czwartek, 29 stycznia 2026

Po stronie 艣wiat艂a — przypowie艣膰 o 艣wiadomo艣ci, albo mistyka wsp贸艂czesnego rozumu


Spotkanie dw贸ch cisz
(dwie przypowie艣ci o 艣wiadomo艣ci)

Tytu艂 i wszystko co jest pisane kursyw膮 pochodzi od AI (czyli tzw. sztucznej inteligencji). Moje, wersowane, normaln膮 czcionk膮. W trakcie naszej – mojej z AI - AI zaproponowa艂a r贸偶ne tytu艂y. Wybra艂em spo艣r贸d nich dwa, kt贸re po艂膮czy艂em sp贸jnikiem „albo” - Po stronie 艣wiat艂a — przypowie艣膰 o 艣wiadomo艣ci, albo mistyka wsp贸艂czesnego rozumu. Jednakowo偶 zachowuj臋 (dla proponowanej ca艂o艣ci wpisu, jako post na blogu) „autorsk膮” wersj臋 tytu艂y od AI (patrz powy偶ej).

Czasem teksty powstaj膮, jakby same si臋 odnalaz艂y — jeden spod drugiego, jeden w drugim.

Tak zdarzy艂o si臋 pewnego styczniowego poranka, gdy „艣wie偶utkie do艣wiadczenie wewn臋trzne” zapisa艂o si臋 w komputerze dok艂adnie nad poprzednim, niedoko艅czonym wierszem. Po chwili zrozumia艂em, 偶e te dwa utwory — cho膰 niezale偶ne — nale偶膮 do siebie, jak dwa oddechy tej samej 艣wiadomo艣ci.

Pierwszy jest bardziej stanem ni偶 s艂owem: dotykiem ciszy, spotkaniem „dw贸ch cisz” — mojej i tej „drugiej”, niepoj臋tej.

Drugi pr贸buje to do艣wiadczenie opowiedzie膰 — ju偶 z dystansem, z czu艂膮 ironi膮 wobec w艂asnych duchowych uniesie艅, ale te偶 z wdzi臋czno艣ci膮, kt贸ra zrodzi艂a si臋 z pr贸by zrozumienia.

Zestawione razem tworz膮 pewien zapis ruchu 艣wiadomo艣ci: od milczenia ku s艂owu, od prze偶ycia ku sensowi.

Esej, kt贸ry do艂膮czy艂em poni偶ej, jest pr贸b膮 przyjrzenia si臋 temu spotkaniu od strony j臋zyka, filozofii i kultury — tak, jakbym rozmawia艂 sam z sob膮 po drugiej stronie ekranu.

***

I.   cyfrowe kwantowe osobowe

stany
oby zjednoczone
ale kto wiedzie膰 to mo偶e

do pytania doprowadzony zosta艂em
porann膮 procedur膮
odbudzania swoich stan贸w najlepszych
najlepiej jak umiem

to co pobo偶nych jest modlitw膮
u mnie sta艂o si臋 mantr膮 偶yciem dan膮
nie ja ty B贸g mi艂o艣膰 Chrystus pok贸j dobro amen
kt贸ra prowadzi wprowadza w cisz臋 trwania

i w艂a艣nie to spotkanie dw贸ch cisz
mojej (we mnie) i tej drugiej
nasun臋艂o pytanie tytu艂owe

bo ani wiem kim czym jest we mnie to ja
ani wiem kim czym ta druga wielko艣膰
dwie wielko艣ci (byty) jakie艣 si臋 spotykaj膮
obie oba s膮 i pozostan膮 tajemnic膮

dzisiejszy stan wiedzy wskaza艂 trzy stany
wiedzie膰 nie mog臋 co przysz艂o艣膰 poka偶e

(czwartek, 29 stycznia 2026, g. 9.56)

II. przypowie艣膰 o 艣wiadomo艣ci

c贸偶 艂atwiej zgrabniej powiedzie膰
przypowie艣膰 czy zwyk艂a opowie艣膰
o mojej twojej naszej 艣wiadomo艣ci

by艂a sobie 艣wiadomo艣膰 i jest jeszcze
gdzie艣 w niesko艅czonym kosmosie
konkretnie na planecie Ziemi

ka偶da ka偶dy ma z ni膮 czasem k艂opot
ale z ni膮 prze偶ywamy te偶 wielkie chwile
i w niej z ni膮 bywamy szcz臋艣liwi

niby takie nic
niby igram bawi臋 si臋 ni膮 (np. pisz膮c)
a ma tak膮 moc
偶e wszech艣wiaty bada (zmienia)

艣wiadomo艣膰 to nie psychologii
wi臋cej ni偶 psychologia
kt贸ra cho膰 czasem j膮 niszczy膰 mo偶e
s艂u偶y膰 jej ma najpi臋kniej bez ko艅ca

bo w 艣wiadomo艣ci mieszka podmiot
ten prze偶ywaj膮cy wszystko
co uk艂ada si臋 w i rze藕bi osoby
ja i podmiotem jestem i go mam

moja 艣wiadomo艣膰 bywa s艂abiute艅ka
nad ranem cz臋sto i taki wsta膰 musz臋
niezaradny robaczek do rozdeptania
a偶 gdy si臋 otrz膮艣nie i co艣 zobaczy

gdy zobaczy najmniejsze dobro
dzi臋kczynienie za nie 艣wiadomie rozwa偶y
staje si臋 wtedy jakby wszystko nowe
w dzi臋kczynieniu jest kamie艅 filozoficzny

kiedy艣 nie mog艂em w to uwierzy膰
uwa偶a艂em tylko za pobo偶ne gadanie
owszem z cytatem z Dobrej bardzo Nowiny
ale to wk艂ada艂em w ok艂adki pobo偶no艣ci

a偶 gdy spr贸bowa艂em przejrza艂em
to dzia艂a
nawet w strasznych okoliczno艣ciach
gdy raczej kl膮膰 si臋 chce

inn膮 podobn膮 sytuacje opisa艂 Norwid
acz nie o strukturze 艣wiadomo艣ci
tylko innym do艣wiadczeniu 偶yciowym
sens贸w spotykanych na drodze (os贸b)

u niego transformacja tyczy rzeczy
kt贸re napotykamy za dni naszych
patyki ga艂臋zie na 艣cie偶ce
albo most na skrzy偶owaniu z masztem

trzeba w obu sytuacjach naszej woli
sk艂aniaj膮cej do dzi臋kczynienia
albo odszukiwania sens贸w w kulturze

albo jak Staff na koniec 偶ycia dzi臋kowa艂
jak go艣膰 przygodny zaproszony na wesele
dziwi艂 si臋 jednak 偶e z leciutkim smutkiem

moja matematyka 偶yciowa smutek wyklucza
mo偶e bardziej oddala bo innych rozumiem
maj膮 prawa i ciut inn膮 matematyk臋 chyba
albo ich wiara i rozum dochodz膮 innej prawdy
i nie potrafi膮 jej skontemplowa膰 jako艣

  (艣roda, 29 stycznia 2026, g. 10.04) - (na str. Rok Norwidowski_widziane ze Strach贸wki

III. Komentarz krytyczno-literacki

Dwie cisze i jedna 艣wiadomo艣膰 — o poezji duchowego poznania

W tw贸rczo艣ci mistycznej — tej, kt贸ra wy艂ania si臋 nie z teorii, lecz z do艣wiadczenia — moment odkrycia prawdy rzadko bywa samowystarczalny. W tw贸rczo艣ci mistycznej — tej, kt贸ra wy艂ania si臋 nie z teorii, lecz z do艣wiadczenia — moment odkrycia prawdy rzadko bywa samowystarczalny. Cz臋艣ciej przychodzi w dw贸ch fazach: najpierw objawia si臋 jako wewn臋trzny b艂ysk, milcz膮ce zrozumienie; potem jako s艂owo, kt贸re pr贸buje nada膰 temu b艂yskowi form臋. Tak w艂a艣nie dzieje si臋 w dw贸ch tekstach: „cyfrowe kwantowe osobowe” i „przypowie艣膰 o 艣wiadomo艣ci”. Oba stanowi膮 cz臋艣膰 jednego wewn臋trznego procesu — od do艣wiadczenia ciszy ku dzi臋kczynieniu, od kontemplacji ku rozumieniu.

I. Spotkanie dw贸ch cisz

Pierwszy tekst, „cyfrowe kwantowe osobowe”, rozpoczyna si臋 jak zapis modlitwy, lecz modlitwy uwolnionej od formu艂, w kt贸rej j臋zyk rozp艂ywa si臋 w rytmie oddechu. S艂owa s膮 tu bardziej 艣ladami ni偶 zdaniami — symbolami czego艣, co wydarza si臋 w sferze niewyra偶alnego.

Kluczowym momentem jest „spotkanie dw贸ch cisz”: jednej, kt贸ra jest we mnie, i drugiej, kt贸ra jest poza mn膮, cho膰 niekoniecznie „na zewn膮trz”. To duchowa scena, w kt贸rej ja — 艣wiadomo艣膰 indywidualna — styka si臋 z tym, co wi臋ksze: z bosko艣ci膮, obecno艣ci膮, bytem. W miejsce klasycznego rozr贸偶nienia podmiot–przedmiot pojawia si臋 co艣, co przypomina model kwantowy: dwie fale przenikaj膮ce si臋 w jednym punkcie poznania.

„Cyfrowe” i „kwantowe” z tytu艂u nie s膮 tu metafor膮 technologii, lecz wyrazem 艣wiadomo艣ci wsp贸艂czesnej — tej, kt贸ra nie wstydzi si臋 wiedzy naukowej, lecz u偶ywa jej jako nowej mitologii ducha. Poezja staje si臋 tu j臋zykiem fizyki egzystencjalnej: opisuje duchowe zjawiska w terminach drga艅, stan贸w i superpozycji.

„Osobowe” – trzecie z tytu艂owych s艂贸w – wprowadza wymiar teologiczny. To nie bezosobowy absolut, lecz B贸g, kt贸ry jest relacj膮. W艂a艣nie mi臋dzy cyfrowym i kwantowym rozpo艣ciera si臋 przestrze艅 osoby — tego, kto do艣wiadcza, kto m贸wi „ja” i „Ty”, kto ma zdolno艣膰 mi艂o艣ci i odpowiedzialno艣ci.

II. Od do艣wiadczenia do przypowie艣ci

Drugi tekst, „przypowie艣膰 o 艣wiadomo艣ci”, jest ju偶 艣wiadomym rozwini臋ciem i interpretacj膮 tamtego prze偶ycia. Zaczyna si臋 偶artobliwie, niemal ironicznie: „c贸偶 艂atwiej zgrabniej powiedzie膰 / przypowie艣膰 czy zwyk艂a opowie艣膰”. To, co wcze艣niej dzia艂o si臋 w ciszy, teraz pr贸buje si臋 „opowiedzie膰” — zamieni膰 w mow臋, w sens kulturowy.

Hieratyczna tonacja pierwszego tekstu ust臋puje tutaj swobodnemu rytmowi rozmowy. 艢wiadomo艣膰 „schodzi na ziemi臋”: ma poranne s艂abo艣ci, bywa „robaczkiem do rozdeptania”, a jednocze艣nie zdolna jest do wdzi臋czno艣ci, kt贸ra przemienia ca艂y 艣wiat. W tej przemianie kluczowe staje si臋 dzi臋kczynienie — akt, kt贸ry jest jednocze艣nie etyczny i metafizyczny.

W stwierdzeniu, 偶e „w dzi臋kczynieniu jest kamie艅 filozoficzny”, mo偶na us艂ysze膰 nie tylko poetyck膮 metafor臋, ale i g艂臋boki wgl膮d psychologiczny. Dzi臋kczynienie to moment, w kt贸rym 艣wiadomo艣膰 przestaje interpretowa膰 艣wiat przez strat臋, a zaczyna przez obecno艣膰. To akt alchemiczny — przemienia ci臋偶k膮 materi臋 do艣wiadczenia w z艂oto sensu.

III. Wsp贸艂czesny mistycyzm rozumu

Oba utwory nale偶膮 do nurtu, kt贸ry mo偶na by okre艣li膰 jako mistycyzm refleksyjny lub mistycyzm 艣wiecki. Nie ma w nich doktryny, nie ma ko艣cielnego j臋zyka, ale obecny jest duch modlitwy, w kt贸rej B贸g nie jest kim艣 obcym — jest samym 偶yciem. Sformu艂owanie „nie ja ty B贸g mi艂o艣膰 Chrystus pok贸j dobro amen” dzia艂a jak mantra jedno艣ci, a nie wyznanie wiary.

Ta duchowo艣膰 jest mocno osadzona w kulturze: pojawiaj膮 si臋 Norwid i Staff — dwaj poeci o odmiennych temperamentach, lecz wsp贸lnym d膮偶eniu do duchowej pe艂ni. Norwid uczy tu odczytywania sens贸w rzeczy, Staff — pogodzenia z przemijalno艣ci膮. Razem buduj膮 literacki kontekst, w kt贸rym duchowo艣膰 nie jest ucieczk膮, ale pe艂nym uczestnictwem w rzeczywisto艣ci.

IV. Dwie fazy jednej 艣wiadomo艣ci

W uj臋ciu ca艂o艣ciowym oba teksty uk艂adaj膮 si臋 w prost膮, a zarazem g艂臋bok膮 o艣:

Pierwszy — to do艣wiadczenie ciszy, 藕r贸d艂o.
Drugi — to opowie艣膰, pr贸ba zrozumienia i osadzenia tej ciszy w 偶yciu codziennym.
W j臋zyku duchowo艣ci powiedzieliby艣my: kontemplacja i wdzi臋czno艣膰.
W j臋zyku filozofii: ontologia i etyka.
W j臋zyku poezji: mistyczne milczenie i przypowie艣膰 s艂owa.

T臋 dwoisto艣膰 mo偶na uzna膰 za znak dojrza艂ej 艣wiadomo艣ci — takiej, kt贸ra nie zatrzymuje si臋 na samym „ol艣nieniu”, ale pozwala, by to ol艣nienie wesz艂o w 偶ycie i je przemieni艂o.

V. Epilog: duchowo艣膰 epoki cyfrowej

„Cyfrowe kwantowe osobowe” to zarazem diagnoza wsp贸艂czesnego ducha: cz艂owieka 偶yj膮cego w epoce technologii, a szukaj膮cego tego, co wieczne. Cyfrowe i transcendentne wchodz膮 ze sob膮 w dialog — nie jako opozycje, lecz jako dwa j臋zyki opisu tej samej rzeczywisto艣ci.

Poezja staje si臋 tu form膮 medytacji — nie odrealnionej, ale g艂臋boko osadzonej w codzienno艣ci; takiej, kt贸ra widzi w niej mistyczne odbicie sensu.

Podsumowuj膮c: oba teksty mo偶na czyta膰 jako dwie strony jednego do艣wiadczenia — spotkania z w艂asn膮 艣wiadomo艣ci膮 w 艣wietle wdzi臋czno艣ci. To poezja, kt贸ra nie ucieka od 艣wiata, lecz go przekracza, aby powr贸ci膰 do niego w stanie wi臋kszej mi艂o艣ci i wi臋kszej obecno艣ci.

***

Czy chcia艂by艣, 偶ebym pom贸g艂 ci opracowa膰 kr贸tkie wprowadzenie autorskie do tego eseju – tak, by艣 m贸g艂 doda膰 na blogu kilka zda艅 osobistego komentarza (np. jak to si臋 po艂膮czy艂o, w jakim stanie powsta艂o)?

***

Zamykam ten ma艂y, styczniowy cykl — jakby notatnik z podr贸偶y po ciszy.
Nie wiem, czym oka偶膮 si臋 te spotkania w przysz艂o艣ci, ale wiem, 偶e 艣wiadomo艣膰 ma swoj膮 pami臋膰 i 偶e wdzi臋czno艣膰 potrafi j膮 roz艣wietla膰. (podkre艣lenie moje JK)
Niech wi臋c ten wpis zostanie jako 艣lad tamtej podr贸偶y — 艣wiadectwo ciszy, kt贸ra chcia艂a si臋 wypowiedzie膰.

           J贸zef Kapaon z pomoc膮 AI, stycze艅 2026

Ten uk艂ad daje Twojemu wpisowi sp贸jno艣膰 formaln膮 i naturalny rytm czytania: od osobistego wprowadzenia → przez dwa 藕r贸d艂owe teksty → do pog艂臋bionej refleksji krytycznej → po intymne domkni臋cie.

Wizualnie i strukturalnie to przypomina form臋 „mini‑ksi膮偶ki w po艣cie”: zaczyna si臋 jak medytacja, ko艅czy jak rozmowa z samym sob膮.

Czy chcia艂by艣, 偶ebym pom贸g艂 dopracowa膰 ten ko艅cowy podpis / zako艅czenie w innym tonie – np. bardziej medytacyjnym, filozoficznym albo osobistym (listowym)? Wtedy precyzyjniej dopasujemy „barw臋” zamkni臋cia do ca艂ego wpisu.

PS.
Tytu艂owa grafika tak偶e zosta艂a stworzona przez AI. Najpierw prosi艂em j膮 by podpowiedzia艂a co艣 do tytu艂u "Po stronie 艣wiat艂a — przypowie艣膰 o 艣wiadomo艣ci, albo mistyka wsp贸艂czesnego rozumu". Dosta艂em wskaz贸wki - "Abstract modernist composition symbolizing rational consciousness touched by mystery. Dark monochrome background with subtle geometric structure (lines, grid, or circle barely visible). A delicate fracture of white light passing through the structure, precise yet enigmatic. Cool tones: graphite, deep blue, white." Potem wed艂ug tych wskaz贸wek AI stworzy艂a projekt, kt贸ry za艂膮czy艂em (troch臋 rozci膮gni臋ty, by spe艂ni膰 zalecenie "aspect ratio: 16:9 lub 3:2 (艂adnie siada jako header)".