sobota, 25 pa藕dziernika 2014

Dezintegracja ko艣cielno-gminno-wi臋ksza 2014



"Kto chce zniszczy膰 nasz膮 Rzeczpospolit膮: wsp贸lne dobro: Polski i Ko艣cio艂a, szko艂y, gminy, rodzin (rodziny rodzin), os贸b, O-S-O-B-Y!"

Chcia艂em pisa膰 notatk臋 o Kr贸lu Dawidzie, patrz臋, a ona ju偶 jest. Taka ju偶 jest ("Bo偶e ratuj sw贸j Ko艣ci贸艂 (parafialno-diecezjalny?)"), ale wczoraj rzeczywisto艣膰 zrobi艂a now膮 ods艂on臋, notatka musi dosta膰 now膮 form臋.

Haniebny i nikczemny by艂 post臋pek Dawida? Wszyscy - wierz膮cy i nie tylko - si臋 zgodzimy. Wys艂a艂 na 艣mier膰 cz艂owieka, by ukra艣膰 mu 偶on臋. Zniszczy艂, zdezintegrowa艂 osoby, rodzin臋... i chyba siebie, nieprawda偶! Skutki takich 艂ajdackich czyn贸w rozchodz膮 si臋 kr臋gami na ca艂y 艣wiat. Jak - z przeciwstawnej strony - mi艂osierdzie, ka偶dy dobry czyn - buduje czyni膮cego i ca艂y 艣wiat. Tak B贸g nas ustanowi艂 i nasz ludzki 艣wiat. Na Jego obraz i podobie艅stwo i widzia艂, 偶e wszystko, co stworzy艂 jest dobre. Fenomenologia jest w stanie si臋gn膮膰 po aspekty istotowe i konstytutywne rzeczywisto艣ci i je opisa膰. Metafizyka za艣 potrafi wszystko wyt艂umaczy膰. Jakie to wa偶ne - wsp贸艂praca, wieczne wsp贸艂dzia艂anie wiary i rozumu - by wznie艣膰 si臋 do konteplowania prawdy!
"Aby przezwyci臋偶y膰 kryzys sensu, kt贸rym naznaczona jest cz臋艣膰 my艣li nowo偶ytnej (Fides et ratio), konieczne jest otwarcie si臋 na metafizyk臋. W艂a艣nie fenomenologia mo偶e w znacz膮cy spos贸b przyczyni膰 si臋 do takiego otwarcia." (JPII, marzec 2003)
Albo - niestety - okastrowana (lub okaleczona inaczej), cenzurowana z wielu stron fenomenologia - wsp贸艂praca zmys艂贸w i rozumu - oraz brak wsp贸艂pracy wiary i rozumu, prowadzi do zamkni臋cia na sens, na prac臋 innych, na ich rzetelnie przepracowan膮 i przemy艣lan膮 drog臋-prawd臋-偶ycie, na Rzeczpospolit膮 Norwidowsk膮 mi臋dzy innymi.

Dialog ksi臋偶y parafialno-kurialno-diecezjalnych mi臋dzy sob膮 i z nasz膮 c贸rk膮, synem, z nami:

- jak przyjdzie c贸rka Kapaon贸w powiesz jej, 偶e nie wydasz opinii, o kt贸r膮 poprosi
- prosz臋 ksi臋dza proboszcza o opini臋, tak膮, jak膮 ksi膮dz wyda艂 mi rok temu, potrzebn膮 jako za艂膮cznik do podania o stypendium Dzie艂a Nowego Tysi膮clecia, 偶ywego pomnika 艣wi臋tego Jana Paw艂a II
- nie wydam ci opinii, nie jeste艣 ju偶 moja, id藕 sobie gdzie indziej, tam gdzie mieszkasz, albo tam, gdzie zameldowani urz臋dowo s膮 twoi rodzice, albo...

Posz艂a, znalaz艂a, przecie偶 gdzie艣 mieszka, gdzie艣 jej rodzice s膮 zameldowani, dosta艂a ko艣cieln膮 opini臋, o tym kim jest, co by艂o i jest wszystkim wiadome, jej przede wszystkim, bo "zna siebie", jej rodzinie, jej rodzicom, jej Ko艣cio艂owi Domowemu z pokolenia na pokolenie, bo tak daje B贸g swoje b艂ogos艂awie艅stwo, teraz i na wieki.
Siostra i m膮偶 jej prababci, Maria i Andrzej Kr贸lowie dali 27 sosen na budow臋 ko艣cio艂a w Strach贸wce, Maria zosta艂a te偶 matk膮 chrzestn膮 pierwszej chor膮gwi parafialnej z 1948, zorganizowani byli w komitet organizacyjny, zanim parafia powsta艂a. Pierwszy proboszcz, organizator parafii ksi膮dz Jan Micha艂owicz uwa偶a艂 si臋 za ich adoptowanego syna. M贸j ojciec Jan Kapaon przyja藕ni艂 si臋 z nim do ko艅ca 偶ycia. Z pokolenia na pokolenie B贸g daje swoje 艂aski w rodzinie. W 1981 gdy zak艂ada艂em NSZZ Solidarno艣膰 Rolnik贸w Indywidualnych w gminie, us艂ysza艂em "to syn tego siwego, co tak si臋 d艂ugo modli w ko艣ciele". Historia, Ko艣ci贸艂 (Rodzina Rodzin, 艣p. ks. Mieczys艂aw Iwanicki), Polska, dzieje rodzinne rekomendowa艂y mnie z ka偶dej strony. Mog艂em napisa膰 3 Maja 1981 roku, 偶e "to chyba nie ja, to Polska si臋 we mnie obudzi艂a o 4.00 rano...".

Idea艂em Marii Kr贸lowej by艂a 艣wi臋to艣膰. "Matko Bo偶a Annopolska, wymarzy艂a Ci臋 Jackowska, a gdy z m臋偶em tu przyby艂a, Tw膮 figur臋 sprowadzi艂a, idea艂y swe wcieli艂a" - figura jest z 1910 roku, wiersz z 1930. 
Jej, tzn. Heli, ojciec w tej samej parafii z艂o偶y艂 - ze swojej strony, swojego pokolenia - votum wdzi臋czno艣ci, stoi przy o艂tarzu, za czas Solidarno艣ci, walki o wolno艣膰 i godno艣膰 w gminie i w Polsce. Jej matka jest dyrektork膮 szko艂y im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej, w kt贸rej tak偶e obecny (od 2 lat) ksi膮dz proboszcz jest katechet膮. Matka Heli, DyrKa nasza i ksi臋dza zosta艂a odznaczona Br膮zowym Krzy偶em Zas艂ugi te偶 dwa lata temu. Za co艣. Oboje rodzice przygotowywali dzieci do I Komunii, rocznicy, bierzmowania w tej parafii. Ojciec do katechizowania m艂odzie偶y (w Legionowie) zosta艂 powo艂any w stanie wojennym. Hela w strachowksiej parafii otrzyma艂a chrzest 40-tego dnia po urodzeniu, Komuni臋, bierzmowanie...

Ci膮g dalszy dialogu ksi臋偶y parafialno-kurialno-diecezjalnych:

- ksi臋偶e Prezesie, nie dawajcie stypendium dzieciom Kapaon贸w, ja w imieniu kurii diecezjalnej wzbraniam
- a czemu to, ksi臋偶e kanclerzu, przecie偶 statut o tym decyduje, i my Zarz膮d na jego stra偶y, nie opinia z boku, jakich艣 innych w艂adz i ksi臋偶y?
- ale im nie wolno dawa膰, ich rodzice mi/nam podpadli, to anty-ko艣cielni pieniacze - syndrom Lema艅skiego maj膮, no wie ksi膮dz Prezes. Acha! i matka dyrektorka szko艂y, prowadz膮c kolonii Caritas nie rozliczy艂a si臋 prawid艂owo z naszym dyrektorem, sprawdzi艂em, wie ju偶 o tym ca艂a kuria, dowie si臋 Kurator Mazowiecki i... no, zobacz臋, kto jeszcze. Kapaonom nie wolno dawa膰 stypendium, trzeba ich wyciszy膰! Jasne?!
- to mo偶e cho膰 jednemu, i tylko na p贸艂 roku?

Jak uradzili, tak zrobili. Od parafialnego do艂u, po szczyt kurialno-diecezjalny. FDNT zagrozili. Nam, status zmienili, z patriotyczno-religijnych, na pieniaczy anty-ko艣cielnych. C贸偶 dla takich znaczy rodzina? Ko艣ci贸艂 Domowy? Dzieje?! Nawet historia kr贸la Dawida i proroka Natana napomnienie. Haniebno-nikczemne my艣lenie i dzia艂anie nie poddaje si臋 rygorom czasu. Ni wieczno艣ci.

Napisali艣my pro艣b臋 o spotkanie z ksi臋dzem arcybiskupem diecezji warszawsko-praskiej Henrykiem Hoserem, lekarzem. Urz臋dowo. Z艂o偶yli艣my pismo na r臋ce ksi臋dza proboszcza Mieczys艂awa Jerzaka, z kopi膮 potwierdzon膮. "Niech 偶ywi nie trac膮 nadziei. I przed narodem nios膮 o艣wiaty kaganek". Te偶uczymy i wychowujemy nast臋pne pokolenia na 偶ywy pomnik 艣wi臋tego Jana Paw艂a II . Nasza szko艂a buduje na dziedzictwie my艣li "jednego z najwi臋kszych chrze艣cija艅skich my艣licieli Europy" (JPII o Cyprianie Norwidzie). Z b艂ogos艂awie艅stwem Papie偶a-Polaka.


PS.1
Na zdj臋ciu u g贸ry siostra Alina Merdas RSCJ, norwidolog, wr臋cza papie偶owi na Placu 艢wi臋tego Piotra nasz list o b艂ogos艂awie艅stwo dla poczyna艅 Szko艂y im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej (marzec 2003). Napisany tu偶 po Rekolekcjach Norwidowskich, jakie wyg艂osi艂a siostra Alina w naszej parafii pw. Wniebowzi臋cia Naj艣wi臋tszej Marii Panny w Strach贸wce.
Na zdj臋ciu u do艂u, syn 艁azarz z przyjaci贸艂mi z fundacji na plakacie/bannerze Fundacji Dzie艂o Nowego Tysi膮clecia, 偶ywego pomnika 艣wi臋tego Jana Paw艂a II.

PS.2
Za艂膮czniki:

A) List do papie偶a (http://zsstrachowka.pl/index.php/nasz-patron/sylwetka-poety/164-norwid-jan-pawe-ii-i-strachowka)

Jego 艢wi膮tobliwo艣膰
Papie偶 Jan Pawe艂 II
Watykan
Ojcze 艢wi臋ty


Pragniemy poinformowa膰 Wasz膮 艢wi膮tobliwo艣膰, 偶e Rada Pedagogiczna, Rada Rodzic贸w i Samorz膮d Uczniowski Szko艂y Podstawowej w Strach贸wce zwr贸cili si臋 z wnioskiem do Rady Gminy Strach贸wka o podj臋cie uchwa艂y i nadanie szkole imienia Rzeczpospolitej Norwidowskiej.

„Kto dzi艣 si臋 jeszcze w dzieje nasze wczyta,
Powie o polskiej „pospolitej rzeczy”:
„Niepospolita”
C.K. Norwid, Szlachcic

W tym roku mija 120 rocznica 艣mierci Cypriana Kamila Norwida. Chcemy uczci膰 t臋 rocznic臋 nadaniem imienia naszej szkole. Wybrali艣my nazw臋 Rzeczpospolita Norwidowska. Uzasadnieniem tej nazwy jest 偶yciorys C. K. Norwida i jego tw贸rczo艣膰.
Przy wyborze brali艣my pod uwag臋, 偶e z naszymi okolicami zwi膮zane jest dzieci艅stwo i losy rodziny wielkiego poety. W Strach贸wce poznali si臋 rodzice Cypriana, w pobliskim Sulejowie odby艂 si臋 ich 艣lub, tutaj po 艣lubie zamieszkali, tu urodzi艂o si臋 dwoje starszego rodze艅stwa Poety. Z losami rodziny Norwid贸w zwi膮zane s膮 G艂uchy, D膮br贸wka, D臋binki, 艁och贸w, Jad贸w, Korytnica, Nieg贸w, Postoliska i inne. Ca艂y ten obszar nazwali艣my Rzeczpospolit膮 Norwidowsk膮. Nazwa ta nawi膮zuje te偶 do wielkich wydarze艅 i postaci historycznych z dziej贸w Polski. Wydarze艅, kt贸re maj膮 zwi膮zek ze Strach贸wk膮. Sobiescy, do kt贸rych nale偶a艂a Strach贸wka w I po艂. XIX wieku, nale偶膮 do najs艂awniejszych rod贸w Rzeczypospolitej i s膮 skoligaceni z kr贸lem Janem III Sobieskim, zwyci臋zc膮 spod Wiednia, obro艅c膮 chrze艣cija艅skiej Europy. Pradziadek J贸zef Sobieski bra艂 udzia艂
w pracach Sejmu Czteroletniego, kt贸ry uchwali艂 Konstytucj臋 3Maja.
Najbardziej znany wiersz Cypriana Norwida m贸wi o t臋sknocie poety do kraju jaki zapami臋ta艂 z dzieci艅stwa – kraju ludzi szczerych, pobo偶nych, maj膮cych szacunek do pracy, szczeg贸lnie do pracy na roli. W pejza偶u tej krainy zapami臋ta艂 liczne gniazda bocianie, kt贸re otoczone s膮 powszechn膮 trosk膮 i opiek膮 mieszka艅c贸w. Ten krajobraz pozosta艂 prawie niezmieniony do dzisiaj.
Nazwa szko艂y wskazuje na najwi臋ksze i najpi臋kniejsze postaci z historii Strach贸wki i na najg艂臋bsze idea艂y dla ka偶dego cz艂owieka i ka偶dej spo艂eczno艣ci, tak lokalnej, narodowej, jak i ca艂ej ludzko艣ci.
Pragniemy, aby nasza szko艂a pomaga艂a w wychowaniu dzieci w duchu g艂臋bokiego patriotyzmu. Jednocze艣nie chcemy, aby nazwa wyra藕nie wskazywa艂a na warto艣ci i tradycje, kt贸re chcemy zachowa膰 i przekaza膰 m艂odemu pokoleniu w dobie jednocz膮cej si臋 Europy.
Przygotowuj膮c si臋 do tej wa偶nej uroczysto艣ci odprawili艣my w ostatnia niedziel臋 wraz z ca艂膮 parafi膮 Rekolekcje Norwidowskie przeprowadzone przez siostr臋 Alin臋 Merdas RSCJ.
Prosimy Ci臋 Ojcze 艢wi臋ty pob艂ogos艂aw naszym zamierzeniom. Zapewniamy Ci臋 Ojcze o naszej mi艂o艣ci i sta艂ej modlitwie szczeg贸lnie w czasie niedzielnej, szkolnej Mszy 艢wi臋tej.

                      W imieniu Nauczycieli, Rodzic贸w i uczni贸w / Dyrektor Szko艂y, Gra偶yna Kapaon /

Strach贸wka, dn. 18.03.2003 r.


B) HYMN ZESPO艁U SZK脫艁 RZECZPOSPOLITEJ NORWIDOWSKIEJ.
      S艂. Emilia Badurek, muz: trzeba jej pyta膰 :)

1. Z naszej ziemi sie wywodzi艂,
tutaj stawia艂 pierwsze kroki.
I Strach贸wki 艣cie偶ki zdepta艂,
zanim ruszy艂 w 艣wiat szeroki.

ref.Jak by膰 cz艂owiekiem,
prawdy szuka膰 w sobie,
Jak kocha膰 Boga,
swoj膮 pie艣ni膮 nam podpowiedz.

d g6 A dd g6 A d CF g C Fd g A d

2. Ujrza艂 w nas Rzeczpospolit膮,
doskona艂膮 i prost膮,
I nadziej臋 w nas obudzi艂,
by j膮 nazwa膰 Norwidowsk膮.

C) Motto szko艂y im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej:

"Kto pracowa艂 na Mi艂o艣膰, ten z mi艂o艣ci膮 pracowa膰 potem b臋dzie.
To jest szcz臋艣ciem prawdziwym. - Tutaj innego szcz臋艣cia nie masz." (Monolog, C.Norwid) 


D) Odznaczenie pa艅stwowe:

 http://strachowka.blogspot.com/2014_01_01_archive.html



E) wyrywki historyczne - 艣wiadectwo:

"Po latach sam musz臋 pokiwa膰 nad sob膮 g艂ow膮 z uznaniem i niedowierzaniem, bo zorganizowa膰 spotkania i wzajemne pielgrzymki, od parafii do parafii, z grupy do grupy, w Legionowie by艂o z kim, ale 偶eby w Strach贸wce porwa膰 si臋 na to, trzeba by艂o by膰 szalonym idealist膮 - "zagorza艂ym" wyznawc膮 JEDNEGO 艣wiata wyznawc贸w i uczni贸w Jezusa z Nazaretu. Byli艣my wystarczaj膮co szaleni i zagorzali, skoro sprowadzili艣my si臋 jako rodzina z ma艂ym Ja艣kiem na r臋kach na wie艣, do starego domu, wybudowanego jako letnisko, do kt贸rego nie by艂o dojazdu. Jasiek mia艂 par臋 tygodni/miesi臋cy, my nie mieli艣my pracy. JAKA SI艁A, JAKIE IDEA艁Y nam przy艣wieca艂y, 偶e porwali艣my si臋 na co艣 takiego? - POLSKA I KO艢CI脫艁!" (http://strachowka.blogspot.com/2011_12_01_archive.html)

"M贸j Anio艂 Str贸偶 stoi i adoruje przy tabernakulum w ko艣ciele Wniebowzi臋cia Naj艣wi臋tszej Marii Panny w Strach贸wce. Wniebowzi臋te s膮 tak偶e nasze idea艂y. Z nieba przysz艂y i do nieba zmierzaj膮." 

"Dlatego nie ma innej drogi do przemiany spo艂ecznej jak moralno艣膰, rozw贸j kulturalny i demokracja. Tak to widzia艂 papie偶 i przedk艂ada艂 jako propozycj臋, zw艂aszcza krajom postkomunistycznym odci臋tym przez dziesi臋ciolecia nawet od 藕r贸de艂 w艂asnej kultury.

I tak oto wracam do Strach贸wki. Moje/nasze idea艂y wyrastaj膮 nie tyle z Jego dzia艂alno艣ci, co maj膮 wsp贸lne korzenie. Wsp贸lne jest zainteresowanie hiszpa艅skim mistycyzmem, fenomenologi膮, my艣leniem o 藕r贸d艂ach komunistycznego zniewolenia i o tym, jak go zwalczy膰. Nie powinno dziwi膰 wys艂anie naszego osobistego "pos艂a艅ca" do Watykanu z listem, w kt贸rym by艂a pro艣ba o papieskie b艂ogos艂awie艅stwo dla Rzeczpospolitej Norwidowskiej.Wydestylowan膮 z papieskiej encykliki nauk膮 o cz艂owieku i prawach jego rozwoju mierz臋 swoje rozumienie rzeczywisto艣ci, sw贸j realizm i zak艂amanie tych, kt贸rzy nie chc膮 uzna膰 istnienia (i poznawalno艣ci) prawdy obiektywnej."

"Cz艂owiek bowiem dzi臋ki swojemu 偶yciu wewn臋trznemu przewy偶sza ca艂y 艣wiat (chciany przez Boga dla niego samego). Z tego powodu ani jego 偶ycie, ani rozw贸j jego my艣li, ani jego dobra, ani te偶 ci, kt贸rzy wsp贸艂dziel膮 jego 偶ycie osobiste i rodzinne, nie mog膮 by膰 poddawani niesprawiedliwym ograniczeniom w korzystaniu ze swoich praw i swojej wolno艣ci."Osoba nie mo偶e by膰 podporz膮dkowywana realizacji plan贸w narzucanych przez jak膮kolwiek w艂adz臋, cho膰by mia艂y one s艂u偶y膰domniemanemu post臋powi wsp贸lnoty obywateli jako ca艂o艣ci albo innych os贸b. Konieczne jest zatem, aby w艂adze publiczne bacznie czuwa艂y, aby 偶adne ograniczenie wolno艣ci lub chocia偶by zobowi膮zanie narzucone osobistemu dzia艂aniu nie by艂o nigdy krzywdz膮ce dla godno艣ci osoby i aby zagwarantowane by艂o zachowanie praw cz艂owieka. Zaprowadzenie prawdziwego 艂adu moralnego w 偶yciu spo艂ecznymnigdy nie b臋dzie mo偶liwe inaczej, jak tylko przez rozpoczynanie od os贸b i czynienie z nich punktu odniesienia."

Moje/nasze prawo nie jest uszanowane. 呕yjemy w wolnej Polsce, ale ci, kt贸rzy przyczynili si臋 do odzyskania wolno艣ci nie s膮 szanowani. To jest skandal. Czuj臋 si臋 zdradzony przez w艂asn膮 gmin臋. Ba, ale nie ja jestem najwa偶niejszy. POLSKA JEST U NAS ZDRADZONA. Jest Rzeczpospolita Norwidowska, dumna ze swojej przesz艂o艣ci, szukaj膮ca korzeni i rozumienia "co to jest Ojczyzna" i jaka艣 (z wyboru) grupa bez to偶samo艣ci, odwo艂uj膮ca si臋 g艂贸wnie do PRL i tego, co po nim przetrwa艂o.Moje prawo do szacunku i wdzi臋czno艣ci nie jest uszanowane. Czy nie jestem 艣mieszny i bombastyczny w takim upominaniu si臋 o szacunek i sprawiedliwo艣膰?NIE. Bo nie o mnie tu (tylko) chodzi. To, co si臋 u nas (w艣r贸d nas) wydarzy艂o i w czym mia艂em szcz臋艣cie wzi膮膰 udzia艂 by艂o niepomiernie czym艣 wi臋kszym, ni偶 moim dokonaniem. Nie by艂em i nie pojawi艂em si臋 na historycznej scenie jako naturalny "element" tej gminy. Spad艂em z nieba :-) I na mnie to wszystko spad艂o z nieba. Da艂em si臋 porwa膰 i niekt贸rzy z was dali si臋 porwa膰 do czego艣 wielkiego. Mnie porwa艂o a偶 z Francji - z ziemi francuskiej do wymarzonej Polski, kt贸ra upomnia艂a si臋 o godno艣膰 i wypowiedzia艂a bezwolne pos艂usze艅stwo diabelskiemu ustrojowi PRL i 艣wiatowego komunizmu.Pozwoli艂em si臋 porwa膰 i da艂em si臋 przyprowadzi膰 do Annopola i Strach贸wki. I na pocz膮tku w pojedynk臋 stan膮膰 przeciwko zdeprawowanemu 45-letniemu demonowi na ma艂ym skrawku Polski. Sam szed艂em do so艂tys贸w, ustala艂em miejsce i czas zebrania, malowa艂em plakaty, sam rozwiesza艂em i wraca艂em do pustego domu w zdzicza艂em ogrodzie pod lasem. Porwa艂em si臋 na ustr贸j i jego pot臋g臋. Na rowerze zje藕dzi艂em ca艂膮 gmin臋, po b艂otach i bezdro偶ach. W imi臋 ludzkich i patriotycznych idea艂贸w. Mia艂em 27 lat.

To nie by艂a rutynowa droga i szablonowe dzia艂anie. Nie by艂o szablon贸w, nie mog艂o by膰 rutyny. BY艁A EKSTREMALNA SZCZERO艢膯 SERCA. JEDNO艢膯 MY艢LI, IDEA艁脫W I CZYN脫W. Jedno艣膰 zakorzeniona w sp贸jnej wizji Boga, cz艂owieka, prawdy i historii. Nie mog艂o by膰 mowy o rutynie, bo to my wyznaczyli艣my drog臋 reszcie Europy 艢rodkowo-Wschodniej."

"Dom w Annopolskim Ogrodzie jest zabytkiem czas贸w i kultury II RP (oby kiedy艣 doczeka艂 si臋 remontu). Jeszcze bardziej ludzie, kt贸rzy w nim mieszkali, bywali, mieszkaj膮. W 1980/81 dom w Annopolu by艂 sza艅cem Solidarno艣ci. W latach 1990-94 by艂 miejscem niezliczonych spotka艅 rodz膮cej si臋 samorz膮dnej gminy i Ojczyzny. Tak, jako w贸jt, pojmowa艂em swoj膮 s艂u偶b臋. Zaprasza艂em do domu, kt贸ry akurat wtedy zape艂nia艂 si臋 ma艂ymi dzie膰mi (1989, 1990, 1992, 1994), ksi臋偶y, prostych ludzi i elity, aby odrodzi膰 (odtworzy膰) normaln膮 wsp贸lnot臋 lokaln膮, kt贸ra, jak ca艂e spo艂ecze艅stwo zosta艂a w Polsce zdewastowana przez programowo klasow膮, ch艂opo-robotnicz膮 dyktatur臋 PRL.

Bywali wi臋c u nas na imieninach i przy innych okazjach liczni go艣cie, miejscowi lekarze, okoliczni proboszczowie, ma艂偶e艅stwa z s膮siedztwa spotyka艂y si臋 przy lekturze Biblii. Pose艂 RP Krzysiek Szyma艅ski przywi贸z艂 raz nam kartofli, pose艂 Marian Pi艂ka jad艂 z nami zup臋 og贸rkow膮, obecny senator Henryk G贸rski wpad艂, 偶eby pogada膰, a Szymon Kobyli艅ski podziwia艂 Matk臋 Bo偶膮 w rogu ogrodu. Ojciec Andrzej Madej OMI i Brat Marek z Taize zasiadali przy prostok膮tnym stole z przedwojennych czas贸w w gronie duchownych z ca艂ej okolicy. Odbywa艂y si臋 msze 艣wi臋te domowe, a nawet spowied藕.Szczeg贸ln膮 rol臋 odgrywa艂y spotkania w Trzech Kr贸li, z przeciwnikiem, poprzednikiem, z proboszczem Antonim, z przewodnicz膮cym Kazikiem. Przecierali艣my szlaki pojednania. Wyznaczali艣my now膮 SZLACHETN膭 tradycj臋. Nie byli艣my dla swoich, ale dla ca艂ej wsp贸lnoty. To jest, jak na razie niedo艣cig艂y wz贸r dla kolejnych samorz膮dowych kadencji i ekip. 
W贸jt nie jest (tylko) urz臋dnikiem. Ma by膰 s艂ug膮 wsp贸lnoty. Z jego pomoc膮 (o ile mo偶liwe, tak偶e wok贸艂 niego) ma krystalizowa膰 wsp贸lnota lokalna."

"Zagl膮dam przed wyjazdem z domu do szko艂y do mateusza.pl. Dostaj臋 s艂owo natchnione na drog臋? Jak b臋dzie we mnie i w nas pracowa艂o? Szko艂a jest polem pacy (uprawy) s艂owa i ca艂ej Jego kultury. Szko艂a ma i daje do dyspozycji narz臋dzie (urz膮dzenia techniczne, organizacyjne i ca艂膮 swoj膮 „kultur臋” osobowo-materialn膮). Jak to si臋 dzisiaj objawi, dope艂ni, wype艂ni??? Kto, opr贸cz mnie , wierzy,  w 艣wi臋to艣膰 prawdy? 呕e ona nas wyzwala. Do wolno艣ci i dla wolno艣ci rodzimy si臋 i 偶yjemy. „U艣wi臋膰 nas w prawdzie” - to prawda u艣wi臋ca? Naprawd臋?

Wyje偶d偶aj膮c, jeszcze przed lektura tych s艂贸w, ciesz臋 si臋, bo zaczn臋 przecie偶 dzie艅 pracy od modlitwy z dzie膰mi przed krzy偶em. To ustawi ca艂y m贸j dzie艅 w szkole. Tak wierz臋! Wyznaj臋 -TAK WIERZ臉! - nie tylko w Roku Wiary (i Rozumu). Tak zapisa艂em w pierwszym wierszyku katechety 30 lat temu.
Do mnie nie przem贸wi艂o i nie przemawia samo S艂owo Bo偶e – w izolacji - ale Jego prze艂amanie si臋 w zwierciadle wsp贸lnoty, blask prawdy odbija si臋 i interferuje. „Nikt z nas nie 偶yje i nie umiera dla siebie”.
Jeste艣my bogaci Obecno艣ci膮 (na wiele sposob贸w) 呕ywego Boga i symboli, a ubodzy tym, czego sobie nie powiemy, skrywaj膮c siebie (i Jego w nas) przed innymi." (http://www.zsstrachowka.pl/index.php/pierwsza-komunia/333-poytek-katechety--katechezy-29102012)

"Szcz臋ka mi opad艂a! Na kolejnych godzinach lekcyjnych (偶argon szkolno-o艣wiatowy) by艂em na wzorcowej szkolnej uroczysto艣ci. Temat – 艣lubowanie klasy 1-szej. Re偶yser - Emila. By艂a w tym ci膮g艂o艣ci ca艂o艣ci, od korzeni po Cel. By艂a w tym Polska przemienionych ko艂odziej贸w... wzi臋ta od zarania dziej贸w t臋cz膮 zachwytu. W Rocie szkolnego 艣lubowania, w hymnie, w sztandarze - jest Ca艂o艣膰. To, o co chodzi w wychowaniu. A jeszcze na koniec by艂o post scriptum, logiczne dope艂nienie, zapowied藕 i preludium akcji Basi na 11 Listopada. Polska 偶yje (jak Ru艣), p贸ki 艣piewa swoje stare patriotyczne pie艣ni." (http://www.zsstrachowka.pl/index.php/pierwsza-komunia/331-na-wikszym-boisku--katechezy-25102012)

"Gdyby nie Jan Pawe艂 II, 艂膮cznik ponadczasowy, kto wie, jak potoczy艂yby si臋 losy Polski i Europy w 1989???W Nim by艂a moc ponad historyczna z 1978, z kt贸rej przela艂 wiele w nas w 1979, 80, 偶e w og贸le powstali艣my i si臋 uchowali艣my przez rok! A potem w Nim, jak forma przetrwalnikowa, i dzi臋ki Niemu (zwie艅czenie i szczyt Ko艣cio艂a) zachowali艣my resztk臋 wiary, nadziei, mi艂o艣ci (?) i szale艅stwa do zmiany 艣wiata. Przeciw fa艂szowi komunizmu. Na wszystkich frontach. Tak偶e, a mo偶e przede wszystkim, ideologiczno-filozoficznym. Kto nie si臋gn膮艂 w swoim obrzydzeniu starym systemem do podstaw, czyli fa艂szywej, zak艂amanej, diabelskiej wizji cz艂owieka, umaterializowanego do szpiku ko艣ci i w zwi膮zku z tym poddawanego kra艅cowej manipulacji, ten by艂 na powierzchni zmian... Anty-ludzka ideologia by艂a r贸wnocze艣nie anty-religijna. Walcz膮cy ateizm by艂 ich Bogiem i religi膮."

"Pomy艣la艂em o pewnej metodzie, pozwalaj膮cej wykaza膰 pozosta艂o艣ci dawnej ideologii i ustroju, kt贸ry by艂 jej egzemplifikacj膮.Ot贸偶 - wed艂ug mnie - walka rozegra艂a si臋 na p艂aszczy藕nie wiary i rozumu. Wielk膮 rol臋 odegra艂o papiestwo. Leon XIII dosta艂 艣wiat艂o, niezb臋dne, aby napisa膰 i opublikowa膰 encyklik臋 (ka偶da staje si臋 w pewien spos贸b 藕r贸d艂em wiary, jako cz臋艣膰 tzw. uroczystego nauczania papie偶a, "co w encyklikach wyk艂ada si臋 i z naciskiem podkre艣la, to najcz臋艣ciej ju偶 sk膮din膮d do nauki katolickiej nale偶y", PiusXII). T膮 encyklik膮 jest "Rerum novarum", czyli rzecz o rzeczach nowych (g艂贸wnie spo艂ecznych). Prze艣wietli艂 w niej zamierzenia socjalist贸w. Zawo艂a艂 "gore"! Przewidzia艂 wszystkie negatywne konsekwencje - polityczne, spo艂eczne i gospodarcze XIX wiecznego socjalizmu -"Opr贸cz niesprawiedliwo艣ci sprowadzi艂by ten system jeszcze bez w膮tpienia zamieszanie i przewr贸t ca艂ego ustroju, za czym by przysz艂a twarda i okrutna niewola obywateli. Otwar艂aby si臋 brama zawi艣ciom wzajemnym, swarom i niezgodom; po odj臋ciu bod藕ca do pracy jednostkowym talentom i zapobiegliwo艣ciom wysch艂yby same 藕r贸d艂a bogactw; r贸wno艣膰 za艣, o kt贸rej marz膮 socjali艣ci, nie by艂aby czym innym, jak zr贸wnaniem wszystkich ludzi w niedoli. Z tego jasno wida膰, 偶e si臋 nale偶y ze wszystkich si艂 przeciwstawi膰 d膮偶no艣ci socjalizmu do wsp贸lnego posiadania; zaszkodzi艂oby ono nawet tym, kt贸rym socjali艣ci chc膮 pom贸c; sprzeciwia si臋 za艣 naturalnym prawom jednostek, a wstrz膮sa ustrojem pa艅stwa i powszechnym pokojem."

Odt膮d wszyscy papie偶e nawi膮zuj膮 do podj臋tej przez Leona XIII problematyki w kolejne jej wielkie rocznice. Najs艂awniejsza jest encyklika JPII wydana w stulecie Rerum novarum, w 1991 pt. "Centesimus annus". I ot贸偶 w tym dokumencie widz臋 papierek lakmusowy na wykazania pozosta艂o艣ci doktryny komunistycznej w umys艂ach i instytucjach XXI wieku. Proponuj臋 si臋gn膮膰 do janowo-paw艂owych ostatecznych uzasadnie艅 spraw spo艂ecznych. Czyli - do natury cz艂owieka i istoty rzeczy. Do istotowych i konstytutywnych sk艂adowych osoby ludzkiej. Dokument nie jest wyk艂adem akademickim, nie ma w nim jednej metody. Papie偶 stosowa艂 metod臋 fenomenologiczn膮 i "natchnienia teologicznego" zwi膮zanego nierozerwalnie z Objawieniem"

DZISIAJ ROZJECHALA SI臉 RZECZ SAMA W SOBIE, WIERZE I ROZUMOWI OBJAWIONA, Z POKOLENIEA NA POKOLENIE, REALNO艢膯, REALIZM, RZECZYWISTO艢膯 DROGI-PRAWDY-呕YCIA REALNYCH KONKRETNYCH LUDZI I POKOLE艃 Z CHCIEJSTWEM W艁ASNYCH KARIER A NAWET Z WIZJONERSTWEM DUSZPASTERSKIM Z KSI臉ZYCA (opartym na kierownictwie duchowym? pos艂usze艅stwie komu艣 czemu艣 niejawnemu?...). KTO JESZCZE W POLSCE ROZUMIE NORWIDA M脫WI膭CEGO O CHOPINIE "I BY艁A W TYM POLSKA, WZI臉TA T臉CZ膭 ZACHWYTU OD ZARANIA DZIEJ脫W".

Jako rodzice musimy dzisiaj broni膰 wiary i obrazu Ko艣cio艂a w sercach i umys艂ach dzieci przed ko艣cielnymi urz臋dnikami.

Tam, gdzie rozjedzie si臋 "linia" historii, szko艂y, parafii, gminy... gdzie nie jest uszanowana pami臋膰 i to偶samo艣膰, tam jest karambol. Dezintegracja, w kt贸rej trudno znale藕膰 pozytywne rysy. Jest - przede wszystkim - zniszczenie, jedni przeciw drugim (w tym ko艣ci贸艂 pojmowany jako miejscowy ksi膮dz z powi膮zaniem/uk艂adami w kurii).

wtorek, 21 pa藕dziernika 2014

Ponaglany my艣leniem w Inter-osobowym-necie


Toczy si臋 kampania wyborcza w samorz膮dach. O Polsk臋. Czy tylko o osobiste kariery, z wykorzystaniem funduszy europejskich? Albo, 偶eby wygnie艣膰 swoich przeciwnik贸w (wrog贸w) jak robactwo, z chrze艣cija艅skimi has艂ami na ustach. Pyta艅 du偶o i wa偶kich. Wcale si臋 nie rw臋 do pisania, cho膰 w notatkach drzemi膮 zgrabione li艣cie pami臋ci i to偶samo艣ci. Jednak si臋 nie chce, nie tylko z lenistwa. Z b贸lu i ze smrod贸w, kt贸re si臋 rozchodz膮 przy drapaniu ran, swoich i bli藕nich. A jednak siadam, pracuj臋, pisz臋.

Bo.
W porannym przeci膮gu otwartych okien inter-osobowego-艣wiata dla przewietrzenia naszej tzw. przestrzeni publicznej wpad艂y do mnie na st贸艂 i na komputer trzy znamienne posty.

1) „Okolice Kalwarii Pac艂awskiej: Cz艂owiek i jego krajobraz (pami臋膰 — tera藕niejszo艣膰 — nadzieje)”
Udost臋pniaj膮c na swoim profilu da艂em dwa zdania - „Krajobraz i nasze aspiracje, mentalno艣膰... ? A o miejskich krajobrazach rozmawiali wczoraj w TV minister Olgierd Dzieko艅ski i senator Janusz Sepio艂. Zbieg okoliczno艣ci? Znak? Na czasie!”. 
Z listy zagadnie艅 Sympozjum Naukowego, kt贸re odby艂o si臋 we franciszka艅skim sanktuarium wynotuj臋 tutaj dwa punkty:
a) Znaczenie pi臋kna krajobrazu i jego element贸w przyrodniczych w samo艣wiadomo艣ci mieszka艅c贸w Kalwarii Pac艂awskiej.
b) Pi臋tno okupacji i komunizmu: losy ludzi i powojenne przekszta艂cenia krajobrazu.

2) Wywo艂ana niejako przy okazji dyskusja w TVP Info o projekcie ustawy o ochronie krajobrazu ministra w Kancelarii Prezydenta RP i senatora”

„82% Polak贸w w ankiecie odpowiedzia艂o, 偶e interesuj膮 si臋 jak wygl膮da przestrze艅 publiczna, w kt贸rej 偶yj膮”. „Powi膮zanie pi臋kna i ekonomii, kieszeni ka偶dego z nas. Jest tak偶e co艣 takiego jak unijna konwencja krajobrazowa.” minister. „Krajobraz jest sejsmografem wszystkich zmian – gospodarczych, spo艂ecznych i kulturowych, bo oddaje aspiracje kulturowe spo艂ecze艅stwa i mo偶na powiedzie膰, 偶e po jako艣ci troski o krajobraz mo偶na odczyta膰 poziom cywilizacyjny spo艂ecze艅stwa” senator. „Jedne gminy sobie z tym radz膮, inne nie. Zale偶y to od stopnia 艣wiadomo艣ci i poziomu zarz膮dzania” - minister.

Obaj rozm贸wcy s膮 architektami. Minister Dzieko艅ski ma rodowe zwi膮zki z przyjaci贸艂mi Cypriana Norwida. Jest mieszka艅cem Sulej贸wka. Poznali艣my go na obiedzie u sulejowskiego, a wcze艣niej strachowskiego proboszcza Antoniego. W konsekwencji, zaprosili艣my do Zespo艂u Szk贸艂 im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej. W Ramach Programu „Decydujmy Razem”.

3) Trzeci za艣 post to plakat z planem konferencji w siedzibie Episkopatu Polski pt. „Od konserwacji do misji”. Podtytu艂 „wok贸艂 Evangelii Gaudium (rado艣ci Ewangelii)”. W艣r贸d prelegent贸w biskup Grzegorz Ry艣, bp z Watykanu, dr Andrzej Sionek, siostra Ma艂gorzata Chmielewska. W艣r贸d moderator贸w dyskusji red. Nosowski z Wi臋zi, o. Kasper Kapro艅 OFM (z Boliwii), Adam Strojny. Udost臋pniaj膮c plakat i program konferencji wpisa艂em tylko par臋 s艂贸w -„Konserwujemy! Dezintegrujemy! A gdzie u nas misja? Jaka (jest) nasza misja?„
***

Nim zajrza艂em do Inter-osobowego-netu zajrza艂em w siebie i zapisa艂em – to chyba ju偶 wiecie, 偶e najpierw jest – u mnie - 偶ycie duchowe, wewn臋trzne. To, co zapisuj臋 na blogu, najpierw na Post scriptum, a gdy si臋 ta strona zapcha艂a, teraz na Post post scriptum, pisz臋 tylko przed Bogiem i wieczno艣ci膮, cho膰 na otwartym koncie. Zapisuj臋 w formie wersowej, bo najkr贸tsza, najpor臋czniejsza, najlepiej s艂u偶y sprawie.

dlaczego

nie ma ci膮g艂o艣ci

w malowaniu dziej贸w
na obrazie Polski i gminy
s膮 ci臋ci膮 i szramy
niczym na jasnog贸rskiej
ikonie polskich ikon

s膮 sprawy wyrwane

z osnowy 艣wiata
bez powi膮zania rozumie艅

znamy po sobie os贸b

w gminie i parafii
z pochodu pokole艅
Kr贸l贸w poet贸w malarzy
prezydent贸w prymas贸w
bohater贸w z Katynia
narodowych i ko艣cielnych
solidarnych dziej贸w
zosta艂a dzi艣 tylko
kandydatka na w贸jta
z integracji - dezintegracja
podpisano
Maryja z Annopola
i Rzeczpospolita Norwidowska
brana t臋cz膮 zachwytu
od zarania dziej贸w
w kt贸rej cz艂owiek kr贸luje
kap艂an bezwiedny ci膮gle
nierozpoznany niechciany
cho膰 wieczny i soborowy 
posoborowych papie偶y
soborowy prekursor
my艣liciel z najwi臋kszych
w chrze艣cija艅stwie Europy
ps.
dlaczego pospolito艣膰 skrzeczy
w wielkiej narodowej i gminnej
niepospolitej rzeczy
po socjalistyczna
nie potrafi by膰 wsp贸lna
wielka dzi臋kczynna
szukaj膮ca jedno艣ci
os贸b w dialogu zastanym
podarowanym sponad chaosu
czy to tylko to
czy nawet religia spaczona
wyrwana z ca艂o艣ci poci臋ta
scyzorykami chce艅

    (wtorek, 21 pa藕dzierniak 2014, g. 9.24)

PS.1
Nie chce nic wi臋cej si臋 pisa膰 mi, nawet wybiera膰, z tego, co ju偶 by艂o. Bo tyle 艣wi艅stw, kt贸re w nas wycelowano, zabija. Kto nie zamkn膮艂 p贸艂kuli jeszcze swojej, lewej lub prawej, rozumie. Nie trzeba ca艂ego m贸zgu a偶. Ziarno gorczyczne wiary i rozumu starczy. Kto nie chce, nic po moim pisaniu mu. M膮dry zrozumie. Syn s艂ysza艂 z innymi, jak dygnitarz z kurii warszawsko-praskiej wygadywa艂 na nas, 偶e si臋 nadziwili, dziwili, dziwili, zrozumie膰 si臋 nie da. Komentarze – "to nie mo偶e by膰 ksi膮dz, to nie mo偶e dzia膰 si臋 w Ko艣ciele Katolickim". Si臋 dzieje. Jaka艣 (inna) Dominikana w Warszawie?! Milcz膮c - bierzemy wsp贸艂odpowiedzialno艣膰! Dlaczego! Dlaczego! Dlaczego! Opowiedzie膰 wszystko chc臋/chcemy, mog臋/mo偶emy biskupowi naszemu. Ale czy zapyta?!
Czy moje/nasze m臋ki i s艂owa (droga-prawda-偶ycie) dadz膮 komu艣 co艣?

na pustyni i w puszczy

powo艂any mi艂o艣ci膮
urodzi艂em si臋
bawi艂em czyta艂em
by艂em uczy艂em
studiowa艂em w pocie czo艂a
szukaj膮c prawd
podr贸偶owa艂em
znalaz艂em Taize
wroci艂em
Ojczyzna wo艂a艂a
Solidarno艣ci da艂em siebie
w艣r贸d RI w gminie
Strach贸wka
na Mazowszu
o czym wiedz膮
wojewoda biskupi
i ka偶dy kto chce
katechet膮 by艂em
m臋偶em i ojcem
jestem p贸ki 偶yj臋
w贸jtem by艂em
Rzeczpospolit膮 znalaz艂em
odkry艂em sobie
i 艣wiatu ca艂emu
setki artyku艂贸w
o tym napisa艂em
dzisiaj jestem
g艂osem na pustyni
w puszczy
takie zadanie dosta艂em
na ostatnim odcinku
drogi-prawdy-偶ycia
przyj膮艂em i amen
cz艂owiek jest drog膮 Ko艣cio艂a
ps.
ca艂a moja historia
si臋 opowiedzia艂a
kt贸偶 wie
ka偶dy wyrok z nieba
przyjm臋 bez wahania
ludzi nie
prawdy zdradzi膰
ani sprzeda膰 nie wolno
 
     (poniedzia艂ek, 20 pa偶dziernika, g. 13.41)

itd.itp.itp.

PS.2
Zdj臋cia z wizyty ministra Olgierda Dzieko艅skiego z Kancelarii Prezydenta RP w Zespole Szk贸艂 im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej w ramach programu Decydujmy Razem.



pi膮tek, 17 pa藕dziernika 2014

Zrozumia艂em (dezintegracja)


Dwa etapy wielkiego do艣wiadczenia.

1) Zachwyt.
Porwa艂 mnie, porwa艂o TO, w nocy 16 pa藕dziernika 1978 roku. Opisywa艂em nie raz. Szpital, pojedynka (nie separatka, drugi pacjent gdzie艣 wyby艂), wiadomo艣膰 z korytarza, w g艂o艣niej rozmowie piel臋gniarek, o wyborze Polaka na Papie偶a. Nic wi臋cej. I ca艂a noc dumania. Dumania? Nie brzmi adekwatnie.Najbardziej pasuje kontemplowania. Prawdy. Kt贸ra si臋 da艂a, objawi艂a cz艂owiekowi m艂odemu, Polakowi. I by艂 w tym dumaniu-kontemplacji zachwyt nie maj膮cy granic. Polska, 艣wiat, Ko艣ci贸艂 brane t臋cz膮 zachwytu od zarania dziej贸w. I... wsp贸艂odpowiedzialno艣膰 za wszystko, co b臋dzie si臋 dzia艂o. W naszym 艣wiecie. Bez granic. Nasza polska wsp贸艂odpowiedzialno艣膰, dar i zadanie (misja) nam powierzone, wsp贸艂objawione w tym wielkim zdarzeniu.

Ta moc sponad chaosu si臋 wzi臋艂a i mnie prowadzi艂a przez reszt臋 偶ycia. Moc nuklearnego cudu, Ducha jedynie 艢wi臋tego, zachwytu od zarania dziej贸w.

Ale to nie wszystko, z tego pierwszego etapu do艣wiadczenia tajemnicy 偶ycia. Wiedzia艂em (ju偶), 偶e co艣 mnie prowadzi, a ja da艂em si臋 prowadzi膰, nie odwr贸ci艂em twarzy, g艂owy, nie poda艂em plec贸w. Podda艂em je, podda艂em si臋. M贸wi艂em TAK, Amen. 
Ale to nie koniec odkry膰, do艣wiadczenia, prze偶ycia. TO by艂o dot膮d si艂膮 do kontemplowania, jakby zewn臋trzn膮. Par臋 lat temu zrozumia艂em, 偶e TO jest we mnie. Siedzia艂em przy starym komputerze, przy starym stoliku pod niego, w rogu pokoju. I nagle ogarn臋艂a mnie rado艣膰, pok贸j, 艂aska - za to, co by艂o, co jest naszym 偶yciem. Za rodzinne dzieje od ma艂偶e艅stwa, poprzez (na)rodzenia si贸demki, Bo偶e Narodzenia, 艢wi臋ta Zmartwychwstania, w ka偶dym z nich oddzielnie i za wszystkich razem. Tu i teraz nasze. Dane nam ka偶demu. Oddzielnie i w ca艂o艣ci. Strumienie 艂ask zebrane w jedn膮 rzek臋 艂aski. Prowadz膮c膮 przez wieczno艣膰 dziej贸w na ziemi - od Biblii przez konklawe, Solidarno艣膰, odzyskan膮 wolno艣膰 - do wieczno艣ci w niebie (innej wieczno艣ci). Amen.

Wszystko jest i by艂o wa偶ne na tej drodze. Wielki g艂贸d i wielkie szukanie i odnalezienie prawdy. Nic wi臋cej szuka膰 ju偶 nie musz臋. I nie mog臋 ju偶 odt膮d rozrywa膰 偶ycia i prawdy na kawa艂ki, raz pasuj膮cych, raz nie - do siebie. One/moje pasuj膮 idealnie. Jako droga-prawda-偶ycie. Kto jeszcze nie umie rozumie膰 siebie w tej przecudnej przepot臋偶nej przeprawdziwej tr贸jcy, niech szuka i si臋 modli o TO.

2) Pot臋pienie
M贸g艂bym wzi膮膰 w nawias i dopisa膰 (odrzucenie), ale po co, tak jest mocniej i chyba - niestety - prawdziwiej.
Od dw贸ch lat prze偶ywamy ca艂膮 rodzin膮 pot臋pienie (odrzucenie). Przez ilu艣 ludzi, ale skutki a偶 takie. Nie chca nas w parafii, nowy ksi膮dz proboszcz i jego mentorka Krystyna. Tak zacne grono zawsze znajdzie wyznawc贸w, parafian, u艣miechaj膮cych si臋 przyklaskiwaczy. Jest ich wystarczaj膮co du偶o (licz膮c po anonimach w Inter-osobowym-necie), by 偶ycie sta艂o si臋 niezno艣ne. Czy a偶 tylu, by wybrali sobie jeszcze swojego w贸jta? W膮tpi臋.

Sk膮d si臋 w nich to bierze? Nie wiem. My艣l臋, 偶e z do艣wiadczenia innej Polski, innego 艣wiata, innego Ko艣cio艂a. Mo偶e innej, u pocz膮tk贸w, rodziny. Bo czemu艣 innemu - innemu obrazowi cz艂owieka, Polski (gminy), 艣wiata aposto艂uj膮. Na pewno nie tym wielkim z najwi臋kszych do艣wiadcze艅 i poszukiwa艅 cz艂owieka XX wieku: osobie i wolno艣ci. A w konsekwencji prawom wolnych os贸b w ojczy藕nie ziemskiej i niebieskiej. B贸g-Osoba nie m贸wi im tego samego, co mnie? Raczej nie s艂ysz膮. Patrz膮 i nie widz膮, s艂uchaj膮...? Sob贸r Watyka艅ski II i encykliki spo艂eczne i m膮dro艣ciowe Papie偶a Polaka te偶 s膮 im mniej znane, je艣li w og贸le. M贸wi膮 - za trudnym j臋zykiem napisane. A to jest m贸j j臋zyk i po艂owy 艣wiata, j臋zyk osoby i wolno艣ci, veritatis splendor.

Najprostszym przyk艂adem 艣lepego zau艂ka, do kt贸rego zaszli oni i podobni jest sytuacja Heli i 艁azarza w ramach jedno艣ci Ko艣cio艂a Domowego naszej rodziny.
Jeden ksi膮dz z diecezji drugiemu nakazuje (zak艂adam, bo trudno mi uwierzy膰, 偶e robi to wszystko sam z siebie) - nie wydawaj opinii c贸rce Kapaon贸w, gdy do ciebie przyjdzie. Nie wyda艂 (cho膰 da艂 w zesz艂ym roku) - Id藕 szuka膰 w innych parafiach, wy nie moi. Posz艂a, znalaz艂a, wed艂ug praw wszelakich, ludzkich i ko艣cielnych. Bo gdzie艣 w ko艅cu mieszkamy, w jakiej艣 Polsce, Ko艣ciele, parafii, dekanacie, diecezji. Nie jeste艣my znik膮d.
Zgadnijcie jaki jest teraz stypendialny stan rzeczy? - "Zawiesi膰 jej stypendium" mentor diecezjalny nakazuje Fundacji Dzie艂o Nowego Tysi膮clecia - 呕ywy Pomnik Jana Paw艂a II. Cho膰 w jej w艂adzach nie jest. Ale ma moc, dziwn膮, zastraszaj膮c膮. 
- Twoja siostra kr臋ci艂a w sprawie opinii, od jednego ksi臋dza nie dosta艂a, posz艂a do drugiego... powiedzia艂 synowi 艁azarzowi. Szydzi!? Drwi tylko?!

Nie chcemy takiego ko艣cio艂a (przez ma艂e "k"). To system, uk艂ady, szare g臋si i eminencje. Do艣膰. Basta. Mamy godno艣膰 niezbywaln膮, nie do kpin i drwin. Jeste艣my Ko艣cio艂em Jezusa Chrystusa. Mamy Papie偶a Franciszka. Mieli艣my Sob贸r, soborowych papie偶y 艣wi臋tych. Jeste艣my Ko艣cio艂em Domowym, zakorzenionym na opoce (os贸b i dziej贸w), nie na piasku uk艂ad贸w.

ZAKO艃CZENIE
Jest prawda. Prawda jest poznawalna. Jest dana cz艂owiekowi do przyj臋cia/zdobycia/nabycia/wyrobienia postawa mi艂o艣ci intelektualnej, zdolna si臋gn膮膰 aspekt贸w istotowych i konstytutywnych rzeczywisto艣ci 艣wiata, cz艂owieka i Boga (o ile kto艣 wierzy). Droga-prawda-偶ycie (samo艣wiadomo艣ci). Cz艂owiek to ten, kto zna siebie. Cz艂owieku poznaj samego siebie! Poznacie prawd臋, a prawda was wyzwoli. Nie jeste艣my niewolnikami, ale dziedzicami a nawet siostrami i bra膰mi Najwi臋kszej Osoby. Trzech Os贸b. Na ich obraz i podobie艅stwo zostali艣my utkani w 艂onie wieczno艣ci. Jako cia艂o (i c贸偶, 偶e grzeszne) uduchowione, duch uciele艣niony.

Gdzie jest zatem dezintegracja? W "ich" nauce o pa艅stwie i ko艣ciele poza/ponad 艣wiatem wsp贸艂czesnym. "Oni" chc膮 nas podporz膮dkowa膰, mo偶e nie tyle sobie, co swojemu (nie)rozumieniu dziej贸w. I je艣li cho膰 na chwil臋 damy si臋 pochwyci膰 na d艂u偶ej (d艂u偶sz膮 chwil臋) ich "porz膮dkowi", ich nieprawo艣ci, ich rzeczywisto艣ci parafii, diecezji, gminy, Polski - to giniemy. W m臋kach dygoczemy, trz臋sie si臋 w nas serce, nerki, w膮troba i reszta, rozsypujemy si臋. Niezdolni do kochania? Do rozumienia? Do dialogu? Przebaczania? Do szukania jedno艣ci, nakazanej przez Boga? Jak oni?!

Ten sam Duch mnie prowadzi od 36 lat. Je艣li bym o tym zapomnia艂 niegodny by艂bym pastwisk zielonych, 藕r贸de艂 wody 偶ywej, Ciebie Jeruzalem nowe. Wczoraj by艂a rocznica. Te偶 mia艂em noc w po艂owie przemedytowan膮. "Oni" robi膮 艂ama艅ce, by jako tako t艂umaczy膰 nasze dzieje, by jako tako pokaza膰 ci膮g艂o艣膰. Ale im si臋 nie udaje. Jak by膰 za i przeciw? Umia艂 to chyba tylko Lech Wa艂臋sa (kt贸rego te偶 wysy艂aj膮 do...). Wbrew ich nauce o pa艅stwie (i Wa艂臋sie) Polska trwa, pa艅stwo trwa (mo偶e jako tako, ale dzia艂a), i my - wolni ludzie - w nim dzia艂amy.
Ich 艂ama艅ce zdezintegowa艂y najnowsz膮 polsk膮 histori臋. Tylko? Nie. Dezintegruja wierz膮cych im Polak贸w (kt贸rzy s膮 za m艂odzi, albo nie rozwin臋li w艂asnego my艣lenia w sprawach wiary). Poka偶 mi swoj膮 wiar臋 i rozum, swoj膮 drog臋-prawd臋-偶ycie, a powiem dok膮d zmierzasz.

PS.
Bez transcendencji ani rusz.
A)„Czym偶e jestem ja, nie 贸w kawa艂 mi臋sa i ko艣ci, lecz ja z krwi i ko艣ci mych wyrastaj膮cy, cz艂owiek dzia艂aj膮cy? Raz powsta艂y (…) jestem si艂膮, kt贸ra sama siebie mno偶y, sama siebie buduje i sama siebie przerasta. (…) Jestem si艂膮, kt贸ra raz w 艣wiat sobie obcy rzucona, 艣wiat ten sobie przyswaja, i ponad to, co zastaje, nowe – dla swego 偶ycia niezb臋dne – dzie艂a wytwarza. (…) Jestem si艂膮, kt贸ra si臋 ostaje w przeciwno艣ciach losu, gdy czuje i wie, 偶e swobodnym swym czynem z niebytu wywo艂a to, co po niej zostanie, gdy sama si臋 ju偶 w walce spali. (…) Trwa膰 i by膰 wolna mo偶e tylko wtedy, je偶eli siebie sam膮 dobrowolnie odda na wytwarzanie dobra, pi臋kna i prawdy” (Roman Ingarden)


B) "Rewolucje roku 1989 sta艂y si臋 mo偶liwe dzi臋ki dzia艂aniu ludzi odwa偶nych, kt贸rych natchnieniem by艂a wizja odmienna i w ostatecznej analizie g艂臋bsza i bardziej 偶ywotna: wizja cz艂owieka jako osoby rozumnej i wolnej, nosz膮cej w sobie tajemnic臋, kt贸ra wykracza poza ni膮, obdarzonej zdolno艣ci膮 refleksji i wyboru – a zatem zdolnej osi膮gn膮膰 m膮dro艣膰 i cnot臋 (艣w.JPII)

C) "Duch 艢wi臋ty wszystkim ofiarowuje mo偶liwo艣膰 doj艣cia w spos贸b Bogu wiadomy do uczestnictwa w paschalnej tajemnicy" (J23). Jan Pawe艂 II m贸wi o postulacie "naj艣ci艣lejszej 艂膮czno艣ci z lud藕mi swoich czas贸w" i z bie偶膮c膮 kultur膮 umys艂ow膮... ranga samo艣wiadomo艣ci historycznej i kulturowej w g艂oszeniu prawdy, nie jest przecie偶 jedynie techniczn膮 instrukcj膮 nowej strategii Ko艣cio艂a. W istocie tak w艂a艣nie jawi si臋 nowe oblicze Ko艣cio艂a katolickiego, mo偶na powiedzie膰: oblicze wyra藕nie zarysowane w trakcie pontyfikatu papie偶a z Polski " (tutaj). 
Lektur na ww temat/y jest do wyboru, do koloru. Wystarczy chcie膰, tzn. odrobin臋 transcendowa膰 swoj膮 parafialno艣膰, za艣ciankowo艣膰, prywatno艣膰 (prywat臋). Google tak偶e w tym zakresie jest bez miar (pomocny).

艣roda, 15 pa藕dziernika 2014

Dziennik aktywno艣ci i pie艣艅 akceptacji



"Trzeba m贸wi膰 艣mia艂o, 
nie ukrywaj膮c niczego...
"nie boj膮c si臋 urazi膰 kogo艣"

"Mo偶emy inspirowa膰 si臋 nawzajem
poprzez bycie 艣wiadkami.
Ale rzecz膮 najgorsz膮
jest religijny prozelityzm,
kt贸ry zdaje si臋 m贸wi膰:
„Rozmawiam z tob膮, by ci臋 przekona膰”.
Nie. Ko艣ci贸艂 wzrasta dzi臋ki przyci膮ganiu wiernych,
nie dzi臋ki nawracaniu na si艂臋." (pp F1)

(… niekt贸rzy purpuraci nie odwa偶yli si臋 powiedzie膰 wszystkiego co my艣l膮, ze wzgl臋du na obecno艣膰 papie偶a. - Jak gdyby papie偶 my艣la艂 co innego, doda艂 Franciszek. Tak nie mo偶e by膰, podkre艣li艂, poniewa偶 trzeba m贸wi膰 to wszystko, co uwa偶a si臋, 偶e musi zosta膰 powiedziane i jednocze艣nie s艂ucha膰 z pokor膮 i przyjmowa膰 z otwartym sercem to, co m贸wi膮 bracia.)

Nie chcem, ale muszem wzi膮膰 si臋 do TEJ roboty. Kopiuj, wklej. Ba, 偶eby to by艂o takie proste. Najtrudniejsze jest przewijanie Facebooka, odszukiwanie post贸w, komentarzy w funkcji „dziennik aktywno艣ci”. Tyle tego! Jak daleko uda mi si臋 dzisiaj cofn膮膰?
Czemu si臋 nagle prze艂ama艂em i zacz膮艂em? Na oko mi pad艂a „Pie艣艅 akceptacji” - zbyt wielka sprawa, wielka odpowiedzialno艣膰 wobec tera藕niejszo艣ci, jeszcze bardziej przysz艂o艣ci mojej rodziny, dzieci, Ko艣cio艂a, nast臋pnych pokole艅. Ni mniej, ni wi臋cej, tak膮 mam (samo)艣wiadomo艣膰.

1) pie艣艅 akceptacji

czy amen i hosanna
albo alleluja
si臋 r贸偶ni膮 od siebie
jak ja od ciebie
ty od innych
wolnych os贸b

w膮tpi臋
nie wierz臋

w moim ko艣ciele
nawet pies z kotem
przysiadaj膮 si臋 do mnie
nie pytaj膮c Franciszka
(w parafii i diecezji zarzucaj膮
偶e si臋 pos艂uguj臋 papie偶em)
B贸g z nimi
a zw艂aszcza w drugim
cz艂owieku bli藕nim
z ka偶dej ludzkiej partii
daj膮cym mi s艂owo dialogu
najcz臋艣ciej w Inter-osobowym-necie
w kt贸rym B贸g si臋 rodzi
i mieszka mi臋dzy nami

nikt nie pope艂nia grzechu
po ludzku z艂a
przynale偶no艣ci
do legalnych organizacji
z艂o jest osobowe
w tobie i we mnie
kiedy nie ma w nas zgody
na 艣wiat realny
realnie poznanych warto艣ci
na osobowej i historycznej zawsze
drodze-prawdzie-偶ycia
drodze-prawdy-偶ycia
drodze-prawdzie-偶yciu
(ach ta gramatyka)
nie czy艅 bli藕niemu
czego nie chcesz
by czynili twojej partii

szkoda 偶e tej pie艣ni
nie 艣piewa si臋 dzisiaj
w polskim ko艣ciele
podzielonych partyjnie ludzi
brak tej katechezy
jest przyczyn膮 chor贸b
kt贸rych nie uleczy
organizacja publicznego kultu
i po艣redniczenia l臋kliwym
piskl臋tom kt贸re nie wiedz膮
偶e s膮 or艂ami ku prawdzie
kt贸ra wyzwala jak amen

(poniedzia艂ek, 13 pa藕dziernika 2014, g. 10.01)

Zesz艂o mi na katechezie 偶ycie zawodowe. 33 lata. Powo艂any zosta艂em w stanie wojennym. Dzisiaj nie maj膮 dla mnie dobrego zdania w parafii i kurii :-)

2) "Wskazuj膮c na konieczno艣膰 ukazywania pi臋kna ma艂偶e艅stwa w perspektywie teologiczno-biblijnej, zwr贸ci艂 uwag臋 na rol臋 ca艂ej wsp贸lnoty w przygotowaniu narzeczonych do sakramentu ma艂偶e艅stwa, znaczenie 偶ycia modlitwy, rozwijanie duchowo艣ci rodzinnej, wychowania do 偶ycia w rodzinie i „otwarto艣ci na 偶ycie”, b臋d膮cej „istotnym warunkiem mi艂o艣ci ma艂偶e艅skiej... niezbyt roztropne by艂oby poszukiwanie jednorodnych rozwi膮za艅 dla wszystkich sytuacji. – Dialog i wymiana opinii prze偶ywane podczas synodu trzeba kontynuowa膰 w Ko艣cio艂ach lokalnych, anga偶uj膮c ich r贸偶ne elementy sk艂adowe w taki spos贸b, 偶eby nakre艣lone perspektywy mog艂y znale藕膰 sw膮 pe艂n膮 dojrza艂o艣膰 w pracy nast臋pnego Zwyczajnego Zgromadzenia Og贸lnego"
Nie mam problemu, 偶eby cytowa膰 "Nasz Dziennik". Ale u nas to si臋 nie przyjmie. To znaczy ta cz臋艣膰 po wielokropkach. W moim ko艣ciele parafialno-dekanalno-diecezjalnym nie chc膮 z nami rozmawia膰. Nie potrafi膮? Nie rozumiej膮 idei reprezentacji? Nie mog膮? Nie wolno im? Maj膮 swoich wybranych, ulubionych... kt贸rzy sk艂aniaj膮 swoje g艂owy na ich piersi? :-(

R-e-w-e-l-a-c-y-j-n-a! jest wypowied藕 naszego abp. G膮deckiego (KEP) dla Radia Watyka艅skiego - „Dokument podsumowuj膮cy pierwszy tydzie艅 obrad synodu jest nie do przyj臋cia dla wielu biskup贸w”. Sk膮d偶e i czemu nadesz艂a mi a偶 taka rewelacyjna rado艣膰? Rozumuj臋 tak - „呕e nie ka偶dy musi zawsze s艂ucha膰 i potakiwa膰 g艂ow膮. On, abp G膮decki ma prawo m贸wi膰 swoje zdanie, my mamy prawo mie膰 swoje. Mo偶emy sobie w 偶artach pokazywa膰 fig臋. Z proboszczami, wikarymi od samego do艂u. Oni przewa偶nie unikaj膮 publicznych debat. Wiara i rozum. On to m贸wi tam. Ja chc臋, 偶eby艣my wsz臋dzie mogli by膰 sob膮. W dialogu. Wiara to nie musztra. Ko艣ci贸艂 nie garnizon :-) Musimy szybko m贸wi膰, pisa膰, o naszym Ko艣ciele, swoim, nim si臋 synod sko艅czy. Dialogicznym Ko艣ciele (zaczynaj膮c od dialogu z dialogicznym Bogiem w Trzech Osobach). Kt贸rego drog膮 jest cz艂owiek! A nie np. prawo kanoniczne. I c贸偶 z tego, 偶e hierarchiczny, czym si臋 zbyt rutynowo ksi臋偶a zas艂aniaj膮 (dusz-pasterze, czy kanon贸w i struktur w艂adzy), ukrywaj膮c szczero艣膰, w艂asne osobowe zdanie, trzeba czy nie trzeba. I zanim os艂abnie Franciszek :-) „

Dla ilu "porz膮dnych" polskich katolik贸w na synodzie dzieje si臋 herezja? A sk膮d si臋 bior膮 takie postawy? Do艣wiadczam ich (g艂os贸w) na sobie. Nie spadli, nie narodzili si臋 na Ksi臋偶ycu, ale w polskim parafialnym duszpasterstwie, z diecezjalnym b艂ogos艂awie艅stwem. 艢wiat sobie, Ko艣ci贸艂 na 艣wiecie, w Watyka艅skich synodach sobie, Sob贸r te偶, a tu pospolito艣膰 skrzeczy - zachowanie systemu najwa偶niejszym zadaniem. (jk)
To wszystko co rodzin dotyczy - nas dotyczy. Jakby by艂o mi艂o, gdyby nie tylko w Radio Watyka艅skim, ale w kr臋gach pod ko艣cio艂ami, stoj膮cch, siedz膮cych na 艂awkach, lub na glebie Matce naszej, na 艂膮kach, placach, na plebaniach, w pa艂acach biskupich (rezydencjach?) o tym rozmawia膰! Nie raz. Nieustannie! On, ja, Ty, B贸g z nami! Tego jeszcze nie odkryli, nie wyobradowali. Potrzebne b臋d膮 kolejne synody, konklawe... itd. Tylko Prawda-Droga-呕ycie nas naprawd臋 prowadzi! O-s-o-b-a! Wiara i rozum, w osobie zapodmiotowane, na obraz i podobie艅stwo!

Kr贸tki wpis na stronie ksi臋dza profesora bior臋 za dobr膮 monet臋 - „Czytam komentarze o Synodzie. Rozci膮gaj膮 si臋 od "No, wreszcie" po "Nie daj Bo偶e". A przecie偶 nie mo偶e by膰 "innej Ewangelii".

A u Jezuity - „Jak si臋 ojciec modli? - zapytano o. Joachima Badeniego. - Nie wiem - odpowiedzia艂 dominikanin uwa偶any za mistyka. - Patrz臋 na naj艣wi臋tszy sakrament, patrz臋 na krzy偶. On jest. Ja jestem.” Tak rozpoczyna艂a si臋 ka偶da moja katecheza przez 33 lata. Ale ju偶 nie musz膮. Zn贸w wepchni臋to mnie tam, gdzie sta艂o ZOMO, siewcy nienawi艣ci, obra偶acze ksi臋偶y i ko艣cio艂a, zdrajcy dzieci rocznicowych i komunijnych itd. itp. Podobne pytania, jawne odpowiedzi i dialog u nas s膮 wykluczone :-(

3) Czytam „O艢WIADCZENIE [stowarzyszenia KASTOR] w sprawie zbi贸rki w Postoliskach” i jest mi bardzo smutno. "W zwi膮zku z nieprawdziwymi informacjami przekazanymi Parafianom z Postolisk przez ks. proboszcza Waldemara Sierpi艅skiego, dotycz膮cymi prowadzonej przez ostatnie dwa lata przez nasze stowarzyszenie kwesty na rzecz renowacji starych nagrobk贸w na cmentarzu w Postoliskach... Je艣li jeste艣cie Pa艅stwo zainteresowani przejrzeniem oryginalnych dokument贸w dotycz膮cych zbi贸rki publicznej...". Nie, ja nie jestem, wierz臋 ludziom. Jestem za to bardzo zainteresowany g艂osem, dwu- wielog艂osem z udzia艂em zainteresowanych. Na pewno trzech stron: Was pomys艂odawc贸w, inicjator贸w... ksi臋dza proboszcza, no i nowego podmiotu maj膮cego (jak rozumiem) wej艣膰 w wasze buty.

Dlaczego mi smutno? Bo my prze偶ywamy co艣 podobnego od dw贸ch lat. Przyszed艂 nowy proboszcz i jakby by艂 nie艣wiadom - 艣lepy, g艂uchy, komu艣 艣lepo pos艂uszny... - na to, co dzia艂o si臋 na naszym terenie przez wiele lat. Tak
od 3 Maja 1981! Na ca艂膮 tradycj臋 wolno艣ciow膮 historii najnowszej Polski i gminy. NA PAMI臉膯 I TO呕SAMO艢膯 gminy. Ma inny pomys艂 na nasze 偶ycie, na nas, na nasz膮 wsp贸lnot臋. Inn膮 religi臋? Innego Boga? Wspar艂 inn膮 "nog臋" 偶ycia publicznego w gionie, szkole, parafii, nowsz膮 tradycj臋, te偶 z niejasn膮 (niejawn膮) wizj膮, wrog膮 nam i wolno艣ciowej wizji 艣wiata.

Na bazie naszych do艣wiadcze艅 stawia艂em ju偶 nie raz pytanie, gdzie jeszcze, w innych parafiach i miejscowo艣ciach podejmuje si臋 podobne dzia艂ania wp艂ywania zakulisowo na kszta艂t 偶ycia naszych tzw. wsp贸lnot lokalnych. ZA DU呕O TEGO. Nawet jeden taki przypadek, to o jeden za du偶o. A je艣li ten mechanizm dzia艂a w granicach ca艂ej diecezji? Ca艂ej Polski (polskiego Ko艣cio艂a)? O co chodzi? Kto tym kr臋ci? Za tym wszystkim stoi? Oby艣cie nie pozwolili zamie艣膰 sprawy pod ko艣cielny? samorz膮dowy? uk艂adowy? dywan!

Jak wida膰, nie znam dog艂臋bnie sprawy parafii w Postoliskach i zbi贸rek na cmentarzu. Tylko tyle, ile przeczyta艂em. Ale nie mog臋 nie widzie膰 podobie艅stw. Czy tak jest w ca艂ej diecezji, ba! w ca艂ej Polsce? 呕e nasz Ko艣ci贸艂 instytucjonalny chce wesprze膰 jedn膮 nog臋 w nast臋puj膮cych po sobie wyborach i pom贸c jej prowadzi膰 nar贸d tward膮 w艂adz膮 w podskokach przez lata i epoki?

W komentarzach pojawi艂y si臋 r贸偶ne poziomy rozumienia spraw (co prawda dotycz膮ce nie Postolisk, ale naszej parafii). Dam swoje odpowiedzi na g艂os Grze艣ka, kt贸ry jako jedyny zechcia艂 si臋 wypowiedzie膰, DZI臉KUJ臉, ca艂o艣膰 dost臋pna na moim koncie Fb:
- Grzegorz, Dzi臋ki, 偶e podzieli艂e艣 si臋 swoim zdaniem. Tu jest g艂贸wnie mowa o sprawie spoza naszego terenu. Czym obra偶am NASZEGO proboszcza? Ja tak uwa偶am, jak napisa艂em, niczego nie skrywam, o wszystkim bardzo chc臋 publicznie rozmawia膰. To Twoja opinia, 偶e obra偶am, co zupe艂nie nie jest moj膮 intencj膮. Jasno艣膰/jawno艣膰? TAK. Ale, to dwie r贸偶ne sprawy, tam i u nas. Ja dostrzeg艂em podobie艅stwo. Czas i fakty zdecyduj膮. Du偶o niedom贸wie艅. W moim ko艣ciele parafialno-dekanalno-diecezjalnym nie otrzymuj臋 odpowiedzi na stawiane pytania. To jest u nas norm膮! Chcia艂bym kulturalnej debaty publicznej nad naszymi publicznymi sprawami. M艂odzi s膮 nadziej膮 na prze艂amanie/podniesienie kurtyny przemilcze艅 :-(
- Ja z takimi "normami" te偶 si臋 nie zgadzam, dlatego pisz臋. Gwoli u艣ci艣lenia: "my", czyli ja, rodzina - 偶eby zdanie by艂o stuprocentowo pewne. S艂owo "艣lepy" rad bym zast膮pi膰 innym, ale jakim? W Ewangelii te偶 wyst臋puj膮 艣lepcy. S艂owa, to p贸艂 biedy. Gorzej, 偶e wyra偶am tre艣膰 „istni膮c膮” bardzo konkretnie w moim/naszym 偶yciu. Za wyd藕wi臋k przepraszam. Reszta? - do publicznej (czyli jawnej) rozmowy, gdzie b膮d藕. Inter-osobowy net jest dobrym, dost臋pnym ka偶demu chc膮cemu 艣rodkiem komunikacji, ba, nawet budowania wi臋zi (religio).

- w tym miejscu 偶ycia i rozm贸w w Internecie wpl贸t艂 si臋 uznany 艣wiatowy Poeta (noblista). Najpierw pojawi艂 si臋 na koncie ksi臋dza profesora, za czas jaki艣 powr贸ci艂 u wsp贸lnego znajomego Bartosza z Cieszyna:

„Powiedzia艂em do duszy mej, b膮d藕 spokojna i pozw贸l, by ciemno艣膰 zst膮pi艂a na ciebie,
Bo b臋dzie to ciemno艣膰 Boga. Jak w teatrze -
艢wiat艂a zosta艂y zgaszone, by zmieni膰 scen臋
Z pustym dudnieniem kulis, z przesuni臋ciem ciemno艣ci na ciemno艣膰;
I wiemy, 偶e wzg贸rza i drzewa, daleka panorama
I dumna, imponuj膮ca fasada zosta艂y uprz膮tni臋te -
Lub jak w metrze, gdy poci膮g zbyt d艂ugo stoi pomi臋dzy stacjami
I rozmowa narasta, a potem z wolna przechodzi w milczenie,
I widzisz poza ka偶d膮 twarz膮 coraz g艂臋bsz膮 pustk臋
I wzrastaj膮ce przera偶enie - 偶e nie ma o czym my艣le膰;
Lub pod narkoz膮, gdy umys艂 jest 艣wiadom, lecz 艣wiadom niczego;
Powiedzia艂em do duszy mej, b膮d藕 spokojna, czekaj bez nadziei,
Bo by艂aby nadziej膮 niew艂a艣ciwych rzeczy; czekaj bez mi艂o艣ci,
Bo by艂aby mi艂o艣ci膮 niew艂a艣ciwych rzeczy; jest jeszcze wiara,
Lecz wiara, nadzieja i mi艂o艣膰 - wszystkie s膮 w oczekiwaniu.
Czekaj bez my艣li, bo nie jeste艣 gotowa do my艣li:
Tak 偶e ciemno艣膰 b臋dzie 艣wiat艂em, a bezruch ta艅cem.
Szept wartkiego strumienia i zimowa b艂yskawica.
Dziki tymianek nie dostrze偶ony i le艣na poziomka,
艢miech w ogrodzie, zachwyt zdwojony echem,
Nie utracony, lecz wymagaj膮cy - wskazuj膮cy na udr臋k臋
Narodzin i 艢mierci.
                              /T.S. Eliot/„

Parafia nie mo偶e mnie/nas nie obchodzi膰. W Ko艣ciele i w samorz膮dzie, co da si臋 obj膮膰 cz臋艣ciowo poj臋ciem tzw. wsp贸lnoty lokalnej. „A w parafii us艂ysza艂em - jeszcze za wcze艣nie na takie [wsp贸lne] spotkanie r贸偶nych parafialnych stron". I dwa zaproszenia do dw贸ch r贸偶nych sto艂贸w z biskupem, przy okazji wizytacji kanonicznej? Po jednej stronie m.in. stary katecheta, stary solidarno艣ciowiec, ojciec du偶ej rodziny, po drugiej PSL-ka, dopiero studentka dla katechezy na drugim roku (pierwszy rok robi艂a w utajnieniu przed nami, tzn. ca艂膮 tzw. wsp贸lnot膮 lokaln膮: szko艂膮, parafi膮, gmin膮) :-( „ - tak mia艂o by膰, ale nie da艂em si臋 zmanipulowa膰. Przy jednym wi臋c stole zasiedli z biskupem W贸jt, Przewodnicz膮ca Rady Gminy, radni, Dyrektorka Szko艂y RzN, so艂tyska miejscowa, przedstawiciele biznesmen贸w, darczy艅cy parafialni. Przy drugim – nie wiem a偶 tak dok艂adnie, tylko poszlakowo – radna-nauczycielka Krystyna z m臋偶em w艣r贸d ksi臋偶y i biskupa. Takie zagrywki taktyczne, ma艂o dyplomatyczne, burz膮. Wewn臋trznie i 艂ad spo艂eczny. Je艣li ksi膮dz proboszcz i kuriali艣ci, kt贸rzy pewnie(?) mieli udzia艂 w uk艂adaniu planu, tego nie rozumiej膮, to... Co rozumiej膮? Gdzie i jak prowadz膮 owce? Czym pachn膮? A ona, kim chce by膰 w gminie, w szkole, w parafii? Nie wierz臋, 偶e kiedykolwiek nam odpowiedz膮. Nigdy nie odpowiadaj膮. Brak szczero艣ci zabija wsp贸lnoty, zabija i Ko艣ci贸艂.

艁atwo i lekko pewnie i przyjemnie si臋 m贸wi kardyna艂om. Np. „Ko艣ci贸艂jest naszym wsp贸lnym dobrem i jest otwarty dla wszystkich. Te s艂owa kieruj臋 do ludzi, dla kt贸rych wsp贸lnota uczni贸w Jezusa jawi si臋 jako zagro偶enie - m贸wi艂 metropolita krakowski w or臋dziu w przededniu XIV Dnia Papieskiego... B臋dzie to szansa duchowej odnowy nas wszystkich, nie tylko m艂odych – t艂umaczy艂, dodaj膮c by艣my prosili w niebie o or臋downictwo Jana Paw艂a II - inicjatora i patrona 艢wiatowych Dni M艂odzie偶y... Inspirujmy si臋 na co dzie艅 jego nauczaniem, jego postaw膮, jego 艣wi臋to艣ci膮. Jemu powierzajmy nasze sprawy. On nas zrozumie, on nas kocha, on nam b艂ogos艂awi”.

- 艁atwo m贸wi膰 kardyna艂owi! Co si臋 odezw臋, to dostaj臋 kontr臋 w czubek nosa od braci z wewn膮trz Ko艣cio艂a. Rzadziej zreszt膮 mi臋dzy oczy, przewa偶nie za plecami. Przy ca艂kowitym niemal milczeniu mojego jawnego napowierzchniowego ko艣cio艂a parafialno-dekanalno-diecezjalnego! A zakusy (zabiegi) 偶eby nas zniszczy膰, odbieraj膮c Heli i 艁azarzowi stypendia? Je艣li jeszcze co艣 nam takiego zgotuj膮 odwo艂am si臋 do tych s艂贸w i do osoby krakowskiego kardyna艂a! OK? I tak by膰 musi... te偶 mamy g艂os i zapach. Pasterze maj膮 pachnie膰 owcami!
W programie "Dzi艣 wieczorem" go艣ciem red. Ziemca by艂 ks. Jan Kaczkowski. Kap艂an, kt贸ry sam jest chory na raka, pi臋knie m贸wi艂 o sobie, o walce z 艣mierteln膮 chorob膮, o ludziach, kt贸rymi opiekuje si臋 w hospicjum. Jak sam twierdzi艂 jest normalnym facetem, zmagaj膮cym si臋 z chorob膮 i maj膮cym pomys艂, jak da膰 siebie innym. Brawo Ksi臋偶e Janie :-) (z konta Jolanty)
Czy wszyscy ksi臋偶a i biskupi musz膮 zachorowa膰 na raka, by sta膰 si臋 normalnymi facetami? Modlimy si臋 ostatnio w polskim Ko艣ciele za chorego abp. L. G艂贸dzia.

4) Szko艂a, nasza szko艂a! Dzisiaj Dzie艅 Nauczyciela. Dzie艅 Edukacji Narodowej! A my jeste艣my Rzeczpospolit膮 Norwidowsk膮. Przystoj膮 nam akcenty z ks. Piotra Skargi. Kazania sejmowe. Kazania narodowe. Kazania samorz膮dowe: parafialne, wsp贸lnotowe... Za miesi膮c wybory w ma艂ych ojczyznach. Nie mo偶e nas nie obchodzi膰 los tej Wielkiej, bo to jest nasza Matka, ta ziemia. Bo to jest nasza Matka, ta Ojczyzna!

Nauczycielka naszej szko艂y i zarazem radna gminnego samorz膮du napisa艂a post na swoim publicznym blogu pt. „Ocenianie bez argument贸w”, a w nim – jak leci - 'Zacz臋艂a si臋 g艂o艣na, brudna kampania wyborcza. W stylu do jakiego przyzwyczaja nas od wielu lat Pan K. i Jego poplecznicy. Zanim og艂osz臋 swoj膮 decyzj臋: oficjalnie i rzeczowo, ju偶 jestem zmuszona zabra膰 g艂os, aby uspokoi膰 moich Przyjaci贸艂, Znajomych, Mieszka艅c贸w. Jeste艣cie moi Drodzy, wprowadzani w b艂膮d naprowadzaniem na stron臋 o ocenianiu polityk贸w. Jest to strona stworzona przez kogo艣 kto chcia艂 zarabia膰 pieni膮dze na polityce. I to si臋 uda艂o dzi臋ki m.in. gminie Strach贸wka.
O co chodzi na tej stronie? Pozna艂am j膮 dzi臋ki znajomemu kilka miesi臋cy temu i pocz膮tkowo nawet pr贸bowa艂am g艂osowa膰. Po czym uzna艂am, 偶e to nie ma sensu, bo ci膮gle kto艣 j膮 blokuje i nie mo偶na normalnie zag艂osowa膰. Jak to si臋 dzieje, 偶e g艂osowanie jest takie trudne? Znajomy informatyk wyt艂umaczy艂 mi, 偶e prawdopodobnie kto艣 stworzy艂 program samog艂osuj膮cy. Czyli s膮 ustawione g艂osy z "1" dla mnie. Poza tym kto艣 wykorzystuje  p艂atny system sms. No i dodatkowo grupa kilku "przyjaznych" os贸b poinformowana we w艂a艣ciwym czasie (przed kilku miesi膮cami) klika艂a "1" przy Krystynie O艂dak
Kto g艂osowa艂? Domy艣lam si臋, 偶e Pan, kt贸ry opublikowa艂 dzisiaj link do strony na swoim facebooku. Zauwa偶y艂am te偶 , 偶e gdy odbywa艂a si臋 wycieczka do Wroc艂awia to moje oceny zwy偶kowa艂y, a po powrocie z wyjazdu spada艂y. I nie tylko. Dzisiaj w szkole szukaj膮c materia艂贸w na zaj臋cia w sali nr 9 znalaz艂am na komputerze w stronach cz臋sto wy艣wietlanych wiadom膮 stron臋. Przypadek? Taka strona jest te偶 cz臋sto odwiedzana na innych komputerach w szkole. I wszystko jasne. Czy w szkole jest czas i miejsce na g艂osowanie i czy to s膮 moi wyborcy merytorycznie odnosz膮cy si臋 do mojej pracy?

W gronie wielu znajomych uznali艣my ju偶 dawno, 偶e nie b臋dziemy si臋 tym zajmowa膰, bo szkoda czasu. Chocia偶 wiedzia艂am, 偶e "sprawa tej strony wyp艂ynie w okresie jesiennym. My艣la艂am, 偶e troch臋 p贸藕niej. Moim zdaniem to wszystko to jest za daleko posuni臋te. I nagonka w pracy na mnie i irracjonalna niech臋膰, i oceny bez pokrycia.
Moja praca w Radzie to praca merytoryczna, odnosz膮ca si臋 do fakt贸w, zdarze艅, liczb. Ocena na jakiej艣 idiotycznej stronie stworzonej dla tworzenie "sztucznego"  poparcia dla W贸jta 艣wiadczy o jakim艣 strachu i z艂ej Jego polityce wobec ludzi skoro s膮 takie uprzedzenia osobiste.

呕eby nabra膰 dystansu do takich ocen wystarczy popatrze膰 co si臋 dzieje na stronach innych gmin. Cisza i nuda. (Jad贸w- po 3 g艂osy, po 1), T艂uszcz (po np. 8, 6 g艂os贸w), Klemb贸w (po 1 g艂osie) A w Strach贸wce? Ponad 8 tysi臋cy (W贸jt). Prawie 7 tysi臋cy (ja). Ponad tysi膮c (wielu radnych). Bo w innych gminach, tak jak i ja, pracuj膮 dla dobra gminy, a nie siedz膮 przed komputerami tworz膮c sztuczn膮 rzeczywisto艣膰.

Swoj膮 drog膮 dzi臋kuj臋 tym wszystkim, kt贸rzy my艣l膮 inaczej ni偶 przek艂amana, niewiarygodna, ustawiona przez kilka nienawistnych os贸b strona z ocenami.”

Jest tu par臋 spraw, kt贸re domagaj膮 si臋 wyja艣nienia. St膮d mam ju偶 notatki ad rem w brudnopisie, co艣 musz臋 z nimi zrobi膰, ale tak偶e opublikowany komentarz. Podobnie post膮pi艂a Gra偶yna. Daj臋 oba:

A) - "… W stylu do jakiego przyzwyczaja nas od wielu lat Pan K. i Jego poplecznicy."
Droga Krystyno, czy to ja jestem Panem K.? Pi臋knie, 偶e mnie wspominasz, je艣li to ja. Ale czemu nie chcesz rozmawia膰 ze mn膮 i z innymi mieszka艅cami... publicznie, o publicznych sprawach? Skoro jeste艣 radn膮, nauczycielk膮 (z papierami do nauczania Wiedzy O Spo艂ecze艅stwie", kandydatk膮/studentk膮 do katechezy KK, liderk膮 te偶 przecie偶 siebie nazywasz??

Ja te偶 jestem mieszka艅cem, Polakiem, kombatantem dzia艂a艅 o wolno艣膰, godno艣膰, samorz膮dowcem (w贸jtem I Kadencji), katechet膮 i nauczycielem w tej samej szkole! Czemu, czemu, czemu.... Jaki chcesz nam 艣wiat zgotowa膰 swoim utajnieniem my艣lenia, dyskusji, wizji, propozycji, rozumienia czym jest gmina, parafia, tzw. wsp贸lnota lokalna, wolno艣膰, OSOBA, Europa.... itd. itp. Ja uwa偶am - co oczywiste - 偶e trzeba rozmawia膰 o wszystkich naszych sprawach. Z szacunkiem dla os贸b, historii, pami臋ci i to偶samo艣ci naszej gminy i PUBLICZNIE! „ (m贸j)

B) - „Udost臋pniam tylko z powodu jednego zdania z tego tekstu, kt贸re szczeg贸lnie mnie dotyka i nak艂ada obowi膮zek sprostowania. Zdania, do kt贸rego musz臋 si臋 odnie艣膰, bo buduje nieprawdziwy obraz szko艂y w 艣rodowisku lokalnym. Obraz tworzony na potrzeby, jak si臋 domy艣lam, wyborcze. Bo nie s膮 nam znane zamys艂y i plany autorki tekstu nawet w stosunku do szko艂y. Fa艂szywe zdanie to " I nagonka w pracy na mnie i irracjonalna niech臋膰, i oceny bez pokrycia." /dyrektor szko艂y Gra偶yna Kapaon/

Droga Krystyno, przy innej okazji te偶 co艣 napisa艂a艣 - Komitet Wyborczy Polskie Stronnictwo Ludowe ma zaszczyt zaprezentowa膰... naszego za偶artego przeciwnika (i szko艂y, w kt贸rej pracuje), kt贸ry ze wszystkimi wrogami zrobi porz膮dek: w szkole, w gminie, w parafii, w stowarzyszeniach, w Internecie. Lenin m贸wi艂, 偶e dopiero wtedy b臋dzie demokracja (jego), gdy zlikwiduje wrog贸w (jego) demokracji. Na tym koncie czujecie si e wy smienicie, bo anonbimowo - to Wasz 偶wioi艂, niszczy膰, bez ujawnia imienia, bez odkrycia oblicza. Antychrze艣cija艅scy talibowie! :-(


5) „Posiedzenie Rady Pedagogicznej mia艂o by膰 kr贸tkie. Jest 18.20 nied艂ugo minie im 4 godz. Ciekawym, czy co艣 uradz膮. Czy powiedz膮 sobie ca艂a prawd臋? Patrz膮c z boku, widzia艂bym jedn膮, jedyn膮 szans臋 - ustawiczny dialog na otwartym internetowym koncie. Dla wszystkich dotkni臋tych, zainteresowanych, m膮drych, 偶yczliwych, szukaj膮cych, do艣wiadczonych, zahartowanych w debatach... w szkole, parafii, gminie, a tak偶e przyjaci贸艂 z zewn膮trz. Na kszta艂t ustawicznego uczenia si臋, Synodu... itp. Ale nikt si臋 nie zgodzi?! Najbardziej przeciw otwartej debacie (publicznej) jest radna-nauczycielka. Zarazem najwi臋cej zam臋tu i niejawno艣ci wprowadzaj膮ca w nasze wsp贸lne 偶ycie.” (m贸j post)
- SPROSTOWANIA: by艂o inaczej, rada raczej kr贸tka, potem inne zaj臋cia, DyrKa wyprostowa艂a, co pokrzywi艂em w notatce na Fb pt. „Dwie sytuacje z dnia”:

a) Posiedzenie rady pedagogicznej, organizacyjne o 艣lubowaniach klas pierwszych i 艣wi臋cie nauczycieli. Mia艂o by膰 szybko i kr贸tko, ale nie by艂o, bo zako艅czy艂o si臋... jakby kto艣 da艂 mi cios  mi臋dzy oczy. Spraw臋 opowiedzia艂a kole偶anka, kt贸ra zacz臋艂a w tym roku podyplomowe studia teologiczne. Przypomnia艂a, 偶e w maju 2014 (ubieg艂y rok szkolny) przy planowaniu przydzia艂u godzin na ten rok, na spotkaniu ca艂ej rady poinformowa艂a, 偶e ma zamiar podj膮膰 takie podyplomowe studia. Wi膮偶e si臋 to z sytuacj膮, jaka jest w szkole. Wieloletni katecheta od pa藕dziernika 2013 roku  jest na zwolnieniu lekarskim, 艣wiadczeniach rehabilitacyjnych itd. Po kole偶e艅sku pyta艂a, czy kto艣 inny o tym my艣la艂, czy ma jakie艣 plany zwi膮zane z katechetyk膮. Uprzedzi艂a o swojej decyzji ca艂y zesp贸艂 szkolny. 
We wrze艣niu otrzyma艂a ode mnie skierowanie na studia.

Na pierwszym zje藕dzie okaza艂o si臋, 偶e na tych samych studiach, na drugim ju偶 roku jest inna nauczycielka z pracy, z naszej szko艂y. Podj臋艂a studia nie informuj膮c o tym ani mnie, ani kole偶anki i koleg贸w.  O fakcie wiedzia艂  ksi膮dz proboszcz, kt贸ry wystawi艂 jej opini臋 niezb臋dn膮 do z艂o偶enia dokument贸w. Ale ksi膮dz milcza艂 przez ca艂y rok mimo, 偶e by艂y powa偶ne problemy ze znalezieniem zast臋pstwa za katechet臋. 
Dzi艣 o sprawie  pr贸bowali艣my porozmawia膰 . Bez rezultatu. Ksi膮dz wyszed艂, a nauczycielka z drugiego roku teologii zarzuci艂a nam atak na jej osob臋. 

b) Na szcz臋艣cie by艂a druga cz臋艣膰 popo艂udnia. Spotkanie grupy nauczycieli pracuj膮cych w programie Laboratoria Praktyk Edukacyjnych z nasz膮 mentork膮 z Centrum Edukacji Obywatelskiej. Zaplanowali艣my prac臋 na ten rok. Dostali艣my niezwyk艂e zaproszenie (jako "wybrana, wyj膮tkowa szko艂a o bardzo wysokiej kulturze wsp贸艂pracy i profesjonalizmie nauczycieli") do udzia艂u w projekcie dotycz膮cym kszta艂cenia przysz艂ych nauczycieli. To dla nas ogromne wyr贸偶nienie.”

- skomentowa艂em: „Gdybym nie uczy艂 przez 20 lat i nie chorowa艂 od roku w tej szkole i parafii (gminie) wzruszy艂bym pewnie tylko ramionami. Niestety. To si臋 dzieje naprawd臋! Nie jest izolowane od wi臋kszych problem贸w, kt贸re tak lub inaczej, wcze艣niej, p贸藕niej zemszcz膮 si臋 na nas wszystkich w tzw. wsp贸lnocie lokalnej zamieszkuj膮cych, pracuj膮cych, s膮siaduj膮cych, 艂ami膮cych chleb i op艂atek, 艣wi臋tuj膮cych... administrowanych.... Brak szczero艣ci, fa艂sz, BRAK DIALOGU, itd.itp - zabija wsp贸lnot臋! Nie trzeba wielkiej polityki, wystarcz膮 lokalne (plany, ambicje, wizjonerstwo zamiast realizmu...).
- jeszcze nast臋pnego dnia czu艂em w sobie, na sobie ci臋偶ar spraw wczorajszych, szkolno-wsp贸lnotowo-parafialno-anty-osobowych - „Je艣li moje nogi jeszcze teraz czuj膮 (ogromn膮) wag臋 wczorajszych spraw, to jak si臋 czuj膮 inni? Mocni? S艂abi? Nijacy? Czy nie rozumiecie, 偶e tylko jawno艣膰 mo偶e ratowa膰 takie stany wsp贸lnoty, jak u nas?! Od szko艂y przez gmin臋 po parafie i stowarzyszenia! Nie ma wolno艣ci bez prawdy. Prawdy - bez dialogu! ♥ „Je艣li chcesz unikn膮膰 krytyki nic nie m贸w, nic nie r贸b, b膮d藕 nikim” (Elbert Hubbard). Ja tak nie mog臋. Prawda mnie wybra艂a, a ja j膮 uca艂owa艂em z mi艂o艣ci膮 - wi膮偶膮 na ca艂e 偶ycie zobowi膮zaniem mi艂osnym i wyzwalaj膮cym.

"Idzie przekszta艂cicielka burza,
idzie przez las i poprzez czas,
wszystko w wieczno艣ci si臋 zanurza
jak Psa艂terza wiersze, wzg贸rza
powag膮 przygniataj膮 nas." (RMR) ♥

- Przychodzi mi do g艂owy moje, 偶yciowe, niebiblijne, odkrycie odpowiedzi na pytanie "Kto zabi艂 Jezusa" - "Jezusa zabili swoi, z pomoc膮 okupant贸w (ich r臋kami), bo im nie pasowa艂. Albo (i), 偶eby si臋 wype艂ni艂a wola nieba (Ojca).
My, w ma艂ych wiejskich gminach te偶 prawie w stu procentach rodzili艣my si臋 i 偶yjemy jako swoi-Polacy, endomiczno艣膰 jest nasz膮 cech膮 prawie narodow膮. Czy to chroni prawd臋? Czy to wystarczy?
Strach贸wka jest rozmontowywana, p艂yn膮c czasami pod pr膮d w艂asnego rozwoju i interesu, bo jacy艣 "swoi" maj膮 na oku bardzo swoje interesy, polityczne, ambicjonalne, finansowe..."
- A ojciec G.Kramer - „Kocham w chrze艣cija艅stwie to, 偶e daje wolno艣膰. W my艣leniu, decydowaniu, dzia艂aniu.
Kocham to, 偶e dzi臋ki temu, 偶e Syn sta艂 si臋 Cz艂owiekiem mo偶emy sobie pozwoli膰 na dywagacja o sprawach, kt贸re przekraczaj膮 ludzki umys艂, a jednak, w艂a艣nie dzi臋ki Jego cz艂owiecze艅stwu mo偶emy by膰 na tyle bezczelni, 偶e w og贸le o Nim m贸wimy. 艢wietna sprawa.”
- Co wa偶ne, bardzo wa偶ne, w poj臋ciu "swoi" siedzi g艂臋boko, nieusuwalny system religijny. Religia jako system konstytuuje "swojo艣膰". Brrr! A osoba? W polskim g艂臋bokim lesie przedsoborowym, przedsynodalnym (zawsze?) :-(
- Nie ma Ko艣cio艂a bez wierz膮cych os贸b (wiernych mniej lub bardziej, nie - bez w艂adzy ko艣cielnej) !
- Tak, chodzi tylko o t膮 malutk膮 r贸偶nic臋 w pos艂ugiwanie si臋 poj臋ciem "Ko艣ci贸艂". Tak, musimy mie膰 odwag臋 wyra偶ania swych przekona艅, w przeciwnym razie nie tylko nie s艂u偶ymy prawdzie, ale 偶yjemy w zak艂amaniu, zak艂amuj膮c rzeczywisto艣膰 wszystkiego i wszystkim dooko艂a! Ale偶 tak! Taka drobnostka, a tak ogromne konsekwencje! ♥
- Systemy religijne, jak wszystkie systemy?, stanowi膮 opresj臋? Jak sobie z nimi radzi膰? Dawniej to by艂y problemy na szczeblach ponad naszymi g艂owami (cesarzy, w艂adc贸w...). Dzisiaj, w samorz膮dnym 艣wiecie, zesz艂y na sam d贸艂.
- Systemy w艂adzy potrzebuj膮 si臋 nawzajem (pa艅stwowe, religijne, ideologiczne...). Systemy nie cierpi膮 dialogu (wolnych) os贸b.
- Ksi臋偶a parafialni przewa偶nie oferuj膮 nam udzia艂 w systemie religijnym, a nie w (tak偶e) w ich osobowej wierze i rozumie, daj膮c 艣wiadectwo przede wszystkim, nie wype艂nianie funkcji!

6) Posty r贸偶ne, o dobru, prawdzie, pi臋knie:

NO tak, wszyscy o meczu, a ja tu swoje. Agnieszka 艣pi nareszcie po szalonych urodzinkach, wi臋c mo偶na by艂o popisa膰. Wklejam dzisiejszy ewangeliarz pt. „Weselna szata”, ku refleksji, zanim si臋 uka偶e oficjalnie. Wspania艂ej niedzieli wszystkim 偶ycz臋! /Jolanta Elkan -Wykurz/.

- "rzeczywi艣cie nie widzia艂 i czu艂 si臋 uprawniony do wej艣cia. Mo偶e dopiero pytanie Gospodarza u艣wiadomi艂o mu, 偶e wszed艂 tu nieoczyszczony – i zaniem贸wi艂"... odnosz臋 do sytuacji spo艂ecznej, rodzinnej nawet. Rzeczywi艣cie nie widz膮. Czuj膮 si臋 wybrani, bo maj膮 podobne pogl膮dy na rzeczywisto艣膰 nasz膮 polsk膮. Polski w UE. I nasz膮 wewn臋trzn膮. Nie ma - niestety - Gospodarza, grupowego, kt贸remu wierz膮 艣lepo bezrefleksyjnie. Czemu? Czemu? I jak d艂ugo jeszcze?

Oto co polska katolicka inteligencja wys艂a艂a do papie偶a Franciszka - pe艂n膮 wer­sj臋 od­po­wie­dzi na py­ta­nia pre­sy­no­dal­nej „an­kie­ty pa­pie­偶a Fran­cisz­ka”, opra­co­wa­nej przez 艣ro­do­wi­ska „Znaku”, „Wi臋zi”, „TP” i KIK. (ca艂ych pi臋膰 stron przemy艣le艅!) 

Ale nawet na stawianie pyta艅 papie偶owi nie wszyscy katolicy w Polsce gotowi si臋 zgodzi膰. Musze broni膰 takiej otwartej postawy przed „zamkni臋tymi” - „Ja nie mam co dopuszcza膰 takich sytuacji, 偶adnego na to wp艂ywu nie mam. Ludzie maj膮 prawo pyta膰 tak偶e brata papie偶a. Ja mam tylko sw贸j g艂os, wiar臋 i rozum. Nie mam w艂adzy. I o czym my m贸wimy, dopuszcza膰 czy nie dopuszcza膰 wolno艣ci s艂owa, przekona艅 itd. W wolnym kraju. Daleko odeszli艣my od zwyczajnego, Bo偶ego i ludzkiego REALIZMU! Tak-tak, nie-nie. Wr贸膰my do zdrowej metafizyki :-) Tu mieszka B贸g. SOLO DIOS. BASTA! ♥ … Nie, na hamowanie demokracji nie chc臋 mie膰 wp艂ywu, czyli na wolno艣膰 przekona艅, s艂owa itd. Oczywi艣cie na wyb贸r rz膮dz膮cych (przewa偶nie koalicyjnie) jeden g艂os mam, i wykorzystuj臋 :-) ... Czy w li艣cie do papie偶a znalaz艂e艣 co艣 niew艂a艣ciwego? Nawet, 偶eby tylko tzw. ojcowie synodalni poczytali, podyskutowali? Nie ma czego艣 takiego jak jeden g艂os Ko艣cio艂a w ka偶dej dyskutowanej sprawie? Ten list te偶 jest g艂osem Ko艣cio艂a. I nasza dyskusja jest g艂osem Ko艣cio艂a. Co innego uroczyste nauczanie papie偶y, encykliki, sobory! Gdyby "obrona rodziny w pierwotnym jej kszta艂cie i Bo偶ym rozumieniu" by艂a tak膮 prost膮 spraw膮, to po co ten Synod w Watykanie? A propos, jeste艣my rodzin膮 w pierwotnym kszta艂cie i Bo偶ym rozumieniu :-) Piotrowie obchodzili niedawno 35 lecie! :-)

Niby ostatnio bardziej si臋 spieramy na Fb, ale przecie偶 mamy tyle wsp贸lnego!... "bez muru mi臋dzy 艣wiatem duchownych a 艣wiatem 艣wieckich... W Polsce biskup i ksi膮dz to jednak mimo wszystko dwa r贸偶ne 艣wiaty. W Boliwii relacje s膮 bardziej partnerskie i przyjacielskie" Ot贸偶. Co艣 z tych problem贸w, plus jakie艣, kt贸rych nie przenikniemy, zrobi艂y nam piekie艂ko parafialno-itd. B艂ogos艂awi膰 chc臋 zawsze. ♥

Jurek bracie w wierze, uwierz w siebie, w obraz i podobie艅stwo... ale nie uwa偶aj si臋 za zwierzchnika naszych Ko艣cio艂贸w Domowych. Nie o to tu chodzi. Mamy Mistrza! Co z tym zarzutem o mataczenie? Rzucasz oskar偶enie (potwarz) i ani s艂owa wyja艣nienia. Ja J贸zef K. katecheta, o艣wiadczam, 偶e nie matacz臋! Uspokoi艂em Ci臋?! :-)
TAK! Na Twojej osobistej drodze-prawdy-偶ycia B贸g do Ciebie m贸wi艂, m贸wi, b臋dzie m贸wi艂. I tyle.
Je艣li znajdziesz czas i mo偶liwo艣ci zach臋cam na - 25 pa藕dziernika (sobota)
„Krytyczne my艣lenie – wychowanie do... [偶ycia, w pokoju z bli藕nimi i Bogiem] odbioru medi贸w”. Spotkanie w ramach Katolickiej Akademii Nauczycieli i Wychowawc贸w, Katowice, Wydzia艂 Teologiczny U艢! Trzy kropki i nawias kwadratowy do tytu艂u wprowadzi艂em ja (jk-katecheta), by zasugerowa膰 ma艂膮 modyfikacj臋. "KRYTYCZNE MY艢LENIE - wychowanie do 偶ycia". W 艣wiecie, w Ko艣ciele... Wiara i rozum. Na przyk艂ad zamiast protest-r贸偶a艅c贸w, modlitwy anty-czemu艣, anty-komu艣 itd. Dlaczego TO robi臋? Na blogu, na Post scriptum, teraz r贸wnie偶 na Post post scriptum (tamta strona si臋 prze艂adowa艂a tre艣ci膮) na Facebooku... Bo jest prawda. Prawda jest poznawalna... nie mog臋 JEJ odepchn膮膰.
Najwi臋kszym autorytetem powinna by膰 nasza osobista droga-prawda-偶ycie! Ty sam, dla siebie. A je艣li szczerze pokazujesz swojej my艣lenie, stajesz si臋 pomoc膮 dla innych. Tak B贸g si臋 objawia w naszym 偶yciu codziennym, powszednim. A od wielkiego 艣wi臋ta s膮 uroczyste nauczania papie偶y, Sobory, encykliki... O-S-O-B-A! Na obraz i podobie艅stwo Boga. Cz艂owiek jest drog膮 Ko艣cio艂a. Uwierz/my wreszcie!
Ja wype艂niam tylko swoj膮 misj臋. Kt贸ra bardzo nie podoba si臋 mojemu aktualnemu proboszczowi (od 2 lat). M贸wienie o tym g艂o艣no jest u nas tabu. Ale on ma nad sob膮 swoich prze艂o偶onych. Ksi臋偶a bardzo si臋 boj膮 swoich prze艂o偶onych instytucjonalnych. I nikt z nich nie chce w艂膮czy膰 si臋 do jawnej rozmowy. Nie ma wi臋c kogo spyta膰, jak rozumie ci膮g艂o艣膰 dziej贸w, nauczania.... drogi-prawdy-偶ycia. Wszystko precyzuje si臋, a偶 po blask prawdy (Veritatis splendor), kt贸ra si臋 nie ukrywa przed nikim. A moi ksi臋偶a profesorowie, wi臋kszo艣膰 ju偶 nie 偶yje, byliby chyba zadowoleni ze swojego studenta! :-) :-(

„Rado艣膰 i nadzieja, smutek i trwoga ludzi wsp贸艂czesnych, zw艂aszcza ubogich i wszystkich cierpi膮cych, s膮 te偶 rado艣ci膮 i nadziej膮, smutkiem i trwog膮 uczni贸w Chrystusowych” – to zdanie, otwieraj膮ce Konstytucj臋 duszpastersk膮 o Ko艣ciele w 艣wiecie wsp贸艂czesnym, symbolizuje jeden z filar贸w, na kt贸rym stoi gmach Soboru Watyka艅skiego II. Tym dokumentem biskupi ze wszystkich kraj贸w i kontynent贸w chcieli wyrazi膰 solidarno艣膰 katolik贸w z ca艂膮 rodzin膮 ludzk膮 oraz odpowiedzialno艣膰 Ko艣cio艂a za los 艣wiata – napisa艂 Konrad Sawicki w tek艣cie pt. „Po co Synod? By poczu膰 zapach wsp贸艂czesnego cz艂owieka”
I ci膮gnie swoje rozmy艣lania - „Wydaje si臋, 偶e faktycznie jest dzi艣 na Synodzie wola, by „poczu膰 zapach wsp贸艂czesnego cz艂owieka”. Wi臋c i ja czuj臋 t臋 wo艅. Nie da si臋 rozpl膮ta膰 tego, co si臋 dzieje, co prze偶ywamy w naszej tzw. wsp贸lnocie lokalnej w Strach贸wce, zw艂aszcza w szkole i wok贸艂 szko艂y Rzeczpospolitej Norwidowskiej, z tym, co na 艣wiecie i Ko艣ciele w 艣wiecie wsp贸艂czesnym. Kto jeszcze nie odkry艂 艣wiata, Polski, gminy, Ko艣cio艂a, parafii 2014? Np. za pomoc膮 Facebooka? Jakie b臋d膮 Wasze relacje z naszego lokalnego synodu w szkole, 8 pa藕dziernika br. Kogo b臋dzie sta膰 na jawno艣膰. Poza jawno艣ci膮 jest czer艅 uprzedze艅, kr臋tactw, manipulacji...

„Tak sobie siedz臋, kawa mnie si臋 wypija, ale my艣le膰 to siemi nie chce. To tak sobie siedze i lotam po fejsie i nagle mi sie pojawia Jezuicki DEON z Dominikaninem...” (na koncie internauty JS). Nie ma jak taki i podobne dialogi :-) i osobista, nieprotestacyjna modlitwa! uwielbienia, dzi臋kczynna, b艂agalna... ♥
Ja te偶 mam dzisiaj kolejny dzie艅, taki dzie艅, kiedy jedzenie, sport itp. itd. nie maj膮 szans z bojem o prawd臋. O objawienie prawdy! Beze mnie. Tylko patrz臋, s艂ucham, my艣l臋, medytuj臋 (modl臋 si臋), czekam, troch臋 dr偶臋? I tyle. Tylko tyle. Tak, tylko.
Jestem katecheta 33 lata. Sprawy muzyki i muzyk贸w w 偶yciu m艂odych przerabia艂em. Bywa艂em na ewangelizacjach podczas Jarocina. Protest-r贸偶a艅cowy przeciwstawiam "wejd藕 do izdebki swojej". Ka偶dy ma prawo do protestu. Po co mu/im r贸偶aniec do tego? Ale to ju偶 oddzielny temat. I zawsze aktualny (b臋dzie). Pozdrawiam.

Zam臋t w BCC wok贸艂 doktoratu ich prezesa mnie nie interesuje, ale temat tak - "Wp艂yw sposobu organizacji dialogu spo艂ecznego na efekty gospodarcze". Z modyfikacjami. Spos贸b organizacji dialogu spo艂ecznego na kszta艂t wsp贸lnoty lokalnej, zw艂aszcza parafialnej... Na wy偶szym poziomie tak偶e. Kondycja polskiego spo艂ecze艅stwa 2014, nie tylko ze wzgl臋du na transformacj臋 gospodarczo-polityczn膮 ... ale kulturow膮, zmiany, kt贸re si臋 dziej膮 permanentnie i coraz szybciej. "Ponadto 偶yjemy w czasach, gdzie istnieje filozofia praw jednostki" (ks. R.Skrzypczak).

Mamy fatalny przyk艂ad/przyk艂ady niezrozumienia (z) tej w艂a艣nie dziedziny u siebie. Dzia艂ania bez zrozumienia ludzi, z kt贸rymi przysz艂o komu艣 pracowa膰. I to dusz-pastersko. Niezrozumienia dzisiejszego 艣wiata osoby i wolno艣ci. Wolno艣ci osoby. Przyk艂ad/y nie z tego 艣wiata. Anty-wsp贸lnotowe. Ahistoryczne. W艂adzy niedemokratycznej, tzw. hierarchicznej. Mo偶na przyj艣膰 na plac贸wk臋 – by膰 zamianowanym - ze swoim widzeniem 艣wiata, Polski, Europy, Ko艣cio艂a i by膰 艣lepym na dobro, kt贸re sta艂o si臋 przed mianowaniem na danym terenie. W Ko艣ciele parafialno-dekanalno-diecezjalnym.
Inny przyk艂ad. Walk臋 o swoje wizje i rozumienia rozumiem, jest od samorz膮du gminnego wzwy偶, ale ciemnot臋 - nie. Liderka opozycji, aspiruj膮ca od wielu lat do w艂adzy (absolutnej, bo wyklucza dialog) w mojej gminie jest nauczycielk膮 w Zespole Szk贸艂 im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej, od dw贸ch lat tak偶e liderk膮 偶ycia duchowego/parafialnego (sw贸j trafia na swego? Czy maj膮 jeszcze inne, wcze艣niejsze koligacje?). B贸j wi臋c idzie na 艣mier膰 i 偶ycie (i zbawienie dusz). Nie wiem w ilu jeszcze gminach i parafiach tak jest. 艁atwiej mi zrozumie膰 Nergala ni偶 ich. Gdybym zmar艂 dwa lata wcze艣niej, nie wiedzia艂bym, 偶e tak mo偶e by膰, w moim Ko艣ciele!!, w gminie?, szkole, Polsce? Trudno zaprzeczy膰, 偶e nas co艣 w naszej tzw. wsp贸lnocie lokalnej wi臋zi, zniewala. 16 lat ubieg艂ych kadencji? 20 ju偶, 艂膮cznie? 艁acz膮 si臋 艣cie偶ki, strumyki z艂ych oddzia艂ywa艅? os贸b? karier? ambicji (chorobliwych)?...
Z Polakami-Katolikami trudno si臋 dogada膰, jak diabli. Oni wsz臋dzie widz膮 zagro偶enia, ch臋tnie nie tylko by stali w miejscu, ale cofali si臋, cofali. Wcale nie do czas贸w Jezusa. Do jakiej艣 swojej utopii. „Ko艣ci贸艂 nie mo偶e i nie musi przypodobywa膰 sie wiernym"- to kto kogo komu, zapytuj臋 ich!? Czy s膮 dwa ko艣cio艂y w jednym? Ko艣ci贸艂 i wierni to jakie艣 dwa zielone ludziki? Be! :-(
Jest katolicyzm tradycjonalistyczny, kt贸ry Tobie/Wam moi opozycjoni艣ci odpowiada i katolicyzm Ko艣cio艂a w 艢wiecie Wsp贸艂czesnym (Sob贸r, papie偶e posoborowi), kt贸rym ja 偶yj臋. Creator jest tylko Jeden! I Salvator jeden. Nie chowa si臋 przed nikim. Dla ka偶dego (homo sapiens) jest osi膮galna postawa mi艂o艣ci intelektualnej si臋gaj膮ca aspekt贸w istotowych i konstytutywnych rzeczywisto艣ci 艣wiata, cz艂owieka i Boga.
Nie ma Ko艣cio艂a poza lud藕mi wierz膮cymi za pan brat z Jezusem z Nazaretu, my艣l臋 sobie prostacko.

W TV reklamuj膮 "Polish your English" kurs dla doros艂ych. Nie , nie chc臋 ju偶 niczego. Ba! gdyby mo偶na by艂o odtworzy膰 wi臋zi spo艂eczne sprzed stanu wojennego! (nawet sprzed dw贸ch lat). Do czego doszli艣my? Do 艣ciany?! Czy posiedzenie Rady Pedagogicznej w Zespole Szk贸艂 im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej wniesie 艣wiat艂o, by rozproszy膰 mroki? w jakiej艣 ma艂ej tzw. wsp贸lnocie lokalnej tzn. szkole, gminie, parafii, stowarzyszeniach... Czy - i jak - to mo偶liwe? We mnie nie ma w to wiary. Ale cuda si臋 dziej膮. Mam swoj膮 pojemn膮 metafizyk臋. Wiar臋 i rozum. I fenomenologi臋.

Skoro biskup Marek Mendyk tak wszechstronnie omawia elementarz szkolny, to nale偶y oczekiwa膰, 偶e minister om贸wi r贸wnie szczeg贸艂owo podr臋cznik do religii (wybrany)? A ca艂kiem serio - czemu nie ma takich spotka艅 i dyskusji na poziomie parafii, z udzia艂em ksi臋偶y, nauczycieli, rodzic贸w, samorz膮d贸w uczniowskich... Zawsze takie proponowa艂em. Chcia艂em wykorzysta膰 impuls Tygodni Wychowania... Przed ponad 20 laty takie spotkania ksi臋偶y, nauczycieli, go艣ci by艂o rutyna w gminie Strach贸wka (I kadencja). Czemu ich nie ma - kieruj臋 to pytanie bezpo艣rednio do biskupa Marka Mendyka i os贸b na odpowiednich stanowiskach w mojej gminie 2014! Mo偶e to jest postulat/propozycja dla kandydat贸w startuj膮cych w obecnych wyborach samorz膮dowych! Panie i Panowie warto spr贸bowa膰. Warto budowa膰 lepsz膮 Polsk臋, lepsz膮 gmin臋, lepszy Ko艣ci贸艂.

7) Brazylijskie ma艂偶e艅stwo do biskup贸w: musimy przyzna膰, 偶e wi臋kszo艣膰 katolickich par nie stosuje metod naturalnego planowania rodziny /za: Konrad Sawicki/. Wywi膮za艂a si臋 na Fb wielka dyskusja:
- Uczestnicz臋 w pasjonuj膮cej, szczerej, pouczaj膮cej... dyskusji na koncie ojca
Grzegorz Kramer'a SJ. O regulacji pocz臋膰 za, przeciw, a nawet oba na raz. Gdyby偶 tak u mnie w parafii, w tzw. wsp贸lnocie lokalnej znale藕li si臋 odwa偶ni i normalni katolicy i nie do rozm贸w o 偶yciu! O drodze-prawdzie-偶yciu! Jaki z艂y duch powi膮za艂 ludziom j臋zyki, zamkn膮艂 na siebie, na poszukiwanie prawdy,na dzielenie si臋 dobrem...
- Te naturalne metody i teoria nauczania przed ma艂偶e艅skiego w ko艣cile sa fajne. Bywaj膮 艣wiate艂kiem. Pomocnym. Ale gdyby 偶y膰 z centrymentrem, termometrem, kalkulatorem, kalendarzykiem itd.itp. to czy jeszcze nasze 偶ycie by艂oby naturalne? Czy prezerwatywa nie jest bardziej naturalnym 艣rodkiem (lateks) od buchalterii itp. 呕yjmy, i dajmy 偶y膰. /Katecheta, ojciec si贸demki/.
- Micha艂, "to, co m贸wi Objawienie, Ko艣ci贸艂, moralno艣膰" i jeszcze „itp.” to dla mnie za du偶o. Wysiadam. Pozostan臋 przy prostej wierze i rozumie :-)
- Rozmawiaj膮c tutaj, temat diagnostyczny bardzo, pokazujemy prawdziwe oblicze Ko艣cio艂a. Wyrywek? Gdyby艣my rozmawiali powszechnie, o ca艂ej naszej drodze-prawdzie-偶yciu, tak jak powszechnie 艂amiemy si臋 chlebem, tak偶e eucharystycznym - to Ko艣ci贸艂 mia艂by pi臋kniejsze oblicze w 艣wiecie wsp贸艂czesnym. Znaliby艣my si臋, nie tylko z widzenia. Ksi臋偶a i my mieliby艣my wsp贸lny obraz! Ze wsp贸lnego obrazu masa korzy艣ci. G艂贸wnie dla prawdy. Prawda dla wolno艣ci. Wi臋c czemu tak (jeszcze) nie? Zaczynaj膮c od podstawowych wsp贸lnych, parafialnych? Czym jest Eucharystia bez 偶ycia w prawdzie, tzn. w dialogu?!
- Wierz臋. Dlatego tak pr臋 do jawno艣ci w 偶yciu ko艣cio艂a, mojego ko艣cio艂a. 呕eby艣my (cho膰) w prawdzie 偶yli. A i o rozs膮dn膮, adekwatn膮.... nauk臋 wtedy 艂atwiej. W mroku niedom贸wie艅, omijania si臋 (os贸b) i spraw, 艣wiat艂o nie wyp艂ynie. Na szcz臋艣cie jest nauka wsp贸艂czesna(?) o OSOBIE, na obraz i podobie艅stwo, jest prawda, jest my艣lenie, wiara i rozum id膮cy razem

- jeszcze jeden post z konta ojca Grzegorza Kramera - „艢ledz臋 dyskusje mi臋dzy r贸偶nymi 艣rodowiskami ko艣cielnymi przy okazji Synodu. S艂ucham, czytam, czasem komentuje, ale zn贸w wraca do mnie pytanie, kt贸re zada艂 dzi艣 prof. Baron na wyk艂adzie, a kt贸re jest mi bardzo bliskie.
Ro艣cimy sobie prawo do wyja艣nianie sposobu, w jaki B贸g objawia si臋 ludziom (tu mo偶na doda膰 - jak nale偶y rozumie膰 wiar臋, Ko艣ci贸艂, duchowo艣膰). I tu pytanie: czy B贸g naprawd臋 objawia si臋 wszystkim tak samo, czy On naprawd臋 chce si臋 objawia膰 wszystkim tak, jak nam si臋 wydaje to za s艂uszne?
- ja to tak rozumiem - „T艂umaczenia niech sobie i nam b臋d膮 jak najlepsze. Mnie ciesz膮 dwa skrzyd艂a, na kt贸rych szybuj臋 sobie, szybuj臋 i nie martwi臋 si臋 o t艂umaczenia i t艂umaczy. R贸wnie偶 kaznodziej贸w. No, byle nie nudzili. Nie za d艂ugo. Nikt! 呕adna my艣l膮ca o-s-o-b-a nie 偶ywi obaw, w jaki spos贸b B贸g do niej przemawia, w jaki spos贸b ich osobowa relacja, mi艂o艣膰 si臋 rozwija, objawia, okazuje... Problem maj膮 skrupulanci, fundamentali艣ci i inne nieszcz臋艣liwe przypadki. :-) ♥ (ja, czyli jk)

- post z konta ks. Arkadiusza Lechowskiego z 艁odzi - „Prawd膮 jest, i偶 we wsp贸艂czesnym 艣wiecie rodziny i ma艂偶e艅stwa nara偶one s膮 na wiele zewn臋trznych niebezpiecze艅stw, kt贸re je os艂abiaj膮. Ale w tym wsp贸艂czesnym 艣wiecie 偶ywe s膮 tak偶e rzeczywisto艣ci pozytywne: r贸wne i partnerskie relacje ma艂偶onk贸w, walka z przemoc膮 wobec dzieci i kobiet w rodzinach, dostrzeganie roli ojca w rozwoju dziecka, budowanie przestrzeni wzajemnej i r贸wnoprawnej komunikacji. To wszystko jest dobre, powinno by膰 uznawane i doceniane przez ludzi Ko艣cio艂a – m贸wi艂 na synodzie kanadyjski hierarcha.

PS.
Bibliotek Gminna w Strach贸wce i nasze stowarzyszenie Rzeczpospolita Norwidowska zapraszaj膮 mieszka艅c贸w na pierwsze spotkanie w cyklu "Rodzinne spotkania przy kominku" w ramach projektu "Moja i Twoja historia" Zapraszamy na herbat臋 u „Matki Bo偶ej Annopolskiej”, Annopol 3. Prosimy zabierzcie ze sob膮 rodzinne albumy, stare zdj臋cia. Mo偶e uda nam si臋 przygotowa膰 materia艂 i napisa膰 wsp贸ln膮 histori臋 naszej gminy. Zapraszamy.„