czwartek, 15 wrze艣nia 2011

Tydzie艅 Wychowania i Niedzielna Msza Szkolna



Zacz膮艂em dzie艅 od czyta艅 z liturgii na dzi艣 na stronie mateusz.pl. Jak ICT sprzyja katolikom i "wszystkim ludziom dobrej woli" (ulubiony zwrot w listach papie偶y i biskup贸w)!
ICT - to technika s艂u偶膮ca informacyjno/informatycznej komunikacji ludzi. Chyba za ma艂o o tym m贸wimy i w rezultacie komputery i Internet cz臋sto zamiast 艂膮czy膰 - dziel膮 i siej膮 spustoszenie duchowe.

Czy taki stan rzeczy nie jest wo艂aniem o nieustann膮 dyskusj臋 - co (i kto) czemu ma s艂u偶y膰? Jest to pytanie o cele i powo艂anie cz艂owieka. Czy trzeba dodawa膰 - szczeg贸lnie katolika? W tym okre艣leniu ju偶 jest 'powszechno艣膰 i uniwersalno艣膰'. 呕aden katolik nie mo偶e by膰 szcz臋艣liwy inaczej, jak tylko wtedy, gdy jego szcz臋艣cie jest "procentem od szcz臋艣cia Ludzko艣ci" (C.K. Norwid, "Co to jest Ojczyzna").

Jak si臋 okazuje, jestem zwierz臋ciem ko艣cielnym w wi臋kszym stopniu ni偶 my艣la艂em. Zn贸w, jak ko艅 artyleryjski, reaguj臋 na tr膮bk臋 apelow膮 biskup贸w. Przed laty us艂ysza艂em j膮 na odprawie katechetycznej - "zorganizujcie parafialn膮 katechez臋 liturgiczn膮". Tak si臋 rozpocz臋艂y w Strach贸wce "Niedzielne Msze Szkolne".
W tym roku mobilizacja przysz艂a wraz z listem pasterskim (dusz-pasterskim), kt贸ry us艂ysza艂em w ko艣ciele w Strach贸wce w ostatni膮 niedziel臋. Tym razem biskupi sugeruj膮 mo偶liwo艣膰 szerszej platformy dzia艂ania. W li艣cie zwracaj膮 si臋 do wszystkich "kt贸rym droga jest sprawa wychowania dzieci i m艂odzie偶y!" - wymieniaj膮c z nazwy "rodzic贸w, nauczycieli [szk贸艂 i przedszkoli], duszpasterzy i katechet贸w, dyrektor贸w szk贸艂 oraz w艂adze samorz膮dowe". Inicjatywa mo偶e wyj艣膰 od ka偶dego z nich.
Od razu przysz艂o mi do g艂owy wspomnienie o naszych niedzielnych mszach szkolnych - bo to si臋 bardzo sprawdzi艂o w poprzednich latach.

Oczami, sercem i dusz膮, ca艂ym sob膮, pami臋ci膮 i to偶samo艣ci膮, wyobra偶am sobie msz臋 przygotowan膮 przez wszystkich wymienionych przez polskich biskup贸w. Ach, c贸偶 to by艂by za cud (wychowawczy)! Bardzo mo偶liwy (realny) w Strach贸wce - Rzeczpospolitej Norwidowskiej. Mamy nawet ju偶 dw贸ch sprzyjaj膮cych organist贸w, jednego nauczyciela gitarzyst臋, roz艣piewane kole偶anki nauczycielki ch贸rzystki (tak偶e dyrektor GZEASz 艣piewa w ch贸rze), bardzo do艣wiadczonego katechet臋, ch臋tne babcie, nie m贸wi膮c o rodzicach, w贸jcie, proboszczu i dyrektorce :)
C贸偶 nam mo偶e stan膮膰 na przeszkodzie? Starosta, wojewoda, minister? Ale偶 sk膮d. I oni s膮 z nami i dla nas. Wszyscy zacznijmy wychowywa膰.

Ile偶 my mo偶emy da膰 艣wiatu! Polsko, Polsko - chciej by膰 Polsk膮 Jana Paw艂a II i innych 艣wi臋tych, bohater贸w i poet贸w.

Z dzisiejszych czyta艅 i komentarza:

Chrystus podczas swojego 偶ycia doczesnego z g艂o艣nym wo艂aniem i p艂aczem zanosi艂 gor膮ce pro艣by i b艂agania.
Wydob膮d藕 [mnie] z sieci zastawionej na mnie, bo Ty jeste艣 moj膮 ucieczk膮. Ty jeste艣 moim Bogiem. W Twoim r臋ku s膮 moje losy, wyrwij mnie z r膮k wrog贸w i prze艣ladowc贸w.
Jak偶e jest wielka dobro膰 Twoja, Panie, okazujesz j膮 tym, kt贸rzy uciekaj膮 si臋 do Ciebie na oczach ludzi.
Obok krzy偶a Jezusowego sta艂y: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, 偶ona Kleofasa, i Maria Magdalena. Matka Bo偶a, w towarzystwie garstki wierz膮cych, wytrwa艂a przy Jezusie do ko艅ca, podczas gdy inni opu艣cili Go, nie maj膮c odwagi stan膮膰 pod krzy偶em.

PS.1
Przed dwudziestu paru laty (utarta forma gramatyczna), co starsi z nas jeszcze pami臋taj膮, w艂adza udawa艂a, 偶e rozmawia z narodem, a nar贸d udawa艂, 偶e jej s艂ucha. Tak chyba nadal traktujemy listy biskup贸w (tak偶e listy i encykliki JPII). Czy nie mamy odwagi, jak przed 2 tysi膮cami lat, czy wstydzimy si臋, nasi膮kni臋ci wychowaniem w PRL? Dawniej uczono, 偶e na listy si臋 odpowiada. W 1985 roku m艂odzie偶 z dekanatu legionowskiego odpisa艂a na List Papie偶a do M艂odych. Szczycimy si臋 tym i szczyci膰 si臋 b臋dziemy (i mam nadziej臋, 偶e szczyci膰 si臋 tym b臋d膮 tak偶e nasze dzieci).

PS.2
Zdj臋cia s膮 antycypacj膮 niedzielnej rado艣ci. Jej patronem jest 艣w. Stanis艂aw Kostka.
Cyprian Norwid zamy艣li艂 si臋, rozmodli艂, przed grobem 艣wi臋tego patrona polskiej m艂odzie偶y.

艣roda, 14 wrze艣nia 2011

Talent religijny

Zrozumia艂em wczoraj wieczorem, co to znaczy mie膰 talent religijny. M臋czy艂em si臋 przed 艣rodowym wydarzeniem, prezentacj膮 Listu Lucy, jak przed premier膮. Czuj臋 wielki stres.
I nagle przysz艂o lekkie odci膮偶enie - b臋d臋 pracowa艂 nad wyst膮pieniem do ko艅ca, z pomoc膮 uczni贸w. Czemu ulga? Nie wiem sam. Mo偶e jest w tym podpowied藕 Ducha 艢wi臋tego "z艂贸偶 ufno艣膰 w innych, zaufaj tak偶e swoim uczniom"?

I wtedy zrozumia艂em na czym m.in. polega ten rzadki talent, kt贸ry tak偶e ja mam. Pozw贸l Bogu dzia艂a膰 w swoich my艣lach. B膮d藕 wolny od uporu. Niech przelatuj膮 jak chmury i ob艂oki. 艁ap ich kszta艂ty. Pozw贸l Mu dzia艂a膰 i notuj, co ci przynosi z ka偶d膮 chwil膮, kt贸ra jest (mo偶e by膰) cz膮stk膮 wieczno艣ci. (Jak w wierszu Karola "To przyjaciel"). Bo w tym drobnym do艣wiadczeniu ja tylko siedzia艂em przed telewizorem, a przysz艂o niespodzianie rozwi膮zanie wa偶nej (dla innych drobnej) sprawy. Tak to dzia艂a ca艂e 偶ycie. Tak zwane 偶ycie. Bo to s膮 chyba r贸偶ne sprawy - biologicznie i duchowo. Na gruncie biologicznym wyrasta powierzchowna kultura 艣wiatowej codzienno艣ci. Na gruncie duchowym - wy偶sza kultura, z religi膮 w艂膮cznie.

Poj臋cie Boga i materii - kiedy艣 i dzi艣. Nie tak dawno wierzyli艣my w atomowe kulk. Dzisiaj zosta艂a z nich mg艂awica oddzia艂ywa艅. Tajemnicze si艂y i pola si艂. Poj臋cie Boga te偶 si臋 musi zmienia膰. To nie Dziadek na Chmurze. Tak偶e sp贸r ewolucjonist贸w i kreacjonist贸w tr膮ci myszk膮. Powinien t臋 my艣l rozwin膮膰 w d艂u偶szy artyku艂, ale jest zbyt p贸藕no.

Dam za to 艣wiadectwo o nauczycielce - mojej wychowawczyni. Nie pami臋tam 偶adnej z ni膮 lekcji. Tylko, 偶e by艂a moj膮 nauczycielk膮 i to chyba przez 8 klas. Ale pami臋tam j膮 bardzo wyra藕nie, tak, 偶e widz臋 jej twarz i posta膰. BO CHODZI艁A W NIEDZIEL臉 NA T臉 SAM膭 MSZ臉, CO DU呕A CZ臉艢膯 Z NAS, JEJ UCZNI脫W. Mia艂o to dla mnie wielkie znaczenie. Nawet, gdy by艂em licealist膮, a ona - tylko by艂膮 moj膮 nauczycielk膮. To jest lekcja do odrobienia przez ka偶dego wychowawc臋. W PRL wyrobiono w ludziach inn膮 postaw臋, 偶e religia to sprawa prywatna, a nawet wstydliwa.

KATECHEZY:

Wsz臋dzie mog臋 „chapn膮膰” Pana Boga, dlaczego nie tu, w tej w艂a艣nie klasie?
Kl.1 – stoj臋 wyro艣ni臋ty, ich dziadek-pradziadek, i ucz臋 modlitwy. Ucz臋 najpierw ciszy i siebie samego. Ich ucz臋, siebie. W ka偶dej chwili, kt贸ra jest, spe艂nia si臋 m贸j los. M贸j sens. Sens w og贸le i sens mojego 偶ycia. Czy to wa偶ne gdzie si臋 mieszka, w jakim stanie i jaki wykonuje si臋 (lub nie) zaw贸d? Kwestie spo艂eczne maj膮 wp艂yw na nas na wiele sposob贸w, ale na koniec i bardzo ostatecznie...
Kl.5 – dobrze robi katechezie, gdy o co艣 chodzi konkretnego – nb. list Lucy.
Kl.3 – co robili艣cie na katechezie? Byli艣my sob膮. (przy akompaniamencie „Niech” Marcin Stycze艅).

Kt贸rego艣 dnia wchodzi艂em do klasy w trakcie wewn臋trznego rozwa偶ania o sensie. Spojrza艂em na krzy偶 i zaniem贸wi艂em. Zobaczy艂em odpowied藕 - KRZY呕. Nie ma wi臋kszej odpowiedzi w 偶yciu cz艂owieka (a chyba trudno za艂o偶y膰, 偶e jest sens Wszech艣wiata nie zwi膮zany z ludzkim 偶yciem). Obro艅cy krzy偶a – obro艅cami sensu. Sensem jest krzy偶.

Ale i inna dopowied藕 p艂ynie z katechezy – jak nie myli膰 s艂贸w i liter napisanych na tablicy, kedy jest si臋 uczniem klasy np.3? ? Zna膰 sens ca艂o艣ci. Z niego domy艣limy si臋 s艂贸w liter. Dlatego ich ucz臋 - s艂uchaj uwa偶nie, gdy czytam ca艂y zapis. Powoli, wyra藕nie. Potem - najpierw przeczytaj, potem dopiero pytaj, gdy nadal co艣 pozostanie niejasne.
Nie ma wiary bez my艣lenia. Nie ma lekcji bez metodycznego uczenia (zmuszania) do my艣lenia. W ameryka艅skiej metodzie z Gonzaga University odpowiedzialne za to by艂o macro guestions (nasze pytania kluczowe) wi膮偶膮ce nauk臋 w szkolnej klasie z realnym 偶yciem.

Taka jest perspektywa wsp贸艂pracy ze 艢w. Teres膮 (szko艂膮, parafi膮, 偶yw膮 wsp贸lnot膮 rodzin) w Lincoln, USA. List Lucy przedstawi艂em uczniom klas 5 i 6, nauczycielom i rodzicom. Jutro powiesz臋 na szkolnej stronie www. Ko艣ci zosta艂y rzucone. Niech si臋 dzieje wola nieba.

niedziela, 11 wrze艣nia 2011

Wydarzenie katechetyczne




Kim jest B贸g? Wielkie pytanie i wielkie s膮 odpowiedzi. Ja z艂apa艂em si臋 dzisiaj na prostym stwierdzeniu. Po prze偶yciu wi臋kszo艣ci 偶ycia szczerze m贸wi臋, 偶e 偶a艂uj臋 (chyba) ka偶dej chwili nie prze偶ytej z Bogiem. Nie prze偶ytej i nie prze偶ywanej z Bogiem. To si臋 prosto weryfikuje, nie potrzebne s膮 wielkie teorie filozoficzne i teologiczne. Pozostawiaj膮c je na boku wyznaj臋 - po prostu - 偶e s膮 to chwile, w kt贸rych nie wybiera艂em (i nie wybieram) najwi臋kszego dobra, kt贸re jest w moim zasi臋gu i mo偶liwo艣ciach. Proste?

Te zapiski s膮 szczere do b贸lu i ci膮g艂e. Nie uk艂adam ich na potrzeby lokalnych spi臋膰 i konflikt贸w, w艂asnych i czyich艣 - chwilowych? 偶yciowych? - interes贸w. Nigdy. Od 58 lat. Wierz臋, 偶e im bardziej szczerze uchwyc臋 chwil臋, tym bardziej zbli偶臋 si臋 do Boga - tego, z wielkich teorii i tego, z osobistego losu.
Wczoraj by艂em wyko艅czony (7 godz. lekcyjnych, upa艂, nieudany wyjazd do T艂uszcza) - nie zmusza艂em si臋 do pisania. Zosta艂y notatki robione "na gor膮co".

(Z niedzieli) - O co chodzi w 偶yciu rodzinnym - pytam siebie, obserwuj膮c nasz膮 dzisiejsz膮 s艂oneczn膮 niedziel臋. Pogada膰, a raczej wymieni膰 par臋 p贸艂 s艂odko-gorzkich zda艅 przy tarciu marchewek z Hel膮 (ona tar艂a, ja gada艂em), w bezradnym (bez-wiednym) roz艂o偶eniu ramion na jej pytanie "kiedy 艁azarz jedzie do Poznana", na kr贸tkiej rozmowie z Ja艣kiem w Glasgow, skoro zadzwoni艂 i pyta, co u nas, jakby nie wiedzia艂, a mnie boli ka偶de sekundo-z艂ot贸wko-euro, kt贸rych brak dominuje nad naszym brakiem plan贸w. Nigdzie nie pojedziemy, niczego nie wyremontujemy, nie b臋dziemy marzy膰. Byle prze偶y膰, przetrwa膰, przespa膰, przepisa膰 kolejny dzie艅. Przegada膰, ale to rzadziej.

No i jeszcze 偶ycie si臋 sk艂ada z ilu艣 Bo偶ych Narodze艅, z Wielkich Tygodni prze偶ywanych razem w ko艣cio艂ach parafialnych, gdzie akurat si臋 jest. Jak si臋 ma par臋 takich niedziel i ze dwa Wielkie Tygodnie przeczytane razem (od M臋ki Pa艅skiej w Niedziel臋 Palmow膮 poczynaj膮c), prze艣piewane, przekl臋czane, w podnios艂ym oczekiwaniu i prze偶ywaniu ka偶dej chwili tych wyj膮tkowych dni. Wyj膮tkowe si臋 wtedy staje nasze 偶ycie. Ojca, matki, syn贸w, c贸rek...
Wyj膮tkowe - w zwyczajno艣ci. Chodzi mi w艂a艣nie o uchwycenie zwyczajno艣ci, w jej niepoj臋tej nigdy niezwyk艂o艣ci.

Pogrzeby w zwyczajnej niezwyk艂o艣ci nikogo nie omin膮. Ale wcze艣niej mo偶na prze偶y膰 tyyyyle 呕YCIA SAMEGO.
Czasem warto wzi膮膰 co艣 na z膮b – tak m贸wimy, i tak robimy. A wzi膮膰 co艣 pod kr贸tk膮 medytacj臋? Z w艂asnego do艣wiadczenia powiem, 偶e jeszcze bardziej. Bo mo偶na czeka膰 na 艂ask臋, co spa艣膰 mo偶e niespodzianie, ale mo偶na po ni膮 si臋gn膮膰 i sobie pom贸c - medytacj膮. Oddychaj Bogiem, J贸ziu, kiedy si臋 tylko da, bo 偶ycie jest kr贸tkie.

(Poniedzia艂ek przed wyjazdem do pracy) - To nie jest tylko dzie艅 pracy. To jet Ogr贸d Oliwny katechety. Jak podo艂a膰 zadaniu, kt贸rym nie s膮 rysunki, malowanki, praca w grupach i w pojedynk臋 itd., ale obecno艣膰 Boga 呕ywego?! Wszystkiego mo偶na u偶y膰 w pracy nauczyciela (katechety) jako pomocy i scenariusza, ale jak pokaza膰 i uobecni膰 Boga samego? Bo TAKA JEST NASZA WIARA. W 偶ywego, obecnego Boga (katechizmowa wszechobecno艣膰). 艁atwo powiedzie膰 i zapisa膰 w dokumentach ko艣cio艂a. Ale... Jest - przede wszystkim - w osobie nauczaj膮cego i nauczanych. Poza tym w stworzonym i odkupionym 艣wiecie. "Poka偶 to" - jest zadaniem katechet贸w.

Z pomoc膮 mi przychodzi moja nauka o wsp贸lnocie i o sensie, jako ca艂o艣ci i jedno艣ci. Wsp贸lnota jest reprezentacj膮 tego Sensu, Ca艂o艣ci, Jedno艣ci. Dopiero, gdy wejd臋 z ni膮 (Nim) w kontakt duchowy, mog臋 zacz膮膰 wykonywa膰 swoje zadanie. Wtedy Duch we mnie i przeze mnie rozdaje si臋 (udziela) innym obecnym w tym wydarzeniu katechetycznym.
Wej艣膰 w kontakt duchowy - czyli? Stan ducha (ca艂y ja), kt贸ry nagle przychodzi. Przedziera si臋 przez l臋k, dr偶enie, obawy, s艂膮bo艣膰. Ogr贸jec katechet贸w. B膮d藕 wola Twoja. Tak偶e tu i teraz, w tej klasie.

(Poniedzia艂ek, po powrocie ze szko艂y) - Polityka radnej niszczy szko艂臋. Rozgrywka z posiedzeniem komisji wizytuj膮cej szko艂臋 (komisja bud偶etowa bada i ocenia stan przygotowa艅 do nowego roku szkolnego) przypomina sztuki Gogola. (1)
A dzieje si臋 to w "Tygodniu wychowania" proklamowanym przez biskup贸w pod tytu艂em "Wszyscy zacznijmy wychowywa膰". Tak wysz艂o, prawda jest obiektywna, radna nie zna艂a plan贸w biskup贸w i ksi臋dza proboszcza (daty odczytania w parafii). "Oliwa sprawiedliwa...".

Wyje偶d偶aj膮c z dzie膰mi ze szko艂y widzia艂em samochody komisji. By艂a 14.50. Nie wiedzia艂em, co robi膰 - ja, nie cz艂onek komisji, ani nie cz艂onek dyrekcji wizytowanej szko艂y. Ja - m膮偶 dyrektorki, ojciec rodziny. Ja - nauczyciel i katecheta tej szko艂y. Tak偶e szko艂y wielu innych nauczycieli, pracownik贸w, uczni贸w, w tym tak偶e moich dzieci. Szko艂y z trudn膮 histori膮 i z jeszcze pi臋kniejszym imieniem. (2) Ja mam jeszcze wieczorem posiedzenie zarz膮du LGD w T艂uszczu. Mia艂a ze mn膮 jecha膰 Gra偶yna podpisa膰 umow臋.(3) My musimy uk艂ada膰 i dopasowywa膰 wszystko z precyzj膮 minutow膮. (4)

Oczywi艣cie, 偶e nie powinienem wypowiada膰 si臋 w tych sprawach w pokoju nauczycielskim. Przepraszam. Powinienem ograniczy膰 si臋 tylko do swojego bloga. 殴le, je艣li napi臋cia przenosz膮 si臋 mi臋dzy pomieszczeniami i osobami. Przepraszam jeszcze raz. Nie powinienem si臋 wtedy odzywa膰. Co innego - powa偶na publiczna dyskusja z zachowaniem r贸wnych praw.

Oszustwem jest, 偶e te rozgrywki wielkiej radnej nie parali偶uj膮 codzienno艣ci szko艂y. Tylko pe艂na szczero艣膰 oczyszcza klimat. Inaczej, podobnie jak przed burz膮 - jest bardzo parno.

(Wtorek, rano) - Strach贸wka ma pi臋kne karty w swojej historii. Niekt贸re s膮 ju偶 odkryte, inne pewnie jeszcze s膮 do odkrycia. To powinno nas zajmowa膰, zw艂aszcza nauczycieli. Poprzez r贸d Sobieskich Strach贸wka jest jako艣 w艂膮czona w wielkie wydarzenia - Victori臋 Wiede艅sk膮, Konstytucj臋 3 Maja. Kr贸l Jan III Sobieski jest nazywany obro艅c膮 chrze艣cija艅skiej Europy. Cyprian Norwid - p贸藕ny pra-pra-prawnuk wielkiego kr贸la - zosta艂 nazwany przez b艂. Jana Paw艂a II jednym z najwi臋kszych chrze艣cija艅skich my艣licieli Europy. Poeta przywo艂uje wydarzenie sprzed wiek贸w, aby zrozumie膰 czym jest Ojczyzna. "Gdyby zapyta艂 kto [o to w艂a艣nie] Jana III id膮cego pod Wiede艅...?".
B艂. papie偶 Innocenty XI z powodu zwyci臋stwa pod Wiedniem og艂osi艂 12 wrze艣nia 艣wi臋tem Imienia Maryi, kt贸rej zawierzy艂. Rzeczpospolita Norwidowska jest dziedzicem wielkiej historii i idei.

Wok贸艂 tych wydarze艅 i ich wymowy (obrona chrze艣cija艅stwa i krzy偶a) by艂a zbudowana wczorajsza katecheza. Na wielkich postaciach, wydarzeniach i przemy艣leniach mo偶emy budowa膰 to偶samo艣膰 naszych uczni贸w (ale najpierw swoj膮).
Tak偶e ja skorzysta艂em podczas lekcji. Nauczy艂em si臋 nawet rysowa膰 Jana III.

Nasza szko艂膮 te偶 ma pi臋kn膮 histori臋 i koncepcj臋 na swoj膮 dzia艂alno艣膰 dydaktyczno-wychowawcz膮 dzisiaj. Pokazywa艂em na lekcjach filmik z Fb, na kt贸rym nasi starsi uczniowie reprezentuj膮 Powiat Wo艂omi艅ski na targach turystycznych. W historycznych srojach, pod w艂asnym sztandarem, recytuj膮 przed pa艂acem w Wilanowie - zbudowanym przez Jana III dla kochanej 偶ony Marysie艅ki - czym jest dla nich Rzeczpospolita Norwidowska.

"Rzeczpospolita Norwidowska to ziemie, kt贸re zwi膮zane s膮 z osob膮 Cypriana Norwida i z ca艂ym jego dzieci艅stwem. Na ziemiach tych przebywa艂 Wielki Poeta, kt贸ry po wyje藕dzie z kraju bardzo za nimi t臋skni艂. To idea, kt贸ra 艂膮czy nas w jedn膮 ca艂o艣膰." (Sylwia Ga艂膮zka)

"Rzeczpospolita Norwidowska to moja ma艂a ojczyzna, kt贸ra pozwala mi wyrasta膰 na dobrego cz艂owieka" (Rafa艂 O艂dak)

Jak d艂ugo uda si臋 broni膰 wielkich idea艂贸w przed prywatnymi, egoistycznymi planami, kt贸re neguj膮 wielk膮 histori臋 Strach贸wki (na niej budowa艂a tak偶e Solidarno艣膰) i program dzia艂alno艣ci Zespo艂u Szk贸艂 im Rzeczpospolitej Norwidowskiej wypracowany ci臋偶k膮 i zgodn膮 prac膮 ca艂ego zespo艂u ludzi, pod kierownictwem dyrektorki!!? Kto艣 chce zbudowa膰 swoj膮 Strach贸wk臋, swoj膮 szko艂臋 i wszystko swoje! Im d艂u偶ej trwa ta paranoja w naszym 偶yciu publicznym, tym straszniejsze wyda owoce.

Niestety historia uczy, 偶e z艂o okresowo zwyci臋偶a. Judasz wzi膮艂 srebrniki i wyda艂 Jezusa. Krzy偶 jest sensem dziej贸w cz艂owieka.
Ja w latach 1990-94 mia艂em za plecami Kazika 艁apk臋. On te偶 siada艂 ze mn膮 przy wsp贸lnym stole, potem zdradzi艂. Dzisiaj radna siedzi z nami przy tym samym stole. Jeszcze jest czas na spotkanie, powa偶n膮 rozmow臋 i zawarcie jakiego艣 sensownego kompromisu (przecie偶 pierwszym zadaniem radnej musi by膰 praca dla dobra szko艂y, w kt贸rej od tylu lat pracuje, przecie偶 musi jej na tym zale偶e膰!) dla owocnej wsp贸艂pracy ca艂ej wsp贸lnoty, zw艂aszcza w obliczu pi臋knej duchowo-intelektualnej korespondencji dzieci i doros艂ych ze szko艂膮 i parafi膮 艣wi臋tej Teresy z Lincoln w Ameryce.

PS.
Jako znak dobrej woli usun膮艂em zdania nr. 1,2,3,4. Chc臋 stworzy膰 dobre warunki do dyskusji i kompromisu. Zw艂aszcza wobec wyzwania, kt贸rym jest dialog ze szko艂膮 i parafi膮 w USA.

Proste, trudne i rzadkie

Nie chc臋 ju偶 niczego si臋 uczy膰. Ani dorabia膰 kurs贸w angielskiego, ani francuskiego, b膮d藕 B贸g wie jakich. Warsztat贸w? Je艣li musz臋, albo powinienem (powinno艣膰 moralna, bo... co艣).
Aczkolwiek jest jedno takie co艣, kt贸re zawsze by mnie zmobilizowa艂o. M贸g艂bym nawet s艂abn膮c膮 d艂oni膮 wpisa膰 si臋 na kurs, warsztaty, b膮d藕 inne formy doskonalenia bytu (bycia), pojmowania bycia (bytu) i udzia艂u w bycie. Takim bytem i samym byciem mo偶e by膰 chyba tylko B贸g.

Czuj臋, 偶e 偶yj臋 tylko w momencie, w kt贸rym uchwytuj臋 (chwytam) dobro, pi臋kno lub prawd臋, lub je wsp贸艂tworz臋.

Cytowa艂em bardzo szczere wyznanie Jaros艂awa Iwaszkiewicza, jego p贸藕ny 偶al z powodu fundamentalnego braku - "pustka wewn臋trzna mnie zmarnowa艂a". Straszne musi by膰 偶y膰 i umiera膰 z tym poczuciem. Na szcz臋艣cie jest mi to mi艂osiernie darowane. Dotkn膮艂em sensu, albo raczej sens mnie dotkn膮艂. Bo trudno go sobie wymy艣li膰, trzeba prze偶y膰 i zobaczy膰.

W tv - jak w ka偶d膮 normaln膮 niedziel臋 o godz. 7.00 - w 艁agiewnikach widz臋 i s艂ysz臋 biskupa Adama Lep臋, przez wiele lat speca w episkopacie od medi贸w. 艁adnie, spokojnie m贸wi. Spod bia艂ych r臋kaw贸w alby wyziera czerwie艅 podszewek i zdobie艅. Nie lubi臋 w ko艣ciele nadmiaru kolor贸w. Ko艣ci贸艂 dominika艅ski 艣w. Jakuba w Sandomierzu mi wystarcza. Zbyt 艂atwo przychodz膮cych s艂贸w kaza艅, te偶. Wol臋 na uszy na艂o偶y膰 s艂uchawki pe艂ne d藕wi臋k贸w koncert贸w brandenburskich. Zw艂aszcza ich metafizycznych (kto nie lubi meta-, niech b臋dzie kosmicznych) andante i adagio.

Sens mnie wyprzedza i 艣ciga niejako. On jest ze mn膮, przede mn膮 i we mnie. Pomimo wszystkich lenistw, ma艂o艣ci i grzech贸w. Jak to si臋 dzieje? Pytajcie filozof贸w i Biblii. Czasem trzeba co艣 sobie przypomnie膰, czasem poczeka膰. My艣lenie pomaga zawsze. Nie wiem jak to jest u po艣ledzonych, godno艣膰 maj膮 na pewno t臋 sam膮.

M膮dro艣膰 zbiorowa jest jednym z najlepszych dost臋p贸w do sensu. Wiele si臋 zawsze spodziewam po spotkaniach i posiedzeniach powa偶nych grup. Na przyk艂ad Rady Pedagogicznej. Warunkiem zawsze jest wtedy zachowanie zasad dzielenia si臋 sob膮 (w formie wypowiedzi). Jest to takie proste i takie trudne (rzadkie) zarazem.
Na tej samej 艣cie偶ce - o dziwo - spotyka si臋 sens i wsp贸lnota! To kolejne moje zaskakuj膮ce odkrycie. Pierwszym by艂o, 偶e we wsp贸lnocie najwa偶niejszy jest dawca (tego, co mamy wsp贸lnego). A teraz - na stare lata - 偶e sens i wsp贸lnota s膮 w pewnym zakresie zamienne.

My艣l ta wr贸ci艂a podczas mszy w Strach贸wce. Posiedzia艂em najpierw przed, w samochodzie. Przede mn膮, w bia艂ym Peugeot'cie, siedzia艂 organista - czeka mi臋dzy mszami. Ja siedzia艂em, bo moja koszula by艂a nie doprasowana wed艂ug 偶ony, on - bo na ch贸rze jest zimniej. On poszed艂 s艂u偶y膰 do instrumentu, ja - do zakrystii.
Wisz膮 w niej tablice - "Imi臋 Papie偶a - Benedykt XVI", "Imi臋 biskupa - Henryk", "Tytu艂 艣wi膮tyni - 艢w. Antoni z Padwy", "Tytu艂 parafii - Wniebowzi臋cie Naj艣wi臋tszej Marii Panny". Trzeba zna膰 swoje imi臋 (dobrze zna膰 imi臋 swojej szko艂y), kiedy si臋 wchodzi do ko艣cio艂a. Pami臋膰 i to偶samo艣膰 jest jak Aleja Naj艣wi臋tszej Marii Panny w Cz臋stochowie. Z daleka wida膰 wie偶臋 i klasztor - wynios艂y znak.

Czytania liturgiczne m贸wi膮 mi dzi艣 o przykazaniach, sile i mocy, kt贸re kryj膮 si臋 w b艂ogos艂awieniu (wielbieniu Boga), o zwi膮zaniu (uczni贸w Jezusa) we wsp贸lnot臋 i o wzajemno艣ci.
1) "Z艂o艣膰 i gniew s膮 obrzydliwo艣ciami... Pami臋taj na przykazania..."
2) "B艂ogos艂aw, duszo moja, Pana"
3) "Nikt z nas nie 偶yje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie"
4) "Czy偶 wi臋c i ty nie powiniene艣 by艂 ulitowa膰 si臋 nad swoim wsp贸艂s艂ug膮, jak ja ulitowa艂em si臋 nad tob膮?"

Louis Bouyer nauczy艂 mnie medytacyjnego s艂uchania (czytania) S艂owa Bo偶ego - mam szuka膰 tego, co wsp贸lne w dobranych przez ko艣ci贸艂 fragmentach 1,2,3... Dzi艣 znajduj臋 nauk臋 praktyczn膮 "jak 偶y膰". Bardzo praktyczne wskazania, punkty do etyki codzienno艣ci. Teksty s膮 bardzo realistyczne, z krwi i ko艣ci. Z cia艂em i mi臋sem. Ale kluczem jest dla mnie "b艂ogos艂aw". Sprawdzi艂em nieraz w 偶yciu, jak b艂ogos艂awienie zmienia 偶yciow膮 rzeczywisto艣膰. Najbardziej medialnym przyk艂adem jest mo偶e zachowanie na odprawach katechetycznych "za ksi臋dza proboszcza J贸zia Schabowskiego". On mia艂 cz臋sto nerwy na wierzchu, ja, my te偶. Mia艂em metod臋 - chwalenie Boga, wychwalanie, s艂awienie, b艂ogos艂awienie - pisz膮c palcem na piasku, tzn, d艂ugopisem na kartce papieru - "np. wychwalam Ci臋 Panie Nieba i ziemi, bo wszystko stworzy艂e艣 i z nami sobie poradzisz, u艂o偶ysz plan lekcji, pogodzisz sporne interesy wielu os贸b itd.itp." W ten spos贸b potrafi艂em bez wi臋kszego szwanku na duchu przetrwa膰 do ko艅ca i by膰 艣wiadkiem kolejnego uciszenia burzy na jeziorze (ks. J贸zef Burza by艂 poprzednikiem ks.J贸zefa Schabowskiego).

Nawet teraz, po ponownym wys艂uchaniu czyta艅, nie wiem, dlaczego biskup Lepa teoretyzowa艂. M贸wi膮c o konfliktach i przebaczeniu w 偶yciu opowiedzia艂bym konkretne i trudne do艣wiadczenie z tej bran偶y z w艂asnego 偶ycia, z w艂asnej gminy, w艂asnej szko艂y, w艂asnej parafii. I prosi艂 o 艣wiat艂o i modlitw臋. Nie ma 艂atwych rozwi膮za艅, ksi臋偶e biskupie. Tylko w kazaniach.

List biskup贸w, zamiast kazania, proklamuj膮cy "Tydzie艅 wychowania", da艂 mi w ko艣膰. Ju偶 si臋 t艂umacz臋.

Biskupi, za Jezusem, zach臋caj膮 do „wsp贸lnoty serc”, kt贸re 艂膮cz膮 si臋, aby zgodnie o co艣 prosi膰... "wsp贸lnota serc” gwarantuje wys艂uchanie modlitwy. Biskupi zapraszaj膮 nas wszystkich - tzn. ludzi dobrej woli - do modlitwy o ducha wychowania chrze艣cija艅skiego w Ojczy藕nie kr贸la Jana III Sobieskiego, Cypriana Norwida, Jana Paw艂a II i nas, wsp贸艂czesnych.
Ko艣ci贸艂 w Polsce proponuje wsp贸lne prze偶ycie Tygodnia Wychowania pod has艂em „Wszyscy zacznijmy wychowywa膰”. Od najbli偶szego poniedzia艂ku do niedzieli, w kt贸r膮 b臋dziemy wspomina膰 艣w. Stanis艂awa Kostk臋, patrona dzieci i m艂odzie偶y. Polscy biskupi chc膮, aby to by艂a coroczna akcja i by stanowi艂a impuls do aktywniejszego w艂膮czenia si臋 w dzie艂o wychowania dzieci i m艂odzie偶y oraz by艂a okazj臋 do g艂臋bszego zastanowienia nad r贸偶nymi aspektami bardzo z艂o偶onej problematyki wychowawczej.

Wszyscy zacznijmy wychowywa膰!
"Rodzice nie musz膮 by膰 zdani tylko na w艂asne si艂y. Z pomoc膮 przychodz膮 im szko艂a i Ko艣ci贸艂. Wielk膮 nadziej臋 owocnego wychowania daje bowiem mo偶liwo艣膰 zgodnej wsp贸艂pracy wszystkich tych 艣rodowisk. 呕yjemy w czasach, gdy polska rodzina, szko艂a i Ko艣ci贸艂 mog膮 zn贸w m贸wi膰 jednym g艂osem. Skorzystajmy z tej szansy!" 

Ko艣ci贸艂 ma obowi膮zek i pragnienie, by s艂u偶y膰 dzie艂u wychowania. Pragnie on wspiera膰 wszelkie wysi艂ki podejmowane przez osoby i instytucje, dla kt贸rych wa偶ne jest dobro dzieci i m艂odzie偶y.

Celem wychowania jest integralny rozw贸j cz艂owieka. O integralnej wizji cz艂owieka uczy Sob贸r Watyka艅ski II i ca艂y pontyfikat Jana Paw艂a II. Ko艣ci贸艂 ujmuje to tak - "B贸g w sercu dziecka – ostatecznym celem wszelkiej pedagogii." Bo cho膰 ka偶da matka i ka偶dy ojciec pragn膮 szcz臋艣cia swoich dzieci, to wiemy, 偶e nie jeste艣my w stanie go zagwarantowa膰. Pe艂ne szcz臋艣cie cz艂owiek mo偶e odnale藕膰 jedynie w Bogu.

Biskupi zwracaj膮 si臋 do nas wszystkich w Strach贸wce, w Rzeczpospolitej Norwidowskiej – do rodzic贸w, nauczycieli, duszpasterzy i katechet贸w, dyrektor贸w szk贸艂 oraz w艂adz samorz膮dowych – aby艣my w艂膮czyli si臋 w inicjatyw臋 Tygodnia Wychowania. Wsp贸lna i zgodna modlitwa mo偶e przynie艣膰 w艂a艣ciwe owoce w dziele wychowania m艂odego pokolenia w naszej ma艂ej i wielkiej Ojczy藕nie. 

Mia艂em da膰 dzisiaj ksi臋dzu proboszczowi do odczytania w og艂oszeniach zaproszenie na warsztaty w szkole nt. modlitwy rodzinnej. Wymi臋k艂em. Po 16 latach wykluczenia w 偶yciu gminy?! - jestem pe艂en niepewno艣ci. Pomy艣la艂em, 偶e mo偶e najpierw zg艂osz臋 pomys艂 w szkole, na zebraniu z rodzicami. I ot, list biskup贸w mnie wyprzedzi艂 i troch臋 zawstydzi艂.

Zobaczymy, jak minie ten tydzie艅 w naszej wsp贸lnocie lokalnej. Lucy i polscy biskupi stawiaj膮 nas wobec wielkich wyzwa艅.

sobota, 10 wrze艣nia 2011

Warszawo ma - Jana III, C.Norwida, mojego ojca i Jackowskich, Kapaon贸w



Patrz, w oku mym 艂za - 艣piewaj膮 dzieci z Joszko Brod膮. Musia艂em w艂膮czy膰 sobie ten 艣piew, ten flet, ten smutek. Tak to jest i ja taki jestem. Czasem, gdy nic wi臋cej si臋 we mnie nie telepie, muzyka mnie niesie w 艣wiat i w za艣wiaty. Wzrusze艅 szukam. Bo czu艂e oko, gdy je 艂za ocieni, bywa wielk膮 bram膮 niebiesk膮.

Mo偶na si臋 wtedy poprawi膰 w krze艣le i stuka膰, jak dzi臋cio艂 w klawiatur臋. Ten 艣wiat i tamten si臋 艂膮cz膮 w nas.
呕ycie si臋 obroni. Hela wpad艂a do domu, posprz膮ta艂y z Zosi膮. Marysia z Olkiem biegaj膮, co im nakaza艂em, skoro b臋d膮 musieli wzi膮膰 udzia艂 w jesiennych zawodach szkolnych (i mi臋dzy). Gra偶yna po dyrektorsku czuwa nad honorem Rzeczpospolitej Norwidowskiej na Jarmarku Kultury w Warszawie. Z naszego domu pojecha艂 jeszcze Andrzej. Z innych te偶 nauczyciel(ki) i uczniowie. Nie wchodz臋 w szczeg贸艂y, w kt贸re nie musz臋. Wr贸c膮 , opowiedz膮, poka偶膮.
Ja mam swoje na karku. Wyzwania wzywaj膮ce w wieczno艣膰 za-chwycenia. Jestem bardzo ju偶 nie po偶yteczny. Jestem zab艂膮kany. 艢pi臋 w my艣lach i w ciele na stoj膮co. Nikomu nie salutuj臋.


Czytam Nowego Szkolara - numer specjalny, z艂o偶ony na nadanie imienia szkole. Dodrukowali na Warszaw臋. Reprezentuje prac臋 w "pocie swego czo艂a" nauczycieli, uczni贸w - mieszka艅c贸w gminy - i te偶 broni honoru naszej rzeczypospolitej. Zawie藕li jeszcze ze sob膮 foldery "Do kraju tego..." - o Strach贸wce i Rzeczpospolitej Norwidowskiej. Folder oznakowany jest herbem Urz臋du Marsza艂kowskiego w Warszawie i Starostwa Powiatu Wo艂omi艅skiego. Folder jest o pi臋knie i m膮dro艣ci poety i naszego wiekopomnego projektu. Maj膮 czego broni膰 na polach (parkingu) pomi臋dzy pa艂acem w Wilanowie (Jan III) a 艢wi膮tyni膮 Opatrzno艣ci (Konstytucja 3 Maja, Jan Twardowski i inni).

Moj膮 pustk臋, b膮d藕 opuszczenie, 艂agodzi stan prac na bloggerze, w "Osobnym 艣wiecie". Zmobilizowa艂em si臋 do przepisywania "Roku katechety", notatek z 1988 roku. A i wierszyki zab艂膮kane tu i tam, ci膮gle odnajduj臋. Remanent. Nie lubi臋 przepisywa膰, ale kocham sens, kt贸ry jest na przepisywanych kartkach.


pi膮tek, 9 wrze艣nia 2011

Proste, trudne i rzadkie

Nie chc臋 ju偶 niczego si臋 uczy膰. Ani dorabia膰 kurs贸w angielskiego, ani francuskiego, b膮d藕 B贸g wie jakich. Warsztat贸w? Je艣li musz臋, albo powinienem (powinno艣膰 moralna, bo... co艣).
Aczkolwiek jest jedno takie co艣, kt贸re zawsze by mnie zmobilizowa艂o. M贸g艂bym nawet s艂abn膮c膮 d艂oni膮 wpisa膰 si臋 na kurs, warsztaty, b膮d藕 inne formy doskonalenia bytu (bycia), pojmowania bycia (bytu) i udzia艂u w bycie. Takim bytem i samym byciem mo偶e by膰 chyba tylko B贸g.

Czuj臋, 偶e 偶yj臋 tylko w momencie, w kt贸rym uchwytuj臋 (chwytam) dobro, pi臋kno lub prawd臋, lub je wsp贸艂tworz臋.

Cytowa艂em bardzo szczere wyznanie Jaros艂awa Iwaszkiewicza, jego p贸藕ny 偶al z powodu fundamentalnego braku - "pustka wewn臋trzna mnie zmarnowa艂a". Straszne musi by膰 偶y膰 i umiera膰 z tym poczuciem. Na szcz臋艣cie jest mi to mi艂osiernie darowane. Dotkn膮艂em sensu, albo raczej sens mnie dotkn膮艂. Bo trudno go sobie wymy艣li膰, trzeba prze偶y膰 i zobaczy膰.

W tv - jak w ka偶d膮 normaln膮 niedziel臋 o godz. 7.00 - w 艁agiewnikach widz臋 i s艂ysz臋 biskupa Adama Lep臋, przez wiele lat speca w episkopacie od medi贸w. 艁adnie, spokojnie m贸wi. Spod bia艂ych r臋kaw贸w alby wyziera czerwie艅 podszewek i zdobie艅. Nie lubi臋 w ko艣ciele nadmiaru kolor贸w. Ko艣ci贸艂 dominika艅ski 艣w. Jakuba w Sandomierzu mi wystarcza. Zbyt 艂atwo przychodz膮cych s艂贸w kaza艅, te偶. Wol臋 na uszy na艂o偶y膰 s艂uchawki pe艂ne d藕wi臋k贸w koncert贸w brandenburskich. Zw艂aszcza ich metafizycznych (kto nie lubi meta-, niech b臋dzie kosmicznych) andante i adagio.

Sens mnie wyprzedza i 艣ciga niejako. On jest ze mn膮, przede mn膮 i we mnie. Pomimo wszystkich lenistw, ma艂o艣ci i grzech贸w. Jak to si臋 dzieje? Pytajcie filozof贸w i Biblii. Czasem trzeba co艣 sobie przypomnie膰, czasem poczeka膰. My艣lenie pomaga zawsze. Nie wiem jak to jest u po艣ledzonych, godno艣膰 maj膮 na pewno t臋 sam膮.

M膮dro艣膰 zbiorowa jest jednym z najlepszych dost臋p贸w do sensu. Wiele si臋 zawsze spodziewam po spotkaniach i posiedzeniach powa偶nych grup. Na przyk艂ad Rady Pedagogicznej. Warunkiem zawsze jest wtedy zachowanie zasad dzielenia si臋 sob膮 (w formie wypowiedzi). Jest to takie proste i takie trudne (rzadkie) zarazem.
Na tej samej 艣cie偶ce - o dziwo - spotyka si臋 sens i wsp贸lnota! To kolejne moje zaskakuj膮ce odkrycie. Pierwszym by艂o, 偶e we wsp贸lnocie najwa偶niejszy jest dawca (tego, co mamy wsp贸lnego). A teraz - na stare lata - 偶e sens i wsp贸lnota s膮 w pewnym zakresie zamienne.

My艣l ta wr贸ci艂a podczas mszy w Strach贸wce. Posiedzia艂em najpierw przed, w samochodzie. Przede mn膮, w bia艂ym Peugeot'cie, siedzia艂 organista - czeka mi臋dzy mszami. Ja siedzia艂em, bo moja koszula by艂a nie doprasowana wed艂ug 偶ony, on - bo na ch贸rze jest zimniej. On poszed艂 s艂u偶y膰 do instrumentu, ja - do zakrystii.
Wisz膮 w niej tablice - "Imi臋 Papie偶a - Benedykt XVI", "Imi臋 biskupa - Henryk", "Tytu艂 艣wi膮tyni - 艢w. Antoni z Padwy", "Tytu艂 parafii - Wniebowzi臋cie Naj艣wi臋tszej Marii Panny". Trzeba zna膰 swoje imi臋 (dobrze zna膰 imi臋 swojej szko艂y), kiedy si臋 wchodzi do ko艣cio艂a. Pami臋膰 i to偶samo艣膰 jest jak Aleja Naj艣wi臋tszej Marii Panny w Cz臋stochowie. Z daleka wida膰 wie偶臋 i klasztor - wynios艂y znak.

Czytania liturgiczne m贸wi膮 mi dzi艣 o przykazaniach, sile i mocy, kt贸re kryj膮 si臋 w b艂ogos艂awieniu (wielbieniu Boga), o zwi膮zaniu (uczni贸w Jezusa) we wsp贸lnot臋 i o wzajemno艣ci.
1) "Z艂o艣膰 i gniew s膮 obrzydliwo艣ciami... Pami臋taj na przykazania..."
2) "B艂ogos艂aw, duszo moja, Pana"
3) "Nikt z nas nie 偶yje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie"
4) "Czy偶 wi臋c i ty nie powiniene艣 by艂 ulitowa膰 si臋 nad swoim wsp贸艂s艂ug膮, jak ja ulitowa艂em si臋 nad tob膮?"

Louis Bouyer nauczy艂 mnie medytacyjnego s艂uchania (czytania) S艂owa Bo偶ego - mam szuka膰 tego, co wsp贸lne w dobranych przez ko艣ci贸艂 fragmentach 1,2,3... Dzi艣 znajduj臋 nauk臋 praktyczn膮 "jak 偶y膰". Bardzo praktyczne wskazania, punkty do etyki codzienno艣ci. Teksty s膮 bardzo realistyczne, z krwi i ko艣ci. Z cia艂em i mi臋sem. Ale kluczem jest dla mnie "b艂ogos艂aw". Sprawdzi艂em nieraz w 偶yciu, jak b艂ogos艂awienie zmienia 偶yciow膮 rzeczywisto艣膰. Najbardziej medialnym przyk艂adem jest mo偶e zachowanie na odprawach katechetycznych "za ksi臋dza proboszcza J贸zia Schabowskiego". On mia艂 cz臋sto nerwy na wierzchu, ja, my te偶. Mia艂em metod臋 - chwalenie Boga, wychwalanie, s艂awienie, b艂ogos艂awienie - pisz膮c palcem na piasku, tzn, d艂ugopisem na kartce papieru - "np. wychwalam Ci臋 Panie Nieba i ziemi, bo wszystko stworzy艂e艣 i z nami sobie poradzisz, u艂o偶ysz plan lekcji, pogodzisz sporne interesy wielu os贸b itd.itp." W ten spos贸b potrafi艂em bez wi臋kszego szwanku na duchu przetrwa膰 do ko艅ca i by膰 艣wiadkiem kolejnego uciszenia burzy na jeziorze (ks. J贸zef Burza by艂 poprzednikiem ks.J贸zefa Schabowskiego).

Nawet teraz, po ponownym wys艂uchaniu czyta艅, nie wiem, dlaczego biskup Lepa teoretyzowa艂. M贸wi膮c o konfliktach i przebaczeniu w 偶yciu opowiedzia艂bym konkretne i trudne do艣wiadczenie z tej bran偶y z w艂asnego 偶ycia, z w艂asnej gminy, w艂asnej szko艂y, w艂asnej parafii. I prosi艂 o 艣wiat艂o i modlitw臋. Nie ma 艂atwych rozwi膮za艅, ksi臋偶e biskupie. Tylko w kazaniach.

List biskup贸w, zamiast kazania, proklamuj膮cy "Tydzie艅 wychowania", da艂 mi w ko艣膰. Ju偶 si臋 t艂umacz臋.

Biskupi, za Jezusem, zach臋caj膮 do „wsp贸lnoty serc”, kt贸re 艂膮cz膮 si臋, aby zgodnie o co艣 prosi膰... "wsp贸lnota serc” gwarantuje wys艂uchanie modlitwy. Biskupi zapraszaj膮 nas wszystkich - tzn. ludzi dobrej woli - do modlitwy o ducha wychowania chrze艣cija艅skiego w Ojczy藕nie kr贸la Jana III Sobieskiego, Cypriana Norwida, Jana Paw艂a II i nas, wsp贸艂czesnych.
Ko艣ci贸艂 w Polsce proponuje wsp贸lne prze偶ycie Tygodnia Wychowania pod has艂em „Wszyscy zacznijmy wychowywa膰”. Od najbli偶szego poniedzia艂ku do niedzieli, w kt贸r膮 b臋dziemy wspomina膰 艣w. Stanis艂awa Kostk臋, patrona dzieci i m艂odzie偶y. Polscy biskupi chc膮, aby to by艂a coroczna akcja i by stanowi艂a impuls do aktywniejszego w艂膮czenia si臋 w dzie艂o wychowania dzieci i m艂odzie偶y oraz by艂a okazj臋 do g艂臋bszego zastanowienia nad r贸偶nymi aspektami bardzo z艂o偶onej problematyki wychowawczej.

Wszyscy zacznijmy wychowywa膰!
"Rodzice nie musz膮 by膰 zdani tylko na w艂asne si艂y. Z pomoc膮 przychodz膮 im szko艂a i Ko艣ci贸艂. Wielk膮 nadziej臋 owocnego wychowania daje bowiem mo偶liwo艣膰 zgodnej wsp贸艂pracy wszystkich tych 艣rodowisk. 呕yjemy w czasach, gdy polska rodzina, szko艂a i Ko艣ci贸艂 mog膮 zn贸w m贸wi膰 jednym g艂osem. Skorzystajmy z tej szansy!" 

Ko艣ci贸艂 ma obowi膮zek i pragnienie, by s艂u偶y膰 dzie艂u wychowania. Pragnie on wspiera膰 wszelkie wysi艂ki podejmowane przez osoby i instytucje, dla kt贸rych wa偶ne jest dobro dzieci i m艂odzie偶y.

Celem wychowania jest integralny rozw贸j cz艂owieka. O integralnej wizji cz艂owieka uczy Sob贸r Watyka艅ski II i ca艂y pontyfikat Jana Paw艂a II. Ko艣ci贸艂 ujmuje to tak - "B贸g w sercu dziecka – ostatecznym celem wszelkiej pedagogii." Bo cho膰 ka偶da matka i ka偶dy ojciec pragn膮 szcz臋艣cia swoich dzieci, to wiemy, 偶e nie jeste艣my w stanie go zagwarantowa膰. Pe艂ne szcz臋艣cie cz艂owiek mo偶e odnale藕膰 jedynie w Bogu.

Biskupi zwracaj膮 si臋 do nas wszystkich w Strach贸wce, w Rzeczpospolitej Norwidowskiej – do rodzic贸w, nauczycieli, duszpasterzy i katechet贸w, dyrektor贸w szk贸艂 oraz w艂adz samorz膮dowych – aby艣my w艂膮czyli si臋 w inicjatyw臋 Tygodnia Wychowania. Wsp贸lna i zgodna modlitwa mo偶e przynie艣膰 w艂a艣ciwe owoce w dziele wychowania m艂odego pokolenia w naszej ma艂ej i wielkiej Ojczy藕nie. 

Mia艂em da膰 dzisiaj ksi臋dzu proboszczowi do odczytania w og艂oszeniach zaproszenie na warsztaty w szkole nt. modlitwy rodzinnej. Wymi臋k艂em. Po 16 latach wykluczenia w 偶yciu gminy?! - jestem pe艂en niepewno艣ci. Pomy艣la艂em, 偶e mo偶e najpierw zg艂osz臋 pomys艂 w szkole, na zebraniu z rodzicami. I ot, list biskup贸w mnie wyprzedzi艂 i troch臋 zawstydzi艂.

Zobaczymy, jak minie ten tydzie艅 w naszej wsp贸lnocie lokalnej. Lucy i polscy biskupi stawiaj膮 nas wobec wielkich wyzwa艅.

Sierpniowo-wrze艣niowe rekolekcje


Kot(ek) mnie obudzi艂 po 6.00, jako艣 si臋 przecisn膮艂 przez szpar臋 uchylnego okna. Na wszelki wypadek wyprosi艂em go na dw贸r, nim dobra艂 si臋 do naszych 艣niadaniowych zapas贸w, kt贸re s膮 wszem dost臋pne, dop贸ki nam nie wymieni膮 zareklamowanej lod贸wki.
Wcale serio musz臋 powiedzie膰, 偶e firma zawiadomi艂a nas o tej radosnej decyzji (po reklamacji od reklamacji) na pi臋knym rynku w Opatowie, pod restauracyjnym daszkiem "呕migrodu", w kwiatach, przed obiadem, na pami臋tnym i bardzo skutecznym wyje藕dzie szkoleniowo-integracyjnym (tylko malutka nasza cz膮stka jest jeszcze do reklamacji).

Kot rozpocz膮艂 m贸j dzie艅. Lucy przys艂a艂a list - lecz to nie jest pocz膮tek, to sam 艣rodek opowie艣ci. Samo sedno. REWELACJA - REVELATION. Po ko艣cielnemu - objawienie. Apokalipsa w dos艂ownym znaczeniu, jako m膮dro艣膰 dana z wysoka, w obrazach, zapowiadaj膮ca zdarzenia przysz艂e, powi膮zane 艣ci艣le z rozumieniem "czas贸w ostatecznych".

Ponad godzin臋 straci艂em na odrobienie zaleg艂o艣ci w korespondencji z CLIL, a to ze wzgl臋du na ba艂agan w mojej poczcie elektronicznej. A potem niespodziewanie odkry艂em w TVP1 "Panny z Wilka", film Andrzeja Wajdy z 1979. Ma on dla mnie pewne znaczenie i utkwi艂 w pami臋ci. Spor膮 cz臋艣膰 obejrza艂em kolejny raz. S膮 w nim dobre dialogi, sceny, ale przede wszystkim klimat dworu z czas贸w II RP. To jest mi zawsze bliskie i rozgl膮dam si臋 z uwag膮 i lekk膮 nostalgi膮. Taki klimat towarzyszy艂 dziwnym trafem naszym (moim i siostrom) wakacjom.

Dom w Annopolu zosta艂 co prawda zbudowany w 1908 roku, ale rozkwit艂 w pe艂ni w II RP. Tamten "Annopol", "Panny z Wilka", "Nad Niemnem" i "Noce i dnie" tchn膮 duchem ziemia艅skich dwork贸w. Z tym, 偶e Annopol zosta艂 wybudowany tylko na letnie pobyty.
Odnajduj臋 w filmowych scenografiach takie same piece kaflowe, okna z krzy偶owym (boskim) tr贸jpodzia艂em, drzwi okaza艂e, rezydencjonalne, lampy stoj膮ce i wisz膮ce, barometry, kredensy, meble, zastawy i sztu膰ce, fotele z wikliny, parasolki, suknie, oprawy ksi膮偶ek i album贸w. U nas, niestety, z艂odzieje dokonali dewastacji starej przedwojennej epoki. Gdyby nie to, 偶yliby艣my jak w muzeum.

Pozosta艂 klimat, wspomnienia i wyobra藕nia. No i Matka Bo偶a w Ogrodzie, o kt贸rej zapominaj膮 scenarzy艣ci tamtych dzie艂 (poprawno艣膰 polityczna?!). Kiedy w Pannach z Wilka oficer ta艅czy z Tuni膮 (a jak偶e, kocha艂em si臋 w niej i Olbrychski podpad艂 wtedy u mnie, 偶e tak j膮 potraktowa艂) - to widz臋 "wuja Kazia", kt贸ry by艂 idea艂em dla pokolenia mojego ojca. Dzi艣 偶yje w艣r贸d nas, jako d膮b pami臋ci.

W Annopolskim dworze tak偶e by艂 fortepian, bo domownicy byli oczytani, os艂uchani, mieli potrzeby duchowe, religijne i artystyczne. Uzewn臋trzniali je. Pisali sobie nawzajem wiersze, rysowali laurki. Dawali d臋by i sosny na budow臋 i remonty okolicznych ko艣cio艂贸w i ludzi w potrzebie.

Dzisiaj 艂atwo deklaruje si臋 sentymenty do tamtej epoki, ale nawet nie si臋ga do posiadanych zasob贸w, ca艂kiem dost臋pnych, pod r臋k膮. Po komunizmie bardzo cz臋sto nie potrafimy scali膰 w jedno w艂asnych wizji 艣wiata i w艂asnego 偶ycia. 呕yjemy pokawa艂kowani (sektorowo, resortowo, kompetencyjnie). Scalenie powinno si臋 zaczyna膰 na najg艂臋bszym osobowym poziomie. "Nasz ukochany" zostawi艂 nam skuteczn膮 pomoc - "Wiara i rozum", "Centesimus annus" itd.

Cytowany film przyni贸s艂 mi powody do refleksji. Je艣li chodzi o II RP - jestem usatysfakcjonowany. Je艣li chodzi o ca艂o艣ciowy przekaz artystyczny - nie. Dawno odrzuci艂em kategori臋 "przemijania 偶ycia", jako najtrafniej oddaj膮c膮 los cz艂owieka. Zdecydowanie przeciwstawiam jej kategori臋 "wype艂nienia, dokonania si臋". G艂贸wni bohaterowie zanurzaj膮 si臋 艂atwo i do艣膰 ch臋tnie we wspomnienia... i nie wyci膮gaj膮 z nich wniosk贸w. Mi艂ostki z m艂odo艣ci powinny ich wi臋cej nauczy膰. Pytanie krzycza艂o z ekranu - co scala dzisiaj wasze 偶ycie? Gdzie jest wasza jedno艣膰? Jak wykorzystujecie swoj膮 "pami臋膰 i to偶samo艣膰"? Szkoda, 偶e Andrzej Wajda oddaj膮c ho艂d ukochanemu autorowi, wklejaj膮c go nawet w ko艅cow膮 scen臋, nie uhonorowa艂 go jakim艣 cytatem z ostatnich refleksyjnych (duchowo poszukuj膮cych, a nawet lekko wyznaj膮cych) wierszy, lub z pami臋tnika - "Dlaczego moj膮 indywidualno艣膰 musz臋 uwa偶a膰 za zmarnowan膮? Dlatego, 偶e dla mnie nie ma nic naprawd臋 wa偶nego. (…) Po prostu pustka wewn臋trzna mnie zmarnowa艂a. Jaki艣 brak si艂y (moralnej?), jaki艣 brak doskona艂o艣ci (wewn臋trznej?) s膮 jak p臋kni臋cia na krysztale moich dzie艂. Jak w dniu jubileuszu, tak i dzi艣 mam 偶a艂osne uczucie, 偶e nic nie napisa艂em".
Ja postawi艂bym jednak w filmowym ogrodzie przy dworze jak膮艣 艂adn膮 Matk臋 Bo偶膮.

Wyci膮gn膮艂bym te偶 inne wnioski z m艂odzie艅czych mi艂ostek i "urzeczywistnionych" stosunk贸w. Kto si臋 roztrwoni艂 (m.in. seksualnie), potrzebuje re-collectio, zebra膰 si臋 na nowo. Bez pokuty si臋 nie da. Ale nawet najsro偶sza pokuta jest warta odnalezionej jedno艣ci. Bez jedno艣ci wieczno艣膰 jest niemo偶liwa.

Jaros艂aw Iwaszkiewicz znalaz艂 si臋 w dedykacji jednego z moich wierszyk贸w, wraz z Erichem Frommem i Mironem Bia艂oszewskim. Zbli偶y艂a ich data 艣mierci - Iwaszkiewicz 2 marca 1980, Bia艂oszewski 17 czerwca 1983, Fromm 18 marca 1980. Te偶 byli dla mnie wa偶ni. Moja m艂odo艣膰 szuka艂a i czyta艂a intensywnie. Pami臋tam sw贸j ostatni, do艣膰 bu艅czuczny, wers - "dobrze, podejm臋, stan臋 na rozstajach". Dzi臋ki nieoczekiwanemu repertuarowi dzisiejszej telewizji podejmuj臋 wyzwanie jeszcze raz. Do wierszyk贸w dopisz臋 nowe (znalaz艂em w papierzyskach) i zacz膮艂em przepisywa膰 "Rok katechety", notatki pisane przed 24 laty w przerwach, tzn. mi臋dzy katechizowanymi grupami legionowskiej m艂odzie偶y.