niedziela, 17 grudnia 2017

Wiarygodno艣膰 Ko艣cio艂a w Polsce - g艂os Anio艂a Ziemi Wo艂omi艅skiej



Kochani przyjaciele i znajomi w Internecie! Rodacy, wierz膮cy z rozumem we wsp贸艂dzia艂aniu i zgodzie! Ale tak偶e niewierz膮cy, nikogo nie wykluczam z dialogu. Nikt, nikogo - w Europie - wyklucza膰 nie mo偶e?! Unia ma polityki przeciw wykluczaniu!? Podsuwa nam do przemy艣le艅 poj臋cia kapita艂u spo艂ecznego i kapita艂u ludzkiego. No i w kluczowym koncepcie jest WSP脫LNOT膭!

Czy偶by?! Jak to jest z tym wykluczaniem do艣wiadczanym na sobie i z wsp贸lnot膮 w naszych gminach, parafiach, pa艅stwie i Ko艣ciele!
Ja do艣wiadczam, tak mam, ca艂ym sob膮. Drog膮-prawd膮-偶yciem, czyli duchem uciele艣nionym, albo cia艂em uduchowionym. Szary obywatel w ma艂ej polskiej gminie. I parafii, bom ochrzczony. Czy tylko ja do艣wiadczam wykluczenia w polskiej gminie i parafii? Bez Waszej wypowiedzi, kochani Przyjaciele i Znajomi w Internecie wiedzie膰 nie b臋d臋. Ale tak, czy siak, musze da膰 艣wiadectwo, czego do艣wiadczam. Ja zwyk艂y, szary cz艂owiek-osoba-obywatel. Nie popi贸艂 ziemi, ale jeszcze posklejany w kom贸rki, narz膮dy, z uk艂膮dem centralnym i samo艣wiadomo艣ci膮.

Tak mia艂em zawsze i zachowa艂em do dzisiaj. Jako ja-J贸zef K. I ojciec du偶ej rodziny. I katecheta KK. I za艂o偶yciel Solidarnosci w gminie w pamietnym dniu 3 Maja 1981. I samorz膮dowiec, w贸jt I kadencji. Odkrywca Rzeczpospolitej Norwidowskiej... i to偶samosci konstytucyjnej, dzieki losom rodziny i wsp贸艂-mieszka艅com Strach贸wki. Nikt z nas nie 偶yje i nie umiera dla siebie. Ja to wiem, ale kaznodzieje na pogrzebach, niekoniecznie.

艢wiadectwo dawa膰 musimy! To powinno艣膰 moralna. Po to 偶yjemy, oddaj膮c si臋 dobrowolnie na wytwarzanie dobra, prawdy i pi臋kna. Powiedzia艂 to polski s艂awny profesor filozofii Roman Ingarden. M贸wi艂 i pisa艂 o tym 艣wi臋ty Papie偶-Polak Karol Jan Pawe艂 II Wojty艂a - za 偶ycia, a nawet i po 艣mierci! Sob贸r to zapisa艂 w swoich dokumentach, wierny Duchowi 艢wi臋temu. Duch czasu te偶 to mia艂, ma, w niekt贸rych jeszcze 偶yj膮cych 艣wiadkach. Cz艂owiek «nie mo偶e odnale藕膰 si臋 w pe艂ni inaczej jak tylko przez bezinteresowny dar z siebie samego» (Gaudium et spes, 24).

Niewiarygodni s膮 ludzie, gdy m贸wi膮 o mnie, 偶e niszcz臋 Ko艣ci贸艂. Wiarygodno艣膰 wymaga szczero艣ci, niestety, jest najbardziej odczuwalna s艂abo艣膰 naszego Ko艣cio艂a - ko艣cio艂a z ma艂ej litery, kt贸ry wbrew Stw贸rcy i Zbawicielowi jest gorsz膮c膮 nie-wsp贸lnot膮 w 艣wiecie wsp贸艂czesnym. Unikaj膮cym dialogu na wszystkie mo偶liwe sposoby. Ta niewiarygodno艣膰, nieszczero艣膰, jest pochodn膮 podzia艂u na: my i oni. Oni, konsekrowani, kt贸rzy s膮 od nauczania nas, ale bez potrzeby (wymogu) szczero艣ci mi臋dzy nami. Bez szczero艣ci, bez dialogu, bez prawdy - zawsze dialogicznej - nie ma wsp贸lnoty. Jest organizacja, z elementami instytucjonalnymi. Cz艂owiek szczery, 艣wiadomy swojej niezbywalnej godno艣ci nie mo偶e si臋 na to zgodzi膰. Basta! Non possumus!

呕ycie na艂o偶y艂o na mnie obowi膮zki. W tym, da膰 艣wiadectwo prawdzie, kt贸ra zosta艂a mi dana. Niczego nie wymy艣lam. 呕ycie prze偶yte, w kolejnych etapach doros艂o艣ci, poznawania osi膮gni臋膰 ludzkiej kultury, podejmowania decyzji w 偶yciowych, narodowych i ko艣cielnych sprawach... 呕ycie, czas i miejsce 偶ycia dawa艂o konteksty, wyzwania, objawienia, 艂aski stanu (duch czasu, sakramenty...). Znam te偶 w艂膮sne s艂abosci, wady i grzechy. Cz艂owiek to ten, kto zna siebie. A przysz艂o艣膰 cz艂owieka na ziemi zale偶y od kultury (JPII). Pr贸cz rodziny, z ludzi najwi臋cej mi powiedzieli, dla mnie znaczyli: Tomasz Mann, Roman Ingarden, Jan Pawe艂 II, Norwid i Andrzej Madej. Tak, to s膮 moi mistrzowi, cho膰 na to niczym nie zas艂u偶y艂em. S膮 dla wszystkich.

Na mojej ziemi, wybranej, podj膮艂臋m wyzwanie/powo艂anie by co艣 zrobi膰 - w duchu swojego czasu - dla wolno艣ci i godno艣ci osoby cz艂owieka-Polaka. Solidarno艣膰 1980/81 - kto nie prze偶y艂, nie pozna. M贸j dar z samego siebie zosta艂 przyj臋ty - w stanie wojennym dosta艂em inne zadania. Zosta艂em powo艂any na katechet臋 Ko艣cio艂a Katolickiego "by by膰 z polsk膮 m艂odzie偶膮" (s艂owa powo艂uj膮cego mnie bohatera historii najnowszej Legionowa, ks. proboszcza J贸zefa Schabowskiego). Wielkie da艂 zadania, wielkie okaza艂 zaufanie - powierzy艂 przygotowanie m艂odzie偶y do sakramentu bierzmowania, wielkich grup, na katechez臋 by艂o zapisanych po 500 os贸b, do sakramentu po 200, i wiecej). Siedem lat, kt贸re by艂o objawianiem si臋 Boga w艣r贸d nas, w nas, dla nas i 艣wiata ca艂ego.

Za to wszystko dali mi Anio艂a Str贸偶a Ziemi Wo艂omi艅skiej, w 2008. Nie zabiega艂em o to. Kapitu艂a zdecydowa艂a. W moim wieku nie wymy艣la si臋 dla siebie legendy - mo偶e, celebryci. Katecheci, ludzie Solidarno艣ci, prorocy i 艣wieci nie musz膮! Ani, honorowi obywatele Rzeczpospolitej Norwidowskiej! "Wiem co w艂asno艣膰 ma, co 艣cierpie膰 musz臋, bo ju偶 si臋 znam...", dlatego mog臋 s艂u偶y膰 braterstwu ludzi, pokole艅 i narod贸w (obywatel RzN sko艣cielnia si臋 na amen)!

W moim wieku nie powinno si臋 niczego wymy艣la膰, wiarygodno艣膰 jest zbyt cennym darem. Ludzie honoru si臋 jej nie sprzeniewierzaj膮, prawda!
Ale nie dla wiarygodnosci pisz臋 ci膮gle nowe posty, notatki, listy... G艂os wewn臋trzny wo艂a. B贸g daje g艂os. I c贸偶, 偶e si臋 powtarzam. Musz臋 si臋 powtarza膰, w r贸偶nych tekstach, konstelacjach, kontekstach. Konteksty s膮 nam dawane, zadania zadawane. Nawet pokora nie mo偶e nas wyciszy膰 - dawanie 艣wiadectwa, jak pulsowanie latarni morskich, jest ponad fa艂szywe ograniczenia i zahamowania. M贸wi膮 o niej zreszt膮 g艂贸wnie ci, kt贸rzy podporz膮dkowani s膮 i pozostaj膮 przez przysi臋g臋 dawan膮 biskup贸w i prze艂o偶onym. Biskupi i prze艂o偶eni musz膮 co艣 z tym podporz膮dkowaniem/po艣wi臋ceniem uczyni膰 - wielk膮 na siebie bior膮 odpowiedzialno艣膰, za uciszenie tysi臋cy os贸b konsekrowanych. Moj膮 pokor膮 jest pos艂usze艅stwo g艂osowi wewn臋trznemu tylko, znaczy Bogu. Bior臋 na siebie odpowiedzialno艣膰 za rozumienie - i tre艣膰 - tego g艂osu (przes艂ania).

Dlaczego musz臋 dzisiaj?
Anio艂y Str贸偶e Ziemi Wo艂omi艅skiej i Bursztynowego O艂tarza Ojczyzny (chwa艂y Bo偶ej) mi ka偶膮!
"Wotum wdzi臋czno艣ci Bogu za Jego obecno艣膰 na drogach naszej historii, za dar Ojczyzny i ewangeliczny siew Ko艣cio艂a, z kt贸rego wyrasta艂o to, co wielkie i tw贸rcze na polskiej drodze – powiedzia艂 abp S.L. G艂贸d藕 podczas uroczystej Mszy 艣w. sprawowanej w bazylice 艣w. Brygidy w Gda艅sku z okazji ods艂oni臋cia i po艣wi臋cenia Bursztynowego O艂tarza Ojczyzny, wzniesionego na 100-lecie odzyskania przez Polsk臋 niepodleg艂o艣ci. W Eucharystii wzi膮艂 udzia艂 prezydent Andrzej Duda, kt贸ry osobi艣cie dokona艂 ods艂oni臋cia o艂tarza, a po艣wi臋ci艂 go nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio."

Dobrze, 偶e by艂 tam Watykan, mo偶e cho膰 z tego powodu mnie tutaj nie zakracz膮, nie rozdziobia...
Gda艅ski arcybiskup S艂awoj Leszek G艂贸d藕 - wcze艣niej tak偶e bp warszawsko-praski - jest takim samym anio艂em jak, ja, katecheta, szary obywatel. I jak ostatni biskup naszej diecezji Henryk Hoser (i dziekan t艂uszcza艅ski i inni ksi臋偶a w diecezji). Rozmawiajmy wi臋c, jak na anio艂贸w przysta艂o! Dlaczego ci akurat anio艂owie maj膮 si臋 nie spotryka膰 i nie rozmawia膰? Ja, J贸zef K jak katecheta - nie rozumiem. W Ko艣ciele - wsp贸lnocie Ludu Bo偶ego, mamy t臋 sam膮 godno艣膰, cho膰 r贸偶ne zadania i odpowiedzialno艣膰, zgoda. Tego w rozmowie, i w 偶yciu spo艂ecznym (tak偶e jako wsp贸艂-bracia nauczyciele-katecheci), nie przyzna wi臋kszo艣膰 ksi臋偶y, cho膰 w kazaniach ch臋tnie si臋 t膮 prawd膮 pos艂u偶膮. A Sob贸r jest dla wszystkich, jak Biblia i Duch 艢wi臋ty i g艂osi/naucza - "o pewnym podobie艅stwie mi臋dzy jedno艣ci膮 os贸b boskich a jedno艣ci膮 syn贸w Bo偶ych zespolonych w prawdzie i mi艂o艣ci". A偶 g艂upio pyta膰, czy kto艣 to zna/wie w mojej parafii, dekanacie, diecezji? - pewnie zn贸w wielu ch臋tnie si臋 za to przypominanie obrazi?!

Jaka nauka dla nas p艂ynie z anielskiej wsp贸lnoty w Powiecie Wo艂omi艅skim i diecezji warszawsko-praskiej! NA RAZIE 呕ADNA! Nie chc臋 szydzi膰 z nikogo, w tym - z siebie i w艂膮snego 偶ycia, od 1953 roku. Do dzisiaj. I zawsze, nawet kiedy przejd臋 do wieczno艣ci. Jestem dumny, zaszczycony... 偶e mog臋 by膰 w Waszym towarzystwie. B臋d臋 sk艂膮da艂 dzi臋kczynienie do 艣mierci, a mo偶e i potem! Chce ten temat podj膮膰 i pozostawi膰, jako pomoc w budowaniu lepszego Ko艣cio艂a-Wsp贸lnoty mi臋dzy nami-Polakami.

Zosta艂em wyzwany do tablicy. Przez Anio艂a. Wymodlonego mi tak偶e, przez Poet臋 Naszej Ziemi, IV Wieszcza Narodowego.
"Jestem znami臋!...
Sam g艂osu nie mam, Panie — da艂e艣 s艂owo,
Lecz wypowiedzie膰 kt贸偶 ustami zdo艂a?
Przez Ciebie proch贸w sta艂em si臋 Jehow膮,
Twojego w piersiach mam i czcz臋 anio艂a —
To rozwi膮偶 jeszcze g艂os — bo anio艂 wo艂a." (Modlitwa, C. Norwid)

Modlitwy id膮 i wracaj膮, nie ma niewys艂uchanej (Monolog, C. Norwid). B贸g da艂 mi g艂os, bym wypowiedzia艂 prawdy, nawet, je艣li niepopularne w艣r贸d naszego duhowie艅stwa, a za nimi, w艣r贸d naszego polskiego wierz膮cego ludu.
Tak mam i ja. Tak wierz臋, biblijnie, z rozumem za pan brat. Jak Norwid, jak Papie偶-Polak, jak Andrzej Aposto艂 Azji... i miliony innych.

Zosta艂em wyzwany do tablicy, przez przedziwn膮 zbie偶no艣膰 偶yciowego losu, wy艣wietlanego na tablicy narodu i Ko艣cio艂a Powszechnego na naszej ziemi, w kontekstach wydarzenia w Gda艅sku.
Odda艂em Ko艣cio艂owi, Bogu i Ojczy藕nie Wota Wdzi臋czno艣ci za niepodleg艂o艣膰, za Wolno艣膰 i Godno艣膰 odzyskane czynem Solidarno艣ci! Arcybiskup G艂贸d藕 m贸g艂 nie widzie膰 jeszcze Anio艂a na o艂tarzu w Strach贸wce, postawionego przez ks. proboszcza Antoniego Czajkowskiego, bo w 2008 odszed艂 z Warszawy do Gda艅ska. Ale Arcybiskup Hoser musia艂 go widzie膰, wizytuj膮c drobiazgowo-kanonicznie parafi臋. Zw艂aszcza, 偶e odwiedzi艂 te偶 Zesp贸艂 Szk贸艂 im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej i powiedzia艂 o nas (ludziach, wsp贸lnocie i ich pracy) w ko艅cowej homilii "dobra szko艂膮"! Kto nie jest uprzedzony (nie-po-katolicku) musi to przyzna膰. Napisa艂em kiedy艣 cykl tekst贸w "B贸g w naszej szkole". My艣l臋, 偶e bardzo w duchu dzisiejszego nauczania abp. S艂awoja Leszka z Gda艅sku, przy Prezydencie i Nuncjuszu Watyka艅skim!

Post臋pek (nieprzemy艣lany? czy ju偶 niegodny?!) ksi臋dza proboszcza - wyniesienia Wot贸w Wdzi臋czno艣ci za Wolno艣膰, Godno艣膰, Niepodleg艂o艣膰 - nie zrodzi艂 si臋 w pr贸偶ni. Jaka艣 nieczysta gra si臋 toczy wok贸艂 nas, Rzeczpospolitej Norwidowskiej included. Najbardziej m臋tny obraz da艂o to przy okazji... 艢wiatowych Dni M艂odziezy 2016 w naszej wsi, gminie, parafii, szkole, w tzw. ws贸lnocie lokalnej STRACH脫WKI. 呕eby nie by膰 go艂os艂ownym, zajrzyjcie i poczytajcie pras臋 i Internet z tamtych lat, miesi臋cy, dni. Mi臋dzy innymi w tej relacji ze spotkania informacyjno-organizacyjnego w Powiecie Wo艂omi艅skim, na t臋 okazj臋 przykrojonym tylko do "Ziemi Cudu nad Wis艂膮". Strach贸wka? Norwid? Jaki Norwid??? Ten papieski, wspomniany przez 艣wi臋tego Karola Wojty艂臋 przed katedr膮 艣w. Floriana, 1999?! Tego nie da si臋 t艂umaczy膰 deficytem intelektualnym. Tylko i a偶 - deficytem dobrej woli (szczero艣膰 znajduje si臋 w tym偶e zakresie). Ci, sza, nad t膮 trumn膮. To nie nasza koncepcja Polski i cz艂owieka! Ani Ko艣cio艂膮, ani Boga Ojca i Syna i Ducha 艢wi臋tego. Wiara z rozumem zjednoczona? A kto u nas do tego dopu艣ci!!! Wara, od naszej narodowo-katolicko-ludowo-populistycznej repliki.

Wiarygodno艣膰 b臋dzie znaczy艂a - tak i inaczej - coraz wi臋cej. Wierz臋. 呕yjemy w czasie wiary i rozumu. Owszem i postprawd, ale to konsumpcyjny trend, bez przysz艂o艣ci. Rozw贸j na wszelkich polach wo艂a o prawdy i wiarygodno艣膰. Od niesko艅czonego(?) Kosmosu, po najmniejsz膮 cz膮stk臋 elementarn膮 i ich pola si艂 (oddzia艂ywanie). W 艣wiecie osobowym, podmiotow膮 cz膮stk膮 prawdy, pami臋ci, to偶samosci, godno艣ci i zbawienia jest OSOBA! 呕adne postprawdy i pods艂usze艅stwo, a偶 po podporz膮dkowanie w艂adzy i tradycjonalizmom, tego nie odwr贸c膮. Nawet w Ko艣ciele.

Nie jestem bytem osobnym, cho膰 przemilczany, pisuj臋 w osobnym 艣wiecie. Jestem zakochany we wsp贸lnocie. G艂osz臋 jej si艂臋 uzdrawiaj膮c膮, po absolut. Spodoba艂o si臋 Bogu zbawi膰 nas we wsp贸lnocie.
Kiedy s艂ysz臋 pi臋kne, poprawne politycznie i ko艣cielnie, wezwania do jedno艣ci, zgody itd.itp. to si臋 tylko u艣miecham (trudno ci膮gle si臋 z艂o艣ci膰). Panie i panowie, prezesi, biskupi, premierzy, proboszczowie, politycy, duszpasterze, dziennikarze, arty艣ci, a nawet celebryci. S艂owa i robienie wra偶enia s膮 dobre, zas艂uguj膮ce na oklaski, nagrody, kariery i pieni膮dze. Ale tylko prawda si臋 liczy. Kto j膮 chce pozna膰 i do tego dopu艣ci, b臋dzie wyzwolony. Pozna du偶o, du偶o wiecej. B臋dzie wsp贸艂-艣wi膮tyni膮.

Czyn, konkret ludzkich spotka艅, rozm贸w, dialogu bez ko艅ca (oczywi艣cie w jawno艣ci, szczero艣ci) - dziedzi艅ce dialogu - a nie samo kaznodziejstwo zbuduje ow膮 kaznodziejsko-polityczno-mityczn膮 jedno艣膰, zgod臋 Polek i Polak贸w. Od gmin, parafii, szk贸艂, NGO's贸w, poprzez dekanaty, powiaty, diecezje, wojew贸dztwa... po kraj i Ko艣ci贸艂 ca艂y. Do roboty! We wsp贸lnocie anielskiej i ludzkiej!

***

PRZEGRANE BO呕E NARODZENIE

                      /w dniu 艣w 艁azarza/

dziwne rozwa偶ania chc臋 snu膰
o przegranych 艣wi臋tach
sprzeczno艣膰 a偶 w z臋bach zgrzyta
ale nie we mnie

jestem kim jestem
nie mog臋 by膰 kim艣 drugim
ju偶 raz choinka bez bombek
sta艂a w rodzinie Kapaon贸w

a wi臋c to jest mo偶liwe
to si臋 dzieje
nie raz nie dwa
w jednym ludzkim 偶yciu

narodzenie dzieci
by艂o prze偶yciem niebieskim
za ka偶dym razem dla mnie
w Legionowie 艁ochowie i Mi艅sku

porywa艂o mnie do si贸dmego nieba
tajemnica narodzenia
Betlejem w izbach porodowych
z ka偶dym narodzeniem dzieci

ponad rodzinne 艣wi臋to
ponad narodowe
ponad religijne cz艂owiecze
na pewno bezwyznaniowe

wystarczy by膰 cz艂owiekiem osob膮
艣wiadom膮 swej godno艣ci
w kulturze ca艂ej
w najlepszych jej wymiarach

c贸偶 po religii w Polsce pozosta艂o
w nas
w 偶yciu spo艂eczno publicznym
bez dialogu (mi艂o艣ci i mi艂osierdzia)

k艂amliwe s艂owa
k艂膮mliwe nawet op艂atki
gesty w pustocie beznadziejne
jak mied藕 brz臋cz膮

panie i panowie rz膮dz膮cy
nie s艂ysz臋
by chcieli nam godno艣膰 przywr贸ci膰
zabij膮 nawet Bo偶e Narodzenie

nie wierz臋 偶e do偶yj臋
innej Polski
innego w Polsce Ko艣cio艂a
zachowam dobre wspomnienia

      (niedziela, 17 grudnia 2017, g. 11.16) TUTAJ - Po bierzmowaniu (w Strach贸wce)




PS.
Zdj臋cie tytu艂owe ze strony Katolickiej Agencji Informacyjnej.

sobota, 16 grudnia 2017

M膮dry Leninem (natchniony Duchem 艢wi臋tym)



呕ycie jeszcze bardziej zaskakuje, ni偶 dot膮d my艣la艂em. Dlatego musze opisa膰. Ten konkretny przypadek.

Od wybor贸w 2015, tak kalendarz u艂o偶y艂, 偶e pa藕dziernikowych. Bardzo szybko si臋 okaza艂o, ze mog臋 m贸wi膰 o rewolucji popa藕dziernikowej. Najpierw to by艂o najg艂臋bsze - 偶yciem podyktowane - odczucie, mo偶na powiedzie膰, intuicje.
Kiedy pisanie, od pierwszej litery, do ko艅ca, wystukuje si臋 prawie samo na klawiaturze, przechodz膮c z g艂owy na monitor i do Internetu, jest czym艣... boskim?! Z pewno艣ci膮, natchnionym. Wystukuje si臋 samo, bo p艂ynie nurtem my艣li 偶ywej, 偶yj膮cej od dawna, mo偶e od wiek贸w i od zawsze, w cz艂owieku my艣l膮cym - ciele uduchowionym, duchu uciele艣nionym!

Gdzie jest tutaj miejsce na Lenina? Na leninowskie miary i wcielanie ich w 偶ycie pa艅stw/pa艅stwowe!
Najpierw zacz膮艂em opisywa膰 now膮 - od 2 lat - polsk膮 rzeczywisto艣膰 u偶ywaj膮c okre艣le艅: ustr贸j deprywacyjno-deprawacyjny, 艂膮cznie lub roz-. Rozumia艂em j膮 tak - kiedy ka偶dy gracz, polityczny, parlamentarno-rz膮dowy, mo偶e nawet samorz膮dowy pod ich flag膮, musi wyrzec si臋 siebie, samodzielno艣ci podmiotowo-osobowej, powtarzaj膮c jedynie za PANEM Prezesem (jedynie s艂usznej partii) to godzi si臋 na bycie pionkiem, na pomniejszanie godno艣ci, na moraln膮 nieprawo艣膰! Jasne?!

Dlaczego od razu tak my艣la艂em? Bo mia艂em/mam za sob膮 偶ycie zafascynowane idea艂em wolno艣ci, osoby, godno艣ci najwy偶szej, prawdy poznawalnej, wsp贸lnoty i dialogu - obrazu i podobie艅stwa Najwy偶szego - os贸b 艣wiadomych siebie i zdolnych podj膮膰 odpowiedzialno艣膰 za swoje w艂asne(!) OSOBOWE MY艢LENIE I CZYNY (DECYZJE). Jestem zafascynowany personalizmem chrze艣cija艅skim - kt贸rego karykaturalnym przeciwie艅stwem jest PAN Prezes Kaczy艅ski (i bracia Kaczy艅scy).

Pisa艂em o tym notatki, posty, komentarze... Wszystko upublicznia艂em, jak zwykle, w Internecie, otwarty na 艣wiat ca艂y. I - co jest istotnym aspektem mego do艣wiadczania obecnego 艣wiata w polskim pa艅stwie, kosciele i gminie - by艂em POWSZECHNIE PRZEMILCZANY, co - samo w sobie - jest potwierdzeniem smutnej diagnozy polskiej rzeczywistosci pod rz膮dami PiS. Cho膰 milczenie polskich obywateli (Polek i Polak贸w) ma d艂u偶szy rodow贸d. Zanik艂a polska inteligencja w strasznym ustroju narzuconym po II Wojnie 艢wiat贸w - pod rz膮dami si艂y, partii jedynie s艂usznej i ich biaj膮cego ramienia w PRL. Tajnych, dwup艂ciowych... Drogi do spo艂ecze艅stwa obywatelskiego nie da si臋 wytyczy膰 na skr贸ty. Niestety! :-(

Potem likwidowano nas - my艣l膮cych samodzielnie, inaczej ni偶 partia - na wielu (wszystkich?) p艂aszczyznach, dziedzinach 偶ycia publiczego, spo艂eczno-kulturalnego... Cz臋sto bawi膮 si臋 nami i j臋zykiem polskim, oni, "wygaszacze" tego, co by艂o. Ale straszniejsze jest jeszcze co innego. SZATA艃SKI MECHANIZM Z艁A - nadawanie nowych nazw gatunkowych, przemalowywanie rzeczywistosci cz艂owieka, 艣wiata i nawet Boga samego. Demiurgowie z PiS-u! Odpowiednie da膰 rzeczy s艂owo? Bro艅 Bo偶e - przeciwnie, nada膰 etykiet臋 nowej-niby-mowy. To nie zbieg okoliczno艣ci, ze J贸zef Stalin te偶 by艂 "Wielkim J臋zykoznawc膮". Kto ma w艂adz臋 nad j臋zykiem...?! W PRL-u poznali艣my, co to znaczy! Nie to, co jest, ale jakie jest imi臋 jego, jak膮 nazw臋-epitet nada w艂adza wszystkiemu, na czym im szczeg贸lnie zale偶y.

W艣cieka艂em si臋 przez te ponad dwa lata  na Episkopat Polski, przezwa艂em kepiskopatem. Bo, biskupi, tacy m膮drzy i nauczaj膮cy z ambon i w listach, wszystkich Polak贸w/Polki nabrali wody w usta, odwr贸cili plecy, b艂ogos艂awi膮c w艂adzy. Medale od nich odbieraj膮c, zaszczyty, pochwa艂y! Sojusz tronu i o艂tarza, z艂owrogi zawsze, objawia si臋, objawia, objawia... Mo偶emy pyta膰 si臋, gdzie najbardziej? W KEP-siedzibie w Warszawie? A mo偶e w twojej i mojej parafii?!
To ju偶 nie jest m贸j Ko艣ci贸艂 Powszechny, wsp贸lnotowo-soborowy, ale polsko-narodowy, czyli sekciarski, dla swoich. Narodowy katolicyzm, brrr!

Zmagam si臋 w samotno艣ci z tym z艂em, bardzo powszechnym, przeciwie艅stwem dobra wsp贸lnego (rzeczy pospolitej), bo nie jestem mobilny, nie je偶d偶e ju偶 na manifestacje do Warszawy, pod s膮dy, siedzib臋 PANA Prezesa, pa艂ac Prezydenta Dudy i Parlament. A w okolicy nikt nie wejdzie w dialog! Dziwne?! - przecie偶 nie chc臋 si臋 k艂贸ci膰, obrzuca膰 wyzwiskami, kl膮twami, hejtami - to na mnie, na nas, na Gra偶yn臋, na nasz膮 rodzin臋 pisz膮 niezliczone donosy, anonimy, potwarze, hejty.

Chc臋 tylko rozmawia膰. Nawet medytowa膰 i modli膰 si臋, publicznie, je艣li kto艣 zechce. O Polsce, o cz艂owieku, o 艣wiecie, o kulturze, o Bogu. Od czasu stanu wojennego jestem katechet膮. Powo艂any przez Ko艣ci贸艂 "by by膰 z polsk膮 m艂odzie偶膮", kt贸ra by膰 mo偶e ju偶 zd膮偶y艂a doj艣膰 do emerytury! :-)

Brak otwarto艣ci, ch臋ci do wymiany zda艅 i pogl膮d贸w, na powszechnych dziedzi艅cach dialogu! Brak, TEN brak, jest najci臋偶szym oskar偶eniem NASZYCH minionych 28 lat - kiedy wszyscy ju偶 nami - niestety i na szcz臋艣cie - rz膮dzili.

W Strach贸wce, w mojej Strach贸wce Norwida, J贸zefa Czerwi艅skiego (Virtuti Militari za 1920), Solidarno艣ci... a偶 po Konstytucj臋 3 Maja i - ostatnio - "ormia艅skiego" Kr贸la Kazimierza Wielkiego (no i Anio艂a Str贸偶a Ziemi Wo艂omi艅skiej) symbolicznego znaczenia nabra艂o wyniesienie Wot贸w Wdzi臋czno艣ci za Wolno艣膰 i Godno艣膰 Odzyskane, z o艂tarza Boga i Ojczyzny, do zakrystii! Trudno nie widzie膰, nie s艂ysze膰, nie rozumie膰 nowej Polski Ludowej. I ludowego ko艣cio艂a.

Gdzie jest tutaj Lenin? Spotka艂em go. Najpierw na Strajku Og贸lnopolskim Rolnik贸w w Siedlcach w 1981, wczoraj i dzisiaj w wypowiedziach m膮drych ludzi.
Siedz膮c na strajku, z nud贸w si臋gn膮艂em po dzie艂a Lenina, sta艂y na baczno艣膰, w s艂u偶ebnej gotowo艣ci, na p贸艂ce, strajk wszak odbywa艂 si臋 w siedzibie zwi膮zk贸w zawodowych PRL. Znalaz艂臋m tam m.in. zdanie, "偶e dopiero wtedy b臋dzie demokracja, gdy nie b臋dzie ju偶 wrog贸w demokracji". Brrr! Ta sama doktryna obowi膮zuje (w艂a艣nie jest realizowana) w PiS. Dopiero wtedy zatryumfuj膮, i ich mityczny "suweren", kiedy nie b臋dzie inaczej my艣l膮cych. Brrr! Dlatego likwiduj膮, wygaszaj膮 wszystko, co by艂o do tej pory, czyli przed ich er膮! NEOPOGA艃STWO WIELCE JAWNE!

Jak to wygl膮da w realu? Nazwa艂 po imieniu profesor Marcin Matczak - je艣li co艣 chc膮 wyrzuci膰/zmieni膰, najpierw to dehumanizuj膮, nazywaj膮c oskarzycielsko przedstawicieli danej grupy spo艂ecznej z艂odziejami, komunistami, zdrajcami, gorszym sortem. A "Ka偶de z艂amanie konstytucji jest z艂amaniem cz艂owieka".

Id藕my dalej, wyci膮gnijmy implikacje tego stanu rzeczy (Polski) do ko艅ca. DEHUMANIZACJA JEST DECHRYSTIANIZACJ膭, w naszym tzw. kr臋gu kulturowym. To jest zgroza, i za to odpowiedzialni s膮 biskupi i ksi臋偶a w Polsce. Co b艂ogos艂膮wi膮, do czego przy艂o偶yli r臋k臋, wywracaj膮c wiar臋 i rozum na drug膮 stron臋! Na nice - nihilizm, negacjonizm zapanuje/zakr贸luje z ich partyjn膮 ideologi膮 - kt贸rej, nie do wiary, nie rozpoznali polscy dusz-pasterze!???! Bez tzw. polskiej religijno艣ci/ko艣cielno艣ci PiS by nie dosta艂 takiej w艂adzy! W艂adzy, kt贸r膮 u偶ywa do destrukcji polskiej rozumno艣ci, kultury zakorzenionej w kulturze 艣wiatowej, w tym, z takimi monumentami wsp贸艂czesno艣ci jak Karta Praw Cz艂owieka ONZ i Sob贸r Watyka艅艣ki II.

Ksi膮dz Stanis艂aw Walczak, przez 17 lat misjonarz w Zambii, potem w Niemczech, nazywa rzeczy po imieniu, z g艂臋bi Ko艣cio艂膮 Powszechnego - "gromadzeni wok贸艂 ideologii narodowo-katolickiej... obecni politycy, za spraw膮 Ko艣cio艂a w Polsce, doszli do w艂adzy, na samym pocz膮tki podwa偶yli wszelki autorytet ka偶dego cz艂owieka, kt贸ry by艂 przed nimi. Zaplanowane akcje oszczerstw, otwartej nienawi艣ci sta艂y si臋 chlebem powszednim partii rz膮dz膮cej"

TO JEST TRAGEDIA! NARODOWA I KO艢CIELNA W POLSCE AD 2017!!! NICZYM TRAGEDIA W GRECKIM TEATRZE! P艁ACZ POLSKO, OJCZYZNO MOJA!

PS. 
Bardzo istotowo-konstytutywny aspekt tych rozwa偶a艅-艣wiadectwa!

Dlaczego pisz臋 zawsze - od jakiego艣 czasu - PAN prezes itd. Dlaczego natchniony Duchem 艢wi臋tym? Dlaczego wspomnia艂em "braci Kaczy艅skich". Bo zagadk臋 przezwiska "kepiskopat" 艂atwo roz艂o偶y膰 na cz臋艣ci sk艂adowe!

PAN sam tak o sobie powiedzia艂 w czasie jakiej艣 k艂贸tni z oponentami w Sejmie. W przeciwie艅stwie do czego艣, chyba. Mo偶e do nas - mord zdradzieckich, szubrawc贸w, kanalii, utrwalaczy postkoministycznej Ojczyzny?! On tak (sobie) mo偶e wej艣膰 wsz臋dzie i wszystko powiedzie膰/gada膰/chlapa膰, poza wszelkim trybem - w Sejmie, na ulicy, w 偶yciu PANA i w艂adcy. Wyznacza szczyt marze艅 ka偶dego swojego aparatczyka, pos艂a, wyznawcy, wyborcy. Wszyscy by tak chcieli, by膰 jak on, mie膰 taka w艂膮dz臋, robi膰 co si臋 chce? Ja? - NIE. Ja chc臋 umrze膰 w 艣wiecie innych warto艣ci - osoby wolnej, pe艂nej godno艣ci, samodzielnie my艣l膮cej, szanuj膮cej inno艣膰 (os贸b, kultur, religii), zdolnej ponie艣膰 pe艂n膮 odpowiedzialno艣膰 za to, kim jest, w sisotrzano-braterskiej wsp贸lnocie i dialogu zawsze! Prawda jest dialogiczna. "Prawdy si臋 zarazem dochodzi i czeka" (Norwid)

Bez ducha nie spos贸b pozna膰 ani siebie, ani swoich czas贸w, ani ludzkiej kultury. Basta. Kto pozwoli duchowi na wiecej? Kto pozwala si臋 Jemu prowadzi膰, dostaje tak偶e dar j臋zyk贸w, mo偶e nie tylko wi臋cej rozumie膰, ale i wi臋cej zapisywa膰 (przekaza膰, na 艣wiadectwo). Czujemy wtedy, jak Duch-Logos p艂ynie przez nas, jak dyktuje, jak s艂owa wklepuj膮 si臋 same na klawiaturze.
Droga-prawda-偶ycie to nie jest wz贸r matematyczno-fizyko-chemiczno-biologiczny. To jest OSOBA, wz贸r osobowy, je艣li kto艣 chce zachowa膰 stylistyk臋. Wz贸r osobowy, to i pami臋膰, to偶samo艣膰, wiara, rozum, prawda, pi臋kno. Duch czasu, duch-genius loci itd.

Duch - inaczej natchnienie. Dlaczego 艣wi臋ty? - bo nawet tr贸jc臋 semantyczn膮 dopowiadaj膮c膮 si臋 w jedno艣ci OSOBY, zaczerpn膮艂em od Mistrza z Nazaretu, kt贸ry o sobie powiedzia艂, 偶e jest Drog膮-Prawd膮-呕yciem.
呕yj臋/jestem zakorzeniony w kulturze chrze艣cija艅skiej, w chrze艣cija艅skiej rzeczywisto艣ci - m贸wi si臋 te偶 o naszej erze i naszym kr臋gu kulturowym. Chyba starczy? A prawd臋 kontempluj臋 z pomoc膮 dw贸ch skrzyde艂 (Fides et Ratio)! Staj膮c si臋 wsp贸艂-艣wi膮tyni膮 - wi臋c, tak i inaczej, sacrum!

Dlaczego dw贸ch braci w艂膮czam w analiz臋 naszej politycznej rzeczywistosci? Czy偶 mo偶na inaczej! Roz艂膮czy膰 bli藕niak贸w. Dwu, czy jednojajowych. Ale ja z tego wyci膮gam dyrektyw臋 moralno-publiczn膮, 偶e nie wolno im si臋gn膮膰 jednocze艣nie po w艂adz臋 w 偶adnym kraju! Nie trzeba wpisywa膰 tego nakazu rozumu i sumienia - MORALNO艢CI - do konstytucji, bo je艣li tylko takim prawnym nakazem trzeba komu艣 t艂umaczy膰 to, co jest oczywist膮 oczywisto艣ci膮, to znaczy, 偶e ten kto艣 jest anarchist膮 w rzeczywisto艣ci, nihilist膮, negacjonist膮... i niczego nie pos艂ucha. Bo tacy s膮 "poza ka偶dym rozumnym trybem" W艂a艣nie nas to spotka艂o, AD 2017.pl!

Lenin, PiS, Kaczy艅scy... Polska 2017? Moje pokolenie pami臋ta, 偶e (ZSRR) czyli Kraj Rad by艂 zwany - ba, by艂 sztandarem dla po艂owy 艣wiata ludu/lud贸w - socjalistyczn膮 demokracj膮 ichniego suwerena! Co艣 to, mnie, nam i Tobie Szanowny Czytelniku, przypomina???

APPENDIX 

*** 

i ja jestem

          /jestem kt贸ry jestem i ja/

i ja jestem
drog膮 prawd膮 偶yciem
zrozumie艂em wreszcie
w 64 roku od urodzenia

jakie to oczywiste
oczywista oczywisto艣膰
cho膰 zrozumia艂wem od ko艅ca
i to w toalecie

偶e mog臋 sobie umiera膰
jestem zjednoczony
przecie偶 z ca艂ym 偶yciem
i drog膮 by艂臋m i prawd膮 jestem

ka偶dy jest krojony na miar臋
z kuponu beli zwijki
nie jeste艣my nimi
kuponami belami zwijkami

nikt z nas nie rodzi si臋
i nie umiera dla siebie
jeste艣my jednostkowym podmiotem
drogi prawdy 偶ycia

nale偶ymy do ca艂o艣ci
jedno艣膰 od nas zale偶y
czy chcemy czy nie
dar przyj膮膰 (i zrozumie膰)

     (sobota 16 grudnia 2017, g. 11.00)

***

sprawa honoru (i godno艣ci)

            /honor si臋 linkuje z zenitem dziej贸w/

kiedy tak siedz臋 udost臋pniam
nowe i stare posty
dociera prawda powoli
偶e wielk膮 prac臋 wykonuj臋

strzeg臋 pami臋ci to偶samo艣ci
Boga prawdy w narodzie
przeciw zak艂amaniu wielu
w gminie parafii i w pa艅stwie

cz艂owiek to ten kto zna siebie
cz艂owiek jest drog膮 Ko艣cio艂a
przysz艂o艣膰 os贸b zale偶y od kultury
nie tylko w Polsce Ojczy藕nie

wiedz膮 to od dawna patrioci
ludzie nielicznie my艣l膮cy
艣wi臋ta mi艂o艣ci kochanej ojczyzny
czuj膮 ci臋 tylko umys艂y poczciwe

dla ciebie zjad艂e smakuj膮 trucizny
dla ciebie wi臋zy p臋ta niezel偶ywe
kszta艂cisz kalectwo przez chwalebne blizny
gnie藕dzisz w umy艣le rozkoszy prawdziwe

byle ci臋 mo偶na wspom贸c byle wspiera膰
dociekaj膮c w 艂a艅cuchu pokole艅
pami臋膰 najg艂臋bsz膮 i to偶samo艣膰
nie 偶al 偶y膰 w n臋dzy nie 偶al i umiera膰

     (pi膮tek, 15 grudnia 2017, g. 15.35)

***

rekolekcje z kotem

            /pochwa艂a wszelkiego stworzenia/

wiele mi powiedzia艂e艣 dzisiaj
kocie kotku bia艂y
ma艂a istoto
malutkiego prze偶ycia

wi臋c o co chodzi
trzeci raz zaczynam
opisanie tej chwili
kt贸ra si臋 nam wydarzy艂a

ma艂a a偶 tak
偶e nie do dostrze偶enia
w wielu domach
ale nie w moim sanktuarium

prze偶ycie rutynowe
s艂owa niewyszukane
wielki kontekst odkry艂y
istoto-metafizyczny

troje nas by艂o w domu
Gra偶yna ja i kot
kt贸ry jej wskoczy艂 na kolana
wprawiaj膮c w humor znakomity

mnie po-Jezusowe s艂owa
droga-prawda-偶ycie
przysz艂y wtedy do g艂owy
偶e to jest to przecie偶

u偶ywam ich cz臋sto
rzadko t艂umacz膮c po kolei
co znacz膮 dla mnie
a mo偶e i nawet wed艂ug mnie

droga kt贸r膮 si臋 przechodzi
decyzji mas臋 podejmuj膮c
bardzo osobi艣cie personaln膮
prawd mas臋 przyjmuj膮c (wierz膮c)

no a co kryje si臋 pod 偶ycie
w tej przes艂awnej tr贸jcy
偶ycie 艣wiata ca艂ego (Kosmosu)
i 偶ycie kota naszego

    (pi膮tek, 15 grudnia 2017, g. 12.56)

***

rozmowa z Macronem

              /w kulturze i od kultury.../

usi膮d臋 naprzeciwko Ciebie
prezydencie Macronie
Levinasem albo Heideggerem
chyba mnie pos艂uchasz

nie wyrzucisz mnie
z francuskiej kultury i 艣wiatowej
chyba na tyle Ci臋 znam
wyrzuci艂by Kaczy艅ski

s艂uchali艣my niedawno obydwaj
Johnny Hallydaya
byli艣my na jego pogrzebie
dobrych s艂uchaczy si臋 nie wyrzuca

nie m贸g艂bym nie wspomnie膰 1980 roku
przem贸wienia w Twoim naszym Pary偶u
w siedziebie UNESCO te偶 2 czerwca
naszej ery do ca艂ego 艣wiata (kultury)

     (czwartek, 14 grudnia 2017, g. 10.12)

***

偶ycie Jezusa

                  /Jezus 偶yje i jest 偶yciem wielu/

je艣li m贸wisz (my) 偶e Jezus 偶yje
wierzysz w prawd臋 osobow膮
ni mniej ni wi臋cej

偶e prawda osobowa jest Bogiem
to s膮 implikacje
no jasne i pewne

偶e B贸g jest prawd膮 osobow膮
tak samo to samo
co przed chwil膮

By艂 Jest i B臋dzie
cz艂owiek najwy偶szym stworzeneim
ani chybi艂

co tu jeszcze ma zadzia膰
si臋 miedzy nami
w rzeczywisto艣ci i j臋zyku

Jezusa mog艂o dotkn膮膰 wielu
ale to ju偶 by艂o
pozostaje prawda osobowa

obruszaj膮 si臋 na takie s艂owa
niewierz膮ce narody i ludzie
ale nic zmieni膰 nie mog膮

     (czwartek, 14 grudnia 2017, g. 10.05)

***

moje Bo偶e Narodzenie

              /kalendarze s膮 powierzchowne/

nie jest w kalendarzu
jest tu teraz
przechodzeniem na drug膮 stron臋

nikt nie napisze niczego
je艣li nie jest po drugiej stronie
w 艣wiecie zapisywanym

ta zdolno艣膰 czyli mo偶liwo艣膰
jest dana w 艣wiadomo艣ci
w niej dzi臋ki niej przez ni膮

ale ona niczego nie stwarza
je艣li jest normalnie zwyczajna
daje zdolno艣膰 i mo偶liwo艣膰

zdolno艣膰 mo偶liwo艣膰 widzenia
tego co jest
dla innych niewiedzialne

na pocz膮tku jest logos
s艂owo i poj臋cie
bez niego nic by si臋 nie dzia艂o

jest Jest By艂 i B臋dzie
zamieszka艂(o) mi臋dzy nami
istnieje jest prawd膮 osobow膮

     (czwartek, 14 grudnia 2017, g. 9.58)

***

艣mier膰 i niebo

         /wie偶a nad p艂askie domy/

czy mo偶na tu na ziemi
poczu膰 si臋 jak w niebie
oczywi艣cie 偶e tak
ka偶dy chyba zna taki stan

艣wi臋ty w modlitwie
kochanek w mi艂o艣ci
ma艂偶onkowie w wierno艣ci
kibic gdy dru偶yna wygrywa

tak lub inaczej
ka偶dy zna te stany
stan贸w stan
nie tylko pielgrzyma

ja - gdy teraz pisz臋
i 偶e powracaj膮 takie chwile
a偶 do 艣mierci
a mo偶e i w sam膮 艣mier膰

     (艣roda, 13 grudnia 2017, g. 13.33)

***

niewinno艣膰

           /b艂ogos艂膮wieni szcz臋艣liwi/

c贸偶 ja na to poradz臋
偶e przychodz膮 do mnie obrazy
dla innych niewidoczne
nie godne wa偶enia

ja si臋 nimi zachwycam
czaruj膮 mnie jak hobbita
staram si臋 wej艣膰 tam
i opisa膰

nienawistny im wszystkim
kt贸rzy stoj膮 z boku
owszem mnie utrzymuj膮c
w istnieniu przy 偶yciu

     (艣roda, 13 grudnia 2017, g. 8.54)

- po ew. linki w uko艣nikach trzeba i艣膰 do tej strony: Po bierzmowaniu (w Strach贸wce)

艣roda, 13 grudnia 2017

Niepotrzebne wspomnienia (RzN, Ziemia Norwida i Cudu nad Wis艂膮)?



Niczym zakazane piosenki. Okupant boi si臋 pami臋ci i to偶samo艣ci (podbitych). Ka偶dy taki, kto chce okupowa膰 bezwzgl臋dnie wszystko, oddane mu w jak膮艣 w艂adz臋. Stw贸rca nowych rzeczywisto艣ci. Imi臋 jego diabe艂 -ten, kt贸ry odrzuca to, co by艂o przed nim. To, co od niego niezale偶ne. Wr贸g dialogu i wsp贸lnoty. Wr贸g bezwzgl臋dny prawdy, zawsze od nas wi臋kszej. Jego k艂amliwe imi臋 "chc臋 by膰 samoistny".

Ale Facebook pami臋ta. Spisuje czyny, rozmowy, foto-blogi... Przypomnia艂 mi ks. proboszcza Schabowskiego, kt贸ry mi zaufa艂 i powierzy艂 duszpasterstwo m艂odzie偶y w Legionowie w stanie wojennym.
Kiedy艣 by艂a tez inna TVP Info, bardziej narodowa, og艂osi艂a konkurs, mo偶e tylko wezwa艂a-zaprosi艂a, 偶eby opisa膰 13 Grudnia stanu wojennego. Nikt nie 偶yje wiecznie. Dzisiaj nie chce mnie - czyli naocznego 艣wiatka tych pa艅stwowo-i-gminno-tw贸rczych, jako偶 i ko艣cielnych, wydarze艅 widzie膰, s艂ysze膰, czyta膰. Nawet Komisja Kultury mojej gminy, zwanej w ustawie wsp贸lnot膮 samorz膮dow膮. Staram si臋 wyprosi膰 audiencj臋. U wsp贸艂czesnych, konformist贸w. Im my艣le膰 samorz膮dowo-polsko zakazano. Pami臋膰 i to偶samo艣膰 jest dla nich i dla byka czerwon膮 p艂acht膮. Tako偶 i wiara i rozum, jako jedno.

A tak dzia艂a si臋 Polska, i nasza wolno艣膰 i b贸j duchowy o godno艣膰. O rozumienie i wierno艣膰 samego siebie, samemu sobie, cz艂owiekowi w nas, w ka偶dym my艣l膮cym homo sapiens nad Wis艂膮 i Osownic膮. Rzeczpospolita Norwidowska brzmi dumniej, ni偶 si臋 wi臋kszo艣ci wydaje. Jak i zawo艂膮nie powiatu "Ziemia Norwida i Cudu nad Wis艂膮"! Naprawd臋??? - kto艣 w to wierzy!

Nim dojd臋 do 13 grudnia 2017, wspomn臋 wiersz Norwida-wsp贸艂-nam-obywatela, pisany dla kuzynki z 艁ochowa. Tam si臋 go uczy艂em, przed nadaniem imienia szkole w Strach贸wce, w samochodzie, na ulicy. Odwa偶y艂em si臋 go wtedy powiedzie膰 ze sceny. Rzeczywisto艣膰 ods艂ania si臋 nam bardziej, ni偶 my艣limy.

A Pani c贸偶 ja powiem?… oto, 偶e w tym 偶yciu
Nic  s t r a c o n e g o  nie ma na jawie, ni w skryciu,
I wszystko jest  z m i e n i a n e  tylko – na to偶 samo,
Wy偶sze lub ni偶sze, bli偶sze albo oddalone;
A co zgin臋艂o – my艣lisz – zakryte jest bram膮
Lub cieniem jej, i z czasem b臋dzie wy艣wiecone!
I 偶adna 艂za, i 偶adna my艣l, i chwila, i rok
Nie przesz艂y, nie przepad艂y, ale id膮 wiecznie,
Ulotn膮 my艣l z czasami zamieniaj膮c w wyrok,
A wyrok w tre艣膰 istni膮c膮 bardzo niestatecznie.
I nie ma grob贸w… opr贸cz w sercu lub w sumieniu,
I nie ma  k r z y 偶 贸 w… opr贸cz na zimnym kamieniu,
Albowiem  k r z y 偶  j e s t  偶 y c i e  ju偶 wiek dziewi臋tnasty:
Nowina! – kt贸r膮 przecie z  n a j w e s e l s z y m  偶 a l e m
Maryje i Salome, trzy 艣wi臋te niewiasty,
Przynios艂y by艂y jeszcze – tam, do Jeruzalem! (C. Norwid)

Tak, jak Poeta-Wieszcz-Narodowy - z najweselszym 偶alem - mo偶e my艣le膰 chrze艣cijanin szczery. Polski katolik? A po co ma 艂膮czy膰 wiar臋 z rozumem? Mo偶na od tego dosta膰 b贸lu g艂owy i wpa艣膰 w nie艂ask臋 uk艂ad贸w rz膮dz膮cych. Tradycji - trzymaj膮cej w艂adz臋. Nam my艣le膰 nie po drodze... Na ulicach miejscowo艣ci, w kt贸rych mieszkamy, nie spotykamy Drogi-Prawdy-呕ycia, jeno konwenans. Dialog i wsp贸lnoty zagra偶aj膮 naszemu status quo, ma艂ej stabilizacji, wielkich marze艅 konsumenckich AD 2017. Przecie偶 idzie Bo偶e Narodzenie, 艣wi臋to zakup贸w. A to Polska w艂a艣nie, m艂odziutka demokracj膮, w spo艂ecze艅stwie mocno popeerelowskim.

Sze艣膰 lat temu Polska nam贸wi艂a mnie do wspomnie艅. "M贸j 13 Grudnia 1981". Wisz膮 niepotrzebne w Internecie, 艣wiec臋 oczami przed gawiedzi膮.  No, a ten 13 grudnia 2017 jest tutaj, w艂a艣nie go opisuj臋.
Wczoraj pod Parlamentem Rzeczypospolitej Polskiej te偶 by艂a manifestacja - wolnego my艣lenia. W Senacie 艂amali kr臋gos艂up demokracji konstytucyjnej. W Sejmie nowy Premier starego rz膮du roztacza艂 wizje - oderwane od rzeczywisto艣ci. Gdyby mia艂yby by膰 realne - jako wizje exponowane - musia艂by by膰 niezale偶ny od nadzorcy i mie膰 w艂膮sny rz膮d (ministr贸w i wszystko w KPRM). Pogada艂 sobie, 偶eby tamci w senacie mogli klepn膮膰.

***

NIEWINNO艢膯

            /b艂ogos艂awieni szcz臋艣liwi/

c贸偶 ja na to poradz臋
偶e przychodz膮 do mnie obrazy
dla innych niewidoczne
nie godne wa偶enia

ja si臋 nimi zachwycam
czaruj膮 mnie jak hobbita
staram si臋 wej艣膰 tam
i opisa膰

nienawistny im wszystkim
kt贸rzy stoj膮 z boku
owszem mnie utrzymuj膮c
w istnieniu przy 偶yciu

     (艣roda, 13 grudnia 2017, g. 8.54)

***

BEZ 艢WIATA NIEMO呕LIWE

         /bez Johnnego i Internauty/

poznanie siebie niemo偶liwe
bez innych
najlepiej 艣wiata ca艂ego
wielkiego jak mi艂osierdzie

uczestniczy艂em w pogrzebie
wielkiego artysty 艣piewaka
narodu i kultury francuskiej
dzi臋ki (nie)znajomemu internaucie

Johnny Hollydaya te偶 nie zna艂em
poznaj臋 od ko艅ca ikony
od uroczysto艣ci pogrzebowej
wielkiej manifestacji mi艂o艣ci

nie trzeba by膰 polskim katolikiem
偶eby kocha膰 ludzi i kultur臋
i 艣wiat ca艂y si贸str braci
wielki jak mi艂osierdzie Bo偶e

jak g艂臋boko id臋 w siebie
daj臋 si臋 prowadzi膰
nie mog臋 odrzuci膰 tej drogi
kt贸r膮 szed艂em od zarania

przez Francj臋 droga prowadzi艂a
przez histori臋 i kultur臋 pierworodnej c贸ry
przez szko艂臋 cudzoziemc贸w w Tours
spragnionych czego艣 wi臋cej

fakultatywne by艂y gaw臋dy
o winie chlebie serach
i kurs piosenki francuskiej
ale ich znajomo艣膰 niezb臋dna

dzisiaj nie tylko wspominam
ale 偶yj臋 wami
spotkanymi tam i w sobot臋 9.12.17
zdumiewacie mnie nadal

tyle wyleg艂o na ulice
trzech prezydent贸w w艣r贸d was
ca艂a wasza historia i kultura
i do 艣wiata przes艂anie

kazanie i celebrans w sk贸rze
muzycy w liturgii wspania艂ej
stra偶acy dumnego Pary偶a
spontaniczny koncert urz膮dzili

kim jestem kim jeste艣cie
kim jeste艣my jest czlowiek
wiem 偶e bez siebie nas nie ma
nie ma nas bez 艣wiatowej kultury

      (wtorek, 12 grudnia 2017, g. 16.26)

***

WYMIANA PREMIERA (RZ膭DU)

         /krok za krokiem do dobra/

m贸j 艣wiat ani drgn膮艂
te same warto艣ci fundamenty
a u nich
ten sam prezes pan
i jego anty艣wiat

    (poniedzia艂ek, 11 grudnia 2017, g. 17.00) TUTAJ - Po bierzmowaniu (w Strach贸wce)

pi膮tek, 8 grudnia 2017

Ja i niepokalane pocz臋cie


Od wczoraj wiem, 偶e musz臋 o tym pisa膰. Jak w tytule, czyli nie tylko o Patronce dnia Niepokalanie Pocz臋tej Matki Jezusa, ale i tzw. niepokalano艣ci.
Miron Bia艂oszewski wiedzia艂 przez 23 lata, 偶e musi opisa膰 Powstanie Warszawskie, sam膮 prawd臋, tak jak zapami臋ta艂. S膮 pewne regu艂y podmiotowo艣ci naszej.

Nie znaczy, 偶e si臋 do tej pracy wyrywam. Odk艂adam, jak mog臋. Najpierw by艂o za zimno, plus 16 w pokoju, kiedy艣 starcza艂o, dzisiaj mam gorsze kr膮偶enie. Potem brakowa艂o kawy.
W臋giel przynios艂em, pali si臋 tak sobie, ci膮gle zmieniam metody palenia (偶mudnego rozpalania). Czytam o w臋glu zasiarczonym, zalecaj膮 r贸偶ne metody, czuj臋 si臋 pochwalony. Kawy naparzy艂em spory zapas.

Uciekam w telewizyjny 艣wiat sportu. Ale otwieram r贸wnocze艣nie strony www na zadany mi temat. Sprawdzam, dokszta艂cam si臋. Dzisiaj to proste, nie to, co kiedy艣, trzeba by艂o mie膰 bibliotek臋, albo w niej siedzie膰. Dzisiaj duch ludzkiej inteligencji kontaktuje nas z potrzebnymi 藕r贸d艂ami w try miga.

Wiem od wczoraj, bo wczoraj dosta艂em maile od cz艂owieka duchowego, bardzo. Skojarzy艂em dat臋, wigilia. Bywam uwra偶liwiony i reaktywny. Daj臋 si臋 prowadzi膰 Duchowi Czasu? Czy tylko? Nie bo On jest Duchem 艢wi臋tym!
Mieszkam przecie偶 w sanktuarium rodzinnym Matki Bo偶ej Annopolskiej! A On jest Oblatus, ofiarowany Matce Bo偶ej Niepokalanej. Andrzej Madej, o kt贸rym rozmy艣艂am nie raz, a czasem nawet co艣 o Nim napisz臋. Ostatnie wersy mu wys艂a艂em - nie, 偶ebym zawsze si臋 wyrywa艂 z donosami na siebie, do niego - tak si臋 z艂o偶y艂o, w ci膮gu zdarze艅 komunikacji mi臋dzyludzkiej.

TO CO WYS艁A艁EM:

***

ANDRZEJ MADEJ

              /ksi膮dz i poeta/

jest 藕r贸dlan膮 wod膮
kryszta艂em polskim
Gwiazd膮 na Wschodzie
Aposto艂em Turkmen贸w
prorokiem naszych czas贸w
chlub膮 polskiego ko艣cio艂a
wiernym synem tej ziemi
rodz膮cym owoce mi艂o艣ci
na wszystkich kontynetach
nie zmierzy nikt ile przeby艂 dr贸g
zabraknie liczebnik贸w
i j臋zyk贸w

misjonarz s艂owa
najlepszych nowin pos艂aniec
cz艂owiecze艅stwa
wiary i rozumu
艣wiadek i brat Jezusa Chrystusa
syn Maryi Niepokalanej

    (poniedzia艂ek, 4 grudnia 2017, g. 16.09)

***

TO CO OTRZYMA艁EM:

***

dzi臋ki za dobre s艂owo o mnie
co dnia pragn膮cym si臋 nawraca膰
co dnia pragn膮cym rosn膮膰 w cz艂owiecze艅stwie
co dnia coraz bardzie wdzi臋cznym
za dar 偶ycia i za dar zbawienia

tak
marny
by nie powiedzie膰 marnotrawny
ale syn Niepokalanej

tak
zgoda
nim jestem

***

TO CO RANO NAPISA艁EM A VISTA:

***

艁ASKA STANU

           /cz艂owiek to brzmi dumnie/

ksi膮dz rzadziej wychwala
swoich prze艂o偶onych
ni偶 m膮偶 偶on臋 偶ona m臋偶a
z r贸偶n膮 wzajemno艣ci膮

ksi膮dz b臋dzie wi臋cej m贸wi艂
o Bogu i Ko艣ciele kaza艂
my o 偶yciu w og贸le
nie tylko o rodzinie

藕le je艣li siebie nie znamy
samych siebie dog艂臋bnie
i wzajemnie
藕le 艣wiatu i Bogu s艂u偶ymy

prawda jest jedna
jedni drugim nie musz膮 przeczy膰
przecz膮 jednak偶e 艣wiadomie
je艣li si臋 nie dope艂niaj膮

ksi膮dz mo偶e m贸wi膰 wi臋cej
o niepokalanym pocz臋ciu i 偶yciu
my o seksualnej rado艣ci
i ka偶dy wychwala膰 sw贸j stan

inny mo偶emy mie膰 laur i nadziej臋
ale jeden zaszczyt by膰 cz艂owiekiem
Norwid nam powiedzia艂
w Rzeczpospolitej Norwidowskiej

    (pi膮tek, 8 grudnia 2017, g. 9.13)

***

O NIEPOKALANO艢CI S艁脫W KILKA:

Historia dogmatu o NPNMP jest do艣膰 kr贸tka, jak na dzieje naszego Ko艣cio艂a. Dogmat, to jedna sprawa. Inn膮 rzecz膮 s膮 nasze konkretne 偶ycia. Wierz膮cy musz膮 to jako艣 sple艣膰, bo nie ma wiary bez my艣lenia. Co wi臋c my艣limy o dogmacie? I o niepokalano艣ci w swoim/naszym (ziemskim) 偶yciu! Racz si臋 podzieli膰 cz艂owieku, z gatunku homo sapiens, 偶yj膮cy AD 2017! Spr贸buj臋. Jestem ponaglany duchem czasu, duchem dzisiejszego dnia - w 艣wietle ca艂ej osobistej drogi-prawd-偶ycia. Bo, je艣li nie dzisiaj? To kiedy? Skorzystam z godziny 艂aski!

呕ycie nie jest abstrakcj膮. I to, co my艣l臋, te偶 nie. To, co i jak my艣l臋, jest mn膮 - i na ile si臋 znam.
Dzisiaj w ci膮gu dnia cztery razy wyje偶d偶a艂em z domu i Ogrodu "U Matki Boskiej Annopolskiej", odwie藕膰, przywie藕膰 偶on臋 i syna. Do i z Strach贸wki i Jadowa. Wszystko ma znaczenie. Tak powstaje ca艂o艣膰. Jedno艣膰? Wymaga wysi艂ku intelektualno-duchowego - pracy "w pocie swego czo艂膮" (C. Norwid).

Nad dogmatami si臋 nie dyskutuje. Cho膰 warto i trzeba nad nimi si臋 zastanawia膰, nad tre艣ci膮, kt贸r膮 chc膮 przekaza膰. Nikt ich nie ugry藕nie, ani mi w g艂owie. Dogmat z 1854 g艂osi, co g艂osi. Wszystko zamyka si臋 w teologicznych poj臋ciach. A c贸偶 mi do tego, 偶e Maryja z Nazaretu jest wyj膮tkowo uhonorowana? Mog臋 tylko przyklasn膮膰. 呕e co? 呕e nie m贸wi臋 tego na kolanach?! Bo siedz臋 przy stole i pisz臋. Rado艣膰 nie zale偶y od pozycji. Nie ironizuj臋, my艣l臋 i m贸wi臋, pisz臋 j臋zykiem 偶ycia, nie teologicznych spekulacji. Tak Maryjo, zwracam si臋 do Ciebie po imieniu, jak do wszystkich i ka偶dego, kto mnie nie odtr膮ca. Brat nasz Jezus Chrystus sam zechcia艂 sta膰 si臋 bratem, a Ciebie ustanowi膰, da膰 nam, Matk膮. Skoro Boga w niebie nazywamy Ojcem! Nie ma wiary bez my艣lenia. My艣limy tak, jak 偶yjemy, kim jeste艣my, na codzie艅 i od 艣wi臋ta. J臋zyka nie zmieniamy co chwila, wed艂ug jakich艣 zewn臋trznych zegar贸w.

A co z nasz膮 niepokalano艣ci膮? Jest niedo艣cig艂ym idea艂em. Rodzimy si臋, rozwijamy, osi膮gamy zenit mo偶liwo艣ci i umieramy, jako grzeszni ludzie. Mniej, lub bardziej. S膮 wyj膮tkowe osoby (wyj膮tki), kt贸rzy mog膮 powiedzie偶 "nie pami臋tam, 偶ebym pope艂ni艂 grzech, nawet powszedni". Tak mia艂 powiedzie膰 papie偶 Jan 23 do kardyna艂a Wyszy艅skiego. Andrzej, Syn Niepokalanej, pewnie te偶.

Zbyt proste 艂膮czenie niepokalano艣ci i wiecznego dziewictwa, w kaznodziejskich zap臋dach m贸wc贸w-duszpasterzy, kawa艂kuje zbytnio tajemnic臋 cz艂owieka, cia艂a uduchowionego, ducha uciele艣nionego. Grzeszno艣膰, odrzucenie Boga, nie dotyczy przede wszystkim cielesno艣ci, zmys艂owo艣ci, seksualno艣ci w szczeg贸lno艣ci! Grzeszno艣膰, przede wszystkim, i z istoty rzeczy, to odrzucenie Boga, odrzucenie dobra, mi艂o艣ci, sensu, przebaczenia, mi艂osierdzia. Wola, nie cia艂o.

W zakresie cielesno艣ci, zw艂aszcza seksualno艣ci, nie jeste艣my samotn膮 wysp膮. Mo偶e Jan 23 i jemu podobne i podobni, nie spotkali w 偶yciu pedofili, i nie do艣wiadczyli innego z艂ego dotyku 艣wiata? Tak偶e na plebaniach, nawet w konfesjonale! Tu ju偶 jest wielka r贸偶nica, na starcie. Wszystko ma wp艂yw, wszystko nas wsp贸艂tworzy - nas, osobow膮-podmiotow膮-egzystencjalno-metafizyczn膮 drog臋-prawd臋-偶ycie. Jezus na to wskaza艂, podpowiedzia艂. Droga, prawda, 偶ycie Podmiotu My艣l膮cego, a mo偶e nawet ka偶dego, Zaistnia艂ego (chyba wzorem niekt贸rych j臋zyk贸w powinno si臋 zawsze pisa膰 z du偶ej litery)! Bezmy艣lno艣膰 nie wyt艂umaczy nam, ani nas, z wszystkiego.

Jakie szcz臋艣cie, 偶e Ko艣ci贸艂 Powszechny jest Ko艣cio艂em Boga 呕ywego, nie muzeum (teorii). Ja, zwyk艂y J贸zef K., m膮偶, ojciec, katecheta, Polak mia艂em wyj膮tkowe szcz臋艣cie 偶y膰 w epoce cud贸w wielkich, publicznych, nie tylko prywatnych objawie艅. Prze偶y艂em Sob贸r Watyka艅ski II, do偶y艂em Papie偶a-Polaka i Jego encykliki (jednej z wielu), o tym, 偶e nie tylko Jest Prawda, ale 偶e jest poznawalna, 偶e ka偶dy my艣l膮cy-wierz膮cy, mo偶e j膮 kontemplowa膰 (stawa膰 si臋 wsp贸艂-艣wiatyni膮)!

Wiecz贸r 8 grudnia w Rzeczpospolitej Polskiej (obserwowany, prze偶ywany przez 艣wiadka naszych czas贸w w Rzeczpospolitej Norwidowskiej) dopowiada smutny, jak i radosny kontekst AD 2017. Gwa艂c膮 rozum, zmieniaj膮 dobr膮 PANI膭 Premier, matk臋 ksi臋dza, na jeszcze lepszego PANA Premiera, syna opozycjonisty z czas贸w PRL. W naszej diecezji/katedrze nast膮pi艂a dzisiaj oficjalnie zmiana: abp. Henryka Hosera, na bp Romualda Kami艅skiego. A w Budapeszcie, bratankowie W臋grzy strzelili naszym rz膮dz膮cym w stop臋, daj膮c tytu艂 Doktora hc Przewodnicz膮cemu Rady Europejskiej by艂emy Premierowiu Polski Donaldowi Tuskowi! Czy偶by rz膮dz膮ca katolicka-jedynie-s艂uszna partia nie spostrzeg艂a tego wszystkiego?! Bezwstyd za艣lepia! Deprawuj膮 nasz膮 Ojczyzn臋, jak pedofile dzieci!

DEMIURGOWIE

              /o cze艣膰 wam pra艂aci.../   

siedz膮 panie i panowie
w sejmie polskim
pod nadzorem prezesa
i zmieniaj膮 zasady my艣lenia

polskiego my艣lenia
o rzeczywisto艣ci ca艂ej
cz艂owieka 艣wiata i Boga
wiar臋 i rozum wyznaczaj膮

prawo stanowi膮
dla ka偶dego obywatela RP
strzec potem b臋d膮 s膮dy (SN)
boj膮c si臋 tylko prezesa (partii)

     (pi膮tek, 8 grudnia 2017, g. 13.12)

PS.1
Zdj臋cie od Andrzeja Madeja, OMI

PS.2
A to znalaz艂em (Fb przypomnia艂 w ramach wspomnie艅) ju偶 po publikacji posta!

MBA i CZAS OCZEKIWANIA 

sk膮d偶e to nam
偶e Matka Pana Naszego
w艣r贸d nas zamieszka艂a
a my u Niej
od ponad stu lat
na wieczno艣膰

idea艂y id膮 z nami za nami
Marii z Jackowskich Kr贸lowej
kr贸lowej naszego Ogrodu w Annopolu
kr贸lowych domu naszego
z pokolenia na pokolenia

Kapaoni tu wzrastali
i pomocy Twej doznali
lecz ju偶 dziatwa w 艣wiat ucieka
wi臋c przemo偶na Twa opieka
niech za nimi idzie stale
i poci膮ga ku Twej chwale... (1930)

       (sobota 艣lubu 艁iK, 5 wrze艣nia 2015, g. 11.32) tutaj: Pakiet Weselny



niedziela, 3 grudnia 2017

P贸ki 偶yj膮 naoczni 艣wiadkowie (tajemnica Andrzeja Madeja, OMI)



"Papie偶-Polak zapali艂 Ko艣ci贸艂 do 艢wiatowych Dni M艂odzie偶y (艢DM/WYD)?
... Ta rzymska oaza by艂a impulsem nie tylko dla Ruchu, ale dla ca艂ego Ko艣cio艂a – m贸wi ks. Andrzej Madej. W 1979 r. oblat Maryi Niepokalanej pojecha艂 do Rzymu za Blachnickiego. – Ojciec nie dosta艂 paszportu – m贸wi mi. – Do dzi艣 go s艂ysz臋: „Andrzej, jed藕 za mnie!”! (tutaj - ZWIASTUN Z POLSKI).

Nie tylko takie zas艂ugi dla Ko艣cio艂a - Cz艂owieka i Boga - ma Andrzej Madej. Jest Bo偶ym Cz艂owiekiem. Bo偶ym Szale艅cem?! To On rozpocz膮艂 Ewangelizacj臋 na Festiwalu w Jarocinie! On, na obraz i podobie艅stwo Pana Boga - jest Poet膮 Nieba i Ziemi!
Dzisiaj jest Aposto艂em Azji, konkretnie Turkmenistanu. Mieszka w Aszchabadzie, tu偶 przy granicy z Iranem. Odpowiada za 偶ycie i rozw贸j tamtejszego Ko艣cio艂a. Ale zawsze te偶 jest w Polsce, jakby bilokacj膮 obdarzony. Ostatnio spotkali艣my si臋 w moim rodzinnym Legionowie, na moim katechetycznym terytorium (koniec sierpnia). A ciut wcze艣niej, w Wielkim Po艣cie 2017, w parafii 艣w. Pio, w Warszawie. G艂osi艂 rekolekcje, w tym - "kazanie o Rosji". Ma globalne do艣wiadczenie i obraz Cz艂owieka, Ko艣cio艂a, wiary i rozumu. Jest powszechnie rozpoznawany w Ko艣ciele (tu rozmowa/filmik na Youtube). Wie, po co jest pi臋kno, nie tylko s艂owa, wszelkie. Jest robotnikiem Zmartwychwstania (sensu, mi艂o艣ci, mi艂osierdzia - ka偶de膮 swoj膮 my艣li膮, s艂owem, czynem). Andrzej nie m贸wi "nie" - on czyta 偶ycie, modli si臋 za z艂odzieja, nad ziemi膮 i za ziemi臋... za wszystko. Patrzy "blaskiem o艣lepiony" na przestrza艂.

W naszej strachowskiej wsp贸lnocie te偶 zasia艂 ziarna 偶ycia nie艣miertelnego. Bywa艂 nie jeden raz. Odprawia艂 msze 艣wi臋te w naszym ko艣ciele i u Matki Bo偶ej Annopolskiej, w Ogrodzie i w domu. Spotyka艂 sie z ka偶dym, kto chcia艂. Tak偶e w sali konferencyjnej Urz臋du Gminy. W naszym starym domu zainicjowa艂 spotkania Oazy Rodzin, Ko艣cio艂a Domowego - msz膮 艣wi臋t膮, osobowym spotkaniem i s艂owem. Potem przys艂a艂 animator贸w-przyjaci贸艂 z Miedzyrzecza Podlaskiego. Co on rozpocznie, w imi臋 Bo偶e, nigdy si臋 nie ko艅czy. By艂o nas wtedy pi臋膰 rodzin. Pracowali艣my na materia艂ach Ko艣cio艂a Domowego, nad Bibli膮, jako Dobr膮 Nowin膮. W艂膮czyli si臋 wtedy ksi臋偶a z Jadowa, nawet dziekan. I proboszczowie z Traw i Strach贸wki u nas, tzn. U Matki Bo偶ej Annopolskiej msze odprawiali, a nawet spowied藕. Modlitwa buzowa艂a. Polityka lokalna-rodzinna podzieli艂a. Tutaj, na wsi, klany rodzinne (i lokalne plany, wi臋zi) s膮 mocniejsze. Dzisiaj do podzia艂贸w do艂膮czy艂 nawet, ten i tamten, ksi膮dz z diecezji.

A jednak S艂owo Bo偶e, Dobra Nowina i ziarno Nowej Ewangelizacji wrzucone w nasz膮 ludzk膮 gleb臋 s膮 mocniejsze, ni偶 ludzkie wyrachowania, pos艂usze艅stwa, czasem... a偶 przekle艅stwa.
Norwid dopowiedzia艂 "z rzeczy 艣wiata tego zostanie poezja i dobro膰, i wiecej nic"- 偶yjemy na Ziemi Norwida i Cudu(贸w) nad Wis艂膮.
Kiedy w 1995 roku pojecha艂em do kurii warszawsko-praskiej zaprosi膰 Biskupa Ordynariusza (Ojca diecezji) Kazimierza Romaniuka do nawiedzenia Matki Bo偶ej Annopolskiej, nas i naszego Domu. Zawioz艂em zdj臋cia 艣wiadcz膮ce o ko艣cielno艣ci miejsca, w tym mszy 艣wi臋tych przed MBA w Ogrodzie. Na jednym z nich, jako celebrans, by艂 Andrzej Madej. - O, Madej, m贸wi biskup. Prawie biskup! (taki jest j臋zyk ko艣cielnej administarcji. Prawie parafia itp. zanim wszystkie formalno艣ci zostan膮 spe艂nione). Od tej pory Andrzej regularnie, co 5 lat obowi膮zkowo, staje przed trzecim ju偶 papie偶em, by zdawa膰 sprawozdanie z w艂odarstwa swego. Jest w Ko艣ciele Powszechnym co艣 takiego, jak misja sui iuris. Co艣 bardzo czu艂ego, jak pulsuj膮ce serce noworodk贸w - w sercu Ko艣cio艂a i trosce papie偶y.

Andrzejowi zawdzi臋czamy Noce Czuwania w Legionowie (i jedn膮 w Strach贸wce, na 50-lecie parafii). On - dusz 艣wiat艂o i przewodnik, wskaza艂 mi raz spowiednika, a w konsekwencji najwspanialsz膮 spowied藕, w osobie ksi臋dza Jana Twardowskiego. Andrzej b艂ogos艂awi艂 wszystkie nasze dzieci przed narodzeniem (w Kodniu u MBK). B艂ogos艂awi艂 ostatnio narzeczonych, modlitw膮 wstawiennicz膮, za Zosi臋 i Krzy艣ka. Nasz Andrzej ma po Nim imi臋 (i chrzest w Kodniu, na ekumenicznym Madejowym spotkaniu). Nie jestem godzien o Nim pisa膰.

Kiedy zosta艂em w贸jtem I kadencji, prosi艂, 偶ebym nie wdawa艂 si臋 w polemiki i czyta艂 du偶o Witosa. Przys艂a艂 chyba nawet taki numer "Znaku"... Nie jestem godzien pisa膰. Tylko na 艣wiadectwo i wi臋ksz膮 chwa艂臋 Bo偶膮. Prawd臋 mo偶na kontemplowa膰.

I na koniec docieram do Norwida. Jego, papieskiego, narodowego, mojego. Nasza rozmowa Norwidem nabra艂a wigoru, odk膮d odkryli艣my norwidowe korzenie w naszej ziemi (2000). Do艂膮cza艂em jaki艣 cytat prawie do ka偶dego maila. Rezonans przeszed艂 wszelkie oczekiwania! Andrzej Madej wskaza艂 mi na zwi膮zki Norwida z Soborem Watyka艅skim II, przez soborowego biskupa Karola Wojty艂臋, p贸藕niejszego Papie偶a-Polaka. Teraz ju偶 wiem, 偶e to kres i szczyt mojej drogi na (tej) ziemi. By膰 g艂osem i 艣wiadkiem tej Radosnej Nowiny dla 艣wiata ca艂ego.

W 2003 roku Madej b艂ogos艂awi艂 nam na Wakacyjne Spotkanie z Norwidem i z Norwidologami z UAM w Poznaniu. 艢lad pozosta艂 tutaj - zacytuj臋 siebie - „Ojciec Andrzej Madej w swoim wierszu Rozmowa z Norwidem” pyta „z kim rozmawia艂e艣 /gdy nikt nie chcia艂 s艂ucha膰...”.

Swoim odkryciem i 艣wiadectwem norwidowo-soborowo-papieskim podzieli艂 si臋 z nami w 2013. Wie, co m贸wi, upewnia艂 si臋 u papieskiego przyjaciela, Stanis艂awa Grygiela. Wie, co m贸wi - kocha Norwida, kocha Papie偶a, kocha Sob贸r Watyka艅ski II. Zdj臋cie z koncelebry z nowowybranym papie偶em w Watyka艅skich Ogrodach na oazie, kt贸ra mog艂a da膰 b艂ysk natchnienia dla 艢wiatowych Spotka艅 M艂odzie偶y (艢DM/WYD) i odnowy ca艂ego Ko艣cio艂a Powszechnego duchem, s艂owem, dzia艂aniem Nowej Ewangelizacji... objawia wi臋cej, ni偶 m贸wi.
Nas natchn膮艂 nie raz. Jest 艣wiadkiem Boga Samego. Boga 呕ywego - 偶yj膮cego w艣r贸d nas, tak偶e dialogiem w kulturze. Cz艂owiek, kt贸ry nie zna siebie, jest 艣wiadkiem swojej niewiedzy. Nar贸d, kt贸ry nie 偶yje i nie odnawia si臋 ci膮gle dialogiem w kulturze i z kultur膮, jest narodem skazuj膮cym pokolenia na 艣lepot臋, g艂upot臋, katastrofy, nikczemno艣膰 (za Norwidem i 艣wi臋tymi) -
- "bardzo potrzeba nam Norwidowskiej otuchy, jego niewzruszonej wiary w potrzeb臋 ci膮g艂ej walki przeciw panosz膮cemu si臋 z艂u. Norwida g艂osz膮cego: "Cierpie膰 nie jest to gnu艣nie膰, ale w znanym kierunku ze 艣wiadomo艣ci膮 rzeczy walczy膰!". Norwida pisz膮cego: " Upadek, kt贸ry pozostawia po sobie nast臋pstwa - 偶ywotne, jest zwyci臋stwem ( lubo mniej lub wi臋cej dope艂nionym, ale zwyci臋stwem!). Niech偶e po 偶adnym upadku, jaki ktokolwiek lub cokolwiek w sprawie spotka, nie zostawia nast臋pstw bez-偶ywotnych". Norwida powo艂uj膮cego si臋 na s艂owa francuskiego poety J. Reboula: "Ka偶dy nar贸d, kt贸ry wyra偶a swe oburzenie, zyskuje prawo do nadziei. Biada temu jednak, kt贸ry gnije w milczeniu". Norwida apeluj膮cego: "Walczmy, od wschodu do zachodu s艂o艅ca". " (Jerzy R. Nowak, "Cyprian Norwid nasz wsp贸艂czesny")

ROZMOWA Z NORWIDEM

z kim rozmawia艂e艣
gdy nikt nie chcia艂 s艂ucha膰
cz艂owieka kt贸ry do 艣mierci si臋 zbli偶a

rzuca艂e艣 jeszcze dla przysz艂ych pokole艅
s艂owa nabrzmia艂e
ziarno prosto z nieba

z g艂odnych ptak贸w nad g艂ow膮
maj膮c aureol臋
dobry siewco

znaj膮c twardo艣膰 ugoru
niby w 偶yzn膮 ziemi臋
sia艂e艣

     (Andrzej Madej, Niski profil, Katowice 2000).


Sztuka kola偶u niech objawi/odbije nam, jak najwi臋cej 艣wiat艂a. Blasku prawdy uchwyconej na zdj臋ciach z tego, co si臋 wydarzy艂o i JEST. Wielkich dzie艂 Bo偶ych, jakie B贸g dokona艂 w艣r贸d nas, za naszego 偶ycia, czego jeste艣my naocznymi 艣wiadkami! Mamy - ka偶dy ochrzony i wybierzmowany - by膰 aposto艂ami/艣wiadkami tego, co naprawd臋 by艂o i jest.


B膮d藕my przyjaci贸艂mi m艂odego Ko艣cio艂膮 w Turkmenistanie! Osobi艣cie nas o to prosi w tym filmiku sam Andrzej Madej i turkeme艅skie dzieci!

Do艂膮cz臋 jeszcze fragment z raportu o Ko艣ciele na Wschodzie, na stronach... 艢wiata na Po艂udniu!
"Beyond the desert
In the early nineties, some Catholic priests arrived in Central Asia, precisely in Kazakhstan. A group of Catholics of German origin living in Turkmenbashy, on the Caspian Sea, having learned that some priests were in Central Asia, wrote to Pope John Paul II asking him for the presence of some priests in their area. The Pope forwarded the letter to the nuncio of Almaty in Kazakhstan, Archbishop Marian Oles, who drove up to Turkmenbashy and then reported to the Vatican about his visit to that community. The Pope thought it was time to open a Catholic mission in Turkmenistan. The nuncio himself was in charge of finding suitable missionaries to send to Turkmenbashy. The Oblates of Mary Immaculate accepted the assignment. Father Marcello Zago, the superior general, chose Father Andrzej Madej of the Polish province, who arrived in Ashgabat in 1997."

sobota, 2 grudnia 2017

Konkordancja norwidowska (tajemnica Andrzeja Madeja)



Po bierzmowaniu - po papieskim Bierzmowaniu Dziej贸w 1979 (i jednocze艣nie Pie艣ni Dzi臋czynienia dla Opatrzno艣ci) w Polsce i po bierzmowaniu w Strach贸wce naszej gminnej m艂odzie偶y przez bp Marka Solarczyka 2017:
 - Komnata Si贸dma 4 odm贸wi艂a dalszej wsp贸艂pracy. Prze艂adowana?!
Ko艅czy si臋, nie藕le, etapem to偶samo艣ci konstytucyjnej (i - niestety - talibanizmem polskim)?! Ostatni tam wiersz dedykowa艂em biskupi Markowi Solarczykowi! A przedostatni, ten o talibani藕mie polskim, Pani Premier Szyd艂o!
Obecna strona - otwiera w艂膮艣nie bierzmowaniem w naszej parafii. Ma艂a parafia, czym jest? Ale wielkie sprawy...

***

KONKORDANCJA NORWIDOWSKA

                 /szukajcie a znajdziecie/

zapisz臋 ku pami臋ci
bo przecie偶 nie do偶yj臋
realizacji
niech trwa w banku idei

jest to nie byle jaki
ko艅cowy etap lub meta
drogi-prawdy-偶ycia
na norwidowskiej ziemi

trzy kolumny zostan膮
wystawione pod niebo
z naszej ziemi
Norwid-Sob贸r-Jan-Pawe艂-II

     (2 grudnia 2017, g. 12.48)

***

IN VITRO

              /deklaracja wiary i rozumu/

podr臋cznik pokaza艂 episkopat
musz臋 i ja katecheta opiniowa膰
dzieli膰 si臋 moim my艣leniem
wiar膮 i rozumem kontemplowa膰

nie udam
偶e mnie nie dotyczy w sumieniu
bo ju偶 zako艅czy艂em prokreacj臋
dotyczy my艣lenia o cz艂owieku

profesorowie m贸wi膮 o swojej wiedzy
s艂ucham czytam z szacunkiem
wiedza nigdy jest sko艅czona
nie to co kontemplacja

wiem 偶e ludzie zawsze b臋d膮
szuka膰 pyta膰 decydowa膰
ci kt贸rzy dzieci nie maj膮
i s艂u偶ebna im nauka

je艣li nie pot臋pia ci臋 serce twoje
i ja ci臋 nie pot臋pi臋
a kim偶e ja jestem
ja cz艂owiek

      (sobota, 2 grudnia 2017, g. 10.51)

***

MI艁O艢膯 INTELEKTUALNA

                    /by膰 jakby inaczej i lepiej/

co to jest
na razie tylko dw贸ch papie偶y mi odpowiedzia艂o

JPII - Phenomenology is primarily a style of thought, a relationship of the mind with reality whose essential and constitutive features it aims to grasp, avoiding prejudice and schematisms. I mean that it is, as it were, an attitude of intellectual charity to the human being and the world, and for the believer, to God

B16 - It is evocative to think of intellectual charity as a force of the human spirit capable of bringing together the formation processes of the new generations. More globally, intellectual charity can unite the existential journey of young people who, while living very far away from one another, succeed in feeling bound to one another on the level of interior inquiry and witness

a ja od siebie do艂膮cz臋
te nie-zwyk艂e chwile
my艣lenia w 艂膮cznosci wi臋kszej
z warto艣ciami i 艣wiatem ducha

zawsze wtedy jakby 艣wiat ulatuje
tzn czas (przestrze艅 bez znaczenia)
jakies inne udziela si臋 istnienia
moim naszym zmys艂om (byciu)

cia艂o uduchowione
duch uciele艣niony
jest tego przedsmakiem
w j臋zyku i 偶yciu

to nie my ulatujemy
艣miertelni w ciele jak dawniej
ale 艣wiat jest jakby przemieniony
bardziej sensem ni偶 matematyk膮

艣wiat podmiotowo-osobowy tak ma
jest w jego naszym wyposa偶eniu
a偶 tyle (kontemplacji)
je艣li tylko chcemy

     (pi膮tek, 1 grudnia 2017, g. 21.55)

***

CZ艁OWIEK

              /gmina to mieszka艅cy i terytorium/

zwierz臋 dwuno偶ne to pewne
z du偶ym m贸zgiem
zdolnym unie艣膰 艣wiadomo艣膰
to znaczy pomie艣ci膰

z tym unoszeniem jest problem
nie ka偶dy chce
wielu nie mo偶e
z samo艣wiadomo艣ci膮 jest najgorzej

pewnie tak jest wsz臋dzie
na ziemskich kontynentach
ale ja 偶yj臋 w Strach贸wce
polskiej gminie i parafii

mamy wielkie szcz臋艣cie
偶y膰 w niezwyk艂ym miejscu
Ziemi Norwida i Cudu nad Wis艂膮
ale bez my艣lenia i tego nie b臋dzie

nie ma wiary bez my艣lenia
powiedzia艂 mistrz z Hippony
by艂 m膮dry na swoj膮 epok臋 i lata
d艂ug膮 przeszed艂 drog臋 (prawdy)

polskie gminy (wierz膮cy mieszka艅cy)
maj膮 horyzont wyznaczony
poziomem my艣lenia
swoich proboszcz贸w

a je艣li ksi膮dz ten tamten
nie tylko proboszczowie
nie my艣l膮 (w og贸le)
szczero艣膰 wszak jest im zabroniona

ma艂o kto z polskich katolik贸w
odwa偶yt si臋 g艂o艣no przyzna膰
co my艣li i m贸wi w domu
o nich bez nich bo nie chc膮

m贸wmy szczerze o zak艂amaniu
o trzymaniu ducha na uwi臋zi
byle zachowa膰 status quo
bezmy艣lnej rzeczywisto艣ci

Strach贸wka to co艣 wiecej
Rzeczpospolit膮 Norwidowska
nie samym terytorium
ale zadanym nam my艣leniem

wi臋cej dalej g艂臋biej
po horyzont cz艂owiecze艅stwa
z wielk膮 pomoc膮 艂aski (prawdy)
Norwida-Papie偶a-Vaticanum Secundum

     (pi膮tek, 1 grudnia 2017, g. 11.42)

***

DOW脫D Z BOGA

                  /Wam i samemu sobie/

chyba przekroczy艂臋m sw贸j czas
bo pisze ju偶 w odwrotn膮 stron臋
do tej pory si臋 udowadnia艂o Boga
a ja Nim sam siebie

no bo je艣li pomy艣limy
dlaczego pisz臋 co i jak pisz臋
trudno znale藕膰 inne t艂umaczenie
jasno艣膰 wielk膮 do tego

nie walcz臋 z nikim
i o nic ju偶 偶yj臋
jedynie na 艣wiadectwo
drogi-prawdy-偶ycia kt贸re mn膮 by艂o

Nim sam siebie
czy to nie egoizm
dylemat wszystkich pisz膮cych
znale藕膰 r贸wnowag臋 mi艂o艣ci

cz艂owiek to ten kto zna siebie
najwy偶sz膮 realizacj膮
dar z samego siebie
k艂opot odwieczny pisz膮cych

k艂opot ich rodzin 偶on dzieci
w mi艂o艣ci s膮 za s艂abi
rozwodnikami za艣 nie chc膮
Bo偶e pom贸偶 im jako i nam

sam z siebie nic bym wam nie pisa艂
bo kim偶e ja jestem zbyt leniwy
nie wymy艣li艂em 艣wiata i historii
wszystko poda艂em jak na d艂oni

jestem Nim oddechem
偶a艂uj臋 偶e nie czynem
nape艂niony nape艂niam
偶a艂uj臋 偶e tylko mi艂osierdziem (?!)

     (czwartek, 30 listopada 2017, g. 11.55)
TAJEMNICA ANDRZEJA MADEJA, OMI (OAZA, WATYKAN, 1979)