wtorek, 15 grudnia 2015

Dwa ko艣cio艂y, dwie Polski



/Patronom Pojednania/

„Tylko nam si臋 poprzewraca艂o / i chcemy wymy艣li膰 dzisiaj bez wczoraj / nowe bez starego” (ks. Jan Twardowski, Matka Boska Staro艣wiecka).
Kto 偶yje troch臋 d艂u偶ej, wiele rzeczy prze偶yje. 艢wiat si臋 okr臋ci wiele razy. Wok贸艂 S艂o艅ca, m贸d, trend贸w my艣lowych, koncepcji na to i tamto. Ko艣ci贸艂 jest cz臋艣ci膮 艣wiata, przynajmniej ten partykularny, w Polsce. Ma艂o pa艅stw jest tak stabilnych, by przez kilkadziesi膮t lat si臋 nie zmienia艂y, nawet o 180 stopni.
Wszystko to widzia艂em, s艂ysza艂em, dotyka艂y moje r臋ce, wiara i rozum. 呕y艂em – na szcz臋艣cie – w czasie dynamicznym, nie – stagnacji. Od PRL do wolnej Polski, w kt贸rej ju偶 wszyscy, wszystkie partie rz膮dzi艂y. Jak potrafi艂em reagowa艂em, wzi膮艂em udzia艂 w tym, co si臋 dzia艂o i dzieje. Moja rodzina te偶, od 150 lat, jestem m膮drzejszy o t臋 wi臋ksz膮 perspektyw臋.

W niedziel臋, 13 grudnia 2015, w moim mie艣cie rodzinnym Legionowie, ods艂oni臋to tablic臋 ksi臋dzu proboszczowi J贸zefowi Schabowskiemu. Dostali艣my (Gra偶yna i ja) zaproszenie od miasta i parafii, parafii i miasta. Urbi et Orbi. W zaproszeniu by艂a pro艣ba o podzielenie si臋 wspomnieniami o bohaterze naszych czas贸w, kt贸remu postawiono tablic臋, na ulicy Jego imienia. Miasto i ko艣ci贸艂 lokalny pami臋ta. I ludzie, kt贸rzy Go spotkali, kt贸rych 偶ycie od tego spotkania i wsp贸艂pracy si臋 zmieni艂o. Prezydenci miasta, Solidarno艣膰, dzia艂acze opozycyjni, pani Senator, parafianie, katecheta z 偶on膮 (i c贸rk膮). My dojechali艣my z Annopola i Strach贸wki.
Napisa艂em obszerne wspomnienia, nie b臋d臋 si臋 powtarza艂. Wszystko, co robi艂em w 偶yciu, jest opisane i opublikowane.
Dzisiaj chc臋 podzieli膰 si臋 refleksj膮 o dw贸ch ko艣cio艂ach, w Ko艣ciele 艢wi臋tym, Powszechnym i Apostolskim i o dw贸ch Polskach wsp贸艂czesnych, w jednym miejscu na ziemi i w historii. Chyba jest moim/naszym przywilejem oba/obie widzie膰 (uczestnicz膮co) i chyba jako tako rozumie膰.

Stan wojenny wyrzuci艂 mnie z Solidarno艣ci, kt贸r膮 za艂o偶y艂em w gminie Strach贸wka. 13 grudnia zasta艂 mnie na Jasnej G贸rze, pewnie dlatego nie trafi艂em do izolacji, przychodzili po mnie, ale nie zastali. Na wie艣 nie wr贸ci艂em, nie mog艂em d艂ugo. Aktywny pozosta艂em. Uda艂o si臋 znale藕膰 miejsce otwarte, przyjazne, w ko艣ciele polskim 1981. Zosta艂em powo艂any jako katecheta. S艂u偶y艂em ca艂ym sob膮, wiar膮 i rozumem przede wszystkim. Na ka偶dej katechezie powtarza艂em „nie ma wiary bez my艣lenia”. Ca艂y by艂em soborowy, soborowym duchem i nauk膮 przenikni臋ty. Mia艂em rodzinny (z Rodziny Rodzin przy Prymasie Tysi膮clecia) egzemplarz soborowych dokument贸w z 1968, ca艂y pokre艣li艂em. To, co podkre艣li艂em, tym 偶y艂em, uczy艂em, wciela艂em. Poczynaj膮c od liturgii, przez wolno艣膰 osoby, jej nasz膮/ludzk膮 godno艣膰, ekumenizm, rado艣膰 i nadziej臋 dla 艣wiata ca艂ego i ka偶dego cz艂owieka, 艣wiat艂o 艣wiata i narod贸w. Przez histori臋 Ko艣cio艂a i kultur臋 w 艣wiecie i Ojczy藕nie. Byli艣my w g艂贸wnym nurcie my艣li ludzkiej naszych czas贸w. I Ko艣cio艂a Karola Wojty艂y, papie偶a Jana Paw艂a II i proboszcza J贸zefa Schabowskiego. Czy inaczej by膰 mog艂o? Czy jest w og贸le do pomy艣lenia? - inny 艣wiat, inny Ko艣ci贸艂 Powszechny, inna Polska?! WTEDY! I jej skutki, owoce – dzisiaj! Gdziekolwiek by艣my 偶yli, przebywali. My艣l膮c Ojczyzna...

Ojczyzna - kiedy my艣l臋 - w贸wczas wyra偶am siebie i zakorzeniam,
M贸wi mi o tym serce, jakby ukryta granica,
Kt贸ra ze mnie przebiega ku innym,
Aby wszystkich ogarn膮膰 w przesz艂o艣膰 dawniejsz膮 ni偶 ka偶dy z nas:
Z niej si臋 wy艂aniam...
Gdy my艣l臋 Ojczyzna -
By zamkn膮膰 j膮 w sobie jak skarb.
Pytam wci膮偶, jak go pomno偶y膰,
Jak poszerzy膰 t臋 przestrze艅,
Kt贸r膮 wype艂nia.
                        (Karol Wojty艂a)

Tak 偶yli艣my, prze偶ywali艣my... Ojczyzn臋 i Ko艣ci贸艂 w Legionowie ksi臋dza Schabowskiego, nasz膮 m艂odo艣膰 i nas wszystkich, wsp贸lnot臋 „na g贸rce” i nie tylko.
T艂o polityczne by艂o wtedy proste, przejrzyste – stan wojenny PRL, Polska komunistyczna z nazwy. Byli艣my przeciwko. Ja nawet w pewien spos贸b na to si臋 narodzi艂em, na antykomunist臋. Z wychowania i wykszta艂cenia. Wiedzia艂em, co to jest totalitaryzm, walka klas, baza i nadbudowa, rola stosunk贸w w艂asno艣co, 艣rodk贸w produkcji, Rewolucja Naukowo-Techniczna, humanizm tak zwany socjalistyczny i tak zwana socjalistyczna demokracja. Istoty cz艂owieka szuka艂em gdzie indziej – u ksi臋dza profesora Kazimierza K艂贸saka (wychowawcy Karola Wojty艂y w konspiracyjnym seminarium ksi臋cia kardyna艂a Sapiehy) i u Romana Ingardena (nauczyciela i Mistrza dla ks. prof. J贸zefa Tischnera).

Solidarno艣膰 wywalczy艂a woln膮 Polsk臋 pomimo stanu wojennego. My – razem z ni膮. Przysz艂y nowe zadania, w samorz膮dnym spo艂ecze艅stwie. Ksi膮dz proboszcz Schabowski wkr贸tce umar艂, w 1995. Ja by艂em wtedy ju偶 m臋偶em, ojcem (czw贸rki, z siedmiu), i mia艂em za sob膮 kadencj臋 w贸jtowania tam, w gminie, w tej cz膮stce Polski Ojczyzny, gdzie zak艂ada艂em Solidarno艣膰 (powr贸t z Francji, my艣lenia o niej, koniec 1980, pocz膮tek 3 Maja 1981).
Katechizowa艂em troch臋 tak偶e jako w贸jt, a po przegranych wyborach demokratycznych, znalaz艂em si臋 w szkole. Z t膮 szko艂膮 szli艣my reszt臋 偶ycia, nawet teraz, na bezrobociu. Gra偶yna jest jej dyrektork膮 od lat. Szko艂a ma nazw臋 Zesp贸艂 Szk贸艂 im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej. Dumn膮 nazw臋, wielkie osi膮gni臋cia, jest w gronie nielicznych w Polsce, z tytu艂em Szk贸艂 Ucz膮cych Si臋, szk贸艂, kt贸re s膮 Laboratorium pracy o艣wiatowej i wychowawczej. W pierwszej kadencji te偶 byli艣my laboratorium, Gminnych Spotka艅 O艣wiatowych, z udzia艂em wszystkich nauczycieli i ksi臋偶y, bo ksi臋偶a stali si臋 cz艂onkami rad pedagogicznych, religia wr贸ci艂a do szk贸艂 wraz z wolno艣ci膮 i samorz膮dno艣ci膮. Niestety, tego laboratorium polskiej wiary i rozumu nikt w Polsce nie podj膮艂, ani w pa艅stwie, ani w ko艣ciele!

To, co prze偶y艂em, pozna艂em, do艣wiadczy艂em, przemy艣la艂em, co zosta艂o mi dane, tak偶e wielcy spotkani ludzie – zrozumia艂em jako drog臋-prawd臋-偶ycie, kt贸re si臋 t艂umacz膮, rozja艣niaj膮, weryfikuj膮. Na wz贸r, obraz i podobie艅stwo Drogi-Prawdy-呕ycia Jezusa z Nazaretu. Nie wzi膮艂em swoich pomys艂贸w drogi-prawdy-偶ycia z niczego. Nikt nie chce pyta膰, sk膮d i jak? Nikt nie wszed艂 w dialog, w tej perspektywie. Wi臋kszo艣膰 oponent贸w ma jedynie perspektyw臋 polityczn膮, kt贸ra si臋 wy艂oni艂a w polskim 偶yciu du偶o, du偶o p贸藕niej. W 1990 powsta艂o Porozumienie Centrum braci Kaczy艅skich, jako opozycja do tzw. „linii” Mazowieckiego, p贸藕niej tak偶e do Wa艂臋sy (w skr贸cie). P贸藕niej jednostronno艣膰 zaproponowa艂o Radio Maryja (1991) i tak trwa do dzisiaj - taki mieli艣my wtedy klimat?

Ja, my pozostali艣my wierni drodze. Wolni, samorz膮dni, dumni Polacy-Europejczycy-(艢wiatowcy) w Ko艣ciele Powszechnym. Tak by艂o i tak jest niezmiennie od kilkudziesi臋ciu lat, jedno wyp艂ywa z drugiego, jedno z drugim si臋 艂膮czy i linkuje – dzisiaj oczekujemy 艢wiatowych Dni M艂odzie偶y (tak偶e w Strach贸wce, Rzeczpospolitej Norwidowskiej) z m艂odymi Belgami, spotkanymi na tej samej drodze. 呕yznej drodze z szerokimi poboczami, wydaj膮cej plon, nie - sterylnej i martwej (albo ksenofobicznej, zamykaj膮cej si臋 na innych). Taka nas prowadzi艂a i prowadzi. Byli艣my czuli/wyczuleni na ducha czasu. Kiedy ko艅czy艂em pos艂ugiwanie katechetyczne i duszpasterskie w Legionowie, przeb膮kiwa艂em ju偶 o hospicjum. Hospicja jako miejsca opieki nad lud藕mi chorymi i samotnymi powstaj膮 tak偶e obecnie. Poj臋cie hospicjum zosta艂o ukszta艂towane w Szkocji, jako nazwa miejsca przyjmuj膮cego i otaczaj膮cego opiek膮 podr贸偶nych, si臋ga pocz膮tk贸w Ko艣cio艂a Powszechnego. Wywodzi si臋 od 艂aci艅skiego s艂owa „hospes” oznaczaj膮cego go艣cia, przytu艂k贸w dla ubogich. Wsp贸艂czesny model opieki hospicyjnej stworzy艂a Cicely Saunders – Angielka, w 1967 (wikipedia). W hospicjach chodzi o 偶ycie i 艣mier膰. I mi艂o艣膰. Tam 偶ycie nie przebiera si臋 w polityk臋 - dzieje si臋 sub speciae aeternitatis. Tak si臋 sk艂ada, 偶e z ruchem hospicyjnym w Polsce zwi膮zana jest red. Halina Bortnowska, kt贸r膮 pozna艂em je偶d偶膮c z proboszczem Schabowskim na spotkania Duszpasterstwa Wielkomiejskiego. Ale wtedy o tym nie rozmawiali艣my. O zwi膮zku hospicj贸w z Bortnowsk膮 dowiedzia艂em si臋 dzisiaj, z Internetu, na potrzeby tego tekstu. „Red. Halina Bortowska, przebywaj膮c w Anglii mia艂a sposobno艣膰 pozna膰 za艂o偶ycielk臋 艣wiatowego ruchu hospicyjnego dr Cicely Saunders oraz by膰 wolontariuszem w Hospicjum 艣w. Krzysztofa w Londynie...” (Forum Hospicjum). Duch czasu jest wielk膮 moc膮. Z wysoka, nie z nas.

Dzisiaj, gdybym nadal pracowa艂 w Legionowie – w parafiach? w mie艣cie? - na pewno inicjowa艂bym Dziedzi艅ce Dialogu! By o wszystkim rozmawia膰 w jawno艣ci, r贸偶norodno艣ci, otwarcie, publicznie, nie roz艂膮czaj膮c wiary i rozumu! W takim dialogu do艣wiadczenie, w kt贸re ubogaca nas 偶ycie jest NIEODZOWNE I NIEOCENIONE. Droga-prawda-偶ycie – nie w izolacji, podzielone na niesp贸jne segmenty, perspektywy, cele... Niestety, nie jest to powszechny nurt w ko艣ciele polskim 2015. My艣lenie nigdy nie stanie si臋 pierwsz膮 potrzeb膮? Polak贸w? Nie tylko Polak贸w, pomimo nazwy gatunkowej homo sapiens. I pomimo nauczania Ko艣cio艂a Powszechnego (soborowego) o prymacie osoby nad... Cz艂owiek jest drog膮 Ko艣cio艂a.
O tym wszystkim my艣la艂em, reflektowa艂em, prze偶ywa艂em w niedziel臋 w Legionowie i po drodze. W obie strony. A nawet ju偶 w wigili臋 wydarzenia.

ksi膮dz Schabowski

zaczynam prze偶ywa膰
wigili臋 wydarzenia na jutro
spo艂eczno艣膰 Legionowa
parafia i miasto
ods艂ania mu tablic臋
13 grudnia 2015

jest by艂 dla mnie
jest by艂 dla nas
anio艂em Gabryelem
zwiastunem Boga
stanu wojennego PRL

jest Bo偶膮 ingerencj膮
w moje nasze 偶ycie
B贸g pos艂a艂 nam anio艂a
by drzwi ko艣cio艂a otworzy艂

ile si臋 zdarzy艂o
z tego co si臋 wydarzy艂o
nam miastu i 艣wiatu
Urbi et Orbi

dzisiaj sta膰 by si臋 nie mog艂o
Prezes Polski pozakonstytucyjnej
powiedzia艂 o mnie o nas
dzieci resortowe
z genem zdrajcy
najgorszy sort Polak贸w
a ko艣ci贸艂 2015 w Polsce
ch臋tnie za nim powt贸rzy
idzie z nim pod r臋k臋

W ko艣ciele od dawna robi臋 notatki. Nie wiem jak na kogo, ale na mnie ten czas, ta 艂aska tam (tak) dzia艂a. Eucharystyczna? Hymnem dzi臋kczynienia jest przecie偶 Ta Pami膮tka.
Zapisa艂em, wczoraj „na g贸rce”:
- tutaj wszystko si臋 zacz臋艂o i tutaj to wszystko dzisiaj jest. We mnie te偶, na mojej osobistej drodze-prawdy-偶ycia. 呕ycie si臋 zacz臋艂o, i chrzest i wiara i rozum w szko艂ach, i matura, i katechizowanie w stanie wojennym i Noce Czuwa艅 i List do Papie偶a i sakrament ma艂偶e艅stwa i pogrzeb J贸zefa Schabowskiego-osoby-Cz艂owieka, proboszcza naszych czas贸w. Czego nie rozumiej膮 tak偶e ksi臋偶a - „Droga-prawda-偶ycie s膮 odporne na pojedyncze zdania, t艂umaczenia [napisa艂em ja, jk]" i tak i nie. W sensie ontologicznym: oczywi艣cie On Jest odporny. ale w sensie fenomenologicznym my nie jeste艣my. Rzeczywisto艣膰 bowiem jawi nam si臋 nie tak膮 jaka jest, ale jak膮 nam przedstawiono. A skoro przedstawienie jest b艂臋dne to i obraz jest b艂臋dny i wnioski s膮 b艂臋dne i nasza droga jest b艂臋dna” - napisa艂 mi jeden z nich, z USA, Bogu dzi臋ki, inni milcz膮, na zab贸j, jakbym nigdy tu nie 偶y艂, nie pracowa艂, nie naucza艂, nie modli艂 si臋, nie pisa艂...
I dalej zanotowa艂em – to CO艢 wi臋cej samo si臋 odezwie, przem贸wi, podyktuje... tak, jak Janowi Chrzcicielowi i wszystkim po nim, kt贸rzy uwierzyli i dali si臋 prowadzi膰 g艂osowi, Duchowi z Wysoka, tak偶e przez J贸zefa Schabowskiego i czas, kt贸ry by艂 nam dany. „By艂 prorokiem tamtych czas贸w” (powiedzia艂 rekolekcjonista, bo w艂a艣nie w tym samym czasie w parafii „na g贸rce” zacz臋艂y si臋 rekolekcje adwentowe. Mia艂 62 lata, gdy umar艂. Tyle, co ja teraz.

To CO艢 wi臋cej, ten KTO艢 si臋 nie ukrywa. Przemawia, objawia si臋. On nas zbawi艂 i prowadzi, nie opuszcza. Sk膮d ja to wiem? A dlaczego Wy nie wiecie?! Uwa偶nie obserwuj, s艂uchaj, notuj... z wiar膮 i rozumem. Nie ma wiary bez my艣lenia. Jest prawda. Prawda jest poznawalna. Jest postawa mi艂o艣ci intelektualnej zdolna si臋ga膰 aspekt贸w istotowych i konstytucyjnych ca艂ej rzeczywisto艣ci: cz艂owieka, 艣wiata i Boga (je艣li kto艣 wierz膮cy). Kto艣 m膮drzejszy to dawno powiedzia艂. Jest 艣wi臋ty.

„Nie-ja-Ty-B贸g-Mi艂o艣膰-Chrystus-Pok贸j-Dobro-Amen” - brzmi moja modlitewna „mantra”. Z czas贸w Legionowa! Sprzed pierwszej Nocy Czuwania (wrzesie艅 1983), gdy bardzo si臋 obawia艂em „jak b臋dzie” – ale jej elementy uk艂ada艂y si臋 ju偶 na dziedzi艅cu i w 艣wi膮tyni kamedu艂贸w w Krakowie-Bielanach na prywatnych samotnych rekolekcjach. Z postem, modlitw膮, ja艂mu偶n膮... Kiedy艣, ze spotkanym tam ojcem Klemensem 艢wi偶kiem, cystersem, wice-postulatorem beatyfikacji Wincentego Kad艂ubka, ojca chrze艣cija艅skiej kultury w Polsce, przyjacielem ks. W艂adys艂awa Bukowi艅skiego zarazem, czcicielem Mi艂osierdzia (i Koronki...) itd. Obraz Patrona Polskiej Kultury Chrze艣cija艅skiej, kt贸ry mi przys艂a艂, powiesi艂em na sali katechetycznej, a 偶e by艂 on tak偶e patronem narzeczonych, wpadli艣my z 偶on膮 po 艣lubie do J臋drzejowa, ojciec Klemens nam Nim b艂ogos艂awi艂. 

Ojciec Klemens W艂adys艂aw 艢wi偶ek, uprzednio by艂 wikariuszem w Wadowicach i zna艂 si臋 z Karolem Wojty艂膮, gdy ten by艂 jeszcze ministrantem, zmar艂 w 1993. M贸wili艣my do siebie – bracie J贸zefie, - bracie Klemensie, co tam jaka艣 r贸偶nica w wieku, tym bardziej w tzw. stanie 偶ycia i stylu ubierania. Droga-prawda-偶ycie si臋 liczy. Wiara i rozum. Samo艣wiadomo艣膰, od-poznanie w sobie obrazu i podobie艅stwa... :-)

Jak to jest by膰 偶y膰 w 2015 w dw贸ch ko艣cio艂ach, w dw贸ch Polskach? Odczuwamy na w艂asnej sk贸rze. Jest to trudne do艣wiadczenie obecnego etapu naszej drogi-prawdy-偶ycia. Legionowo i Strach贸wka daj膮 egzemplifikacje w konkretach!
Z Legionowa dostali艣my zaproszenie wsp贸lne od w艂adz miasta i parafii. W mojej gminie (za kt贸r膮 chcia艂em umiera膰) jest to DZISIAJ niemo偶liwe. Owszem, z parafi膮 偶yli艣my za pan brat i za pani siostra za poprzedniego proboszcza Antoniego, d艂ugich i dobrych 16 lat (1993-2009), dzi臋ki Bogu. Po艂o偶one zosta艂y wtedy fundamenty, kt贸re nas przetrwaj膮, pod Rzeczpospolit膮 Norwidowsk膮. Pewnie za to p艂acimy dzisiaj du偶膮 cen臋. Wykluczenia i jakiego艣 tajemnego „wykl臋cia” w diecezji.

W Legionowie w ko艣ciele, w艣r贸d wy艂o偶onych wspomnie艅 o proboszczu Schabowskim, by艂y i moje, katechety (link na ko艅cu tekstu). Ba, nawet rekolekcjonista zacytowa艂 fragment w nauce rekolekcyjnej, a po mszy, przy tablicy, mog艂em/musia艂em zabra膰 g艂os przez mikrofony. W mojej gminie i parafii (za kt贸re chcia艂em 偶ycie oddawa膰) DZISIAJ to niemo偶liwe. Cho膰 wota wdzi臋czno艣ci za czas wolno艣ci odda艂em parafii, stoj膮 w ko艣ciele. Wielu chcia艂oby je stamt膮d wyrzuci膰. U nas, w mojej naszej gminie i parafii pami臋膰 i to偶samo艣膰 s膮 zabronione, ocenzurowane. Obcym wst臋p wzbroniony, teraz inni s膮 swoi. Ci膮g艂o艣膰, jedno艣膰 wraz z nimi. O nas niekt贸rzy m贸wi膮 i pisz膮 za plecami: zdrajcy, siewcy nienawi艣ci, chc膮 wywie藕膰 na taczce... Polska 2015. I ko艣ci贸艂, niestety.

A jaki klimat jest dzisiaj?
Prezydent prawnik 艂amie Konstytucj臋, postawi艂 si臋 przeciwko wi臋kszo艣ci prawnik贸w w Polsce (pr贸cz niewielu). Nasz ksi膮dz arcybiskup Henryk Hoser dosta艂 od niego, na samym pocz膮tku prezydentowania, jedno z najwy偶szych odznacze艅 pa艅stwowych Krzy偶em Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. O naszej diecezji m贸wi si臋 , ze jest jedn膮 z najbardziej konserwatywnych w Polsce.
A my jeste艣my tacy sami, jak byli艣my, to jest nasza wina 2015, pozostali艣my na drodze starej solidarno艣ciowo-wa艂臋sowo-mazowieckiej, niekaczy艅skiej (nie – nowej, kaczy艅skiej). Na drodze soborowej – w Ko艣ciele (franciszkowym). Drodze my艣lenia i dialogu, tak samo wolnego i zakorzenionego, jak w swoich pocz膮tkach. Nie stali艣my si臋 nagle "wrogami Ko艣cio艂a, antypatriotami... itd.". Ci drudzy m贸wi膮 nam w parafii i diecezji „pos艂ugujecie si臋 papie偶em, jeste艣cie pod wp艂ywem wrogich medi贸w...”, odmawiaj膮c dialogu, przemilczaj膮c, lub przypisuj膮c do... najgorszych. Tym strasznym uproszczeniem wyrz膮dzaj膮 straszn膮 krzywd臋 Polsce i Ko艣cio艂owi. 

Sam Prezes Kaczy艅ski idzie najdalej – m贸wi o mnie, o takich jak my, na starej drodze (ci膮g艂o艣ci, jedno艣ci, pami臋ci i to偶samo艣ci): stoicie tam, gdzie wtedy sta艂o ZOMO, dzieci resortowe z genem zdrady, najgorszy sort Polak贸w... To oni [czyli my] s膮 przeciw nam. To oni [czyli my] pr贸buj膮 nas zablokowa膰. To oni wmawiaj膮, 偶e w Polsce dzisiaj demokracja jest zagro偶ona... Dzisiaj nie o demokracj臋 chodzi. Dzisiaj chodzi o to, by demokracja mog艂a rzeczywi艣cie decydowa膰, a nie garstka ludzi jednej strony, ludzi zaprzedanych obcym, a tak偶e wewn臋trznym, ale niemaj膮cym nic wsp贸lnego z interesem ogromnej wi臋kszo艣ci Polak贸w… w Polsce trwa wielki sp贸r, ci, kt贸rzy byli tutaj wczoraj [przed TK] i inni, m贸wi膮, 偶e chodzi o wype艂nianie przez TK jego przewidzianej przez prawo roli. To szanowni pa艅stwo, 偶art... To jest, szanowni pa艅stwo, zalew nieprawdopodobnej hipokryzji... Oni pr贸buj膮 wm贸wi膰 ludziom, 偶e w 艣rodku gor膮cego lata jest mr贸z, jest ostra zima. I s膮 tacy ludzie, kt贸rzy jak co艣 us艂ysz膮 w telewizji, to s膮 gotowi w to uwierzy膰, s膮 gotowi wyj艣膰 na dw贸r, ubra膰 si臋 w ko偶uch i jeszcze m贸wi膰, 偶e im zimno. Ale to nie s膮 ludzie, kt贸rzy maj膮 sprawne g艂owy, to nie s膮 ludzie, kt贸rzy sprawnie my艣l膮... Oni nie chc膮 dopu艣ci膰 do tego, 偶eby艣my rozp臋dzili t臋 band臋 kolesi贸w, kt贸ra si臋 dzisiaj rozsiad艂a w administracji i oni chc膮 nie dopu艣ci膰 do naprawy wymiaru sprawiedliwo艣ci... by "nie wysz艂a na wierzch gigantyczna fala nadu偶y膰" z ostatnich 8 lat. - I o to prosz臋 pa艅stwa chodzi - nie da膰 zwyk艂ym Polakom i pozwoli膰 Polsk臋 dalej rabowa膰. To jest sens tego sporu... ca艂a Polska z was si臋 艣mieje - powiedzia艂. "Komuni艣ci i z艂odzieje" - dopowiedzia艂 t艂um.”

Pomy艣la艂em wczoraj, dzisiaj tym bardziej, 偶e Opatrzno艣膰, kt贸ra zabra艂a nam ksi臋dza Schabowskiego okaza艂a si臋 wobec nas wielkim mi艂osierdziem. Misericordiae Vultus 2015/16! Ksi膮dz J贸zef dzi臋ki temu jest i dzisiaj wobec nas wszystkich, w takiej samej blisko艣ci (odleg艂o艣ci). Kto mo偶e wiedzie膰, po kt贸rej stronie sta艂by dzisiaj, gdyby 偶y艂? Mam nadziej臋, 偶e b臋d膮c 艣wiatowcem i demokrat膮 (sta偶 w USA), maj膮c wielu znajomych i przyjaci贸艂, cho膰by z czas贸w budowy, i nas wok贸艂 siebie, nie zaniecha艂by otwarto艣ci, dialogu i nie zamkn膮艂by si臋 w cia艣niejszych ramach i wizjach 艣wiata i Ko艣cio艂膮, Radia Maryja i PiS. Nikt jednak pewny by膰 nie mo偶e. Og贸艂 ksi臋偶y woli dzi艣 PiS i Radio z Torunia – to jest 艂atwiejsze. 呕yj膮c w ograniczonym 艣wiecie, w kr臋gach swoich, plebanijnych zwyczaj贸w i tradycji, nie musz膮 si臋 gimnastykowa膰 umys艂owo w trudnych dialogach, w 艣wiecie, na dziedzi艅cach, Agorach, z wiar膮 i prawdziwym rozumem. Bo prawda i rozum s膮 dialogiczne.

Mogli艣my wi臋c – dzi臋ki trudnym wyrokom Opatrzno艣ci - zebra膰 si臋 wszyscy na Jego uroczysto艣ci, pod Jego tablic膮 w dziejach Legionowa i Ko艣cio艂a. Obaj prezydenci naszego miasta Legionowa, r贸偶ne strony dzisiaj reprezentuj膮cy i inni go艣cie zaproszeni i nie. A wice-prezydent pierwszej zmiany m贸g艂 publicznie powiedzie膰, 偶e miasto si臋 pi臋knie rozwija. Wszyscy si臋 znamy nadal, jak znali艣my wtedy.

W艂adza nigdy nie mo偶e zabra膰 wszystkiego. Ta w艂adza, tamta, owamta. 呕ycia polityka nie okre艣la do cna i z korzeniami. Pie艣艅 ujdzie ca艂o. Droga-prawda-偶ycie. Zostanie poezja i dobro膰 i wi臋cej nic (C.Norwid). Poznacie prawd臋, a prawda Was wyzwoli (Jezus z Nazaretu, ulubione zdanie 艣wi臋tego Jana Paw艂a II z Dobrej Nowiny). Ale brak ludzi z wszechstronnym przygotowaniem, intelektualnym, 偶yciowym, praktycznym, w r贸偶nych wymiarach rzeczywisto艣ci – nie da si臋 艂atwo zast膮pi膰. Nied艂ugo b臋dzie nas jeszcze mniej. Z dziedzictwem PRL, oporu, Solidarno艣ci, Ko艣cio艂a soborowego, samorz膮dno艣ci w gminach, szko艂ach, parafiach... 艣wiatowych centr贸w duchowo艣ci, takich jak Taize. Przybywa nam dzisiaj tak偶e absolwent贸w zachodnich uniwersytet贸w i pracownik贸w ze sta偶em na Zachodzie (kt贸rym ju偶 tak偶e jeste艣my). Sp艂aszczona jedno-wymiarowo艣膰 my艣lenia, pogl膮d贸w, do艣wiadcze艅 nie pop艂aca – jest raczej ja艂ow膮 ziemi膮, wyja艂owion膮.

Wiele i d艂ugo m贸g艂bym jeszcze opowiada膰, dawa膰 艣wiadectwo 偶ywe. Po co cz艂owiek si臋 rodzi? Po co przychodzi na ten jedyny ze 艣wiat贸w. Mam jeszcze mi艂o艣膰 do Annopola, Strach贸wki, Polski i Ko艣cio艂a. Wpisan膮 w dzieje ponad 150-letnie dzieje rodzinne. Pozytywizm Boles艂awa Prusa i II RP, korzenie polsko艣ci wsp贸艂czesnej s膮 w tym. D艂u偶sze, g艂臋bsze, szersze, ni偶 partie i prezesi.


dwa ko艣cio艂y dwie Polski

oba pozna艂em obie
drog膮-prawd膮-偶yciem
od ponad 150 lat
w obu 偶y艂em
dzia艂a艂em pisa艂em
publikowa艂em kocha艂em
kochany lub niekochany
mo偶e nawet wykl臋ty
wota wdzi臋czno艣ci
stawia艂em w ko艣ciele
pod tablic膮 sta艂em
ods艂anian膮
wiar臋 i rozum zachowa艂em
ustrzeg艂em

        (poniedzia艂ek, 14 grudnia 2015, g. 8.43)

***

ad aeternitas

       /ksi膮dz Schabowski
          ju偶 tam jest/

jad臋 na spotkanie
z Bogiem samym
kt贸ry ku mnie
wyci膮gn膮艂 ramiona
(i tak pozosta艂 w betonie)
w osobie proboszcza
z Legionowa
miasta rodzinnego
on by艂 z Kalisza
od 艣wi臋tego J贸zefa
naszego imiennika
ni mniej ni wi臋cej
dlaczego a偶 tak
kogo zapytacie
jego mnie i siebie

jad臋 jedziemy
na spotkanie wieczno艣ci
kt贸ra stan臋艂a na naszej drodze
w nim z nim i przez niego

Jezus wyci膮gn膮艂 ramiona
w betonie
w trzech postaciach
ukrzy偶owany
w niebo wst臋puj膮cy
i zst臋puj膮cy z niego

tak Go adorowali艣my
zjednoczeni w duchu
w podziemnym ko艣ciele
stanu wojennego i potem

       (sobota, 12 grudnia 2015, g. 19.26)

wierno艣膰 (i cena)

rozjecha艂em si臋 z epok膮
z ca艂ym 艣wiatem w okolicy
id臋 dalej wierny
temu co mnie prowadzi
kto prowadzi
droga-prawda-偶ycie
inaczej nie mog臋
wiara i rozum
nie pozwalaj膮 偶onglowa膰
bo s膮
jak rzeczywisto艣膰 ca艂a
wiem skad dok膮d
biedni oni

      (sobota, 12 grudnia 2015, g. 11.49)
I ten najstarszy wierszyk (dzisiaj m贸wi臋 notatki wersowane) z epoki (1984?) inspirowany, dedykowany i Jemu wr臋czony chyba na imieniny.

TY

/ks. prob. J. Schabowskiemu/

w ciebie si臋 wchodzi
zamyka oczy
jest

tob膮 si臋 my艣li
nazywa rzeczy
艣ni

w tobie si臋 mieszka
ciebie si臋 modli
i trzaska drzwiami

ty
ja
woko艂o oni

tobie dzie艅 dobry
tobie dobrej nocy

szcz臋艣膰 Bo偶e tym
co stawiaj膮 ko艣cio艂y



A tu jest 艣wiadectwo napisane na pro艣b臋 organizator贸w. Tytu艂 "Ksi膮dz J贸zef Schabowski w moim 偶yciu", podtytu艂 "Pewien rozdzia艂 historii Ko艣cio艂a, nie tylko lokalnego".




niedziela, 13 grudnia 2015

Stan wojenny

STAN WOJENNY!
13 grudnia 1981 zasta艂 mnie na Jasnej G贸rze <3 font="">


A tu moje wspomnienia "M贸j 13 grudnia" - Zaczynaj膮 si臋 tak:

"
Da艂em si臋 nam贸wi膰 przez TVP Info do snucia wspomnie艅 o "Moim 13 Grudnia". Natrafi艂em na wielk膮 trudno艣膰. 13 Grudnia nie da si臋 oddzieli膰 od ca艂o艣ci patriotyczno-偶yciowej. Dlatego - u mnie - nie b臋dzie to fotografia.
13 Grudnia zaskoczy艂 mnie na Jasnej G贸rze. Ju偶 to jest niesamowite. Ale to by艂o tylko zwie艅czenie pewnego etapu mojej Solidarno艣ciowej dzia艂alno艣ci.

Nie musz臋 i nie b臋d臋 powtarza艂 tego, co ju偶 opisa艂em gdzie indziej w innym miejscu ("Ziarno Solidarno艣ci" na forum tej samej grupy Tygodnika Powszechnego). Patrz膮c z wielkiego czasowego dystansu, chc臋 zatrzyma膰 si臋 na aspektach ci膮gle 偶ywych, nigdy si臋 nie zabli藕niaj膮cych. Chc臋 z ca艂膮 uczciwo艣ci膮 i nabyt膮 wpraw膮 (w tzw. "mi艂o艣ci intelektualnej", okre艣lenie JPII) wydoby膰 to, co jest istot膮 spraw i ich konstytutywnym komponentem. Kto 艣ledzi mojego bloga ("Osobny 艣wiat" na blogspocie) ju偶 wie, 偶e taki opis musi zawiera膰 lustrzan膮 stron臋, czyli komponent osobowy. Powtarzanie oklepanych, wr臋cz do ob-艣lizg艂o艣ci, formu艂ek dotycz膮cych czasu i zdarze艅, kt贸re si臋 samemu prze偶y艂o - jest wiedz膮 i dzia艂alno艣ci膮 艣mieciow膮. To modne ostatnio s艂owo do艣膰 dobrze pasuje i tutaj..."

Dzisiaj b臋dziemy uczestniczy膰 w uroczysto艣ci ods艂oni臋cia tablicy po艣wi臋conej ks. proboszczowi J贸zefowi Schabowskiemu w Legionowie. Parafie, miasto! Urbi et Orbi!

Prze偶ywam coraz bardziej. Wczoraj na przyk艂膮d, w wigili臋:

***

KSI膭DZ SCHABOWSKI

zaczynam prze偶ywa膰
wigili臋 wydarzenia na jutro
spo艂eczno艣膰 Legionowa
parafia i miasto
ods艂ania mu tablic臋
13 grudnia 2015

jest by艂 dla mnie
jest by艂 dla nas
anio艂em Gabryelem
zwiastunem Boga
stanu wojennego PRL

jest Bo偶膮 ingerencj膮
w moje nasze 偶ycie
B贸g pos艂a艂 nam anio艂a
by drzwi ko艣cio艂a otworzy艂

ile sie zdarzy艂o
z tego co si臋 wydarzy艂o
nam miastu i 艣wiatu
Urbi et Orbi

dzisiaj sta膰 by si臋 nie mog艂o
Prezes Polski pozakonstytucyjnej
powiedzia艂 o mnie o nas
dzieci resortowe
z genem zdrajcy
najgorszy sort Polak贸w
a ko艣ci贸艂 2015 w Polsce
ch臋tnie za nim powt贸rzy
idzie z nim pod r臋k臋

   (sobota, 12 grudnia 2015, g. 18.13)

PS.
Anio艂 Str贸偶 Ziemi Wo艂omi艅skiej! Tak偶e moje/nasze wotum wdzi臋czno艣ci za Wolno艣膰! Demokracj臋! Godno艣膰 osoby! Pami臋膰 i to偶samo艣膰!



sobota, 12 grudnia 2015

Sp贸jrzcie mi/nam w oczy!

Nareszcie PREZES JK si臋 wygada艂, bez os艂onek. Nie b臋d膮 mi/nam m贸wili znajomi, przyjaciele, ksi臋偶a i biskupi - "jeste艣cie pod wp艂ywem wrogich medi贸w, pos艂ugujecie si臋 papie偶em... itd.itp." NARESZCIE!
Ka偶dy niech spr贸buje nazwa膰 po swojemu. Byle nie przemilcza膰 tego (chorobowego) stanu Polski! My resortowe dzieci z genem zdrady - Polacy najgorszego sortu - wyjdziemy na ulice, i b臋dziemy g艂o艣no my艣le膰 i pisa膰 w Internecie (INTER!!!!)

JA RESORTOWE DZIECKO Z GENEM ZDRADY!!! Polak najgorszego sortu, m贸wi臋, my艣l臋, pisz臋... - Op臋tanie masowe wychodzi z worka :-(
Zn贸w nadszed艂 ten czas! Obrony przed OP臉TANIEM (op臋tanie prezesem)!
My, resortowe dzieci z genem zdrady (narodowej) powsta艅my! Podnie艣my sw贸j g艂os! Ja, My Polska!
***
OP臉TANI PREZESEM

/Trybuna艂 jest przygotowaniem
do transformacji komunizmu
b臋d臋 chcia艂 zmieni膰 Trybuna艂
Trybuna艂 艂amie prawo
wyj艣ciem jest ustawa naprawcza
wy wszyscy macie gen zdrady
wy wszyscy - resortowe dzieci

Polacy najgorszego sortu
napisz臋 wam now膮 konstytucj臋
Polskiej Rzeczpospolitej Prezesa

nowy gatunek wychowa艂em/

op臋tany nienawi艣ci膮
do Polski od 26 lat
genem w臋szenia zdrady
zara偶a zara偶a zara偶a
wm贸wi艂 ruin臋 i zdrad臋
pisz膮 nowe dogmaty
ko艣ci贸艂 jd im sekunduje
jednopartyjnego duszpasterstwa


c贸偶 艂atwiej powiedzie膰
op臋tani prezesem
czy og艂upiali prezesem
swoj膮 wol臋 i rozum oddali


prezes przem贸wi艂
i si臋 okaza艂o
szyd艂o wysz艂o z worka
wszyscy motaj膮 jak potrafi膮
bo jego wola jest m臋tna
nikt nie jest w stanie odczyta膰
o co mu chodzi do ko艅ca ale

w 偶adnym wypadku nie mo偶na
publikowa膰 orzeczenia Trybuna艂u


nienawidzi wszystkiego
co nie wysz艂o z r膮k jego
od 1989 roku w Polsce
wszystko to musi
zburzy膰 unicestwi膰
swoje ustanowi膰
miliony mu wierz膮
boj膮c si臋 my艣le膰
w艂asn膮 wiar膮 i rozumem
marionetki marionetki
Prezydent Marsza艂ki

Premier Ministry
miliony miliony miliony


(sobota, 12 grudnia 2015, g. 8.44



PS.
Grafika z tej strony.


Emotikon heart

pi膮tek, 11 grudnia 2015

Trzy wyst膮pienia (rola tzw. ko艣cio艂a)



Wczoraj, na tzw. 68 Miesi臋cznicy dwa wyst膮pienia, we fragmentach, tak si臋 spl膮ta艂y, 偶e da艂y jasne odbicie niechlubnej roli niekt贸rych ksi臋偶y w poslkim jednopartyjnym duszpasterstwie. A dzisiaj dosz艂o trzecie, ca艂kiem dla mnie niespodziane i niezrozumia艂e. Zestawiam: 

1) Prezes Jaros艂aw Kaczy艅ski (przed Pa艂acem Prezydenckim, Warszawa) - "powiedzmy Polsce, 偶e ci, kt贸rzy dzi艣 chc膮 nas oszuka膰, chc膮 oszuka膰 Polak贸w, nie znajd膮 poparcia. A ci, kt贸rzy chc膮 dobra Rzeczpospolitej, to poparcie znajd膮 i zwyci臋偶膮!

2) Ksi膮dz z zakonu sercan贸w (miesi臋cznica smole艅ska w Krakowie) - "Potrzebujemy dog艂臋bnej reformy gospodarki. Potrzebujemy reformy szkolnictwa, aby respektowa艂o ono historyczne dziedzictwo naszego narodu i przekazywa艂o warto艣ci, kt贸rymi nar贸d 偶y艂 przez wieki. Potrzebujemy reformy medi贸w, aby te s艂u偶y艂y Polakom i narodowi, a nie sitwie. Potrzebujemy tego, aby rzetelni dziennikarze zast臋powali pseudodziennikarzy. Polska potrzebuje kultury, kt贸ra zast膮pi antykultur臋 albo kultur臋 zdegenerowan膮 (...) Maryjo, ty, kt贸ra 艣cierasz w proch g艂ow臋 szatana, 艣cieraj w proch but臋 niekt贸rych polityk贸w, pseudodziennikarzy, pseudoartyst贸w, kosmopolit贸w bez narodowej to偶samo艣ci, intrygant贸w i cynik贸w".

3) Ojciec Dyrektor Rydzyk, podczas tzw. "Rozm贸w  niedoko艅czonych", czwartkowej audycji swojego radia, ostro skrytykowa艂 Kancelari臋 Prezydenta i obecne poczynania rz膮du (cyt. z tej strony) - "Warto to wiedzie膰, niech sobie s艂uchacze to zapami臋taj膮. Obserwujmy, bo my艣my zaufali, zaufali艣my, 偶eby nas kto艣 znowu nie wyrolowa艂. To s膮 fakty. Nas, katolik贸w, "Nasz Dziennik", Radio Maryja, kochaj膮, jak to si臋 m贸wi, psy dziada, czyli kiedy nas potrzebuj膮.

***
Kto co艣 z tego rozumie? Ja - niestety - musz臋 powiedzie膰 to, co rozumiem, co zrozumia艂em, czego jestem 艣wiadkiem naocznym, 偶e "ogromn膮 wsp贸艂win臋 (odpowiedzialno艣膰) za to, co si臋 dzieje/stanie w Polsce ponosi tzw. ko艣ci贸艂 w Polsce, kt贸ry sankcjonowa艂 religijnie przez lata marsz PiS-u po wszechw艂adz臋 (totalitaryzm)! Jednopartyjne duszpasterstwo by艂o i ci膮gle jest norm膮 w Polsce. Ich norm膮, nie nasz膮, Ko艣cio艂a Powszechnego!". Musz臋 by膰 prorokiem niepopularnego nauczania dla polskich katolik贸w ksi臋偶y i nie-ksi臋偶y. Biada mi, gdybym tego nie robi艂. To, 偶e oni mnie przemilczaj膮, g艂os m贸j, moje my艣lenia, 艣wiadectwo... mnie nie usprawiedliwia. Stoi za mn膮 droga-prawda-偶ycie. Wiara i rozum. Tylko tyle? Tak, tylko.

PS.
Zdj臋cie z tej strony.

czwartek, 10 grudnia 2015

rzeczywisto艣膰 trybunalska (naoczna)

                                                            
                                         /Komitetowi Obrony Demokracji/

wszystko w niej musi 
stan膮膰 przed trybuna艂em rozumu 
kiedy艣 w jakiej艣 instancji
wszystko si臋 musi wyt艂umaczy膰
jedno wynika z drugiego
jedno drugie dopowiada
jest drog膮 i prawd膮 i 偶yciem
ca艂膮 rzeczywisto艣ci膮
cz艂owieka i 艣wiata i Boga
nie tez膮 i propagand膮
ma swoje aspekty istotowe
i konstytutywne

pe艂nej wiary i pe艂nego rozumu
skrzyd艂a rozpo艣ciera
szybuje ku prawdzie
kt贸ra wyzwala
i j膮 kontempluje
nie ot tak sobie widzi-mi-si臋

moja droga-prawda-偶ycie
s膮 opisane i rozebrane
na czynniki pierwsze
z post scriptum
post post scriptum
post post post scriptum
i komnat膮 si贸dm膮
najtajniejsz膮 z tajnych
ale偶 sk膮d
najja艣niejsz膮 z jasnych

tak wczoraj
przed trybuna艂em konstytucyjnym
stan膮艂 polski rozum
rzeczywisto艣膰 trybunalska
m膮dro艣膰 zbiorowa Polak贸w
ca艂a od 26 lat wolna
j膮 badali (najwy偶sze konsylium)
S臋dziowie Trybuna艂u-Opoki
Rzecznik Praw Obywatelskich
(w imieniu Powszechnej Karty
Praw Cz艂owieka i Obywatela
kt贸ra jest najwy偶szym przejawem 
sumienia naszych czas贸w)
S膮d Najwy偶szy
Prokurator Krajowy
Krajowa Rada S膮downicza
Naczelna Rada Adwokacka
Krajowa Izba Radc贸w Prawnych
(Krajowa Rada Radc贸w Prawnych
jako amicus curiae
obecny i byli prezesi TK
te偶 s膮 nimi i nam
profesura prawna UJ
z promotorem Prezydenta Dudy
niechlubnego jego ich doktora)

mo偶e od konstytucji 1997
mo偶e tej z 3 Maja 1791
mo偶e od zenitu dziej贸w naszych
Polski branej t臋cz膮 zachwytu

naprzeciwko stan臋li PiSu
Prezydenta Sejmu i Rz膮du
(nie)widzialnej wcielonej istoty 
prezesa nad prezesami
nadobywatelem nadbratem
nadpatriot膮 i wszystkim nad
i poza (prawem i rozumem)
a wszystkim (starym?) si臋 zdawa艂o
偶e to tylko z jego ich
ambicji zawi艣ci i zemsty
Nowej Polski jednej partii
i jej wyborc贸w
z nieznan膮 im podstaw膮 prawn膮
de lege artis i ratio legis

wszystko mo偶na zniszczy膰
gdy si臋 ma wi臋kszo艣膰
tak膮 jak oni (jednopartyjn膮

niekoalicyjn膮 z nikim i niczym)
Sejm Senat Prezydenta...
ale kto wtedy stanie na stra偶y
prawa wolno艣ci
mojego naszego sumienia
ostatniej naszej owieczki
kt贸r膮 chc膮 zabra膰 wszechmo偶ni

pomimo swej s艂abo艣ci (ja cz艂owiek) nie jestem
pozbawiony zdolno艣ci poszukiwania
i poznawania dobra w spos贸b wolny
oraz rozpoznawania i odrzucania z艂a
wyboru prawdy i przeciwstawiania si臋 b艂臋dom
sumienie jest w艂a艣nie t膮 zdolno艣ci膮
rozr贸偶niania dobra i z艂a
i dzia艂ania zgodnie z tym prawem
pos艂usze艅stwo wobec tego prawa
stanowi o godno艣ci cz艂owieka


PS.
Grafika z tej strony - MBT Patronka Parlamentarzyst贸w Polskich


niedziela, 6 grudnia 2015

Wiara, religia i polityka (Polak贸w nie-rozmowy)



Ref. Pan B贸g uczyni艂 wielkie rzeczy dla nas
Gdy Pan odmieni艂 los Syjonu,
wydawa艂o si臋 nam, 偶e 艣nimy.
Usta nasze by艂y pe艂ne 艣miechu,
a j臋zyk 艣piewa艂 z rado艣ci.
M贸wiono wtedy mi臋dzy poganami:
"Wielkie rzeczy im Pan uczyni艂".
Odmie艅 znowu nasz los, Panie,
jak odmieniasz strumienie na Po艂udniu.
Ci, kt贸rzy we 艂zach siej膮,
偶膮膰 b臋d膮 w rado艣ci.
Id膮 i p艂acz膮 nios膮c ziarno na zasiew,
lecz powr贸c膮 z rado艣ci膮 nios膮c swoje snopy.
(Liturgia z II niedz. Adwentu, 6 grudnia 2015)

Dosta艂em wczoraj cztery szpile. Owszem, gdzie艣 ko艂o szpiku ko艣ci. Dobrze mi tak. Gdzie drwa r膮bi膮, tam wi贸ry lec膮. Nie p艂acz臋 nad sob膮, chc臋 rozumie膰. Dano mi j臋zyk wymowny. Wiar臋 i rozum. I serca. No i przede wszystkim drog臋-prawd臋-偶ycie, kt贸re weryfikuj膮 najbardziej, do istoty rzeczy.

Jestem, jeste艣my lud藕mi do szpiku ko艣ci, do istoty rzeczy. Ta istota jest okre艣lona, badana. Najpi臋kniejsze okre艣lenie? No mo偶e je tylko wylicz臋, bez numerowania:
- homo sapiens
- homo socialis
- homo religiosus
- duch uciele艣niony lub cia艂o uduchowione
Homo sum, humani nihil alienum a me esse puto. No i na koniec 艂aci艅skich sentencji – de gustibus non est disputandum – te偶 mia艂o wczoraj zastosowanie. 

Cztery szpile dosi臋g艂y mojej osoby. Mnie – z drog膮-prawd膮-偶yciem, ducha uciele艣nionego, cia艂a uduchowionego, plus wszystkie 艂aci艅skie sentencje. Wiary i rozumu? No pewnie, te偶. Mojej i wypowiadaj膮cych si臋 krytycznie o mnie te偶 i to jak najbardziej. Nie by艂y jednak skierowane w stron臋 istoty rzeczy!! - jak to w og贸le jest mo偶liwe?! By艂y skierowane we mnie. W moj膮 samo艣wiadomo艣膰? Nie o RZECZYWISTO艢CI m贸wi膮 moi krytycy, ale o mnie-pisz膮cym.

1) Przesta艅 Pan ju偶 szkalowa膰 ! Albo Ko艣ci贸艂, bo nie wed艂ug Pana wizji, albo demokratycznie wybran膮 w艂adz臋 ... Judzenie tylko, nic wi臋cej, no i pe艂no pokory ;-)
2) Nie wiem, co chce Pan Panie J贸zefie osi膮gn膮膰 przez swoj膮 dzia艂alno艣膰, ale takiego braku obiektywizmu jeszcze nie widzia艂em. Oczywi艣cie ca艂膮 t膮 spraw臋 z TK mo偶na interpretowa膰 w dwojaki spos贸b ale Pana ostatnia dzia艂alno艣膰 jest po prostu ra偶膮co stronnicza.
Dodaje Pan do znajomych kogo popadnie a p贸藕niej sieje Pan na swoim profilu tak膮 propagand臋 anty PISowsk膮 ... Jaki w tym cel ?
Pomin臋 ju偶 spraw臋 tego co Pan wrzuca i jak opiniuj臋 ko艣ci贸艂 katolicki... ostatnio wi臋kszo艣膰 Pana wypowiedzi jest na pograniczu dobrego smaku. Ale chyba o taki efekt Panu chodzi? Odsy艂am do troch臋 innych stron, ni偶 te g艂贸wnego 艣cieku... Ale pomodl臋 si臋 za Ciebie bracie. I 偶ycz臋 Ci prawdziwego pokoju. Bo ten, kt贸ry nazywasz 艂ask膮, kt贸r膮 podarowa艂o Ci 偶ycie, mo偶e nie by膰 tym prawdziwym Bo偶ym pokojem, o kt贸ry tak warto prosi膰 i si臋 modli膰. Pan B贸g jest cichy i pokornego serca, Twoje wpisy wydaj膮 si臋 by膰 spokoju i pokory pozbawione, wi臋c warto pomy艣le膰 nad tym, co to za pok贸j, kt贸ry posiadasz ?
Niech Ci Pan B艂ogos艂awi. Z Bogiem.  
3) Panie J贸zefie. Kim jest ta niemiecka politolog? Wyrocznia Pana? Ci膮gle tylko niemieckie media i niemieccy politolodzy co艣 m贸wi膮 o Polsce jakby nie mieli w艂asnego podw贸rka. A tam te偶 niez艂y burdel maj膮 pomimo kr膮偶膮cej o nich legendy o organizacji. I niech pan przestanie narzeka膰 na tym FB. Niech pan we藕mie aparat fotograficzny, wyjdzie do lasu, porobi zdj臋cia, wstawi je na FB, a reszt臋 niech pan zostawi Panu Bogu. [niemiecka politolog napisa艂a - „"W autorytarnych i prawicowo radykalnych nurtach, a takie si艂y istniej膮 w PiS, na konflikty reaguje si臋 agresywno艣ci膮 i to nie tylko skierowan膮 na zewn膮trz, lecz tak偶e do wewn膮trz. Jestem w艂a艣ciwie ca艂kowicie pewna, 偶e oni sami roz艂o偶膮 si臋 na cz臋艣ci"].
4) 艁atwo jest ods膮dza膰 od wstydu i honoru gdy przyjmuje si臋 do wiadomo艣ci tylko te fakty i opinie, kt贸re pasuj膮 do obrazu. Mia艂em zamiar ju偶 nie zabiera膰 g艂osu w tej sprawie, ale Twoje J贸zek, stanowcze i radykalne opinie nie pozwalaj膮 mi zosta膰 oboj臋tnym... I to pomimo ca艂ej nagonki i tzw. "hejtu" [zaufanie najwy偶sze do PAD – 38%, cho膰 w tym samym badaniu Polacy uwa偶aj膮, 偶e jest zale偶ny od Prezesa J.K.]

Uwa偶am, 偶e dzisiejsz膮 burz臋 w Polsce, m臋tlik, zmieszanie z popl膮taniem, mog膮 uspokaja膰 rozmowy Polak贸w, wierz膮cych Polak贸w, jak najbardziej i mo偶e przede wszystkim. Nie tylko nabo偶e艅stwa wierz膮cych Polak贸w i ich/nasza wiara prywatna. Bo – uwa偶am – 偶e dyskusje, z zam臋tem, pomieszaniem poj臋膰, intencji itd. si臋gaj膮 i wyrastaj膮 z samego pod艂o偶a. Z korzeni. Z naszych 艣wiatopogl膮d贸w, z wiar膮 i rozumem (lub bez) - skoro wi臋kszo艣膰 Polak贸w przyznaje si臋 do wiary, Ko艣cio艂a, religii, Boga. Religia w tym tkwi, mo偶e nawet czasami jest pra-przyczyn膮 rzeczy. Kto zbada, jak膮 rol臋 konstytucyjn膮 odgrywa w naszym polskim 偶yciu?! Role i aspekty istotowe i konstytucyjne ca艂ej rzeczywisto艣ci cz艂owieka, 艣wiata i... nawet Boga, je艣li jeste艣my wierz膮cy.
Si臋gam tam i ja. I dziel臋 si臋 sob膮, swoim my艣leniem, zapisuj臋 i publikuj臋 na blogu, tak偶e w formie tzw. notatek wersowanych. Tam jestem z samego siebie g艂臋bi. I B贸g mnie tam s艂yszy i zna.

Inaczej si臋 jest na Facebooku. Inna jest tutaj forma - szybkich reakcji, zajawek, udost臋pnie艅, pyta艅, zaczepek („poke”, tak膮 m.in. form臋 zaproponowali tw贸rcy Fb). „U偶ytkownicy zaczepiaj膮 znajomych lub znajomych znajomych z mn贸stwa powod贸w (np. 偶eby po prostu powiedzie膰 „cze艣膰” lub zwr贸ci膰 na siebie ich uwag臋), zaczepiona osoba otrzymuje powiadomienie o Twojej zaczepce”. Wa偶n膮 funkcj膮 - dla mnie chyba podstawow膮, wyra偶on膮 w pytaniu „o czym teraz my艣lisz?” - jest natychmiastowo艣膰 i mo偶liwo艣膰 zbierania r贸偶nych g艂os贸w, link贸w, stanowisk... jako wk艂ad niezast膮piony ka偶dej pog艂臋bianej z ka偶da chwil膮 i zdaniem dyskusji, nieograniczonego dialogu publicznego. Jest zaproszeniem najbardziej dzisiaj dost臋pnym na 艣wiecie (ok. 1.5 miliarda u偶ytkownik贸w na 艣wiecie, 14 milion贸w w Polsce) do 偶ycia w otwarto艣ci, otwartym 艣wiecie cz艂owieka na ziemi. Od ponad 50 lat w takim 偶yj臋, 偶yjemy! W 艣wiecie „Gaudium et spes” i „Lumen gentium” i „Fides et ratio” i „Centesimus annus” i Misericordiae Vultus” i... po (plus minus) niesko艅czono艣膰.

W tym samym czasie, w kt贸rym niekt贸rzy mnie szpil膮, wi臋kszo艣膰 mnie przemilcza i to wsz臋dzie tam, gdzie z dna siebie wypowiadam my艣li, s膮dy, 艣wiadectwa. Z dna siebie i swojego czasu, swojej i naszej-polskiej i katolickiej drogi-prawdy-偶ycia. Milcz膮 ksi臋偶a w parafii, w kuriach diecezjalnych, biskupi. M贸wi膮 tylko z ambony, w swoich listach ok贸lnych/og贸lnych, w konfesjona艂ach... tylko, 偶e to nie s膮 rozmowy z nami, ale o nas, za nas, obok, w jedn膮 stron臋. Jak膮 rol臋 odgrywa konfesjona艂, to temat zbyt oddzielny.

Chodzimy do tych samych ko艣cio艂贸w, niekt贸rzy z nas te msze odprawiaj膮, nabo偶e艅stwom przewodz膮, pracujemy w tych samych zak艂adach pracy, szko艂ach, uniwersytetach, na tych samych ulicach, w sklepach, osiedlach, miast i wsi. Ale nie rozmawiamy. Nie chcemy? Nie umiemy? Nie czujemy takiej potrzeby? Tak nas wychowano w PRL, w rodzinach, w szko艂ach, parafiach, uniwersytetach...? 偶e to jest sfera prywatna... 偶e niczego nie musz臋 pokazywa膰, ods艂ania膰? Pan m贸j i B贸g m贸j i nic nikomu do tego?! To ja dzi臋kuj臋 za tak膮 religi臋, ko艣ci贸艂 i wiar臋. Moje s膮 inne. Soborowe, dialogiczne, otwarte. Grzesznych ludzi, nie - idea艂贸w skrytych za siedmioma zas艂onami, kt贸re same mniemaj膮 si臋 idea艂ami i s臋dziami innych. Wynios艂ych, zablokowanych, nieszczerych... rzutuj膮c te wszystkie przywary na spo艂ecze艅stwo. A mo偶e nawet projektuj膮c! - w sensie psychologicznym, nie in偶ynierskim. Bo cz艂owiek jest drog膮 Ko艣cio艂膮, ca艂ym sob膮, z psychologi膮, teologi膮, antropologi膮, socjologi膮, pedagogik膮, POLITYK膭...

B贸g, m贸j B贸g, nasz B贸g, przemawia wydarzeniami. Faktami. Tak偶e, oczywi艣cie, g艂osami moich bli藕nich. Pok贸j i 艂ask臋 rozdaje. Mi艂osierdzie. Mnie i Tobie, rozpoznajesz ten jego g艂os?! O, jakbym ch臋tnie us艂ysza艂 t臋/tak膮 rozmow臋. O tym, co m贸wi nam B贸g. M贸wienie do dna. Na drodze-prawdy-偶ycia nie rozdzielonego na aspekty polityczne, religijne, psychologiczne, polemiczne. Ca艂o艣ciowo. W jedno艣ci. Droga-Prawda-呕ycie to tak偶e ci膮g艂o艣膰-ca艂o艣膰-jedno艣膰. 

Nasze pogl膮dy, kt贸re nas dziel膮, dziel膮 Polak贸w i Polsk臋 2015, wynikaj膮 z najg艂臋bszych wierze艅, przekona艅, wiary i rozumu (lub ich braku). Z g艂臋boko艣ci serca usta m贸wi膮. Co nas 艂膮czy? Pok贸j i dobro. Papie偶 Franciszek to wie, 偶yczy dobrego dnia i smacznego obiadu. Nasi? - NIE! Chyba w wi臋kszo艣ci, nie.

PS.
Zdj.1 z tej strony.
Zdj.2 z tej strony.


艣roda, 2 grudnia 2015

Konstytucja! Konstytucja! Konstytucja!


Sejm. G艂os zabiera Henryka Krzywonos
Posted by Jan Grabiec on 2 grudnia 2015