Trzy programy telewizyjne z udzia艂em genera艂a Jaruzelskiego mam przed oczami. Ponad rok temu w „Teraz My” (TVN), p贸藕niej u Lisa (TVP2), i ostatni czwartek w „Punkcie widzenia” (TVP2). Pierwszy mnie poruszy艂, drugi znudzi艂, trzeci zaciekawi艂. W „Teraz My” zobaczy艂em zak艂amanego starca. U Lisa by艂a wazelina. Wczoraj kultura i galanteria.
Zak艂amany starzec to ostre okre艣lenie, mo偶e za ostre, trudno znale藕膰 adekwatne. Us艂ysza艂em wtedy pokr臋tne odpowiedzi. O zachowaniu na pogrzebie matki najbardziej. Zosta艂 przed ko艣cio艂em, nie wszed艂, bo chcia艂 by膰 lojalny wobec 偶o艂nierzy. By艂 ich zwierzchnikiem i ... doktryny antyreligijnej. To jest dla mnie s艂aby punkt w jego wyja艣nieniach. Wobec kogo i czego bywa艂 lojalny przez ca艂e 偶ycie?
W "Punkcie widzenia" pad艂o pytanie o drog臋 przemiany z anty-rosyjskiej na pro. Dziadek powstaniec 1863, ojciec legionista 1920, zes艂a艅cy syberyjscy, ojciec tam zmar艂, on sam dosta艂 szko艂臋 偶ycia. W dzieci艅stwie by艂 ministrantem, przez 6 lat chodzi艂 do szk贸艂 katolickich prowadzonych przez zakon Marian贸w na Bielanach w Warszawie.
Nie us艂ysza艂em dobrej odpowiedzi. Ja pytam o to samo, o drog臋 przemiany. Mam swoja prost膮 teori臋 - blask (splendor) kariery. 呕eby zrobi膰 karier臋 trzeba by艂o przylgn膮膰 do drugiej strony i by膰 im ca艂kowicie lojalnym. Najbardziej mnie interesuj膮 implikacje filozoficzno-艣wiatopogl膮dowe jego przemian.
Pad艂o pytanie ze strony redaktora - „Czy jest pan nadal cz艂owiekiem wierz膮cym”. Genera艂 najpierw pochwali艂 ko艣ci贸艂, jego zas艂ugi dla Polski, ewangeli臋 i Kazanie na G贸rze, potem wyzna艂, 偶e osobistej wiary ju偶 w nim nie ma. Nic nadzwyczajnego, ka偶dy ma wolno艣膰 w sprawach 艣wiatopogl膮dowych.
Dlaczego na tej kwestii koncentruj臋 swoj膮 uwag臋? Bo tu upatruj臋 藕r贸d艂o takich postaw jak lojalno艣膰, wierno艣膰, honor itd. Jestem lojalny wobec czego艣 (kogo艣) z kim zwi膮za艂em sw贸j los. Skoro zwi膮za艂 si臋 z drug膮 stron膮 historii w艂asnej i rodzinnej... To jest najs艂abszy punkt jego 偶yciorysu. Pewnie 艣wiadomie i nie艣wiadomie stara si臋 usprawiedliwia膰 nie tylko przed historykami i politykami, ale chyba najbardziej wobec przodk贸w. Przej艣cie na stron臋 materialistycznego ateizmu mo偶e go, w jego w艂asnych oczach, usprawiedliwia膰 wobec przodk贸w, religijnych patriot贸w. Kocham was nadal, ale 偶yjemy, jeste艣my, nale偶ymy do dw贸ch r贸偶nych 艣wiat贸w. W r贸偶nych 艣wiatach jest r贸偶ne poczucie wierno艣ci, honoru, patriotyzmu (od s艂owa "pater" - ojciec), odpowiedzialno艣ci... Ot, taka moja prosta teoryjka dla trudnych 偶yciorys贸w.
Genera艂 jest inteligentny, ale wybi贸rczy. Bierze to, co mu odpowiada na danym etapie 偶ycia. Jak zrozumie膰 lojalno艣膰 wobec aktualnych uk艂ad贸w, i brak wierno艣ci warto艣ciom wi臋kszym, starszym, uniwersalnym? W TVN bardzo si臋 denerwowa艂 pytaniami o 偶ycie osobiste, a na wszystkie przyk艂ady mord贸w politycznych za jego rz膮d贸w odpowiada艂 „zbieg okoliczno艣ci, przypadek”. Podobnie zbyt prosto(prostacko?) kwitowa艂 sw贸j udzia艂 w inwazji w Czechos艂owacji i strzelanie do ludzi na Wybrze偶u 1970. Wszystko co z艂e, to wypadek przy pracy. A lojalno艣膰 wobec bezbronnych ofiar, wierno艣膰 warto艣ciom, honor 偶o艂nierza i patriotyzm, honor syna wreszcie? W Czechach nie maja w膮tpliwo艣ci, kto po roku 1968 jest bohaterem i patriota, a kto s艂u偶alcem i zdrajc膮. Palach nie m贸g艂 znie艣膰 zdrady i nikczemno艣ci i si臋 spali艂 ca艂y. W Polsce ofiar臋 ca艂opaln膮 ze swojego 偶ycia z艂o偶y艂 Ryszard Siwiec. Genera艂owie otrzymali ga偶e i awanse. Funkcjonariusze zbrodniczych re偶im贸w te偶 si臋 t艂umaczyli wype艂nianiem rozkaz贸w i lojalno艣ci膮. Zostali os膮dzeni. Genera艂 Jaruzelski nie tylko rozkazy wykonywa艂, on rozkazy wydawa艂.
Czy s艂owo „przepraszam” za stan wojenny, w kontek艣cie ca艂ego 偶yciorysu, jest adekwatne? podziwiam Palacha, jestem dumny z ulicy Ryszarda Siwca w Pradze. Nie chcia艂bym chodzi膰, ani mieszka膰 na ulicy genera艂a Jaruzelskiego.
Czy na pewno nie odpowiada si臋 za to, jakim re偶imom i system si臋 s艂u偶y? Jakim warto艣ciom? Czy dzisiaj jest do pomy艣lenia uzna膰 kogo艣, kto s艂u偶y systemowi, kt贸ry 艂amie prawa cz艂owieka, za bohatera? Za patriot臋? Ruszmy te dylematy, bo sami wpadniemy w podobne pu艂apki.
Kiedy t艂umaczy stan wojenny, przywo艂uje daty: 4 listopada – spotkanie z prymasem Glempem i Wa艂臋s膮, 12 grudnia - „偶e mo偶na by艂o jeszcze wszystko powstrzyma膰 do ostatniej chwili”. Te偶 mam te daty zapisane w swoim notatniku "Rok 1981 - Ziarno Solidarno艣ci". Ale z zupe艂nie innej strony. Od strony nadziei. 12 grudnia by艂em na Jasnej G贸rze. Dzi臋kowali艣my za zako艅czenie strajku student贸w. By艂 w tym pomys艂 ks. prof. Helmuta Jurosa, podsuni臋ty prymasowi. Studenci ATK (dzisiaj UKSW) zaakceptowali. W tamtych dniach 偶y艂em rado艣ci膮 i nadziej膮 rodz膮cej si臋 polskiej podmiotowo艣ci, kt贸ra wyra偶a艂a si臋 w powstaj膮cej Konferencji (wsp贸lnoty) Rektor贸w Wy偶szych Uczelni i trwaj膮cego Kongresu Kultury Polskiej .
Genera艂 koncentruje si臋 bez reszty na zagro偶eniach, z wymy艣lonym „wieszaniem polskich komunist贸w”. On nie widzi nawet, 偶e tym nas obra偶a. Potwierdza, 偶e 偶yjemy w dw贸ch 艣wiatach, w dw贸ch Polskach, dw贸ch patriotyzmach. Tu le偶y zdech艂y pies pogrzebany. W jego przemianie - kiedy zmieni艂 艣wiatopogl膮d, bo by艂o mu to potrzebne dla robienia kariery. Potem ju偶 nie b臋dzie w stanie rozumie膰 ani matki, ani ojca, ani proch贸w przodk贸w. Przeszed艂 na drug膮 stron臋. Pozostanie jej lojalny, bo tak kaza艂a logika kariery 偶yciowej.
Genera艂 nie b臋dzie potem w stanie rozumie膰 tego, czym 偶y艂em ja: rado艣ci膮 i nadziej膮. Nie b臋dzie ju偶 w stanie rozumie膰 drugiej strony, nas. Tak, jak nie m贸g艂 mnie zrozumie膰 i nie by艂 w stanie przyj膮膰 mojego argumentowania milicyjny dow贸dca odcinka na Krakowskim Przedmie艣ciu w 1979 roku. On widzia艂 tylko masy i zarz膮dzanie masami. Materialistyczna, marksistowska teoria cz艂owieka i chrze艣cija艅ski personalizm inaczej widz膮 tego samego cz艂owieka, jego zachowania i jego sytuacje 偶yciowe. Czy konsekwencje dawnego re偶imu (ustroju, dw贸ch 艣wiat贸w) nie t艂umaczy podzia艂贸w dzisiejszych? Konsekwencje marksistowskiej materialistycznej (anty-personalistycznej, anty-religijnej, anty-wolno艣ciowej, anty-prawom-cz艂owieka-i-obywatela, anty na bardzo wielu frontach) ideologii nie zosta艂y dot膮d opisane, pokazane.
Genera艂 bardzo zabiega o swoj膮 prawd臋 historii, zw艂aszcza decyzji o stanie wojennym. Brak mi w tych rozmowach, w tej jego wyk艂adni, zdystansowania si臋 do z艂ego systemu i fatalnej ideologii, kt贸rym s艂u偶y艂. Czy jemu nie brakuje wiary, kt贸rej si臋 pozby艂 (wyrzek艂)? Czy ten deficyt wiary w prawd臋 obiektywn膮, wi臋ksz膮 od ka偶dego z nas, nie zmusza go do zbytniej ekwilibrystyki intelektualnej. O tym bym chcia艂 z nim porozmawia膰. O sprawach wi臋kszych ni偶 stan wojenny. Stan wojenny jest wynikiem ca艂ego jego 偶yciorysu, przekona艅, lojalno艣ci i zdrad, a nie tylko czynnik贸w politycznych z 13 grudnia 1981 roku.
Ka偶dy z nas broni swoich decyzji. Pod koniec 偶ycia ka偶dy chyba szuka i broni sensu swojego 偶ycia. Czy ka偶de 偶ycie da si臋 obroni膰? Czy ka偶de warto艣ci, kt贸rym si臋 s艂u偶y艂o, kt贸re uzasadnia艂y nasze decyzje i lojalno艣ci, dadz膮 si臋 obroni膰? „Nikt z nas nie 偶yje dla siebie i nie umiera dla siebie”. To, co my sami m贸wimy o sobie i swoim 偶yciu to jedno, ale drugie, stokro膰 wa偶niejsze i obiektywne (wieczne) - to 艣wiat warto艣ci.
Co do uczestnictwa genera艂a-prezydenta Jaruzelskiego w posiedzeniu Rady Bezpiecze艅stwa Narodowego u prezydenta Komorowskiego, tez mam swoje zdanie. Nie mam z tym problemu. Nie widz臋 w tym niczego aferalnego. Przecie偶 nikt nie uniewa偶ni艂 prezydentury genera艂a. To akurat rozumiem. Wypaczanie historii przez ignorowanie mnie, jako pierwszego w贸jta Strach贸wki wytykam Kazimierzowi 艁apce (nie zaprosi艂 mnie na 偶adn膮 uroczysto艣膰, ani spotkanie w gminie, ani razu przez 16 lat). Nie odp艂acajmy pi臋knym za nadobne.
***
Prosili艣my wczoraj w modlitwie o sprawny samoch贸d i od rana samoch贸d dzia艂a. Kto i co zadzia艂a艂o? Jak? Z jednej strony, w samochodzie? Nie wiem. Z drugiej, ciekawszej, w nas i poza nami. Te偶 wiem nie wszystko, cho膰 wi臋cej ni偶 z mechaniki samochodowej (mimo dw贸ch lat na SiMRze). Musimy umie膰 obserwowa膰 i rejestrowa膰 fakty. W 艣wiecie zewn臋trznym, widzialnym, materialnym i w 艣wiecie wewn臋trznym, niewidzialnym, duchowym.
Jaki jest status 艣wiadomo艣ci, podmiotu 艣wiadomo艣ci, czystego "ja”? „Tyle tajemnic, dogmat贸w, zdrad, powrot贸w, r贸偶a艅c贸w, kwiat贸w, i nowe wci膮偶 nawr贸cenia”.
C贸偶 m贸wi膰 o wielkich sprawach Pocz膮tku i Ko艅ca, skoro ignorujemy, lekcewa偶ymy zwyk艂e codzienne do艣wiadczenia? Skoro one nie s膮 nawet opisane i wci膮gni臋te do rejestru tzw. fundamentalnych do艣wiadcze艅 偶yciowych?
No wi臋c, jak to jest z tym samochodem i nasz膮 modlitw膮 wczorajsz膮? Jest to dobry punkt wyj艣cia dla kolejnej medytacji. Medytacja mo偶e sta膰 si臋 rozmow膮 (dialogiem) z Bogiem. 艢wi臋tych obcowanie. Czyli nie tylko s艂owo na s艂owo, ale byt na byt. Ca艂o艣膰 na ca艂o艣膰. Id藕 na ca艂o艣膰. Id藕 na Ca艂o艣膰. Id藕 na CA艁O艢膯.
***
Hela i inni bierzmowani szukaj膮 konfesjona艂u. Wsp贸艂czuj臋 im. Pami臋tam piekielne m臋ki zwi膮zane ze spowiedzi膮. To si臋 tylko 艂adnie m贸wi, 偶e w osobie ksi臋dza jest sam B贸g. Nie w膮tpi臋 zreszt膮, 偶e jest. W osobie, ale nie musi by膰 w jego psychice, kulturze, intelekcie i zachowaniach. S膮 wyj膮tki. Ale codzienno艣膰 strasznie skrzeczy. Trzeba si臋 bardzo zmaga膰 ze sob膮, 偶eby podej艣膰 do niewiadomej osoby w czarnej sutannie, w kom偶y i stule. Oczywi艣cie, 偶e jest wielkim osobistym zwyci臋stwem je艣li si臋 to uda. A co! Te偶 jestem osob膮. Jestem sob膮! To jest moje 偶ycie, moje czyny, moja odpowiedzialno艣膰 itd. Przecie偶 teraz w telewizji pokazuj膮 wszystko. Wszytko mo偶na tam opowiedzie膰, wszystko wyzna膰. Ka偶dy ma prawo s膮dzi膰, b艂膮dzi膰, szuka膰, wyk艂贸ca膰 si臋 o swoje 偶ycie i siebie samego. Tak jest. Niech takie nastawienie dodaje wam si艂 przed konfesjona艂em. Trudno, ka偶膮, p贸jd臋, mo偶e si臋 wzmocni臋. Oby. Oby. Id藕cie. Nie dajcie si臋 nieznajomemu w czarnej sutannie, w kom偶y i stule. Najwa偶niejsza jest ta walka wewn臋trzna, to wewn臋trzne dojrzewanie. Najwa偶niejszego zreszt膮 nie wida膰 ! Ro偶ne momenty mog膮 by膰 najwa偶niejsze w tej trudnej przygodzie. Rachunek sumienia? Tak, jest potrzebny i bardzo pomocny. Ale niech to b臋dzie ca艂y rachunek, tak偶e rado艣ci, spotka艅 z duchowym wymiarem samego siebie i Boga. Z rado艣ciami, z mno偶eniem, dzieleniem, dodawaniem i odejmowaniem. Rachunek sumienia to nie jest rachunek z艂a. Niech nigdy nie b臋dzie to czarnowidztwo z艂a. Sumienie to nie zsyp na 艣mieci. To wewn臋trzne sanktuarium – tajemnicza komnata w nas, gdzie kr贸luje Duchowy Obraz Najwy偶szego Dobra, Mi艂o艣ci, Pokoju, 艢wi臋to艣ci. Wejd藕 tam. Niech nikt nie straszy sumieniem. Sumienie nie z偶era, ono chce adorowa膰 wraz z naszym najg艂臋bszym „ja”. W nim my chcemy spotka膰 i adorowa膰. Boli, gdy nie mo偶emy, gdy co艣 przeszkadza, uwiera.
Rachunek, postanowienia, 偶al i nowe 偶ycie. Odrestaurowane, umocnione, pob艂ogos艂awione spotkaniem z samym sob膮, z innym i z Bogiem. Victoria! I tak w ko艂o Macieju. „Homo sum, humani nihil a me alienum puto” :-)
sobota, 11 grudnia 2010
pi膮tek, 10 grudnia 2010
Widziane z "daleka"
Siadam i pisz臋. Taki g艂os wewn臋trzny zobaczy艂em, us艂ysza艂em, poczu艂em. Lepiej chyba "tak膮 my艣l", takie "wewn臋trzne spostrze偶enie". Co艣 mnie sk艂ania, pop臋dza - r贸b to szybko, bo ucieknie. Dotyczy g艂贸wnie wczorajszego faktu, ale wi膮偶e si臋 i z dzisiejszymi.
W poczcie mailowej by艂a przesy艂ka. Spodziewaj膮c si臋 z艂ego, nie otwiera艂em. W takich sytuacjach prosz臋 Gra偶yn臋, 偶eby sprawdzi艂a (jak saper). Tak bywa w dobrych ma艂偶e艅stwach, a mo偶e tylko z dobrymi 偶onami.
A jednak sam zajrza艂em.
Zajrza艂em, bo nagle przysz艂a do mnie si艂a wewn臋trzna. Si艂a si臋 zrodzi艂a pod p艂ywem s艂uchania i ogl膮dania filmiku na Yotube. Tego filmiku - Jak Polska zmieni艂a 艣wiat. Ogl膮daniu towarzyszy艂y (i nadal towarzysz膮) silne, pozytywne emocje. Filmik jest bod藕cem, bodziec wyzwala emocje, po kt贸rych - z do艂膮czaj膮c膮 si臋 pami臋ci膮, wiar膮 i rozumem (dusz膮? ca艂ym sob膮? z podmiotem tych prze偶y膰 艣wiadomych, z moim najg艂臋bszym "ja") - zsuwam si臋 coraz g艂臋biej w siebie, w rzeczywisto艣膰, tak膮, jak膮 si臋 we mnie zapisa艂a przed 30 laty.
Od czego otrzyma艂em si艂臋 do otwarcia maila? Mo偶e zosta艂em po drodze wyzwolony od uwarunkowa艅 bie偶膮cych (dosy膰 subiektywnych), przez bardziej zobiektywizowan膮 rzeczywisto艣膰?! W jakiej mierze jest to rzeczywisto艣膰 taka, jak膮 jest?
Uwra偶liwienie na rzeczywisto艣膰 zewn臋trzn膮 i wewn臋trzn膮 - widzenie, s艂yszenie, czucie, rozumienie z wiar膮 - jest pocz膮tkiem m膮dro艣ci. Szperanie w sobie zawsze prowadzi do pyta艅, a raczej do zderzenia z Bogiem. Wojuj膮cy atei艣ci zderzaj膮 si臋 z czym innym, ale to oni sami musz膮 powiedzie膰, z czym.
Dzisiaj s艂ucham bardzo spokojnym (zobiektywizowanym?) uchem i sercem tego samego filmiku. Ale zobaczymy, jak b臋d臋 si臋 zmienia膰 od 艣rodka, jak odtworz臋 ca艂膮 wczorajsz膮 list臋 i dorzuc臋 mo偶e co艣 jeszcze. Kt贸ra艣 nuta, kt贸ra艣 litera trafi mnie w punkt i padn臋 na deski. Ka偶dy z nas jest laboratorium wiary i rozumu. A czy prawda nie ma cech osobowych? Chyba musi, skoro ca艂a jest tylko w Bogu. Tylko taka osobowa prawda mo偶e przem贸wi膰 do osoby i j膮 tak g艂臋boko, ca艂o艣ciowo poruszy膰, wzruszy膰. Czy mo偶e tak poruszy膰 prawda, kt贸r膮 si臋 poznaje i ogarnia tylko rozumem? Czy musi to by膰 prawda, kt贸r膮, owszem, poznaje si臋 rozumem, ale w kt贸r膮 te偶 si臋 wierzy? Poruszy膰 mo偶e chyba tylko to, co jest pe艂ni膮, ca艂o艣ci膮. A t臋 poznajemy ca艂ym sob膮, ca艂o艣ciowo - wiar膮 i rozumem. Dzi臋kuj臋 Ci - ci膮gle i ci膮gle - Janie Pawle, a w艂a艣ciwie Karolu, za takie "dogmatyczne" powi膮zanie tych dw贸ch w艂adz poznawczych homo sapiens.
S艂ucham ch艂odnym okiem (wewn臋trznym), ale jestem r贸wnie pi臋knie zas艂uchany jak wczoraj. Dzisiaj z akcentem na mi臋dzynarodowo艣膰 prze偶y膰. Chcia艂bym pozna膰 Jocelyn z Australii(?), kt贸ra zrobi艂a ten filmik. Co my艣la艂a, co czu艂a? Jak膮 pi臋kn膮 osob膮 musi by膰. Czy zachwyci艂a si臋 histori膮 z dalekiego kraju, czy jest tylko sprawnym filmowcem?
Ile os贸b w Polsce czuje dum臋, 偶e Polska zmieni艂a 艣wiat? 呕e zostali艣my, bez pytania nas o zgod臋, depozytariuszami skarbu globalnego - Jana Paw艂a II i Solidarno艣ci?
Maj膮c taki skarb narodowy o globalnym wymiarze, my si臋 "lubujemy r贸偶ni膰" ze wzgl臋du na ocen臋 Lecha Wa艂臋sy, potem d艂ugo nic, Lecha Kaczy艅skiego, katastrof臋 pod Smole艅skiem, po drodze nawet o J贸zefa Pi艂sudskiego i kardyna艂a Wyszy艅skiego, Czes艂awa Mi艂osza, Wis艂aw臋 Szymborsk膮, albo Jaruzelskiego, Glempa i Janusza Palikota! Niez艂y melan偶.
Jocelyn, z daleka, umie艣ci艂a tak偶e Lecha i Mari臋 Kaczy艅sk膮 w swoich (solidarno艣ciowych) obrazkach. Czy komu艣 mo偶e to przeszkadza膰? Ani mi w g艂owie, lubi臋 pe艂ni臋, ca艂o艣膰. A dzisiaj mo偶e by do艂o偶y艂a rozbitego Tupolewa. Kiedy艣 Jan Nowak Jeziora艅ski mia艂 audycj臋 w Wolnej Europie(!) pt. "Widziane z daleka". Jak si臋 zejdzie w siebie g艂臋biej, g艂臋biej - to te偶 jest si臋 daleko.
Znalaz艂em swoj膮 rzeczywisto艣膰, mo偶e tylko sw贸j kawa艂ek rzeczywisto艣ci, za kt贸r膮 odpowiadam. Czy zd膮偶臋 j膮 pozna膰 i opisa膰? Na pewno nie. Taka jest jej natura, 偶e ci膮gle si臋 rozszerza. Jak Wszech艣wiat? Im dalej si臋 posuniesz, tym szersze widoki si臋 roztocz膮 przed tob膮. W niesko艅czono艣膰.
Gdybym by艂 literatem, mia艂bym o czym pisa膰. Ko艂o 60-tki! Ale ja jestem... sam nie wiem kim. Poszukuj膮cym? Widz膮cym? Chyba to ostatnie - "ja wypatruj臋 drzewom drog臋 burz...".
Chod藕, albo siadaj i pisz. Rusz si臋 perypatetyku. Si膮d藕 sofisto - to nie tylko zabawa s艂owami, to nasze 偶ycie. Nasza wieczno艣膰, dotykalna ju偶 tu i teraz? Czemu nie. W pewien spos贸b.
W poczcie mailowej by艂a przesy艂ka. Spodziewaj膮c si臋 z艂ego, nie otwiera艂em. W takich sytuacjach prosz臋 Gra偶yn臋, 偶eby sprawdzi艂a (jak saper). Tak bywa w dobrych ma艂偶e艅stwach, a mo偶e tylko z dobrymi 偶onami.
A jednak sam zajrza艂em.
Zajrza艂em, bo nagle przysz艂a do mnie si艂a wewn臋trzna. Si艂a si臋 zrodzi艂a pod p艂ywem s艂uchania i ogl膮dania filmiku na Yotube. Tego filmiku - Jak Polska zmieni艂a 艣wiat. Ogl膮daniu towarzyszy艂y (i nadal towarzysz膮) silne, pozytywne emocje. Filmik jest bod藕cem, bodziec wyzwala emocje, po kt贸rych - z do艂膮czaj膮c膮 si臋 pami臋ci膮, wiar膮 i rozumem (dusz膮? ca艂ym sob膮? z podmiotem tych prze偶y膰 艣wiadomych, z moim najg艂臋bszym "ja") - zsuwam si臋 coraz g艂臋biej w siebie, w rzeczywisto艣膰, tak膮, jak膮 si臋 we mnie zapisa艂a przed 30 laty.
Od czego otrzyma艂em si艂臋 do otwarcia maila? Mo偶e zosta艂em po drodze wyzwolony od uwarunkowa艅 bie偶膮cych (dosy膰 subiektywnych), przez bardziej zobiektywizowan膮 rzeczywisto艣膰?! W jakiej mierze jest to rzeczywisto艣膰 taka, jak膮 jest?
Uwra偶liwienie na rzeczywisto艣膰 zewn臋trzn膮 i wewn臋trzn膮 - widzenie, s艂yszenie, czucie, rozumienie z wiar膮 - jest pocz膮tkiem m膮dro艣ci. Szperanie w sobie zawsze prowadzi do pyta艅, a raczej do zderzenia z Bogiem. Wojuj膮cy atei艣ci zderzaj膮 si臋 z czym innym, ale to oni sami musz膮 powiedzie膰, z czym.
Dzisiaj s艂ucham bardzo spokojnym (zobiektywizowanym?) uchem i sercem tego samego filmiku. Ale zobaczymy, jak b臋d臋 si臋 zmienia膰 od 艣rodka, jak odtworz臋 ca艂膮 wczorajsz膮 list臋 i dorzuc臋 mo偶e co艣 jeszcze. Kt贸ra艣 nuta, kt贸ra艣 litera trafi mnie w punkt i padn臋 na deski. Ka偶dy z nas jest laboratorium wiary i rozumu. A czy prawda nie ma cech osobowych? Chyba musi, skoro ca艂a jest tylko w Bogu. Tylko taka osobowa prawda mo偶e przem贸wi膰 do osoby i j膮 tak g艂臋boko, ca艂o艣ciowo poruszy膰, wzruszy膰. Czy mo偶e tak poruszy膰 prawda, kt贸r膮 si臋 poznaje i ogarnia tylko rozumem? Czy musi to by膰 prawda, kt贸r膮, owszem, poznaje si臋 rozumem, ale w kt贸r膮 te偶 si臋 wierzy? Poruszy膰 mo偶e chyba tylko to, co jest pe艂ni膮, ca艂o艣ci膮. A t臋 poznajemy ca艂ym sob膮, ca艂o艣ciowo - wiar膮 i rozumem. Dzi臋kuj臋 Ci - ci膮gle i ci膮gle - Janie Pawle, a w艂a艣ciwie Karolu, za takie "dogmatyczne" powi膮zanie tych dw贸ch w艂adz poznawczych homo sapiens.
S艂ucham ch艂odnym okiem (wewn臋trznym), ale jestem r贸wnie pi臋knie zas艂uchany jak wczoraj. Dzisiaj z akcentem na mi臋dzynarodowo艣膰 prze偶y膰. Chcia艂bym pozna膰 Jocelyn z Australii(?), kt贸ra zrobi艂a ten filmik. Co my艣la艂a, co czu艂a? Jak膮 pi臋kn膮 osob膮 musi by膰. Czy zachwyci艂a si臋 histori膮 z dalekiego kraju, czy jest tylko sprawnym filmowcem?
Ile os贸b w Polsce czuje dum臋, 偶e Polska zmieni艂a 艣wiat? 呕e zostali艣my, bez pytania nas o zgod臋, depozytariuszami skarbu globalnego - Jana Paw艂a II i Solidarno艣ci?
Maj膮c taki skarb narodowy o globalnym wymiarze, my si臋 "lubujemy r贸偶ni膰" ze wzgl臋du na ocen臋 Lecha Wa艂臋sy, potem d艂ugo nic, Lecha Kaczy艅skiego, katastrof臋 pod Smole艅skiem, po drodze nawet o J贸zefa Pi艂sudskiego i kardyna艂a Wyszy艅skiego, Czes艂awa Mi艂osza, Wis艂aw臋 Szymborsk膮, albo Jaruzelskiego, Glempa i Janusza Palikota! Niez艂y melan偶.
Jocelyn, z daleka, umie艣ci艂a tak偶e Lecha i Mari臋 Kaczy艅sk膮 w swoich (solidarno艣ciowych) obrazkach. Czy komu艣 mo偶e to przeszkadza膰? Ani mi w g艂owie, lubi臋 pe艂ni臋, ca艂o艣膰. A dzisiaj mo偶e by do艂o偶y艂a rozbitego Tupolewa. Kiedy艣 Jan Nowak Jeziora艅ski mia艂 audycj臋 w Wolnej Europie(!) pt. "Widziane z daleka". Jak si臋 zejdzie w siebie g艂臋biej, g艂臋biej - to te偶 jest si臋 daleko.
Znalaz艂em swoj膮 rzeczywisto艣膰, mo偶e tylko sw贸j kawa艂ek rzeczywisto艣ci, za kt贸r膮 odpowiadam. Czy zd膮偶臋 j膮 pozna膰 i opisa膰? Na pewno nie. Taka jest jej natura, 偶e ci膮gle si臋 rozszerza. Jak Wszech艣wiat? Im dalej si臋 posuniesz, tym szersze widoki si臋 roztocz膮 przed tob膮. W niesko艅czono艣膰.
Gdybym by艂 literatem, mia艂bym o czym pisa膰. Ko艂o 60-tki! Ale ja jestem... sam nie wiem kim. Poszukuj膮cym? Widz膮cym? Chyba to ostatnie - "ja wypatruj臋 drzewom drog臋 burz...".
Chod藕, albo siadaj i pisz. Rusz si臋 perypatetyku. Si膮d藕 sofisto - to nie tylko zabawa s艂owami, to nasze 偶ycie. Nasza wieczno艣膰, dotykalna ju偶 tu i teraz? Czemu nie. W pewien spos贸b.
Medytacja o odzyskanej wolno艣ci
Ma艂a bia艂a koperta, niczym wielki p艂at 艣niegu, nastraja mnie do d艂ugiej medytacji.
Medytacja zaczyna si臋 od my艣li. My艣l przychodzi na 偶膮danie, albo spada z nieba. Ta przysz艂a wraz z listonoszem. W kopercie jest zaproszenie na II Zwyczajna Sesj臋 Rady Gminy, w porz膮dku kt贸rej jest zaprzysi臋偶enie nowego w贸jta. Piotr obejmuje rz膮dy.
Ostateczny koniec PRL w Strach贸wce. Historyczna 1-sza kadencja by艂a za kr贸tka i wisia艂y nad ni膮 intrygi, zdrada i przewr贸t Kazimierza 艁apki. Teraz nie ma takich zagro偶e艅. Mo偶e by膰 艂atwiej, trudniej, jak to w 偶yciu, ale on ju偶 nie wr贸ci. Zachodz膮 zmiany pokoleniowe i inne, globalne. Takich przedstawicieli starego systemu i przeterminowanego my艣lenia ju偶 nie b臋dzie.
Ma艂膮 bia艂a koperta z zaproszeniem przysz艂a pierwszy raz od 16 lat! To jest miara perfidii i zacofania Kazika 艁apki.
Ci臋偶ko b臋dzie odbudowywa膰, a w艂a艣ciwie budowa膰 od nowa normalno艣膰. Potrzebny jest ogromny wysi艂ek wszystkich my艣l膮cych i aktywnych mieszka艅c贸w. Nie tylko Piotra - w贸jta. Musi narodzi膰 si臋 co艣 takiego jak gminna opinia publiczna. Publicznej dyskusji o wsp贸lnych sprawach brakowa艂o najbardziej. Ogromn膮 win臋 dla jej braku maj膮 ci, kt贸rzy z racji wykszta艂cenia i powo艂ania powinni t臋 opini臋 wsp贸艂kszta艂towa膰, a przynajmniej stale by膰 obecnymi w dyskusji o sprawach publicznych. Nie da si臋 szybko tego braku nadrobi膰, ale rachunek sumienia jest konieczny. Budowanie normalnych stosunk贸w w gminie, mi臋dzy nami, bez prawdy o minionych 16 latach, b臋dzie budowaniem iluzji, budowaniem na kolejnym fa艂szywym fundamencie. Psu na bud臋. Taki fa艂sz wyszed艂by za jaki艣 czas z jeszcze wi臋ksz膮 niszczycielsk膮 si艂膮.
Ja nie mam problemu z nienawi艣ci膮, z przebaczeniem itp. Nienawi艣ci nie znam w og贸le i nie chc臋 studiowa膰 jej mrok贸w. Zdolno艣膰 przebaczania uratowa艂y moja psychik臋, kiedy 艣ci艣ni臋tego mi臋dzy dwoma SB-kami, z pistoletem uwieraj膮cym w 偶ebra, wywozili mnie z legionowskiego posterunku MO - jako "przyw贸dc臋 m艂odzie偶owej grupy terrorystycznej" - w "nieznanym kierunku". Wyobra藕nia, zbudowana na przekazanych mi warto艣ciach, podsun臋艂a mi obraz "anonimowego" (zawsze ma jakie艣 艣wi臋te wezwanie :-)) ko艣cio艂a, w kt贸rej mogliby艣my przekazywa膰 sobie znak pokoju. Chcia艂em my艣le膰 o tych oficerach, jako o zwyk艂ych ludziach, rodzinnych, w jakiej艣 miejscowo艣ci.
Przebacza膰 chc臋 bez ko艅ca. Wed艂ug porad ewangelicznych. Osobi艣cie przebaczy膰 mo偶na tylko to, co jest uznane i wyznane. Boga mog臋 tak偶e prosi膰, aby przebaczy艂 tym, kt贸rzy "nie wiedzieli, co czyni膮". Jasne. Ale jak przebacza膰 z艂odziejowi, kt贸ry m贸wi, 偶e nie ukrad艂 i nie odda. Takich trzeba chyba izolowa膰 i leczy膰. Ale nawet w takich przypadkach got贸w jestem wys艂ucha膰 autorytet贸w moralnych, i je艣li mi wyja艣ni膮, zmieni臋 zdanie.
Nikt nie wychodzi z tak d艂ugiej i tak wielkiej zapa艣ci (re偶imu) o w艂asnych si艂ach. Na szcz臋艣cie nie brakuje organizacji w sferze NGO, kt贸re maja ju偶 du偶e do艣wiadczenie w diagnozowaniu i budowaniu spo艂ecze艅stwa obywatelskiego. Spo艂ecze艅stwo obywatelskie nie rodzi si臋 od g贸ry, ale od do艂u. Bez powa偶nej dyskusji nic si臋 nie zmieni. Trudno si臋 jej nauczy膰 na staro艣膰, niekt贸rzy pewnie do ko艅ca 偶ycia b臋d膮 tylko szu-szu-szu po k膮tach. Milkn膮c, gdy nie-sw贸j si臋 zbli偶a. C. Norwid w "K贸艂ku" (rodzinnym) kpi, a wi臋cej p艂acze nad nimi. Ale jest jeszcze nowe pokolenie. Ono niestety te偶 jest ma艂o widoczne, nawet w Internecie, w dyskusji o wsp贸lnych sprawach. "Jak niewiele jest ludzi, i jak nie ma prawie, pragn膮cych si臋 objawi膰". ALE INNEJ DROGI NIE MA. Anonimy s膮 drog膮 do piek艂a (anty-solidarno艣ci, anty-religii, anty-honoru, anty-ojczyzny).
Wierz臋, 偶e Solidarno艣膰, B贸g, Honor, Ojczyzna zakr贸luj膮 w gminie. Mam nadziej臋, 偶e zasi膮d臋 jeszcze w gminnym kr臋gu chrze艣cijan (m艂odych, lub starych) nad Ksi臋g膮 呕ycia, nad spraw膮 rodziny i rodzinnej modlitwy. Nad warto艣ciami, kt贸re nigdy si臋 nie starzej膮.
Nie jestem bez winy. Jestem grzesznikiem. Ale od 20, a w艂a艣ciwie 30 lat pracuj臋 nad rozs艂awianiem Strach贸wki, mojej ma艂ej ojczyzny. Wielu zwalcza艂o mnie odwracaj膮c wiar臋 i rozum do g贸ry nogami. Ich solidarno艣ci膮, bo偶kiem, "honorem" i "patriotyzmem" by艂 ich krewniak, albo tylko gwarant pozycji i interes贸w - Kazimierz 艁apka. Ja, wed艂ug nich, by艂em anty-katechet膮.
Nie mam k艂opot贸w z przebaczeniem. Nie mia艂em te偶 偶adnej w艂adzy, 偶eby komu艣 szkodzi膰. Nie walcz臋 z lud藕mi, tylko z fa艂szem. Bez szczero艣ci trudno si臋 spotka膰 i przebaczy膰. Chc臋/chcemy skorzysta膰 z ka偶dej okazji do g艂臋bszego spojrzenia Bogu i sobie w oczy. Zaraz po I turze wybor贸w samorz膮dowych nasz Komitet Wyborczy Wyborc贸w "Wsp贸lnota i Dzi臋kczynienie" zam贸wi艂 msz臋 艣wi臋t膮 dzi臋kczynn膮 za wyniki wybor贸w. Chcieli艣my jak najszybciej, ale nie w niedziel臋, najbli偶szy termin u ksi臋dza by艂 we wtorek 21 grudnia, godz. 7.30. Chcemy budowa膰 - 偶ycie prywatne, rodzinne i wsp贸lnotowe - na trwa艂ym fundamencie.
Dostali艣my (Gra偶yna i ja) zaproszenie na msz臋 rocznicow膮 stanu wojennego w Wo艂ominie i rozdanie Anio艂贸w Ziemi Wo艂omi艅skiej. Zaprzysi臋偶enie w贸jta Piotrka odb臋dzie si臋 14 grudnia, dzie艅 po smutnej rocznicy. Tej znacz膮cej symboliki nie spos贸b nie zauwa偶y膰.
Pisz臋 bloga. Tu i tam. Ka偶dy mo偶e policzy膰 i zmierzy膰 zdania i s艂owa. Blog jest o tym, co w kr贸tkiej zapowiedzi na pocz膮tku. Tak si臋 z艂o偶y艂o, 偶e w j臋zyku angielskim. Chcia艂em pisa膰 do ca艂ego 艣wiata. Ma艂e obszczekiwania na gminnych op艂otkach nie jest moim celem. Jest nim wiara i rozum, wielkie sprawy bytu i egzystencji. Wok贸艂 nich stale si臋 kr臋ci moje my艣lenie i medytacje. Adoracja i kontemplacja. Vade-mecum.
Przez przypadek wpad艂em dzi艣 na chwil臋 na stron臋 Kolonie Caritas 2010 - ile rado艣ci z ogl膮dania i czytania wpis贸w. Tam by艂a ta prawdziwa, ta Bo偶a i ludzka Strach贸wka-RzN, dla kt贸rej pracuj臋 20/30 lat. Nic a nic, nie jestem go艂os艂owny. Cho膰 nawet tam nie by艂em :-)
Dzisiaj prawie wszystko si臋 bada, zanim podejmie si臋 decyzj臋. Index uniwersytetu Michigan ma wp艂yw na warszawskich inwestor贸w gie艂dowych, a mo偶e i na cen臋 w stacji paliw ko艂o ciebie. Index poda艂, 偶e w USA ilo艣膰 zezwole艅 na budowy dom贸w wzros艂a o 4,9 procent, a ilo艣膰 rozpocz臋tych bud贸w dom贸w a偶 o 8,2 procent. Wzrost nast膮pi艂 tylko i wy艂膮cznie dlatego, 偶e o 36 procent wzros艂a ilo艣膰 budynk贸w wielorodzinnych. W kategorii domy jednorodzinne nast膮pi艂 spadek.
Szkoda, 偶e nie bada si臋 deficytu warto艣ci w naszym 偶yciu. Konfesjona艂y nie podaj膮 statystyk. Ale pewnie mo偶na i ten wymiar mierzy膰 (ekonomia warto艣ci :-)) - tylko kto chcia艂by si臋 tym wykresem kierowa膰??
Mo偶e my, wsp贸lnota lokalna w Strach贸wce-Rzeczpospolitej Norwidowskiej!
Medytacja zaczyna si臋 od my艣li. My艣l przychodzi na 偶膮danie, albo spada z nieba. Ta przysz艂a wraz z listonoszem. W kopercie jest zaproszenie na II Zwyczajna Sesj臋 Rady Gminy, w porz膮dku kt贸rej jest zaprzysi臋偶enie nowego w贸jta. Piotr obejmuje rz膮dy.
Ostateczny koniec PRL w Strach贸wce. Historyczna 1-sza kadencja by艂a za kr贸tka i wisia艂y nad ni膮 intrygi, zdrada i przewr贸t Kazimierza 艁apki. Teraz nie ma takich zagro偶e艅. Mo偶e by膰 艂atwiej, trudniej, jak to w 偶yciu, ale on ju偶 nie wr贸ci. Zachodz膮 zmiany pokoleniowe i inne, globalne. Takich przedstawicieli starego systemu i przeterminowanego my艣lenia ju偶 nie b臋dzie.
Ma艂膮 bia艂a koperta z zaproszeniem przysz艂a pierwszy raz od 16 lat! To jest miara perfidii i zacofania Kazika 艁apki.
Ci臋偶ko b臋dzie odbudowywa膰, a w艂a艣ciwie budowa膰 od nowa normalno艣膰. Potrzebny jest ogromny wysi艂ek wszystkich my艣l膮cych i aktywnych mieszka艅c贸w. Nie tylko Piotra - w贸jta. Musi narodzi膰 si臋 co艣 takiego jak gminna opinia publiczna. Publicznej dyskusji o wsp贸lnych sprawach brakowa艂o najbardziej. Ogromn膮 win臋 dla jej braku maj膮 ci, kt贸rzy z racji wykszta艂cenia i powo艂ania powinni t臋 opini臋 wsp贸艂kszta艂towa膰, a przynajmniej stale by膰 obecnymi w dyskusji o sprawach publicznych. Nie da si臋 szybko tego braku nadrobi膰, ale rachunek sumienia jest konieczny. Budowanie normalnych stosunk贸w w gminie, mi臋dzy nami, bez prawdy o minionych 16 latach, b臋dzie budowaniem iluzji, budowaniem na kolejnym fa艂szywym fundamencie. Psu na bud臋. Taki fa艂sz wyszed艂by za jaki艣 czas z jeszcze wi臋ksz膮 niszczycielsk膮 si艂膮.
Ja nie mam problemu z nienawi艣ci膮, z przebaczeniem itp. Nienawi艣ci nie znam w og贸le i nie chc臋 studiowa膰 jej mrok贸w. Zdolno艣膰 przebaczania uratowa艂y moja psychik臋, kiedy 艣ci艣ni臋tego mi臋dzy dwoma SB-kami, z pistoletem uwieraj膮cym w 偶ebra, wywozili mnie z legionowskiego posterunku MO - jako "przyw贸dc臋 m艂odzie偶owej grupy terrorystycznej" - w "nieznanym kierunku". Wyobra藕nia, zbudowana na przekazanych mi warto艣ciach, podsun臋艂a mi obraz "anonimowego" (zawsze ma jakie艣 艣wi臋te wezwanie :-)) ko艣cio艂a, w kt贸rej mogliby艣my przekazywa膰 sobie znak pokoju. Chcia艂em my艣le膰 o tych oficerach, jako o zwyk艂ych ludziach, rodzinnych, w jakiej艣 miejscowo艣ci.
Przebacza膰 chc臋 bez ko艅ca. Wed艂ug porad ewangelicznych. Osobi艣cie przebaczy膰 mo偶na tylko to, co jest uznane i wyznane. Boga mog臋 tak偶e prosi膰, aby przebaczy艂 tym, kt贸rzy "nie wiedzieli, co czyni膮". Jasne. Ale jak przebacza膰 z艂odziejowi, kt贸ry m贸wi, 偶e nie ukrad艂 i nie odda. Takich trzeba chyba izolowa膰 i leczy膰. Ale nawet w takich przypadkach got贸w jestem wys艂ucha膰 autorytet贸w moralnych, i je艣li mi wyja艣ni膮, zmieni臋 zdanie.
Nikt nie wychodzi z tak d艂ugiej i tak wielkiej zapa艣ci (re偶imu) o w艂asnych si艂ach. Na szcz臋艣cie nie brakuje organizacji w sferze NGO, kt贸re maja ju偶 du偶e do艣wiadczenie w diagnozowaniu i budowaniu spo艂ecze艅stwa obywatelskiego. Spo艂ecze艅stwo obywatelskie nie rodzi si臋 od g贸ry, ale od do艂u. Bez powa偶nej dyskusji nic si臋 nie zmieni. Trudno si臋 jej nauczy膰 na staro艣膰, niekt贸rzy pewnie do ko艅ca 偶ycia b臋d膮 tylko szu-szu-szu po k膮tach. Milkn膮c, gdy nie-sw贸j si臋 zbli偶a. C. Norwid w "K贸艂ku" (rodzinnym) kpi, a wi臋cej p艂acze nad nimi. Ale jest jeszcze nowe pokolenie. Ono niestety te偶 jest ma艂o widoczne, nawet w Internecie, w dyskusji o wsp贸lnych sprawach. "Jak niewiele jest ludzi, i jak nie ma prawie, pragn膮cych si臋 objawi膰". ALE INNEJ DROGI NIE MA. Anonimy s膮 drog膮 do piek艂a (anty-solidarno艣ci, anty-religii, anty-honoru, anty-ojczyzny).
Wierz臋, 偶e Solidarno艣膰, B贸g, Honor, Ojczyzna zakr贸luj膮 w gminie. Mam nadziej臋, 偶e zasi膮d臋 jeszcze w gminnym kr臋gu chrze艣cijan (m艂odych, lub starych) nad Ksi臋g膮 呕ycia, nad spraw膮 rodziny i rodzinnej modlitwy. Nad warto艣ciami, kt贸re nigdy si臋 nie starzej膮.
Nie jestem bez winy. Jestem grzesznikiem. Ale od 20, a w艂a艣ciwie 30 lat pracuj臋 nad rozs艂awianiem Strach贸wki, mojej ma艂ej ojczyzny. Wielu zwalcza艂o mnie odwracaj膮c wiar臋 i rozum do g贸ry nogami. Ich solidarno艣ci膮, bo偶kiem, "honorem" i "patriotyzmem" by艂 ich krewniak, albo tylko gwarant pozycji i interes贸w - Kazimierz 艁apka. Ja, wed艂ug nich, by艂em anty-katechet膮.
Nie mam k艂opot贸w z przebaczeniem. Nie mia艂em te偶 偶adnej w艂adzy, 偶eby komu艣 szkodzi膰. Nie walcz臋 z lud藕mi, tylko z fa艂szem. Bez szczero艣ci trudno si臋 spotka膰 i przebaczy膰. Chc臋/chcemy skorzysta膰 z ka偶dej okazji do g艂臋bszego spojrzenia Bogu i sobie w oczy. Zaraz po I turze wybor贸w samorz膮dowych nasz Komitet Wyborczy Wyborc贸w "Wsp贸lnota i Dzi臋kczynienie" zam贸wi艂 msz臋 艣wi臋t膮 dzi臋kczynn膮 za wyniki wybor贸w. Chcieli艣my jak najszybciej, ale nie w niedziel臋, najbli偶szy termin u ksi臋dza by艂 we wtorek 21 grudnia, godz. 7.30. Chcemy budowa膰 - 偶ycie prywatne, rodzinne i wsp贸lnotowe - na trwa艂ym fundamencie.
Dostali艣my (Gra偶yna i ja) zaproszenie na msz臋 rocznicow膮 stanu wojennego w Wo艂ominie i rozdanie Anio艂贸w Ziemi Wo艂omi艅skiej. Zaprzysi臋偶enie w贸jta Piotrka odb臋dzie si臋 14 grudnia, dzie艅 po smutnej rocznicy. Tej znacz膮cej symboliki nie spos贸b nie zauwa偶y膰.
Pisz臋 bloga. Tu i tam. Ka偶dy mo偶e policzy膰 i zmierzy膰 zdania i s艂owa. Blog jest o tym, co w kr贸tkiej zapowiedzi na pocz膮tku. Tak si臋 z艂o偶y艂o, 偶e w j臋zyku angielskim. Chcia艂em pisa膰 do ca艂ego 艣wiata. Ma艂e obszczekiwania na gminnych op艂otkach nie jest moim celem. Jest nim wiara i rozum, wielkie sprawy bytu i egzystencji. Wok贸艂 nich stale si臋 kr臋ci moje my艣lenie i medytacje. Adoracja i kontemplacja. Vade-mecum.
Przez przypadek wpad艂em dzi艣 na chwil臋 na stron臋 Kolonie Caritas 2010 - ile rado艣ci z ogl膮dania i czytania wpis贸w. Tam by艂a ta prawdziwa, ta Bo偶a i ludzka Strach贸wka-RzN, dla kt贸rej pracuj臋 20/30 lat. Nic a nic, nie jestem go艂os艂owny. Cho膰 nawet tam nie by艂em :-)
Dzisiaj prawie wszystko si臋 bada, zanim podejmie si臋 decyzj臋. Index uniwersytetu Michigan ma wp艂yw na warszawskich inwestor贸w gie艂dowych, a mo偶e i na cen臋 w stacji paliw ko艂o ciebie. Index poda艂, 偶e w USA ilo艣膰 zezwole艅 na budowy dom贸w wzros艂a o 4,9 procent, a ilo艣膰 rozpocz臋tych bud贸w dom贸w a偶 o 8,2 procent. Wzrost nast膮pi艂 tylko i wy艂膮cznie dlatego, 偶e o 36 procent wzros艂a ilo艣膰 budynk贸w wielorodzinnych. W kategorii domy jednorodzinne nast膮pi艂 spadek.
Szkoda, 偶e nie bada si臋 deficytu warto艣ci w naszym 偶yciu. Konfesjona艂y nie podaj膮 statystyk. Ale pewnie mo偶na i ten wymiar mierzy膰 (ekonomia warto艣ci :-)) - tylko kto chcia艂by si臋 tym wykresem kierowa膰??
Mo偶e my, wsp贸lnota lokalna w Strach贸wce-Rzeczpospolitej Norwidowskiej!
czwartek, 9 grudnia 2010
Bierzmowanie Strach贸wki
bp Romaniuk z pracownikami UG Strach贸wka 1994
Biskupa Kazimierza Romaniuka wita艂em po raz pierwszy w imieniu katechet贸w w Legionowie. Pami臋tam o艣 mojego przem贸wienia. Wybra艂em prawd臋 o biskupach, jako "zwie艅czeniach budowli". Biskup chyba zwr贸ci艂 uwag臋 na moj膮 "teologi臋". Ja odebra艂em biskupa Kazimierza, jako troch臋 wynios艂ego naukowca. By艂 to pocz膮tek lat 80-tych. Z zachowaniem w艂a艣ciwych proporcji, to by艂y pocz膮tki - Jego biskupowania i mojego katechizowania.
Spotka艅 z biskupem w Strach贸wce nie zlicz臋. Niekt贸re wry艂y si臋 w pami臋膰.
- Ca艂kiem prywatne mi臋dzy ko艣cio艂em a plebani膮 - ja z Gra偶yn膮 i tr贸jk膮 w贸wczas dzieci, rodzin膮 艣wieckiego gospodarza miejsca, w贸jta. 艁azarz by艂 w w贸zeczku, biskup zainteresowa艂 si臋 biblijnym imieniem. Zawsze mnie przez lata pyta艂 "jak tam 艁azarz?" Przyszed艂 mu nawet do g艂owy pomys艂, aby namawia膰 ksi臋偶y nowo powstaj膮cych parafii (ko艣cio艂贸w), 偶eby wzi臋li to imi臋 pod uwag臋, jako wezwanie swoich wsp贸lnot, lub budowli. Mi艂e, bardzo spontaniczne. Ju偶 nie my艣la艂em o biskupie Kazimierzu, jako o wynios艂ym naukowcu.
W 1994 roku pojecha艂em do biskupa, jako do pasterza nowej diecezji, po porad臋. Prosi艂em biskupa-naukowca o podpowied藕, kogo zaprosi膰 ze 艣wiata nauk teologicznych, aby wyg艂osi艂 wyk艂ad na temat wsp贸lnoty na spotkaniu w贸jt贸w, burmistrz贸w i samorz膮dowc贸w z rejonu (powiatu) jakie zorganizowali艣my w sali konferencyjnej Urz臋du Gminy. Biskup zaskoczy艂 mnie kompletnie swoja spontaniczna odpowiedzi膮 - "ja do was przyjad臋". To by艂o pami臋tne spotkanie. Zas艂u偶y艂o na ozdobn膮 kart臋 w kronikach (historii) gminy. W naszym domu na honorowym miejscu znajduje si臋 zdj臋cie z biskupem Kazimierzem Romaniukiem i wszystkimi pracownikami urz臋du.
Co wi臋cej? Jest notatka ze spotkania samorz膮dowego z biskupem, w Przegl膮dzie Katolickim, 15 maja 1994, sygnowana KR, czy偶by Kazimierz Romaniuk? No bo nikt inny nie m贸g艂 jej napisa膰!
Jakby dalszym ci膮giem tamtej wizyty by艂o nawiedzenie Matki Bo偶ej Annopolskiej i naszego domu, przy okazji po艣wi臋cenia szko艂y w Rozalinie. Pojecha艂em do kurii na Floria艅skiej, jak do "siebie". By艂em (i jestem) katechet膮. Bywa艂em tam regularnie, tak偶e na op艂atkach i 艣wi膮tecznych "jajkach" katechetycznych i ze stra偶akami (ich katedralna 艣wi膮tynia).
Wzi膮艂em ze sob膮 zdj臋cia dokumentuj膮ce "staro偶ytno艣膰" naszej Matki Bo偶ej i jej ko艣cielno艣膰. Na zdj臋ciach by艂y liczne msze 艣wi臋te pod figur膮. Na jednym z nich by艂 Andrzej Madej. "O prawie biskup" - zareagowa艂 bp. ordynariusz. "Biskupi jako zwie艅czenia budowli" - zn贸w mi si臋 skojarzy艂o. W tych dw贸ch s艂owach us艂ysza艂em 2-tysi臋czne echo biskupiej wsp贸lnoty.
bp Romaniuk u Matki Bo偶ej Annopolskiej 1995
Tym razem do bierzmowania idzie z naszej rodziny tylko Hela. Bierzmowanie jest wielkim wydarzeniem w rodzinie katechety. Z pokolenia na pokolenie! Ojciec wzi膮艂 imi臋 Ignacy, na cze艣膰 ksi臋dza Skorupki, ja - Andrzej, nie pami臋tam, czym si臋 kierowa艂em. Przygotowywa艂 mnie chyba ksi膮dz Zygmunt Wudarkiewicz, przyjaciel rodziny.
Po latach ja przygotowywa艂em wielkie grupy, z pomoc膮 starszej m艂odzie偶y i Gra偶yny. Grupy si臋ga艂y liczebno艣ci膮 250 os贸b!!! Ci, co si臋 orientuj膮, co to znaczy, 艂apali si臋 za g艂ow臋. Biskupi za艣 podziwiali atmosfer臋 skupienia tak wielkiej wsp贸lnoty. Wsp贸lnota jest kluczem mego katechizowania i innej pos艂ugi w ko艣ciele. Dzisiaj, dzi臋ki dzieciom, czujemy si臋 cz艂onkami wsp贸lnoty Dzie艂a Nowego Tysi膮clecia. Razem z nimi uczestniczymy w spotkaniach organizowanych w Domu S艂owa Bo偶ego im. bpa Kazimierza Romaniuka, na Grochowskiej w Warszawie, przy Rondzie Wiatraczna.
Na t艂umnych przyj臋ciach z biskupem (biskupami) na plebanii ksi臋dza Antoniego siada艂em na ko艅cu sto艂u. Czasem robi艂em zdj臋cia.
Dziewi臋膰 lat temu musia艂em publicznie, na zebraniu katechet贸w, w obecno艣ci biskup贸w prosi膰 o modlitw臋 za Strach贸wk臋. Lekcewa偶one by艂y podstawowe prawa. Lekcewa偶ony by艂 cz艂owiek.
Dzisiaj zn贸w musz臋 prosi膰 biskupa (biskup贸w) o interwencj臋. Lekcewa偶ony jest ko艣ci贸艂. Lekcewa偶ona jest wiara i rozum. Potrzebna jest interwencja z wysoka. Konieczna jest otwarta dyskusja: w szkole, w Radzie Gminy, w ko艣ciele lokalnym i diecezjalnym.
Marz臋 o takich czasach, gdy ka偶dy biskup b臋dzie ch臋tnie odwiedza艂 nasze domy i pisz膮c do nas listy b臋dzie si臋 podpisywa艂 "wasz brat". Wtedy ko艣ci贸艂 przetrwa, bez obaw.
"NIECH ZST膭PI DUCH TW脫J I ODNOWI OBLICZE TEJ ZIEMI".

艣roda, 8 grudnia 2010
Adwent, Kr贸l Wszech艣wiata i "tu jest Polska"



Tak si臋 dzisiaj potoczy艂y katechezy:
- zanios艂em dzi艣 uczniom ca艂y 艣wiat, Wszech艣wiat. Zacz膮艂em od komety Hartleya-2. Zamys艂 mia艂em taki: kometa, Gwiazda Betlejemska, pocz膮tek i koniec roku ko艣cielnego, Adwent i niedziela Jezusa Kr贸la Wszech艣wiata. Jedne klasy pozwoli艂y na co艣, inne prawie na nic. Zwie艅czeniem by艂a refleksja modlitewna na odchodne, o g. 14.45 w klasie 3.
Konkluzja: Jezus zgodzi艂 si臋 na 艣mier膰, nie ucieka艂, nie ukrywa艂 si臋. Przyj膮艂 艣mier膰, 偶eby wype艂ni膰 pusty Kosmos sensem. Przyj膮艂 艣mier膰, aby ka偶dy, kto j膮 przyjmie razem z Nim, i to, co potem, nie by艂 sam z l臋kiem 艣mierci, nico艣ci, kosmicznej pustki. Jest Kr贸lem 偶ycia, 艣mierci i Wszech艣wiata. Pierwszy raz, tak to zobaczy艂em i nazwa艂em.
A banda anonimowych wrog贸w szko艂y, ca艂ej wsp贸lnoty lokalnej, grasuje, sprowadzi艂a wizytatorki z kuratorium wczoraj. Ludzie bez twarzy, bez imienia, bez honoru i to偶samo艣ci chc膮 zniszczy膰 Rzeczpospolit膮 Norwidowsk膮?
O nierozumni i nikczemni ludzi. Anonimy na inne s艂owa nie zas艂uguj膮. Niszcz膮 szko艂臋, niszcz膮 przysz艂o艣膰 swoich dzieci, niszcz膮 nauczycieli. Oni - sfrustrowani i zjednoczeni przegrani wrogowie szko艂y.
Tu jest Polska. Sp贸jrzcie na zdj臋cie!
wtorek, 7 grudnia 2010
List z przes艂aniem ojca Andrzeja Madeja, OMI, z Turkmenistanu/Kazachstanu, na Dzie艅 Modlitw za Ko艣ci贸艂 na Wschodzie
Kochany Jozefie, drodzy Przyjaciele,
Spe艂niam pro艣b臋 i odpowiadam na wasz list. Pisz臋 z Astany, stolicy Kazachstanu, w wigili臋 艣wi臋tego Aposto艂a Andrzeja. Oczekujemy tu kardynala Tarcisio Bertone, watyka艅skiego sekretarza stanu, wraz z relikwiami 艣wi臋tego Andrzeja Apostola, brata Piotra Apostola. Czcigodny gosc z Rzymu ma w imieniu papie偶a Benedykta XVI wr臋czy膰 ten dar chrzescijanom Azji - katolikom i prawoslawnym Kazachstanu!
Dziekuj臋 wam, 偶e pami臋tacie o ko艣ciele na Wschodzie, a takze dziekuj臋 za modlitwe za mnie, odkupionego przez Jezusa grzesznika.
Oto moje przeslanie dla was, kochani:
"W kazdorazowym wyznaniu wiary wychwalamy Boga Stw贸rc臋 i Zbawc臋"
1. Wierz臋 w Boga Ojca Wszechmogacego Stworzyciela nieba i ziemi...
To bardzo wazne afirmowanie - B贸g mnie stworzy艂, nie ja sam siebie ...
B贸g mnie stworzy艂... to znaczy, 偶e tym samym, On sam nada艂 sens mojemu 偶yciu, stworzy艂 mnie m膮drze.
Nie jestem wi臋c uprawniony, nie moge, nie powinienem tego sensu nie przyjac, odrzuci膰 ten sens, przeinaczac, lub nadawac inny sen - NI呕 BOZY - swojemu zyciu i zyciu innych ludzi ...
Dlaczego o tym wam pisz臋?
Dlaczego, 偶e dzi艣 jest du偶o znakow niezgody z Bogiem, w postaci nieakceptacji swego zycia z takim sensem jaki mu nada艂 sam Pan B贸g... niezgoda, owo "NIE" – nie b臋d臋 偶y艂 tak, jak chce B贸g, nie b臋d臋 akceptowa艂 Jego woli – jest niczym innym, jak niepos艂usze艅stwem wobec Stw贸rcy, pochodn膮 owego pierwszego niepos艂usze艅stwa naszych rodzic贸w Adama i Ewy w Raju.
Nezgoda na sw膮 p艂e膰, niezgoda na sw贸j wygl膮d, niepos艂usze艅stwo wobec 10 Bo偶ych Przyka偶a艅, brak szacunku dl a艣wi臋to艣ci, mi艂o艣ci i 偶ycia... 偶ycia od pocz臋cia a偶 do naturalnej smierci... - s膮 m贸wieniem Bogu "NIE", s膮 pr贸ba postawienia w miejsce Stw贸rcy samego sienie ...
Takie pr贸by sa podcinaniem korzeni naszego istnienia, s膮 pr贸ba samounicestwienia si臋 ...
S膮 zarazem "NIE" wobec cz艂owieka, a偶 po 艣mierc samob贸jcz膮 w艂膮cznie !
S膮 grzechem, za kt贸ry winni艣my Boga przeprasza膰 w swoim imieniu i w imieniu innych ludzi...
Jezus rodz膮c si臋 w Betlejem by艂 pos艂uszny Ojcu, zaakceptowa艂 wszystko, co sk艂ada si臋 na ludzkie 偶ycie. Wszystko... z wyjatkiem grzechu!
Chwa艂a Jezusowi - On jest wielkim, najwi臋kszym "TAK" wobec Boga, a tym samym wobec cz艂owieka.
W Chrystusowym "TAK"
Andrzej
Wasz brat
PS.
O konsekwencjach wiary w Boga Zbawiaj膮cego w nast臋pnym liscie.
Spe艂niam pro艣b臋 i odpowiadam na wasz list. Pisz臋 z Astany, stolicy Kazachstanu, w wigili臋 艣wi臋tego Aposto艂a Andrzeja. Oczekujemy tu kardynala Tarcisio Bertone, watyka艅skiego sekretarza stanu, wraz z relikwiami 艣wi臋tego Andrzeja Apostola, brata Piotra Apostola. Czcigodny gosc z Rzymu ma w imieniu papie偶a Benedykta XVI wr臋czy膰 ten dar chrzescijanom Azji - katolikom i prawoslawnym Kazachstanu!
Dziekuj臋 wam, 偶e pami臋tacie o ko艣ciele na Wschodzie, a takze dziekuj臋 za modlitwe za mnie, odkupionego przez Jezusa grzesznika.
Oto moje przeslanie dla was, kochani:
"W kazdorazowym wyznaniu wiary wychwalamy Boga Stw贸rc臋 i Zbawc臋"
1. Wierz臋 w Boga Ojca Wszechmogacego Stworzyciela nieba i ziemi...
To bardzo wazne afirmowanie - B贸g mnie stworzy艂, nie ja sam siebie ...
B贸g mnie stworzy艂... to znaczy, 偶e tym samym, On sam nada艂 sens mojemu 偶yciu, stworzy艂 mnie m膮drze.
Nie jestem wi臋c uprawniony, nie moge, nie powinienem tego sensu nie przyjac, odrzuci膰 ten sens, przeinaczac, lub nadawac inny sen - NI呕 BOZY - swojemu zyciu i zyciu innych ludzi ...
Dlaczego o tym wam pisz臋?
Dlaczego, 偶e dzi艣 jest du偶o znakow niezgody z Bogiem, w postaci nieakceptacji swego zycia z takim sensem jaki mu nada艂 sam Pan B贸g... niezgoda, owo "NIE" – nie b臋d臋 偶y艂 tak, jak chce B贸g, nie b臋d臋 akceptowa艂 Jego woli – jest niczym innym, jak niepos艂usze艅stwem wobec Stw贸rcy, pochodn膮 owego pierwszego niepos艂usze艅stwa naszych rodzic贸w Adama i Ewy w Raju.
Nezgoda na sw膮 p艂e膰, niezgoda na sw贸j wygl膮d, niepos艂usze艅stwo wobec 10 Bo偶ych Przyka偶a艅, brak szacunku dl a艣wi臋to艣ci, mi艂o艣ci i 偶ycia... 偶ycia od pocz臋cia a偶 do naturalnej smierci... - s膮 m贸wieniem Bogu "NIE", s膮 pr贸ba postawienia w miejsce Stw贸rcy samego sienie ...
Takie pr贸by sa podcinaniem korzeni naszego istnienia, s膮 pr贸ba samounicestwienia si臋 ...
S膮 zarazem "NIE" wobec cz艂owieka, a偶 po 艣mierc samob贸jcz膮 w艂膮cznie !
S膮 grzechem, za kt贸ry winni艣my Boga przeprasza膰 w swoim imieniu i w imieniu innych ludzi...
Jezus rodz膮c si臋 w Betlejem by艂 pos艂uszny Ojcu, zaakceptowa艂 wszystko, co sk艂ada si臋 na ludzkie 偶ycie. Wszystko... z wyjatkiem grzechu!
Chwa艂a Jezusowi - On jest wielkim, najwi臋kszym "TAK" wobec Boga, a tym samym wobec cz艂owieka.
W Chrystusowym "TAK"
Andrzej
Wasz brat
PS.
O konsekwencjach wiary w Boga Zbawiaj膮cego w nast臋pnym liscie.
niedziela, 5 grudnia 2010
Zagubiony post
Pod adresem mojego bloga na "republice" wy艣wietla si臋 komunikat - "Nie ma takiego adresu". To nie jest prawda. Sta艂o si臋 to po 21.00. Jutro b臋d臋 sprawdza艂. Na razie daj臋 tutaj.
JEST ZWYCI臉STWO. PIOTREK WYGRA艁 Z OSZUSTEM!!!!!
(Nd. g. 13.10) - "Uczmy si臋 ocenia膰 dobra doczesne i mi艂owa膰 wieczne" - to pierwsza m膮dro艣膰, kt贸ra dzi艣 obi艂a mi si臋 o uszy. Z radiowej mszy. Filozofia jest w tekstach mszy 艣w (liturgicznych). Dobra z r贸偶nych p贸艂ek. Przypomnienie wog贸le, 偶e nie tylko w supermarketach, ale i w 偶yciu s膮 dolne i g贸rne p贸艂ki. Dobre.
Rzadko si臋 chyba m贸wi o g贸rnej p贸艂ce warto艣ci. W debatach publicznych, medialnych, wszystko wydaje si臋 byc wrzucone do jednego worka. Warto przypomina膰, 偶e jest g贸rna p贸艂ka d贸br i warto艣ci.
We藕my na przyk艂ad 偶ycie publiczne w gminie. Czy mo偶na przeg艂osowa膰 przyzwoito艣膰, wstyd, uczciwo艣膰, honor, prawd臋, prawdziwe zas艂ugi i prawdziwe dobro?
Doczesne i wieczne. Zewn臋trzne i wewn臋trzne. Materialne i duchowe. Widzialne i niewidzialne. J臋zyk nie ma trudno艣ci z rozr贸偶nianiem rzeczywisto艣ci. Praktyka komunikacji spo艂ecznej ma ogromne. Czemu si臋 tak dzieje? Ka偶da katecheza jest kropl膮 dr膮偶膮c膮 ska艂臋. Nie ma wiary bez myslenia. Wiara i rozum musz膮 zawsze i艣膰 w parze.
Us艂ysz臋, przeczytam, przypomn臋 sobie, ni z tego ni z owego - zapisuj臋. M膮dro艣膰 przychodzi, przychodzi.... 艣wieci, 艣wieci... objawia si臋, objawia.Ogl膮da膰 j膮, nazywa膰, opisywa膰, dzieli膰 si臋 - co za 艂aska. Jestem zro艣ni臋ty z blogiem. Kiedy wy艣wietla si臋 ekran, cz臋艣膰 pokoju przychodzi z jego jasno艣ci膮. Jestem. I tu i tam. Jestem zakorzeniony w czym艣 wi臋kszym.
"Im wi臋cej transparentno艣ci, im wi臋cej przejrzysto艣ci, im wi臋ksze przekonanie, 偶e sprawa jest absolutnie przejrzysta, tym lepiej" - m贸wi w jakim艣 wywiadzie Donald Tusk.
"Duch Pa艅ski, duch m膮dro艣ci i rozumu, duch rady i m臋stwa, duch wiedzy i boja藕ni Pa艅skiej.... upodoba sobie w boja藕ni Pa艅skiej. Nie b臋dzie s膮dzi艂 z pozor贸w ni wyrokowa艂 wed艂ug pog艂osek... wyzwoli biedaka, kt贸ry Go wzywa, i ubogiego, co nie ma opieki. Zmi艂uje si臋 nad biednym i ubogim, n臋dzarza ocali od 艣mierci... To, co niegdy艣 zosta艂o napisane, napisane zosta艂o dla naszego pouczenia, aby艣my dzi臋ki cierpliwo艣ci i pociesze, jak膮 nios膮 Pisma, podtrzymywali nadziej臋. A B贸g, kt贸ry daje cierpliwo艣膰 i pociech臋, niech sprawi, aby艣cie wzorem Chrystusa te same uczucia 偶ywili do siebie i zgodnie jednymi ustami wielbili Boga ... Dlatego przygarniajcie siebie nawzajem, bo i Chrystus przygarn膮艂 was - ku chwale Boga... Przygotujcie drog臋 Panu, prostujcie 艣cie偶ki dla Niego; wszyscy ludzie ujrz膮 zbawienie Bo偶e... Ka偶de wi臋c drzewo, kt贸re nie wydaje dobrego owocu, b臋dzie wyci臋te i w ogie艅 wrzucone..." - to wyczesa艂em z dzisiajszych czyta艅.
G艂os ju偶 na dobrego kandydata oddali艣my. Na tego, kt贸ry nie ucieka si臋 do oszukiwania bezbronnych starszych ludzi.
( g. 21.21) - Jest mi czasem smutno, bo nie ma z kim porozmawia膰 o duszy, o 偶yciu wiecznym, o sensie 艣wiata cz艂owieka, o kulturze, o wierze i rozumie. Pewnie, 偶e tym lepiej jest 偶y膰, ni偶 rozmawia膰. Ale i rozmawia膰 warto. A nie ma z kim. A jak by by艂o, to co艣 przeszkadza, w nas, albo poza nami.
Smutno jest mi, 偶e tylu ludzi przyj臋艂o 艁apkow膮 narracj臋 o mnie. Tylu ludzi powtarza - "gdyby nie m膮偶, to Gra偶yna mia艂aby wi臋ksze szanse, niech on si臋 nie odzywa, nie pokazuje, niech milczy, niech nie robi cyrku w ko艣ciele". Smutno mi, 偶e tylu ludzi przy 艁apce zatraci艂o sw贸j os膮d i krytycyzm.
Je艣li 艁apkowa narracja o mnie jest prawdziwa, to kto jest autorem "Ziarna Solidarno艣ci" ? Kto zorganizowa艂 spotkanie i zredagowa艂 "List m艂odzie偶y do Papie偶a" ? Kto u艂o偶y艂 program wizyty nauczycieli z zagranicy, w tym msz臋 mi臋dzynarodow膮, na kt贸rej ludzie p艂akali, a niekt贸rzy spotkali po wielu latach Boga, albo w艂asn膮 dusz臋? Kto wita艂 i 偶egna艂 i prosi艂 w waszym imieniu biskup贸w przyje偶d偶aj膮cych do Strach贸wki, 偶ebu udziela膰 sakramentu bierzmowania, czyli kto prosi艂 o dary Ducha 艢wi臋tego dla waszych dzieci? Kto naucza dzieci od 28 lat, a w Strach贸wce od lat 20 (bezp艂atnie, jako w贸jt I kadencji, 1990-1994, chodzi艂em za ksi臋dza Krupskiego do 8 klasy), prawdy o Bogu i o cz艂owieku?
Wi臋c kto tu jest wewn臋trznie podzielony? Nie mozna by膰 ca艂e zycie diab艂em i anio艂em. Oto jeden z dowod贸w, jak wielkie oddzia艂ywanie na ludzkie dusze i sumienia ma Kazimierz 艁apka. Z艂owrog膮 w艂adz膮 duchow膮! Wi臋c jest mi smutno, 偶e a偶 Bogu smutno.
A je艣li ja to wszytko czyni艂em moc膮 z wysoka, to kim wy jeste艣cie?
Dlaczego teraz mi si臋 zebra艂o tyle pyta艅? Nie, nie teraz. One stale s膮 we mnie. Czasem jaki艣 cytat, wiadomo艣膰 w telewizji, albo jaka艣 fraza tekstu przeczytanego, czy zas艂yszanego, uk艂ada melodi臋. Czasem 艣piewam elegi臋.
A Gra偶yna siedzi po nocy w komisji wyborczej (m臋偶owie zaufania nie bior膮 tzw. diety) i strze偶e demokracji. Jak Andrzej Kr贸l w 1919 roku. Kr贸l贸w ludzie szanowali i do dzi艣 wspominaj膮 z ogromnym szacunkiem. 呕yli w wielkiej przyja藕ni z nauczycielami ze szko艂y w Rozalinie: Dobrowolskimi, Janin膮 Wojnarowicz贸wn膮, Wachowiczem. Eh, jak jeden cz艂owiek mo偶e spodli膰 偶ycie. Ilu ludzi b臋dzie dzisiaj na niego g艂osowa膰?
(g. 22.00) - Po wieczornej modlitwie z dzie膰mi musz臋 dopisac i to: modlitwa jest dowodem na istnienie Boga. W modlitwie odnajdujemy w艂asna jedno艣膰 i to偶samo艣膰. Stawiamy najistotniejsze pytania i znajdujemy najg艂臋bsze odpowiedzi. Jest te偶 niezast膮pionym spoiwem spo艂ecznym.
(Niedziela, 5 grudnia 2010)
JEST ZWYCI臉STWO. PIOTREK WYGRA艁 Z OSZUSTEM!!!!!
(Nd. g. 13.10) - "Uczmy si臋 ocenia膰 dobra doczesne i mi艂owa膰 wieczne" - to pierwsza m膮dro艣膰, kt贸ra dzi艣 obi艂a mi si臋 o uszy. Z radiowej mszy. Filozofia jest w tekstach mszy 艣w (liturgicznych). Dobra z r贸偶nych p贸艂ek. Przypomnienie wog贸le, 偶e nie tylko w supermarketach, ale i w 偶yciu s膮 dolne i g贸rne p贸艂ki. Dobre.
Rzadko si臋 chyba m贸wi o g贸rnej p贸艂ce warto艣ci. W debatach publicznych, medialnych, wszystko wydaje si臋 byc wrzucone do jednego worka. Warto przypomina膰, 偶e jest g贸rna p贸艂ka d贸br i warto艣ci.
We藕my na przyk艂ad 偶ycie publiczne w gminie. Czy mo偶na przeg艂osowa膰 przyzwoito艣膰, wstyd, uczciwo艣膰, honor, prawd臋, prawdziwe zas艂ugi i prawdziwe dobro?
Doczesne i wieczne. Zewn臋trzne i wewn臋trzne. Materialne i duchowe. Widzialne i niewidzialne. J臋zyk nie ma trudno艣ci z rozr贸偶nianiem rzeczywisto艣ci. Praktyka komunikacji spo艂ecznej ma ogromne. Czemu si臋 tak dzieje? Ka偶da katecheza jest kropl膮 dr膮偶膮c膮 ska艂臋. Nie ma wiary bez myslenia. Wiara i rozum musz膮 zawsze i艣膰 w parze.
Us艂ysz臋, przeczytam, przypomn臋 sobie, ni z tego ni z owego - zapisuj臋. M膮dro艣膰 przychodzi, przychodzi.... 艣wieci, 艣wieci... objawia si臋, objawia.Ogl膮da膰 j膮, nazywa膰, opisywa膰, dzieli膰 si臋 - co za 艂aska. Jestem zro艣ni臋ty z blogiem. Kiedy wy艣wietla si臋 ekran, cz臋艣膰 pokoju przychodzi z jego jasno艣ci膮. Jestem. I tu i tam. Jestem zakorzeniony w czym艣 wi臋kszym.
"Im wi臋cej transparentno艣ci, im wi臋cej przejrzysto艣ci, im wi臋ksze przekonanie, 偶e sprawa jest absolutnie przejrzysta, tym lepiej" - m贸wi w jakim艣 wywiadzie Donald Tusk.
"Duch Pa艅ski, duch m膮dro艣ci i rozumu, duch rady i m臋stwa, duch wiedzy i boja藕ni Pa艅skiej.... upodoba sobie w boja藕ni Pa艅skiej. Nie b臋dzie s膮dzi艂 z pozor贸w ni wyrokowa艂 wed艂ug pog艂osek... wyzwoli biedaka, kt贸ry Go wzywa, i ubogiego, co nie ma opieki. Zmi艂uje si臋 nad biednym i ubogim, n臋dzarza ocali od 艣mierci... To, co niegdy艣 zosta艂o napisane, napisane zosta艂o dla naszego pouczenia, aby艣my dzi臋ki cierpliwo艣ci i pociesze, jak膮 nios膮 Pisma, podtrzymywali nadziej臋. A B贸g, kt贸ry daje cierpliwo艣膰 i pociech臋, niech sprawi, aby艣cie wzorem Chrystusa te same uczucia 偶ywili do siebie i zgodnie jednymi ustami wielbili Boga ... Dlatego przygarniajcie siebie nawzajem, bo i Chrystus przygarn膮艂 was - ku chwale Boga... Przygotujcie drog臋 Panu, prostujcie 艣cie偶ki dla Niego; wszyscy ludzie ujrz膮 zbawienie Bo偶e... Ka偶de wi臋c drzewo, kt贸re nie wydaje dobrego owocu, b臋dzie wyci臋te i w ogie艅 wrzucone..." - to wyczesa艂em z dzisiajszych czyta艅.
G艂os ju偶 na dobrego kandydata oddali艣my. Na tego, kt贸ry nie ucieka si臋 do oszukiwania bezbronnych starszych ludzi.
( g. 21.21) - Jest mi czasem smutno, bo nie ma z kim porozmawia膰 o duszy, o 偶yciu wiecznym, o sensie 艣wiata cz艂owieka, o kulturze, o wierze i rozumie. Pewnie, 偶e tym lepiej jest 偶y膰, ni偶 rozmawia膰. Ale i rozmawia膰 warto. A nie ma z kim. A jak by by艂o, to co艣 przeszkadza, w nas, albo poza nami.
Smutno jest mi, 偶e tylu ludzi przyj臋艂o 艁apkow膮 narracj臋 o mnie. Tylu ludzi powtarza - "gdyby nie m膮偶, to Gra偶yna mia艂aby wi臋ksze szanse, niech on si臋 nie odzywa, nie pokazuje, niech milczy, niech nie robi cyrku w ko艣ciele". Smutno mi, 偶e tylu ludzi przy 艁apce zatraci艂o sw贸j os膮d i krytycyzm.
Je艣li 艁apkowa narracja o mnie jest prawdziwa, to kto jest autorem "Ziarna Solidarno艣ci" ? Kto zorganizowa艂 spotkanie i zredagowa艂 "List m艂odzie偶y do Papie偶a" ? Kto u艂o偶y艂 program wizyty nauczycieli z zagranicy, w tym msz臋 mi臋dzynarodow膮, na kt贸rej ludzie p艂akali, a niekt贸rzy spotkali po wielu latach Boga, albo w艂asn膮 dusz臋? Kto wita艂 i 偶egna艂 i prosi艂 w waszym imieniu biskup贸w przyje偶d偶aj膮cych do Strach贸wki, 偶ebu udziela膰 sakramentu bierzmowania, czyli kto prosi艂 o dary Ducha 艢wi臋tego dla waszych dzieci? Kto naucza dzieci od 28 lat, a w Strach贸wce od lat 20 (bezp艂atnie, jako w贸jt I kadencji, 1990-1994, chodzi艂em za ksi臋dza Krupskiego do 8 klasy), prawdy o Bogu i o cz艂owieku?
Wi臋c kto tu jest wewn臋trznie podzielony? Nie mozna by膰 ca艂e zycie diab艂em i anio艂em. Oto jeden z dowod贸w, jak wielkie oddzia艂ywanie na ludzkie dusze i sumienia ma Kazimierz 艁apka. Z艂owrog膮 w艂adz膮 duchow膮! Wi臋c jest mi smutno, 偶e a偶 Bogu smutno.
A je艣li ja to wszytko czyni艂em moc膮 z wysoka, to kim wy jeste艣cie?
Dlaczego teraz mi si臋 zebra艂o tyle pyta艅? Nie, nie teraz. One stale s膮 we mnie. Czasem jaki艣 cytat, wiadomo艣膰 w telewizji, albo jaka艣 fraza tekstu przeczytanego, czy zas艂yszanego, uk艂ada melodi臋. Czasem 艣piewam elegi臋.
A Gra偶yna siedzi po nocy w komisji wyborczej (m臋偶owie zaufania nie bior膮 tzw. diety) i strze偶e demokracji. Jak Andrzej Kr贸l w 1919 roku. Kr贸l贸w ludzie szanowali i do dzi艣 wspominaj膮 z ogromnym szacunkiem. 呕yli w wielkiej przyja藕ni z nauczycielami ze szko艂y w Rozalinie: Dobrowolskimi, Janin膮 Wojnarowicz贸wn膮, Wachowiczem. Eh, jak jeden cz艂owiek mo偶e spodli膰 偶ycie. Ilu ludzi b臋dzie dzisiaj na niego g艂osowa膰?
(g. 22.00) - Po wieczornej modlitwie z dzie膰mi musz臋 dopisac i to: modlitwa jest dowodem na istnienie Boga. W modlitwie odnajdujemy w艂asna jedno艣膰 i to偶samo艣膰. Stawiamy najistotniejsze pytania i znajdujemy najg艂臋bsze odpowiedzi. Jest te偶 niezast膮pionym spoiwem spo艂ecznym.
(Niedziela, 5 grudnia 2010)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


