pi膮tek, 21 pa藕dziernika 2011

Mizin i zachwyt nad Soborem

Mizin, jeste艣 niesamowity. Zaczynam rozumie膰, dlaczego tak o tobie m贸wi膮 inni. Kiedy pyta艂em dlaczego, odpowiadaj膮 „Mizin to jest Mizin”. Nawet Cyprian Norwid by to potwierdzi艂. Skoro napisa艂 - „Jak niewiele jest ludzi pragn膮cych si臋 objawi膰”. Jeste艣 z tych nielicznych. Jestem wi臋c pewny, 偶e poznasz prawd臋, bo jej szukasz i jeste艣 na ni膮 otwarty.

„A c贸偶 to jest prawda?”. Bro艅 Bo偶e, 偶ebym ja wiele mia艂 do powiedzenia. Mam tylko w艂asne 偶ycie, poszukiwania i do艣wiadczenia. Rozmowa z tob膮 pozwala mi pewne sprawy przemy艣le膰 jeszcze raz i jako艣 formu艂owa膰. Spodoba艂o mi si臋 bardzo stwierdzenie (i c贸偶 偶e w艂asne, cho膰 ma艂o orginalne), 偶e „prawdy (czy prawd臋?) wiary dowodzi 偶ycie wed艂ug niej”. B艂ogos艂awieni (艣wi臋ci), kt贸rzy w ni膮 uwierzyli i j膮 przyj臋li – c贸偶 tu doda膰? Korow贸d 艣wi臋tych potwierdza, a z 偶yj膮cych Andrzej Madej (je艣li nadarzy ci si臋 okazja odwied藕 go w Aszchabadzie).
呕yj膮c szczerym poszukiwaniem i (nawet na wszelki wypadek) wed艂ug przykaza艅 i poznanej Ewangelii musisz doj艣膰 do g艂臋bokiego przekonania, 偶e „twoje o Bogu poj臋cie jest w艂a艣ciwe”. 呕e po prostu nie ma innego Boga. 呕e Jezus prze偶y艂 to 偶ycie, nie czyni膮c niczego z艂ego, przeciwnie, czyni膮c wiele dobrego. Pokaza艂 drog臋, prawd臋 i 偶ycie. Jak Mu nie wierzy膰? Jak Mu powiedzie膰 „nie”. Mo偶na, ale dok膮d p贸jdziemy?

„Do艣wiadczy膰 Boga bezpo艣rednio”.
To jest najwi臋ksze wyzwanie dla cz艂owieka. Powinno by膰. Przegl膮da艂em kiedy艣 ksi膮偶k臋 „Do艣wiadczenie 艣wiata do艣wiadczeniem Boga”, jakiego艣 dominikanina. Wiele nie pami臋tam. Czyta艂em dwa tomy dzie艂 艣w. Teresy z Avila, zachwyci艂em si臋 ni膮. Na Teres臋 trafi艂em przez ksi膮偶k臋 siostry Immakulaty Adamskiej, karmelitanki. Kto艣 w recenzji napisa艂 „kongenialnej”. Pod wp艂ywem Immakulaty chcia艂em jecha膰 do Hiszpanii i pozna膰 szlak klasztor贸w, kt贸re za艂o偶y艂a Teresa S谩nchez de Cepeda y Ahumada. Nie dosta艂em paszportu, by艂 PRL, znalaz艂o si臋 dla mnie miejsce u Kamedu艂贸w w Krakowie, tam przestudiowa艂em Teres膮. Robi艂em mas臋 notatek, to by艂a rewelacja. REWELACJA. To do艣wiadczenie jest chyba najbli偶sze twemu pragnieniu - „Do艣wiadczy膰 Boga bezpo艣rednio”. Nie wiem, czy na pewno czytelnik, ale ona takie opisuje. I co najwa偶niejsze, nie robi z tego tajemnicy. Wr臋cz przeciwnie, m贸wi, 偶e jest to droga dla ka偶dego. Wymagania nie s膮 wyg贸rowane, wystarczy 15 min. dziennie tzw. modlitwy my艣lnej.

Dzie艂a 艣w. Teresy s膮 w stanie zaspokoi膰 nawet wielkie umys艂y, example 艣w. Edyta Stein (Benedykta od Krzy偶a). A od tej ostatniej (ur. we Wroc艂awiu, zwi膮zanej te偶 z Lubli艅cem, zamordowanej w O艣wi臋cimiu) bliska ju偶 droga do nas, ca艂kiem wsp贸艂czesnych. Spotkamy na niej Husserla, tw贸rc臋 fenomenologii, Romana Ingardena, Karola Wojty艂臋. Te偶 uczepi艂em si臋 tej 艣cie偶ki. Czy偶 s艂owa JP o fenomenologii nie rzucaj膮 na kolana - „Fenomenologia jest przede wszystkim stylem my艣lenia oraz sposobem intelektualnego podej艣cia do rzeczywisto艣ci, kt贸ry pragnie uchwyci膰 jej cechy istotowe i konstytutywne, unikaj膮c uprzedze艅 i schemat贸w. Chcia艂bym powiedzie膰, 偶e jest to niejako postawa mi艂o艣ci intelektualnej do cz艂owieka i 艣wiata, a dla wierz膮cego, tak偶e do Boga — pocz膮tku i celu wszystkich rzeczy. Aby przezwyci臋偶y膰 kryzys sensu, kt贸rym naznaczona jest cz臋艣膰 my艣li nowo偶ytnej, jak pisa艂em w Encyklice Fides et ratio (por. n. 83), konieczne jest otwarcie si臋 na metafizyk臋. W艂a艣nie fenomenologia mo偶e w znacz膮cy spos贸b przyczyni膰 si臋 do takiego otwarcia.
Dzi臋kuj臋 Bogu, 偶e r贸wnie偶 mnie da艂 mo偶liwo艣膰 uczestnictwa w tym fascynuj膮cym przedsi臋wzi臋ciu, pocz膮wszy od lat studi贸w i pracy dydaktycznej, a tak偶e p贸藕niej, na kolejnych etapach mego 偶ycia i pos艂ugi duszpasterskiej.”

Mnie te s艂owa zachwycaj膮. My艣l臋, 偶e s膮 tak偶e wyt艂umaczeniem niekt贸rych moich potyczek, tak ze 艣wieckimi, jak i duchownymi (tomizm uprzywilejowany przez wieki w K-le contra fenomenologia :), nt. 艣wiata, cz艂owieka, ko艣cio艂a itd. Rzadko mo偶na spotka膰 ludzi bez uprzedze艅 i schemat贸w.

Je艣li chodzi o moje najbardziej w艂asne do艣wiadczenia w tej kwestii, to jest nim chyba proste odkrycie, 偶e modlitwa (rzeczywi艣cie najlepiej my艣li, nie s艂贸w, a je艣li s艂贸w, to koniecznie poddanych jakiej艣 medytacji, albo tylko najprostszego bycia, oddechu, "odpocznienia") jest zawsze do艣wiadczeniem akceptacji, w pewnym sensie zak艂adaj膮cym i realizuj膮cym-uobecniaj膮cym rozgrzeszenie (ca艂o艣ciowe, ca艂ego 偶ycia, nie pojedynczych spraw-grzech贸w, wszystkiego czym jestem), dobra do艣wiadczanego jako dobra-dla-mnie, a nie jakiego艣 tam, gdzie艣. Wi臋c skoro w modlitwie do艣wiadczam ca艂kowitej akceptacji, dobra, mi艂o艣ci – to czego jeszcze mam chcie膰? W szat臋 poj臋膰 i s艂贸w pomaga mi ubra膰 to do艣wiadczenie Biblia i nauka ko艣cio艂a.
Bezpo艣rednim do艣wiadczeniem Boga, jest dla mnie tak偶e, do艣wiadczenie wszelkich przejaw贸w mi艂o艣ci mi艂osiernej (ta dwucz艂onowo艣膰 pomaga, kiedy poj臋cie mi艂o艣ci si臋 rozmywa). Tak膮 mo偶na pozna膰 w konkretnych ludziach (je艣li si臋 ma szcz臋艣cie) – ja pozna艂em Andrzeja Madeja. W perspektywie rozwoju osobowego znaczy on dla mnie wi臋cej ni偶 JPII. JPII znaczy wi臋cej w perspektywie 艣wiatowej. O JPII wiem, s艂ysza艂em, czytam, bywa艂em na Jego mszach, ale z Andrzejem rozmawia艂em, jad艂em wiele razy przy wielu wsp贸lnych sto艂ach, jecha艂em poci膮giem, spa艂em na jednym pos艂aniu, p艂ywa艂em w Ba艂tyk i Jezioraku, go艣ci艂em w domu rodzinnym w Legionowie i w Annopolu... zadawa艂em pytania, s艂ucha艂em odpowiedzi... pozna艂em tak偶e "naocznie" sytuacje nie z tej ziemi.

Mam te偶 takie malutkie objawienia prywatne (Kode艅, Sen, cd. z s.Immakulat膮), ale to pryszcz. Pozosta艅my przy wielkim Objawieniu biblijnym i tym, kt贸rym jest ko艣ci贸艂 od 2 tys. lat.

SOB脫R WATYKA艃SKI II
Z artyku艂贸w nt. Soboru b. polecam „Wst臋p og贸lny” Kardyna艂a Karola Wojty艂y pt.”Pr贸ba uporz膮dkowania”, kt贸ry jest zamieszczony w wydaniu dokument贸w soborowych przez Pallotinum, 1968 i na pewno dost臋pny w Internecie.
Wynotuj臋 troch臋 swoich podkre艣le艅, kt贸re towarzysz膮 mi przez wszystkie lata katechizowania.
- niezmiernie cenne 艣wiadectwo poszanowania ka偶dej my艣li... droga kolegialnego my艣lenia
- odpowiedzie膰 sobie na szereg pyta艅, kt贸re stawia sobie wsp贸艂czesna ludzko艣膰
wskazania nt. 艢wiadomo艣ci (samo艣wiadomo艣ci) Ko艣cio艂a i dialogu
- swoista logika Soboru... uj臋cie Ko艣cio艂a „od wewn膮trz” i „od zewn膮trz” stwarza analogi臋 do cz艂owieka, kt贸ry tak偶e w owych dw贸ch aspektach siebie okre艣la i urzeczywistnia
- poznanie Kocio艂a ad intra i ad extra ma wywo艂a膰 pog艂臋bion膮 艣wiadomo艣膰 (smo艣wiadomo艣膰) K-艂a, a zarazem uzdolnienie do dialogu z tymi wszystkimi, kt贸rzy znajduj膮 si臋 poza Ko艣cio艂em
- 艣wiadomo艣膰 Ko艣cio艂a (kt贸ra dla ludzi wierz膮cych jest pewnego rodzaju samo艣wiadomo艣ci膮) oraz do p艂yn膮cej st膮d umiej臋tno艣ci prowadzenia dialogu – nie samego tylko dialogu naukowego, teologicznego, 艣wiatopogl膮dowego, czy wreszcie „dialgu spo艂ecznego”, ale autentycznego, dialogu zbawienia
- identyfikacja, uto偶samienie r贸偶nych ludzi i r贸偶nych powo艂a艅, z jednym i tym samym Ko艣cio艂em
- K-艂 orientowa艂 si臋 na zewn膮trz siebie... wszak偶e na zasadzie wej艣cia w siebie
w parze z narastaniem 艣wiadomo艣ci... otwiera艂a si臋 perspektywa dialogu
- g艂贸wny przedmiot, kt贸ry 艂膮czy [r贸偶ne] dokumenty jest o-s-o-b-a l-u-d-z-k-a (podkre艣lenie moje jk)... jest to najbardziej podstawowa p艂aszczyzna my艣lenia soborowego, k贸ra jest jakby wypadkow膮 wsp贸艂czesno艣ci !!!!!!!!!!!! (jk)
- Vaticanum II posiada t臋 ogromn膮 zas艂ug臋 w stosunku do Ko艣cio艂a, 偶e podj臋艂o ca艂膮 problematyk臋 wsp贸艂czesno艣ci, nie pozostawiaj膮c l臋kliwie na boku niczego. Stwarza to w 艣wiadomo艣ci cz艂owieka wierz膮cego ogromnie cenne poczucie „panowania nad rzeczywisto艣ci膮”... sk艂adnik postawy 偶yciowej chrze艣cijanina. Dla cz艂owieka, kt贸ry patrzy na to oczami wiary, weryfikuje si臋 w taim dorobku Soboru dzia艂anie Ducha 艢wi臋tego
- rys Ko艣cio艂a, jego powo艂anie do my艣lenia o dobru i do czynienia dobrze w sps贸b dla wszystkich zrozumia艂y, w spos贸b ludzki, odpowiadaj膮cy godno艣ci cz艂owieka... jego istota i pos艂annictwo tak g艂臋boko zespolone z ca艂膮 celowo艣ci膮 ludzkiej egzystencji... ka偶e mu w艂a艣nie pyta膰 o sens... osadza go i ugruntowuje w do艣wiadczeniu wsp贸艂czesnej ludzko艣ci... wielkie ludzkie i nadprzyrodzone zarazem dzia艂anie

Zachwyt nad Soborem, kt贸ry prowadzi艂 mnie przez ca艂e 艣wiadome i katechetyczne 偶ycie, kaza艂by cytowa膰 bez ko艅ca. Czytaj jednak sam Kubo – niezwyk艂y Mizinie, zjedz te pisma. One po to zosta艂y nam dane, by ko艣ci贸艂 i 艣wiat odnowi膰, cho膰 s膮 wielkim nieobecnym (niemow膮) w naszym parafialnym ko艣ciele i przez to, tak偶e w 艣wiecie.

Jak ci nie dzi臋kowa膰? Nie mog臋 ju偶 wi臋cej dzi艣 pisa膰, nikt by nie strawi艂. Wiedz jednak, 偶e艣 dokona艂 czego艣 wielkiego w moim 偶yciu. A i porycza艂em si臋 (to jeden z najwi臋kszych dar贸w Boga na ziemii wg. CKN), ale nie doszed艂em w odpowiedziach jeszcze do tego fragmentu twojego (tak偶e obfitego) pisania.

PS.
Napisz co艣 o rodzinie. Gdzie艣 ty si臋 uchowa艂? Kim s膮 rodzice, kt贸rzy dali synowi takie biologiczne i kulturowe wyposa偶enie?! Jestem dla nich pe艂en podziwu.

czwartek, 20 pa藕dziernika 2011

Prawie encyklika

Cudownie, s膮 komentarze. Nawi膮zuj臋 do sytuacji opisanej przez Andrzeja Madeja w ksi膮偶eczce "Dobrze, 偶e jeste艣". Jako m艂ody wikary w Kodniu, wraca艂 z jakiej艣 misyjnej wyprawy w Polsk臋. By艂a czarna noc, jesie艅, pusty autobus z Terespola do Kodnia. Pomy艣la艂, 偶e w domu czekaj膮 na niego listy, kt贸re w mi臋dzyczasie nap艂yn臋艂y. "Cudownie, czekaj膮 na mnie".

Niedobrze, 偶eby Cz艂owiek by艂 sam. Niedobrze, gdy nikt si臋 do niego nie odzywa. Gdy go przemilcza, tak偶e jego bloga i wpisy na Fb. W艂asnym 偶yciem potwierdzam biblijn膮 prawd臋. Tak偶e p贸藕niejsz膮, soborow膮 - spodoba艂o si臋 Bogu zbawi膰 nas we wsp贸lnocie.

I od razu jeste艣my w oku cyklopa. Skoro potwierdzam w ca艂ej rozci膮g艂o艣ci powy偶sze prawdy, to znaczy, 偶e one wiernie opisuj膮 moje 偶ycie. To znaczy - ich B贸g jest moim Bogiem i nie chc臋 innego.
Czy to s膮 wystarczaj膮ce przes艂anki w od-wiecznej debacie o Bogu, aby Go uzna膰 za realnego i w Nim si臋 zakocha膰? Dla mnie - tak. "Nie ma wiary (w Boga) bez my艣lenia".
Spodoba艂o si臋 Bogu i wymy艣li艂 Communio - Eucharysti臋. Jak ka偶dy sakrament i ten jest pot臋偶nym znakiem i narz臋dziem!

Komentarze maj膮 r贸偶ne daty, a ja je dopiero dzisiaj zauwa偶y艂em i opublikowa艂em. Bardzo przepraszam Kub臋 i Ja艣ka. Mo偶e kiedy艣 zrobimy wsp贸ln膮 (mi臋dzypokoleniow膮 i mi臋dzynarodow膮, globaln膮!) stron臋? Wtedy nie by艂oby takich przegapie艅. Trzeba mnie ju偶 prowadzi膰 za r臋k臋, zw艂aszcza po powierzchni Internetu.

Boj臋 si臋 nadmiernie obszernych post贸w, ale chyba nie mam dzi艣 innego wyj艣cia. Dam wi臋c to, co ju偶 mia艂em, datuj膮c precyzyjnie, a odnios臋 si臋 do tego, co otrzyma艂em od was, chyba dopiero jutro. Pu艣膰my do艣wiadczenie przodem, w tym przypadku analizy i interpretacje musz膮 poczeka膰. Wybaczcie.

Wczoraj w nocy, gdy obudzi艂 mnie pies i nie mog艂em zasn膮膰, godz.1.30, troch臋 popracowa艂em -
Z kartk贸wek klasy pi膮tej - "Pan B贸g jest przy mnie, bo kocha ka偶dego." M贸j ulubiony temat to "Mi臋dzynarodowa wsp贸艂praca szk贸艂 w ramach wsp贸lnoty Ko艣cio艂a Katolickiego". [Dla kogo艣 innego] - "Znaki mi艂o艣ci i nadziei", poniewa偶:
- mi艂o艣膰 - B贸g kocha nas ca艂ym sercem
- nadzieja - B贸g j膮 nam daje, gdy jest nam smutno.
[A dla trzeciego] - "Cz艂owieku poznaj samego siebie". [Dla czwartego za艣] - "Dlaczego ludzie patrz膮 w niebo".
B贸g jest mi艂osierny, kocha nawet niegrzecznych. Jestem weso艂a, kiedy o Nim m贸wimy. Problemem z religi膮 jest to, 偶e nie mo偶na si臋 skupi膰 przez naszych koleg贸w. Zaczynamy my艣le膰 dopiero za progiem naszych drzwi [albo w 艣wiecie za zamkni臋tymi oczami]. No i mo偶emy dzieli膰 si臋 my艣lami z innymi lud藕mi. [Bo na religii] cz艂owiek poznaje samego siebie - bardzo lubi臋 to poznawanie siebie. M贸j najwi臋kszy problem z religi膮 to rozrabianie. Ca艂y czas co艣 do kogo艣 m贸wi臋 (rozmawiam). I nawet czasami chodz臋 po klasie. Chyba by艂a tylko jedna lekcja, na kt贸rej by艂em OK (grzeczny)."
****
Dostojny Jakubie, 艁ukaszu, Teofilu - zbieram i ja wszystko po kolei, aby艣cie i wy przekonali si臋 o ca艂kowitej pewno艣ci nauk, kt贸re g艂osz臋. Dla mnie Dobra Nowina jest o tym, co jest, a nie o tym, czego nie ma.
Dlaczego jestem wdzi臋czny za ostatni膮 msz臋 szkoln膮 niedzieln膮? - jako n-l, i ojciec. Bo, jako nauczyciel-katecheta znalaz艂em na kartk贸wce (kl.6) wpis o tych mszach. A jako ojciec - bo byli艣my ca艂膮 rodzin膮 u 藕r贸d艂a 偶ycia, kt贸re nie przemija (wiecznego). I ka偶dy mia艂 jakie艣 konkretne zadanie w zbiorowym jej odprawianiu. W bardzo zmiennym i nietrwa艂ym 艣wiecie ludzkich dzia艂a艅, cz臋sto pozornych.

Katechezy 19.pa藕dziernika.2011

Kl.3
Temat – Gry z Panem Jezusem
1.Znale藕膰 w tek艣cie i akcie modlitwy 1-4 s艂owa od P.Boga (z pomoc膮 "Ojcze Nasz")
2.Zapisa膰 je
3.Powt贸rzy膰 (ze zrozumieniem) z najwi臋ksz膮 liczb膮 koleg贸w i kole偶anek

Kl.6
jw.
Na pytanie "kto chce ze mn膮 powt贸rzy膰 s艂owa, kt贸re podpowiedzia艂 mi Pan B贸g" tylko O. i M. podnie艣li r臋k臋. Dobrze, 偶e w艂asne dzieci id膮 za mn膮 i s膮 otwarte na duchowe wyzwania. I tyle.

Kl.1
Ustawiam g艂o艣niki, pod艂膮czam, puszczam filmik na Youtube "Piosenki chwa艂y". S艂uchamy bez 艣wiat艂a jarzeni贸wek, najpierw 艂agodnie, cicho, z czasem zrobi si臋 crescendo. Maluj臋 im s艂owami katedr臋, wielki ko艣ci贸艂, wysoki, z wielkim krzy偶em, oknami w膮skimi si臋gaj膮cymi nieba, z kolorowymi obrazkami ze szkie艂ek, witra偶ami. Coraz g艂o艣niej. Wykorzystuj臋 zapis i prezentacj臋 na tablicy, kt贸ry pozosta艂 po lekcji dla innej klasy. Jest o muzyce - wizerunek Chopina, s膮 ilustracje i nazwy r贸偶nych instrument贸w, s艂owa z muzycznej nomenklatury: pi臋ciolinia, dyrygent, nuty.

S艂uchaj膮c, mamy us艂ysze膰 r贸偶ne grupy wielkiego ch贸ru z Cheshire: dzieci, gimnazjalist贸w, studen贸w, doros艂ych. Ka偶d膮 zmian臋 maj膮 sygnalizowa膰 podnosz膮c r臋k臋.
O czym jest pie艣艅? O Bogu - odpowiadaj膮 w mgnieniu oka.
Tak, a katedry s膮 pi臋knymi pomnikami na cze艣膰 Pana Boga. Jakie imi臋 s艂yszymy najcz臋艣ciej w tej pie艣ni? Emmanuel. B贸g jest z nami – 膰wiczymy na r贸偶ne sposoby. Wychodzi jak na religijnej demonstracji - te偶 na cze艣膰 Boga. Liczymy ilo艣膰 u偶ycia imienia Emmanuel w pie艣ni. Na koniec malujemy „Make joyful noise” - anio艂a z tr膮b膮 jerycho艅sk膮. T艂umacz臋 s艂owa pie艣ni – a w艂a艣ciwie czytam z ekranu.
"Znak b臋dzie nam dany, panna pocznie i urodzi syna, w kt贸rym b臋dzie ca艂a pe艂nia B贸stwa. Wszystkim narodom za艣wieci chwa艂a, 艣wiat艂o i nadzieja, wszystkim, kt贸rzy przyjm膮 t臋 rzeczywisto艣膰 (prawd臋). Emmanuel, nasz B贸g jest z nami. Je艣li On jest z nami, kt贸偶 przeciwko nam? Wszystkim, kt贸rzy 偶yj膮 w ciemno艣ci 艣mierci, 艣wiat艂o艣膰 zaja艣nia艂a. Jaka b臋dzie nasza odpowied藕? Czy us艂yszymy Jego g艂os? Jego, kt贸ry nawet w艂asnego Syna nie oszcz臋dzi艂, lecz wyda艂 na 艣mier膰 dla naszego zbawienia. Nie ma na ziemi takiej si艂y w g艂臋boko艣ciach i na wysoko艣ciach, kt贸ra mog艂aby oddzieli膰 nas od mi艂o艣ci Boga w Jezusie."
Znamy te s艂owa z Ewangelii - to jest Dobra Nowina o zbawieniu i 偶yciu wiecznym.
Katechetyczna moc tego filmiku p艂ynie z korelacji d藕wi臋ku i obrazu. Widok bu藕, buziek ma艂ych dzieci i powa偶nych obliczy doros艂ych wy艣piewuj膮cych na ca艂y g艂os prawd臋 ewangeliczn膮 porywa s艂uchaczy. I ich liczba, a ka偶da grupa wiekowa w innych strojach.

W komentarzach, kt贸rymi kto艣 mi艂o艣ciwie podzieli艂 si臋 pod filmikiem czytamy -
1) "Praise be to God for these children singing so beautifully. I listened to this once and can't stop singing it in my head!"
2) "How wonderful to see children singing about the Lord. This is how all children should be raised. Prov 22:6 "Train up a child in the way he should go: and when he is old, he will not depart from it". If parents don't teach their children the right way, the world will teach them the wrong way - the previous comments prove this. How many generations does it take for a country to become pagan? answer - ONE. All it needs is for one generation of parents not to teach their children about God."

Google t艂umacz jest do pomocy, ale chc臋 podkre艣li膰 ko艅cowe pytanie - Ilu generacji trzeba, 偶eby kraj sta艂 si臋 poga艅ski? Odpowied藕 - JEDNEGO. Wystarczy, 偶eby jedno pokolenie (rodzic贸w) nie przekaza艂o (nauczy艂o) wiary swoich dzieci.
T臋 przera藕liwie realistyczn膮 diagnoz臋 mo偶emy twierdzi膰 i u nas. Problemy szko艂y, to g艂贸wnie problem rodzic贸w, kt贸rzy zwolnili si臋 z obowi膮zku wychowania swoich dzieci!!! M贸wmy o tym g艂o艣no, przypominajmy im i sobie przy ka偶dej okazji.

Kl.4
Jak wy偶ej.
Punkt trzeci notatki dla uczni贸w (ilu koleg贸w i kole偶anek...) jest tylko propozycj膮. Przychodzi mi do g艂owy inna – kolejnym zadaniem dla uczni贸w b臋dzie zada膰 te pytania nauczycielom, ale jeszcze tego dzieciom nie m贸wi艂em, maj膮 my艣le膰 i wymy艣la膰 sami. Mo偶e warto sporz膮dzi膰 formularz, albo zbiera膰 wpisy ew. rysunki w zeszytach, tak jak to robili w "Grze o warto艣ciach" na festynie szkolnym. Mo偶emy si臋 stawa膰 wsp贸lnot膮 ewangelizacyjn膮 (Now膮 Ewangelizacj膮) nawet w szkole publicznej. „Tylko gwa艂townicy (szale艅cy) zdobywaj膮 Kr贸lestwo Niebieskie”.

Ale i w tej klasie zn贸w us艂ysza艂em to samo „nie chc臋”, na propozycj臋 mini-dialogu o i z Bogiem. Karolina po chwili sama(!) jednak zmieni艂a zdanie i powiedzia艂a, 偶e chce. Kiedy powt贸rzy艂a ze mn膮 „艣wi臋膰 si臋 Imi臋 twoje”, wszyscy si臋 odblokowali. Co to znaczy? Co m贸wi o nas/was? Mam swoj膮 intepretacj臋, ale zachowam na razie dla siebie. Spr贸bujcie pomy艣le膰 sami, b臋dzie to z najwi臋ksz膮 korzy艣ci膮 dla ka偶dego. Nie ma wiary bez my艣lenia. I cz艂owiekiem si臋 nie da by膰 bez niego :)
Koniec lekcji i zn贸w dopada mnie czarna rozpacz. Robi膮 wszystko, ale nie to, o co prosz臋 "sta艅my w ciszy przed krzy偶em". Dok艂adam modlitewne wezwanie - "呕eby jak najszybciej cz艂owiek narodzi艂 si臋 w nas/was." Niech to b臋dzie sta艂膮 modlitw膮 pod krzy偶em.

Kl.2
Chc膮 cd. serialu o Moj偶eszu. To jest serial "opowiadacza" w mojej re偶yserii i wykonaniu. Anio艂 艢mierci przeszed艂 przez Egipt i wyobra藕ni臋. Ale mam co艣 na rozweselenie - pie艣艅 o Emmanuelu. Jest z nami. My ju偶 nie musimy si臋 ba膰 Anio艂a 艢mierci. Powtarzam w skr贸cie 膰wiczenie z muzycznej edukacji w klasie pierwszej. Na koniec pie艣ni s膮 spontaniczne oklaski i zachwyt dzieci - „Ale 艂adnie”. A偶 mnie to zaskoczy艂o!
Wi臋c przyjd藕cie w niedziel臋 na msz臋 szkoln膮 o godz.10.30, a za kt贸rym艣 razem mo偶e i my tak 艂adnie za艣piewamy w ko艣ciele, z pomoc膮 nauczycieli (je艣li uwierz膮, 偶e w ramach swojego zawodu dostali w pakiecie wielkie powo艂anie do w艂膮czenia si臋 w budow臋 Kr贸lestwa Niebieskiego).

Kl.5
Pierwsza osoba od razu chce us艂ysze膰 i powt贸rzy膰 ze mn膮 s艂owa, kt贸re us艂ysza艂em od Boga!
I to kto: Tomek, Natalia, Kuba. Wyrywaj膮 si臋 wprost - co ka偶e stawia膰 na nowo pytania o otwarto艣膰, wra偶liwo艣膰 i szczeg贸lne potrzeby tych, kt贸rzy do 艂atwych nie nale偶膮, kt贸rzy sprawiaj膮 - i do艣wiadczaj膮 przez to tak偶e sami - k艂opoty.
Tylko jedna niestety uczennica zapisa艂a (us艂ysza艂a, znalaz艂a) s艂owa „kt贸ry艣 jest w niebie.” A p贸藕niej nam贸wi艂a dziewi臋ciu koleg贸w i kole偶anki, aby w艂膮czyli si臋 do katechetyczno-ewangelizacyjnej "gry".

Najwa偶niejsz膮 kwesti膮 jest – czy wierz臋, 偶e to B贸g chce powiedzie膰 mi (wskaza膰) te s艂owa i ukryt膮 w nich tajemnic臋?! To, co dalej mam z tym skarbem zrobi膰, zale偶y ode mnie, mojej wiedzy i samowiedzy i otoczenia, w kt贸rym 偶yj臋 (tzw. wsp贸lnota lokalna – parafia, gmina...). Ale najpierw ka偶dy z nas sam musi odpowiedzie膰 na powy偶sze pytanie.

Kr贸tki zapis z dzisiaj - s艂ysz膮c Grecja, widzimy dzi艣 natychmiast na wewn臋trznym monitorze ludzi i demonstracje. Nie demokracj臋 i filozof贸w, ale KRYZYS, KRYZYS.
KOGO? CZEGO?
Dochodz臋 do tego samego wniosku co Andrzej Madej (Legionowo, chrzest Marianny) - Kryzys systemu warto艣ci.

D艂ugo musia艂em my艣le膰, a i tak odpowied藕 przysz艂a nagle, przez refleksj臋 nad 偶yciem naszej rodziny. Zauwa偶y艂em dziwny paradoks - wszystko si臋 w domu i wok贸艂 (samoch贸d) sypie, wali, a z drugiej strony jeste艣my wsp贸lnot膮 (siedzib膮) najwi臋kszych skarb贸w tego 艣wiata i spo艂eczno艣ci 艣wiatowej: otwartych, przyjaznych innym, dialogicznych, uznaj膮cych obiektywn膮 prawd臋, samodzielnie my艣l膮cych, odpowiedzialnych itd. ludzi.
I druga gorzka refleksja. Jestem katechet膮, zaczyna艂em t臋 prac臋 w parafii, w katechizacji "przy ko艣ciele". Mam/y jednak wra偶enie, 偶e nasz los niewiele obchodzi wsp贸lnot臋 ko艣cio艂a, kt贸rej s艂u偶臋 ca艂e 偶ycie. Dzisiaj pasterze maj膮 dobr膮 wym贸wk臋 "los rodziny katechet贸w to sprawa pa艅stwa, nie nasza". 艁atwe s艂owa, ale z艂y obraz wsp贸lnoty uczni贸w Jezusa. Raz si臋 zdarzy艂o na spowiedzi, 偶e ojciec dominikanin spyta艂 "jak wasza sytuacja materialna". Zatrz臋s艂o mn膮, trafi艂o mnie pot臋偶ne wzruszenie. Spowiednik zapyta艂, c贸偶 takiego si臋 ze mn膮 dzieje? "Nikt w konfesjonale nigdy mnie o 偶ycie nie spyta艂, tylko o grzechy". "Bo艣 si臋 u mnie nie spowiada艂." Brzmi jak anegdota, ale zdarzy艂o si臋 naprawd臋. Innym wielkim epizodem by艂a kiedy艣 wizyta pewnego ks. dziekana, kt贸ry wr臋czy艂 nam kopert臋, m贸wi膮c "od ksi臋dza biskupa". Ordynariuszem by艂 wtedy ks. abp Kazimierz Romaniuk.

Oczywi艣cie, 偶e jeste艣my wdzi臋czni Opatrzno艣ci za stypendia FDNT-偶ywego pomnika JPII dla 艁azarza i Heli, ale i tak toniemy. A ja nie mam wra偶enia, 偶e nic nie robi臋 dla 艣wiata i ko艣cio艂a. Owszem przychylam si臋 do opinii, 偶e co艣 jest nie tak z tzw. globalnym podzia艂em pracy i sprawiedliwo艣ci膮 w 艣wiecie (konkordat tego nie obejmuje).
Nie wiem jak "by膰 powinno", ale powinno si臋 o takich rzeczach rozmawia膰 nie tylko w konfesjonale u Dominkan贸w, ale i przy innych okazjach we wsp贸lnocie wiary, nadziei i mi艂o艣ci. Mam przekonanie, 偶e gdyby ko艣ci贸艂 (z du偶ej i ma艂ej litery) bardziej by艂 wsp贸lnot膮, takich problemow by艂oby mniej. Bardziej, wi臋cej i skuteczniej m贸wiliby艣my wtedy o ewangelizacji i chwale Bo偶ej. Dzi艣 w Polsce "parafialnej" 艂atwiej jest rozmawia膰 o Palikocie, maj膮c dobr膮 wym贸wk臋, 偶e on przecie偶 chce wyprowadzi膰 religi臋 ze szk贸艂.

艣roda, 19 pa藕dziernika 2011

Tylko tyle na razie

Tata, S艂awek by艂 w telewizji. Co m贸wi艂? Co艣 o Milerze. No dobrze, szkoda, 偶e nie s艂ysza艂em. Ale to dr S艂awo-mir, tw贸j ojciec chrzestny, SVP.

Dzionek by艂 dobry. Katechezy 艂adnie si臋 u艂o偶y艂y, notatki mam, ale si艂 do redakcji - nie. Wiod膮c膮 rol臋 odegra艂a idea "Gry Bo偶膮 obecno艣ci膮". Je艣li pozwolimy Bogu gra膰 na sobie jak na jego instrumentach w Jego orkiestrze, us艂yszymy harmoni臋 sfer niebieskich. Wiod膮c膮 rol臋 gra艂 tak偶e ch贸r bardzo mieszany z okolicy znanej przez bardzo s艂awnego kota, wy艣piewuj膮cy chwa艂臋 Emmanuela - Boga, kt贸ry zamieszka艂 z nami, albo w艣r贸d nas, co jest kluczem tak偶e mojej katechezy.

Ciesz臋 si臋 z obecno艣ci m膮drych ksi臋偶y na Facebooku. S膮 otwarci na 艣wiat i s艂u偶膮 nam dziel膮c si臋 sob膮 tak偶e za po艣rednictwem nowych narz臋dzi internetowych. Budujmy wsp贸lnot臋 ludzi my艣l膮cych i wierz膮cych w Bo偶膮 obecno艣膰 wszelkimi sposobami. Bez wsp贸lnoty cz艂owiek kar艂owacieje. "Spodoba艂o si臋 Bogu zbawi膰 nas we wsp贸lnocie."

wtorek, 18 pa藕dziernika 2011

Nietuzinkowy katecheta

Nie dlatego, 偶e bardzo utalentowany i nadzwyczaj pracowity. Dlatego, 偶e prawie wszystko zapisuje i daje si臋 wam pozna膰 ca艂y. A tacy s膮 nieliczni. "Jak niewiele jest ludzi pragn膮cych si臋 objawi膰" (CKN). Nie robi tego, z czystej pychy swego 偶ywota. Tak ma. "Odpowiednie da膰 rzeczy s艂owo".

Jedynym przedmiotem, kt贸ry naprawd臋 znam, jest moje 偶ycie. Niczego lepiej nie zg艂臋bi艂em, zmierzy艂em, zwa偶y艂em, obliczy艂em. Wi臋c staram si臋 go odda膰 odpowiednim s艂owem.
Nawet wydaje mi si臋, 偶e po to przyszed艂em na 艣wiat. Tylko tej prawdzie mog臋 da膰 ca艂kowite 艣wiadectwo. W sumie - to proste. MO呕E DLATEGO ODKRY艁EM, 呕E B脫G JEST PROSTOT膭?

My艣l臋, 偶e nawet dwa ostatnie posty wystarczy艂yby, 偶eby mnie do艣膰 dok艂adnie pozna膰 i nazwa膰. Tylko dwa a m贸wi膮 tak wiele. Dlaczego? Mo偶e zbli偶y艂em si臋 do idea艂u - da艂em s艂owa, kt贸rych nie wymy艣li艂em, tylko kt贸rymi nazwa艂em rzeczywisto艣膰 dw贸ch dni (katechetycznych). Niedziela - prze偶yta w 艣wietle (promieniowaniu) mszy szkolnej i poniedzia艂ek - w klasach i na korytarzu. Bo wi臋cej ju偶 prawie nic.

Wczoraj rzuca艂o ju偶 ma艂y refleks na dzisiaj. Na kartkach-karteluszkach kartk贸wek. Przy艣wieci艂o mojej nadziei, 偶e co艣 na nich znajd臋. Lekko mi si臋 posz艂o spa膰.
Jest. Nie, 偶eby wielkie rewelacje, ale co艣 jest. Prawie w ka偶dej wypowiedzi co艣 podkre艣li艂em. Zebrane podkre艣lenia tworz膮 tak膮 m膮dro艣膰 zbiorow膮 12-latk贸w:

Klasa 6:
"B贸g jest m膮dry, pozwala nam w siebie wierzy膰. Trzeba patrze膰 na krzy偶 (w modlitwie). Dlatego, 偶e mamy dobre 偶ycie, tylko szkoda, 偶e umieramy. Nie ka偶demu 偶ycie p艂ynie s艂odko, niekt贸rym gorzej. Najwi臋cej zapami臋ta艂am o szkole katolickiej w USA. Religia jest naszym przewodnikiem. Pie艣艅, kt贸rej si臋 uczyli艣my by艂a nasz膮 najwi臋ksz膮 modlitw膮, jak dot膮d. Mo偶na powiedzie膰, 偶e cz艂owiek bez wiary, bez Boga, bez ko艣cio艂a jest jak ryba bez wody. Pan przynosi艂 r贸偶ne rzeczy (np. sznurkowy r贸偶aniec) i zawsze m贸wi, 偶e nie ma wiary bez my艣lenia i 偶e nie ma jednej metody, 偶eby znale藕膰 odpowied藕. Raz pan da艂 rysunki, kt贸rych nie mo偶emy zgubi膰.
"Co najbardziej zapami臋ta艂em, zrozumia艂em na temat wiary i religii?" - niekt贸re msze szkolne niedzielne na godz.10.30. My艣l臋, 偶e religia, B贸g, wiara s膮 bardzo potrzebne cz艂owiekowi.
My艣l臋, 偶e B贸g jest sprawiedliwy. Rozumie i wybacza winy. Wiara to nie tylko chodzenie do ko艣cio艂a, ale tak偶e my艣lenie i poznawanie Boga z ka偶dym dniem (偶ycia). Religia to w艂a艣nie zg艂臋bianie my艣li i poznawanie Boga przez cisz臋 w modlitwie (odkrywanie Go) i my艣lenie.
Religia (katecheza) jest potrzebna, by ka偶dy z nas m贸g艂 przez chwil臋 poby膰 z Panem Bogiem. Bo sami nie zawsze potrafimy. Dzisiaj modlitwa by艂a ciekawa i interesuj膮ca. Bardzo mi si臋 podoba ta chwila wej艣cia do klasy w ciszy i spokoju.
Religia si臋 przydaje. Wiara w Boga jest dobra - mo偶na si臋 przyzna膰 do (ka偶dego) czynu, kt贸ry pope艂nili艣my. B贸g jest sensem naszego 偶ycia, poniewa偶 wys艂uchuje pro艣by i wybacza grzechy. Wiara jest (te偶) potrzebna do poznawania siebie. Modlitwa jest jak lekarstwo, gdy jeste艣my smutni, wystarczy si臋 pomodli膰".

poniedzia艂ek, 17 pa藕dziernika 2011

"Making the change happen" - jak Abraham

Wracam zadowolony ze szko艂y. Jest B贸g, towarzyszy艂 mi przez siedem lekcji, tzn. przez siedem godzin lekcyjnych. By艂em wtenczas ca艂kiem innym cz艂owiekiem. Z zer贸wk膮 nawet skaka艂em, kr臋ci艂em obroty i inne manewry. Kto艣 mn膮 manewrowa艂! A rano wyje偶d偶a艂em na dr偶膮cych nogach. L臋k i dr偶enie zaczyna si臋 w przeddzie艅 wieczorem. Noc by艂a mocno obrotowa, z boku na bok. Nawet z膮b mi si臋 ukruszy艂, chyba musz臋 co艣 wyrabia膰 we 艣nie ze szcz臋kam. Sny te偶 by艂y jakie艣.

Ale wystarczy zamkn膮膰 drzwi w klasie i zacz膮膰 modlitw臋, je艣li komu艣 akurat nie zbierze si臋 na wyg艂upy. 艢wiat si臋 buduje w kr贸tkiej chwili cisz膮 natchnionej modlitwy, albo niszczy od ma艂ych podszept贸w Z艂ego. Bo jak inaczej to wyt艂umaczy膰? Bliskie skutki i dalekie konsekwencje bywaj膮 wprost nieproporcjonalne do pobo偶nych zamy艣le艅, zaduma艅 i drobnych, g艂upich zachowa艅. Jako rodzice do tego wychowujemy dzieci bardziej przecie偶 ni偶 nauczyciele. Nasze zas艂ugi i winy s膮 najbardziej widoczne w dzieciach.

Ju偶 si臋 ciesz臋 na my艣l o kartkach-karteczkach-kartk贸wkach, kt贸re jutro b臋d臋 prze艣wietla艂 w ciszy. Ucieszy mnie najmniejszy 艣lad my艣lenia. Taki by艂 ich temat.

Cieszy mnie JU呕 inna kartka z klasy 5, z tekstem piosenki, u艂o偶onej przez Kasi臋 i Paulin臋. Maj膮 do niej u艂o偶y膰 jeszcze prezentacj臋 ze zdj臋ciami i obrazkami z Internetu. Pomys艂 narodzi艂 si臋 pod wp艂ywem prezentacji o R贸偶a艅cu, kt贸re ogl膮dali艣my na poprzedniej katechezie (Kuba, Tomek & consortes - akurat wtedy pozwolili, dzi艣 jakby by艂o nie wiadomo, bo nie zebra艂em si臋 w sobie na tyle, 偶eby walczy膰 o d艂u偶sz膮 chwil臋 spokoju, dzi艣 poradzi艂em sobie inaczej, ale nie wystarczy艂oby to na ogl膮danie ze zrozumieniem prezentacji). Tak to dzia艂a.

"K艂ad臋 przed wami dobro i z艂o". Z艂a nie musz膮 wybiera膰, samo si臋 z nich wylewa. Nawet dziewczyny z ich klasy nieraz mnie namawia艂y - "szybko wejd藕my i zaczynajmy, p贸ki ich nie ma". Albo - "niech pan zamknie drzwi na klucz i ich nie wpu艣ci, b臋dzie normalna lekcja". W膮tpi臋, 偶eby kurator i minister zdawali sobie spraw臋, jak膮 cen臋 p艂ac膮 ci, kt贸rzy chc膮 poznawa膰 siebie i 艣wiat. Jak膮 straszn膮 cen臋 p艂acimy za bezw艂ad polskiego tzw. systemy o艣wiaty (np. diagnozy psychologiczno-pedagogiczne pisane od sztampy, brak psychologa i pedagoga w gminnej o艣wiacie, brak alternatywnych rozwi膮za艅 dla uczni贸w i rodzic贸w nie wywi膮zuj膮cych si臋 ze swoich obowi膮zk贸w, automatyzm i 艂atwowierno艣膰 z jak膮 s膮 przyjmowane anonimy w organach nadzoru, przy jednoczesnym dziwnym przemilczaniu-niedostrzeganiu-odwracaniu oczu od osi膮gni臋膰 szko艂y, brak dialogu na ka偶dym szczeblu, brak systemu promowania dobrych rozwi膮za艅 i wzor贸w...). Mamy do czynienie bardziej z bezduszn膮 biurokracj膮, ni偶 z przemy艣lanym system przyjaznym osobie ucznia i nauczyciela.

A podczas wykonywania dy偶uru na korytarzu poczyni艂em zupe艂nie inn膮 obserwacj臋 i by艂a to jedyna notatka zrobiona dzisiaj w szkole - spokojne, wr臋cz przyjacielskie rozmowy uczni贸w z nauczycielami, trzech idzie z n-lem WF Krzy艣kiem z boiska, dw贸ch towarzyszy na nauczycielskim spacerniaku Sebastianowi "od angielskiego". W ostatnim czasie zafunkcjonowa艂y dzi臋ki niemu nowe technologie mobilnej tablicy interaktywnej i list do USA. WF od dw贸ch lat bardzo wybi艂o si臋 na czo艂o 偶ycia szkolnego i rozszerzy艂o ofert臋 sportowych atrakcji. Ale 偶e艣my si臋 posun臋li艣my, ale 偶e艣my zaawansowali.

Rozgl膮dam si臋 dalej po korytarzu - nie wida膰 w polu widzenia 偶adnych centr贸w konflikt贸w i o艣rodk贸w krystalizacji wrogo艣ci wobec szko艂y. Kto czuje 偶e „making the change happen” si臋 dzieje i wydaje owoce? Ka偶dy zorientowany w "temacie" (problematyce - nomen omen) wie, 偶e to graniczy prawie z cudem. Na ca艂ym 艣wiecie organizowanych jest dziesi膮tki, setki konferencji, na kt贸rych uczestnicy si臋 g艂owi膮 "What Makes Change Happen?" No bo, nie by艂o czego艣, a oto jest! Ja mam obserwacje tego samego korytarza z uczniami i nauczycielami od 1990 roku.
Napiszmy wsp贸lnie histori臋 zmiany w Zespole Szk贸艂 imienia Rzeczpospolitej Norwidowskiej nim wrodzy propagandy艣ci narzuc膮 swoj膮 absurdalnie k艂amliw膮 narracj臋. Ka偶dy ma co艣 do powiedzenia, a najwi臋cej Gra偶yna, kt贸ra zna t臋 wizj臋 od kolebki i pewnie prze-widuje kolejne etapy jej i naszego rozwoju.

B贸g jest z nami - Emmanuel. Taki temat podyktowa艂em w klasie 5 i 6. W m艂odszych hasa艂a 艂ania - szukaj膮c wody ze strumienia, dzi臋ki organi艣cie i wczorajszej mszy na godz. 10.30. Klasa 2 i 3 roz艣piewa艂y si臋 na ca艂y g艂os, a偶 nie tylko by艂o mi艂o, ale wprost tchn臋艂o duchem. Nigdy nie wiadomo, sk膮d nadejdzie odnowa. Niech na nasze msze szkolne przychodzi ich dziesi臋cioro - dwadzie艣cioro, a ko艣ci贸艂 przetrwa. B臋d臋 si臋 targowa艂 z Bogiem jak Abraham :)

Czy Abraham inaczej us艂ysza艂 Boga? Czy Maryja inaczej us艂ysza艂a Zwiastowanie Anielskie? Nasza religia jest religi膮 Boga z nami, Boga w艣r贸d nas, Emmanuela. Od zawsze. Tak te偶 od 30 lat rozumiem katechez臋. Nie jako swoj膮, przede wszystkim, robot臋, ale Jego-Niewidzialnego. TO JEST B脫G. TO JEST BO呕E DZIA艁ANIE - i nie znam innego. Raduj si臋 Ko艣ciele - Ludu Bo偶y wszystkich czas贸w. Poznaj tego Boga, bliskiego, najbli偶szego, albo szukaj wiatru w polu.

PS.
I tak, nie ca艂kiem nieoczekiwanie, dane jest mi popchn膮膰 spraw臋 tzw. dowod贸w na istnienie Boga Najwy偶szego, a my艣la艂em, zarzekm si臋,偶e akurat to jest mi obce. Bo, 偶eby odnale藕膰 Go jak najbli偶ej w 偶yciu, to tak. Ale na dowodzenie patrzy艂em do艣膰 ch艂odnym okiem od czasu studi贸w, zw艂aszcza Gogaczowo-Tomaszowych wyk艂ad贸w.

niedziela, 16 pa藕dziernika 2011

O co tu chodzi




O co chodzi mi dzisiaj, w niedziel臋, o godz. 9.40?
Dwie sprawy wybijaj膮 si臋 na czo艂o. Ekonomiczne dno. Grzebiemy si臋 w mule. Jakim cudem prze偶yjemy kolejny dzie艅, tydzie艅? O miesi膮cu nie ma w og贸le co my艣le膰. I tak w k贸艂ko. Bez ko艅ca? OK, ko艅cem b臋dzie 艣mier膰, byle oni mogli poko艅czy膰 studia. Po ludzku? Nie ma takiej mo偶liwo艣ci.

Drug膮 spraw膮 jest zaliczenie mszy 艣wi臋tej. Gra偶yna nie nadaje si臋 na jakikolwiek wyjazd. Modlitwa powszechna i komentarz s膮 przygotowane, wydrukowane, poci臋te. Bo偶e S艂owo zaplanowane przez ko艣ci贸艂 na 16.X.2011 napomina nas, by艣my nie tracili z pola widzenia innych narod贸w, korespondencji z nimi, nawi膮zywania i trwania w dialogu wiecznym o sprawach "by膰, albo nie by膰 - prawdy, drogi i 偶ycia".

CHODZI O WSZYSTKO. O SENS - DOBRO-PI臉KNO-PRAWD臉 -O CZ艁OWIEKA, O LUDZKO艢膯.

Ale czy znajd膮 si臋 dzieci do czyta艅 i procesji z darami, gdy ca艂a klasa 2-ga przyjdzie dopiero za godzin臋? "Przynie艣cie dary i wejd藕cie na Moje dziedzi艅ce" - czytamy dzi艣 i s艂yszymy.
I co? CZY SYTUACJA W WI臉KSZO艢CI POLSKICH PARAFII JEST REALIZACJ膭 ODWIECZNEGO S艁OWA I SOBORU WATYKA艃SKIEGO II (JEDNOCZENIA SI臉 W ZBIOROWYM ODPRAWIANIU NIEDZIELNEJ MSZY 艢WI臉TEJ? Czy tylko tu i 贸wdzie maj膮 si臋 martwi膰 o to katecheci i ich rodziny?
Gdzie jeste艣 Ludu Bo偶y? Jaka jest twoja 艣wiadomo艣膰 (eklezjalna)? Wyp臋d藕cie katechet贸w, nie b臋d膮 ci膮gle wypomina膰 prawd i zaniecha艅!

Dzisiejszy "niby dzie艅 papieski" wzmacnia obraz polskiej religijno艣ci, jako sfery, w kt贸rej my艣lenie i logika odgrywaj膮 drugorz臋dn膮 rol臋. Dzie艅 Papieski, cho膰 dzisiaj jest rocznica wyboru Papie偶a-Polaka, by艂 obchodzony przecie偶 tydzie艅 temu. Kt贸ry dzie艅 jest w艂a艣ciwy? Czy dzisiaj s膮 poprawiny? Rozbicie jedno艣ci s艂贸w, akcji, sensu niczemu dobremu nie s艂u偶y. Nie powtarzali艣my wezwa艅 i komentarza sprzed tygodnia, dzi艣 Duch poprowadzi艂 swoj膮 drog膮 (drogowskazy ustawia wzd艂u偶 i w g艂膮b czyta艅 liturgicznych). Nie wspomn臋 o fenomenologii :)

Jest godzina 12.37. Siedz臋 przed klawiatur膮, stukam, my艣l臋 i 偶a艂uj臋. Nie mog臋 by膰 w艂a艣nie teraz w ko艣ciele z moj膮 klas膮 2-g膮, przygotowuj膮c膮 si臋 do I Komunii 艢wi臋tej. Maj膮 swoj膮 msz臋, oni i ich rodzice, bez swojego katechety. Tak zdecydowa艂y realia naszego 偶ycia parafialnego. Wypominki przed kolejn膮 msz膮, dziesi膮tek r贸偶a艅ca po poprzedniej - skracaj膮 czas mo偶liwy do wykorzystania na nauk臋 dla rodzic贸w komunijnych. Msze s膮 co p贸艂torej godziny. Skutki b臋d膮 op艂akane dla ca艂ej wsp贸lnoty. Czas bezlito艣nie to wyka偶e. Nie trzeba (do przewidzenia tego) by膰 wielce natchnionym prorokiem. Nie da si臋 oszuka膰 logiki i zdrowego rozs膮dku.

Rozmowa z Kub膮 (dostojnym Jakubem) ma dzisiaj wymiar niedzielny.

Chcia艂bym spyta膰 ciebie Kuba, jak i tobie r贸wie艣nych, w tym w艂asnych syn贸w i c贸rki - czym jest dla was msza niedzielna i niedziela w og贸le? Ale Bro艅 Bo偶e nie chc臋 odpowiedzi katechizmowych, te znam. Interesuje mnie tylko wasze my艣lenie (osobiste) na (ten) temat, o wielkim ci臋偶arze gatunkowym dla kultury i cywilizacji (nie do przecenienia). Czym jest msza w systemie waszych warto艣ci, do艣wiadcze艅 i waszego 艣wiata?
Czy wielu respondent贸w odpowie w tej ankiecie?

Te偶 sobie stawiam to pytanie od rana. Niech nikt nie my艣li, 偶e wyjazdy na msze niedzielne s膮 u nas bezproblemowe. 殴r贸d艂a problem贸w s膮 r贸偶ne. Mo偶e to by膰 "nie mam w co si臋 ubra膰", bo delikwent przyjecha艂 z Poznania lub Legionowa bez kurtki, but贸w, a tu wyskoczy艂 mr贸z, albo co艣 jedynego si臋 upra艂o i nie wysch艂o. Bywaj膮 te偶 oczywi艣cie przezi臋bienia, paluszek i g艂贸wka i inne dolegliwo艣ci. Piec trzeba rozpali膰, albo wygasi膰, koty wygoni膰, godziny wyjazd贸w-rozjazd贸w poszczeg贸lnych cz艂onk贸w rodziny uzgodni膰, a na koniec upchn膮膰 si臋 w samochodzie. Wierzymy, 偶e zapali i nas dowiezie. Ma przecie偶 sw贸j wiek (27 lat). Na tac臋 dzisiaj nie da艂o si臋 wyskroba膰 (lubimy wrzuca膰 10-tki, nie brz臋cz膮).

Ale to nie s膮 najwa偶niejsze problemy. Najwi臋kszym zawsze jest motywacja. Tu mo偶e zagnie藕dzi膰 si臋 subtelny kornik, rdza, albo m贸l, kt贸ry misternie podgryza i niszczy ubrania, samoch贸d i wol臋 cz艂owieka. No, bo - znale藕膰 mo偶na wiele. Zm臋czenie, bo kto艣 p贸藕no wr贸ci艂, pok艂贸ci艂 si臋, sk艂贸ci艂 z kim艣 lub sob膮, bo ksi膮dz mu podpad艂, a nawet Pan B贸g, bo kazanie by艂o poprzednio za d艂ugie, bo zimno w ko艣ciele, bo nie b臋d臋 stercza艂a przy drzwiach, 偶eby znale藕膰 i nam贸wi膰 dzieci do czyta艅 i innych pos艂ug, bo nie lubi臋, jak si臋 na mnie gapi膮... itd. Wypadkowa wszystkich "bo-i-nie-bo" bywa r贸偶na. Wiek te偶 ma swoje prawa, zar贸wno starczy, jak i m艂odzie艅czy.

Ale helo艂, rozmawiajmy szczerze, ani pomstuj膮c, ani wybielaj膮c, bo prawda w ko艅cu i tak zwyci臋偶y. Byle w ni膮 wierzy膰. I jej zaufa膰. I da膰 si臋 jej prowadzi膰. W tym miejscu powinienem wspomnie膰 fenomenologi臋 - si臋gaj膮c膮 bezstronnie po ca艂y opis (ca艂kowanie nawet po w膮tpliwo艣ciach i marzeniach). Pu艣膰my lu藕no sw贸j dysk kognitywny, nie cenzurujmy rzeczywisto艣ci. Zwyci臋偶y wtedy wy偶szy poziom naszego bytu, naszego "ja". Powiedzmy - poziom warto艣ci i zasad.

Wi臋c dlaczego ka偶dy z nas dzisiaj pojecha艂, albo nie pojecha艂, na msz臋?
Wobec Kogo, wobec Czego to robimy? Dlaczego?
Ja to robi臋 wobec wieczno艣ci, konieczno艣ci, ostateczno艣ci - wobec Absolutu (i absolutnego rozumienia swojego jedynego i niepowtarzalnego 偶ywota). Obliczam (odczytuj臋) swoje 偶ycie wzorem Boga Osobowego poznanego w Biblii i historii Ko艣cio艂a. Inni, mog膮 inaczej - wzorem chaosu, w膮tpliwo艣ci, siebie samego, braku potrzeby prawdy absolutnej, algorytmem wszystkich dost臋pnych wynik贸w nauk szczeg贸艂owych...
My艣l臋, 偶e takie pytania i odpowiedzi sytuuj膮 si臋 na poziomie my艣lenia prorok贸w ze Starego Testamentu. R贸偶nic膮 mi臋dzy sytuacj膮, w kt贸rej oni funkcjonowali i my jest... Internet. Oni komunikowali swoje pytania i odpowiedzi niewielu wsp贸艂czesnym, my ca艂emu 艣wiatu. Ale tylko w zakresie pami臋ci operacyjnej, lub kr贸tkotrwa艂ej. W d艂u偶szej pespektywie przecie偶 dotarli (tzn. Prawda Objawiona) do wszystkich kra艅c贸w 艣wiata. G艂臋bsze rozr贸偶nienia i falsyfikacje niech przeprowadz膮 teologowie :)

Siedz臋 na mszy i nie martwi臋 si臋 teologami. Odkrywam pe艂ni臋, odnajduj臋 pe艂ni臋, odczuwam pe艂ni臋, prze偶ywam. Z tymi s艂abo艣ciami, kt贸re ju偶 wymieni艂em, w tych s艂abo艣ciach i przez nie jestem w bli偶szych relacjach z Jezusem Chrystusem - bo Go bardziej potrzebuj臋 i tylko z Nim mog臋 tak (o wszystkim) rozmawia膰. M贸wi臋 Mu tak偶e o tym, 偶e ja-katecheta nietuzinkowy prowadz臋 publicznie dialog z Wieczno艣ci膮 o wierze rozumnej. Uwa偶am, 偶e ten dialog jest niezb臋dnie potrzebny wsp贸艂czesnej Polsce, wsp贸艂czesnemu polskiemu ko艣cio艂owi, zw艂aszcza nowemu pokoleniu, kt贸re w 25% g艂os odda艂o na Janusza Palikota, kt贸ry te偶 proponuje dialog, cho膰 prowadzi inn膮 narracj臋. A nasz ko艣ci贸艂 nie i rzadko jest zjadliwy dla m艂odych.
Panie Jezu, a w艂a艣ciwie Jezusie Synu Boga 呕ywego - ulituj si臋 nad nami. Zmi艂uj si臋 nade mn膮. Pracuj臋 w takim zakresie, jaki mi powierzy艂e艣 i nie mog臋 utrzyma膰 rodziny, ani dzieciom zapewni膰 warunk贸w do bezpiecznego studiowania. Jak to jest? Od Ciebie przyj膮艂em wezwanie. Pracuj臋 w ramach do艣膰 zamo偶nego polskiego ko艣cio艂a. Jak to jest? Nie chc臋 przywilej贸w. Chc臋 sprawiedliwo艣ci. Jan Pawe艂 II mia艂 odwag臋 patrze膰 nam w twarz i m贸wi膰, 偶e bieda pozbawia godno艣ci. Jak to jest? Wyt艂umacz mi. Pom贸偶 mi wype艂ni膰 zadanie.
W sumie - dobrze si臋 czuj臋 na naszej mszy 艣wi臋tej. Prawie jak przed 28 laty na Spotkaniu Ekumenicznym w Kodniu - 偶adnych podejrzliwo艣ci co do stanu w艂asnej duszy (czasem trzeba si臋 o siebie wyk艂贸ca膰 jak Abraham z Bogiem), czuj臋 Jego blisko艣膰 i prostot臋.
Nie chcia艂bym ju偶 spokojnych, anonimowych, beztroskich obecno艣ci na mszy 艣wi臋tej niedzielnej. Wol臋 te z trosk膮, czy b臋d膮 dzieci do czyta艅 itd., kt贸re si臋 zbiorowo odprawia. Dowodem prawd wiary jest 偶ycie wed艂ug nich.

W kazaniu przemkn臋艂o zdanie o krzy偶u w sali sejmowej. A dla mnie zn贸w to nie jest dyskusja o krzy偶u (poprzednia na Krakowskim Przedmie艣ciu). To s膮 zamienniki politycznych frustracji, zamiast powa偶nej dyskusji o kulturze. Jak Jan Pawe艂 II w UNESCO/ONZ! To, co si臋 dzieje w Sejmie i Senacie RP jest spraw膮 pos艂贸w i senator贸w i wyborc贸w. Ja potrafi臋 sobie i dzieciom narysowa膰 krzy偶 kred膮 na tablicy. "I nie ma krzy偶贸w... opr贸cz na zimnym kamieniu, / Albowiem krzy偶 jest 偶ycie ju偶 wiek dziewi臋tnasty" (CK. Norwid, Do Stanis艂awy Hornowskiej - z 艁ochowa!!).
SERCE-呕YCIE-KRZY呕-KULTURA (DIALOGU)... - zamiast bitwy i k艂贸tni na ulicy lub sali obrad.

Organista zagra艂 i zaintonowa艂 pie艣艅 "Jak 艂ania pragnie wody ze strumieni...". Dzi臋kuj臋, bior臋 j膮 (pozna艂em w Kodniu) jako podpowied藕 na katechez臋 w tym tygodniu. Jest to przyk艂ad wychowania we wsp贸lnocie i przez wsp贸lnot臋. To ju偶 trzeci taki przypadek, trzecia piosenka.
Jest to jednocze艣nie przyk艂ad, jak rozumie膰 soborowe "zbiorowe odprawianie mszy 艣wi臋tej niedzielnej". Mo偶e odprawia膰 sam ksi膮dz - ale to anty-sob贸r. Mog膮 odprawia膰 wszyscy - jako co艣 (czynno艣膰) 艣wi臋tego, wa偶nego, jako s艂u偶b臋 ca艂ej Ludzko艣ci we wsp贸lnocie wierz膮cych. Dzisiejsz膮 odprawiali ci, kt贸rzy to rozumiej膮, kt贸rzy ca艂ego siebie wk艂adaj膮 (anga偶uj膮) w ka偶de s艂owo i gest. 艁azarz, stypendysta papieski czyta艂, pi臋膰 os贸b czyta艂o wezwania mp., dwoje uczni贸w nios艂o kielich, paten臋, op艂atek i ampu艂ki z wod膮 i winem, czterech ministrant贸w s艂u偶y艂o przy o艂tarzu. Ksi膮dz proboszcz przewodniczy艂.

Im wi臋cej uczestnik贸w wykonuje r贸偶ne czynno艣ci (wymienione w przepisach liturgicznych) i im wi臋cej pozosta艂ych uczestnik贸w anga偶uje ca艂膮 osob臋 w 艣wi臋tej s艂u偶bie - tym wi臋ksza rado艣膰 i pe艂nia (np. religijnego do艣wiadczenia). "S艂usznie uwa偶a si臋 liturgi臋 za wykonywanie kap艂a艅skiego urz臋du Chrystusa; w niej przez znaki widzialne wyra偶a si臋 i w spos贸b w艂a艣ciwy poszczeg贸lnym znakom urzeczywistnia u艣wi臋cenie cz艂owieka, a Mistyczne Cia艂o Jezusa Chrystusa, mianowicie G艂owa i Jego cz艂onki, wykonuj膮 ca艂kowity kult publiczny... Liturgia jest szczytem, do kt贸rego zmierza dzia艂alno艣膰 Ko艣cio艂a, i zarazem jest 藕r贸d艂em, z kt贸rego wyp艂ywa ca艂a jego moc"(Konstytucja o Liturgii 艢wi臋tej,nr.7,10, Sob贸r Wat.II).

I co ja si臋 tak 偶o艂膮dkuj臋 t膮 liturgi膮? Przecie偶 s膮 biskupi, ksi臋偶a, kurie, struktury, uczelnie i redakcje katolickie...
Bo ja ju偶 tak mam. Jestem straszliwym realist膮, wszystko - z tego co jest - przyjmuj臋 dos艂ownie, na ile poznam i zrozumiem. Soborem zachwycam si臋 tak d艂ugo, jak katechizuj臋.

Gdyby ka偶dy ochrzczony wychowawca, kt贸ry uwa偶a si臋 za chrze艣cijanina, od czasu do czasu zamieni艂 par臋 zda艅 z wychowankami, te偶 przewa偶nie ochrzczonymi w 100%, na temat swojego prze偶ywania (odprawiania) mszy 艣wi臋tej - 艣wiat wok贸艂 musia艂by by膰 lepszy! By艂em dzisiaj bardzo szcz臋艣liwym m臋偶em i ojcem. Z 偶on膮 i sze艣ciorgiem dzieci w r贸偶nym wieku zgromadzili艣my si臋 w ko艣ciele na zbiorowym odprawianiu mszy 艣wi臋tej. Za ca艂y 艣wiat. Za gmin臋. Za szko艂臋 RzN. Za nasz膮 rodzin臋. Za ich - m艂odych, przysz艂o艣膰 i za przysz艂e losy 艣wiata, w kt贸rym b臋d膮 偶yli, kiedy nas ju偶 nie b臋dzie.

Dzisiaj 16.X.2011 w modlitwie po komunii, przed ko艅cowym b艂ogos艂awie艅stwem us艂yszeli艣my - "Bo偶e, nasz Ojcze, niech owocny dla nas b臋dzie udzia艂 w Eucharystii, kt贸ra daje nam przedsmak nieba, niech nam wyjedna pomoc w 偶yciu doczesnym i przysposobi nas do 偶ycia wiecznego. Przez Chrystusa, Pana naszego."
Jako realista-wierz膮cy-racjonalista przyjmuj臋 fakty. Nie dyskutuj臋 z faktami. AMEN!

sobota, 15 pa藕dziernika 2011

Rozmowa z Kub膮 o Bogu i prawdzie (cz.2)

Zabawmy si臋, dostojny Jakubie, w 艣wi臋tego 艁ukasza i opiszmy "jak by艂o" wszystko po kolei.
Kiedy cho膰 z jak膮 tak膮 staranno艣ci膮 zbior臋 dobro, kt贸re si臋 wydarzy艂o w moim 偶yciu, kt贸rego osobi艣cie do-艣wiadczy艂em, lub w taki lub inny spos贸b pozna艂em, to jest tego tyle, 偶e wystarczy z pewno艣ci膮 na takie poj臋cie Boga, dla kt贸rego mog臋 ju偶 spokojnie umrze膰. Cz臋sto m贸wi臋 o 艣mierci, ale warto dla takiego Boga 偶y膰, i nie trzeba zbytnio si臋 l臋ka膰 umiera膰. Nie znam wi臋kszych miar (ni偶 偶ycie i 艣mier膰) dla warto艣ci, w tym prawdy. Filozofia i inne nauki mog膮 definiowa膰 lepiej i bardziej metodycznie. Ch臋tnie b臋d臋 poznawa艂 ich wyniki, ale mam ju偶 dla siebie miar臋 absolutn膮.

Snuj臋 (prowadz臋, tocz臋?) z tob膮 nieprzerwan膮 rozmow臋 od wczoraj, ja ju偶 tak mam. Jej te偶 nie jestem w stanie zapisa膰 w ca艂o艣ci. Mo偶e kiedy艣 zrobi膮 chipa, kt贸ry b臋dzie na bie偶膮co zapisywa艂 nasze my艣li. Ale wtedy powstanie problem odczytu, bo b臋dzie wymaga艂 takiego samego czasu na ods艂uchanie, a musimy 偶y膰 w艂asnym 偶yciem, a nie odczytywaniem cudzego. Zasada Heisenberga ma tu chyba jak膮艣 analogi臋.

Pocz膮tek tego w膮tku przyszed艂 przy rozpalaniu w piecu. Lubi臋 by膰 dok艂adny w relacjonowaniu zdarze艅, staram si臋 uwzgl臋dnia膰 wszystkie mo偶liwe okoliczno艣ci, na kt贸re moja 艣wiadomo艣膰 („strumie艅 艣wiadomo艣ci”) zwr贸ci艂a uwag臋.
M贸j B贸g jest Bogiem wierno艣ci, jedno艣ci. Wierno艣膰, jedno艣膰 buduje te偶 nasz膮 rodzin臋. Itd.,itp. Czego mam jeszcze chcie膰? Je艣li to nie jest „boskie”, to co nim jest?
Wczoraj zamieni艂em gadu-gadu z Hel膮, w drodze z 艁ochowa do domu, przeczyta艂em pierwszy raz Ja艣ka wiersze (da艂 na blogu), dzisiejszy wpis 艁azarza – czeg贸偶 chcie膰 wi臋cej? Relacje osobowe daj膮 niesamowit膮 pe艂ni臋. Nie chodzi tylko o rodzinno艣膰. Je艣li mam takie ma艂偶e艅stwo i rodzin臋, znam Andrzeja Madeja, koresponduj臋 z Lucy i mog臋 z tob膮 – jestem wybra艅cem losu. Bo „jak niewiele jest ludzi pragn膮cych si臋 objawi膰”.
To co mam, czego do-艣wiadczam (objawianie w obie strony), jest nierozdzielne z wiar膮 w Boga, jakiego mi przekazano w rodzinie, jakiego poznawa艂em dalej osobi艣cie (Biblia i 偶yciowe fakty). Tak naprawd臋 nie potrzebuj臋 (ju偶) innego poj臋cia Boga. Emmanuel – B贸g jest ze mn膮, z nami. Takiego chc臋, takiego znam, takiego chc臋 przekazywa膰 innym.

W 艣rod臋 na katechezie w 2-giej klasie SP, na pytanie - „co wam m贸wi imi臋, kt贸re us艂ysza艂 Moj偶esz – JESTEM-KT脫RY-JESTEM” dziewczynka odpowiedzia艂a – 偶e "jest zawsze taki sam. Jestem ten, kt贸ry jest, a nie jaki艣 inny. Jestem tym samym, kt贸rym by艂em." Wskaza艂a na niezmienno艣膰, to偶samo艣膰. A filozofowie (i ja) zawsze bardziej si臋 interesowali i wskazywali na ISTNIENIE. Ci膮gle si臋 ucz臋 i mog臋 dowiedzie膰 czego艣 wi臋cej. Od uczni贸w, od rozm贸wc贸w, od nielicznych, kt贸rzy chc膮 prowadzi膰 dialog na tym poziomie (wiek ani dyplomy nie maj膮 wi臋kszego znaczenia, szczero艣膰 – tak).

Tyle dobra i pi臋kna! („Jak mam dzi臋kowa膰, 偶e艣 mi da艂 tak wiele”, L.Staff). Wyliczanie w艂asnych s艂abo艣ci, grzech贸w, pora偶ek, brzydoty, oraz niech臋ci r贸偶nych bli藕nich – nie tworzy przeciwwagi, mo偶e tylko uwypukla bilans i ogrom dobra. „Z rzeczy 艣wiata tego zostanie poezja i dobro膰, i wi臋cej nic” (CK.Norwid).

Nie ja wymy艣li艂em 艣wiat, ani tak膮 jego interpretacj臋. Jestem (czuj臋 si臋 i pojmuj臋) ogniwem d艂ugiego 艂a艅cucha. W jednym z rodzinnych w膮tk贸w (rodzina jest splotem wielow膮tkowym) odziedziczyli艣my udowodnion膮 ci膮g艂o艣膰 wychowania patriotyczno-religijnego od I po艂owy XIX wieku. Mamy szcz臋艣cie, 偶e kto艣 w rodzinie pisa艂, spisywa艂, i 偶e si臋 zachowa艂o, ale ka偶dy ma swoj膮 dobr膮 histori臋. Nasza jest na zdj臋ciach, laurkach i kartkach pocztowych obok, na blogu. Inni maj膮 w opowie艣ciach ustnych, albo jest jeszcze nie zebrana. Trzeba szuka膰. „Spodoba艂o si臋 Bogu zbawi膰 nas we wsp贸lnocie... z pokolenia na pokolenie”. Nikt nie jest wi臋c wydziedziczony z dobra, pi臋kna i prawdy w ludzkim rodzie.

„Natomiast do艣wiadczenie Boga niesie ze sob膮 ryzyko tego, 偶e do艣wiadczamy jedynie interpretacji do艣wiadczenia materialnego lub intelektualnego, gdy偶 nie mo偶na (nie umiem?) do艣wiadczy膰 Boga bezpo艣rednio, tak jak do艣wiadczam wszystkiego innego. W jakim zatem sensie stwierdza pan, 偶e - jest prawda?”

Powy偶ej opisane do艣wiadczenie Boga jest jak膮艣 interpretacj膮, ale nie widz臋 w niej wi臋kszego ryzyka :) Nazywam je do艣wiadczeniem Boga, na bazie obrazu Boga i wiedzy o Nim, jakie otrzyma艂em w trakcie wychowania w rodzinie, w艂asnych poszukiwa艅 i studi贸w, znajomo艣ci Biblii i praktyki modlitewnej, liturgicznej itd. Interpretacja? Tak, tego wszystkiego. Jako艣 mi te puzzle si臋 u艂o偶y艂y :) Wszystkie elementy dobrze pasuj膮. Inne interpretacje mog艂yby grozi膰 mi dezintegracj膮, a w efekcie pozbawieniem to偶samo艣ci. Nie oddam swojego 偶ycia innym interpretacjom.

Poniewa偶 zachowuj臋 rodzinny zwyczaj zapisywania 偶yciowej drogi, s膮 dost臋pne jej etapy, opublikowane g艂贸wnie dzi臋ki dobrodziejstwu Internetu:
1. Wierszyki (mi臋dzy 25 a 30 rokiem 偶ycia)
2. Ziarno Solidarno艣ci (1981)
3. List M艂odzie偶y do Papie偶a (1985)
4. Wywiad z katechet膮 „Powiedz mi swoje imi臋” („Odpowiedzialno艣膰 i czyn”, Nr.1, 1988) – niedost臋pny w Internecie
5. Agatologia (g艂贸wnie wezwania modlitwy powszechnej oparte o czytania liturgiczne)
6. Rok katechety (na razie sam pocz膮tek zapis贸w z katechez w 1988 roku)

„... do艣wiadczy膰 Boga bezpo艣rednio, tak jak do艣wiadczam wszystkiego innego”.
Ale wszystkiego innego tak偶e do艣wiadczamy na wiele sposob贸w. Nie ma jednego sposobu do艣wiadczania rzeczywisto艣ci. O do艣wiadczaniu sacrum pisa艂 Mircea Eliade. Jedni si臋 z nim zgadzaj膮, inni wskazuj膮 na r贸偶nice z do艣wiadczeniem sacrum w Biblii. Do艣膰 powszechnie m贸wi si臋, 偶e cz艂owiek z natury jest istot膮 religijn膮 (homo religiosus). Spotka艂em nawet „Biologi臋 religii”. Niekt贸re publikacje mog膮 dawa膰 wi臋cej zam臋tu ni偶 pokoju. Nauka mo偶e s艂u偶y膰 religijno艣ci rozumnej, nie mo偶e jej zast膮pi膰. Nie mo偶na zastopowa膰 (zawiesi膰) 偶ycia religijnego, by go najpierw poznawa膰 i uzasadnia膰 naukowo. Nie t臋dy droga. „Oddajmy co cesarskie cesarzowi, a co Boskie (tak偶e w nas) Bogu”. Dobrze, 偶e mamy konkret Jezusa z Nazaretu. On naprawd臋 ratuje, gdy zam臋t podchodzi pod nasz pr贸g.

Nie wiem, czy przyk艂ad Edyty Stein mo偶na zaliczy膰 do bezpo艣redniego do艣wiadczenia Boga, ale warto go przemy艣le膰. By艂a asystentk膮 Husserla, przyjaci贸艂k膮 Romana Ingardena. Po lekturze 艣w. Teresy z Avila mia艂a stwierdzi膰 „tak to jest”. Obie 艣wi臋te s膮 cz臋艣ci膮 mojego do艣wiadczenia Boga (intersubiektywna weryfikowalno艣膰). Mam tak偶e swoje w艂asne prze偶ycia, wierszyk, kt贸ry przyszed艂 we 艣nie ("Nim przyjdzie kto艣..."), a jeszcze bardziej to, co zdarzy艂o si臋 we mnie po komunii w czasie I Ekumenicznego Spotkania w Kodniu. Wtedy prze偶y艂em Boga jako Prostot臋. Ka偶dy (chyba) ma jakie艣 prze偶ycie Boga (?). Czy mo偶esz opowiedzie膰 swoje?

„W jakim zatem sensie stwierdza pan, 偶e - jest prawda?”
Twierdz臋, wierz臋, 偶e jest i 偶e mo偶na j膮 stopniowo poznawa膰. Chyba na zasadach klasycznej logiki i zdrowego rozs膮dku (偶e „ten sam przedmiot nie mo偶e by膰 i nie by膰 jednocze艣nie” i pozosta艂ych). 呕e jest prawda, dowodzi tak偶e jaki taki 艂ad wok贸艂 nas, zbudowany wszak na prawdziwych obliczeniach i planach. Sprzeczne plany i obliczenia –> wr贸膰 do zasady logiki :)
Prawd臋 wiary dowodzi przede wszystkim 偶ycie wed艂ug niej, historia biblijna i historia Ko艣cio艂a. To s膮 te moje puzzle.