poniedzia艂ek, 17 wrze艣nia 2012

Katechezy TW i okolice – 17 wrze艣nia 2012


„Kto pracowa艂 na mi艂o艣膰, ten potem z mi艂o艣ci膮 pracowa膰 b臋dzie, 
to jest szcz臋艣ciem prawdziwym, tutaj innego szcz臋艣ci膮 nie masz” (CKN) 

„I jeszcze jeden wa偶ny dla Norwida Wielki Rodak - urodzony 271 lat wcze艣niej, te偶 na Mazowszu, syn Jana i Ma艂gorzaty z Kryskich, 艣w. STANIS艁AW KOSTKA, kt贸ry zmar艂 w Rzymie nie uko艅czywszy 18 lat. "By艂 przez wszystkich kochany i wszystkich darzy艂 mi艂o艣ci膮". W ko艣ciele 艣w. Andrzeja na Kwirynale, w kaplicy b臋d膮cej cel膮 Stasia-jezuity, znajduje si臋 wykonany przez francuskiego rze藕biarza pomnik grobowy 艣w. Stanis艂awa” (tutaj)
                                
                                         ***
W komnacie, gdzie Stanis艂aw 艣wi臋ty zasn膮艂 w Bogu,
Na miejscu 艂o偶a jego stoi gr贸b z marmuru -
Taki, 偶e widz niechc膮cy wstrzymuje si臋 w progu,
My艣l膮c, i偶 艢wi臋ty we 艣nie zwr贸ci艂 twarz od muru,
I rannych dzwon贸w echa w powietrzu dochodzi,
I wsta膰 chce - i po pierwszy raz cz艂owieka zwodzi! -
Nad 艂o偶em tym i grobem 艣wieci wizerunek Kr贸lowej-Nieba,
kt贸ra z 艣wi臋tych ch贸rem schodzi
I tron opuszcza, n臋dzy 艣piesz膮c na ratunek. -
Palm wiele, kwiat贸w wiele anio艂owie nios膮,
Skrzyd艂ami z ram lub nog膮 wyst臋puj膮c bos膮.
Gdzie za艣 od do艂u obraz ko艅czy si臋, ku stronie,
W kt贸r膮 Stanis艂aw Kostka blade zwraca艂 skronie,
Jeszcze na ram z艂oceniu r贸偶a jedna 艣wieci:
Niby 偶e, po obrazu stoczywszy si臋 p艂贸tnie,
Upa艣膰 ma, jak ostatni d藕wi臋k, gdy sk艂adasz lutni臋,
I nie zlecia艂a dot膮d na ziemi臋 - i leci...
(Cyprian Norwid, rok 1857)

Dzie艅 艣wi臋tego patrona m艂odzie偶y 18 wrze艣nia, decyduje o wyborze terminu TW.

Zagl膮da艂em rano w r贸偶ne miejsc, tak偶e tutaj, szukaj膮c w google „ckn nt (wy)chowania m艂odzie偶y”
- liceum w Warszawie
- i tu: gimnazjum w 呕ywcu 
- i tu: M艂odzie偶owy Dom Kultury "Muran贸w" im. C. K. Norwida (Warszawa)
- dlaczego przegl膮dam szkolne programy wychowawcze? - no! mamy tydzie艅 wychowania! - mo偶e chwila refleksji nad tymi dokumentami, a potem nad praktyk膮 w tych szko艂ach z obserwatorami z zewn膮trz, rozwinie nas?
- czuj膮c si臋 samemu samotn膮 i raczej niepotrzebn膮 nikomu (w spo艂eczno艣ci mojej tzw. wsp贸lnoty lokalnej) wysp膮 – staj臋 si臋 sam przedmiotem anty-wychowania, co najwy偶ej przedmiotem manipulacji o (m贸j) g艂os wyborczy – czy taki n-l i ca艂a sytuacja wychowuje?
- spo艂eczno艣ci, w kt贸rych nie rz膮dzi prawda, nie wychowuj膮, ale demoralizuj膮!
- wychowanie to jedno艣膰 i zgodno艣膰 hase艂, koncepcji (cz艂owieka, 艣wiata, prawdy...) i czyn贸w – nie martwcie si臋, 偶e was nie s艂uchaj膮, martwcie si臋, 偶e was obserwuj膮
- a znany psycholog i doradca rodzinny James Dobson wyzna艂, 偶e sama wiedza mu nie wystarcza艂a w procesie wychowania w艂asnych dzieci i dla ich dobra i dla spokoju w艂asnego sumienia po艣ci艂 dodatkowo (w ich intencji) raz w tygodniu
- musi mnie co艣 (duch) prowadzi膰! - bez tego nic nie zrobi臋, ani nie napisz臋. Tego ducha rozumiem, jako 偶elazn膮 logik臋, kt贸ra wi膮偶e mnie z ca艂o艣ci膮 i pozwala odczyta膰 wsp贸艂rz臋dne „tu i teraz”.

Jak ja sam wychowuj臋 swoich (swoje dzieci)? My艣l臋 o nich, a my艣l膮c nie mog臋 si臋 nie modli膰, czyli w tym przypadku kierowa膰 ich pod opiek臋 i skrzyd艂a Boga, nie mog臋 nie poleca膰 ich nieustannie Jemu... aby najlepiej wpasowali si臋 w ca艂okszta艂t, w ich „tu i teraz”. Nie ma w tym 偶adnej tajemniczo艣ci, to matematyka wychowania katolickiego.

Daj si臋 prowadzi膰 – moja zasada wychowania (siebie i innych), kt贸ra powinna si臋 rozwin膮膰 w jakim艣 kolejnym po艣cie.

****
To te偶 znalaz艂em w ramach porannych przygotowa艅 - 
"Modlitwy id膮 i wracaj膮 - nie ma nie wys艂uchanej. Dlatego wszystkie wys艂uchane, 偶e ka偶da zwraca si臋 na powr贸t. A dlatego powraca ka偶da z modlitw, 偶e wszystkie s膮 z Mi艂o艣ci. Kto pracowa艂 na Mi艂o艣膰, ten z mi艂o艣ci膮 pracowa膰 potem b臋dzie. To jest szcz臋艣ciem prawdziwym. - Tutaj innego szcz臋艣cia nie masz. (...) A kto pracowa艂 tak na Mi艂o艣膰 - jako Ty, gdy raczy艂e艣 sta膰 si臋 cz艂owiekiem dla tej pracy? Co by艂e艣 smutny a偶 do 艣mierci, a mi艂uj膮cy zawsze? Co nie mia艂e艣 gdzie g艂owy 艣wi臋tej z艂o偶y膰, Kr贸lu 艣wiata ca艂ego. Zdradzony przez Natur臋 i przez Boga samego opuszczony... - On zwyci臋stwem Mi艂o艣ci!" ps. Dzi艣 poszukiwa艂em tej Mi艂o艣ci w Skoczowie u 艣w. Jana Sarkandra! „- wpisa艂 autor photobloga, wi臋c a偶 si臋 zarejestrowa艂em tam i zalogowa艂em, by go pozna膰.
Nie chce mi si臋 wychodzi膰 z domu, cho膰 nie jest to ca艂a prawda o mnie, starym katechecie. Do dzieci, owszem, chce si臋 i艣膰, z ciekawo艣ci膮, a propozycja przygody owieczki Agnieszki w konspekcie katechezy dla podstaw贸wki ze strony Tygodnia Wychowania  i ze wszystkim, co wcze艣niej, z rana, zapisa艂em sobie na blogu, a偶 korci, by chocia偶 spr贸bowa膰.

Nie chc臋 i艣膰, gdy pomy艣l臋, 偶e trzeba przy tym nieuchronnie zetkn膮膰 si臋 – z pora偶aj膮cym dla mnie skutkiem - z systemem. Zetkni臋cie z „systemem” nie tylko odpycha. System zreszt膮 to zbyt wielkie s艂owo, to zlepek dobrych ch臋ci, wielkiego nieraz wysi艂ku i tocz膮cych si臋 si艂膮 bezw艂adno艣ci(?) pozosta艂o艣ci nienazwanej starzyzny. Dzisiaj jest 17 wrze艣nia, a my nadal „艣wi臋tujemy” tylko jeden pocz膮tek wojny ze 艣wiatem, ten z 1 wrze艣nia. Takich nielogiczno艣ci jest du偶o wi臋cej, one stanowi膮 ci膮gle w ogromnej mierze o wielu naszych systemach (o艣wiata, zdrowie, s艂u偶by mundurowe, biurokracja, wizytacje biskupie... to czubek g贸ry lodowej). Gorzej, 偶e o mentalno艣ci i w du偶ym stopniu takim偶e uczestnictwie w 艣wiecie (wiary i kultury te偶).

Kl.2
Lepiej by by艂o – my艣l臋 sobie szczerze - gdyby zamiast starego dziada z wiar膮, rozumem i do艣wiadczeniem p贸艂-wieku, poszed艂 do dzieci kto艣 m艂ody, z ca艂膮 艂agodno艣ci膮, cierpliwo艣ci膮, dobrymi ch臋ciami itd. Ba, ale co zrobi膰 ze starymi, zu偶ytymi nauczycielami? Nie ma dla nich miejsca w „systemie”, nie ma mechanizm贸w, by np. w Tygodniu Wychowania wykorzystali 贸w potencja艂 do艣wiadcze艅, intelektu, wiary i rozumu, np. animuj膮c parafialne? gminne? dekanalne?... wydarzenie TW, wed艂ug 偶ycze艅 i oczekiwa艅 papie偶a „by zapewni膰 dzieciom i m艂odzie偶y solidn膮 formacj臋 intelektualn膮, kulturow膮, duchow膮 i chrze艣cija艅sk膮 ” itd. System szkolny-parafialno-spo艂eczno-polityczno-samorz膮dowy jeszcze nie dor贸s艂 do takiego dzia艂ania, tak偶e WYCHOWANIA.

Kl.5
Wybuchowy to dziad. Sam si臋 przestraszy艂em siebie takiego. Chodz臋 i cykam jak bomba zegarowa. Dlaczego, w kt贸rych momentach? Bezczelno艣ci? Skr贸towy opis - „Usi膮d藕 na swoim miejscu, odsu艅 si臋 od niej, zabierz r臋ce z jej 艂awki. - Przecie偶 nic nie robi臋. - To si臋 odsu艅, wr贸膰 na „tylko swoje” miejsce, bo jej nied艂ugo w艂o偶ysz r臋ce do kieszeni. - Ona nie ma kieszeni!... itd.itp.” I c贸偶, 偶e chodzi o dwie kole偶anki.
Wystarczy tylko powiedzie膰 „przepraszam” i zako艅czy膰. „Przepraszam” - siadaj.

Na dy偶urnym korytarzu prze偶uwam nadmierne emocje i wzmacniam pierwsze swoje zdanie, 偶e jestem mocno przeterminowany w tej pracy, 偶e mog臋 wi臋cej szkodzi膰 ni偶 pomaga膰 w drodze do Domu Ojca, 偶e mo偶e ju偶 przekroczy艂em granic臋 zdrowego rozs膮dku w 偶yciu i katechezie, gdy nagle przychodzi my艣l trze藕wi膮ca - „nie odwracaj od siebie oblicza”. Taki jeste艣, ale nie ty jeste艣 najwa偶niejszy, to nie ty si臋 liczysz. B贸g jest w艂a艣nie w naszych rado艣ciach i pora偶kach, w problemach, jest 呕ywy, takiego im niesiesz, nie Boga teorii, nawet je艣li katechetycznych.
艢wiate艂ko jednak nie zag艂uszy艂o jednak ca艂kowicie w膮tpliwo艣ci, czy aby zbyt wielkiego wstydu Mu nie przynosz臋, zw艂aszcza wypisuj膮c „B贸g 呕ywy” i prawie z Nim zjednoczenia. Gdzie, kto, ta szmata i kupa nerw贸w?

Kl.6
Taka (bez szmat i kupy) proklamacja sta艂a si臋 moj膮/nasz膮 modlitw膮 pocz膮tkow膮. Potem motto szko艂y, tekst trudnego wiersza w ca艂o艣ci, z kt贸rego pochodzi i mini-ankieta na tablicy:

1) co to jest wychowanie
2) gdzie si臋 dzieje
3) jaka sytuacja lub zdarzenie wychowawcze zrobi艂o ostatnio na Tobie du偶e wra偶enie (opisz jak obrazek)
4) co by艣/cie wymy艣lili/zrobili w i dla szko艂y (klasy) w tzw. tygodniu wychowania (bo jak 艣wi臋towa膰 np.Bo偶e Narodzenie, to wiemy)

Niewiele us艂ysza艂em w odpowiedzi (a czego si臋 spodziewa膰): 偶e to opieka i nauczanie dzieci dzieje si臋 w domu, klasie i szkole. O ko艣ciele nie wspomnieli.
W przerwie lito艣ciwy dy偶ur pozwoli艂 mi si臋 przytrzyma膰 r贸偶a艅ca ze lwowa, taki sam widzia艂em u jednego z mnich贸w z Poczajowa. Lwowski r贸偶aniec, Oliwny Ogr贸d, nie moja niech si臋 dzieje wola do ko艅ca.

********
A potem – o dziwo – pusta klasa pozwoli艂a mi o偶ywi膰 zmar艂ego katechet臋, czekaj膮cego tak jak ja teraz na uczni贸w w jakiej艣 sali gdzie艣 na Krzept贸wkach. Chodzi o 艣p. Miros艂awa Drozdka, SAC, kt贸rego odwiedzi艂em przed bardzo wielu laty w zimowe popo艂udnie (1980), waletuj膮c na czyim艣 obozie Politechniki Warszawskiej. Ale to mi si臋 sko艅czy, b臋d臋 przyprowadza艂 klas臋 po zupie na religi臋 ze sto艂贸wki. Poniewa偶 jednak wszystko kreuje jakie艣 znaczenia i skojarzenia, kto wie, co da nam/mi nowa sytuacja wychowawczo-opieku艅cza.
Najwi臋kszym wydarzeniem wychowawczym na tej lekcji by艂 spok贸j (wzgl臋dny), ale z wiadomych wzgl臋d贸w osobowych niebywa艂y! Co za tajemnica si臋 w nich dokona艂a? Dobrze jest mie膰 lekcj臋 religii po dyrektorskim j臋zyku polskim? - mo偶e co艣 jeszcze, czego nie wiem.

Kl.3
Do owieczki Agnieszki dok艂adam u nich zaproszenie na msze szkolne niedzielne i I Pi膮tki. Z ostatniego pierwszego pi膮tku skorzysta艂o 9 os贸b uczennic i uczni贸w po-komunijnych.

Kl.1
Zastanawia艂em si臋, czy da si臋 u nich w og贸le wykorzysta膰 „Agnieszkowe” materia艂y na Tydzie艅 Wychowania, wi臋c przygotowa艂em co艣 innego, ale szkoda by艂o robi膰 wy艂om w 艣cianie katechetycznej szko艂y RzN, wi臋c zaryzykowa艂em opowiadanie, posz艂o jak burza po ogrodowym stole, bo i ja si臋 wy膰wiczy艂em w „mi臋dzyczasie” w efektach specjalnych. Skoro tak s艂uchali, z sensem odpowiadali, to trzeba do艂o偶y膰 rysunek, niech cho膰 us艂ysz膮 interpretacj臋 obrazkow膮. A偶 tu nagle mi 艣witn臋艂o, 偶e z pomoc膮 Internetu i projektora mog臋 by膰 bardziej nauczaj膮cym integralnie, ni偶 si臋 spodziewa艂em. W艂膮czy艂em, jednak w艂膮czy艂em! (pomimo dzisiejszej niech臋ci do kabli itp), jedyna taka klasa, i zastosowa艂em „wymazywank臋 literow膮”. Posz艂o jak z p艂atka. Wymazali co drug膮, to by艂o 膰wiczenie nie tylko na dok艂adno艣膰, bo tak odcyfrowali za艂o偶one w konspekcie przez autora materia艂贸w na II (akcyjny) Tydzie艅 Wychowania w polskich szko艂ach i parafiach znaczenia – wiara, mi艂o艣膰, modlitwa, pos艂usze艅stwo.

Czas dobiega艂 ko艅ca, wi臋c w nagrod臋 – ju偶 si臋 nie ba艂em rozprosze艅 i rozkojarze艅, je艣li to nie jest to samo – i do ko艅cz膮cego 膰wiczenia graficzno-logicznego do艂o偶y艂em podk艂ad muzyczny. „Gdy Pan Jezus by艂 malutki” w wykonaniu San Damiano dobrze si臋 wpasowa艂, ale dopiero nast臋pny filmik „Michel Tello - Ai se eu tepego”, z wykazu/podpowiedzi pod tamtym, wywo艂a艂 pe艂en entuzjazm klasy i wykaza艂 kompletn膮 kompatybilno艣膰 element贸w naszego systemu wychowawczego, 艂膮cznie z ambitnym projektem biskup贸w :-)

Po艂owa klasy zacz臋艂a 艣piewa膰, ta艅czy膰, jak pod艂膮czona pod jaki艣 rozrusznik. A na pocz膮tku lekcji nie byli w stanie wyrecytowa膰, jako klasa, „Ojcze Nasz”. Na serio. Widzia艂em zmian臋, przemian臋?Poniewa偶 ani razu nie s艂ysza艂em wykonawcy ani utworu pytam jednego, sk膮d to – z Eska-TV. A wcze艣niej w pogwarce z wychowawczyni膮 rzucali fachowo: snake, raptor etc. Trzeba Emili dopyta膰.

Kl.4
Zasada „zero tolerancji dla chamstwa” uniemo偶liwi艂a doko艅czenie lekcji. Ta zasada nie zna ogranicze艅 wiekowych i stosuje si臋 – o zgrozo – do coraz m艂odszych rocznikow. Przedrze藕nianie, a raczej naigrywanie si臋, pod艣miewanie, szydzenie z cudzego nazwiska nb. „Kostka”, patrona polskiej m艂odzie偶y, do ka偶dego mojego s艂owa dogadywanie dw贸ch swoich, byle za plecami, nucenie sobie melodii pod nosem, jakby nigdy nic itd. 呕adnej, wr臋cz odwrotnie, reakcji na moje pro艣by i upomnienia.
Szuka艂em wychowawczyni, znalaz艂em dyrKa, biedna, do艂o偶y艂em jej i ja, b臋dzie musia艂a si臋 nimi zaj膮膰 s艂u偶bowo. II TYDZIE艃 WYCHOWANIA nas nie oszcz臋dza.

PS.
Nie mia艂em dzisiaj zbyt wielkiej ochoty pisa膰, ale napisa艂o si臋 samo. Twardy dysk prawie sam zapisuje. Zawsze mam jeszcze jedno wyj艣cie – nie publikowa膰, nawet je艣li spisane. Ale kiedy moje oko pada na „Monolog” CKN, to wymi臋kam i publikuj臋. On mnie znieczula :-)

niedziela, 16 wrze艣nia 2012

Tydzie艅 "W" polskiego ko艣cio艂a i cedry Libanu


„W dniach 16 -22 wrze艣nia 2012 r.
b臋dziemy w Polsce prze偶ywa膰
II Tydzie艅 Wychowania.
Towarzyszy膰 nam b臋dzie temat:
Wychowywa膰...ale jak?
Wychowywa膰 do pe艂ni cz艂owiecze艅stwa.
Drodzy Duszpasterze i Katecheci!”

„Planuj膮c prze偶ywanie II Tygodnia Wychowania w naszej Ojczy藕nie proponujemy materia艂y, kt贸re pomog膮 owocnie wykorzysta膰 ten czas dany nam przez Boga, aby艣my mogli wsp贸lnie si臋 zastanowi膰, jak owocnie wychowywa膰 dzi艣 dzieci i m艂odzie偶. Pragniemy zach臋ci膰 ksi臋偶y, by ka偶dego dnia w czasie Mszy 艣w. w ramach kr贸tkiej homilii poruszali problematyk臋 wychowawcz膮. Pomocne mog膮 tu by膰 propozycje rozwa偶a艅 nawi膮zuj膮cych do czyta艅 mszalnych i tajemnicy dnia oraz teksty modlitwy wiernych....

Aktualne problemy wychowawcze przedstawione zosta艂y w tek艣cie konferencji dla rodzic贸w i nauczycieli, przydatnej chocia偶by w czasie spotka艅 z rodzicami dzieci pierwszokomunijnymi czy rodzicami kandydat贸w do bierzmowania.

Pog艂臋bieniu 艣wiadomo艣ci, czym jest wychowanie i jak dzi艣 wychowywa膰, s艂u偶膮 my艣li z nauczania papie偶y - b艂. Jana Paw艂a II i Benedykta XVI, do kt贸rych warto stale wraca膰, by odkrywa膰 w nich inspiracj臋 w pracy pedagogicznej.

呕yczymy wszystkim owocnego spo偶ytkowania wszystkich mo偶liwo艣ci zwi膮zanych z II Tygodniem Wychowania w Polsce" (jw)

Troch臋 ironizuj膮c zauwa偶am, 偶e naj艂atwiej chyba by艂o naszym biskupom pozyska膰 do wsp贸艂pracy Papie偶a w Rzymie :-)

"Serdecznie pozdrawiam Polak贸w. Z inicjatywy Konferencji Episkopatu wkr贸tce rozpocznie si臋 w Polsce II Tydzie艅 Wychowania. 呕ycz臋, by o偶ywi艂 on wsp贸艂prac臋 rodziny, szko艂y i Ko艣cio艂a, by zapewni膰 dzieciom i m艂odzie偶y solidn膮 formacj臋 intelektualn膮, kulturow膮, duchow膮 i chrze艣cija艅sk膮. Niech 艣rodowiska wychowawcze przenika «Ewangelia rodziny». Wzrastaj膮c w jej 艣wietle, we wsp贸lnocie 偶ycia, wiary i mi艂o艣ci, m艂odzi mog膮 naby膰 warto艣ci, kt贸re nadaj膮 sens ludzkiej egzystencji. Wspierajmy rodzic贸w, wychowawc贸w i nauczycieli nasz膮 modlitw膮. Z serca wam b艂ogos艂awi臋” (Biuletyn Watyka艅ski, 9.9.12).

M贸j komentarz – tchnie realizmem, 偶e ach. Do ilu obecnych na mszach w tygodniu wychowania dotrze nauka? W ilu parafiach odbywaj膮 si臋 w艂a艣nie spotkania z rodzicami dzieci komunijnych i bierzmowanej m艂odzie偶y? Wszystkie mo偶liwo艣ci zwi膮zane z II Tygodniem Wychowania w Polsce... prosz臋 wymieni膰 jakie艣 jeszcze. I czy w og贸le mo偶na zaplanowa膰 "prze偶ywanie"? w ca艂ym kraju? kto z kim by艂/jest dom贸wiony: z ministrem, kuratorami, starostami itd. - brutalnie m贸wi膮c to nieporozumienie (chcia艂em napisa膰 "woluntaryzm").

Rok temu te偶 tak my艣la艂em, nawet mia艂em przez chwil臋 nadziej臋. 呕e b臋dziemy si臋 spotka膰 z samorz膮dem z W贸jtem i Przewodnicz膮c膮 Rady Gminy na czele, z ko艣cio艂em lokalnym z proboszczem na czele, z ca艂膮 inteligencj膮 nauczycielsk膮 z dyrektork膮 RzN na czele, nie wykluczaj膮c pozosta艂ej gminnej inteligencji. Wysz艂a kicha, czyli pasztet w celofanowej os艂once. Bo ten si臋 nie lubi z tamtym, a wszyscy razem nie lubi膮 (nie potrafi膮) rozmawia膰 ze sob膮. Publicznie?! - o nie, nigdy w 偶yciu.

Trafi艂em przypadkiem na zapis modlitwy powszechnej i komentarza do procesji z darami z niedzieli ko艅cz膮cej zesz艂oroczny „Tydzie艅 W”, da艂em na stronie, do „Agatologii” - nauki o dobru. Jeszcze wtedy wierzy艂em, bez wiary nie m贸g艂bym u艂o偶y膰 modlitwy. Bez wiary si臋 nie modl臋 – po prostu.

Dzisiaj chcia艂em da膰 si臋 prowadzi膰 duchowi czasu, zn贸w wszed艂em na stron臋 „Tygodnia W”, kto艣 j膮 zrobi艂, mo偶e wzi膮艂 pieni膮dze. Zagl膮dam do zak艂adki „video”, bo to najbardziej po偶膮dany dzi艣 materia艂 szkoleniowo-wychowawczo-katechetyczny. Jest tam adnotacja „ W tej kategorii nie ma artyku艂贸w. Je艣li na tej stronie wy艣wietlane s膮 podkategorie, mog膮 zawiera膰 artyku艂y.” To samo w zak艂adce „audio”. Licznik odwiedzin: dzi艣 50, razem 7124. Wchodz臋 w zak艂adk臋 "dla nauczycieli" - ods艂on 27), tyle samo w zak艂adce dla rodzic贸w... Wychodz臋 jednak stamt膮d bardzo pobudzony, po fragmencie tekstu "Na czym polega wychowanie?" - ... Wydaje si臋, 偶e aby trafnie na to pytanie odpowiedzie膰, nie mo偶na pomin膮膰 dw贸ch fundamentalnych prawd, po pierwsze, 偶e cz艂owiek jest powo艂any do 偶ycia w prawdzie i mi艂o艣ci; po drugie, 偶e ka偶dy urzeczywistnia siebie przez bezinteresowny dar z siebie samego.” Wart Pac pa艂aca. Dosta艂em, rykoszetem?

Znajduj臋 pozytywne dzia艂ania, gdzie艣 w Polsce. „W ramach obchod贸w I Tygodnia Wychowania w Gimnazjum i Liceum Og贸lnokszta艂c膮cym Si贸str Nazaretanek w Kaliszu odby艂o si臋 spotkanie dyskusyjne po艣wi臋cone tematyce wychowania. Szukaj膮c odpowiedzi na pytania: Co to jest wychowanie? Kto odgrywa najwi臋ksz膮 rol臋 w procesie wychowania?  - uczniowie przeprowadzili szkoln膮 sond臋. Nagrane wypowiedzi kole偶anek i koleg贸w stanowi艂y punkt wyj艣cia do rozmowy o tym, jak m艂odzi ludzie zapatruj膮 si臋 na problemy zwi膮zane z wychowaniem. Dyskusja na forum szko艂y przed艂u偶ona zosta艂a na lekcje religii.
Zdj臋cia z panelu dyskusyjnego na temat wychowania w naszych kaliskich szko艂ach [s膮 tutaj]:

A co my zamie艣cimy, co inne szko艂y, parafie, gminy?

Msza papieskiej „trudnej pielgrzymki” unios艂a mnie na skrzyd艂ach wiary i rozumu ku o艣nie偶onym szczytom w gor膮cej strefie 艣wiata. Och, wy, cedry Libanu! 艢piewajcie dalej t臋 pie艣艅, za mnie.

Szukam w swoim rozparcelowanym archiwum 偶yciowym - bezskutecznie - adresu Josepha Liba艅czyka spotkanego w 1980 we Francji. Odby艂em w jego towarzystwie – w grupie diecezjalnej z Tours - pielgrzymk臋 do Lourdes, nasz膮 dobrodziejk膮 by艂a miejscowa dzia艂aczka katolicka, mademoiselle Destouche.

Przy okazji co艣 jednak znajduj臋, karteczk臋 z adnotacj膮 „seminarium magisterskie”, z 14 maja 1980, bezpo艣rednio sprzed wyjazdu do Francji. A na karteczce:
"Wst臋p do pr.mgr."
- w jakiej perspektywie Ingarden widzia艂 cz艂owieka - nie metafizycznej, ale ontologicznej
- jest to uj臋cie prowizoryczne!
- wprowadzi膰 czytelnika, 偶e jest to uj臋cie prowizoryczne (jaki sens maj膮 przedstawione prace Ingardena)
- przedstawi膰 metod臋 fenomenologiczn膮, od prze偶y膰 艣wiadomych... i „punkt doj艣cia”... czy poznanie ludzkie jest poznaniem realistycznym?
- metoda ta wymaga bardzo du偶o czasu, wi臋c, czy to nie jest powodem, 偶e Ingarden nie zdo艂a艂 uko艅czy膰 swojej pracy?”

Wszystko wskazuje – bo jak偶e inaczej? - 偶e s膮 to autentyczne notatki z seminarium z prof. Kazimierzem K艂贸sakiem. Inna sprawa, na ile rzetelnie zanotowa艂em jego sugestie?
Wikipedia najkr贸cej podaje, 偶e: Kazimierz K艂贸sak, ur. 1 stycznia 1911 w 呕贸艂kwi, zm. 1 czerwca 1982 w Krakowie) – polski filozof, neoscholastyk, przedstawiciel tomizmu lowa艅skiego, profesor Akademii Teologii Katolickiej (wiki z tak膮 sam膮 precyzj膮 zalicza Karola Wojty艂臋 do tomizmu transcendentalizuj膮cego.)

W tym samym pliku papier贸w „z epoki” znajduje si臋 kartka A-4, drugostronnie jest na niej xero zako艅czenia tekstu pierwszego z "Lettres portugaises”. Ciekawostka? - mo偶e z tzw. zaj臋膰 fakultatywnych o kulturze j臋zyka francuskiego w dawnej „Ecole de la langue francaise pour les Etrangers” w Tours? - najprawdopodobniej.

No to – nie ca艂kiem na marginesie - musz臋 po latach wyzna膰, 偶e wybory temat贸w naszej szacownej lektorki o nienagannej dykcji i rzeczywistej uciele艣nionej pasji opowiadacz(a)ki by艂y toute a fait parfait.

Wracaj膮c do pierwszej strony kartki xero, to jest datowana na 18 Novembre 1980. Nag艂贸wek - „Fenomenologiczna analiza 'wiary'”. Punkty wyr贸偶nione na niej to: Moj偶esz, Koncepcja wiary 艣w. Jana od Krzy偶a wed艂ug Karola Woty艂y, Biblia. Cel? - unaoczni膰 wiar臋, mi艂o艣膰... ostatecznie Boga (pytaj膮c metafizyki – po drodze – o kolejno艣膰 wiary i Boga w 艣wietle jej zasad pierwszych).

Jak wida膰 moje zmagania o wiar臋 i Boga - konkretnego 偶ycia raczej, nie ja艂owej z regu艂y teorii - maj膮 d艂ugi rodow贸d. Metafizyka (klasyczna) na studiach(?) mnie nie poci膮gn臋艂a. Wola艂em konkret. Dotkn膮膰, prze偶y膰, zobaczy膰, przeanalizowa膰, opisa膰 dok艂adnie i wiernie. I tak zosta艂o. Bogu dzi臋ki za Jana Paw艂a II, reprezentanta szerszej i bardziej ludzkiej perspektywy my艣li.

A偶 papie偶 – jak wida膰 - musia艂 przyj艣膰 z pomoc膮, bym nie trafi艂 na list臋 wykl臋tych heretyk贸w. U niego znalaz艂em potwierdzenie wielu swoich intuicji i g艂od贸w. Dzisiaj rozkoszuj臋 si臋 jego encyklikami. Z pomnik贸w najbardziej do mnie przemawia ten w Studzienicznej – papie偶 wychodz膮cy z lask膮 z szuwar贸w w krzaki. Ale najpi臋kniejszy jest i pozostanie – dla mnie - w my艣li jasno wy艂o偶onej i w wielu zachowaniach (k艂opotliwych dla spo艂eczno-politycznych dogmatyk贸w) – na przyk艂ad przeja偶d偶ki z Aleksandrem Kwa艣niewskim po Balicach. Pyszne!

Oto, co mi dzisiaj da艂 Liban i Papie偶 w Libanie. Dzisiaj spe艂ni艂 si臋 cud dla Josepha, tego takiego jakiego pozna艂em w 1980 roku, je艣li jeszcze 偶yje (niebezpieczny rejon 艣wiata, a on sympatyzowa艂 z Falang膮). Ale i o sobie si臋 czego艣 dowiedzia艂em. 呕e nie wszed艂em do Solidarno艣ci Polskiej Historii, a w konsekwencji do (polskiej) katechezy jako nieopierzone piskl臋. By艂em ukszta艂towanym ptakiem wysokich lot贸w. Niekt贸re partie papieskich encyklik m贸g艂bym chyba napisa膰 w ciemno - jako podsekretarz sekretarza wy偶szego stanu rzeczy - nawet gdyby nie by艂o Papie偶a Polaka. Ha! - 偶yli艣my w tym samym czasie, mieli艣my niekt贸rych mistrz贸w tych samych. Cypriana Norwida, Kazimierza K艂贸saka, Romana Ingardena (On raczej Schelera) i Edyt臋 Stein – ka偶dy ka偶d膮 i ka偶dego w jakiej艣 mierze. I objazd my艣l膮cy my艣l膮cej Europy - pierworodnej c贸ry Ko艣cio艂a. Na pewno mieli艣my ten sam g艂贸d wolno艣ci.

Paradoksalnie, mog臋 powiedzie膰, 偶e przez to w艂a艣nie jestem dzisiaj - bardzo, ale to bardzo - wyobcowany w polskim ko艣ciele i we w艂asnej gminie. PRL du偶o bardziej zaci膮偶y艂(a), ni偶 sobie zdajemy spraw臋. Gdzie si臋 podzia艂o/podziewa «Jeden duch i jedno serce [kt贸re kiedy艣] o偶ywia艂y wszystkich, kt贸rzy uwierzyli»?

Jedno艣膰 jest 偶yciem samego Boga, kt贸ry objawia si臋 w Duchu 艢wi臋tym, przez Jezusa Chrystusa”. - jest to dar od Boga, kt贸ry odwo艂uje si臋 do naszej wolno艣ci i oczekuje na nasz膮 odpowied藕.”
- pog艂臋bienie indywidualnego 偶ycia wiary i wewn臋trzna odnowa duchowa w obr臋bie Ko艣cio艂a katolickiego pozwol膮 osi膮gn膮膰 pe艂ni臋 偶ycia 艂aski i theosis (ub贸stwienie).
- zwi膮zek mi臋dzy wiar膮 w Jezusa a komuni膮 ko艣cieln膮, na co wskazuj膮 dwa zamienne wyra偶enia: jedno serce i jedna dusza. Komunia nie jest wi臋c efektem dzia艂ania cz艂owieka. Rodzi si臋 ona przede wszystkim dzi臋ki mocy Ducha 艢wi臋tego, kt贸ry obdarza nas wiar膮, dzia艂aj膮c膮 przez mi艂o艣膰
- pok贸j, zgodnie z jego hebrajsk膮 etymologi膮 to: doprowadzi膰 co艣 do ko艅ca, 偶eby odzyska膰 integralno艣膰. Jest to stan cz艂owieka, kt贸ry 偶yje w harmonii z Bogiem, z samym sob膮, z bli藕nim i z przyrod膮. Pok贸j, zanim stanie si臋 widocznym na zewn膮trz, musi by膰 we wn臋trzu. Jest on b艂ogos艂awie艅stwem. Jest on pragnieniem pewnej rzeczywisto艣ci. Pok贸j jest tak bardzo upragniony, 偶e na Bliskim Wschodzie sta艂 si臋 pozdrowieniem
- cz艂owiek dobry mo偶e odpowiedzie膰 na zaproszenie Chrystusa, by sta膰 si臋 „synem Bo偶ym”, gdy rozpoczyna od nawr贸cenia si臋 do Boga, 偶yj膮c przebaczeniem w swoim otoczeniu bliskim i wsp贸lnotowym.

Ostatni akapit to same cytaty z nowej adhortacji papieskiej dla ko艣cio艂a na Bliskim Wschodzie.

PS.
Jedno zdj臋cie tutaj, a drugi tutaj, albo odwrotnie.

sobota, 15 wrze艣nia 2012

Plac Zwyci臋stwa! Plac 艣w. Piotra - fenomenologia prawdy. Sprawcza moc prawdy.


"JPII definiuje osob臋 cz艂owieka jako tego,
 kt贸ry poszukuje prawdy" 
Th. Dailey, OSFS

"Sprawcza moc prawdy. Wieczny Plac Zwyci臋stwa! B贸g bardziej jest w prawdzie, ni偶 w obrz臋dowo艣ci! Obrz臋dowo艣膰 jest s艂u偶ebna wobec prawdy! Mi艂o艣膰 intelektualna jest propozycj膮 pogodzenia mi艂o艣ci i prawdy. Mi艂o艣膰 intelektualna godzi ten pozorny dylemat. Nie ma wyboru: mi艂o艣膰 lub prawda. Mi艂o艣膰 intelektualna 艂膮czy obie. Alle prawdy! w jej ca艂ym blasku (w ca艂kowitej uczciwo艣ci intelektualnej - jak wywi贸d艂 autor w wyk艂adzie o fenomenologii Karola Wojty艂y)" - tylko tyle wrzuci艂em sobie wczoraj wieczorem w to miejsce. Na dzisiaj.

Czy nast臋pnego dnia mam zacz膮膰 i da膰 si臋 prowadzi膰 my艣li wczorajszej, czy danej z rana, o pielgrzymowaniu Parafii Strach贸wka na Jasn膮 G贸r臋? Jak bym nie poszed艂, wyjdzie na jedno, wyjd臋 na prawd臋 ca艂ego mojego 偶ycia.

Oto jestem. Obudzi艂em si臋 akurat w godzinie wyjazdu naszych pielgrzym贸w. Dosta艂em nowy dzie艅, by wykona膰 prac臋 bycia, refleksji, wybor贸w i konsekwencji. Pragn臋 pe艂ni膰 Twoj膮 wol臋, Panie. Ty mnie prowadzisz. Dzi臋kuj臋 od rana, bo d藕wi臋cz膮 mi w uszach Twoje s艂owa "wystarczy ci mojej 艂aski".

Na Placu Zwyci臋stwa 2 czerwca 1979 wydarzy艂 si臋 wielki cud XX wieku. Zobaczyli艣my objawienie prawdy. Zobaczyli艣my prawd臋 (narodu) objawiaj膮c膮 si臋 wobec milionowego zgromadzenia narodowego Polak贸w. By艂em jednym z nich. S艂ysza艂em i widzia艂em 艂opot skrzyde艂 ducha (prawdy, kt贸ra nie zosta艂a stworzona, ani napisana przez nikogo z nas, nawet nie przez JPII).
Szukam bezskutecznie nagrania z dnia, z wydarzenia, video, a nawet tylko audio. Znajduj臋 fragmenty, urywki, albo m膮dry i dobry tekst-艣wiadectwo "z dnia i wydarzenia" Andrzeja Kijowskiego. Ale gdzie jest oryginalne nagranie?

Godz. 8.00, pielgrzymi doje偶d偶aj膮 pewnie na miejsce. Wspominam - si艂膮 rzeczy - nasz pierwszy wyjazd do tego samego celu, z t膮 sam膮 (nasz膮) parafi膮 Strach贸wka za Antoniego proboszcza, b臋dzie z 15/16 lat temu. Proboszcz - ca艂kiem jeszcze nowy wtedy - bardzo namawia艂, zaoferowa艂 pomoc w kosztach. Wi臋c pojecha艂em z ma艂ym Ja艣kiem. Dentystyczna rodzina wys艂a艂a dwie/trzy c贸rki pod opiek膮 ca艂ej grupy. Mieli zaufanie.
Zastanawiam si臋 nad mechanizmami spo艂ecznymi, kt贸re wtedy nami rz膮dzi艂y. Nie by艂em jeszcze siewc膮 nienawi艣ci. By艂em by艂ym w贸jtem, katechet膮, ojcem du偶ej rodziny. W powietrzu unosi艂 si臋 jeszcze zapach gminnych spotka艅 o艣wiatowych, do kt贸rych to ja zaprosi艂em ksi臋偶y (proboszcz贸w, dziekana, wikarych), a nie oni mnie, co by艂o pewnym novum i nie tylko - my艣l臋 - w naszym ma艂ym 艣wiecie. Tak wi臋c by艂em zaproszony na pielgrzymk臋 i pojecha艂em, jako kto艣 z imieniem, nazwiskiem, obliczem, kt贸re co艣 znaczy艂y... w dziele budowy lepszego 艣wiata, na fundamencie Aposto艂贸w i my艣li chrze艣cija艅skiej.

Czy jest jaka艣 ci膮g艂o艣膰 w budowie tej偶e rzeczywisto艣ci w艣r贸d nas? Ci臋偶ko wskaza膰. Przez 16 lat absolutnej w艂adzy kolejny w贸jt budowa艂 (tylko) swoje kr贸lestwo. Na fa艂szu, of course. Punktem wyj艣cia by艂a zdrada. Co mo偶e wyrosn膮膰 na zdradzie? Wiele rzeczy. Odwr贸cone poj臋cia moralne prawda do g贸ry nogami. I wiele, wiele zahamowa艅. Na tej po偶ywce - mi臋dzy innymi - buduj膮 kariery niekt贸rzy dzisiejsi liderzy. Wizja chrze艣cija艅stwa 2012 w gminie? - mo偶e si臋 ujawni w trakcie dialogu w Roku Wiary - o ile b臋dzie. Prawda - fa艂sz - prawda - fa艂sz... dreptanie w miejscu? Fatalny kontrapunkt.
Kto jest winien wszelkiemu z艂u u nas? - wiadomo, 偶e prorok, po co m贸wi prawd臋 komu艣 w oczy, i wszystkim. Po co jest prawda? - lekko zniekszta艂c臋 pytanie Pi艂ata.

Dla mnie (tak偶e), prawda jest sposobem bytowania cz艂owieka na ziemi. Jedyny spos贸b w艂a艣ciwy jego godno艣ci.
O tym wyczyta艂em wczoraj, cho膰 wiedzia艂em od dawna. Z rozkosz膮 czyta艂em - i jeszcze raz przeczytam - przygod臋 fenomenologii z Janem Paw艂em II "By膰, stawa膰 si臋 i wierzy膰". Rewelacja, dla mnie. Klarowne wy艂o偶enie tre艣ci papieskiego nauczania o cz艂owieku i prawdzie. Ogromne prze偶ycie (zn贸w, dla mnie?), bo chcia艂em pisa膰 prac臋 magistersk膮 o istocie cz艂owieka u innego krakowskiego fenomenologa (chyba papie偶 si臋 nie obrazi, pochowa艂 go z szacunkiem i ze czci膮 w艂a艣ciw膮). Temat za艣 "prawda" rozkr臋ca si臋 przez reszt臋 mojego 偶ycia i jeszcze do ko艅ca nie rozkr臋ci艂, cho膰 kto wie, kto wie, ten blog jest bardzo pojemny.

"Dzia艂aj膮c zgodnie z w艂asnymi wyborami - a tych dokonuj臋 w oparciu o ocen臋, co jest prawdziwe i dobre - odkrywam co艣 [wa偶nego, wielkiego, 艣wi臋tego...]... odkrywam samego siebie. I [jednocze艣nie] KIM艢 SI臉 STAJ臉." (In acting upon what I have chosen, which is based on an appreciation of what is true and good, I discover something … I discover “me” … I become somebody...).

Tak, to te偶 poj膮艂em i si臋 zachwyci艂em, podczas swojego odczytywania struktury 艣wiadomo艣ci opisanej przez Romana Ingardena w II tomie "Sporu o istnienie 艣wiata".
Istota cz艂owieka jest pasjonuj膮cym zagadnieniem. Jest i pozostanie pasjonuj膮cym polem obserwacji i do艣wiadcze艅 na wieczno艣膰. Bez (i c贸偶, 偶e osobistych :-) do艣wiadcze艅, do艣wiadczania siebie w nieustannym procesie poszukiwania (dochodzenia) do prawdy Thomas F. Dailey, OSFS nie m贸g艂by napisa膰 swojego wyk艂adu o przygodzie fenomenologii prze偶ywanej wesp贸艂 z Janem Paw艂em II. TRZEBA BY膯 CZ艁OWIEKIEM, 呕EBY DRUGIEGO CZ艁OWIEKA ROZUMIE膯. A i tak si臋 to nam nie uda, bez innej jeszcze osoby, Boga-Cz艂owieka (B贸g-Cz艂owiek, B贸g cz艂owieka). Nie uda si臋 bez u偶ycia skali od Alfa do Omega. Prostsze rzeczy trzeba kalibrowa膰, a cz艂owieka?!

Nierozdzielno艣膰 bycia i stawania si臋 jest faktem. Dokonuje si臋 [to?] przez wszystko, przez to, co sam robi臋, jak r贸wnie偶 przez to, co mnie spotyka (dzieje si臋) ze strony 艣wiata zewn臋trznego. R贸偶nie mo偶na to nazwa膰 - jedno艣膰, nierozerwalno艣膰, integralno艣膰, niepodzielno艣膰... wa偶ne by w og贸le otworzy膰 si臋 na ten wymiar, rozumie膰 go i prze偶ywa膰 w swoim 偶yciu. "Nikt nie 偶yje i nie umiera dla siebie". Jeste艣my powi膮zani z czym艣 wi臋kszym, transcendentnym. Transcendencja i immanencja si臋 nam daj膮, nie musimy wiele spekulowa膰 i szuka膰, B贸g wie gdzie i diabe艂 wie, jak daleko.
Kim jestem, jako osoba, wyra偶a si臋 w tym i poprzez to, co czyni臋. I odwrotnie, to, co robi臋, kszta艂tuje mnie, nadaje mi form臋 [tworzy mnie, nawet moje g艂臋bokie "ja"]. (Who I am as a person is expressed in and through what I do; in turn, what I do fashions or shapes who I am).

W czym upatruj臋 ca艂kowit膮 uczciwo艣膰 intelektualn膮? W takiej - konsekwentnej - triadzie (艂a艅cuchu) - "Let’s try to put it all together: experience generates knowledge, about the world and about me; knowledge facilitates determination, and leads to my choosing a course of action; determination comes to expression in governance, when I act upon what I have chosen to do; and governance tends toward fulfillment, in as much as my actions bring about my happiness. This is a phenomenology of the human person according to John Paul II." Ta uczciwo艣膰 nie pozwala na unikanie ostatecznych konsekwencji (odpowiedzialno艣ci), a偶 po krzy偶, albo O艣wi臋cim.

Takie s膮 mo偶liwo艣ci ludzkiej istoty (istoty cz艂owieka). W encyklice "Wiara i rozum" papie偶 wyra偶a to tak - "Cz艂owiek ze swej natury szuka prawdy. Celem tego poszukiwania nie jest tylko poznanie prawd cz膮stkowych, dotycz膮cych fakt贸w lub zagadnie艅 naukowych; cz艂owiek d膮偶y nie tylko do tego, aby w ka偶dej ze swych decyzji wybra膰 prawdziwe dobro. Jego poszukiwanie zmierza ku g艂臋bszej prawdzie, kt贸ra mo偶e mu ukaza膰 sens 偶ycia; poszukiwanie to zatem mo偶e osi膮gn膮膰 cel jedynie w absolucie. Dzi臋ki przyrodzonej zdolno艣ci my艣lenia cz艂owiek mo偶e znale藕膰 i rozpozna膰 tak膮 prawd臋. Poniewa偶 jest to prawda o donios艂ym i istotnym znaczeniu dla jego 偶ycia, dochodzi do niej nie tylko drog膮 rozumowania, ale tak偶e przez ufne zawierzenie innym osobom, kt贸re mog膮 por臋czy膰 za pewno艣膰 i autentyczno艣膰 tej偶e prawdy. Umiej臋tno艣膰 i decyzja zawierzenia samego siebie i w艂asnego 偶ycia innej osobie to z pewno艣ci膮 jeden z akt贸w antropologicznie najbardziej donios艂ych i wymownych." (nr.33)

"Nie uznawajcie za prawd臋 niczego, co jest pozbawione mi艂o艣ci. I nie uznawajcie za mi艂o艣膰 niczego, co jest pozbawione prawdy! Jedno bez drugiego staje si臋 niszczycielskim k艂amstwem"(JPII, homilia podczas kanonizacji Edyty Stein)

PS.
Dzia艂o si臋 to w dniu pierwszego powrotu/pobytu w domu przemienionego syna Andrzeja. Wyjecha艂 z domu dwa tygodnie temu jako swojak z naszego gimnazjum, a wraca jako warszawiak/legionowianin, "student" "Poniat贸wki". Wymiar cudu jest w tym fakcie/zdarzeniach oczywisty (oby nie tylko dla mnie). G艂贸wny bohater nie podziela mojego g贸rnolotnego widzenia.

Cuda si臋 dziej膮 jako znaki dla wszystkich szukaj膮cych prawdy. Prawd臋 za艣 si臋 czyta, odczytuje, a nie wymy艣la.

pi膮tek, 14 wrze艣nia 2012

Teoria innej mnogo艣ci? Pietre Semipreziosa? Prolegomena do fenomenologii bytu osobowego?


Moja teoria mnogo艣ci? Prosz臋 bardzo:

- rado艣膰 z ka偶dego nowego kontaktu na Facebooku, bo kto艣 ciekawy albo wa偶ny
- przyjaciel przy艣le swoj膮 ksi膮偶k臋 do serdecznego przeczytania
- s膮 karteczki do przepisania, dzisiaj o ostatnim pierwszym pi膮tku
- a tak偶e nawet notatki w kom贸rce (c贸偶 偶yczy膰 dzieciom na pocz膮tku 偶ycia?)
- bo ci膮gle chce mi si臋 stawia膰 pytanie o stosunek do w艂asnej 艣mierci i z radosn膮 ciekawo艣ci膮 odpowiada膰
- bo chc臋 si臋 podzieli膰 nades艂an膮 i wype艂nion膮 ankiet膮 ISKK
- bo tyle si臋 mo偶e dzi艣 wydarzy膰 nieoczekiwanego
- bylem tylko Ducha utrzyma艂
......
- byle mi nic Ducha nie zabra艂o/zgasi艂o

O Pierwszym(ch) Pi膮tku(ach)

Ksi膮dz og艂osi艂/przypomnia艂 o najbli偶szym I Piatku Miesi膮ca i w og贸le o ich znaczeniu na mszach niedzielnych 2 wrze艣nia. Katecheta us艂ysza艂, bo by艂o szczeg贸lnie adresowane do uczni贸w lasy trzeciej "po-komunijnych". Mam z nimi lekcje, wi臋c to m贸j obowi膮zek.

Na lekcji stara艂em si臋 wywi膮za膰 z obowi膮zku, pozosta艂 艣lad na stronie szko艂y "potem chcia艂em co艣 szybko z Internetu 艣ci膮gn膮膰 i przynie艣膰 o Pierwszych Pi膮tkach Miesi膮ca, bo jutro, ale nie tak 艂atwo znale藕膰. Zosta艂o mi poprzesta膰 na s艂owie i modlitwie w tej intencji. Ciekawe, ile/ilu ich przyjdzie?"

Oczywiste, 偶e mia艂em od zawsze, albo od zaraz, od 'teraz' og艂oszenia zamiar uczestniczy膰 w pi膮tku najlepiej jak mog臋.
Po pierwsze, obietnice dla Ma艂gorzaty Marii Alacoque s膮 dla wszystkich. Ja, moje rodze艅stwo i pokolenie by艂o w nie wdra偶ane od pocz膮tku naszego religijnego wychowania i pewnie z nich skorzysta艂o.

Dzisiaj, kiedy do nich zajrza艂em (obietnic), zdziwi艂em si臋, 偶e a偶 tak s膮 w moim duchu dzisiejszym, bo z dzieci艅stwa pozosta艂o mi jedno "obietnica: nie umrzesz w grzechu". Dzisiaj du偶o bardziej atrakcyjna wydaje mi si臋 "艣wi臋tymi b臋dziecie". Nie - akcent na (dobr膮) 艣mier膰, ale - na (dobre) 偶ycie i realn膮 - ku temu - pomoc.

Wzi膮艂em ze sob膮 co艣 do czytania, bo nie da si臋 przewidzie膰, czy duch b臋dzie ochoczo fruwa艂 pod sufitem przez godzin臋, czy trzeba b臋dzie mu pom贸c. Wpad艂 mi w r臋ce "Catholicism -The Story of Catholic Christianity"(O'Collins, Farrugia), nabytek z kampusu University of Kent, Canterbury - z tych radosnych czas贸w, gdy chcia艂o mi si臋 jeszcze gdzie艣 je藕dzi膰 i co艣 poznawa膰, dop贸ki mi tego ca艂kowicie nie wybi艂a z g艂owy moja tzw. wsp贸lnota lokalna (wypowiedziami lub milczeniem swoich prominentnych przedstawicieli).

Otworzy艂em na chybi艂 trafi艂 i wzrok m贸j pad艂 na akapit "Pierwsze dziesi臋ciolecia chrze艣cija艅skiej historii cechuje 'fundamentalne' napi臋cie pomi臋dzy za艂o偶ycielskim Ko艣cio艂em Jerozolimskim - wsp贸lnot膮 zachowuj膮c膮 nakazy Tory, a wizj膮 woln膮 od Tory - reprezentowan膮 przez 艣w. Paw艂a i innych"... i 偶e do lat 60-tych chrze艣cijan by艂o nie wi臋cej ni偶 trzy tysi膮ce (pomimo nazbyt optymistycznych rachub 艣w. 艁ukasza, znanych z Dz.Ap. "I przy艂膮czy艂o si臋 owego dnia oko艂o trzech tysi臋cy dusz... [wkr贸tce potem] liczba m臋偶czyzn dosi臋ga艂a oko艂o pi臋ciu tysi臋cy").

W takich okoliczno艣ciach zapisa艂em sobie:
Czy parafia to tylko komfort, bo tu najbli偶ej do sakrament贸w, poch贸wku bliskich, adoracji Naj艣wi臋tszego Sakramentu itd., czy mo偶e jest czym艣 wi臋cej?

Po pierwsze, parafia to nie dogmat i oby nigdy dogmatem si臋 nie sta艂a!

Wed艂ug mnie "to co艣 wi臋cej" znaczy, 偶e jest to jaka艣 egzemplifikacja Jednego Powszechnego 艢wi臋tego i Apostolskiego Ko艣cio艂a. Jako taka, jest podstawowym do艣wiadczeniem wsp贸lnoty wiary (wierz膮cych) i - jako taka - staje si臋 punktem zaczepienia dla mi艂o艣ci intelektualnej ludzi w niej zorganizowanych.

Tu, tak jak w艂a艣nie teraz: 7 wrze艣nia 2012, godz. 15.15, mog臋 by膰, wej艣膰 do jej 艣wi膮tyni (sakralnej budowli), usi膮艣膰, pomodli膰 si臋, pomy艣le膰, zanotowa膰. Tu jestem z podobnymi sobie wyznawcami, pielgrzymami po ziemi do Wieczno艣ci. Tu realizuje si臋 (aktualizuje) lepsza, wy偶sza cz膮stka mojej natury spo艂ecznej (gatunkowej, metafizycznej), czyli staj臋 w pe艂ni homo sapiens i homo socialis wychylaj膮c si臋 ku najwy偶szym powo艂aniom jednostki i Ludzko艣ci (g艂贸d transcendencji i 艣wi臋to艣ci?).

Siedzimy sobie w ko艣ciele pw. 艣w. Antoniego w parafii pw. WNMP jak kameduli (wigerscy, biela艅scy, bieniszewscy i wszystkich czas贸w), B臉D膭C SOB膭, uwolnieni od publiczno艣ci i innej w艣cibsko艣ci, tak jak kiedy艣 tak偶e w M艂ynku i innych miejscach grupowej medytacji. M贸wimy jakby z u艣miechem, bez s艂贸w - "dziej si臋 historio, dziej si臋 czasie zbawienia", bo sam czas kosmiczny c贸偶 nas teraz obchodzi? Bozony Higgsa, boskie cz膮stki materii-energii jasnej i ciemnej strony tego 艣wiata...? Homo sum! Mam przed oczami ikon臋 "Ecce Homo"?!

Ko艅czy si臋 godzina czuwania, dumania, zaczyna si臋 msza, a po niej kr贸tka adoracja - wszystko zas艂uguje na troch臋 refleksji.

Znaczenie intencjonalno艣ci w religii? Akt wynagradzaj膮cy - a sama obecno艣膰? trwanie przed Nim? zjednoczenie jakie艣, w pewien spos贸b? ... po co wi臋c co艣 jeszcze? Intencja nowa? na nowo wskrzeszana? Co to wnosi, dodaje?

I tak my艣l臋 sobie, trzeba spyta膰 w szkole, bo moich tu dzi艣 nie ma, ale przeczuwam ich zniech臋cenia, za d艂ugo - zwa偶ywszy wszystko razem (trzy w jednym), wi臋c musz臋 im podpowiedzie膰, 偶e mog膮 sobie wybiera膰 i wzi膮膰 co艣 z tego (z tej oferty 艣wi臋to艣ci). Deklaracja o wolno艣ci religijnej "DIGNITATIS HUMANAE" powinna i w tym przypadku mie膰 zastosowanie, ale przede wszystkim styl i duch my艣lenia soborowego!! podstawy wsp贸艂czesnej kultury, cywilizacji, wychowania - po to Duch 艢wi臋ty da艂 go ko艣cio艂owi 50 lat temu?

Ankieta ISKK

„Niech b臋dzie pochwalony Jezus Chrystus!!
Chcieliby艣my przedstawi膰 Pa艅stwu ankiet臋 pt. Chrze艣cija艅skie oczekiwania wobec kszta艂tu Europy i jednocze艣nie zaprosi膰 do jej wype艂nienia. Ankieta dotyczy tematyki wolno艣ci wyznania, miejsca wiary katolickiej wobec innych religii, obecnego stanu Europy z wp艂ywem na rozw贸j Polski etc. Serdecznie zapraszamy do wype艂nienia i z g贸ry dzi臋kujemy za po艣wi臋cony czas i ch臋ci. Zach臋camy do dzielenia si臋 z nami uwagami na temat naszych bada艅. Z Panem Bogiem! - koordynator badania”

W jednym z punkt贸w (czy na podstawie Pana/Pani obserwacji od czasu wej艣cia Polski do Unii Europejskiej dostrzega Pan/Pani pozytywne/negatywne skutki dla rozwoju Polski w obszarze...) - znajdziemy pro艣b臋, by dopisa膰 w艂asne propozycje do obszar贸w mo偶liwych wsp贸艂zale偶no艣ci Polski i Europy. Ja widz臋 np. takie:
- poczucia wewn臋trznej wolno艣ci (uwolnienie z "gminno艣ci" na rzecz uniwersalno艣ci)
- samo艣wiadomo艣膰 Polaka-Europejczyka
- blisko艣ci (wi臋zi) z przedstawicielami innych narod贸w, vide: wizyta patriarchy Cyryla I
- otwarto艣ci na innych, w艂a艣nie z ich inno艣ci膮 ("inno艣膰" jako mo偶liwy dar)
- perspektywa wsp贸艂pracy na nowych obszarach (katechetycznym, wychowania...), vide: "Europejska 艣wiadomo艣膰 w szko艂ach" (nasz wsp贸lny 5 szko艂om z pi臋ciu kraj贸w projekt Sokrates-Comenius)

Ciekawe, 偶e formularz ankiety podaje w艣r贸d mo偶liwo艣ci samookre艣lenia "grupa spo艂eczno-zawodowa (inteligencja, urz臋dnicy)" - co wed艂ug moich obserwacji nie zosta艂o jeszcze odrestaurowane w mojej grupie spo艂eczno-zawodowej. Inteligencj膮 trzeba chcie膰 by膰! -ale to k艂opotliwe, bo poci膮ga za sob膮 konieczno艣膰 publicznego zabierania g艂osu w sprawach publicznych.

PS. 1
To moje pisanie na blogu to autoprezentacja (manifestacja, objawienie) jakiego艣 konkretnego 偶ycia (o偶ywionej, my艣l膮cej materii? Bytu?) ze szczeg贸lnym uwzgl臋dnieniem sposobu do艣wiadczania, a wi臋c samego prze偶ywania"(AP o fil. Kar.Woj.). I c贸偶, 偶e mojego! "The truth most meaningful to us is personal".
Ani forma, ani tre艣膰 poszczeg贸lnego postu nie jest tak wa偶na, jak CA艁O艢膯. "Who I am as a person is expressed in and through what I do; in turn, what I do fashions or shapes who I am" (TD, OSFS) – podobne sformu艂owania mo偶na znale藕膰 zar贸wno u Romana Ingardena jak i u Karola Wojty艂y. „Hence, for the pope unemployment is more an anthropological problem than a financial one...” - a ja z tych samych powod贸w czepiam si臋 swojej tzw. wsp贸lnoty lokalnej, a nawet "Inteligentnego Mazowsza".

PS.2
Dam ju偶 sobie spok贸j (wam?) i wi臋cej punkt贸w nie rozwin臋. A prawie w ka偶dym z zasygnalizowanych co艣 si臋 wydarzy艂o! Tak偶e WIELKIE RZECZY. Niekt贸re wskoczy艂y na Fb. Inne? Mo偶e opowiem jutro, kiedy艣, mo偶e tu, mo偶e tam? Prawda jest! Prawda si臋 nie ukrywa!

PS.3
Zdj臋cie Pietre Semipreziosa z Monte Cassino?

czwartek, 13 wrze艣nia 2012

Wyczerpanie?


Nie napisz臋 dzisiaj nic. Bo ju偶 si臋 wypisa艂em.

1) W komentarzu do posta Gra偶yny "Bez urazy" o musztardzie po obiedzie. Rzecz brzemienna skutkami. Nie usiad艂bym o 5.45 do d艂ugiego wpisu. Do wcze艣niejszych niemi艂ych prze偶y膰 i spostrze偶e艅 dosz艂a noc dr臋cz膮cych sn贸w, do rzeczy. Musia艂em odpowiedzie膰: wcze艣niejszym incydentom, snom, a nawet - jak si臋 okaza艂o - pewnym cierpieniom m艂odo艣ci w PRL.

2) W odpowiedzi Lucy na message na Fb, kt贸ra tak mnie poch艂on臋艂a, 偶e odlecia艂em w inne rejony. Na szlak 艣wiat艂a i papieski ("Niezwyk艂a Trzydni贸wka"), mo偶na dowolnie przestawia膰 kolejno艣膰. W dialogu z Ameryk膮 ods艂aniaj膮 si臋 nowe horyzonty. Pytania ukazuj膮 drugie t艂o, dno, mierz膮 now膮 g艂臋bi臋. I to wszystko przez spotkanie dwojga ludzi z normalnego ko艣cio艂a ponad wszystkimi granicami! Pozw贸l L, 偶e dam cytat, musz臋 "I suspect from your pictures that your Polish heritage adds a richness to your worship that we know nothing about. And yet we are the same under it all - one church, one body of Christ." JEST TAKI KO艢CI脫艁! Thank You! - so much.
Tego nie mo偶na wyspekulowa膰! To rodzi si臋 tylko w dialogu. PRAWDA si臋 rodzi w dialogu. Chcemy takiego dialogu dla naszych szk贸艂, dla naszych dzieci.

W naszej perspektywie mign臋艂a epoka Jagiellon贸w (bo Litwa, bo Wilno) i Jan Trzeci Sobieski, bo 艣wi臋to imienia Maryi (znaczenie imion w naszym kr臋gu kulturowym!), i Norwid, bo si臋 odnale藕li, bo si臋 potrzebowali, potrzebowali serdecznego dialogu, bo sieroctwo papie偶a Karola i jego, bo szukanie wyja艣nienia dla siebie samego obecno艣ci 艣wiat艂a w jego 偶yciu i na szlaku... w tym kontek艣cie wybrzmia艂o echo spotkania papie偶a i jego wdzi臋czno艣膰 dla fenomenologii (a 艣wiat艂a jak do艣wiadczamy??? sta艂o si臋 prawie mierzalnym wyznacznikiem cywilizacji XX wieku)... jego wyznanie? mi艂o艣ci intelektualnej do cz艂owieka, 艣wiata i Boga...

Miasto Mi艂osierdzia (Matki Mi艂osierdzia i Jezusa Mi艂osiernego i Koroni do Mi艂osierdzia) znalaz艂o sporo miejsca w wymianie korespondencji wewn膮trz-ko艣cielnej ponad Oceanami.

3) Dzi臋kuj臋 Micha艂owi, z kt贸rym mog艂em - w trakcie, w drodze, mimochodem  - wymieni膰 pozdrowienia i 偶yczenia na nowy dzie艅. Prosi艂em go i dosta艂em cytat na dzie艅 (oby na ka偶dy) - "niekt贸rzy nie zapraszaj膮 ducha m膮dro艣ci. Zapraszaj膮 zdrowie, bogactwo...rozkosz...lecz duch m膮dro艣ci do nich nie przychodzi, nie wst臋puje. To, o co prosz膮 ma dla nich warto艣膰 wi臋ksz膮 ni偶 B贸g... Tacy Boga czyni膮 lokajem..." - nie powiem sk膮d ;-)

4) Uwierzycie! - albo nie, ale w艂a艣nie teraz (g.18.45), szukaj膮c powy偶szego cytatu, znalaz艂em naj艣wie偶szy wpis na Fb. Nie tyle tre艣膰! - ale co za adres "Catholics United for the Faith". Wow :)  

PS.
Zdj臋cie, a nie!, nie w艂asne. Bo Szlak Papieski "Tajemnice 艣wiat艂a" jest pomys艂em diecezji e艂ckiej.

艣roda, 12 wrze艣nia 2012

M贸j realizm, moja teologia


Godz. 5.00
B膮d藕 uwielbiony Bo偶e 偶ywy. Przez wszystko do mnie przemawia艂e艣 Panie i we wszystkim jeste艣 (by艂e艣?) - dla mnie.
Rozeznawanie duch贸w te偶 jest metod膮 empiryczn膮 mojej/naszej wiary i religii. I mi艂o艣膰 intelektualna tam wiedzie, i te偶 jest dla wszystkich.
Obrazkowo艣膰 w wychowaniu religijnym nas gubi? Transfiguracja ratuje?
J贸ziu nie odle膰 za daleko, zwa偶 na niebezpiecze艅stwo New Age i innych naturalizm贸w. Strze偶 si臋, hamuj. Zachowaj nadprzyrodzono艣膰! w odpowiedniej mierze! - dobrze, obiecuj臋.

Godz. 10.30
Kosz臋 kosiark膮 mechaniczn膮, spalinow膮, terapeutycznie raczej, ni偶 ogrodniczo, ko艂o Matki Bo偶ej Annopolskiej, tej MB Jackowskiej, Jackowskich, Kr贸la, Kr贸l贸w, Kapaon贸w. Ona, w tym w艂a艣nie rogu, tego w艂a艣nie Ogrodu te偶 jest cz臋艣ci膮 mojego realizmu 偶yciowego. Przy niej ciemnymi nocami nauczy艂em si臋, siostry te偶, wszystkich zwrotek psalmu 91 na pami臋膰, sercem, rozumem i wyobra藕ni膮 dzieci臋c膮 i litanii wszystkich wezwa艅 do NMP Loreta艅skiej. Po 膰wier膰wieczu nic nie straci艂y z atrakcyjno艣ci, powt贸rzy艂em sobie proces uczenia na pami臋膰, po angielsku,bardzo to lubi臋 do dzisiaj. Familiaryzowanie si臋 ze s艂owem i kultur膮 jego autora i ludu, kt贸ry si臋 nim pos艂ugiwa艂, kultur膮 lud贸w kt贸re go zasymilowa艂y i uzna艂y za w艂asne, tak jak ja. Pami臋膰 mam pojemn膮, ponad granicami epok, lud贸w, kultur, a to偶samo艣膰 jest moim szczeroz艂otym skarbem, z kolekcj膮 najcenniejszych precjoz贸w pi臋knie w ni膮 wkomponowanych. Przys艂uchiwali艣my si臋 mamie jak sypa艂a wersy spod pachy, z serca dziecinnie w nich zakochanego - a przenios艂a je nieuszkodzone przez czas wojny i ucieczk臋 przed frontem a偶 pod Hamburg, i z nimi wr贸ci艂a pod Tarn贸w, rezygnuj膮c z zaprosze艅 do siostry i brata ju偶 wtedy Amerykan贸w (prawo ziemi urodzenia). Wi臋c psalmy recytowane przez mam臋 i litanie by艂y wypolerowane podr贸偶膮 po 艣wi臋to艣膰 jak膮 jej wpoili w wychowaniu. Jak u b艂ogos艂awionej Karoliny K贸zki, mog艂yby si臋 zamienia膰 rolami, nikt by nie zauwa偶y艂. Wszystkie tam by艂y takie same.  Po takiej mistrzyni i nauczycielse powtarzali艣my, jak ptasz膮t ch贸r, na rozgrzewk臋, gdy by艂o zimno i aby odp臋dzi膰 z艂e my艣li i strachy, kt贸re nam towarzyszy艂y. Elektryczno艣ci nie mieli艣my, do 1974. Co jeszcze???  - jest moim konkretem 偶ycia, wiary, religii??  Ano, wszystko, co jest tu obok, po prawej stronie(x1) na stronie(x2) g艂贸wnej tego portalu "Osobnego 艣wiata"? Ca艂e moje 偶ycie.

Wa偶n膮 i oczywist膮 stron膮(x3) tego偶 realizmu jest nasze "dzisiaj". 呕eby by艂o "dzisiaj", ile偶 musia艂o (i by艂o) skutecznych interwencji - zgaduj zgadula czyich? - na nasze b艂agalne modlitwy. Na przyk艂ad, 偶e nie musimy ju偶 przestawia膰 ogrodowego d臋bowego sto艂u (ci臋偶kiego jak ch...), na niego stawia膰 drugiego mniejszego, a na niego sto艂ka i wczo艂giwa膰 si臋 na wierszyn臋 tego stosu - by odmalowa膰 kt贸ry艣 sufi, albo 艣ciany. Pomieszczenia maj膮 4.50x5.30x3.30m. Po malowaniu najbardziej bola艂y mnie kolana od kraw臋dzi sto艂u przy w艂a偶eniu.

Albo:
- kto by przypuszcza艂, kto by z nas przypu艣ci艂!?, 偶e Andrzej b臋dzie uczniem "Poniat贸wki"? Cud mu wyszed艂 na spotkanie. Cud os贸b, wierno艣ci, dobroci, i marki, kt贸r膮 wyrobi艂膮 nam "Kapaonom" Opatrzno艣膰 w zaletach poszczeg贸lnych osobowych cz艂onk贸w rodzin, m贸wi膮c wprost 艁azarza.
Dzisiaj te偶 mamy sprawy, intencje, prosimy bardzo, bardzo nam zale偶y, 偶eby gdzie艣 mieszkali i mieli co艣 do jedzenia, na przejazdy mo偶e wyskrobiemy, to przecie偶 nasza rodzina, nasze dzieci, nasze 偶ycie ca艂e. Dzi艣 pok贸j odnawia sobie 艁azarz, cho膰 mieszka膰 w nim b臋d膮 chyba tylko myszy i sporadycznie kto艣 z nich. Maluj膮c ma 15 cm wi臋cej ode mnie, do nieba :)
Nasza wiara nie jest spraw膮 bozon贸w i teorii, ale 偶ycia. Nawet gdyby komu艣 bardzo zale偶a艂o i bardzo, bardzo chcia艂 mi wyt艂umaczy膰 moje 偶ycie samymi bozonami i teoriami, nie zd膮偶y艂by ju偶, musia艂by zacz膮膰 30 marca 1953 i nie opuszcza膰 mnie ani na krok, ani chwil臋.

Godz. 13.00
Realizm jest tak偶e na moich karteczkach. Dlatego s膮. Ci膮g dalszy spisywania zaleg艂ych:

1) (Chyba z niedzieli 2 wrze艣nia)
Zaczyna si臋 powt贸rzonym prawem. 艁azarz czyta. Edyta 艣piewa psalm. Kto zamieszka na Twej g贸rze 艣wi臋tej? Ten, kto post臋puje nienagannie, dzia艂a sprawiedliwie i m贸wi prawd臋 w swym sercu [i na blogu?], kto swym j臋zykiem oszczerstw nie g艂osi [no, chyba, 偶e anonimowo i w donosach]. Kto nie czyni bli藕niemu nic z艂ego, nie ubli偶a swoim s膮siadom, kto za godnego wzgardy uwa偶a z艂oczy艅c臋 [ale lepiej mie膰 go za sob膮 i w grupie elektor贸w], ale szanuje tego, kto si臋 boi Pana [nawet dyrektork臋 RzN, matk臋 si贸demki dzieci i katechet臋 ze Strach贸wki? - oj trudna jest ta wiara w mojej gminie]. Kto dotrzyma przysi臋gi dla siebie niekorzystnej [chyba nie dotyczy samorz膮dowc贸w i polityk贸w! by艂y w贸jt 艂ama艂 przyrzeczenia - przez 16 lat - jak chcia艂 i tak urz膮dzi艂 nam abecad艂o moralne, 偶e dzisiaj nikt nikomu nie ufa i wi臋kszo艣膰 poj臋膰 si臋 mieszka艅com przewr贸ci艂a do g贸ry nogami]...

U Jakuba Aposto艂a najbardziej uderzy艂o mnie 艣wiat艂o. JAK JA LUBI臉 艢WIAT艁O(A)! Ka偶de dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskona艂y zst臋puj膮 z g贸ry, od Ojca 艣wiate艂, u kt贸rego nie ma przemiany ani cienia zmienno艣ci [wzorzec NIEZMIENNO艢CI?]. Ze swej woli [bo chcia艂, po prostu] zrodzi艂 nas przez s艂owo prawdy...

Ewangeli臋 czyta kap艂an-ksi膮dz-proboszcz. Zebrali si臋 u Niego faryzeusze i kilku uczonych w Pi艣mie [o Bo偶e! Jezus przyjmowa艂 艣wieckich na plebanii ;-)]. Zapytali Go wi臋c faryzeusze i uczeni w Pi艣mie: Dlaczego...???? Odpowiedzia艂 im: S艂usznie prorok Izajasz powiedzia艂 o was, ob艂udnikach [gospodarz tak do go艣ci???]... Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na pr贸偶no, ucz膮c zasad podanych przez ludzi. Ca艂e to z艂o z wn臋trza pochodzi i czyni cz艂owieka nieczystym.
Kto艣 przy tej okazji pyta "na czym polega prawdziwa religijno艣膰?", a biskupi polscy napisali do nas list, a w nim "zach臋caj膮, aby艣my zajrzeli do ludzkiego serca i zobaczyli, co je wype艂nia." Oj! musimy poszpera膰 w naszych wn臋trzach :0)

Z pomoc膮 - oczywi艣cie - CKN, kt贸ry "kt贸ry na pewno by艂 mistykiem, chocia偶 – trzeba to przyzna膰 – mistykiem bardzo trze藕wym, „racjonalizuj膮cym”(JW Gomulicki, tutaj). „Zmar艂a czy wskrzeszona Polska go obwie艣ci – poet膮 swych wn臋trzno艣ci... synem swych bole艣ci” (pisa艂 o CKN, jego przyjaciel m艂odo艣ci Albert Potocki, za JWG, tam偶e). Mo偶na si臋 tak偶e odwo艂a膰 do s艂awnego powiedzenia Karla Rahnera, cho膰 to inna epoka - "Chrze艣cijanie jutra b臋d膮 mistykami, albo ich wcale nie b臋dzie" (prywatnie zachwycam si臋 tym stwierdzeniem - z pe艂nym aplauzem - od ok. 1983 roku, czy inaczej m贸g艂bym zosta膰 katechet膮??? i nie chodzi tylko o mnie, ale i o przekazywan膮 z pe艂nym przekonaniem nauk臋, nie m贸g艂bym dawa膰 uczniom kamieni albo b艂yskotek, zamiast chleba naszego powszedniego, wierz臋 w Boga 偶ywego, nie teoretycznego lub tylko z pobo偶no艣ciowych przekaz贸w).

To by艂a dygresja, wracam na msz臋 艣w. niedzieln膮 i jej czyta艅. Wzi膮艂em sobie szczeg贸lnie do serca i rozumu s艂owa "S艂uchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumiejcie!"
S艂uchajcie, patrzcie, pr贸bujcie, dotknijcie z ka偶dej strony... i zrozumiejcie! To偶 to najkr贸tsza ;) droga do mi艂o艣ci intelektualnej; nie to, co powierzchowne, ale to, co - odkryte, przemy艣lane, poznane - istotowe i konstytutywne dla ka偶dej rzeczy i wydarzenia.

Ale dlaczego nast臋pny akapit znalaz艂 si臋 na mojej niedzielnej karteczce ze mszy 艣wi臋tej (jeszcze nie szkolnej), trudno dzisiaj - przepisuj膮c - dociec. Daj臋 jednak wiernie, na 艣wiadectwo, nie nale偶y cenzurowa膰 my艣li ze mszy 艣wi臋tej:

Tak to leci -
Gdybym teraz nagle mia艂 umrze膰, 偶al by mi by艂o tylko Marysi i Olka, reszta swoich/moich powinna ju偶 sobie poradzi膰 z takim faktem duchowo-intelektualnie, ale kto to wie. Nie wolno zaniedbywa膰 rozwoju wewn臋trznego, tego, co jest w 艣rodku osoby i odk艂ada膰 na kiedy艣 tam, a "siewca nienawi艣ci" powinien by膰 przygotowany na ka偶d膮 ewentualno艣膰. S膮 anonimowe wpisy, donosy tu i tam, by艂 haker 5.12.2010, by艂o nawo艂ywanie do wywo偶enia na taczkach nawozu (o co na wsi nie trudno). Wi臋c czego jeszcze mi braknie od ludu mojego, ludu. Nie grzesz臋 nadmiernym infantylizmu i naiwno艣ci.
Siewcy nienawi艣ci chyba w艂a艣ciwie nawet prawo nie chroni. Takiego 艂atwo ustrzeli膰 lub trafi膰 rykoszetem. Popie艂uszko - musia艂 m贸wi膰, co m贸wi艂 i robi膰, co robi艂 - te偶 by艂 zwany "siewc膮 nienawi艣ci". I pozosta艂e ofiary n/n sprawc贸w. Wi臋c "sie...-nie..." to jednak zaszczyt i wyr贸偶nienie! - odkry膰 mi dzi艣 pom贸g艂 sam b艂ogos艂awiony patron Solidarno艣ci. Amen.

Nienawi艣膰, jak lew rycz膮cy, kr膮偶y wok贸艂 nas i patrzy, kogo by po偶re膰. NISZCZY tzw. WSP脫LNOT臉 LOKALN膭. "Barabasza! Barabasza!" Fa艂sz. Fa艂sz.

"To m贸j Pan, On wiele mi uczyni艂..." - zaintonowa艂 organista. Pie艣艅 i wzruszenia sta艂y si臋 mi kontrapunktem wcze艣niejszych, brrr! skojarze艅.
Ale przecie偶 "ta mistyczna niedziela" zacz臋艂a si臋 ju偶 rano , przed msz膮, na Facebooku. Ja tylko notuj臋.

W og艂oszeniach ksi膮dz-dobry-pasterz-i-gospodarz  zaprasza na sobot臋 do pracy przy ko艣ciele. "Co艣 przyci膮膰, ods艂oni膰 ko艣ci贸艂...", a ja my艣l臋, 偶e nadejdzie wkr贸tce dzie艅 ods艂oni臋膰 i odkry膰 wewn臋trznego pi臋kna ko艣cio艂a i prawdy.

Czy sobie jako艣 wyobra偶acie Boga? Jak?
U mnie ma on "posta膰"?, istot臋 raczej, jak w mojej mantrze - nie-ja-Ty-B贸g-mi艂o艣膰-Chrystus-pok贸j-dobro... razy niesko艅czono艣膰.

Po mszy poczu艂em impuls i imperatyw zaprosi膰/zaprowadzi膰 do zakrystii Hel臋 i 艁azarza, dwoje stypendyst贸w DNT z naszej parafii. I c贸偶, 偶e z rodziny, z 艂ona, z krwi, ko艣膰 z ko艣ci itd. Ja-ojciec (Gra偶yna matka sta艂a tu偶 obok) zaraportowa艂em proboszczowi - pasterzu, to owce twojej owczarni, dysponuj nimi, dyryguj, dla dobra wsp贸lnoty.

Godz.14.12
Kosz臋 sobie dalej, ciekawy jestem miny Olka, jak zobaczy, 偶e tyle, 偶e ojciec jeszcze mo偶e. Wczoraj go prosi艂em, gdy wyje偶d偶a艂em do Jadowa, ale, albo zapomnia艂, albo nie mia艂 czasu. Eh! m艂odzi :)

PS.1
Czy ja ju偶 tego wszystkiego wcze艣niej nie pisa艂em? Bo wydaje mi si臋, 偶e to wszystko ju偶 by艂o, na przyk艂ad w "Wierszykach", ocalonych cudem od 艣mierci w kurzu przeprowadzki, zb臋dnych ca艂ymi dziesi臋cioleciami. Jakbym dosta艂 jakie (nie poprawia膰 na 'jakie艣') drugie 偶ycie? Albo, 偶ycie po 偶yciu.

PS.2
Kot wsp贸艂-redaktor? Jakie艣 klawisze na pewno naciska艂.

PS.
Chodzi oczywi艣cie o palm 91 - by the way jaki on wa偶ny! - zorientowa艂em si臋 odpowiadaj膮c na post Lucy.

wtorek, 11 wrze艣nia 2012

B贸g 偶ywy


"Gdyby (papie偶) Karol Wojty艂a
nie mia艂 odwagi wiary i my艣lenia,
nie powsta艂oby TO"

Mam tak膮 w艂a艣nie notatk臋 w kom贸rce - "B贸g 偶ywy"

Wpisa艂em z 艂贸偶ka. Troch臋 na 艣lepo, domy艣laj膮c si臋 liter. Ba艂em si臋 straci膰 t臋 wielk膮 spraw臋, cho膰 to chyba na pewno zbyt wa偶ne, zbyt WIELKIE, 偶eby utraci膰. Ale co zapisane, (to) zapisane, powiedzia艂 kiedy艣 nawet Tomasz Mann - i c贸偶, 偶e za Pi艂atem - i nie zmieni艂 jakiego艣 sformu艂owania w li艣cie do kogo艣.
Straci艂em oczywi艣cie okoliczno艣ci, kt贸re da艂y takie wo艂anie. Mog臋 jedynie odtworzy膰, z du偶膮 doz膮 prawdopodobie艅stwa.
Pewnie by艂o tak:
Noc, obejrza艂em dwa seciki fina艂u USTA, z doznaniami, bo jak偶e, je艣li pierwszy set trwa tyle co ca艂y mecz pi艂karski, szykuj臋 si臋 spa膰, bo zak艂adam, 偶e Andy da rado艣膰 moim i wszystkim Szkotom, cho膰 - tak偶e zak艂adam - nie tak hop-siup w trzech setach, ale ani my艣l臋 si臋 z nimi m臋czy膰 kolejne godziny przed monitorem internetowego przekazu. Co艣 musia艂em jeszcze poczu膰, pomy艣le膰, dotkn膮膰 - co nie da艂oby si臋 wcisn膮膰 w ksi膮偶ki lub inne ok艂adki. B贸g 呕ywy!? Tak jest, nie mam w膮tpliwo艣ci.

W szcz臋艣liwym od-ruchu zapisa艂em. To nie by艂o pierwszy raz przecie偶, mo偶e pierwszy raz tak zwerbalizowa艂em.

Okoliczno艣ci takich do艣wiadcze艅 nie zwij rzecz膮 wt贸r膮. Bo w艂a艣nie okoliczno艣ci nas dotykaj膮, nie s膮 spekulacj膮. W okoliczno艣ciach 偶yjemy, trwamy, poruszamy si臋 i oddychamy. Jeste艣my okoliczno艣ci膮 sami. Zw艂aszcza dla kogo艣 drugiego.

Co jednak z tym clou?
Ot贸偶 - wed艂ug mnie i tylko na pocz膮tek - 偶e B贸g jest 偶ywy dla ka偶dego, znaczy, 偶e mamy do Niego dost臋p bezpo艣redni. Jest w naszym 偶yciu dotykalny. W 偶yciu wiary rozumnej, na pewno. Nie tylko z przekaz贸w ksi膮偶kowych i katechez szkolnych. Nie tylko przez pos艂ug臋 kap艂an贸w. I tak dalej, dalej. Dotykamy Go, bo On tak Istnieje, taki jest, tego chce.

Teraz, kiedy pr贸buj臋 odtworzy膰 tamto nocne-przelotne-藕r贸d艂owe-do艣wiadczenie, wszystko wydaje si臋 nie takie, rozwodnione, mas艂o ma艣lane. Ale spoko, wr贸ci, nie mo偶e inaczej. Tyle, to ja ju偶 wiem.

Wiem, 偶e denerwuje niekt贸rych, 偶e bez r臋kawiczek, bez kapki - podanej koniecznie przez asyst臋 - na ramionach, ot tak, wprost, o Takich Rzeczach. W艁A艢NIE O TYM M脫WI臉 wsz臋dzie, tu te偶, 偶ycie nie ogranicza si臋 do jednego miejsca i obyczaju.
B贸g jest 偶ywy, nie tylko w obrz臋dach, w tak zwanym 偶yciu religijnym. W obrz臋dach tak偶e, jako formie pomocniczej, bez kt贸rej nie mieliby艣my instytucjonalnej religii. Ale przede wszystkim...

Wi臋c m贸wmy o Nim tak, jak jest w naszym 偶yciu i dziejach 艣wiata, a nie jakby艣my ci膮gle tylko cytowali, powo艂ywali si臋 na kogo艣 itd. Tak - jak niewidomi, gdy chc膮 co艣 istniej膮cego realnie i namacalnie, pozna膰 i opisa膰 - dotykaj膮. B贸g 偶ywy, B贸g 偶ycia, 偶yj膮c dotykamy.

«W Nim 偶yjemy, poruszamy si臋 i jeste艣my»? To oddychajmy Nim, dotykajmy Go - w ka偶dym momencie. Tak musia艂o by膰 wczoraj w nocy, tu偶 przed snem, 偶e o TYM pisz臋.

Musi denerwowa膰, 偶e w艂a艣nie tak - 偶e nie rekolekcjonista w dusznym (od dusza) ko艣ciele i takich偶e okoliczno艣ciach oko艂o-艣wi膮tecznych, ale ch艂op ze wsi na blogu, albo na Facebooku.  Czy przypadkiem nie przepadamy wprost i nie praktykujemy pewnego rodzaju strukturalizmu w 偶yciu osobistym? zawodowym? wyznaniowo-艣wiatopogl膮dowo-spo艂eczno-publicznym... cho膰 go oficjalnie nie wyznajemy??? - 偶e wszystko musi kto艣 osadzony jakimi艣 znanymi mechanizmami w艂adzy i zwyczaj贸w... zw艂aszcza TAKIE rzeczy.

Prowadzi mnie TO do jeszcze wi臋kszych i zuchwalszych pyta艅 (mam nadziej臋, 偶e na miar臋 Roku Wiary w moim ko艣ciele)- czy偶 w Eucharystii nie jest bardziej lub mniej, "Jest" nie da si臋 podzieli膰, wi臋c co znaczy obecno艣膰 eucharystyczna (we wsp贸lnocie w艂a艣nie? - ko艣ci贸艂 偶ywy i prawdziwy to jest serc wsp贸lnota...???)

Jak si臋 ma/maj膮 strukturalizm i B贸g 呕ywy???

Wiem, 偶e to niejasno teraz wygl膮da. A偶 mi wstyd. Mam co艣 jeszcze w notatce w kom贸rce, ale nic by to nie da艂o. Musi wr贸ci膰 o艣wiadczenie 藕r贸d艂owe.

Czy ju偶 dzisiaj nie musz臋 zasygnalizowa膰 prawdy o 偶yciu tzw. wsp贸lnoty lokalnej? 呕e je艣li w贸jt, ksi膮dz, dyrektor szko艂y (mo偶e jeszcze kto艣) nie szuka z ca艂膮 uczciwo艣ci膮 intelektualn膮 podstaw swojej s艂u偶by i nie jest gotowy z ca艂膮 otwarto艣ci膮 da膰 艣wiadectwa prawdzie swego(!!!) 偶ycia, to psu na bud臋 ustawy, rozporz膮dzenia i dekrety. Nie musz膮 by膰 (mie膰?!) tych samych przekona艅 religijnych, politycznych, ekonomicznych i B贸g wie jakich jeszcze - to tylko wym贸wki.

PS.
Dwie rzeczy mnie w dzie艅 zaskoczy艂y.
1) Odzyskane w cz臋艣ci posty z bloga zniszczonego przez atak hakera w drugim terminie wybor贸w samorz膮dowych. S膮 tutaj.

2) Ruszy艂em z kosiark膮 - z nakazu lekarza - pierwszy raz od dw贸ch lat. Na Ogr贸d, u Matki Bo偶ej Annopolskiej.