poniedzia艂ek, 10 listopada 2014

Prawda o prawdzie (偶yciu, i drodze)



Jest prawda. Prawda 偶yje. Jest poznawalna. Daje si臋 nam, kiedy jej szukamy i chcemy przyj膮膰. Daje si臋 nam na konkretnej drodze 偶ycia, kt贸re jej potrzebuje i chc臋 si臋 ni膮 kierowa膰. Trzeba z ni膮 wsp贸艂pracowa膰. Nie znam lepszego wyra偶enia na to (wzajemne) zwi膮zanie, kt贸rego owocem jest dar najwi臋kszy, jak DROGA-PRAWDA-呕YCIE. Darem najwi臋kszym jest wolno艣膰, wyzwolenie, zbawienie od z艂a, w tym od strachu przed 艣mierci膮 itd. Jest to ewangeliczne wyra偶enie, Dobra Nowina. Stamt膮d znam wyra偶enie, 偶ycie pozwoli艂o pozna膰 jego moc osobi艣cie.

Powi膮zanie prawdy i 偶ycia nie jest wielk膮 tajemnic膮, gdy si臋 wmy艣limy. Tylko 偶ywy cz艂owiek mo偶e poznawa膰 prawd臋. Najbardziej odkrywczym elementem jest zwi膮zanie prawdy i 偶ycia drog膮 konkretnej osoby (konkretnych os贸b). Dopiero wtedy podnosi si臋 kurtyna, odkrywa moc poznawcza, 艣wiat艂o zostaje skierowane na istot臋 rzeczy. Potrzebne s膮 moje decyzje, moje wybory, poszukiwania, rozumienia, udzia艂 - zgoda, 偶eby by膰 prowadzonym. Bo.

Nie mam wp艂ywu na czas, w kt贸rym 偶yj臋. Na miejsce – na pocz膮tku te偶 偶adnego, potem ograniczony. Czas i miejsce s膮 darem, z kt贸ry przychodzimy na 艣wiat. Dzieje natury, os贸b i kultury je okre艣li艂y, nam podarowa艂y. Niczym geny. Gen miejsca i czasu, kultury? B臋dzie we mnie pracowa艂 prze reszt臋 偶ycia. Czy b臋d臋 z nim wsp贸艂pracowa艂, zale偶y g艂贸wnie ode mnie.

Urodzi艂em si臋 w 1953 roku, kiedy w bia艂ostockiem strzelali jeszcze 偶o艂nierze wykl臋ci. Dotar艂o to do mnie plastycznie na filmie o Popie艂uszce. Pomimo znajomo艣ci w艂asnej daty urodzin i kuzyna ksi臋dza bohatera, te偶 ksi臋dza z tamtych okolic. Co艣 musi pom贸c otworzy膰 nam oczy i zobaczy膰. Nawet w艂asne 偶ycie. G艂臋bia przyzywa g艂臋bi臋. Echo echu podaje wie艣膰. Ich g艂os si臋 rozchodzi na ca艂膮 ziemi臋 i a偶 po kra艅ce 艣wiata ich mowy. Nie jest to mowa, kt贸rej by ka偶dy z nas nie m贸g艂 zrozumie膰.

W takiej rodzinie przyszed艂em na 艣wiat. W takim czasie i miejscu. Takie dano mi wychowanie, podstawy kultury. Wiara i rozum s膮 w nie wpisane z pokolenia na pokolenia. Wi臋cej, reszt臋 musi ka偶dy z nas zrobi膰 sam. Nauk膮, studiowaniem, my艣leniem, decyzjami, wyborami. Na reszt臋 dni swoich i swoich najbli偶szych. W 艣wiecie zawsze nam wsp贸艂czesnym. Z faktami, dziejami, kultur膮.

Prawda si臋 przede mn膮 rozwija i mnie prowadzi. Gdybym jej nie przyj膮艂, zamkn膮艂 oczy, odrzuci艂 fakty i spos贸b, w jaki si臋 mi komunikuj膮, ods艂aniaj膮, daj膮 pozna膰, pocz膮wszy od danych zmys艂owych... nie umia艂 kojarzy膰, 艂膮czy膰 ich wielopi臋trowych powi膮za艅, struktur, konstrukcji to by艂aby moja wina. Moja wielka wina zaniedbania rozwoju intelektualnego. Skutkuj膮ca jakim艣 rodzajem ciemno艣ci we mnie, a przeze mnie w moim 艣wiecie rozchodz膮cych si臋 kr臋g贸w dzia艂a艅, oddzia艂ywa艅 i odpowiedzialno艣ci.

Droga-prawda-偶ycie prowadz膮 przez czas i przestrze艅, przestrzenie. Kiedy艣 kry艂a si臋 pod poj臋ciem przestrzeni g艂贸wnie geometria i geografia w Kosmosie. Dzisiaj r贸wnolegle dziej膮 si臋 przestrzenie publiczne, kulturowe. W czasie i przestrzeniach naszego 偶ycia dziej膮 si臋 dzieje. One wp艂ywaj膮 w spos贸b oczywisty na nas. Nie jeste艣my bytem abstrakcji.

Jest pewna gra towarzyska, ale i metoda nauk o cz艂owieku i spo艂ecznych (socjologia, ale i psychologia, psychiatria, antropologia, pedagogika...), kt贸rej niezb臋dnym elementem bada艅 s膮 pytania retrospektywne typu: gdzie by艂e艣 i co robi艂e艣 wtedy, gdy wybrano Karola Wojty艂臋 na papie偶a, gdzie by艂e艣 i co robi艂e艣 w momencie wydarzania si臋 papieskiego kazania dziej贸w na placu Zwyci臋stwa w Warszawie 1979, w Sierpniu 1980, gdzie by艂e艣 i co robi艂e艣 w Sierpniu 1980 (na koniec miesi膮ca), gdzie by艂e艣 i co robi艂e艣 3 Maja 1981 w Strach贸wce, i 13 maja tego samego miesi膮ca, a gdzie by艂e艣 i co robi艂e艣 13 grudnia tego samego roku, gdzie by艂e艣 i co robi艂e艣, co pami臋tasz z wybor贸w 4 czerwca 1989, i nast臋puj膮cych po nich wybor贸w ustrojowych samorz膮dowych w 1990, i nast臋puj膮cych po nich wyborach samorz膮dowych 1994...

W ka偶dym 偶yciu osobowym jest zestaw takich pyta艅. Dla ka偶dego narodu. 艢rodowiska. W grupach spo艂ecznych, zawodowych, wyznaniowych... W mojej szkole mo偶e doj艣膰 pytanie o stosunek do nazwy szko艂y, hymnu, sztandaru, roty, wybitnych/wyj膮tkowych wydarze艅 tworz膮cych/kreuj膮cych 偶ycie wsp贸lnoty szkolnej na pokolenia. Wsp贸lnoty warto艣ci i konsensusu w najwa偶niejszych sprawach! Czy znasz s艂owa jej hymnu? Czy mo偶esz je 艣piewa膰 w pe艂nej wolno艣ci i rado艣ci serca, wiary i rozumu? - tak jak hymnu narodowego. Czy potrafisz we wsp贸lnocie warto艣ci, w konsensusie uczu膰 i cel贸w „bra膰 jej dzieje t臋cz膮 zachwytu od zarania dziej贸w”?

S膮 pytania weryfikuj膮ce nasz膮 przynale偶no艣膰 do wsp贸lnoty, wsp贸lnot. Weryfikuj膮ce i pokazuj膮ce nasz potencja艂 budowania dobra wsp贸lnego.
Prawda o prawdzie jest prawd膮 o nas. Prawd膮 o cz艂owieku. Prawd膮 o cz艂owieku w nas.

Taka prawda, tak prawda, ta prawda, rozwija艂a si臋 przede mn膮 i mnie prowadzi艂a. W rodzinie i Rodzinie Rodzin, p贸藕niej przez literatur臋, studia na politechnice i na Akademii Teologii Katolickiej (filozofii), podr贸偶owanie po Europie, z wielkim d艂ugim przystankiem w Taize, na lektur臋 Dobrej Nowiny, przemy艣lenia, przemodlenia, przedyskutowania z d艂ug膮 tygodniow膮 cisz膮 na medytacj臋, przedyskutowania z bra膰mi i przyjaci贸艂mi globalnego wszystkiego o 偶yciu, prawdzie, drodze. Wraca艂em dojrza艂y. A potem zn贸w tam wr贸ci艂em, by dojrza艂y nawet emocje i j臋zyk. W Polsce wybuch艂a SOLIDARNO艢膯. Wr贸ci艂em. Czy to by艂a kluczowa decyzja? Czy dopiero ta, by zak艂ada膰 w pojedynk臋 Solidarno艣膰 na wsi, w mojej gminie przodk贸w moich? Chyba ta by艂a bardziej fundamentalna, wskazuje na to data 3 MAJA 1981.

Ale zaraz potem by艂 stan wojenny, czy wi臋c nie za kr贸tki by艂 czas naszego dzia艂ania, by sta艂 si臋 fundamentem na reszt臋 偶ycia! Mo偶e wi臋c dopiero ta kolejna decyzja, w wyj膮tkowych okoliczno艣ciach wojennych podj臋ta (czy podj臋ta? czy wr臋cz narzucona czasem i przestrzeniami?), by podj膮膰 wezwania p艂yn膮ce z Ko艣cio艂a, by uczy膰 m艂ode pokolenie Polak贸w religii i by膰 ich przyjacielem! Wo艂anie przysz艂o przez proboszcza J贸zefa Schabowskiego, kt贸ry ma dzisiaj ulic臋 w mie艣cie Legionowie. I niekwestionowan膮 pozycj臋 w historii. I obecny jest ci膮gle i jako艣 we w艂adzach lokalnych. W ci膮g艂o艣ci czego? Warto艣ci, pami臋ci, to偶samo艣ci. Kt贸re trwaj膮, przetrwa艂y r贸偶ne kadencje i partyjne afiliacje. Tak by艂o. Tak jest.

Tak膮 decyzj膮 zawsze jest ma艂偶e艅stwo. W moim/naszym przypadku z Gra偶yn膮. Gra偶yny z J贸zefem. Przysz艂o i dojrza艂o w parafii, przez wsp贸ln膮 prac臋 i dzia艂anie z m艂odym pokoleniem Polak贸w, na drodze prawdy i 偶ycia. Bez stanu wojennego nie by艂bym katechet膮, nie spotka艂 Gra偶yny i tak dalej, dalej. Takie (jakie?) wydarzenia, fakty, s膮 p艂odne, id膮 za nami, przechodz膮 w kolejne pokolenia. Prawda jest 偶ywa. Nasz B贸g jest 偶ywy. Nie jest prawem, tradycj膮 i instytucj膮, kt贸rych s艂awa, znaczenie i pot臋ga przemija. Jest O-S-O-B-膭. Osoba jest czym艣 du偶o wi臋kszym. A cz艂owiek jest drog膮 instytucji nawet tak czcigodnej jak 2-tysi膮cletni Ko艣ci贸艂. Bo prawdziwy Ko艣ci贸艂 jest gdzie indziej, nie w samych rusztowaniach. Ko艣ci贸艂 to osoby w Osobie, w tr贸jcy os贸b. Nie rozpl膮czesz, nie podzielisz. Adoruj. Na dw贸ch skrzyd艂ach – kontempluj.

Zgadzam si臋 z my艣leniem (tre艣ci膮, sposobem, metod膮) Autora tych s艂贸w: - „Kiedy wi臋c pe艂ni podziwu kontemplujemy wielko艣膰 i pi臋kno wszech艣wiata... a偶 po Ducha 艢wi臋tego, w Jedno艣ci Trzech. Jest prawda, prawda jest poznawalna, jest postawa mi艂o艣ci intelektualnej zdolna si臋gn膮膰 aspekt贸w istotowych i konstytutywnych rzeczywisto艣ci 艣wiata, cz艂owieka i Boga (je艣li kto艣 w Niego uwierzy). Dobra fenomenologia jest potrzebna metafizyce (otwarciu si臋 na metafizyk臋), by znale藕膰 sens niepodwa偶alny. Teraz i na wieki. Amen. 

niewiara zbyt wielu

odejd臋 st膮d
jako bojownik
za wolno艣膰
poszukiwania
i g艂oszenia prawdy

cz艂owiek to ten
kto zna siebie
czyli umie wyt艂umaczy膰
swoje my艣li
pokaza膰 swoje my艣lenie?
ma艂o kto w to wierzy

cz艂owiek ten
wie dok膮d 艣wiat zmierza
poznaje go i Boga
wie czym si臋 kierowa膰
stateczno艣膰 jego tarcz
i puklerz mocny
na 偶aden strach ani zagubienie
nie dozwoli b臋dzie go prowadzi艂
nie podda si臋
po艂ajankom
i propagandzie
powiedzia艂 艣wi臋ty papie偶
do fenomenolog贸w
a ja widzia艂em s艂ysza艂em
i jestem pos艂uszny
prawdzie kt贸ra si臋 daje
nie im i ich zamys艂om
serc zbyt wielu 2014
ps.
niewiara w rozum
w my艣l膮c膮 istot臋
w wiar臋 i rozum po艂膮czone
pi贸rami i mechanizmem skrzyde艂

(niedziela, 9 listopada 2014, g. 21.o5)

Prawda o prawdzie i o ka偶dym z nas jest tr贸j-istotna? Tr贸j-dzielna? Jedno艣ci膮 trzech dziedzin nieroz艂膮cznych: drogi-prawdy-偶ycia. Tak si臋 weryfikuj膮, potwierdzaj膮, roz艣wietlaj膮, objawiaj膮, 偶yj膮. Inne deklaracje, s膮 tylko deklaracjami.

I tu wchodzimy na pole obecnej chwili, Polska, gmina, parafia, Ko艣ci贸艂 2014 – w Strach贸wce i Annopolu. Nasze 偶ycie, droga-prawda-偶ycie weryfikuje drogi, wybory, decyzje innych os贸b. Nie mo偶e by膰 sprzeczno艣ci w prawdzie. Prawda szlifuje si臋 i sprawdza w dialogu otwartym na drug膮 osob臋 i na wieczno艣膰 ca艂膮. Brak dialogu to brak objawienia prawy. Tych, kt贸rzy odrzucaj膮 dialog. Bo, ci, kt贸rzy si臋 dziel膮 swoim my艣leniem – gotowi na dialog zawsze i wsz臋dzie - s膮 ju偶 w prawdzie.

Dowody z 偶ycia i z Internetu. Prawda daje si臋 odblaskami, okruchami... veritatis splendor. Je艣li je zbieramy, notujemy – mamy. Wcze艣niej lub p贸藕niej. Cz艂owiek to ten, kto zna siebie. Kto pozbiera艂, do艣wietli艂 fragment贸w fragmenciki 偶yciowe, 偶ywe. Kto przyjmuje prawd臋, tak, jak si臋 mu daje, pokazuje j膮 wszem i wobec i daje si臋 jej prowadzi膰. Jemu. Osobie os贸b wsp贸lnoty 艣wi臋tej. Oby艣cie byli jedno. W sobie, z innymi i w Nich.

Oto plik ostatnich zapisk贸w na Facebooku, jad膮c wstecz, tak jak pokazuje to funkcja „Twoje aktywno艣ci”:

1) W telewizji pada pytanie do obecnego rzecznika "podobno w swojej partii ma pan przydomek Breivik"... Mnie za pomylenie !!! - tak, patrz膮c w jakiej艣 przypadkowej chwili w wyciszony ekran TV by艂em przekonany, 偶e to Breivik! - t艂umacz膮, 偶e m贸j m贸zg dokona艂 jakiego艣 strasznego czynu! Ocenzurujcie prac臋 m贸zgu!!! To艣my doszli sedna! Zn贸w z pomoc膮 medi贸w! - tak si臋 z艂o偶y艂o, sta艂o, to FAKT! fakty nie s膮 intencjonalne! s膮 zdarzeniami OBIEKTYWNYMI! O czym wi臋c my dyskutujemy? O tym, co si臋 komy wydaje, czy o tym, co jest, czy wydaje si臋 偶e wydaje... To bardzo powa偶na kwestia. Polsko 2014! czy potrafisz by膰 obiektywna!? Czy, jak m贸j sta艂y oponent „ktp1”, brat-katolik, ale bardziej katolicki wed艂ug siebie samego - „Co jaki艣 czas przestaje by膰 my艣l膮cym cz艂owiekiem. U偶ywa kalek, propagandy, pom贸wie艅, ucieka w... bezmy艣lno艣膰? „NIE MA WIARY BEZ MY艢LENIA!” - czy偶bym na pr贸偶no cytowa艂 na ka偶dej lekcji religii 艣w. Augustyna, przez 33 lata!

2) M贸j wpis by艂 taki - „Ojej, Mastalerka pomyli艂em z Breivikiem, dziwi艂em si臋 dlaczego przemawia na wolno艣ci. Zaznaczam, 偶e w tv by艂 tylko obraz, nie wiem co m贸wi艂, g艂osu nie s艂ysza艂em.”
Dosta艂em kontr臋 od kilku os贸b. Nie da si臋 unikn膮膰 takich sytuacji dziel膮c si臋 sob膮, swoim my艣艂eniem nieocenzurowanym. Ale to jest/daje nam w艂a艣nie miejsce i czas i okazj臋 na zwyci臋stwo w nas wiary i rozumu, nieprawda!:
A - Wyj膮tkowo debilne zestawienie i wyja艣nienie r贸wnie debilne. Wstydz臋 si臋 za Pana - Panie J贸zefie, nie m贸wi膮c o tym, 偶e jest mi szczerze przykro.
ja - C贸偶, fakt. Bez intencji
A - Oraz bez 艣lad贸w my艣lenia. Przykre to, jak ju偶 pozwoli艂em sobie napisa膰. Na Pan miejscu bym to usun膮艂, ale to jedynie moja nie艣mia艂a sugestia.
ja - Jednak zostawi臋. Czy nuty Pan cenzuruje?
A - Po tym co Pan zechcia艂 napisa膰 musimy si臋 po偶egna膰. To, 偶e si臋 Pan zachowa艂 jak idiota edytuj膮c zdj臋cia, to wy艂膮cznie Pana sprawa, ale sugestia, i偶 bawi臋 si臋 w cenzur臋 jest dla mnie - barda Podziemnej Solidarno艣ci wr臋cz obel偶ywa. 呕egnam zatem. (lajk od ksi臋dza)
ja - Zn贸w nadmiar emocji, nad my艣leniem. Musze wytrzyma膰 to ci艣nienie. Ja przedstawiam stan faktyczny, bez intencji, bez przypisywania barw partyjnych... Tak by艂o, jak opisa艂em. Nie nale偶y doszukiwa膰 si臋 oskar偶e艅 o cenzur臋 typu politycznego, ale w sensie segregowania wra偶e艅, danych sensorycznych... Pana dziedzin膮 jest muzyka, wi臋c nuty. Moj膮 s艂owa, obrazy. I tyle, oczywi艣cie, 偶e jest mi przykro. Musze wytrzyma膰 Pa艅sk膮 irytacj臋, ponad my艣lenie.
Nim dosz艂o do tego zgrzytu, mia艂em zanotowan膮 notatk臋 wersow膮, kt贸ra chyba tyka tych zagadnie艅, meritum spi臋cia;

"FORMA I ISTOTA"
B贸g patrzy spokojnie
na listopadowe spory
Polak贸w
samorz膮dowe wybory
narodowe obchody
ko艣cielne milczenie
(brak dialogu z wiernymi)
w diecezji w-praskiej
cho膰 藕le si臋 tu dzieje
jakby ksi臋偶y nie by艂o
albo ich zakneblowali

(niedziela, 9 listopada 2014, g. 14.31)

B (ksi膮dz) - No w艂a艣nie... Trzeba najpierw pomy艣le膰, zanim si臋 zrobi takie zestawienie!
ja - I te偶, B, nie wyja艣nisz swojego sposobu my艣lenia? To w niczym nie pomo偶esz sprawie, mnie...  Nie, bo nie?!
B (ksi膮dz) - Po prostu nie robi si臋 takich zestawie艅. I tyle! Dziwi臋 si臋, 偶e musz臋 przekonywa膰 wykszta艂conego cz艂owieka...
ja - "Takich", „to” to znaczy jakich i co? Zaimki, czy inne formy zast臋pcze nie pokazuj膮 my艣lenia? Ja swoje pokaza艂em dok艂adnie. Je艣li trzeba, to dopowiem, wszystko, ca艂e swoje my艣lenie w tej, czy innej sprawie. Okropny jest 艣wiat zast臋pczych form, niedowiedze艅. Czy ja mam do czynienia z homo-robotami? I z cyber religi膮? Nie, bo nie :-(

3) „Takich i to” po艂膮czy艂o dwa r贸偶ne w膮tki. Ju偶 nie tylko ze wzgl臋du na podobie艅stwo fizyczne dw贸ch ludzi, ale teraz tak偶e ze wzgl臋du na podobie艅stwo sposob贸w my艣lenia i dzielenia(si臋)/obecno艣ci w Internecie dw贸ch szk贸艂 katolickich. Drugi w膮tek (艣cie偶ka) jest lokalny i wyborczy. Nauczycielka pewnej szko艂y kandyduje na w贸jta swojej gminy. Dyrektorka tej szko艂y nie mo偶e zwyczajnie rozmawia膰 z t膮 nauczycielk膮-kandydatk膮, bo na zebraniu szkolnym (posiedzeniu rady) nie chce odpowiada膰, w w Internecie blokuje dyrektork臋. Idiotyzm, to ma艂o powiedziane! Anty-demokratyczno艣膰? Ju偶 lepiej. Anty-personalizm? Na pewno. Anty-katolicyzm (dzieje si臋 wszak w艣r贸d katolik贸w parafialnych)? Jawnie i otwarcie, TAK. Przyk艂ad na kondycj臋 polskiego spo艂ecze艅stwa 25 lat po... popl膮tanie z pomieszaniem. Fa艂sz. Zak艂amanie. Dezintegracja p贸艂kul m贸zgowych! - centralnego o艣rodka nerwowego, duchowego, intelektualnego! B艂ogos艂awiona przez znacz膮c膮 cz臋艣膰 polskiego Ko艣cio艂a, czyli ksi臋偶y i biskup贸w.

Nauczycielka da艂a wpis na blogu podobno wyborczym („wyborczym” podobno, bo co to za demokratyczne wybory i kampania, kt贸re cenzuruj膮, blokuj膮, knebluj膮 wyborc贸w?!). Cytuj臋:

"Zgadzam si臋 [z]:
"Ja chc臋 z ca艂膮 moc膮 powiedzie膰, 偶e na tych wyborach samorz膮dowych 艣wiat si臋 nie ko艅czy, 艣wiat si臋 zaczyna. Po tych wyborach musimy 偶y膰 ze sob膮 i obok siebie. Z tych r贸偶nic, kt贸re s膮, musimy tworzy膰 nowe warto艣ci i najgorsze jest to, 偶e rozdzieramy dzi艣 tego typu politycznymi warszawskimi emocjami, wsp贸lnot臋 samorz膮dow膮 - zauwa偶y艂. Polska ma艂ych ojczyzn wymaga, by wszystkie r臋ce ponad podzia艂ami pracowa艂y dla tych ojczyzn jeszcze mocniej ni偶 w centrali" - powiedzia艂 premier Piechoci艅ski.
U nas te偶 rozrywa si臋 wsp贸lnot臋 ludzi. Nie warszawskimi, ale "annopolskimi 3" emocjami.”

"Annopol 3" to nasz adres, dyrektorski, kiedy艣 nawet w贸jtowski (I Kadencja samorz膮dnej Polski). A w pocz膮tkach chluba II RP. St膮 d si臋 wyrusz膮艂o na narodow膮 pielgrzymk臋 do Ziemi 艢wi臋tej i na Kongresy Eucharystyczne. 呕ywy pomnik dziej贸w, kultury, niezwyk艂ej pobo偶no艣ci, a偶 po pragnienie 艣wi臋to艣ci. Z Matk膮 Bo偶膮 Annopolsk膮 w rogu Ogrodu. By艂 tu kiedy艣 biskup za艂o偶yciel diecezji i inny prawie biskup z dalekiego kraju i brat ksi膮dz Marek z Taize... i "wiele ludzi tutaj by艂o i do Ciebie si臋 modli艂o". Taki to klimat tutaj panuje od ponad 100 lat!

Dyrektorka mog艂a powiedzie膰 swoje zdanie tylko udost臋pniaj膮c wypowied藕 nauczycielki, tylko na tyle nam pozwala:
"Oj przesadzi艂a kandydatka i to bardzo. "Kto rozrywa wsp贸lnot臋 lokaln膮?" Popatrzcie sami Czy to jest normalne? 11 listopada od pi臋ciu ju偶 lat Stowarzyszenie Rzeczpospolita Norwidowska organizuje Urodziny Polski, wsp贸lne patriotyczne 艣wi臋towanie. Wydarzenie wpisane do kalendarza gminnych uroczysto艣ci, ustalonego w styczniu na wsp贸lnym spotkaniu organizacji pozarz膮dowych z w贸jtem gminy. I co? Kandydatka robi swoje obchody z grup膮 mam i dzieci ze szko艂y i z terenu, tego samego dnia i jeszcze pisze, 偶e zosta艂o ustalone to w sierpniu, cho膰 dobrze wiedzia艂a, jak to si臋 w gminie odbywa, jest przecie偶 radn膮 i prezesem swojego stowarzyszenia „Przyjaci贸艂 Strach贸wki”. Mo偶na zaklina膰 rzeczywisto艣膰. Mo偶na wypisywa膰 bzdury pisz膮c "annopolskimi emocjami" tylko z rozumem i dobr膮 wol膮 wsp贸艂pracy nie ma to nic wsp贸lnego."

Ja udost臋pniam na swoim profilu, z wyja艣nieniem - „Nauczycielka-kole偶anka-kandydatka-na-w贸jta-i-na-katechetk臋 blokuje nas, swoj膮 dyrektork臋 i starego katechet臋, w贸jta I Kadencji, za艂o偶yciela Solidarno艣ci w gmine, ojca du偶ej rodziny, odkrywc臋 RzN, ale nie przestaje o nas pisa膰. Mo偶e nauczycielka Krystyna nami my艣li? Mo偶e cierpi na obsesj臋 na punkcie swojej dyrektorki? Pytajcie jej, bo my jeste艣my ZABLOKOWANI! Wyrzuceni przez nauczycielk臋 itd. A ona w s艂owach ma dla nas wszystko, obiecuje demokracj臋, wsp贸艂prac臋... ale jej czyny skrzecz膮 zupe艂nie co innego.”

- dostaj臋 kontr臋 od katolika (zaszyfrowanego przeze mnie kiedy艣 jako „ktp1” - katolicyzm tropi膮co prze艣ladowczy) - „A mi to wygl膮da [raczej] na Twoj膮 obsesj臋 J贸zefie”
- moje dopytywanie: - „I zn贸w to samo, co znaczy w Twoim wpisie "to". Jak rozmawia膰 zaimkami?” I wszystko jasne (w tym punkcie).

4) Innym razem, udost臋pniaj膮c post kandydatki-kole偶anki-nauczycielki wpisuj臋 tre艣膰: - „Nauczycielka, kt贸rej si臋 pomiesza艂o wiele. Odnosi si臋 do wpisu swojej dyrektorki, kt贸r膮 blokuje na Facebooku, kt贸rej nie chce odpowiada膰 na pytania w szkole. Nauczycielka radna, kt贸ra chce zaprowadzi膰 swoj膮 demokracj臋 i sprawiedliwo艣膰 w ca艂ej gminie, chce pokaza膰 wszystkim mieszka艅com, KTO TU RZ膭DZI, za plecami ju偶 dzisiaj. OBRZYDLIWO艢膯 m贸wi臋 wprost i otwarcie! Reszta niech tch贸rzliwie milczy widz膮c TAK膭 nieprawo艣膰 na naszych wsp贸lnych drogach, dr贸偶kach, 艣cie偶kach. Prawda raz zabita, nie powstaje tak szybko! Kto nie chce dialogu dzisiaj - uciszy wszystkich, je艣li b臋dzie mia艂 w艂adz臋!

Nawet nie chce mi si臋 sprawdza膰, w jakim zwi膮zku m贸j wpis pozostaje do tekstu 偶ony/DyrKa: - „Udost臋pniam i to, bo to kolejny objaw przewra偶liwienia kandydatki na swoim punkcie i mn贸stwo sprzeczno艣ci. Nie b臋d臋 si臋 do tego odnosi膰, szkoda mojego pisania. Rozumiem emocje kandydatki, ale czy偶by by艂a jasnowidzem i wie, co notowa艂am, wie jak b臋d臋 g艂osowa膰, dlaczego znalaz艂am si臋 na jej zebraniu wyborczym, i kto dzi臋kowa艂 mi za obecno艣膰 i pytania do Starosty i do niej? :-) A swoj膮 drog膮 poziom zaufania do ludzi pora偶aj膮cy.” (kto chce przeczyta notatk臋 Gra偶yny, JAK TO LECIA艁O,  i wybi贸rczy blog kandydatki, na kt贸ry nam wst臋pu zabroni艂a (pr贸cz funkcji udost臋pniania)!

5) Dzi臋ki Internetowi i innym mediom nie jeste艣my skazani na zakl臋ty wszechogarniaj膮cy kr膮g dzia艂a艅 nauczycielki-kandydatki-radnej-prezeski-liderki-studentki-przysz艂ej-katechetki-...
W Berlinie obchodz膮 hucznie, ludno i 艣wietli艣cie 25 rocznic臋 obalenia muru, kt贸ry dzieli艂 miasto i 艣wiat. Przy kolejnych artyku艂ach i udost臋pnieniach wpisuj臋 s艂owa (komentarze), kt贸re m贸wi膮 o naszej smutnej prawdzie Polski, Ko艣cio艂a, parafii, powiatu, diecezji 2014, 艣wi臋tuj膮cych t臋 sam膮 pami臋tn膮 25 Rocznic臋 Wolno艣ci dla po艂owy Europy i Polski najpierw:
- gdyby m贸j ko艣ci贸艂 parafialno-dekanalno-diecezjalny tak patrzy艂 i rozumia艂 swoj膮 misj臋 jak papie偶e, nie byliby艣my na aucie, a w gminie nie by艂oby takich podzia艂贸w. Przyk艂ad? 艢wi臋towanie 11 Listopada. Nauczycielka-kandystaka-patriotka-katechetka-przysz艂o艣cirobi swoje 艣wi臋towanie. Ma kolejn膮 okazj臋 pom膮ci膰 ludziom w g艂owach. Wsp贸艂praca z innymi? W tym ze swoj膮 dyrektork膮 szko艂y? Nigdy w 偶yciu. Nauczycielka ma swoj膮 Ojczyzne, gmin臋, parafi臋 i ci膮gnie w swoj膮 stron臋. Schizma pob艂ogos艂awiona! Tu jest chyba clou podzia艂贸w. Partie si臋 rozpadn膮, zmieni膮. Szkod臋 wyrz膮dzon膮 przez m贸j/nasz Ko艣ci贸艂 du偶o trudniej b臋dzie naprawi膰! Jednopartyjne duszpasterstwo zabija, nie tylko nas. Trzeba im ci膮gle przypomina膰, 偶e my i papie偶e te偶 jeste艣my Ko艣cio艂em! 
- gdyby moich duszpasterzy sta膰 by艂o tylko na taki obiektywizm, jak pani膮 kanclerz Merkel, o anielskim imieniu, nasze gminne 偶ycie by艂oby lepsze!

6) Czasem wymiana zda艅 pod jakim艣 postem prowadzi mnie do uog贸lnienia problemu i wyj艣cia z nim na szersze wody. Daj臋 wtedy oddzielnego posta, rozbi臋 notak臋 na Fb, albo wersowan膮 notatk臋 na post post scriptum, lub rozrasta si臋 sprawa w d艂uga艣nego tasiemca na blogu „Osobny 艣wiat”. Tak to dzia艂a. Tym razem (wczoraj) te偶 tak by艂o. Pewien w膮tek, tzw. „dw贸ch szk贸艂 ko艣cielnych”, wyp膮czkowa艂 w kr贸tki wa偶ki post:
„Du偶a cz臋艣膰 mojego, naszego polskiego Ko艣cio艂a jest bezradna intelektualnie wobec wsp贸艂czesno艣ci. Nie ma ich co 偶a艂owa膰, to ich zaniedbania i zaniechania. Trzeba 偶a艂owa膰 nas i Polski. Skutek rozlewa si臋 na wszystkich.” Po nim kr贸tka wymiana z reprezentantem ko艣cio艂a tropi膮co-prze艣laduj膮cy, w 艂agodniejszej wersji „pot臋piaj膮cy” „ktp1”:
- ktp1 - mo偶e Twojego J贸zefie tak, ale nie polskiego Ko艣cio艂a. Polski Ko艣ci贸艂 radzi sobie na szcz臋艣cie ca艂kiem dobrze z wyzwaniami wsp贸艂czesno艣ci. Nazywa problem po imieniu i pokazuje w艂a艣ciwe rozwi膮zania
- ja - w czyim imieniu m贸wisz? Ja, w swoim, z do艣wiadczenia w艂asnej drogi-prawdy-偶ycia, z 33-letnim katechizowaniem w tym偶e Ko艣ciele, ad maiorem Dei gloriam!
- ktp1 - a ja m贸wi臋 w imieniu Ko艣cio艂a z jego 1000 letni膮 tradycj膮 w Polsce 
- ja - czy to samochwalstwo, uzurpacja, zatracenie miary? Bo ja mog臋 powiedzie膰 jedynie, 偶e znam chyba tylko par臋 os贸b podobnie my艣l膮cych (wi臋cej domniemywam) np. redaktora Wi臋zi!
- ju偶 czyta艂em te be艂koty z Tygodnika Powszechnego. Wol臋 g艂os ko艣cio艂a, a nie jakiego艣 pismaka. 
- ja - nawet Fronda zrobi艂a z Niego Rzyczana, na szcz臋艣cie ju偶 by艂ego kieleckiego ordynariusza :-)
"Wol臋 g艂os Ko艣cio艂a" i tak w k贸艂ko. Nazywasz g艂osem Ko艣cio艂a g艂os ka偶dego, byle mia艂 sutann臋 i my艣la艂 jak Ty. Pobo偶ny my艣liciel wierz膮cy, albo katecheta, ju偶 nie jest dla Ciebie Ko艣cio艂em, ale "be艂kotem". To w艂a艣nie nazywam bezradno艣ci膮 intelektualn膮... Ty m贸wisz, 偶e polski Ko艣ci贸艂 ma tak, jak Ty. Tak macie, to fakt. Dzi臋kuj臋, s膮 te偶 inni tzw. 艣wieccy, ale i ksi臋偶a i biskupi, my艣l膮cy jak ja i red Nosowski i inni. To jest w艂a艣nie manipulacja, smutne. OJ ZAWISTNICY, ZAWISTNICY „Moj偶eszu, panie m贸j, zabro艅 im prorokowa膰!”, „Nauczycielu, widzieli艣my kogo艣, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imi臋 wyrzuca艂 z艂e duchy, i zabraniali艣my mu, bo nie chodzi艂 z nami”!
- „Emigrantka” - a mi si臋 dzi艣 spodoba艂o to... patrze膰 na wszystko jak Jezus... a niekoniecznie jak prawo i zasady i procedury... i my艣le膰 
- ja - pi臋kny przyk艂ad. "Tu jest logika", w tym jest my艣lenie, odwo艂anie do obserwacji 艣wiata (natury, nauki... kultury), inteligencja... R贸b i Ty i my podobnie - to takie oczywiste. Wi臋kszo艣膰 wierz膮cych rodak贸w nie chce pos艂ugiwa膰 si臋 my艣leniem w dziedzinie wiary, a nawet boi si臋 my艣lenia, nie ma do niego (siebie, cz艂owieka na obraz i podobie艅stwo Bo偶e!!!) zaufania. Przytocz臋 swoj膮 ostatni膮 wersowan膮 notatk臋 : "FORMA I ISTOTA" (jw)
- TIR-owiec - Panie „ktp1”, wed艂ug Pana polski ko艣ci贸艂 sobie radzi? Pan sobie kpi, jest Pan cyniczny, czy po prostu zacietrzewiony i 艣lepy? Chyba jednak 艣lepy, skoro Pana postawa w niczym nie przypomina tej chrze艣cija艅skiej - zieje Pan jadem, nienawi艣ci膮 i pogard膮 wobec wszystkich, kt贸rzy maja odmienne zdanie.
- „ktp1” - widz臋, 偶e jak brakuje argument贸w to dla niekt贸rych najlepsze s膮 inwektywy.
- ja – wtedy w艂a艣nie powiedzia艂em, 偶e "nie, nie s膮 najlepsze. Te偶 mnie dzisiaj spotka艂o ostre spi臋cie z bardem Solidarno艣ci (jw). Ale – powt贸rz臋 - to jest w艂a艣nie miejsce i czas i okazja na zwyci臋stwo w nas wiary i rozumu, nieprawda! Tak wierz臋, tak my艣l臋 i dziel臋 si臋 my艣leniem. M贸j post nie mia艂 nic z intencjonalno艣ci antypartyjnej. By艂 zapisem czysto fenomenologicznym wra偶e艅 zmys艂owych i pami臋ci膮 wzrokow膮 m贸zgu. To dopiero na nich mo偶na nadbudowa膰 wszystko, dobre i z艂e, zale偶y od intencji. Je艣li jednak nie b臋dziemy mieli wra偶liwo艣ci i zdolno艣ci zapisywania tego, co widzimy, s艂yszymy, czujemy... to wszystkie nast臋pne etapy pracy umys艂owej dadz膮 taki sobie, wydumany, wynik. Dane zmys艂owe first, potem rozumowanie, wnioskowanie, ocenianie... To, co da艂em, mo偶e by膰 krytykowane, oprotestowywane, ale nie mo偶na zarzuca膰 mi z艂ej woli! Basta, z tym rodzajem terroru. W 艣wiecie i w Ko艣ciele. Przecie偶 przy tej samej okazji g艂os zabiera ksi膮dz, ale wybiera tylko to, co mu pasuje do koncepcji, reakcji. Nie widzi tekstu, wyznania mojej wiary, cytowanej notatki "FORMA I ISTOTA" i masy/mn贸stwa innych, np
- „ktp1” - to Ty J贸zefie jako katecheta m膮cisz w g艂owach. Gazeta Wyborcza i NATEMAT z Lisem, Palikotem i 艢rod膮 w tle to s膮 Twoje autorytety.
Gdyby艣 J贸zefie nie g艂osi艂 tych neoliberalnych pogl膮d贸w, tego przyzwolenia na destrukcyjne nowo艣ci, to bym nawet Ci臋 rozumia艂. A tak, nie rozumiem.
Dlatego napisa艂em J贸zefie, 偶e bliski jestem rozumienia sytuacji, kt贸r膮 przedstawiacie z 偶on膮. Jednak do pe艂ni zrozumienia przeszkadzaj膮 mi z kolei pogl膮dy jakie g艂osicie. Gdyby艣 J贸zefie nie atakowa艂 tak Ko艣cio艂a, to pewnie bym Ci臋 rozumia艂 .
- ja - co znaczy, wed艂ug Ciebie, 偶e atakuj臋 Ko艣ci贸艂? Je艣li pisze o 艣wi艅stwach ze strony m臋偶czyzn w sutannach, to nie znaczy - wed艂ug mnie - 偶e atakuj臋 Ko艣ci贸艂. Odwrotnie, ja broni臋 Ko艣ci贸艂, kt贸rego drog膮 jest cz艂owiek wierz膮cy. A 偶e w艣r贸d ksi臋偶y s膮 czarne owce to wiemy. Trzeba mie膰 odwag臋, to fakt. P艂acimy srog膮 cen臋, jako rodzina, nawet nasze dzieci! Czy chcia艂by艣 to usprawiedliwia膰? Powiedz to m艂odym, wyjd藕 na ulice z takim przekazem, to nie b臋dzie Dobra Nowina! To b臋dzie krycie swoich. Inne czasy. Wolno艣ci my艣lenia, s艂owa, wiary i rozumu! Przeciw stereotypom.
- „ktp1” - J贸zefie, tutaj mogliby艣my toczy膰 d艂ug膮 dyskusj臋 nad metodami troski o ko艣ci贸艂. Zobacz gdzie jest teraz Lema艅ski, kt贸rego tak broni艂e艣 za otwarto艣膰, m膮dro艣膰 i wizjonerstwo?
- ja – s艂贸w, kt贸re mi przypisujesz, o ks. Lema艅skim, u mnie nie znajdziesz! Cho mi go 偶al, szczerze. To, po pierwsze.
Po drugie – najwa偶niejsze – jak ja mam atakowa膰, w sensie „szkodzi膰', zwalcza膰 – Ko艣ci贸艂, skoro w nim pracowa艂em 33 lata, a zw艂aszcza, skoro zale偶y mi tak, jak na w艂asnym zbawieniu, na zakochaniu moich dzieci w Ko艣ciele, na przekazaniu im wiary i rozumu w pe艂ni, na ile tylko potrafi臋 to zrobi膰 jako ojciec. O CZYM TY M脫WISZ? O CZYM MY艢L膭 PODOBNI DO CIEBIE MI艁O艢NICY KO艢CIO艁A JAKO STRUKTUR W艁ADZY! Nie, takiego Ko艣cio艂a nie by艂bym ani w stanie, ani w sercu i rozumie, nikomu przekazywa膰, nakazywa膰, wciska膰. NIE! Mog臋 i chc臋 jedynie ukazywa膰 i przekaza膰 w sztafecie pokole艅 Ko艣ci贸艂, wsp贸lnot臋 wiary. Ko艣ci贸艂, jako ci膮g艂o艣膰 drogi-prawdy-偶ycia cz艂owieka na ziemi, w tym rodzic贸w, ojc贸w, matek. Drogi 艣wi臋tej i ROZUMNEJ. Kt贸ra nie ma k艂opot贸w w otwartym dialogu z rozumem, z kultur膮, ze 艣wiatem wsp贸艂czesnym. Kt贸ry jest Gaudium et spes, rado艣ci膮 i nadziej膮. Kt贸ry jest Lumen gentium, 艣wiat艂em narod贸w. W kt贸rym s膮 grzeszni zwykli ludzie i b艂膮dz膮cy, grzeszni ksi臋偶a i biskupi, papie偶e r贸wnie偶. Ale ca艂o艣膰 jest sp贸jna - „Spodoba艂o si臋 Bogu w swej dobroci i m膮dro艣ci objawi膰 siebie samego i ujawni膰 nam tajemnic臋 woli swojej, dzi臋ki kt贸rej przez Chrystusa, S艂owo Wcielone, ludzie maj膮 dost臋p do Ojca w Duchu 艢wi臋tym i staj膮 si臋 uczestnikami boskiej natury. Przez to zatem objawienie B贸g niewidzialny w nadmiarze swej mi艂o艣ci zwraca si臋 do ludzi jak do przyjaci贸艂 i obcuje z nimi, aby ich zaprosi膰 do wsp贸lnoty z sob膮 i przyj膮膰 ich do niej. Ten plan objawienia urzeczywistnia si臋 przez czyny i s艂owa wewn臋trznie z sob膮 powi膮zane, tak 偶e czyny dokonane przez Boga w historii zbawienia ilustruj膮 i umacniaj膮 nauk臋 oraz sprawy s艂owami wyra偶one; s艂owa za艣 obwieszczaj膮 czyny i ods艂aniaj膮 tajemnic臋 w nich zawart膮. Najg艂臋bsza za艣 prawda o Bogu i zbawieniu cz艂owieka ja艣nieje nam przez to objawienie w osobie Chrystusa, kt贸ry jest zarazem po艣rednikiem i pe艂ni膮 ca艂ego objawienia.” JAKIE TO PROSTE! To chc臋 g艂osi膰 i przekazywa膰. Tylko tyle? Tak. Rozpisa膰 na szczeg贸艂y i pokaza膰 w艂asn膮 drog膮-prawd膮-偶yciem. Moja/nasz religia nie jest dla mnie abr膮kadabr膮 i kaznodziejstwem. 呕yciem-prawd膮-drog膮 konkretn膮, po艣wiadczan膮 ka偶dego dnia, eksperymentaln膮 i do艣wiadczaln膮, 偶e ach!
- a Ty „ktp1” zwracasz si臋 do mojej 偶ony/rodziny s艂owami w tym kontek艣cie zupe艂nie absurdalnymi (z innej religijnej przestrzeni, czasu, planety) - „Zadam teraz Pani trudne pytanie. Jak widzi Pani pos艂ugiwanie si臋 przez m臋偶a Gazet膮 Wyborcz膮 przeciwko ko艣cio艂owi? … pos艂ugiwanie si臋 przez J贸zefa mediami bezspornie wrogimi ko艣cio艂owi"
- ja - prawda ods艂ania si臋 przed tymi, kt贸rzy jej szukaj膮. Uprzedz臋 Twoje pytanie, dlaczego nie spotkamy si臋 i nie opowiemy tego wszystkiego naszemu arcybiskupowi. Ot贸偶, opisa艂em i wys艂a艂em do kurii. A przez ksi臋dza proboszcza pr贸bujemy si臋 um贸wi膰 z arcybiskupem Hoserem (z艂o偶yli艣my list z tak膮 pro艣b膮 w parafii, urz臋dow膮 drog膮, z po艣wiadczeniem).
- „ktp1” - Pani Gra偶yno, jednak zasmuci艂a mnie Pani swoim komentarzem. Bo chocia偶 rzeczywi艣cie nie znam pani pogl膮d贸w jako ca艂o艣ci, to jednak w sprawach mnie interesuj膮cych wyra藕nie si臋 pani wypowiada艂a w tematach swojego m臋偶a. Ja kiedy艣 nawet pisa艂em, ze to dobrze, 偶e rodzina trzyma si臋 razem. Wi臋c nieuczciwy jest Pani komentarz. I oczywi艣cie nie odnios艂a si臋 Pani do mojego pytania stosuj膮c wymijaj膮ca retoryk臋. A faktem jest pos艂ugiwanie si臋 przez J贸zefa mediami bezspornie wrogimi ko艣cio艂owi przeciw niemu.
- ja - "pos艂ugiwanie si臋 przez J贸zefa mediami bezspornie wrogimi ko艣cio艂owi" to tylko Twoje s艂owa. Go艂os艂owie! Gdzie fakty??!!
A btw. o czym ma my艣le膰, si臋 zastanawia膰 czytelnik strony "Wiara i rozum"? Da艂em pierwszy link na otwarty list zakonnika 艣w. Dominika za "Tobie dam klucze kr贸lestwa niebieskiego"? W trosce o m贸j/nasz ko艣ci贸艂! C贸偶 w tym niew艂a艣ciwego? A drugi link da艂em te偶 na stron臋 katecheci.pl, autor tekstu konsultowa艂 tak偶e ze mn膮 sw贸j ogl膮d katechet贸w, z pomoc膮 mojej strony Katecheza Online. „Ktp1” - 藕le si臋 bawisz w inter-osobowym-艣wiecie. M膮cisz w g艂owach. Ludzie my艣l膮cy, ludzie dobrej woli nie dadz膮 si臋 Twoim, sorry, prymitywnym zagrywkom!

skazany na niebo

ju偶 nie pogadam
tutaj sobie chyba
mam niemych
albo martwych
s艂uchaczy
ale mo偶e w niebie
s膮

    (niedziela, 9 listopada 2014, g. 20.27)

albo:

wiara

jest nadziej膮 i mi艂o艣ci膮
trzy w jednym
wiem
co艣 czuj臋
wierz膮c
rozumiem

rozum jest bardziej statyczny
wiara dynamiczna
zna To
w co wierzy
czeka
jest wiecznym oczekiwaniem
spe艂nienia
wyrywa si臋 ku nadziei
na co艣 Kogo艣

   (pi膮tek, 7 listopada 2014, g. 9.04)
***

Jezus i B贸g m贸j 


potrzebuj臋 Ciebie
chc臋 z Tob膮 rozmawia膰
powiedzie膰 co boli i by膰
nie wiem jak to dzia艂a
to znaczy wiem pomaga
zawsze
to Ty tak dzia艂asz
nie daj膮c za艣wiadcze艅
nie stawiaj膮c stempli
bo co innego i kto
skoro od tysi臋cy lat
przenikasz i znasz
mnie nas
a my Ciebie
na skrzyd艂ach wiary i rozumu
kontemplujemy prawd臋

     (czwartek, 6 listopada 2014, g. 10.53)

Nie, o tym nie m贸wi膮, ani "ktp1", ani ksi膮dz "B" ani s艂owa. Nie pasuj膮 im wyznania wiary. Na to maj膮 monopol oni, na ambonie? Zawistnicy.

wbrew niezrozumieniu

jestem szcz臋艣liwym cz艂owiekiem
bo moje oczy widzia艂y
wydarzenia losy i histori臋
(po katolicku Zbawienie)
to co si臋 dzia艂o w moim czasie
i wszystko rozumia艂em w miar臋
drogi-prawdy-偶ycia swojego
- mow臋 fakt贸w - wiar膮 i rozumem
z Panem Bogiem za pan brat
w osobie Jezusa Chrystusa z Nazaretu

cz艂owieku poznaj samego siebie
jak si臋 ojciec JP II 艣wi臋ty czuje - sob膮
odpowiedzia艂 na pok艂adzie samolotu
otw贸rz oczy uszy serce wiar臋 i rozum
non abbiate paura
jeste艣 i b臋dziesz je艣li chcesz
drog膮 Ko艣cio艂a
nawet je艣li ksi臋偶a i biskupi nie rozumiej膮
niech ci si臋 tak stanie

     (wtorek, 4 listopada 2014, g. 9.32)
***

apologetyka


jest bo by艂
by艂o b臋dzie
mowa fakt贸w tak m贸wi
bezp艂ciowa jak wieczno艣膰
wiary i rozumu
w drodze-prawdzie-偶yciu
osobowym os贸b
mnie ciebie
ale instytucje
nie uznaj膮 prorok贸w
prorockiego w nas
istnienia
a zw艂aszcza
kap艂an贸w wiednych
艣wiadomych prawd
Boga w nas
nas w Bogu

      (poniedzia艂ek, 3 listopada 2014, g. 9.14)
***

kontemplacja


偶ycie jest kr贸tkie
albo d艂ugie
zale偶y komu
z kt贸rej strony

mo偶na kontemplowa膰 prawd臋
kt贸ra si臋 daje ka偶demu
w drodze-prawdzie-偶yciu
w sztuce dzi臋kczynienia
wiara i rozum tam si臋gaj膮 Boga
B贸g nas dotyka i mieszka
sam powiedzia艂
Bibli膮 i Jezusem z Nazaretu
kontemplujmy cieszmy si臋
rado艣ci膮 pe艂n膮
b臋d膮c sob膮
  
        (poniedzia艂ek, 3 listopada 2014, g. 9.06)

Je艣li nie potrafi膮 si臋 otworzy膰, przem贸wi膰, 偶y膰 w dialogu prawdziwym z nami – to ich czas ju偶 min膮艂. Nie chcemy takiego Ko艣cio艂a. Nie chc膮 nasze dzieci i uczniowie. Tylko personalizm. Tylko osoba. W wolno艣ci. Cz艂owiek jest drog膮 Ko艣cio艂a.

7) Polska 偶yje „podr贸偶膮 trzech polityk贸w”. My podobne sprawy prze偶ywamy na w艂asnym ciele: os贸b, rodziny, szko艂y, parafii, gminy, masakrowanej pami臋ci i to偶samo艣ci nas i naszej najnowszej 33 letniej historii.
"Jutro b臋dzie za p贸藕no...". Kpina z Dobrej Nowiny - aby byli jedno! Najsmutniejsze w tych machlojkach polityk贸w i ich partii jest to, 呕E MAJ膭 B艁OGOS艁AWIE艃STWO KO艢CIO艁A. Tzw. Ko艣cio艂a, tzn. os贸b funkcyjnych, bo WSZYSCY JESTE艢MY KO艢CIO艁EM. Jako Ko艣ci贸艂 m贸wimy i modlimy si臋 - NIE, NIE, NIE! Bo偶e wybacz im, bo nie wiedz膮 co czyni膮!!!

Chyba najostrzejszym moim wpisem ostatnich czas贸w (mo偶e w og贸le?) by艂 ten - „Niestety „ktp1” to, co robisz tutaj, czyli, co piszesz, nazywa si臋 wciskaniem dziecka w brzuch, po prostu manipulacj膮. Przykre, smutne. Taki dajesz obraz Ko艣cio艂a? Gdyby艣 m贸g艂 poda艂by艣, gdzie i kiedy napisa艂em, 偶e "Lema艅skiego, broni艂em za otwarto艣膰, m膮dro艣膰 i wizjonerstwo?". Nie chcesz przyj膮膰 do wiadomo艣ci innych fakt贸w, ni偶 to, co jest przed Twoimi oczami. Opr贸cz Twojego wspania艂ego, bez cienia i wad, obrazu polskiego Ko艣cio艂a jest jeszcze diecezja warszawsko-praska. A w niej z kolei nasza gmina, powiat. K.艁apka i K.O艂dak sa kandydatami do samorz膮d贸w r贸偶nego szczebla, popieranymi przez PiS i PSL, a te s膮 popierane przez miejscowych funkcyjnych ksi臋偶y, reszta, tzn. og贸艂 milczy!!! Nawet po tak emocjonalnym moim komentarzu/po艣cie, cytuj臋 dos艂ownie - "Kiedy patrz臋 na te dwa zdj臋cia teraz akurat obok siebie na stronie bloga "Osobny 艣wiat" to chcia艂bym z艂apa膰 za klapy przynajmniej dw贸ch ksi臋偶y: proboszcza Mieczys艂awa i by艂ego kanclerza ks. Wojciecha Lipk臋 i tak d艂ugo nimi potrz膮sa膰, 偶eby wydusili z siebie czarn膮 smolist膮 tajemnic臋, DLACZEGO! Mo偶e jeszcze ks. dyrektora Caritas Marczaka... Dlaczego ksi臋偶e Mieczys艂awie, Wojciechu, kurio nieprze艣wietna, wprost przeciwnie! wzdrygam si臋 przed Wami. Karmi膮c si臋 i umacniaj膮c zdj臋ciami z ksi臋dzem biskupem Kazimierzem Romaniukiem i Lechem Wa艂臋s膮. Patrzcie razem ze mn膮, z nami i pytajcie: CO SI臉 STA艁O Z KO艢CIO艁臉M DIECEZJI WARSZAWSKO-PRASKIEJ?... chcecie innych egzorcyzmowa膰?!" Milczenie mojej diecezji (ksi臋偶y w niej) po takim wpisie rozumiem, jako milcz膮ce potwierdzenie tragicznie smutnej rzeczywisto艣ci, w jakiej 偶yj膮 setki tysi臋cy(?) wierz膮cych Polak贸w.”

Czemu, a偶 tak? Takich rzeczy nie pisze si臋 lekk膮 r臋k膮. T臋 r臋k臋 musia艂 kto艣 poprowadzi膰. Osoba. Osoba we mnie, kt贸ra zobaczy艂a dwa zdj臋cia, na jeden raz. Nagle. Zabola艂o, 偶e... (nie napisz臋 zawy艂em, bo diab艂a we mnie zobacz膮, taka diecezja, taki Ko艣ci贸艂 dominuj膮cy w Polsce). Zabola艂o tak, 偶e zabija. Nie tylko mnie, nas. Zabija, masakruje, dezintegruje histori臋, pami臋膰 i to偶samo艣膰! Tego kawa艂ka Polski.
Bo sp贸jrzcie na te dwa zdj臋cia, po艂膮czone czasem i miejscem. I histori膮. I sakramentami. To one m贸wi膮 i krzycz膮. Wykrzykuj膮, wy艣piewuj膮 pe艂nym g艂osem HYMN DZI臉KCZYNIENIA. Za Wolno艣膰, za Ko艣ci贸艂, za wiar臋 i rozum, za Polsk臋, za B.Prusa, za Katy艅, za Matk臋 Bo偶膮 (1910r.) w naszym 偶yciu, za Solidarno艣膰 (3 Maja 1981), za ma艂偶e艅stwo, za rodzin臋 na przestrzeni grubo ponad stu lat (+/- 150?!). Za ci膮g艂o艣膰, za jedno艣膰 w wychowaniu patriotyczno-religijnym. Po drugiej stronie zdj臋膰, w podszewce, w fundamentach biskupstwa iko艣cio艂膮 na naszych terenach, ks. bp Kazimierza Romaniuka i ks. dziekana Mariana i ks. proboszcza Antoniego - jest kardyna艂 Hlond, kardyna艂 Wyszy艅ski, prymas Glemp, proboszcz Schabowski. Nie, ja nie mog臋 ogl膮da膰 i opisywa膰 TEJ HISTORII w osobach i faktach bez wielkich emocji. Nad dobrem podarowanym nam z nieba. I nad z艂em wyrz膮dzonym nam w obecnym sk艂adzie osobowym mojej parafii i kurii.

Point臋 ju偶 chyba napisa艂em wcze艣niej. Mo偶e ni膮 by膰 post:
"Du偶a cz臋艣膰 mojego, naszego polskiego Ko艣cio艂a jest bezradna intelektualnie wobec wsp贸艂czesno艣ci. Nie ma ich co 偶a艂owa膰, to ich zaniedbania i zaniechania. Trzeba 偶a艂owa膰 nas i Polski. Skutek rozlewa si臋 na wszystkich.”
Ten kszta艂t Ko艣cio艂a nazywam czasem cyber ko艣cio艂em. Cyber, w odr贸偶nieniu od osobowej wsp贸lnoty, wsp贸lnoty os贸b. Cyber, jest odcz艂owieczonym, zautomatyzowanym 艣wiatem. Nie kontakt-relacje osobowe na wszystkich mo偶liwych polach 偶ycia tzw. wsp贸lnoty lokalnej jest w nim najwa偶niejszy, ale porz膮dek nabo偶e艅stw, wystawianie Naj艣wi臋tszego Sakramentu... jak ko艣cielno-religijne roboty. Nie pojmuj膮, 偶e sami s膮 osobami wolnymi, podmiotami, z pe艂ni膮 praw obywatelskich i 偶e my, to te偶 Ko艣ci贸艂. 呕e 'cz艂owiek jest drog膮 Ko艣cio艂a' to nie widzi-mi-si臋 i slogan, ale rzeczywisto艣膰 艣wiata i nas.

PS.1
Wszystko, co wygl膮da jak wierszyki, nazywam notatkami wersowanymi. Wszystkie s膮 na post post scriptum.

PS.2
Zdj臋cie z tej strony, Krystyny-kandydatki...


sobota, 8 listopada 2014

艢wiat wed艂ug zak艂amanych (zak艂amany 艣wiat?)



„Wszystko mi wzi臋li艣cie, m贸wi膮c: "Nie s艂yszy, 
nie wie - nie widzi - nie zna..."Wam ja z g贸ry
samego siebie ruin m贸wi臋 tylko, 
偶e z g艂臋bi serca b艂ogos艂awi膰 chcia艂bym, 
chcia艂bym... to tyle mog臋... reszt臋 nie ja, 
bo ja tam ko艅cz臋 si臋, gdzie mo偶no艣膰 moja.
(PIERWSZY LIST..., Cyprian Norwid 
New-York, United States of America
10 kwietnia 1853)

Jak ich rozpozna膰? Unikaj膮 jawno艣ci. Jawno艣膰 i zak艂amanie wykluczaj膮 si臋. Jak 艣wiat艂o i ciemno艣膰. Jak wiara i niewiara. Jak rozum i nierozumno艣膰.
Dzia艂aj膮 za plecami innych. Boj膮 si臋 otwartego dialogu, publicznego, w salach, 艣wietlicach, tak偶e w Internecie. Unikaj膮 nawet „dziedzi艅ca pogan” - inicjatywy Watykanu (Benedykt XVI). S膮 tylko dla swoich, blokuj膮 pozosta艂ych, bezwstydnie, bezczelnie. Licz膮 na g艂osy i poklask od oszukanych, zmanipulowanych wyborc贸w, wiernych parafian, prostych ludzi.

Dlaczego pisz臋 tak ostro? Przeciwko komu艣? Nie, przeciwko z艂u. Z艂o dobrem zwyci臋偶aj, tak偶e s艂owem wypowiedzianym, opublikowanym. Dla wszystkich dost臋pnym, otwartym na m膮dr膮 krytyk臋. Bo milczenie, chowanie g艂owy w piasek, kunktatorstwo (chc臋 mie膰 spok贸j, on/ona jest/ma siln膮 pozycj臋, a je艣li wygra? b臋dzie si臋 m艣ci膰) niszczy 艣wiat prawdy, dobra, nadziei. Ten zak艂amany cyniczny kto艣 mo偶e zosta膰 w贸jtem, radnym powiatowym, nawet kiedy艣 katechet膮. B臋dzie budowa艂 wi臋ksze struktury fa艂szu, zak艂amania, zniszczenia... Widzimy jak ten mechanizm zadzia艂a艂 w naszej gminie Strach贸wka, w powiecie... i idzie dalej. Si臋ga ju偶 Urz臋du Marsza艂kowskiego, diecezji, w艂adz g艂贸wnej partii opozycyjnej. Bardziej ideologia i cynizm, ni偶 polityka (w tym samorz膮dowa), teologia itd. Oplataj膮 nas macki zak艂amania, nie艣wiadomo艣ci, nie艣wiadomej obywatelsko艣ci/podmiotowo艣ci w pa艅stwie i Ko艣ciele?

Opowiedzia艂em ju偶 o mojej wolnej Polsce i Ko艣ciele ostatniego 30-lecia, o dezintegracji... apelowa艂em do medi贸w o zainteresowanie si臋 naszym przyk艂adem, tym, co tu si臋 dzieje i co? G艂ucha cisza. Za daleko wybiegamy. Wszyscy s膮 zaj臋ci gr膮 na mniejszych podw贸rkach. Dla rozgor膮czkowanych kandydat贸w do w艂adzy jest "tylko" czas wybor贸w samorz膮dowych, przycz贸艂k贸w do walki o w艂adz臋 w ca艂ym kraju.

Wi臋c przepatrzmy wyra藕ne etapy, jak to dobro i z艂o si臋 dzia艂o, dzieje w naszej gminie, parafii, powiecie, diecezji...:

Dwie rzeczywisto艣ci?!

1) 3 Maja 1981, po sumie, we wsi i gminie Strach贸wka, w sali przy OSP, powstaje Solidarno艣膰, p贸藕niej kolejno we wszystkich wsiach (18 k贸艂 wiejskich, w trzy tygodnie! 24 maja powstaje Zarz膮d Gminny). 13 maja odby艂o si臋 pami臋tne zebranie we wsi Rozalin, pami臋tne straszn膮 wiadomo艣ci膮 o zamachu na papie偶a Polaka. Czyn i modlitwa. Modlitwa i czyn. Postanowienie - „Nie, nasz b贸l by艂by niezmierny [gdyby umar艂], ale nie poddamy si臋. Z tym wi臋ksz膮 determinacja b臋dziemy walczy膰 o pok贸j Bo偶y na 艣wiecie. Niech spr贸buj膮 nas zd艂awi膰! Mo偶e trzeba a偶 takich ofiar, by zniszczy膰 to cholerne z艂o i da膰 艣wiatu nadziej臋... Na zako艅czenie zebrania od艣piewali艣my Rot臋, zm贸wili艣my "Zdrowa艣k臋 ..." w intencji Ojca 艢wi臋tego”.
„OSOBA I CZYN”. „MI艁O艢膯 I ODPOWIEDZIALNO艢膯”. Na zebraniu obecnych - 42 osoby.

2) 13 grudnia (w przerwie/delegacji z og贸lnopolskiego strajku rolnik贸w w Siedlcach, jestem na Jasnej G贸rze, na zako艅czeniu strajku student贸w). Stan wojenny. M贸j 13 grudnia te偶 jest opisany. Potrzeba podtrzymania ducha by艂a silna! We mnie, w innych. Spotkania modlitewne (pierwsze kol臋dowe, tu偶 po 艣wi臋tach BN) w ko艣ciele w Legionowie, od wrze艣nia jestem katechet膮, w pewnym okresie we wszystkich trzech legionowskich parafiach. Og贸lnopolskie Noce Czuwania pn. „Podzi臋kowanie za wakacje”, przygotowania do bierzmowania, grupa studencka, organizacja rekolekcji dla m艂odzie偶y, student贸w i m艂odych-pracuj膮cych, zimowiska w g贸rach, w lato biwak nad Jeziorakiem, z inicjatywy wok贸艂 o. Andrzeja Madeja, OMI. Wyjazdy do Kodnia na spotkania ekumeniczne, do Jarocina na ewangelizacj臋 podczas Festiwalu Rockowego (inicjatywy Andrzeja Madeja). Wywiad do „Odpowiedzialno艣膰 i czyn” (nr.1, ss.101-110) pt. „Powiedz mi swoje imi臋 – rozmowa z katechet膮 z Legionowa”. List do Papie偶a.

3) I Kadencja – Inwentaryzacja mienia komunalnego w ca艂ej Polsce(!), Spotkania Trzech Kr贸li, Gminne Spotkania O艣wiatowe, grupa m艂odych ma艂偶e艅stw... Referenta ds. podatk贸w Kazimierza 艁apk臋 zrobili艣my sekretarzem gminy. Wykorzysta艂, 偶eby zrobi膰 przewr贸t pa艂acowo-moralno-ustrojowy. 艁ama艂 ka偶de prawo i zasady, kt贸re by艂y dla niego niewygodne. Z艂ama艂 m.in. przedwyborcze uroczyste 艣lubowanie o wsp贸艂pracy po wyborach. Koniec. Spotka艅 ma艂偶e艅skich te偶, byli/stali si臋 grup膮 rodzinn膮 w贸jta, nie wypada艂o im. Ani razu nie zaprosi艂, nie wyci膮gn膮艂 r臋ki. Odwr贸ci艂 histori臋, opini臋, prawd臋 zast膮pi艂 (wrog膮) propagand膮. Sta艂em si臋 w gminnej opinii szeptanej „siewc膮 nienawi艣ci”.

4) Cudem i wielk膮 akcj膮/prac膮 obronili艣my szko艂臋. Na d艂ugie lata sta艂a si臋 jedynym w gminie przycz贸艂kiem pami臋ci, to偶samo艣ci i demokracji. Po wielkich akcjach, uciekaj膮c si臋 o pomoc do wszystkich - kogo si臋 tylko da艂o – prosz膮c tak偶e Papie偶a Jana Paw艂a II o b艂ogos艂awie艅stwo, 偶ona wywalczy艂a prawo startowania w konkursie na dyrektork臋, po latach szko艂a mog艂a obra膰 imi臋 Rzeczpospolitej Norwidowskiej. Przeciwko by艂a tak偶e nauczycielka, obecna kandydatka na w贸jta, Krystyna (PSL).

Do dzia艂a艅 by艂ego w贸jta do艂膮czy艂a si臋 teraz dzia艂alno艣膰 Krystyny. Tak, na oko, od 2002. Postawi艂a sobie wtedy cel, o kt贸re walczy do dzisiaj – w艂adz臋. Zacz臋艂a na艣ladowa膰 nas i szko艂臋, szko艂臋 i nas, we wszystkim. Stworzy艂a Stowarzyszenie Przyjaci贸艂 Strach贸wki o takich samych celach, konkuruj膮ce na polu o艣wiaty, kultury, wybranych fragment贸w pami臋ci i to偶samo艣ci. Nauczycielka rozpocz臋艂a bezpardonow膮 konkurencj臋, konkurowanie z dyrektork膮 w艂asnej (naszej gminnej) szko艂y. Korzystaj膮c z pozycji jak膮 zajmuje, wobec uczni贸w, zw艂aszcza ich rodzic贸w oraz rodziny po艂膮czonej od zawsze z OSP, so艂tysowania. Ch臋tnie stworzy艂aby drug膮 grup臋 liturgiczn膮, drug膮 schol臋 – wspomnienia po pami臋tnych czasach mszy szkolnych w niedziel臋 – podj臋艂a nawet po kryjomu studia teologiczne, by zosta膰 kiedy艣 katechetk膮. Podobna we wszystkim? Na艣ladowcza. Kieruj膮c si臋 wyrachowaniem podj臋艂a pr贸b臋 tworzenia drugich kolonii Caritas. Mia艂a wzory, by艂a ze mn膮 dwa razy na turnusach kolonii organizowanych przez nas, w Ustce i Kosarzyskach. Mieli艣my od pierwszego turnusu w Krasnobrodzie w艂asny styl, oparty o prac臋/rozw贸j fizyczny, intelektualnuy i duchowy. Zachowa艂o si臋 wiele opis贸w. Jest te偶 fragment wpisany przez Krystyn臋 "... [naj]pi臋kniejsze jest to, co dokonywa艂o si臋 w nas. Wkr贸tce zniknie opalenizna, po偶贸艂kn膮 zdj臋cia, zatrze si臋 widok miejsc, kt贸re zobaczy艂am. Pozosta艂o co艣 znacznie wa偶niejszego. Pozosta艂a – mam nadziej臋 – przyja藕艅 ze wspania艂ymi lud藕mi, z kt贸rymi pracowa艂am odpoczywaj膮c od trosk i problem贸w w Strach贸wce. Pozosta艂a te偶 tajemnica mojej duszy..." Podobna we wszystkim? Z natury jeste艣my podobni we wszystkim, ale szczero艣膰 i dzielenie si臋 my艣leniem mo偶e tylko to pokaza膰, okaza膰, da膰 potwierdzenie. Skryto艣膰 - nie.

Nie jest podobna (dzisiaj?) w jawno艣ci, w otwarto艣ci, od czasu plan贸w polityczno-samorz膮dowej kariery? Dzisiaj jest niedost臋pna dla dialogu publicznego w tzw. Realu i w Internecie. Owszem, te偶 za艂o偶y艂a strony www, prowadzi blogi, ale tylko dla swoich. Nawet jako Krystyna kandydatka... blokuje anty-demokratycznie, bezmy艣lnie/bezpardonowo na niej niechcianych mieszka艅c贸w, w tym swoj膮 dyrektork臋, katechet臋, absolwent贸w! Skutek? L臋k wi臋kszo艣ci mieszka艅c贸w przed otwartym dzieleniem si臋 swoim my艣leniem. Bo albo nie s膮 przez ni膮 akceptowani, albo zaproszeni, albo nie z艂o偶y艂a im jeszcze 偶adnych propozycji... lepiej czeka膰, nie nara偶a膰 si臋, nie wychyla膰, w艂a艣ciwie... nie by膰.

Mamy wi臋c na terenie naszej gminy i powiatu dwa obrazy, dwie narracje najnowszej historii. Zwracam na to uwag臋 szczeg贸lnie OSOBOM WYSOKO POSTAWIONYM i ko艣cielnym.

Pierwsza (obiektywna, „nasza”) - by艂 czas prze艂omu, od Solidarno艣ci wszystko si臋 zacz臋艂o, co wyznacza wolno艣膰 i rozw贸j Polski dzisiaj. Przez stan wojenny, lata 80-te, 4 czerwca 1989, I Wybory Samorz膮dowe, I Kadencj臋 samorz膮dnej Polski, wej艣cie do Unii Europejskiej, korzystanie z pe艂nego europejskiego obywatelstwa (w wolnym 艣wiecie), funduszy europejskich (w tym LGD, bud偶et rolny UE itd.), w ci膮g艂o艣ci, z logik膮 dziej贸w i ludzko艣ci, homo sapiens. W gminie Strach贸wka ta aktywna obecno艣膰 w historii i duchu czas贸w wyda艂a mi臋dzy innymi owoc w idei i rzeczywisto艣ci rozwojowej Rzeczpospolitej Norwidowskiej i inwestycji gminnych szczeg贸lnie w ostatniej (zarazem pierwszej) kadencji w贸jta Piotra. Potwierdzeniem na szczeblu wy偶szym, a偶 po krajowy jest: votum wdzi臋czno艣ci na o艂tarzu w ko艣ciele w Strach贸wce (Anio艂 Str贸偶 Ziemi Wo艂omi艅skiej i inne), odznaczenie srebrnym medalem Polskiej Akademii Sukcesu dla w贸jta Piotra i odznaczeniem pa艅stwowym Br膮zowym Krzy偶em Zas艂ugi dla Gra偶yny, dyrektorki szko艂y. A na co dzie艅 mas臋 program贸w, projekt贸w realizowanych przez szko艂臋 i stowarzyszenie o podobnej nazwie, odwo艂uj膮cej si臋 do jednego z najwi臋kszych chrze艣cija艅skich my艣licieli Europy i najpi臋kniejszych kart polskiej tysi膮cletniej historii. Mi臋dzynarodowa wsp贸艂praca Sokrates-Comenius, wsp贸艂praca z Polsko Ameryka艅sk膮 Fundacj膮 Wolno艣ci (PAFW), Vademecum i Powiatowy Konkurs Wiedzy o Cyprianie Norwidzie przekroczy艂 dawno granice lokalne i powiatowe. Zasila nurt kultury i m膮dro艣ci obywatelskiej w powiecie i na Mazowszu. Ten wymiar kultury i polskiej drogi znany jest szeroko, daleko, nawet za Oceanem (Lincoln, Ne, USA, Wyspach Bahama...). Gra偶yna, dyrektorka i prezes "RzN" by艂a koordynatork膮 powiatowych obchod贸w Roku Norwidowskiego, z czego zosta艂a wydana ksi膮偶ka, przez powiat, plon na wieki wiek贸w. Wcze艣niej „Tu si臋 poznali rodzice Norwida” we wsp贸艂pracy z nagrodzonym dzisiaj samorz膮dowcem, burmistrzem Zielonki, wtedy liderem NGO's贸w i wice-starost膮 powiatu. 

Aktualnie „dzieje si臋” jej, Gra偶yny, DyrKa ze Strach贸wki, wk艂ad w budowanie spo艂ecze艅stwa obywatelskiego/demokratyzacji jako „Powiatowy Turniej Debat Oksfordzkich” dla szk贸艂. A dwana艣cioro uczni贸w naszej szko艂y "RzN" wyst膮pi na scenie Teatru Polskiego w Warszawie dla uczczenia 艢wi臋ta Narodowego Niepodleg艂o艣ci 11 Listopada! W Strach贸wce, te偶 z inicjatywy Gra偶yny - wszechobecnej DyrKa "RzN" - uczcimy, msz膮, koncertem, tortem i balonami dzie艅 urodzin Polski, jako II RP. Potem p贸jdziemy w marszu zorganizowanym przez w贸jta Piotra, by z艂o偶y膰 wi膮zanki kwiat贸w pod D臋bami Pami臋ci upami臋taniaj膮cymi ofiary Katynia. Starszego posterunkowego Piotrowskiego z Krawcowizny i pp艂k. Kazimierza Jackowskiego (brata mojej babci Emilii Kapaon), chrze艣niaka Boles艂awa Prusa, za艂o偶yciela Muzeum Techniki w Warszawie, dzisiaj muzeum nazwane jest jego imieniem. Polska, tak偶e II RP, jest g艂臋boko obecna, zakorzeniona w nas, w naszym szkolno-gminnym 偶yciu, tak偶e parafii, z kt贸rej dzisiaj na chwil臋 nas wypchni臋to.

Druga (艁apki, Krystyny) – sprywatyzowana wersja historii, narracja pod prywatne kariery i grupowe. Nie mam zamiaru zaprzecza膰 ich osobistym osi膮gni臋ciom, zas艂ugom (b. w贸jta - budowa sali sportowej, nauczycielki - boisko wielofunkcyjne, Orlik, "Spo艂ecznik Roku" przyznany przez Komisj臋 Komisji Rozwoju Gospodarczego i Rolnictwa Rady Powiatu Wo艂omi艅skiego). Nikt nie jest samym z艂em. 
Ale og贸lnie oni s膮... przeciw! Przeciw historii Solidarno艣ci, przeciw szkole, przeciw Rzeczpospolitej Norwidowskiej. Oczywi艣cie przeciw za艂o偶ycielowi Solidarno艣ci, katechecie, w贸jtowi I kadencji, kierownikowikolonii, ojcu wielkiej rodziny, przeciw dyrektorce szko艂y, matce-Polce, liderowi ze Szko艂y Lider贸w PAFW, odznaczonej przez Prezydenta RP. Itd. itd. O latach prowadzenia scholi parafialno-szkolnej, przygotowa艅 do I Komunii nie wspominam, to wszystko chce „naprawi膰” i zast膮pi膰 Krystyna z Kazimierzem 艁apk膮, Kazimierz z Krystyn膮 nauczycielk膮. Wi臋c Kazimierz 艁apka w贸jt zdrajca, kt贸ry sprzeniewierzy艂 si臋 warto艣ciom przemian demokratycznych w Polsce jest kandydatem do Rady Powiatu Wo艂omin na li艣cie Prawa i Sprawiedliwo艣ci, a Krystyna liderka opozycji przeciw linii i ci膮g艂o艣ci przemian na terenie szko艂y i gminy, jest kandydatk膮 PSL na w贸jta, z poparciem PiS. Za jej liderowania jawnie i pok膮tnie zyska艂em obelg臋 "zdrajcy dzieci komunijnych i rocznicowych".

W kampanii wyborczej 2014 w艂膮czeni s膮 w ich - negatywnych bohater贸w tej opowie艣ci - dzia艂ania i plany pose艂 Jacek Sasin, Starosta U艣ci艅ski, w ze strony Polskiego Stronnictwa Ludowego wiceszefowa Urz臋du do spraw Kombatant贸w i Os贸b Represjonowanych Bo偶ena U艣ci艅ska, Marsza艂ek Struzik... no i chyba parafie i kuria warszawsko-praska.
Okpili Was, oszukali do cna, tak jak nas, przy innych okazjach?! Czy dali艣cie si臋 im uwie艣膰, bo oferowali Wam jakie艣 wyborcze korzy艣ci i korzystne polityczne szanse na uk艂ady powyborcze? Gdzie w tych machlojkach ginie prawda? Wiara i rozum? Nawet przyzwoito艣膰 i wiarygodno艣膰 nie tylko polityk贸w, ale i os贸b konsekrowanych? Je艣li przemilczenia i fa艂szowanie prawdy (z permanentnym mieszaniem w g艂owach przez wszechmocne? i jedyne 藕r贸d艂o propagandy od wybor贸w 1994) w gminie i powiecie wyda艂o takie zgni艂e owoce teraz, to przemilczenia i fa艂szowanie (fa艂szowanie przez przemilczenia i zaniechanie dzia艂ania w tej jawnej sprawie przez w艂adze powiatowe Prawa i Sprawiedliwo艣ci, oraz unikanie publicznej dyskusji przez Krystyn臋 kandydatk臋 i jej w艂adze z Polskiego Stronnictwa Ludowego, w tym Marsza艂ka i wice-szefow膮 UdSKiOR, nie tylko musz膮 dziwi膰, ale zapowiada膰 Armagedon (Har-Magedon) powybi贸rczej(?!) Polski. Dlaczego tyle os贸b, wa偶nych ju偶 - lub kandydat贸w na jeszcze wa偶niejszych, nie chce uwierzy膰 w prawd臋. W dialog!

Wszystko to dzieje si臋 w pewnym zakresie jawnie (poz贸r jawno艣ci), dumnie, na plakatach wyborczych rozwieszanych po ca艂ym powiecie, na stronach internetowych, w prasie (mediach...). Pozory nie s膮 prawd膮, s膮 fa艂szem! Trudno mi wczu膰 si臋 w sk贸r臋 i my艣lenie os贸b wysoko postawionych. Gdyby zechcieli mnie/nas obja艣ni膰! A wraz z nami, kombatantami, represjonowanym przez... du偶y fragment Polski, Ojczyzny. „Bo to jest nasza Matka, ta ziemia. Bo to jest nasza Matka, ta Ojczyzna!”
Gdyby si臋 jako艣 wypowiedzieli. Dlaczego nie wiedz膮, nie wiedzieli...? Dlaczego, dlaczego, dlaczego!!! Jakie straszne konsekwencje, zgni艂e owoce dojrzewaj膮, na tym samym drzewie? Czy tylko podr贸bce!

Dla nas historia najnowsza ma ci膮g艂膮 lini臋, od 16 pa藕dziernika 1978 szczeg贸ln膮, naznaczon膮 cudami i 艣wi臋to艣ci膮. Jest w niej miejsce dla wszystkich hominibus bonae voluntatis (ludzi dobrej woli). Wierz膮cych i niewierz膮cych, prawicowych, lewicowych, centrowych, ludowych... byle prawdom贸wnych, szczerych. Zak艂amani niszcz膮, dezintegruj膮, zabijaj膮. Zawsze chcieli艣my, chcemy i jeste艣my gotowi na spotkania i otwarte rozmowy. Dorasta艂em do nich i si臋 uczy艂em, jeszcze w PRL, staj膮c jawnie naprzeciw w艂adzy, w sali OSP z Milicj膮 Obywatelsk膮 rozmawiaj膮c o przej臋ciu ich pomieszcze艅 na O艣rodek Zdrowia w Strach贸wce w 1981, i gdy mnie zastraszali (Urz膮d Bezpiecze艅stwa wydzia艂 IV) w Nowym Dworze Mazowieckim i na komendzie w Legionowie. I gdy mnie wie藕li samochodem noca, mi臋dzy sob膮, w kajdankach, z luf膮 w 偶ebrach (1986/7?). Wstyd mi panowie i panie na wysokich stanowiskach III RP i w Ko艣ciele, 偶e musze przytacza膰 te fakty na obrone prawdy w gminie i Polsce 2014. Anio艂 Str贸偶 Ziemi Wo艂omi艅skiej wo艂a i b臋dzie wo艂a艂, nawet po 艣mierci odznaczonego.

Tak wi臋c funkcjonuj膮 dwie rzeczywisto艣ci, w kt贸rych 偶yjemy. Jedna opiera si臋 na faktach i rzeczywisto艣ci (realizm), druga na propagandzie. W gminie, powiecie, parafii, dekanacie, diecezji... W nich na codzie艅 musz膮 funkcjonowa膰 mieszka艅cy, obywatele, katolicy... Potocznie nazywa si臋 to schizofreni膮 (spo艂eczn膮). Milczenie, ich i nas (tych, kt贸rzy nie mog膮 wydoby膰 z siebie my艣li i g艂osu) – zatwierdza ten dziki, chory stan. W jakim zakresie? Czy wyczerpuje swoje znamiona w wymienionych granicach, czy idzie na inne wojew贸dztwa i Polsk臋 2014?

Moja postawa, moje my艣lenie jest inne. Takie samo w tamtej epoce PRL, w latach 1980/81... jak i dzisiaj 2014 - MILCZE膯 NIE WOLNO. Je艣li kto艣 ma samo艣wiadomo艣膰, jako wolny obywatel wolnej Polski w 艣rodku Europy, wolno艣ci osi膮gni臋tej na drodze dzia艂a艅 ludzi- pokolenia Solidarno艣ci, to milcze膰 nie b臋dzie. Milcz膮 ci, kt贸rzy tej samo艣wiadomo艣ci nie maj膮, mo偶e wiedz膮, ale wiedza nie sta艂a si臋 cz臋艣ci膮 ich osoby, drogi-prawdy-偶ycia. Wiedza nie poparta przemy艣leniem i 艣wiadectwem jest tylko martw膮 wiedz膮.

Gorzej, 偶e wi臋kszo艣膰 to r贸wnie偶 osoby wierz膮ce, katolicy bez samo艣wiadomo艣ci. Nie ma wiary bez my艣lenia. Cz艂owiek to ten, kto zna siebie. Ko艣ci贸艂 m贸j (nasz?) osi膮gn膮艂 wielki poziom samowiedzy, samo艣wiadomo艣ci w trakcie obrad Soboru Watyka艅skiego II. Odt膮d ka偶dy papie偶 jest nim zobowi膮zany, chyba, 偶e ol艣ni go Duch 艢wi臋ty czym艣 nowym i og艂osi/poka偶e to ca艂emu 艣wiatu. Nic takiego nie ma. Na razie to w艂a艣nie papie偶e soborowi zostali prawie grupowo 艣wi臋tymi: Jan 23, Pawe艂 VI, Jan Pawe艂 II. Ich nauczanie jest w艂a艣nie takie – poczytajmy w dokumentach soboru i ich osobistych encyklikach. Wiara i rozum (Fides et ratio). Spo艂ecznie, w ramach tzw. nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a – Centesimus annus, Evangelii gaudium, Dokument z Aparecida...

S艂abe przyswojenie w Polsce tego sposobu my艣lenia, dla kt贸rego wolno艣膰 i osoba s膮 podstaw膮, tej drogi, 艣wiata i Ko艣cio艂a mog膮cych i艣膰 zgodnie dla dobra wsp贸lnego ka偶dego cz艂owieka na ziemi (Rado艣膰 i nadzieja, Gaudium et spes, konstytucja dogmatyczna o Ko艣ciele w 艣wiecie wsp贸艂czesnym) podkopuje, os艂abia polski rozw贸j. Dominuje u nas (w ko艣ciele i spo艂ecze艅stwie) nurt tradycyjno-pobo偶no艣ciowy, niedouczony, powierzchownie obeznany w nurtach my艣li wsp贸艂czesnej, tak偶e w艂膮czonej w nauczanie Ko艣cio艂a. Unikaj膮cy dialogu z nami, 艣wiatem wsp贸艂czesnym, najpierw wierz膮cymi, a potem tak偶e niewierz膮cymi. Ale wszystkich chce ten nurt, jego przedstawiciele wi臋kszo艣ciowi, poucza膰! O nas m贸wi膮 „wy pos艂ugujecie si臋 papie偶em”. Ano, tak. Przytocz臋 tzw. przykazania papie偶a Franciszka na szcz臋艣liwe 偶ycie:

1. 呕yj i daj 偶y膰.
2. Dawaj siebie innym. Je艣li wycofasz si臋 w g艂膮b siebie, ryzykujesz egocentryzm. Stoj膮ca woda gnije.
3. Post臋puj ze spokojem.
4. Konsumeryzm przyni贸s艂 niepok贸j, kosztem kultury zdrowego wypoczynku. Gdy zasiadacie przy rodzinnym stole, wy艂膮czcie telewizor.
5. Niedziela jest dla rodziny.
6. Musimy by膰 tw贸rczy w zetkni臋ciu z lud藕mi m艂odymi. Je艣li nie b臋d膮 mieli perspektyw, wejd膮 w narkotyki.
7. Degradacja 艣rodowiska jest jednym z najwi臋kszych wyzwa艅, kt贸re przed nami stoj膮. Czy ludzko艣膰 nie pope艂nia samob贸jstwa poprzez masowe i despotyczne u偶ytkowanie natury?
8. Potrzeba m贸wienia 藕le o innych wskazuje na nisk膮 samoocen臋: „My艣l臋 o sobie tak 藕le, 偶e zamiast dodawa膰 sobie, umniejszam innym”. Szybkie pozbywanie si臋 z艂ych uczu膰 jest zdrowe.
9. Mo偶emy inspirowa膰 si臋 nawzajem poprzez bycie 艣wiadkami. Ale rzecz膮 najgorsz膮 jest religijny prozelityzm, kt贸ry zdaje si臋 m贸wi膰: „Rozmawiam z tob膮, by ci臋 przekona膰”. Nie. Ko艣ci贸艂 wzrasta dzi臋ki przyci膮ganiu wiernych, nie dzi臋ki nawracaniu na si艂臋.
10. 呕yjemy w czasach wielu wojen – trzeba wykrzycze膰 wezwanie do pokoju. Pok贸j jest na poz贸r cichy. Ale tak naprawd臋 nigdy taki nie jest – zawsze jest czynny.

Na zak艂amanie jest proste lekarstwo – dialog publiczny. Rozmowa, w kt贸rej wszyscy zainteresowani mog膮 wzi膮膰 udzia艂, aktywnie, stawiaj膮c pytania, wyra偶aj膮c swoje my艣li, lub tylko przys艂uchuj膮c si臋. Ka偶dy mo偶e wtedy wyrobi膰 sobie w艂asne zdania, znaj膮c stanowisko obu, lub wszystkich, stron. Nie ma innej mo偶liwo艣ci poznania prawdy o naszych wsp贸lnych sprawach, polskich, ko艣cielnych, europejskich i 艣wiatowych. I o wielkim wsp贸lnym dobru jakie si臋 wydarzy艂o i dzieje w naszej tak zwanej wsp贸lnocie lokalnej, od 33 lat najnowszej historii i dalej si臋gaj膮c - od zarania dziej贸w. Bierzemy Polsk臋, Ojczyzn臋 nasz膮 „t臋cz膮 zachwytu od zarania dziej贸w” (C.Norwid) – nie znam pi臋kniejszego zdania dla nazwania patriotyzmu.

Przedk艂adam ten opis wszystkim, kt贸rych 偶ycie (droga, prawda) spl膮ta艂y si臋 z naszym. Od tych na dole, kandydat贸w, mieszka艅c贸w mojej/naszej gminy, historii, pami臋ci i to偶samo艣ci, po sam膮 g贸r臋: Marsza艂ka Wojew贸dztwa, Biskupa Ordynariusza, Starost臋, pos艂a Jacka Sasina, vice Dyrektork臋 Biura ds Kombatant贸w i Os贸b Represjonowanych, prezes贸w Prawa i Sprawiedliwo艣ci i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Chyba starczy. Mog臋 mie膰 czyste sumienie, zrobi艂em to, co by艂o w mojej mocy. „Reszt臋 nie ja, bo ja si臋 tam ko艅cz臋, gdzie mo偶no艣膰 moja”.


wiara

jest nadziej膮 i mi艂o艣ci膮
trzy w jednym
wiem
co艣 czuj臋
wierz膮c
rozumiem

rozum jest bardziej statyczny
wiara dynamiczna
zna To
w co wierzy
czeka
jest wiecznym oczekiwaniem
spe艂nienia
wyrywa si臋 ku nadziei
na co艣 Kogo艣

   (pi膮tek, 7 listopada 2014, g. 9.04, post post scriptum)

PS.
Grafika 1 - typowy 偶aglowiec z czas贸w podr贸偶y Norwida do USA
Grafika 2 - rycina Cypriana Norwida
Grafika 3 - tym statkiem C.Norwid wraca艂 z Ameryki (z tej strony). 

艣roda, 5 listopada 2014

"Opowiem ci o wolnej Polsce"



Wr贸ci艂em z Wo艂omina, z urz臋d贸w powiatowych. Do ponad stuletniego domu. Dom mnie przyj膮艂, obj膮艂, utuli艂.
Urz臋dy coraz lepiej pracuj膮, s膮 bardziej przyjazne ludziom. Takie mam do艣wiadczenia od 25 lat, stopniowo, stopniowo.
Przed urz臋dnikiem pomagaj膮cym wype艂ni膰 papiery wyzna艂em, 偶e cierpi臋 na pokoleniowy l臋k przed urz臋dami. U艣miechn膮艂 si臋, pewnie zdziwi艂. Dorzuci艂em - „jak kto艣 par臋 razy bywa艂 w dawnym WUSW (Wojew贸dzkim Urz臋dzie Spraw Wewn臋trznych), w biurze paszportowym za PRL, ten chyba wie. St艂oczeni interesanci czekali, zaciskaj膮c palce, po ma艂膮 granatow膮 ksi膮偶eczk臋 z orze艂kiem bez or艂a, 艂ask臋 i nie艂ask臋 w艂adzy. Warszawa, ulica Krucza, nieopodal Pi臋knej i miejsc rodzinnych Kr贸l贸w, Jackowskich, Kapaon贸w z czas贸w II RP.

Chodzi艂em tam z l臋kiem, bez nadziei? Zawsze co艣 by艂o nie tak:
- ciotka w USA
- siostra w FBI
- Solidarno艣膰 (RI)
- odmowa wsp贸艂pracy, donos贸w na uczelni臋, proboszcza, na siebie samego...
Wi臋c odmawiali, pe艂ni wy偶szo艣ci. „Z wa偶nych powod贸w pa艅stwowych, paragraf ten i ten”. Dzisiaj – nie do pomy艣lenia.

Im bli偶ej by艂a ta ulica, tym bardziej si臋 modli艂em, 偶ebym nie czu艂 z艂o艣ci, nienawi艣ci, pogardy. Do nich. I za ich 偶ycie, rodziny, za Polsk臋. O dobro – w nas wszystkich, 偶eby zwyci臋偶a艂o. Tak mia艂em. Tak mieli niekt贸rzy. Wtedy chyba dzia艂a艂o, dzi艣 przesta艂o, l臋k pozosta艂. Ale za to 艣wiat si臋 zmieni艂 na lepsze. I Ojczyzna si臋 zmienia.

Na p艂ocie w Rozalinie, po drodze, wisi ulotka kandydata w wyborach samorz膮dowych 2014. Zatrzymali艣my si臋. Zrobi艂em zdj臋cie.


Wr贸ci艂em do ponad stuletniego domu. Dom mnie przyj膮艂, obj膮艂, utuli艂. D臋by w Ogrodzie si臋 ko艂ysz膮, Matka Bo偶a Annopolska stoi w rogu, bieleje. Kartka bia艂a te偶 jak 艣nieg bieleje, tak膮 ma natur臋, klawiatura szczerzy si臋 przyja藕nie. Czekaj膮 na prawd臋. Samo艣wiadom膮 - bo innej nie ma. Adaequatio rei et intellectus.
Realizm albo 艣mier膰. Przerzuci艂em zdj臋cia na komputer.

Zobaczy艂em kpin臋 z historii i demokracji. Mo偶e a偶 szyderstwo, ze wzgl臋du na barwy partyjne. Gdyby by艂y inne? Wzruszy艂bym ramionami, wszystkiego mo偶na si臋 by艂o po nim spodziewa膰, kandydacie do w艂adzy. No, gdyby z PO to bym opieprza艂 ich ile wlezie, bo k艂贸ci艂oby si臋 z t膮 cz臋艣ci膮 nazwy, kt贸ra m贸wi, 偶e obywatelska. Ale sprawiedliwo艣膰 i prawo w nim zobaczy膰, to wymaga nawr贸cenia a偶 w drug膮 stron臋, tzn. do podszewki, albo na nice. W tym akurat kandydacie do w艂adzy!!! To tak, jakbym nie 偶y艂, nie widzia艂, nie s艂ysza艂, nie chodzi艂, nie czu艂, nie my艣la艂, nie modli艂 si臋 nigdy. Wystarczy? Wida膰 niekt贸rym, nie. W艣r贸d niekt贸rych jest kandydat na Prezydenta Warszawy, Starosta powiatu mojego, kandydat na burmistrza T艂uszcza, i wszyscy „艣wi臋ci” u g贸ry. Wys艂a艂em do nich wszystkich sw贸j g艂os wzburzony. Tylko Starosta chce rozmawia膰, podzi臋kowa艂em, ucieszy艂em si臋, byle艣my znale藕li miejsce i termin. A inni zwierzchnicy i wyborcy?!
Czy jakakolwiek partia mo偶e sobie pozwoli膰 na takie JAWNE kpiny? Na taki brak wra偶liwo艣ci i szacunku dla kombatant贸w walki o polsk膮 wolno艣膰 i demokracj臋?!

Nie chc膮 ze mn膮 rozmawia膰 kandydaci, partie, nawet m贸j ko艣ci贸艂 parafialno-dekanalno-diecezjalny! Pisz臋 na Berdycz贸w. Jaka jest ich wiara i rozum? Jaka Ojczyzna? Jak rozumiej膮 dobro wsp贸lne? Jakie idea艂y, warto艣ci, pami臋膰 i to偶samo艣膰?! Brak odpowiedzi to kl臋ska mojej Ojczyzny 2014. Opowiadam ci/wam o wolnej Polsce? Komu? „Rozm贸wc贸w mam niemych, albo umar艂ych”!

Ca艂y akapit chc臋 po艣wi臋ci膰 innej kandydatce, na w贸jta mojej/naszej gminy. Nauczycielce Zespo艂u Szk贸艂 im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej. Bo jej przyk艂ad jest tak偶e znamienny dla dzisiejszego etapu rozwoju demokracji w Polsce.
Startuje na w贸jta (tak si臋 u nas m贸wi), jej prawo. Ale! Jest nauczycielk膮 w konkretnej plac贸wce, Zespole Szk贸艂 im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej, w gminie z w艂asn膮 histori膮 zmian/przemian od Solidarno艣ci, przez 4 czerwca 1989 i 25 lat Wolno艣ci, kt贸re 艣wi臋tujemy w tym roku.
Nauczycielka nie odnosi si臋 do pami臋ci i to偶samo艣ci? Ma z艂y obraz przemian? Pogardliwie wspomina powo艂anie Solidarno艣ci w dniu 3 Maja 1981 w naszej gminie? I tak dalej, dalej. Jej sprawa? Ale偶 sk膮d! Jest kandydatk膮 w demokratycznym kraju!

Jest tak偶e, mi臋dzy innymi, nauczycielk膮 do Wiedzy o Spo艂ecze艅stwie. Spo艂ecze艅stwie wolnych ludzi. Bez cenzury. Jak wi臋c mo偶e si臋 wydarzy膰, 偶e nauczycielka, wychowawczyni startuje przeciwko w艂asnej szkole, kt贸ra j膮 karmi, jest jej alma mater. Dlaczego startuj膮c w demokratycznych wyborach, na demokratyczne stanowisko w wolnym kraju, nie rozpoczyna swojej drogi po w艂adz臋 od w艂asnego 艣rodowiska, zak艂adu pracy? Od swoich kole偶anek, koleg贸w, dyrektorki? Nie musimy mie膰 identycznych pogl膮d贸w na wszystko, ale unika膰 jasnych wypowiedzi na temat przysz艂o艣ci w艂asnej gminy i miejsca i roli w niej SZKO艁Y? W normalnym demokratycznym spo艂ecze艅stwie taki kandydat sam by si臋 skre艣li艂, by艂by przekre艣lony. Bo wszystkim oznajmi艂by w ten spos贸b, 偶e ma nieczyste intencje wobec szko艂y i nas wszystkich w niej. 呕e jest cz艂owiekiem nieszczerym. Skrytym. 呕e manipuluje opini膮 publiczn膮 (lud藕mi).

Powt贸rz臋 – skoro szko艂a ma podstawy ba膰 si臋 jej zwyci臋stwa, JEJ - NAUCZYCIELKI tej szko艂y! - to 艣wiat wywraca si臋 wraz z ni膮 na trzeci膮 stron臋. Jak bardzo trzeba by膰 cz艂owiekiem nieczu艂ym, bez wra偶liwo艣ci na nasze obawy! Obcesowo? Bezwzgl臋dnie! - na uczucia kole偶anek, koleg贸w, z kt贸rymi pracuje dziesi臋ciolecia!
Wiem, co pisz臋, z 偶ycia. By艂em w贸jtem kiedy stara艂a si臋 o mieszkanie s艂u偶bowe. Dosta艂a, pomagali艣my jej zamieszka膰 tutaj, w naszej gminie. By艂em przez lata kierownikiem kolonii Caritas, dwa razy bra艂em j膮 jako wychowawczyni臋! Ona w zamian blokuje mnie w Internecie, nie chce rozmawia膰 jawnie, publicznie o historii, pami臋ci i to偶samo艣ci.
Szko艂a te偶 wie. Przez rok studiowa艂a teologi臋, by zast膮pi膰 starego katechet臋, ale nikt w szkole o tym nie wiedzia艂. Jedynie ksi膮dz proboszcz. I nikt by si臋 nie dowiedzia艂, gdyby inna nauczycielka jawnie nie podj臋艂a tych samych studi贸w, po poinformowaniu wszystkich kole偶anek, koleg贸w, dyrektorki – bo to musi by膰 jawne (w niekt贸rych szko艂ach wywieszaj膮 na tablicy og艂osze艅, wszak to wa偶y o decyzjach 偶yciowych, wa偶nych dla os贸b i rodzin, o podj臋ciu odpowiednich studi贸w, by mie膰 w przysz艂o艣ci gwarancj臋 zatrudnienia na wakuj膮cych kierunkach/przedmiotach nauczanych w danej szkole). Takich 艣wi艅stw si臋 nie robi. Ani w aktualnym zak艂adzie pracy, w szkole, ani w wymarzonych przez ni膮 urz臋dach, ani na stanowiskach w贸jt贸w itd. Po prostu trzeba by膰 cz艂owiekiem. Nie (jawnym!) manipulantem. Sorry!
Wiem, co pisz臋. W艂a艣nie teraz odbywa si臋 w naszej szkole Powiatowy Turniej Debat Oksfordzkich! Niech uczniowie szk贸艂 z powiatu spytaj膮 j膮, nauczycielk臋 ze szko艂y gospodarza turnieju, co my艣li o debatowaniu! O jawno艣ci! O demokracji!

Je艣li co艣 takiego si臋 dzieje - kandydowanie przeciwko w艂asnemu zak艂adowi pracy, jego dyrektorce, kole偶ankom, kolegom?! Sk膮din膮d przeciwko historii najnowszej, pami臋ci i to偶samo艣ci w艂asnej gminy! Czy to abstrakcja? Paradoks? Absurd? Aberracja demokracji. Demo-kreacja przypadk贸w/przypadkowa. W 艣cis艂ej wsp贸艂pracy/wsp贸艂dzia艂aniu z ko艣cio艂em parafialno-dekanalno-diecezjalnym?! Dok膮d zmierza ta opcja?! Co opowie papie偶owi Franciszkowi? Przysz艂ym pokoleniom? Ludziom wiary i rozumu. Osobom samo艣wiadomym, w samo艣wiadomej Polsce (gminach, tzw. wsp贸lnotach lokalnych) i w samo艣wiadomym Ko艣ciele?! Jedno z drugim jest po艂膮czone na wieki, na 艣mier膰 i 偶ycie. Co B贸g z艂膮czy艂 w kraju nad Wis艂膮, tego partie i polityczni i samorz膮dowi "liderzy" nie mog膮 rozdzieli膰!

Ja z t膮 (moj膮?) prawd膮 jestem gotowy zar贸wno jeszcze (po)偶y膰, jak i z ni膮 i za ni膮 umrze膰. Ma dla mnie WARTO艢膯 ABSOLUTN膭, prosz臋 Was wszystkich, z ksi臋dzem arcybiskupem i proboszczem na czele, uwierzcie. Zawsze wyliczam jednym tchem: konklawe 16 pa藕dziernika 1978, Solidarno艣膰, katecheza w Legionowie, ma艂偶e艅stwo i rodzina (z Boles艂awem Prusem, walk膮 o szko艂臋 polsk膮 przed I Wojn膮 艢wiatow膮, z Matk膮 Bo偶膮 w annopolskim Ogrodzie, pielgrzymk膮 narodow膮 do Ziemi 艢wi臋tej, i na Kongres Eucharystyczny w Kartaginie z Prymasem Hlondem, z Katyniem, Rodzin膮 Rodzin u boku Prymasa Wyszy艅skiego...), Rzeczpospolit膮 Norwidowsk膮.
Mnie z l臋ku 艣mierci droga-prawda-偶ycie wyleczy艂o. Wy, oni, b臋dziecie musieli z tym 偶y膰, ze swoim sumieniem. W warstwie historycznej, pami臋ci i to偶samo艣ci tego terenu, wypaczonym, fa艂szywym. Na stra偶y prawdy b臋d膮 sta艂y moje dzieci, nast臋pne pokolenie badaczy... nawet teolog贸w. Ka偶dy, kto odrzuca dialog otwarty, publiczny – jest bez szans w obliczu Historii.

Opowiem Wam o wolnej Polsce w Ko艣ciele. Stan wojenny mia艂 udzia艂 w mojej 偶yciowej decyzji. Powo艂a艂 mnie wtedy 艣p. proboszcz J贸zef Schabowski w Legionowie (u 艣w., Jana Kantego), bo nie mog艂em wr贸ci膰 z Jasnej G贸ry 13 grudnia 1981 do Strach贸wki. Zosta艂em katechet膮 stanu wojennego w Polsce. Proboszcz potrzebowa艂 kogo艣, kto b臋dzie z m艂odzie偶膮. W efekcie odda艂 mi, powierzy艂 ca艂e duszpasterstwo m艂odzie偶owe wielkiej parafii (w budowie). Zawi艣膰 dosi臋ga po latach. Dosz艂o do mnie oskar偶enie „偶e chcia艂em by膰 autorytetem”.
Przez siedem lat cuda si臋 tam dzia艂y. By艂y nam dane, wszystkim, mnie i m艂odzie偶y, pospo艂u, demokratycznie, w wielkim partnerstwie, we wsp贸lnocie. Na kt贸r膮艣 nasz膮 wrze艣niow膮 Noc Czuwania (pn./w intencji „Podzi臋kowanie za wakacje”) zjecha艂o ponad czterystu uczestnik贸w z ca艂ej Polski, w tym wielu ksi臋偶y. Napisali艣my List do Papie偶a, odpowiadaj膮c na jego list do nas. Je藕dzili艣my na ewangelizacj臋 do Jarocina z ojcem Andrzejem Madejem.

Ale przyszed艂 czas zmian. I rodzina szuka艂a domu. Wr贸cili艣my do Strach贸wki, dali艣my pocz膮tek samorz膮dnej gminie. Dziesi膮tki spotka艅 odby艂y si臋 w naszym domu. Ze wszystkimi. Jak nie wspomina膰 cudu pojednania z poprzednikiem? Intencjonalnych silnie Spotka艅 Trzech Kr贸li, z opozycj膮 艣wi臋tuj膮c ponad podzia艂ami wielokulturowo艣膰 naszej tradycji katolickiej (6 Stycznia)? A Gminnych Spotka艅 O艣wiatowych dla wszystkich nauczycieli ze szk贸艂 i ksi臋偶y z ca艂ej okolicy, oddaj膮c do dyspozycji samoch贸d gminny i prywatny? Bo JEDNO艢膯 nas wo艂a艂a! Bo s艂u偶ba JEDNO艢CI mnie motywowa艂a. 艢wi臋te wizjonerstwo, wizjonerstwo 艣wi臋to艣ci dla wszystkich (nauka madejowa). Powo艂ali艣my i odbyli艣my kawa艂ek wsp贸lnej drogi w Ko艣ciele Domowym pi臋ciu m艂odych ma艂偶e艅stw (rodzin). A偶 do wyboru w贸jta Kazimierza 艁apki. Potem on przyci膮gn膮艂 do siebie. 
Czy o wielkiej drodze-prawdzie-偶yciu nie m贸wi te偶 obrazek/zdj臋cie u st贸p Matki Bo偶ej Annopolskiej „ma艂ej trz贸dki” z biskupem za艂o偶ycielem diecezji Kazimierzem Romaniukiem?! S膮 w艣r贸d nas przedstawiciele miejscowej hierarchii, dziekan i proboszcz, 艣wiadek tej naszej gminnej historii i Solidarno艣ci, przedstawiciele rodziny, grupy modlitewnej, s膮siedzi i 艣wiadkowie naszego sakramentu ma艂偶e艅stwa i katechizacji w Legionowie, i dzisiejsza kadra naukowa Nauki Spo艂ecznej Ko艣cio艂a i... du偶o ma艂ych dzieci. Rocznika prze艂om贸w. Nast臋pnego pokolenia. 艢wiadk贸w nowych czas贸w. Wolno艣ci i osoby.

Prowadzi艂em kolonie Caritas. Na pro艣b臋 ksi臋dza proboszcza Antoniego. On nas rozlicza艂, i uczy艂 rozliczania z diecezjalnym Caritasem, w rodzinnej wsp贸lnocie Ko艣cio艂a. Prowadzili艣my p贸藕niej par臋 turnus贸w wsp贸lnie z Gra偶yn膮, gdy ju偶 mog艂a oderwa膰 si臋 od dzieci ma艂ych w domu. Du偶a rodzina jest cudem, wychowuje w spos贸b naturalny kierownik贸w, wychowawc贸w, instruktor贸w, wsp贸艂pracownik贸w kolonijnych. I jest si艂膮, aby stan膮膰 oko w oko z przeciwnikami w bramie miast i gmin, nawet wtedy, gdy ko艣ci贸艂 nas odst臋puje, a dzisiejszy dyrektor Caritas dzia艂a jak firma windykacyjna, albo prokurator. On/oni s膮 ksi臋偶mi, kiedy msz臋 odprawiaj膮 przy o艂tarzu? A potem si臋 staj膮 facetami do ka偶dej roboty i uk艂ad贸w. Odpu艣膰 mu/im, bo nie wiedz膮, co czyni膮.

Wr贸ci艂em z Wo艂omina. Jestem ju偶 by艂ym szkolnym katechet膮. Musia艂em/musieli艣my podj膮膰 DECYZJ臉. Niekorzystn膮 wielce dla rodziny. Korzystn膮 dla sumienia. Jak mia艂bym by膰 d艂u偶ej katechet膮, wbrew intencjom proboszcza i kurialist贸w? Jak mia艂bym uczy膰 i gorszy膰 jednocze艣nie? Ustanowi膰 dwa Ko艣cio艂y? Jeden m贸j/nasz wierny Bogu drogi-prawdy-偶ycia, a drugi instytucji w dzisiejszym sk艂adzie osobowym? Ja, w jednej sali prowadz膮cy lekcj臋 religii, tak jak opisa艂em na wielu kartkach i stronach w Internecie, a w drugiej ksi膮dz prostuj膮cy moje b艂臋dy? „J贸zef nie uszanowa艂 pr贸艣b i rad, twierdzi艂, 偶e ma sw贸j spos贸b na nauczanie religii katolickiej, wyniki pracy musz臋 teraz sam ud藕wign膮膰 i naprostowa膰 w duchu nauki Pisma 艢wi臋tego, nauki Ko艣cio艂a i Papie偶y.” Czy to budowa艂oby Ko艣ci贸艂 艣wi臋to艣ci, czy paranoi?!

Chc臋 o wszystkim rozmawia膰, w duchu prawdy i wierno艣ci jedno艣ci drogi-prawdy-偶ycia, kt贸ra si臋 mi/nam da艂a. Oni nie chc膮. S膮 okrutni jak dawna tajna policja. Wiedz膮, jak wyko艅czy膰 cz艂owieka?! Straszne.

Dzisiaj, w trakcie pracy nad tymi notatkami, zg艂osi艂 si臋 do mnie dziennikarz, pisz膮cy akurat o katechetach w Polsce. Rozumiem, jestem weteranem, uczy艂em 33 lata, prowadz臋 stron臋 Katecheza Online, ka偶dy mo偶e mnie znale藕膰, zapyta膰 o wszystko. Po to jestem, 偶yj臋. Jako 艣wiadek historii, pami臋ci, to偶samo艣ci, wiary i rozumu. Co z tego wyjdzie? Zobaczymy. Przecie偶 to, 偶e nie chc膮 rozmawia膰 jedni, kt贸rzy pierwsi powinni, nie znaczy, 偶e 艣wiat prawdy nie potrzebuje! 呕e nie zg艂osz膮 si臋 inne, niekatolickie, media. S艂u偶臋 prawdzie, nie mediom. Z mediami b臋d臋 wsp贸艂pracowa艂 zawsze, bo sam jestem medialny, od urodzenia. Krzykn膮艂em na samym pocz膮tku. B臋d臋 krzycze膰, szepta膰, milcze膰 wymownie, zale偶nie od tematu i formy - do ko艅ca.

ko艣cielna arogancja AD 2014

funduj膮 nam dwa bogi
jeden 偶ywy prawdziwy
prowadzi i ci si臋 daje
objawia wszystko
jak tylko mo偶e
na wszystkie sposoby
kochaj膮cy Ojciec
jest twoj膮 drog膮-prawd膮-偶yciem

drugiego ci chce poda膰
przys艂any proboszcz
instytucjonalnie

komu on s艂u偶y
jego droga-prawda-偶ycie
jest jego
i niech tak pozostanie
ja nie neguj臋 jego
on neguje moj膮

(艣roda, 5 listopada 2014, g.8.01)
 

PS.
Zdj臋cia:
1) Historia bardzo stara i najnowsza. Matka Bo偶a Annopolska z 1910. Odwiedziny/nawiedzenie biskupa K. Romaniuka 1995.
2) Na p艂ocie w Rozalinie
3) Lekcja historii wolno艣ci i ci膮g艂o艣ci - Legionowo, 4 czerwca 2014
4) Jeden 艣wiat (globalny), przedstawiciele Banku 艢wiatowego w Zespole Szk贸艂 im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej (艣ladami Programu Integracji Spo艂ecznej)

wtorek, 4 listopada 2014

Non abbiate paura 2014



Zamkni臋ci na dialog, wierz膮 tylko swoim, i to przede wszystkim sprawuj膮cym w艂adz臋?
U nas, w gminie Strach贸wka, z do艣wiadczeniem okresu Solidarno艣ci, transformacji ustrojowej I Kadencji Polski Samorz膮dnej, wsp贸艂pracy tzw. wsp贸lnoty lokalnej na dole Polski i Ko艣cio艂a: szk贸艂, parafii, gminy, kt贸rej dojrza艂ym owocem jest tzw. Rzeczpospolita Norwidowska - instytucjonalna ju偶 prawie, maj膮ca swoj膮 szko艂臋 – ze sztandarem i hymnem - stowarzyszenie, publikacje, koncerty, wystawy... prawda si臋 objawi艂a i jest opisana, opublikowana, a jednak jest wielu takich, kt贸rzy odwracaj膮 wzrok od rzeczywisto艣ci i wierz膮 tym, kt贸rzy jej przecz膮! 

W艂adza na wy偶szym szczeblu, partyjnie umocowana, nie widzi, nie rozumie tej naszej rzeczywisto艣ci na dole. Od dw贸ch(?) lat tak偶e niestety w ko艣ciele parafialno-dekanalno-diecezjalnym. Oni wystawiaj膮 rekomendacje tym, kt贸rzy neguj膮 przedstawion膮 powy偶ej - i na wiele sposob贸w - histori臋, pami臋膰 i to偶samo艣膰, dla swoich prywatnych i grupowych interes贸w.

Wstawili na swoje listy wyborcze, dali rekomendacje by艂emu w贸jtowi Kazikowi 艁apce, bo by艂 w贸jtem przez 4 kadencje i przedstawi艂 im pewnie swoj膮 wersj臋 historii, Krystynie-radnej-kandydatce-nauczycielce Zespo艂u Szk贸艂 im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej, dzisiaj g艂贸wnej opozycjonistce przeciwko szkole (i jej dyrektorce), Solidarno艣ci RI z 3 Maja 1981, pami臋ci, to偶samo艣ci, i na nich tworzonej kulturze... Poziom personalny przechodzi na krajowy, ko艣cielny... 艣wiatopogl膮dowy? Uzyskuj膮 rekomendacje przeciwko pami臋ci i to偶samo艣ci, od dw贸ch partii PSL i PiS, od os贸b wysoko postawionych, ponad gminn膮 rzeczywisto艣ci膮. Rzeczywisto艣膰 partyjnych plan贸w i rozgrywek, oraz interesowne poparcie os贸b (i struktur) ko艣cielnych jest widoczne go艂ym okiem, jak Polska d艂uga i szeroka?!

Co jest interesem os贸b wysoko postawionych i ich partii? Co jest interesem struktur ko艣cielnych? W艂adza! Dominacja 艣wiatopogl膮dowa? W os艂onie s艂ownej „warto艣ci chrze艣cija艅skich, ich tradycji dominowania...”? Rozmawiajmy g艂o艣no, otwrcie, publicznie o Polsce i o Ko艣ciele 2014. Non abbiate paura!
Bo chrze艣cija艅stwo XXI wieku jest ju偶 inne. Pami臋膰 i to偶samo艣膰, ufundowane na prawdzie, wolno艣ci, osobie i jej godno艣ci, odpowiedzialno艣ci... Nowe/stare chrze艣cija艅stwo jest przedyskutowane, przeg艂osowane, skonfrontowane z tradycj膮 i my艣l膮 wsp贸艂czesn膮 na Soborze Watyka艅skim II, i w dzia艂alno艣ci soborowo-posoborowych papie偶y. Teraz ma Franciszka oblicze i coraz wi臋ksze do艣wiadczenie, Ameryki Po艂udniowej, Argentyny, dokumentu z Aparecida. Stare stare chrze艣cija艅stwo boi si臋 my艣lenia, dialogu, otwartych ludzi, spo艂ecze艅stw ufundowanych na wolno艣ci, prawach osoby i obywateli. Boj膮 si臋 prawdy, 偶e „cz艂owiek jest drog膮 Ko艣cio艂a”. Nie chc膮 o tym (o niczym?) z nami m贸wi膰. Najwy偶ej kazanie, z definicji w jedn膮 stron臋. Boj膮 si臋. Nie boj膮 si臋 tylko swoich, potwierdzonych 艣lepym pos艂usze艅stwem, bez dyskusji. Bez S艂owa, kt贸re chce mieszka膰 mi臋dzy nami?! Ze swoim, o Nim, wyobra偶eniem, podobie艅stwem i obrazem.

Jest prawda. Jest postawa mi艂o艣ci intelektualnej, si臋gaj膮ca aspekt贸w istotowych i konstytutywnych rzeczywisto艣ci 艣wiata, cz艂owieka i Boga (je艣li kto艣 wierzy). Aby przezwyci臋偶y膰 kryzys sensu, kt贸rym naznaczona jest cz臋艣膰 my艣li nowo偶ytnej, konieczne jest otwarcie si臋 na metafizyk臋. W艂a艣nie fenomenologia mo偶e w znacz膮cy spos贸b przyczyni膰 si臋 do takiego otwarcia (艣w. JPII, 2003). Opiszcie dobrze swoj膮 rzeczywisto艣膰, wtedy nasze spotkanie b臋dzie nie tylko mo偶liwe, ale wyda owoc stokrotny. Dop贸ki si臋 boicie, bo sami siebie nie znacie, nie rozumiecie, ani „swojego” 艣wiata, b臋dziecie ucieka膰 przed dialogiem z nami i ze 艣wiatem ca艂ym, szykuj膮c r贸偶ne formy autorytaryzmu, przemocy, despotyzmu.

Ze mn膮 nie zamieni膮 s艂owa w parafialno-dekanalno-diecezjalnym ko艣ciele, ale to przecie偶 nie znaczy, 偶e stoj膮 z boku naszych dyskusji! S膮 mocno zaanga偶owani po jednej ze stron. Czy zdaj膮 sobie spraw臋, co robi膮? Jaki fa艂sz, jakie zak艂amanie, jest , b臋dzie ros艂o za tak膮 ich dwulicow膮 postaw臋, z b艂ogos艂awie艅stwem (艣wi臋to艣ciami) na ustach! Czy najg艂o艣niej nie wo艂a, nie tr膮bi Anio艂 Str贸偶 Ziemi Wo艂omi艅skiej stoj膮cy na o艂tarzu, jako wotum wdzi臋czno艣ci za czas, kt贸rego wed艂ug 艁apki i Krystyny i os贸b wysoko postawionych nie by艂o?! Taki sam anio艂 stoi m.in. u arcybiskup贸w G艂odzia i Hosera. Po ludzku to nazywa si臋 艣wi艅stwem i jeszcze mocniej. Na szcz臋艣cie s膮 porz膮dni ksi臋偶a i biskupi. I jest Internet, wi臋c oni s膮 z nami, a my z nimi. "Pan z Wami! - I z Duchem Twoim/naszym". Nasza diecezja (osoby konsekrowane i nie, parafie, dekanaty...) - d艂ugo b臋dziemy wszyscy chorowa膰, gdy si臋 wreszcie co艣 zmieni i zechc膮 s艂ysze膰, widzie膰, rozmawia膰. To jest pewne, jak wzory w matematyce. Bo jest ni etylko (ich) "teologia",ale tak偶e prawa rozwoju spo艂臋cznego (Centesimus annus), socjologia (tak偶e s. religii), psychologia, nawet jest Instytut Statystyki Ko艣cio艂膮 Katolickiego, w kt贸rego badaniach prawda wyjdzie, czarno na bia艂ym tylko troch臋 czasu potrzeba.

Fenomenologiczno-metafizyczne chrze艣cija艅stwo (ewangeliczno-wsp贸艂czesna Dobra Zawsze Nowina) najpierw widzi, opisuje, uznaje to, co jest. Potem wyja艣nia, rozwija teorie, pokazuje sens. Ci, co najpierw maj膮 teori臋, wiar臋, i g艂osz膮 w ciemno, jakby nie widzieli 艣wiata i cz艂owieka przed i wok贸艂 siebie, sa reliktem i kandydatami na despot贸w i szkodnik贸w spo艂ecznych (tak偶e w ramach Ko艣cio艂膮). Tego, co jest -nic zast膮pi膰 nie mo偶e, dla wszelkich pstaw 偶yciowych. To si臋 nazywa REALIZM. Tylko w granicach relanego 艣wiata i jego pojmowania B贸g jest 呕ywy i Prawdziwy. 
Dla tych innych, za艣lepionych, niedouczonych, ignorant贸w wiednych i bezwiednych panuj膮 konstrukty i utopie. Wynalazki, wizje zsubiektywizowane rz膮dz膮 ich wyobra藕ni膮 i 艣wiatem, w kt贸rym si臋 zamykaj膮. To, co jest, ma si臋 pos艂ucha膰, podporz膮dkowywa膰 zawsze im (teoriom, c贸偶, je艣li nawet pi臋knie brzmiacym i d藕wi臋cz膮cym mow膮 pobo偶no艣ciow膮). Non abbiate paura 2014.

PS.
Na post post scriptum ju偶 od rana wisi:

wbrew niezrozumieniu

jestem szcz臋艣liwym cz艂owiekiem

bo moje oczy widzia艂y
wydarzenia losy i histori臋
(po katolicku Zbawienie)
to co si臋 dzia艂o w moim czasie
i wszystko rozumia艂em w miar臋
drogi-prawdy-偶ycia swojego
- mow臋 fakt贸w - wiar膮 i rozumem
z Panem Bogiem za pan brat
w osobie Jezusa Chrystusa z Nazaretu

cz艂owieku poznaj samego siebie

jak si臋 ojciec JP II 艣wi臋ty czuje - sob膮
odpowiedzia艂 na pok艂adzie samolotu
otw贸rz oczy uszy serce wiar臋 i rozum
non abbiate paura
jeste艣 i b臋dziesz je艣li chcesz
drog膮 Ko艣cio艂a
nawet je艣li ksi臋偶a i biskupi nie rozumiej膮
niech ci si臋 tak stanie

     (wtorek, 4 listopada 2014, g. 9.32)