niedziela, 16 kwietnia 2017

Wielkanoc niekanoniczna



“Smole艅sk i cie艅 ba艂wochwalstwa nad Polsk膮”!

Dostaniemy niestrawno艣ci. My, nar贸d polski, zw艂aszcza jego cz臋艣膰 wierz膮ca. Karmi膮 nas (wielkanocn膮) straw膮, wymieszan膮 z pomyjami. Wspomn臋 tutaj jednego kardyna艂a, dw贸ch arcybiskup贸w, my艣l膮c o innych. Ponaglaj膮 mnie tak偶e dokumenty mojego Ko艣cio艂a Powszechnego, kt贸re kontrastuj膮 z polskimi hierarchami, co do rozumienia dzisiejszego 艣wiata, a w jego granicach Polski w Europie.

J臋draszewscy oddali rozum za medale, tytu艂y, zaszczyty. Nie on jeden - arcybiskup Marek. Nie jest sam. Jest ich ca艂a armia, albo legion. Arcybiskup nowy kr贸lewskiego Krakowa ma niedosyt. Wciela si臋 ponadto w nieomylnego eksperta kryminalistyki, rozszyfrowuj膮cego bezwzgl臋dne mistyfikacje. Prawi o brzozie smole艅skiej, nawi膮zuje do mg艂y (realnej, czy z legend Macierewicz?), o ludziach, kt贸rzy gin膮, bo za du偶o wiedzieli, co wydarzy艂o si臋 nad lotniskiem itd.itp. M贸wi to - z wawelskiej katedry, nie - na herbatce u ministr贸w, mo偶e tam te偶, a mo偶e stamt膮d czerpie ow膮 niepastersk膮 wiedz臋. Zawstydzaj膮ce dla pokornego katolika. Dla mnie wyzwanie do dzia艂ania, p贸ki mo偶na jeszcze. Po to zosta艂em wezwany, powo艂any, aby by膰 katechet膮 polskiej m艂odzie偶y w stanie wojennym. Jaruzelski tak mnie/nas wrobi艂. Wiem, dzisiaj jest nowa epoka, m艂odzie偶 mo偶e zn贸w woli J臋draszewskich. 

Siostra Immakulata Adamska OCD mawia艂a mi podczas rekolekcji ignacja艅skich w Gdyni Or艂owie (1987) - “kto jest do czego powo艂any, do tego jest te偶 wyposa偶ony”. Wys艂a艂 mnie do niej ksi膮dz Wojciech Pancewicz. Wreszcie rozumiem, co chcia艂a mi przekaza膰. Jak pom贸c swemu rekolektantowi. 呕e nie rzuca艂a s艂贸w na wiatr, 偶e to nie tylko z艂ota maksyma. Jak Ci dzi臋kowa膰 siostro kochana, przewodniczko moja do 艣w. Teresy z Avila i ks. Mokrzyckiego w Starej Wsi... Jak bardzo s膮 mi potrzebne dzisiaj twoje s艂owa, w zmaganiu z arcybiskupami, kt贸rzy chc膮 nas od wsp贸艂czesno艣ci 艣wiata i Ko艣cio艂a sob膮 odgrodzi膰.

Trzeba robi膰 swoje, ale najpierw i nade wszystko my艣le膰, gdy nawet ko艣ci贸艂 instytucjonalny polski rzuca nam k艂ody pod nogi. Gdy przemilcza nas tzw. 艣wieckich, nie mog膮c bardziej nam zaszkodzi膰, bo “swoich” podporz膮dkowanych pos艂usze艅stwem 艣lubowanym, po prostu ucisza, na amen?!

W Kalwarii Zebrzydowskiej arcybiskup wyg艂osi艂 swoj膮/ich nauk臋 o Europie. “Czas, w kt贸rym przysz艂o nam 偶y膰, jest czasem ogromnego kryzysu kulturowego, w kt贸rym nie ma miejsca na prawd臋. Europa chce zapomnie膰 o Chrystusie...  Odwo艂a艂 si臋 do poj臋cia „postprawdy”, kt贸re okre艣la, 偶e nie licz膮 si臋 偶adne argumenty obiektywne ani uczciwe d膮偶enie do prawdy, ale wa偶ne s膮 narracje, odwo艂uj膮ce si臋 do emocji, ludzkich uprzedze艅 i l臋k贸w. Wed艂ug niego, narracje te budowane s膮 przez „mistrz贸w wsp贸艂czesnych mistyfikacji i k艂amstwa”, a ich efektem – do kt贸rego d膮偶膮 media – jest zagubienie i bezradno艣膰 cz艂owieka...
  
... Coraz bardziej do g艂osu dochodzi cynizm, a wraz z nim szyderstwo z tego, co g艂osi Ko艣ci贸艂, co integralnie zwi膮zane jest z chrze艣cija艅sk膮 wiar膮... Mo偶na odnie艣膰 wra偶enie, 偶e chrze艣cija艅ska Europa zapomina o swojej to偶samo艣ci, o tym, z czego wyros艂a. A przecie偶 wyros艂a z antycznego przes艂ania o obiektywnej prawdzie, a r贸wnocze艣nie z chrze艣cija艅stwa, z zupe艂nie nowej wizji Boga i cz艂owieka, z wizji Boga, kt贸ry jest mi艂o艣ci膮 tak wielk膮 i ostateczn膮, tak przejmuj膮c膮, 偶e Ojciec wydaje swojego Syna, aby wszyscy, kt贸rzy w Niego wierz膮, mogli mie膰 nadziej臋 偶ycia wiecznego... Europa chce o Chrystusie zapomnie膰 i nie chce przyj膮膰 tego, 偶e istnieje obiektywna prawda, do kt贸rej mamy d膮偶y膰...  Wielki kryzys ogarnia dzisiejsz膮 Europ臋 i ten kryzys coraz bardziej si臋 pog艂臋bia. Wszystko dlatego, 偶e coraz mniej jest ludzi, kt贸rzy tworz膮 kszta艂t Europy, coraz mniej ludzi, kt贸rych s膮 z prawdy, kt贸rzy s膮 lud藕mi prawego sumienia... ”.
- Taki wyk艂ad daj膮 nam J臋draszewscy, ko艣cielni i partyjni. Szykuj膮 grunt dla wyprowadzenia nas nie tylko z macierzysto-ojcowskiego (geograficznie i kulturowo) kontynentu, ale ze wsp贸艂czesnej ludzkiej my艣li?! S膮 wybi贸rczy, ale wybi贸rczo艣膰 zawsze s艂u偶y ideologiom (sektom, doktrynerom, tradycjonalistom), a w tym przypadku mo偶na nawet m贸wi膰 o “religii smole艅skiej”. Przepraszam, ale dla mnie to be艂kot, niegodny wykszta艂conego/my艣l膮cego cz艂owieka, ba, profesora z mi臋dzynarodow膮 karier膮 (europejsk膮).


Jego poprzednik, sekretarz 艣w. Karola Jana Paw艂a II m贸wi inaczej. Wi臋cej czasu w tej w艣ciek艂ej Europie sp臋dzi艂, w innym systemie politycznym - “Nieszcz臋艣ciem naszego kraju s膮 ostre podzia艂y partyjne, niemaj膮ce wiele wsp贸lnego z m膮dr膮 demokracj膮 i polityk膮, utrzymuj膮ce si臋 napi臋cia i konflikty; wzajemne podejrzenia i oskar偶enia prowadz膮 do marnowania energii, do zamykania si臋 w swoich 艣rodowiskach, a tak偶e do niech臋ci wobec innych, m贸wi膮cych innymi j臋zykami, maj膮cych inny odcie艅 sk贸ry, szukaj膮cych naszej pomocy...

Podkre艣li艂, 偶e w zesz艂ym roku podczas 艢wiatowych Dni M艂odzie偶y m艂odzi ludzie z ca艂ego 艣wiata, w tym Polki i Polacy, pokazali, 偶e mo偶emy wszyscy przemawia膰 j臋zykiem mi艂o艣ci. - M艂odzi pokazali nam, 偶e mo偶emy budowa膰 jeden braterski i solidarny dom, w kt贸rym jest miejsce dla wszystkich!” -  Wi臋c jak to jest? Wystarczy wyj艣膰 poza polskie op艂otki... by zrzuci膰 t艂uszcz z serca?! Tylko tyle? Chyba nie starczy. Trzeba by膰 wolnym cz艂owiekiem, w systemach gwarantuj膮cych wolno艣膰 osoby. TAK呕E WIARY. Trzeba by膰 zdolnym do kontemplowania prawdy na dw贸ch skrzyd艂ach!

Ci臋偶ko karko艂omny wyk艂ad J臋draszewskich s艂贸w Jezusa  - “Ja jestem Prawd膮, 呕yciem, Drog膮 – m贸wi艂, dodaj膮c, 偶e prawda, kt贸r膮 jest Chrystus, jest jednocze艣nie pewn膮 drog膮 do pe艂ni 偶ycia. „艢wiadkowie Chrystusa, aposto艂owie a potem ich uczniowie, ale tak偶e 艣wiadkowie wsp贸艂cze艣ni, 偶yj膮cy po艣r贸d nas, ludzie z prawdy, oni wiedz膮, 偶e prawda nas wyzwoli”. Czyli prawd臋 uzale偶nia od polityki, od system贸w politycznych. W Europie s膮 z艂e, w Polsce teraz jest dobry. Ja, katecheta, czytam inaczej s艂owa i 偶ycie Jezusa , ale tak偶e bardzo powi膮zane z t膮 wskaz贸wk膮 - swoje, ka偶dej osoby. Inaczej rozumiem Europ臋 i Polsk臋 w niej. I tam i tu wszystko zawis艂o na osobie? Na jej pe艂nym, integralnym rozwoju?! TAK NAUCZA艁 JP II, a ja jestem na nim ukszta艂towany. Z jego pierwsz膮 encyklik膮 REDEMPTOR HOMINIS w r臋kach pojecha艂em stopem w Europ臋 1979, w t臋 straszn膮, zwyrodnia艂膮, wyrodzon膮, zdzicza艂膮... no w og贸le tam nie ludzie-osoby mieszkaj膮, tylko gnomy, cyborgi, Gollumy, Orki...? B贸g wie co?! A ja tam dojecha艂em na wzg贸rze w Burgundii, Taize. 

Trudno sobie dzisiaj wyobrazi膰 duchow膮 Europ臋, duchowy Ko艣ci贸艂 w 艣wiecie i liturgie, bez wk艂adu  duchowo艣ci braci z ekumenicznej globalnej wsp贸lnoty. Ile os贸b rozesz艂o si臋, rozjecha艂o po ca艂ym 艣wiecie z do艣wiadczeniem kontemplacji (i medytacji chrze艣cija艅skiej). Mistyczny Ko艣ci贸艂, mistyczny wk艂ad. Pewnie nasi (arcy)biskupi nie do艣wiadczyli, nie poznali tej strony wsp贸艂czesno艣ci. Tworz膮 艣wiat podzia艂贸w, wed艂ug geografii politycznej. Nie - mistycznej?!

W Gda艅sku przem贸wi艂 genera艂 abp G艂贸d藕 - czy wielkanocnym kazaniem powieli艂 wsp贸艂-braci z Krakowa, czy dorzuci艂 co艣 nowego -  “Nie mo偶na ulega膰 antywarto艣ciom ateistycznego liberalizmu, moralnego nihilizmu, wrogo艣ci kierowanej tak偶e wobec Ko艣cio艂a, negacji, kt贸ra pr贸buje dominowa膰 rzeczywisto艣膰 i m贸wi膰 o podziale w narodzie...  w narodzie "podzia艂u nie ma, s膮 zr贸偶nicowane opinie". 

A papie偶y wsp贸艂czesnego 艣wiata (od ponad p贸艂 wieku) mamy normalnych, trudno si臋 z nimi nie zgadza膰. S膮 b艂ogos艂awionymi i 艣wi臋tymi wzorami osobowymi. I tacy b臋d膮 nast臋pcy, zawsze z dope艂nieniem “posoborowi”, bo inaczej byliby schizmatykami! Dziwny pro-schizmatyczny ko艣ci贸艂 nam proponuj膮 na naszym antyeuropejskim podw贸rku.

***

niekanoniczne my艣lenie


           /Bo偶e Abrahama Moj偶esza J贸zefa.../

my艣lenie jest niekanoniczne
osoba jest niekanoniczna
wiara i rozum si臋 w nich nie mieszcz膮
s膮 tylko organizacyjne

podporz膮dkowane w艂adzy
cho膰 wyros艂y na rozumie
jak wszelkie prawa
kanony nie przykazania

niekanoniczna wielkanoc
niekanoniczne 艣wi臋ta osobowe
albo s膮 偶adne i dekoracyjne
biedni ksi臋偶a opl膮tani kanonami

wielka noc wielki dzie艅
przyjdzie tu i tam
nie pytaj膮c kalendarzy
ten Kt贸ry Jest By艂 i B臋dzie

niecz臋sto m贸wi臋 B贸g
wol臋 raczej 呕ycie
wol臋 raczej Prawda
wol臋 raczej Droga Cz艂owieka

bo kto na (w) nich Go nie znajdzie
trudno 偶eby w ksi膮偶kach
albo kaznodziejach
cz艂owiek jest drog膮 Ko艣cio艂a

    (Wielkanoc 2017, g. 8.40)

***

mistyczny stygmat


                  /krzyk szept 艂kanie/

przeszywa na wskro艣
ko艣ci skronie w膮trob臋 i nerki
Spiritus Jesu Christi
spiritus caritatis
confirmet cor tuum

wszyscy wyjechali do ko艣cio艂a
w liczbie dziewi臋膰
jak ch贸r贸w anielskich
mnie mo偶esz przeszy膰 tutaj

nie zazdroszcz臋 stygmat贸w
Franciszkowi ale偶 sk膮d
a kim偶e ja jestem
mnie wystarczy Tw贸j Duch
i jeden kanon mo偶e

przyszed艂e艣 wpad艂e艣 na chwil臋
w Wielk膮 Sobot臋 2017
jak wtedy w Taize i w Kodniu
umocni膰 serce moje
i ducha uciele艣nionego we mnie
jako ja J贸zef K
z ca艂a drog膮-prawd膮-偶yciem

Jezu Jezu Jezu
jak wtedy szepcz臋 艂kam
na pod艂ogach Taize i Kodnia
kiedy nic wi臋cej powiedzie膰 nie mog臋

mistyczny stygmat przeszywa
kto chce niech nazwie b贸lem
kto chce s艂odycz膮
ka偶dym d藕wi臋kiem
ka偶d膮 strun膮 ka偶dym czuciem
tym co zapisane we mnie
by艂o jest i b臋dzie

chrzest 艂ez chrzest wszelki
bo gdy nie rodzi si臋 powt贸rnie
藕le jest cz艂owiekowi
Bo偶e sam przychodzisz
umacnia膰 serca nasze
to nie teoria eklezjalna

   (Wielka Sobota 2017, g. 20.00)

艣roda, 12 kwietnia 2017

Przypadek abp Marka J臋draszewskiego (ko艣cio艂a.pl)



Nie tytu艂 czyni cz艂owieka. Ani str贸j. Kim偶e on jest? By z jednego z najwa偶niejszych miejsc w Polsce, mojej/naszej Ojczy藕nie, ple艣膰 (polityczno, i w/z PKBWL) androny. Katedra na Wawelu jest moim rodzinnym i narodowym celem pielgrzymowania. Do jednej z kolebek polsko艣ci. I uniwersalizmu. Jest tam Krzy偶 艢wi臋tej Kr贸lowej Jadwigi - kt贸偶 z wielkich si臋 przy nim nie modli艂.

Gdybym chcia艂 wymieni膰 wszystkie tytu艂y przed imieniem i nazwiskiem Marka J臋draszewskiego i tytu艂y jego ksi膮偶ek, zaj臋艂oby du偶o czasu. Ale najpierw trzeba by膰 cz艂owiekiem. CZ艁OWIEK jest drog膮 Ko艣cio艂a. Bez znaczenia, ksi膮dz, czy nie ksi膮dz. Kt贸ra艣 jego ksi膮偶ka by艂a wa偶na dla mojej formacji, mo偶e “Filozofia i modlitwa”?

Dzisiaj jest dla mnie obraz膮. Sta艂 si臋 kamieniem obrazy - razem z Kaczy艅skim, Misiewiczem, Macierewiczem, Waszczykowskim, Berczy艅skim... Postrzegam ich jako przedstawicieli cywilizacji z San Escobar - i niechby w pokoju tam przebywali, uwalniaj膮c nas-gorszy sort Polak贸w od siebie. Oni, wybra艅cy, lepsza cz膮stka. I on, przyobleczony w historyczny str贸j (zwany strojem kap艂a艅skim-liturgicznym), podtrzymywany (podpieraj膮cy si臋, zaw艂aszczaj膮cy?) 2 tysi膮cletni膮 konstrukcj膮. Konstrukcj膮 kultury? OK. Konstrukcj膮 w艂adzy i panowania Ko艣cio艂a Rzymskiego nad umys艂ami wiernego ludu? NIE! By艂 Sob贸r Watyka艅ski II, jest wsp贸lnota… i ko艣ci贸艂 w 艣wiecie wsp贸艂czesnym, Gaudium et Spes!

Patrzy艂em na niego raz z do艂u, na filmie Bia艂ego Kruka, raz z profilu i en face, na filmie Archidiecezji Krakowskiej. Dobrym jest m贸wc膮, dobrze mi si臋 s艂ucha艂o. Nada艂 swojej przemowie tr贸jdzielno艣膰 - Jezus, Katy艅, Kaczy艅scy. Motywem spinaj膮cym uczyni艂 mistyfikacj臋. O dziwo, o wielkie dziwo, nie wiar臋 i rozum.

I mnie - o dziwo - powierzono powinno艣膰 strze偶enia prawdy wi臋kszej o Polsce, Ko艣ciele, Katyniu, cz艂owieku-osobie... Szuka艂em prawdy i znalaz艂em. Szuka艂em sensu i znalaz艂em. I nie jest to prawda Marka J臋draszewskiego, z tytu艂ami i bez tytu艂贸w, brata Marka, w wierze?! I ja zosta艂em zgorszony bra膰mi u w艂adzy. Bli藕niacy Kaczy艅scy jako Prezydent i Premier... to jedna z najciemniejszych kart najnowszych dziej贸w Najja艣niejszej Rzeczypospolitej. A i dzisiaj, kto my艣li o 艣p. Lechu (chce pozna膰), patrzy na jego bli藕niaka Jaros艂awa. Nawet arcybiskup tego nie przykryje, nie wybieli ich, nie uda si臋 ich zsakralizowa膰 i wszystkiego, co z Polsk膮 (a zarazem z ich polskim ko艣cio艂em) robi膮. 

Odk膮d przeczyta艂em wyimki z jego – Marka, brata w wierze? – poniedzia艂kowo-rocznicowo-miesi臋cznicowego przem贸wienia, nie mog臋 zazna膰 spokoju. Zabra艂 mi pok贸j ducha, wiary i rozumu, pami臋ci i to偶samo艣ci - cz艂owiek jest jedno艣ci膮!                                                                                   
Nie jestem jedynym Polakiem, wierz膮cym patriot膮 (solidarno艣ciowcem, katechet膮…), negatywnie poruszonym jego kaznodziejstwem. 
Cytuj臋 fragmenty dyskusji pod postem ksi臋dza Stanis艂awa, pt. 
KAZNODZIEJA PODZIA艁脫W, kt贸ry, jak dot膮d, ma 30 udost臋pnie艅!:
- Czuj臋 wewn臋trzne rozdarcie. Gdzie jest wiara i mi艂o艣膰. Gdzie prawda… jak z tym wszystkim 偶y膰? Krak贸w. Miasto 艢wi臋tego Jana Paw艂a II. Kardyna艂a Macharskiego. Moje miasto! 
- Nie wiem czy bracia w biskupstwie si臋 odwa偶膮 (na pewno nie z tej diecezji), ale 偶urnali艣ci powinni bi膰 na alarm !!!!!
- Biskup, o kt贸rym mowa, jako m艂ody kap艂an, by艂 moim prefektem w seminarium i jednym z wyk艂adowc贸w filozofii. Z tamtych czas贸w wspominam go dobrze. Potem, jako pozna艅ski biskup pomocniczy, przeprowadza艂 wizytacj臋 kanoniczn膮 w mojej parafii (rok 2010). Jeszcze wtedy religia smole艅ska nie by艂a w tak wielkim rozkwicie, a on sam wydawa艂 si臋 by膰 neutralny politycznie (i partyjnie). Nie mam poj臋cia, co go p贸藕niej tak odmieni艂o...?
- Pytam po raz kolejny - Gdzie jest prymas??
- Dzi臋kuj臋 ksi臋dzu za te s艂owa prawdy. Bo nas [艣wieckich] nikt nie b臋dzie s艂ucha艂
- S艂uchajcie, trzeba naprawd臋 porz膮dnie si臋 namy艣le膰 nad tym, jak Ko艣ci贸艂 ludzi 艣wieckich mo偶e reagowa膰 na takie anomalie! Przecie偶 to nasz Ko艣ci贸艂, a arcybiskup jest s艂ug膮 s艂ug!
- Straszne! I podstawowe pytanie. Czy obecny Arcybiskup Krakowski jest s艂ug膮 Chrystusa? A tak minimum minimorum: czy jest nast臋pc膮 Karola Wojty艂y? Znacie odpowied藕?... 
- (ja, jk) - Musi przeprosi膰 za to, co powiedzia艂 wczoraj. To na pocz膮tek, 偶eby w og贸le zastanawia膰 si臋 nad jego dalsz膮 rol膮 na Wawelu. Basta. Musimy od nich wi臋cej wymaga膰, od siebie oczywi艣cie te偶, szczero艣ci. Bez szczero艣ci (dialogu) nie ma wsp贸lnoty - nie ma Ko艣cio艂a Powszechnego - jest jakie艣 mamid艂o 艣wiatowe.
- TAK JEST! Ale jak dotrze膰 do jego Najja艣niejszego Ucha????
- (ja, jk) - Jakbym spotka艂 dzisiaj J臋draszewskiego (ks abp) to by mi si臋 pi臋艣膰 zacisn臋艂a, ale stara艂bym si臋 grzecznie go prosi膰 o dyskusj臋 nt. jego niegodnych s艂贸w wczoraj na Wawelu :-( 

- Panie J贸zefie! Abp. J臋draszewski rozmawia z kim sam chce i jak chce. Ile偶 decyzji podj膮艂 w 艁odzi na podstawie jakiej艣 plotki, albo podszeptu zaufanych ust, nie dopytawszy si臋 w艂a艣ciwych ludzi o co tak naprawd臋 chodzi. Potrafi by膰 uroczy i mi臋kki i s艂odki dla tego, dla kogo chce i kiedy chce. I kompletnie nie zauwa偶a膰 tej samej osoby w innej sytuacji. Rzeczowa rozmowa? Wolne 偶arty... 
- no, ale Ko艣ci贸艂 hierarchiczny w Polsce "t臋skni" za czasami, kiedy katolicyzm by艂 religi膮 "pa艅stwow膮" 
- (ja, jk) - Ich najja艣niejsze zamkni臋te [zamkni臋to艣ci]... Ale cz艂owiek jest drog膮 Ko艣cio艂a, wi臋c co艣 nam b臋dzie wskazane. Ciebie prosimy... Du偶膮 cen臋 p艂acimy za jego ja艣nie o艣wiecon膮 nie艣wiadomo艣膰 ludu Bo偶ego! Du偶y ha艂as i cicha modlitwa dotrze do niego. Mo偶e kto艣 mu powie (doniesie)? Mo偶e Duch 艢wi臋ty do niego przem贸wi... (ca艂o艣膰 tutaj).

Polsko, Ko艣ciele w Polsce, Polacy-Rodacy! Musimy podj膮膰 ten trud-nakaz kultury, rozmowy z naszymi biskupami. Raczej – niestety – o nich, bo oni nie chc膮 z nami rozmawia膰, oni chc膮 nam „kaza膰”. To jest moje smutne do艣wiadczenie „katechetyczne” ostatnich lat, tak偶e w mojej warszawsko-praskiej diecezji. M贸wi臋 g艂o艣no, otwarcie i z ca艂膮 powag膮, 偶e jak d艂ugo b臋dzie trwa艂 ten nienormalny-przedsoborowy stan, tak d艂ugo Polska b臋dzie hamowana na drodze wsp贸艂czesnego rozkwitu lud贸w i narod贸w. 
Wolno艣膰, godno艣膰, osoba… wiara i rozum kontempluj膮 prawd臋! Po艂贸偶my kres podda艅stwu (resztkom feudalizmu konserwowanego tzw. polskim ko艣cio艂em). Ojcze 艢wi臋ty Franciszku pom贸偶! 艢wi臋ta Jadwigo Kr贸lowo, wstawiaj si臋 za nami. Kr贸lowo Polski, Jasnej G贸ry, Annopola, os贸b i rodzin naszych - ratuj.

PS. 艢wi臋ta Jadwiga "by艂a ozdob膮 kleru, ros膮 dla biednego, kolumn膮 Ko艣cio艂a, 艂askawo艣ci膮 dla dostojnik贸w, czu艂膮 opiekunk膮 obywateli, matk膮 biednych, ucieczk膮 n臋dzarzy, obro艅czyni膮 sierot, kotwic膮 s艂abych, opiekunk膮 wszystkich poddanych". Do wymienionych cn贸t Kr贸lowej nawi膮za艂 Jan Pawe艂 II, kanonizuj膮c j膮 8 czerwca 1997 r. Na krakowskich B艂oniach powiedzia艂, 偶e "najg艂臋bszym rysem jej kr贸tkiego 偶ycia, a zarazem miar膮 jej wielko艣ci jest duch s艂u偶by. Swoj膮 pozycj臋 spo艂eczn膮, swoje talenty, ca艂e swoje 偶ycie prywatne ca艂kowicie odda艂a na s艂u偶b臋 Chrystusa, a gdy przypad艂o jej w udziale zadanie kr贸lowania, odda艂a swe 偶ycie r贸wnie偶 na s艂u偶b臋 powierzonego jej ludu (...). Bieg艂a w dyplomatycznym kunszcie, po艂o偶y艂a podwaliny pod wielko艣膰 XV-wiecznej Polski. O偶ywia艂a religijn膮 i kulturaln膮 wsp贸艂prac臋 mi臋dzy narodami, a jej wra偶liwo艣膰 na krzywdy spo艂eczne wielekro膰 by艂a s艂awiona przez poddanych". To lapidarne uj臋cie cn贸t i zas艂ug 艣w. Jadwigi Kr贸lowej najbardziej oddaje jej opatrzno艣ciow膮 misj臋 dla Polski, Europy i dla Ko艣cio艂a.


Wczoraj tak偶e to napisa艂em, o czym zapomnia艂em publikuj膮c tego posta. Dopisuj臋! Za艣wiadczam, tak by艂o.

*** 

J臋draszewski ks i abp

                /Wawel zak艂amania/

manipulator na Wawelu
wybiera co chce widzie膰
g艂osi czym chce nas nakarmi膰
w podw贸jnej rzeczywisto艣ci
widzi mistyfikacje tylko z jednej strony
nie widzi b艂azna od zamach贸w
ani jego katechez

ps
kardyna艂 Nycz cho膰 nie profesor
lepiej ma umeblowane pod sufitem
w tym samym przecie偶 ko艣ciele

  (wtorek, 11 kwietnia 2017, g. 13.39) TUTAJ -> Komnata Si贸dma 4

PS.
Zdj臋cie tytu艂owe z tej strony.


sobota, 1 kwietnia 2017

1 kwietnia


U Kapaon贸w 1 kwietnia ko艅czy trzydni贸wk臋. Zaczynamy moimi urodzinami, potem jest rocznica 艣mierci Mojego Ojca, na koniec - ku rado艣ci niesko艅czonej - imieniny 呕ony, DyrKa. Z du偶ym udzia艂em Facebooka, rozbudowuj膮 si臋 (co?!), rozbudowujemy nasze bycie i 艣wi臋towanie/prze偶ywanie. Ot, btw. pisz臋 teologi臋 Internetu...

Gdyby nie Facebook wiele 艣wiat艂a by zgas艂o. Jak mo偶na to inaczej nazwa膰? Wiele spraw nie ujrza艂oby 艣wiat艂a dziennego. Jacy my i nasz 艣wiat by艂by bez tego, co tam wpisujemy, pokazujemy, ujawniamy, objawiamy.... by艂by p艂aski, bardziej ni偶 wyro艣ni臋te nale艣niki, sma偶one na wypuk艂ych ze staro艣ci patelniach. Wiem po sobie, dzisiaj maszyna fejsbukowa mi TO przed oczami postawi艂a, programem wspomnieniowym:

1)Brat Alois o uchod藕cach.... - "L臋k w zetkni臋ciu z t膮 sytuacj膮 jest zrozumia艂y. Nieuleganie l臋kowi nie oznacza, 偶e ma on znikn膮膰, ale 偶e nie powinien nas obezw艂adnia膰. Nie dopu艣膰my, aby odrzucenie obcych wpisa艂o si臋 w nasz膮 mentalno艣膰, poniewa偶 w nieprzyj臋ciu innego tkwi zal膮偶ek barbarzy艅stwa"

2) Kochani polscy PiS-owcy, przez analogi臋 do w臋gierskich Fideszowc贸w <3 font="">
Nie my艣lcie, 偶e walcz臋 z Wami. Sk膮d偶e! Walcz臋 z filozofi膮 Waszego ruchu. Kiedy艣 z marksizmem. Nie wiem jak nazywacie swoj膮 filozofi臋/doktryn臋/艣wiatopogl膮d/ruch my艣lowy...? Kaczyzm? Kaczynizm? Polsko-Katolicki Ruch Wyzwolenia Cz艂owieka... itd. itp.?? Gdyby艣my mogli na tej p艂aszczy藕nie (po)rozmawia膰 o naszych sprawach!

SP脫R

w moim sporze z PiS-em
nie chodzi o polityk臋
ale o filozofi臋 (personalizm)
艣wiatopogl膮d praw osoby
wolno艣ci europejsko-wsp贸lnotowych
globalnej cywilizacji
nie jestem partyjny

w moim sporze z diecezj膮
lub Ko艣cio艂em w Polsce
o to samo
cz艂owiek jest drog膮 Ko艣cio艂a
a wiara z rozumem
soborowo-dialogicznie po艂膮czone
niejednopartyjnym duszpasterstwem

(pi膮tek, 1 kwietnia 2016, 12.58)

3) Demokracja konstytucyjna to... my, mieszka艅cy polskich miast i wsi i Konstytucja... ❤ ❤ 

4) Chyba ten post z 1 kwietnia 2016 by艂 decyzywny (decisive btw. s艂owa 偶yj膮, zale偶no艣膰 od frekwencyjno艣ci du偶a, a ta zale偶y od... teraz od polityki unijnej demokracji i biurokracji (inkluzywni jeste艣my, stajemy si臋 w miar臋 jak si臋 integrujemy, bior膮c bardzo du偶o pieni臋dzy za to. Nie zawsze inwestujemy w kapita艂 ludzki i spo艂eczny. Amen. Dzi臋kuj臋.  
Wysypa艂o (mi) si臋 wiele rok temu, na wiosn臋.  Co mi duch czasu i duch miejsca m贸wi, ka偶e pisa膰... g艂osi膰, przepowiada膰 i sia膰! :)

***

WYHAFTOWANI


pani premier Szyd艂o
kaza艂a wyhaftowa膰 sobie
na ubraniach 500 plus
zamiast broszki nosi


my z 偶on膮 jeste艣my
tylko dwa plus siedem
bez wyrachowa艅 politycznych


(pi膮tek, 1 kwietnia 2016, g. 11.37)

***


TRANSSUBSTANCJACJA


co mi duch czasu i duch miejsca
m贸wi m贸wi膮 to i ka偶膮 pisa膰
bez zb臋dnej zw艂oki czyli
natychmiast


wi臋c pisz臋
偶e sakrament ma艂偶e艅stwa
jest najwi臋kszym z dar贸w Twych na ziemi
z dwojga czyni jedno
nowy byt


m贸wi臋 o tym co pozna艂em
nie chc臋 nikomu zabiera膰 niczego
ka偶dy odpowiada za sw贸j dar
opowiedz mi siebie


teologio katolicka us艂ysz nas
jeste艣my na ziemi
znakiem i narz臋dziem 
nowej rzeczywisto艣ci 
o kt贸rej nawet prezes nie wie


(pi膮tek, 1 kwietnia 2016, g. 11.41)

***

CO艢 WI臉CEJ


       /droga-prawda-偶ycie/

ka偶demu 偶ycz臋 kariery
i pieni臋dzy
i czego艣 wi臋cej


by co艣 wi臋cej zobaczy艂
i prze偶y艂 ka偶dy z nas
duchowo-intelektualnie
(duchem uciele艣nionym
cia艂em uduchowionym)


ducha czasu i miejsca
posiad艂 samo艣wiadomo艣膰
na dw贸ch skrzyd艂ach szybowa艂


kontempluj膮c prawd臋
bo ka偶dy otrzymuje
wszystko co potrzeba


moim duchem czasu
jest Karol Wojty艂a
duchem miejsca
mecenas Andrzej Kr贸l


(pi膮tek, 1 kwietnia 2016, g. 10.40)

***

ZAOSTARZANIE USTAW


                /koniunkturalistom/

w najmniejszym stopniu mnie dotyczy
偶ycie mam za sob膮
by艂em zawsze pro-life
przez ca艂e dekady za kompromisem
kt贸ry Ko艣ci贸艂 w Polsce chwali艂


teraz komu艣 (mu) si臋 odwidzia艂o
teraz naucza 偶e ju偶 nie
ja tak szybko zdania nie zmieniam
nie jestem koniunkturalist膮


naszych dzieci dotyczy ju偶 (tak) bardzo
jest sygna艂em i testem
zaostrzania ustaw pa艅stwowych
anty-personalistycznych
pro-rz膮dowo-ko艣cielnych
nie na wolno艣ci wiary i rozumu
ale na rozkazie i przymusie


(czwartek, 31 marca 2016, g. 18.36)

***

WIARA NADZIEJA MI艁O艢膯
 


                 /Deus est maior/

ta tamta decyzja polityka
nie jest ko艅cem 艣wiata
偶ycia na ziemi (Ko艣cio艂a)
ani pocz膮tkiem m膮dro艣ci


wszystko jest wi臋ksze
g艂臋bsze dalsze wy偶sze
na nasze szcz臋艣cie jest
nasza droga-prawda-偶ycie


tego odebra膰 nam nie mo偶e
premier prezydent minister
partia ani jej lider
anty-personalistyczni


(czwartek, 31 marca 2016, g. 18.27)

***

POSUMOWANIE


samo艣wiadomo艣膰
to duch czasu i duch miejsca
we mnie


we wsp贸lnocie 
najwa偶niejszy jest Dawca
dar przyj臋ty rozpoznany


(czwartek, 31 marca 2016, g. 9.47)


***


DROGA-PRAWDA-呕YCIE


ka偶dy dostaje czas i miejsce
jego ich ducha
偶yje szuka rozumie
od niego od nas zale偶y
na ile
wolno艣膰 i osoba pozwala


(czwartek, 31 marca 2016, g. 9.39)

***

KARUZELA


                 /Trybuna艂owi Konstytucyjnemu
                      i polskiemu KEP Ko艣cio艂owi/


m艂odzi sobie poradz膮
nie miewaj膮 tak szybko
jak starzy zawrot贸w g艂owy
przy zmianie paradygmat贸w


regu艂a przemienno艣ci w kulturze
nie jest niczym nowym
racjonalne irracjonalne na abarot
osoba i prawo prawo i osoba


m贸j 艣wiat (Duch Czasu) by艂 inny
wiara i rozum wiara bez rozumu
zmieniaj膮 podleg艂o艣ci idea艂
tylko natura zostaje ta sama

(31 marca 2016, g. 9.05)

***

A REBOURS


                  /PiS-ologia/

pomocnicza rola pa艅stwa
to by艂a ju偶 doktryna
teraz obowi膮zuj膮ca m贸wi
偶e my mamy by膰 pomocnikami


prawa cz艂owieka s膮 dla lekkoduch贸w
i c贸偶 偶e mi臋dzy innymi papie偶a
ukochanego by艂ego
nieprzeczytanego oczywi艣cie


pa艅stwo pa艅stwowa religia i ko艣ci贸艂
autorytet narzucony prawem
nakaz i obowi膮zek mi艂o艣ci
wolno艣膰 i osoba schodz膮 do lamusa

(czwartek, 31 marca 2016, g. 8.46)

***

NIE MUSZ臉


           /hymn dzi臋kczynienia/

nie musz臋 wymy艣la膰 siebie
ani drugiej Polski
drugiej rodziny
(z innej 偶ony dzieci)
innej historii
drogi-prawdy-偶ycia
jedn膮 mia艂em
i chyba sko艅czy艂em
dzi臋kuj臋

(艣roda, 30 marca 2016, g. 15.11) 

5)  Ja, ca艂o偶yciowy katecheta, my艣l臋 podobnie (jak autor w linku). I pisz臋 o tym, o czym my艣l臋. Bo za wielkie z艂o uznaj臋 tak膮 religijno艣膰, kt贸ra:
"... nie jak innym pomaga膰, lecz jak nimi rz膮dzi膰. W takiej rzeczywisto艣ci religia zamiast do pa艅stwa dobrego prowadzi do pa艅stwa wyznaniowego. 
... oznacza to dramatyczny zwrot ku poga艅skiej wizji "katolickiego pa艅stwa narodu", kt贸re 偶adnemu spo艂ecze艅stwu ani Ko艣cio艂owi nic dobrego nigdy nie przynios艂o. Zawsze popada艂o w coraz gorsze absurdy samob贸jczej radykalizacji. " RELIGIA MUSI BY膯 PONADNARODOWA PONAD WSZYSTKO, NAD CZYM KTO艢 CHCE SPRAWOWA膯 W艁ADZ臉... (sk膮din膮d analogicznie i proporcjonalnie s膮dy i s臋dziowie). “Przysz艂o艣膰 zale偶y od kultury!”

6) Ja J贸zef K. lat 62 (dzisiaj 64) uroczy艣cie oznajmiam, 偶e nie patrz臋 na Polsk臋, Ko艣ci贸艂 i 艣wiat dwu-biegunowo: PO albo PiS, oni albo my, wy albo ja. Staj臋 codziennie przed Trybuna艂em Rozumu. Powsta艂em jako osoba (wolna, z samo艣wiadomo艣ci膮, godno艣ci膮...), nim partie si臋 uformowa艂y. Wyznaj臋 inny 艣wiatopogl膮d. Wierz臋 z rozumem za pan brat. Kieruj臋 si臋 postaw膮 mi艂o艣ci intelektualnej si臋gaj膮cej do istoty rzeczy: 艣wiata, cz艂owieka i Boga. Amen. Alleluja!  


7) NA KONIEC - Last but not least! Dok艂adnie 3 lata temu, co艣, co znalaz艂o niechlubn膮 aktualizacj臋 dzisiaj w ramach tzw. ustawy metropolitalnej (o PANU Metropolicie Sasinie):

Wtedy - “Czy jest planowane spotkanie szk贸艂, na kt贸rym mogliby艣my si臋 dowiedzie膰 czego艣 wi臋cej o wsp贸lnej akcji Abp. Henryka Hosera i naszego Starosty? Gdzie my, nauczyciele (katecheci), rodzice i starsi uczniowie zaanga偶owani w 偶ycie szko艂y, mogliby艣my si臋 pozna膰, pos艂ucha膰 (czterech strom - inicjator贸w, nas, do kt贸rych adresowana jest akcja, samorz膮d贸w i MEN), i zorientowa膰/przedyskutowa膰 co do  przydatno艣ci takiego programu (w艣r贸d wielu  innych realizowanych w ich szko艂ach, r贸wnie偶 maj膮cych przecie偶 DOBRO WSP脫LNE na celu, bo takie przecie偶 jest powo艂anie i misja szko艂y). Bez spotka艅 i rozm贸w ani rusz! 

Dzisiaj - ani arcybiskup, ani starosta (贸wczesny) nie odpowiedzieli na pro艣b臋 i pytanie starego ojca rodziny (wielodzietnej, co przypominam w rocznic臋 programu 500+), i katechety zarazem. Co gorsza, dzisiaj 贸w starosta jest pos艂em i przyk艂ada r臋k臋 do niszczenia naszego powiatu; jego? Powiat nosi nazw臋 ZIEMIA NORWIDA I CUDU NAD WIS艁膭! Boli. Mnie. A ich? Wida膰, nie.

Wtedy w obron臋 starost臋 wzi膮艂 “Katolicki(???) g艂os w Twoim domu” - “Starosta wo艂omi艅ski domaga si臋 wyja艣nie艅 od Ministra Edukacji Narodowej dotycz膮cej bezprawnych interwencji w sprawie programu „Szko艂a Przyjazna Rodzinie”. Piotr U艣ci艅ski wystosowa艂 w tej sprawie pismo”.  Nas ko艣ci贸艂.pl przemilcza, w parafii, dekanacie, diecezji... Tu nast膮pi艂a zmiana w polu mojego widzenia (tak偶e mi臋dzy Ko艣cio艂em.pl w latach 80-tych ubieg艂ego wieku i w XXI w.). Ale jest wi臋ksza ci膮g艂o艣膰 i jedno艣膰 dziej贸w, ni偶 polskie partie i episkopat dzisiaj s膮dz膮. Kultura pami臋ta, spisuje czyny i rozmowy. Zachowuje i chroni (pami臋膰 i to偶samo艣膰). Przysz艂o艣膰 cz艂owieka zale偶y od kultury.

Z艂o偶y艂em Mu PANU Prezesowi 偶yczenia, stosowne do okoliczno艣ci!

czwartek, 30 marca 2017

Chrze艣cija艅stwo polityczne (cdn)


Dzisiaj jestem pod o(b)strza艂em dobrych 偶ycze艅. Serce moje rozdwojone. Wdzi臋czno艣ci膮 i kolcem fa艂szu publicznego powszedniego dnia Polak贸w 2o17. Hymn pochwalny b臋dzie mi si臋 pisa艂 w g艂owie i w notatkach z ka偶dym Waszym postem. Fa艂sz mnie wzdryga i ka偶e reagowa膰/pisa膰 ju偶. Poniewa偶 jest dopiero godz. 11.01 wiele jeszcze na polu walki o godno艣膰 zdarzy膰 si臋 mo偶e. Co cesarskie oddam cesarzowi, co Facebukowe - Fejsbukowi. Zostawiaj膮c sobie furtk臋, form臋 otwart膮 z “ci膮g dalszy nast膮pi”. Wieczorem dopiero podomykam na amen.
Sk膮din膮d, nie przypuszcza艂em, 偶e b臋d臋 musia艂 tyle pracowa膰, w dniu urodzin, kt贸rych zwyczajowo nie obchodz臋 ;-) 

G艂upi o drog臋 nie pyta - pomy艣la艂em, czytaj膮c relacj臋 ze spotkania Ministra z Legionowa (pochodz膮cego, jak i ja). “Zdaniem B艂aszczaka wypowiedzi prezydenta Legionowa Romana Smogorzewskiego wprowadza艂y w b艂膮d mieszka艅c贸w, poniewa偶 sugerowa艂y - jak oceni艂 - 偶e zniknie miasto Legionowo i b臋dzie "mega-Warszaw膮". Nie wytrzyma艂bym, gdybym tam by艂. Ich firmowym znakiem od kampanii wyborczej jest BEZCZELNE 艁GARSTWO. Polska w ruinie. Legionowo w ruinie zag艂osowa艂o 95% przeciwko ja艣nie o艣wieconemu PANU i PARTII PA艃 i PAN脫W. Na szcz臋艣cie nie jestem partyjny i my艣l臋 OSOBOWO, ca艂膮 moj膮 drog膮-prawd膮-偶yciem, w tej epoce (dla mnie od 16.10.1978) cudu odzyskanej wolno艣ci, godno艣ci, podmiotowo艣ci obywatelskiej.

Robi/robi膮 idiot贸w z ludzi. Udaje im si臋 - na szcz臋艣cie - tylko w stosunku do swoich wyborc贸w. Dla mnie? Polskie gimnazja (w tym ok. 450 im. 艣w. JPII) s膮 realnie likwidowane, moje miasto rodzinne Legionowo realnie niszczone, m贸j powiat dzisiejszy Wo艂omi艅ski realnie pacyfikowany, niszcz膮ce skutki dla mojej gminy Strach贸wka, realne, a konsekwencje dla Pami臋ci i To偶samo艣ci  Wolnej od 28 lat Ojczyzny DEWASTUJ膭CE. W tym, dla Rzeczpospolitej Norwidowskiej, na Ziemi Norwida i Cudu nad Wis艂膮 (Powiat Wo艂omi艅ski).
Kiedy s艂ysz臋 艁GARZY bezczelnych i pob艂ogos艂awionych, klawiatura i d艂ugopis mi si臋 w r臋kach otwieraj膮:

***

 CHRZE艢CIJA艃STWO POLITYCZNE

               /pis-maki i pis-ma膰/

uprawiaj膮 je
polityczni chrze艣cijanie
g臋by maja pe艂ne Boga
oddaj膮 si臋 w niewol臋 Maryi

za nic maj膮c siostr臋 brata
z bliska i daleka
nierzadko by艂膮 偶on臋 drug膮 trzeci膮
najcz臋艣ciej s艂owotok bez pokrycia

偶y艂em tutaj pozna艂em na sobie
na w艂asnej rodzinie
na sanktuarium MB w Annopolu
偶e nic ich z nami nie 艂膮czy

episkopat polski
te偶 pis ma w tytule
drzwi im szeroko otwiera
czeka na nich z tronem u o艂tarzy

ch臋tnie zmieni臋 zdanie
uk艂oni臋 si臋 przeprosz臋
gdy i do nas zawitaj膮
ze zwyk艂ym ludzkim dialogiem

zwykli chrze艣cijanie rozmawiaj膮
o sobie drodze-prawdzie-偶yciu
kim jestem dla ciebie (nawzajem)
kim jest cz艂owiek 艣wiat i B贸g

    (czwartek, 30 marca 2017, g. 8.56) 


wtorek, 28 marca 2017

Bez wstydu ni honoru (B贸g-Honor-Ojczyzna wykl臋te)


“Wynik konsultacji b臋dzie decyduj膮cy dla projektu ws. metropolii”. Bezwstydni manipulatorzy. Po REFERENDUM w LEGIONOWIE, powiedzie膰 co艣 takiego! 

Cytuj臋 za gazet膮 RZECZPOSPOLITA - “Sasin powiedzia艂 dziennikarzom, 偶e w sprawie projektu dotycz膮cego metropolii warszawskiej "dzisiaj tego rozstrzygni臋cia by膰 nie mo偶e, bo nie ma ostatecznej propozycji". Podkre艣li艂, 偶e trwaj膮 konsultacje w tej sprawie z samorz膮dami, kt贸re mia艂yby wsp贸艂tworzy膰 przysz艂膮 metropoli臋. "Chcemy poczeka膰 do zako艅czenia konsultacji. Chcemy, aby mieszka艅cy mogli si臋 wypowiedzie膰 w oparciu o rzeteln膮 wiedz臋, rzetelne informacje, ca艂o艣ciow膮 pewn膮 propozycj臋, a nie w oparciu o nieprawdy, kt贸re mieli przekazywane przez polityk贸w PO”.

Nikt mnie nie nakr臋ci艂 p贸艂prawdami, jestem niepartyjny. Tym, co mnie prowadzi jest droga-prawda-偶ycie. Przeszed艂em ca艂a wsp贸艂czesn膮 Polsk膮 Drog臋 Wolno艣ci, sercem, wiar膮, rozumem i czynem, na w艂asn膮 osobow膮 miar臋. Na Ziemi Wo艂omi艅skiej, w gminie STRACH脫WKA, za艂o偶y艂em SOLIDARNO艢膯 RI, pami臋tnego dnia 3 Maja 1981. Stan wojenny, 13 grudnia 1981 zasta艂 mnie na Jasnej G贸rze. Stamt膮d, z b艂ogos艂awie艅stwem na drog臋 od Prymasa J贸zefa Glempa, wr贸ci艂em do rodzinnego Legionowa (nie da艂em si臋 zamkn膮膰 w wojew贸dztwie siedleckim). Tu prac臋 patriotyczn膮 kontynuowa艂em jako katechet膮 KK. Mia艂em si臋 zaj膮膰, a w艂a艣ciwie “by膰 z (polsk膮) m艂odzie偶膮”. By艂em. Wsp贸lnie z m艂odymi napisali艣my List do Papie偶a, szli艣my z Nim, za Nim... soborowo, z ca艂ym wolnym 艣wiatem cz艂owieka na ziemi. Wiara i rozum pozwala艂y nam kontemplowa膰 prawd臋. SB 艣ledzi艂o ka偶dy krok, w Jarocinie (ewangelizacja w trakcie festiwalu) robili nam z ukrycia zdjcia. Trafilimy do ich teczek, zrobili ze mnie przyw贸dc臋 m艂odzie偶owej grupy terrorystycznej.
Jeste艣my te偶, dzi臋ki temu - o paradoksie historii! - dzi臋ki nim, w ksi膮偶ce wydanej przez IPN-owsk膮 Komisj臋 Badania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu.

Patriotyczno-religijne wychowanie od pokole艅, honor, sumienie, to偶samo艣膰 nas prowadz膮. Brat babci zgin膮艂 w Katyniu, siostra s艂u偶y艂a w FBI. To偶samo艣膰 to nie polityka, ani ideologia, propaganda itd. Przysz艂o艣膰 cz艂owieka zale偶y od kultury – powt贸rz臋 za 艣wi臋tym Polakiem-Papie偶em. Wymaga to wi臋kszego (prze)my艣lenia.

Polska Transformacja Ustrojowa (pisana du偶ymi literami) sprowadzi艂a mnie do gminy, w kt贸rej tworzy艂em zr臋by wolno艣ci, godno艣ci, prawdy. Samorz膮dna Polska da艂a szans臋 i zaszczyt bycia w贸jtem I Kadencji. W pierwszym mo偶liwym terminie przej臋li艣my o艣wiat臋, bo „takie s膮 Rzeczypospolite, jakie ich m艂odzie偶y chowane”. Opatrzno艣膰 pob艂ogos艂awi艂a Cyprianem Norwidem, sztandarem na pracy ludzkich dziej贸w. Pi臋kno i zmartwychwstanie po艂膮czy艂o si臋 prac膮 w pocie czo艂a, wiar膮, rozumem, prawd膮, pami臋ci膮, to偶samo艣ci膮, godno艣ci膮, obrazem i podobie艅stwem najwi臋kszym z mo偶liwych.

Otrzyma艂em za to Anio艂a Str贸偶a Ziemi Wo艂omi艅skiej, 偶ona, dyrektorka Zespo艂u Szk贸艂 im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej - Br膮zowy Krzy偶 Zas艂ugi.
Jeste艣my polskim patriotami, dla Boga i Ojczyzny wychowali艣my si贸demk臋 dzieci. Czy to co艣 jeszcze znaczy dla obecnego uk艂adu rz膮dz膮cego? "Przysz艂o艣膰 cz艂owieka zale偶y od kultury" - powt贸rz臋 raz drugi. Nie - od polityki na si艂臋.

Wiem, co uwa偶am, za co warto 偶ycie da膰. NIE MOG臉 MILCZE膯. Ani wtedy, w PRL, ani za czas贸w PO, ani dzisiaj, za PiS-u. Tak膮 dosta艂em misj臋. Godno艣ciow膮. W obronie ci膮g艂o艣ci i jedno艣ci 艣wiata (my艣li) i warto艣ci, takich, jakimi s膮, jakie poznaj臋 wiar膮 i rozumem, adoruj臋, przekazuj臋 nast臋pnemu pokoleniu.

Co zrozumieli - i s膮 w stanie zaakceptowa膰 - z tego (naszego 偶yciowego do艣wiadczenia) obecni politycy? Dlaczego nie chc膮 z nami (ani ze 艣wiatem naszego 偶ycia i warto艣ci) spotka膰 si臋, rozmawia膰, wsp贸艂tworzy膰 dialog Polak贸w si臋gaj膮cy najg艂臋bszych spraw cz艂owieka, obywatela, patriotyzmu. W艣r贸d wierz膮cych, tak偶e Boga. Jest prawda. Prawda jest poznawalna. S膮 aspekty istotowe i konstytutywne/cyjne (nie tylko polityczno-propagandowe) ca艂ej rzeczywisto艣ci. Na tym - niepropagandowym - poziomie chcia艂bym z Nimi rozmawia膰.

Czy si臋 doczekam? Ich szale艅stwo nie zna granic. Ani wstydu, ani honoru, bo ten ich pozakonstytucyjny ustr贸j buduje na deprywacji godno艣ci, poczynaj膮c od swoich prominentnych przedstawicieli. Bo tylko prezes zna ich prawd臋 i warto艣膰. Ba, przecie偶 PiS szykuje "dobr膮 zmian臋" dla...[ca艂ej] UE. Kaczy艅ski powiedzia艂: "Poprosi艂em prawnika, by przygotowa艂 nowe traktaty". Pose艂 Sasin - ani nikt w ich partii/sekcie - NIE MO呕E nie wierzy膰 i nie g艂osi膰, 偶e Prezes Jaros艂aw Kaczy艅ski b臋dzie ojcem nowego traktatu Unii Europejskiej

PS.1
Ja TYM 偶yj臋, naprawd臋. Gmin膮, powiatem, Norwidem i Cudem nad Wis艂膮... Rodzin膮, przede wszystkim. Z godno艣ci膮, wstydem, honorem, w ci膮g艂o艣ci, jedno艣ci... Najpierw dzisiaj wybuchn膮艂em na Facebooku -
"Metropolita Jacek Sasin i sp贸艂ka ZOO robi膮 z ludzi idiot贸w, jakby 艣wiat艂a nie by艂o. S艂o艅ce dla nich zgas艂o, jest tylko 呕oliborz.
Pytaj膮 tak "w metropolii zrobimy Ci臋 m艂odym, zdrowym i bogatym, jeste艣 za, czy przeciw? Chc膮 zrobi膰 idiot贸w z moich wsp贸艂-si贸str i wsp贸艂-braci z LEGIONOWA i z "Ziemi Norwida i Cudu nad Wis艂膮" w Powiecie Wo艂omi艅skim! Z naszej Pami臋ci i To偶samo艣ci! Ich niedoczekanie, Judaszy (wypromowali si w naszym powiecie, karier robili, pienidze brali...)! 
Oni nie znaj膮, co to lito艣膰. MUSZ膭 wyhodowa膰 now膮 ras臋 polak贸w (przez ma艂膮 liter臋, odm贸偶d偶onych)! TUTAJ jest wi臋kszo艣膰 pyta艅 (dos艂ownych, skopiowanych ze strony konsultacjemetropolia.pl) w tej agitce, zwanej konsultacjami Pos艂a-Metropolity Sasina!

PS.2
Zdj臋cie z tej strony.


czwartek, 23 marca 2017

Kaczy艅ski, Jaruzelski, ko艣ci贸艂.Pl



To, co jest w czym艣 zawarte, objawia si臋 w jakim艣 momencie. Potencjalne eksploduje w istni膮ce wyrazi艣cie, w 艣wietle zaistnienia. Wszystko jest nam dane, co potrzebne, aby zrozumie膰 siebie, 艣wiat i Boga. Polakom - z wielk膮 pomoc膮 Karola Wojty艂y, a wcze艣niej Cypriana Norwida. Wystarczy (ich) czyta膰, zapisywa膰 to, co jest nam dawane osobi艣cie, rozmawia膰 i 偶y膰 w dialogu ze wsp贸lnotami i kultury, w kt贸rej mieszkamy, pracujemy, modlimy si臋... i umieramy. 
"Nowo偶ytny racjonalizm oznacza radykalne przeciwstawienie ducha i cia艂a w cz艂owieku. Cz艂owiek natomiast jest osob膮 przez swoje cia艂o i ducha zarazem. Nie mo偶na tego cia艂a sprowadzi膰 do wymiar贸w czystej materii. Jest bowiem cia艂em „uduchowionym”, podobnie jak duch jest tak g艂臋boko zjednoczony z cia艂em, 偶e poniek膮d mo偶na go nazwa膰 duchem „uciele艣nionym”. Najg艂臋bszym 藕r贸d艂em jego poznania jest S艂owo, kt贸re sta艂o si臋 cia艂em. Chrystus objawia cz艂owiekowi cz艂owieka. To zdanie Soboru Watyka艅skiego II jest poniek膮d d艂ugo oczekiwan膮 odpowiedzi膮, jak膮 Ko艣ci贸艂 daje nowoczesnemu racjonalizmowi."

Prosz臋 si臋 nie gniewa膰. Nie pretenduj臋 do naukowo艣ci. Ale ja naprawd臋 hyphoteses non fingo. Jab艂ko spada z drzewa. Ja obserwuj臋. 呕ycie prowadzi (mnie) realnymi faktami. Dzisiaj by艂o po kolei tak:
- zapisa艂em notatk臋, a nawet dwie. Zw艂aszcza ta druga chronologicznie i pewnie w jakim艣 zwi膮zku (czasowym na pewno) z pierwsz膮, poci膮gn臋艂a skutki skutkuj膮ce tym postem. Rzeczywisto艣膰, jaka jest naszym 偶yciem (tzw. universe of discourse) nas wsp贸艂tworzy, formuje, deformuje, moralizuje, demoralizuje... Lu藕no bior膮c, zdroworozs膮dkowo, analogicznie i proporcjonalnie do pary poj臋膰 i jej desygnat贸w: pami臋膰 i to偶samo艣膰. Daj臋 literalnie, jak to lecia艂o:


I

PSYCHOMETAFIZYKA

           /samoobjawienie osoby/

c贸偶 mi po strukturze wszystkiego
teorii praktyce
je艣li by艂yby poza mn膮
psychologia jest moj膮

jak si臋 ojciec 艣wi臋ty czuje
spytali dziennikarze
sob膮 odpowiedzia艂 papie偶
psychometafizycznie

samopoczucie
to co艣 wi臋cej ni偶 nastr贸j
czuj臋 siebie w 艣wiecie
w ca艂ym wszech艣wiecie
drogi-prawdy-偶ycia

ka偶demu z nas jest dane
wi臋cej chyba nawet
ni偶 universe of discourse 
ba ka偶demu jego absolut   

    (czwartek, 23 marca 2017, g. 11.22)

***

PA艃STWO.PL W ROZK艁ADZIE

              /jaki jest ustr贸j Polski/

pani jest niby premier
pan niby prezydentem
rz膮d niby ministr贸w
ja niby obywatelem
jakiego艣 pa艅stwa bez konstytucji
bez prawa i sprawiedliwo艣ci
ka偶dy ogl膮da si臋 za siebie
s艂u偶by udaj膮 偶e czemu艣 s艂u偶膮
mo偶na to nazwa膰 dysfunkcj膮
mo偶na anarchi膮 nawet dyktatur膮
wszystkim jest prezes partii PiS
robi z nami co sobie wymy艣li
przed nikim nie musi si臋 t艂umaczy膰
za nic przed nikim nie odpowiada

a czego ucz膮 (demoralizuj膮) w szkole
o czym m贸wi膮 kazania biskupi
s艂owa s膮 przeinaczone
i ca艂a rzeczywisto艣膰
jedn膮 wielk膮 deprywacj膮 godno艣ci
deprawacj膮 i publicznym gwa艂tem
na wierze prawdzie rozumie
zab贸jstwem kontemplacji
czy wy tego ci膮gle nie wiecie
dlaczego milczycie

    (czwartek, 23 marca 2017, g. 11.01) 


II

Zajrza艂em do wikipedii, 偶eby poczyta膰 co艣 jeszcze o universe of discourse. Zaciekawi艂 mnie link na ksi膮偶k臋 "J臋zyk przem贸wie艅 politycznych genera艂a Wojciecha Jaruzelskiego w okresie stanu wojennego" (Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Miko艂aja Kopernika, Toru艅 2009). "Uniwersum dyskursu" u偶yte jest na stronie 84, w poni偶szym kontek艣cie:
W recenzji mo偶emy doczyta膰 to, czego w j臋zyku bie偶膮cej w艂adzy nie u艣wiadczymy - "W ksi膮偶ce niniejszej zostan膮 poddane analizie cechy charakterystyczne j臋zyka propagandy totalitarnej oraz ich realizacja w polskim systemie po­litycznym. Do tego celu nale偶a艂o wybra膰 materia艂 j臋zykowy, kt贸ry by艂by z jednej strony w艂a艣ciw膮 egzemplifikacj膮 problemu, z drugiej za艣 pozwa­la艂by - poprzez swoje bogactwo - na wydobycie owych cech charakte­rystycznych. Za艂o偶y膰 mo偶na, 偶e takim materia艂em jest j臋zyk przem贸wie艅 politycznych genera艂a Wojciecha Jaruzelskiego.Jaruzelski jest z pewno艣ci膮 jednym z najwa偶niejszych polskich polityk贸w XX wieku i mo偶na go umie艣ci膰 w rz臋dzie takich postaci jak Ignacy Jan Paderewski, J贸zef Pi艂sudski, Roman Dmowski, Boles艂aw Bierut, W艂adys艂aw Gomu艂ka, Edward Gierek, Lech Wa艂臋sa czy Tadeusz Mazowiecki. Stwier­dzi膰 bowiem nale偶y, 偶e dzia艂alno艣膰 tych postaci oddzia艂a艂a na polsk膮 histori臋 w stopniu wi臋cej ni偶 przeci臋tnym. Ponadto Genera艂 jest cz艂owiekiem o cieka­wej biografii: pochodz膮cy z przedwojennej inteligencji, edukowany w gim­nazjum jezuickim, zes艂any na Syberi臋, oddany 偶o艂nierz Ludowego Wojska Polskiego i wreszcie polityk zwi膮zany z komunistyczn膮 parti膮. W latach 80. XX wieku Jaruzelski skupia艂 w swym r臋ku najwa偶niejsze funkcje poli­tyczne w kraju: pa艅stwowe i partyjne. By艂 przede wszystkim I sekretarzem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i premierem rz膮du Polskiej Rzeczy­pospolitej Ludowej. Do historii XX wieku przejdzie jednak jako Przewodni­cz膮cy Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, kt贸ry ws艂awi艂 si臋 wprowa­dzeniem w Polsce stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku. Fakty te czyni膮 go naturalnym niejako „obiektem" do analiz r贸偶nego rodzaju: tak pod wzgl臋dem politologicznym, socjologicznym, lingwistycznym, jak i historyczno-biograficznym". NATURALNE PYTANIE O KACZY艃SKIEGO JAROS艁AWA I JEGO BRATA, PREZYDENTA LECHA, OFIARY KATASTROFY SMOLE艃SKIEJ. 


III

Wejrza艂em, jak co dzie艅, do statystyk mojego bloga "Osobny 艣wiat". One te偶 co艣 mi m贸wi膮. Dzisiaj, akurat, poinformowa艂y mnie, 偶e kto艣 znalaz艂, otwiera艂, mo偶e czyta艂 post sprzed 3 lat, dok艂adnie z soboty, 25 pa藕dziernika 2014, pt. "Dezintegracja ko艣cielno-gminno-wi臋ksza 2014". Wypisz, wymaluj problem opisany w drugiej notatce "Pa艅stwo.pl w rozk艂adzie". St膮d tytu艂, uzasadnienie tytu艂u. Dwa problemy. Niby. Dwa czasy, r贸偶ne, by艂y i obecny. Co艣 艂膮czy. Co? Oto, 偶e w tym 偶yciu nic straconego nie ma, na jawie i w skryciu. I wszystko b臋dzie wy艣wiecone (CKN, Do Stanis艂awy Hornowskiej https://poema.pl/publikacja/136920-do-sanislawy-hornowskiej z 艁ochowa, kiedy艣, jako艣 wpl膮tane w nasze dzieje). NIE JESTEM WROGIEM M艢CIWYM PARTII, HIERARCHII KO艢CIELNEJ... Jestem sob膮, bo by艂em, na tej w艂a艣nie drodze, ducha czasu. Je艣li mnie oskar偶acie, to tylko dlatego, 偶e zanotowa艂em to, czym 偶yj臋. Bo ja bolej臋 to, co 偶yj臋. Innymi s艂owy - "Ja to, co 艣piewam, 偶yj臋". Filozofii troch臋 postudiowa艂em.

Z owego posta bloga "Osobny 艣wiat" - "Odt膮d wszyscy papie偶e nawi膮zuj膮 do podj臋tej przez Leona XIII problematyki w kolejne jej wielkie rocznice. Najs艂awniejsza jest encyklika JPII wydana w stulecie Rerum novarum, w 1991 pt. "Centesimus annus". I ot贸偶 w tym dokumencie widz臋 papierek lakmusowy na wykazania pozosta艂o艣ci doktryny komunistycznej w umys艂ach i instytucjach XXI wieku. Proponuj臋 si臋gn膮膰 do janowo-paw艂owych ostatecznych uzasadnie艅 spraw spo艂ecznych. Czyli - do natury cz艂owieka i istoty rzeczy. Do istotowych i konstytutywnych sk艂adowych osoby ludzkiej. Dokument nie jest wyk艂adem akademickim, nie ma w nim jednej metody. Papie偶 stosowa艂 metod臋 fenomenologiczn膮 i "natchnienia teologicznego" zwi膮zanego nierozerwalnie z Objawieniem"

DZISIAJ ROZJECHA艁A SI臉 RZECZ SAMA W SOBIE, WIERZE I ROZUMOWI OBJAWIONA, Z POKOLENIEA NA POKOLENIE, REALNO艢膯, REALIZM, RZECZYWISTO艢膯 DROGI-PRAWDY-呕YCIA REALNYCH KONKRETNYCH LUDZI I POKOLE艃 Z CHCIEJSTWEM W艁ASNYCH KARIER A NAWET Z WIZJONERSTWEM DUSZPASTERSKIM Z KSI臉呕YCA (opartym na kierownictwie duchowym? pos艂usze艅stwie komu艣 czemu艣 niejawnemu?...). KTO JESZCZE W POLSCE ROZUMIE NORWIDA M脫WI膭CEGO O CHOPINIE "I BY艁A W TYM POLSKA, WZI臉TA T臉CZ膭 ZACHWYTU OD ZARANIA DZIEJ脫W".

PS.
"Sob贸r Watyka艅ski II, tak gruntownie przej臋ty spraw膮 cz艂owieka i jego powo艂ania, g艂osi, 偶e zjednoczenie ma艂偶e艅skie, biblijne „jedno cia艂o” (una caro), nie mo偶e by膰 w pe艂ni zrozumiane i wyja艣nione inaczej, jak tylko w kategoriach „osoby” i „daru”. Ka偶dy m臋偶czyzna i ka偶da kobieta nie urzeczywistnia si臋 w pe艂ni inaczej, jak tylko przez bezinteresowny dar z siebie... wyraz „cywilizacja” etymologicznie pochodzi od „civis” — „obywatel” i podkre艣la wymiar polityczny bytowania ka偶dego cz艂owieka. Natomiast g艂臋bszy sens wyra偶enia „cywilizacja” jest nie tyle polityczny, ile po prostu „humanistyczny”. 
Cywilizacja nale偶y do dziej贸w cz艂owieka, odpowiadaj膮c jego duchowo艣ci oraz moralno艣ci: stworzony na obraz i podobie艅stwo Bo偶e cz艂owiek otrzyma艂 艣wiat z r膮k Stw贸rcy z zadaniem, by tworzy艂 go na sw贸j obraz i podobie艅stwo. W spe艂nianiu tego zadania odnajduje swe 藕r贸d艂o cywilizacja, to znaczy ostatecznie „humanizacja 艣wiata”. Jest wi臋c raczej cywilizacja poniek膮d tym samym co „kultura”. Mo偶na by wi臋c powiedzie膰: „kultura mi艂o艣ci”. Przyj臋艂a si臋 jednak „cywilizacja” i przy tym wypada pozosta膰. 

Cywilizacja mi艂o艣ci we wsp贸艂czesnym tego s艂owa znaczeniu czerpie natchnienie ze s艂贸w soborowej Konstytucji Gaudium et spes: „Chrystus [...] objawia w pe艂ni cz艂owieka samemu cz艂owiekowi i okazuje mu najwy偶sze jego powo艂anie” [A TO PRZECIE呕 JEST NORWID W NAJCZYSTSZEJ POSTACI]. Mo偶na wi臋c powiedzie膰, i偶 cywilizacja mi艂o艣ci rozpoczyna si臋 wraz z objawieniem Boga, kt贸ry „jest Mi艂o艣ci膮”, jak m贸wi 艣w. Jan, i jest ona opisana dok艂adnie przez 艣w. Paw艂a w hymnie o mi艂o艣ci w Pierwszym Li艣cie do Koryntian. Tego rodzaju cywilizacja jest g艂臋boko zwi膮zana z mi艂o艣ci膮, jaka „rozlana jest w sercach naszych przez Ducha 艢wi臋tego, kt贸ry zosta艂 nam dany”, i wzrasta dzi臋ki systematycznej uprawie, o czym tak przejmuj膮co m贸wi przypowie艣膰 ewangeliczna o krzewie winnym i latoro艣lach: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec m贸j jest tym, kt贸ry [go] uprawia. Ka偶d膮 latoro艣l, kt贸ra we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a ka偶d膮, kt贸ra przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosi艂a owoc obfitszy... Nie ma prawdziwej mi艂o艣ci bez 艣wiadomo艣ci, 偶e B贸g przede wszystkim „jest Mi艂o艣ci膮” — oraz 偶e cz艂owiek jest tym jedynym stworzeniem, kt贸rego B贸g powo艂a艂 do istnienia „dla niego samego”. Ten za艣 stworzony na obraz i podobie艅stwo Boga cz艂owiek nie mo偶e si臋 w pe艂ni „urzeczywistni膰” inaczej, jak tylko przez bezinteresowny dar z siebie samego... — je艣li z jednej strony istnieje „cywilizacja mi艂o艣ci”, to r贸wnocze艣nie te偶 zachodzi mo偶liwo艣膰 „antycywilizacji” destrukcyjnej, co niestety w naszej epoce sta艂o si臋 faktem dokonanym o bardzo szerokim zasi臋gu. Nikt nie mo偶e zaprzeczy膰, 偶e epoka ta jest czasem wielkiego kryzysu, a jest to na pierwszym miejscu „kryzys prawdy”. Kryzys prawdy — to znaczy naprz贸d kryzys poj臋膰. Czy bowiem poj臋cia takie, jak: „mi艂o艣膰”, „wolno艣膰”, „dar bezinteresowny”, a nawet samo poj臋cie „osoby” i w zwi膮zku z tym tak偶e „prawa osoby” — czy poj臋cia takie istotnie znacz膮 to, co wyra偶aj膮? Dlatego tak wa偶na si臋 sta艂a dla Ko艣cio艂a i 艣wiata — przede wszystkim na Zachodzie — Encyklika o „blasku prawdy” (Veritas splendor). Je偶eli prawda o wolno艣ci, o komunii os贸b w ma艂偶e艅stwie i rodzinie odzyska sw贸j blask, w贸wczas cywilizacja mi艂o艣ci mo偶e si臋 urzeczywistnia膰 i mo偶na b臋dzie skutecznie m贸wi膰 — wraz z Soborem — o „popieraniu godno艣ci ma艂偶e艅stwa i rodziny”35. Dlaczego „blask prawdy” jest tak wa偶ny? Wa偶ny jest przez kontrast... Mi艂o艣膰 i cywilizacja mi艂o艣ci zwi膮zane s膮 z personalizmem. Dlaczego w艂a艣nie z personalizmem? Dlaczego indywidualizm zagra偶a cywilizacji mi艂o艣ci? Klucz odpowiedzi stanowi soborowe wyra偶enie „bezinteresowny dar”. Indywidualizm oznacza tak偶e u偶ycie wolno艣ci, w kt贸rym podmiot czyni to, co sam chce. Nie przyjmuje, aby kto艣 „chcia艂”, wymaga艂 od niego w imi臋 obiektywnej prawdy. Nie chce drugiemu „dawa膰”, stawa膰 si臋 darem „bezinteresownym” w prawdzie. Indywidualizm pozostaje egocentryczny i egoistyczny. Antyteza pomi臋dzy nim a personalizmem rodzi si臋 nie tyle na gruncie teorii, ile na gruncie „etosu”. „Etos” personalizmu jest altruistyczny. W jego zasi臋gu osoba nie tylko zdolna jest stawa膰 si臋 darem dla drugich, ale co wi臋cej — znajduje w tym rado艣膰. Jest to ta rado艣膰, o jakiej m贸wi Chrystus (por. J 15,11; 16,20.22). Je偶eli spo艂ecze艅stwa ludzkie — a w艣r贸d nich rodzina — 偶yj膮 w orbicie zmaga艅 pomi臋dzy cywilizacj膮 mi艂o艣ci a jej antytezami, to trzeba dla tych zmaga艅 szuka膰 ostatecznej podstawy w s艂usznym sposobie rozumienia cz艂owieka oraz tego, co stanowi o spe艂nieniu, „urzeczywistnieniu” jego cz艂owiecze艅stwa... Mi艂o艣膰 i cywilizacja mi艂o艣ci zwi膮zane s膮 z personalizmem. Dlaczego w艂a艣nie z personalizmem? Dlaczego indywidualizm zagra偶a cywilizacji mi艂o艣ci? Klucz odpowiedzi stanowi soborowe wyra偶enie „bezinteresowny dar”. Indywidualizm oznacza tak偶e u偶ycie wolno艣ci, w kt贸rym podmiot czyni to, co sam chce. Nie przyjmuje, aby kto艣 „chcia艂”, wymaga艂 od niego w imi臋 obiektywnej prawdy. Nie chce drugiemu „dawa膰”, stawa膰 si臋 darem „bezinteresownym” w prawdzie. Indywidualizm pozostaje egocentryczny i egoistyczny. Antyteza pomi臋dzy nim a personalizmem rodzi si臋 nie tyle na gruncie teorii, ile na gruncie „etosu”. „Etos” personalizmu jest altruistyczny. W jego zasi臋gu osoba nie tylko zdolna jest stawa膰 si臋 darem dla drugich, ale co wi臋cej — znajduje w tym rado艣膰. Jest to ta rado艣膰, o jakiej m贸wi Chrystus (por. J 15,11; 16,20.22). Je偶eli spo艂ecze艅stwa ludzkie — a w艣r贸d nich rodzina — 偶yj膮 w orbicie zmaga艅 pomi臋dzy cywilizacj膮 mi艂o艣ci a jej antytezami, to trzeba dla tych zmaga艅 szuka膰 ostatecznej podstawy w s艂usznym sposobie rozumienia cz艂owieka oraz tego, co stanowi o spe艂nieniu, „urzeczywistnieniu” jego cz艂owiecze艅stwa... Podmiotowo艣膰 kszta艂tuje przede wszystkim na bazie zasad moralno艣ci. Karta Praw Rodziny, wychodz膮c od tych zasad, ugruntowuje bytowanie rodziny w porz膮dku spo艂eczno-prawnym „wielkiego” spo艂ecze艅stwa, a wi臋c przede wszystkim narodu, z kolei pa艅stwa, a tak偶e wsp贸lnot mi臋dzynarodowych. Ka偶de z tych „wielkich” spo艂ecze艅stw jest uwarunkowane bytem rodziny, przynajmniej po艣rednio. Okre艣lenie zada艅 i obowi膮zk贸w „wielkiego” spo艂ecze艅stwa w stosunku do rodziny jest spraw膮 niezwykle donios艂膮. Na pierwszym miejscu nale偶y tu wymieni膰 wi臋藕 niemal organiczn膮, jaka zachodzi pomi臋dzy rodzin膮 a narodem. Oczywi艣cie nie w ka偶dym przypadku mo偶na tu m贸wi膰 o narodach we w艂a艣ciwym znaczeniu. Bywaj膮 r贸偶ne grupy etniczne, plemienne, kt贸re nie s膮 jeszcze narodem, a kt贸re spe艂niaj膮 w pewnej mierze funkcj臋 „wielkiego” spo艂ecze艅stwa. Zar贸wno wtedy, jak i w przypadku prawdziwych historycznych narod贸w, wi臋藕 rodziny z nimi opiera si臋 przede wszystkim na uczestniczeniu w kulturze. Rodzice w pewnym znaczeniu rodz膮 swe dzieci tak偶e dla narodu, a偶eby by艂y jego cz艂onkami, aby by艂y wsp贸艂uczestnikami dziedzictwa historycznego i kulturowego, jakim ten nar贸d dysponuje. To偶samo艣膰 rodziny ju偶 w punkcie wyj艣cia oznacza jaki艣 udzia艂 w to偶samo艣ci narodu, do jakiego ta rodzina nale偶y. Rodzina, uczestnicz膮c w dziedzictwie narodowej kultury, przyczynia si臋 do specyficznej suwerenno艣ci, jak膮 nar贸d zawdzi臋cza swojej kulturze i swemu j臋zykowi. Mia艂em sposobno艣膰 m贸wienia o tym na Zgromadzeniu UNESCO w Pary偶u w 1980 roku i nieraz do tego powracam, albowiem stwierdzenie to wydaje mi si臋 niezwykle donios艂e. Poprzez sw膮 kultur臋, sw贸j j臋zyk, nie tylko nar贸d, ale i ka偶da rodzina odnajduje sw膮 duchow膮 suwerenno艣膰. Trudno bez tego wyt艂umaczy膰 wiele fakt贸w w dziejach narod贸w, zw艂aszcza europejskich, fakt贸w dawnych i dzisiejszych, fakt贸w podnios艂ych, ale i bolesnych, zwyci臋stw i kl臋sk. Wida膰 jak bardzo organicznie rodzina jest zespolona z narodem, a nar贸d z rodzin膮. Gdy chodzi o pa艅stwo, ten zwi膮zek jest cz臋艣ciowo analogiczny, a cz臋艣ciowo odmienny. Pa艅stwo bowiem r贸偶ni si臋 od narodu sw膮 wewn臋trzn膮 struktur膮, samo w sobie jest o wiele mniej „rodzinne”, jest czym艣 bardziej ustrojowym i zorganizowanym, „biurokratycznym”.” (JPII, List do Rodzin).