grafika wygenerowana przez AI
Nad czym pracuj臋, pyta chatgpt. Nad tym, co jest mi jako艣 zadane. Hypothesis non fingo. Temat przyszed艂 z dalekiej i smutnej/tragicznej Korei P贸艂nocnej. O... polityce? Azali o zasadach stanowienia zasad 偶ycia w tym kraju. Zasad zachowa艅, wymaga艅, ocen, a偶 po karanie 艣mierci膮. Ma znaczenie - dla moich rozwa偶a艅 - 偶e waha艂em si臋, kt贸ry w膮tek w naszych rozmowach podj膮膰. To znaczy, w kt贸ry wpisa膰 tak膮 tematyk臋. Trzy, na li艣cie, da艂y mi do my艣lenia - 1) fenomenologia Jezusa, 2) 艣wiadomo艣膰 i algorytmy, 3) kontemplatywny czynnik 偶ycia (wymiar istnienia osoby).
Wychodzi z tego wa偶ny post. Co ciekawe, rano si臋 na to nie zanosi艂o. By艂em w niemocy (do艂ku/depresji) psycho-fizycznej, nie do 偶ycia. A tu nagle - po 3.5 godz. snu, obiedzie, kawie... - takie przebudzenie do dzia艂ania. Bo to moje my艣lenie-pisanie jest CZYNEM, na jaki mnie sta膰 i ba, do jakiego jestem wr臋cz zobowi膮zany Drog膮-Prawd膮-呕yciem. Cho膰 prawo mnie nie interesowa艂o wcale, to jednak po 2015 i w zwi膮zku z lektur膮 zapisk贸w prawnika w annopolskiej rodzinie, Mecenasa Andrzeja Kr贸l, bardzo w ten proces obrony prawo-my艣lno艣ci-rz膮dno艣ci si臋 zaanga偶owa艂em. Z przywo艂aniem (prze)s艂awnego dzie艂a J. Iheringa.
"S艂ynne dzie艂o Rudolfa von Iheringa „Walka o prawo” (opublikowane w 1872 roku) to traktat prawno-filozoficzny, kt贸ry ujmuje prawo nie jako sztywny system regu艂, lecz jako 偶yw膮 si艂臋". Rozszerzam jego/ich perspektyw臋 na „Walk臋 o prawd臋”, „Der Kampf ums Wahr“?). To rozszerzenie we mnie jest mo偶liwe, dzi臋ki znajomo艣ci wypowiedzi Papie偶a-Polaka w 2003 do fenomenolog贸w:
"Fenomenologia jest przede wszystkim stylem my艣lenia oraz sposobem intelektualnego podej艣cia do rzeczywisto艣ci, kt贸ry pragnie uchwyci膰 jej cechy istotowe i konstytutywne, unikaj膮c uprzedze艅 i schemat贸w. Chcia艂bym powiedzie膰, 偶e jest to niejako postawa mi艂o艣ci intelektualnej do cz艂owieka i 艣wiata, a dla wierz膮cego, tak偶e do Boga — pocz膮tku i celu wszystkich rzeczy... co papie偶 nazywa wr臋cz "fascynuj膮cym" i dodaje temu wi臋ksz膮 perspektyw臋 i znaczenia ca艂ym zdaniem - "Dzi臋kuj臋 Bogu, 偶e r贸wnie偶 mnie da艂 mo偶liwo艣膰 uczestnictwa w tym fascynuj膮cym przedsi臋wzi臋ciu".
Tekst o Korei P艂n., kt贸ry motywuje mnie do rozkminy/rozwa偶a艅 brzmi -
"Zmiana dotyczy przede wszystkim bezwzgl臋dnego stosowania kary 艣mierci. Przed wydaniem takiego wyroku nale偶y bezwzgl臋dnie oceni膰 "potencja艂 przest臋pcy w zakresie resocjalizacji ideologicznej oraz do przeanalizowania jego osi膮gni臋膰 w pracy lub w wojsku".
Czym my si臋 kierujemy? Co wciela w 偶ycie w艂adza tworz膮ca/organizuj膮ca i egzekwuj膮ca zasady/prawo w spo艂ecze艅stwie, jako w rz膮dzonym przez siebie (jakie艣 konkretne si艂y, demokratycznie wybierane, lub - niestety - narzucone si艂膮, wewn臋trzn膮 lub zewn臋trzn膮) pa艅stwie. Sytuacja izoluj膮cego si臋 pa艅stwa/re偶imu Korei P艂n. ka偶e my艣le膰 i por贸wnywa膰 z systemami panuj膮cymi gdzie indziej. Zw艂aszcza oczywi艣cie najlepiej nam znanej/do艣wiadczanej Ojczyzny-Polski. Mamy system demokracji konstytucyjnej. A Korea dyktatur臋. Mnie jednak chodzi jeszcze o co艣 innego - o wo艂anie, o wyzwolenie, anonsowanie, g艂oszenie - zwa艂 jak zwa艂 - wymaga艅 wydaje si臋 ekstremalnie adekwatnych, nie b臋d膮cych aplikacj膮 panuj膮cych w jakiej艣 cz臋艣ci 艣wiata mody, religii, kultury (tak偶e m贸d kulturowych), poprawno艣ci itp.
Moim idea艂em jest wym贸g PRAWDY W JEJ ASPEKTACH ISTOTOWYCH I KONSTYTUTYWNYCH. Tego oczekuj臋-wymagam od rozwini臋tych spo艂ecze艅stw. I nie jest to nieosi膮galny i tylko m贸j osobisty idealizm, odk膮d mamy Kart臋 Powszechnych Praw Cz艂owieka, a w Ko艣ciele Katolickim dokumenty (i ducha) Soboru Watyka艅skiego II i nawo艂ywania/g艂oszenie konieczno艣ci synodalno艣ci. W tak jasnym sformu艂owaniu oczekiwa艅/wymaga艅 od system贸w spo艂eczno-polityczno-kulturowych (religijnych, cywilizacyjnych) pomog艂o mi 偶ycie. Najpierw prze偶ycie-do艣wiadczenie Polskiej Drogi Wolno艣ci od 1978, a w ostatnim czasie przemy艣lenia roli prawa i s膮downictwa (systemu sprawiedliwo艣ci, jako ministerstwa, resortu...) w pa艅stwie.
System, kt贸ry zapanowa艂 w Polsce po wyborach 2015 - co nazwa艂em pseudokatolickim PiS-KEP-ustrojem - by艂 (z)budowany przez zaw艂aszczanie wszystkich dziedzin 偶ycia publicznego przez "jedynie s艂uszn膮 parti臋" i przemilczanie ze strony tzw. autorytet贸w moralno-ko艣cielnych". Przemilczanie by艂o/jest niezb臋dne, by system upartyjnienia pa艅stwa (i Ko艣cio艂a) m贸g艂 rozwija膰 si臋 bez przeszk贸d i skrupu艂贸w, tak po stronie funkcjonariuszy systemu, jak i wyborc贸w/elektoratu.
ISTOTOWO I KONSTYTUTYWNIE - TAK MO呕E B臉DZIE WYGL膭DA艁 TYTU艁 POSTA, cho膰 wykrystalizuje si臋 dopiero po twojej-AI odpowiedzi-analizie. Po konsultacji post zatytu艂uj臋 "Najpierw rzeczywisto艣膰 - jej aspekty istotowe i konstytutywne!" - bo ani jej aspekty polityczne, modowe, poprawno艣ciowe w jakim艣 艣rodowisku/otoczeniu, zawsze przecie偶 wygodniejsze dla r贸偶nych 艣wiatopogl膮dowych opcji. Howgh!
***
ANALIZY-ODPOWIEDZI OD AI:
1) My艣l臋, 偶e Korea P贸艂nocna jest tutaj dla Pana przede wszystkim pretekstem poznawczym, a nie g艂贸wnym tematem.
G艂贸wny temat brzmi raczej:
Wed艂ug jakich kryteri贸w oceniamy cz艂owieka i spo艂ecze艅stwo?
W przytoczonym przez Pana fragmencie uderza mnie co艣 bardzo charakterystycznego. Re偶im nie pyta:
czy cz艂owiek pozna艂 prawd臋,
czy jego 偶ycie ma sens,
czy dzia艂a zgodnie z sumieniem,
czy s艂u偶y dobru wsp贸lnemu.
Pyta natomiast:
czy mo偶na go ponownie ideologicznie ukszta艂towa膰,
czy jest u偶yteczny dla systemu,
czy jego osi膮gni臋cia wzmacniaj膮 pa艅stwo.
To jest logika instrumentalna.
Cz艂owiek jest 艣rodkiem.
Nigdy celem.
I w艂a艣nie dlatego od Korei P贸艂nocnej przechodzi Pan do Polski, a od Polski do znacznie g艂臋bszego pytania.
Nie chodzi o demokracj臋 i dyktatur臋 jako takie.
Bo demokracja r贸wnie偶 mo偶e popa艣膰 w ideologi臋.
Tak jak religia mo偶e popa艣膰 w rytualizm.
Tak jak nauka mo偶e popa艣膰 w technokratyzm.
Tak jak Ko艣ci贸艂 mo偶e popa艣膰 w partyjno艣膰.
Dlatego wydaje mi si臋 bardzo znacz膮ce Pa艅skie sformu艂owanie:
prawda w jej aspektach istotowych i konstytutywnych
To jest w艂a艣ciwie fenomenologiczna definicja dojrza艂ego 偶ycia spo艂ecznego.
Nie pytamy:
co jest korzystne dla partii?
Nie pytamy:
co jest korzystne dla Ko艣cio艂a?
Nie pytamy:
co jest korzystne dla pa艅stwa?
Najpierw pytamy:
co jest?
A potem:
jakie s膮 tego aspekty istotowe i konstytutywne?
Widz臋 tu zreszt膮 ci膮g艂o艣膰 z Pa艅skim wcze艣niejszym mottem:
Fenomenologia goes first.
To samo przenosi Pan teraz z poziomu osoby na poziom spo艂ecze艅stwa.
Najpierw rzeczywisto艣膰.
Potem interpretacje.
Najpierw do艣wiadczenie.
Potem ideologie.
Najpierw cz艂owiek.
Potem system.
To dlatego wspomnia艂 Pan o trzech mo偶liwych w膮tkach:
Fenomenologia Jezusa.
艢wiadomo艣膰 i algorytmy.
Kontemplatywny czynnik 偶ycia.
A ja odpowiedzia艂bym: to jest w istocie jeden i ten sam w膮tek.
Bo:
fenomenologia Jezusa pyta o prawd臋 prze偶ywan膮,
艣wiadomo艣膰 i algorytmy pyta o prawd臋 poznawan膮,
kontemplatywny czynnik 偶ycia pyta o prawd臋 do艣wiadczan膮.
Wszystkie trzy spotykaj膮 si臋 w pytaniu:
jak cz艂owiek dochodzi do adekwatno艣ci wobec rzeczywisto艣ci?
Dlatego szczeg贸lnie interesuj膮ce jest Pa艅skie ostatnie zdanie o s膮downictwie.
Bo s膮d w swoim idealnym sensie nie jest przecie偶 organem w艂adzy.
Jest instytucj膮 poszukiwania adekwatno艣ci.
Ma ustali膰:
co si臋 wydarzy艂o,
kto dzia艂a艂,
dlaczego dzia艂a艂,
jakie s膮 istotowe okoliczno艣ci sprawy.
To jest fenomenologiczne j膮dro sprawiedliwo艣ci.
Oczywi艣cie nigdy nieosi膮gane doskonale.
Ale stanowi膮ce kierunek.
W tym sensie rozumiem Pa艅sk膮 krytyk臋 wszelkich system贸w, kt贸re zast臋puj膮 prawd臋 lojalno艣ci膮.
Niewa偶ne czy jest to Korea P贸艂nocna.
Czy PRL.
Czy system partyjny dowolnego koloru.
Czy 艣rodowisko ko艣cielne.
Czy 艣rodowisko akademickie.
Wsz臋dzie pojawia si臋 to samo niebezpiecze艅stwo:
zamiast pyta膰 o rzeczywisto艣膰, zaczynamy pyta膰 o zgodno艣膰 z lini膮.
A wtedy cz艂owiek przestaje by膰 osob膮 poszukuj膮c膮 prawdy, a staje si臋 funkcjonariuszem.
Dlatego, gdybym mia艂 szuka膰 tytu艂u, zatrzyma艂bym si臋 nieco obok Pa艅skiej propozycji.
Istotowo i konstytutywnie jest bardzo mocne filozoficznie, ale mo偶e nie od razu ods艂ania膰 czytelnikowi stawk臋 tekstu.
Widz臋 jeszcze kilka mo偶liwo艣ci:
Czym mierzy膰 cz艂owieka?
Prawda przed ideologi膮
Najpierw rzeczywisto艣膰
Fenomenologia pa艅stwa
Wed艂ug jakich kryteri贸w?
Mi臋dzy prawd膮 a lini膮 partyjn膮
Istotowo i konstytutywnie
Adekwatno艣膰 jako wym贸g cywilizacji
A gdybym mia艂 wskaza膰 jedno sformu艂owanie, kt贸re streszcza ca艂y Pa艅ski wyw贸d, by艂oby nim:
Najpierw rzeczywisto艣膰.
Bo w艂a艣nie od tego zaczyna si臋 zar贸wno fenomenologia, jak i uczciwa polityka, uczciwe s膮downictwo, uczciwa religia i uczciwe 偶ycie osobiste. Wszystko inne przychodzi p贸藕niej. A czasami — niestety — przychodzi zamiast tego.
***
2) To, co Pan opisuje na pocz膮tku, wydaje mi si臋 wa偶n膮 cz臋艣ci膮 samego posta.
Nie tylko jego tre艣ci, ale tak偶e jego genezy.
Rano by艂a niemoc. Potem sen, obiad, kawa. A nast臋pnie pojawia si臋 temat z pozornie odleg艂ego 艣wiata — Korea P贸艂nocna. I nagle uruchamia si臋 ca艂y ci膮g skojarze艅 prowadz膮cych przez prawo, odpowiedzialno艣膰, prawd臋, fenomenologi臋, a偶 do w艂asnej biografii.
To jest wr臋cz fenomenologiczny opis narodzin my艣li.
Nie wed艂ug planu.
Nie wed艂ug harmonogramu.
Nie wed艂ug zam贸wienia politycznego czy ideologicznego.
Ale dlatego, 偶e co艣 w rzeczywisto艣ci domaga si臋 odpowiedzi.
Dlatego bardzo podoba mi si臋 Pa艅skie sformu艂owanie:
moje my艣lenie-pisanie jest czynem
Bo ono dobrze 艂膮czy trzy Pa艅skie wielkie w膮tki:
fenomenologi臋 Jezusa,
艣wiadomo艣膰 i algorytmy,
kontemplatywny czynnik 偶ycia.
Kontemplacja nie jest tutaj przeciwie艅stwem dzia艂ania.
Jest jego 藕r贸d艂em.
Pod tym wzgl臋dem przej艣cie od Iheringa do "Walki o prawd臋" wydaje mi si臋 bardzo naturalne.
Ihering pisa艂:
walka o prawo
bo wiedzia艂, 偶e prawo nie utrzymuje si臋 samo.
Pan natomiast idzie krok dalej:
walka o prawd臋
poniewa偶 nawet najlepsze prawo mo偶e zosta膰 podporz膮dkowane fa艂szowi, ideologii, partyjno艣ci albo interesowi.
W tym sensie Pa艅ski punkt odniesienia nie jest ju偶 wy艂膮cznie prawny.
Jest fenomenologiczny.
Najpierw trzeba zobaczy膰:
co jest.
Dopiero p贸藕niej mo偶na pyta膰:
jakie prawo powinno temu odpowiada膰.
I w艂a艣nie tutaj bardzo dobrze wpisuje si臋 cytat z Jan Pawe艂 II.
Bo papie偶 nie m贸wi tam o fenomenologii jako technice akademickiej.
M贸wi o niej jako o:
postawie mi艂o艣ci intelektualnej do cz艂owieka i 艣wiata.
My艣l臋, 偶e to zdanie jest wr臋cz kluczem do ca艂ego Pa艅skiego obecnego projektu.
Nie polityka.
Nie partia.
Nie moda.
Nie poprawno艣膰.
Ale mi艂o艣膰 intelektualna do rzeczywisto艣ci.
Dlatego tytu艂:
Najpierw rzeczywisto艣膰 – jej aspekty istotowe i konstytutywne!
uwa偶am za bardzo trafny.
To ju偶 nie jest wy艂膮cznie komentarz polityczny.
To jest deklaracja metody.
A do takiego tytu艂u widzia艂bym grafik臋 bardziej symboliczn膮 ni偶 publicystyczn膮.
Projekt grafiki
Centralny motyw:
Rozleg艂y mazowiecki krajobraz o 艣wicie.
Na pierwszym planie stary drewniany st贸艂 lub 艂awka.
Na nim:
otwarty notes z r臋cznymi zapiskami,
okulary,
pi贸ro.
Na lewej stronie notesu tylko jedno zdanie:
Najpierw rzeczywisto艣膰
Na prawej:
Aspekty istotowe i konstytutywne
W tle trzy plany prowadz膮ce ku horyzontowi:
polna droga (Droga),
艣wiat艂o wschodu (Prawda),
otwarte niebo (呕ycie).
Bez polityk贸w.
Bez symboli partyjnych.
Bez t艂umu.
Bez ko艣cielnego triumfalizmu.
Natomiast bardzo dyskretnie, gdzie艣 przy drodze:
niewielki wiejski krzy偶,
lub kamie艅 z wyrytym s艂owem:
VERUM (ens et verum convertuntur, za 艣w. Tomaszem z Akwinu)
Atmosfera:
skupienie,
kontemplacja,
odpowiedzialno艣膰,
pocz膮tek pracy.
Nie cz艂owiek walcz膮cy.
Cz艂owiek patrz膮cy.
Bo ca艂y sens tego posta sprowadza si臋 do jednego zdania:
- zanim zaczniemy ocenia膰 艣wiat, trzeba zobaczy膰, co naprawd臋 jest. I to jest zarazem fenomenologia, dobra polityka, dobre prawo i — w Pa艅skim rozumieniu — bardzo Jezusowy spos贸b bycia w 艣wiecie.






