czwartek, 27 maja 2010

XX rocznica 1-szych wybor贸w samorz膮dowych - 艢wi臋to demokracji




Ciesz臋 si臋 jak 'cholera'. To by艂o 艣wi臋to! Wybaczcie t臋 emfaz臋, ten radosny j臋zyk.
Sp贸jrzcie na obrazki, kto by艂. Zapami臋tajcie.
W贸jt si臋 do艂o偶y艂 do "intencji". Stowarzyszenie Rzeczpospolita Norwidowska i w贸jt gminy dali po po艂owie. Zaproszenie, aby to by艂o wsp贸lne 艣wi臋to samorz膮dowc贸w, czyli de facto ca艂ej wsp贸lnoty samorz膮dowej mieszka艅c贸w (def. gminy) w Strach贸wce zosta艂o przyj臋te przez bardzo nielicznych.

A jednak to by艂o 艣wi臋to. Dla mnie, ilo艣膰 os贸b na mszy nie mia艂a znaczenie. By艂oby 艣wi臋to, nawet gdyby by艂 tylko ksi膮dz i ja. I B贸g. Chcia艂em bardzo podzi臋kowa膰 za 20 lat samorz膮du. Najwy偶sz膮 form膮, dla ludzi wierz膮cych (w naszym kr臋gu kulturowym) jest ofiara eucharystyczna.
W wa偶nych momentach, w g艂臋bokim wewn臋trznym prze偶ywaniu, i tak nie widz臋 nikogo woko艂o. Widz臋 niebo. Nie musz臋 otwiera膰 oczu.
Z艂o偶y艂em dar o艂tarza - spisane notatki z zak艂adania Solidarno艣ci "Rok 1981, Solidarno艣膰 RI, Strach贸wka", przetykane wpisami z bie偶膮cego bloga, oraz historyczny "List do Papie偶a Jana Paw艂a II", jaki napisali艣my z m艂odzie偶膮 z Legionowa, 25 lat temu. Te dokumenty si臋 uzupe艂niaj膮. M贸wi膮 o warto艣ciach, kt贸rymi si臋 kierujemy przez ca艂e 偶ycie. Wiara i patriotyzm. Ko艣ci贸艂 i Polska. Na obu polach chcemy by膰 aktywni. Samorz膮dno艣膰 jest 藕r贸d艂em 偶ycia, tak wsp贸lnoty parafialnej, jak i wsp贸lnoty gminnej.
Dokumenty s膮 za艂膮cznikiem do Anio艂a Ziemi Wo艂omi艅skiej, kt贸ry z wdzi臋czno艣ci膮 adoruje Najwy偶szego, w imieniu ca艂ej Solidarno艣ci gminnej. Niech te dokumenty b臋d膮 cz臋艣ci膮 historii parafi, na wieki wiek贸w. Wielki w tym udzia艂 mia艂 ks. Mieczys艂aw Iwanicki.

Chcia艂bym jeszczo jedno s艂owo po艣wi臋ci膰 radnemu powiatowemu Krzysztofowi, dw贸ch imion, Kalinowskiemu. Podziwiam tego cz艂owieka. Mia艂 dzisiaj trzy zaproszenia, wszystkie ud藕wign膮艂. By艂 na 艣wi膮tecznej sesji w Wo艂ominie (powiecie), potem na specjalnej, rocznicowej sesji Rady Gminy w Jadowie, i przyjecha艂 na msz臋 艣wi臋t膮 do nas. Strachowianom, zza miedzy, z s膮siednich ulic, wstyd, wstyd, wstyd.
Z rady pedagogicznej Zespo艂u Szk贸艂 im RzN, by艂a Mariola, naucza historii.
Jak poj膮膰 wsp贸lnot臋, jak wiedzie膰, to, co najwa偶niejsze, o spo艂ecze艅stwie lokalnym, w kt贸rym si臋 偶yje, ignoruj膮c dzie艅 jego 艣wi臋ta, zarazem 艣wi臋ta demokracji lokalnej?

Przy kawie i herbacie zrobili艣my sobie po mszy test pt. "co 艂膮czy i co dzieli Polak贸w", opracowany przez GFK Polonia. Najbardziej 艂膮czy Bo偶e Narodzenie, najbardziej dziel膮 sympatie polityczne.

Cudownie do nas przem贸wi艂 B贸g przez czytania liturgiczne, z listu 艣w. Piotra. O nich jutro, ale ju偶 w zwyk艂ym miejscu, na strachowka.republika.pl

Strachowianie, otwarci na Boga i bli藕nich - Dobrze, 偶e jeste艣cie!

sobota, 15 maja 2010

Zaja艣nia艂a chwa艂a Bo偶a (2)






Cud przemienienia. Cud wzrastania ko艣cio艂a. Cud wsp贸lnoty.
Wi臋cej na republice ;->

czwartek, 13 maja 2010

Zaja艣nia艂a chwa艂a Bo偶a (1)








W Trawach zaja艣nia艂a wi臋ksza chwa艂a Bo偶a. Trawy to parafia Przemienienia. Po wielkiej burzy i gradobiciu zaja艣nia艂o S艂o艅ce. Pi臋kno zaja艣nia艂o. U艣miechy. Ko艣ci贸艂 jest wi臋kszy i ludzie szcz臋艣liwsi. Na wiecznej sprawy pami膮tk臋 zapisano w ksi臋gach. Prawda, 偶e mamy wspania艂ego chrze艣niaka!

M贸zg - UKSW - filozofia przyrody







1. Temat 13 konferencji "Obrazy 艣wiata", za sto艂em prof. Anna Latawiec
2. Wej艣cie do auli, mozna dostrzec prof. Grzegorczyka i ks dr Jarka
3. Kontinuum (ciekawa zbie偶no艣膰 z moja my艣l膮 na Rozalinie)
4. Ksi膮dz Jarek w dynamicznej dyskusji
5. Kaplica posrodku campusu UKSW na W贸ycickiego
6. Kaplica wewnatrz: wejd藕, pomy艣l, poadoruj. Znajdziesz w pe艂nej wolno艣ci to, co najwa偶niejsze (Boga, siebie...?).

PS. Wi臋cej,na blogu tekstowym.

艣roda, 28 kwietnia 2010

Kartka z Katynia



Kartka z Katynia

Najdro偶si, Rodzinko, Zbysiu i 呕uczku.
Wyobra藕cie sobie moj膮 oszala艂膮 rado艣膰 z (mego ?) otrzymania, w dniu wczorajszym, pierwszych waszych dw贸ch poczt贸wek, adresowanych jeszcze do Tietkino! Przez tyle miesi臋cy cierpia艂em bezprzyk艂adnie. Jedynym radosnym momentem by艂a poczt贸wka wigilijna drogiego, przezacnego (…). Mo偶e zaczn膮 wkr贸tce dochodzi膰 i pozosta艂e wasze listy, chocia偶 mam dane, 偶e zagin臋艂y. Piszcie co tydzie艅, listy i poczt贸wki na przemian, nale偶y si臋 liczy膰, 偶e nasza korespondencja ginie. Czekam na fotografie! Ostatnio uda艂o mi si臋 wys艂a膰 do Was dodatkowe listy i poczt贸wki, ostatnia nr 6, imieninowa, do najukocha艅szego 呕uczka.
Jak偶e jestem wdzi臋czny Bogu, 偶e ca艂a moja rodzina 偶yje, i 偶e Muzeum ocala艂o. Wielkie szcz臋艣cie, 偶e Zosie艅ka z najbli偶szymi pozostali w Annopolu. Gdzie pomaga: Ole艣, Marynia, ch艂opcy Kapaon贸w itd. Wacek poza listem od rodzic贸w r贸wnie偶 nic nie otrzyma艂 (…)

***

Z pami臋tnika Andrzeja Kr贸la

O majorze (po艣miertnie awansowany na podpu艂kownika) Kazimierzu Jackowskim zachowa艂y si臋 liczne wspomnienia w kronikach rodzinnych, autorstwa Andrzeja Kr贸la. Pisane by艂y w Annopolu. Zar贸wno Kazimierz Jackowski jak i Andrzej Kr贸l dobrze znali j臋zyk rosyjski.

27.9.1939
Kazio przypuszcza, 偶e tu d艂ugo jeszcze pozostaniemy, a my tymczasem mamy zamiar jak najpr臋dzej wyjecha膰.
28.9.1939
O godzinie 12.00 w po艂udnie otrzymali艣my depesz臋 od Kazika tre艣ci nast臋puj膮cej ‘Razem z Olesiem prosimy bezwarunkowo pozosta膰. List wysy艂am.’”
16.10.1939
Kazio wyjecha艂 samochodem do Lublina 6 pa藕dz.”
12.11.1939
Ninka otrzyma艂a z Czerwonego Krzy偶a wiadomo艣膰, 偶e Kazio jest w obozie je艅c贸w (Putivlskim) w ob艂asti Kievskiej, stacja Tetkino, prosi o interwencj臋 w艂adz Muzeum (in偶ynierowie Klarner, Drzewiecki, Ol臋dzki) w ambasadzie sowieckiej i niemieckiej, o wypuszczenie go stamt膮d. Przesy艂a uca艂owania 偶onie i synkom. - Stacja Tiotkino jest na lini kolejowej Kij贸w-Chark贸w, a ob贸z Putivlski pod miastem Putivlem znanym od dawna w historii rosyjskiej jako dzielnica Igora, bohatera „S艂owa o pu艂ku Igora” z XII wieku. „O wietrze, wietrze, czemu Silnem wianiem Chanowi w pomoc id膮 skrzyd艂a twoje? Czemu miotasz strza艂y na lube me woje? Ma艂o偶 ci jeszcze buja膰 po g贸r szczycie. I chwia膰 koraby na morza b艂臋kicie? Czemu偶 wesele rozwia艂e艣 mi dawne? Z wie偶yc Putivla s艂ycha膰 Jaros艂awn臋” - W obozie jest du偶o naszych lekarzy, jedzenie maj膮 dobre, tylko spanie nieszczeg贸lne. – Te wiadomo艣膰 Lolek jutro ma zakomunikowa膰 Muzeum. W zespole zarz膮du najruchliwszy jest in偶. Klarner i przez niego b臋dzie si臋 dzia艂a膰.”
17.11.39
W dniu wczorajszym wieczorem by艂a u nas Ninka ze Zbyszkiem i 呕uczkiem, chcia艂a si臋 dowiedzie膰 jakie kroki zamierza czyni膰 Muzeum w sprawie Kazia. Sama by艂a u Klarnera, kt贸ry ma poczyni膰 pewne zabiegi w Berlinie przez kogo艣. Ja radzi艂em poczyni膰 jeszcze starania za po艣rednictwem Olesia w ambasadzie Ameryka艅skiej, w艂a艣ciwie przez delegacje ameryka艅sk膮, kt贸ra ma nie za d艂ugo przyby膰 do Warszawy z pomoc膮 dla miejscowej ludno艣ci.
26.11.39
Wicher uderzy艂 w nasz膮 rodzin臋: Kazio w niewoli, Stach bez 艣rodk贸w, Ole艣 bez syna, Niusia bez dachu, my bez emerytury, ciocia Wandzia bez domu, Pieczarowie bez pracy, Osi艅ski w niewoli, Janka Grabowska bez m臋偶a, Budzy艅scy bez posady i nie zanosi si臋 na poprawienie losu.
20.12.39
Marysie艅ce wczoraj i dzisiaj 艣ni艂 si臋 Kazio po cywilnemu, dawa艂 dzisiaj 20 z艂otych, ale Marysie艅ka powiedzia艂a, 偶eby da艂 to Niusi. Mo偶e wraca z niewoli, a w ka偶dym razie marzy o powrocie na 艂ono rodziny.
21.12.39
Marysie艅ce 艣ni艂a si臋 dzisiaj ciocia Wandzia mizerna i w 偶a艂obie. M贸wi艂a, 偶e jest bezdomna, ale podobno i na tamtym 艣wiecie nic nie ma. Mo偶e traci wiar臋 przy dzisiejszych, ci臋偶kich warunkach egzystencji. Zosi 艣ni艂o si臋 wiele os贸b. Przede wszystkim mama na licznym przyj臋ciu urz膮dzonym przez Niusi臋 w naszym mieszkaniu na 艢niadeckich, potem Ninka w radosnym nastroju, Jadzia w 艂贸偶ku. Przyszed艂 w charakterze konkurenta do niej niejaki pan Stankiewicz. Marysie艅ce poza ciocia Wandzi膮 艣ni艂o si臋 mn贸stwo kr贸w w naszym ogrodzie na wsi, kt贸re jakoby przys艂a艂 Kazio. Krowy by艂y 艂adne i weso艂e.
29.12.39
Dzisiaj po obiedzie zaszed艂em do Ninki Jackowskiej. Widzia艂em si臋 z ni膮 i z ch艂opcami. Wyp艂aci艂em jej prezent imieninowy dla Kazia i 呕uczka.
30.12.39
Rano widzia艂em si臋 z Jadzi膮 Osi艅sk膮 w sklepie (…) a nast臋pnie z m艂odymi Osi艅skimi. Na obiedzie by艂em najpierw u Osi艅skich o 2.00, a potem o 4.00 u Niusi.
31.12.39
Przed wyj艣ciem na obiad byli u nas Jadzia Osi艅ska z Tadzikiem i Ole艣 Jackowski.
Ko艅czy si臋 dzisiaj rok stary, rok kl臋ski narodu naszego i dotychczasowego rz膮du. Zamilk艂a prasa i literatura nasza, ucich艂y dzwony Ko艣cio艂贸w naszych, opustosza艂y uczelnie 艣rednie i wy偶sze, bezczynnymi sta艂y si臋 urz臋dy nasze, armia rozbita, kraj ca艂y zaj臋ty przez zwyci臋zc贸w, miasta zrujnowane, domy zgruzowane, cmentarze na ulicach i placach, kredyt upad艂, banki niewyp艂acalne, pieni臋dzy brak, transportu nie ma, o produkty 偶ywno艣ciowe i odzie偶owe coraz trudniej, bieda og贸lna przy jednoczesnym wzro艣cie dro偶yzny, inteligencja pozbawiona pola pracy powoli zamiera.
Daj Bo偶e, alby nowy rok 1940 by艂 pomy艣lniejszy, chocia偶 jak m贸wi膮 nigdy nie jest tak 藕le aby nie mog艂o by膰 gorzej lub lepiej. Spodziewamy si臋 偶e Kazio i Wacek wr贸c膮 cali i zdrowi.
23.02.1940
Zosi 艣ni艂 si臋 powr贸t Kazia i Wacka z niewoli
19.04.40
Otrzymali艣my wiadomo艣ci z Warszawy i odpis listu Kazia.
24.04.40
Targ w Jadowie, Zosia da艂a kart臋 do Kazia pani Zygmuntowej, do wys艂ania przez pani膮 Nadolsk膮.
04.08.40 - Niedziela.
Dzi艣 w Jadowie zosta艂a odprawiona Msza 艢wi臋ta na intencj臋 powrotu Kazia z niewoli Bolszewickiej.
05.03.41
Pani Janka otrzyma艂a od swej stryjecznej siostry wezwanie do przyjazdu do Warszawy, bo chyba nie prze偶yje ciosu kt贸ry j膮 spotka艂- m膮偶 jej umar艂 w obozie jenieckim. W Nowym Kurierze Warszawskim wci膮偶 si臋 czyta nekrologi o inteligencji, kt贸ra rozsta艂a si臋 z 偶yciem w tych obozach.
06.03.41
Dzi艣 艣ni艂o mi si臋, 偶e Kazio powr贸ci艂 z niewoli bolszewickiej, 偶e tam rozwesela艂 wszystkich swoim z艂otym humorem, ale o swoich duchowych prze偶yciach nic nie chcia艂 m贸wi膰. Mama i ojciec Jackowscy cieszyli si臋 z powrotu Kazia i oboje byli w radosnym nastroju. Ojciec m贸g艂 chodzi膰 sam bez niczyjej pomocy. Marysie艅ka cz臋stowa艂a Kazia i mnie ciastkami migda艂owymi. By艂o to jakby w mieszkaniu rodzic贸w.
***
Kim by艂 Kazimierz Jackowski.

Urodzi艂 si臋 w rodzinie Emilii i Aleksandra Jackowskiego. Jego matka by艂a siostr膮 cioteczn膮 Boles艂awa Prusa, a ojciec dyrektorem drukarni poligrafii magistratu Warszawskiego. Jego bratem by艂 rze藕biarz Stanis艂aw, drugi, Aleksander (zwany Olesiem) pracownikiem ministerstwa spraw zagranicznych i ojcem profesora Aleksandra Jackowskiego, historyka sztuki ludowej, antropologa kultury. Siostrami by艂y: Maria Kr贸lowa, Emilia Kapaonowa (zwana Niusi膮) i Zosia, osoba ci臋偶ko chora. 呕ona Kazimierza Jackowskiego mia艂a na imi臋 Janina (zwana Nink膮). Mieli dw贸ch syn贸w, Zbyszka (zwanego Zbysiem) i Kazika (zwanego 呕uczkiem). 呕uczek w czasie niewoli ojca mia艂 lat 14.
Ojcem chrzestnym Kazimierza Jackowskiego by艂 Boles艂aw Prus. Kazimierz s艂u偶y艂 w wojsku Polskim, studiowa艂 we Lwowie i Monachium, doszed艂 do stopnia majora (po艣miertnie awansowany na podpu艂kownika). Major Jackowski organizowa艂 s艂u偶by radiotelegraficzne Wojska Polskiego (pe艂ni艂 funkcj臋 szefa radiotelegrafii przy Naczelnym Dow贸dztwie)i wsp贸艂pracowa艂 przy zak艂adaniu Polskiego Radia. Przed wojn膮 za艂o偶y艂 i prowadzi艂 Muzeum Techniki (dawniej Muzeum Techniki i Przemys艂u), kt贸re obecnie nazwane jest jego imieniem.
Kazimierz Jackowski ze swoj膮 rodzin膮 cz臋sto przebywa艂 w Annopolu. Siostrze艅cy i siostrzenice byli w niego zapatrzeni. Zachowa艂y si臋 ich dzieci臋ce marzenia z 1923 roku: „Ja Marychna Kapaon贸wna chc臋 by膰 typem babuni. A wi臋c: zawsze czysta, energiczna, weso艂a i dobra. M膮偶 m贸j ma by膰 typem wujka Kazia: szatyn wojskowy (…) Ja Aleksander Kapaon mam obecnie lat 12 i p贸艂. Jak b臋d臋 du偶ym b臋d臋 in偶ynierem wojskowym, typ wujka Kazia (…) Ja Jan Kapaon mam obecnie lat 11. Jak b臋d臋 du偶ym b臋d臋 ksi臋dzem wojskowym, b臋d臋 mieszka艂 w Annopolu, Ko艣ci贸艂 b臋dzie w lesie wujka Adzika. Miejsce b臋dzie wprost Marysina, b臋d臋 na wz贸r ksi臋dza Ignacego Skorupki, b臋d臋 mieszka艂 w domu wujka Adzika i cioci Mani(…) Ja Jadwiga Kapaon贸wna mam obecnie lat 9 i p贸艂 b臋d臋 typem cioci Mani, m臋偶a chc臋 mie膰 in偶yniera wojskowego, szatyn, niebieskie oczy, typ wujka Kazia, b臋dzie si臋 nazywa艂 Zbigniew.’’

Wiersz Marii Kr贸lowej
dla brata Kazimierza, 1921 r

(streszczenie)

Kochany braciszku!

C贸偶 m贸j Kaziu s艂ycha膰 z Tob膮
Gdy jedziesz si臋 leczy膰
Masz 偶on臋 i syna -
艢mia艂o id藕 przez 偶ycie.
Ty艣 wojskowy, major prawie
Nadzieja narodu.
Ty tak lubisz by膰 radosny
I o wszystkich my艣lisz
Rozweseli膰 chc臋 Ci臋 troch臋
Bo Ci smutno przecie偶
Pozostawi膰 艂adn膮 偶on臋
I prze艣liczne dzieci臋
Opiek膮 ich otoczymy
Kazio mi艂y - gdy powr贸cisz
Znajdziesz ich w porz膮dku.

***
Wiersz Kazimierza
na imieniny siostry Marii

08.09.1911

Rachunek w mej g艂owie
A nie g艂upie wiersze
Nie lubi臋 rymarzy
To me zdanie pierwsze

艢cis艂o艣膰 w mojej mowie
Wywody nied艂ugie
Nie lubi臋 blagier贸w
To me zdanie drugie

Pos膮偶ki to rzeczy
Bez u偶ytku wiecie
Nie ceni臋 rze藕biarzy
To me zdanie trzecie

P艂贸tna malowane
Mniej ni偶 czyste warte
Nie lubi臋 malarzy
To me zdanie czwarte

Miasto zamiast z艂ej tandety
Wol臋 puste k膮ty
Nie lubi臋 partaczy
To m贸j wyw贸d pi膮ty

Kocham braci, siostry
A szczeg贸lnie Mani臋
呕ycz膮c jej pociechy
To me sz贸ste zdanie.

(po. in偶.woj. Kazio)

PS.
Kartki nie znalaz艂em w archiwach rodzinnych, ale w internecie, by艂 wystawiony par臋 lat temu na Allegro. Kto艣 sprzedawa艂, kto艣 kupi艂.
Tre艣膰, spos贸b i czas odnalezienia wirtualnego 艣ladu z Katynia wywo艂uj膮 ciarki na plecach.
Wacek, to porucznik Wac艂aw Osi艅ski, krewny Kazimierza, tak偶e zgin膮艂 w Katyniu.
(Nie jestem grafologiem, odcyfrowywanie tre艣ci obarczone jest prawdopodobie艅stwem. Ca艂kiem czytelny adres i nadawca, cyrylic膮: Jackowski, smole艅ska ob艂ast, stacja Kozielsk, CCCP).

poniedzia艂ek, 26 kwietnia 2010

Ela - Norwidolog z UAM




Cyprian Norwid promieniuje na nas poprzez mi艂o艣nik贸w i znawcow.