czwartek, 8 listopada 2018

Moja misja i polska nienormalno艣膰 ad. 2018


Nikt nie pojmie w pe艂ni z艂a, jakie si臋 dokonuje w艣r贸d nas. By膰 mo偶e, nie艣wiadomego? Dla niszczenia racjonalnosci cz艂owieka (wi臋c i godno艣ci) nie mo偶e jednak by膰 zbyt 艂atwych usprawiedliwie艅.
Nikogo nie zamierzam obra偶a膰. Musze jednak pisa膰 o TYCH wielkich sprawach, daj膮c im 艣wiadectwo mi臋dzy nami w STULECIE ZMARTWYCHWSTANIA PA艃STWA POLSKIEGO W 1918 (jako II RP). Pr贸bowa艂em zaszczepi膰 racjonalno艣膰 (wiar膮 i rozumem, kt贸re kontempluj膮 prawd臋) na popeerelowskiej dziczce, w 1981, 1990-94, pr贸buj臋 pisz膮c, p贸ki si艂 i rozumu starczy.

Od czas贸w PRL znany jest pogl膮d - i nadal w艣r贸d wielu pokutuje - 偶e nie wa偶ne kto ma racj臋, wa偶ne jest to, kto j膮 g艂osi. Nie wa偶na jest racja (prawda kontemplowana na dw贸ch skrzyd艂ach), tylko... Od Wielkiego Soboru min臋艂o ponad p贸艂 wieku. Od encykliki Fides et ratio - dwadzie艣cia. Zgroza.

Nikt misji sobie sam da膰 nie mo偶e. Misja ma natur臋 i istot臋 DUCHOW膭. Misji nie mo偶na komu艣 "zadaniowa膰" - jak to si臋 dzisiaj m贸wi. Zadaniowanie jest relacj膮 tego, kt贸ry ma w艂adz臋, nad kim艣, kto jest podleg艂ym. Misja jest POWO艁ANIEM DUCHOWYM dla ludzi niepodleg艂ych.

Kto jest do czego艣 powo艂any, to i jest do tego wyposa偶ony (艣p. siostra Immakulata Adamska, OCD).

Nie mog艂em sobie wymy艣li膰 dziej贸w rodzinnych, Sanktuarium Matki Bo偶ej Annopolskiej, wyboru Polaka na Papie偶a, Solidarnosci, Sobieskich i Norwida w Strach贸wce i Rzeczpsopolitej Norwidowskiej, 艢wiatowych Dni M艂odzie偶y w Strach贸ce, plutonowego J贸zefa Czerwi艅skiego, ani Mr Andrew Ferrie w Dundee (jako pradziadka mojego wnuka Bena z Glasgow).

Nie wymy艣li艂bym tego posta, kt贸ry ma pokaza膰 TO CO NORMALNE... I POLSK膭 NIENORMALNO艢膯 AD 2018.

Normalno艣膰 jest racjonalna!!! Pisz臋 o tym - daj臋 艣wiadectwo - co jest normalne ludzk膮 racjonalno艣ci膮 w kulturze cz艂owieka na ziemi. Taki nakaz wewn臋trzny dostaj臋, co i rusz. Nigdy dla jakich艣 艣wiatowych powod贸w - w艂asnych plan贸w, pieni臋dzy, kariery, 偶eby komu艣 dopiec, lub co艣 zyska膰 samemu.

- TRIADA nieprawo艣ci wczoraj i dzisiaj przelewa czar臋 goryczy. - To 艂adnie, albo brzydko komu艣 zabrzmi-wybrzmi na koniec tekstu, ale nie literatura jest osnow膮 mojego pisania, tak偶e dzisiaj. Osnow膮 (dla mnie, w moim porzypadku) mo偶e by膰 tylko samo艣wiadomos膰. Samo艣wiadomo艣膰 to 艣wiadome z艂膮czenie/pojednanie drogi-prawdy-偶ycia. 呕e droga i prawda o 偶ycie, w ca艂o艣ci-jedno艣ci mog膮 by膰 niedo艣cig艂膮 "metodologi膮" rozumienie siebie i 艣wiata ca艂ego podpowiedzia艂 Jezus z Nazaretu. Jego samo艣wiadomo艣膰 jest niedo艣cig艂膮 miar膮 wszystkich ludzkich los贸w. I fenomenologicznie i metafizycznie. Odmowa my艣lenia jak On, jest odmow膮 偶ycia w tej samej kulturze. Ka偶dy ma prawo wybiera膰 i odrzuca膰, co mu si臋 偶ywnie chce (ale odrzucenie dialogu, tak偶e o tym, jest negacjonizmem i wprowadza anarch臋 miedzy nas, a przez nas w ca艂膮 Polsk臋 i 艣wiat wsp贸艂czesny).

Triad膮 nieprawo艣ci nazywam - w dzisiajszym kointek艣cie - to, co objawi艂o si臋 w Strach贸wce z okazji 艣wi臋towania STULECIA w parafii i gminie.
Triad臋 u艂o偶y艂o 偶ycie prawych i tych drugich-knowa艅c贸w. Triada przemawia faktami - opublikow膮艂em je wszystkie w postach. Najpierw jako OFICJALNE zaproszenie do wsp贸lnotowego 艣wi臋towania STULECIA, kt贸rej twarz膮 sta艂 si臋 plutonowy J贸zef Czerwi艅ski z Virtuti Militari za Koroste艅 - Zmartwychwsta艂y U艂an na Stulecie Polski. Zaproszenie - jako ko艅cowy akt d艂ugiego dzia艂ania w jawno艣ci, wielkiej pracy wielu os贸b. Najpierw zarys planu, staranie si臋 o pieni膮dze na realizacj臋, poszukiwanie i wytwarzanie zaplanowanych materia艂贸w, na koniec wys艂anie do drukarni, odebranie z drukarni, rozwieszenie... WSZYSTKO JAWNIE WE WSP脫LNOCIE. I MO呕NA POWIEDZIE膯 WZOREM O艢MIU UBIEG艁YCH LAT, CHO膯 STULECIE JEST JEDNO.

Drugim aktem dramatu nieprawo艣ci, jest opublikowanie na stronie - NI ZGRUCHY NI Z PIETRUCHY - jakiej艣 podrzuconej informacji... Musze zacytowa膰 dos艂ownie, bo tego si臋 nie daje ci膮gle poj膮膰, trzeba zobaczy膰 nocznie, co dzisiaj wisi w naszej tzw. przestrzeni publicznej, tzw. wsp贸lnoty lokalnej w Strach贸wce:

I

STAROSTA WO艁OMI艃SKI
W脫JT GMINY STRACH脫WKA
STOWARZYSZENIE RZECZPOSPOLITA NORWIDOWSKA 
 OCHOTNICZA STRA呕 PO呕ARNA W STRACH脫WCE

zapraszaj膮 na uroczysto艣膰 ods艂oni臋cia tablicy pami膮tkowej 
po艣wi臋conej mieszka艅cowi Ksi臋偶yk plut. J贸zefowi Czerwi艅skiemu 
  • 偶o艂nierzowi 12 Pu艂ku U艂an贸w Podolskich bohaterowi walk o niepodleg艂o艣膰 i granice Rzeczypospolitej 1919 – 1920 
  • kawalerowi Krzy偶a Srebrnego Orderu Wojennego Virtuti Militari
  • Strach贸wka, 11 Listopada 2018, godz. 12.00
Strach贸wka, 11 Listopada 2018, godz. 12.00 

W programie:

12.00 - Msza 艢wi臋ta w intencji Ojczyzny,m plutonowego J贸zefa Czerwi艅skiego i OSP w Strach贸wce
13.00 - Po艣wiecenie tablicy pami膮tkowej, po艣wi臋conej plut. J贸zefowi Czerwi艅skiemu
13.20 - Przemarsz z flagami do 艣wietlicy wiejskiej
13.30 - Koncert "Niepodleg艂ej ballady i pie艣ni" w wykonaniu Wojciecha Bardowskiego, Arlety Lema艅skiej, Patrycji Florczak, prowadzenie Andrzej Zbyszy艅ski
14.10 - ods艂oniecie tablicy po艣wi臋conej 100-lecia OSP w Strach贸wce
14.30 - Film o plutonowym J贸zefie Czerwi艅skim
14.40 - Tort, ognisko, kie艂baski, groch贸wka

Na dole plakatu jest logo Powiatu Wo艂omi艅skiego, Gminy Strach贸wka i OFICJALNEJ og贸lnopolskiej akcji "NIEPODLEG艁A" - firmowanej na stronach rz膮dowych przez Ministertwo Kultury i  Dziedzictwa Narodowego!
Na naszym-obywatelskim plakacie, o obywatelskich dzia艂aniach, jest tak偶e publiczna informacja, 偶e ca艂o艣膰 dzia艂a艅 jest wsp贸艂finansowana ze 艣rodk贸w Powiatu Wo艂omi艅skiego i Gminy Strach贸wka, w ramach projektu "100 lat Niepodleg艂ej. Urodziny Polski". Plakat by艂 upubliczniony w dniu 31 pa藕dziernika 2018 na stronie Naszego Powiatu!

TAK TO POWINNO wygl膮da膰, bez wzgl臋du na opcje polityczne, religijne, seksualne i wszelkie inne. KULTURA WOLNEGO CZ艁OWIEKA W NIEPODLEG艁EJ OJCZY殴NIE tego wymaga. Godno艣膰, Polsko艣膰 i szacunek dla innych i ich ci臋偶kiej pracy dla dobra wsp贸lnego - czyli NORMALNO艢膯 RACJONALNO艢CI i normalne spo艂ecze艅stwo obywatelskie!

II

We wtorek, 6 listopada o godz. 12.45, dowiedzieli艣my si臋 z wrzutki na stronie gminnej, 偶e drugi poci膮g jedzie po tych samych torach, z drugiej strony rozumu i klutury wolnego cz艂owieka (kt贸ry ma pe艂n膮 艣wiadomo艣膰 swojej godnosci i gotowo艣膰 do pe艂nej odpowiedzialno艣ci za swoje s艂owa i czyny):

„W贸jt Gminy Strach贸wka, Starosta Wo艂omi艅ski, Stowarzyszenie Rzeczpospolita Norwidowska oraz OSP w Strach贸wce zapraszaj膮 wszystkich mieszka艅c贸w na Gminne Obchody 100. Rocznicy Odzyskania Niepodleg艂o艣ci i powstania OSP oraz oficjalne ods艂oni臋cie pami膮tkowej tablicy ku czci 偶o艂nierzom POW z regionu Strach贸wka ufundowanej przez Starostwo Wo艂omi艅skie, a nast臋pnie b臋dzie mo偶na wys艂ucha膰 okoliczno艣ciowego wyk艂adu historycznego przygotowanego przez Jaros艂awa Stryjka, na co w szczeg贸lno艣ci zaprasza Ksi膮dz proboszcz Mieczys艂aw Jerzak.”

Nie ma tu ani s艂owa o g艂贸wnym bohaterze NASZYCH uroczysto艣ci. I nikt z nas, tzn. g艂贸wnych organizator贸w gminnych obchod贸w 100-lecia, nie 偶yczy sobie, 偶eby o Nim opowiada艂 kto艣 obcy. By艂 czas na dialog i uzgodnienia (patrz poni偶ej "Kalendarium"). To nie jest tylko nietaktem, to jest grube... My ju偶 pokochali艣my naszego wsp贸艂-brata-wsp贸艂-mieszka艅ca, jest ju偶 jakby cz艂onkiem naszej gminnej i parafialnej rodziny. Nie opowie nam go zewn臋trzny kto艣, nawet powiatowy historyk. "A id藕ta sobie, wy wszyscy miastowe ludzie, tu wyrozumienia trzeba" (T. Mann, Doktor Faustus). Mo偶e kiedy艣 nadejdzie dobra chwila, by rozszerza膰 swoj膮 wiedz臋, ale to nie jest ten moment, gdy rodzina (b臋dzie c贸rka i wnuczka J贸偶efa Czerwi艅skiego) zebra艂a si臋, by 艣wi臋towa膰 jednego ze swoich s艂awnych, acz zapoznanych przez wsp贸lnot臋 lokaln膮 do dzisiaj - cz艂onk贸w w STULECIE NIEPODLEG艁OS膯I !

III

KALENDARIUM! KALENDARIUM!
Nast膮pi艂a wielka konsternacja. Nikt nie wie, kto, dlaczego, zamiast wzbogaci膰, niszczy nasz膮 upragnion膮 uroczysto艣膰 i 艣wi臋to STULECIA Zmartwychwstania U艂ana i Polski. Ci niegodni ludzie nie zadali sobie trudu, 偶eby ujawni膰 si臋 wcze艣niej, wej艣膰 w dialog z innymi, i znale藕膰 dobre rozwi膮zania - dla dobra wsp贸lnego. Dop贸ki nie wyrzekniemy umierajac "wykona艂o si臋, wype艂ni艂o" wszystko mo偶na naprawi膰, a je艣艂i nie da si臋 naprawi膰, to przeprosi膰 i szuka膰 spsob贸w,m by si臋 to nigdy wi臋cej nie powt贸rzy艂o (w wolnym kraju, wolnych ludzi, kultury, godnoscim, niepodleg艂o艣ci - zw艂aszcza knowaniom).

Pierwsza za wyja艣nianie zaistnia艂ej sytuacji wzi臋艂a si臋 DyrKa, 偶ona, Gra偶yna Kapaon, g艂贸wny organizator "URODZIN POLSKI OD... LAT". Opublikowa艂a kalendarium swoich (i innych zaanga偶owanych w to wielkie dzie艂o) os贸b. Mam nadziej臋, 偶e w wolnym kraju, wolnych ludzi z pe艂ni膮 godno艣ci na obraz i podobie艅stwo Najwy偶szej Osoby-W-Tr贸jcy czyli we wsp贸lnocie Os贸b Boskich, zechc膮 podobne wyja艣niania-kalendarium FAKT脫W, nie podgl膮d贸w i opinii, opublikowa膰. Tylko publiczny dialog, we wsp贸lnocie os贸b, prowadzi do objawienia prawdy. Nikt z nas nie jest nieomyln膮 wszech-doskona艂o艣ci膮:

"Kalendarium naszych przygotowa艅 do 艢wi臋ta Odzyskania Niepodleg艂o艣ci - Wpisany przez Gra偶yna Kapaon, 艣roda, 07 listopada 2018 19:46 .

Nasze prace zwi膮zane z upami臋tnieniem plutonowego  J贸zefa Czerwi艅skiego ze wsi Ksi臋偶yki odznaczonego Krzy偶em Virtuti Militari za wojn臋 z bolszewikami w 1919-1920 roku rozpocz臋艂y si臋 prawie rok temu od z艂o偶enia do powiatu wo艂omi艅skiego wniosku w konkursie grantowym „Niestandardowe dzia艂ania maj膮ce na celu upami臋tnianie 艣wi膮t narodowych, postaci historycznych szczeg贸lnie zwi膮zanych z ziemiami powiatu wo艂omi艅skiego”.

Zaplanowali艣my w nim organizacj臋  gminnych obchod贸w 艣wi臋ta Odzyskania Niepodleg艂o艣ci 11 listopada 2018 r.  i ods艂oni臋cie tablicy upami臋tniaj膮cej posta膰 J贸zefa Czerwi艅skiego oraz przygotowanie o nim filmu.  Zosta艂o to zapisane w kalendarzu imprez gminnych, kt贸ry zosta艂 u艂o偶ony na spotkaniu przedstawicieli organizacji pozarz膮dowych z pe艂nomocnikiem ds. wsp贸艂pracy z NGO-sami i w贸jtem gminy 26 stycznia 2018 r. Na spotkaniu  ustalono, 偶e tak jak przez osiem ostatnich lat, do wsp贸艂organizacji tego 艣wi臋ta zapraszamy wszystkich.

Ten sam w膮tek przywr贸cenia dzieciom i m艂odzie偶y  pami臋ci historii 偶ycia  J贸zefa Czerwi艅skiego pojawi艂 si臋 w dzia艂aniach, kt贸ry realizuje Szko艂a Podstawowa im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej w Strach贸wce we wsp贸艂pracy ze Stowarzyszeniem Rzeczpospolita Norwidowska w  projekcie „艁膮czy nas Niepodleg艂a” w ramach programu MEN „Godno艣膰, wolno艣膰, niepodleg艂o艣膰”.

O obu inicjatywach wielokrotnie rozmawiali艣my z nauczycielami, Ksi臋dzem, W贸jtem. Na pocz膮tku pa藕dziernika przygotowuj膮c si臋 do 100.lecia Szko艂y i zbieraj膮c materia艂y do filmu o J贸zefie Czerwi艅skim jedna z nauczycielek zwr贸ci艂a si臋 do pana Jarka Stryjka z pro艣b膮 o rozmow臋, spotkanie i pomoc w zebraniu informacji. Spotka艂a si臋 z odmow膮 i brakiem zainteresowania tematem.  W pa藕dzierniku rozmawiali艣my  z ksi臋dzem proboszczem i Panem W贸jtem na temat przebiegu uroczysto艣ci 11 listopada. Ustalono intencj臋 Mszy 艢wi臋tej.

29 pa藕dziernika by艂o pierwsze og艂oszenie parafialne o planowanych wydarzeniach,  4 listopada drugie. W sobot臋 3 listopada w Strach贸wce powiesili艣my  plakat informacyjny w Strach贸wce. Informacja o gminnych obchodach 艢wi臋ta Odzyskania Niepodleg艂o艣ci i ods艂oni臋ciu tablicy zosta艂a zamieszczona  na naszej stronie internetowej i profilu fb stowarzyszenia 30 pa藕dziernika.

Zapraszamy serdecznie na gminne obchody 艢wi臋ta Odzyskania Niepodleg艂o艣ci 11 listopada, kt贸re rozpoczn膮 si臋 Msz膮 艢wi臋t膮 w intencji Ojczyzny, plutonowego J贸zefa Czerwi艅skiego i OSP w Strach贸wce o godz. 12:00 w ko艣ciele parafialnych Wniebowzi臋cia NMP w Strach贸wce." (tutaj)

U艢WIADOMIENIE I PRZYJ臉CIE MISJI

Misja, jeszcze nie艣wiadoma, 艣ci膮gn臋艂a mnie z Francji w grudniu 1980, aby w艂膮czy膰 si臋 w CUD SOLIDARNO艢CI. Opatrzno艣膰 pokierowa艂a drogami przodk贸w, za艂o偶y艂em NSZZ Solidarno艣膰 RI w mojej gminie, w s艂膮wetnym Dniu 3 Maja 1981.
W stanie wojennym Opatrzno艣膰 pokierowa艂a do parafii w Legionowie. Mo偶e tak pisa膰 kto艣, kogo Noc 13 Grudnia zasta艂a na Jasnej G贸rze. Patriotyczny i budowniczy proboszcz moeje parafii chrze艣cielnej ks. J贸zef Schabowski potrzebowa艂 kogo艣 "kto b臋dzie z polsk膮 m艂odzie偶膮". Wybra艂 mnie, cho膰 mia艂 trzech wikarych (w porywach czterech?). Wielka parafia, straszny czas, wielka misja.
Jeszcze dw贸ch proboszcz贸w potwierdzi艂o zapotrzebowanie na moj膮 prac臋, przez jaki艣 czas pracowa艂em jednocze艣nie w trzech parafiach mojego rodzinnego miasta: 艣w. Jana Kantego (profesora UJ), Mi艂osierdzia Bo偶ego i 艣w. J贸zefa Robotnika (garnizonowa wtedy).

Czas transformacji przywo艂膮艂 mnie, ju偶 w ma艂偶e艅skim i ojcowskim stanie, do powrotu do gminy i Sanktuarium MBA. Samorz膮dna Polska jest etapem odzyskiwania niepodleg艂o艣ci - zosta艂em wybrany W贸jtem I Kadencji (pisze z wielkiej litery - bo to by艂a misja, nie kariera).
Strach贸wka ods艂ania艂a wtedy inne oblicze, wr臋cz staro偶ytne, ponad-komunistyczne. Mia艂em misj臋 tworzy膰 podwaliny wsp贸lnoty lokalnej. Nie tzw. ale wsp贸lnoty. O sens wsp贸lnoty walczy艂臋m. Gminne Spotkania O艣wiatowe, Spotkania w Trzech Kr贸li, zast臋powanie 贸wczesnego proboszcza w katechizowaniu 8 klasy (zbyt trudne dla starszego ju偶 wtedy ks. Stanis艂awa Krupskiego)... Ba nawet witanie na granicy Strach贸wki Pielgrzymki 艁om偶y艅skiej i odprowadzanie jej nast臋pnego dnia do granic gminy. Mia艂em te偶 szcz臋艣cie i przywilej witania w parafii kolejnego proboszcza ks. Antoniego na dobre 16 lat. Jak wa偶na to by艂a kadencja...

Czas wolno艣ci przywr贸ci艂 nam godno艣膰. Przywr贸ci艂 Cypriana Norwida. Zwr贸ci艂 nas Europie i kulturze 艣wiata ca艂ego (jak w Koronce do Mi艂osierdzia). Transformacja b臋dzie zako艅czona, gdy powr贸cimy na poziom racjonalno艣ci. Na razie wsz臋dzie wida膰 dewastacyjny wp艂yw PRL. "Jak nie wiele jest ludzi i jak nie ma prawie pragn膮cych si臋 objawi膰" (CKN). Dominuj膮 k贸艂ka rodzinne, uk艂ady towarzysko-biznesowo-karierowiczowskie. A w ludziach po PRL, w tradycjonalistycznej ludowej religijno艣ci potrzeba podleg艂o艣ci, bez wiary w siebie, w sw贸j rozum, w kultur臋, w prawd臋, w godnosci niepodleg艂o艣膰! Basta. Non abbiate paura!

A przemilczajcie sobie mnie i m贸j g艂os wo艂膮j膮cego na puszczy. Olewajcie. Mam to w nosie. Ja tu z Duchami rozmawiam. Tak偶e z Duchem Czasu i Genius Loci. Mam Norwida, Prusa, Wojty艂臋, Sanktuarium ca艂e... A teraz nawet pradziadka mojego wnuka Bena. W艂a艣nie dzisiaj si臋 dowiedzia艂em, 偶e jego wiersz o Monte Cassino b臋dzie czytany na uroczysto艣ci w Ambasadzie Brytyjskiej w Warszawei, z okazji 11 Listopada.

W艂膮艣nie ta wiadomo艣膰 da艂a mi kopa i kaza艂a pisa膰, jak pisz臋. Bez l臋k贸w przwed Wami, Waszym niezadowoleniem (z艂o艣ci膮? obraz膮?). Bo, widziecie, w ka偶dym z nas s膮 jakie艣 ograniczenia poi PRL. Kiedy prosi艂em, aby na spotkanie Andrew Ferrie (lat 93) z Prezydent Warszawy Hann膮 Gronkiewicz Waltz zaprosi膰 Ambasadora Jonathana Knott, rodzina ze Szkocji nie uzna艂a tego za potrzebne (i racjonalne). Ja te偶 tego sam nie poj膮艂em, rozumia艂 to i sugerowa艂 nam Brin Best, autor ksi膮偶ki i projekt贸w o Polakach w Zjednoczonym Kr贸lestwie. KIEDY ODZYSKAMY PE艁NI臉 ROZUMIENIA NASZEJ GODNO艢CI?

Jeste艣my, w wi臋kszo艣ci katolikami, ale nie rozumiemy swojej godno艣ci i nie 偶yjemy a jej miar臋 -"nie jeste艣cie ju偶 obcymi i przychodniami, ale jeste艣cie wsp贸艂obywatelami 艣wi臋tych i domownikami Boga" (艣w. Pawe艂 do Efezjan). W ko艣ciele naszym (z ma艂ej litery- czyta si臋 te s艂owa, g艂osi kazania, ale nie zaprasza do wsp贸艂uczestniuctwa w budowaniu wsp贸lnoty (w prawdzie, dialogu...). Brak dialogu nas nie tylko podkopuje, ale zabija. Czego kolejny dowodem b臋dzie pewnie ten post! Ale, co do mnie, wype艂ni艂em swoje zdanie, objawi艂em ca艂a znan膮 mi w tym kontek艣cie prawd臋. Daj Bo偶e i Matko Bo偶a Annopolska wype艂ni膰 mi misj臋 do ko艅ca. Amen.

Zdj臋cie tytu艂owe pracownik贸w Urz臋du Gminy Strach贸ka przypomina spotkanie samorz膮dowc贸w z rejonu Mi艅sk Mazowiecki (do kt贸rego nale偶eli艣my przed reform膮 powiatow膮) na zako艅czenie I Kadencji. M贸j autorski pomys艂 i autorsko-katechetyczno-samorz膮dowo-wsp贸lnotowe wykonanie. Opis i refleksje z tego spotkania chyba a偶 biskupie (KR), s膮 w skanie poni偶ej. Jak dot膮d nikt z ksi臋偶y, ani samorz膮dowc贸w, tych s艂贸w-wskaza艅 Pierwszego Biskupa Diecezji Warszawsko-Praskiej nie podj膮艂. Oby to nie by艂y s艂owa, kt贸re pozostan膮 bez echa przez nast臋pne 24 lata.

Pocz膮tkiem budowania PRAWDZIWEJ, nie umownej ustawowej wsp贸lnoty by艂a NSZZ SOLIDARNO艢膯 RI na za艂膮czonym poni偶ej zdj臋ciu. Nikt(?) odt膮d si臋 nie zbli偶y艂, ani do poznania jej prawdziwego oblicza, ani tamtych idea艂贸w POLSKI!
Ale rozmawianie dzisiaj o niepodleg艂o艣ci i podrzucanie granatu (kto go rozbroi dialogiem szczerosci?) to zgni艂e jajo polskiej nienormalno艣ci  2018, w gminach, parafiach, diecezjach... po ich najdalsze umocowania i kra艅ce mentalne.
PS.
Poni偶szy wiersz Andrew Ferrie, pradziadka naszego wnuka Nena Kapaona, b臋dzie czytany w Ambasadzie Brytyjskiej w Warszawie w dniu 11 Listopada 2018.

Pozosta艂e teksty Mr Andrew Ferrie, w powi膮zaniu z Rzeczpospolit膮 Norwidowsk膮, s膮 tutaj!


艣roda, 7 listopada 2018

Sto i dwie艣cie lat Ojczyzny (mojej naszej)


Sto i dwie艣cie lat Ojczyzny (mojej naszej)
- inny diapazon, inny paradygmat -

Dotar艂em do 藕r贸de艂 i do celu. Poka偶e je za pomoc膮 kalendarium. Sto i dwie艣cie lat Historii polsko艣ci (daty, wydarzenia polskiego ducha i kultury) pisze si臋 przecie偶 tak偶e moimi – ju偶 ponad 60-letnimi - osobistymi dziejami, poszukiwaniami, przemy艣leniami i czynami. Dziejami rodziny i w rodzinie, dziejami i kultur膮 ziemi zamieszkania, ludzi-mieszka艅c贸w-i-obywateli i ich najg艂臋bszych potrzeb i dokona艅. Ten najg艂臋bszy nurt nadaj膮cy sens 偶ycia Polek i Polak贸w nazywam samo艣wiadomo艣ci膮 J贸zefa K., tudzie偶 polsk膮 艣wiadomo艣ci膮 narodow膮 i to偶samo艣ci膮 konstytucyjn膮 (tyle偶 od Konstytycji, co od aspekt贸w istotowo-konstytutywnych ca艂ej rzeczywisto艣ci).

1774  – Obiady Czwartkowe, Bie偶u艅 i nasze okolice

Hymn do mi艂o艣ci ojczyzny

艢wi臋ta mi艂o艣ci kochanej ojczyzny,
Czuj膮 ci臋 tylko umys艂y poczciwe!
Dla ciebie zjad艂e smakuj膮 trucizny,
Dla ciebie wi臋zy, p臋ta niezel偶ywe.

Kszta艂cisz kalectwo przez chwalebne blizny,
Gnie藕dzisz w umy艣le rozkoszy prawdziwe,
Byle ci臋 mo偶na wspom贸c, byle wspiera膰,
Nie 偶al 偶y膰 w n臋dzy, nie 偶al i umiera膰.

Jest to pierwszy utw贸r nale偶膮cy do polskiej liryki patriotycznej w latach rozbior贸w. Pe艂ni艂 rol臋 polskiego hymnu narodowego tego okresu. W kon-tek艣cie mamy i Arystotelesa i Micha艂a Sobieskiego ze Strach贸wki. Hymn by艂 napisany prze bp Ignacego Krasickiego dla Szko艂y Rycerskiej.

To by艂 czas porz膮dkowania polskiego prawa (dla calej Rzeczypospolitej, w Koronie i na Litwie). Na wniosek kr贸la Stanis艂awa Poniatowskiego powo艂ano komisj臋, na czele kt贸rej stan膮艂 by艂y kanclerz wielki koronnyAndrzej Zamoyski, w jej sk艂adzie by艂  tak偶e J贸zef Wybicki. Zamoyski „do pomocy tey pod rz膮dem swoim pracy, wezwie nayo艣wiece艅szych y naycnotliwszych Obywatelow Oboyga Narodow” (tutaj), a pisa艂 je w miejscu podobnym naszej Strach贸wce, czyli w Bie偶yniu, powiat 偶uromi艅ski. Niestety praca Zamoyskiego znalaz艂a przemo偶nych wrog贸w (zosta艂a odrzucona przez sejm w 1780 w wyniku intrygi nuncjusza papieskiego, ambasadora rosyjskiego, a i Kr贸l Pruski miesza艂 swoje trzy grosze).

Na poziomie wiedzy gimnazjalnej i pisanych dla gimnazjalist贸w 艣ci膮g – „pami臋膰 o drugiej w dziejach 艣wiata spisanej konstytucji narodowej (uznawanej przez politolog贸w za bardzo post臋powy jak na swoje czasy dokument) przez kolejne pokolenia pomaga艂a podtrzymywa膰 polskie d膮偶enia do niepodleg艂o艣ci i stworzenia sprawiedliwego spo艂ecze艅stwa. Co wi臋cej, przenika wysi艂ki potomk贸w tw贸rc贸w konstytucji. W Polsce uznaje si臋 j膮 za ukoronowanie wszystkiego, co dobre i o艣wiecone w polskiej historii i kulturze. Od czasu odzyskania niepodleg艂o艣ci w 1918 roku, 艢wi臋to Konstytucji 3 maja by艂o obchodzona jako najwa偶niejsze 艣wi臋to pa艅stwowe.”

Inna 艣ci膮ga wskazuje, sk膮d bra艂y si臋 w owym czasie pr贸by pisania konstytucji. „Zmiany w epoce O艣wiecenia dotyczy艂y wielu sfer, od przemys艂u po filozofi臋. My艣liciele o艣wieceniowi g艂osili, 偶e „wiedza o cz艂owieku, 艣wiecie i lepsze wykszta艂cenie ludzi s膮 艣wiat艂em, kt贸re rozprasza ciemnot臋 i zabobony oraz naprawia 艣wiat. Byli przekonani, 偶e wszystko mo偶na zbada膰 i udoskonali膰. Mowa tu przede wszystkim o cz艂owieku i pa艅stwie. Pr贸by zrozumienia aparatu rz膮dzenia i zachowywania si臋 spo艂ecze艅stwa zacz臋艂y si臋 ju偶 u schy艂ku XVII wieku… G艂贸wnym dzie艂em Charles de Montesquieu (Monteskiusza)sta艂a si臋 praca naukowa „O duchu praw”, w kt贸rej przedstawi艂 zasad臋 tr贸jpodzia艂u w艂adz na ustawodawcz膮, wykonawcz膮 i s膮downicz膮. W my艣l tej zasady ka偶dy cz艂owiek mia艂 swoje prawa i nienaruszaln膮 wolno艣膰. W epoce o艣wiecenia polityk臋 uznano za sfer臋, kt贸r膮 mo偶na, a nawet trzeba obj膮膰 badaniami naukowymi. Ideologie o艣wiecenia mia艂y olbrzymi wp艂yw na kszta艂towanie si臋 nowo偶ytnych pa艅stw.” (tutaj)

1788 - Strach贸wka na ods艂oni臋ciu pomnika Kr贸la Jana III, a nagrod膮 za przem贸wienie przed Kr贸lem by艂a Szko艂a Rycerska dla Micha艂a Sobieskiego, kt贸ry w przysz艂o艣ci zdoby艂 stopie艅 oficerski w armii Ksi臋stwa Warszawskiego, a za swoj膮 postaw臋 zosta艂 odznaczony zar贸wno krzy偶em Virtuti Militari jak i Legi膮 Honorow膮.

1808 – List Hilarii Sobieskiej (?)

1820 – uko艅czenie i po艣wi臋cenie ko艣cio艂a-mauzoleum pod wezwaniem 艣w. Marcelina w Rogalinie, jako przyk艂ad pokoleniowego „kultu” polsko艣ci. Hrabia Edward Raczy艅ski, sam odznaczony krzy偶em Virtuti Militari (W latach 1806-1809 s艂u偶y艂 w armii napoleo艅skiej i w wojsku Ksi臋stwa Warszawskiego), wybudowa艂 go na cze艣膰 swojego kuzyna Marcelina Lubomirskiego, poleg艂ego podczas obl臋偶enia Sandomierza w 1807 roku.

1857 – 偶yczenia/laurka 10-letniego Aleksandra G艂owackiego (Boles艂awa Prusa) dla Ciotki Domicelli z Lublina. Nb. W publicznym gimnazjum w Lublinie zetkn臋艂y si臋 dwie postaci: ucze艅 Boles艂aw Prus i dyrektor J贸zef Sk艂odowski, dziadek podw贸jnej noblistki Marii. By艂 to znak transformacji ziemia艅stwa w inteligencj臋 pozytywistyczn膮. J贸zef Sk艂odowski pochodzi艂 z naszych okolic za Brokiem. Trzy ciotki Marii dobrze si臋 wykszta艂ci艂y w Maryjsko-Aleksandryjskim Instytucie Wychowania Panien, w kt贸ry pracowa艂a Babka Prusa (w Pu艂awach). P贸藕niejsz膮 siedzib膮 Instytutu by艂 gmach, w kt贸rym dzisiaj obraduje Parlament RP (na ul Wiejskiej). Podkre艣la si臋 znajomo艣膰 trzech j臋zyk贸w dw贸ch ciotek: Wanda i Boles艂awa biegle w艂ada艂y francuskim, rosyjskim i niemieckim.

J贸zef Sk艂odowski herbu Do艂臋ga  (1804-1882) – polski pedagog, bibliotekarz, dziadek Marii Sk艂odowskiej-Curie. Nauk臋 rozpocz膮艂 w 1812 r. w szkole elementarnej w Zar臋bach Ko艣cielnych. Szko艂臋 艣redni膮 uko艅czy艂 u pijar贸w. W 1828 r. uko艅czy艂 wydzia艂 filologiczny Uniwersytetu Warszawskiego i podj膮艂 prac臋 jako nauczyciel i inspektor szkolny, w latach 1832–1833 nauczyciel gimnazjum w Kielcach. Walczy艂 te偶 w powstaniu listopadowym, jako artylerzysta (w tym w bitwie pod Iganiami), dosta艂 si臋 do niewoli rosyjskiej pod Chmielnikiem. Po powstaniu unikn膮艂 represji i wr贸ci艂 do zawodu. Od 1851 roku by艂 dyrektorem gimnazjum wojew贸dzkiego w Lublinie. Pasjonowa艂 si臋 naukami przyrodniczymi, zgromadzi艂 bibliotek臋 szkoln膮 licz膮c膮 dziesi臋膰 tysi臋cy pozycji, szeroko udost臋pnian膮 mieszczanom. Zosta艂 przedwcze艣nie emerytowany w 1862 roku, gdy偶 nie t艂umi艂 rewolucyjnego wrzenia w艣r贸d wychowank贸w. Pod koniec 偶ycia wr贸cili w okolice Kielc. W 1870 roku zamieszka艂 w Rykoszynie, gdzie cieszy艂 si臋 wysokim zaufaniem spo艂ecznym, zosta艂 wybrany na w贸jta w gminie Piekosz贸w, by艂 te偶 s臋dzi膮 gminnym w Promniku (wikipedia).

Opisuj膮c zwi膮zki Sk艂odowskich z kielecczyzn膮 warto te偶 wspomnie膰 o c贸rce Zdzis艂awa Sk艂odowskiego, tak偶e Marii nosz膮cej po m臋偶u nazwisko Rawina. Dobrze wykszta艂cona, wraz z m臋偶em in偶ynierem - by艂 budowniczym tunelu pod Miechowem, mieszka艂a w S臋dziszowie a potem w Kielcach. By艂a dzia艂aczk膮 Polskiej Macierzy Szkolnej, pomagaj膮c膮 biednym. Rawionowie odst膮pili miastu plac pod budow臋 Szko艂y Handlowej - dzisiaj Liceum Og贸lnokszta艂c膮ce imienia 艢niadeckiego, organizowali biblioteki i w zbiorach Wojew贸dzkiej Biblioteki Publicznej s膮 egzemplarze z piecz膮tk膮 Czytelnia Marii Rawiny. Owdowia艂a Maria Rawina wysz艂a za m膮偶 za wdowca Wac艂awa Halika, koleg臋 Stefana 呕eromskiego, s臋dziego w Olkuszu i w Kielcach, kt贸ry jednak wola艂 gospodarowa膰 na wsi, by艂 w艂a艣cicielem maj膮tk贸w ziemskich Wolica i Bokrzecka Wola. (tutaj https://echodnia.eu/swietokrzyskie/tropiciele-marii-sklodowskiejcurie-byla-zwiazana-z-ziemia-swietokrzyska/ar/8835001)
ILE呕 TU TYPOWYCH CECH POLSKO艢CI XIX WIEKU I PODOBIE艃STW DO DZIEJ脫W RODZINY JACKOWSKICH herbu Gozdawa (a z niej odga艂臋zie艅 do Kapaon贸w, Kr贸l贸w...)

1866 – data urodzin Mecenasa Andrzeja Kr贸la z Annopola, a tak偶e W艂adys艂awa Kapaona, ojca Jana, dziadka J贸zefa, pradziadka Jana, Zofii, 艁azarza, Heleny, Andrzeja, Marii i Aleksandra z Annopola w gminie Strach贸wka (w Sanktuarium MBA). Mecenas Andrzej i jego brat ksi膮dz J贸zef byli synami niepi艣miennych rodzic贸w.

1881 – 1912 – zbi贸r laurek Jackowskich i Kapaon贸w dla Ojca, Matki z przekazem/echem zasad i idea艂贸w wychowawczych w polskich rodzinach (wyra偶ny zwi膮zek-pokrewie艅stwo z Prusem, te same wp艂ywy rodzinne babki Marcjanny, Ciotki Domicelli… „listy od Babki i Ciotki zawsze dobry wp艂yw na mnie wywiera艂y” Aleksander G艂owacki Emili臋 Jackowsk膮 z d. Trembi艅ks膮 zawsze traktowa艂 jako swoj膮 siostr臋, mieli te same ciotki, babki, dziadk贸w, a dzieci Emilii Kapaonowej z d. Jackowskiej nazywa艂 „siostrze艅cami i siostrzeniczkami”, za艣 oni wdow臋 po Pisarzu zwali Cioci膮 G艂owasi膮.

1920 – 19 - letni 偶o艂nierz ochotnik plutonowy J贸zef Czerwi艅ski otzrymuje krzy偶 Virstuti Militari za akcj臋 pod Korosteniem, na chwalebnym szlaku bojowym 12 Pu艂ku U艂an贸w Podolskich.  J贸zef 偶eni si臋 ile艣 lat p贸藕niej z Mani膮 Oksi臋ck膮, c贸rk膮 siostry Andrzeja Juli膮 (ur. 1885). W c贸rce J贸zefa kocha艂 si臋 m贸j ojciec Jan Kapaon, nawet zar臋czy艂, ale rodzice narzeczonej si臋 nie zgodzili, ze wzgl臋du na r贸偶nic臋 13 lat (?).

1940 – w Katyniu ginie brat Babci Emilii (siostrzeniczki Prusa) p艂k. Kazimierz Jackowski, wsp贸艂tw贸rca nowego rodzaju wojsk radiotechnicznych oraz Muzeum Technicznego, dobry znajomy Marsza艂ka Pi艂sudskiego, oraz inny krewny por. Wac艂aw Osi艅ski. Modlitwy o ich powr贸t z bolszewickiej niewoli trwaj膮 prawie do ko艅ca wojny, msze o to s膮 zamawiane w Jadowie. Zbrodni臋 w Katyniu okre艣艂a si臋 jako zbrodni臋 komunistyczn膮, albo zbrodni臋 bolszewickiego stalinizmu.

1944 – (w maju umiera w Annopolu Zofia Jackowska, c贸rka Emilii z Trembi艅skich i Aleksandra Kaliksta Jackowskiego, siostra Marii, Emilii, Jadwigi, Kazimierza, Stanis艂awa, Aleksandra. Jej pogrzeb w Warszawie celebruje ks. Plewko-Plewczy艅ski, dawny kapelan Marsza艂ka Pi艂sudskiego, z wojny 1920. Podczas mszy 偶a艂obnej by艂 wykonany jego utw贸r muzyczny.
Ksi膮dz niezbyt chwalebnie zako艅czy艂 偶ycie, ale… „Run膮艂em tam do plebani, do ksi臋dza. By艂y takie oszklone drzwi. Wal臋, zamkni臋te. Zacz膮艂em w [nie] kopa膰. W艣ciek艂y by艂em. 呕ebym mia艂 wtedy bro艅, to chyba bym go zastrzeli艂! Ale nie, zamkni臋te. A tu wychodzi z drugiej strony ksi膮dz Plewko-Plewczy艅ski, kapelan prezydenta Mo艣cickiego. Mieszka艂 w tym domu, w kt贸rym ja mieszka艂em. My艣my go dobrze znali. Zobaczy艂 mnie i m贸wi: „A co ty tu robisz, moje dziecko?” M贸wi臋: „Matka zgin臋艂a. Chcia艂em pochowa膰 matk臋”. On po艣wi臋ci艂 i pochowa艂em.
- To znaczy ten pierwszy ksi膮dz pana oszuka艂?
Tak, tak. Ten Plewko-Plewczy艅ski widocznie wyszed艂 z Warszawy... Dziwny zbieg okoliczno艣ci! Ciekawa sprawa, 偶e akurat on, kt贸ry mnie zna艂... Jak mieszkali艣my [obok], to on si臋 ubra艂 w bia艂y berecik, z wiaderkiem 艂apa艂 nas, jak si臋 bawili艣my i [m贸wi艂]: „Id藕 no do piwnicy, przynie艣 w臋gla”. „Prosz臋 ksi臋dza, ja musz臋 si臋 religii uczy膰”. „O, dalej! B臋dziesz si臋 uczy艂! Po w臋giel!”. Tak to by艂o.” (relacja m贸wiona by艂ego m艂odego powsta艅ca 1944)
Ksi膮dz Plewko-Plewczy艅ski ma epitafium na cm. Pow膮zkowskim: TAJNY SZAMBELAN PAPIE呕A PIUSA XI, MUZYK KOMPOZYTOR, KAPELAN NACZELNIKA PA艃STWA, 呕Y艁 LAT 84, ZM. DN. 3.II.1964 R. (dok艂adny 偶yciorys tutaj)

1944 – od ko艅ca czerwca w Strach贸wce msze odprawia legendarny ksi膮dz Hilary Jastak. Przychodzi, albo przywo偶膮 go wozami nasi mieszka艅cy z pobliskiego Sulejowa (tego znanego ze 艢lubu Rodzic贸w Norwida). Jest on zwany Kr贸lem Kaszub贸w, jest honorowym obywatelem Gdynii i ma tam pomnik. Ksi膮dz Jastak jest jakby duchowym ojcem naszej parafii. Rzuci艂 go do nas wir wojny, musia艂 ucieka膰 z Pomorza, ostatni rok seminarium ko艅czy艂 w Warszawie, tutaj uzyska艂 艣wi臋cenia i dzia艂a艂 kap艂a艅sko-duszpastersko, jako kapelan AK, w tajnym nauczaniu (m.in. w Kamie艅czyku), zosta艂 skierowany do Sulejowa, by si臋 ukry膰 przed oczami okupanta.

Po upadku Powstania Warszawskiego ksi膮dz Jastak zamieszkuje w Strach贸wce. Msze s膮 napjoierw w stodole pa艅stwa Wereszczy艅skich, p贸藕niej w remicie OSP, co sta艂o si臋 z wielk膮 zas艂ug膮 kobiet strachowksich (przep臋dzi艂y nocuj膮cych tam bolszewik贸w).
Ksi膮dz nawi膮偶a艂 wsp贸艂prac臋 z dyrektorem szko艂y, Jerzym Szczechowiczem. Na pocz膮tku roku 1945 wr贸ci艂 do swoich Kaszub贸w.
Nb. ciekawe czy zna艂 los swoich poprzednik贸w w parafii (i na cmentarzu) w Sulejowie, z XIX wieku: ksi臋dza Jakuba Dosta (proboszczowa艂 tam 1790-1840  i postyczniowego (1863) wyp臋dzonego karmelity-tu艂acza ks. Kaliksta Waszczuka (1868 – 1893) – ko艣ci贸艂 zosta艂 pod koniec wojny spalony przez Niemc贸w, wraz z wszystkimi dokumentami.

1945 – W艂ochy, Rimini, m艂ody szkocki 偶o艂nierz piszxe wiersz pt. Duch Wolnej Polski.  Ten Szkot po 70 latach zostaje pradziadkiem naszego polsko-szkockeigo wnuka Bena Kapaona (syn Katy z d. Sanaghan z Edynburga i Jana-Marii Kapaona z Annopola)

1945 – ojciec Jan Kapaon pisze wiersz pt. Duch Polski, w obozie przej艣ciowym ko艂o Hamburga, 25 DPAC.

DUCH POLSKI  (1945)

Polsko nasza ukochana
co艣 tyle lat by艂a w niewoli
wygl膮damy ci臋 co rana
chcemy ul偶y膰 twej niedoli

Ty, co艣 tyle lat brodzi艂a
znana 艣wiatu ze swych czyn贸w,
zawsze艣 jednak prym wodzi艂a
za brawur臋 swoich syn贸w

Ile wr贸g u偶y艂 przemocy
by os艂abi膰 hart Polaka
zam臋cza艂 go w dzie艅 i w nocy
czy z艂ama艂 ducha wojaka?

O, nie z艂ama艂 i nie z艂amie,
na nic s膮 jego starania
bo Polacy rami臋 w rami臋
s膮 gotowi do dzia艂ania.

Nie zgniecie ich przemoc wroga
pewni s膮 w swoje zwyci臋stwo
ufno艣膰 pok艂adaj膮 w Boga
a dewiz膮 - honor, m臋stwo

Jak wi臋c chcecie tak si臋 rz膮d藕cie
tak jak s艂awa, pieni膮dz minie
tego jednak pewni b膮d藕cie
偶e Duch Polski nie zaginie.

1948 – 15 sierpnia Maria Kr贸lowa z domu Jackowska zosta艂a – wola Komitetu Budowy Kaplicy w Strach贸wce - Matk膮 Chrzestn膮 Pierwszej Chor膮gwi Parafialnej (zanim ta parafia powsta艂a w 1951). Maria oraz jej m膮偶 Andrzej, Mecenas z Annopola, zostaj膮 przyjaci贸艂mi pierwszego proboszcza ks. Jana Micha艂owskiego, kt贸ry uwa偶a si臋 za ich przybranego syna. Po obj臋ciu nast臋pnej plac贸wki, parafii w Miko艂ajewie (stacja kolejowa za Niepokalnanowem) zaprasza Mari臋 na swoj膮 plebani臋, aby – po 艣mierci Andrzeja (1952) - samotnej wdowie pom贸c prze偶y膰 zimy. Lato sp臋dzamy z ni膮 w Annopolu, Jan Kapaon jest jej synem chrzestnym i spadkobierc膮. Maria umiera u niego na plebanii 26 maja 1957.

1978. 16 pa藕dziernika – kard. Karol Wojty艂a zosta艂 wybrany 264. Papie偶em Rzymsko-KatolickiegoKo艣cio艂a Powszechnego.

1980 – w dniu 3 Maja zosta艂a za艂o偶ona NSZZ Solidarno艣ci RI w gminie Strach贸wka

2000 – powstaj膮 zr臋by Rzeczpospolitej Norwidowskiej

2008 – szko艂a w Strach贸wce otrzymuje zgod臋 Rady Gminy na przyj臋cie imienia/nazwy Rzeczpospolitej Norwidowskiej

2008 – J贸zef Kapaon ze Strach贸wki zostaje wyr贸偶niony tytu艂em i statuetk膮 Anio艂a Str贸偶a Ziemi Wo艂omi艅skiej i przekazuje je (oraz wszystkie p贸藕niejsze wyr贸偶niania i pami膮tki) na r臋ce 贸wczesnego proboszcza Antoniego Czajkowskiego ko艣cio艂owi w Strach贸wce, jako Wota Wdzi臋czno艣ci Bogu i Ojczy藕nie za zwyci臋sk膮 walk臋 o Wolno艣膰-Godno艣膰-Polsko艣膰 odzyskane czynem Solidarno艣ci Narodowej 1980-1981, na wieczn膮 rzeczy pami膮tk臋.

2013 – Gra偶yna Kapaon zostaje odznaczona Br膮zowym Krzy偶em Zas艂ugi przez Prezydenta RP, Bronis艂awa Komorowskiego, z inicjatywy Solidarno艣ci Nauczycielskiej MKZ 2626 z siedzib膮 w 艁ochowie. (tutaj)

2016 – w Strach贸wce odbywaj膮 si臋 艢wiatowe Dni M艂odzie偶y, przyje偶d偶a 53 osobowa grupa z duszpasterstwa m艂odzie偶owego Flandrii (Belgia). Historia przyja藕ni i budowania wsp贸lnoty si臋ga listopada 1999 i przygotowa艅 o Europejskiego Spotkania M艂odych w Warszawie. Odwiedzili nas wtedy brat/ksi膮dz Marek z Taize (Poznaniak, nazwisku Durski), oraz dw贸ch wolontariuszy Edward z Belgii i Bruno ze Szwajcarii.

2017 – ksi膮dz proboszcz Mieczys艂aw Jerzak wynosi ukradkiem Wota Wdziecznosci za Wolno艣膰-Godno艣膰-Polsko艣膰 z naszego ko艣cio艂a (dopytywany, m贸wi, 偶e czasowo).

2018 – nauczycielka KO, pracuj膮ca w szkole w Strach贸wce od 1988, przez lata zwi膮zana z parti膮 PSL, bezskutecznie startuje w wyborach do Rady Powiatu Wo艂omi艅skiego, tym razem z list partii PiS. Niestety partia ta zyska艂a siln膮 reprezentacj臋 w Radzie Gminy Strach贸wka.
W Wo艂ominie do funkcji starosty przymierza si臋 Pose艂 Piotr U艣ci艅ksi. Oburza mnie to. Nazywam go Judaszem Ziemi Wo艂omi艅skiej – by艂 aktywist膮 stara艅 o likwidacj臋 powiatu w ramach projektu metropolitalnego Jacka Sasina i ca艂ego PiS.

2018 – nieznany mi Internauta przysy艂a mi wiadomo艣膰 - "Szanowny Panie, Nazywam si臋 MT i jestem dziennikarzem zajmuj膮cym si臋 tematem przedwojennych gwiazd filmowych. Z tego co wiem, jest Pan krewnym aktorki Zofii 艢laskiej, kt贸ra r贸wnie偶 jest w kr臋gu moich zainteresowa艅 badawczych. Urodzi艂a si臋 18 IV 1906 lub 1909 w Warszawie jako c贸rka Boles艂awa 艢laskiego i Heleny z domu Kapaon. By艂a drug膮 偶on膮 scenografa Jerzego Feldmana, brata aktorki Krystyny Feldman. Zmar艂a 15 X 1989 w Milan贸wku i zosta艂a pochowana na tamtejszym cmentarzu. Pozdrawiam, MT".
Mog臋 z wdzi臋czno艣ci膮 odpisa膰, 偶e znam dat臋 urodzin, jest to rok 1906. Znam te偶 dat臋 uko艅czenia przez Zofi臋 艢lask膮 pensji, 1925. Niestety, przepisuj膮c rodzinne archiwa (notatki Marii i Andrzeja Kr贸l贸w), b艂臋dnie przemianowa艂em j膮 na 艢l膮sk膮 i tak figuruje w mojej ksi膮偶ce „O mi艂o艣ci do Annoipola, Strach贸wki, Polski i Ko艣cio艂膮, Annopol 2015. Maria Kr贸lowa by艂a jej matk膮 chrzestn膮.

***

Zako艅czenie i niestety pointa jest taka - walka o Ziemi臋 Norwida i Cudu nad Wis艂膮 i powi膮zanej z ni膮 Rzeczpospolitej Norwidowskiej trwa. Pami臋膰 i to偶samo艣膰 d艂ugo si臋 b臋dzie przebija艂a na powierzchni臋 naszego 偶ycia, 偶e wzgl臋du na dziedzictwo PRL. Ci膮gle wi臋kszo艣膰 moich Rodak贸w nie potrafi sobie wyrobi膰 pogl膮du na 偶ycie i na 艣wiat ca艂y, si艂膮 pracy w pocie swego czo艂膮. Ci膮gle wielka cz臋艣膰 Polek i Polak贸w potrzebuje do tego zewn臋trznych autorytet贸w, ci膮gle jest to Partia i Ko艣ci贸艂, w bardzo schematycznym pojmowaniu.

Brak dyskusji, wynikaj膮cy z kr臋taczej natury naszych przeciwnik贸w, zatruwa 偶ycie spo艂eczno-duchowo-intelektualne ca艂ej naszej tzw. wsp贸lnoty lokalnej w Strach贸wce – gminy, parafii, szk贸艂… „O niesko艅czona dziej贸w jeszcze praca, nie przepalony jeszcze g艂ob sumieniem” (C. Norwid, Czasy)

UZUPE艁NIENIE:
- oto teksty Szkota, Andrew Ferrie, kt贸ry od 2015 sta艂 si臋 cz艂nkiem tak偶e naszej powi臋kszajacej si臋 ci膮gle rodziny. Andrew jest pradziadkiem Bena z Dundee (pokocha艂 Polsk臋 w 1939, maj膮c 13 lat 艣ledzi艂 relacje radiowe z frontu w Polsce, a nied艂ugo do jego portowego miasta wp艂yn膮艂 ORP Orze艂!

***

THE SPIRIT OF FREE POLAND
                      (by Andrew Ferrie)

From the Tatras snowy grandeur to Gdynia’s sea - kissed shore
there lies a country rich in romance linking us with days of pore
Poland; Once a land of freedom; now a ghetto of despair,
bleeding from a thousand wounds, yet murmuring low a mother’s prayer
for her sons and daughters valiant who tried to save her from this fate,
which now assails her; overpowering all she held in Sacred State.

When Warsaw was attacked so fiercely by barbaric armoured might,
there came a power, unseen, possessing. I was there to back their fight.
List to the urgent call I send you. Poland’s tide is ebbing fast.
Betrayed by those whose trust she cherished and crudely moulded to their cast.

The faithless men who have betrayed her, gained false power by this stroke.
Oh, shall they keep her in subjection? Will you stand and see them choke
the breath of life from her fair body? Will you strive to gain her peace?
As long as one true Pole still lives – then Poland’s struggle shall not seize!

Polish free man heed my warning, after which do what is just.
Who am I to doubt your spirit? You may query, if you must.
Chopin knew me as his music, which told the world his country’s need.
Sobieski knew me at Vienna – and Poland once again was freed.
Pilsudski knew me as a warrior – his patriotism was by me fired.
Paderewski governed Poland with the high ideals which I inspired.

These men fought hard for Poland’s freedom. Some made the glorious sacrifice.
Still unsurpassed in this existence. Death -- is freedom’s bargain price.
All these knew me and were great men. Now my voice calls out to you.
Poland in her trial needs you. Does my shaft fly straight and true?

Within the ancient town of Krakow once the hejnal sounded clear.
I am that last note uttered, unfinished - lingering fondly through each year.
I am the spirit of free Poland. I, that far off final goal.
I pulsate in every man who proudly calls himself – A POLE

Pozosta艂e teksty mo偶na przeczyta膰 tutaj – na stronie Stowarzyszenia Rzeczpospolita Norwidowska!

KONIEC

PS.
Zdj臋cie pa艂acu w Bie偶uniu z wikipedii.


niedziela, 4 listopada 2018

Moja Polska, wi臋cej ni偶 stulecie. Zawsze antykomunistyczna

CAW - 3616 to numer Virtuti Militari
(CAW - Centralne Archiwym Wojskowe)
jak kiedy do czego
wezwa艂a nas Ojczyzna
jak odpowiedzieli艣my
nie odpowiadaj膮c (narracj膮)
nie b臋dziemy wiedzieli
nie przeka偶emy nast臋pnym pokoleniem
"Takie Rzeczypospolite b臋d膮... jako my".

12 Pu艂k U艂an贸w Podolskich

Do motta musz臋 jeszcze do艂o偶y膰 w艂asn膮 definicj臋 komunizmu i antykomunizmu, jak je pozna艂臋m osobow膮 drog膮-prawd膮-偶yciem J贸zefa.
Komunizm by艂 dla mnie ohydnym stanem 偶ycia w Polsce, pod w艂膮dz膮 jedynie s艂usznej partii, kt贸ra dyktowa艂a z totalitarn膮 si艂膮 przymusu - co mam my艣le膰, w co wierzy膰, czego si臋 mam uczy膰 w szkole (to znaczy czego mam by膰 nauczany), co czyta膰, czego s艂ucha膰, co ogl膮da膰 w kinach (z czasem w telewizorach), na ulicach, placach, muzeach... To by艂 PRL w艂a艣nie, w systemie mi臋dzynarodowego komunizmu sterowanego z Moskwy - przez tamtejsz膮 Super-Parti臋 i Jej Wodza-Sekretarza (bywa艂o, 偶e i pierwszego j臋zykoznawcy). Mieli艣my by膰 ich klonami, wzorem-wzorcem lokalnej nomenklatury.

Antykomunizm by艂 ka偶d膮 mo偶liw膮 form膮 sprzeciwu, osobistego, rodzinnego, parafialnego lub 贸wczesnych Obywateli RP i Komitet贸w Obrony Demokracji Godnosci Polsko艣ci... By艂em jednym z nich, chcia艂em by膰 jak nalepiej przygotowanym-wystudiowanym do tego zadania. Cz艂owiek - odpoznawany w literaturze polskiej i 艣wiatowej, by艂 we mnie i dla mnie WSZYSTKIM. I tak pozosta艂o, egzystencjalizm, personalizm, fenomenologia, metafizyka... mnie uformowa艂y na cz艂owieka 艣wiadomego siebie (samo艣wiadomo艣膰 osoby), doszed艂em na koniec do odpoznania w sobie "dotykalnej" 艣wiadomo艣ci narodowej i to偶samosci konstytucyjnej (sprzed i w trakcie uchwalenia Konstytucji 3 Maja).

Mam dwie nieuleczalne choroby, cukrzyc臋 i przemilczanie spo艂eczne, czyli antykultur臋 nasz膮 powszedni膮 AD 2018. A poniewa偶 "Istnieje podstawowa suwerenno艣膰 spo艂ecze艅stwa, kt贸ra wyra偶a si臋 w kulturze narodu. Jest to zarazem ta suwerenno艣膰, przez kt贸r膮 r贸wnocze艣nie najbardziej suwerenny staje si臋 cz艂owiek" (JPII) m贸j przypadek jest wielce znamienny nie tylko dla mojej gminy i parafii.
Skomplikowane? Nie bardzo. Co najwy偶ej moja stylistyka. Od nich - dw贸ch chor贸b i stylistyki - si臋 nie umiera, ale... wszystkie trzy nieuchronnie, dzie艅 za dniem, krok po kroku, my艣l po my艣li, ku 艣mierci wiod膮.

No dobrze, a miej sobie, co chcesz - powie ma艂o 偶yczliwy czytelnik (je艣li si臋 jaki tu zab艂膮ka), ale co to ma wsp贸lnego z Ojczyzn膮, Ko艣cio艂em Powszechnym, gmin膮, parafi膮, szko艂膮... i ca艂膮 tzw. wsp贸lnot膮 lokaln膮 w Strach贸wce. Moj膮 chorob膮 jest tak偶e Ojczyzna, z jej dziejami i kultur膮 - ale tego schorzenia nie ma w katalogu medycznym. Przemilczanie jest, bo艣my homo socialis.

Bior臋 j膮 t臋cz膮 zachwytu od Zenitu Wszechdoskona艂o艣ci dziej贸w - nikt pi臋kniej tego nie wyrazi艂 od Norwida. Fortepianem Chopina, jego/ich m艂odo艣ci.
Czarniecki te偶 dorzuca swoje trzech groszy hymniczne s艂owa, 偶e nie z roli, ani z soli. My, wszyscy samo艣wiadomi Polacy - z 偶ycia. Droga-prawda-偶ycie nas kreuje, definiuje, zap艂adnia. S艂owa nie pomieszcz膮. Logos - wyra偶a i prowadzi. Logos Ducha, duch logosu.

Moja Polska idzie ze mn膮 i we mnie i w hymnie.
Sam bym jej nie wymy艣li艂. Nie pozna艂em te偶 jej tak, jak膮 znam dzisiaj AD 2018, z podr臋cznik贸w. 艢wiadomo艣ci narodowej z podr臋cznik贸w si臋 nie nabywa. To偶samosci膮 konstytucyjn膮 si臋 nie staje (nabywa 艣wiadomo艣ci膮) na zawo艂ania, tym bardziej na czyje艣 zaprogramowanie. To偶samo艣ci si臋 nabywa... dotykiem, czuciem, kontemplacj膮 prawdy (na dw贸ch skrzyd艂ach).

Ostatnim przyk艂adem i pr贸ba programowania 艣wiadomo艣ci narodowej jest chyba sprawa tzw. 偶o艂nierzy wykl臋tych, kt贸rzy, niestety, sami si臋 te偶 po cz臋艣ci wykl臋li, 艂ami膮c otrzymane rozkazy zako艅czenia walki zbrojnej. Sama tragiczno艣膰 los贸w, naszych ludzkich dziej贸w i historii nie tworzy. Tworzy je Logos Ducha, duch logosu, czasu, miejsca. Zawsze w dialogu i wsp贸lnocie wi臋kszych, nigdy narzucone si艂膮.

Wolno艣膰 nie mo偶e istnie膰 bez pawdy, prawda – bez wolno艣ci.

Jak to by艂o u mnie? Jak to jest ze mn膮?
Legionowo, Annopol, Strach贸wka… dzieje rodzinne, Norwida… a偶 po kt贸re艣 pokolenie. A偶 po Konstytucj臋 3 Maja – Sobiescy, J贸zef – pu艂kownik u Karola Radziwi艂艂a - i Hilaria z Buyn贸w, prababka Poety… pomnik Kr贸la Jana Trzeciego (1788)… Joachim Lellewel i jego brat Prot Lelewel (na zawsze ju偶 na cmentarzu w pobliskim nam Po艣wi臋tnym), Ksi臋stwo Warszawskie, u艂ani, huzarzy Sobiescy, a ich matka w li艣cie z 1808 w wielkim porywie polskiego ducha napisa艂a w 1808 „My艣lisz, 偶e dla w艂asnego wojska 偶a艂owa艂abym co, i dla dobra Ojczyzny? Krew moj膮 odda艂abym. Nieszcz臋艣cie moje, 偶em kobiet膮 stworzona. Wzdychamy tu najmocniej do tego momentu, kiedy naszych rodak贸w ogl膮da膰 b臋dziemy mogli na naszej ziemi”.

Polska jest przekazywana 艣wiadomymi osobami, w kulturowo 艣wiadomych rodzinach. Rodziny 艣wiadomie kultywuj膮ce kultur臋 i najlepsze tradycji. Z pokolenia na pokolenie. Mamy szcz臋艣cie, 偶e zachowa艂y si臋 domowe archiwa. Si臋gamy pisanymi 艣wiadectwami roku 1857. Widzimy, mamy podane jak na d艂oni, jak by艂a przekazywana Polska. Miedzy innymi rodzinnymi laurkami.

Przytocz臋 dwa przyk艂ady:

1) z 7 maja 1857

Dla Najukocha艅szej Cioci

Gdy Ci ka偶dy dzi艣 winszuje,
C贸偶 Ci powiem Ciociu droga?
Chocia偶 serce du偶o czuje –
Nieme usta my艣艂 uboga
Czy偶 wyra偶膮 uczu膰 zdroje,
Aby uczci膰 艣wi臋to Twoje?

Oto naprz贸d Ciociu droga
Twoich nadziei spe艂nienie
Musz臋 wyprosi膰 u Boga
Potem moje przeznaczenie
Uzupe艂ni臋 chlubnie 艣mia艂o
By Tew imi臋 okry膰 chwa艂膮.
Zawsze kosztuj dni b艂ogich w Twej Rodziny gronie
Niechaj Ci szcz臋艣cie w sta艂ym blasku p艂onie.

       /Przywi膮zany Siostrzeniec, A. G艂owacki/

2)  z 26 lutego 1881

Najdro偶szy Ojcze

Ani daniny ani ofiary
Opr贸cz wdzi臋czno艣ci
Szczerej w 偶yczeniu

Oby艣 tu d艂ugo 偶yj膮c jeszcze
Szcz臋艣liwy po艣r贸d szcz臋艣liwych dzieci
Po upi臋kszonej kwiatami 艣cie偶ce
Doszed艂 do krainy
Gdzie sam B贸g 艣wieci.

     /Emilia – siostrzenica Boles艂awa Prusa, z Jackowskich Kapaonowa/

W innych laurkach, 偶yczeniach jest jeszcze wi臋cej tre艣ci programowo wychowawczo-patriotyczno-religijnej. Zebranie naszych laurek rodzinnych pozwoli na ca艂kiem niez艂y traktat. Postawi臋 to ju偶 nast臋pnemu pokoleniu Kapaon贸w, pozostan臋 w roli przyczynkarza.

Poka偶臋, jak to dzia艂a艂o (czas przesz艂y dokonany) we mnie, J贸zefie K.

By艂y wakacje dzieci艅stwa w Annopolu, domu i 艣wiecie ze 艣wiata PRL wyj臋tych i wstawionych w literacko-historyczno-polsk膮 tradycj臋.
By艂y wa艂臋sania si臋 po legionowskicg lasach i nadwi艣la艅skich wa艂ach Jab艂onny. By艂膮 praca dojrza艂o艣ci maturalnej o t臋sknocie za wolno艣ci i patriotyzmem (w kontek艣cie klamry literatury romantycznej i produkcji TV(PRL). By艂y b贸le egzystencjalne prze偶ywane z Dostojewskim, Mannem... om贸wione z pisarzem Andrzejem Szypiorskim w bibliotece miasta rodzinnego (w kontek艣cie Mszy za miasta Arras i zn贸w produkcji propagandowej telewizji PRL, innych medi贸w i kontakt贸w ze 艣wiatem zewn臋trznym wtedy nie mieli艣my). Studia te偶 podj膮艂em, filozoficzne, by by膰 艣wiadomym antykomunist膮.

Potem by艂 duchowo-kosmiczny wybuch - wyb贸r Polaka na Papie偶a 艣wiata ca艂ego - 16 pa藕dziernika 1978. O roku 贸w, o dniu owy! Fala uderzeniowa i promieniowanie z ciebie nigdy nie przemin膮. W 艣wiecie ca艂ym, w Polsce, w kulturze, w Annopolu, gminie Strach贸wce. Dzisiaj 艣wiadomie wpisane, oprawione Rzeczpospolit膮 Norwidowsk膮, a偶 po... Sob贸r Watyka艅ski II. Czas musi si臋 podporz膮dkowa膰 Duchowi. Sob贸r by艂 wcze艣niejszy, ale w niego Jan Pawe艂 II, wtedy jako zwyk艂y biskup krakowski, wni贸s艂-wpisa艂 Norwida. My艣l膮 o cz艂owieku! Ojciec Andrzej Madej, 偶yj膮cy w opinii 艣wi臋to艣ci Aposto艂 Turkmenistanu, sprawdza艂 to u papieskiego przyjaciela, profesora Stanis艂awa Grygiela.
Duch 艢wi臋ty, 艣wiadomo艣膰 narodowa i to偶amo艣膰 konstytucyjna nie s膮 go艂os艂owne.

Moim 偶yciem po 1978 zaw艂adn膮艂 Duch Czasu, kt贸ry ukonkretni艂 si臋 Duchem Miejsca (genius loci). Odt膮 mnie prowadzi i wielu z moejego pokolenia. Wszystkich, kt贸rzy dali si臋 Mu prowadzi膰. Cz艂oweik jest drog膮 Ko艣cio艂膮. Przysz艂o艣膰 cz艂owieka zale偶y od kultury. Z kultury i dla kultury 偶yj膮 narody.

Wybuch Solidarnosci zasta艂 mnie we Francji. By艂 Duchem Polski, objawionym, pot臋偶nym, na 10 milion贸w Polak贸w-Rodak贸w. Z ziemi francuskiej do Polski mnie sprowadzi艂. Odpowiedzia艂em na zew. Za艂o偶y艂em- troch臋 sp贸藕niony - Solidarno艣膰 w Strach贸wce, wsi i polskiej gminie, 3 Maja 1981.

A czym mo偶na by艂o odpowiedzie膰 na pr贸b臋 zniszczenia Nadziei Ducha Narodowego, stanem wojennym? Zosta艂em katechet膮, "aby by膰 z polsk膮 m艂odzie偶膮". Nikt mnie jeszcze nie zwolni艂 z tej misji. Nie szukajcie wypowiedzi kurii na ten temat - nie odpowiedz膮, przemilcz膮, jak natr臋tn膮 much臋-robaczyc臋. Oni nie nie s膮 od tego... czyli od ducha narodowego?! Od czego s膮? Od prawa kanonicznego i najstarszej instytucji wsp贸艂czesnego 艣wiata, 2 tysi膮cy lat. Przyja藕ni-siostrzano-braterskiej i dialogu (w ca艂o艣ci kultury) trzeba szuka膰 gdzie indziej.

Trzecie (?), tzn. kolejne wyra藕ne wo艂anie przysz艂o wraz z obradami Okr膮g艂ego Sto艂u i - w ich wyniku - transformacj膮 ustrojow膮, w 1989. Tylko Papie偶-Polak - jak dot膮d - adekwatnie i przepi臋nie go opisa艂 w encyklice - NA WIECZ膭 RZECZY PAMI膭TK臉, w STULECIE innej encykliki o sprawach nowych w 艣wiecie i Ko艣ciele. My te偶 prze偶ywamy nowo艣膰, samorz膮dno艣膰, wiecznie rzeczy nowych CZ艁OWIEKA-OSOBY na drodze do pe艂nego integralnego rozwoju. Dzisiaj mamy ju偶 nawet do tego nowa dykasteri臋-ministerstwo w Watykanie. Kiedy艣 b臋dzie i w konstytucyjnej Polsce. Nie trzeba by膰 wielkim prorokiem. Wystarczy zna膰 drog臋 ludzkiej my艣li, w ca艂osci ludzkiej kultury (sztuk臋, prawo, konstytucjonalizm, z ludzkich i narodowych marze艅 najwi臋kszych i przyk艂膮dy ich realizacji).

W normalnych (nie-post-socjalistycznych) spo艂ecze艅stwach-narod贸w wszystko si臋 - co potrzebne wsp贸lnotowo-spo艂臋cznie - bo si臋 o wszystkim publicznie rozmawia. Pr贸cz preferencji wyborczych. W nienormalnych postsocjalistycznych o wszystkim si臋 milczy. Unikanie dialogu (jak ognia i diab艂a) nie pozwala na budowanie wsp贸lnot. Poza religijnymi, gdzie dawanie 艣wiadectwa (np. w echu s艂owa, Biblii) jest norm膮, korzeniem.

Ale, jak powszechnie wiadomo, ksi臋偶a i wi臋kszo艣膰 wierz膮cych, nie 偶yj膮 w kulturze wsp贸艂czesnego 艣wiata, wbrew duchowi i dokumentom soborowym. Tworz膮 enklawy, brutalnie m贸wi膮c sekty.

Historia Polski nie omin臋艂a naszych stron („ma艂ej biednej gminy” cytuj膮c kt贸rego艣 w贸jta Strach贸wki). Historia i kultura cz艂owieka na Ziemi dziej膮 si臋 i tutaj. Z niekt贸rych osobistym wk艂adem, nawet wielkim-bohaterskim, z medalami. Polska 偶yje i jej duch jest przekazywany takimi osobami i ich czynami. Narody 偶yj膮 w kulturze i z kultury.

Pracodawca J贸zefa Sobieskiego ze Strach贸wki, ksi膮偶臋 Karol Radziwi艂 „Panie Kochanku” jest sportretowany (skarykaturowany) w „Panu Tadeuszu”, jako stolnik Horeszka. Bo, jak nawet wikipedia podaje „niezmiernie bogaty i wp艂ywowy, zdoby艂 sobie w艣r贸d szlachty ogromn膮 popularno艣膰 dzi臋ki szczodro艣ci, sarmatyzmowi obyczaj贸w, sk艂onno艣ci do biesiad i 偶art贸w, z drugiej strony znanym by艂 z pop臋dliwo艣ci i dzikich wybryk贸w. Za 偶ycia cieszy艂 si臋 wielk膮 popularno艣ci膮, zw艂aszcza w艣r贸d zubo偶a艂ej szlachty, a dzi艣 jest przedstawiany jako symbol swojej epoki.”

呕ona Boles艂awa Prusa najcz臋艣ciej sp臋dza艂a wakacje w podwarszawskiej wsi Urle (przypis 3, str. 253) 
Pod bokiem, w Woli Korytnickiej, mieszka艂 przez jaki艣 czas i prowadzi艂 gospodarstwo pisarz Klemens Junosza Szaniawski (ur. 1849), kt贸ry pozna艂 Boles艂awa Prusa (ur. 1847) w Siedlcach, gdzie pracowa艂 brat autora Lalki, Leon-powstaniec. Boles艂aw i Klemens przyja藕nili si臋 potem w Warszawie, starszy nam贸wi艂 m艂odszego do pracy pisarskiej.

Nasz nowo-stary bohater narodowy, dopiero co odkryty i poznawany przez gminn膮 spo艂ecznos膰 Strach贸wki, plutonowy J贸zef Czerwi艅ski z Virtuti Militari za akcj臋 pod Korosteniem w 1920, by艂 偶o艂nierzem-ochotnikiem 12 Pu艂ku U艂an贸w Podolskich. U艂ani Podolscy brali udzia艂膮 w walkach pod Monte Cassino. Ich pluton pierwszy dotar艂 na szczyt, do mur贸w klasztorcnych i zawiesi艂 sw贸j roz-s艂awiony proporzec! Gdzie Strach贸wka, gdzie Monte Cassino, gdzie Norwid, Papie偶 z Polski i tak dalej, dalej, dajej poi sam Zenit Wszechdoskona艂osci Dziej贸. Historia rozbita na epizody, fragmenciki niewiele uczy. Dopiero narracja ca艂o艣ci, w jedno艣ci SENSU! Przysz艂o艣膰 cz艂owieka zale偶y od kultury! (UNESCO, JPII, 1980).

Gdzie w naszej okolicy, wska偶cie prosz臋, nie dzia艂a si臋 - i nie dzieje - polska historia, kultura i losy cz艂owieka na ziemi. Spytajcie Cypriana Norwida, Papie偶y, Promethidiona, Pie艣ni od Zimi Naszej itd.
Jednak komunistyczny, czyli materialistyczno-ateistyczny (anty-duchowy) PRL zniszczy艂 w nas cz臋艣膰 naszej natury i ducha - tak偶e w zwiazku - 艣wiadomo艣ci narodowej. W PRL wszystko dzia艂o si臋 przeciwko! Wszystko sw贸j pocz膮tek mia艂o (i ma nadal, starsze pokolenie si臋 ju偶 nie zmieni) tylko od zako艅czenia wojny, z nawi膮zaniem "naukowo-duszpasterskim" – oczywista - do Rewolucji Pa藕dziernikowej 1917. Jaki Zenit Wszechoskona艂o艣ci kto ma, uznaje, wyznaje, takim powoli si臋 staje!

My tzw. wsp贸lnota lokalna w STRACH脫WCE, rozpoczynamy drug膮 m艂odo艣膰, w STULECIE CZEGO? Odzyskania niepodleg艂o艣ci brzmi medialno-politycznie poprawna odpowied藕. Ot贸偶 nie. Owszem - jest to stulecie ODZYSKIWANIA NIEPODLEG艁O艢CI (patrz post z 1 Listopada).

Przed bolszewizmem obronili艣my si臋 a偶 dwa razy, w 1920 i 1980-1989.
Z wielkim osobowym wk艂adem naszego zapomnianego do dzisiaj mieszka艅ca, plutonowego J贸zefa Czerwi艅skiego, z Virtuti Militari za obron臋 OJCZYZNY PRZED TYM DZIEJOWYM ZAGRO呕ENIEM CZ艁OWIEKA I KULTURY NA ZIEMI.
Nic dziwnego, 偶e go wyparli ze 艣wiadomo艣ci mieszka艅c贸w naszej gminy, parafii, powiatu i diecezji. Ka偶dy kto co艣 wypiera, chce nadpisa膰 – w to miejsce - co艣 swojego-nowego. Ale ziemia i kultura zapami臋tuj膮, nawet to, co totalitary艣ci materialistyczno-partyjno-polityczni chcieli zabi膰 na wieki wiek贸w w nas-Polakach-mieszka艅cach STRACH脫WKI. Amen.

***

NIECI膭G艁O艢膯 NASZEJ NIEPODLEG艁O艢CI

          /ci膮g艂o艣膰 jedno艣膰 osoba i suwerenno艣膰/

napisa艂em wpierw polskiej
ale zmieni艂em na nasz膮
wi臋cej w tym jest prawdy
egzystencjalno personalistycznej
nie poprawno艣ci politycznej 2018

gdybym nie pisa艂 bym nie wiedzia艂
prawda wyp艂ywa w dialogu
w nas i pomi臋dzy nami
cz艂owiek szlifuje si臋 cz艂owiekiem
od biblijnych czas贸w i ksi膮g

m贸wimy wsz臋dzie dzisiaj
o stuleciu i stuleciach naszych
bo ju偶 mieli艣my jedno w szkole
te偶 bardzo umowne przecie偶
jak teraz odzyskania niepodleg艂o艣ci

chwila moment zaraz zaraz
to nie jest z nami i z ni膮 tak prosto
owszem j膮 odzyskujemy od stu lat
z wielkimi dziurami  nieci膮g艂o艣ci
dziur wi臋cej ni偶 niepodleg艂o艣ci

m贸j rozum si臋 je偶y
wiara i rozum chc膮 kontemplowa膰
prawd臋 jaka jest a nie propagand臋
my niepodleg艂o艣膰 odzyskujemy
miar膮 rozumienia i wolnej dobrej woli

papie偶 powiedzia艂
a ja zobaczy艂em na zdj臋ciach
podstawowa suwerenno艣膰 spo艂ecze艅stwa
wyra偶a si臋 w kulturze narodu
sp贸jrzmy na zdj臋cia sprzed wojny i w PRL

po wojnie wpadli艣my w przepa艣膰 niebytu
nie-kultury w obcej mentalno艣ci sowieckiej
w socrealizm socszko艂臋 socinteligencj臋
szkaradzie艅stwo do dzisiaj pozosta艂o
w nas i ca艂ej (naszej?) polskiej rzeczywisto艣ci

prawdziwa suwerenno艣膰 niepodleg艂o艣膰
jest to zarazem ta suwerenno艣膰
przez kt贸r膮 r贸wnocze艣nie
najbardziej suwerenny staje si臋 cz艂owiek
w godno艣ci osoby niecenzurowanej kultury

mamy zatem nieci膮g艂o艣膰 niepodleg艂o艣ci
przez narzucon膮 obc膮 materialistyczno-totaln膮
totalnie obc膮 naszej polskiej duchowo艣ci
kt贸ra wyrywa si臋 ku prawdzie dobru pi臋knu
od Zenitu Wszechdoskona艂o艣ci Dziej贸w

ja wiejski my艣liciel poetycko-literacki
katecheta powo艂any w stanie wojennnym
偶eby by膰 z polsk膮 m艂odzie偶膮 to mam i wiem
przez ci膮g艂o艣膰 pami臋ci to偶samo艣ci polskiej
rodzinnych pokole艅 pami膮tek i zdj臋膰

polskie rodziny doro艣li i dzieci by艂y pi臋kne
oczywi艣cie ci kt贸rych by艂o na to sta膰
mieszcza艅sko-inteligencko-dworskie
po wojnie w PRL sowiecko zglajszlachtowani
sproletaryzowani sch艂opszczeni sowiecko

partyjni mutanci marksizmu-leninizmu
do dzisiaj nie odchamieni w istocie
tkwimy w mieliznach zgniliznach nijako艣ci
anty-wsp贸lnotowi i w l臋kach anty-dialogiczni
anty-kultur膮 nie dochodzi si臋 wolno艣ci

Warszawa by艂a Pary偶em p贸艂nocy
my Europejczykami bez kompleks贸w
pi臋kni wolno艣ci膮 w nas kultury od Konstytucji
wi臋cej ni偶 tylko dwudziestoletni m艂odo艣ci膮
wszystko w nas zabi艂a komuna i powraca

(od)zyskujemy dzisiaj europejsko艣膰 i blask
autostrad wie偶owc贸w w wielkich miastach
pi臋kne rezydencje wiejsko-pod-miejskie
upodabniamy si臋 do tego czym byli艣my
po 50-ciu latach nieci膮g艂o艣ci

zdj臋cia pokazuj膮 z ca艂ym okrucie艅stwem
to co nas spotka艂o w dw贸ch pokoleniach
narzuconym obcym mentalno-艣wiatopogl膮dem
zdeformowa艂o nas okrad艂o m贸zg si臋 skurczy艂
i nad tym nie pracujemy dusz-pastersko

nie pracujemy nikt nie chce si臋 podj膮膰
politykom 艂atwiej si臋 manipuluje niewiedz膮
nie艣wiadomo艣ci膮 nawet godno艣ci w Ko艣ciele.pl
bo im nie w smak Sob贸r V2 ONZ UNESCO UE
cz艂owiek w ca艂ej wolno艣ci godno艣ci polsko艣ci

     (sobota, 3 listopada 2018, g. 18.20)

***

ODKRYCIA W STULECIA

           /zmiana paradygmatu nas omija/

dwa przysz艂y dzisiaj w kontek艣cie
z tych fundamentalnych
objawiaj膮cych
wi臋cej ni偶 przelotno艣膰 egzystencji
trafiaj膮ce w sam rdze艅 spraw naszych
polskich w stu-i-ponad-lecia

偶e w Polsce AD 2018
w贸z stawiamy przed koniem
ko艣ci贸艂 przed cz艂owiekiem
polityk臋 przed kultur膮
religi臋 przed 偶yciem
wiara z rozumem si臋 tutaj nie 艂膮czy

a wszystko jest w艂a艣nie odwrotnie
dochodzi jeszcze co艣 ustrojowego
偶e Polska gminno-powiatowao-parafialna
trwa w starych okowach mentalno艣ci
偶e 偶yj膮 sob膮 jak 偶yli przecie偶 w PRL
i nie rozumiej膮 wielkiego halo-zmiany

miasta inaczej wybra艂y ju偶 dzisiaj
miast tygiel 艣wiatopogl膮dowy
ale wie艣 nie艣wiadoma pozostaje
偶e wiara potrzebuje rozumu
偶e przysz艂o艣膰 zale偶y od kultury
nie od resentyment贸w po PRL

偶e tacy szcz臋艣liwi te偶 nie byli przecie偶
jak im si臋 wydaje bo byli m艂odzi
mieli mi艂o艣ci OSP KGW i do偶ynki
czy naprawd臋 wi臋cej nie chcieli
wolno艣ci godno艣ci polsko艣ci rozumnej
si臋gaj膮cej g艂ebiej w czas sprzed wojny

w czas sprzed strasznej wojny
i rz膮d贸w jedynie s艂usznej partii
bezosobowego materializmu bez sumienia
zak艂amanywanego codziennie (te偶 z Moskwy)
antychrze艣cija艅ski ustr贸j im nie szkodzi
mo偶e nawet wr贸ci膰 inn膮 jednopartyjno艣ci膮

wie艣 gmina parafia nadal powiat
w贸z stawia przed koniem
ko艣ci贸艂 przed cz艂owiekiem
polityk臋 przed kultur膮
religi臋 przed 偶yciem
wiara z rozumem si臋 tutaj nie 艂膮czy

    (pi膮tek, 2 listopada 2018, g. 10.01)

***

ROZUMIENIE 艢MIERCI

            /s膮 nawet 艣wi臋te dzieci jak sam ks Twardowski/

w dniu wszystkich 艣wi臋tych 2018
takie co艣 nazywam po imieniu
rozumienie wi臋ksze lepsze 艣mierci
dlaczego si臋 kiedy艣 ba艂em
a dzi艣 podchodz臋 z pe艂nym zrozumieniem

ba艂em si臋 jako dziecko
i to do艣c paniecznie
modli艂em si臋 co wiecz贸r
偶emy moi bliscy 偶yli 150 lat
a dzisisaj tyle ile ka偶dy mo偶e

jak sie nie ba膰 pustki
kosmicznej wr臋cz na wieczno艣膰
kiedy 偶ycie jest jest w powijakach
ale potem gdy si臋 ju偶 wype艂ni
po co ma trwa膰 poza rozumno艣ci kres

to co jest dokonane wype艂nione
jest doskona艂膮 manifestacj膮 doskona艂o艣ci
wype艂ni艂o si臋 wykona艂o
to przecie偶 s膮 s艂owa Jezusa
z ofiarniczego krzy偶a ponad 艣mier膰

dzieciom nie mam nic do powiedzenia
bo c贸偶 gdy one umieraj膮
ale bywaj膮 i 艣wi臋te od pocz膮tku pocz臋te
cho膰 to do rodzic贸w raczej
偶e prze偶yli czasu wiele nawet nie wiedz膮c

     (czwartek, 1 Listopada 2018, g. 22.09)

***

O MORALNO艢CI MY艢LI CI膭G

                /prof Sowi艅ski prof Dylus/

my艣li i chyba 偶ycia ca艂y ci膮g
cho膰 zaczn臋 od polityki
gdzie nie ka偶dy kompromis jest zgni艂y
bywa zgni艂kiem bezkompromisowo艣膰

w sprawach politycznych
nie bezkompromisowo艣膰 lecz kompromis
jest w艂a艣nie prawdziw膮 moralno艣ci膮
cytuj臋 kardyna艂a Josepha Ratzingera
za przyjacielem od kt贸rego to us艂ysza艂em

trudno pomy艣le膰
偶e kto艣 z nas o moralno艣ci nie my艣li
i z jej pomoc膮 nie 偶yje
ka偶dy musi wzi膮膰 na bary
swoje rozwa偶ania moralno艣ci

dzi艣 pomy艣la艂em w kontekscie seksuologii
domoros艂ej w nas prawie od urodzenia
wraz z nasz膮 codzienn膮 seksualno艣ci膮
偶e seks nasz nie nale偶y
tylko do moralno艣ci (i do nikogo)

tym bardziej do duszpasterstwa
bo jest cielesny zmys艂owy
fizjologiczno-medyczny
obejmuje ca艂ego cz艂owieka osob臋

i tylko osoba nasza ostatecznie (dwie osoby)
ponosz膮 dobre i inne konsekwencje
implikacje wszelakie
i odpowiedzialno艣膰 chyba ca艂kowit膮
o czym pisa艂 Roman Ingarden

nie tylko papie偶e ksi臋偶a i katecheci
kt贸rzy nak艂adaj膮 ci臋偶ary niezno艣ne
zw艂aszcza na m艂odych i bezmy艣lnych
偶ycie uczy nas najwi臋cej
jestem do艣膰 stary 偶eby o tym pisa膰

o aborcji te偶 ju偶 pisa艂em
to te偶 nie tylko nakaz i zakaz bezduszny
tylko do maszynowego wykonania
ale bywa 偶e dramat i tragedia w jednym
cz艂owieku a gdy do tego zbyt m艂odym
albo zbyt przera偶onej dziewczynie
w samotno艣ci bezkulturowo-duchowej…

nie s膮d藕cie aby艣cie nie byli s膮dzeni
panie panowie rodzice politycy
tak偶e w kwestii haloween
tatua偶y i tak dalej dalej
o kompromisach trzeba my艣le膰
nie tylko w polityce
byle z pe艂n膮 odpowiedzialno艣ci膮 i za nie

ps
dopisz臋 dla porz膮dku
spraw臋 pro艣by ksi臋dza Mieczys艂awa
abym usun膮艂 zdj臋cie kt贸rego nie chcia艂
on tylko ogl膮da膰 takie jego prawo
a we mnie a偶 prawem autorskim
do pokazania wdzi臋czno艣ci go艣ci

czego bez dialogu nie rozbierzemy
i bez gorza艂ki i kompromisu (chyba)
cho膰 kac mo偶e by膰 i bez picia

    (czwartek, 1 Listopada2018, g. 17.36)

PS.
Zdj. 12 Pu艂ku U艂an贸w Podolskich z tej strony.

czwartek, 1 listopada 2018

Wota (nie)wdzi臋czno艣ci i za膰mienie S艂o艅ca



My艣l膮c Ojczyzna... (Ojczyzna - nar贸d - pa艅stwo)
My艣le膰 istotowo, nie okazjonalnie -
- owijaj膮c w paz艂otka uroczystosci!
W ka偶dych okoliczno艣ciach sk艂adaj膮c dzi臋kczynienie.
Co my my艣limy - a proboszcz powie - o Wotach Wdzieczno艣ci!
Wiara i rozum kontempluj膮 prawd臋!

Po jakiej linii – wyznaczonej faktami- p贸jd膮 te rozwa偶ania? Czy tylko osobistymi 艣cie偶kami jakiego艣 J贸zefa K ze Strach贸wki? Lokalno艣ci a偶 takiej, 偶e przemilczaj膮cej pytania kluczowe cz艂owieka w kulturze wsp贸艂czesnego 艣wiata? Azali偶 nie kosmiczno antropologiczno-teologicznymi a偶?

Oczywi艣cie, t膮 drug膮 - w perspektywie horyzontu, i tak, jak postrzegamy S艂o艅ce w dzie艅 za膰mienia, przez okopcon膮 bardzo szybk臋. I tak, jak 偶yjemy w 艣wietle, jak i kiedy chcemy. I na ile. Po to s膮 te dociekania, kt贸re zbudzi艂y mnie do dzia艂ania my艣l膮, pi贸rem i klawiatur膮, w Sanktuarium Matki Bo偶ej Annopolskiej w dniu 1 Listopada 2018.

Ojczyzna, Matka Nasza – 艂膮czy si臋 te偶 z poj臋ciem i rzeczywisto艣ci膮 ojca. "Ojczyzna to jest poniek膮d ojcowizna, czyli zas贸b d贸br, kt贸re otrzymali艣my w dziedzictwie po ojcach. Ojczyzna wi臋c to jest dziedzictwo, a r贸wnocze艣nie jest to wynikaj膮cy z tego dziedzictwa stan posiadania – w tym r贸wnie偶 ziemi, terytorium,, ale jeszcze bardziej warto艣ci i tre艣ci duchowych, jakie sk艂adaj膮 si臋 na kultur臋 danego narodu… Wida膰 z tego, 偶e w obr臋bie poj臋cia „ojczyzna” zawiera si臋 jakie艣 g艂臋bokie sprz臋偶enie pomi臋dzy tym, co duchowe,, a tym, co materialne, pomi臋dzy kultur膮 a ziemi膮. Ziemia odebrana narodowi przemoc膮 staje si臋 niejako g艂o艣nym wo艂aniem w kierunku „ducha” narodu. Duch narodu si臋 budzi, 偶yje nowym 偶yciem i z kolei walczy, aby by艂y przywr贸cone ziemi jej prawa.” (Pami臋膰 i To偶samo艣膰, JPII)

O czym si臋 dzisiaj m贸wi? O Wszystkich 艢wi臋tych. A dlaczego nie tylko o niekt贸rych, wybranych i dopasowanych do lokalnych 艣wiadomo艣ci, mentalno艣ci, pami臋ci  to偶samo艣ci w Polsce i w tzw. polskim ko艣ciele?!

Nasz obecny proboszcz kiedy艣 wycofa艂 msze z cmentarza, by przywr贸ci膰 czysto liturgiczne znaczenie (rozumienie, prze偶ywanie) tego偶 dnia. W ca艂ej Polsce jednak moda i nacisk na msze cmentarne pozosta艂a. U nas te偶 wi臋c wraca i potem znika i zn贸w... Ma艂e zamieszania i niekonsekwencje teo-pastoralne s膮 nie unikni臋cia w realnym 偶yciu. Pogoda te偶 bywa zmienna i ma wp艂yw. B贸g wszak jest Bogiem 偶ywych i umar艂ych, ale 偶ycie nap臋dzaj膮 dzia艂ania tylko 偶ywych. 呕ycie cierpliwie nakierowywuje na ostateczne i w艂a艣ciwe rozwi膮zania stuleciami. Ostatecznie – nikt si臋 nie wymknie. Pami臋膰 i to偶samo艣膰 – rozumiane po papiesku, zwyci臋偶膮. Papie偶, zza grobu, towarzyszy mi, nam w tych rozwa偶aniach i kibicuje (chyba).

Doszed艂em do punktu nieci膮g艂o艣ci, o kt贸rym te rozwa偶ania w Sanktuarium naszym w gminie i parafii Strach贸wka s膮 -  OCZYM B臉DZIE M脫WI艁 I O CZYM MILCZA艁 NASZ PROBOSZCZ MIECZYS艁AW DZISIAJ, JUTRO I 11 LISTOPADA. To wa偶ne, bo b臋dzie dla wielu stanowi艂o jakby wyk艂ad spraw naszych w STULECIE.
Jak wybrnie z pu艂apki, kt贸r膮 sam sobie i nam zastawi艂 (zgotowa艂) - wynosz膮c Wota Wdzieczno艣ci za Wolno艣膰, Godno艣膰, Polsko艣膰 - czyli pami臋膰 i to偶samo艣膰 naszej tzw. polskiej wsp贸lnoty lokalnej (samorz膮dnej i dumnej, w skr贸cie Dobra Wsp贸lnego, z wielk膮 pomoc膮 i wk艂膮dem RzN).
Na cmentarzu w roku STULECIA Odzyskania Niepodleg艂o艣ci nie mo偶na nie m贸wi膰 o Bohaterze Walki o Wolno艣膰 Polski-Ojczyzny naszej, plutonowym Czerwi艅skim J贸zefie ze wsi parafialno-gminnej Ksi臋偶yki z najwy偶szym polskim odznaczeniem bojowym Virtuti Militari.

Dzisiaj, przede wszystkim jednak jest czas m贸wienia o 艣wi臋tych i 艣wi臋to艣ci, czyli o najszlachetniejszym zrealizowaniu idea艂贸w cz艂owieka wierz膮cego. 艢wi臋ci dali ca艂ych siebie innym i Bogu. Jedni jako wyznawcy, inni jako m臋czennicy, trzeci jako艣 po swojemu, co Ko艣ci贸艂 Nasz Katolicki uzna艂, po przebadaniu, jako instytucja, kt贸ra ma w艂a艣ciwe procedury. No i asysystencj臋 Ducha 艢wi臋tego. I nam wiernym do wierzenia podali. 艢wi臋tujemy. Jako Sollemnitas Omnium Sanctorum od… r贸藕ne daty podaj膮 藕r贸d艂a, trudno wskaza膰 jedn膮. Dla naszych cel贸w mo偶na si臋 oprze膰 nawet na wikipedii i kazaniach. Nie ka偶dy musi by膰 bieg艂ym historykiem Ko艣cio艂a – nie jest to do zbawienia potrzebne.

Wszystkim 艣wi臋tym nale偶膮 si臋 wota wdzi臋czno艣ci w naszych sercach i wsp贸lnotach wierz膮cych. Tak偶e liturgiczne. Nie trzeba z tym i艣膰 na cmentarze, cho膰 i cmentarze przypominaj膮, upami臋tniaj膮 wielu 艣wi臋tych z nowszych czas贸w, tam gdzie si臋 zachowa艂y ich groby. Wiadomo, gr贸b nie jest o艂tarzem, tylko upami臋tnieniem, takim mini pomnikiem zmar艂ych, zw艂aszcza naszych bliskich.
Wczoraj s艂ysza艂em rozmow臋 fachowc贸w (w tym ks. Prof.), 偶e groby i cmentarze znikaj膮 w najbardziej rozwini臋tych krajach, a pogrzeby s膮, albo i ich (ju偶) nie ma. Taka tendencja cywilizacyjna. Do nas dojdzie z du偶ym op贸藕nieniem.

Pamieci膮 i to偶samo艣ci膮 (no jasne, 偶e s膮 i mog膮 by膰 tylko 艣wiadome) op贸藕niajmy te zmiany, na ile mo偶na. Wi臋ksza pami臋膰 i wi臋ksza to偶samo艣膰 (w wi臋szej prawdzie) bardziej chroni ca艂y 艣wiat cz艂owieka (od godno艣ci, po 偶ycie w pokoju i szcz臋艣liwo艣ci).
艢wiadomo艣膰 to najtrudniejsza sprawa w naszym 偶yciu. Czarny diament, nad kt贸rym si臋 trzeba natrudzi膰, by nabra艂 blasku. Bez pracy w pocie swego czo艂a si臋 nie da. Kazaniem i wikipedi膮 si臋 nie wype艂ni tego zadania homo sapiens. Do tego trzeba KULTURY. Od niej (dopiero) zalezy przysz艂o艣膰 cz艂owieka.

"Papie偶 widzi cz艂owieka jako „koron臋” wszystkich dzia艂a艅, cel i sens kultury. Podkre艣la, 偶e cz艂owiek – jako tw贸rca kultury – powinien przyj膮膰 za jej fundament trzy podstawowe wyznaczniki: prawd臋, dobro i pi臋kno. Relacja pomi臋dzy kultur膮 a prawd膮 jest podstawowa. Dobro oznacza odpowiedzialno艣膰 za prawd臋, kt贸r膮 okre艣la godno艣膰 osoby. Pi臋kno jest powo艂aniem zadanym przez Stw贸rc臋 wraz z darem talentu artystycznego; jest uwarunkowane prawd膮 i dobrem. Praca ludzka stanowi tak偶e cz膮stk臋 kultury. Cz艂owiek, zar贸wno przez prac臋, jak i poprzez kultur臋, bardziej staje si臋 cz艂owiekiem. Cz艂owiek – jako tw贸rca kultury – powinien zharmonizowa膰 warto艣ci cywilizacji kulturowej z zasadami sumienia. Cz艂owiek jest nie tylko tw贸rc膮 kultury, ale tak偶e jej adresatem... Jan Pawe艂 II podkre艣la moralny wymiar kultury w p艂aszczy藕nie narodu i ojczyzny. Jego zdaniem, kultura jest „spoiwem narodu...". Bo nar贸d istnieje “z kultury” i “dla kultury” (W-wa, 1987). "Istnieje podstawowa suwerenno艣膰 spo艂ecze艅stwa, kt贸ra wyra偶a si臋 w kulturze narodu. Jest to zarazem ta suwerenno艣膰, przez kt贸r膮 r贸wnocze艣nie najbardziej suwerenny staje si臋 cz艂owiek” ( W UNESCO, 1980)

Wiem i si臋 m膮drz臋, bo wyczyta艂em to wszystko u Papie偶a-Polaka - i wszystko, co potrzebne, by rozumie Strach贸wk臋, Ko艣ci贸艂 i 艣wiat. Wszystko to, co nap臋dza wsp贸艂czesny Ko艣cio艂 艢wi臋ty Katolicki Apostolski w 艣wiecie wsp贸艂czesnym - ma 偶r贸d艂a doktrynalne i duszpasterskie w Soborze Watyka艅skim II. I w og贸lnym wykszta艂ceniu, dost臋pnym w kulturze (nauce, sztuce, z udzia艂em medi贸w wszelakich). Pointa na dzisiaj - W STRACH脫WCE NA CMENTARZU W STULECIE "N" TRZEBA M脫WI膯 O PLUT. CZERWI艃SKIM. Ka偶dy z nas, 艣wiadomych mieszka艅c贸w, tworzy, albo niszczy kultur臋, od stosunku do prawdy poczynaj膮c. Prawda o naszej kulturze i narodzie jest zakorzeniona w naszej ziemi.

"Skoro ziemia ojczysta stanowi nieodzown膮 przestrze艅 istnienia i bytowania wsp贸lnoty ojczy藕nianej, to patriotyzm jako mi艂o艣膰 ojczyzny, mi艂o艣膰 wsp贸lnoty musi te偶 wyra偶a膰 si臋 poprzez jej afirmacj臋. Szacunek dla ziemi ojczystej jako dobra wsp贸lnoty wi膮偶e si臋 z szerokim spektrum dzia艂a艅 maj膮cych na celu zagwarantowanie jej wolno艣ci i bezpiecze艅stwa, kultywowania i rozwoju tkwi膮cych w niej warto艣ci (KB)".
„Na odchodnym ca艂uj臋 t臋 ziemi臋, z kt贸r膮 nigdy nie mo偶e rozsta膰 si臋 moje serce... Poca艂unek z艂o偶ony na ziemi polskiej ma jednak dla mnie sens szczeg贸lny. Jest to jakby poca艂unek z艂o偶ony na r臋kach matki — albowiem Ojczyzna jest nasz膮 matk膮 ziemsk膮. Polska jest matk膮 szczeg贸ln膮. Nie艂atwe s膮 jej dzieje, zw艂aszcza na przestrzeni ostatnich stuleci. Jest matk膮, kt贸ra wiele przecierpia艂a i wci膮偶 na nowo cierpi. Dlatego te偶 ma prawo do mi艂o艣ci szczeg贸lnej” (JPII)"  (tutaj)

Czy mo偶na w Strach贸wce m贸wi膰 o Ojczy藕nie, cz艂owieku i Papie偶u bez Cypriana Norwida? NIE MO呕NA! "Jan Pawe艂 II mia艂 g艂臋bok膮 艣wiadomo艣膰, 偶e jego pontyfikat papie偶a Polaka wyr贸s艂 z historii Ojczyzny i Ko艣cio艂a na polskiej ziemi. Uwa偶a艂, 偶e spe艂niaj膮c najwy偶szy urz膮d w Ko艣ciele, winien czerpa膰 z do艣wiadczenia wyniesionego z Polski i odwo艂ywa膰 si臋 do jej historii i kultury. By艂 przekonany, 偶e jego pos艂uga nast臋pcy Piotra mo偶e przyczyni膰 si臋 r贸wnie偶 do rozwoju kultury polskiej oraz jej zwi膮zk贸w z kultur膮 europejsk膮 i 艣wiatow膮. Niew膮tpliwie tak by艂o, o czym 艣wiadczy, na przyk艂ad, wzrost zainteresowania opinii publicznej postaci膮 Cypriana Kamila Norwida...

Jan Pawe艂 II pos艂ugiwa艂 si臋 t膮 my艣l膮 Norwida zar贸wno przemawiaj膮c do ludzi kultury jak i do 艣rodowiska robotnik贸w. Ukazywa艂 wewn臋trzny zwi膮zek pomi臋dzy religi膮, kultur膮 i godno艣ci膮 cz艂owieka, s艂u偶膮cy rozwojowi cz艂owiecze艅stwa. W Tarnowie podczas spotkania ze 艣rodowiskiem polskiej wsi, m贸wi膮c o potrzebie dowarto艣ciowania pracy na roli i tw贸rczo艣ci ludowej, przytoczy艂 fragment z Epilogu Promethidiona: „Podnoszenie ludowych natchnie艅 do pot臋gi przenikaj膮cej i ogarniaj膮cej Ludzko艣膰 ca艂膮 – podnoszenie ludowego do Ludzko艣ci… – winno dokonywa膰 si臋 zdaniem Norwida – przez wewn臋trzny rozw贸j dojrza艂o艣ci”.

Papie偶 m贸wi膮c do zgromadzonych rolnik贸w, doda艂 tak偶e inne s艂owa poety (z Pismo), 偶e rolnik „jedn膮 r臋k膮 szuka dla nas chleba, drug膮 zdr贸j 艣wie偶ych my艣li wydobywa z nieba”. Blisko milionowa rzesza ludzi zacz臋艂a klaska膰. Papie偶 tak to podsumowa艂: „Bardzo dzi臋kuj臋 za te oklaski dla Norwida. Wiele dozna艂 on cierpienia w 偶yciu, wygnanie. Raduj臋 si臋, 偶e dzisiaj oklaskuje go polski 艣wiat rolniczy […] za jego m膮dro艣膰, za jego wielk膮, chrze艣cija艅sk膮, ojczyst膮, narodow膮 m膮dro艣膰” (tam te偶 by艂em, ws艂uchiwa艂em si臋 i wpatrywa艂em - z wzajemno艣ci膮 - bo chcia艂em lepiej zrozumie膰 w艂膮sn膮 Matk臋 Hel臋 ze Szucina, jakby kole偶ank臋 艣w. Karoliny K贸zk贸wny, tutaj).

Czy nasz proboszcz dojdzie w kazaniach dni najbli偶szych 艣wi臋towa艅 do samo艣wiadomo艣ci Jezusa? G艂臋biej si臋 nie da. Bez tego za艣, niczego si臋 nie rozumie w zakresie wiary i rozumu ludzi religijnie wierz膮cych, kt贸rzy chc膮 kontemplowa膰 prawd臋. Bez wsp贸lnoty wiary i rozumu w kulturze, czyli dialogicznych, 艣wi臋towanie i duszpasterstwo s膮 u艂omne, czyli czego艣 wa偶nego im brakuje.

Dawniej nikt by tak o sprawach religijnych (i Ko艣ciele) nie my艣la艂, ani pisa艂. Nauczeni byli艣my s艂ucha膰 tylko i milcze膰. Od spraw kulturowo-ko艣cielnych byli tylko „oni”. Nie „my”. No ale by艂 Sob贸r Watyka艅ski II. Samo艣wiadomo艣膰 ludzi wolnych, wychowanych we wsp贸艂czesnej kulturze (wiedzy itd.) rozp臋dza si臋, ogromnieje. Wbrew uprzedzeniom naszej chierarchi r贸偶nych szczebli nie zagra偶a Ko艣cio艂owi. Wr臋cz przeciwnie. Samo艣wiadomo艣膰 Jezusa (czyli On B贸g 呕ywy w Tr贸jcy Jedyny) czeka, a偶 si臋 z Nim zjednoczymy.

Jak m贸wi膰 o tych, kt贸rzy na naszym cmentarzu, bez plutonowego J贸zefa Czerwi艅skiego i tych, kt贸rzy zgin臋li w 1939-1945. Jak – bez wspomnienia wszystkich ksi臋偶y zwi膮zanych z nasz膮 parafi膮, a偶 po – jakby pierwszego Aposto艂a – ksi臋dza Hilarego Jastaka!
Jak m贸wi膰 o odzyskaniu niepodleg艂o艣ci przez Polsk臋 przed stu laty, nie wymieniaj膮c ich i kombatant贸w AK i Solidarnosci RI z 3 Maja 1981?
Ale jak m贸wi膰 o Solidarnosci, od kt贸rej zacz臋艂o si臋 wyzwalania naszej 艣wiadomo艣ci, to偶samo艣ci… opartych na godno艣ci i polsko艣ci nie m贸1)i膮c o Wotach Wdzieczno艣ci, kt贸re jeszcze niedawno sta艂y na o艂tarzu Boga i Pojczyzny w naszej Stachowskiej 艣wi膮tyni?!

Co i jak m贸wi膰 przy ods艂anianiu (po艣wi臋caniu) tablicy upami臋tniaj膮cej STULECIU OSP w Strach贸wce, tablicy na 艣cianie sali-艣wietlicy-budynku, w kt贸rej 3 MAJA 1981 za艂o偶yli艣my, my-Polacy-mieszka艅cy Strach贸wki NSZZ SOLIDARNO艢膯, dzieki czemu mo偶emy 艣wi臋towa膰 NIEPODLEG艁A OJCZYZN臉 I WSZYSTKICH JEJ I NASZYCH 艢WI臉TYCH. Naszych, znaczy gminnych. Gminno-parafialnych w tzw. wsp贸lnocie lokalnej, samorz膮dnej od 1990 roku!

No dobrze, ale co S艂o艅ce ma do tego? Skoro B贸g nawet nie wystarczy do rozja艣nienia wiary i umys艂贸w naszych (mieszka艅c贸w gminy) to trzeba zapali膰 S艂o艅ce. Jasne?

Chc臋 wskaza膰, bez os膮dzania i ferowania 艂atwych wyrok贸w, 偶e jest korze艅 z艂a mi臋dzy nami, w naszej wsp贸艂czesnej AD 2018 gminie, parafii, diecezji (a偶 popolityk臋 pa艅stwa). Korze艅 zafa艂szowani naszej (nie)艣wiadomo艣ci, kt贸re rzutuje na nasze spo艂eczne zachowania (mo偶e i osobiste wielu).
Nie by艂oby pierszej cz臋艣ci rozwa偶a艅, gdy wszystko u nas by艂o w pe艂nym 艣wietle. Mrok – chura ciemno艣ci – spowija nasze umys艂y, pamie膰, to偶samo艣膰, 艣wiadomo艣ci. O samo艣wiadomo艣ci nie ma nawet co m贸wi膰. O, nie sko艅czona dziej贸w jeszcze praca, Nie przepalony jeszcze glob sumieniem!… A w innym miejscu Mistrz Norwid napisa艂 „Nie za sob膮 z krzy偶em Zbawiciela; ale za Zbawicielem z krzy偶em swoim”, co nag艂o艣ni艂 na 艣wiat ca艂y Papie偶-Polak, tak偶e w wiekopomnych peanach nie tylko na cze艣膰 SOLIDARNO艢CI, ale tak偶e wielkiego czynu ROKU 1989 w Polsce i Europie!

Kto nie czyta Papie偶a JPII (i soboru), nie wie, tym bardziej nie rozumie, 偶e to wszystko sta艂o si臋 tak偶e w STRACH脫WCE. S艂o艅ce jest u nas zakryte, za膰mione nasz膮 ignorancj膮 kulturow膮. Z tej ignorancji sami sobie sp艂膮tali艣my umys艂y, poizbawili odwagi my艣lenia i 偶ycia w otwartym dialogu. W dialogu i wsp贸lnocie – po prostu. 呕yjemy w zak艂amaniu, ale oddalili艣my takie my艣lenie od siebie za siedmiomilow膮 g贸r臋. W przemilczanie. Pisz臋 na Berdycz贸w.

W Berdyczowie chowaj膮 si臋 przede mn膮 biskupi, kuriali艣ci, dziekan, proboszcz, szko艂a z DyrKa i nauczycielami, samorz膮dowcy… Daremno ich pyta膰 o znaczenie Solidarnosci w gminie i Wot贸w Wdzi臋czno艣ci na o艂tarzu, dlaczego wsp贸lnota lokalna wypar艂a si臋 na Soto lat kawalera Virtuti Militari za obron臋 Ojczyzny przed bolszewikami, dlaczego odby艂y si臋 艢wiatowe Dni M艂odzie偶y u nas, a kuria ich nie chia艂a i przeszkadza艂a… Wszystko ma chyba wsp贸lny korze艅 – brak odwagi cywilnej. Aby pyta膰 i dyskutowa膰 o wszystkich naszych sprawach PUBLICZNIE. Aby wprowadzi膰 te sprawy pod obrady rad wszelakich samorz膮dnych (pono膰) mieszka艅c贸w i obywateli (pracownik贸w, parafian, cz艂onk贸w stowarzysze艅 i partii, z kt贸rych tylko jedna dzisiaj si臋 afiszuje w艣r贸d nas, ale za to najmocniejsza i rz膮dz膮ca, czyli maj膮ca wszystkie instrumenty do zmienianie wszystkiego nieomal).

Co si臋 porobi艂o z odwag膮 wsp贸艂czesnych Rodak贸w? Pytam w kontek艣cie roku 1920, i 1939-45, i 1980/81!
Podleg艂o艣膰 pzostawi艂a straszne brzemi臋. Kiedy艣 podleg艂o艣膰 pa艅stwu jedynie s艂usznej partii PZPR i jej nomenklaturze w Strach贸wce i na wszystkich wy偶szych szczeblach. Dzisiaj najbradziej chyba podleg艂o艣膰 ksi臋dzu, w ich mniemaniu Ko艣cio艂owi, z kt贸rym o niczym si臋 nie dyskutuje, tylko s艂ucha, wykonuje (rozmawiaj膮c za plecami, w rodzinach i w艣r贸d dobrych znajomych, ew. w anonimowo w Internecie). Rz膮dz膮 niepisane prawa kulturowo-polityczne jakie艣 Polsk膮 nasz膮 kochan膮 Ojczyzn膮 2018.

Antropologiczne skutki s膮 straszne – autocenzura i zak艂amanie 偶ycia spo艂eczno-publicznego. Dla niekt贸rych sta艂o si臋 to drug膮 sk贸r膮, drugim obliczem, drugim sumieniem, (nie)pamieci膮 i (nie)to偶samosci膮. Czy m贸wi臋 prawd臋? Przemilczanie b臋dzie odpowiedzi膮.

Antropologiczne skutki? Deprawacja – czyli pozbawianie (umniejszanie) godno艣ci. Kszta艂t i forma naszych uroczysto艣ci, scenariuszy, program贸w, LITURGII… tworzonych, re偶yserowanych, pisanych, sprawowanych w granicach owej zniekszta艂conej wyobra藕ni (zniewolonego my艣lenia), nie tylko ksi膮g nakazanych prawem kanonicznym (Watykanem). B贸g 呕ywy… ale u nas ocenzurowany!
Bo tylko wolny cz艂owiek wszystko tworzy na miar臋 swoich mo偶liwo艣ci tw贸rczych. Wolno艣膰 trzeba potwierdzi膰 czynem, czynem jest tak偶e publiczny dialog!

Kto odpowie wieczno艣ci w nas? Wiecznej prawdzie, wiecznej godno艣ci? Kto ods艂oni s艂o艅ca? Kto pozwoli si臋 prowadzi膰 Duchowi 艢wi臋temu, nie przykrawanemu do okoliczno艣ci? Przed nami-Strach贸wk臋 stoj膮 wielkie wyzwania. Ba misja. Powo艂anie by by膰 艣wiadkami prawdy w ca艂ej kulturze, dialogiem we wsp贸lnocie nie tylko ze sob膮, ale 艣wiatem ca艂ym i wieczno艣ci膮.

***

艢WIADOMO艢膯 J脫ZEFA K I STRACH脫WKI

               /strumieniem wieczno艣ci p艂ynie w nas/

czym jest i jak to (on/ona/ono) dzia艂a
czy si臋 j膮 ma czy si臋 ni膮 jest
kto nie my艣li ani si臋 do niej zbli偶y
aby by膰 sob膮 艣wiadomym cz艂owiekiem
osob膮 podmiotow膮 bardzo
艣wiadomie spe艂niaj膮c膮 swoje czyny
a one dalej ka偶d膮 i ka偶dego wsp贸艂tworz膮

najlepiej pozna艂em Jezusa
nie z samej lektury Ewangelii (i kaza艅)
ale z rozmy艣lania
nad jego samo艣wiadomo艣ci膮
apologetyka tak ma
najwi臋kszy dar religijno艣ci rozumnej

gdy si臋 we mnie TO CO艢 nie obudzi
duchem ca艂o艣ci w jedno艣ci natchnieniem
w skr贸cie m贸wi膮c duchem (duchowo)
nie ma mnie prawie
opr贸cz cielska starego s艂abo艣ciami
a偶 nagle… i wtedy siadam i pisz臋
Trzy Kropki mn膮 pisz膮 w ci膮g liter i sensu

pami臋膰 nie wystarczy do tego
fakt贸w sytuacji os贸b pi臋knych historyjek
mo偶na je (ka偶de) owin膮膰 w paz艂otka
ale tak historia ani si臋 dzieje
ani tak jej przekaza膰 si臋 nie da
musi by膰 osnowa sens narracji
nikt pod Koroste艅 nie jecha艂 przypadkiem

nie dla paz艂otek rzuci艂em si臋 na ustr贸j stary
w pojedynk臋 na wiosn臋 1981 w dniu 3 Maja
nie o faktach pami臋ci m贸wi艂em ludziom
mieszka艅com gminy w sali OSP w Strach贸wce
ale o 艣wiadomo艣ci narodowej i godno艣ci
i w ka偶dym domu i cha艂upie powt贸rzy艂em

rozumieli to Polacy przed wrednym PRL-em
szlachetny cz艂owiek nie m贸g艂 偶y膰 inaczej
w Ojczy藕nie kt贸rej szcz臋艣cie nieprywatne nigdy
jest i nie jest tylko procentem 偶ycia ludzko艣ci
w szcz臋艣ciu pokoju godno艣ci pi臋knie prawdzie
tak naucza艂 Norwid swoje pokolenie (1821-1883)
wczytuj膮c si臋 w 艣wiadomo艣膰 Sobieskiego Kr贸la

wcze艣niej konfederaci 艣piewali i poeci
偶e B贸g ich i naszych ojc贸w dzi艣 te偶 jest nad nami
偶e nie b臋d膮 (nawet) z kr贸lami w aliansach
w sojuszach tronu i o艂tarza uk艂adach dla w艂adzy
dla zachowania godno艣ci 偶yje cz艂owiek
ale najpierw siebie i on膮 trzeba pozna膰

nie ma niepodleg艂o艣ci z podleg艂ymi lud藕mi
kt贸rzy ci膮gle objawi膰 siebie si臋 boj膮 (i nie chc膮)
chowaj膮 siebie i rodziny w paz艂otka
byle si臋 nie ods艂oni膰 samo艣wiadomo艣ci膮
byle nie by膰 jako bogowie na obraz
tego Jedynego w Prawdzie Tr贸jcy Jedynej

tak po trzykro膰 艣wiadomo艣膰 nas tworzy
sk膮d dok膮d i dlaczego
jak膮 drog膮-prawd膮-偶yciem jeste艣my
przyjmuj膮c dar wolno艣ci 艣wiadomie
we wsp贸lnocie innych os贸b
stan wojenny mnie zrobi艂 katechet膮
aby by膰 z polsk膮 m艂odzie偶膮 na zawsze
w mi艂o艣ci do...

marksizm zabi艂 w Polakach rozumienie siebie
wszyscy byli tylko mas膮-ludem-ludowo艣ci膮
wypadkow膮 woli rz膮dz膮cych i ich ideologii
stosunk贸w produkcji i oboj臋tno艣ci膮 na 艣wiat inny
bez 艣wiadomo艣ci siebie korzeni rodziny Ojczyzny
materia tak ma inaczej nie mo偶e
zarz膮dzana jednopartyjnie przez wodza
podleg艂a zawsze komu艣 wtedy Moskwie
nie w Unii Europejskiej z wszystkim wadami
ale jednak na wolnej osobie ufundowanej
tak膮 kultur臋 tam i nasi wsp贸艂tworzyli Mistrzowie
siebie w nas wnie艣li i w ca艂膮 kultur臋 ludzkosci

Norwida nazwa艂 Polak-Papie偶
niew膮tpliwie z pe艂n膮 samo艣wiadomo艣ci膮
jednym z najwi臋kszych i w pe艂ni chrze艣cija艅skich
my艣licieli naszej wsp贸lnej Europy (i 艣wiata ca艂ego)
od kt贸rej co rusz partia prywaty chce nas odspawa膰
czyli i od Norwida Papie偶a i kultury osoby wolnej
zn贸w podporz膮dkowa膰 i to si臋 mo偶e komu艣 uda膰
je艣li nie b臋dzie w nas 艣wiadomo艣ci odwa偶nej
odwag膮 my艣lenia i kontemplowania prawdy
je艣li nie p贸jdziemy pod pr膮d na Koroste艅

艣wiadomo艣ci Strach贸wki gminy i wsi nie ma
jest 艣wiadomo艣膰 os贸b obywateli w pe艂ni
kt贸rzy ju偶 si臋 znaj膮 na ile mogli
na ile pracowali w pocie swego czo艂a
ile si臋 zachowa艂o w archiwach poznali
o ile chc臋 偶y膰 we wsp贸lnocie dialogicznej
bez dialogu wsp贸lnoty nie ma (ani Ko艣cio艂a)

mo偶na pozna膰 ksi臋dza Hilarego Jastaka
i honory odda膰 plutonowemu Czerwi艅skiemu
tablice im postawi膰 wmurowa膰 w ko艣cielne mury
ale bez 艣wiadomo艣ci zawsze dialogicznej
i wsp贸lnoty dobrowolnie przyjmuj膮cej 贸w dar/dary
nie ma nas i Rzeczypospolitej Prawdziwej
pozostaniemy tylko punktem na mapie

czy obchody stulecia kolejnego
b臋d膮 tylko uroczysto艣ci膮 publiczn膮
w ko艣cio艂ach na placach salach cmentarzach
czy b臋dziemy siebie znali
tak偶e z pomoc膮 ksi膮偶ki Andrzeja Kr贸la (od scalania)
jego i Jackowskich rodziny w II RP
w czynach chwalebnych opowiedzianej HISTORII
czyli wieczno艣ci w nas

ps
ksi膮偶ka o mi艂o艣ci do Annopola i Strach贸wki
do Polski i Ko艣cio艂a jest bia艂ym krukiem
z niej zmartwychwsta艂 plutonowy J贸zef Czerwi艅ski
inni i obraz 偶ycia tutaj w II RP czekaj膮 jeszcze
i jak Polsk臋 Duch Polski zawsze Wolnej w niekt贸rych
przeprowadzi艂 przez straszn臋 wojn臋
i jak prowadzi Solidarno艣ci膮 do wolno艣ci w godno艣ci
nawet je艣li Wota Wdzi臋cznosci za to samo-rz膮dne
proboszcz wyni贸s艂 (czasowo) z ko艣cio艂a

(艣roda, 31 pa藕dziernika 2018, g. 9.40) TUTAJ- Zjednoczeni w Duchu

Post Scriptum w艂a艣ciwe z pewnego wyk艂adu, pt.:

Jana Paw艂a II rozumienie poj臋cia „kultury prawdziwej”


Zrozumienie tego okre艣lenia wymaga przywo艂ania dwu g艂贸wnych tradycji my艣lenia o kulturze. W my艣l obydwu kultura jest w艂a艣ciwym jedynie cz艂owiekowi kszta艂tem 偶ycia. W obydwu te偶 specjaln膮 rol臋 w nadawaniu 偶yciu ludzkiego kszta艂tu odgrywa z jednej strony kultura duchowa, najcz臋艣ciej interpretowana jako nauka, sztuka, religia, j臋zyk, z drugiej strony – moralno艣膰.
R贸偶nica obu tradycji wynika ze sposobu rozumienia, co oznacza kszta艂t 偶ycia „w艂a艣ciwy cz艂owiekowi” – z tego, jak rozumiany jest tu cz艂owiek i w艂a艣ciwy kszta艂t jego 偶ycia.
R贸偶nica obu tradycji wynika ze sposobu rozumienia, co oznacza kszta艂t 偶ycia „w艂a艣ciwy cz艂owiekowi” – z tego, jak rozumiany jest tu cz艂owiek i w艂a艣ciwy kszta艂t jego 偶ycia.

Pierwsza z tradycji zakorzeniona jest w 藕r贸d艂owym znaczeniu s艂owa „kultura”, dotycz膮cym „uprawy” (najpierw jedynie ziemi, p贸藕niej tak偶e ducha), i tu kultura jest procesem i efektem „uprawiania cz艂owiecze艅stwa” – zar贸wno w sensie  racy nad w艂asnym cz艂owiecze艅stwem, nad cz艂owiecze艅stwem poszczeg贸lnych jednostek, jak i nad ludzkim wymiarem spo艂ecze艅stwa.
Cz艂owiek w 艣wietle tej tradycji jest jedyn膮 istot膮, kt贸ra w trudzie doskonalenia nadaje swojemu 偶yciu, a poprzez wi臋zi i stosunki mi臋dzyludzkie tak偶e 偶yciu swojej spo艂eczno艣ci, okre艣lony kszta艂t, kszta艂t „ludzki”. Jest wi臋c tw贸rc膮 kultury. Dzi臋ki jego wysi艂kom poziom „ucz艂owieczenia” i jego samego, i tych w艣r贸d kt贸rych 偶yje, i wytwor贸w s艂u偶膮cych tej pracy, a wi臋c 艣wiata, w kt贸rym 偶yje, wzrasta. Realizacja tego procesu wymaga 艣wiadomej aktywno艣ci, trwaj膮cej przez ca艂e 偶ycie pracy nad sob膮 i nad „ucz艂owieczaniem” 艣wiata. Jest to praca, kt贸ra zmienia ten 艣wiat w miejsce coraz bardziej sprzyjaj膮ce rozwojowi cz艂owieka, rozwojowi rozumianemu osobowo – d膮偶eniu do prawdy o cz艂owieku i 艣wiecie, do dobra i pi臋kna, spe艂nianiu siebie w mi艂o艣ci jako byciu darem, s艂u偶eniu dobru wsp贸lnemu, w kontemplowaniu i chwaleniu Boga, w podejmowaniu z rado艣ci膮 swojego powo艂ania.

Druga tradycja, osadzona w antropologii kulturowej, r贸wnie偶 przyjmuje, 偶e kultura jest kszta艂tem 偶ycia cz艂owieka, obejmuj膮cym warto艣ci, wzory i normy, jakimi cz艂owiek si臋 kieruje, zachowania i dzia艂ania, jakie realizuje, oraz wytwory tych zachowa艅 (ich tre艣ci i formy). Akcentuje jednak偶e, i偶 kultura jest kszta艂tem 偶ycia w艂a艣ciwym dla danej grupy czy spo艂eczno艣ci, to znaczy cechuj膮cym t臋 grup臋, a wi臋c b臋d膮cym podstaw膮 jej to偶samo艣ci, czynnikiem integruj膮cym, pozwalaj膮cym zrozumie膰 jej histori臋 i wsp贸艂czesno艣膰 poprzez jej dorobek i racje dzia艂a艅 podejmowanych przez jej cz艂onk贸w.
W tym uj臋ciu kultura, jako 艣wiat zachowa艅 i wytwor贸w cz艂owieka, sposob贸w jego my艣lenia i dzia艂ania, okre艣la go, sk艂ada si臋 na jego „wizerunek”, wyja艣nia i uzasadnia jego spos贸b i styl 偶ycia. Wielo艣膰 sposob贸w 偶ycia r贸偶nych grup prowadzi do wielo艣ci kultur, a spo艂eczna 艣wiadomo艣膰 wielo艣ci kultur i uznanie ich r贸wnowa偶no艣ci – do szukania mo偶liwo艣ci porozumienia mi臋dzy nimi i budowania warunk贸w dialogu.
Cz艂owiek jest przez kultur臋 zewn臋trzn膮 kszta艂towany, poniewa偶 偶yj膮c zgodnie z przyj臋tymi normami, wzorami, warto艣ciami, wzrastaj膮c w otoczeniu wytworzonym w procesie „ucz艂owieczania si臋” jego spo艂eczno艣ci, wychowywany w rodzinie, pozostaj膮cy pod wp艂ywem oddzia艂ywa艅 r贸偶nych
艣rodowisk, przyjmuje okre艣lony spos贸b 偶ycia za sw贸j. Staje si臋 cz艂onkiem kultury swojej spo艂eczno艣ci i czasu.
Te dwa uj臋cia w istocie s膮 komplementarne, dope艂niaj膮 si臋 i uzupe艂niaj膮.” (w pdf. 
apcz.umk.pl/czasopisma/index.php/PCh/article/download/PCh.2014.020/5574)

Nie uwa偶acie Kochani PT Rodacy-Wsp贸艂mieszka艅cy gminy Strach贸wka, 偶e skoro jestem jeszcze 偶yj膮cym Waszym koleg膮 nauczycielem-katechet膮, 艣wiadkiem i aktywnym uczestnikiem ca艂ej Polskiej Drogi Wolno艣ci po komunizmie, na naszym terenie – Ziemi Norwida i Cudu nad Wis艂膮 - a tak偶e z racji wykszta艂cenia, nale偶a艂oby wykorzysta膰 mnie jako kapita艂 spo艂eczny do dyskusji otwartej-publicznej i rozwoju naszej tzw. wsp贸lnoty lokalnej? W jakich艣 uwsp贸艂cze艣nionych wersjach obiad贸w czwartkowych (albo przywr贸ceniem "Gminnych Spotka艅 o艣wiatowych" z pierwszej kadencji, albo "Spotka艅 Trzech Kr贸li" z r贸偶nych rejon贸w my艣li) w salonach samorz膮dowych, ko艣cielnych, szkolnych, ew. prywatnych... Mogliby艣my zacz膮膰 od wsp贸lnej lektury kluczowych tekst贸w! 呕eby cho膰 naby膰 wsp贸lnego j臋zyka, poj臋膰 kluczowych dla wsp贸艂czesnej kultury... Mo偶na by zaprasza膰 go艣ci (ksi膮dz proboszcz musi mie膰 wielu m膮drych koleg贸w... w diecezji). Bez dialogu nie ma wsp贸lnoty, bez wsp贸lnoty nie ma Ko艣cio艂a, kultury itd. itp.

M贸wi艂 i o tym Papie偶-Polak na krakowskich b艂oniach. Tam te偶 by艂em, s艂ucha艂em, uczestniczy艂em, prze偶ywa艂em (jak pod ko艣cio艂em 艢wi臋tego Krzy偶a, w stolicy,  w 1987, i innych podobnych z Nim zgromadzeniach). Mo偶na odrzuci膰, ale bierze si臋 na siebie grzech zaniechania, tak to si臋 nazywa w katolickiej mowie (nauce), nieprawda偶. Brak dyskusji (dialogu) zahamuje nasz rozw贸j spo艂eczno-kulturalno-duchowego.