niedziela, 9 lutego 2020

艢wi臋to konwentualne moje-nasze, na Ziemi Norwida i Cudu nad Wis艂膮

 Cz臋艣膰 biesiadna w Dworze "Klemb贸w" (za swoje, wpisowe) :-)
Realizm to TO CO JEST!
To nie filozofia.
Cho膰 prawie religia!
Mi艂o艣膰 intelektualna! (JPII)

O czym ja tu pisz臋? Pomy艣l膮 mo偶e ci, kt贸rzy zajrz膮, mo偶e nawet przeczytaj膮 do ko艅ca. Z pewno艣ci膮 nie wszyscy, kt贸rych dotyczy, ale mam nadziej臋, 偶e gdzie艣 w Polsce, a mo偶e i poza ni膮. 1.5K pod moim blogiem nie wzi臋艂o si臋 z negacji, ani ignorancji. Patrz膮c na jego zasi臋g geograficzny, tyczy-dociera do  ca艂ej naszej Matki Ziemi. Wsz臋dzie 偶yja Polacy, wsz臋dzie s膮 plac贸wki dyplomatyczne, wsz臋dzie prowadzi si臋 przegl膮d tego, czym ludzie 偶yja i o czym pisz膮. Czym 偶yj膮, wiec pisz膮. Nie trzeba zna膰 Jezusa z Nazaretu, 偶eby rozumie膰, 偶e jest metafizyka egzystencjalna, albo egzystencjalizm metafizyczny - DROGA-PRAWDA-呕YCIE. Ta tr贸jca rozerwana na strz臋py, albo nawet tylko trzy kawa艂ki niezborne, niewiele o cz艂owieku na ziemi powie. Nb. wczoraj darciem g艂osu honoru i godno艣ci skompromitowa艂 si臋 i swoich ministerialno-instytucjonaluch mocodawc贸w s臋dzia z Olsztyna i neo-KRS. Tacy jak on neguj膮 i ignoruj膮 metafizyka i metafizyk臋. 呕yj膮 w 艣wiecie, jaki sami sobie i nam chc膮 wpisa膰 do wyimaginowanej przez nich jakie艣 polskiej neo-konstytucji.

Czym by艂o moje 艣wi臋to-szcz臋艣cie konwentualne w pi膮tek 7 lutego 2020?
Dosta艂em (18 stycznia, g. 0.10) zaproszenie sms-em, p贸藕niej tak偶e rozmowa telefoniczn膮...

Zapraszamy 7 lutego na zjazd za艂o偶ycielski Burmistrz贸w i W贸jt贸w oraz ich zast臋pc贸w z lat 1990 - 2020... W programie powo艂anie Konwentu Burmistrz贸w i W贸jt贸w z Powiatu Wo艂omi艅skiego... osob膮 kontaktow膮, w imieniu organizator贸w, Kazimierz Rakowski.

Wow! Aye! Jaka rado艣膰! Jakby mnie kto艣 zza grobu wezwa艂 jeszcze raz do 艣wiata 偶ywych. Dla mnie to by艂o i jest prze偶ycie metafizyczne. Egzystencjalno-metafizyczne (albo odwrotnie). Mia艂em ponad dwa tygodnie rozmy艣la艅 i czekania na wydarzenie o takiej randze!

TAK TO PRZE呕YWA艁EM, TAK ZAPISA艁EM PRZED WYJAZDEM W NOTATCE WERSOWANEJ ZATYTU艁OWANEJ METAFIZYKA DNIA 呕YCIA OSOBY

***

METAFIZYKA DNIA 呕YCIA OSOBY             

         /o mi艂o艣ci tej ziemi Polski i Ko艣cio艂a/

dzisiaj mam taki dzie艅
偶e zaw艂adn臋艂a nim metafizyka
metafizyka egzystencjalna
pod wp艂ywem wydarzenia
samorz膮dowo-obywatelskiego

Kazio druh w贸jt I kadencji
p贸藕niej nawet a偶 starosta
go (je) wymy艣li艂
go bo dotyczy spotkania os贸b
nie jakiego艣 nakazu ustawowego
ani polskiego katolickiego zwyczaju

ilu nas b臋dzie metafizycznych
a ilu tylko pod bie偶膮czki terrorem
my艣l臋 偶e moje oko zobaczy
ujrz臋 blask 艣wiat艂a prawdy
do艣wiadczeniem 偶yciowym
ba ca艂ej drogi-prawdy-偶ycia

wi臋kszo艣膰 nie chce dojrze膰 osobowo
materializm posiadania im starczy
i w艂adza bie偶膮czkowana kadencyjnie
zw膮 sie polskimi katolikami (wiekszo艣膰)
nie zadaj膮c sobie trudu my艣lenia
cho膰 przecie偶 wiary bez my艣lenia nie ma

czy kto艣 g艂臋biej zajrzy
za zas艂on臋 dziej贸w i swego 偶ycia
czy si臋gnie 藕r贸de艂 pami臋ci i to偶samo艣ci
tu na Ziemi Norwida i Cudu nad Wis艂膮
to偶samo艣ci konstytucyjnej Polak贸w
艣wiadomo艣ci narodowej
bo po co 偶yje cz艂owiek

zobaczymy okiem do艣wiadczanym
ilu nas z niebytu wyci膮gn膮艂e艣
Kazimierzu drogi
nas bytuj膮cych realnie
zawsze jest co艣 bo by艂o co艣 wcze艣niej
kto艣 musia艂 nas chcie膰 (od urodzenia)

je艣li dostajesz maila z Turkmanistanu
z przekazem
chwa艂a Jezusowi Zmartwychwsta艂emu
Alleluja Andrzej
a chwil臋 p贸藕niej maila od syna
偶e biegaj膮c rano nad Wis艂膮 w stolicy
mija艂 Przewodnicz膮cego Borysa Budk臋
to wiesz 偶e metafizyka 偶ycia zwyci臋偶a
nad wszelkie g艂upie podzia艂y polit-ideologii

(pt, 7 lut. 2020, g. 13.21) TU- Niezjednoczeni...PL

Czym 偶yj臋, to pisz臋 i publikuj臋. Metafizyka egzystencjalna tego dnia (pi膮tek 7 lutego br) wyra偶a艂a sie tak偶e w tym, 偶e zaw艂adn臋艂a mn膮 ca艂ym. Sta艂em sie prawie co艂odzienn膮 MEDYTACJ膭. Poszukiwa艂em tylko ciszy i bezruchu. Niczego nie planowa艂em, szczeg贸lnie TEGO CO POWIEM NA NASZYM SPOTKANIU, wiedz膮c, 偶e w ka偶dym spotkaniu jest miejsce i czas na podzielenie si臋 swoim my艣leniem.
Odpowiada艂em sobie w my艣lach tak - nie kombinuj J贸ziu co masz powiedzie膰, Duch 艢wi臋ty b臋dzie ci臋 prowadzi艂, to On ci powie co - s艂owa i sens. Bo skoro to a偶 takie metafizyczne (egzystencjalnie) to nie zajmuj si臋 sob膮, ale TYM CO JEST. Co b臋dziesz widzia艂, s艂ysza艂, czu艂 (odczuwa艂), co b臋dzie si臋 w tobie dzia艂o, przez ciebie bieg艂o-wia艂o st膮d do wieczno艣ci. Z wieczno艣ci naszej do wieczno艣ci innych, czyli wszystkich i wszystkiego co istnieje i po nas pozostanie. To nie jest wielka filozofia, to realizm my艣l膮cego cz艂owieka na ziemi, w kulturze, od kt贸rej przysz艂o艣膰 cz艂owieka zale偶y. Cz艂owiek jest droga naszej cywilizacji (i Ko艣cio艂a).

Nie martw si臋 J贸ziu, co b臋dziesz m贸g艂 powiedzie膰, albo czego ci nie b臋dzie dane. Patrz, b膮d藕 艣wiadomy, miej 艣wiadomo艣膰 jak najszerzej otwart膮-rozbudzon膮, i notuj - (bo) kiedy艣 wi臋ksze zrozumienie przyj艣膰 mo偶e. Fakty zarejestrowane i u艣wiadomione - TO CO JEST - jest najwa偶niejsze.
Notowa艂em, dwa zdj臋cia odwa偶y艂em si臋 zrobi膰 - na 艣wiadectwo. Swoj膮 misj臋 wype艂ni艂em.

Nawet zabra艂em g艂os, raczej niespodziewanie, wywo艂any do wypowiedzi wypowiedzi膮 innego uczestnika. Zamiar organizator贸w przybra艂 form臋 (objawi艂 si臋) propozycj膮 powo艂ania konwentu burmistrz贸w i w贸jt贸w naszego powiatu, ale w do艣膰 nieoczekiwanej i niewyra藕nej dla mnie formie - jako organizacja obecnie rz膮dz膮cych samorz膮dowc贸w, w kt贸rej my-starzy-byli mieliby艣my by膰 jedynie jakim艣 nieokre艣lonym dodatkiem. Zareagowa艂em, bo moje oczy sta艂y si臋 wielkie jak denko butelki. Jak to? Po co co艣 takiego? To by艂a propozycja surrealistyczna. A co my - w takiej formule - mo偶emy mie膰 wsp贸lnego?

Obecni samorz膮dowcy maja swoje ustawowe i 艣rodowiskowe zadania, przyj臋te dobrowolnie i 艣lubowane przyrzeczeniem na pocz膮tku ka偶dej kadencji. My starzy-byli nie mamy 偶adnych obowi膮zk贸w, poza moralnymi, bycia sob膮 i 艣wiadczenia o tym co jest, bo by艂o. By艂o z naszym udzia艂em, kiedy艣. Wi臋c rodzi wieczne skutki jakie艣. Chcia艂em na to zwr贸ci膰 uwag臋 (u艣wiadomi膰). TO JEST NASZA ROLA W SPO艁ECZNO艢CIACH LOKALNYCH NA MOCY NASZEJ WIEDZY Z, KT脫R膭 KIEDY艢 PODJ臉LI艢MY DECYZJ臉 O WYSTARTOWANIU W WYBORACH I WYGRALI艢MY JE MOC膭 DECYZJI WYBORC脫W, CZYLI NASZYCH S膭SIAD脫W, MIESZKA艃C脫W NASZYCH MIEJSCOWO艢CI I GMIN (MIAST). ODT膭D JESTE艢MY CZ臉艢CI膭 TEJ ZIEMI, JEJ PAMI臉CI I TO呕SAMO艢CI.

By膰 samorz膮dowcem, to nie tylko i nie nade wszystko wype艂nia膰 jak膮艣 funkcj臋 przepisan膮 ustaw膮 samorz膮dow膮 i z ni膮 powi膮zanych innych (np. o systemie o艣wiaty itd.). Samorz膮dowiec wi膮偶e si臋 艣wiadomie ze swoj膮 ziemi膮 na wieki (na wieczno艣膰). Jak j膮 i siebie rozumie? - oto bogactwo kt贸re wnosi w ni膮 (gmina to wsp贸lnota samorz膮dowa mieszka艅c贸w i terytorium)!! na wieki, dla wszystkich nast臋pnych pokole艅. Ale kto to rozumie? Wydaje si臋, 偶e bie偶膮czka materialno-bud偶etowych spraw danego roku rozliczeniowego (ewentualnie kadencji) zdominowa艂a wsp贸艂czesne (pomarksistowskie? no jakie inne mamy?) rozumienie siebie i Polski i Europy i 艣wiata ca艂ego. Nie mnie. Ka偶dy samorz膮dowiec jest (najpierw) kim艣 z urodzenia, wychowania, wykszta艂cenia. Ja? - patriot膮-solidarno艣ciowcem z rodowodem sprzed II RP, katechet膮 filozofuj膮cym i autorem tekst贸w i rzeczywistoci kultury (RzN).

Na katechet臋 zosta艂em powo艂any w 1982 w Legionowie (wygnany ze STRACH脫WKI przez w艂adze re偶imu gen. Jaruzelskiego) prosto z Solidarno艣ci (za艂o偶onej w mojej gminie 3 Maja 1981), w stanie wojennym, "aby by膰 z polsk膮 m艂odzie偶膮". Kiedy zbli偶a艂a si臋 nowa wolno艣ciowa epoka, mog艂em wr贸ci膰 do gminy - Polska wo艂a艂a, da艂a misj臋 i zadania budowania wsp贸lnoty samorz膮dowo-o艣wiatowo-kulturalnej. Jak potrafi艂em wype艂ni艂em. Kolejne wybory wi膮za艂y si臋 z histori膮 zdrady, kt贸ra ci膮偶y nam do dzisiaj. Od 26 lat jestem niebytem samorz膮dowym, wypchni臋to mnie i 偶on臋 nawet z Mazowieckiej Wsp贸lnoty Samorz膮dowej (w kt贸rej by艂em, wsp贸艂tworzy艂em od zarania).

Nie chodzi jednak o rozliczenia, ani szukanie sprawiedliwo艣ci, ka偶dy samorz膮dowiec ma na swojej drodze r贸偶nych ludzi, konkurent贸w i losy.
Konwent Burmistrz贸w i W贸jt贸w 1990-2020 daje (dawa艂by) niezwyk艂膮 szans臋-propozycj臋 wzniesienia si臋 ponad wszelkie r贸偶nice. Tak jak zrozumia艂em zaproszenie (idealistycznie, jak to ja-katecheta) - by艂by 艣wi臋tem, szcz臋艣ciem konwentualnym nas wszystkich, tylko dlatego i a偶, 偶e 偶ycie nas kiedy艣 powo艂a艂o g艂osami wyborc贸w do roli, kt贸r膮 ostatecznie zdejmie z nas dopiero 艣mier膰. W tak rozumianym (jak si臋 okaza艂o chyba tylko przeze mnie) konwencie ka偶dy z nas mia艂by r贸wne prawa historyczno-metafizycznie przyznane nam przez Opatrzno艣膰. CUD?? A偶 cud, bo nie maj膮 na to cz艂onkostwo wp艂ywu pogl膮dy polityczne, przekonania religijno-艣wiatopogl膮dowe, a nawet nie musimy si臋 wszyscy jednakowo lubi膰. KA呕DY Z NAS WYROKIEM OPATRZNOSCI STA艁 SI臉-JEST-POZOSTANIE JAK膭S WARTO艢CI膭 DODAN膭 NASZYCH SPO艁ECZNOSCI (HISTORII-PAMI臉CI-TO呕SAMO艢CI).

To by艂o i jest cud, 艣wi臋to, szcz臋艣cie konwentualne moje, nasze. By艂o, trwa we mnie do dzisiaj. Bez my艣lenia go nie ma. Wiary bez my艣lenia te偶 nie ma. A wiara i rozum zgodnie wsp贸艂pracuj膮c s膮 w stanie unie艣膰 nas ku kontemplowaniu prawdy.
Oficjalna cz臋艣膰 spotkania sko艅czy艂 si臋 konstatacj膮, 偶e obecni burmistrzowie i w贸jtowie, je艣li zechc膮 stworz膮 konwent, a my byli za艂o偶ymy stowarzyszenie. Czy kto艣 z nich (aktualnych i by艂ych) si臋 odniesie do mojej propozycji? Prawdopodobie艅stwo ma艂e, ale te rozmy艣lania spisane, upublicznione pozostan膮 w tzw. publicznej  przestrzeni na zawsze.

APPENDIX
Nic z tego, co napisa艂em, ni wzi臋艂o si臋 z osobistych, ani moich samorz膮dowych ambicji. Nic z tego, co codziennie pisze i publikuje, nie bierze si臋 z niczego, z pustki egzystencjalno-metafizycznej. Przeciwnie, bierze si臋 z pe艂ni. Z prze偶ytej i przemy艣lanej Drogi-Prawdy-呕ycia. Taka pe艂nia jest dawana ka偶demu, kto 艣wiadomie 偶y艂.

W m艂odo艣ci, maj膮cej formatywne znaczenia na m艂odego J贸zia, J贸zefa K - us艂ysza艂em, przeczyta艂em w Taize (Burgundia, Francja) "niech twoje 艣wi臋to trwa bez ko艅ca". I drug膮 my艣l i ksi膮偶k臋 brata Rogera Sch眉tza za艂o偶yciela wsp贸lnoty w Taize "呕y膰 tym co niespodziewane".

Taize, konwent siostrzano-braterski ponad granicami pa艅stw, pogl膮d贸w, wyzna艅 wszystkich hominibus bonae voluntatis wp艂yn膮艂 na ca艂e moje 偶ycie patriotyczno-solidarnosciowe, katechetyczne, samorz膮dowe... Wsp贸lnota sta艂a si臋 drogowskazem wsz臋dzie, gdzie przysz艂o mi 偶y膰 i pe艂ni膰 role spo艂eczne. Rzeczpospolita Norwidowska (res publica, dobro wsp贸lne) i Sanktuarium Matki Bo偶ej Annopolskiej s膮 najbardziej dojrza艂ym owocem tej drogi. Ale mog艂o przynie艣膰 wi臋ksze owoce, gdyby inaczej toczy艂y si臋 nasze losy.

W I kadencji samorz膮du polskiego go艣cili艣my na naszej ziemi brata Marka z Taize. W ma艂ym gronie odwiedzili艣my szko艂臋 w Rozalinie (z modlitw膮 o pojednanie, bo to jest charyzmat i powo艂anie ekumenicznej wsp贸lnoty z Taize) i na du偶ym spotkaniu dla m艂odzie偶y w sali przy OSP w Strach贸wce. Przyby艂a spora grupa m艂odzie偶y z T艂uszcza z ksi臋dzem Darkiem i ksi臋dzem S艂awkiem. Bywali tez regularnie w naszym domu, bo domy w贸jt贸w tez maj膮 wa偶n膮 rol臋 do odegrania w budowaniu wsp贸lnot lokalnych.
Sala-艣wietlica przy OSP w Strach贸wce widzia艂a i spotkanie za艂o偶ycielskie SOLIDARNOSCI i liturgi臋 艣wiat艂a w duchu wsp贸lnoty pojednania. Trudno dzisiaj wspomina膰 te wydarzenia, 偶eby nie wywo艂a膰 o艣mieszaj膮cych komentarzy, hejtu itd. Cho膰 - o nie艣wi臋ty paradoksie - dzisiejsi samorz膮dowcy naszego powiatu s膮 dumni z pielgrzymowania na Jasn膮 G贸r臋 i akt贸w zawierzenia nas mieszka艅c贸w Matce Bo偶ej! W kt贸r膮 stron臋 zmierza samorz膮d w Polsce, po 30 latach??? Gdzie wyparowa艂膮 sp贸jno艣膰, ci膮g艂o艣膰, dialog i wczytywanie si臋 w nasze wsp贸lne dzieje i szukanie jedno艣ci??

Niezbadane s膮 wyroki Opatrzno艣ci - wiedzieli nasi przodkowie, wi臋c mamy takie porzekad艂o. Dzisiaj wi臋kszo艣膰 samorz膮dowc贸w (przynajmniej tam, gdzie silne s膮 prawicowe pogl膮dy ludnosci) manifestuje wr臋cz swoj膮 religijno艣膰, czyli tak naprawd臋 ko艣cielno艣膰, tradycji, obrz臋d贸w, 艣wiecenia wszystkiego co si臋 da...  przy jednoczesnej ucieczce od my艣lenia, szczero艣ci-przejrzysto艣ci i dialogu.

BTW. Przy biesiadnym stole mia艂em miejsce przy by艂ym Burmistrzu T艂uszcza. Zgada艂o si臋 o naszych dawnych czasach. O samorz膮dowych  pocz膮tkach. Cho膰 geograficznie jeste艣my s膮siadami (znaczy nasze tzw. wsp贸lnoty mieszka艅c贸w, on/oni byli w wojew贸dztwie ostro艂臋ckim, ja/my - w siedleckim. Stosunki mi臋dzy nami i w艂adzami wojew贸dzkimi (powiat贸w nie by艂o, by艂y tzw. rejony) by艂y wtedy lu藕niejsze, bez przepa艣ci hierarchicznych. On by艂 dumny z budowy siedziby Urz臋du Miasta i Gminy T艂uszcz, ja - ze spotkania podsumowuj膮cego I kadencj臋 w naszej Strach贸weczce, z udzia艂em w贸jt贸w, burmistrz贸w rejonu Mi艅sk Mazowiecki ale takze biskupa Romaniuka i innych go艣ci, kt贸rzy mogli wnie艣膰 co艣 do tematu "CZYM JEST WSP脫LNOTA". O tym obradowali艣my w kwietniu 1994, dajac osobiste 艣wiadectwa, jak nam si臋 uda艂o realizowa膰-przybli偶a膰 idea艂 wsp贸lnoty. Ja da艂em 艣wiadectwo pojednania z poprzednikiem, wtedy zwanym naczelnikiem gminy, nie偶yj膮cym ju偶 艢P. Miros艂awem.

Co do wsp贸艂czesno艣ci opowiedzia艂em bratu-s膮siadowi przy biesiadnym stole o niedawnym spotkaniu w Strach贸wce ze Starost膮, kt贸ry kaza艂 potem z relacji na Fb usun膮膰 zdj臋cie ze mn膮, starym solidarno艣ciowcem, w贸jtem itd. Co do jednego mieli艣my identyczne zdanie, 偶e dzisiaj wsz臋dzie wesz艂a polityka, i, 偶e kiedy przegrywasz, odchodzisz... przestajesz istnie膰 dla swojej tzw. wsp贸lnoty mieszka艅c贸w. Taka Polska, ci膮gle. Jest, bo by艂a jaka艣 wcze艣niej.

A przecie偶 nigdy wcze艣niej tak nie manifestowano polsko-katolicko-narodowych ideologii! Spr贸bujcie jednak spyta膰 ka偶dej i ka偶dego z nich, samorz膮dowc贸w p艂ci obojga, czym jest dla niej, dla niego B贸g, cz艂owiek, wiara i rozum w kulturze cz艂owieka na ziemi!!! Po PRL odziedziczyli艣my ci膮gle obowi膮zujace postawy, 偶e to "sprawa prywatna"! Skoro tak my艣l膮, to dlaczego pielgrzymuj膮 gromadnie??

Na naszej ziemi spytajcie ich o Cypriana Norwida i jego najwierniejszego przyjaciela-brata Karola Wojty艂臋. W szczeg贸lno艣ci o zwi膮zki i zobowi膮zanie dla nas - nast臋pnych pokole艅 - Norwida-Wojty艂y-Soboru Watyka艅skiego II! O kultur臋, od kt贸rej zale偶y przysz艂o艣膰 cz艂owieka! O cz艂owieka kt贸ry jest drog膮 Ko艣cio艂a! O prawd臋, kt贸r膮 mo偶na pozna膰 i kontemplowa膰! MOJE MY艢LENIE I ROZUMIENIE CZ艁OWIEKA, 艢WIATA I KO艢CIO艁A TAM JEST ZAKORZENIONE.

BO TO POLSKA W艁A艢NIE! Wyspia艅ski o nas napisa艂 wiekopomny tekst-dramat, pod szyderczym tytu艂em "WESELE". A ja pisze tylko o 艣wiecie konwentualnym, 偶yj膮c i b臋d膮c cz臋艣ci膮 tej samej kultury, wolnej od zniewolenia materialistycznym PRL-eizmem.
MY艢LENIE WED艁UG WARTO艢CI NIE STA艁O SI臉 POWSZECHNE, RACZEJ DLA KONESER脫W.
TO, ZE NIE ROZUMIEMY 艢WIATA I KO艢CIO艁A W 艢WIECIE WSP脫艁CZESNYM ZAWDZI臉CZAMY ZANIECHANIU (GRZECH ZANIECHANIA) NASZEGO KO艢CIO艁A PO 艢MIERCI PAPIE呕A JANA PAW艁A II.
SOB脫R DA艁 NAJBARDZIEJ KLAROWNE WYJA艢NIENIA, DEFINICJE, WSKAZANIA. C脫呕, SKORO NIEZNANE OG脫艁OWI POLEK, POLAK脫W, DUSZPASTERZY, SAMORZADOWC脫W, POLITYK脫W! ZGROZA!

Nb. kto rozumie i wierzy w kultur臋, wierzy膰 te偶 mo偶e w co艣 takiego jak m膮dro艣膰 zbiorowa. Kto wierzy dzisiaj w Polsce i w co? Praworz膮dno艣膰! Tr贸jpodzia艂 w艂adz, r贸wnowa偶enie si臋 i wzajemna kontrola, dialog nieustanny... wsp贸lnota???? Po PRL, bez przemy艣lenia praw cz艂owieka i dokument贸w (i ducha) Soboru Watyka艅skiego II, sami op贸藕niamy drog臋 do wsp贸艂czesno艣ci, bo tamte wydarzenia i prawa s膮 jej korzeniami.
Ma to nawet implikacje w naszym spotkaniu konwentualnym w Dworze Klemb贸w. Antropologiczne aspekty... istotowe i konstytutywne ca艂ej rzeczywisto艣ci... postawa mi艂o艣ci intelektualnej do cz艂owieka i 艣wiata, a dla wierz膮cego, tak偶e do Boga — pocz膮tku i celu wszystkich rzeczy (JPII, 2003). Aby przezwyci臋偶y膰 kryzys sensu, kt贸rym naznaczona jest cz臋艣膰 my艣li nowo偶ytnej, jak pisa艂 w Encyklice Fides et ratio  konieczne jest otwarcie si臋 na metafizyk臋. W艂a艣nie fenomenologia mo偶e w znacz膮cy spos贸b przyczyni膰 si臋 do takiego otwarcia (tam偶e). Najpierw trzeba dobrze zobaczy膰, pozna膰, przemy艣le膰 TO CO JEST, aby i艣膰 dziarskim krokiem w lepsz膮 przysz艂o艣膰. XXX-Lecie Polskiego Samorz膮du domaga si臋 takiej refleksji.

No to jeszcze jeden bolesny i niewygodny temat dla wsp贸艂czesnych (nas-samorz膮dowc贸w), zw艂aszcza aktualnie sprawujacych w艂adarstwo na naszym terenie!
Po co 偶yje cz艂owiek? tak偶e cz艂owiek-samorz膮dowiec!

SFINKS

        /C.Norwid/

Zast膮pi艂 mi raz Sfinks u ciemnej ska艂y,
Gdzie jak zb贸jca, celnik lub cz艂owiek biedny
"Prawd!" - wo艂aj膮c, wci膮偶 prawd zg艂odnia艂y,
Nie dawa go艣ciom tchu;

- "Cz艂owiek?... jest to kap艂an bez-wiedny
I niedojrza艂y..." -
Odpowiedzia艂em mu.

Ali膰 - o! dziwy...
Sfinks si臋 cofn膮艂 grzbietem do ska艂y:
- Przemkn膮艂em 偶ywy!

Przegrywasz w Polsce? Znikasz. Nie ma ci臋. Ba, nawet nigdy nie by艂o. Wpadasz w niebyt (jak to by艂o w s艂usznie minionym ustroju). Stajesz si臋 i jeste艣 odt膮d persona non grata, nie tylko niepotrzebny nikomu, ale niemile widziany. W granicach mojego samorz膮du gminnego (zwanego wsp贸lnot膮 samorz膮dow膮) 偶yj臋 w niebycie. Dlaczego? Czy to jest czyja艣 wina? Mo偶e, z pewno艣ci膮, bo samorz膮d to ludzie, ale chyba nade wszystko naszej dzisiejszej popeerelowsko-katolickiej polsko艣ci. Tak rozumiemy siebie i 偶ycie publiczne, na ka偶dym poziomie, na kt贸rym nas wybory i nominacje postawi艂y.

Taka nieludzka tradycja, oczywi艣cie, nie z nieba, ale z by艂ego ustroju dziedziczona. W PRL nie liczy艂 sie cz艂owiek, tylko partia rz膮dz膮ca i uk艂ady w艂adzy. To od kogo mieli艣my uczy膰 si臋 siebie, CZ艁OWIEKA W KULTURZE. Nasza racjonalno艣膰 sprowadzona zosta艂a do prze偶ycia (survival spo艂eczno-polityczny), walki o byt, o zachowanie swojej pozycji wobec innych. A ci inni? to bardziej zagro偶enie, ni偶 siostry i bracia w rozumieniu chrze艣cija艅skim i kultury wi臋kszej, kt贸ra doprowadzi艂a do uchwalania praw cz艂owieka i obywatela. Ale do tego trzeba by艂o a偶 wojny 艣wiat贸w, holocaustu, O艣wi臋cimia, milion贸w ofiar, zniszczonego 艣wiata zachodniego. O braterstwie m贸wi艂a oczywi艣cie przed ponad 200 laty Rewolucja Francuska, libert茅, 茅galit茅, fraternit茅. Rewolucje jednak zawsze wyradzaj膮 si臋 w dyktatury wodz贸w i ich zwolennik贸w, albo przeciwnik贸w.


DEFINICJE
konwent - spotkanie cz艂onk贸w jakiej艣 organizacji lub instytucji w celu podj臋cia wa偶nych decyzji (w zakonach katolickich: zesp贸艂 zakonnik贸w maj膮cych prawo g艂osu na zebraniach dotycz膮cych spraw ca艂ego zakonu; te偶: zebranie tych zakonnik贸w)
konwentowy, konwentualny (np. Konwent Senior贸w, organ doradczy w sejmie). W Ko艣ciele katolickim msza konwentualna jest msz膮 艣wi臋t膮 odprawian膮 przez pewne wsp贸lnoty, st膮d okre艣la si臋 j膮 r贸wnie偶 „msz膮 zgromadzenia” (wiki).

analiza poj臋cia ojczyzny i jej zwi膮zku z ojcostwem i z rodzeniem t艂umaczy te偶 zasadniczo warto艣膰 moraln膮 patriotyzmu... Patriotyzm zawiera w sobie tak膮 w艂a艣nie postaw臋 wewn臋trzn膮 w odniesieniu do ojczyzny, kt贸ra dla ka偶dego prawdziwie jest matk膮... W obr臋bie poj臋cia „ojczyzna” zawiera si臋 jakie艣 g艂臋bokie sprz臋偶enie pomi臋dzy tym, co duchowe, a tym, co materialne, pomi臋dzy kultur膮 a ziemi膮. Ziemia odebrana narodowi przemoc膮 staje si臋 niejako g艂o艣nym wo艂aniem w kierunku „ducha” narodu. Duch narodu si臋 budzi, 偶yje nowym 偶yciem i z kolei walczy, aby by艂y przywr贸cone ziemi jej prawa. Jak my dzi艣 mamy kocha膰 Polsk臋? Jak mamy to okazywa膰? Niech to dobro, kt贸re wyzwoli艂o si臋 w tylu miejscach, na tyle sposob贸w, nie ustaje na ziemi polskiej... Czuwam – to znaczy tak偶e: czuj臋 si臋 odpowiedzialny za to wielkie, wsp贸lne dziedzictwo, kt贸remu na imi臋 Polska. To imi臋 nas wszystkich okre艣la. To imi臋 nas wszystkich zobowi膮zuje. To imi臋 nas wszystkich kosztuje. Czuwam – to znaczy, 偶e staram si臋 by膰 cz艂owiekiem sumienia. 呕e tego sumienia nie zag艂uszam i nie zniekszta艂cam. Nazywam po imieniu dobro i z艂o, a nie zamazuj臋. Wypracowuj臋 w sobie dobro, a ze z艂a staram si臋 poprawia膰, przezwyci臋偶aj膮c je w sobie. Nie pragnijmy takiej Polski, kt贸ra by nas nic nie kosztowa艂a. Natomiast czuwajmy przy wszystkim, co stanowi autentyczne dziedzictwo pokole艅, staraj膮c si臋 wzbogaci膰 to dziedzictwo. Nar贸d za艣 jest przede wszystkim bogaty lud藕mi. Bogaty cz艂owiekiem. Bogaty m艂odzie偶膮! Bogaty ka偶dym, kt贸ry czuwa w imi臋 prawdy, ona bowiem nadaje kszta艂t mi艂o艣ci." (rozmowy z JPII)

kultura - Mianem „kultury” w sensie og贸lnym oznacza si臋 wszystko, czym cz艂owiek doskonali i rozwija wielorakie uzdolnienia swego ducha i cia艂a; stara si臋 drog膮 poznania i pracy podda膰 sam 艣wiat pod swoj膮 w艂adz臋; czyni bardziej ludzkim 偶ycie spo艂eczne tak w rodzinie, jak i w ca艂ej spo艂eczno艣ci pa艅stwowej przez post臋p obyczaj贸w i instytucji; wreszcie w dzie艂ach swoich w ci膮gu wiek贸w wyra偶a, przekazuje i zachowuje wielkie do艣wiadczenia duchowe i d膮偶enia na to, aby s艂u偶y艂y one post臋powi wielu, a nawet ca艂ej ludzko艣ci. Wynika st膮d, 偶e kultura ludzka z konieczno艣ci ma aspekt historyczny i spo艂eczny (Sob贸r Watyka艅ski II)

zale偶no艣膰 osoby i spo艂ecze艅stwa - z natury spo艂ecznej cz艂owieka wynika, 偶e istnieje wzajemna zale偶no艣膰 mi臋dzy post臋pem osoby ludzkiej i rozwojem spo艂ecze艅stwa. Osoba ludzka jest i powinna by膰 zasad膮, podmiotem i celem wszystkich urz膮dze艅 spo艂ecznych, poniewa偶 z natury swej koniecznie potrzebuje ona 偶ycia spo艂ecznego. Poniewa偶 偶ycie spo艂eczne nie jest dla cz艂owieka tylko czym艣 dodatkowym, wzrasta on we wszystkich swych przymiotach i staje si臋 zdolny odpowiedzie膰 swemu powo艂aniu przez obcowanie z innymi, przez wzajemne us艂ugi i rozmow臋 z bra膰mi. (Sob贸r, jw)

dialog i wsp贸lnota - dialog braterski mi臋dzy lud藕mi dochodzi do skutku nie dzi臋ki temu post臋powi, lecz g艂臋biej, poprzez wsp贸lnot臋 os贸b, kt贸ra domaga si臋 wzajemnego poszanowania dla ich pe艂nej duchowej godno艣ci... Sob贸r przypomina tylko niekt贸re, bardziej zasadnicze prawdy i uwydatnia ich podstawy w 艣wietle Objawienia. Nast臋pnie zatrzymuje si臋 nad niekt贸rymi wnioskami o wi臋kszym za dni naszych znaczeniu (tam偶e)

prawda g艂臋bsza (rzeczy widzialne i niewidzialne) - cz艂owiek s艂usznie s膮dzi, 偶e uczestnicz膮c w 艣wietle Bo偶ej my艣li g贸ruje swym rozumem nad 艣wiatem rzeczy... W naszych czasach za艣 doszed艂 do wybitnych osi膮gni臋膰, zw艂aszcza w badaniu i podporz膮dkowaniu sobie 艣wiata materialnego. Zawsze jednak szuka艂 prawdy g艂臋bszej i znajdowa艂 j膮. Umys艂 bowiem nie jest zacie艣niony do samych zjawisk, lecz mo偶e z prawdziw膮 pewno艣ci膮 uj膮膰 rzeczywisto艣膰 poznawaln膮... Na koniec natura intelektualna osoby ludzkiej udoskonala si臋 i powinna dozna膰 udoskonalenia przez m膮dro艣膰, kt贸ra umys艂 cz艂owieka 艂agodnie poci膮ga ku poszukiwaniu i umi艂owaniu tego, co prawdziwe i dobre. Przepojony ni膮 cz艂owiek dochodzi poprzez rzeczy widzialne do niewidzialnych

m膮dro艣膰 wi臋ksza - epoka nasza bardziej ni偶 czasy ubieg艂e potrzebuje takiej m膮dro艣ci, kt贸ra by wszelkie rzeczy nowe, jakie cz艂owiek odkrywa, czyni艂a bardziej ludzkimi. Przysz艂ym losom 艣wiata grozi bowiem niebezpiecze艅stwo, je艣li ludzie nie stan膮 si臋 m膮drzejsi... liczne narody mniej zasobne ekonomicznie, a bogatsze w m膮dro艣膰 mog膮 innym przynie艣膰 niezwykle wiele po偶ytku. Dzi臋ki darowi Ducha 艢wi臋tego dochodzi cz艂owiek przez wiar臋 do kontemplacji i pojmowania tajemnicy planu Bo偶ego (tam偶e)

PS
"艢wi臋to (szcz臋艣cie) konwentualne"?? przecie偶 nikt nie chcia艂 us艂ysze膰 mojego g艂osu, ani tego co my艣l臋, czuj臋, i mam im wszystkim - i nast臋pcom - do powiedzenia. Dosta艂em nawet sygna艂 "ko艅cz ju偶 wa艣膰", za co przecie偶 si臋 nie obra偶臋, skoro chc臋 dyskusji si臋gajacych wy偶yn naszego osobowo-wsp贸lnotowego 偶ycia.

CZ艁OWIEK

          /gmina to mieszka艅cy i terytorium/

zwierz臋 dwuno偶ne to pewne
z du偶ym m贸zgiem
zdolny unie艣膰 艣wiadomo艣膰
to znaczy pomie艣ci膰

z tym unoszeniem jest problem
nie ka偶dy chce
wielu nie mo偶e
z samo艣wiadomo艣ci膮 jest najgorzej

pewnie tak jest wsz臋dzie
na ziemskich kontynentach
ale ja 偶yj臋 w Strach贸wce
polskiej gminie i parafii

mamy wielkie szcz臋艣cie
偶y膰 w niezwyk艂ym miejscu
Ziemi Norwida i Cudu nad Wis艂膮
ale bez my艣lenia i tego nie b臋dzie

nie ma wiary bez my艣lenia
powiedzia艂 mistrz z Hippony
by艂 m膮dry na swoj膮 epok臋 i lata
d艂ug膮 przeszed艂 drog臋 (prawdy)

polskie gminy (wierz膮cy mieszka艅cy)
maj膮 horyzont wyznaczony
poziomem my艣lenia
swoich proboszcz贸w

a je艣li ksi膮dz ten tamten
nie tylko proboszczowie
nie my艣l膮 (w og贸le)
szczero艣膰 wszak jest im zabroniona

ma艂o kto z polskich katolik贸w
odwa偶y si臋 g艂o艣no przyzna膰
co my艣li i m贸wi w domu
o nich bez nich bo nie chc膮

m贸wmy szczerze o zak艂amaniu
o trzymaniu ducha na uwi臋zi
byle zachowa膰 status quo
bezmy艣lnej rzeczywisto艣ci

Strach贸wka to co艣 wiecej
Rzeczpospolita Norwidowska
nie samym terytorium
ale zadanym nam my艣leniem

wi臋cej dalej g艂臋biej
po horyzont cz艂owiecze艅stwa
z wielk膮 pomoc膮 艂aski (prawdy)
Norwida-Papie偶a-Vaticanum Secundum

(pt, 1 grud. 2017, g. 11.42) TU- Po bierzmowaniu

PERSONALIZACJA SAMORZ膭DNO艢CI 2020????

czwartek, 6 lutego 2020

Ustr贸j demoralizacji powszechnej (katolickiej)

"Ja to, co 艣piewam, 偶yj臋, i bolej臋" 
Cypriana Norwida dialog z 偶yciem i 艣wiatem wsp贸艂czesnym 
 Redakcja: Gra偶yna Kapaon, Tomasz Korpysz 
Recenzent" dr hab. Wojciech Kudyba prof. UKSW 
Zdj臋cia: Stowarzyszenie Rzeczpospolita Norwidowska 
Projekt ok艂adki: Adam Cedro 
Realizacja wydawnicza: Pewne Wydawnictwo 

Tak, jak w tytule, mo偶e teraz pisa膰 w Polsce tylko emerytowany ksi膮dz (niepodleg艂y polskim biskupom) i niepodleg艂y emerytowany katecheta (z Sanktuarium Matki Bo偶ej Annopolskiej). Podleg艂ym, i zale偶nym w jakikolwiek spos贸b, wolnego my艣lenia zabroniono. Boj膮 si臋. Utraty 艣cie偶ki kariery ko艣cielnej, miejsc pracy w katolicki mediach, katolickich uczelniach, katolickich uk艂adach i 艣rodowiskach. PiS-KEP-ustr贸j ma sposoby by wymusi膰 podleg艂o艣膰. U ludu (mas,wyborc贸w) l臋kiem metafizycznym, l臋kow膮 religijno-ko艣cielno艣ci膮. L臋kiem pot臋pienia wiecznego (piek艂a, wyobcowania z tradycji, grzechu przeciwko 艣wi臋to艣ciom).

USTR脫J DEMORALIZACJI POWSZECHNEJ PANUJE W POLSCE TZW. KATOLICKIEJ
BEZMY艢LNEJ JESZCZE OD CZAS脫W PRZEKL臉TEGO TOTALITARNEGO PRL. NIKT Z MY艢LENIEM W KULTURZE WOLNEGO CZ艁OWIEKA NA ZIEMI W DIALOG TUTAJ NIE WEJDZIE. NAJWY呕EJ ROZP臉TAJ膭 KAMPANI臉 NIENAWI艢CI PRZECIWKO OSOBIE (MY艢L膭CEGO NIEZALE呕NIE POLKI LUB POLAKA) I W OSTATECZNO艢CI NA艢L膭 TZW. S艁U呕BY TAJNE-PRZEST臉PCZE. ALE I TO WYT艁UMACZ膭 LUDOWI, OBOWI膭ZKIEM OCHRONY PA艃STWA, OBRONY KATOLICKIEGO PRZECIE呕 USTROJU. KATOLICKI LUD WYBORCZY OCZYWI艢CIE TO OD NICH KUPI (JU呕 MAJ膭 ZAP艁ACONE). Ka偶da wolna my艣l jest dla nich pr贸b膮 przewrotu, puczem. Pobo偶ny lud nie my艣li, pobo偶ny lud broni swoich, tych, kt贸rzy rozdaj膮 pieni膮dze.

Tylko emerytowany ksi膮dz si臋ga w艂a艣ciwego (najg艂臋bszego) poziomu t艂umaczenia polskiej rzeczy, w obronie dobra wsp贸lnego Rzeczpospolitej. "CYROGRAF Z DIAB艁EM... Uff, rozlega si臋 w pa艂acach i rezydencjach Ekscelencji, arcybiskup贸w i biskup贸w, kt贸rzy zmusili podobizn臋 Maryi, Matki Jezusa z Ciemnej G贸ry w Cz臋stochowie, by wraz nimi zniszczy艂a cywilizacj臋 Europejsk膮 i odebra艂a Synowi wszelkie prawa nauczania i g艂oszenia Jego Woli. Oto ich ministrant z Belwederu, w imi臋 Jezusa, Maryi i Ko艣cio艂a z艂apa艂 za twarze s艂ugi Ludu, s臋dzi贸w i teraz czeka na zbawczego kopniaka z Brukseli. I tak 艣wiat us艂yszy, 偶e Ko艣ci贸艂 Polski jest prze艣ladowany, a Unia Europejska stanowi jaki艣 wrogi cz艂owiekowi organizm. Oczywi艣cie, 偶e nie ma to nic wsp贸lnego z Bogiem, wiar膮 i Ko艣cio艂em. Tym niemniej szata艅ska wprost propaganda sprawia, 偶e wielu Polak贸w daje si臋 na to nabra膰. Ci wierz膮, 偶e skrajny brak moralno艣ci mo偶e uczyni膰 Polsk臋 i Europ臋 艣wiatem lepszym, doskonalszym. Nawet takie gorsz膮ce wydarzenie jak zjazd parlamentarzyst贸w katolickich na Ciemnej G贸rze, kiedy to k艂amcy, pe艂ni nienawi艣ci oszczercy udawali, 偶e to wszystko jest dzie艂em i stoi pod patronatem Maryi - Matki Jezusa."

A emerytowany katecheta tworzy i publikuje seriami poni偶sze wielobarwne posty:










Czasem udost臋pni臋 posty innych, z w艂asnymi komentarzami m.in.:
- Spo艂ecze艅stwo anty- rozum i kultura... w ustroju PiS-KEP-u!

- Bogu dzi臋ki s膮 prawa cz艂owieka zapisane w "Powszechnej Deklaracji Praw Cz艂owieka, kt贸ra pozostaje jedn膮 z najwznio艣lejszych wypowiedzi ludzkiego sumienia naszych czas贸w" (艣w. JPII). PiS-KEP nie zna nawet JPII, a je艣li zna, to ignoruje! Wol膮 kult... ale jednostki prezesa jedynie s艂usznej partii, bo im gwarantuje przywileje, tutaj, nie w sumieniu i w jakich艣 niebach mistycznych!

- Kancelaria Sejmu ukrywa nie tylko listy poparcia do KRS, ale takaze nagrody jakie sobie za t臋 prac臋 (艂amania prawa) przyznaj膮 - Nobla im - PiS-KEP-owi - za szczero艣膰, przejrzysto艣膰, otwarto艣膰 i s艂u偶ebno艣膰 wobec woli suwerena!

- Rozum i kultura polska jeszcze si臋 broni膮 w... SENACIE RP! - KULTURO POLSKA WE殴 W OBRON臉 WOLNO艢膯 I GODNO艢膯 OSOBY LUDZKIEJ

- Decyzje Izby Dyscyplinarnej to dzia艂alno艣膰 przest臋pcza. On, prof. Adam Strzembosz nie jest AUTORYTETEM dla PiS i EPISKOPATU POLSKI. Ale dla mnie jest najwi臋kszym autorytetem w sprawach, w kt贸rych si臋 publicznie wypowiada. Jego siostra umar艂a w opinii 艣wi臋to艣ci! Na pohybel takiej partii i ko艣ci贸艂kowi.pl! Ich jedynym autorytetem jest PAN i w艂adca PREZES Kaczy艅ski! Krzy偶yk im na drog臋!

- Wzorzec cynizmu jest w polskiej stolicy na ul Woronicza w siedzibie w艂adz TVP. Francuzi maj膮 wzorzec metra w S猫vres. (SEnator Zdrojewski, w debacie o 2 mld na tzw. "media narodowe", w kt贸rych co sobota bryluje kaznodzieja ks. dr Henryk Zieli艅ski, red. Nacz. diecezjalnego Tygodnika IDZIEMY. Przekaz idzie zaiste na ca艂a katolick膮 Polsk臋. Ka偶dy ucze艅 wie... wszak na katechezach w szkole powt贸rz膮 (chyba) jego nauczanie

- niszczenie os贸b, godno艣ci cz艂owieka-Polaka, wzorcowo realizuj膮 partia katolicka i katolickie media, naj艣wie偶szym przyk艂adem jest Marsza艂ek Senatu RP prof. Tomasz Grodzki i S臋dzia Juszczyszyn. "S臋dzia Pawe艂 Juszczyszyn da艂 si臋 we znaki w艂adzy forsuj膮cej zmiany w wymiarze sprawiedliwo艣ci. Jednocze艣nie ma rzesz臋 obro艅c贸w, kt贸rzy protestowali w jego imieniu. Jego by艂a wychowawczyni "patrzy z przera偶eniem, jak go pr贸buj膮 zniszczy膰"... "Nauczycielka "k艂ania si臋 w pas" swojemu by艂emu uczniowi. Nawet "p贸jdzie za niego siedzie膰" (tutaj)

 ***

C贸偶 znacz膮 emeryci w naszym ko艣ciele? Nic, albo jeszcze mniej, bo ich g艂os si臋 unicestwia przemilczaniem od parafii, gmin samorz膮dowych, po diecezje i najwy偶sze struktury pa艅stwa. Niech le偶膮 pobici na poboczu polskiego 偶ycia publiczno-katolickiego. A o mi艂osiernych Samarytanach powiedz膮 kaznodzieje z艂otou艣ci, oczywi艣cie w moralizatorskim tonie nad naszymi g艂owami (zw艂okami). Oczywi艣cie, dodadz膮 "偶e realizuj膮 wol臋 Bo偶膮". Gdyby przyszed艂 do nich brat 艣wi臋tego Franciszka poszczuli by psami (donie艣li do w艂a艣ciwych s艂u偶b). Poniewa偶 nie przychodz膮 Franciszkowie, mog膮 wy偶y膰 si臋 na nas.

***

METAFIZYKA EGZYSTENCJALNA

to jest co艣 takiego co wa偶y
przez ca艂e 偶ycie w艂a艣ciwie
ale najbardziej na koniec

ma takie samo znaczenie
jak inne uwarunkowania
zdrowie klimat od偶ywianie

metafizyka egzystencjalna
jej stan dojrza艂o艣ci
decyduje o jako艣ci 偶ycia i 艣mierci

mo偶ecie si臋 dziwi膰 偶e tak m贸wi臋
pisz臋 dzie艅 w dzie艅 i publikuje
ale tym akurat jestem bogaty

nie stanem posiadania i akceptacji
domu nie zbudowa艂em ni kariery
metafizyka we mnie przez 偶ycia ros艂a

    (艣roda, 5 lutego 2020, g. 20.01)

***

JEZUSOWA WOLNO艢膯 I GODNO艢膯 OSOBY

         /wiem kim jestem i w jakiej rzeczywisto艣ci/

siedzia艂em na fotelu u dentysty
jak zawsze wzywam wtedy Jezusa
nie 偶eby rozpaczliwie
przyja藕nie do towarzystwa

kogo wzywa膰 zaprasza膰
gdy ani drgn膮膰 i pisn膮膰 nie mo偶na
on jest towarzyszem drogi/m
bo jest w naszej kulturze

nie szukam w jakich艣 za艣wiatach
ale tu gdzie 偶yj臋 (w rzeczywisto艣ci)
realnie realnym we wszystkim
on zechcia艂 by膰 tu z nami na zawsze

szkoda ludzi kt贸rzy nie szukaj膮
o prawd臋 dobro pi臋kno nie pytaj膮
jak maj膮 zna膰 znale藕膰 spotka膰
gdy w og贸le nie s膮 w drodze do celu

    (艣roda, 5 lutego 2020, g. 13.00)

***

MY I RZECZYWISTO艢膯

          /czyli droga-prawda-偶ycie/

takie proste z pozoru
w istocie fundamentalne
z kim jestem powi膮zane
w spos贸b konstytutywny

obserwuj臋 ze smutkiem
偶e wi臋kszo艣膰 tego nie kuma
ani pr贸buje rozkminia膰
kontenci tym co maj膮 nie kim s膮

powi膮zani na p臋czki
procedurami ustrojami w uk艂adach
byle wiecej miec nie bardziej by膰
w zaniku instynku egzystencjalnego

personalizm ich nie n臋ci po marksi藕mie
humanizm (po)chrze艣cija艅ski im obcy
funkcjonalni s膮 tylko jakby
st膮d dot膮d byle w konsumpcji obfitej

bo gdyby interesowa艂o ich to co jest
tylko dlatego 偶e jest i oczywi艣cie jakie艣
czyli prawda w istocie
nie cieszy艂by ich wtedy PRL a dzi艣 PiS

cz艂owiek i rzeczywisto艣膰 nasza (jego)
je艣li rozdzielone kurtynami
niczego dobrego ani znaczy ani m贸wi
o nas i jest nieszcz臋艣ciem kultury

a mo偶e by膰 tak pi臋knie
tak jaka jest nasza rzeczywisto艣膰
pe艂na po brzegi pi臋kna dobra prawdy
艣lepi funkcjonariusze procedur nie widz膮

pomarksistowski 艣wiat nasz jest w istocie
materialistycznie wyprany z duchowo艣ci
z ducha intelektu w kulturze osoby
na drodze integralnego rozwoju

o rzeczywisto艣膰 musi pyta膰 s臋dzia
rozkminia膰 do granic mo偶liwo艣ci
nie sprawdza膰 w ustawach jak my艣le膰
na co partia rz膮dz膮ca nami tylko zezwala

uruchom rozum wolny cz艂owieku
zawsze w ca艂ej kulturze cz艂owieka
nie tylko wiar臋 i podleg艂o艣膰 partyjn膮
funkcjonariusza i wyborcy

     (艣roda, 5 lutego 2020, g. 12.39)

***

JA I USTROJE PRZEMOCY

      /Juszczyszynowi i wszystkim s臋dziom.pl/

ustroje przemocy to dyktatury
pozna艂em na sobie dwa
w PRL si臋 urodzi艂em
zaledwie osiem lat po wojnie

PRL si臋 sko艅czy艂 w 1989 roku
papie偶 opisa艂 to w encyklice
nikt wtedy nie wierzy艂 偶e wr贸ci
koszmar przemocy ustrojowej

wr贸ci艂 w Polsce z katolickim PiS-em
sojuszem tronu i o艂tarza nad nami
nad ka偶d膮 wolno艣ci膮 my艣l膮c膮 osob膮
najbardziej dzi艣 nad s臋dziami

s臋dzia orzeka nad rzeczywisto艣ci膮
jaka jest wed艂ug rozumu i kultury
ale nie w pa艅stwie PiS-KEP-u
tu ma s艂ucha膰 si臋 partii (jak by艂o)

s膮 ludzie tacy jak ja z urodzenia
kt贸rzy cierpi膮 fizycznie od fa艂szu
krzycza艂em wi艂em si臋 w PRL-u
my艣l臋 pisz臋 publikuj臋 dzisiaj

nie trzeba by膰 Mi艂oszem
偶eby cierpie膰 i pami臋ta膰 krzywdy
nie trzeba by膰 Norwidem
偶eby nie znosi膰 zak艂amanego Ko艣cio艂a

wida膰 niekt贸rzy z nas tak maj膮
po to przychodz膮 na 艣wiat realny
偶eby czu膰 i reagowa膰 ca艂ym sob膮
na to co jest nieprawe

wierni jeste艣my wewn臋trznej prawdzie
nie modom ani poprawno艣ciom politycznym
tego samego ducha mamy co papie偶 (z Polski)
non abbiate paura jest w nas i nami

           (艣roda, 5 lutego 2020, g. 10.38)

***

IDEA艁 PRAWDY I 呕YCIA

               /polemicznie z nihilistami/

wszystko bierze 偶ywot z idea艂u
napisa艂 Mistrz Norwid
nie ma poznania prawdy bez osoby
co jest naszym moim twoim idea艂em

nie wiem jaki kto ma idea艂
wi臋c pytam w co wierzysz
idea艂 nie jest cyfrowo dany
ale rozumno艣ci cz艂owieka

ja i ty i oni bierzemy si臋 z prawdy
znanej lub nie poznanej
nie zawsze wszystko od nas zale偶y
ale logika rozumno艣ci ju偶 tak

z dobra si臋 wszystko wzi臋艂o
czy udowodni膰 mog膮 co艣 przeciwnego
jacy艣 inni i inne cywilizacje
pewnie 偶e prawdy inne kiedy艣 odkryj膮

mnie zadowala i cieszy to co jest
c贸偶 mi po nieznanych kr贸lestwach
droga-prawda-偶ycie jest mi absolutem
i c贸偶 偶e do Jezusa z Nazaretu prowadzi

     (wtorek, 4 lutego 2020, g. 17.55)

***

WSZYSTKO CO NAJWA呕NIEJSZE

           /ja pielgrzym namiot i muszl臋 mam/

wszystko chyba ju偶 dobiega ko艅ca
moja opowie艣膰 偶yciowo-sensowna
znalaz艂a swoje ju偶 wype艂nienie
finis opera moja narracjo

krzycz膮 na mnie
偶e domu nie zbudowa艂em
ani spadku nie pozostawi臋
co przyznaj臋 jest prawd膮

jedyne do czego doszed艂em
poza ma艂偶e艅stwem i ojcostwem
jest Rzeczpospolita Norwidowska
i Sanktuarium Matki Bo偶ej Annopolskiej

metafizyka i fenomenologia moja
dogada艂y si臋 co do istoty i szczeg贸艂贸w
znalaz艂em per艂臋 i muszl臋 bytu
wejd臋 w ni膮 i odejd臋 (nikt nie zrozumie)

mo偶na si臋 doszukiwa膰 echa pielgrzymek
pielgrzymkowych pie艣ni radosnych
艣piewa艂em je ca艂ym sob膮
na szlaku i poza nim

     (wtorek, 4 lutego 2020, g. 15.40)

***

CZYTAJ膭C TOMASZA MANNA

       /dzisiaj wywo艂a艂 kontekst Brin Besta i.../

o偶ywiam ci臋 dzisiaj
68 lat po Twojej 艣mierci
dziesi臋ciolecia po lekturze
by艂e艣 mi wtedy wsp贸艂-bratem

towarzyszy膰 Ci chcia艂em
na ka偶dym kroku
w ka偶dym s艂owie i zdaniu
w ka偶dej sekundzie naszego 偶ycia

nie wiem czy s膮 jeszcze tacy
autorzy i czytelnicy
J贸zef i jego bracia
w Historiach Jakubowych

niekt贸re powie艣ci i opowiadania
chyba specjalnie dla mnie pisa艂e艣
Tonio Kryger Doktora Faustusa
ale wiem 偶e i dla profesor贸w

bo s艂ysza艂em na w艂asne uszy
zachwyty od profesor Trojanowiczowej
i profesora Paw艂a 艢piewaka
w prywatnej korespondencji na Fb

w moim 偶yciu by艂e艣 kim艣 niesamowitym
niezwyk艂ym spotkaniem brzmi zbyt s艂abo
to by艂o uto偶samienie osoby i czasu
po pielgrzymk臋 w Zurichu do Twojego grobu

Pan i pies Herr und Hund A Man and His Dog
pisany by uciec od wojny w 1916
wr贸ci艂 dzisiaj psem Gucci Amand膮 Brinem
w parku na spacerze i zabawach w Leeds

    (wtorek, 4 lutego 2020, g. 14.58)

***

BO呕E DO艢WIADCZENIE

    /mi艂o艣膰 do tego co jest (JEST)/

wierz臋 doznaj臋 i twierdz臋
偶e tak jest w istocie
cz艂owieka rozumnego dane

co zreszt膮 Papie偶-Polak te偶 wyznaje
zapisa艂 na wieki wiek贸w amen
to znaczy zapisane jest co powiedzia艂

偶e jest postawa mi艂o艣ci intelektualnej
ja jestem tego wyznawc膮 i aposto艂em
kt贸ra si臋ga istoty rzeczy i kontempluje

aspekty istotowe i konstytutywne s膮
ca艂ej rzeczywisto艣ci cz艂owieka 艣wiata Boga
dost臋pne naszej rozumno艣ci

do tych najg艂臋bszych prawd prawdy
si臋ga si臋 osobowo nie inaczej
podmiotow膮 drog膮-prawd膮-偶yciem

je艣li kto艣 jeszcze tego nie umie
艂膮czy膰 wszystkich trzech w poznaniu
niech przyjedzie do Annopola i spr贸bujemy

Bo偶e do艣wiadczenie gwarantuj臋
nie powiem 偶e jest to do艣wiadczenie Boga
takie wnioski ka偶dy musi sam wyci膮gn膮膰

po prostu nie ja wymy艣li艂em t臋 troisto艣膰
poznawcz膮 ale mo偶e i egzystencjaln膮
Jezus z Nazaretu tak powiedzia艂 o sobie

mnie dane jest to do艣wiadczenie
mo偶e dlatego 偶e 偶yj臋 jak kamedu艂a
w Sanktuarium Matki Bo偶ej Annopolskiej

            (wtorek, 4 lutego 2020, g. 10.49)

***

ANNOPOLSKI CZAS RODZINNO艢CI

             /(z)rozumie膰 siebie 艣wiat i Boga/

kochane siostry i szwagrowie moi
siostrzeniczki i siostrze艅cze
przyszed艂 dzisiaj czas na mnie taki
偶e do was o nas pisz臋 wreszcie

co艣 by艂o co przeszkadza艂o dot膮d
jakie艣 sprawy nie cierpi膮ce zw艂oki
jestem jakby medium osobowym
wszystko przeze mnie p艂ynie i prowadzi

kiedy艣 to by艂 Duch Czasu
teraz duch aktualno艣ci
wiem kiedy pierwszy wzi膮艂 mnie w posiadanie
16.10.1978 w noc konklawe (by艂em w szpitalu)

potem Polska Droga Wolno艣ci nap臋dza艂a
odzyskali艣my wolno艣膰 i godno艣膰 nasz膮
jestem nieodrodn膮 cz臋艣ci膮 pokolenia
Annopol pom贸g艂 zrozumie膰 jak to dzia艂a

Annopol Strach贸wka Polska Ko艣ci贸艂
obj臋艂y mnie sercem duchem rozumem
zaowocowa艂o bytami w kulturze na wieki
Rzeczpospolita Norwidowska i Sanktuarium MBA

w aktualno艣ciach ten sam mn膮 duch w艂ada
偶adna tam nowomodna polityka
one si臋 mog膮 uczy膰 ode mnie nie ja odwrotnie
nie maj膮 mi dzisiaj nic do powiedzenia

to 偶e dzisiaj mam taki czas i pisz臋
jest dla mnie prze偶yciem nowym
jakby burze przewali艂y si臋 odesz艂y
jaka艣 nowa wiosna nadchodzi

nie wiem czy podobne do艣wiadczenia macie
czy po艣wi臋cacie im d艂u偶sze przemy艣lenia
dlaczego co艣 i jak si臋 w nas dzieje
ja od dawna widz臋 w tym drog臋-prawd臋-偶ycie

droga-prawda-偶ycie da艂y mi dzisiaj t臋 chwil臋
jej rozumienie i to mnie nap臋dza do pisania
ja tylko daj臋 艣wiadectwo temu co jest
nie wybi贸rczo to osobowym 偶yciem prze偶ywam

dzisiaj pok贸j spok贸j koty w domu psy na dworze
ja ku wam my艣li swoje kieruj臋
po艣wi膮teczne pytaj膮c o dzisiejsze zdrowie
smoka Edzia mam na tapecie nowego komputera

siostrzeniczkami zwa艂 Prus panny Jackowskie
w tym nasz膮 babci臋 Emili臋 Kapaonow膮
st膮d krok tylko do grzech贸w dzieci艅stwa
Konstytucji 3 Maja historii literatury patriotyzmu

w Annopolskim sanktuarium wszystko to 偶yje
a czy znajdzie nast臋pc贸w w nast臋pnym pokoleniu
czy - i jak - 艣wi臋ta mi艂o艣ci kochanej ojczyzny (1774)
roz艣piewa si臋 wybrzmi na nowe tysi膮clecia

(wt., 4 lut. 2020, g. 9.52) TU- Niezjednoczeni... PL

PS.
Dzisiaj akurat mija 2-ga rocznica opublikowania przez DyrKa szko艂y im. Rzeczpospolitej Norwidowskej GRA呕YN臉 Kapaon (i jednocze艣nie Prezeski Stowowarzyszenia o tej samej nazwie) posta o PUBLIKACJI KSI膭呕KI Z MATERIA艁AMI POKONFERENCYJNYMI POD TYTU艁EM (JAK WY呕EJ I NI呕EJ). KONFERENCJA ODBY艁A SI臉 W PA艁ACU W CHRZ臉SNYM (wiele zdj臋膰 w linku).
Kto by tam u nas pami臋ta艂 (upomnia艂 si臋) o takich rzeczach, to偶 to tylko pami臋膰 i to偶samo艣膰 kulturowa... Gminy, powiaty, diecezje maj膮 wa偶niejsze sprawy na g艂owie ;-)

Ale stary m膮偶 emerytowany w贸jt-katecheta ma na to czas. W艂a艣ciwie ju偶 tylko takimi sprawami 偶yje i daje 艣wiadectwo. No i przecie偶, obiektywnie m贸wi膮c, Br膮zowego Krzy偶a Zas艂ugi 偶aden Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej nie daje obywatelom polskim za nic! W gminie i parafii w Strach贸wce, w Powiecie Wo艂omi艅skim i Diecezji Warszawsko-Praskiej przyzwyczaili si臋 (obecnie rz膮dz膮cy wr臋cz zalegalizowali), 偶e na DyrKa i Prezesk臋 RzN, i w og贸le na Kapaon贸w, si臋 tu tylko wysy艂a morze hejt贸w, donos贸w, anonim贸w. Tak膮 "katolick膮" Polsk臋 teraz mamy. Od-g贸rnie-i-durnie b艂ogos艂awion膮.




poniedzia艂ek, 3 lutego 2020

Katecheza o dzieleniu Polski (藕r贸d艂a i legalizacja)

TO CO JEST ma najwy偶szy poziom w osobie
nie daj si臋 nikomu (za)panowa膰 nad o-sob膮
bo tylko Jezus z Nazaretu m贸wi s艂owem i czynem
偶e jest Drog膮 i Prawd膮 i 呕yciem w swej osobie

Od wczoraj poszukiwa艂em klucza do tego posta. A prawdziwiej, od soboty. Od wydarzenia, kt贸re obejmuje spory kawa艂 mojej Ojcowizny – Ojczyzny i mojego 偶ycia. Wydarzeniem zmuszaj膮cym do wi臋kszej refleksji i pisania jest Powiatowa Pielgrzymka Samorz膮dowc贸w na Jasna G贸r臋. Mojego Powiatu Wo艂omi艅skiego, z Ziemi Norwida i Cudu nad Wis艂膮.

Ka偶de wydarzenie rodzi (ma) implikacje. C贸偶 dopiero gdy ma takie konteksty w kulturze. W 艣wiecie materialno-fizycznym skutki mog膮 by膰 tylko fizykalne. W ludzkim 艣wiecie – antropologiczne. W moim 艣wiecie – osobiste. Jedn膮 z nich jest powinno艣膰. Skoro z czego艣 zdaj臋 sobie spraw臋, mam obowi膮zek zda膰 z tego spraw臋 wobec innych, wobec kultury ca艂ego 艣wiata. Ostatecznie, wobec wieczno艣ci.

Powinno艣膰 moralna, to powinno艣膰 wobec najwi臋kszego wymiaru ludzkiego 偶ycia. Mam obowi膮zek – mamy obowi膮zki. Skoro jeste艣my gatunkiem my艣l膮cym – wobec my艣lenia, utrwalaj膮cego si臋 w kulturze. Nikt nie 偶yje, ani nie umiera dla siebie. Przysz艂o艣膰 cz艂owieka zale偶y od kultury. W naszej katolickiej religii – cz艂owiek jest drog膮 Ko艣cio艂a.

Towarzyszy艂em Wam Kochani samorz膮dowcy, biskupie, ksi臋偶a w tej pielgrzymce. My艣l膮, duchem, wspomnieniami… 艢ledzi艂em Wasze posty, wyczekiwa艂em zdj臋膰, wpisywa艂em komentarze na kontach (m.in. Starosty, Powiatu Wo艂omi艅skiego, znajomych w贸jt贸w…).

- W jednym z nich wpisa艂em "Dzieci艅stwo mi si臋 przypomina. Coroczne pa藕dziernikowe rodzinne pielgrzymki w Prymasowskim Ruchu "Rodziny Rodzin"! Takie mia艂em dzieci艅stwo. Tak膮 rodzin臋. Pewnie tak偶e dlatego po 20 latach zosta艂em powo艂any do katechezy w stanie wojennym, prosto z Solidarno艣ci "aby by膰 z polsk膮 m艂odzie偶膮". Dla wierz膮cego - nie ma w膮tpliwo艣ci, kto powo艂uje, daje zadania, czas i miejsce i prowadzi przez 偶ycie.  Noc 13 grudnia 1981 zasta艂a mnie w Sali Rycerskiej na Jasnej G贸rze. Jednak dzisiaj Wota Wdzi臋czno艣ci za Wolno艣膰, Godno艣膰 itd. Odzyskane Czynem Solidarno艣ci nie s膮 darzone nale偶nym im szacunkiem w mojej parafii (proboszcz obieca艂, 偶e kiedy艣 co艣 z nimi dobrego zrobi).

O nie艣wi臋ty paradoksie polskiej historii najnowszej i kultury. Dzisiaj czu艂bym si臋 w艣r贸d Was mocno inny, niechciany, wykluczony. Spytajcie mojego w贸jta, proboszcza, ale i Starosty dlaczego. Starosta po spotkaniu z mieszka艅cami w Strach贸wce kaza艂 nawet usun膮膰 zdj臋cie ze mn膮, kombatantem Solidarno艣ci (Polskiej Drogi Wolno艣ci), w chwili, w kt贸rej wr臋cza艂em Mu ksi膮偶臋 "O mi艂o艣ci do Annopola, Strach贸wki, Polski i Ko艣cio艂a".
Zdj臋cie z sali przy OSP, gdzie 3 Maja 1981 pad艂y s艂owa "偶eby Polska by艂a Polsk膮". C贸偶 to dzisiaj dla Niego, dla Was znaczy? Kup臋 zwi臋d艂ych li艣ci??? Dla mnie? - 偶ycie, sens, polsko艣膰.
C贸偶, dzisiaj s膮 dwie Polski i dwa Ko艣cio艂y! Nie, 偶ebym 偶贸艂ci膮 pisa艂. Nie, ja tylko daj臋 艣wiadectwo! "Niech zap艂acz臋, 偶e p艂aka艂em" (Norwid, ITALIAM! ITALIAM!)

- A tu drugi wpis-komentarz - Cieszy艂bym si臋 z Wami (bardziej), gdyby pielgrzymowaniu autokarowemu towarzyszy艂o nasze powszechne pielgrzymowanie do prawdy - dialogiem wiary i rozumu! O to si臋 modl臋 dla Was i dla dla nas, wszystkich pozosta艂ych mieszka艅c贸w naszego powiatu! Howgh. Alleluja. Amen! /J贸zef K, jak katecheta i Kapaon, z Rzeczpospolitej Norwidowskiej, Anio艂 Str贸偶 Ziemi Wo艂omi艅skiej (2008), kombatant Polskiej Drogi Wolno艣ci/. Oczywista oczywisto艣膰, 偶e to dla Was nic nie znaczy. Dla samorz膮dowych graczy? - rozumiem, przynajmniej pr贸buj臋. Ale dla biskupa i ksi臋偶y???

- W tym miejscy nast膮pi艂a przerwa w pisaniu posta. Ale nie w 偶yciu, odczuwaniu, my艣leniu, kontemplowaniu prawdy. Zapisa艂em TO gdzie indziej, w tak zwanych notatkach wersowanych. Do艂膮cz臋 j膮 do posta na samym dole. TAK SI臉 DOCIERA DO G艁臉BI. TAK SI臉 OBJAWIA PRAWDA. Kawa艂ek, po kawa艂ku. Odprysk po odprysku. Nie – jednym namys艂em. Za jednym przysiadem nie zmusimy (ca艂ej) prawdy by w nas zaja艣nia艂a-si臋-objawi艂a. Dzieje si臋 prawda, TO si臋 dzieje dzie艅 za dniem, rok za rokiem. Mnogo艣ci膮 codziennych post贸w, komentarzy, notatek linearnych jak i wersowanych. Cz艂owiek jest, staje si臋 "tekstem" kultury, na miar臋 naszej osobowej otwarto艣ci i dialogiczno艣ci.

Obraz ca艂o艣ci wy艂ania si臋 mnogo艣ci膮 odprysk贸w „veritatis splendor” w naszej 艣wiadomo艣ci. W podmiocie samo艣wiadomo艣ci. Wszystko si臋 tam zbiega, nie spos贸b wszystko mie膰 zawsze na powierzchni. Ale wszystko CO NAS STANOWI jest w tr贸jcy Droga-Prawda-呕ycie. To jest absolut, nasz osobowo dany absolut, oczywi艣cie, 偶e z ma艂ej litery. Ma艂y absolut jest obrazem i podobie艅stwem wielkiego jednego ABSOLUTU. C贸偶 dopiero dla ludzi maj膮cych wiar臋 – i jako tak膮 – biblijn膮 wiedz臋.
Reszta w tym po艣cie jest bardziej lub mniej soborowo-papiesko umocowana.
ww
„Cz艂owiek to ten, kt贸ry tworzy kultur臋, kt贸ry potrzebuje kultury, kt贸ry dzi臋ki niej sam si臋 tworzy” (Wojty艂a, 1964). Odwo艂uj膮c si臋 do tego zdania, „spr贸buj臋 wydoby膰 istotne warunki, kt贸re spe艂nia膰 musi kultura, by nie rozmin臋艂a si臋 ze swym „antropocentrycznym” sensem i celem… co – zdaniem Jana Paw艂a II – s艂u偶y rozwojowi cz艂owieka i jego kulturze w dzisiejszym 艣wiecie, co za艣 mu zagra偶a” (ks. prof. Szostek, CZ艁OWIEK I KULTURA W UJ臉CIU JANA PAW艁A II).

„Rodzaj ludzki 偶yje sztuk膮 i rozumem (arte et ratione vivit)… Znaczenie istotne kultury wedle powy偶szych s艂贸w 艣w. Tomasza z Akwinu polega na tym – wyja艣nia Papie偶 – 偶e jest ona w艂a艣ciwym kszta艂tem 偶ycia cz艂owieka jako takiego. Cz艂owiek 偶yje prawdziwie ludzkim 偶yciem dzi臋ki kulturze. Jego 偶ycie jest kultur膮 r贸wnie偶 i w tym znaczeniu, 偶e poprzez ni膮 cz艂owiek odznacza si臋 i odr贸偶nia od ca艂ej reszty istnie艅 wchodz膮cych w sk艂ad widzialnego 艣wiata”.

Bez odniesienia do powy偶szych s艂贸w, nie by艂oby mojej dzisiejszej katechezy o polskich podzia艂ach, w pa艅stwie i w Ko艣ciele. Ba, pewnie mnie by nie by艂o, nie tylko jako katechety J贸zefa K, ale… chyba – z pewno艣ci膮 - w og贸le mojej osoby. Moja osoba to moja samo艣wiadomo艣膰 (z grubsza). W istocie rzeczy to ca艂a moja droga-prawda-偶ycie. To kim jestem, co my艣l臋, czuj臋, rozumiem… jak dzia艂am. Wiara i rozum pozwalaj膮 mi dzisiaj unie艣膰 si臋 ku kontemplowaniu prawdy. Nie jest to przywilej dla niekt贸rych, ale mo偶liwo艣膰 dla wszystkich „wszystkim ludziom jest wsp贸lne to w艂a艣nie, i偶 zdolny jest on do my艣lenia i tworzenia – arte et ratione vivit... Poprzez kultur臋 wyra偶a si臋 wi臋c sam cz艂owiek i to stanowi podstawowy jej sens i cel… Cz艂owiek, kt贸ry wyra偶a si臋 i obiektywizuje w kulturze i przez kultur臋, jest jeden, ca艂y i niepodzielny” (tam偶e).
….
Najbardziej podstawow膮 definicj膮 ludzkiej kultury s膮, wed艂ug Papie偶a, s艂owa Boga: „Czy艅cie sobie ziemi臋 poddan膮”. Zgodnie z tym nakazem cz艂owiek ma do spe艂nienia na ziemi misj臋: g艂osi膰 prawd臋 o sobie i 艣wiecie. Aby t臋 misj臋 realizowa膰, cz艂owiek musi pozna膰 prawd臋 o 艣wiecie i o sobie samym. (tutaj)
…
Kultura i kult s膮 nierozerwalnie po艂膮czone. Kultura, ojcowizna, Ojczyzna, nar贸d, r贸d, rodziny, 艂a艅cuch pokole艅, a偶 po… Adama i Ew臋, a na terenie Polski pewnie po Rok 966. Papie偶, kt贸ry wyszed艂 z rodu Polak贸w przemy艣la艂 ca艂e swoje i nasze dziedzictwo. W dojrza艂ej formie przed艂o偶y艂 owoce swoich przemy艣le艅, medytacji i kontemplacji ca艂emu Ko艣cio艂owi Powszechnemu, ba i 艣wiatu ca艂emu! Ba, ca艂ej wsp贸艂czesnej ludzko艣ci. I przysz艂ej. Tak膮 mu powierzy艂a misj臋 Opatrzno艣膰, stawiaj膮c na czele Ko艣cio艂a, 16 pa藕dziernika 1978 w Watykanie.
…
Ojczyzna jest wielk膮 rzeczywisto艣ci膮. Jest dobrem wsp贸lnym! „Kto dzi艣 si臋 jeszcze w dzieje – tak偶e w STRACH脫WCE – wczyta, powie o naszej pospolitej rzeczy NIEPOSPOLITA. Norwidowska, nie tylko w naszych okolicach. Spo艂eczno艣膰 偶yj膮ca w danym miejscu ma swoj膮 kultur臋. Nar贸d zakorzeniony jest w rodach naszych, 艂a艅cuchach polskich pokole艅. Pa艅stwo nie mo偶e zast膮pi膰 narodu, ani nawet gminy.
…

Ch艂on膮艂em s艂owa 艣wi臋tego papie偶a do nas-Polak贸w, a te, wskazuj膮ce Norwida jako prekursora Soboru Watyka艅skiego II i jego brzemiennego nauczania dla Ko艣cio艂a w 艣wiecie wsp贸艂czesnym! TO JEST WIELKA MISJA (ZA)DANA NASZEJ WSP脫LNOCIE NA ZIEMI NORWIDA. M贸j ksi膮dz proboszcz by艂 wtedy za m艂ody. Wielu ksi臋偶y by艂o za m艂odych, by wtedy je藕dzie膰 za papie偶em i ch艂on膮膰 ka偶de jego s艂owo. A skadin膮d ju偶 wiem, 偶e wielu si臋 potem nie chcia艂o czyta膰 jego encyklik i przem贸wie艅 (UNESCO, ONZ itd.). Ale to nie mo偶e t艂umaczy膰 z艂a, kt贸remu swoj膮 niewiedz膮 ksi臋偶a-pasterze mog膮 s艂u偶y膰?!

Ale tak si臋 - niestety - te sprawy maj膮 w艣r贸d nas! Jestem naocznym 艣wiadkiem i s艂ug膮 dziej贸w, czyli opatrzno艣ciowym losem danej nam prawdy o wolno艣ci i godno艣ci cz艂owieka. Dosta艂em powo艂anie od Ducha 艢wi臋tego – tak, mam odwag臋 tak m贸wi膰, mimo ca艂ej mojej osobistej grzeszno艣ci. Tak偶e do nas stosuje si臋 m膮dro艣膰 biblijna- nas „gdzie jednak wzm贸g艂 si臋 grzech, tam jeszcze obficiej rozla艂a si臋 艂aska”. Nie potrzebuj膮 lekarza zdrowi? Nie mog臋 nie m贸wi膰 o tym, czego dotyka艂y moje r臋ce… serce i rozum.

„Cz艂owiek bowiem jest istot膮 rozumn膮 i woln膮, jest 艣wiadomym i odpowiedzialnym podmiotem.
Mo偶e i powinien osobistym wysi艂kiem my艣li dociera膰 do prawdy. Mo偶e i powinien wybiera膰 i rozstrzyga膰… R贸wnocze艣nie ca艂y ten historyczny proces 艣wiadomo艣ci i wybor贸w cz艂owieka — jak偶e bardzo zwi膮zany jest z 偶yw膮 tradycj膮 jego w艂asnego narodu, w kt贸rej poprzez ca艂e pokolenia odzywaj膮 si臋 偶ywym echem s艂owa Chrystusa, 艣wiadectwo Ewangelii, kultura chrze艣cija艅ska, obyczaj zrodzony z wiary, nadziei i mi艂o艣ci. Cz艂owiek wybiera 艣wiadomie, z wewn臋trzn膮 wolno艣ci膮 — tu tradycja nie stanowi ograniczenia: jest skarbcem, jest duchowym zasobem, jest wielkim wsp贸lnym dobrem, kt贸re potwierdza si臋 ka偶dym wyborem, ka偶dym szlachetnym czynem, ka偶dym autentycznie po chrze艣cija艅sku prze偶ytym 偶yciem.

EPIZOD Z NIEDAWNEJ PRZESZ艁O艢CI
W niedziel臋 29 pa藕dziernika 2017 roku mia艂o miejsce bierzmowanie w parafii Strach贸wka. Czy jest mo偶liwe bez inkulturacji?! W艂a艣nie dlatego do艂膮czy艂em do rodzic贸w witaj膮cych ks. Biskupa (prosz膮cych o dar sakramentu Ducha 艢wi臋tego), by zakorzeni膰 parafialno-gminne (szkolne???) wydarzenie w glebie naszych dziej贸w i kultury. Tak zawsze robi艂 Papie偶-Polak. Da艂em wtedy biskupowi Markowi ksi膮偶k臋 "O mi艂o艣ci do Annopola, Strach贸wki, Polski i Ko艣cio艂a". 37 lat nosi艂em si臋 z zamiarem zebrania i wydania dokument贸w, kt贸re sk艂adaj膮 si臋 na jej zawarto艣膰.

O CO CHODZI W STRACH脫WCE - pyta艂em i b臋d臋 pyta膰 do ko艅ca. ... „Ojcowizna, to, co odziedziczyli艣my po ojcach i matkach. Ojcowizna, kt贸r膮 zawdzi臋czamy Chrystusowi, skierowuje to, co nale偶y do dziedzictwa ludzkich ojczyzn i ludzkich kultur, w stron臋 wiecznej ojczyzny – By si臋 Zmartwychwsta艂o!”. Bo偶a Ojcowizna przyobleka si臋 w kszta艂t kultury chrze艣cija艅skiej. Papie偶 mia艂 to (tak偶e dzi臋ki Norwidowi) dobrze przemy艣lane! A my, dzisiaj w Strach贸wce, Rzeczpospolitej Norwidowskiej? Czy mo偶na, czy wolno post臋powa膰 dzisiaj w Strach贸wce TAK JAKBY NIE BY艁O OSTATNICH 40 LAT POLSKIEJ DROGI WOLNO艢CI????? Nie widzie膰 naszych dziej贸w, tego, co jest i co nas stanowi od 3 Maja 1981? Zamkn膮膰 si臋 do jakiej艣 grupy - wrogich wobec nas i najnowszej historii - zamkn膮膰 si臋 do ich narracji, odrzuci膰 ca艂o艣膰, ci膮g艂o艣膰 i jedno艣膰 dziej贸w!? TA (WASZA) PIELGRZYMKA MA DALEKO ID膭CE IMPLIKACJE. Nikt z Was nie pr贸buje o tym rozmawia膰, oddaj膮c nasz los wrogim-niecnym anonimom, donosom, intrygom.

D艂ugo musia艂em poszukiwa膰 we w艂asnych tekstach soborowej definicji kultury, kt贸r膮 ju偶 przecie偶 nie raz cytowa艂em (pami臋膰 moja zawodna). Pami臋ta艂em pocz膮tek „kultura jest tym wszystkim…”. Znalaz艂em w moim tek艣cie wersowanym z 27 stycznia, dedykowany w艂asnym dzieciom „zdj臋cie (duchowej) to偶samo艣ci” (dedykacja w uko艣nikach /dzieciom by umacnia艂y fundament sanktuarium MBA, cierpliwie (do)czytajcie do ko艅ca w pocie czo艂a/).

Trzeba wpisa膰 has艂o do wyszukiwarki – „kultura oznacza wszystko czym cz艂owiek doskonali i rozwija wielorakie uzdolnienia swego ducha i cia艂a stara si臋 drog膮 poznania i pracy podda膰 sam 艣wiat pod swoj膮 w艂adz臋 (SW II)” – wysypi膮 si臋 linki na wyk艂ady, referaty… Ka偶dy mo偶e znale藕膰 tam co艣 dla siebie.

W艣r贸d link贸w jest jeden wprost na KATECHEZ臉 O KULTURZE dla klasy II (szk. 艣rednich) –

Nasza polska rzeczywisto艣膰 trzeciej dekady XXI wieku wygl膮da tak, jakby nikt nie mia艂 matury z religii (czyli kultury wsp贸艂czesnego 艣wiata). No i co tu dalej pisa膰. Przecie偶 w mojej parafii, gminie, powiecie, dekanacie, diecezji NIE MA DOBREJ WOLI, CZYLI CH臉CI DIALOGU WE WSP脫LNOCIE KO艢CIO艁A I KULTURZE POWSZECHNEJ (kt贸rej baz膮 i fundamentem s膮 prawa cz艂owieka, ONZ 1948 i Sob贸r Watyka艅ski II, 1962-65). Jeste艣my akatoliccy, czyli apowszechni, wsobni a偶 do b贸lu, popeerelowscy, polsko-katoliccy z tradycji... bez my艣lenia. Jedynie s艂uszna partia potrafi to wykorzysta膰.

Mo偶emy codziennie je藕dzi膰 na Jasn膮 G贸r臋, albo powiedzmy… raz w roku. Powiatowo, na ludowo, polsko-katolicko. Hulaj dusza bo my艣lenia nie ma. Nie ma wiary i rozumu unosz膮cych ku kontemplowaniu prawdy. Jest tradycja ludowej pobo偶no艣ci i dzisiaj tak偶e rz膮d贸w pa艅stwowych na niej zbudowanych. A rozum, rozumno艣膰 cz艂owieka i kultury? A prawo, Konstytucja, praworz膮dno艣膰??? Po co o tym my艣le膰 i m贸wi膰, przecie偶 mog艂oby to budzi膰 sumienia i stawia膰 wymagania moralne (powinno艣ci). Przemilcza膰 – oto jest Wasze wobec nas, ludzi dobrej woli, przes艂anie. Niewiedza (zawiniona zaniechaniem) nie znosi odpowiedzialno艣ci wobec prawa i kultury, czyli tak偶e wobec WIECZNO艢CI.

Tu le偶y trup w polskiej szafie. W przemilczaniu (nieznajomo艣ci) fundament贸w wsp贸艂czesno艣ci – ONZ i Soboru. Wiara i rozum – nie przeciwko sobie, ale zawsze zjednoczone w poznawaniu i kontemplowaniu prawdy, czyli w byciu (wymiar egzystencjalny, wymiar Istnienia, a偶... Boskiego w zamierzeniach Stw贸rcy i Zbawiciela).   Cz艂owiek my艣l膮cy mo偶e by膰 wsp贸艂-jej-艣wi膮tyni膮.
Trup w polskiej szafie to odrzucenie drogi my艣li wsp贸艂czesnego cz艂owieka (ONZ, Sob贸r). O艣cie艅 z艂a. Dramat polskich podzia艂贸w. Ignorancja? Chyba raczej politykierskie wyrachowanie.

A ja jestem ci膮g艂o艣ci膮 dziej贸w na Ziemi Norwida i Cudu nad Wis艂膮. C贸偶 dano mi t臋 ponadludzk膮 misj臋-zadanie. I to jest udokumentowane w wzmiankowanej ksi膮偶ce o mi艂o艣ci (Ojcowizna). Bardziej w艂a艣ciwie musz臋 powiedzie膰 – we mnie jest ci膮g艂o艣膰. Jestem jej naocznym 艣wiadkiem. Takiej misji nikt sobie nie mo偶e da膰/na艂o偶y膰 sam. Tak mo偶e dzia艂a膰 tylko Opatrzno艣膰, maj膮ca moc kierowa膰 pokoleniami, w kulturze i na ziemi ojc贸w naszych.

Nie jest win膮 niczyj膮, pielgrzymuj膮cych: starosty, biskup贸w, ksi臋偶y itd. 偶e maj膮-macie inny rodow贸d, drog臋-prawd臋-偶ycie. Je艣li nam siebie opowiecie - w serdecznym, nieliturgicznym - spotkaniu, poznamy. Je艣li nie opowiecie, nie poznamy. Nikt nie 偶yje i nie umiera dla siebie, nieprawda偶!

Mnie, nam Kapaonom dano i zadano pozna膰, zrozumie膰, przyj膮膰 i przekaza膰 dalej histori臋 i narracj臋 z niezwyk艂ego miejsca na naszej ziemi - z Sanktuarium Matki Bo偶ej Annopolskiej. Ta historia prowadzi prost膮-pro艣ciutk膮 drog膮 do „艢wi臋tej mi艂o艣ci kochanej Ojczyzny (1774)”. Nasz膮 serdeczn膮 narracj臋 znaj膮 nasi biskupi, ksi臋偶a i wszyscy ludzie dobrej woli w tej cz臋艣ci Mazowsza. 艢wiadectwa czasu i kultury zebra艂em w wiele razy ju偶 przytaczanej i rozdawanej ksi膮偶ce ”O mi艂o艣ci do Annopola, Strach贸wki, Polski i Ko艣cio艂a”. Nie da si臋 by膰 dusz-pasterzem i samo-rz膮dowcem na naszej ziemi bez tej lektury. Bo c贸偶 to by艂by za pasterz i samorz膮dowiec, kt贸ry nie zna owiec i kultury tej ziemi.

Zwyczajny bieg ludzkiego 偶ycia stwarza wiele okazji do spotkania i poznania si臋 os贸b. Obecnych ksi臋偶y dziekan贸w (wo艂omi艅skiego i jadowskiego) pozna艂em jeszcze w m艂odo艣ci w Legionowie. W Legionowie moje 偶ycie si臋 zacz臋艂o, i chrzest i szko艂a i sakrament ma艂偶e艅stwa i moja katecheza si臋 zacz臋艂a w stanie wojennym. Ksi臋dza proboszcza Mieczys艂awa Jerzaka, w Ruchu Rodzin Nazareta艅skich, gdy by艂 wikarym w Postoliskach. Ksi臋dza biskupa Marka Solarczyka, gdy by艂 wicerektorem Seminarium w Tarchominie i na schodach wita艂 stypendyst贸w Dzie艂a Nowego Tysi膮clecia i ich rodzic贸w. Nawet obecnego Ordynariusza naszej diecezji, gdy by艂 kanclerzem kurii za czas贸w jej Za艂o偶yciela biskupa Kazimierza Romaniuka. Wszystkim im co艣 dobrego zawdzi臋czamy i za nich sk艂adamy Bogu dzi臋kczynienie.

A Ojciec diecezji biskup Kazimierz odwiedzi艂-nawiedzi艂 nasze sanktuarium i udzieli艂 nam i sanktuarium swego b艂ogos艂awie艅stwa. Zostanie na wiecznej rzeczy pami膮tk臋. Jeste艣my pob艂ogos艂awieni. Dzi臋kuj臋 Bogu, 偶e da艂 biskupowi odwag臋 nawiedzenia naszych skromnych prog贸w.

Nie wolno zapomnie膰 na Ziemi Norwida i Cudu nad Wis艂膮, 偶e ma艂ym cudem samorz膮dno艣ci wro艣ni臋tej w gleb臋 kultury, dialogu, wsp贸lnoty by艂 udzia艂 ksi臋dza biskupa Romaniuka w spotkaniu samorz膮dowc贸w podsumowuj膮cym I kadencj臋 (kwiecie艅 1994). Tematem spotkania obra艂em namys艂 nad znaczeniem „wsp贸lnoty”, w czym mia艂em osobiste do艣wiadczenia i przemy艣lenia. Po spotkaniu zosta艂o zdj臋cie i notatka w Przegl膮dzie katolicki, sygnowana KR (Kazimierz Romaniuk?).
Dzisiaj z tego wszystko pozosta艂a tylko moja pami臋膰 i to偶samo艣ci, ale nie ich. Dla nich chyba  i tamto i ja/my nic nie znaczymy. 呕yjemy w innych rzeczywisto艣ciach. Innych Polskach i Ko艣cio艂ach. Co do mnie, to nie mam zamiaru nawraca膰 si臋 na ich rozumienie siebie, cz艂owieka, kultury, Ojczyzny i Ko艣cio艂a w niej. Chc臋 do偶y膰 i umrze膰 w rozumieniu, kt贸re pozwala mi kontemplowa膰 prawd臋, jak膮 pozna艂em ca艂膮 drog膮-prawd膮-偶yciem (ca艂o艣ci i jedno艣ci osoby, sensu, Logosu). Skoro zosta艂em opiecz臋towany przez rz膮dz膮ca parti臋 i jej prezesa jako „gorszy sort” to niech oni sobie pozostan膮 tym lepszym, podporz膮dkowanym obecnemu w艂adcy i jego ideologii. Nie chce ich obra偶a膰, ani nikogo z ich obozu, ale ja tak w艂a艣nie postrzegam i rozumiem rzeczywisto艣膰, w kt贸rej prze偶y艂em 67 lat. W co oni wierz膮? Nie wiem, nie m贸wi膮, odrzucaj膮 dialog wolnych ludzi. Przemilczanie bli藕niego swego, unikanie za wszelk膮 cen臋 dialogu, sta艂o si臋 za ich rz膮d贸w nie tylko dogmatem, ale wr臋cz ich drugim imieniem i istot膮.

W Senacie RP odbywa si臋 dzisiaj debata na temat "Prawo do rzetelnej informacji a media publiczne". Zaw艂aszczone przez jedn膮 parti臋 (koalicj臋…) media, kt贸rych symbolem s膮 prze-nie-s艂awne „paski” i przemilczanie jako dominuj膮ca postawa tzw. polskiego ko艣cio艂a prowadz膮 r臋ka w r臋k臋 do klimatu-kampanii (panowania) hejtu. To jest anty-ewangelia naszych czas贸w. Nawet kibole w臋druj膮 na Jasn膮 Gor臋. Wolno ka偶demu. Ale… stawiajmy pytania i wymagania dotycz膮ce wiary i rozumu. Mo偶na ka偶d膮 religie sprowadzi膰 na poziom… przemocy symbolicznej. Badania wykaza艂y, 偶e obecno艣膰 hejtu i przemilczania w przestrzeni publicznej, tym wi臋ksze nasilenie depresyjno艣ci u Polek i Polak贸w (a nawet my艣li samob贸jczych). Dusz-pasterze nie maj膮 tego 艣wiadomo艣ci? Wiadomo z Dobrej Nowiny o Jezusie Chrystusie, 偶e nie potrzebuj膮 lekarza ci, kt贸rzy si臋 dobrze maj膮.

W mediach publicznych, czyli narodowych wyst臋puje (i legitymizuje) ks. Henryk Zieli艅ski, Redaktor Naczelny diecezjalnego Tygodnika IDZIEMY. Regularnie g艂osi swoje kaznodziejsko-polityczne nauki. S艂owem i obrazem (paskami na dole ekranu).

Dziwne i niedziwne dzisiaj jest to, 偶e to katecheta emerytowany (miejsko-wiejski 偶yciow膮 drog膮), a nie biskupi i dusz-pasterze o tym pisze, apeluje, zg艂asza na wszelkie mo偶liwe sposoby.
Nieobecno艣膰 na polu dyskusji o najbardziej aktualnych problemach 偶ycia w Polsce, ucieczka od dialogu z rzeczywisto艣ci膮, z jednoczesnym legitymowaniem tzw. medi贸w narodowych, jak i ten omawiany tym postem przyk艂ad pielgrzymowania w艂adzy z biskupami i ksi臋偶mi… wsp贸艂tworzy klimat 偶ycia publicznego w Ojczy藕nie pod obecn膮 w艂adz膮, sojuszu tronu i o艂tarza. Co boskie Bogu? Co cesarskie cesarzowi??? Jak to wygl膮da naszych czasach, na naszej ziemi!!!


PODZIA艁 W POLSCE I W KO艢CIELE W POLSCE S膭 WIDOCZNE NA KA呕DYM KROKU. MAM NADZIEJ臉 呕E POKAZA艁EM NA SWOIM PRZYK艁ADZIE – M臉呕A/OJCA DU呕EJ RODZINY, SOLIDARNO艢CIOWCA, KATECHETY, SAMORZ膭DOWCA, ODKRYWCY I PROMOTORA RZECZPOSPOLITEJ NORWIDOWSKIEJ I AUTORA – JAK TO LECIA艁O W PARAFII I GMINIE STRACH脫WKA (POWIAT WO艁OMI艃SKI, DIECEZJA WARSZAWSKO-PRASKIEJ). Kto us艂yszy i zastanowi si臋. Mo偶e kto艣 wyci膮gnie wnioski?

Mechanizm podzia艂贸w - By艂em (jakby) dobrym polskim patriot膮, jakim takim katechet膮-nauczycielem, w贸jtem itd. A偶 nagle wszystko, co dobre, si臋 sko艅czy艂o i jestem gorszym sortem polskiego narodu i polskich katolik贸w. Zmiana nast膮pi艂a wraz z odej艣ciem proboszcza Czajkowskiego (by艂 nam tarcz膮 i przyjacielem przez 16 trudnych lat w贸jtowania mojego zdradzieckiego nast臋pcy). Dzisiaj (od popa藕dziernikowej rewolucji wyborczej 2015) podzia艂y puchn膮, tn膮 rodzinne sto艂y i wszystkie grupy spo艂eczna  na p贸艂. W IMI臉 CZEGO???

Zarodki konflikt贸w, podzia艂贸w le偶膮 w ka偶dej niewyja艂owionej ca艂kowicie glebie. By艂y i u nas, ropiej膮c prawie na ka偶dym polu 偶ycia publicznego – gminy, szko艂y, parafii. Po odej艣ciu ksi臋dza Antoniego wybuch艂y z niesamowit膮 si艂膮. To ju偶 nie jest ropienie. To jest potop hejtu, dziesi膮tki (setki) anonim贸w, donos贸w, intryg. Ani parafia, ani samorz膮d gminny nic z tym nie pr贸buje robi膰, cho膰 i obecny ksi膮dz proboszcz jest cz艂onkiem Rady Pedagogicznej szko艂y, na kt贸r膮 (imiennie na Dyrektork臋, z paskudnym nazwiskiem Kapaon) na kt贸r膮 hejt si臋 leje Z TEJ呕E PARAFII, TEJ呕E GMINY – JAKO WSP脫LNOTY LOKALNEJ. Tak si臋 niszczy kultur臋, pami臋膰 i to偶samo艣膰. M膮drzy wiedz膮, 偶e tak si臋 niszczy i nar贸d i Ko艣ci贸艂 – rozumiane jako wsp贸lnoty wi臋kszych warto艣ci.

To, 偶e dosta艂em wyr贸偶nienie Anio艂a Str贸偶a Ziemi Wo艂omi艅skiej za szerzenie warto艣ci patriotycznych i chrze艣cija艅skich nic teraz nie znaczy. Dosta艂em - na moje szcz臋艣cie, a nieszcz臋艣cie mych/naszych nieprzyjaci贸艂 - jeszcze w roku 2008, p贸藕niej ju偶 wr贸g wewn臋trzny (no przecie偶, 偶e jak najbardziej polsko-katolicko-pielgrzymkowo-jaki艣), by do tego nie dopu艣ci艂 – ich anonimy si臋gaj膮 nie tylko w艂adz pa艅stwowych, o艣wiatowych, prokuratury, s膮du... ale tak偶e biskupa diecezjalnego i jego kurii. Nb. takie same odznaczenia Anio艂a dostali poprzednicy obecnego Ordynariusza, abp G艂贸d藕 i abp. Hoser. 艢mia膰 si臋, czy p艂aka膰?! Pomnik Anio艂a Str贸偶a Ziemi Wo艂omi艅skiej – z艂oty anio艂 na wysokiej kolumnie - zdobi jedno z rond w mie艣cie powiatowym Wo艂omin. A jak jest w nas, mi臋dzy nami-Rodakami, ka偶dy widzi.
BTW. Trzeba nam dzisiaj i nowych Wyspia艅skich, od chocho艂贸w, i Norwida i innych wieszcz贸w, 偶eby m贸wili nam czym jest Ojczyzna. Jezus nad nami p艂acze, bo nie mamy pasterzy. Dobrze, 偶e jest Senat RP, reprezentuj膮cy gorszy sort Polek i Polak贸w, wolne media i Internet. Gdzie艣 mo偶na jeszcze znale藕膰 cz艂owieka, jaki艣 Samarytanin gdzie艣 w 艣wiecie i na mnie/nas czeka!
PS. Zdj. Anio艂a z tej strony!

***

EUROPEJSKO艢膯 MOJA NASZA

             /European Awereness in schools, 2004-5/

znam trzy co najmniej
do艣wiadczenie Marii Kr贸lowej we mnie
oraz dwa w艂asne
pierwsze z podr贸偶owania autostopem
lata 1979 i 1980 (g艂贸wnie do i po Francji)
oraz w Socratesie-Comeniusie w XXI wieku

Maria Kr贸lowa by艂a pani膮 pielgrzymk膮 z IIRP
z biskupami kardyna艂em ziemia艅stwem
偶on膮 pana mecenasa z Warszawy i Annopola
przyjmowani w ambasadach rautami
zajmuj膮cymi najlepsze hotele
po Rzym Pary偶 Ziemi臋 艢wi臋t膮 Lourdes i Kartagin臋

ja autostopowicz odpapieski (bez JPII bym nie by艂)
czasu kr贸tkiej odwil偶y tak偶e co do paszport贸w
no i z encyklika w r臋ku podr贸偶owa艂em
taki by艂 czas mojej m艂odo艣ci bardzo ideowej
by艂em jak pielgrzym z Redemptor hominis
ubogi sypiaj膮cy na ziemi przy drogach

trzeci zn贸w obywatelski dzi臋ki Europie
zjednoczonej bud偶etem i idea艂ami
odwo艂uj膮cej si臋 do Socratesa i Kome艅skiego
i innych mistrz贸w prawdy i edukacji
Erasmusa Grundviga i tak dalej i wy偶ej
czego nijak nie rozumiej膮 wsp贸艂cze艣ni rodacy

cz艂owiek rozumie tylko jedno艣ci膮 ca艂o艣ci i pe艂ni
drog膮-prawd膮-偶yciem osobow膮 swoj膮 i czasu
ja tylko notuj臋 odblaski jak si臋 we mnie dziej膮
jak si臋 prawda we mnie aktualizuj膮 sob膮
bo prawda si臋 objawia (jej dochodzi i czeka)
wiedzia艂 Norwid ale ma艂o kto ze wsp贸艂czesnych

EUROPA pozwoli艂a (da艂a) mi czu膰 obywatelsko艣膰
zakompleksia艂ego Polaczka bez grosza przy duszy
wyposa偶y艂a w bud偶et na hotele samoloty muzea
na godne reprezentowanie Polski Ojczyzny mojej
z ca艂a nasz膮 wiar膮 rozumem tradycj膮 kultur膮
dobrze si臋 poczuli艣my i innym byli艣my potrzebni

     (poniedzia艂ek, 3 lutego 2020, g. 11.53)

***

SENS ISTNIENIA

      /wiara i rozum mog膮 kontemplowa膰 prawd臋/

jest sens jest sens jest sens
kto nie widzi nie s艂yszy nie czuje
wsp贸艂czuj臋

kto nie szuka ani chce zrozumie膰
wsp贸艂czuj臋
bo jest sens jest sens jest sens

ja takie 偶ycie mia艂em
w takiej epoce 偶y艂em
duchowi czasu pozwoli艂em si臋 prowadzi膰

wierz臋 w prawd臋
偶e jest i jest poznawalna
w najwa偶niejszych aspektach

da艂em si臋 prowadzi膰 zachwytem
Polsk膮 Drog膮 Wolno艣ci Godno艣ci Sensu
doszed艂em do pe艂ni sensu

sensem jest rzeczywisto艣膰 rozumna
racjonalno艣膰 bytu i poznania
sens istnienia

rzeczywisto艣膰 nie jest bez艂adem
偶ycie nie jest nie powinno by膰 takie
my艣lenie wed艂ug warto艣ci odkrywa

otw贸rz si臋 na to co jest (rozejrzyj)
poznawaj to co jest do ko艅ca
bez cenzury

ka偶da cz膮stka mi m贸wi o sensie
innej rzeczywisto艣ci nie pozna艂em
i my艣l臋 偶e jest chor膮 wyobra藕nia

jest sens jest sens jest sens
rozwija si臋 wraz z nami od pocz膮tku
a co jest poza tym nie wiem

     (niedziela, 2 lutego 2020, g. 19.43)

***

UDZIA艁 W WIECZNO艢CI

     /jeszcze bardziej zachwyca do pracy/

rodz膮c si臋 偶yj膮c poznaj膮c
dostajemy udzia艂 w wieczno艣ci
bez 偶ycia wieczno艣ci nie ma
przynajmniej dla nas poznaj膮cych

umar艂 Chi艅czyk na Filipinach
na korona wirusa
pomy艣la艂em 偶e ja jeszcze nie
ale tak po nim jak po mnie
co艣 na wieczno艣膰 zostaje
co艣my poznali czym i dla czego 偶yli

to co by艂o jest ju偶 na zawsze jako艣
nie nasz膮 jeszcze spraw膮 to wiedzie膰
mo偶e kolejne pokolenia poznaj膮
a mo偶e nikt nigdy do ko艅ca

ciesz臋 si臋 偶e mia艂em bo dosta艂em udzia艂
to wi臋cej ni偶 akcje na gie艂dach
starych i nowych potentat贸w globalnych

udzia艂 w wieczno艣ci
jest jako艣 udzia艂em w zmartwychwstaniu
tym w sensie zachwytu nad pi臋knem Norwida
gdzie偶bym por贸wnywa艂 z Jezusem

    (niedziela, 2 lutego 2010, g. 14.08)


***

WIECZ脫R AUTORSKI (M脫J)

         /tak膮 grup臋 kiedy艣 za艂o偶y艂em/

spokojnie mog臋 pisa膰
bo mi to nie grozi
ale napisa膰 musz臋 o tym

kto艣 og艂osi艂 偶e ma w Radzyminie
kto艣 inny w innym miejscy
albo og艂aszaj膮 to organizatorzy

autorski z pisania wierszy
prozy mo偶e reporta偶y
albo dziennik贸w i wspomnie艅

pami臋tam sprzed bardzo wielu lat
wyk艂adowca filozofii wsp贸艂czesnej
dzieli艂 si臋 z nami wra偶eniami
po spotkaniu autorskim z Wajd膮

zobaczy艂em w nim us艂ysza艂em
wielk膮 samo艣wiadomo艣膰
to mam wam do zaproponowania
wiem 偶e nie wykorzystacie

    (sobota, 1 lutego 2020. g. 14.40)

***

O 艢MIERCI CHCIANEJ

             /kryzys lub Logos wieczno艣ci/

偶ycie potrafi doprowadzi膰 do celu
nie w masie ludowej lub ekskluzywnej
ale w osobie na spos贸b Boski
na obraz i podobie艅stwo Logosu

je艣li si臋 d艂ugo do艣膰 偶yje
艣mier膰 staje si臋 ci膮g艂ym przeb艂yskiem
nie napraszasz si臋 ale to nieuniknione
zdajesz egzamin z dojrza艂o艣ci (偶ycia)

艣mier膰 nie jest naszym wrogiem
przynajmniej nie musi
kiedy przychodzi w swoim czasie
dojrza艂o艣ci rozumno-wolitywnej

m艂odo艣膰 si臋 jej boi
trudno si臋 dziwi膰
widz膮c jak gin膮 bohaterowie
i umieraj膮 bliscy

ze staro艣ci膮 jest ca艂kiem inaczej
gotowy by艂 na sw膮 艣mier膰 Symeon
rado艣膰 wieczoru o艣piewa艂 Staff Leopold
ka偶demu daj 艣mier膰 w艂asn膮 pisa艂 Rilke

dla nich rozm贸wc膮 o 艣mierci jest B贸g
a dla mnie a dla ciebie
ka偶dy powinien by膰 wolny i wybiera膰
na ile rozumie siebie 艣wiat kultur臋

i ja nie rozmawiam o 艣mierci z nico艣ci膮
kt贸rej ba艂em si臋 jako dziecko
偶e ju偶 nigdy przenigdy mnie nie b臋dzie
modli艂em si臋 cho膰 o 150 lat dla wszystkich

Symeon Staff Rilke i Norwid wiedz膮
偶e nie od liczby lat sens i zgoda nale偶y
艣mier膰 wynika z 偶ycia i prawdy
do jakich si臋 dojdzie drog膮-prawd膮-偶yciem

sp贸jrzcie na moje teksty wisz膮 w necie
i zach臋cajcie mnie do d艂ugiego 偶ycia
bez przesady nie por贸wnam do celi 艣mierci
ale te偶 nie do rajskiego ogrodu

czas nie mo偶e (nie powinien) by膰 pustk膮
jeste艣my definiowani jako byty spo艂eczne
kiedy spo艂ecze艅stwo ci臋 nie chce
to i tak ju偶 nie 偶yjesz (cho膰 pisz臋 publikuj臋)

to nie to 偶e nie ca艂y umr臋
tak si臋 pociesza艂 Tomasz Buddenbrook
ja nie czuj臋 potrzeby pociesze艅
ale rozm贸w o wszystkim i o sensie

kiedy wsz臋dzie zajrzysz opiszesz otwarcie
przekraczasz bramy l臋k贸w
widzisz to co si臋 wype艂nia przed i w tobie
widzisz wtedy doskona艂o艣膰 ca艂o艣ci w jedno艣ci

moje oswojenie ze 艣mierci膮 moj膮 w艂asn膮
ma sw贸j rodow贸d i drog臋
owszem i Buddenbrookowie i Hans Castorp
bardziej z Norwidem jak czerw ga艂膮藕 wierci

nade wszystko w艂asn膮 drog膮 do艣wiadcze艅
bardziej ni偶 przemy艣le艅 ci臋偶kimi studiami
kontemplowaniem prawdy ka偶d膮 chwil膮
lekko 艂atwo i przyjemnie chyba zawsze

jest bo by艂o
przysz艂o do mnie dosz艂o
jeszcze przy starym komputerze
przy czarnym stoliku od Mirka z 艁ochowa

to jest takie oczywiste
偶e jest bo by艂o
co jest bo co by艂o kiedy jak dlaczego
cz艂owieku poznaj samego siebie

nikt wyj艣膰 poza sw贸j 艣wiat nie mo偶e
poza drog臋-prawd臋-偶ycie swojej osoby
to jest nasz absolut (nam podarowany)
w nim ka偶dy mo偶e by膰 swoim Bryantem

wiem ju偶 to i ja to 艣piewam
pie艣ni膮 chwa艂y i dzi臋kczynienia
po 艣mierci Mamy Babci Heli
ale po 艣mierci Ojca jeszcze nie umia艂em

         (sobota, 1 lutego 2010, g. 12.11)

***

PRZEKL臉TY REJESTR (WYKL臉TYCH RODAK脫W)

        /pielgrzymom samorz膮dowym z Wo艂omina/

dali艣cie zna膰 na swojej stronie
偶e jeste艣cie w drodze na Jasn膮 G贸r臋
ok i spoko
to znane miejsce pielgrzymkowe

przekl臋tym rejestrem zw臋 s艂贸w par臋
i rzeczywisto艣膰 kt贸ra za nimi stoi
do kt贸rej 贸w rejestr jest kluczem
nie ja nic i nikogo nie przeklinam

prawda wiara rozum i kultura
to p艂aszczyzna zwyci臋zc贸w 偶ycia
kr贸lestwo niebieskie w religii
kr贸lestwo drogi-prawdy-偶ycia os贸b

prawda jest poznawalna
bez tej wiary rozumno艣ci i Logosu nie ma
poznawalna do samej g艂臋bi i ko艅ca
aspekt贸w istotowych i konstytutywnych

wiedzia艂 o tym Papie偶-Polak
wiedzieli Wieszczowie (Norwid)
wiedzia艂 Sob贸r Watyka艅ski II
nie wie wsp贸艂czesna "katolicka" Polska

prawo Konstytucja praworz膮dno艣膰
s膮 mi lask膮 pastersk膮 nie mitry i pier艣cienie
co艣 us艂ysz膮 dzi艣 samorz膮dowcy (czy o tym)
czy tylko jakie艣 kazanko okoliczno艣ciowe

mnie zalicz膮 z pewno艣ci膮 tu do wykl臋tych
bo 偶yj臋 za d艂ugo za du偶o pami臋tam
pami臋ci膮 to偶samo艣ci膮 promieniuj臋
jak jaki艣 zb臋dny ewangelista 艁ukasz

    (sobota, 1 lutego 2020, g. 10.24)

***

PiS-KEP WIARA

    /s艂uchaj膮c ich katalogu w TVP Info/

oni wierz膮 w siebie
przede nade wszystko
wzorem prezesa swego
a ja po swojemu wiar膮 i rozumem

urz臋dnicza wiara ich jest w istocie
w urz臋dniczej hierarchii
rzeczywisto艣膰 gdzie艣 tylko w tle
majaczy im zawsze nieprzyjazna

rzeczywisto艣膰 nie mo偶e im nic m贸wi膰
nie mo偶e objawia膰 prawdy
prawd臋 dekretuj膮 przyw贸dcy partyjni
nie nauka kultura w ca艂o艣ci dialogu

dlaczego w艂adzy ich absolutnej (w kraju)
ma zagra偶a膰 jaki艣 urz臋dnik w Unii
w co oni wierz膮 i si臋 pieni膮
tworz膮c na nowo inn膮 suwerenno艣膰

mnie nie zagra偶a 偶aden urz臋dnik
w pa艅stwie Ko艣ciele ani Unii Europejskiej
偶yj臋 jak dot膮d 偶y艂em s艂u偶膮c prawdzie
kt贸ra jest ponad urz臋dnicza (w dialogu)

trzeba nam si膮艣膰 rodacy kochani do sto艂贸w
wsz臋dzie gdzie to mo偶liwe by rozmawia膰
w gminach parafiach Internecie pubach
bez dialogu powszechnego Polski nie ma

w t臋czy zachwytu Zenitu Wszechdoskona艂o艣ci
nie trzeba demonstrowa膰 na Jasnych G贸rach
uciekaj膮c si臋 tam w obron臋 pielgrzymowania
dzisiaj trzeba rozmowy (wiary rozumu prawdy)

          (sobota, 1 lutego 2020, g. 9.20)

***

ROZMOWY KOMENTATOR脫W.PL

            /s艂u偶膮... wypracowanej metodologii/

pl znaczy tu co innego ni偶 zwykle
politycznych cho膰 nadal polskich
gadaj膮 mili wykszta艂cenie
o wszystkim co ich spytaj膮

maj膮 swoje badania i zaplecza
intelektualne bro艅 Bo偶e duchowe
nie nale偶y tego 艂膮czy膰 nigdy
nigdy oczywi艣cie w ich 艣wiecie

my艣la艂am 偶e b臋dzie inaczej
偶e sp贸r o s膮downictwo b臋dzie PiS nap臋dza艂
m贸wi pani pi臋kna bardzo sympatyczna
Prezesowi ta narracja si臋 nie powiod艂a (on)

sta艂ym tonem ich wszystkich wypowiedzi
jest wszech-dominacja polityki
dla kt贸rej kto艣 wypracowa艂 metodologi臋
t艂umaczenia nie dziania si臋 i 偶ycia

g贸wno mnie obchodzi ich gadanie na czczo
bicie piany wype艂niaj膮cej czas w mediach
obchodzi mnie 偶ycie jak si臋 za nas dzieje
rozumne racjonalno艣ci膮 cz艂owieka w kulturze

ps.
dla nich zgwa艂cony cz艂owiek le偶膮cy na drodze
zgwa艂cony jego rozum i wiara nic nie znacz膮
jaki rozum jaka kultura jaka prawda wi臋ksza
s膮 tylko wymys艂em starego katechety

     (pi膮tek, 31 stycznia 2020, g. 9.57)

***

ROZUM I KULTURA (A)

        /na poha艅bienie fides et ratio/

ci膮gle o was pisz臋
jeste艣cie mi siostr膮 i bratem
nie martw膮 natur膮
ani zimnym kosmosem

z pewno艣ci膮 gdyby nie PiS-KEP-ustr贸j
tyle uwagi bym wam nie po艣wi臋ca艂
waszej obecno艣ci i dzia艂ania
w moim twoim naszym 偶yciu

PiS-KEP-ustr贸j Polski od 2015
gwa艂ci je 偶arliwie i publicznie
na oczach ca艂ego 艣wiata
maj膮c wszystkich poza sob膮 za nic

dla PiS-KEP-ustroju prawd膮 s膮 oni
nie ma poza nimi racjonalno艣ci
jakby wszystkie rozumy zjedli
nie zostawiaj膮c ani ko艣ci dla innych

nie pytajcie ich o kultur臋 cz艂owieka
bo dla nich czego艣 takiego nie ma
jest tylko polska tradycja narodowa
narodowo-katolicka oczywista

sami wymy艣lili艣my cyfry i litery
faraon贸w uczyli艣my si臋 ubiera膰
francuz贸w je艣膰 widelcami
popytajcie powiedz膮 wam wi臋cej

tak wi臋c wszystkim we wszystkim s膮 oni
na obraz i podobie艅stwo prezesa
kt贸rego my艣l przestarza艂a (kulawa)
jest dla nich rajsk膮 dziewic膮 (haremem)

(pt. 31 sty. 2020, g. 9.40) TU - Niezjednoczeni...PL