/Patronom Pojednania/
„Tylko nam si臋
poprzewraca艂o / i chcemy wymy艣li膰 dzisiaj bez wczoraj / nowe bez
starego” (ks. Jan Twardowski, Matka
Boska Staro艣wiecka).
Kto 偶yje troch臋
d艂u偶ej, wiele rzeczy prze偶yje. 艢wiat si臋 okr臋ci wiele razy.
Wok贸艂 S艂o艅ca, m贸d, trend贸w my艣lowych, koncepcji na to i tamto.
Ko艣ci贸艂 jest cz臋艣ci膮 艣wiata, przynajmniej ten partykularny, w
Polsce. Ma艂o pa艅stw jest tak stabilnych, by przez kilkadziesi膮t
lat si臋 nie zmienia艂y, nawet o 180 stopni.
Wszystko
to widzia艂em, s艂ysza艂em, dotyka艂y moje r臋ce, wiara i rozum.
呕y艂em – na szcz臋艣cie – w czasie dynamicznym, nie –
stagnacji. Od PRL do wolnej Polski, w kt贸rej ju偶 wszyscy, wszystkie
partie rz膮dzi艂y. Jak potrafi艂em reagowa艂em, wzi膮艂em udzia艂 w
tym, co si臋 dzia艂o i dzieje. Moja rodzina te偶, od 150 lat, jestem
m膮drzejszy o t臋 wi臋ksz膮 perspektyw臋.W niedziel臋, 13 grudnia 2015, w moim mie艣cie rodzinnym Legionowie, ods艂oni臋to tablic臋 ksi臋dzu proboszczowi J贸zefowi Schabowskiemu. Dostali艣my (Gra偶yna i ja) zaproszenie od miasta i parafii, parafii i miasta. Urbi et Orbi. W zaproszeniu by艂a pro艣ba o podzielenie si臋 wspomnieniami o bohaterze naszych czas贸w, kt贸remu postawiono tablic臋, na ulicy Jego imienia. Miasto i ko艣ci贸艂 lokalny pami臋ta. I ludzie, kt贸rzy Go spotkali, kt贸rych 偶ycie od tego spotkania i wsp贸艂pracy si臋 zmieni艂o. Prezydenci miasta, Solidarno艣膰, dzia艂acze opozycyjni, pani Senator, parafianie, katecheta z 偶on膮 (i c贸rk膮). My dojechali艣my z Annopola i Strach贸wki.
Napisa艂em obszerne wspomnienia, nie b臋d臋 si臋 powtarza艂. Wszystko, co robi艂em w 偶yciu, jest opisane i opublikowane.
Dzisiaj chc臋 podzieli膰 si臋 refleksj膮 o dw贸ch ko艣cio艂ach, w Ko艣ciele 艢wi臋tym, Powszechnym i Apostolskim i o dw贸ch Polskach wsp贸艂czesnych, w jednym miejscu na ziemi i w historii. Chyba jest moim/naszym przywilejem oba/obie widzie膰 (uczestnicz膮co) i chyba jako tako rozumie膰.
Ojczyzna
- kiedy my艣l臋 - w贸wczas wyra偶am siebie i zakorzeniam,
M贸wi mi o tym serce, jakby ukryta granica,
Kt贸ra ze mnie przebiega ku innym,
Aby wszystkich ogarn膮膰 w przesz艂o艣膰 dawniejsz膮 ni偶 ka偶dy z nas:
Z niej si臋 wy艂aniam...
Gdy my艣l臋 Ojczyzna -
By zamkn膮膰 j膮 w sobie jak skarb.
Pytam wci膮偶, jak go pomno偶y膰,
Jak poszerzy膰 t臋 przestrze艅,
Kt贸r膮 wype艂nia.
M贸wi mi o tym serce, jakby ukryta granica,
Kt贸ra ze mnie przebiega ku innym,
Aby wszystkich ogarn膮膰 w przesz艂o艣膰 dawniejsz膮 ni偶 ka偶dy z nas:
Z niej si臋 wy艂aniam...
Gdy my艣l臋 Ojczyzna -
By zamkn膮膰 j膮 w sobie jak skarb.
Pytam wci膮偶, jak go pomno偶y膰,
Jak poszerzy膰 t臋 przestrze艅,
Kt贸r膮 wype艂nia.
(Karol
Wojty艂a)
Tak
偶yli艣my, prze偶ywali艣my... Ojczyzn臋 i Ko艣ci贸艂 w Legionowie
ksi臋dza Schabowskiego, nasz膮 m艂odo艣膰 i nas wszystkich, wsp贸lnot臋
„na g贸rce” i nie tylko.
T艂o
polityczne by艂o wtedy proste, przejrzyste – stan wojenny PRL,
Polska komunistyczna z nazwy. Byli艣my przeciwko. Ja nawet w pewien
spos贸b na to si臋 narodzi艂em, na antykomunist臋. Z wychowania i
wykszta艂cenia. Wiedzia艂em, co to jest totalitaryzm, walka klas,
baza i nadbudowa, rola stosunk贸w w艂asno艣co, 艣rodk贸w produkcji,
Rewolucja Naukowo-Techniczna, humanizm tak zwany socjalistyczny i
tak zwana socjalistyczna demokracja. Istoty cz艂owieka szuka艂em
gdzie indziej – u ksi臋dza profesora Kazimierza K艂贸saka
(wychowawcy Karola Wojty艂y w konspiracyjnym seminarium ksi臋cia
kardyna艂a Sapiehy) i u Romana Ingardena (nauczyciela i Mistrza dla
ks. prof. J贸zefa Tischnera).
Solidarno艣膰
wywalczy艂a woln膮 Polsk臋 pomimo stanu wojennego. My – razem z
ni膮. Przysz艂y nowe zadania, w samorz膮dnym spo艂ecze艅stwie. Ksi膮dz
proboszcz Schabowski wkr贸tce umar艂, w 1995. Ja by艂em wtedy ju偶
m臋偶em, ojcem (czw贸rki, z siedmiu), i mia艂em za sob膮 kadencj臋
w贸jtowania tam, w gminie, w tej cz膮stce Polski Ojczyzny, gdzie
zak艂ada艂em Solidarno艣膰 (powr贸t z Francji, my艣lenia o niej,
koniec 1980, pocz膮tek 3 Maja 1981).
Katechizowa艂em
troch臋 tak偶e jako w贸jt, a po przegranych wyborach demokratycznych,
znalaz艂em si臋 w szkole. Z t膮 szko艂膮 szli艣my reszt臋 偶ycia,
nawet teraz, na bezrobociu. Gra偶yna jest jej dyrektork膮 od lat.
Szko艂a ma nazw臋 Zesp贸艂 Szk贸艂 im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej.
Dumn膮 nazw臋, wielkie osi膮gni臋cia, jest w gronie nielicznych w
Polsce, z tytu艂em Szk贸艂 Ucz膮cych Si臋, szk贸艂, kt贸re s膮
Laboratorium pracy o艣wiatowej i wychowawczej. W pierwszej kadencji
te偶 byli艣my laboratorium, Gminnych Spotka艅 O艣wiatowych, z
udzia艂em wszystkich nauczycieli i ksi臋偶y, bo ksi臋偶a stali si臋
cz艂onkami rad pedagogicznych, religia wr贸ci艂a do szk贸艂 wraz z
wolno艣ci膮 i samorz膮dno艣ci膮. Niestety, tego laboratorium polskiej
wiary i rozumu nikt w Polsce nie podj膮艂, ani w pa艅stwie, ani w
ko艣ciele!
To, co prze偶y艂em, pozna艂em, do艣wiadczy艂em, przemy艣la艂em, co zosta艂o mi dane, tak偶e wielcy spotkani ludzie – zrozumia艂em jako drog臋-prawd臋-偶ycie, kt贸re si臋 t艂umacz膮, rozja艣niaj膮, weryfikuj膮. Na wz贸r, obraz i podobie艅stwo Drogi-Prawdy-呕ycia Jezusa z Nazaretu. Nie wzi膮艂em swoich pomys艂贸w drogi-prawdy-偶ycia z niczego. Nikt nie chce pyta膰, sk膮d i jak? Nikt nie wszed艂 w dialog, w tej perspektywie. Wi臋kszo艣膰 oponent贸w ma jedynie perspektyw臋 polityczn膮, kt贸ra si臋 wy艂oni艂a w polskim 偶yciu du偶o, du偶o p贸藕niej. W 1990 powsta艂o Porozumienie Centrum braci Kaczy艅skich, jako opozycja do tzw. „linii” Mazowieckiego, p贸藕niej tak偶e do Wa艂臋sy (w skr贸cie). P贸藕niej jednostronno艣膰 zaproponowa艂o Radio Maryja (1991) i tak trwa do dzisiaj - taki mieli艣my wtedy klimat?
Ja, my pozostali艣my wierni drodze. Wolni, samorz膮dni, dumni Polacy-Europejczycy-(艢wiatowcy) w Ko艣ciele Powszechnym. Tak by艂o i tak jest niezmiennie od kilkudziesi臋ciu lat, jedno wyp艂ywa z drugiego, jedno z drugim si臋 艂膮czy i linkuje – dzisiaj oczekujemy 艢wiatowych Dni M艂odzie偶y (tak偶e w Strach贸wce, Rzeczpospolitej Norwidowskiej) z m艂odymi Belgami, spotkanymi na tej samej drodze. 呕yznej drodze z szerokimi poboczami, wydaj膮cej plon, nie - sterylnej i martwej (albo ksenofobicznej, zamykaj膮cej si臋 na innych). Taka nas prowadzi艂a i prowadzi. Byli艣my czuli/wyczuleni na ducha czasu. Kiedy ko艅czy艂em pos艂ugiwanie katechetyczne i duszpasterskie w Legionowie, przeb膮kiwa艂em ju偶 o hospicjum. Hospicja jako miejsca opieki nad lud藕mi chorymi i samotnymi powstaj膮 tak偶e obecnie. Poj臋cie hospicjum zosta艂o ukszta艂towane w Szkocji, jako nazwa miejsca przyjmuj膮cego i otaczaj膮cego opiek膮 podr贸偶nych, si臋ga pocz膮tk贸w Ko艣cio艂a Powszechnego. Wywodzi si臋 od 艂aci艅skiego s艂owa „hospes” oznaczaj膮cego go艣cia, przytu艂k贸w dla ubogich. Wsp贸艂czesny model opieki hospicyjnej stworzy艂a Cicely Saunders – Angielka, w 1967 (wikipedia). W hospicjach chodzi o 偶ycie i 艣mier膰. I mi艂o艣膰. Tam 偶ycie nie przebiera si臋 w polityk臋 - dzieje si臋 sub speciae aeternitatis. Tak si臋 sk艂ada, 偶e z ruchem hospicyjnym w Polsce zwi膮zana jest red. Halina Bortnowska, kt贸r膮 pozna艂em je偶d偶膮c z proboszczem Schabowskim na spotkania Duszpasterstwa Wielkomiejskiego. Ale wtedy o tym nie rozmawiali艣my. O zwi膮zku hospicj贸w z Bortnowsk膮 dowiedzia艂em si臋 dzisiaj, z Internetu, na potrzeby tego tekstu. „Red. Halina Bortowska, przebywaj膮c w Anglii mia艂a sposobno艣膰 pozna膰 za艂o偶ycielk臋 艣wiatowego ruchu hospicyjnego dr Cicely Saunders oraz by膰 wolontariuszem w Hospicjum 艣w. Krzysztofa w Londynie...” (Forum Hospicjum). Duch czasu jest wielk膮 moc膮. Z wysoka, nie z nas.
Dzisiaj, gdybym nadal pracowa艂 w Legionowie – w parafiach? w mie艣cie? - na pewno inicjowa艂bym Dziedzi艅ce Dialogu! By o wszystkim rozmawia膰 w jawno艣ci, r贸偶norodno艣ci, otwarcie, publicznie, nie roz艂膮czaj膮c wiary i rozumu! W takim dialogu do艣wiadczenie, w kt贸re ubogaca nas 偶ycie jest NIEODZOWNE I NIEOCENIONE. Droga-prawda-偶ycie – nie w izolacji, podzielone na niesp贸jne segmenty, perspektywy, cele... Niestety, nie jest to powszechny nurt w ko艣ciele polskim 2015. My艣lenie nigdy nie stanie si臋 pierwsz膮 potrzeb膮? Polak贸w? Nie tylko Polak贸w, pomimo nazwy gatunkowej homo sapiens. I pomimo nauczania Ko艣cio艂a Powszechnego (soborowego) o prymacie osoby nad... Cz艂owiek jest drog膮 Ko艣cio艂a.
O tym wszystkim my艣la艂em, reflektowa艂em, prze偶ywa艂em w niedziel臋 w Legionowie i po drodze. W obie strony. A nawet ju偶 w wigili臋 wydarzenia.
ksi膮dz Schabowski
zaczynam
prze偶ywa膰
wigili臋
wydarzenia na jutro
spo艂eczno艣膰
Legionowa
parafia
i miasto
ods艂ania
mu tablic臋
13
grudnia 2015
jest
by艂 dla mnie
jest
by艂 dla nas
anio艂em
Gabryelem
zwiastunem
Boga
stanu
wojennego PRL
jest
Bo偶膮 ingerencj膮
w
moje nasze 偶ycie
B贸g
pos艂a艂 nam anio艂a
by
drzwi ko艣cio艂a otworzy艂
ile
si臋 zdarzy艂o
z
tego co si臋 wydarzy艂o
nam
miastu i 艣wiatu
Urbi
et Orbi
dzisiaj
sta膰 by si臋 nie mog艂o
Prezes
Polski pozakonstytucyjnej
powiedzia艂
o mnie o nas
dzieci
resortowe
z
genem zdrajcy
najgorszy
sort Polak贸w
a
ko艣ci贸艂 2015 w Polsce
ch臋tnie
za nim powt贸rzy
idzie
z nim pod r臋k臋
W
ko艣ciele od dawna robi臋 notatki. Nie wiem jak na kogo, ale na mnie
ten czas, ta 艂aska tam (tak) dzia艂a. Eucharystyczna? Hymnem
dzi臋kczynienia jest przecie偶 Ta Pami膮tka.
Zapisa艂em,
wczoraj „na g贸rce”:- tutaj wszystko si臋 zacz臋艂o i tutaj to wszystko dzisiaj jest. We mnie te偶, na mojej osobistej drodze-prawdy-偶ycia. 呕ycie si臋 zacz臋艂o, i chrzest i wiara i rozum w szko艂ach, i matura, i katechizowanie w stanie wojennym i Noce Czuwa艅 i List do Papie偶a i sakrament ma艂偶e艅stwa i pogrzeb J贸zefa Schabowskiego-osoby-Cz艂owieka, proboszcza naszych czas贸w. Czego nie rozumiej膮 tak偶e ksi臋偶a - „Droga-prawda-偶ycie s膮 odporne na pojedyncze zdania, t艂umaczenia [napisa艂em ja, jk]" i tak i nie. W sensie ontologicznym: oczywi艣cie On Jest odporny. ale w sensie fenomenologicznym my nie jeste艣my. Rzeczywisto艣膰 bowiem jawi nam si臋 nie tak膮 jaka jest, ale jak膮 nam przedstawiono. A skoro przedstawienie jest b艂臋dne to i obraz jest b艂臋dny i wnioski s膮 b艂臋dne i nasza droga jest b艂臋dna” - napisa艂 mi jeden z nich, z USA, Bogu dzi臋ki, inni milcz膮, na zab贸j, jakbym nigdy tu nie 偶y艂, nie pracowa艂, nie naucza艂, nie modli艂 si臋, nie pisa艂...
I dalej zanotowa艂em – to CO艢 wi臋cej samo si臋 odezwie, przem贸wi, podyktuje... tak, jak Janowi Chrzcicielowi i wszystkim po nim, kt贸rzy uwierzyli i dali si臋 prowadzi膰 g艂osowi, Duchowi z Wysoka, tak偶e przez J贸zefa Schabowskiego i czas, kt贸ry by艂 nam dany. „By艂 prorokiem tamtych czas贸w” (powiedzia艂 rekolekcjonista, bo w艂a艣nie w tym samym czasie w parafii „na g贸rce” zacz臋艂y si臋 rekolekcje adwentowe. Mia艂 62 lata, gdy umar艂. Tyle, co ja teraz.
To CO艢 wi臋cej, ten KTO艢 si臋 nie ukrywa. Przemawia, objawia si臋. On nas zbawi艂 i prowadzi, nie opuszcza. Sk膮d ja to wiem? A dlaczego Wy nie wiecie?! Uwa偶nie obserwuj, s艂uchaj, notuj... z wiar膮 i rozumem. Nie ma wiary bez my艣lenia. Jest prawda. Prawda jest poznawalna. Jest postawa mi艂o艣ci intelektualnej zdolna si臋ga膰 aspekt贸w istotowych i konstytucyjnych ca艂ej rzeczywisto艣ci: cz艂owieka, 艣wiata i Boga (je艣li kto艣 wierz膮cy). Kto艣 m膮drzejszy to dawno powiedzia艂. Jest 艣wi臋ty.
„Nie-ja-Ty-B贸g-Mi艂o艣膰-Chrystus-Pok贸j-Dobro-Amen” - brzmi moja modlitewna „mantra”. Z czas贸w Legionowa! Sprzed pierwszej Nocy Czuwania (wrzesie艅 1983), gdy bardzo si臋 obawia艂em „jak b臋dzie” – ale jej elementy uk艂ada艂y si臋 ju偶 na dziedzi艅cu i w 艣wi膮tyni kamedu艂贸w w Krakowie-Bielanach na prywatnych samotnych rekolekcjach. Z postem, modlitw膮, ja艂mu偶n膮... Kiedy艣, ze spotkanym tam ojcem Klemensem 艢wi偶kiem, cystersem, wice-postulatorem beatyfikacji Wincentego Kad艂ubka, ojca chrze艣cija艅skiej kultury w Polsce, przyjacielem ks. W艂adys艂awa Bukowi艅skiego zarazem, czcicielem Mi艂osierdzia (i Koronki...) itd. Obraz Patrona Polskiej Kultury Chrze艣cija艅skiej, kt贸ry mi przys艂a艂, powiesi艂em na sali katechetycznej, a 偶e by艂 on tak偶e patronem narzeczonych, wpadli艣my z 偶on膮 po 艣lubie do J臋drzejowa, ojciec Klemens nam Nim b艂ogos艂awi艂.
Ojciec Klemens W艂adys艂aw 艢wi偶ek, uprzednio by艂 wikariuszem w Wadowicach i zna艂 si臋 z Karolem Wojty艂膮, gdy ten by艂 jeszcze ministrantem, zmar艂 w 1993. M贸wili艣my do siebie – bracie J贸zefie, - bracie Klemensie, co tam jaka艣 r贸偶nica w wieku, tym bardziej w tzw. stanie 偶ycia i stylu ubierania. Droga-prawda-偶ycie si臋 liczy. Wiara i rozum. Samo艣wiadomo艣膰, od-poznanie w sobie obrazu i podobie艅stwa... :-)
Jak to jest by膰 偶y膰 w 2015 w dw贸ch ko艣cio艂ach, w dw贸ch Polskach? Odczuwamy na w艂asnej sk贸rze. Jest to trudne do艣wiadczenie obecnego etapu naszej drogi-prawdy-偶ycia. Legionowo i Strach贸wka daj膮 egzemplifikacje w konkretach!
Z Legionowa dostali艣my zaproszenie wsp贸lne od w艂adz miasta i parafii. W mojej gminie (za kt贸r膮 chcia艂em umiera膰) jest to DZISIAJ niemo偶liwe. Owszem, z parafi膮 偶yli艣my za pan brat i za pani siostra za poprzedniego proboszcza Antoniego, d艂ugich i dobrych 16 lat (1993-2009), dzi臋ki Bogu. Po艂o偶one zosta艂y wtedy fundamenty, kt贸re nas przetrwaj膮, pod Rzeczpospolit膮 Norwidowsk膮. Pewnie za to p艂acimy dzisiaj du偶膮 cen臋. Wykluczenia i jakiego艣 tajemnego „wykl臋cia” w diecezji.
W Legionowie w ko艣ciele, w艣r贸d wy艂o偶onych wspomnie艅 o proboszczu Schabowskim, by艂y i moje, katechety (link na ko艅cu tekstu). Ba, nawet rekolekcjonista zacytowa艂 fragment w nauce rekolekcyjnej, a po mszy, przy tablicy, mog艂em/musia艂em zabra膰 g艂os przez mikrofony. W mojej gminie i parafii (za kt贸re chcia艂em 偶ycie oddawa膰) DZISIAJ to niemo偶liwe. Cho膰 wota wdzi臋czno艣ci za czas wolno艣ci odda艂em parafii, stoj膮 w ko艣ciele. Wielu chcia艂oby je stamt膮d wyrzuci膰. U nas, w mojej naszej gminie i parafii pami臋膰 i to偶samo艣膰 s膮 zabronione, ocenzurowane. Obcym wst臋p wzbroniony, teraz inni s膮 swoi. Ci膮g艂o艣膰, jedno艣膰 wraz z nimi. O nas niekt贸rzy m贸wi膮 i pisz膮 za plecami: zdrajcy, siewcy nienawi艣ci, chc膮 wywie藕膰 na taczce... Polska 2015. I ko艣ci贸艂, niestety.
A jaki klimat jest dzisiaj?
Prezydent prawnik 艂amie Konstytucj臋, postawi艂 si臋 przeciwko wi臋kszo艣ci prawnik贸w w Polsce (pr贸cz niewielu). Nasz ksi膮dz arcybiskup Henryk Hoser dosta艂 od niego, na samym pocz膮tku prezydentowania, jedno z najwy偶szych odznacze艅 pa艅stwowych Krzy偶em Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. O naszej diecezji m贸wi si臋 , ze jest jedn膮 z najbardziej konserwatywnych w Polsce.
A my jeste艣my tacy sami, jak byli艣my, to jest nasza wina 2015, pozostali艣my na drodze starej solidarno艣ciowo-wa艂臋sowo-mazowieckiej, niekaczy艅skiej (nie – nowej, kaczy艅skiej). Na drodze soborowej – w Ko艣ciele (franciszkowym). Drodze my艣lenia i dialogu, tak samo wolnego i zakorzenionego, jak w swoich pocz膮tkach. Nie stali艣my si臋 nagle "wrogami Ko艣cio艂a, antypatriotami... itd.". Ci drudzy m贸wi膮 nam w parafii i diecezji „pos艂ugujecie si臋 papie偶em, jeste艣cie pod wp艂ywem wrogich medi贸w...”, odmawiaj膮c dialogu, przemilczaj膮c, lub przypisuj膮c do... najgorszych. Tym strasznym uproszczeniem wyrz膮dzaj膮 straszn膮 krzywd臋 Polsce i Ko艣cio艂owi.
Sam Prezes Kaczy艅ski idzie najdalej – m贸wi o mnie, o takich jak my, na starej drodze (ci膮g艂o艣ci, jedno艣ci, pami臋ci i to偶samo艣ci): stoicie tam, gdzie wtedy sta艂o ZOMO, dzieci resortowe z genem zdrady, najgorszy sort Polak贸w... To oni [czyli my] s膮 przeciw nam. To oni [czyli my] pr贸buj膮 nas zablokowa膰. To oni wmawiaj膮, 偶e w Polsce dzisiaj demokracja jest zagro偶ona... Dzisiaj nie o demokracj臋 chodzi. Dzisiaj chodzi o to, by demokracja mog艂a rzeczywi艣cie decydowa膰, a nie garstka ludzi jednej strony, ludzi zaprzedanych obcym, a tak偶e wewn臋trznym, ale niemaj膮cym nic wsp贸lnego z interesem ogromnej wi臋kszo艣ci Polak贸w… w Polsce trwa wielki sp贸r, ci, kt贸rzy byli tutaj wczoraj [przed TK] i inni, m贸wi膮, 偶e chodzi o wype艂nianie przez TK jego przewidzianej przez prawo roli. To szanowni pa艅stwo, 偶art... To jest, szanowni pa艅stwo, zalew nieprawdopodobnej hipokryzji... Oni pr贸buj膮 wm贸wi膰 ludziom, 偶e w 艣rodku gor膮cego lata jest mr贸z, jest ostra zima. I s膮 tacy ludzie, kt贸rzy jak co艣 us艂ysz膮 w telewizji, to s膮 gotowi w to uwierzy膰, s膮 gotowi wyj艣膰 na dw贸r, ubra膰 si臋 w ko偶uch i jeszcze m贸wi膰, 偶e im zimno. Ale to nie s膮 ludzie, kt贸rzy maj膮 sprawne g艂owy, to nie s膮 ludzie, kt贸rzy sprawnie my艣l膮... Oni nie chc膮 dopu艣ci膰 do tego, 偶eby艣my rozp臋dzili t臋 band臋 kolesi贸w, kt贸ra si臋 dzisiaj rozsiad艂a w administracji i oni chc膮 nie dopu艣ci膰 do naprawy wymiaru sprawiedliwo艣ci... by "nie wysz艂a na wierzch gigantyczna fala nadu偶y膰" z ostatnich 8 lat. - I o to prosz臋 pa艅stwa chodzi - nie da膰 zwyk艂ym Polakom i pozwoli膰 Polsk臋 dalej rabowa膰. To jest sens tego sporu... ca艂a Polska z was si臋 艣mieje - powiedzia艂. "Komuni艣ci i z艂odzieje" - dopowiedzia艂 t艂um.”
Pomy艣la艂em wczoraj, dzisiaj tym bardziej, 偶e Opatrzno艣膰, kt贸ra zabra艂a nam ksi臋dza Schabowskiego okaza艂a si臋 wobec nas wielkim mi艂osierdziem. Misericordiae Vultus 2015/16! Ksi膮dz J贸zef dzi臋ki temu jest i dzisiaj wobec nas wszystkich, w takiej samej blisko艣ci (odleg艂o艣ci). Kto mo偶e wiedzie膰, po kt贸rej stronie sta艂by dzisiaj, gdyby 偶y艂? Mam nadziej臋, 偶e b臋d膮c 艣wiatowcem i demokrat膮 (sta偶 w USA), maj膮c wielu znajomych i przyjaci贸艂, cho膰by z czas贸w budowy, i nas wok贸艂 siebie, nie zaniecha艂by otwarto艣ci, dialogu i nie zamkn膮艂by si臋 w cia艣niejszych ramach i wizjach 艣wiata i Ko艣cio艂膮, Radia Maryja i PiS. Nikt jednak pewny by膰 nie mo偶e. Og贸艂 ksi臋偶y woli dzi艣 PiS i Radio z Torunia – to jest 艂atwiejsze. 呕yj膮c w ograniczonym 艣wiecie, w kr臋gach swoich, plebanijnych zwyczaj贸w i tradycji, nie musz膮 si臋 gimnastykowa膰 umys艂owo w trudnych dialogach, w 艣wiecie, na dziedzi艅cach, Agorach, z wiar膮 i prawdziwym rozumem. Bo prawda i rozum s膮 dialogiczne.
Mogli艣my wi臋c – dzi臋ki trudnym wyrokom Opatrzno艣ci - zebra膰 si臋 wszyscy na Jego uroczysto艣ci, pod Jego tablic膮 w dziejach Legionowa i Ko艣cio艂a. Obaj prezydenci naszego miasta Legionowa, r贸偶ne strony dzisiaj reprezentuj膮cy i inni go艣cie zaproszeni i nie. A wice-prezydent pierwszej zmiany m贸g艂 publicznie powiedzie膰, 偶e miasto si臋 pi臋knie rozwija. Wszyscy si臋 znamy nadal, jak znali艣my wtedy.
W艂adza nigdy nie mo偶e zabra膰 wszystkiego. Ta w艂adza, tamta, owamta. 呕ycia polityka nie okre艣la do cna i z korzeniami. Pie艣艅 ujdzie ca艂o. Droga-prawda-偶ycie. Zostanie poezja i dobro膰 i wi臋cej nic (C.Norwid). Poznacie prawd臋, a prawda Was wyzwoli (Jezus z Nazaretu, ulubione zdanie 艣wi臋tego Jana Paw艂a II z Dobrej Nowiny). Ale brak ludzi z wszechstronnym przygotowaniem, intelektualnym, 偶yciowym, praktycznym, w r贸偶nych wymiarach rzeczywisto艣ci – nie da si臋 艂atwo zast膮pi膰. Nied艂ugo b臋dzie nas jeszcze mniej. Z dziedzictwem PRL, oporu, Solidarno艣ci, Ko艣cio艂a soborowego, samorz膮dno艣ci w gminach, szko艂ach, parafiach... 艣wiatowych centr贸w duchowo艣ci, takich jak Taize. Przybywa nam dzisiaj tak偶e absolwent贸w zachodnich uniwersytet贸w i pracownik贸w ze sta偶em na Zachodzie (kt贸rym ju偶 tak偶e jeste艣my). Sp艂aszczona jedno-wymiarowo艣膰 my艣lenia, pogl膮d贸w, do艣wiadcze艅 nie pop艂aca – jest raczej ja艂ow膮 ziemi膮, wyja艂owion膮.
Wiele i d艂ugo m贸g艂bym jeszcze opowiada膰, dawa膰 艣wiadectwo 偶ywe. Po co cz艂owiek si臋 rodzi? Po co przychodzi na ten jedyny ze 艣wiat贸w. Mam jeszcze mi艂o艣膰 do Annopola, Strach贸wki, Polski i Ko艣cio艂a. Wpisan膮 w dzieje ponad 150-letnie dzieje rodzinne. Pozytywizm Boles艂awa Prusa i II RP, korzenie polsko艣ci wsp贸艂czesnej s膮 w tym. D艂u偶sze, g艂臋bsze, szersze, ni偶 partie i prezesi.
dwa ko艣cio艂y dwie Polski
oba pozna艂em obie
drog膮-prawd膮-偶yciem
od ponad 150 lat
w obu 偶y艂em
dzia艂a艂em pisa艂em
publikowa艂em kocha艂em
kochany lub niekochany
mo偶e nawet wykl臋ty
wota wdzi臋czno艣ci
stawia艂em w ko艣ciele
pod tablic膮 sta艂em
ods艂anian膮
wiar臋 i rozum zachowa艂em
ustrzeg艂em
(poniedzia艂ek, 14 grudnia 2015, g. 8.43)
***
ad aeternitas
/ksi膮dz Schabowski
ju偶 tam jest/
jad臋 na spotkanie
z Bogiem samym
kt贸ry ku mnie
wyci膮gn膮艂 ramiona
(i tak pozosta艂 w betonie)
w osobie proboszcza
z Legionowa
miasta rodzinnego
on by艂 z Kalisza
od 艣wi臋tego J贸zefa
naszego imiennika
ni mniej ni wi臋cej
dlaczego a偶 tak
kogo zapytacie
jego mnie i siebie
jad臋 jedziemy
na spotkanie wieczno艣ci
kt贸ra stan臋艂a na naszej drodze
w nim z nim i przez niego
Jezus wyci膮gn膮艂 ramiona
w betonie
w trzech postaciach
ukrzy偶owany
w niebo wst臋puj膮cy
i zst臋puj膮cy z niego
tak Go adorowali艣my
zjednoczeni w duchu
w podziemnym ko艣ciele
stanu wojennego i potem
(sobota, 12 grudnia 2015, g. 19.26)
wierno艣膰 (i cena)
rozjecha艂em si臋 z epok膮
z ca艂ym 艣wiatem w okolicy
id臋 dalej wierny
temu co mnie prowadzi
kto prowadzi
droga-prawda-偶ycie
inaczej nie mog臋
wiara i rozum
nie pozwalaj膮 偶onglowa膰
bo s膮
jak rzeczywisto艣膰 ca艂a
wiem skad dok膮d
biedni oni
(sobota, 12 grudnia 2015, g. 11.49)
I ten najstarszy wierszyk (dzisiaj m贸wi臋 notatki wersowane) z epoki (1984?) inspirowany, dedykowany i Jemu wr臋czony chyba na imieniny.
TY
/ks. prob. J. Schabowskiemu/
w ciebie si臋 wchodzi
zamyka oczy
jest
tob膮 si臋 my艣li
nazywa rzeczy
艣ni
w tobie si臋 mieszka
ciebie si臋 modli
i trzaska drzwiami
ty
ja
woko艂o oni
tobie dzie艅 dobry
tobie dobrej nocy
szcz臋艣膰 Bo偶e tym
co stawiaj膮 ko艣cio艂y
A tu jest 艣wiadectwo napisane na pro艣b臋 organizator贸w. Tytu艂 "Ksi膮dz J贸zef Schabowski w moim 偶yciu", podtytu艂 "Pewien rozdzia艂 historii Ko艣cio艂a, nie tylko lokalnego".
oba pozna艂em obie
drog膮-prawd膮-偶yciem
od ponad 150 lat
w obu 偶y艂em
dzia艂a艂em pisa艂em
publikowa艂em kocha艂em
kochany lub niekochany
mo偶e nawet wykl臋ty
wota wdzi臋czno艣ci
stawia艂em w ko艣ciele
pod tablic膮 sta艂em
ods艂anian膮
wiar臋 i rozum zachowa艂em
ustrzeg艂em
(poniedzia艂ek, 14 grudnia 2015, g. 8.43)
***
ad aeternitas
/ksi膮dz Schabowski
ju偶 tam jest/
jad臋 na spotkanie
z Bogiem samym
kt贸ry ku mnie
wyci膮gn膮艂 ramiona
(i tak pozosta艂 w betonie)
w osobie proboszcza
z Legionowa
miasta rodzinnego
on by艂 z Kalisza
od 艣wi臋tego J贸zefa
naszego imiennika
ni mniej ni wi臋cej
dlaczego a偶 tak
kogo zapytacie
jego mnie i siebie
jad臋 jedziemy
na spotkanie wieczno艣ci
kt贸ra stan臋艂a na naszej drodze
w nim z nim i przez niego
Jezus wyci膮gn膮艂 ramiona
w betonie
w trzech postaciach
ukrzy偶owany
w niebo wst臋puj膮cy
i zst臋puj膮cy z niego
tak Go adorowali艣my
zjednoczeni w duchu
w podziemnym ko艣ciele
stanu wojennego i potem
(sobota, 12 grudnia 2015, g. 19.26)
wierno艣膰 (i cena)
rozjecha艂em si臋 z epok膮
z ca艂ym 艣wiatem w okolicy
id臋 dalej wierny
temu co mnie prowadzi
kto prowadzi
droga-prawda-偶ycie
inaczej nie mog臋
wiara i rozum
nie pozwalaj膮 偶onglowa膰
bo s膮
jak rzeczywisto艣膰 ca艂a
wiem skad dok膮d
biedni oni
(sobota, 12 grudnia 2015, g. 11.49)
I ten najstarszy wierszyk (dzisiaj m贸wi臋 notatki wersowane) z epoki (1984?) inspirowany, dedykowany i Jemu wr臋czony chyba na imieniny.
TY
/ks. prob. J. Schabowskiemu/
w ciebie si臋 wchodzi
zamyka oczy
jest
tob膮 si臋 my艣li
nazywa rzeczy
艣ni
w tobie si臋 mieszka
ciebie si臋 modli
i trzaska drzwiami
ty
ja
woko艂o oni
tobie dzie艅 dobry
tobie dobrej nocy
szcz臋艣膰 Bo偶e tym
co stawiaj膮 ko艣cio艂y
A tu jest 艣wiadectwo napisane na pro艣b臋 organizator贸w. Tytu艂 "Ksi膮dz J贸zef Schabowski w moim 偶yciu", podtytu艂 "Pewien rozdzia艂 historii Ko艣cio艂a, nie tylko lokalnego".






