„Kto pracowa艂 na mi艂o艣膰, ten potem z mi艂o艣ci膮 pracowa膰 b臋dzie,
to jest szcz臋艣ciem prawdziwym, tutaj innego szcz臋艣ci膮 nie masz” (CKN)
„I jeszcze jeden wa偶ny dla Norwida Wielki Rodak - urodzony 271 lat wcze艣niej, te偶 na Mazowszu, syn Jana i Ma艂gorzaty z Kryskich, 艣w. STANIS艁AW KOSTKA, kt贸ry zmar艂 w Rzymie nie uko艅czywszy 18 lat. "By艂 przez wszystkich kochany i wszystkich darzy艂 mi艂o艣ci膮". W ko艣ciele 艣w. Andrzeja na Kwirynale, w kaplicy b臋d膮cej cel膮 Stasia-jezuity, znajduje si臋 wykonany przez francuskiego rze藕biarza pomnik grobowy 艣w. Stanis艂awa” (tutaj)
***
W komnacie, gdzie Stanis艂aw 艣wi臋ty zasn膮艂 w Bogu,
Na miejscu 艂o偶a jego stoi gr贸b z marmuru -
Taki, 偶e widz niechc膮cy wstrzymuje si臋 w progu,
My艣l膮c, i偶 艢wi臋ty we 艣nie zwr贸ci艂 twarz od muru,
I rannych dzwon贸w echa w powietrzu dochodzi,
I wsta膰 chce - i po pierwszy raz cz艂owieka zwodzi! -
Nad 艂o偶em tym i grobem 艣wieci wizerunek Kr贸lowej-Nieba,
kt贸ra z 艣wi臋tych ch贸rem schodzi
I tron opuszcza, n臋dzy 艣piesz膮c na ratunek. -
Palm wiele, kwiat贸w wiele anio艂owie nios膮,
Skrzyd艂ami z ram lub nog膮 wyst臋puj膮c bos膮.
Gdzie za艣 od do艂u obraz ko艅czy si臋, ku stronie,
W kt贸r膮 Stanis艂aw Kostka blade zwraca艂 skronie,
Jeszcze na ram z艂oceniu r贸偶a jedna 艣wieci:
Niby 偶e, po obrazu stoczywszy si臋 p艂贸tnie,
Upa艣膰 ma, jak ostatni d藕wi臋k, gdy sk艂adasz lutni臋,
I nie zlecia艂a dot膮d na ziemi臋 - i leci...
(Cyprian Norwid, rok 1857)
Dzie艅 艣wi臋tego patrona m艂odzie偶y 18 wrze艣nia, decyduje o wyborze terminu TW.
Zagl膮da艂em rano w r贸偶ne miejsc, tak偶e tutaj, szukaj膮c w google „ckn nt (wy)chowania m艂odzie偶y”
- liceum w Warszawie
- i tu: gimnazjum w 呕ywcu
- i tu: M艂odzie偶owy Dom Kultury "Muran贸w" im. C. K. Norwida (Warszawa)
- dlaczego przegl膮dam szkolne programy wychowawcze? - no! mamy tydzie艅 wychowania! - mo偶e chwila refleksji nad tymi dokumentami, a potem nad praktyk膮 w tych szko艂ach z obserwatorami z zewn膮trz, rozwinie nas?
- czuj膮c si臋 samemu samotn膮 i raczej niepotrzebn膮 nikomu (w spo艂eczno艣ci mojej tzw. wsp贸lnoty lokalnej) wysp膮 – staj臋 si臋 sam przedmiotem anty-wychowania, co najwy偶ej przedmiotem manipulacji o (m贸j) g艂os wyborczy – czy taki n-l i ca艂a sytuacja wychowuje?
- spo艂eczno艣ci, w kt贸rych nie rz膮dzi prawda, nie wychowuj膮, ale demoralizuj膮!
- wychowanie to jedno艣膰 i zgodno艣膰 hase艂, koncepcji (cz艂owieka, 艣wiata, prawdy...) i czyn贸w – nie martwcie si臋, 偶e was nie s艂uchaj膮, martwcie si臋, 偶e was obserwuj膮
- a znany psycholog i doradca rodzinny James Dobson wyzna艂, 偶e sama wiedza mu nie wystarcza艂a w procesie wychowania w艂asnych dzieci i dla ich dobra i dla spokoju w艂asnego sumienia po艣ci艂 dodatkowo (w ich intencji) raz w tygodniu
- musi mnie co艣 (duch) prowadzi膰! - bez tego nic nie zrobi臋, ani nie napisz臋. Tego ducha rozumiem, jako 偶elazn膮 logik臋, kt贸ra wi膮偶e mnie z ca艂o艣ci膮 i pozwala odczyta膰 wsp贸艂rz臋dne „tu i teraz”.
Jak ja sam wychowuj臋 swoich (swoje dzieci)? My艣l臋 o nich, a my艣l膮c nie mog臋 si臋 nie modli膰, czyli w tym przypadku kierowa膰 ich pod opiek臋 i skrzyd艂a Boga, nie mog臋 nie poleca膰 ich nieustannie Jemu... aby najlepiej wpasowali si臋 w ca艂okszta艂t, w ich „tu i teraz”. Nie ma w tym 偶adnej tajemniczo艣ci, to matematyka wychowania katolickiego.
Daj si臋 prowadzi膰 – moja zasada wychowania (siebie i innych), kt贸ra powinna si臋 rozwin膮膰 w jakim艣 kolejnym po艣cie.
****
To te偶 znalaz艂em w ramach porannych przygotowa艅 -
"Modlitwy
id膮 i wracaj膮 - nie ma nie wys艂uchanej. Dlatego wszystkie
wys艂uchane, 偶e ka偶da zwraca si臋 na powr贸t. A dlatego powraca
ka偶da z modlitw, 偶e wszystkie s膮 z Mi艂o艣ci. Kto pracowa艂 na
Mi艂o艣膰, ten z mi艂o艣ci膮 pracowa膰 potem b臋dzie. To jest
szcz臋艣ciem prawdziwym. - Tutaj innego szcz臋艣cia nie masz. (...) A
kto pracowa艂 tak na Mi艂o艣膰 - jako Ty, gdy raczy艂e艣 sta膰 si臋
cz艂owiekiem dla tej pracy? Co by艂e艣 smutny a偶 do 艣mierci, a
mi艂uj膮cy zawsze? Co nie mia艂e艣 gdzie g艂owy 艣wi臋tej z艂o偶y膰,
Kr贸lu 艣wiata ca艂ego. Zdradzony przez Natur臋 i przez Boga samego
opuszczony... - On zwyci臋stwem Mi艂o艣ci!" ps. Dzi艣
poszukiwa艂em tej Mi艂o艣ci w Skoczowie u 艣w. Jana Sarkandra! „-
wpisa艂 autor photobloga,
wi臋c a偶 si臋 zarejestrowa艂em tam i zalogowa艂em, by go pozna膰.
Nie chce mi si臋 wychodzi膰
z domu, cho膰 nie jest to ca艂a prawda o mnie, starym katechecie. Do
dzieci, owszem, chce si臋 i艣膰, z ciekawo艣ci膮, a propozycja
przygody owieczki Agnieszki w konspekcie katechezy dla podstaw贸wki
ze strony Tygodnia Wychowania
i ze wszystkim, co wcze艣niej, z rana, zapisa艂em sobie na blogu, a偶
korci, by chocia偶 spr贸bowa膰.
Nie chc臋 i艣膰, gdy
pomy艣l臋, 偶e trzeba przy tym nieuchronnie zetkn膮膰 si臋 – z
pora偶aj膮cym dla mnie skutkiem - z systemem. Zetkni臋cie z
„systemem” nie tylko odpycha. System zreszt膮 to zbyt wielkie
s艂owo, to zlepek dobrych ch臋ci, wielkiego nieraz wysi艂ku i
tocz膮cych si臋 si艂膮 bezw艂adno艣ci(?) pozosta艂o艣ci nienazwanej
starzyzny. Dzisiaj jest 17 wrze艣nia, a my nadal „艣wi臋tujemy”
tylko jeden pocz膮tek wojny ze 艣wiatem, ten z 1 wrze艣nia. Takich
nielogiczno艣ci jest du偶o wi臋cej, one stanowi膮 ci膮gle w ogromnej
mierze o wielu naszych systemach (o艣wiata, zdrowie, s艂u偶by
mundurowe, biurokracja, wizytacje biskupie... to czubek g贸ry
lodowej). Gorzej, 偶e o mentalno艣ci i w du偶ym stopniu takim偶e
uczestnictwie w 艣wiecie (wiary i kultury te偶).
Kl.2
Lepiej by by艂o – my艣l臋
sobie szczerze - gdyby zamiast starego dziada z wiar膮, rozumem
i do艣wiadczeniem p贸艂-wieku, poszed艂 do dzieci kto艣 m艂ody, z ca艂膮
艂agodno艣ci膮, cierpliwo艣ci膮, dobrymi ch臋ciami itd. Ba, ale co
zrobi膰 ze starymi, zu偶ytymi nauczycielami? Nie ma dla nich miejsca
w „systemie”, nie ma mechanizm贸w, by np. w Tygodniu Wychowania
wykorzystali 贸w potencja艂 do艣wiadcze艅, intelektu, wiary i rozumu,
np. animuj膮c parafialne? gminne? dekanalne?... wydarzenie TW, wed艂ug 偶ycze艅 i oczekiwa艅 papie偶a
„by zapewni膰 dzieciom i m艂odzie偶y solidn膮 formacj臋
intelektualn膮, kulturow膮, duchow膮 i chrze艣cija艅sk膮 ” itd.
System szkolny-parafialno-spo艂eczno-polityczno-samorz膮dowy jeszcze
nie dor贸s艂 do takiego dzia艂ania, tak偶e WYCHOWANIA.
Kl.5
Wybuchowy to dziad. Sam
si臋 przestraszy艂em siebie takiego. Chodz臋 i cykam jak bomba
zegarowa. Dlaczego, w kt贸rych momentach? Bezczelno艣ci? Skr贸towy opis - „Usi膮d藕
na swoim miejscu, odsu艅 si臋 od niej, zabierz r臋ce z jej 艂awki. -
Przecie偶 nic nie robi臋. - To si臋 odsu艅, wr贸膰 na „tylko
swoje” miejsce, bo jej nied艂ugo w艂o偶ysz r臋ce do kieszeni. - Ona
nie ma kieszeni!... itd.itp.” I c贸偶, 偶e chodzi o dwie kole偶anki.
Wystarczy tylko powiedzie膰
„przepraszam” i zako艅czy膰. „Przepraszam” - siadaj.
Na dy偶urnym korytarzu
prze偶uwam nadmierne emocje i wzmacniam pierwsze swoje zdanie, 偶e
jestem mocno przeterminowany w tej pracy, 偶e mog臋 wi臋cej szkodzi膰
ni偶 pomaga膰 w drodze do Domu Ojca, 偶e mo偶e ju偶 przekroczy艂em
granic臋 zdrowego rozs膮dku w 偶yciu i katechezie, gdy nagle
przychodzi my艣l trze藕wi膮ca - „nie odwracaj od siebie oblicza”.
Taki jeste艣, ale nie ty jeste艣 najwa偶niejszy, to nie ty si臋
liczysz. B贸g jest w艂a艣nie w naszych rado艣ciach i pora偶kach, w
problemach, jest 呕ywy, takiego im niesiesz, nie Boga teorii, nawet
je艣li katechetycznych.
艢wiate艂ko jednak nie
zag艂uszy艂o jednak ca艂kowicie w膮tpliwo艣ci, czy aby zbyt wielkiego
wstydu Mu nie przynosz臋, zw艂aszcza wypisuj膮c „B贸g 呕ywy” i
prawie z Nim zjednoczenia. Gdzie, kto, ta szmata i kupa nerw贸w?
Kl.6
Taka (bez szmat i kupy)
proklamacja sta艂a si臋 moj膮/nasz膮 modlitw膮 pocz膮tkow膮. Potem
motto szko艂y, tekst trudnego wiersza w ca艂o艣ci, z kt贸rego
pochodzi i mini-ankieta na tablicy:
1) co to jest wychowanie
2) gdzie si臋 dzieje
3) jaka sytuacja lub zdarzenie wychowawcze zrobi艂o ostatnio na Tobie du偶e wra偶enie (opisz jak obrazek)
4) co by艣/cie wymy艣lili/zrobili w i dla szko艂y (klasy) w tzw. tygodniu wychowania (bo jak 艣wi臋towa膰 np.Bo偶e Narodzenie, to wiemy)
W przerwie lito艣ciwy dy偶ur pozwoli艂 mi si臋 przytrzyma膰 r贸偶a艅ca ze lwowa, taki sam widzia艂em u jednego z mnich贸w z Poczajowa. Lwowski r贸偶aniec, Oliwny Ogr贸d, nie moja niech si臋 dzieje wola do ko艅ca.
********
A potem – o dziwo – pusta klasa pozwoli艂a mi o偶ywi膰 zmar艂ego katechet臋, czekaj膮cego tak jak ja teraz na uczni贸w w jakiej艣 sali gdzie艣 na Krzept贸wkach. Chodzi o 艣p. Miros艂awa Drozdka, SAC, kt贸rego odwiedzi艂em przed bardzo wielu laty w zimowe popo艂udnie (1980), waletuj膮c na czyim艣 obozie Politechniki Warszawskiej. Ale to mi si臋 sko艅czy, b臋d臋 przyprowadza艂 klas臋 po zupie na religi臋 ze sto艂贸wki. Poniewa偶 jednak wszystko kreuje jakie艣 znaczenia i skojarzenia, kto wie, co da nam/mi nowa sytuacja wychowawczo-opieku艅cza.
Najwi臋kszym wydarzeniem wychowawczym na tej lekcji by艂 spok贸j (wzgl臋dny), ale z wiadomych wzgl臋d贸w osobowych niebywa艂y! Co za tajemnica si臋 w nich dokona艂a? Dobrze jest mie膰 lekcj臋 religii po dyrektorskim j臋zyku polskim? - mo偶e co艣 jeszcze, czego nie wiem.
Kl.3
Do owieczki Agnieszki dok艂adam u nich zaproszenie na msze szkolne niedzielne i I Pi膮tki. Z ostatniego pierwszego pi膮tku skorzysta艂o 9 os贸b uczennic i uczni贸w po-komunijnych.
Kl.1
Zastanawia艂em si臋, czy da si臋 u nich w og贸le wykorzysta膰 „Agnieszkowe” materia艂y na Tydzie艅 Wychowania, wi臋c przygotowa艂em co艣 innego, ale szkoda by艂o robi膰 wy艂om w 艣cianie katechetycznej szko艂y RzN, wi臋c zaryzykowa艂em opowiadanie, posz艂o jak burza po ogrodowym stole, bo i ja si臋 wy膰wiczy艂em w „mi臋dzyczasie” w efektach specjalnych. Skoro tak s艂uchali, z sensem odpowiadali, to trzeba do艂o偶y膰 rysunek, niech cho膰 us艂ysz膮 interpretacj臋 obrazkow膮. A偶 tu nagle mi 艣witn臋艂o, 偶e z pomoc膮 Internetu i projektora mog臋 by膰 bardziej nauczaj膮cym integralnie, ni偶 si臋 spodziewa艂em. W艂膮czy艂em, jednak w艂膮czy艂em! (pomimo dzisiejszej niech臋ci do kabli itp), jedyna taka klasa, i zastosowa艂em „wymazywank臋 literow膮”. Posz艂o jak z p艂atka. Wymazali co drug膮, to by艂o 膰wiczenie nie tylko na dok艂adno艣膰, bo tak odcyfrowali za艂o偶one w konspekcie przez autora materia艂贸w na II (akcyjny) Tydzie艅 Wychowania w polskich szko艂ach i parafiach znaczenia – wiara, mi艂o艣膰, modlitwa, pos艂usze艅stwo.
Czas dobiega艂 ko艅ca, wi臋c w nagrod臋 – ju偶 si臋 nie ba艂em rozprosze艅 i rozkojarze艅, je艣li to nie jest to samo – i do ko艅cz膮cego 膰wiczenia graficzno-logicznego do艂o偶y艂em podk艂ad muzyczny. „Gdy Pan Jezus by艂 malutki” w wykonaniu San Damiano dobrze si臋 wpasowa艂, ale dopiero nast臋pny filmik „Michel Tello - Ai se eu tepego”, z wykazu/podpowiedzi pod tamtym, wywo艂a艂 pe艂en entuzjazm klasy i wykaza艂 kompletn膮 kompatybilno艣膰 element贸w naszego systemu wychowawczego, 艂膮cznie z ambitnym projektem biskup贸w :-)
Po艂owa klasy zacz臋艂a 艣piewa膰, ta艅czy膰, jak pod艂膮czona pod jaki艣 rozrusznik. A na pocz膮tku lekcji nie byli w stanie wyrecytowa膰, jako klasa, „Ojcze Nasz”. Na serio. Widzia艂em zmian臋, przemian臋?Poniewa偶 ani razu nie s艂ysza艂em wykonawcy ani utworu pytam jednego, sk膮d to – z Eska-TV. A wcze艣niej w pogwarce z wychowawczyni膮 rzucali fachowo: snake, raptor etc. Trzeba Emili dopyta膰.
Kl.4
Zasada „zero tolerancji dla chamstwa” uniemo偶liwi艂a doko艅czenie lekcji. Ta zasada nie zna ogranicze艅 wiekowych i stosuje si臋 – o zgrozo – do coraz m艂odszych rocznikow. Przedrze藕nianie, a raczej naigrywanie si臋, pod艣miewanie, szydzenie z cudzego nazwiska nb. „Kostka”, patrona polskiej m艂odzie偶y, do ka偶dego mojego s艂owa dogadywanie dw贸ch swoich, byle za plecami, nucenie sobie melodii pod nosem, jakby nigdy nic itd. 呕adnej, wr臋cz odwrotnie, reakcji na moje pro艣by i upomnienia.
Szuka艂em wychowawczyni, znalaz艂em dyrKa, biedna, do艂o偶y艂em jej i ja, b臋dzie musia艂a si臋 nimi zaj膮膰 s艂u偶bowo. II TYDZIE艃 WYCHOWANIA nas nie oszcz臋dza.
PS.
Nie mia艂em dzisiaj zbyt wielkiej ochoty pisa膰, ale napisa艂o si臋 samo. Twardy dysk prawie sam zapisuje. Zawsze mam jeszcze jedno wyj艣cie – nie publikowa膰, nawet je艣li spisane. Ale kiedy moje oko pada na „Monolog” CKN, to wymi臋kam i publikuj臋. On mnie znieczula :-)







