poniedzia艂ek, 3 lutego 2020

Katecheza o dzieleniu Polski (藕r贸d艂a i legalizacja)

TO CO JEST ma najwy偶szy poziom w osobie
nie daj si臋 nikomu (za)panowa膰 nad o-sob膮
bo tylko Jezus z Nazaretu m贸wi s艂owem i czynem
偶e jest Drog膮 i Prawd膮 i 呕yciem w swej osobie

Od wczoraj poszukiwa艂em klucza do tego posta. A prawdziwiej, od soboty. Od wydarzenia, kt贸re obejmuje spory kawa艂 mojej Ojcowizny – Ojczyzny i mojego 偶ycia. Wydarzeniem zmuszaj膮cym do wi臋kszej refleksji i pisania jest Powiatowa Pielgrzymka Samorz膮dowc贸w na Jasna G贸r臋. Mojego Powiatu Wo艂omi艅skiego, z Ziemi Norwida i Cudu nad Wis艂膮.

Ka偶de wydarzenie rodzi (ma) implikacje. C贸偶 dopiero gdy ma takie konteksty w kulturze. W 艣wiecie materialno-fizycznym skutki mog膮 by膰 tylko fizykalne. W ludzkim 艣wiecie – antropologiczne. W moim 艣wiecie – osobiste. Jedn膮 z nich jest powinno艣膰. Skoro z czego艣 zdaj臋 sobie spraw臋, mam obowi膮zek zda膰 z tego spraw臋 wobec innych, wobec kultury ca艂ego 艣wiata. Ostatecznie, wobec wieczno艣ci.

Powinno艣膰 moralna, to powinno艣膰 wobec najwi臋kszego wymiaru ludzkiego 偶ycia. Mam obowi膮zek – mamy obowi膮zki. Skoro jeste艣my gatunkiem my艣l膮cym – wobec my艣lenia, utrwalaj膮cego si臋 w kulturze. Nikt nie 偶yje, ani nie umiera dla siebie. Przysz艂o艣膰 cz艂owieka zale偶y od kultury. W naszej katolickiej religii – cz艂owiek jest drog膮 Ko艣cio艂a.

Towarzyszy艂em Wam Kochani samorz膮dowcy, biskupie, ksi臋偶a w tej pielgrzymce. My艣l膮, duchem, wspomnieniami… 艢ledzi艂em Wasze posty, wyczekiwa艂em zdj臋膰, wpisywa艂em komentarze na kontach (m.in. Starosty, Powiatu Wo艂omi艅skiego, znajomych w贸jt贸w…).

- W jednym z nich wpisa艂em "Dzieci艅stwo mi si臋 przypomina. Coroczne pa藕dziernikowe rodzinne pielgrzymki w Prymasowskim Ruchu "Rodziny Rodzin"! Takie mia艂em dzieci艅stwo. Tak膮 rodzin臋. Pewnie tak偶e dlatego po 20 latach zosta艂em powo艂any do katechezy w stanie wojennym, prosto z Solidarno艣ci "aby by膰 z polsk膮 m艂odzie偶膮". Dla wierz膮cego - nie ma w膮tpliwo艣ci, kto powo艂uje, daje zadania, czas i miejsce i prowadzi przez 偶ycie.  Noc 13 grudnia 1981 zasta艂a mnie w Sali Rycerskiej na Jasnej G贸rze. Jednak dzisiaj Wota Wdzi臋czno艣ci za Wolno艣膰, Godno艣膰 itd. Odzyskane Czynem Solidarno艣ci nie s膮 darzone nale偶nym im szacunkiem w mojej parafii (proboszcz obieca艂, 偶e kiedy艣 co艣 z nimi dobrego zrobi).

O nie艣wi臋ty paradoksie polskiej historii najnowszej i kultury. Dzisiaj czu艂bym si臋 w艣r贸d Was mocno inny, niechciany, wykluczony. Spytajcie mojego w贸jta, proboszcza, ale i Starosty dlaczego. Starosta po spotkaniu z mieszka艅cami w Strach贸wce kaza艂 nawet usun膮膰 zdj臋cie ze mn膮, kombatantem Solidarno艣ci (Polskiej Drogi Wolno艣ci), w chwili, w kt贸rej wr臋cza艂em Mu ksi膮偶臋 "O mi艂o艣ci do Annopola, Strach贸wki, Polski i Ko艣cio艂a".
Zdj臋cie z sali przy OSP, gdzie 3 Maja 1981 pad艂y s艂owa "偶eby Polska by艂a Polsk膮". C贸偶 to dzisiaj dla Niego, dla Was znaczy? Kup臋 zwi臋d艂ych li艣ci??? Dla mnie? - 偶ycie, sens, polsko艣膰.
C贸偶, dzisiaj s膮 dwie Polski i dwa Ko艣cio艂y! Nie, 偶ebym 偶贸艂ci膮 pisa艂. Nie, ja tylko daj臋 艣wiadectwo! "Niech zap艂acz臋, 偶e p艂aka艂em" (Norwid, ITALIAM! ITALIAM!)

- A tu drugi wpis-komentarz - Cieszy艂bym si臋 z Wami (bardziej), gdyby pielgrzymowaniu autokarowemu towarzyszy艂o nasze powszechne pielgrzymowanie do prawdy - dialogiem wiary i rozumu! O to si臋 modl臋 dla Was i dla dla nas, wszystkich pozosta艂ych mieszka艅c贸w naszego powiatu! Howgh. Alleluja. Amen! /J贸zef K, jak katecheta i Kapaon, z Rzeczpospolitej Norwidowskiej, Anio艂 Str贸偶 Ziemi Wo艂omi艅skiej (2008), kombatant Polskiej Drogi Wolno艣ci/. Oczywista oczywisto艣膰, 偶e to dla Was nic nie znaczy. Dla samorz膮dowych graczy? - rozumiem, przynajmniej pr贸buj臋. Ale dla biskupa i ksi臋偶y???

- W tym miejscy nast膮pi艂a przerwa w pisaniu posta. Ale nie w 偶yciu, odczuwaniu, my艣leniu, kontemplowaniu prawdy. Zapisa艂em TO gdzie indziej, w tak zwanych notatkach wersowanych. Do艂膮cz臋 j膮 do posta na samym dole. TAK SI臉 DOCIERA DO G艁臉BI. TAK SI臉 OBJAWIA PRAWDA. Kawa艂ek, po kawa艂ku. Odprysk po odprysku. Nie – jednym namys艂em. Za jednym przysiadem nie zmusimy (ca艂ej) prawdy by w nas zaja艣nia艂a-si臋-objawi艂a. Dzieje si臋 prawda, TO si臋 dzieje dzie艅 za dniem, rok za rokiem. Mnogo艣ci膮 codziennych post贸w, komentarzy, notatek linearnych jak i wersowanych. Cz艂owiek jest, staje si臋 "tekstem" kultury, na miar臋 naszej osobowej otwarto艣ci i dialogiczno艣ci.

Obraz ca艂o艣ci wy艂ania si臋 mnogo艣ci膮 odprysk贸w „veritatis splendor” w naszej 艣wiadomo艣ci. W podmiocie samo艣wiadomo艣ci. Wszystko si臋 tam zbiega, nie spos贸b wszystko mie膰 zawsze na powierzchni. Ale wszystko CO NAS STANOWI jest w tr贸jcy Droga-Prawda-呕ycie. To jest absolut, nasz osobowo dany absolut, oczywi艣cie, 偶e z ma艂ej litery. Ma艂y absolut jest obrazem i podobie艅stwem wielkiego jednego ABSOLUTU. C贸偶 dopiero dla ludzi maj膮cych wiar臋 – i jako tak膮 – biblijn膮 wiedz臋.
Reszta w tym po艣cie jest bardziej lub mniej soborowo-papiesko umocowana.
ww
„Cz艂owiek to ten, kt贸ry tworzy kultur臋, kt贸ry potrzebuje kultury, kt贸ry dzi臋ki niej sam si臋 tworzy” (Wojty艂a, 1964). Odwo艂uj膮c si臋 do tego zdania, „spr贸buj臋 wydoby膰 istotne warunki, kt贸re spe艂nia膰 musi kultura, by nie rozmin臋艂a si臋 ze swym „antropocentrycznym” sensem i celem… co – zdaniem Jana Paw艂a II – s艂u偶y rozwojowi cz艂owieka i jego kulturze w dzisiejszym 艣wiecie, co za艣 mu zagra偶a” (ks. prof. Szostek, CZ艁OWIEK I KULTURA W UJ臉CIU JANA PAW艁A II).

„Rodzaj ludzki 偶yje sztuk膮 i rozumem (arte et ratione vivit)… Znaczenie istotne kultury wedle powy偶szych s艂贸w 艣w. Tomasza z Akwinu polega na tym – wyja艣nia Papie偶 – 偶e jest ona w艂a艣ciwym kszta艂tem 偶ycia cz艂owieka jako takiego. Cz艂owiek 偶yje prawdziwie ludzkim 偶yciem dzi臋ki kulturze. Jego 偶ycie jest kultur膮 r贸wnie偶 i w tym znaczeniu, 偶e poprzez ni膮 cz艂owiek odznacza si臋 i odr贸偶nia od ca艂ej reszty istnie艅 wchodz膮cych w sk艂ad widzialnego 艣wiata”.

Bez odniesienia do powy偶szych s艂贸w, nie by艂oby mojej dzisiejszej katechezy o polskich podzia艂ach, w pa艅stwie i w Ko艣ciele. Ba, pewnie mnie by nie by艂o, nie tylko jako katechety J贸zefa K, ale… chyba – z pewno艣ci膮 - w og贸le mojej osoby. Moja osoba to moja samo艣wiadomo艣膰 (z grubsza). W istocie rzeczy to ca艂a moja droga-prawda-偶ycie. To kim jestem, co my艣l臋, czuj臋, rozumiem… jak dzia艂am. Wiara i rozum pozwalaj膮 mi dzisiaj unie艣膰 si臋 ku kontemplowaniu prawdy. Nie jest to przywilej dla niekt贸rych, ale mo偶liwo艣膰 dla wszystkich „wszystkim ludziom jest wsp贸lne to w艂a艣nie, i偶 zdolny jest on do my艣lenia i tworzenia – arte et ratione vivit... Poprzez kultur臋 wyra偶a si臋 wi臋c sam cz艂owiek i to stanowi podstawowy jej sens i cel… Cz艂owiek, kt贸ry wyra偶a si臋 i obiektywizuje w kulturze i przez kultur臋, jest jeden, ca艂y i niepodzielny” (tam偶e).
….
Najbardziej podstawow膮 definicj膮 ludzkiej kultury s膮, wed艂ug Papie偶a, s艂owa Boga: „Czy艅cie sobie ziemi臋 poddan膮”. Zgodnie z tym nakazem cz艂owiek ma do spe艂nienia na ziemi misj臋: g艂osi膰 prawd臋 o sobie i 艣wiecie. Aby t臋 misj臋 realizowa膰, cz艂owiek musi pozna膰 prawd臋 o 艣wiecie i o sobie samym. (tutaj)
…
Kultura i kult s膮 nierozerwalnie po艂膮czone. Kultura, ojcowizna, Ojczyzna, nar贸d, r贸d, rodziny, 艂a艅cuch pokole艅, a偶 po… Adama i Ew臋, a na terenie Polski pewnie po Rok 966. Papie偶, kt贸ry wyszed艂 z rodu Polak贸w przemy艣la艂 ca艂e swoje i nasze dziedzictwo. W dojrza艂ej formie przed艂o偶y艂 owoce swoich przemy艣le艅, medytacji i kontemplacji ca艂emu Ko艣cio艂owi Powszechnemu, ba i 艣wiatu ca艂emu! Ba, ca艂ej wsp贸艂czesnej ludzko艣ci. I przysz艂ej. Tak膮 mu powierzy艂a misj臋 Opatrzno艣膰, stawiaj膮c na czele Ko艣cio艂a, 16 pa藕dziernika 1978 w Watykanie.
…
Ojczyzna jest wielk膮 rzeczywisto艣ci膮. Jest dobrem wsp贸lnym! „Kto dzi艣 si臋 jeszcze w dzieje – tak偶e w STRACH脫WCE – wczyta, powie o naszej pospolitej rzeczy NIEPOSPOLITA. Norwidowska, nie tylko w naszych okolicach. Spo艂eczno艣膰 偶yj膮ca w danym miejscu ma swoj膮 kultur臋. Nar贸d zakorzeniony jest w rodach naszych, 艂a艅cuchach polskich pokole艅. Pa艅stwo nie mo偶e zast膮pi膰 narodu, ani nawet gminy.
…

Ch艂on膮艂em s艂owa 艣wi臋tego papie偶a do nas-Polak贸w, a te, wskazuj膮ce Norwida jako prekursora Soboru Watyka艅skiego II i jego brzemiennego nauczania dla Ko艣cio艂a w 艣wiecie wsp贸艂czesnym! TO JEST WIELKA MISJA (ZA)DANA NASZEJ WSP脫LNOCIE NA ZIEMI NORWIDA. M贸j ksi膮dz proboszcz by艂 wtedy za m艂ody. Wielu ksi臋偶y by艂o za m艂odych, by wtedy je藕dzie膰 za papie偶em i ch艂on膮膰 ka偶de jego s艂owo. A skadin膮d ju偶 wiem, 偶e wielu si臋 potem nie chcia艂o czyta膰 jego encyklik i przem贸wie艅 (UNESCO, ONZ itd.). Ale to nie mo偶e t艂umaczy膰 z艂a, kt贸remu swoj膮 niewiedz膮 ksi臋偶a-pasterze mog膮 s艂u偶y膰?!

Ale tak si臋 - niestety - te sprawy maj膮 w艣r贸d nas! Jestem naocznym 艣wiadkiem i s艂ug膮 dziej贸w, czyli opatrzno艣ciowym losem danej nam prawdy o wolno艣ci i godno艣ci cz艂owieka. Dosta艂em powo艂anie od Ducha 艢wi臋tego – tak, mam odwag臋 tak m贸wi膰, mimo ca艂ej mojej osobistej grzeszno艣ci. Tak偶e do nas stosuje si臋 m膮dro艣膰 biblijna- nas „gdzie jednak wzm贸g艂 si臋 grzech, tam jeszcze obficiej rozla艂a si臋 艂aska”. Nie potrzebuj膮 lekarza zdrowi? Nie mog臋 nie m贸wi膰 o tym, czego dotyka艂y moje r臋ce… serce i rozum.

„Cz艂owiek bowiem jest istot膮 rozumn膮 i woln膮, jest 艣wiadomym i odpowiedzialnym podmiotem.
Mo偶e i powinien osobistym wysi艂kiem my艣li dociera膰 do prawdy. Mo偶e i powinien wybiera膰 i rozstrzyga膰… R贸wnocze艣nie ca艂y ten historyczny proces 艣wiadomo艣ci i wybor贸w cz艂owieka — jak偶e bardzo zwi膮zany jest z 偶yw膮 tradycj膮 jego w艂asnego narodu, w kt贸rej poprzez ca艂e pokolenia odzywaj膮 si臋 偶ywym echem s艂owa Chrystusa, 艣wiadectwo Ewangelii, kultura chrze艣cija艅ska, obyczaj zrodzony z wiary, nadziei i mi艂o艣ci. Cz艂owiek wybiera 艣wiadomie, z wewn臋trzn膮 wolno艣ci膮 — tu tradycja nie stanowi ograniczenia: jest skarbcem, jest duchowym zasobem, jest wielkim wsp贸lnym dobrem, kt贸re potwierdza si臋 ka偶dym wyborem, ka偶dym szlachetnym czynem, ka偶dym autentycznie po chrze艣cija艅sku prze偶ytym 偶yciem.

EPIZOD Z NIEDAWNEJ PRZESZ艁O艢CI
W niedziel臋 29 pa藕dziernika 2017 roku mia艂o miejsce bierzmowanie w parafii Strach贸wka. Czy jest mo偶liwe bez inkulturacji?! W艂a艣nie dlatego do艂膮czy艂em do rodzic贸w witaj膮cych ks. Biskupa (prosz膮cych o dar sakramentu Ducha 艢wi臋tego), by zakorzeni膰 parafialno-gminne (szkolne???) wydarzenie w glebie naszych dziej贸w i kultury. Tak zawsze robi艂 Papie偶-Polak. Da艂em wtedy biskupowi Markowi ksi膮偶k臋 "O mi艂o艣ci do Annopola, Strach贸wki, Polski i Ko艣cio艂a". 37 lat nosi艂em si臋 z zamiarem zebrania i wydania dokument贸w, kt贸re sk艂adaj膮 si臋 na jej zawarto艣膰.

O CO CHODZI W STRACH脫WCE - pyta艂em i b臋d臋 pyta膰 do ko艅ca. ... „Ojcowizna, to, co odziedziczyli艣my po ojcach i matkach. Ojcowizna, kt贸r膮 zawdzi臋czamy Chrystusowi, skierowuje to, co nale偶y do dziedzictwa ludzkich ojczyzn i ludzkich kultur, w stron臋 wiecznej ojczyzny – By si臋 Zmartwychwsta艂o!”. Bo偶a Ojcowizna przyobleka si臋 w kszta艂t kultury chrze艣cija艅skiej. Papie偶 mia艂 to (tak偶e dzi臋ki Norwidowi) dobrze przemy艣lane! A my, dzisiaj w Strach贸wce, Rzeczpospolitej Norwidowskiej? Czy mo偶na, czy wolno post臋powa膰 dzisiaj w Strach贸wce TAK JAKBY NIE BY艁O OSTATNICH 40 LAT POLSKIEJ DROGI WOLNO艢CI????? Nie widzie膰 naszych dziej贸w, tego, co jest i co nas stanowi od 3 Maja 1981? Zamkn膮膰 si臋 do jakiej艣 grupy - wrogich wobec nas i najnowszej historii - zamkn膮膰 si臋 do ich narracji, odrzuci膰 ca艂o艣膰, ci膮g艂o艣膰 i jedno艣膰 dziej贸w!? TA (WASZA) PIELGRZYMKA MA DALEKO ID膭CE IMPLIKACJE. Nikt z Was nie pr贸buje o tym rozmawia膰, oddaj膮c nasz los wrogim-niecnym anonimom, donosom, intrygom.

D艂ugo musia艂em poszukiwa膰 we w艂asnych tekstach soborowej definicji kultury, kt贸r膮 ju偶 przecie偶 nie raz cytowa艂em (pami臋膰 moja zawodna). Pami臋ta艂em pocz膮tek „kultura jest tym wszystkim…”. Znalaz艂em w moim tek艣cie wersowanym z 27 stycznia, dedykowany w艂asnym dzieciom „zdj臋cie (duchowej) to偶samo艣ci” (dedykacja w uko艣nikach /dzieciom by umacnia艂y fundament sanktuarium MBA, cierpliwie (do)czytajcie do ko艅ca w pocie czo艂a/).

Trzeba wpisa膰 has艂o do wyszukiwarki – „kultura oznacza wszystko czym cz艂owiek doskonali i rozwija wielorakie uzdolnienia swego ducha i cia艂a stara si臋 drog膮 poznania i pracy podda膰 sam 艣wiat pod swoj膮 w艂adz臋 (SW II)” – wysypi膮 si臋 linki na wyk艂ady, referaty… Ka偶dy mo偶e znale藕膰 tam co艣 dla siebie.

W艣r贸d link贸w jest jeden wprost na KATECHEZ臉 O KULTURZE dla klasy II (szk. 艣rednich) –

Nasza polska rzeczywisto艣膰 trzeciej dekady XXI wieku wygl膮da tak, jakby nikt nie mia艂 matury z religii (czyli kultury wsp贸艂czesnego 艣wiata). No i co tu dalej pisa膰. Przecie偶 w mojej parafii, gminie, powiecie, dekanacie, diecezji NIE MA DOBREJ WOLI, CZYLI CH臉CI DIALOGU WE WSP脫LNOCIE KO艢CIO艁A I KULTURZE POWSZECHNEJ (kt贸rej baz膮 i fundamentem s膮 prawa cz艂owieka, ONZ 1948 i Sob贸r Watyka艅ski II, 1962-65). Jeste艣my akatoliccy, czyli apowszechni, wsobni a偶 do b贸lu, popeerelowscy, polsko-katoliccy z tradycji... bez my艣lenia. Jedynie s艂uszna partia potrafi to wykorzysta膰.

Mo偶emy codziennie je藕dzi膰 na Jasn膮 G贸r臋, albo powiedzmy… raz w roku. Powiatowo, na ludowo, polsko-katolicko. Hulaj dusza bo my艣lenia nie ma. Nie ma wiary i rozumu unosz膮cych ku kontemplowaniu prawdy. Jest tradycja ludowej pobo偶no艣ci i dzisiaj tak偶e rz膮d贸w pa艅stwowych na niej zbudowanych. A rozum, rozumno艣膰 cz艂owieka i kultury? A prawo, Konstytucja, praworz膮dno艣膰??? Po co o tym my艣le膰 i m贸wi膰, przecie偶 mog艂oby to budzi膰 sumienia i stawia膰 wymagania moralne (powinno艣ci). Przemilcza膰 – oto jest Wasze wobec nas, ludzi dobrej woli, przes艂anie. Niewiedza (zawiniona zaniechaniem) nie znosi odpowiedzialno艣ci wobec prawa i kultury, czyli tak偶e wobec WIECZNO艢CI.

Tu le偶y trup w polskiej szafie. W przemilczaniu (nieznajomo艣ci) fundament贸w wsp贸艂czesno艣ci – ONZ i Soboru. Wiara i rozum – nie przeciwko sobie, ale zawsze zjednoczone w poznawaniu i kontemplowaniu prawdy, czyli w byciu (wymiar egzystencjalny, wymiar Istnienia, a偶... Boskiego w zamierzeniach Stw贸rcy i Zbawiciela).   Cz艂owiek my艣l膮cy mo偶e by膰 wsp贸艂-jej-艣wi膮tyni膮.
Trup w polskiej szafie to odrzucenie drogi my艣li wsp贸艂czesnego cz艂owieka (ONZ, Sob贸r). O艣cie艅 z艂a. Dramat polskich podzia艂贸w. Ignorancja? Chyba raczej politykierskie wyrachowanie.

A ja jestem ci膮g艂o艣ci膮 dziej贸w na Ziemi Norwida i Cudu nad Wis艂膮. C贸偶 dano mi t臋 ponadludzk膮 misj臋-zadanie. I to jest udokumentowane w wzmiankowanej ksi膮偶ce o mi艂o艣ci (Ojcowizna). Bardziej w艂a艣ciwie musz臋 powiedzie膰 – we mnie jest ci膮g艂o艣膰. Jestem jej naocznym 艣wiadkiem. Takiej misji nikt sobie nie mo偶e da膰/na艂o偶y膰 sam. Tak mo偶e dzia艂a膰 tylko Opatrzno艣膰, maj膮ca moc kierowa膰 pokoleniami, w kulturze i na ziemi ojc贸w naszych.

Nie jest win膮 niczyj膮, pielgrzymuj膮cych: starosty, biskup贸w, ksi臋偶y itd. 偶e maj膮-macie inny rodow贸d, drog臋-prawd臋-偶ycie. Je艣li nam siebie opowiecie - w serdecznym, nieliturgicznym - spotkaniu, poznamy. Je艣li nie opowiecie, nie poznamy. Nikt nie 偶yje i nie umiera dla siebie, nieprawda偶!

Mnie, nam Kapaonom dano i zadano pozna膰, zrozumie膰, przyj膮膰 i przekaza膰 dalej histori臋 i narracj臋 z niezwyk艂ego miejsca na naszej ziemi - z Sanktuarium Matki Bo偶ej Annopolskiej. Ta historia prowadzi prost膮-pro艣ciutk膮 drog膮 do „艢wi臋tej mi艂o艣ci kochanej Ojczyzny (1774)”. Nasz膮 serdeczn膮 narracj臋 znaj膮 nasi biskupi, ksi臋偶a i wszyscy ludzie dobrej woli w tej cz臋艣ci Mazowsza. 艢wiadectwa czasu i kultury zebra艂em w wiele razy ju偶 przytaczanej i rozdawanej ksi膮偶ce ”O mi艂o艣ci do Annopola, Strach贸wki, Polski i Ko艣cio艂a”. Nie da si臋 by膰 dusz-pasterzem i samo-rz膮dowcem na naszej ziemi bez tej lektury. Bo c贸偶 to by艂by za pasterz i samorz膮dowiec, kt贸ry nie zna owiec i kultury tej ziemi.

Zwyczajny bieg ludzkiego 偶ycia stwarza wiele okazji do spotkania i poznania si臋 os贸b. Obecnych ksi臋偶y dziekan贸w (wo艂omi艅skiego i jadowskiego) pozna艂em jeszcze w m艂odo艣ci w Legionowie. W Legionowie moje 偶ycie si臋 zacz臋艂o, i chrzest i szko艂a i sakrament ma艂偶e艅stwa i moja katecheza si臋 zacz臋艂a w stanie wojennym. Ksi臋dza proboszcza Mieczys艂awa Jerzaka, w Ruchu Rodzin Nazareta艅skich, gdy by艂 wikarym w Postoliskach. Ksi臋dza biskupa Marka Solarczyka, gdy by艂 wicerektorem Seminarium w Tarchominie i na schodach wita艂 stypendyst贸w Dzie艂a Nowego Tysi膮clecia i ich rodzic贸w. Nawet obecnego Ordynariusza naszej diecezji, gdy by艂 kanclerzem kurii za czas贸w jej Za艂o偶yciela biskupa Kazimierza Romaniuka. Wszystkim im co艣 dobrego zawdzi臋czamy i za nich sk艂adamy Bogu dzi臋kczynienie.

A Ojciec diecezji biskup Kazimierz odwiedzi艂-nawiedzi艂 nasze sanktuarium i udzieli艂 nam i sanktuarium swego b艂ogos艂awie艅stwa. Zostanie na wiecznej rzeczy pami膮tk臋. Jeste艣my pob艂ogos艂awieni. Dzi臋kuj臋 Bogu, 偶e da艂 biskupowi odwag臋 nawiedzenia naszych skromnych prog贸w.

Nie wolno zapomnie膰 na Ziemi Norwida i Cudu nad Wis艂膮, 偶e ma艂ym cudem samorz膮dno艣ci wro艣ni臋tej w gleb臋 kultury, dialogu, wsp贸lnoty by艂 udzia艂 ksi臋dza biskupa Romaniuka w spotkaniu samorz膮dowc贸w podsumowuj膮cym I kadencj臋 (kwiecie艅 1994). Tematem spotkania obra艂em namys艂 nad znaczeniem „wsp贸lnoty”, w czym mia艂em osobiste do艣wiadczenia i przemy艣lenia. Po spotkaniu zosta艂o zdj臋cie i notatka w Przegl膮dzie katolicki, sygnowana KR (Kazimierz Romaniuk?).
Dzisiaj z tego wszystko pozosta艂a tylko moja pami臋膰 i to偶samo艣ci, ale nie ich. Dla nich chyba  i tamto i ja/my nic nie znaczymy. 呕yjemy w innych rzeczywisto艣ciach. Innych Polskach i Ko艣cio艂ach. Co do mnie, to nie mam zamiaru nawraca膰 si臋 na ich rozumienie siebie, cz艂owieka, kultury, Ojczyzny i Ko艣cio艂a w niej. Chc臋 do偶y膰 i umrze膰 w rozumieniu, kt贸re pozwala mi kontemplowa膰 prawd臋, jak膮 pozna艂em ca艂膮 drog膮-prawd膮-偶yciem (ca艂o艣ci i jedno艣ci osoby, sensu, Logosu). Skoro zosta艂em opiecz臋towany przez rz膮dz膮ca parti臋 i jej prezesa jako „gorszy sort” to niech oni sobie pozostan膮 tym lepszym, podporz膮dkowanym obecnemu w艂adcy i jego ideologii. Nie chce ich obra偶a膰, ani nikogo z ich obozu, ale ja tak w艂a艣nie postrzegam i rozumiem rzeczywisto艣膰, w kt贸rej prze偶y艂em 67 lat. W co oni wierz膮? Nie wiem, nie m贸wi膮, odrzucaj膮 dialog wolnych ludzi. Przemilczanie bli藕niego swego, unikanie za wszelk膮 cen臋 dialogu, sta艂o si臋 za ich rz膮d贸w nie tylko dogmatem, ale wr臋cz ich drugim imieniem i istot膮.

W Senacie RP odbywa si臋 dzisiaj debata na temat "Prawo do rzetelnej informacji a media publiczne". Zaw艂aszczone przez jedn膮 parti臋 (koalicj臋…) media, kt贸rych symbolem s膮 prze-nie-s艂awne „paski” i przemilczanie jako dominuj膮ca postawa tzw. polskiego ko艣cio艂a prowadz膮 r臋ka w r臋k臋 do klimatu-kampanii (panowania) hejtu. To jest anty-ewangelia naszych czas贸w. Nawet kibole w臋druj膮 na Jasn膮 Gor臋. Wolno ka偶demu. Ale… stawiajmy pytania i wymagania dotycz膮ce wiary i rozumu. Mo偶na ka偶d膮 religie sprowadzi膰 na poziom… przemocy symbolicznej. Badania wykaza艂y, 偶e obecno艣膰 hejtu i przemilczania w przestrzeni publicznej, tym wi臋ksze nasilenie depresyjno艣ci u Polek i Polak贸w (a nawet my艣li samob贸jczych). Dusz-pasterze nie maj膮 tego 艣wiadomo艣ci? Wiadomo z Dobrej Nowiny o Jezusie Chrystusie, 偶e nie potrzebuj膮 lekarza ci, kt贸rzy si臋 dobrze maj膮.

W mediach publicznych, czyli narodowych wyst臋puje (i legitymizuje) ks. Henryk Zieli艅ski, Redaktor Naczelny diecezjalnego Tygodnika IDZIEMY. Regularnie g艂osi swoje kaznodziejsko-polityczne nauki. S艂owem i obrazem (paskami na dole ekranu).

Dziwne i niedziwne dzisiaj jest to, 偶e to katecheta emerytowany (miejsko-wiejski 偶yciow膮 drog膮), a nie biskupi i dusz-pasterze o tym pisze, apeluje, zg艂asza na wszelkie mo偶liwe sposoby.
Nieobecno艣膰 na polu dyskusji o najbardziej aktualnych problemach 偶ycia w Polsce, ucieczka od dialogu z rzeczywisto艣ci膮, z jednoczesnym legitymowaniem tzw. medi贸w narodowych, jak i ten omawiany tym postem przyk艂ad pielgrzymowania w艂adzy z biskupami i ksi臋偶mi… wsp贸艂tworzy klimat 偶ycia publicznego w Ojczy藕nie pod obecn膮 w艂adz膮, sojuszu tronu i o艂tarza. Co boskie Bogu? Co cesarskie cesarzowi??? Jak to wygl膮da naszych czasach, na naszej ziemi!!!


PODZIA艁 W POLSCE I W KO艢CIELE W POLSCE S膭 WIDOCZNE NA KA呕DYM KROKU. MAM NADZIEJ臉 呕E POKAZA艁EM NA SWOIM PRZYK艁ADZIE – M臉呕A/OJCA DU呕EJ RODZINY, SOLIDARNO艢CIOWCA, KATECHETY, SAMORZ膭DOWCA, ODKRYWCY I PROMOTORA RZECZPOSPOLITEJ NORWIDOWSKIEJ I AUTORA – JAK TO LECIA艁O W PARAFII I GMINIE STRACH脫WKA (POWIAT WO艁OMI艃SKI, DIECEZJA WARSZAWSKO-PRASKIEJ). Kto us艂yszy i zastanowi si臋. Mo偶e kto艣 wyci膮gnie wnioski?

Mechanizm podzia艂贸w - By艂em (jakby) dobrym polskim patriot膮, jakim takim katechet膮-nauczycielem, w贸jtem itd. A偶 nagle wszystko, co dobre, si臋 sko艅czy艂o i jestem gorszym sortem polskiego narodu i polskich katolik贸w. Zmiana nast膮pi艂a wraz z odej艣ciem proboszcza Czajkowskiego (by艂 nam tarcz膮 i przyjacielem przez 16 trudnych lat w贸jtowania mojego zdradzieckiego nast臋pcy). Dzisiaj (od popa藕dziernikowej rewolucji wyborczej 2015) podzia艂y puchn膮, tn膮 rodzinne sto艂y i wszystkie grupy spo艂eczna  na p贸艂. W IMI臉 CZEGO???

Zarodki konflikt贸w, podzia艂贸w le偶膮 w ka偶dej niewyja艂owionej ca艂kowicie glebie. By艂y i u nas, ropiej膮c prawie na ka偶dym polu 偶ycia publicznego – gminy, szko艂y, parafii. Po odej艣ciu ksi臋dza Antoniego wybuch艂y z niesamowit膮 si艂膮. To ju偶 nie jest ropienie. To jest potop hejtu, dziesi膮tki (setki) anonim贸w, donos贸w, intryg. Ani parafia, ani samorz膮d gminny nic z tym nie pr贸buje robi膰, cho膰 i obecny ksi膮dz proboszcz jest cz艂onkiem Rady Pedagogicznej szko艂y, na kt贸r膮 (imiennie na Dyrektork臋, z paskudnym nazwiskiem Kapaon) na kt贸r膮 hejt si臋 leje Z TEJ呕E PARAFII, TEJ呕E GMINY – JAKO WSP脫LNOTY LOKALNEJ. Tak si臋 niszczy kultur臋, pami臋膰 i to偶samo艣膰. M膮drzy wiedz膮, 偶e tak si臋 niszczy i nar贸d i Ko艣ci贸艂 – rozumiane jako wsp贸lnoty wi臋kszych warto艣ci.

To, 偶e dosta艂em wyr贸偶nienie Anio艂a Str贸偶a Ziemi Wo艂omi艅skiej za szerzenie warto艣ci patriotycznych i chrze艣cija艅skich nic teraz nie znaczy. Dosta艂em - na moje szcz臋艣cie, a nieszcz臋艣cie mych/naszych nieprzyjaci贸艂 - jeszcze w roku 2008, p贸藕niej ju偶 wr贸g wewn臋trzny (no przecie偶, 偶e jak najbardziej polsko-katolicko-pielgrzymkowo-jaki艣), by do tego nie dopu艣ci艂 – ich anonimy si臋gaj膮 nie tylko w艂adz pa艅stwowych, o艣wiatowych, prokuratury, s膮du... ale tak偶e biskupa diecezjalnego i jego kurii. Nb. takie same odznaczenia Anio艂a dostali poprzednicy obecnego Ordynariusza, abp G艂贸d藕 i abp. Hoser. 艢mia膰 si臋, czy p艂aka膰?! Pomnik Anio艂a Str贸偶a Ziemi Wo艂omi艅skiej – z艂oty anio艂 na wysokiej kolumnie - zdobi jedno z rond w mie艣cie powiatowym Wo艂omin. A jak jest w nas, mi臋dzy nami-Rodakami, ka偶dy widzi.
BTW. Trzeba nam dzisiaj i nowych Wyspia艅skich, od chocho艂贸w, i Norwida i innych wieszcz贸w, 偶eby m贸wili nam czym jest Ojczyzna. Jezus nad nami p艂acze, bo nie mamy pasterzy. Dobrze, 偶e jest Senat RP, reprezentuj膮cy gorszy sort Polek i Polak贸w, wolne media i Internet. Gdzie艣 mo偶na jeszcze znale藕膰 cz艂owieka, jaki艣 Samarytanin gdzie艣 w 艣wiecie i na mnie/nas czeka!
PS. Zdj. Anio艂a z tej strony!

***

EUROPEJSKO艢膯 MOJA NASZA

             /European Awereness in schools, 2004-5/

znam trzy co najmniej
do艣wiadczenie Marii Kr贸lowej we mnie
oraz dwa w艂asne
pierwsze z podr贸偶owania autostopem
lata 1979 i 1980 (g艂贸wnie do i po Francji)
oraz w Socratesie-Comeniusie w XXI wieku

Maria Kr贸lowa by艂a pani膮 pielgrzymk膮 z IIRP
z biskupami kardyna艂em ziemia艅stwem
偶on膮 pana mecenasa z Warszawy i Annopola
przyjmowani w ambasadach rautami
zajmuj膮cymi najlepsze hotele
po Rzym Pary偶 Ziemi臋 艢wi臋t膮 Lourdes i Kartagin臋

ja autostopowicz odpapieski (bez JPII bym nie by艂)
czasu kr贸tkiej odwil偶y tak偶e co do paszport贸w
no i z encyklika w r臋ku podr贸偶owa艂em
taki by艂 czas mojej m艂odo艣ci bardzo ideowej
by艂em jak pielgrzym z Redemptor hominis
ubogi sypiaj膮cy na ziemi przy drogach

trzeci zn贸w obywatelski dzi臋ki Europie
zjednoczonej bud偶etem i idea艂ami
odwo艂uj膮cej si臋 do Socratesa i Kome艅skiego
i innych mistrz贸w prawdy i edukacji
Erasmusa Grundviga i tak dalej i wy偶ej
czego nijak nie rozumiej膮 wsp贸艂cze艣ni rodacy

cz艂owiek rozumie tylko jedno艣ci膮 ca艂o艣ci i pe艂ni
drog膮-prawd膮-偶yciem osobow膮 swoj膮 i czasu
ja tylko notuj臋 odblaski jak si臋 we mnie dziej膮
jak si臋 prawda we mnie aktualizuj膮 sob膮
bo prawda si臋 objawia (jej dochodzi i czeka)
wiedzia艂 Norwid ale ma艂o kto ze wsp贸艂czesnych

EUROPA pozwoli艂a (da艂a) mi czu膰 obywatelsko艣膰
zakompleksia艂ego Polaczka bez grosza przy duszy
wyposa偶y艂a w bud偶et na hotele samoloty muzea
na godne reprezentowanie Polski Ojczyzny mojej
z ca艂a nasz膮 wiar膮 rozumem tradycj膮 kultur膮
dobrze si臋 poczuli艣my i innym byli艣my potrzebni

     (poniedzia艂ek, 3 lutego 2020, g. 11.53)

***

SENS ISTNIENIA

      /wiara i rozum mog膮 kontemplowa膰 prawd臋/

jest sens jest sens jest sens
kto nie widzi nie s艂yszy nie czuje
wsp贸艂czuj臋

kto nie szuka ani chce zrozumie膰
wsp贸艂czuj臋
bo jest sens jest sens jest sens

ja takie 偶ycie mia艂em
w takiej epoce 偶y艂em
duchowi czasu pozwoli艂em si臋 prowadzi膰

wierz臋 w prawd臋
偶e jest i jest poznawalna
w najwa偶niejszych aspektach

da艂em si臋 prowadzi膰 zachwytem
Polsk膮 Drog膮 Wolno艣ci Godno艣ci Sensu
doszed艂em do pe艂ni sensu

sensem jest rzeczywisto艣膰 rozumna
racjonalno艣膰 bytu i poznania
sens istnienia

rzeczywisto艣膰 nie jest bez艂adem
偶ycie nie jest nie powinno by膰 takie
my艣lenie wed艂ug warto艣ci odkrywa

otw贸rz si臋 na to co jest (rozejrzyj)
poznawaj to co jest do ko艅ca
bez cenzury

ka偶da cz膮stka mi m贸wi o sensie
innej rzeczywisto艣ci nie pozna艂em
i my艣l臋 偶e jest chor膮 wyobra藕nia

jest sens jest sens jest sens
rozwija si臋 wraz z nami od pocz膮tku
a co jest poza tym nie wiem

     (niedziela, 2 lutego 2020, g. 19.43)

***

UDZIA艁 W WIECZNO艢CI

     /jeszcze bardziej zachwyca do pracy/

rodz膮c si臋 偶yj膮c poznaj膮c
dostajemy udzia艂 w wieczno艣ci
bez 偶ycia wieczno艣ci nie ma
przynajmniej dla nas poznaj膮cych

umar艂 Chi艅czyk na Filipinach
na korona wirusa
pomy艣la艂em 偶e ja jeszcze nie
ale tak po nim jak po mnie
co艣 na wieczno艣膰 zostaje
co艣my poznali czym i dla czego 偶yli

to co by艂o jest ju偶 na zawsze jako艣
nie nasz膮 jeszcze spraw膮 to wiedzie膰
mo偶e kolejne pokolenia poznaj膮
a mo偶e nikt nigdy do ko艅ca

ciesz臋 si臋 偶e mia艂em bo dosta艂em udzia艂
to wi臋cej ni偶 akcje na gie艂dach
starych i nowych potentat贸w globalnych

udzia艂 w wieczno艣ci
jest jako艣 udzia艂em w zmartwychwstaniu
tym w sensie zachwytu nad pi臋knem Norwida
gdzie偶bym por贸wnywa艂 z Jezusem

    (niedziela, 2 lutego 2010, g. 14.08)


***

WIECZ脫R AUTORSKI (M脫J)

         /tak膮 grup臋 kiedy艣 za艂o偶y艂em/

spokojnie mog臋 pisa膰
bo mi to nie grozi
ale napisa膰 musz臋 o tym

kto艣 og艂osi艂 偶e ma w Radzyminie
kto艣 inny w innym miejscy
albo og艂aszaj膮 to organizatorzy

autorski z pisania wierszy
prozy mo偶e reporta偶y
albo dziennik贸w i wspomnie艅

pami臋tam sprzed bardzo wielu lat
wyk艂adowca filozofii wsp贸艂czesnej
dzieli艂 si臋 z nami wra偶eniami
po spotkaniu autorskim z Wajd膮

zobaczy艂em w nim us艂ysza艂em
wielk膮 samo艣wiadomo艣膰
to mam wam do zaproponowania
wiem 偶e nie wykorzystacie

    (sobota, 1 lutego 2020. g. 14.40)

***

O 艢MIERCI CHCIANEJ

             /kryzys lub Logos wieczno艣ci/

偶ycie potrafi doprowadzi膰 do celu
nie w masie ludowej lub ekskluzywnej
ale w osobie na spos贸b Boski
na obraz i podobie艅stwo Logosu

je艣li si臋 d艂ugo do艣膰 偶yje
艣mier膰 staje si臋 ci膮g艂ym przeb艂yskiem
nie napraszasz si臋 ale to nieuniknione
zdajesz egzamin z dojrza艂o艣ci (偶ycia)

艣mier膰 nie jest naszym wrogiem
przynajmniej nie musi
kiedy przychodzi w swoim czasie
dojrza艂o艣ci rozumno-wolitywnej

m艂odo艣膰 si臋 jej boi
trudno si臋 dziwi膰
widz膮c jak gin膮 bohaterowie
i umieraj膮 bliscy

ze staro艣ci膮 jest ca艂kiem inaczej
gotowy by艂 na sw膮 艣mier膰 Symeon
rado艣膰 wieczoru o艣piewa艂 Staff Leopold
ka偶demu daj 艣mier膰 w艂asn膮 pisa艂 Rilke

dla nich rozm贸wc膮 o 艣mierci jest B贸g
a dla mnie a dla ciebie
ka偶dy powinien by膰 wolny i wybiera膰
na ile rozumie siebie 艣wiat kultur臋

i ja nie rozmawiam o 艣mierci z nico艣ci膮
kt贸rej ba艂em si臋 jako dziecko
偶e ju偶 nigdy przenigdy mnie nie b臋dzie
modli艂em si臋 cho膰 o 150 lat dla wszystkich

Symeon Staff Rilke i Norwid wiedz膮
偶e nie od liczby lat sens i zgoda nale偶y
艣mier膰 wynika z 偶ycia i prawdy
do jakich si臋 dojdzie drog膮-prawd膮-偶yciem

sp贸jrzcie na moje teksty wisz膮 w necie
i zach臋cajcie mnie do d艂ugiego 偶ycia
bez przesady nie por贸wnam do celi 艣mierci
ale te偶 nie do rajskiego ogrodu

czas nie mo偶e (nie powinien) by膰 pustk膮
jeste艣my definiowani jako byty spo艂eczne
kiedy spo艂ecze艅stwo ci臋 nie chce
to i tak ju偶 nie 偶yjesz (cho膰 pisz臋 publikuj臋)

to nie to 偶e nie ca艂y umr臋
tak si臋 pociesza艂 Tomasz Buddenbrook
ja nie czuj臋 potrzeby pociesze艅
ale rozm贸w o wszystkim i o sensie

kiedy wsz臋dzie zajrzysz opiszesz otwarcie
przekraczasz bramy l臋k贸w
widzisz to co si臋 wype艂nia przed i w tobie
widzisz wtedy doskona艂o艣膰 ca艂o艣ci w jedno艣ci

moje oswojenie ze 艣mierci膮 moj膮 w艂asn膮
ma sw贸j rodow贸d i drog臋
owszem i Buddenbrookowie i Hans Castorp
bardziej z Norwidem jak czerw ga艂膮藕 wierci

nade wszystko w艂asn膮 drog膮 do艣wiadcze艅
bardziej ni偶 przemy艣le艅 ci臋偶kimi studiami
kontemplowaniem prawdy ka偶d膮 chwil膮
lekko 艂atwo i przyjemnie chyba zawsze

jest bo by艂o
przysz艂o do mnie dosz艂o
jeszcze przy starym komputerze
przy czarnym stoliku od Mirka z 艁ochowa

to jest takie oczywiste
偶e jest bo by艂o
co jest bo co by艂o kiedy jak dlaczego
cz艂owieku poznaj samego siebie

nikt wyj艣膰 poza sw贸j 艣wiat nie mo偶e
poza drog臋-prawd臋-偶ycie swojej osoby
to jest nasz absolut (nam podarowany)
w nim ka偶dy mo偶e by膰 swoim Bryantem

wiem ju偶 to i ja to 艣piewam
pie艣ni膮 chwa艂y i dzi臋kczynienia
po 艣mierci Mamy Babci Heli
ale po 艣mierci Ojca jeszcze nie umia艂em

         (sobota, 1 lutego 2010, g. 12.11)

***

PRZEKL臉TY REJESTR (WYKL臉TYCH RODAK脫W)

        /pielgrzymom samorz膮dowym z Wo艂omina/

dali艣cie zna膰 na swojej stronie
偶e jeste艣cie w drodze na Jasn膮 G贸r臋
ok i spoko
to znane miejsce pielgrzymkowe

przekl臋tym rejestrem zw臋 s艂贸w par臋
i rzeczywisto艣膰 kt贸ra za nimi stoi
do kt贸rej 贸w rejestr jest kluczem
nie ja nic i nikogo nie przeklinam

prawda wiara rozum i kultura
to p艂aszczyzna zwyci臋zc贸w 偶ycia
kr贸lestwo niebieskie w religii
kr贸lestwo drogi-prawdy-偶ycia os贸b

prawda jest poznawalna
bez tej wiary rozumno艣ci i Logosu nie ma
poznawalna do samej g艂臋bi i ko艅ca
aspekt贸w istotowych i konstytutywnych

wiedzia艂 o tym Papie偶-Polak
wiedzieli Wieszczowie (Norwid)
wiedzia艂 Sob贸r Watyka艅ski II
nie wie wsp贸艂czesna "katolicka" Polska

prawo Konstytucja praworz膮dno艣膰
s膮 mi lask膮 pastersk膮 nie mitry i pier艣cienie
co艣 us艂ysz膮 dzi艣 samorz膮dowcy (czy o tym)
czy tylko jakie艣 kazanko okoliczno艣ciowe

mnie zalicz膮 z pewno艣ci膮 tu do wykl臋tych
bo 偶yj臋 za d艂ugo za du偶o pami臋tam
pami臋ci膮 to偶samo艣ci膮 promieniuj臋
jak jaki艣 zb臋dny ewangelista 艁ukasz

    (sobota, 1 lutego 2020, g. 10.24)

***

PiS-KEP WIARA

    /s艂uchaj膮c ich katalogu w TVP Info/

oni wierz膮 w siebie
przede nade wszystko
wzorem prezesa swego
a ja po swojemu wiar膮 i rozumem

urz臋dnicza wiara ich jest w istocie
w urz臋dniczej hierarchii
rzeczywisto艣膰 gdzie艣 tylko w tle
majaczy im zawsze nieprzyjazna

rzeczywisto艣膰 nie mo偶e im nic m贸wi膰
nie mo偶e objawia膰 prawdy
prawd臋 dekretuj膮 przyw贸dcy partyjni
nie nauka kultura w ca艂o艣ci dialogu

dlaczego w艂adzy ich absolutnej (w kraju)
ma zagra偶a膰 jaki艣 urz臋dnik w Unii
w co oni wierz膮 i si臋 pieni膮
tworz膮c na nowo inn膮 suwerenno艣膰

mnie nie zagra偶a 偶aden urz臋dnik
w pa艅stwie Ko艣ciele ani Unii Europejskiej
偶yj臋 jak dot膮d 偶y艂em s艂u偶膮c prawdzie
kt贸ra jest ponad urz臋dnicza (w dialogu)

trzeba nam si膮艣膰 rodacy kochani do sto艂贸w
wsz臋dzie gdzie to mo偶liwe by rozmawia膰
w gminach parafiach Internecie pubach
bez dialogu powszechnego Polski nie ma

w t臋czy zachwytu Zenitu Wszechdoskona艂o艣ci
nie trzeba demonstrowa膰 na Jasnych G贸rach
uciekaj膮c si臋 tam w obron臋 pielgrzymowania
dzisiaj trzeba rozmowy (wiary rozumu prawdy)

          (sobota, 1 lutego 2020, g. 9.20)

***

ROZMOWY KOMENTATOR脫W.PL

            /s艂u偶膮... wypracowanej metodologii/

pl znaczy tu co innego ni偶 zwykle
politycznych cho膰 nadal polskich
gadaj膮 mili wykszta艂cenie
o wszystkim co ich spytaj膮

maj膮 swoje badania i zaplecza
intelektualne bro艅 Bo偶e duchowe
nie nale偶y tego 艂膮czy膰 nigdy
nigdy oczywi艣cie w ich 艣wiecie

my艣la艂am 偶e b臋dzie inaczej
偶e sp贸r o s膮downictwo b臋dzie PiS nap臋dza艂
m贸wi pani pi臋kna bardzo sympatyczna
Prezesowi ta narracja si臋 nie powiod艂a (on)

sta艂ym tonem ich wszystkich wypowiedzi
jest wszech-dominacja polityki
dla kt贸rej kto艣 wypracowa艂 metodologi臋
t艂umaczenia nie dziania si臋 i 偶ycia

g贸wno mnie obchodzi ich gadanie na czczo
bicie piany wype艂niaj膮cej czas w mediach
obchodzi mnie 偶ycie jak si臋 za nas dzieje
rozumne racjonalno艣ci膮 cz艂owieka w kulturze

ps.
dla nich zgwa艂cony cz艂owiek le偶膮cy na drodze
zgwa艂cony jego rozum i wiara nic nie znacz膮
jaki rozum jaka kultura jaka prawda wi臋ksza
s膮 tylko wymys艂em starego katechety

     (pi膮tek, 31 stycznia 2020, g. 9.57)

***

ROZUM I KULTURA (A)

        /na poha艅bienie fides et ratio/

ci膮gle o was pisz臋
jeste艣cie mi siostr膮 i bratem
nie martw膮 natur膮
ani zimnym kosmosem

z pewno艣ci膮 gdyby nie PiS-KEP-ustr贸j
tyle uwagi bym wam nie po艣wi臋ca艂
waszej obecno艣ci i dzia艂ania
w moim twoim naszym 偶yciu

PiS-KEP-ustr贸j Polski od 2015
gwa艂ci je 偶arliwie i publicznie
na oczach ca艂ego 艣wiata
maj膮c wszystkich poza sob膮 za nic

dla PiS-KEP-ustroju prawd膮 s膮 oni
nie ma poza nimi racjonalno艣ci
jakby wszystkie rozumy zjedli
nie zostawiaj膮c ani ko艣ci dla innych

nie pytajcie ich o kultur臋 cz艂owieka
bo dla nich czego艣 takiego nie ma
jest tylko polska tradycja narodowa
narodowo-katolicka oczywista

sami wymy艣lili艣my cyfry i litery
faraon贸w uczyli艣my si臋 ubiera膰
francuz贸w je艣膰 widelcami
popytajcie powiedz膮 wam wi臋cej

tak wi臋c wszystkim we wszystkim s膮 oni
na obraz i podobie艅stwo prezesa
kt贸rego my艣l przestarza艂a (kulawa)
jest dla nich rajsk膮 dziewic膮 (haremem)

(pt. 31 sty. 2020, g. 9.40) TU - Niezjednoczeni...PL

pi膮tek, 31 stycznia 2020

Spo艂ecze艅stwo popeerelistyczne w PiS-KEP-ustroju 2020



Twierdz臋, 偶e w spo艂eczno艣ciach pokomunistycznych (tak偶e my, w Kraju nad Wis艂膮) nie znamy swojej osobowej godno艣ci. Tego, 偶e jeste艣my spo艂eczno艣ciami postkomunistycznymi nie da si臋 negowa膰. Wsp贸艂czesne 30 lat spo艂eczno艣膰 zmienia, ale przecie偶 nie a偶 tak, 偶eby zd膮偶y艂o wytworzy膰 now膮 pami臋膰 i to偶samo艣膰. Zw艂aszcza, je艣li nie po艣wi臋ca im si臋 tyle pracy, na ile zas艂uguj膮, tzn, na ile zas艂ugujemy my-osoby-艣wiadome i obiektywna prawda o cz艂owieku.

"Ot贸偶 nie twierdzi艂em i nie twierdz臋, jak Pan mi to przypisuje, 偶e „cz艂owiek zyskuje «godno艣膰 osobow膮» tylko w贸wczas, gdy jest w stanie «przekroczy膰 siebie w stron臋 prawdy»...”. Twierdz臋 natomiast, precyzuj膮c zarazem, i偶 cz艂owiek potwierdza posiadan膮 przez siebie godno艣膰 osobow膮 , gdy aktem wolnego wyboru potwierdza to, co sam stwierdziwszy osobi艣cie swym aktem poznania - sam przez to samo ju偶 za prawd臋 uzna艂. W贸wczas te偶 „zyskuje”, rzec mo偶na, godno艣膰 osobist膮. W tym te偶 znaczeniu mo偶na rzec, 偶e „staje si臋 sob膮, gdy przekracza siebie w stron臋 prawdy”. Paralelnie do powy偶szego twierdz臋, 偶e cz艂owiek uderza w posiadan膮 przez siebie osobow膮 godno艣膰, b膮d藕 te偶 uw艂acza jej, gdy aktem wolnego wyboru zaprzecza temu, co sam osobi艣cie stwierdziwszy w艂asnym aktem poznania - sam przez to ju偶 za prawd臋 uzna艂. W贸wczas te偶 „traci”, rzec mo偶na, godno艣膰 osobist膮. W tym te偶 znaczeniu mo偶na rzec, i偶 „przestaje by膰 s o b 膮”, gdy zaprzecza prawdzie, kt贸r膮 sam stwierdza". (cyt. z ks. prof. TS, link poni偶ej)

Sk膮d si臋 wzi膮艂 problem i puchnie, ropieje, truj膮c ca艂y organizm spo艂eczny i ka偶d膮 i ka偶dego z nas, cz艂onk贸w/obywateli takich spo艂eczno艣ci?
Nb. u偶ywam w艂asnego nowotworu "popeerelistyczny". Nie wiem czy bardzo niepoprawnego, niech mnie gania i koryguj膮 znawcy od j臋zyka polskiego. Moje my艣lenie biegnie tak:
- po-PRL-lowskie to mog膮 by膰 pami膮tki w neo-Cepelii
- co艣 "popeerelistycznego" 偶yje jak wrz贸d, albo bakteria gnilna w naszych - na naszych - organizmach, jednostkach i spo艂ecze艅stwie (instytucjach, kulturze, o艣wiacie... w sposobie postrzegania i rozumienia 艣wiata, siebie, Ojczyzny, Ko艣cio艂膮, wiary, rozumno艣ci naszego gatunku... vide: homo sovieticus ks. prof. J. Tischnera)

Po pierwsze,  m贸wimy o czym艣, czego nie wida膰. O czym艣, co ma natur臋 (istot臋) niematerialn膮. Nie mo偶emy tego zwa偶y膰, zmierzy膰, ba, ani zobaczy膰, us艂ysze膰, poczu膰 sensorycznie. Mo偶emy tylko o TYM rozmawia膰, rozwa偶a膰 intelektualnie-duchowo. I tu jest sedno naszych polskich i innych kraj贸w postkomunistycznych problem贸w. Nie jednego problemu, ale ca艂ej masy, rodziny problem贸w i ich zwi膮zk贸w!? Skutki tego g艂贸wnego problemu, implikacje inaczej m贸wi膮c (ale nie du偶o m膮drzej), s膮 – w istocie i konstytutywnie – niszcz膮ce, bardzo, wr臋cz pora偶aj膮ce (zab贸jcze).

Tamten ustr贸j by艂 materialistyczny – 艣wiatopogl膮dowo (filozoficznie?).
Tamten ustr贸j by艂 totalitarny – co do sposobu si艂owego egzekwowania swych „racji”.

Kto obroni艂 si臋, swoje my艣lenie, rozumienie siebie i 艣wiata ca艂ego. Kto mia艂 tak silne korzenie sprzed wojny, wychowanie, wykszta艂cenie, warunki bytowania w rodzinie (jak w kom贸rce konspiracyjnej) by prawd臋 poznawa膰, jaka jest, i j膮 w sobie pog艂臋bia膰, ukorzenia膰… wraz ze swoj膮 osobow膮 (i rodzinn膮) pami臋ci膮 i to偶samo艣ci膮???

Instytucjonalnie by艂 tylko Ko艣ci贸艂 w Polsce, kt贸ry przechowa艂 cz臋艣膰 niezale偶no艣ci, prawdy, rozumu i kultury cz艂owieka na ziemi. Kiedy艣 by艣my m贸wili, 偶e ca艂膮 ich spu艣cizn臋, i 偶e nam przekaza艂 nieskalan膮, ale to oczywi艣cie jawnie 偶yczeniowe przek艂amanie.

Dzisiaj ju偶 wiemy i musimy zawsze w艂膮cza膰 w definicj臋 Ko艣ci贸艂 w 艣wiecie wsp贸艂czesnym tak偶e inn膮, wypart膮 prawd臋. W tamtym (i w tym) Ko艣ciele s膮 tak偶e pedofile w sutannach i agenci tzw. „s艂u偶b” (tajni wsp贸艂pracownicy). Jak oni wp艂ywaj膮 na bieg-nurt realnego Ko艣cio艂a? Zawsze pozostanie polem badawczym. Jest Jezus i Ko艣ci贸艂 „idealny” oraz Ko艣ci贸艂 realny nam zawsze wsp贸艂czesny. Mnie te偶 zgwa艂cili (dusz臋, chyba cia艂a nie, ale c贸偶 wie 7-letni wystraszony g贸wniarz przygotowywany do I Komunii?). Dzisiaj mnie przemilczaj膮co unicestwili w spo艂eczno艣ciach lokalnych (pr贸buj膮 tak偶e w Internecie, pewnie te偶 z pomoc膮 „s艂u偶b”, kt贸re dzisiaj s膮 ich bli偶ej, bo przyja藕niej z Ko艣cio艂em w Polsce ustrojowego sojuszu tronu i o艂tarza). Jestem wiec 艣wiadkiem wiarygodnym, katechet膮 powo艂anym i edukowanym nieustannie 偶yciem, mojego/naszego tu i teraz.

W marksistowsko-leninowskim ustroju nie by艂o sumienia, ani spraw duchowych - w cz艂owieku i spo艂ecze艅stwie - bo nie mog艂o na mocy obowi膮zuj膮cych praw wszelkich tylko przez nich przecie偶 ustanawianych. Oni decydowali co to s膮 "PRAWA NAUKI", stworzyli nowotw贸r Rewolucji Naukowo-Technicznej, kt贸ra tylko w pa艅stwach komunistycznych prowadzi艂a ICH (im podleg艂膮) spo艂eczno艣膰-ludzko艣膰 najlepszego sortu do pe艂nego rozwoju i szcz臋艣liwo艣ci.

Dla nich - i dla nas w tamtym ustroju - by艂 tylko 艣wiat widzialny materialnie determinowany do imentu. Czego jeszcze nie by艂o? Godno艣ci, prawdy, do kt贸rej si臋 zarazem dochodzi i czeka (Norwid). NIE BY艁O DIALOGU. Nie mog艂o, by艂 ustrojowy wykluczony! Bez dialogu nie ma wsp贸lnoty… i prawdziwego Ko艣cio艂a i rozumnego rozwijaj膮cego bytowania w kulturze cz艂owieka na ziemi! By艂a wszech rz膮dz膮ca, wszech definiuj膮ca i rozstrzygaj膮ca (ostatecznie) PARTIA. A w tej jedynie s艂usznej partii - jej w贸dz. Zwa艂 jak zwa艂 – Wodzem, Duce, F眉hrerem, I Sekretarzem, Prezesem, a dalej Biuro Polityczne albo na ul. Nowogrodzkiej w Warszawie, a dalej 艁ubianka, CzeKa, NKWD, UB, SB… po Gestapo i wsp贸艂czesne s艂u偶by na r贸偶ne litery i ich konfiguracje itd. Tak powstaj膮 ustroje przemocy nad cz艂owiekiem, wraz z rozumem i kultur膮 cz艂owieka niszcz膮ce nasz膮 ludzko艣膰 godno艣膰. USTROJOWO, ba, przewa偶nie nawet demokratycznie (tzw. dyktatury wyborcze).

Bez dialogu (ba, powszechnej postawy dialogicznej w wolnych spo艂ecze艅stwach) zmiany ustrojowe mog膮 i艣膰 tylko w z艂膮 stron臋. Czy偶by kto艣 wierzy艂, 偶e mo偶na narzuci膰 dobro (tak偶e ustroje) si艂膮! Bez naszego udzia艂u w odwa偶nej postawie dialogicznej we wszystkim CO NAS DOTYCZY? O naiwni, niedojrzali, albo... wr臋cz zak艂amani.

Czym jest godno艣膰? Ba, kim-czym jest osoba? I dalej, czym jest sumienie… a偶 po prawa cz艂owieka. Jak je definiowa膰 i chroni膰?

Nie mo偶emy tego zwa偶y膰, zmierzy膰, ba, ani zobaczy膰, us艂ysze膰, poczu膰 sensorycznie. Mo偶emy tylko o TYM rozmawia膰, rozwa偶a膰 intelektualnie-duchowo, roz-poznaj膮c JE W DIALOGU DOROS艁YCH OS脫B (dojrza艂ych w kulturze). I tu jest sedno naszych polskich i innych kraj贸w postkomunistycznych problem贸w.
Ale… NA LITO艢膯 BOSK膭 nie jeste艣my bezbronni wobec przemocy fizycznej i symbolicznej - ustroj贸w zab贸jczych, despotycznych (jednopartyjnych, jednoosobowych kult贸w…), FA艁SZU, ZAK艁AMANIA… Je艣li one zwyci臋偶aj膮 to zawsze z naszym-obywatelskim-niedojrza艂ym, milcz膮cym przyzwoleniem! (XI Przykazanie - "nie b膮d藕 oboj臋tny" us艂yszeli艣my w O艣wi臋cimiu - po polsku, Auschwitz - po niemiecku, 袨褋胁械薪褑懈屑 - po rosyjsku).

Jak definiowa膰 i chroni膰 wolno艣膰, godno艣膰 cz艂owieka i ca艂ych spo艂ecze艅stw? DIALOGIEM, PRAWD膭, ROZUMEM I KULTUR膭 ZAWSZE DIALOGICZNYMI, PRAWEM, KONSTYTUCJAMI, PRAWORZ膭DNO艢CI膭!

Po to powsta艂y organizacje mi臋dzynarodowe po II Wojnie 艢wiatowej – UNESCO, ONZ, Rada Europy, Komisja Wenecka, UE (i dzisiaj lekcewa偶one np. przez PiS-KEP-w艂adze).

Ale wszystkie te organizacje daj膮 tylko mo偶liwo艣ci obrony godno艣ci. Nikt tego nie zrobi za nas, je艣li milczymy, przemilczamy sami siebie.

Po PRL nie ma w nas wolno艣ci i zdolno艣ci 偶ycia w dialogu wolnych os贸b. Rozejrzyjmy si臋 po naszych gminach, parafiach, zak艂adach pracy, organizacjach. Otw贸rzmy Internet i przeczytajmy nasz „g艂os wolny wolno艣膰 ubezpieczaj膮cy” na naszych kontach wielce osobowo-osobistych????
Odpowied藕 jest brutalna – JESTE艢MY OWOCEM, 呕EBY NIE POWIEDZIE膯 PRODUKTEM, USTROJOWYCH ZABIEG脫W PRL. Koniec, Kropka. Wiem, 偶e przyznajecie mi racj臋, ale boicie si臋 do niej przyzna膰, pod swoim osobowym imieniem nazwiskiem, obliczem. PRL zatrutym „duchem” w nas siedzi i rz膮dzi. 艁atwiej dzisiaj przyzna膰 si臋 do bycia LGBT i genderowych teorii ni偶 do swojej osobowej godno艣ci w dialogu, nawet z s膮siadem, koleg膮, katechet膮 J贸zefem K.

A jednak wiara i rozum pozwalaj膮 na bardzo wiele, a偶 po kontemplacj臋 prawdy. Czyli – bycia wsp贸艂-艣wi膮tyni膮. Ta prawda ma jednak dopiero 20 lat, wi臋c dopiero zakie艂kuje w kolejnych pokoleniach. Nasza wolno艣膰, jako pa艅stwa w rodzinie wolnych pa艅stw, ma lat 30. Solidarno艣膰 obchodzi (tam gdzie lokalne spo艂eczno艣ci zechc膮 uczci膰 T臉 ROCZNIC臉) dopiero XXXX-Lecie. Od wyboru Papie偶a-Polaka-Globalnego, czyli w Powszechnym Ko艣ciele, 16 pa藕dziernika minie 42 lat. Starczy – jak na jedno 艣wiadome, czyli w pe艂ni osobowe 偶ycie. Ilu to pojmie, pojmuje, ma wol臋 i ch臋膰??? Ze mn膮 o tym nikt nie chce rozmawia膰. C贸偶, tak objawia si臋 wolno艣膰… ograniczona schematami i uprzedzeniami. Schematy i uprzedzenia s膮 w nas inn膮 „偶elazn膮 kurtyn膮” przed prawd膮 i godno艣ci膮 realizowan膮 w osobach pracuj膮cych „w pocie swego czo艂a” na godno艣膰.

Napisa艂em to wszystko powy偶ej nawet jak na siebie ca艂kiem nieoczekiwanie. Nie mia艂em takiego planu, czyli zamiaru.
Napisa艂em pod wp艂ywem TEGO-CO–SI臉-DZIEJE- W POLSCE, POD PANOWANIEM PiS-KEP-USTROJU.

Prowadz臋 teraz nieustanny dialog – jakby dialog, bo tylko ja w nim przemawiam, pisz臋, publikuj臋 – z przyjaci贸艂mi do grobowej deski: Andrzejem Madejem, hierarch膮 KK i profesorem politologii na UKSW S艂awkiem Sowi艅skim. Ich osoby – tak jak si臋 spotkali艣my i poznali wzajemnie - wznosz膮 mnie na najwy偶szy poziom mojego osobowego (droga-prawda-偶ycie), duchowo-intelektualnego funkcjonowania w sferze publicznej (racjonalno艣ci homo sapiens i kultury).
Budz臋 si臋 rano, funkcjonuj臋, wieczorem zasypiam w nocy 艣pi臋 – w mojej osobowej ca艂o艣ci i jedno艣ci. Nie potrafi臋 dzisiaj inaczej i lepiej tego osobowego fenomeny w kosmicznej i kulturowej wieczno艣ci opisa膰, ni偶 jako Droga-Prawda-呕ycie.

Je艣li kto艣 nie widzi subtelnych r贸偶nic mi臋dzy Jezusem z Nazaretu, kt贸ry sam o sobie powiedzia艂, 偶e jest Drog膮 i Prawd膮 i 呕yciem (r贸偶ne t艂umaczenia daj膮 gdzie indziej przecinki), a mn膮, kt贸rego definiuje moja osobista droga-prawda-偶ycie, kt贸re tylko w komplecie potrafi膮 mnie wyt艂umaczy膰, kim jestem w ka偶dym momencie. Dzisiaj jestem prawie ju偶 tu偶-tu偶 67-letnim go艣ciem na tej ziemi, najlepszej z mo偶liwych, innych nie znam! ;-)

Dzisiaj wsta艂em pe艂ny my艣li, kt贸re po prostu s膮, ja nimi, nikt tu – w tym uk艂adzie - nikogo nie wymy艣la. Jestem ze swoimi my艣lami, kt贸re zrodzi艂a moja dotychczasowa droga-prawda-偶ycie. Mnie w naturze i kulturze (zawsze dialogicznej).
Zapisa艂em my艣li tak:

***

PRAWDA I GODNO艢膯 KRZY呕OWANE

                 /………/

pisz臋
bo prawda 艣wiata rzeczywisto艣ci
rozszczepia si臋 we mnie blaskiem
veritatis splendor
moj膮 osobow膮 drog膮-prawd膮-偶yciem

widz臋
jak godno艣膰 i prawd臋 krzy偶uj膮 rodacy
z PiS-KEP-ustroju
pod jedynow艂adztwem prezesa swego
ko艣ci贸艂.pl zdradzi艂 cz艂owieka i siebie

fa艂sz na bezczela wciskany rz膮dzi
ksi臋偶膮 zasiadaj膮 w ich komitetach
nie tylko medialnych stacji
jak m贸j ale nie nasz ks Zieli艅ski
z jakiej艣 innej rasy volks-pis-kat.pl

silny biskimi schematami uprzedzeniami
nie woln膮 my艣l膮 cz艂owieka wierz膮cego
na skrzyd艂ach wiary i rozumu
kontempluj膮cy prawd臋 ze mn膮
zwyk艂ym szarym cz艂owiekiem z Annopola

zwyk艂y szary syn m膮偶 ojciec ju偶 dziadek
chciany wymodlony przez rodzic贸w
w dw贸ch miejscach wychowany 偶yj膮cy
Legionowie i u Matki Bo偶ej Annopolskiej
z Norwidem Prusem Solidarno艣ci膮 RI

kultura dzieje w podszewce Opatrzno艣ci
czeka艂y na mnie tu i w moim teraz
w czasoprzestrzeniach pokrzywionych
jednego albo co mi tam wielu kosmos贸w
wszech rzeczy spraw 艣wiat贸w r贸wnoleg艂ych

absolut jest chyba zawsze tylko jeden
ten z ma艂ej i z wielkiej litery
z ma艂ej to moja droga-prawda-偶ycie
nie biologia nawet najbardziej cyfrowa
z wielkiej B贸g prawdy dziej贸w objawienia

i jeden i drugi jest teraz u nas zdradzany
w Polsce od g贸ry do najni偶szych do艂贸w
plac贸w ulic sklep贸w zak艂ad贸w pracy
gmin parafii powiat贸w dekanat贸w diecezji
biczowany cierniem koronowany i hejtem

nie rozum rozumno艣ci osoby i 艣wiata
nie kultura w kt贸rej wszystko 偶yje trwale
w bibliotekach muzeach uniwersytetach
tylko od dobrej woli zale偶y by tam si臋gn膮膰
nie ma jej u PiS-KEP lider贸w i wyznawc贸w

(czw. 30 sty. 2020, g. 10.17) TU- Niezjednoczeni...PL

O godzinie 10.10 jeszcze w uko艣nikach niczego nie by艂o. Uko艣niki wstawiam na ko艅cu, je艣li czuj臋 tak膮 potrzeb臋. Dzisiaj czu艂em, poszed艂em do gogle, by czego艣 stosownego poszuka膰. Jako poszukiwane has艂o wpisa艂em „prawda i godno艣膰”. Z propozycji wybra艂em polemiczny tekst ks. prof. Tadeusza Stycznia „PRAWDA O OSOBIE: GODNO艢膯 OSOBISTA WOBEC GODNO艢CI OSOBOWEJ. Odpowied藕 Tadeuszowi Szko艂utowi”.

Smakowicie brzmi r贸wnie偶 tytu艂 tekstu „Godno艣膰 osoby ludzkiej 藕r贸d艂em praw cz艂owieka w 艣wietle nauczania Jana Paw艂a II”, ale poprzesta艂em na tym pierwszym.

Na m贸j wyb贸r rzutowa艂 to nie tylko tytu艂, expresis verbis trafiaj膮cy w moje upodobania, ale tak偶e droga 偶ycia autora, czyli podmiotowo egzystencjalno personalistyczne skojarzenia z osob膮 Jana Paw艂a II. By艂 wszak jego uczniem i bliskim przyjacielem, a偶 po obecno艣膰 przy 艣mierci Papie偶a-Polaka w Watykanie. Droga-Prawda-呕ycie raz jeszcze przemawia i mnie poci膮ga, nie tylko moja osobista. Droga-Prawda-呕ycie jest uwiarygodnieniem najwi臋kszym i prawdy i cz艂owieka.

Tak uwiarygodniony napisa艂em, nawet nie poczu艂em kiedy i jak. Prawda mnie nap臋dza. Pod koniec 偶ycia wszystko ze wszystkim si臋 艂膮czy, kojarzy  Duch Czasu prowadzi艂 mnie wr臋cz fizykalnie przez 偶ycie, i c贸偶 偶e ma艂ego cz艂owieczka, m臋偶a, ojca… Mo偶ecie sobie na mnie krzycze膰 przemilczaniem, albo przemilczaj膮c swoj膮 bezradno艣ci膮 krzycze膰.  Powt贸rz臋 z pe艂n膮 艣wiadomo艣ci膮 i odpowiedzialno艣ci膮 TAK DZISIEJSZY USTR脫J MAMY TAK呕E PRZEZ WASZE MILCZENIE. Zaczyna si臋 w gminie, parafii... w spo艂eczno艣ciach lokalnych (ustrojowo zwanych wsp贸lnotami)... i kresu nie wida膰. Ani Polska, ani Europa nie jest dla Was the limit. Przed 艣wi膮tyni膮 prawdy okopali艣cie si臋 w schematach i uprzedzeniach (dlaczego ja, niech inni to powiedz膮 zrobi膮...). Popeerelizm zbiera obfite w艣r贸d nas 偶niwa. Ucieczka w prezydenckie i inne kampanie wyborcze, genderyzmy, zarzuty o seksualizowanie dzieci itp. problemu nie unicestwi.

I c贸偶, 偶e strachy mo偶na na wiele sposob贸w t艂umaczy膰, psychologicznie, czy wr臋cz psychiatrycznie. Tch贸rzostwo albo jest zwyk艂ym biologiczno-艣rodowiskowym l臋kiem o opini臋 i zachowanie swojego status quo, albo bardziej wysublimowanym duchowo-intelektualnym. Intelektualne nawet 艂atwiej rozumie膰, strach przed kompromitacj膮 wobec innych, albo przed swoim w艂asnym mniemaniem o sobie. Duchowe? NIE! Bo kto si臋 zaprze prawdy, tego prawda si臋 kiedy艣 mo偶e wyprze膰. Mo偶na o tej smutnej przysz艂o艣ci mo偶na nawet przeczyta膰 w Biblii (Mt 10,33).

Po pobie偶nej lekturze tekstu ksi臋dza nomen omen Stycznia, wiedzia艂em du偶o-du偶o wi臋cej ni偶 przed. Tego nie da si臋 odpowiedzie膰 kr贸tkim s艂owem. Trzeba PO PROSTU przeczyta膰. To jest darmowa ROZKOSZ INTELEKTUALNO-EGZYSTENCJALNO-PERSONALISTYCZNE.

Moj膮 d艂ug膮 odpowiedzi膮 jest ten post. TAK, po lekturze tekstu o prawdzie o osobie i o godno艣ci osoby, ze skorelowanym we mnie tekstem, jak prowadzi膰 dyskusj臋 autorstwa Romana Ingardena, wiem, 偶e nie mam 偶adnych w膮tpliwo艣ci co do tego, co napisa艂em. Ani co do tre艣ci, ani co do formy, z odniesieniami personalnymi. Howgh! Amen. Alleluja!

Post scriptum:
Nie pisuje si臋 takich rzeczy… tak hop-siup. A i ja od dawna nie pisuj臋 ju偶 post贸w linearnych dzie艅 po dniu – od kiedy si艂 mi brakuje na d艂ugie eseje, nawet felietony i wol臋 wypowiada膰 si臋 w du偶o kr贸tszych (przewa偶nie) tekstach wersowanych!

APPENDIX - dla koneser贸w, jeszcze jeden cytat z ksi臋dza profesora, papieskiego przyjaciela:
"Nota bene. Analizuj膮c t臋 spraw臋 korzystam rozmy艣lnie, czyli z racji metodologicznych - zar贸wno w mych tekstach, jak i w wyk艂adach - z przypadk贸w prawd zupe艂nie banalnych, jak na przyk艂ad stwierdzenie barwy tej oto konkretnej kartki papieru, z kt贸rej odczytujemy tekst, lub stwierdzenie prawdy tego oto konkretnego faktu (sk膮din膮d nie tak banalnego), 偶e pan doktor Tadeusz Szko艂ut z UMCS polemizuje ze mn膮, Tadeuszem Styczniem z KUL. Zaraz jednak potem proponuj臋 swemu rozm贸wcy w charakterze eksperymentu: Prosz臋 teraz zaprzeczy膰 temu, co sam Pan stwierdzi艂! Polemizuje Pan, Panie Tadeuszu, z Tadeuszem Styczniem czy nie? Tak czy nie? Prawda czy nie? 

I czekam uwa偶nie na odpowied藕 i na reakcj臋 w nadziei, 偶e dowiemy si臋 ju偶 razem ja wraz z mym rozm贸wc膮 - czego艣 niezwykle interesuj膮cego i przedmiotowo wa偶nego dla nas samych o nas samych, czyli o sobie jako o podmiotach swych dzia艂a艅 艣wiadomych i dobrowolnych, a dalej id膮c w g艂膮b - o moralnej strukturze naszej wolno艣ci. Dlatego pytam siebie i rozm贸wc臋: 

Czy mog臋 (mo偶esz) zaprzeczy膰 temu, com (co艣) sam stwierdzi艂? Mog臋 (mo偶esz), oczywi艣cie. Nie musz臋 (nie musisz) wcale potwierdzi膰 tego w艂asnym wolnym wyborem, co sam stwierdzam (stwierdzasz) w艂asnym aktem poznania. Nikt mnie (ciebie) do tego nie mo偶e - nie jest w stanie - zmusi膰, je艣li nawet pr贸buje. Czy mi (ci) to jednak wolno? 

Sk膮d p艂ynie ten op贸r, czy te偶 nap贸r na to moje: „mog臋, nie musz臋”? Jakiego typu jest ten nap贸r? Jakie s膮 - i mog膮 by膰 - jego 藕r贸d艂a, te istotne czy nieistotne lub mniej istotne? Czy nap贸r ten mnie zniewala? Czy nie jest raczej tak, owszem, w艂a艣nie tak, 偶e ka偶dy sam dopiero mo偶e siebie zniewoli膰 i - niestety - sam siebie de facto niekiedy zniewala, gdy - jako podmiot wolny - sam temu dok艂adnie zaprzecza, co sam stwierdza - jako podmiot poznania? Czy bowiem wybieraj膮c to, czemu sam przeczy, i mimo to sam to wybiera, pozostaje nadal... wolny? I... sob膮? Czy nie poddaje si臋 sam w贸wczas w spos贸b ewidentny jakiej艣 przemocy? I c贸偶 z tego, 偶e czyni to dobrowolnie, skoro traci wtedy nieuchronnie co艣 istotnego ze swej samozale藕no艣ci, czyli w艂a艣nie ze swej wolno艣ci, o ile chce j膮 nadal rozumie膰 jako zale偶no艣膰 od samego siebie? Sam oddaje sw膮 wolno艣膰 w s艂u偶b臋 przemocy. Czy takie samozak艂amanie nie jest aktem samozniewolenia, najgorsz膮 z mo偶liwych form zniewolenia, wi臋cej, aktem przekre艣lania samego siebie?1 Pytam. I odpowiedzi na to ze strony rozm贸wcy oczekuj臋, by m贸c razem kontynuowa膰 analiz臋 tej wa偶kiej sprawy. 

A zatem: mog臋, nie musz臋. Owszem. Ale czy mi wolno? A bo co? A bo sprawa zahacza o mnie. To kto ja w艂a艣ciwie jestem? Oj! Nie byle kto. Uwaga! To k t o 艣! Nie co艣. Ale kto to zatem jest w艂a艣ciwie ten kto艣? 

Oto wi臋c przyk艂ady prawd, kt贸re mnie interesuj膮, i pr贸bka ich analizy. Interesuj膮 mnie naturalnie nie tylko tego typu prawdy, te banalne konstatacje, ale tak偶e ich implikacje, czyli warunki konieczne zar贸wno ich sensu, jak i konieczne warunki ich zachodzenia. Mo偶na te warunki nazwa膰 - za M. A. Kr膮pcem - racjami uniesprzeczniaj膮cymi zachodzenie faktu o tak oto wy艂u- szczonej - w odno艣nym do艣wiadczeniu - tre艣ci.  Do wej艣cia na trop tych interesuj膮cych mnie spraw starcz膮 mi jednak, jak rzek艂em, prawdy (ich stwierdzenie) zupe艂nie banalne, proste, ewidentnie oczywiste, jak to, 偶e teraz pisz臋 ten oto list do Pana" (tam偶e, ks. prof. Tadeusza Stycznia „PRAWDA O OSOBIE: GODNO艢膯 OSOBISTA WOBEC GODNO艢CI OSOBOWEJ. Odpowied藕 Tadeuszowi Szko艂utowi”)
HOWGH. AMEN. ALLELUJA! (dop. m贸j, jk)


艣roda, 29 stycznia 2020

JA - OJCIEC i KONSTYTUCJA (?)


W TR脫JJEDNI 呕YCIA SENSU

         /tak i sam papie偶 chcia艂 opowiada膰/

pisz膮c osi膮ga si臋 prawd臋
objawia i szlifuje blaskiem
chyba 偶e realizuje si臋 tylko siebie
swoje w艂asne pomys艂y i swoje tylko cele

pisanie podmiotowo s艂u偶ebne
na 艣wiadectwo
jest inne i to偶same zawsze
drodze przebywanej (pielgrzymio)

prawdzie od-poznawanej od pra-pocz膮tku
偶yciu kt贸re si臋 dzia艂o jak dzieje od...
w naturze od...
w kulturze od pierwszej litery tekstu

wiara i rozum... prawda-natura-kultura
pisz膮c nie martwcie si臋 jak wyjdzie
i siebie drogi prawdy 偶ycia nie cenzurujcie
niech przemawiaj膮 z g艂臋bi siebie
艣wiadomie 偶yj膮c pisz膮 w tych granicach

byle nie schorowanej wyobra藕ni
byle jak aposto艂owie przed s膮dami
duch b臋dzie przez was i wami pisa艂
nie martwcie si臋 co powiecie
tylko tylko szczerze (czas i miejsce)

czas w 偶yciu znaczy bardzo wiele
co chwila mo偶e co艣 dorzuci膰 i zmieni膰
przestrze艅 zmieniamy rzadko
mo偶e par臋 razy w 偶yciu

           (艣roda, 29 stycznia 2020, g. 11.11)

Chc臋 dzisiaj sko艅czy膰 TO, co zacz膮艂em pisa膰 par臋 dni temu. Da艂em wtedy TEMU tytu艂 „ja-ojciec”. Wtedy z du偶ej litery. Dzisiaj z malej, bo jest tylko pr贸ba doko艅czenia (sko艅czenia) raz napocz臋tego posta (pisania).

Pisanie objawia. Wtedy tamto, dzisiaj to, w powi膮zaniu z tamtym. Pisanie nigdy nie jest z niczego, cho膰 mo偶e mie膰 takie pozory. Ja szukam istoty rzeczy, pozory nie wiem nawet co by mia艂y w moim przypadku znaczy膰. Pozory nie s膮 z mojego 偶ycia, w kt贸rym wszystko dziej臋 si臋 zaiste prawdziwie, tu teraz w 艂a艅cuchu pokole艅, czyli by艂o, jest i b臋dzie moj膮 osobowa drog膮-prawd膮-偶yciem.
Moja prawda nie jest cytatem. Jest prze偶yciem-prze偶ywaniem. Cytaty z innych tekst贸w kultury s膮 odno艣nikami. T艂umacz膮, rozszerzaj膮, wskazuj膮 藕r贸d艂a…

Moja prawda jest zawsze osobowa. W tr贸j-cz艂onie rodzenia i istnienia Drog膮-Prawd膮-呕yciem. Dlatego nie wiem i istotowo-konstytutywnie wiedzie膰 nie mog臋, co b臋dzie za chwil臋, co b臋dzie dalej… Prawdy si臋 zarazem dochodzi i czeka – zapisa艂 Norwid. Ja dochodz臋, zapisuj臋, publikuj臋 i czekam jako J贸zef K – Kapaon, katecheta itd. Dzisiaj jako m膮偶, ojciec, dziadek, kt贸ry przeszed艂 swoj膮 i pokoleniow膮 Drog臋 Polskiej Wolno艣ci. Osobi艣cie rozpoczynam j膮 wydarzeniem z 16 pa藕dziernika 1978. Koniec Opatrzno艣膰 wyznaczy. Zar贸wno mnie TAK my艣l膮cemu, jak i ten drugiej drogi.

Dlaczego wzi膮艂em si臋 za TAKIE pisanie i TAKI da艂em tytu艂 przed paroma dniami? Teraz jeszcze nie wiem, musze zajrze膰 do TEGO, co wtedy zapisa艂em. Z pewno艣ci膮, skoro pojawi艂 si臋 TAM ojciec, i to z du偶ej litery – musz膮 tam by膰 dzieci i relacje mi臋dzy nami. Jakie艣 okoliczno艣ci sk艂oni艂y-podpowiedzia艂y taki w艂a艣nie TYTU艁. W tytule jest zawsze intencjonalne trafianie w istot臋 spraw naszych, aktualizowanych tekstem. Aktualizowanie u偶y艂em w znaczeniu metafizyki, jako przechodzenie z mo偶no艣ci w akt (istnienia). CO艢 SI臉 NAMI AKTUALIZUJE. Dzisiaj ju偶 wiem nie podr臋cznikowo, 偶e w przypadku os贸b 艣wiadomych aktualizuje si臋 podmiotowo-osobow膮 drog膮-prawd膮-偶yciem.

A TERAZ DO艁膭CZAM TO, CO NAPISALEM NA POCZ膭TKU PAR臉DNI TEMU (okoliczno艣ci czaso-przestrzenno-logiczne, znaczy LOGOSOWE) s膮 w uko艣nikach i nawiasach zwyk艂ych.
Sam jestem bardzo ciekawy, co i mnie to wszystko RAZEM powie. Howgh. Alleluja. Amen.

***

Trzeba by膰 odwa偶nym  cz艂owiekiem by taki tutu艂 Wam na oczy postawi膰. Albo tylko tak kopni臋tym jak ja (w艂a艣nie). Kt贸ry dzisiaj niczego ju偶 nie zbuduje, ani naprawi (zremontuje), czym do szewskiej pasji Was doprowadzam.

Ano, gdy kto艣 ju偶 patrzy spoza 艣wiat...
Bo na 艣wiecie wlok臋 jeszcze tylko cielsko, przes艂odzone nadwag膮, lenistwem, tracon膮 sprawno艣ci膮. Owszem przyznaj臋, ale za to widz膮cy jestem. Widz膮cym nazwa艂 Rilke tych, kt贸rzy psa艂terza wiersze widz膮 w r贸wninach, lasach, polach, wzg贸rzach. Szczeg贸lnie w Sanktuarium Matki Bo偶ej z Annopola.

Nie po 110 lat stoi, by milcze膰 mia艂a. M贸wi wielos艂owna wydarzeniami, kt贸re ka偶dy - pr贸cz 艣lepych intencjonalnie - dojrze膰, spotka膰 i kontemplowa膰 tu mog膮.

Jako dane zosta艂o i mnie. Wariatowi wolno艣ci. Od zawsze cu艣 takiego w sobie mia艂em, spytajcie moich przyjaci贸艂 m艂odo艣ci z Legionowa. Jeszcze w pierwszym siedlisku dzieci艅stwa, na Ko艣ciuszki 26 mieszkania 5. Id膮c stamt膮d do szko艂y, oczywi艣cie, ze podstawowej, pomy艣艂a艂em pe艂en zdziwienia, 偶e B贸g Jest w Tr贸jcy, a ja jestem tylko jeden. Ho-ho, sk膮d to wzi臋艂o si臋 w dziecku.
Nie wciskajcie mi tylko grzech贸w dzieci艅stwa (J贸zia zseksualizowanego na si艂臋 w wieku 7 lat przez ksi臋偶y pedofili). Nie ma czego艣 takiego. Jest zwyk艂e powszechne - nas ma艂ych ludzi - dzieci艅stwo pr贸buj膮ce poznawa膰, rozumie膰 siebie, dziewczynki ch艂opc贸w, ch艂opcy z pomoc膮 koleg贸w z podw贸rka -dziewczynki.

Wujek-Dziadek Prus Boles艂aw, Aleksander G艂owacki nowelk臋 udatn膮 na tym wyrychtowa艂, w kt贸rej siebie i moj膮 prababci臋 Emilk臋 sportretowa艂. G艂upot膮 jest dzisiaj kaznodziejsko-katechetyczn膮 i absolutnie antypedagogiczn膮 wmawianie dziecka w brzuch grzech贸w dzieci艅stwa. To ich chorobliwa - z zak艂膮man膮 艣wi膮tobliwo艣ci膮 pomieszana - wyobra藕nia rozkoszy zakazanych rzutowana na owieczki, zw艂aszcza te najbardziej bezbronne w dzieciach.  Ale oni zakompleksiali przewa偶nie wychowaniem seminaryjnym (?) z powa偶nymi-doros艂ymi lud藕mi boja si臋 rozmawia膰. Pozna艂em tylko kilka wyj膮tk贸w, z kt贸rych ksi膮dz Jan Twardowski, ten od wierszowania i Biedronek, ojciec Meissner, seksualog-benedyktyn i ojciec Knotz kapucyn (ten od "Sex jest Boski") dawali rad臋, sobie i mogli wi臋c innym. Spowied藕 u ksi臋dza Twardowskiego podpowiedzia艂 mi bezcenny dusz-przyjaciel, potem dopiero pasterz, Andrzej Madej od Maryi Immmaculata (OMI, dzisiaj Turkmenistan). I tyle.

Tylko tyle w temacie? Tak, tylko. Alleluja. Amen! Acha, dzieci i nie-dzieci, pos艂uchajcie starego ojca-dziadka-艣wiadka-katechety-filozofuj膮cego-zawsze, non abbiate paura tak偶e co do swojej seksualno艣ci - jest Boska (uciekajcie od tych, kt贸rzy czym艣 was pesz膮 i niepokoj膮, znam ich, a偶 za dobrze. I ja jestem ofiar膮 ksi臋偶y pedofili, ju偶 w roku 1960, ale do dzisiaj boj膮 si臋 ze mna spotka膰, rozmawia膰, czyta膰, dyskutowa膰 i modli膰 o WZAJEMN膭 wolno艣膰, bez zak艂amywania (nie)rzeczywisto艣ci膮 wyuczon膮 - mo偶liwe 偶e l臋kow膮 poseminaryjn膮 - pobo偶no-艣wi膮to-bliwo艣ci膮). Brutalnie m贸wi膮c, szczerze, pies ich na jot. 艢lepi prowadz膮 kulawych.

***

SMUTNA DRAMATYCZNA KONSTATACJA

               /wiara bez rozumu to zabobon i magia/

je艣li mog臋 艣ledzi膰 debat臋 Rady Europy
i spokojnie czeka膰 decyzji Komisji Europejskiej
po wizycie Very Jurovej w Polsce
w Senacie Sejmie SN MS MSZ TK RPO itd.
to rozumiem i moje cz艂owiecze艅stwo ro艣nie
w rozumnym kulturalnym 艣wiecie cz艂owieka

znam opinie reakcj臋 na to co prze偶ywam i pisz臋
od prawnika w Beskidzie i zakonnika w Szczecinie
Norwidolog贸w w Lublinie i Kielcach
ro艣nie moje cz艂owiecze艅stwo we mnie
samo艣wiadomo艣膰 prawd臋 kontempluje
na skrzyd艂ach wiary i rozumu

w tym samy czasie danym i tej samej Polsce
nie wiem co si臋 dzieje nad czym radz膮 w gminie
nie znam pogl膮d贸w w diecezji opr贸cz pot臋pienia
nie wiem co wyrabia w LGD ZW i moim powiecie
pr贸cz 偶e przeszkadza im moje my艣lenie i zdj臋cie
wpadli艣my tu w pis-dziur臋 czarniejsz膮 ni偶 w臋giel

          (wtorek, 28 stycznia 2020, g. 17.53)

***

S膭 IDEA艁Y (EPIC STORY)

                  /chyba w ka偶dej dziedzinie 呕YCIA/

i c贸偶 偶e ich nigdy nie do艣cigniemy
jakie to pi臋kne 偶e s膮 (byt rzeczywisty)
偶e mo偶emy je 艣ciga膰 poznawczo
wiedz膮c uznaj膮c 偶e s膮 nie od nas zale偶ne

pozna艂 tak偶e Ferederer w 膰wier膰finale
m贸wi膮c 偶e liczy艂 na cud w Australii
my m贸wimy o cudzie nad Wis艂膮
kiedy艣 gdzie艣 i u nas si臋 zdarzaj膮

on obroni艂 siedem uderze艅 zako艅czenia
i jakim艣 cudem przetrwa艂 co si臋 nie zdarza
przynajmniej do tego (naszego) czasu
dzisiaj przylatuje do nas vice KE Jurowa

to niesamowite 偶e nawet nazwiska znacz膮
V臎ra Jourov谩
w s膮siadce naszej zadaj膮 nam my艣lenie dzieje
wczoraj Auschwitz kl臋ska cierpienia i 艣mierci

z ni膮 jednocze艣nie filozofia i prawo na Ziemi
pochyl膮 si臋 (po raz setny) nad naszym losem
kim jeste艣 cz艂owieku my艣l膮cy w kulturze
nie politycznie wyp艂ukany z rozumu os贸b

nie jest ju偶 idea艂em nawet Andrzej Madej
kt贸ry by艂 zawsze kt贸rym by艂 nie tylko mnie
i jest i pozostanie co do 艣wi臋to艣ci
co do cz艂owiecze艅stwa wobec ludzi (kultur)

ale nie co do sytuacji dzisiaj w Polsce
podda艂 si臋 podziwiam dzisiaj Adama Cedro
kt贸ry objawi艂 niesamowit膮 determinacj臋
lajkuj膮c takiego posta jak wczoraj o Pl.KK

na sytuacji w Polsce pod PiS-em
wy艂o偶yli si臋 jeden po drugim i setnym
przestaj膮c pe艂ni膰 rol臋 autorytet贸w
bo c贸偶 je艣li boj膮 si臋 tkn膮膰 tego

ka偶demu oddaj膮c sprawiedliwo艣膰
pozostaj膮 mistrzami w swych dziedzinach
ale ju偶 nie ca艂o艣ci w jedno艣ci
skoro boj膮 si臋 tkn膮膰 sprawy nasze w Polsce

przemilczanie nie jest odpowiedzi膮
jest nieobecno艣ci膮
nieobecno艣膰 jest form膮 niebytu
wobec czego艣 co wo艂a o 艣wiadectwo

aczkolwiek ka偶dy ma prawo do milczenia
to jednak nie zawsze
Auschwitz i PiS-KEP-Polska jest granic膮
ich przekroczy膰 NIE WOLNO sky is no limit

Polska jak Rzesza i Bolszewia kiedy艣
sta艂a si臋 wyzwaniem dla rozumu
ba to tak偶e wielu z nas i was wyzna
ale wymi臋ka gdy si臋ga poziomu wiary

co艣 ty Polsce uczyni艂 Kaczy艅ski
jakie piek艂o i by膰 mo偶e niebo jest w tobie
偶e poprzestaj膮 na tobie wyznawcy
nie si臋gaj膮c g艂臋biej dalej wy偶ej

Raonic m贸wi 偶e nauczy艂 si臋 inaczej biega膰
przecie偶 m贸wimy o tenisie z rakiet膮 i pi艂k膮
czego wi臋c my musimy nauczy膰 si臋 jeszcze
w Polsce ochrzczonej przed pra-wiekiem

samo艣wiadomo艣膰 os贸b nie ma konkurencji
c贸偶 mo偶esz mnie tobie powiedzie膰 z zewn膮trz
jeszcze czym艣 da膰 zada膰 my艣lenie i tyle
jak biega膰 oddycha膰 by膰 pisa膰 publikowa膰

je艣li powiesz komu艣 by milcza艂
to p臋tasz go w imi臋 czego艣 swojego
ekspresja bytu 艣wiadomego w osobie (tobie)
to twoja droga-prawda-偶ycie ponad chwile

mo偶na wszystko racjo-i-teo-logi-nali-zowa膰
ja antropologizuj臋 podmiotowo rzeczywisto艣膰
na obraz i podobie艅stwo Najwy偶szego
nie teori膮 danych ani tylko autorytetami

TO CO JEST ma najwy偶szy poziom w osobie
nie daj si臋 nikomu panowa膰 nad o-sob膮
bo tylko Jezus z Nazaretu m贸wi s艂owem i czynem
偶e jest Drog膮 i Prawd膮 i 呕yciem w swej osobie

jaka jest r贸偶nica mo偶ecie mnie pyta膰
w moim schemacie osobowego poznania BYTU
wskazywanego na jego podobie艅stwo
ale jako droga-prawda-偶ycie osoby ka偶dego z nas

Ko艣ciele w Polsce dlaczego zdradzi艂e艣 cz艂owieka
dlaczego opar艂e艣 si臋 Soborom i Aparecidom
nie poszed艂e艣 t膮 drog膮 prawdy 偶ycia nawr贸cenia
ale trzymasz si臋 艣lepo Prezeso-ludowo-anty-logi

APPENDIX
an epic is a large user story that cannot be delivered as defined within a single iteration or is large enough that it can be split into smaller user stories. There is no standard form to represent epics. INVEST is (can be) an acronym.
Ka偶dy w te epickie historie si臋 wczytuje w procesie wychowania i studiowania, aby pozna膰 siebie i przekazywa膰 losy cz艂owieka dalej. Przyk艂ad贸w, definicji szukajmy, dopisujmy swoje oczywi艣cie.

   (wtorek, 28 stycznia 2020, g. 10.00)

***

PAMI臉膯.PL I JEJ ZAB脫JCZE BRAKI (27 sty. 2020) 

            /czy wi臋藕niowie Auschwitz nam pomog膮/

dzisiaj rocznica wyzwolenia KL Auschwitz
jestem tam duchowo medialnie
s艂ucham wspomnie艅  wi臋藕ni贸w z
nawet zrobi艂em zdj臋cie profilowe na FB

dawniej s艂ucha艂em i si臋 wzrusza艂em
zw艂aszcza w m艂odo艣ci dokumentami
s膮 przecie偶 nawet filmy z epoki
na zatracenie sz艂y cale rodziny

historia bywa nauczycielk膮 i dzisiaj
w spos贸b najmniej oczekiwany
ja zwracam si臋 do was wi臋藕niowie
o pomoc w uczeniu Polski pami臋ci

zaczn臋 od mojej gminy i parafii
bo w deklaracjach prezydenckich jest dumnie
ale bro艅 Bo偶e u nas na dole
kto by czci艂 呕yd贸w w Strach贸wce i Jadowie itd.

my艣licie 偶e tylko 呕yd贸w
to grubo si臋 mylicie
nacjonalny katolicyzm nikogo nie lubi
kto nie jest ich wsobny i im podobny

tu si臋 nie pyta o podobie艅stwo i obraz
do Boga 呕ywego Boga Prawdy
tu si臋 czci samych siebie na ludowo
偶artuj膮c z mienia po偶ydowskiego i Solidarno艣ci

taki mamy dzisiaj klimat polityczny
pisem-poprawny i KEP-katolicyzmem ludowym
bez pami臋ci w istocie i to偶samo艣ci
na przek贸r Soborowi i papie偶owi (papie偶om)

tu si臋 nie rozmawia szczerze o niczym
mo偶na k艂贸ci膰 si臋 i bi膰 pian臋 samo-i-rz膮dowo niby
na pohybel tym kt贸rzy byli fundamentem
zmian ustrojowych po Solidarno艣ci od 40 lat

proboszcz wynosi Wota Wdzi臋czno艣ci za wolno艣膰
za godno艣膰 polsk膮 odzyskan膮 naszym czynem
m贸wi obiecuje 偶e kiedy艣 je przywr贸ci
pewnie za plecami ofiarodawcy tak jak wyni贸s艂

ostatnio b艂ysn膮艂 w tej materii m贸j-nasz Starosta
chyba 艣mia膰 si臋 mog臋 tylko bo 艂ez szkoda
kaza艂 usun膮膰 mnie ze zdj臋cia z Nim spotkania
w Sali w kt贸rej za艂o偶y艂em SOLIDARNO艢膯 3 Maja 1981

艣miech mo偶e na chwil臋 przynie艣膰 ulg臋 znie艣膰 ha艅b臋
bo to nie tylko ma艂e bo to pod艂e ma艂o艣ci膮 rz膮dz膮cych
i tak powi膮za艂o 偶ycie nasze wielkie sprawy tej epoki
Auschwitz jeszcze nie przebrzmia艂o a ju偶 idzie nowe

Auschwitz nie spad艂o z nieba m贸wi Marian Turski
wi臋zie艅 cytuje Prezydenta Austrii
oczywista oczywisto艣膰 i niech tak pozostanie
kto chce wczyta si臋 pomy艣li zawstydzi zrozumie

przemilczaj膮c i mnie mo偶na si臋 przyzwyczaja膰 do z艂a
kt贸re nieu艣wiadomione wybuchnie zabijaj膮c tragedi膮
za chwil臋 za rok albo dziesi臋膰 albo za wiek wystrzeli
z艂o zwyci臋偶a ro艣nie kiedy dobrzy tch贸rz膮 m贸wi膰

przemilczajcie mnie i Solidarno艣膰 z 3 Maja 1981
kt贸ra powinna mie膰 kamie艅 pami臋ci i pomnik u nas
ale skoro proboszcz w贸jt (zast臋pca) starosta i reszta
wynosz膮 zacieraj膮 kpi膮c z historii prawdy to偶samo艣ci

nic dobrego takie spo艂ecze艅stwo i nar贸d nie czeka
pisz臋 z pe艂n膮 samo艣wiadomo艣ci膮 w dzie艅 rocznicowy
bo jestem 艣wiadkiem  NA 艢WIADECTWO PRAWDY
katechet膮 samorz膮dowcem cz艂owiekiem kultury

mnie ukszta艂towa艂 i prowadzi艂 Duch Czasu
ten sam kt贸ry wezwa艂 Wojty艂臋 na Stolic臋 Piotrow膮
aby 艣wiat i Ko艣ci贸艂 wprowadzi艂 w Trzecie Tysi膮clecie
wprowadzi艂 uda艂o mu si臋 (i nam co niekt贸rym)

doda艂bym jedenaste przykazanie do Dekalogu
nigdy nie pozostawaj oboj臋tnym Turski cytuje Kenta
my ocaleni – ale czy tylko z Shoah - nie chcemy
by przysz艂o艣膰 dzieci wygl膮da艂a jak nasza przesz艂o艣膰

i c贸偶 偶e jeszcze raz si臋 wzrusz臋 z nimi uto偶samiaj膮c
przecie偶 te偶 nie chcia艂em 偶y膰 w zak艂amaniu PRL-u
dlatego za艂o偶y艂em Solidarno艣膰 w Strach贸wce 3 Maja
kiedy wy ju偶 mnie praktycznie milczeniem zabili艣cie

jestem bezwstydny bezczelny co w moim sorcie norm膮
mo偶ecie sobie jeszcze na mnie pouje偶d偶a膰
a jak偶e w贸jt proboszcz Starosta mieszka艅cy z艂o艣liwi
czemu mieliby艣cie si臋 hamowa膰 i w imi臋 jakiego Boga

w imi臋 jakich warto艣ci argument贸w serca wiary rozumu
mieliby艣cie nie by膰 oburzeni 艣wi臋cie na takich jak ja
wasi przyw贸dcy najwy偶si te偶 tak robi膮 PAD PMM Prezes
obroni膮 was przed moim krzykiem bezsilnych

bezczelno艣膰 bezwstyd puchnie ro艣nie do czasu
potem jak ba艅ka p臋ka objawiaj膮c nico艣膰
ja jestem silny cytatami m膮dro艣ci soboru papie偶y
Trzeciego Tysi膮clecia Praw Cz艂owieka-OSOBY

w Auschwitz wybrzmia艂a muzyka i cisza
m贸wi艂y modli艂y si臋 krzycza艂y we wszystkich j臋zykach
tak偶e tu zaprezentowanym moim (tekstem kultury)
na nie mo偶ecie si臋 z偶yma膰 do woli bezecni ignoranci

one gra艂y moj膮 muzyk臋 bezsilnie zbuntowanych
kt贸rej echo nigdy nie przebrzmi w wieczno艣ci
b臋dzie nam towarzyszy膰 w chwale Bo偶ej
bo nie chc臋 偶y膰 dla innej prawdy-dobra-pi臋kna

nikt nie 偶yje i nie umiera dla siebie ale dla i w Logosie
dla i w Konstytucji naszej odwiecznej
kt贸r膮 kt贸re obroni S膮d Najwy偶szy
przeciwko po ludzkim uknutym trybuna艂om

Uff,  tu cytat ko艅cowy tego parszywca
kt贸ry chce si臋 uto偶samia膰 z najwi臋kszymi (patriotami)
tak偶e z duchem wspomnie艅 wi臋藕ni贸w w Auschwitz
my艣licie 偶e wszyscy si臋 boj膮 wam prawd臋 m贸wi膰

„A wy? O! moi, wy, nieprzyjaciele,
Kt贸rzy pocz膮wszy od pe艂no艣ci serca
A偶 do ziarn piasku pod stopami mymi
Wszystko mi wzi臋li艣cie, m贸wi膮c: "Nie s艂yszy,
Nie wie - nie widzi - nie zna..." Wam ja z g贸ry
Samego siebie ruin m贸wi臋 tylko,
呕e z g艂臋bi serca b艂ogos艂awi膰 chcia艂bym,
Chcia艂bym... to tyle mog臋... reszt臋 nie ja,
Bo ja tam ko艅cz臋 si臋, gdzie mo偶no艣膰 moja„

cisza po Holocau艣cie nigdy ju偶 nie jest czysto ludzka
z czego wyro艣nie autentyczny humanizm chrze艣cija艅ski
z pami臋ci i to偶samo艣ci zachowanej 艣wiadectwem wyznanej
rozpi臋tej mi臋dzy mo偶liwo艣ci膮 siebie a sob膮 realnym
cz艂owiek jako podmiot tego rodzaju akt贸w
ujawnia zarazem siebie samemu sobie i drugim
bo cz艂owiek ma do spe艂nienia na ziemi misj臋
g艂osi膰 prawd臋 o sobie i 艣wiecie kt贸r膮 by zrealizowa膰
cz艂owiek musi pozna膰 prawd臋 o 艣wiecie i o sobie samym

MOJA WOLNO艢膯 DO M脫WIENIA PISANIA PUBLIKOWANIA
NATKN臉艁A SI臉 W GMINIE PARAFII DIECEZJI  POLSCE
NA WASZ膭 WOLNO艢膯 MILCZENIA PRZEMILCZANIA STRACHU
WIECIE JU呕 DZISIAJ 呕E I TAK WSZYSTKO POWIEM (MUSZ臉)

     (poniedzia艂ek, 27 stycznia 2020, g. 18.14)

***

ZDJ臉CIE DUCHOWEJ TO呕SAMO艢CI

            /dzieciom by umacnia艂y fundament sanktuarium MBA
                  cierpliwie (do)czytajcie do ko艅ca w pocie czo艂a/

nigdy bym wcze艣niej tego nie pomy艣la艂
偶e zdj臋cie mo偶e by膰 zdj臋ciem to偶samo艣ci
wszak to偶samo艣膰 bywa trudno uchwytna
nawet duchowo-intelektualnie

dzisiaj zobaczy艂em
oczywi艣cie 偶e kontekst to powiedzia艂
bo samo zdj臋cie widzia艂em ju偶 milion razy
dopiero dzisiaj widz臋-s艂ysz臋-czuj臋-rozumiem

kon-tekstem kultury jest dzi艣 korespondencja
z Brinem z UK i z Peterem z Ghent diecezji
z kontynuacj膮 z Andrzejem i S艂awkiem
pierwszy w Turkmenistanie drugi prof na UKSW

to偶samo艣膰 cz艂owieka w kulturze wszech艣wiata
objawia mi si臋 od dawna d艂ugo i cierpliwie
jak to dzie艂a duchowe i mi艂osierne Boga
zawsze tylko w kulturze 艣wiata i Ko艣cio艂a

o Ko艣ciele 艣wi臋tym w Kr贸lestwie Niebieskim
nic by艣my wiedzieli gdyby nie by艂 z nami i w nas
zwyk艂y niezwyk艂y i grzeszny w nas z nami na ziemi
warto pomy艣le膰 pozna膰 zrozumie膰 kontemplowa膰

niezwyk艂e to 偶e pisze to do 艣wi臋tych i wielkich
zwyk艂y szary robak ja cz艂owiek grzeszny katecheta
m膮偶 wielce s艂aby ojciec du偶ej rodziny kr贸tko dziadek
a mo偶e dopiero dziadek bo lat mam ju偶 wiele

pisz臋 odwa偶nie ze swad膮 bywa艂膮 i nie (jeszcze i ju偶)
ani pokora mi wstrzymuje pi贸ro klawiatury
ani zwyk艂e cz艂owiecze l臋ki (homo fobia antonim synonim)
homo sum et nihil humani a me alienum esse puto

nie chc臋 si臋 bawi膰 s艂owami tylko z wami rozmawia膰
o wszystkim co mnie nas i was stanowi (pewnie i ich)
jestem chyba personalist膮 humanist膮
no i swoim w艂asnym pisarzem czego nikt mi nie powie

pewnie ca艂kiem s艂usznie bo ja g艂贸wnie przepisuj臋
papie偶a sob贸r wieszcza z naszej ziemi i innych mistrz贸w
je艣li nie cytuj臋 tekst贸w literalnie to i tak jak oni my艣l臋
drog膮-prawd膮-偶yciem w t膮 wsp贸lnot臋 doprowadzony

wi臋c nie tylko jeszcze 偶yje my艣l臋 pisz臋 publikuj臋
ale ja ju偶 jestem tylko w艂a艣ciwie pisaniem publicznym
z艂oszcz膮c nawet najbli偶szych c贸偶 zrobi膰 mam na to
bior膮c do spe艂nienia misj臋 g艂osi膰 prawd臋 o sobie i 艣wiecie

i c贸偶 偶e jestem przemilczaniem deformowany co dzie艅
w gminie polskiego pa艅stwa i parafii Ko艣cio艂a.pl
ale sobie ju偶 z tym radz臋 bom wystarczaj膮co stary
gorzej 偶e tak si臋 niszczy cz艂owieka teraz w Polsce bardzo

ja ju偶 wiem swoje i trzniam ich (taki znany nowotw贸r)
spokojnie d艂ugo cytuj臋 Norwida Papie偶a i Sob贸r (Was te偶)
czym kultura jest czym nie jest i 艣wiat i cz艂owiek i B贸g
wiadomo powszechnie 偶e ci przemilczaj膮cy chyba nic z tego

偶e jest prawda kt贸ra jest nam poznawalna i si臋 objawia
aby艣my mogli odetchn膮膰 troch臋 kontempluj膮c (co dzie艅)
poznawa膰 rzeczywisto艣膰 w aspektach istotowych jak jest
bez schemat贸w wrednych i takich samych uprzedze艅

cz艂owiek ma do spe艂nienia na ziemi misj臋
g艂osi膰 prawd臋 o sobie i 艣wiecie kt贸r膮 aby realizowa膰
cz艂owiek musi pozna膰 prawd臋 o 艣wiecie i o sobie samym
wyj艣膰 poza samotno艣膰 do mi艂o艣ci i rodzicielstwa

zdj臋ciem tytu艂owym to偶samo艣ci
jest to annopolskie sprzed Matki Bo偶ej Polskiej 1927
z Ojcem Babci膮 Jej Siostr膮 i Ciotk膮 (Jadzi膮 wtedy 13)
ojciec mia艂 15 - Jan Chciciel Kapaon

bo wysy艂am ludziom i 艣wiatu ca艂emu
definiuj膮c siebie i czas i miejsce naszego zamieszkiwania
si臋gaj膮c w nich czas贸w i ducha.pl sprzed Konstytucji 1791
a偶 po 艣wi臋t膮 mi艂o艣膰 kochanej Ojczyzny

z pomoc膮 Strachowsko-Norwidowo-Wo艂omi艅skiej Ziemi
Sobieskich Katynia i Cud贸w nad Wis艂膮 z Solidarno艣ci膮
ma艂o kto ma mo偶liwo艣膰 dokumenty i wydarzenie WYD 2016
zajrze膰 do kuchni jak Pan B贸g 艣wiat nasz i nam robi (Rabbi)

PS.1
kultura oznacza wszystko
czym cz艂owiek doskonali i rozwija
wielorakie uzdolnienia swego ducha i cia艂a
stara si臋 drog膮 poznania i pracy
podda膰 sam 艣wiat pod swoj膮 w艂adz臋 (SW II)
musz臋 si臋 o to codziennie wyk艂贸ca膰 z Tob膮 i modli膰

PS.2
cz艂owiek 偶yje prawdziwie ludzkim 偶yciem dzi臋ki kulturze
nie dzi臋ki wyk艂adniom politycznym
prawo wykr臋conych partyjniak贸w PiS-u
kt贸remu niestety obecny episkopat.pl kibicuje
ani soboru ani papie偶y nie powa偶aj膮c (jak zas艂uguj膮)
wali膰 w 艂eb katechet贸w kt贸rzy 艣mi膮 my艣le膰 inaczej

ca艂ym sob膮 p艂acisz za wolno艣膰 - wi臋c to wolno艣ci膮 nazywaj
偶e mo偶esz p艂ac膮c ci膮gle na nowo siebie posiada膰
Ziemio kt贸ra nie przestajesz by膰 cz膮stk膮 naszego czasu
historia warstw膮 wydarze艅 powleka zmagania sumie艅
w tej warstwie drgaj膮 zwyci臋stwa i upadki
historia ich przykry膰 ca艂kiem nie zdo艂a ale owszem uwydatnia

tak sobie rozwa偶a艂 papie偶 rozmawiaj膮c z nami
nied艂ugo przed jego 艣mierci膮
daj膮c nam zbi贸r filozoficznych i historycznych refleksji
i wspomnie艅 na temat demokracji wolno艣ci prawa cz艂owieka
ale tak偶e totalitaryzm贸w XX wieku kt贸re i ja tak samo znam

jak si臋 to ma do tytu艂owego zdj臋cie duchowej to偶samo艣ci
moje i papieskie my艣lenie dane jest pokoleniowo (na obraz)
Ojczyzna – 艂膮czy si臋 z poj臋ciem i rzeczywisto艣ci膮 ojca
Ojczyzna to jest poniek膮d ojcowizna czyli zas贸b d贸br
kt贸re otrzymali艣my w dziedzictwie po ojcach (patrz Norwid)
m贸wi si臋 ojczyzna – matka
Ojczyzna wi臋c to jest dziedzictwo stan posiadania pokole艅
ziemi terytorium warto艣ci i tre艣ci duchowych
jakie sk艂adaj膮 si臋 na kultur臋 danego narodu

w obr臋bie poj臋cia ojczyzna zawiera si臋 g艂臋bokie sprz臋偶enie
mi臋dzy tym co duchowe a tym co materialne mi臋dzy kultur膮 a ziemi膮
nasza i Bo偶a ojcowizna przyoblek艂a si臋 w kszta艂t kultury chrze艣cija艅skiej
nie tylko w spo艂ecze艅stwach i narodach chrze艣cija艅skich
bo w jakiej艣 mierze zaistnia艂a w ca艂ej kulturze ludzko艣ci
w jakiej艣 mierze ca艂膮 t臋 kultur臋 przetworzy艂a
umi艂owanie tego co ojczyste jest patriotyzmem
historii tradycji j臋zyka czy samego ojczystego krajobrazu
jest to mi艂o艣膰 kt贸ra obejmuje dzie艂a rodak贸w i owoce ich geniuszu
zagro偶enie dobra jakim jest ojczyzna jest staje si臋 pr贸b膮 (tej) mi艂o艣ci

Ojczyzna jest dobrem wsp贸lnym wszystkich obywateli
jest te偶 wielkim obowi膮zkiem tak jak rodzina
bo nar贸d i ojczyzna pozostaj膮 rzeczywisto艣ciami nie do zast膮pienia
jest szczeg贸lny zwi膮zek zar贸wno rodziny jak i narodu z natur膮 cz艂owieka
to偶samo艣膰 kulturalna i historyczna spo艂ecze艅stw jest zabezpieczona
i o偶ywiona przez to, co mie艣ci si臋 w poj臋ciu narodu (…)

BTW
dla nacjonalizmu charakterystyczne jest to
偶e uznaje tylko dobro w艂asnego narodu i tylko do niego d膮偶y
nie licz膮c si臋 z prawami innych
a patriotyzm jako mi艂o艣膰 ojczyzny
przyznaje wszystkim innym narodom takie samo prawo (co w艂asnemu)
i jest drog膮 do uporz膮dkowanej mi艂o艣ci spo艂ecznej amen alleluja amen
papie偶 m贸wi w swej ksi膮偶ce (i 偶yciu) du偶o-du偶o wi臋cej
jest profesorem filozofii (antropologii) ale i teologii i Jana od Krzy偶a wi臋c dodam:
- chwa艂膮 Boga jest 艣wiat kt贸ry cz艂owiek doskonali zgodnie z Bo偶膮 mi艂o艣ci膮
- wolno艣膰 jest dana cz艂owiekowi przez Stw贸rc臋 i jest mu r贸wnocze艣nie zadana
- poprzez wolno艣膰 cz艂owiek jest powo艂any do przyj臋cia i realizacji prawdy
- bez prawdy nie ma wolno艣ci a ka偶dy nar贸d 偶yje dzie艂ami swojej kultury
- Ludzko艣膰 jest powo艂ana do wychodzenia poza granic臋 艣mierci
  i poza granic臋 przemijaj膮cych wiek贸w ku ostatecznej przystani w wieczno艣ci
  tylko w Jezusie dostajemy t臋 ofert臋 (a z Chrystusem staje si臋 mo偶liwe)
  nikt inny takiej oferty dla na nie ma (i mo偶liwo艣ci nie daje)
- dzieje ludzko艣ci s膮 widowni膮 koegzystencji dobra i z艂a
- historyczno艣膰 cz艂owieka wyra偶a si臋 we w艂a艣ciwej mu zdolno艣ci obiektywizacji dziej贸w
- B贸g da艂 hitleryzmowi dwana艣cie lat egzystencji i po dwunastu latach system si臋 zawali艂
  (widocznie taka by艂a miara jak膮 Opatrzno艣膰 Bo偶a wyznaczy艂a temu szale艅stwu)
- pr贸cz naszej pami臋ci jest tak偶e pami臋膰 Biblii (Boga i cz艂owieka) Maryi i Ko艣cio艂a
  kt贸re s艂u偶膮 cz艂owiekowi by raz jeszcze w nowym tysi膮cleciu odnalaz艂 swoj膮 to偶samo艣膰

***

POWSZECHNA MENTALNO艢膯 (NIE) W POLSCE 

        /patrzcie na Prezesa Prezydenta Premiera PL/

my艣l臋 i napisa艂em powszechna
a nie globalna
cho膰 to to samo
ale co do skojarze艅 w Polsce

po rozmowie z najm艂odsz膮 z c贸rek
si臋 to wy艣wietli艂o we mnie
po wywodzie o Kobe Bryancie
w 艂a艅cuchu poprzednik贸w i podobnych

Magica Johnsona Michaela Jordana
w pi艂ce Messiego Ronaldo Pelego
w boxie Muhammeda Ali i Tysona
u nas Lewandowskiego Ma艂ysza Stocha

kt贸rzy wstrz膮sn膮 wyobra藕ni膮 艣wiata
a czasem tak偶e sumienia
ale oni sport przekroczyli w艂a艣nie
zaja艣nieli w Hollywood i salonach Ziemi

na nich na i w sporcie si臋 nie ko艅czy
dzi艣 艂膮czy wszystkich klimat z艂y
z Brin z UK mo偶emy rozmawia膰 o zwierzakach
z kim zreszt膮 wsp贸艂cze艣nie dobrym nie

rocznica wyzwolenia Auschwitz te偶 艂膮czy
wszystkich hominibus bonae voluntatis
tylko nacjonali艣ci zreszt膮 jak zawsze
pieprz膮 sol膮 sob膮 we wszystkie rany

    (poniedzia艂ek, 27 stycznia 2020, g. 12,20)

***

RODZICE (OJCIEC) I DZIECI

          /w filozofii i literaturze/

pisali o tym przede mn膮 (wielu)
kto艣 komu艣 jest (naj)bardziej znany
ja w tej kolejce nic nie znacz臋
ale jeszcze 偶yj臋 czuj臋 pisz臋

c贸rka ma lat dwadzie艣cia
ale bardzo ju偶 bogate do艣wiadczenie zawodowe
taki zwrot funkcjonuje najcz臋艣ciej medialnie
ale to jest tylko i a偶 do艣wiadczenie miejsc pracy

w Szkocji Belgii Holandii
w Polsce w kilku firmach
jak mam nie pisa膰 o tym
skoro nigdy takiego nie mia艂em

nie pisz臋 niczego na si艂臋 by pisa膰
ale tylko to co jest uderzaj膮ce
by nic niepotrzebnie nie pad艂o na ziemi臋
by wszelkie dobro owocowa艂o

dla mojego pokolenia to by艂o niedane (dost臋pne)
w tym tak偶e jest do艣wiadczenie wolno艣ci
nie wiem i wiedzie膰 nie mog臋 co dalej
jak zaowocuje w nowych pokoleniach

poszukiwanie sensu i miejsca swojego na ziemi
trwa i trwa膰 ma i b臋dzie p贸ki 偶yj膮 tu ludzie
ja sw贸j sens i miejsce w Logosie znalaz艂em
b臋d臋 p贸藕niej kiedy艣 z nieba si臋 przypatrywa艂

      (niedziela, 26 stycznia 2020, g. 11.48)

***

JA I (o) LGBT

    /wszystkich prosz臋 o przyja藕艅 w wolno艣ci/

ja z malej oni z du偶ej
jest o czym pomy艣le膰
nie tylko ortograficznie
ale gramatyk膮 logiki

ja jestem 艣wiadkiem czasu
Polsk膮 Drog膮 Wolno艣ci zw臋
odnalaz艂em si臋 na niej w pe艂ni
a oni czy偶by tylko medialnie

seksualni jeste艣my z natury
r贸偶ne s膮 upodobania i opcje
ka偶demu to samo i inaczej si臋 podoba
ale do niczego nie zmusza

bez wolno艣ci seks staje si臋 zwierz臋cy
wolno艣膰 to (daje) wyb贸r
zawsze byli ci z du偶ych liter
zreszt膮 litery mo偶na tu mno偶y膰

geje lesbijki pedofile s膮 jak byli
co艣 uznajemy dzisiaj co艣 艣cigamy
ale nikt do niczego nie jest zmuszony
a je艣li tak to jest bardzo chory

opcji i upodoba艅 nie wybieramy
rodzimy si臋 chyba z nimi
nie musimy robi膰 wszystkiego
z tego co podoba si臋 nam i poci膮ga

lustrzane w tym bywa jest odbicie
nie ma luster idealnie doskona艂ych
lustro jako艣 zawsze co艣 zniekszta艂ca
nikogo nie wolno kara膰 za wolno艣膰

nie za wolno艣膰 艣cigajmy lecz za czyny
wolno艣膰 g艂oszenia w co si臋 wierzy
czyny przeciwko wolno艣ci innych
niech pozostanie najwi臋kszym grzechem

     (niedziela, 26 stycznia 2020, g. 11.07)

***

JA OJCIEC

           /ksi膮dz Henryk Zieli艅ski k艂amie/

ja z malej litery pisze si臋 u nas
co innego u Anglik贸w
a Ojciec powinien by膰 z du偶ej
tak jak Matka i Ojczyzna

nie zawsze jestem w tym konsekwentny
niestety jak pewnie w innych sprawach
ale mo偶e mi kto wybaczy i wyja艣ni
co 藕le robi臋 i mo偶e czasem dobrze

偶yjemy w czasach wielkich i ciekawych
jak zawsze dla ka偶dego pokolenia
w Polsce zw艂aszcza i u podobnych
czas de i redefiniowania (min wolno艣ci)

nie o wolno艣ci jest tytu艂 i te rozwa偶ania
pisze pod wp艂ywem chwili
nawet jak zwykle nie jak lecz duch pisze
mn膮 moimi drog膮-prawd膮-偶yciem

moimi moj膮 jedno艣ci膮 ca艂o艣ci sensu
Logosu jaki w nas ma swoje odbicie
nie wymy艣lam za艣wiadczam o bycie
realnym we mnie od pocz膮tku do ko艅ca

Polska szuka siebie po komunizmie
Kt贸ry wr臋cz wszystko wywr贸ci艂 na nice
czym jest Konstytucja i praworz膮dno艣膰
S膮d Najwy偶szy s臋dziowie trybuna艂y

gdybym nie mia艂 w tym w艂asnego zdania
nie pisa艂bym bo nie jestem sprawozdawc膮
propagandowym i medialno-politycznym
adekwatnie z g艂臋bi 偶ycia Polski i Ko艣cio艂a

jaka w tym jest rola i znaczenie Polak贸w
my艣l膮cych samodzielnie z wszech-g艂臋bi
mog膮cych kontemplowa膰 prawd臋
unosz膮c si臋 na skrzyd艂ach wiary i rozumu

jestem Ko艣cio艂em i jego nasz膮 drog膮
od-po-soborowym we wsp贸lnocie dialogu
kt贸rego ode mnie i u nas w Polsce nie chc膮
wi臋c pisz臋 na kra艅ce 艣wiata i nieba

pisze w perspektywie wieczno艣ci
jak 偶y艂em a przynajmniej chcia艂em i chc臋
nie zmiennych polityk wyborczych od rzeczy
ale ad rem od cz艂owieka-osoby integralnej

Ko艣ci贸艂 dla mnie zdefiniowa艂 Sob贸r
taki zwyk艂y w 艣wiecie wsp贸艂czesnym
wsp贸艂czesny zawsze cz艂owiekowi w pokoleniach
w danym miejscu i czasie historii
na i w Matce naszej tej polskiej odnowionej ziemi

zosta艂em powo艂any i ja do czego艣 (zrozumia艂em)
nie da艂em sobie 偶ycia miejsca czasu rodziny
nie da艂em pokole艅 od wiek贸w pre-konstytucyjnych
ale je od-pozna艂em w 艣wiadomo艣ci to偶samo艣ciowo

Polska cz艂owiek Ko艣ci贸艂 wolno艣膰 istota rzeczy
jak mnie prowadzi艂y tak jeszcze dzisiaj prowadz膮
wi臋c pisz臋 wobec wieczno艣ci i w艂asnych dzieci
konsultuj膮c z Madejem i profesorem S艂awkiem

ja ojciec a kim偶e jestem m贸wi膮c pospolicie
staj臋 si臋 Ojcem gdy pytam i dochodz臋 Logosu
by przekaza膰 jak-najuczciwiej skarb i per艂臋
kt贸r膮 odnalaz艂em w ziemi drog膮-prawd膮-偶yciem

           (niedziela, 26 stycznia 2020, g. 10.33)

***

CHWILA SZCZ臉艢LIWA

       /przepis na pok贸j i szcz臋艣cie mi臋dzy nami/

wypowiedzia艂em s艂owo i ja
s艂贸w wiele bardzo w ca艂y traktat
w notatce wersowanej 艣ci艣ni臋ty
szcz臋艣cie si臋 u艣miechn臋艂o jeszcze raz

nie wiem jak szcz臋艣cie znajduj膮 milczki
zw艂aszcza wrednie mnie przemilczaj膮cy
tu tam i wsz臋dzie (parali偶owanie kultury l臋kiem)
maj膮 wiele t艂umacz膮cych sprawiedliwie艅

ale to nie moje zmartwienie
gdy wypowiem s艂owo
za ka偶dym razem przychodzi chwila szcz臋艣liwa
trwaj ciszo we mnie do ko艅ca

co jeszcze mog臋 doda膰 tu (i opublikowa膰)
偶e ciesz臋 si臋 rado艣ci膮 psa
kt贸ry skacze szcz臋艣liwy wok贸艂 mnie
gdy wynosz臋 szary zwyk艂y popi贸艂 z pieca

on te偶 si臋 dzieli tym czym jest i ma
dusz膮 si臋 w艣cieklizn膮 milcz膮cy
strach ich wype艂nia przed s艂owem
nie dziwi臋 si臋 im ale dlaczego milcz膮

chyba nie b臋d臋 pisa艂 traktatu o milczeniu
nie ugn臋 si臋 przed ich 偶膮daniami
niech si臋 dusz膮 beze mnie sami
ja ze s艂owem b臋d臋 si臋 weseli艂

    (sobota, 25 stycznia 2020, g. 15.40)

***

CZ艁OWIEK-OSOBA-KULTURA

        /w godzinie mi艂osierdzia TO ko艅czy艂em/

偶e cz艂owiek to zwierz臋 dwuno偶e
wystarczy spojrze膰 w lustra
ale zrz膮dzeniem losu (Opatrzno艣ci)
stajemy si臋 osob膮

przemiana nie spada z nieba
Norwid napisa艂 偶e przychodzi z prac膮
w pocie swego w艂asnego czo艂a
ale w kulturze wszystkich ludzi

co by艂o to by艂o skry艂y ciemne wieki
ba nie wieki ale tysi膮cleci setki i miliony
co by艂o to badaj膮 archeologowie
mog膮 co艣 dorzuci膰 inne specjalno艣ci

wa偶ne ale nigdy nie spodziewane
偶e stali艣my si臋 gatunkiem homo sapiens
wyr贸偶nia nas ju偶 na zawsze my艣lenie
cho膰 czy na zawsze oto jest pytanie

to te偶 nie jest moim najwi臋kszym b贸lem
te偶 a nie tak偶e 偶eby si臋 litery zgadza艂y
zachowuj膮c styl rytm miar臋
sensu a nawet Logosu nie zmieniaj膮c

co b臋dzie to b臋dzie jak by艂o i jest co艣
interesuje mnie to co najbardziej realne
moje nasze tu teraz na ziemi (w Kosmosie)
prawdy kt贸re mog臋 pozna膰 i kontemplowa膰

z tym kim jeste艣my zwi膮zane jest z misj膮
K-U-L-T-U-R-O-T-W-脫-R-C-Z-膭
czego bez dialogu nie wype艂nimy
dialog to ja ty my wy oni osobowi

naszego Boga by te偶 nie by艂o
co ju偶 wiemy z pewno艣ci膮 wr臋cz matematyczn膮
bez wsp贸lnoty dialogu Trzech Os贸b
wida膰 偶e inaczej si臋 nie da (nie da艂o odwiecznie)

kto wypowiedzia艂 s艂owo wie jak to smakuje
s艂owo wpisa艂o ka偶dego z nas do wsp贸艂-my艣l膮cych
nikt sam w pojedynk臋 si臋 nie rozwinie
ale w to wierz膮 chyba nawet i marksi艣ci (materia)

s艂owo stwarza osoby (ciebie mnie i nas wszystkich)
pojmowanie siebie i 艣wiata z nim si臋 rodzi
przerywanie dialogu 艣mier膰 przynosi
tak偶e oczywi艣cie tobie mnie nam wszystkim wolnym

o niewolnych nic nie wiem lub niewiele
mog臋 si臋 tylko brrr domy艣la膰
niewola nie musi by膰 tylko zewn臋trzna
mo偶e by膰 kaga艅cem na艂o偶onym sobie

kulturotw贸rcza misja da 偶ycie gdy spe艂niona
gminie wsi parafii rodzinie mnie tobie
gdy istota cz艂owieka-osoby jest gwa艂cona
mamy powr贸t do materializmu skrajnego (ju偶 by艂o)

istota cz艂owieka jest gwa艂cona niewol膮 milczenia
w PRL Turcji Rosji PiS-KEP-Polsce i tak dalej
wielu z wsp贸艂czesnych nie pr贸buje si臋 uwolni膰 mow膮
s艂owem prawdy dzielonej publicznie we wsp贸lnocie

we wsp贸lnotach takich jakie s膮 szko艂膮 gmin膮 parafi膮 NGO
powiedz tylko kim jeste艣 imi臋 swoje jest przepi臋kne
bez wiary w swoje imi臋 (siebie) nie jest si臋 sob膮
na miar臋 idea艂贸w ku kt贸rym jeste艣my stworzeni

ja mam na imi臋 J贸zef i jestem J贸zefem
偶yje na naszej ziemi od 67 lat (w Annopolu lat 40)
wcze艣niej tu 偶yli mieszkali moi nasi przodkowie
to takie oczywiste wi臋c proste (uwierzy膰 i przyj膮膰)

jestem patriot膮-nauczycielem-katechet膮
najpierw oczywi艣cie synem m臋偶em ojcem dziadkiem
o wszystkim chce i jestem gotowy rozmawia膰
braterstwo ludom mo偶e da膰 ten kto ju偶 sie zna

kulturotw贸rcza rola-zadanie i misja cz艂owieka-osoby
to by膰 w ca艂ej prawdzie poznanej i szukanej
poznanie prawdy wyzwala (daje wolno艣膰 jak Biblia)
poznanie prawdy zaczyna si臋 od pierwszego s艂owa

od s艂owa zrodzonego w rozmowie-dialogu
rodzi si臋 ka偶da wsp贸lnota a偶 po zbawienie
wiem 偶e nikt mi tutaj nie od-powie s艂owa
lecz po c贸偶 jest pi臋kno a偶 po zmartwychwstanie

kulturotw贸rczy musi by膰 cz艂owiek by by膰 o-sob膮
od s艂owa zaczyna si臋 prawda wolno艣膰 wsp贸lnota
wiedzieli o tym paradoksalnie marksowi lenini艣ci
zabronili wszystkiego i jeszcze nie wyro艣li艣my

wolny cz艂owiek m贸wi chce m贸wi膰 i 艣piewa膰
na 艣wiadectwo zachwytu wszech-pi臋knem
wszech- bo w sobie w 艣wiecie doko艂a
i za wszystko chce sk艂ada膰 dzi臋kczynienie

niewolny kt贸ry jeszcze nie uwierzy艂 w s艂owo
w rzecz o wolno艣ci s艂owa w kulturze osoby
dusi si臋 z艂o艣ci膮 uprzedzeniem upokorzeniem
偶e wolnym by膰 nie potrafi jak tamci osobowi

z艂o艣膰 przerzucacie na wszystko i wszystkich
z waszych ust nie s艂ycha膰 dzi臋kczynienia
z艂orzeczenie w przemilczeniach si臋 rodzi
panuje nad umys艂ami w polskim ko艣ciele

czego wymaga膰 od anonim贸w i hejter贸w
ani si臋 wstydz膮 siebie i swego imienia
ani wiedz膮 o sobie kim s膮 i dlaczego
ani innym przekaza膰 wiele (z istoty) nie mog膮

dusimy si臋 wszyscy w tym klimacie
w istocie negacji s艂owa dialogu wsp贸lnoty
gdyby by艂o inaczej co艣 by kto艣 powiedzia艂
smutn膮 dajecie mi satysfakcj臋

przysz艂o艣膰 cz艂owieka zale偶y od kultury
w Strach贸wce Wo艂ominie i tak dalej
mogli艣my to sobie powiedzie膰 w czwartek
nas spotkaniu mo偶emy i w pi膮tek w Internecie

misj臋 trzeba przyj膮膰 dobro-wolnie
by by膰 sob膮 potem 艣wiadomie i wi臋cej
w szkole gminie parafii powiecie i w Polsce
wiemy lepiej po spotkaniu ze starost膮 Lubiakiem

nie mo偶na innym da膰 czego samemu si臋 nie ma
od czego mamy zaczyna膰 wyliczank臋
mi艂o艣ci wolno艣ci prawdy dialogu wsp贸lnoty
ka偶dy z nas niech sam dopowie reszt臋...

    (sobota, 25 stycznia 2020, g. 15.03)

***

CEZURY MA艁呕E艃STWA

         /czy偶bym m膮drzejszy od ksi膮g liturgicznych ;)/

jaki cz艂owiek g艂upi zawsze
przed szkod膮 i po szkodzie Polak
ale bo te偶 wszystkiego o sobie nie wiemy
ani mistrzowie nawet nam powiedz膮

z ma艂偶e艅stwem rzecz tak ma si臋
nie wyczyta艂em w 偶adnym m膮drych ksi臋gach
obserwuj臋 wiele przypadk贸w i czytam
tak偶e na sobie (ciele i duchu) poznaj膮c

wed艂ug nowszej wiedzy jest tak (co m贸wi臋)
偶e ma艂偶e艅stwa powinny by膰 na czas jaki艣
a nie od razu na wieczno艣膰
co wymusza zda si臋 przysi臋ga ma艂偶e艅ska

ci co za m艂odu si臋 pobieraj膮
powinni mie膰 cezur臋 pi臋膰dziesi膮tki
ci co poza t膮 granic膮 rzecz膮 s膮 inn膮
w temacie przedmiocie co zaraz wyt艂umacz臋

wcze艣niejsi co 艣lubowali uczciwie i szczerze
w jeszcze zda si臋 wieku m艂odym
nie wiedz膮 (nie bierze si臋 pod uwag臋)
偶e po pi臋膰dziesi膮tce s膮 nowymi lud藕mi

m臋偶czy藕ni jako i kobiety
s膮 cielesno-duchowo-psychiczni
po andro i menopauzie staj膮 si臋 (bywaj膮) inni
czemu bio-medycznie nie da si臋 zaprzeczy膰

i ja na staro艣膰 my艣l mam inn膮-艣wie偶sz膮
znam to czego wcze艣niej pozna膰 nie mog艂em
a 偶e o wszystkim pisz臋 (droga-prawda-偶ycie)
wi臋c i temu (tej tezie) nie zaprzecz臋

kochani moi wszyscy starzy i m艂odzi ca艂kiem
ci co si臋 spotkaj膮 poznaj膮 pobior膮 p贸藕no
ju偶 si臋 raczej zmienia膰 nie powinni
tako rzecze medyko-duszpasterstwo dzisiejsze

kochani wszyscy raz jeszcze
nie martwcie si臋 zbyt okrutnie
m臋偶owie kochajcie swe 偶ony
bo zawsze mo偶ecie mie膰 gorsz膮

jedno艣膰 jest warto艣ci膮 ponad warto艣ciami
ani to tylko matematyka ani teologia
niestety trzeba na ni膮 pracowa膰
ci臋偶ko w pocie swego w艂asnego czo艂a

jedno艣膰 zawsze odp艂aca dobro mno偶膮c
z pi臋knem i prawd膮 id膮c w zawody
ale nie dziwcie si臋 prosz臋 i wszystkich
dramatom pora偶kom tragediom

to偶 pisz臋 tylko sobie a muzom
i anio艂om nie tylko wo艂omi艅skim
non abbiate paura Ja Jestem
trwajcie p贸ki i ze mn膮 nawet mo偶ecie

nie wie tego wszystkiego cz艂owiek bez偶enny
wi臋c niech spokornieje nim kogo艣 uczy
jedno艣膰 sama w sobie jest m膮dro艣ci膮 sam膮
tako w ca艂o艣ci jako w ka偶dym osobno

nie martw si臋 m臋偶u 偶ono starzy i m艂odsi
cho膰 nie we wszystkim sobie us艂u偶ycie
jak chcia艂aby strona druga ale za to
ka偶dy ka偶dego i ca艂o艣膰 siebie obserwujcie

nie martwcie si臋 tak jako i rodzice
powiedzia艂 do艣wiadczony i m膮dry pedagog
偶e dzieci was i zasad si臋 nie s艂uchaj膮 czasem
martwcie si臋 偶e was obserwuj膮 jako my siebie

    (sobota, 25 stycznia 2020, g. 13.15)

***

KAZANIA KSI臉DZA HENRYKA REDAKTORA

                 /w samo po艂udnie spraw naszych/

dok膮d IDZIE z nim Ko艣ci贸艂 Polski
wie redaktor ale chyba nie biskup
co im si臋 w g艂owach powyprawia艂o
ma swoje zdanie katecheta J贸zef

tylko z nazwy utworzyli sobie salon
my艣lenie ich zawsze (przed)feudalne
odreagowuj膮 klasowe swe m臋ki
ksi膮dz pewnie bez偶enno艣膰 a inni?

gdyby on oni wyznawcy PiS-u
polsko-narodowi katolicy
mogli zabija膰 my艣lami i uczuciem
ju偶 bym nie 偶y艂 ja katecheta i inni

w co innego wierzymy to jasne
inn膮 Polsk臋 innego cz艂owieka i Boga
w inny Ko艣ci贸艂 (nie im) Powszechny
s膮 i pewnie pozostan膮 sekt膮

wys艂ucha艂em dzisiaj jego kazania
czego nie zanotowa艂em s艂owem
zapisa艂em obrazem foto z ekranu
pod jego obliczem lecia艂y paski

wszystko co mia艂 do powiedzenia
paski obwieszcza艂y (wrzeszcza艂y)
tak膮 maj膮 umow臋 z rz膮dz膮cymi
oni wsp贸艂rz膮dz膮 duszami w sojuszu

    (sobota, 25 stycznia 2020, g. 12.00)

***

NIEMO呕NO艢C DIALOGU.pl

     /w艂膮cz臋 media narodowo-katolickie w艂a艣nie/

bez dialogu nie ma 偶ycia
nawet ruchu w艣r贸d cz膮stek materii
dialog to ja i ty i to co chcemy miedzy nami
nie roszczeniowe czego chcemy
ale to co chcemy by by艂o
czyli egzystencjalne wydarzenie
dzianie si臋 dobra prawdy pi臋kna
bez kt贸rych 偶ycie jest do dupy

mo偶na i tak o teologii pisa膰
mo偶na pobo偶no艣ciowo bezwiednie
na ludowo tradycyjn膮 nut臋
przecz膮c 偶e艣my obrazem Najwy偶szego
kt贸ry zawsze jest wsp贸lnot膮 i dialogiem

cz艂owiek jako najwy偶sze istnienie
tutaj na ziemi
osoba 艣wiadoma najwy偶sza zawsze
jako na ziemi tako i w niebie

nie wiem kiedy mi si臋 samo rymuje
uk艂ada w sensowne ca艂o艣ci
zawsze sens ukrywaj膮c wi臋kszy jeszcze
ale nie znaczy 偶e skrywa 艣wiadomie

san wi臋kszy sam tam si臋 skrywa
mi臋dzy nami lud藕mi
w ka偶dym spotkaniu i rozmowie
nie wyczerpiemy sob膮 m膮dro艣ci

ale 偶eby nie rozmawia膰 wcale
to wymys艂 szata艅ski
odziedziczony po PRL marksistowskim
w kt贸rym ducha nie by艂o
nie by艂o nawet miejsca na sumienie

fatalnie s艂u偶膮 asoborowi ksi臋偶a
sobie i swoim wsp贸lnotom
sob贸r niczego nie skry艂 l臋kliwie
przed rozumem i wiar膮 w cz艂owieku

to by艂o zwyci臋stwo rozumno艣ci i wiary
w kt贸re nasi pogrobowcy nie wierz膮
wierz膮 nadal swoim liderom prezesom
偶e sami niewiele albo nic nie mog膮
kiedy wielkie jednostki ich wszystko

ustr贸j zn贸w tworz膮 (stworzyli)
w kt贸rym wszystko wie tylko prezes
od niego m膮dro艣膰 jak rozkaz przechodzi
na funkcjonariuszy i urz臋dnik贸w
ci nawet S膮d Najwy偶szy os膮dz膮
ba – maj膮 swojego Boga pod kontrol膮
musi si臋 ich s艂ucha膰 i s艂u偶y膰
ich PiSo-pomarksistowskiej ideologii
kt贸rej ich episkopat b艂ogos艂awi

o tym nie us艂yszycie rozmowy
w mediach ani na ambonach
t臋 prawd臋 skrywaj膮 intencjonalnie
wiedz膮 偶e ich akurat dialog by zabi艂

(sob. 25 sty. 2020, g. 9.15) TU- Niezjednoczeni...PL