艣roda, 20 lipca 2016

艢wiatowe Dni Strach贸wki w 艢DM 2016 (dzie艅 czwarty, s艂oneczna struna, msza, koncert, rzeczywisto艣膰)

Szalony i b艂ogos艂awiony dzie艅 si臋 jeszcze nie sko艅czy艂. Ukraina pojecha艂a z Belgami i w贸jtami na kolacj臋 do szko艂y Rzeczpospolitej Norwidowskiej. Jak to brzmi, adekwatnie! Mo偶e i jacy艣 polscy ksi臋偶a, ale kto ich wie, to inny gatunek. Smutnych przewa偶nie, za o艂tarzem i w kontakcie z ludem, wyobcowanych w czasie i przestrzeni naszego 艣wiata i 偶ycia.
Ja przyjecha艂em do domu. Pisa膰, pisa膰, pisa膰. P贸ki gor膮cy. Trzy czwarte dnia by艂em zimny, ale ibuprom mnie 偶yciu wieczorem, przywr贸ci艂. Gdybym nie pisa艂 wszystkiego, wsp贸艂uczestniczy艂bym w fa艂szu (zbrodniczym fa艂szowaniu cz艂owieka i Ko艣cio艂a Powszechnego). Czy pisz膮c „diabelskim” zamiast „zbrodniczym” by艂bym bardziej poprawny?! 

"Nasz nar贸d jak lawa
Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa
Lecz wewn臋trznego ognia sto lat nie wyzi臋bi
Plwajmy na t臋 skorup臋 i zst膮pmy do g艂臋bi..."
                                  (A. Mickiewicz, Dziady)

Trzeba chwyta膰 byka za roki. Trzeba mie膰 dusz臋 i odwag臋, wiar臋 i rozum, to偶samo艣膰, podmiotowo艣膰, znajomo艣膰 siebie... by zmierzy膰 si臋 z polskim z艂em, kt贸re zakorzeni艂o si臋 w... Je艣li nie teraz, w 艢DM, to kiedy? Papie偶 wyjedzie, zostaniemy sami, wydani na 艂up, ostrz膮 sobie z臋by. I ci, i ci.


By艂 cudowny wiecz贸r. Gdybym zacz膮艂 tradycyjnie-tradycjonalistycznie-w-polskim-j臋zyku-poprawno艣ci-ko艣cielnej ‘by艂a cudowna msza’, bym zboczy艂. Msza by艂a pi臋kna. Ale jeszcze bardziej cudowny by艂 ca艂y wiecz贸r, koncert w szczeg贸lno艣ci. Nie tylko muzyczne, to by艂o duchowo patriotyczne uniesienie. Moja religia/religijno艣膰 jest inna. Nie jest konwencjonalnie poprawna. Nie jest KONWENCJ膭! Jest 偶yciem-drog膮-prawd膮.

Jest we mnie szcz臋艣cie, uniesienie i gniew na fa艂sz, jaki zosta艂 hierarchicznie wpisany w te dni – w naszej parafii i diecezji. Dzisiejsze wydarzenie wieczorne jest momentum. Momentum jako p臋d i jako wska藕nik analizy technicznej. I teologicznej (eklezjalnej).

Byli艣my na mszy, kt贸rej mia艂o nie by膰. Na koncercie, kt贸ry by艂 zagro偶ony wsp贸lnie z msz膮 (艣wi臋t膮 w KKK). Przecie偶 艢wiatowych Dni M艂odzie偶y mia艂o nie by膰 w Strach贸wce, hierarchia, kuria itp., nie chcieli. Cud nas ratuje. B贸g wzi膮艂 si臋 i za nich, okaza艂 moc swojego ramienia. Pokaza艂, kto rz膮dzi Jego Ko艣cio艂em. Oni nie chc膮 z nami o tym, ani o niczym co nas stanowi, rozmawia膰. Spowiada膰 – owszem. I 偶y膰 z tacy. S膮 i nie s膮 na tym 艣wiecie, 偶yj膮 imaginacj膮.

Ale 艢wiatowe Dni M艂odzie偶y, to na szcz臋艣cie nie tylko humory i zakazy naszych ksi臋偶y, kurii… M贸wi si臋, 偶e polscy ksi臋偶a s膮 najbardziej niezadowoleni z tego wydarzenia 艢DM 2016 - w Krakowie, Strach贸wce, w ca艂ym kraju. Po co im raban i TEN, kt贸ry jest najwa偶niejszym go艣ciem i do rabanu nawo艂uje, od czasu 艢DM w Rio 2013.

M贸wi臋, bo 偶y艂em i jeszcze si臋 ruszam. Boj臋 si臋 tylko, 偶e nie zdo艂am wszystkiego wyrazi膰. Chce tylko pozytywnie – jak radzi Kazik, przyjaciel od czasu Solidarnosci - i z dzi臋kczynieniem, ale nie mog臋 zamkn膮膰 oczu, serca, wiary i rozumu na z艂o fa艂szu, przemilczania, kt贸re zal臋g艂o si臋 i mocno okopa艂o w艣r贸d naszych hierarchicznych braci (i si贸str?). Biada mi, gdybym nie dawa艂 艣wiadectwa prawdzie-drodze-偶yciu mojego czasu.

Jak nazwa膰 wyrzucenie(?) Wot贸w Wdzi臋czno艣ci Narodu za Wolno艣膰 i Godno艣膰 odzyskane dzi臋ki Solidarno艣ci z o艂tarza w naszej 艣wi膮tyni? I c贸偶, 偶e tak偶e ja w tych wydarzeniach i dziejach udzia艂 wzi膮艂em. Ale to nie s膮 wota/gad偶ety dane jakiemu艣 ksi臋dzu z艂膮skim na jego 艂膮sk臋 skazane! S膮 to Worta Bogu Samemu, Soli Deo. Precz zakusy diabelskie. Kto si臋 poiwa偶y zabra膰 wota sprzed o艂atzra Matki Bo偶ej Cz臋stochowskiej! Jak mo偶na przyk艂ada膰 r臋k臋 do fa艂szowania naszej historii (cho膰 to modny pr膮d polityczny w Polsce 2016). Niech wraca jak najpr臋dzej na swoje miejsce. Czy a偶 biskupi maj膮 rozstrzyga膰 takie niegodne spory? Czy a偶 sam Papie偶? Nie chodzi wszak o moje urazy, ale o wiar臋, rozum, pami臋膰 i to偶samo艣膰 naszego narodu, tej jego cz膮stki, kt贸ra 偶yje, umiera, modli si臋… na ziemi gminy Strach贸wka. Gmina to wsp贸lnota mieszka艅c贸w i terytorium. Ziemia Matka Nasza spisuje czyny i rozmowy. Bo:

I st膮d najwi臋kszym prosty lud poet膮,
Co nuci z d艂o艅mi ziemi膮 br膮zowemi
…
Kszta艂tem mi艂o艣ci pi臋kno jest - i tyle,
Ile j膮 cz艂owiek ogl膮da艂 na 艣wiecie,
W ogromnym Bogu albo w sobie-pyle,
Na tego Boga wystrojonym dzieci臋;
Tyle o pi臋knem cz艂owiek wie i g艂osi -
Cho膰 ka偶dy w sobie cie艅 pi臋knego nosi
I ka偶dy - ka偶dy z nas - tym pi臋kna py艂em.
…
Bo nie jest 艣wiat艂o, by pod korcem sta艂o,
Ani s贸l ziemi do przypraw kuchennych,
Bo pi臋kno na to jest, by zachwyca艂o
Do pracy - praca, by si臋 zmartwychwsta艂o.

           (C. Norwid, Promethidion)

O hierarchiczni, biada wam, bo nie rozumiecie tego nawet na ziemi Cypriana Norwida. Bo wasze uszy, oczy, serce zamkni臋te s膮 naprawd臋 偶ycia! Prawd臋 – drogi-prawdy-偶ycia – zwyk艂ych ludzi. Macie ucho, oko i serce nakierowane na w艂adz臋, kt贸ra wami rozporz膮dza, 偶e zatracili艣cie w艂asn膮 osobow膮 godno艣膰. Tacy – nie mo偶ecie dobrze s艂u偶y膰 wolnemu cz艂owiekowi w Polaku. Papie偶u Franciszku wo艂amy, przywr贸膰 nam godno艣膰 poniewieran膮 w ko艣ciele przez ma艂膮 liter臋.

PS.
Na filmie fragment wyst臋pu zespo艂u z Ukrainy "S艂oneczna Struna" w ko艣ciele Strach贸wce, na 艢DM 2016!


wtorek, 19 lipca 2016

艢wiatowe Dni Strach贸wki w 艢DM 2016 (dzie艅 trzeci, mszy, kajak贸w, Pa艂acu w Chrz臋snym)


Musz臋 pisa膰. Nie wymy艣lam, s艂ysz臋, co B贸g m贸wi. Tak偶e we mnie, bo to najwa偶niejszy kana艂 komunikacji i najwi臋ksze pojednanie z Nim, osobowe.
To, co si臋 pisze na mszy, albo w ciszy ko艣cio艂贸w, nie jest przeciwko nikomu. Nie mo偶e by膰 u偶yte przeciwko komu艣. Jest g艂osem wewn臋trznym modl膮cych si臋, adoruj膮cych, pisz膮cych. A ja dosta艂em charyzmat bycia 艣wiadkiem czasu, ducha czasu, dziej贸w. Tego czasu (1978-2016)!

Obym umia艂 wszystko dostrzec, us艂ysze膰, poj膮膰, przyj膮膰, zrozumie膰 i zapisa膰. Obym umia艂 nade wszystko pisa膰 z mi艂o艣ci膮 i za wszystko sk艂ada膰 dzi臋kczynienie. Opatrzno艣ci i ludziom dobrej woli, kt贸rzy wsp贸艂tworz膮 TO historyczne wydarzenie w Strach贸wce, Europie, Ko艣ciele Powszechnym i lokalnym, i w ca艂ym 艣wiecie.

Przepraszam, z g贸ry i za ju偶 opublikowane s艂owa, nie chc臋 nikogo urazi膰, zw艂aszcza ksi臋dza, ale te pytania, kt贸re si臋 cisn膮, kt贸re nurtuj膮 nie tylko mnie, musz膮 pa艣膰 publicznie i doczeka膰 si臋 publicznego dialogu. We wsp贸lnocie wiary i rozumu, nigdy oddzielnie, ani przeciw sobie. Poznacie prawd臋, a prawda was wyzwoli. Nasz ksi膮dz proboszcz nie jest jedynym ksi臋dzem-podmiotem siebie i Ko艣cio艂a (bo cz艂owiek jest drog膮 Ko艣cio艂a) – jest tak偶e trzech ksi臋偶y z Belgii, ks. Guido, ks. Philip, ks. Joris. Rozmawiajmy w mi臋dzynarodowej wsp贸lnocie Ko艣cio艂a Powszechnego podczas 艢DM 2016 w Strach贸wce.

Zajechali艣my do ko艣cio艂a. A jak偶e WNMP w Strach贸wce. Po drodze mijali艣my m艂odych Belg贸w z ksi膮偶eczkami pielgrzyma w d艂oniach. Wiedzia艂em z ich programu, 偶e b臋dzie modlitwa. Nie wiedzia艂em, 偶e msza. Trwa艂a orkiestracja, strojenie, charakterystyczna melodia antrakt贸w. Fortepian elektroniczny, trzy gitary, skrzypce.

Zacz臋艂a si臋 msza, koncelebruj膮 ks. Philip i ks. Mieczys艂aw, pospo艂u. 
Zagrali, za艣piewali, wzruszeniem si臋 nape艂ni艂em. Pos艂uchajcie, mo偶e kto艣 na t臋 nut臋 reaguje podobnie. Poza czysto muzycznymi strunami i implikacjami… Im bardziej z nami walcz膮 lokalni „anonimowi” nieprzyjaciele, im wi臋cej to kosztuje, tym wi臋ksza 艂aska. I wzruszenie st膮d tak偶e ro艣nie.

Ko艣ci贸艂 w Strach贸wce modli dzisiaj Belgami – oddaje Bogu chwa艂臋. Ksi臋偶e proboszczu, gdzie nasz wierny lud? Gdzie nasza wiara i rozum? Co my艣my zrobili przez 1.5 roku „pracy duszpasterskiej” przygotowuj膮cych spotka艅 i katechez? Gdzie jest rozumienie 艢wiatowych Dni M艂odzie偶y po艣r贸d nas, w Strach贸wce? Dlaczego ksi膮dz nie uwierzy艂 Bogu i papie偶owi, 偶e chc膮 do nas przyjecha膰, zamieszka膰 w naszych domach, w naszej gminno-parafialnej wsp贸lnocie? Zapuka膰 do naszych prog贸w w te dni niezwyczajne i z nami wieczerza膰 w rodzinach? W ka偶dym z nas! 

P艂acz臋 i ja z Jezusem dzisiaj w Strach贸wce bez pasterzy. C贸偶 z tego, 偶e tradycja i w艂adza biskupia s膮 u nas przestrzegane, wykonywane skrupulatnie. Judasz te偶 by艂 aposto艂em. Przecie偶 nie o to chodzi, 偶e si臋 z Nim chodzi, s艂ucha, powtarza, na tac臋 zbiera, maluje 艣wi膮tynie… C贸偶 po mnie, po tobie, po nas, je艣li nie rozumiemy?! Je艣li nie umiemy (nie chcemy?) by膰 Ko艣cio艂em w 艣wiecie wsp贸艂czesnym? By膰 duchem i cia艂em Nowej Ewangelizacji?!

Wiem, znam w rodzinie bunt m艂odych, odrzucaj膮cych taki w艂a艣nie ko艣ci贸艂 rodzic贸w i tzw. duszpasterzy hierarchicznych, od czerni i bieli, po sam膮 czerwie艅 habit贸w i sutann.

Podzielona gmina, mieszka艅cy Strach贸wki, to przecie偶 tak偶e podzielony ko艣ci贸艂 w gminie i parafii. Nie mo偶emy zrzuci膰 z siebie tego krzy偶a. Jest nasz, bardzo, najbardziej nasz (ze wszystkich innych polskich krzy偶y 2016). Kr贸lestwo propagandy, plotek, donos贸w, anonim贸w, przemilcze艅, wr臋cz g艂upoty i sabota偶u. Dzia艂aj膮 na nas te z艂e si艂y z bliska, od wewn膮trz i z dalsza, tak偶e z Warszawy.

Przepraszam, nie chc臋 nikogo urazi膰, zw艂aszcza ksi臋dza proboszcza, ale te pytania musz膮 pa艣膰 publicznie i doczeka膰 si臋 publicznego dialogu. We wsp贸lnocie wiary i rozumu, nigdy oddzielnie, ani przeciw sobie. B膮d藕 uwielbiony Bo偶e wszystkich lud贸w i narod贸w.  Tobie chwa艂a i cze艣膰. P贸艂tora roku mija od pierwotnego zwiastowania, 偶e pielgrzymi nas nawiedz膮. Tak – to Dar Nawiedzenia. Chc臋 prze偶ywa膰 i opisywa膰 z mi艂o艣ci膮 ten dar zwiastowania, nawiedzenia, po kt贸rych przychodzi Bo偶e Narodzenie. Narodzenie Boga od nowa w naszej pojednanej wsp贸lnocie! Je艣li nie teraz, to kiedy. Oby ksi膮dz proboszcz zbudowa艂 mosty pojednania mi臋dzy nami a Stowarzyszeniem Przyjaci贸艂 Strach贸wki, by nie byli wielkimi nieobecnymi tego 艣wi臋ta. Przez eucharystie belgijsko-polskie… spotkanie, znak pokoju i katechezy. 呕eby艣my nie stali si臋 nagle z gwiazdy betlejemskiej na R贸wninie Wo艂omi艅skiej, znakiem zgorszenia.

Ziarno Nowej Ewangelizacji Papie偶a Franciszka musi pa艣膰 w g艂臋bok膮 gleb臋 naszego 偶ycia w Strach贸wce i Gent, Brukseli, Hasselt… VERSA VIS! Musimy narodzi膰 si臋 na nawo?! Ci sami, ale odmienieni przez 艢DM 2016 w Strach贸wce!
Na tej dzisiejszej mszy byli艣my garstk膮: my – wyrzuceni z parafii, wolontariuszki z naszej gminy i z gminy Jad贸w, Sebastian i pani Koz艂owska. A jutro? Ile, ilu nas b臋dzie? Gdzie s膮 ksi臋dza owce? Co w nich ksi膮dz zasia艂? Co zasieli艣my my-rodzice, my-nauczyciele, my-wychowawcy, my Rodacy, a jak偶e wierz膮cy i patriotyczni bardzo. O czym nieobecni daj膮 艣wiadectwo?! O sobie i o nas, niestety i stety, bo kt贸偶 z nas bez grzechu. Grzeszy膰, rzecz ludzka. Trwa膰 w tym grzechu – szata艅ska.

Sam B贸g, Jezus Zbawiciel, Duch 艢wi臋ty – przyby艂, by nas o TO zapyta膰? Co zrobili艣cie (zrobili艣my) z Moim dziedzictwem? Pyta nas od o艂tarza, od strony gminy, szko艂y, so艂tys贸w, radnych, ulic, plac贸w i sklep贸w Strach贸wki.
Nikt z nas, wierz膮cych mieszka艅c贸w, ale szczeg贸lnie ksi膮dz proboszcz nie uniknie tego pytania, takich pyta艅 – zadawanych z mi艂o艣ci – za 偶ycia i po 艣mierci. Amen!

Kazanie jest m.in. o 艣wi臋tej Faustynie i jej zawo艂aniu „Jezu ufam Tobie!”. Baner z jej podobizn膮 wisi nad wej艣ciem do naszego ko艣cio艂a – bo to przecie偶 jest Rok Mi艂osierdzia w Ko艣ciele Powszechnym, og艂oszony przez Papie偶a Franciszka, tego samego, kt贸ry przyjedzie do pielgrzym贸w w Krakowie, w ca艂ej Polsce, tak偶e w Strach贸wce, w Rzeczpospolitej Norwidowskiej.
Po mszy pielgrzymi wys艂uchali katechezy i obejrzeli prezentacj臋 o 艣wi臋tym Janie Pawle II. Ale i to nie wszystko – by艂y jeszcze ma艂e grupy dzielenia si臋 偶yciem wewn臋trznym, szukanie prawdy o cz艂owieku w sobie, cz艂owiecze艅stwa. Cz艂owiek to ten, kto zna siebie.

SPOSTRZE呕ENIE:
Nasi go艣cie s膮 genialnymi organizatorami. Rozpoznali potrzeby m艂odych. Wiedz膮, 偶e bariery j臋zyka i rozproszenie mog艂oby umniejszy膰 dar spotkania Boga i ludzi podczas 艢DM 2016 w Polsce. Znaj膮 ich potrzeby i wytrzyma艂o艣膰. Nie samym s艂owem i pobo偶no艣ci膮 偶yje cz艂owiek. Zaplanowali na popo艂udnie sp艂yw kajakami, zwiedzanie Pa艂acu w Chrz臋snym i wiele, wiele innych quiz贸w, ta艅c贸w, zabaw, robi膮/szykuj膮 teatr…

Belgio, z ijd.be czyli z belgijskiego duszpasterstwa m艂odzie偶owego – prze偶ywamy z Wami na powr贸t Wolno艣膰 Cz艂owieka-Osoby na 艣wiecie, w Europie i Ko艣ciele Powszechnym. Z pe艂nym przekonaniem – i prosz膮c swoich, by wytrzymali „bez urazy” – wierz臋, 偶e takiego 艣wiata, Polski, Ko艣cio艂a chcia艂 艣wi臋ty Jan Pawe艂 II. No i 艣w. Faustyna, skoro w koronce powtarzamy „miej mi艂osierdzie dla nas i 艣wiata ca艂ego”. Nie chcemy ju偶 偶y膰 - i wierzy膰 z rozumem w pe艂nej zgodzie - bez Was. M贸dlmy si臋, by politycy nie zniszczyli takiej Europy, by odkryli powo艂anie w s艂u偶bie jedno艣ci i pojednania. Amen!


PS.
W tv przed chwil膮 (g. 20.10) Papie偶 Franciszek m贸wi艂 m.in. do Polak贸w, przed przyjazdem do Polski - "duchowy i etyczny stan rodzin m贸wi o bogactwie i sile naszych spo艂ecze艅stw". M贸wi to w kontek艣cie rodzin przyjmuj膮cych pielgrzym贸w. U nas 偶adna rodzina si臋 nie zg艂osi艂a - niego艣cinne gospody i gospodarze Betlejem - ale nie sama z siebie :-( 
Musi by膰 wyja艣nione, dlaczego ksi膮dz zniech臋ca艂 do przyjmowania pielgrzym贸w w domach. Rozumiem, 偶e takie mia艂 ksi膮dz zalecenia od ks. dyr. Emila Parafiniuka, a mo偶e i biskupa. Prosz臋 to wyja艣ni膰! Czy chodzi艂o o to, 偶eby izolowa膰 owieczki od wp艂ywu z Zachodniej Europy? Czy to w艂a艣nie nie t艂umaczy pustego ko艣cio艂a WNMP w Strach贸wce na pi臋knej mszy 艢DM 2016 o godz. 9.30?! Jak b臋dzie jutro? Czy ksi膮dz da odpowiednie og艂oszenia na www stronie parafialnej?! Mog膮 by膰 te same co na stronie gminnej, albo szkolnej.


poniedzia艂ek, 18 lipca 2016

艢wiatowe Dni Strach贸wki w 艢DM 2016 (dzie艅 drugi, przyjazd grupy)



Avant-propos albo foreword :

SZCZ臉艢CIE SYMEONA

         /gmino moja parafio diecezjo/

d艂ug膮 sz艂o drog膮 do Strach贸wki
za dni naszych moich i 艣wiata
dosz艂o pielgrzymami (z Belgii)
dni 艣wiatowego wydarzenia

sz艂o ca艂膮 moj膮 drog膮 nasz膮
polsk膮 drog膮 wolno艣ci godno艣ci
przez Watykan Taize Solidarno艣膰
Plac Zwyci臋stwa w Warszawie

przez moj膮 wiar臋 i nasz膮
przez annopolskie sanktuarium
od ponad stu lat Matki Bo偶ej
w modlitwach sercach i Ogrodzie

Polska sz艂a z nami tu偶 obok
poloneza krokiem i Norwida
rzecz膮 o wolno艣ci s艂owa pospolit膮
o wolno艣ci godno艣ci osoby cz艂owieka

warto o偶ywi膰 jego my艣l ide臋
o stowarzyszeniu uszanowania
wolnego cz艂owieka osoby XXI wieku
jak wolnym by艂 Sob贸r Watyka艅ski II

biedni s膮 ludzie w Polsce wierz膮cy
z nazwy i tradycji
nie znaj膮cy encyklik papie偶a
zwanego papie偶em wolno艣ci 

    (poniedzia艂ek, 18 lipca 2016, g. 14.44) 

***

Dzie艅 pierwszy ko艅czy si臋 „bez l臋k贸w”, to inaczej znaczy „z wiar膮 i rozumem”.
Dzisiaj zaczn臋 (pr贸cz tego, co ju偶 si臋 zapisa艂o w "Komnacie Si贸dmej 4"): pisa膰, pisa膰, pisa膰. By chroni膰 DOBRO. Duch 艢wi臋ty do ka偶dego m贸wi, nie ka偶dy dowierza i zapisuje. A to, co ja tu pisz臋, to przecie偶 tylko odprysk w moim oku. Tyle si臋 dzieje, czego nie jestem 艣wiadkiem widomym.

Tylko tyle? Tak. Patrz, s艂uchaj, dotykaj… i pisz wszystko, jak leci. Inaczej co艣 wpadnie Ci na klisz臋, co艣 zapami臋tasz, ale niewiele. Zbyt szybko si臋 dzieje. Pisz, w tempie klawiatury, d艂ugopisu, wiary i rozumu. To ci si臋 u艂o偶y w niebo, czasem w czy艣ciec. To jest objawienia, na miar臋 osoby, bardzo osobowe. B贸g nas kocha i zna po imieniu.

Nie czeka艂em do teraz, do powrotu do domu w Ogrodzie z Annopolsk膮 Matk膮 Bo偶膮, z przywitania pielgrzym贸w. Pisa艂em od rana, pr贸cz Komnaty Si贸dmej 4, tak偶e zwyk艂e posty, komunikaty na Facebooku, kt贸re zawsze s膮 odpowiedzi膮 na pytanie – o czym teraz my艣lisz? Tzn. kim jeste艣, co si臋 w tobie dzieje i wok贸艂, w 艣wiecie. Facebook jest moim notatnikiem, szczerym.

1) WITAMY! WELCOME! Szcz臋艣膰 Bo偶e Pielgrzymom z BELGII, Europy i 艣wiata ca艂ego! B艂ogos艂awieni mi艂osierni... IJD.be in STRACH脫WKA! IJD - Duszpasterstwo M艂odzie偶owe w Belgii. 

2) Przez Woodstock w Kostrzyniu przewin臋艂o si臋 ok. p贸艂 miliona os贸b! Gratuluj臋! Ile si臋 przewinie przez 艢DM w Krakowie, Polsce, Strach贸wce, RzN...? Czym si臋 wype艂ni膮/wype艂nimy?!

NAUKA TO呕SAMO艢CI

       /Woodstock RzN i 艢DM/

nauka niech bada
po to s膮 uniwersytety
ale mnie chodzi o szko艂y
rzeczpospolitej ka偶dej

o podmiot i przedmioty
poznawania siebie
艣wiat naprawd臋 osobowy
cz艂owiek to ten kto zna siebie

sk膮d i dok膮d id臋 pielgrzymuj臋
ja cz艂owiek my艣l膮cy h.sapiens
co mnie stanowi wszystko
jak mo偶na 偶y膰 nie wiedz膮c

jak budowa膰 wsp贸lnoty
lokalne narodowe ko艣cielne
cz艂owiek osoba obywatel
jest tak偶e drog膮 Ko艣cio艂a

i 艣wiata ca艂ego i Europy
wielkich jak mi艂osierdzie
albo szowinizm i pot臋pienie
cz艂owiek to ten kto zna siebie

         (poniedzia艂ek, 18 lipca 2016, g. 8.51)

3) Marzy艂em o koszulce wolontariusza 艢DM w Strach贸wce. Dosta艂em! To偶samo艣膰, to偶samo艣膰! A tak偶e geje i LGBT na 艢DM, tekst w linku. 

4) Sprawy 艣wiata w tych dniach nie znikaj膮, ani nie wy艂膮czaj膮 si臋, s膮 t艂em i melodi膮 naszego 偶ycia w 艣wiecie, w ka偶dej gminie, parafii… Do takiej Polski, Europy, do nas takich, przyjedzie papie偶 Franciszek. Co powie? Jak to wszystko ogarnie s艂owem, wiar膮 i rozumem, jak przeka偶e… Jakie s膮 podobie艅stwa - je艣li - Putina, Kaczy艅skiego, Orbana, Erdogana... ich manipulacje wol膮 ludu? DYKTATORZY?! Wielcy manipulatorzy, ideologowie skryci i jawni, narzuci膰 wszystkim chc膮 siebie, swoj膮 wol臋, chor膮 cz臋sto, czy zawsze?! Brexit te偶 tu gdzie艣 dopisa膰?

5) Udost臋pniam post ze strony Zespo艂u Szk贸艂 im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej. Taka sama informacja wisi na stronie gminnej. … Z serca udost臋pniam! Przybywajcie gospodarze mili Pielgrzym贸w Papieskich - Franciszkowych - 艢DM wita膰 w naszych progach. „Pielgrzymi z Belgii b臋d膮 w Strach贸wce o 11:45. Zbieramy si臋 pod ko艣cio艂em, aby ich przywita膰. Zapraszamy mieszka艅c贸w, a szczeg贸lnie uczni贸w Zespo艂u Szk贸艂 im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej i m艂odzie偶 naszej gminy.
P.S.
W zwi膮zku z wizyt膮 pielgrzym贸w z Belgii w Strach贸wce, informacj臋 na naszym Facebooku b臋d膮 pojawia膰 si臋 z wi臋ksz膮 cz臋stotliwo艣ci膮. B臋d膮 Pa艅stwo informowani o planowanych wydarzeniach oraz o relacji z wizyty pielgrzym贸w.”

5) Wyjechali z Gent, ogl膮dam na ich stronie fotoreporta偶 z po偶egnania! Jad膮! Zbli偶aj膮 si臋 do STRACH脫WKI! Czy ju偶 wszyscy o TYM wiecie? Czy poruszy艂o si臋 Dzieci膮tko Jezus w sercu Naszym? I ten du偶y Jezus, z Ojcem i Duchem 艢wi臋tym w Tr贸jcy (wszak to wezwanie k-艂a w Sulejowie). Musimy skasowa膰 w sobie granice duchowo-intelektualno-emocjonalne...! P艂y艅 Duchu 艢wi臋ty, we藕 nas w posiadanie! Przyjd藕 Duchu 艢wi臋ty, ja pragn臋! Mamy gminno-parafialne bierzmowanie dziej贸w!

Ju偶 s膮. I s膮 ju偶 dobrze powitani w parafii, gminie i szkole. Przez ksi臋dza proboszcza w kom偶y i stule, W贸jta, DyrKa szko艂y im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej, panie-gospodynie wiejskie, wolonataruszki reprezentowa艂y m艂odzie偶. By艂o po staropolsku, z chlebem i sol膮. By艂a modlitwa, b艂ogos艂awie艅stwo, kolorowe stroje KGW ze Strach贸wki, wolontariuszki w bia艂ych firmowych T-shirtach, zdj臋cie grupowe z Papie偶em Janem Paw艂em II i 艂amanie chlebem. 

Ja, bezrobotny ju偶 katecheta, zachwycony jestem rozmow膮 z ksi臋dzem Guido o Januszu Korczaku, w drodze z ko艣cio艂a do szko艂y. Znamienny temat i trasa.

Coraz wi臋cej z nas rozumie niezwyk艂o艣膰 spotkania, prze偶y膰, prowadzenia przez Ducha 艢wi臋tego. Tak wielkim wydarzeniem nie mo偶e zarz膮dza膰 偶aden cz艂owiek, tylko cz艂owiek! Ani nawet biskup i arcy- i kardyna艂.

Bo偶e spraw, 偶eby jak najwi臋cej os贸b robi艂o notatki, kt贸re rzucaj膮 艣wiat艂o nawet po wielu latach. 艢wiat艂o Ducha 艢wi臋tego, dopisz臋 bez emfazy, z pe艂nym przekonaniem. Jednym ze znak贸w jest, 偶e rodz膮 si臋 nowe talenty (RzN.TV), wolontariusze, niezale偶ni w my艣leniu i dzia艂aniu. Centralizm by艂 i jest przekle艅stwem, nie tylko socjalistycznej Ojczyzny PRL. Tylko cz艂owiek wolny, z pe艂n膮 godno艣ci膮 i odpowiedzialno艣ci膮 wolno艣膰 ubezpiecza. Na osobowej opoce Piotra Jezus Ko艣ci贸艂 zbudowa艂, nie na stemplach, prawie i w艂adzy instytucjonalnej.

***


B艁OGOS艁AWIENI PIELGRZYMAMI

               /gminy i parafie 2016.pl/

kto ich przyjmuje Mnie przyjmuje
a kto Mnie przyjmuje to i Tego 
kt贸ry Mnie pos艂a艂
kto bowiem nie jest przeciwko nam
ten jest z nami
kto wam poda kubek wody do picia
bo nale偶ycie do Ducha 艢wi臋tego
zaprawd臋 powiadam wam 
nie utraci swojej nagrody
dobra jest s贸l ale je艣li s贸l smak traci
czym偶e j膮 przyprawicie
miejcie s贸l w sobie 
i zachowujcie pok贸j mi臋dzy sob膮
wielu z was niestety nie zrozumie

   (poniedzia艂ek, 18 lipca 2016, g. 14.06) 

***

WIARA KT脫RA ROZUMIE

         /Wiara nie l臋ka si臋 rozumu/

wiara czasem p艂acze
ze wzruszenia
poruszona moc膮 Ducha
wiara rz膮dzi bardziej

ni偶 my艣limy na co dzie艅 
nie tylko od 艣wi臋ta
w Bo偶e Narodzenie
Wielkanoc i tak dalej

rz膮dzi nami
kt贸偶 chce zadrze膰
z tym na czym si臋 opiera
jego konstrukcja

艣wiata i siebie samego
spojrza艂 i uwierzy艂
drugi uwierzy艂 nie widz膮c
b艂ogos艂awieni i 艣wi臋ci obaj

gorzej z tymi nami
kt贸rzy widz膮 s艂ysz膮 i nie wierz膮
samym sobie
ani siebie nie szukaj膮

wielkie 艣wiatowe dni nasta艂y
dla ka偶dego mieszka艅ca
gminy parafii diecezji
cz艂owiek to ten kto zna siebie

nic albo niewiele z tego zrozumiej膮
ci kt贸rzy wiar膮 nie si臋gn膮 korzeni
d艂ugiej wigilii przyjazdu i pobytu
Belg贸w i Boga mi臋dzy nami

   (poniedzia艂ek, 18 lipca 2016, g. 13.45)

***

OBIEKTYWIZACJA

                 /wielu ci膮gle nie rozumie/

prawda przez wszystko przep艂ywaj膮c
porz膮dkuje
tak偶e nasz膮 gmin臋 parafi臋 diecezj臋
prawda nie pyta o licencje i pozwolenia

nikogo niczego czyjej艣 w艂adzy
mniema艅 i uzurpator贸w
prawda nas polaryzuje wektorem
godno艣ci wolno艣ci wiary i rozumu 

ja wierz臋 w mi艂osierdzie
b艂ogos艂awieni mi艂osierni
albowiem oni mi艂osierdzia dost膮pi膮
takie jest has艂o 艢DM w Strach贸wce

innego nie ma dla Krakowa Polski 
i 艣wiata ca艂ego tak偶e siostry Faustyny
i domownik贸w jej domu w Klembowie
w Jadowie i Lincoln Nebraska USA

   (poniedzia艂ek, 18 lipca 2016, g. 11.03)

***

CHCIEJSTWO

            /kto komu czemu
           i koordynatorce gminnej/

ko艣ci贸艂 i 艣wiat chciejstwa
woluntaryzm贸w populizmu
w艂adzy dla w艂adzy i siebie
dla swoich uk艂ad贸w

niech zginie przepadnie
taka religijno艣膰 fa艂szywa
wbrew prawom natury
kultury wiary i rozumu

chcieliby co艣 czego艣
ale ani tego znaj膮 ani ani
chc膮 rozumie膰 i s艂u偶y膰
byle im s艂u偶ono ich woli

gwa艂c膮 prawa naturalne
kapita艂 spo艂eczny i ludzki
polityce s艂u偶膮 dzisiaj pisu
jutro kto wie o艂tarza i tronu

   (poniedzia艂ek, 18 lipca 2016, g. 9.59)  

***

OBSERWATOR I UCZESTNIK

siedz臋 w sanktuarium w Annopolu
patrz臋 przez okno na d臋by pami臋ci
nurtuje 艣wiat we mnie
i to偶samo艣膰 p艂ynie

wiem co艣 z telewizji
z Internetu
od 呕ony DyrKa
siedz臋 my艣l臋 pisz臋

dzieje mia艂em szcz臋艣liwe
nawet wyj膮tkowe (jak ka偶dy)
wolno艣ci pragn膮艂em i dosta艂em
przez wyb贸r papie偶a w Watykanie

przez Taize i Solidarno艣膰
europejsk膮 艣wiadomo艣膰 w szkole
i obywatelstwo RzN i NGO-sy
w 艣wiecie wiary i rozumu

   (poniedzia艂ek, 18 lipca 2016, g. 9.30)

***

BIEG DZIEJ脫W

ma艂a ka偶da gmina ani wielka
nie powstrzyma biegu historii
rw膮cy nurt si臋 艣wiatem przetacza
zadecyduje pami臋膰 i to偶samo艣膰

przez nasz膮 te偶 idzie pr膮d 艢DM
pr膮d 艣wiatowego wydarzenia
kt贸ry z g艂臋bi dziej贸w p艂ynie
rodzi si臋 w sercu cz艂owieka hs

cz艂owiek jest drog膮 Ko艣cio艂a
na nim jest zbudowany
jak na skale opoce
papie偶 przyje偶d偶a do nas

nie powstrzyma zabobon
ani anonim ani donos
do ministerstwa kuratora
biskupa i B贸g wie gdzie jeszcze

   (poniedzia艂ek, 18 lipca 2016, g. 9.11)

***

NAUKA TO呕SAMO艢CI

         /Woodstock i 艢DM/

nauka niech bada
po to s膮 uniwersytety
ale mnie chodzi o szko艂y
rzeczpospolitej ka偶dej

o podmiot i przedmioty
poznawania siebie
艣wiat naprawd臋 osobowy
cz艂owiek to ten kto zna siebie

sk膮d i dok膮d id臋 pielgrzymuj臋
ja cz艂owiek my艣l膮cy h.sapiens
co mnie stanowi wszystko
jak mo偶na 偶y膰 nie wiedz膮c

jak budowa膰 wsp贸lnoty
lokalne narodowe ko艣cielne
cz艂owiek osoba obywatel
jest tak偶e drog膮 Ko艣cio艂a

i 艣wiata ca艂ego i Europy
wielkich jak mi艂osierdzie
albo szowinizm i pot臋pienie
cz艂owiek to ten kto zna siebie

     (poniedzia艂ek, 18 lipca 2016, g. 8.51)

***

MOJA TO呕SAMO艢膯

        /Sanktuarium MBA/

偶yj臋 wraz z moj膮 my艣l膮
moj膮 my艣l膮 偶yj臋
strumie艅 艣wiadomo艣ci p艂ynie
rwie

z ca艂膮 pami臋ci膮 i wszystkim
co mnie stanowi stanowi艂o
i stanowi膰 nawet b臋dzie
po 艣mierci

ja J贸zef K jak Kapaon
katecheta z Legionowa
potem ze Strach贸wki
ojciec solidaruch wykl臋ty

wykl臋ty przez moj膮 wsp贸lnot臋
bez pami臋ci i to偶samo艣ci
w gminie i parafii
w Strach贸wce

przez moj膮 my艣l B贸g p艂ynie
moj膮 Ojczyzn臋 i ojcowizn臋
Sanktuarium Annopolskie
Matki Bo偶ej

porywa mnie z nag艂a
pod niebiosy
na wiary i rozumu skrzyd艂ach
prawd臋 kontempluj臋

   (poniedzia艂ek, 18 lipca 2016, g. 8.30)

***

艢DM TO呕SAMO艢CI

        /Nowy 艢wiat pojednania w Burgundii/

zjad膮 si臋 setki tysi臋cy
os贸b to偶samych i narodowo艣ci wiele
nikt nikomu niczego nie zabierze
i owszem wzbogaci

wiele Mart zakrz膮ta膰 si臋 musi
by po艣cieli膰 nakarmi膰 i przewie藕膰
ja te偶 robi臋 swoje
pytam o to偶samo艣膰

gdzie jeste艣 i w czym si臋 wyra偶asz
sk膮d do nas przychodzisz
Belgowie maj膮 swoj膮
a my Strachowianie

nie ma prawdy bez dialogu
nie ma os贸b 艣wiadomych
znaj膮cego siebie cz艂owieka
mnie Europa wzbogaci艂a bardzo

    (poniedzia艂ek, 18 lipca 2016, 7.25)

***

TO呕SAMO艢膯

            /jaka jest np. belgijska/ 

czym jest sk膮d do nas przychodzi
okazj臋 mamy 艣wietn膮 do odpowiedzi
w 艢wiatowych Dniach M艂odzie偶y 2016
my swoj膮 przemy艣le膰 i Belgowie

co jest tym duchem kt贸ry nas prowadzi
w jakich wydarzeniach si臋 objawi艂
wzi膮艂 nas w posiadanie mo偶e
mo偶e ju偶 wiemy mo偶e jeszcze nie

czy偶 to偶samo艣膰 nie 偶yje wyborami
potwierdza czynami osoby wolnej
czyn wsp贸艂tworzy osob臋 do ko艅ca
wsp贸艂kreuje

odpowiedzialno艣膰 i mi艂osierdzie
id膮 w parze u os贸b my艣l膮cych
kt贸re siebie znaj膮
braterstwo mog膮 dawa膰 innym

pytaj 艣wiadk贸w pytaj os贸b
rodzic贸w nauczycieli przodk贸w
co ich stanowi stanowi艂o
ja tak偶e pyta艂em Polski (Ojczyzny)

    (poniedzia艂ek, 18 lipca 2016, g. 7.05)

PS.
Zdj臋cie ze strony Duszpasterstwa M艂odzie偶owego IJD.be w Gent!

niedziela, 17 lipca 2016

艢wiatowe Dni Strach贸wki w 艢DM 2016 (dzie艅 pierwszy)



B膮d藕 uwielbiony Bo偶e wszystkich lud贸w i narod贸w.  Tobie chwa艂a i cze艣膰.
P贸艂tora roku mija od pierwotnego zwiastowania, 偶e pielgrzymi nas nawiedz膮. Tak – to Dar Nawiedzenia. Ty nas w nich nawiedzi艂e艣. Ju偶, a ka偶dego dnia b臋dziesz dopisywa艂 zwrotki tego psalmu. Wystarczy mie膰 oczy Dio patrzenia, uszy do s艂uchania, wszystkimi zmys艂ami ch艂on膮膰 艣wiat. Wiar膮 i rozumem obj膮膰 i rozumie膰. Na dw贸ch skrzyd艂ach kontemplowa膰 PRAWD臉.

Zrozumia艂em dzisiaj moje zadanie w TYM WYDARZENIU – masz opisywa膰 wszystko, co jest ci dane. G艂os wewn臋trzny powiedzia艂 mi na mszy.
Nie musz臋 d艂ugo si臋 zbiera膰, zda艅 uk艂ada膰, same p艂yn膮. Mam tylko usi膮艣膰 i uderza膰 w klawiatur臋. Je艣li b臋dzie potrzeba – przymusi膰 si臋 do tej pracy.
G艂os anio艂a wo艂a. B贸g da艂 g艂os – Duch 艢wi臋ty prowadzi (grzesznika of course, nikt mi w tym nie zaprzeczy). Musz臋 da膰 艣wiadectwo ludom i narodom moich czas贸w. Nie Strach贸wce, kto chce - zobaczy. 艢wiadectwo Ducha Czasu – od lat kilkudziesi臋ciu, konklawe 16 pa藕dziernika 1978 jest dla mnie tego w艂a艣nie pocz膮tkiem. 艢DM 2016 zamkni臋ciem? Klamr膮. Ci膮g艂o艣膰, jedno艣膰 dziej贸w od co najmniej 38 lat.

Dzisiaj rano zapisa艂em:
***

w imi臋 czego

           /nieszczero艣膰 rani i zabija/

co nazywaj膮 go艣cinno艣ci膮 ci
kt贸rzy nie przyjmuj膮 pielgrzym贸w
nie oskar偶am bo znam swoje grzechy
pytam w imi臋 prawdy wiecznej

biada gdybym nie pyta艂 widz膮c
s艂ysz膮c czytaj膮c wasze wypowiedzi
co si臋 z nami porobi艂o Strach贸wko
biada kt贸rzy umr膮 w niewiedzy

biada duszpasterzom katechetom
wychowawcom i samorz膮dowcom
oni musz膮 wiedzie膰 dla pokole艅
kolejnych dzieci i mieszka艅c贸w

pyta艂 o to tak偶e papie偶 Polak
na b艂oniach w Krakowie 1979
w imi臋 czego wolno odepchn膮膰
cnot臋 prawdy i go艣cinno艣ci

Belgowie przyjechali s膮 w szkole
bo nie by艂o dla nich miejsca
w sercu gospodarskich dom贸w
naszym domu Polsce i Ko艣ciele

    (niedziela, 17 lipca 2016, g. 8.56)

Potem pojechali艣my na msz臋 艣wi臋t膮, bo. Bo Edward, Niels, Christof i Henrik s膮 od wczorajszo-dzisiejszej p贸艂nocy i na t臋 msz臋 si臋 wybierali. Razem z nimi mo偶emy to, czego nie mogli艣my od dw贸ch lat sami. Czuli艣my si臋 wyp臋dzeni z parafii w Strach贸wce – personae non gratae. Czytania liturgiczne wzmacniaj膮 – niepomiernie wzmog艂y - nasz powr贸t i wymow臋 tego dnia, pocz膮tku 艢DM 2016 dl anas, dla Strach贸wki. Podczas mszy notowa艂em, aby nie zaprzepa艣ci膰 TEGO CO B脫G DAJE, uk艂ada si臋 w wielk膮 呕YCIOW膭 I KATECHETYCZN膭 CA艁O艢膯:

***

z kim o czym

         /艢DM u WNMP w Strach贸wce/ 

z kim rozmawiam w ko艣ciele
w pustych albo pe艂nych 艂awkach
nie z ksi臋dzem dobrodziejem
nie z biskupem ordynariuszem
ani nawet z papie偶em
ale z Bogiem samym

emocje we mnie dr偶膮 jak li艣cie
cz艂owiek jest cz艂owiekiem ca艂y
nie rozerwany na kawa艂ki (religijnie)
wiary i rozumu
cia艂a uduchowionego
ducha uciele艣nionego

moje wota wdzi臋czno艣ci
ko艣ci贸艂 zawieruszy艂 w parafii
za wolno艣膰 godno艣膰 Solidarno艣膰
tu odda艂em Soli Deo
tu zapu艣ci艂em korzenie z rodzin膮
duch m贸j szybuje pod sufitem

B贸g pi臋knie i dzisiaj m贸wi艂 z Biblii
o Abrahama trzech go艣ciach
pod d臋bami Mamre bo
kto zamieszka na Twej g贸rze 艣wi臋tej
kto prawd臋 g艂osi nie oszczerstwa
Jezus je w domu Marty Marii i 艁azarza

w zwyczajnym domu go艣cinnym
w pewnej wsi
tam jest ko艣ci贸艂
tam mieszka w swoim s艂owie (osobie)
zapomnia艂em o 艣wiecie s艂uchaj膮c
ca艂y w tym najwi臋kszym zanurzony

to co jest 
jest zawsze niepomiernie wi臋ksze
od tego co mog艂oby by膰
o wieczno艣膰 ca艂膮
jak nies艂ychanym darem s膮
艢wiatowe Dni w progach i wsp贸lnocie

    (niedziela, 17 lipca 2016, g. 11.00, w ko艣ciele)

Tak odebra艂em ja, tak odebrali艣my niezale偶nie, z Gra偶yn膮, powr贸t do wsp贸lnoty parafialnej w Strach贸wce. Czy drugi raz nas wyrzuc膮, po zako艅czeniu 艢DM?
By艂 i drugi cud. Ksi膮dz proboszcz przyj膮艂 zaproszenie na obiad z Belgami w naszym starym i ubogim domu, u Matki Bo偶ej Annopolskie Patronki Belgijsko-Polskiego Spotkania w Ko艣ciele Powszechnym w ramach 艢DM 2016. Jeste艣my wdzi臋czni Opatrzno艣ci, Pielgrzymom, ksi臋dzu proboszczowi, Wolontariuszkom i wszystkim ludziom dobrej woli, kt贸rzy zaanga偶owali si臋 w to 艣wiatowe wydarzenie w ma艂ej wsi, gminie, szkole i parafii.  Wiara g贸ry przenosi, jest t膮 moc膮, kt贸ra 艣wiat zwyci臋偶a.
Pok贸j zago艣ci艂, wraz ze 艣wiat艂em – masz dawa膰 艣wiadectwo, z moc膮 wiary i rozumu. Bez l臋k贸w.

Matka Bo偶a Annopolska ma 106 lat! Zdj臋cie z 1927.

sobota, 16 lipca 2016

Notre Dame, Tour de France i Annopol (MBA)

C'est une abbaye trappiste , situ茅e sur la commune du Plantay dans le d茅partement de l'Ain.
A la fin des ann茅es 1850, l'ev猫que de Belley porte le projet de l'茅tablissement d'une communaut茅 monastique en Dombes, son choix se porte sur la fondation d'une abbaye cistrecienne.
L'abbaye est confi茅e en 2001 脿 la communaut茅 du chemin neuf qui prolonge cette tradition de travail et de pri猫re, la communaut茅 est catholique, mais脿 vocation oecum茅nique,elle acceille des membres protestants et orthodoxe, par ailleurs, la communaut茅 en a fait un institut de th茅ologie formant ses futurs pr锚tres ainsi que de nombreux autres 茅tudiants, en th茅ologie, en partenariat avec l'universit茅 catholique de Lyon.


By艂o to kiedy艣 opactwo trapist贸w. Le偶y w艣r贸d p贸l, bagien, jezior. Zajecha艂em tam w 1979 lub 1980, sp臋dzi艂em kilka dni w ciszy prawie absolutnej. Prze偶y艂em du偶y wstrz膮s na pocz膮tku, tu偶 po przybyciu. By艂 p贸藕ny wiecz贸r. Szuka艂em puka艂em, otworzy艂 starzec z wielk膮 siw膮 brod膮 w drelichowym habicie. Powiedzia艂 tylko, 偶e - "Aa! to jutro wszystko za艂atwimy". 
Dalej sama pustka wielkich przestrzeni i budynk贸w, w kt贸rych samotnie grasowa艂em, szukaj膮c jakiej艣 duszy cho膰by, gospodarzy. Nikogo nie znalaz艂szy wr贸ci艂em do bramy. Zamkni臋ta. Tym razem starzec nie ukaza艂 si臋, ani uchyli艂 r膮bka okna tajemnicy. 

Moje kroki by艂o s艂ycha膰 w wielkich korytarzach, echo je zdwaja艂o. Najwi臋ksze zdumienie prze偶y艂em (Bogu dzi臋ki, prze偶y艂em!), czytaj膮c na przeszklonych drzwiach pustego ko艣cio艂a/艣wi膮tyni porz膮dek modlitw wsp贸lnych. Wed艂ug niego, zakonnicy powinni by膰 w 艣rodku - o ile nie s膮 duchami. Zal臋kniony niema艂o zabarykadowa艂em si臋 w jednym z pokoik贸w, z艂owrogo zwanych celami. Wszystko tam stare, po francusku wyplatane s艂om膮 krzes艂o, kl臋cznik, 艂贸偶ko. Zasn膮艂em, kto艣 stuka. Otwieram, inny starzec, lub ten sam, kt贸偶 ich rozr贸偶ni, powt贸rzy艂 "to jutro wszystko za艂atwimy, a jak pan chce do艂膮czy膰 do porannej modlitwy to jest ona o 3.30 (mo偶e 4.00), prosz臋 tu jest latarka - 艣wiat艂a nie zapalamy - i budzik, jakby m贸g艂 pom贸c si臋 obudzi膰".

Rano jakie艣 odg艂osy szurania po korytarzach, mo偶e i blaszanej sygnaturki - bo nie zegarka - da艂y mi alert do zebrania si臋 na porann膮 medytacj臋. 
Byli w ko艣ciele! Uff! P贸藕niej przy rejestracji u pierwszego starca wszystko si臋 wyja艣ni艂o. Wszystkiemu by艂y winne zegary. Przyjecha艂em do nich ze Szwajcarii, r贸偶nica godziny, bo jedni przestawiaj膮 czas letni i zimowy, a drudzy nie. 
Sk膮d si臋 wzi膮艂em w stolicy zegark贸w, to inna sprawa, cho膰 te偶 o duchowym rodowodzie. W skr贸cie: Taize, dalsze pragnienie ciszy, bracia wys艂ali do Notre Dame de Notre Dame de Tami茅 w Alpach, bo wsp贸艂pracowali z tamtymi trapistami. Skoro Alpy i Bia艂a G贸ra, Mont Blanc, kr贸luje w krajobrazie, musi wi臋c by膰 wzmianka o 艣niegu, inna nazwa opactwa to ND Notre-Dame des Neiges. 
Nie by艂o jednak tam, wtedy, miejsca dla pielgrzyma z dalekiej socjalistycznej Polski. Przespa艂em noc, przemedytowa艂em - w kocu - bardzo porann膮 modlitw臋 w bardzo surowym wn臋trzu ko艣cio艂a, dosta艂em dobre 艣niadanie (wyrabiaj膮 sw贸j ser), czekolad臋 i franki na dalsz膮 drog臋. Tu艂aczy艂em si臋 wi臋c dalej, przez W艂ochy, dolin臋 Aosty, prze艂臋cz 艣wi臋tego Bernarda, tam te偶 ze dwa dni poby艂em, ma艂e siostry od Karola de Faucould spotka艂em, dalej, dalej.,.. autostop zawi贸d艂 mnie pod klasztor trapist贸w ND des Dambes. Dzisiaj, 16 lipca 2016 przeje偶d偶a tam Tour de France, dlatego kolarze wywo艂ali temat.

Tour de France ko艅czy dzisiaj etap dok艂adnie w Villars les Dombes, kt贸ra to miejscowo艣膰 nie mo偶e chyba ju偶 wyst臋powa膰 bez nazwy parku ptak贸w i 艂膮cznie wygl膮da tak - Villars-les-Dombes Parc des Oiseaux. By艂em i tam, ptaszyska wszystkich barw, skrzyde艂 i dziob贸w widzia艂em - istna Arka Noego.

Acha, pointa na dzisiaj. Starc贸w ju偶 w opactwie Matki Bo偶ej z Bagien nie ma, chyba w spos贸b naturalny wymarli. Z tamtych czas贸w pewnie ju偶 tylko ja 偶yj臋. Ale 偶ycie duchowe nie zna granic 艣mierci, trwa. 呕yje owocuje w ramach wsp贸lnoty Chemin Neuf (dzia艂a ju偶 w naszej diecezji, w Weso艂ej), kt贸rej reszta trapist贸w klucze i maj臋tno艣膰 przekaza艂a. Ka偶dy mo偶e tam dzisiaj zaw臋drowa膰, rekolekcje sobie odprawi膰 we wsp贸lnocie innych poszukuj膮cych czego艣 wi臋kszego na drodze-prawdy-偶ycia. Pozw贸lcie, 偶e sko艅cz臋, wzrusz臋 si臋, pop艂acz臋 - wbrew zakazom ministra B艂aszczaka, niby te偶 z Legionowa, ale wstyd nam przynosi.

Za艂膮cznikiem, 艂膮cznikiem mych my艣li, prze偶y膰, wzrusze艅 i Wam poruszeniem niech b臋d膮 obrazki alpejskiego sanktuarium z wikipedii:





                  
                                                        ***
Strach贸wka RzN i 艢DM 2016

          /aby rado艣膰 wasza by艂a pe艂na/

my艣l raz rozbudzona nie zasypia
wyw臋藕la si臋 jak piskl臋 i siostra
chce wzlecie膰 po niebo P. Boga
Belgowie przyje偶d偶aj膮 braterscy

ilu z nas wierzy艂o ilu si臋 modli艂o
z-siedmia艂o z nami z Ni膮 si臋 z-traja
Matk膮 Bo偶膮 Annopolsk膮 Patronk膮
ich przyjazdu zwyci臋stwa K-艂a-P

nie tylko przeciw niedowiarkom
ale sabota偶ystom wiary i rozumu
wolnego cz艂owieka osoby obywatela
z godno艣ci膮 obrazu i podobie艅stwa

nigdy nie b膮d藕 cz艂owieku tch贸rzliwy
by my艣li da膰 si臋 narodzi膰 w dialogu
z my艣l膮 cz艂owieka na ziemi kultury
nie podda艅stwa w艂adzy byle jakiej

po czym prawd臋 pozna膰
po dialogu - wolno艣膰 nawet wyzwala
po czym fa艂sz
po l臋ku i anonimowo艣ci

   (sobota, 16 lipca 2016, g. 11.39)

PS.
Zdj臋cia ze strony wikipedii.




czwartek, 7 lipca 2016

Uwagi o sobie. Oczywisto艣膰 i prostota.




"M贸wi膮 — 偶e to jest wielkie; ja wiem: ja tam by艂em...
Dot膮d wolno艣膰 s艂owa jest tylko 
zdobywaniem wolno艣ci objawiania s艂owa. 
Jest przeto atrybutem wolno艣ci osobistej... 
S艂owa cz艂owiek nie wywi贸d艂 z siebie sam, 
ale s艂owo by艂o z cz艂owieka wywo艂ane 
i dlatego dwie przyczyny tam uczestniczy艂y: 
jedna w sumieniu cz艂owieka, 
druga w harmonii praw stworzenia... 
przeto historia s艂owa nie mo偶e by膰 osobistemi notatkami 
jego osobistych w m贸wieniu post臋p贸w... 
Uzurpacja woli osobistej nad prawami, 
kt贸re j膮 waruj膮 a nie obchodz膮, 
jest tak odwieczna, jak historia ludzi i lud贸w. 
S艂owo temu偶 ulega艂o i ulega… 
St膮d dwa kierunki i charaktery 
dw贸ch g艂贸wnych kart historii dopatrzy膰 godzi si臋. 
Do epoki chrze艣cija艅skiej si艂a stawa si臋 s艂owem… 
Od epoki chrze艣cija艅skiej — s艂owo stawa si臋 si艂膮... 
G艂os 偶ywy ma do siebie, 
偶e nikt nigdy po dwa razy nie wypowiedzia艂 
tych偶e samych rzeczy tym偶e samym wyd藕wi臋kiem i gestem. 
S艂owo wi臋c, raz rzeczone, ma niepowrotno艣膰 sw膮. 
Czytanie wi臋c ma stron臋 monumentaln膮, 
czytanie wi臋c sztuk膮 jest..." 

Droga-prawda-偶ycie s膮 u偶ywane przeze mnie co i rusz. Nagminnie. Jako triada, albo tr贸jca, bez kt贸rej nie pojmiesz cz艂owieku sam siebie, ani 艣wiata, ani Boga. To takie oczywiste, zar贸wno o Norwidzie, Kapaonie, Tobie, ka偶dym 偶ywym cz艂owieku (my艣l膮cym homo sapiens). Nie mo偶na porozrywa膰 na strz臋pki czego艣 - zw艂aszcza obrazu i podobie艅stwa - i dziwi膰 si臋, 偶e si臋 TEGO nie rozumie. Siebie, 艣wiata, Boga. Albo, 偶e si臋 sens zgubi艂o. Ca艂o艣膰 i jedno艣膰 odzwierciedlaj膮, pokazuj膮, umo偶liwiaj膮... Zachowuj膮, przekazuj膮. Cz艂owiek to ten, kto zna siebie. Cz艂owieku poznaj samego siebie - od Grecji, sponad chaosu itd. Genealogia dobra, prawdy, pi臋kna. Kto艣 czemu艣 s艂u偶y艂, szuka艂 dawno przed Tob膮. Nikt nie 偶yje i nie umiera dla siebie.

Ot贸偶, to wszystko przywo艂uj臋 w zwi膮zku z pewnym tekstem, a jak偶e, dost臋pnym ka偶demu, w wikipedii. "Uwagi nad j臋zykiem Cyprjana Norwida" - jego tytu艂em. Autorem - Ignacy Fik. Wydano w Krakowie w 1930 roku.
W uwagach nad j臋zykiem Poety znajduj臋 siebie, to znaczy swoj膮 triad臋 i tr贸jc臋 prawie 艣wi臋t膮. Ja swoj膮 czerpi臋 z pierwowzoru Jezusa z Dobrej Nowiny. Fik chyba nie, bo uwa偶a艂 si臋 za komunist臋, ale kto to wie. Ju偶 47 lat po 艣mierci Norwida - zrozumia艂e, 偶e za 偶ycia si臋 nie da - pisano o Nim tak... oto m贸j ca艂kowicie osobisty wyci膮g z tekstu sprzed 87 lat, z czasu II RP i Annopola:

"Analiza j臋zyka… rozbi贸r strony j臋zykowej ma na celu u艂atwi膰 nam poznanie, zrozumienie i scharakteryzowanie samego pisarza... j臋zyk Norwida b臋dzie dla nas jedn膮 z przes艂anek, potrzebnych do wyprowadzenia og贸lniejszych wniosk贸w co do tw贸rczo艣ci, dzie艂a i psychiki poety. 
J臋zyk nie jest odr臋bnym pierwiastkiem, kt贸ryby si臋 da艂o wy艂膮czy膰 z ca艂o艣ci organizmu, jest tylko jedn膮 stron膮 (zewn臋trzn膮) tej ca艂o艣ci, na kt贸r膮, pr贸cz j臋zyka, sk艂adaj膮 si臋: psychika autora, jego pogl膮d na 艣wiat, jego cele i idea艂y, tre艣膰, technika i styl utworu i t. d. Wszystkie te pierwiastki tworz膮 jakby bry艂臋 nierozdzieln膮, a wyodr臋bniaj膮c膮 si臋 jedynie poj臋ciowo, jako skutek pewnego stanowiska, zaj臋tego wobec ca艂o艣ci. O ile wi臋c pragniemy, 偶eby j臋zyk autora by艂 komentarzem do jego tw贸rczo艣ci, trzeba go rozwa偶a膰 na tle jej ca艂okszta艂tu.

 W efektach j臋zykowych, w charakterze j臋zyka tkwi膮 wszystkie strony stosunku pisarza do rzeczywisto艣ci, a wi臋c:
 1) ca艂a fabu艂a autobiograficzna (艣rodowisko, wykszta艂cenie, zaw贸d, prze偶ycia, moment czasu i miejsca);
 2) pogl膮d na 艣wiat (ideje, tematy, zagadnienia, tendencje, charakter epoki, «mity»);
 3) organizacja psychiczna (temperament, usposobienie, pami臋膰, wyobra藕nia, zainteresowania);
 4) kultura i technika artystyczna, wynikaj膮ca z istoty materja艂u i gatunku tw贸rczo艣ci (poeta a powie艣ciopisarz, liryka a epika, zagadnienia formy i konstrukcji, stylistyka i t. d.).

Charakter j臋zyka i stylu danego autora nie jest produktem jego teoretycznych zamierze艅, a je艣li nawet tak si臋 czasem wydaje, to u艣wiadomienie sobie tych znamion ma 藕r贸d艂o w charakterze psychicznej postawy tw贸rczej autora wobec 艣wiata, kt贸ra nie jest czem艣 dowolnem.
Tak wi臋c w rozwa偶aniach o j臋zyku trzeba wzi膮膰 pod uwag臋 t臋 najbli偶sz膮 warstw臋, w kt贸rej tkwi膮 jego korzenie, i w formacji j臋zykowej uwzgl臋dni膰 rol臋 trzech czynnik贸w: a) pogl膮du na 艣wiat; b) psychiki; c) tematu.

Najbardziej rozstrzygaj膮cy wsp贸艂udzia艂 w wytworzeniu si臋 stylu i j臋zyka Norwida mia艂 charakter jego pogl膮du na 艣wiat. Bez gruntownego zrozumienia jego stosunku do rzeczywisto艣ci, jego pogl膮d贸w spo艂ecznych, religijnych, estetycznych, bez wczucia si臋 w jego interpretacje sensu tw贸rczo艣ci w og贸le, a zw艂aszcza jego w艂asnej — nie spos贸b znale藕膰 klucz do jego swoistej logiki w ca艂ym szeregu r贸偶nych wypowiedzi, nie spos贸b tak偶e wyrozumie膰 konieczno艣膰 takiej, a nie innej formy. 呕adne rozbiory neologizm贸w, 偶adne statystyki wyraz贸w, 偶adne komentarze do poszczeg贸lnych poj臋膰 klucza do drzwi Norwida nie dadz膮. Trzeba przyj艣膰 albo raczej wej艣膰 do niego, trzeba sobie odtworzy膰 ca艂y mechanizm jego my艣lenia i czucia. Dop贸ki czytelnik nie potrafi si臋 na to zdoby膰, dop贸ty ca艂y szereg utwor贸w b臋dzie dla艅 przedstawia艂 warto艣膰 jakich艣 rebus贸w i paradoks贸w albo te偶 uwodz膮cych 艣wiadomie dziwactw. Nic tu nie pomo偶e analiza filologiczna zda艅 i s艂ownika.
Nie mo偶na si臋 艂udzi膰, 偶eby ten trud by艂 ma艂y: jest wielki, tem bardziej, 偶e z艂o偶ony na barki samego czytelnika. Niema bowiem dotychczas wyczerpuj膮cych i gotowych opracowa艅 tego zagadnienia… nie znaj膮c ca艂o艣ci; nawet wcze艣niejsze utwory staj膮 si臋 nam zrozumia艂emi dopiero w 艣wietle p贸藕niejszych.

Charakter ca艂ego pogl膮du na 艣wiat i charakter hierarchji uczu膰 Norwida r贸wnie偶 decyduje o swoistym wyrazie tworu, do kt贸rego trzeba si臋 nagi膮膰, w kt贸ry trzeba z sympatj膮 wnikn膮膰, a do tego trzeba posiada膰 odpowiedni aparat przygotowania. System my艣lowy Norwida, ca艂y wewn膮trz ogromnie spoisty i konsekwentny, wyprowadza si臋 z kilku za艂o偶e艅 zasadniczych, zadziwiaj膮c cz艂owieka logik膮 i wiar膮, z jak膮 go poeta budowa艂… ogromn膮 rol臋 odgrywa艂a tu tak偶e 艣wiadoma intencja Norwida, taki, a nie inny pogl膮d na w艂asn膮 tw贸rczo艣膰 (i w og贸le na tw贸rczo艣膰 artysty) i jej stosunek do 偶ycia, na rol臋 spo艂eczn膮 artysty, na stosunek czytelnika do pisarza, poj臋cie oryginalno艣ci itp.; 

Trzeba si臋 nauczy膰 jego j臋zyka i czyta膰 go w oryginale. Metoda za艣 tej nauki jest jedna: nie od zewn膮trz — przez t艂umaczenie s艂owa za s艂owem, terminu za terminem, ale przez r贸wnoczesn膮 konwersacj臋 z autorem, kt贸ra z pocz膮tku mo偶e by膰 pe艂na omy艂ek i niezgrabna, ale powoli stanie si臋 coraz g艂adsz膮 i jednoznaczniejsz膮.

Styl, j臋zyk i dob贸r wyraz贸w w utworach Norwida by艂 w niema艂ej mierze wytworem jego zawodu — zawodu poety. Od razu mo偶na wyczu膰, 偶e ka偶d膮 swoj膮 wypowied藕, ka偶de swoje por贸wnanie bra艂 ze swoich osobistych prze偶y膰. Mo偶na zu偶ytkowa膰 t臋 uwag臋, jako metod臋 w 艣ledzeniu chronologji jego utwor贸w… geneza psychologiczna swoistej jego tezy, 偶e sztuka jest sensem 艣wiata, 偶e dzieje globu ludzko艣ci i ka偶dego poszczeg贸lnego cz艂owieka maj膮 by膰 arcydzie艂ami sztuki — poematem. Jego w艂asne 偶ycie jest dla niego - od膮. St膮d ta charakterystyczna rola element贸w, wzi臋tych ze sztuki, zw艂aszcza poezji, na okre艣lenie r贸偶nych przejaw贸w rzeczywisto艣ci… S艂owa, mowa staj膮 si臋 czem艣 materjalnem w tysi膮cach indywidualnych postaci i modyfikacyj. W wierszu "Zn贸w legenda" zdobywa si臋 Norwid na tak膮 zadziwiaj膮c膮 ekspresj臋:
... s艂owo rzek艂, a s艂owo na 艣nieg wraz upad艂o
I zmarz艂o......
Ale na wiosn臋
... s艂owo ro艣nie, li艣ciem szepc膮c, p膮ka dziobem
Czerwonym piej膮c, wszystko szczeg贸lnym sposobem!


Obok zawodu, innym wsp贸艂czynnikiem, dzia艂aj膮cym na styl i j臋zyk, jest 艣rodowisko. U Norwida chronologicznie najog贸lniej mo偶na wyznaczy膰 takie tereny: wie艣, miasto, pracownia, morze, nauka, sztuka…  R贸wnie偶 okresy 偶ycia Norwida (m艂odo艣膰, wiek dojrza艂y, staro艣膰) maj膮 wielki wp艂yw na charakter wyrazu artystycznego, co odbija si臋 znowu na j臋zyku i stylu.
Dla przyk艂adu we藕my pierwszy okres tw贸rczo艣ci Norwida i przyjrzyjmy si臋 tym trzem wsp贸艂czynnikom jego stylu i j臋zyka:
 1) 艣rodowisko: wie艣, pokoik, wieczory, cisza, ko艣ci贸艂;
 2) okres 偶ycia: dzieci艅stwo, m艂odo艣膰, samotno艣膰, marzenia o s艂awie;
 3) zaj臋cia i zainteresowania: archeologja, religja, nauka, lektura, tworzenie.

Pozatem dzia艂a艂a jeszcze lektura, kt贸ra wywiera bodaj czy nie najbardziej stanowczy wp艂yw na j臋zyk i styl pisarza… z lektury G贸rnickiego, Kochanowskiego, Homera, Horacego, Dantego, Szekspira, Byrona, Mickiewicza, S艂owackiego, Krasi艅skiego, a przede wszystkiem i stale — Biblji… 呕y艂 Norwid ogromn膮 skal膮 zainteresowa艅. St膮d wp艂ywy, jakie na艅 dzia艂a艂y, w drobnej jedynie cz臋艣ci mieszcz膮 si臋 na terenie wsp贸艂czesnej literatury i poezji, polskiej i obcej. Powt贸re, charakter jego psychiki by艂 tego rodzaju, 偶e nastawia艂a si臋 ona wobec panuj膮cych problem贸w opozycyjnie, jakby przekornie. Po trzecie, by艂 on bardzo krytycznie i refleksyjnie usposobiony wzgl臋dem w艂asnej tw贸rczo艣ci. By艂 艣wiadomym i odpowiedzialnym tw贸rc膮. Umia艂 si臋 wi臋c niejako pilnowa膰 i chroni膰 przed mimowoln膮 zale偶no艣ci膮… 

Zdanie sobie sprawy z genealogji wp艂yw贸w, przy r贸wnoczesnem zacie艣nieniu poj臋cia i 藕r贸d艂a tylko do terenu czysto literackich oddzia艂ywa艅, nie wyczerpuje ca艂okszta艂tu zagadnienia genezy tworu autora, owszem, przez jednostronno艣膰 w uj臋ciu zagadnienia, fa艂szuje istot臋 sprawy. Faktycznie bowiem, je艣li ju偶 mowa o wp艂ywach zewn臋trznych, a takiemi s膮 wp艂ywy literackie, to cz艂owiek wog贸le przecie nic aktualnego nie mo偶e zdzia艂a膰, je偶eli brak mu bod藕ca oddzia艂ywania zewn臋trznego, kt贸re wyzwala stany uczuciowe i my艣li, spoczywaj膮ce potencjalnie w duszy.

Oto kilka przyk艂ad贸w….
Pok贸j chrze艣cija艅ski maluje tak:
«. . . pok贸j on — pok贸j Chrystusowy, to punkt wyj艣cia do walki, to pierwszy krok w szrankach, to podstawa z granitu, na kt贸rej gladjator, osob膮 ducha wsparty, wo艂a: Morituri te salutant! Veritas».

W trosce o skrupulatne oddanie wra偶enia, przyswaja艂 sobie Norwid bardzo ch臋tnie terminologj臋 techniczn膮, budowan膮 w s艂owniku mi臋dzynarodowym. Jakby z pewnego rodzaju zadowoleniem wewn臋trznem szpikuje zdania wyrazami obcemi, np.:
« Powoli, powoli, oddalenie drugo-biegunowe spowodowa艂o melancholj臋 organiczn膮 i marazm taki, 偶e, salwuj膮c resztk臋 si艂, ambarkowa艂em si臋 i tu przyby艂em»… [o tolerancji wobec termin贸w, nie maj膮cych z tradycj膮 poezji nic wsp贸lnego] 艣wiadczy jego s艂ownik "Rzeczy o wolno艣ci s艂owa". Formowa艂y go w tym czasie dwa czynniki: 1) dzienniki i 偶ycie polityczne, kt贸rem si臋 wtedy Norwid wi臋cej, ni偶 dawniej, zajmowa艂, 2) Pary偶 i j臋zyk francuski. 

Znajdziemy w tym s艂owniku 偶argon, kt贸rym do dzi艣 dnia wojuje dzisiejsza publicystyka: Interes pospolitej rzeczy, 艂a艅cuch dziej贸w, ewolucjonizm, doktryna, manifestacja, parlament, pieni膮dze, welocypedy, wulgaryzator, stenograf, popularno艣膰, parochody, wekslowo, cz艂onek Akademji, dziennikarz, wsp贸艂czesny dziennik, rz膮dowe r臋kojmie, cynizm, ironja, szykany, przeniewierstwo, parada, bezinteres mi臋dzynarodowy, publicysta, statut, pamflet, konwulsyjnie, 偶andarm, cenzor, dogmat, 艣wistki pisane itd.
 Z pos艂ugiwania si臋 wyrazami obcemi czasem usprawiedliwia si臋 Norwid, np. «Dzi艣 sko艅czy艂em m贸j jeden dramat we 3 aktach, haute com茅die. Polskiego s艂owa niema, bo niema rzeczy, — trzebaby j膮 najprz贸d zrobi膰».

Norwid by艂 wielkim erudyt膮. Zajmowanie si臋 kwestjami naukowemi i filozoficznemi wytworzy艂o mu pewien spos贸b wyra偶ania si臋, pewien specjalny j臋zyk naukowy…
Ten ca艂y sw贸j aparat naukowy mia艂 Norwid odwag臋 pakowa膰 w swoje wiersze, i to nietylko w rymowane traktaty naukowe, ale i w liryk臋, gdzie co chwila natrafiamy na «wokabu艂» lub «ka艂ku艂», np.:

Element Polski, nie jest elementem. . .
A S艂owia艅szczyzna to Geist jeszcze m艂ody,
Co — za obr臋bem wielkiej konwersacji
Duchowej — le偶y, jak cedrowe k艂ody,
Geologicznej godne dysertacji. (Confregit).
A jeszcze ni偶ej — zwierze, ro艣lin kszta艂t i klima
W upstrzonym w arabeski m膮drej hieroglifie
Wyszlacz膮 si臋 jak tkackim jedwabiem po cyfie...
 (Mogi艂 starych budowa).

Znamiennemi cechami tego naukowego j臋zyka Norwida s膮: 1) d艂ugo艣膰 okres贸w, 2) nagromadzenie definicyj i okre艣le艅, zw艂aszcza wsp贸艂rz臋dnych, 3) hojna obfito艣膰 termin贸w technicznych, 4) zmys艂owo艣膰 i konkretno艣膰 poj臋膰 i obrazowa艅.

Norwid by艂 niedba艂y jako stylista, albo, je艣li kto woli, nadmiernie pob艂a偶liwy wobec braku opracowania formy (st膮d np. jego teorja «odw艂ok贸w» zda艅). Jakkolwiek 偶ali艂 si臋, 偶e Polacy nigdy nie «dopracowuj膮» «litery», w wielu miejscach sam nie stara si臋 o precyzyjny i 艂adny wyraz. Pozatem ulega艂 modzie. Dotyczy艂o to zreszt膮 jedynie drobiazg贸w i zwierzchniej skorupy j臋zykowej. Ca艂a istotna tre艣膰 wznosi艂a si臋 na niezmiennych prawach, zewn臋trznie jednak Norwid by艂 ogromnie czu艂y na wszelkie konwenanse, etykiety i t. d. Charakterystyczne s膮 jego zwierzenia na ten temat w listach. Odbi艂o si臋 to i na j臋zyku. W m艂odo艣ci operowa艂 modnemi s艂owami romantycznemi, np. sm臋tarz, lutnia, 艣piewak, ca艂un, t臋sknica, szatan itd. 
 Pozatem przez ca艂膮 tw贸rczo艣膰 Norwida przebijaj膮 si臋 niekt贸re osobliwie ulubione wyrazy, jak np. «hieroglif»."

PS.
Zdj臋cie i grafika z wikipedii.