艣roda, 17 grudnia 2014

M贸j realizm - dzi臋kczynienie



Ka偶demu chyba zdarzy si臋 powiedzie膰 „jest mi smutno”. A nawet „jest mi bardzo smutno”. Dlaczego? - trudno wyt艂umaczy膰. Napada nas smutek egzystencjalny. Ma on swoje uwarunkowania bytowo-艣rodowiskowe. Niby nie wiemy, trudno wyja艣ni膰, lecz jednak wiemy. Jakie艣 konkrety 偶ycia tak sprawi艂y.

Wsta艂em i m贸g艂bym tak powiedzie膰 dzisiaj, ale pisz臋 tekst o realizmie. O moim realizmie, kt贸ry – do tego - jest przede wszystkim dzi臋kczynieniem. Czy jest tu sprzeczno艣膰? Czy nie?!
Spa艂em, obudzi艂em si臋, wsta艂em w konkretnym dniu 17 grudnia 2014, w 61-szym roku 偶ycia. W miejscu naszego rodzinnego zamieszkiwania. W starym 106-letnim domu, z Matk膮 Bo偶膮 Annopolsk膮 w rogu Ogrodu. Przez okno widz臋 d臋by, m贸wi臋 o nich 'd臋by pami臋ci', jest szaro-zielono, 艣niegu brak. W szkole, w kt贸rej pracowa艂em przez 20 lat, Zespole Szk贸艂 im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej w Strach贸wce, b臋dzie popo艂udniu wigilia zbiorowa, szkolno-gminno-pokoleniowa, dobry integracyjny pomys艂 na t臋 艣wi膮teczn膮 por臋 roku. Dosta艂em zaproszenie, nie skorzystam, z niejakimi wyrzutami sumienia, ale niewielkimi (to troch臋 oddzielny temat). Papie偶 Bergoglio, z wykszta艂cenia chemik, z powo艂ania jezuita, ko艅czy dzi艣 78 lat.

Na m贸j nastr贸j(?), a raczej od-czucie egzystencjalne, czucie siebie i 艣wiata, wczoraj wieczorem, noc i poranek, wp艂ywa najbardziej post, jaki wczoraj dosta艂em. Komentarz do posta. Na moim profilu na Fb napisa艂em - „W tej sytuacji wszyscy b膮d藕my (jeste艣my z) s臋dziami! "Jest to bezprzyk艂adny w Europie atak polityka pretenduj膮cego do sprawowania w艂adzy wykonawczej w Polsce, na w艂adz臋 s膮downicz膮. Jest to pe艂en pogardy atak wymierzony w ka偶dego z tysi臋cy s臋dzi贸w wszystkich s膮d贸w w Polsce", kt贸ry by艂 udost臋pnieniem artyku艂u na wp.pl - „Prezesi SN, TK i NSA oburzeni s艂owami Jaros艂awa Kaczy艅skiego o s膮dach”.

 Internauta z Wo艂omina MS napisa艂 w kt贸rym艣 z kolei komentarzu: „Panie J贸zefie, nie akceptuj臋 takiego rozdwojenia ja藕ni w kt贸rym z jednej strony postuluje pan likwidacj臋 PiS i Kaczy艅skiego osobi艣cie, a z drugiej strony ubolewa pan, 偶e tyle nienawi艣ci i wojenek w narodzie.”
Zareagowa艂em mocno, emocjonalnie i rozumowo (cz艂owiek jest jedno艣ci膮): „Mia艂em o panu dobre zdanie. Po s艂owach "postuluje pan likwidacj臋 PiS i Kaczy艅skiego osobi艣cie" nie chce mi si臋 dalej czyta膰? I gdzie znalaz艂 Pan moje ubolewania „tyle” nad nienawi艣ci膮 i wojenkami w narodzie?! Czy pan jest teraz trze藕wy? 

Kiedy kto艣, jeden/jedna drugiej/drugiemu przypisuje (wmawia) s艂owa i pogl膮dy, kt贸rych ten kto艣 nigdy nie mia艂 i nie napisa艂 – ko艅czy si臋 mo偶liwo艣膰 rozmowy. Nie jestem w stanie sobie tego wyt艂umaczy膰, jak tylko zamroczeniem alkoholowym lub innym (bez ch臋ci obra偶ania, to m贸j racjonalizm, realizm...). No bo jak, no bo czym? - dotychczasowe rozmowy dawa艂y podstawy, by s膮dzi膰, 偶e rozmawiaj膮cy s膮 na podobnym poziomie realizmu i racjonalizmu (R-R).

Rozdwojenie ja藕ni jest ci臋偶kim podejrzeniem i diagnoz膮. Zw艂aszcza w czasie dyskusji o morderczych dzieciach, kt贸re wymy艣li艂y i zrealizowa艂y zab贸jstwo rodzic贸w! W mediach non-stop wypowiadaj膮 si臋 biegli z zakresu medycyny s膮dowej, psychiatrzy, psychologowie, socjologowie... Pada okre艣lenie „struktura osobowo艣ci”. Jest mi bardzo bliskie, ale pod postaci膮 „struktura 艣wiadomo艣ci”. Nie wiem, z jakiej wiedzy korzysta znajomy z Fb MS. Ja jestem pod ogromnym wra偶eniem lektury „Struktura 艣wiadomo艣ci” (Roman Ingarden, Sp贸r o istnienie 艣wiata, tom 2, Ontologia formalna, cz.2 艢wiat i 艣wiadomo艣膰, wyd. III, 1987). Po bardzo wielu latach zdoby艂em egzemplarz ksi膮偶ki pisanej przez wielkiego autora w latach II Wojny 艢wiatowej. Badania prowadzi艂 du偶o d艂u偶ej. „Niech idzie [ta ksi膮偶ka] w 艣wiat, jak j膮 ukszta艂towa艂a wojna i warunki polskiego bytowania przez te lata” (przedmowa). I dalej „wojna... wymaga艂a od nas nie tylko hartu i odwagi w dokonywanych rozstrzygni臋ciach, ale i niezachwianej postawy moralnej. Ta za艣 z kolei wymaga艂a od nas zdobycia si臋 na ostateczny wysi艂ek wyja艣nienia sobie pogl膮du na 艣wiat, zako艅czenia z tym wymigiwaniem si臋 przed istotnymi decyzjami teoretycznymi...”.

W roku 2014 偶yjemy w Polsce w ostrym sporze o nasz kraj, z wymigiwaniem si臋 od podania (wpierw przemy艣lenia) podstaw naszego 艣wiatopogl膮du. 艢wiatopogl膮d narzucony nam/Polsce przez ZSRR i trzymaj膮cy nasz膮 mentalno艣膰 zbiorow膮 w potrzasku (niewoli) przez 45 lat, dzisiaj wydaje poplon w postaci braku 艣wiatopogl膮du wi臋kszo艣ci spo艂ecze艅stwa w kraju, kt贸ry o sobie m贸wi „katolicka Polska”.

Wi臋kszo艣膰 spo艂ecze艅stwa milczy w kwestiach zasadniczych. Mamy przyk艂ad w granicach naszej gminy, powiatu, parafii i diecezji, bo nie wolno roz艂膮cza膰 zdolno艣ci my艣lenia na pole religijne i 艣wieckie. Teren, o kt贸rym m贸wi臋 z autopsji, tzn jego mieszka艅cy, milcz膮 w sprawach pa艅stwowych, samorz膮dowych, parafialnych, ko艣cielnych, religijnych... Je艣li m贸wi膮, to tu i tam, wyrywkowo, nigdy jawnie, otwarcie, publicznie, si臋gaj膮c korzeni spraw (aspekty istotowe i konstytutywne, postawa mi艂o艣ci intelektualnej, JPII). Pok艂osie PRL? Oczywi艣cie. Ale tak偶e plon tradycyjnego katolicyzmu. Za nas m贸wi膮 inni. My – nie wiemy, nie znamy si臋, to nie nasza sprawa, s膮 inni, b臋d臋 mie膰 potem k艂opoty... Tak wygl膮da 偶ycie Polak贸w 2014, przynajmniej w tym zakresie, kt贸ry dobrze oddaje has艂o „poka偶 mi swoje my艣lenia”.

BRAK MY艢LENIA cechuje nasze obecne pokolenia?! Za nas m贸wi膮 inni: przyw贸dcy partyjni i ich spin doktorzy, ksi臋偶a, biskupi, politycy, rz膮d, media (dziennikarze)... w ostateczno艣ci my sami, jako anonimy („znajomy111” na moim blogu). 
Czy to tylko zam臋t? Czy ju偶 objaw powa偶nej nieprawid艂owo艣ci psychologii spo艂ecznej i wszystkich dziedzin spokrewnionych, tak w pa艅stwie, jak i w Ko艣ciele. 艁atwiej przy tym przychodzi nam m贸wi膰 i pisa膰 o nieprawid艂owo艣ciach pa艅stwa, ni偶 Ko艣cio艂a - tu jeszcze trudniej, cho膰 jest jeszcze bardziej wsp贸lnot膮(?), tzn. ma by膰. Moja diecezja, dekanat, parafia milcz膮 jak zakl臋te. M贸j biskup, jego kuria, dziekan, proboszcz... inni/wszyscy ksi臋偶a na tym terenie. Bezpiecznie czuj膮 si臋 tylko tam, i tam m贸wi膮, gdzie nikt nie mo偶e im odpowiedzie膰, zapyta膰... na m贸wnicach/kazalnicach, w konfesjona艂ach, w swoich mediach i gad偶etach wsp贸艂czesnego 艣wiata. Byle nie w dialogu z nami, w 艣wiecie wsp贸艂czesnym. Nie chc膮(?), nie potrafi膮(?) by膰 razem z nami gaudium et spes, lumen gentium. 

Podstaw膮 mojego 艣wiatopogl膮du jest REALIZM. To, co jest. Uznanie tego, co jest. Obraz/y 艣wiata i mowa fakt贸w. W ci膮g艂o艣ci i jedno艣ci. To, co jest teraz na scenie politycznej nie definiuje tego, co by艂o - odk膮d pami臋tam, czego mam pami臋膰 i to偶samo艣膰. Odwrotnie – to co by艂o (wraz z tym co jest teraz) definiuje m贸j 艣wiat i mnie. Jest – bo by艂o. Przesz艂o艣膰 bardziej wp艂ywa na tera藕niejszo艣膰. Tera藕niejszo艣膰 nie zmienia przesz艂o艣ci, co najwy偶ej pomaga lepiej rozumie膰.
Nie patrz臋 na 艣wiat przez dwu-okular PO/PiS. One istniej膮 dopiero 13 lat. Ja sw贸j pogl膮d na 艣wiat i na siebie (samo艣wiadomo艣膰) wyrobi艂em sobie du偶o wcze艣niej. Tak偶e na Polsk臋. Naj艂atwiej prze艣ledzi膰 kszta艂towanie mojego 艣wiatopogl膮du na odcinku od 16 pa藕dziernika 1978 do dzisiaj. Jest to droga-prawda-偶ycie wewn臋trznie powi膮zanych s艂贸w i czyn贸w. Papie偶, Taize, studia na ATK (zwie艅czone prac膮 mgr nt. „Antropologiczne aspekty Rewolucji Naukowo-Technicznej...”), Solidarno艣膰, rodzina, samorz膮d, 33 lata katechizowania, Rzeczpospolita Norwidowska – nic do ukrycia. Wszystko zapisane (na gor膮co, bez zmian redakcyjnych), opublikowane. Mam wra偶enie, 偶e my艣li i s艂owa uk艂adaj膮 si臋 same, w ci膮gi, sensy. Dobro-prawda-pi臋kno s膮.

TRENY

1. jak zranione drzewa wyciekaj膮 偶ywic膮
tak my p艂aczemy trenami
czas rzadko obraca je w bursztyny
ale one p艂yn膮
chocia偶 o nie b臋d臋 l偶ejszy
2. swego smutku nie zabrud藕 gorycz膮
b膮d藕 smutny jak 艂za
jak kryszta艂 smutku
cichym i dobrym
lepszym?
3. nie odwracasz ko艂a
co by艂o - jest dobre
co jest - jest ci臋偶kie 偶a艂ob膮
wspomnienia jak oszczepy 
w艂asn膮 wyrzucone d艂oni膮
jakby czas obieg艂y 
i wracaj膮 w ciebie
nie odwracaj si臋
one doko艅cz膮 - 
co wtedy zacz膮艂e艣
4. kszta艂t mego smutku?
zamkni臋te oczy
zaci艣ni臋te usta
i noc jest we mnie
jak ta poprzednia
w kt贸rej nie zmru偶y艂em powiek
otwieram oczy
艣wiat stoi doko艂a 
z za艂amanymi r臋koma
i czeka a偶 si臋 podnios臋
otwieram usta
z艂orzeczy膰 mam?
nie - szcz臋艣膰 wam Bo偶e - m贸wi臋
zamykam usta
i zaciskam oczy
tamto zn贸w jest we mnie
ono jak morze
ja jednak - jak wyspa  (tutaj -> Wierszyki)

Tak sobie a muzom opisa艂em sw贸j 偶yciowy epizod sprzed 34 lat. Taki by艂em i jestem. Dzisiejszy stan ducha, siebie i 艣wiata opisuj臋 tak:


a. anty-艣wiadectwo

w z艂ym 艣wiecie 偶yjemy
w z艂ym kraju
nie ma wolno艣ci
nie ma demokracji
nie ma wolnych wybor贸w
nie ma polskich szk贸艂 
nie ma prawdy
- historia k艂amstw 
g艂osi partia i ambony

b. 艣wiadectwo

o czasie 贸w
czasie cud贸w
16 pa藕dziernika 1978
i dalej dalej dalej
przez wolno艣膰
place zwyci臋stw
solidarno艣膰
prawa os贸b 
ludzi i narod贸w
偶ycie uwolnione
z k艂amstw
a偶 po RzN
Rzeczpospolit膮 Norwidowsk膮

c. sprostowanie

艣wiecie m贸j
dobrze 偶e jeste艣
to nie jest tak
偶e jest dobra religia
i z艂y 艣wiat
z艂y 艣wiat
i dobra religia w nim

constans (czyli amen)

przysz艂o nie wiadomo kiedy i jak
wraz z tym co by艂o i jest 
i odt膮d jest bo by艂o 
ze szczeg贸lnym wyr贸偶nieniem rodziny 
jest najbardziej konkretnie 
wskazuje na drog臋 
i prawd臋 
i 偶ycie 
i mi艂o艣膰 
odt膮d wszystko jest adoracj膮 
chwa艂膮 i dzi臋kczynieniem 
jest bo by艂o 
od nikogo nie zale偶y 
nikomu nie podlega 
jest we wszystkim 
i oddzielnie 
konfirmuje 
(w jedno艣ci
ci膮g艂o艣ci...)
drog臋 
prawd臋 
偶ycie 
droga-prawda-偶ycie 
konkretnej osoby 
i tego 
kt贸ry pierwszy wym贸wi艂 
i nie potrafi by膰 inaczej
       
by膰 osob膮

by膰 osob膮 to co
ani wobec papier贸w
rulon贸w i monet
ani wobec wa偶nych os贸b
ani wobec mody
nawet wobec religii
cz艂owiek jest drog膮 Ko艣cio艂a
c贸偶 dopiero osoba
wobec wszech艣wiata
i wieczno艣ci
trzeba mie膰 odwag臋
by膰 sob膮

pokoleniowe r贸wnanie 

czuj臋 si臋 r贸wie艣nikiem
w艂asnych dzieci
偶yjemy w tym samym czasie
tylko mam wi臋ksz膮 pami臋膰 
i innych znajomych  (post-post-scriptum - > tutaj)
...

Na koniec mojej drogi – to ju偶 oczywiste, tylko pytanie wcze艣niej czy p贸藕niej – dominuj膮c膮 postaw膮 wiary i rozumu jest dzi臋kczynienie. „A widzia艂, 偶e wszystko, co stworzy艂, by艂o dobre”. To – Stw贸rca. Ja – robak i grzesznik – widzia艂em cuda, jakie si臋 dokona艂y w moim czasie, "za dni naszych" i mog臋 odej艣膰 w pokoju, jak Symeon. Jestem naocznym 艣wiadkiem zbawienia. MUSZ臉 DAWA膯 艢WIADECTWO. Do艣wiadczy艂em w Polsce. Tutaj si臋 urodzi艂em, tutaj 偶y艂em, tutaj dochodzi艂em do poznania prawdy itd. Tutaj, za to wszystko sk艂adam dzi臋kczynienie, w ka偶dej prawie chwili. Nie potrafi臋 tak pi臋knie jak Leopold Staff (wiersz Rado艣膰).

Mo偶e mi by膰, tak lub owak, smutno czasem, czasem jest mi bardzo smutno i tyle. To tylko nastroje. Ale nawet wtedy jest we mnie dzi臋kczynienie, jako wyraz racjonalno艣ci i realizmu. Wystarczy poskroba膰 lekko, leciutko wiar膮 i rozumem. Innych R-R nie znam.

Dlatego jestem przeciwko partii Prawo i Sprawiedliwo艣膰. CO NIE OZNACZA automatycznej gloryfikacji Platformy Obywatelskiej lub innej partii. Platforma i koalicja rz膮dowa z PSL jest mi bli偶sza, bo nie wyst臋puje przeciwko mojej pami臋ci i to偶samo艣ci (ostatnio 13 grudnia, wcze艣niej L. Wa艂臋sa, 25 lat Wolno艣ci...). I nie zagra偶a tak膮 ideologizacj膮 偶ycia, jak PiS. Od w艂adzy nie wymagam i nie oczekuj臋 moralizowania, wyznaczania/udawania wzor贸w moralnych, sojuszu z o艂tarzem. Rz膮dz膮cy niech sobie b臋d膮 (europejskimi) technokratami. I tyle. Scen膮 spor贸w o wszystko, co publiczne, w spos贸b naturalny i konstytucyjny jest parlament (i nie tylko). Od wyznaczania innych standard贸w, w tym i moralno艣ci s膮 inne sfery dzia艂a艅 cz艂owieka, kultura, nauka, religia. Dlatego PiS uwa偶am za bardzo szkodliw膮 propozycj臋, pomieszanie polityki i religii, bazuj膮c膮 na niewykszta艂conej mentalno艣ci wolnych ludzi, bezwiednych(?) jeszcze w wi臋kszo艣ci(?) podmiot贸w 偶ycia osobistego, rodzinnego, samorz膮dowego, spo艂ecznego, ko艣cielnego... Ale 呕ADN膭 MIAR膭 nie „postuluj臋 likwidacji PiS i Kaczy艅skiego osobi艣cie”. Taki wymys艂 (idiotyzm) mo偶e napisa膰 tylko kto艣 bezrozumny (komu rozum odebra艂o), lub nietrze藕wy, co na jedno wychodzi w danej chwili. To jest pozarozumowy idiotyzm, teoretycznie i praktycznie. Nie da si臋 komentowa膰. Je艣li takie zdanie napisane jest celowo, to jest obra藕liwe w najwy偶szym stopniu. I z kim艣 takim te偶 nie spos贸b rozmawia膰 powa偶nie (przynajmniej w tym stanie). Do dialogu potrzebne s膮 co najmniej dwie powa偶ne/rozwa偶ne osoby. 

I tu niestety musz臋 wypunktowa膰 niechlubn膮 rol臋 mojego ko艣cio艂a parafialno-dekanalno-diecezjalnego (bo jak inaczej nazwa膰 t臋 tzw. wsp贸lnot臋 wierz膮cych na naszym terenie podzia艂贸w administracyjnych?). Przemilczanie inaczej my艣l膮cych to pod艂a metoda niszczenia, w艣r贸d ludzi rozumnych. Do tego wierz膮cych?! Nakazy milczenia s膮 innym przejawem tej samej mentalno艣ci. Skutki op艂akane w naszej diecezji widzimy. 呕aden ksi膮dz si臋 nie wy艂amie! Nie ma ich tam, gdzie my jeste艣my! Gdzie prosimy o pomoc! Gdzie zwracamy si臋, jak do braci, odezwijcie si臋! Nie chodzi ju偶 tylko o mnie, katechet臋 od 33 lat! Cho膰 zanegowali moje 偶ycie i prac臋. Ju偶 nie tylko o Gra偶yn臋, 偶on臋, Matk臋, dyrektork臋 szko艂y! Jacy艣 diecezjalni „oni” poszli dalej – zamachn臋li si臋 na nasze dzieci, na nasz膮 rodzin臋.

C贸偶 dziwnego, 偶e w takiej sytuacji, "pot臋pienie przez przemilczenie"?!, byle koza na nas skacze, kto chce ods膮dza od czci i wiary. NIE CHCEMY TAKIEGO KO艢CIO艁A-ORGANIZACJI. Przeka偶emy nast臋pnemu pokoleniu wiar臋 i rozum, na ile si臋 da, zdolno艣膰 do my艣lenia, nakaz podmiotowo艣ci w 偶yciu osobistym, spo艂ecznym, ko艣cielnym i narodowym. Mi艂o艣膰 do organizacji? Do ludzi, kt贸rzy odwracaj膮 si臋 plecami do bli藕nich, a usta maj膮 pe艂ne kaza艅? Nie, tego si臋 te偶 nie da wykona膰. Niech ich Jezus tego nauczy i prowadzi. O tych ludziach, o wszystkich, bez wyj膮tk贸w, trzeba m贸wi膰 prawd臋, to jest najlepsza przys艂uga.


wtorek, 16 grudnia 2014

To Przyjaciel...


Najpierw us艂yszeli艣my Marcina Stycznia "na 偶ywo", na rozdaniu nagr贸d w Powiatowym Konkursie Recytatorskim Poezji Cypriana Norwida w D膮br贸wce. Potem by艂o s艂uchanie i 艣piewania na katechezach. Wiele razy. Bo nas porwa艂 rytm, zw艂aszcza refrenu. Dla m艂odszych dzieci to by艂o jak zawody "jak si臋 wyrobi膰 na zakr臋cie". Dzisiaj wymienili艣my par臋 opinii na Facebooku. A ja, jak 艣wistak, siedz臋 i zawijam (偶ycie, odg艂osy, donosy, "szumy, zlepy, ci膮gi") w paz艂otka. Na 艣wiadectwo. Droga-prawda-偶ycie! KO2!



PS.
To znajomy na Fb :-)

poniedzia艂ek, 15 grudnia 2014

Katecheza oderwana od 偶ycia



"Katecheza nie mo偶e by膰 oderwana od 偶ycia - podkre艣li艂 abp Henryk Hoser podczas Adwentowego Dnia Skupienia dla nauczycieli religii w diecezji warszawsko-praskiej. W czasie mszy 艣w. abp Hoser zwr贸ci艂 uwag臋, 偶e powo艂anie katechety wpisuje si臋 w misj臋 prorock膮 Jezusa Chrystusa. Zadaniem katechety jest bowiem niesienie Boga i Jego woli wsp贸艂czesnemu 艣wiatu. Potrzeba do tego jednak 偶ycia w prawdzie." (tutaj)

Od kiedy przeczyta艂em te s艂owa mojego biskupa co艣 si臋 we mnie gotuje. Dlaczego? Odpowied藕 jest rozpisana na wiele wypowiedzi. Da艂em linki do post贸w, w kt贸rych kipi moja niezgoda na 艂atwo艣膰 wypowiedzianych s艂贸w przez mojego arcybiskupa Hosera. Nie widz臋 potwierdzenia zgodno艣ci prawdy zawartej w kazaniu - z kt贸r膮 si臋 ca艂kowicie zgadzam - z moim osobistym losem katechety w tej偶e diecezji. Tym, co mnie najbardziej OBURZA, jest milcz膮ce przej艣cie do porz膮dku dziennego nad moim/naszym losem - arcybiskupa, jego kurii... w og贸le ca艂ego mojego ko艣cio艂a parafialno-dekanalno-diecezjalnego. Nie ma nikogo, kto by podj膮艂 z nami dialog. W normalnym 艣wiecie nazywa si臋 to zak艂amaniem?! Manipulacj膮 (zupe艂nie dla nas niezrozumia艂膮) - zwa偶ywszy, 偶e nas w艂a艣nie Droga-Prawda-呕ycie prowadzi艂o i prowadzi!

Twierdz臋, 偶e wi臋kszo艣膰 (wszyscy?) ksi臋偶a mojej diecezji, po zmianie w艂adzy, b臋d膮 musieli (powinni) i艣膰 na pustyni臋, by wr贸ci膰 jako wiarygodni 艣wiadkowie Dobrej Nowiny w 艣wiecie wsp贸艂czesnym. Rzetelne prze偶ycie pokuty na pustyni da im (przywr贸ci) szans臋 na wiarygodno艣膰. Przemilczanie jest postaw膮 Pi艂at贸w. 

"Ale ju偶 sobie o tym nie porozmawiam w moim ko艣ciele parafialno-dekanalno-diecezjalnym. Powo艂any w stanie wojennym, po 33 latach katechez, kt贸re zawsze zaczyna艂y si臋 cisz膮 pod krzy偶em i wyrastaj膮c膮 z danej chwili kr贸tk膮 medytacj膮. By艂y przez to zawsze zakorzenione w czas i przestrze艅 偶ycia-prawdy-drogi mojej/naszej. OSOBY, i wsp贸lnoty, Ko艣cio艂a i Ojczyzny. Nie spotka艂o si臋 to z uznaniem w艂adzy. Zosta艂em bezrobotnym ojcem du偶ej rodziny. Objawienie to "s艂owa i czyny wewn臋trznie powi膮zane" 


Pod tym postem, wczorajszym, reakcj膮 na gor膮co, gdy tylko zobaczy艂em tekst w "Go艣ciu Niedzielnym" da艂em mas臋 link贸w na wcze艣niejsze wypowiedzi. Mo偶na 艣ledzi膰 histori臋 PRZEMILCZANIA/BEZDUSZNO艢CI/ZAK艁AMANIA na odcinku roku? M臋ki. Krzy偶a. Lekk膮 r臋k膮, lekkimi s艂owami i lekkim milczeniem zadawanym wsp贸艂bratu/wsp贸艂siostrze/wsp贸艂braciom/wsp贸艂siostrom w wierze.


ko艣ci贸艂 na opoce

ko艣ciele 艣wi臋ty
nie 艣wi臋ta organizacjo
ale wsp贸lnoto tych
kt贸rzy zaufali drodze
id膮 id膮 id膮
za s艂owem
kt贸re stan臋艂o na wprost
faktami 
(droga-prawda-偶ycie)
stuka puka w nas
chce sie narodzi膰
i chce zamieszka膰
mi臋dzy nami

je艣li mu otworzysz
i zaczniesz rozmow臋

偶yjemy w dialogu
nikt nie 偶yje 
i nie umiera dla siebie

ci kt贸rzy id膮 t膮 drog膮
s膮 drog膮 Ko艣cio艂a
po nich na nich
Ko艣ci贸艂 przechodzi w kolejny wiek
nie organizacj膮 bogat膮
nie uk艂adami w艂adzy
kt贸re zwyczajnie
po (nie)ludzku
mog膮 zniszczy膰 cz艂owieka

ty jeste艣 opok膮
na tobie zbuduj臋
Ko艣ci贸艂 m贸j
kt贸ry uwierzy艂e艣
przyj膮艂e艣
rozpocz膮艂e艣 dialog

    (sobota, 13 grudnia 2014, g. 9.47) 

constans (czyli amen)

przysz艂o nie wiadomo kiedy i jak
wraz z tym co by艂o i jest 
i odt膮d jest bo by艂o 
ze szczeg贸lnym wyr贸偶nieniem rodziny 
jest najbardziej konkretnie 
wskazuje na drog臋 
i prawd臋 
i 偶ycie 
i mi艂o艣膰 

odt膮d wszystko jest adoracj膮 
chwa艂膮 i dzi臋kczynieniem 
jest bo by艂o 
od nikogo nie zale偶y 
nikomu nie podlega 
jest we wszystkim 
i oddzielnie 
konfirmuje 
(w jedno艣ci
ci膮g艂o艣ci...)
drog臋 
prawd臋 
偶ycie 
droga-prawda-偶ycie 
konkretnej osoby 
i tego 
kt贸ry pierwszy wym贸wi艂 
i nie potrafi by膰 inaczej       

      (poniedzia艂ek, 15 grudnia 2014, g. 9.16)

PS.1 
Nasz list: Gra偶yny, m贸j i ca艂ej rodziny, z pro艣b膮 o spotkanie z arcybiskupem, z艂o偶ony oficjalnie (urz臋dowo z potwierdzeniem) na r臋ce ksi臋dza proboszcza, le偶y gdzie艣, nie wiadomo gdzie. W Ko艣ciele naszym normalno艣膰 (zwyk艂e zasady obowi膮zuj膮ce w zwyczajnym 艣wiecie) nie ma stosowalno艣ci. Zwyk艂a ludzka szczero艣膰? A co to jest? Mamy w ofercie tylko praktyki duszpasterskie, porz膮dek nabo偶e艅stw i oczekiwanie bezwzgl臋dnego podporz膮dkowania :-(

PS.2
Zdj臋cie z artyku艂u w "Go艣ciu Niedzielnym" (link w tek艣cie).



pi膮tek, 12 grudnia 2014

Osobny 艣wiat: Liderzy - razem o solidarno艣ci (na Youtube)


13 Grudnia! Wo艂ajmy! Piszmy! Przeciwko fa艂szowaniu polskiej pamieci i to偶samo艣ci!

Na tym filmie te偶 jest DyrKa! GRA呕YNA KAPAON, STRACH脫WKA, POLSKA! Rzeczpospolita Norwidowska!



wtorek, 9 grudnia 2014

Ko艣ci贸艂 i polityka w Polsce 2014



"Kto nie wierzy w wolno艣膰 i osob臋, 
unika dialogu. Przewa偶nie” (moje :-) 

"Zda艂em sobie spraw臋, 偶e takie pie艣ni i prze偶ycia [w klasie na lekcjach religii 艣piewali艣my „Pie艣艅 Konfederat贸w”], nie pozwoli艂y mi w ca艂ym 偶yciu nawet pomy艣le膰, 偶e m贸g艂bym wyemigrowa膰 i 偶y膰 gdzie艣 indziej. 呕e m贸g艂bym mie膰 inn膮 Ojczyzn臋. Annopol i Strach贸wka s膮 uciele艣nieniem tej wizji Ojczyzny? STA艁Y SI臉 EGZEMPLIFIKACJ膭 MOJEGO PATRIOTYZMU JAKO POSTAWY CA艁O-呕YCIOWEJ. Tak, 偶yj臋 w duchu tego hymnu. W tym duchu jest miejsce na groby w Boruczy, K膮tach Wielgich, na Solidarno艣膰 i na Rzeczpospolit膮 Norwidowsk膮.

Ani rusyfikacja, ani germanizacja, ani komuna, ani dzisiejsze widma-anonimy... bezkszta艂tni, bez uchwytnej formy, bez kszta艂tu to szkielet贸w ludy, upior贸w zgraja. Niezgrabne zdanie? Niegramatyczne? Niech tak pozostanie." (post z 22.2.2012, do kt贸rego zajrza艂em z podpowiedzi Krystyny, nauczycielki).


I - Polska mentalno艣膰 2014 
(kondycja spo艂ecze艅stwa polskiego 25 lat po transformacji ustrojowej).
W Polsce problemem jest wolno艣膰. Rozumienie wolno艣ci i osoby. A na tych dw贸ch warto艣ciach zasadza si臋 ca艂y wsp贸艂czesny 艣wiat (Zachodu). W mojej gminie nie rozumie wolno艣ci, wsp贸艂pracy, jawno艣ci, szczero艣ci nauczycielka-kandydatka w minionych wyborach na w贸jta, ani ksi膮dz/ksi臋偶a mojej diecezji. Nawet po dziesi臋cioleciach pracy w szkole, nie rozumiej膮 funkcjonowania szko艂y i wi臋kszej wsp贸lnoty! Szczero艣膰 jest im... obca? wstr臋tna? zakazana? I w艂a艣nie rozmowy o wsp贸lnocie (wolno艣膰 + osoba) nie chc膮. Unikaj膮. To jest chyba g艂贸wna 艣ciana/przeszkoda, 偶eby 偶y膰 w wolno艣ci. "Poka偶 mi swoje my艣lenie". Wiara i rozum. Nie ma wiary bez my艣lenia. Ale pokolenie niewolnik贸w nie wysz艂o jeszcze z Egiptu :-( Cho膰 „Ministerstwo Bo偶ego Mi艂osierdzia” dzia艂a u nas, w Ojczy藕nie mojej/Twojej/naszej du偶o d艂u偶ej, ni偶 nam si臋 wydaje ♥ I zbli偶a, zbli偶a, zbli偶a... ale trzeba si臋 na nie otworzy膰. Nie tylko w konfesjonale! Jak daleko potrafi nas zaprowadzi膰 droga-prawda-偶ycie! O-ho-ho! Kto nie spr贸buje, si臋 nie dowie, cho膰by prze偶y艂 wieczno艣膰 na ziemi ;-) Z t膮 nasza 艣wiadomo艣ci膮 po 25 latach nie jest za dobrze. Ma艂o jest ewangelicznie wybranych, by chcieli otwarcie przyzna膰 si臋 do swojego my艣lenia. A odsetek my艣l膮cych w艣r贸d wierz膮cych te偶 nie jest za wysoki :-( Jak pokaza膰 dobro? Wol臋 dobra! kt贸ra w nas ro艣nie, ro艣nie... zwyci臋偶a?! ♥
dar dar贸w

wielka historia
ko艂ysze mnie w ramionach
jej nie mo偶na wymy艣li膰
ani zaplanowa膰
mo偶na tylko by膰 uwa偶nym
zauwa偶y膰
偶y膰 duchem czasu
wzi膮膰 udzia艂 na miar臋

drog臋 mo偶na wybra膰
prawd臋 studiowa膰 poznawa膰
偶ycie i historia
s膮 najbardziej dane
ze wszystkich dar贸w
mi艂o艣膰 te偶 sk膮din膮d

   
          (tutaj: wtorek, 2 grudnia 2014, g. 16.41)
Chyba 艂atwiej(?) by艂o upomnie膰 si臋 o Polsk臋, wolno艣膰, godno艣膰... w 1980/81 ni偶 dzisiaj broni膰 si臋 (ich) przed synami, p贸藕nymi wnukami, ksi臋偶mi, kuri膮, biskupami!!! O PARADOKSIE - ZUPE艁NIE NIE艢WI臉TY! Ro艣nie katalog oskar偶e艅, pom贸wie艅, wobec wi臋kszo艣ci PT Rodak贸w.
„Ci, co stoj膮 tam, gdzie ZOMO, nie chc膮 teraz tak偶e uczciwych wybor贸w.” Wiadomo, moralno艣膰 jest tylko w jednej partii. I w jednym „ko艣ciele”, kt贸ry z nimi si臋 uto偶sami艂. Ale chyba nie za艂ami臋 si臋. Damy rad臋
:-)Za to stawianie uporczywe wi臋kszo艣ci Rodak贸w, tam gdzie stoi ZOMO (czas tera藕niejszy specjalnie) te偶 by艂by – w kraju o d艂u偶szej wolno艣ci i demokracji - koniec kariery? I za "sfa艂szowane wybory" z trybuny sejmowej, ot tak, lekko sobie rzuconych s艂贸w... na reszt臋 – nie ich - obywateli! Du偶o tego mamy. Wszyscy 偶eruj膮 na mentalno艣ci postsowiecko-niewykszta艂conej. Obserwuj臋 na pewnym terenie co艣 takiego, jak l臋k przed wolno艣ci膮. Niezrozumienie wolno艣ci. I osoby, oczywi艣cie. Nie ma jednego bez drugiego! Wi臋c trudno wykorzysta膰 szans臋, jak膮 by艂 prze艂om 1989. Nie ma 艣wi臋tszej i mniej 艣wi臋tej partii, to kpina z rozumu tych偶e rodak贸w. Jedna partia dogmatyczna, druga bardziej b艂膮dz膮ca, trzecia... ale to tylko i a偶 zwyczajna polityka w erze postkomunistycznej? Chyba, nie jestem politologiem, staram si臋 ich s艂ucha膰... "Ka偶dy z nas ma serce niewolnika, i pr臋dzej czy p贸藕niej zaczyna t臋skni膰 za „Egiptem”. Ta t臋sknota prowadzi niestety do grzech贸w i powoduje, 偶e potrzebujemy kolejnego uwolnienia z wi臋zienia „Faraona”, do kt贸rego wchodzimy na w艂asne 偶yczenie."
Siedz臋 w krzakach - niczym Moj偶esz w ziemi Midian - ale dzi臋ki wierze, rozumowi i Internetowi strzeg臋 Ko艣cio艂a w mojej rodzinie (Ko艣ci贸艂 Domowy), gminie, czyli tzw. wsp贸lnocie lokalnej, na 艣wiecie, w naszym czasie i przestrzeni. Ko艣cio艂a w 艣wiecie wsp贸艂czesnym. Opartego na objawieniu, czyli zgodno艣ci s艂贸w i czyn贸w wewn臋trznie powi膮zanych (KO2) itd., dawanego/ych ka偶demu na drodze-prawdy-偶ycia...
13 grudnia 2014 odb臋dzie si臋 Marsz zrozpaczonych - lider贸w, kandydat贸w, wyborc贸w, biskup贸w, pod has艂em ODDAJCIE NAM W艁ADZ臉 :-)!
Ho, ho, ho pewni biskupi postanowili zag艂osowa膰 nogami, nawet je艣li tylko w Komitecie (nie)Honorowym 13 grudnia 2014. M贸wi臋 im - B贸g zap艂a膰, nie. Zag艂osuj膮 nawet przeciwko przewodnicz膮cemu KEP! Ciekawe, co, kto wymy艣li na 13 grudnia przysz艂ego roku i nast臋pnych! B臋d膮 marsze dla wolno艣ci palenia marihuany, kopania si臋 z koniem... albo c贸艣 podobnego! Co my艣l臋, to m贸wi臋 - kr贸tko? Paranoja rz膮dzi?! Odrywanie sens贸w od rzeczy? tre艣ci? formy? Kpina z rozumu. Starsi ludzie, jak ja, mog膮 podzieli膰 si臋 okropnym wspomnieniem "M贸j 13 grudnia"! ps. A mo偶e ich, biskup贸w, dokooptowa膰 do komisji wyborczych? Spada powaga Ko艣cio艂a w Polsce?! 呕e akurat Ci (bp bp Mering, Depo, Dydycz, Dec, Frankowski) s膮 reprezentatywni dla jednopartyjnego duszpasterstwa, nie w膮tpi臋. Nowa Ewangelia - Dziel i rz膮d藕?! Dobra Nowina na ulicznym politycznym marszu?! Kolorowa koalicja (jeden, to abp w czerwieni)!? :-) :-(
Po wys艂uchaniu tyrady pos艂a Brudzi艅skiego w telewizji mam tylko jeden wniosek: Polska tak pro艣ciutko jest podzielona - na (nier贸wne) cz臋艣ci. Jedni (2/3) stoj膮 zawsze tam, gdzie ZOMO. Drudzy (1/3) – wed艂ug siebie - zawsze tam, gdzie Tr贸jca 艢wi臋ta, s膮 podn贸偶kiem Najwy偶szego. Ja, na szcz臋艣cie tam, gdzie ZOMO, przynajmniej mo偶na mie膰 - po tej stronie - swoje zdanie, b艂膮dzi膰, grzeszy膰, nawraca膰 si臋, naprawia膰, przeprasza膰 skrzywdzonych, nies艂usznie pom贸wionych itd. itp. Wolno艣膰! Osoba! Dialog! Znajomy ksi膮dz nauczy艂 mnie dawno temu rozs膮dnie patrze膰 i my艣le膰 o tzw. ruchach ko艣cielnych - "Pami臋taj! w ka偶dym s膮 艣wi臋ci i nawiedzeni". Analogiczna regu艂a dotyczy partii. Wszystkich. Prawdopodobie艅stwa i regu艂y dla poszczeg贸lnych przypadk贸w ustali nauka na bardzo d艂ugim odcinku czasowym historii i bada艅 :-)
Smutne deklaracje 艣wiatopogl膮dowe jednopartyjnego polsko-narodowego katolicyzmu co i rusz 艂膮cz膮 religi臋 z polityk膮. Transport przez Polsk臋 szcz膮tk贸w boeinga zestrzelonego nad Ukrain膮 jest okazj臋 do ewokacji tragedii tupolewa nad Smole艅skiem, po drodze, z krzy偶em na krakowskim i warszawskim mie艣cie, r贸偶a艅cem w d艂oni. A wybory 2014 dla niekt贸rych 艂膮cz膮 si臋 z nadziej膮 politycznego zbawienia (takiej negacji pa艅stwa, 偶e a偶 rewolucyjnego przej臋cia w艂adzy), z udzia艂em biskup贸w w pochodzie protestacyjnym m.in. przeciwko cz艂onkom naszych rodzin i s膮siad贸w siedz膮cych w komisjach wyborczych. DZIEL I RZ膭D殴. Kto nie z nami, ten przeciwko nam, odwracanie kota i ewangelii ogonem (do g贸ry? ku sobie!). Gdybym to s艂ysza艂 tylko od jednego katolika-internauty w sutannie, spodniach, sp贸dnicy! Ale tak my艣li partia ludzi 艣wieckich i sprzyjaj膮cy/uto偶samiaj膮cy si臋 z ni膮 ksi臋偶a, biskupi, zakonnice/y w moim ko艣ciele i w Ojczy藕nie mojej/naszej. "Bo to jest moja Matka, ta ziemia! Bo to jest moja Matka, Ta Ojczyzna". Dlaczego oni to robi膮? Chc膮 zachowa膰 wi臋ksze/odwieczne (?) status quo. Boj膮 si臋 by膰 wolnymi lud藕mi, boj膮 si臋 my艣lenia, wiary i rozumu na miar臋 osoby (tak偶e w艂asnej). Daj膮 mi materia艂 do pracy dyplomowej, z dziedziny REALIZM drogi-prawdy-偶ycia. Im wi臋cej pokazujemy swojego my艣lenia, w dialogu otwartych ludzi, tym wi臋cej si臋 doskonalimy w cz艂owiecze艅stwie. Dla mnie to bezcenne i dzi臋kuj臋 za ka偶d膮 osob臋, za ka偶d膮 jej samodzieln膮 wypowied藕 (za niesamodzieln膮 te偶, bo pokazuje t艂o).
"Straszliwy cios w polsk膮 demokracj臋"! (Andrzej Duda). Ale od kogo,czego? Mojej 偶ony? Syna? - kt贸rzy siedzieli w komisjach? Szukajcie a znajdziecie. Mo偶e b臋d臋 musia艂 im paczki wozi膰 do wiezienia :-(

Spotkanie Prezydenta RP i prezes贸w TK, SN i NSA to – wed艂ug tych samych os贸b i Honorowego Komitetu 13 Grudnia 2014 - skandaliczny nacisk na niezawis艂e s膮dy. Polityczna manifestacja uliczna (13 grudnia) za艣 - to pr贸ba zdj臋cia napi臋cia z biednych s臋dzi贸w! Odstresowanie ich i nas :-)
"Tworzenie atmosfery histerii wok贸艂 wybor贸w s艂u偶y anarchizowaniu pa艅stwa" - ile razy musi powt贸rzy膰 ka偶dy rozs膮dny cz艂owiek, 偶eby oszo艂omstwo nad nami nie zapanowa艂o? Opozycja jest potrzebna w Parlamencie i pa艅stwie, bo w艂adzy trzeba patrze膰 na r臋ce, ale bycie w opozycji nie usprawiedliwia ka偶dej g艂upoty. CZY JESTE艢MY ROZS膭DNI? ROZS膭DNYM NARODEM?

"S膮dy stoj膮 na stra偶y demokracji, s膮 niezale偶ne, a s臋dziowie niezawi艣li i niepodatni na jakiekolwiek naciski czy wp艂ywy w tym polityczne. Sugerowanie stronniczo艣ci s臋dzi贸w jest ca艂kowitym brakiem odpowiedzialno艣ci za pa艅stwo. Dla dora藕nych cel贸w politycznych podwa偶a si臋
fundamenty demokracji. Dzia艂ania takie zas艂uguj膮 na jednoznaczne pot臋pienie. Ci sami politycy, kt贸rzy atakuj膮 s膮dy i s臋dzi贸w, jak偶e cz臋sto korzystaj膮 z pracy s膮d贸w wnosz膮c do nich swoje sprawy. Jednak chwal膮 ich niezawis艂o艣膰 i sprawiedliwo艣膰 tylko wtedy, gdy je wygraj膮...
Procesy te s膮 jawne, uzasadnienia s膮 dost臋pne dla opinii publicznej, a orzeczenia podlegaj膮 kontroli przez s膮dy wy偶szej instancji. Transparentno艣膰 tego procesu jest oczywista dla ka偶dego rozs膮dnego cz艂owieka. Uzasadnienie rozstrzygni臋cia wskazuje natomiast krok po kroku, czy i dlaczego s膮d protest uwzgl臋dni艂 czy te偶 uzna艂, 偶e by艂 bezzasadny."
Ma艂e lub wi臋ksze wymiany pogl膮d贸w na Facebooku/Internecie s膮 jak kamyki do mozaiki "kondycja spo艂ecze艅stwa polskiego 25 lat po transformacji ustrojowej". Byle mie膰 w polu panoramicznego widzenia stron臋 pa艅stwowo-艣wieck膮 i ko艣cielno-polsko-katolick膮 jednocze艣nie i zarazem, bo co B贸g z艂膮czy艂 nad Wis艂膮, tego niech politycy i ksi臋偶a nie rozrywaj膮. Zmiany jakie zasz艂y znamy od strony 偶ycia w naszym ko艣ciele parafialno-dekanalno-diecezjalnym, samorz膮du gminnego, powiatowego, wy偶ej nie si臋gam. Coraz wi臋cej rozs膮dnych opinii przychodzi z dystansu, np. prof. N.Daviesa o wspania艂ym ko艣ciele lat 80-tych i kiepskim dzisiaj. "Polska ma tak偶e du偶y problem z Ko艣cio艂em. W latach 80. Ko艣ci贸艂 w Polsce by艂 wspania艂y. To by艂 taki parasol dla wszystkich, nie tylko dla wierz膮cych, ale dla ka偶dego, kto szuka艂 schronienia przed re偶imem. Teraz Ko艣ci贸艂 nie do ko艅ca odnajduje si臋 w wolnej Polsce. Nast膮pi艂 spory regres. Czasem wydaje mi si臋, 偶e chcieliby, 偶eby Polska by艂a jedn膮 wielk膮 parafi膮. Ale to si臋 nigdy nie stanie. Miejmy nadziej臋." Nie tylko mam nadziej臋. Wierz臋 i robi臋, co w mojej mocy, by Polska by艂a wolnym krajem, tak偶e od klerykalizmu (ekstremum to "sojusz tronu i o艂tarza"). Potwierdzamy t臋 ocen臋 ca艂膮 rodzin膮! Ki czort namiesza艂? Zach艂y艣ni臋cie wolno艣ci膮, bez pog艂臋bienia intelektualno-duchowego rozumienia wolno艣ci i osoby?! Z piekielnie ZANIEDBANYM przekazem Soboru Watyka艅skiego II, od kt贸rego tradycjonali艣ci-polscy-katolicy wzorcowo i modelowo si臋 dystansuj膮. To jest trop !!!

II - 艣mier膰 w ko艣ciele
(Nie)jeden ksi膮dz nie mo偶e poj膮膰, 偶e B贸g by艂 przed nim na jakim艣 terenie. Biedny. Biedni parafianie. Ciekawy jestem, czy ksi臋偶y (kleryk贸w) ucz膮 w seminarium, 偶e maj膮 by膰 bardziej dla owiec, ni偶 dla swojej w艂adzy! Ba, jak oczy艣ci膰 m臋tne wody 偶ycia publicznego w kraju? Takim, jak Polska (Polak-Katolik). Szczero艣ci nie ma nawet w 偶yciu parafialnym (w ko艣ciele parafialno-dekanalno-diecezjalnym). „Oni” uwa偶aj膮 za normalne, 偶e tam/to s膮 tylko ich sprawy. KO艢CI脫艁 WSP脫LNOTA?! „Zbierzmy pieni膮dze i zr贸bmy mozaik臋, albo to, tamto”. Rada duszpasterska?? A co to takiego?  :-(
艣mier膰 w ko艣ciele

wkrad艂a si臋 do polskiego ko艣cio艂a
od p贸艂tora roku
偶yj臋 bo nie umieram
z wyrok贸w opatrzno艣ci
i ksi臋偶y dobrodziej贸w
symboliczny koniec
dialogu w parafii
przypad艂 na Rok Wiary
dla mnie i rozumu rok
ksi膮dz nie chcia艂
diecezja milczy zakl臋ta
w co艣 czego nie rozumiem
na szcz臋艣cie jest Watykan
jest w Watykanie Franciszek
zwyk艂y cz艂owiek z Argentyny
polski biskup w Krakowie m贸wi
Ko艣ci贸艂 nie musi stawia膰 mur贸w
je艣li kto艣 tak robi
stawia si臋 poza misj膮 Ko艣cio艂a
gdzie Krak贸w gdzie Warszawa Praga
my tutaj 偶yjemy
proboszcz biskup kuria przemilcza
g艂osy owiec po co im katecheci
a zw艂aszcza ich 偶ycie-prawda-droga

kim jest dla nich cz艂owiek
nie drog膮 Ko艣cio艂a ale kaznodziejstwem
nawet biskupi mnie nas zdradzili
protestuj膮 na ulicy jak zwykli ulicznicy
przeciwko moim naszym wyborom
s膮 dla swoich pomys艂贸w dla Polski i owiec

     (tutaj: sobota,6 grudnia 2014, g. 10.14)
S膮 sprawy, w kt贸rych nigdy nie milcza艂em. Ca艂e 偶ycie. Ta jest jedn膮 z nich, podw贸jnie. Raz, 偶e 13 grudnia, dwa, 偶e BISKUPI! Powariowali?! Pose艂 Waszczykowski por贸wna艂 ich do 艣w. Jana Paw艂a II (nowe wcielenie Papie偶a Polaka) z dnia 2 czerwca 1979 na Placu Zwyci臋stwa w Warszawie (kolejne wo艂anie "Niech zst膮pi Duch Tw贸j..."). Ja - do ksi臋偶y patriot贸w z wczesnego PRL! Kiep, kto powie, 偶e to antyklerykalizm. To 艣wiadectwo. Droga-prawda-偶ycie. Prawdziwa religia. Kardyna艂 Pell znalaz艂 setki milion贸w euro ukrytych w urz臋dach Watykanu. C贸偶, nieszczero艣膰 jest wpisana w instytucj臋/organizacj臋 Ko艣cio艂a! By艂a Solidarno艣膰 w narodzie, kt贸ra da艂a nam cud wolno艣膰 itd. W Ko艣ciele ci膮gle jej nie ma, nie zdarzy艂 si臋 jeszcze taki ruch i mo偶e nadej艣膰 chyba tylko od 艣wieckich ze wsparciem ksi臋偶y, ale kiedy? Jeden Franciszek wystarczy? Czy trzeba kolejnych, 偶eby zn贸w wydarzy艂 si臋 cud, spe艂nienie wo艂ania "ratuj M贸j Ko艣ci贸艂". Dobrze, 偶e ju偶 nie mog膮 nas pali膰 na stosie :-) U nas, w Polsce, te偶 s膮 ukryte miliony, w kasach, lub kieszeniach bogatych parafii i pewnie sanktuari贸w, co wi臋kszych. S膮 wybra艅cy losu (biskup贸w i kurii), kt贸rzy nimi administruj膮. S膮 te偶 biedacy, kt贸rzy dorabiaj膮 poza parafi膮 na w艂asne utrzymanie. To jest prawo i sprawiedliwo艣膰 (solidarno艣膰) ko艣cielna?! Biedny papie偶 Franciszek. Da rad臋?! Dla mnie to jest wiadomo艣膰 r贸wnie ohydna, jak o pedofilii i apartamencie kardyna艂a Diasa nad saun膮 gejowsk膮 w Rzymie. Tu jest g艂臋bsze dno, kt贸re wyja艣nia poniek膮d te inne. Nieszczero艣膰, kt贸ra prze偶era nasz Ko艣ci贸艂. Jedni drugich oszukuj膮, nie uwa偶aj膮c tego za oszustwo! Komu z Was/nas zdarzy艂y si臋 szczere rozmowy o diecezji, dekanacie, parafii, bez 艣ciany milczenia z ich strony? Bo uwa偶aj膮, 偶e s膮 czym艣 lepsi! Do wy偶szych rzeczy stworzeni!!! Ten fa艂sz, zak艂amanie s膮 ju偶 tak ugruntowane, 偶e poza 艣wiadomo艣ci膮?! Czy do偶yjemy za papie偶a Franciszka odmiany?! od g贸ry do do艂u I we藕 tu ich (takich) reformuj! Zask贸rniaki chroni膮? Od g贸ry po sam d贸艂, g贸ry i doliny, od Kasprowego po Ba艂tyk? Biedny jest nasz Ko艣ci贸艂 nieszczero艣ci wzajemnych - nauczajacy g贸rnolotnych teorii (zwalczaj膮cy u nas drog臋-prawd臋-偶ycie os贸b i wsp贸lnoty dziej贸w). Kiedy si臋 zmieni. Musi ci膮gle. Biedny Ko艣ci贸艂, Ko艣ci贸艂 ubogi/ch, nie mia艂by takich problem贸w. Wtedy nawet biskupi i ksi臋偶a musieliby by膰 bli偶ej nas, zwyk艂ych spraw, zwyk艂ych ludzi. Kasa dzieli. Jawna i ukryta.
To zupe艂nie inna wiara, zupe艂nie niereligijna?! Wierz臋 w naukowe fakty, w komisje badaj膮ce wypadki lotnicze tu i tam, 贸wdzie, w to 偶e Ukraina nie jest Rosj膮, 偶e itd. itp. Tyle, co do wiary w zwi膮zku z wypadkami lotniczymi. Religia ma za艣 tu zastosowanie w modlitwie za zmar艂ych, w wierze w mi艂osierdzie nad nami wszystkimi, co ju偶 wieszcz Norwid wiedzia艂 i g艂osi艂 przed 艣w. Faustyn膮. 

A w V modlitwie eucharystycznej modlimy si臋 - "Niech Tw贸j Ko艣ci贸艂 b臋dzie 偶ywym 艣wiadectwem prawdy i wolno艣ci, sprawiedliwo艣ci i pokoju, aby wszyscy ludzie otworzyli si臋 na nadziej臋 nowego 艣wiata." Szukajcie/szukajmy, a znajdziecie/znajdziemy nawet w parafiach, dekanatach, diecezjach, albo - je艣li jeszcze ich tam nie ma - kiedy艣 zbudujemy! :-)
Jurek, bardzo Ci臋 prosz臋, nie nadu偶ywaj wi臋c go艣cinno艣ci mojego profilu. Je艣li chcesz co艣 poruszy膰 z zakresu wiary i rozumu, nie jako sprawno艣ci ludzkiego umys艂u, ale realnego do艣wiadczenia drogi-prawdy-偶ycia w sensie Jezusowym, to trzymaj si臋 tematu i 艣mia艂o pisz na stronie "Wiara i rozum". A kiedy o szcz膮tkach samolotu itp. to... M贸wisz, 偶e "Godno艣膰 cz艂owieka jest nienaruszalna"? Pi臋knie. Jak to rozumiesz, jak wcielasz w 偶ycie? Jak t艂umaczysz innym w dyskusjach... TAK! Twoje i prawne subtelno艣ci - " trzy rodzaje neutralno艣ci 艣wiatopogl膮dowej prawa: korelacyjn膮, genetyczn膮 i argumentacyjn膮" sa tak wyniuansowane, 偶e zwi膮zku wiary i rozumu a偶 nie jestem w stanie tutaj 艣ledzi膰. Owszem, ta niuansowato艣膰/niuansowalno艣膰 mog艂aby by膰 jeszcze bardziej ciekawa przy t艂umaczeniu dogmat贸w (czy to bardziej dyscyplinowanie wyznawc贸w przez wieki, czy opis rzeczywisto艣ci, kt贸rej, jakiej...), ale pewnie takiej dyskusji nie popierasz. Wi臋c pozosta艅my na tej stronie przy czym艣, co jest bardziej zwi膮zane z konkretno艣ci膮 wiary, cho膰by w tr贸jcy zaproponowanej przez Jezusa jako droga-prawda-偶ycie. Mniej teorii.
Popatrzmy, co robi papie偶. Papie偶e. S膮 w Watykanie, ale i w 艣wiecie wsp贸艂czesnym. Je偶d偶膮, odwiedzaj膮, spotykaj膮 si臋, rozmawiaj膮, s膮 w Internecie. Bierzmy przyk艂ad z Jezusa i Jego namiestnik贸w! Nie z siebie, z partii, z w艂adzy... Jezus szed艂 przez wioski i miasta i naucza艂, spotyka艂, rozmawia艂, odwiedza艂... nie tylko w synagogach/ko艣cio艂ach. Papie偶 przemawia艂 w ONZ, w UNESCO, w Strasburgu! Nie musi ba膰 si臋 wolno艣ci, prawdy o osobie, Europy... "Przyw贸dcy religijni z ca艂ego 艣wiata, na czele z papie偶em Franciszkiem, podpisali w Watykanie wsp贸ln膮 deklaracj臋 o eliminacji wszelkich form wsp贸艂czesnego niewolnictwa o艣wiadczaj膮c, 偶e handel lud藕mi, praca przymusowa oraz prostytucja s膮 zbrodniami przeciwko ludzko艣ci". Papie偶 Franciszek rozmawia艂 z prokuratorem z Dominikany o pedofilskich zarzutach wzgl臋dem ko艣cielnego dyplomaty abp.(?) J贸zefa Weso艂owskiego, s艂owa i czyny musz膮 mie膰 wewn臋trzn膮 zgodno艣膰.           PS. Papie偶 rozmawia/艂 !!! Przyzwyczaili艣my si臋. Uwa偶amy za normalne/oczywiste. U nas za艣 milcz膮. Parafia-dekanat-diecezja moja jest ewenementem w polskim ko艣ciele? Czy norm膮? Czy niepoj臋ta zmiana w stosunku do nas w granicach diecezjalnych ma zwi膮zek z moim 艣wiadectwem wys艂anym (marzec 2008) do ojca Mogielskiego OP o ksi臋偶ach pedofilach i gejach, kt贸rych spotka艂em w 偶yciu? Papie偶 Franciszek powiedzia艂, 偶e w Watykanie dzia艂a gejowskie lobby. Tylko tam?! Gdzie jeszcze? Podobno wie ksi膮dz Isakowicz-Zaleski.
III – dyskusje na stronie „atei艣ci, agnostycy, tei艣ci Wo艂omina”
Jak dzisiaj o religii my艣l膮 miliony? Zacytuj臋 z pomoca filmu na YT. Kto ma si艂臋 spojrze膰 im w oczy i rozmawia膰, daj膮c 艣wiadectwo prawdzie? Mam wra偶enie - niestety - 偶e 艂atwiej dzisiaj rozmawia膰 w mojej okolicy z ateistami, agnostykami ni偶 z teistami.

Jednym si臋 podoba ten wyst臋p bardziej, innym mniej. Ja si臋 nie boj臋 obejrze膰, wpisuj臋 swoje komentarze, wolnej my艣l膮cej osoby w Ko艣ciele – z w艂asn膮 prze偶yt膮, poznan膮, do艣wiadczon膮 drog膮-prawd膮-偶yciem - ”Dobre w kabarecie, w powa偶nej dyskusji o 偶yciu - nie bardzo. Mog臋 m贸wi膰 o swoich pozytywnych do艣wiadczeniach (osobistych bardzo), o jego negatywnych – aktora kabaretowego - niestety nie :-( 
Napisa艂 kto艣 "dowali膰" im? Ale komu. Chyba moherom :-)
Dla mnie prawd膮 si臋 nikomu nie dowala, prawd膮 si臋 wzbogaca, i prawd臋 wzbogacamy osobistym 艣wiadectwem, pewnie mniej b艂yskotliwym, ni偶 wyst臋pem. Po艣miej臋 si臋 z aktora i tyle. Dialog os贸b my艣l膮cych - to jest dopiero cymes :-)
Religia (i Ko艣ci贸艂) to nie hokus-pokus. Mo偶e w przypadku tego i owego i... nawet je艣li jest ich wielu. Ale 偶adna religia nie jest zbudowana na zgadywankach. Jej fundamentem jest do艣wiadczenie cz艂owieka w dziejach 艣wiata, tak ze cztery tysi膮ce lat :-) Religia mo偶e tak 艣miesznie wygl膮da膰 z daleka, w kabarecie i w „bez-my艣leniu”. Ale wcale tak nie jest :-)Jestem cholernym realist膮. Nie mog臋 opisa膰 smaku tortu, nie ma jeszcze do tego algorytmu :-)Ale te偶 nikt nie mo偶e mi go (smaku) poda膰... w przepisie. Droga-prawda-偶ycie to nie z艂udzenie. Mam ich 61 (w cyklu rocznym) na karku. Powodzenia. RACJONALNO艢膯 WIARY jest tak偶e tutaj. 
racjonalno艣膰 wiary

wiara nie jest bajk膮
jest drog膮-prawd膮-偶yciem
osoby i 艣wiata do dobrego celu
odkrywana do艣wiadczana
weryfikowana falsyfikowana
wiar膮 i rozumem
to si臋 musi zgadza膰
偶yciorys nie jest bajk膮
aby nim zaigra膰 si臋
to 艣miertelnie powa偶na sprawa
raz na 偶ycie i 艣mier膰 dana

plan objawienia urzeczywistnia si臋
przez czyny i s艂owa
wewn臋trznie z sob膮 powi膮zane
tak 偶e czyny dokonane przez Boga
w historii zbawienia
ilustruj膮 i umacniaj膮 nauk臋
oraz sprawy s艂owami wyra偶one
s艂owa za艣 obwieszczaj膮 czyny
i ods艂aniaj膮 tajemnic臋 w nich zawart膮
wierz臋 w Ciebie Bo偶e 偶ywy
w Tr贸jcy jedyny prawdziwy
wierz臋 co艣 objawi艂 Bo偶e
Twe s艂owo myli膰 nie mo偶e
najg艂臋bsza za艣 prawda o Bogu
i o zbawieniu cz艂owieka
ja艣nieje nam przez to objawienie
w osobie Chrystusa Jezusa
kt贸ry jest zarazem po艣rednikiem
i pe艂ni膮 ca艂ego objawienia

dokonujmy racjonalnych wybor贸w
to nie jest takie trudne

     (tutaj: pi膮tek, 5 grudnia2014, g. 14.33)
Jak dzia艂a B贸g? Wie ka偶dy, kto wierzy, my艣li, jest uwa偶nym obserwatorem, zna siebie... S艂owa i czyny wewn臋trznie powi膮zane! WIARA I ROZUM. Nie ma wiary bez my艣lenia!

Co艣 wydarzy艂o si臋 dawno kiedy艣, co艣 kolejne 35 lat temu, co艣 15 lat wcze艣niej, p贸藕niej, co艣 dzisiaj wraca, u艣miecha si臋, zapowiada ci膮g dalszy. I tak dalej, dalej, dalej... w niesko艅czono艣膰 dobroci, pokoju... kr贸lestwa Bo偶ego.


o 艣wi臋tym ko艣ciele

Ko艣ciele 艣wi臋ty
gdzie jeste艣 si臋 pytam
siebie i ka偶dego
kto w ciebie w tobie wierzy (Bogu)
tyle zamieszania wok贸艂 ciebie
w 艣wiecie mi臋dzy nami
ka偶dy m贸wi a raczej milczy
co sobie chce

jestem w tobie i z tob膮 ca艂e 偶ycie
ale dzisiaj - kto chce - na mnie jedzie
jak na 艂ysej kobyle w parafi diecezji
organizacja jest przeciw mnie jaka艣

a co to jest prawda pyta艂 Pi艂at
i mnie pytaj膮 co to jest RzN
i ja was pytam co to jest ko艣ci贸艂

moje 偶ycie w nim z nim i dla niego
ale nagle kto艣 m贸wi neguj臋
ciebie twoj膮 drog臋-prawd臋-偶ycie
twoj膮 rodzin臋 itd. dalej dalej
ten kto艣 nie musi si臋 z niczego t艂umaczy膰
robi co chce i m贸wi jestem ko艣cio艂em
anonimowo i dla swoich

     (tutaj: wtorek,9 grudnia 2014, g. 9.48)


PS.
1) Na zdj臋ciu ok艂adka ksi膮偶ki prof. Normana Daviesa. Wywiad z profesorem (tutaj).  
Inne materia艂y, w tym film o nim, tutaj.
2) "Ko艣ci贸艂 hierarchiczny nie jest od tego, 偶eby zajmowa艂 miejsce w parlamencie, w senacie, wypowiada艂 si臋 w czasie kampanii wyborczej, natomiast to jest zadaniem katolik贸w 艣wieckich" (przewodnicz膮cy Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanis艂aw G膮decki)

艣roda, 3 grudnia 2014

Kto z kim rozmawia, a kto nie chce



W sobot臋 obieca艂em, 偶e sprawdz臋 i odnios臋 si臋 do swojej wypowiedzi, kt贸ra wzburzy艂a kole偶ank臋-liderk臋 drugiego strachowskiego stowarzyszenia. Dopyta艂em si臋, 偶e chodzi o "fa艂sz liderki" z posta w dniu 22 lutego 2012. Znalaz艂em, przeczyta艂em. Znalaz艂em w nim wszystko inne, tylko nie obra偶anie kole偶anki-liderki. Chyba, 偶e si臋 uto偶samia z pewnym fragmentem, a we fragmencie z niekt贸rymi s艂owami.

Nie ma w nim inkryminowanych dw贸ch s艂贸w! Z d艂ugiego posta przytocz臋 dwa akapity, w kt贸rym jest owa "zjadliwa" tre艣膰:

- "Wzruszenie, wzruszenie, wzruszenie. Od-wieczno艣c uczu膰, pragnie艅, nadziei - zwi膮zana jest z Pie艣ni膮 Konfederat贸w. Puszczam [na lekcji religii] pi臋膰 wersji. Nic dziwnego, 偶e chodz臋 potem po szkole nuc膮c. To wi臋cej ni偶 piosenka, wi臋cej ni偶 艣piew. [To] W臋drowanie 偶yciowe. Kole偶anka w pokoju nauczycielskim zauwa偶y艂a. Te偶 us艂ysza艂a po raz pierwszy na pielgrzymce pieszej. Pami臋ta nawet, 偶e przechodzili przez W艂oszczow膮. Akcja zdejmowania krzy偶y przywo艂a艂a wtedy u pielgrzym贸w Pie艣艅 Konfederat贸w. Podobnie jest chyba u wielu innych, kt贸rzy si臋 odnajduj膮 w s艂owach wieszcza. Wolno艣膰 i bunt przeciwko ka偶demu zniewoleniu z nim wy艣piewujemy. Ja do dzisiaj. Teraz przeciwko pokr臋tnym, zafa艂szowanym intencjom i czynom niekt贸rych lider贸w lokalnych (pr贸bom bezczelnego narzucenia fa艂szu w 偶yciu publicznym). Mo偶na to samo wydzierga膰 w jedwabnych r臋kawiczkach na艂o偶onych na j臋zyk polski, tylko dlaczego? Po co? Czy to cokolwiek daje? Zreszt膮 ka偶dy mo偶e dzierga膰, jak chce. Gdyby inni znale藕li bardziej jedwabiste nazwanie 艣wi艅stw, mo偶e i ja bym przysta艂 na ich propozycje j臋zykowe. Ich milczenie jest milczeniem. Nieobecno艣ci膮 w debacie publicznej. 艢wi艅stwo jest 艣wi艅stwem. 

Jednego nie mo偶ecie mi zarzuci膰, 偶e zaw臋偶am lub inaczej ograniczam wolno艣膰 s艂owa i nazywania naszych spraw i spor贸w. Zawsze jest u mnie pe艂nia widzenia. Na jak膮 mnie sta膰. W ka偶dym po艣cie jestem najpierw ja wewn臋trzny, s膮 obserwacje tego, co si臋 dzieje wok贸艂, jest teologia i ciut-ciut amatorskiego filozofowania. Pe艂nia 偶ycia. Nie mo偶emy przysta膰 艣wiadomie na kawa艂kowanie cz艂owieka. 呕e kto艣 mo偶e by膰 ojcem, matk膮, radn膮, nauczycielk膮, dzia艂aczem jakiego艣 NGO, autorem post贸w albo artku艂贸w i za ka偶dym razem wyst臋powa膰 jako kto艣 inny. A i jego posty pojawiaj膮 si臋 i znikaj膮. Nie da si臋 niczego chwyci膰 w gar艣膰, wszystko jest jakie艣 p艂ytkie i p艂ynne. Nie mo偶na pozwoli膰 by takie schizofreniczne obrazki rzutowa艂y na wychowanie dzieci i m艂odzie偶y i 偶ycie wsp贸lnoty lokalnej (szkolnej, gminnej, parafialnej). W imi臋 mi艂o艣ci - w艂a艣nie - a nie nienawi艣ci! Sk膮d si臋 wzi臋li ci, ktorzy nam pluj膮 w twarz? Mocne s艂owa! Znajd藕cie mi inne. Przecie偶 ci bezimienni, chowaj膮cy si臋 w anonimowo艣膰 pluj膮 tymi s艂owami. Nie wiadomo sk膮d si臋 wzi臋li. Nie wiadomo co my艣l膮 i w co wierz膮 (je艣li w og贸le). Chc膮 przeskoczy膰 ponad trzydziestoleciem i zbudowa膰 now膮 gmin臋 i now膮 Polsk臋?Musz膮 wi臋c mnie zniszczy膰, wy艣mia膰, upokorzy膰. O naiwni. Niech si臋 ws艂uchaj膮 w s艂owa proroka narodowego. Tego, kt贸ry przepowiedzia艂 nawet Papie偶a-S艂owianina. To niemo偶liwe. Musieliby zniszczy膰 histori臋 i narodowych wieszcz贸w. Musieliby nawet za艂o偶y膰 sw贸j ko艣ci贸艂 katolicko inny, nie powszechny i apostolski." (ca艂o艣膰 tutaj)!

Tak napisa艂em dwa lata temu. Kazali mi do tego wr贸ci膰, w sobot臋, ale uda艂o mi si臋 dopiero dzisiaj. Jestem zdumiony harmoni膮, koincydencj膮 i Duchem (艢wi臋tym), kt贸ry daje - tylko On? - 偶e s艂owa i czyny dopowiadaj膮 si臋 i obja艣niaj膮. Objawienie nie jest abr膮kadabr膮, ani innym hokus-pokus.
Nim wykona艂em prac臋 odszukania "fa艂szu liderki", kt贸rego nie ma we wskazanym po艣cie, wys艂a艂em wczorajszego posta pt. "Sk艂adam apelacj臋 - BIEDNA POLSKA 2014?" na adresy grupy szkolnej (wszyscy nauczyciele i ksi膮dz proboszcz), w贸jta, nowo-wybranej Przewodnicz膮cej Rady Gminy, urz臋du gminy. 呕eby nikt nie czu艂 si臋 pomini臋ty. 呕eby nikt nie powiedzia艂 "nie wiedzia艂em". 呕eby kto艣 zareagowa艂. WRESZCIE! 呕eby艣my TUTAJ tworzyli lepszy 艣wiat, OTWARTY zaczynaj膮c od siebie. Dla ka偶dego. A nawet dla ca艂ej Polski, Europy, 艣wiata, Ko艣cio艂a! R贸偶ni膮c si臋, ka偶dy ma prawo by膰 sob膮. Ale w dialogu, bo nie przystoi inaczej w 艣wiecie wsp贸艂czesnym i Ko艣ciele w nim, w 2014!
Do艂膮czy艂em s艂owa wprowadzenia:

- "Kochani Wszyscy,

Opisa艂em i opublikowa艂em wczoraj swoje prze偶ycia i refleksje zwi膮zane z inauguracj膮 nowej kadencji w艂adz gminnych, W贸jta i Rady Gminy. Nie zmy艣li艂em w nich niczego. Tak rzeczywisto艣膰 naszej tzw. wsp贸lnoty lokalnej przenika przeze mnie. Jestem zro艣ni臋ty z ni膮 bardziej, ni偶 ktokolwiek jest sobie w stanie wyobrazi膰. „Bo to jest moja Matka, ta ziemia! Bo to jest moja Matka, ta Ojczyzna!” Wierzycie Autorowi s艂贸w w cudzys艂owie?! Kto wierzy, zrozumie. Do艂o偶臋 jeszcze - „nikt nie zna Syna, tylko Ojciec. I nikt nie zna Ojca, tylko Syn”. Takie relacje powsta艂y mi臋dzy moj膮 gmin膮 i mn膮 芒€“ m艂odym w贸wczas cz艂owieku - w pami臋tnym roku 1981. O roku 贸w! Ziarno Solidarno艣ci zosta艂o wrzucone w t臋 gleb臋! Ziarno wolno艣ci, godno艣ci, demokracji. "Z kr贸lestwem Bo偶ym dzieje si臋 tak, jak gdyby kto艣 nasienie wrzuci艂 w ziemi臋. Czy 艣pi, czy czuwa, we dnie i w nocy nasienie kie艂kuje i ro艣nie, on sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw 藕d藕b艂o, potem k艂os, a potem pe艂ne ziarno w k艂osie.  Kto艣 inny sieje, kto艣 inny dogl膮da pola, a kto inny zbiera plony.

Wszystkim wybranym 2014 gratuluj臋 i 偶ycz臋 sukces贸w w 偶yciu osobistym, rodzinnym i w gminnej s艂u偶bie tzw. wsp贸lnocie lokalnej.

Nawet w dyskusji o klubie sportowym, Legii Warszawa, padaj膮 g艂osy - „zwyczajni kibice musz膮 zabra膰 g艂os, pi艂karze te偶, nie mog膮 swoim milczeniem sprzyja膰 kibolom, w艂adze klubu r贸wnie偶, cho膰 si臋 ich boj膮”.
A w polskim parlamencie oddadz膮 dzisiaj ho艂d minut膮 ciszy zmar艂emu niedawno aktorowi Mikulskiemu-Klosowi! 艢wi臋tej pami臋ci.
Ja 偶yj臋 w takiej atmosferze... jakby ca艂a spo艂eczno艣膰 lokalna ze mnie szydzi艂a. Rasizm? Fanatyzm? Szowinizm? Faszyzm? Ziarna wszelkiego z艂a s膮 w takich zachowaniach i w przyzwoleniu na nie. Dyktatura proletariatu miast i wsi 2014?

Wiele lat po Powstaniu Styczniowym zdarza艂y si臋, tu i tam, sytuacje, 偶e okazywano wrogo艣膰 albo otwart膮 niech臋膰 wobec powsta艅c贸w wracaj膮cych z Syberii. BO BURZYLI SPOK脫J JAKI SOBIE WYMARZYLI I U艁O呕YLI MIESZKA艃CY ICH WSI... Bo wszystko ju偶 sobie pouk艂adali: stan posiadania, szacunek w otoczeniu, relacje z w艂adzami, ko艣cio艂em, plany dla siebie i swoich dzieci, a tu niechciani przybysze, swoi ju偶 nieswoi, burzyli ten b艂ogostan. Powracaj膮cy wygna艅cy s艂yszeli pewnie to, co ja, my, Gra偶yna i nasze dzieci:
- „To faryzeusze znowu zapomnieli o wybawcy narodu, ha艅ba im ha艅ba im.” (dzisiaj)... „Ciekawe kto obra偶a, oczernia i nienawidzi ludzi tylko dlatego 偶e maj膮 inne zdanie nie wspomn臋 o ksi臋dzu” … „Cz艂owieku nawet nie wiesz jak膮 ulg臋 poczuli艣my jak odsuni臋to cie od dzieci , bo nie do艣膰 ze ich nie uczy艂e艣 to w dodatku by艂e艣 niebezpieczny dla nich”... „Jak mieli takich katechet贸w to nie odr贸偶niaj膮 dobra od z艂a , pazerno艣膰 ich zgubi艂a tak jak ciebie pycha” … ”Cz艂owieku od chlap sie od Strach贸wki bo wstyd przynosisz nam rodowitym mieszka艅com jak ci 藕le to idz tam sk膮d przyszed艂e艣 nikt nie b臋dzie t臋skni艂 za tob膮. Przez ciebie wstyd sie przyzna膰 do w艂asnej wsi gdzie 偶yj臋 si臋 od urodzenia, a kisz duszo nieczysta. Czepjaj si臋 Annopola gdzie mieszkasz, a nas zostaw w spokoju do艣膰 tego kurestwa i szrgania nami, Krystyna i Kazik 艁apka to s膮 ludzie z honorem obok kt贸rych nie jeste艣 godzien sta膰. Nic tu nie zrobi艂e艣 a wywy偶szasz si臋, nawet dzieci do komunii nie nauczy艂e艣 niczego , ksi臋偶a jak spowiadali to sie 艣mieli 偶e nie potrafi膮 nawet wyspowiada膰 sie. Ale r臋ce do bicia masz d艂ugie i j臋zyk do wyzwisk. A teraz dzieci s膮 zadowolone bo ksi膮dz je uczy. Daj nam 偶y膰 spokojnie nic tu po tobie, zaszyj sie w tej swojej willi i nie mieszaj nam w garach”.

Nie p艂aczcie jednak nade mn膮, p艂aczcie nad sob膮 i nad dzie膰mi swoimi. Dzisiaj uderza to w nas, nasz膮 rodzin臋 -€“ kto wie, w kogo nast臋pnego i przy jakiej okazji!
Trudno mi si臋 pogodzi膰 nie tylko z szowinistycznymi anonimami, ale z Waszym na nie przyzwoleniem. 呕e nie potraficie wczu膰 si臋, 偶adnej empatii? W ludzi, kt贸rym nale偶y si臋 odrobina szacunku z paru cho膰by wzgl臋d贸w. I to przyzwolenie przez przemilczenie p艂ynie w mojej/naszej gminie od os贸b m膮drych, wykszta艂conych, wybranych, nominowanych, dyplomowanych, powo艂anych: ksi臋dza, w贸jta, nauczycieli, radnych, prezes贸w i cz艂onk贸w stowarzysze艅. A wotum wdzi臋czno艣ci za tamte wydarzenia staj膮 przy o艂tarzu! Chyba wiecie ju偶, 偶e hejterstwo zabija realnie, nie tylko duchowo. Gdyby艣cie spr贸bowali prze偶y膰 w takim klimacie spo艂ecznym, jaki robi膮 nam -€“ w imieniu ca艂ej gminy, Ko艣cio艂a i B贸g wie czego jeszcze - w tzw. wsp贸lnocie lokalnej (parafie, gmina, szko艂y, stowarzyszenia...) jaki艣 czas! Ale nikomu nie 偶ycz臋, powinny wystarczy膰 doniesienia i opisy w mediach.

JA/MY OD LAT 呕YJEMY W KLIMACIE O艢MIESZANIA, WYSZYDZANIA, POT臉PIE艃, OSKAR呕E艃, DONOS脫W - PRZY WASZYM MILCZENIU!"

Mniejszo艣膰 robi - za pomoc膮 anonim贸w - wra偶enie, 偶e jest wi臋kszo艣ci膮. Wybory pokaza艂y co innego. Niestety WI臉KSZO艢膯 na to przyzwala swoim milczeniem. Fa艂sz chce by膰 prawd膮. I, oczywista oczywisto艣膰, ucieka od jawno艣ci, od dialogu... Ci, kt贸rzy boj膮 si臋 wolno艣ci, boj膮 si臋 by膰 wolnymi lud藕mi z jawnymi pogl膮dami i bardzo chc膮 narzuci膰 swoj膮 narracj臋 milcz膮cej wi臋kszo艣ci. Mniejszo艣膰 mo偶e rz膮dzi膰, kiedy wi臋kszo艣膰 milczy. Z艂o zwyci臋偶a, kiedy dobro milczy. PRAWDA MUSI SI臉 T艁UMACZY膯 U NAS PRZED FA艁SZEM I MANIPULACJ膭. 呕e nie jest wielorybem, ani 偶yraf膮.

O co - tak w艂a艣ciwie - chodzi u nas, w Rzeczpospolitej Norwidowskiej, w gminie Strach贸wka, gdzie艣 w Polsce i w Europie? Czy ju偶 kto艣, pr贸cz mnie, si臋 zorientowa艂? :-)
Nie o ja艂owe polemiki w艣r贸d mieszka艅c贸w. Idzie o Polsk臋! Ojczyzn臋? O cz艂owieka! O Ko艣ci贸艂! O prawd臋! O ich rozumienie przez woln膮 osob臋! O wolno艣膰. Takie zadanie zosta艂o nam powierzone. Dlaczego nam akurat? Ne wiem. To s膮 decyzje Boga, Ducha 艢wietego. Aby艣cie poznali! Prawda si臋 dzieje! I jest a偶 tak wa偶na, 偶e... ile nasza droga-prawda-偶ycie objawi艂a.

   MOJA OJCZYZNA

Kto mi powiada, 偶e moja ojczyzna:
Pola, zielono艣膰, okopy,
Chaty i kwiaty, i sio艂a - niech wyzna,
呕e - to jej stopy.

Dziecka - nikt z ramion matki nie odbiera;
Pachol臋 - do kolan jej si臋ga;
Syn - piersi dor贸s艂 i rami臋 podpiera:
To - praw mych ksi臋ga.

Ojczyzna moja nie st膮d stawa czo艂em;
Ja  cia艂em zza Eufratu,
A duchem sponad Chaosu si臋 wzi膮艂em:
Czynsz p艂ac臋 艣wiatu.

Nar贸d mi臋 偶aden nie zbawi艂 ni stworzy艂;
Wieczno艣膰 pami臋tam przed wiekiem;
Klucz Dawidowy usta mi otworzy艂,
Rzym nazwa艂 cz艂ekiem.

Ojczyzny mojej stopy okrwawione
W艂osami otrze膰 na piasku Padam: 
lecz znam jej i twarz, i koron臋
S艂o艅ca s艂o艅c blasku.

Dziadowie moi nie znali te偶 inn茅j;
Ja n贸g jej r臋k膮 tyka艂em;
Sanda艂u rzemie艅 nieraz na nich gminny
Uca艂owa艂em.

Niech偶e nie ucza mi臋, gdzie ma ojczyzna,
Bo pola, sio艂a, okopy
I krew, i cia艂o, i ta jego blizna
To 艣lad - lub - stopy.

Dzi臋kuj臋 Cyprianie Norwidzie, jeste艣 jednym z najwi臋kszych chrze艣cija艅skich my艣licieli Europy. O Ciebie ociera si臋 nasz sp贸r. Jeste艣 dla nas wielkim darem.

PS.
Na zdj臋ciu papie偶 Franciszek i przyw贸dcy innych religii, kt贸rzy wczoraj podpisali dokument pn.
Mi臋dzyreligijna deklaracja przeciwko niewolnictwu!
Daj Bo偶e i nam wyzwolenie. My艣lenia. I woli d-i-a-l-o-g-u!

wtorek, 2 grudnia 2014

Sk艂adam apelacj臋 - BIEDNA POLSKA 2014?



Bardzo zosta艂em wczoraj poruszony. Sam by艂em tym zaskoczony. Dlaczego a偶 tak! Dlatego siadam i od razu pisz臋. Wczorajsza inauguracja nowej kadencji samorz膮du gminnego zosta艂a zorganizowana w 艣wietlicy wiejskiej przy OSP w Strach贸wce.

Duchu 艢wi臋ty pom贸偶 nam pozna膰 prawd臋 naszych dni i nocy. Naszego wyj膮tkowego czasu, kt贸ry zosta艂 naznaczony Twoj膮 obecno艣ci膮 i dzia艂aniem, jak nigdy bym sobie wyobrazi膰 nie m贸g艂. To jest opowie艣膰 g艂贸wnie o Nim, o Tobie. Nie o mnie, nie o nas, przede wszystkim. 
Czyje艣 decyzje, najprawdopodobniej W贸jta, da艂y mi a偶 tyle. Nie wiem, co by by艂o, jakby by艂o, gdyby inauguracja odby艂a si臋 tradycyjnie w sali konferencyjnej Urz臋du Gminy Strach贸wka. Nie by艂 to dla mnie 艂atwy dar, zacz膮艂 si臋 od z艂o偶enia w grobie. Od prze偶ycia le偶enia w grobie na cmentarzu annopolsko-strachowskim. 21 godzin temu zapisa艂em na Facebooku: 

- „Le偶a艂em dzisiaj w grobie pami臋ci i to偶samo艣ci.
Wiele os贸b zgromadzonych dzisiaj w 艣wietlicy wiejskiej przy OSP w Strach贸wce ubija艂o nogami ziemi臋 na tym grobie. W tej sali (oczywi艣cie przed wyremontowaniem w ramach programu odnowy wsi) 3 Maja 1981 za艂o偶yli艣my Solidarno艣膰 (wtedy jeszcze nie by艂o sprecyzowane, 偶e RI). To by艂 i jest fundament nowych czas贸w, wolno艣ci i demokracji w Polsce. Ale nie dla mojej gminy. Od 20 lat licz膮 si臋 tutaj tylko zwyci臋zcy kolejnych wybor贸w. Ci膮g艂o艣膰 dziej贸w? A co to takiego? Po co to komu? BIEDNA POLSKA 2014. 

Nie p艂aczcie nade mn膮... Ja mam pami臋膰 i to偶samo艣膰. Honor te偶. Wiar臋 i rozum. Wielk膮 rodzin臋, nimi jestem bogaty. P艂aczcie nad sob膮 i nad dzie膰mi swoimi. A to Polska w艂a艣nie! Ale gdzie?” 

Jednak to czyja艣 decyzja, wi臋ksza si艂a ode mnie, spowodowa艂a ten ci膮g prze偶y膰, my艣li, refleksji. Wszystko dzieje si臋 po co艣, dlaczego艣, w zwi膮zku z czym艣 innym, co by艂o, co jest i co b臋dzie. Ka偶de wydarzenie o zasi臋gu gminnym, zw艂aszcza tak wa偶ne i znacz膮ce jak wczorajsze, reprezentatywne dla obiektywnych dziej贸w i naszej tzw. wsp贸lnoty mieszka艅c贸w przywodzi mi na pami臋膰 TAMTO WIELKIE wydarzenie z 3 Maja 1981. Przecie偶 to FUNDAMENT NASZEJ WSP脫艁CZESNEJ POLSKO艢CI, NIEPODLEG艁O艢CI, DUMY, DEMOKRACJI, wszystkiego, co nas dzisiaj stanowi. To nie s膮 czyje艣 urojenia, iluzje J贸zefa K. (oszo艂oma, siewcy nienawi艣ci, zdrajcy dzieci komunijnych i rocznicowych...). To nasza historia, pami臋膰 i to偶samo艣膰 – nigdy do艣膰 powtarzania. Mnie nie b臋dzie - b臋d膮 moje dzieci i historycy obiektywni.
呕aden w贸jt, ten i nast臋pni/nast臋pne, 偶aden proboszcz, ten ze Strach贸wki szczeg贸lnie, ale i pozosta艂ych parafii, do kt贸rych nale偶膮 nasi mieszka艅cy (a偶 7) i nast臋pni (a tak偶e ich w艂adze w dekanacie i diecezji), 偶aden dyrektor szko艂y/szk贸艂 ten/ta/te i nast臋pne/nast臋pni, 偶adna nauczycielka i nauczyciel, 偶aden prezes/ka stowarzysze艅 ju偶 dzia艂aj膮cych i tych, kt贸re powstan膮, 偶aden radny/radna... ka偶dy, kto wype艂nia jak膮艣 rol臋 publiczn膮 w mojej/naszej tzw. wsp贸lnocie lokalnej (tzw. bo to jest zapis w ustawie, s艂owo w kaznodziejstwie i wielki projekt, chyba niedo艣cig艂y realizacji), nie mo偶e nie zna膰, ignorowa膰 (przemilcza膰), lekcewa偶y膰 naszej historii, pami臋ci i to偶samo艣ci. Bo TO NAS STANOWI! Inaczej b臋d膮 tylko urz臋dnikami, pasterzami pachn膮cymi sob膮, nie owcami, graczami, karierowiczami, z艂ymi wychowawcami, cz膮stkowymi patriotami, szkodnikami spo艂ecznymi mniej lub bardziej.
TAK TO JEST, niczego nie wymy艣lam, nikogo nie obra偶am. Jestem 艣wiadkiem tej wielkiej prawdy. Na 艣mier膰 ju偶 dla mnie bardziej, ni偶 na 偶ycie. Aby艣my byli jedno. Aby艣cie byli. W rodzinach, Ko艣ciele, w narodzie i pa艅stwie. Z jedn膮 histori膮, z jedn膮 nauk膮, z wiar膮 i rozumem, ekumenicznie, tolerancyjni 艣wiatopogl膮dowo, z r贸偶nymi pogl膮dami politycznymi, na to i owo.
Ju偶 kiedy艣 zaiskrzy艂o mi臋dzy mn膮 i w贸jtem, a raczej w贸jtem i mn膮, bo ja nie by艂em 艣wiadomy tego, co go bardzo urazi艂o. A by艂o tak. Dzia艂o si臋 28 listopada 2012, czyli nie tak dawno, by ci, kt贸rzy wzi臋li udzia艂 w tamtym, ZAPOMNIELI?! Chc膮 nie pami臋ta膰! Chc膮 tworzy膰 inn膮 histori臋, bez pe艂nej pami臋ci i to偶samo艣ci?! TAK TO WYGL膭DA.
Przytocz臋 post sprzed dw贸ch lat:

- „Pami臋膰 i to偶samo艣膰 by艂a i jest si艂膮 ka偶dego narodu wybranego. Ka偶dego pe艂nego cz艂owieka.

Dlaczego snuj臋 te rozwa偶ania o godz. 2.30 w nocy? Bo mnie zbudzi艂 straszny smutek i b贸l niepami臋ci i nie-to偶samo艣ci. Nie jest moja intencj膮 nikogo - prze偶ywaj膮cego prawd臋 i szukaj膮cego prawdy w dialogu - rani膰, czy nawet zabiera膰 s艂usznych powod贸w do dumy i zadowolenia. Straszn膮 cen臋 przysz艂o nam p艂aci膰 w rodzinie za zachowywanie depozytu, 艣wi臋tego testamentu, pami臋ci i to偶samo艣ci gminnej [polskiej i ko艣cielnej]. Kt贸ry zosta艂 nam powierzony, a my chcemy go zachowa膰 i wiernie strzec i przekaza膰 nast臋pnemu pokoleniu.
Tak膮 wymow臋 i konsekwencje ma dla mnie pi臋kna wczorajsza uroczysto艣膰 podpisania umowy o finansowaniu wodoci膮g贸w w kilku wsiach naszej gminy. Kwota 4 milion贸w z funduszy europejskich i wojew贸dzkich robi du偶e wra偶enie. Jest wielkim osi膮gni臋ciem w贸jta. Cieszymy si臋 wraz z nim i ze wszystkimi mieszka艅cami, kt贸rzy b臋d膮 korzystali z czystej wody w kranie.

Uroczysto艣膰 by艂a pi臋kna, ale niepe艂na. Bardzo istotne okoliczno艣ci zosta艂y pomini臋te.
Czy mo偶na sobie wyobrazi膰 w Polsce 2012, aby kto艣 zorganizowa艂 podobnie donios艂膮 uroczysto艣膰 w sali OHP w Stoczni Gda艅skiej i nie wspomnia艂, co si臋 w niej dokona艂o w 1980 roku?
Analogiczn膮 rol臋 odegra艂a dawna sala OSP, obecnie 艣wietlica wiejska przy OSP w Strach贸wce. Po艂o偶ono w nich fundament pod WOLN膭 POLSK臉 I WIELK膭 EUROP臉 25 ZJEDNOCZONYCH PA艃STW. We w艂a艣ciwej skali. NIE MA WOLNO艢CI BEZ SOLIDARNO艢CI! Nie by艂oby te偶 samorz膮du, ani europejskich funduszy dla Polski.” ("Pami臋膰 i to偶samo艣膰, albo...").


DZI臉KCZYNIENIE

kochany Bo偶y 艣wiat
kochani Bo偶y ludzie
wierz膮cy niewierz膮cy
chc膮 rozmawia膰 z nami
m贸wi膮 dzie艅 dobry
dobrze 偶e jeste艣 rano
w po艂udnie wieczorem
jako nasz czytelnik
odbiorca konsument
ko艣ci贸艂 si臋 oddala oddala
nie przoduje w tej mi艂o艣ci
nie potrafi nic powiedzie膰
cz艂owiek w nim cz艂owiekowi
a raczej nie chce z urz臋du
w parafii dekanacie diecezji
staje si臋 grup膮 zamkni臋t膮
cenzuruj膮c膮 nastroszon膮
biedny papie偶 Franciszek

    (wtorek, 2 grudnia 2014, g.9.02)

Nim prze偶y艂em wczoraj - 1 grudnia 2014 (dla kogo艣 pocz膮tek, dla kogo艣 koniec...) - le偶enie w grobie, by艂 zwyczajny dzie艅. Siedzia艂em w domu, u Matki Bo偶ej Annopolskiej, czyta艂em, pisa艂em, rozmawia艂em ze 艣wiatem. Tak samo jak na wiosn臋 1981. Przytocz膮 fragment notatek - dla mnie 艣wi臋tych! pisanych z moc膮 i natchnieniem/udzia艂em Ducha 艢wi臋tego – z 2 czerwca 1981:

- „Wszystko, z tego nowego, zacz臋艂o si臋 w dniu 16 pa藕dziernika 1978 roku. Wielki ci膮g, poryw, podmuch, historii i wieczno艣ci, poczu艂em w tamt膮 noc zadumy. Poczu艂em wektor si艂 spoza codzienno艣ci. I dzi艣 kontynuuj臋. Po trzech latach powr贸ci艂o wyzwanie. Okaza艂o si臋, 偶e nie da si臋 obej艣膰, odepchn膮膰.
Wyzwanie - by odrzuci膰 to, co wi臋zi w codzienno艣ci. By zd膮偶a膰 po nieogarnione. By porwa膰 si臋 na zadania niemo偶liwe.
Tamta noc my艣li, o odpowiedzialno艣ci i zadaniach Polski i Polak贸w, znalaz艂a potwierdzenie. Nie od razu wywo艂a艂a zmiany w moim 偶yciu, nie od razu mia艂a zrozumia艂e w nim, bezpo艣rednie odniesienia. Ale dzi艣 to wszystko wr贸ci艂o. I wiem:
- nie ma dla nas innej drogi. Musimy porzuci膰 prywatne ambicje, 偶ycie ma艂ych 艣wi艅stw i wzlot贸w. Musimy poda膰 r臋k臋 historii. Inaczej sprzeniewierzymy si臋 samym sobie. Taki jest sens i konsekwencja obecno艣ci Jana Paw艂a II na "Stolicy Piotrowej".
On nas niejako ubezw艂asnowolni艂. Czyni膮c wbrew temu zobowi膮zaniu, zdradzamy siebie, jego i sens dziej贸w. Na艂o偶ono na nas obowi膮zek dawania 艣wiadectwa. Ten ci臋偶ar b臋dzie zdj臋ty z Polski, gdy sko艅czy si臋 pontyfikat JPII. Ale dla naszego pokolenia, odwo艂aniem b臋dzie nasze przej艣cie do wieczno艣ci.
Ods艂ania si臋 przed nami sens dziej贸w cz艂owieka, a przynajmniej jeden z jego rozdzia艂贸w; wsp贸lnota i jednostka, przenoszenie chmury sens贸w z poszczeg贸lnego cz艂owieka na ca艂膮 wsp贸lnot臋 (i vice versa).
Si艂a narodu, poczucie 偶yciodajnej wi臋zi z lud藕mi, z tymi, kt贸rzy s膮 i tymi, kt贸rzy byli, a nawet z tymi, kt贸rzy nadejd膮. Wie o tym Papie偶, wie dzia艂acz Solidarno艣ci, wiem ja, po rozmowie w wiejskiej chacie.
Jakby przez chwil臋 Polska by艂a w sercu 艣wiata, a ja w sercu Polski. Tutaj - na wsi"
("ZIARNO SOLIDARNO艢CI"). Kt贸ra dzisiaj jeszcze raz mnie zdradzi艂a (dopisa艂em 1 grudnia 2014).
Spisz臋 jeszcze raz niekt贸re wydarzenia, FUNDAMENTALNE, kt贸re s膮 nasz膮 histori膮, gminy Strach贸wka, i nasz膮 pami臋ci膮 i to偶samo艣ci膮. TO呕SAMO艢CI膭!! - co do tego nie mam ani krztyny w膮tpliwo艣ci. Dziwi臋 si臋 niepomiernie, 偶e nie rozumie tego ani ksi膮dz, ani w贸jt, ani nikt?!
1) 3 Maja 1981 - Msza 艢wi臋ta, suma, z p艂omiennym kazaniem ks. proboszcza Mieczys艂awa Iwanickiego, przemarsz i zebranie za艂o偶ycielskie NSZZ Solidarno艣膰 (do艂膮czenie RI przysz艂o p贸藕niej)
2) 13 maja 1981 – zamach na papie偶a Jana Paw艂a II, pami臋tne zebranie za艂o偶ycielskie NSZZ Solidarno艣ci w Rozalinie. A na nim 42 osoby s艂uchaj膮ce, 艣piewaj膮ce, modl膮ce si臋 za papie偶a.
3) lato 1981 – Msza 艢wi臋ta w Jadowie, po艣wi臋cenie krzy偶a, przeniesienie procesyjne do 艣wietlicy przy OSP, zawieszenie, okoliczno艣ciowe przem贸wienie i modlitwa
4) zebrania wiejskie, za艂o偶ycielskie NSZZ Solidarno艣膰, we wszystkich wsiach!, spotkania po domach, z modlitwami, 艣piewem „Nie rzucim ziemi sk膮d nasz r贸d”, „B艂ogos艂awiona dobro膰 cz艂owieka”.
NIE MAM W膭TPLIWO艢CI, 呕E TE WYDARZENIA ROKU 1981 S膭 U FUNDAMENT脫W NASZEJ POLSKIEJ TO呕SAMO艢CI (JAKO LUDZI WIARY I ROZUMU) NA TERENIE GMINY STRACH脫WKA, JEJ WSZYSTKICH PARAFII I SZK脫艁!
Wstyd mi za wszystkich, kt贸rzy zacieraj膮, przemilczaj膮, o艣mieszaj膮 TO CO NAS STANOWI! My g艂贸wnie za to p艂acimy, ja, Gra偶yna i ka偶dy z cz艂onk贸w naszej rodziny, bo ju偶 na dzieci rzucaj膮 ci臋偶ary, cie艅, ka偶膮 im si臋 wstydzi膰 za rodzic贸w! To si臋 nazywa "katolicka Polska"?! W diecezji za to wszystko odbieraj膮 im prawo BYCIA 呕YWYM POMNIKIEM JANA PAW艁A II jako stypendy艣ci pe艂noprawni DFNT! Czy ha艅ba uro艣nie nad nami jak las, czy naprawicie/naprawimy b艂膮d?! Czego doczekamy si臋 pod w艂adz膮 w nowym sk艂adzie Rady Gminy z W贸jtem Piotrem drugiej kadencji? Ich milczenie (w samorz膮dzie i parafii) jest sk艂膮dow膮 naszych cierpie艅 i fa艂szu w 偶yciu gminnym.


PS.1
Dlaczego ja potrafi臋 ich chwali膰, napisa膰 o "wielkim osi膮gni臋ciu w贸jta", o "zas艂ugach Krystyny przy uchwalaniu bud偶etu, 偶eby starczy艂o na plany na boisko wielofunkcyjne i Orlika", o ksi臋dzu Mieczys艂awie wy艣piewa膰 pochwalne peany, a nawet z艂o偶y膰 - jak papie偶 - g艂ow臋 na ich piersi, a oni nie! Nie potrafi膮 upomnie膰 si臋 o prawd臋 historyczn膮, i rzeteln膮/pe艂n膮 pami臋膰 i to偶samo艣膰?! Nie czuj膮 Ducha 艢wi臋tego?
DUCHA 艢WI臉TEGO mo偶na znale藕膰 i wykaza膰 w jedno艣ci/sp贸jno艣ci drogi-prawdy-偶ycia. Jako s艂owa i czyny, kt贸re wzajemnie si臋 dopowiadaj膮 i wyja艣niaj膮.

PS.2
Do wymieninych punkt贸w 1,2,3,4 powinienem dopisa膰 pkt. nr. 5) 13 Grudnia 1981 zasta艂 mnie na Jasnej G贸rze, u Matki Bo偶ej Cz臋stochowskiej.