sobota, 23 września 2017

Polish tożsamość (jak powstał ten post)


Aż mnie mdli i wstrząsa. Co? Moda na zakłamany, bo wybiórczy PATRIOTYZM.
Ten i inne posty powstają w stanie wzburzenia. Silną reakcją emocjonalną. 
Jak to? Przecież w tekście mówią o ładnych rzeczach - naszej polskiej historii i dniu dziejszym.

Otóż - według mnie - NIE. O polskiej historii - tak. O dniu dziesiejszym Polek i Polaków 2017 - nie. Czy można mówić o historii w oderwaniu od życia kraju-Ojczyzny? Karkołomne, skazane na zakłamania, zadanie.

"Dla mnie to jest bardziej edukacja, czyli pokazanie wersji wydarzeń, o której większość ludzi nie zdaje sobie nawet sprawy. Co jest ważne, nie rodzi się on w reakcji na narrację rosyjską, niemiecką, amerykańską czy jakąkolwiek inną, ale jest naszym twórczym wyjściem z samodzielną opowieścią. To głos wolnych ludzi, żyjących w wolnym państwie...".

I to mnie wściekło. Otóż, jesteś/ście narracją pisowską. O czymś (ważnym, chwalebnym...) ale oderwanym od całości, jedności, dziejów. Wolni ludzie żyją dzisiaj w wolnym kraju-Ojczyźnie Polsce 2017, nie tylko dlatego, że byli wyklęci. Ale - bo była Solidarność, i to ta Wałęsowa, z jakimś studentem-Kapaonem w polskiej gminie i tysiącami, milionami innych. Bo było pokolenie, które uwierzyło bezgranicznie i bezgranicznie tej wierze i rozumowi zawierzyło swoje życie. Osoba i czyn. Miłość i odpowiedzialność. Abyśmy byli jedno. 

Wolne żarty! Jaka edukacja? Wydarzenie Solidarności w Strachówce? - "Większość ludzi nie zdaje sobie nawet sprawy". Kto się ma za nami ująć? Wójt? Dyrektor z gronem pedagogicznym? Proboszcz? Radni gminy?... Nie ma chętnych. Może - nie ma odważnych. Nie ma nas w nakazanych podręcznikach, a opozycji lideruje nasz wróg zażarty. Dla niej/nich Solidarności u nas w gminie nie było! Nikt z nią, z nimi w spór nie wejdzie o pamieć i tożsamość - walczę samotnie (żagiel na oceanie obojętności, lęków, wątpliwości, manewrów i podchodów o własne kariery).

Dzisiaj w tej gminie i tej parafii, proboszcz (ks. Mieczysław Jerzak) wyniósł Wota Wdzięczności za tamten czyn z kościoła, by przypodobać się swoim. Opowiada bajeczki dla niegrzecznych dzieci, że chce wykoncypować nowy religijny wystrój... bez pamięci i tożsamości Polaków? Niegrzeczne dzieci przyklaskują, piszą na mnie, na szkołę RzN, czyli na żonę i całą rodzinę donosy, anonimy, wszędzie, także do biskupa. Więc księdzu od ponad roku potrzebna NIEOBECNOŚĆ tejże pamięci i tożsamości. Nie chodzi o moją prywatną sprawę, tym bardziej o próżne satysfakcje. A oni realizują swój patriotyzm, religijność i "politykę" pro-rodzinną. 

Proboszcz chce realizować WŁASNE(?) wizje, koncepcje religijności, Kościoła (broń Boże soborowego), Polski. Nauczając w tym samym czasie religii (myślenia, pamięci, tożsamości, jedności, wspólnoty...???) w naszej gminnej szkole! On kiedyś odejdzie. A pamięć i tożsamość?! Przecież NIE MA WIARY BEZ MYŚLENIA (św. Augustyn).
Czy on jeden jest taki w Polsce i tzw. polskim kościele?! Okradają nas z prawa do pamięci (pisał dzisiaj o tym ksiądz Walczak), prawa do tożsamości, prawa do prawdy, prawa do szacunku. Okradają nas z godności! Dbając o "jedność kultu" w parafii i diecezji. Negując dialog w tzw. wspólnocie. Nie łączą wiary i rozumu!

Wolne żarty. Za tamtą miłość, patriotyzm, polskość, wiarę... itd. Czym stała się dzisiaj dla nas Polska? Jak ma mnie nie boleć. Po co (dlaczego) bolała Papieża, co wykrzyczał w Kielcach (3 czerwca 1991). Dlaczego w biały dzień stajemy się polsko-katolicką hipokryzją? Zalegalizowanym gwałtem na rozumie, wierze, pamięci, tożsamości!  

***

PO CO SOLIDARNOŚĆ

         /po co im papież i dzieje.pl/

biada mi
mówiąc językiem biblijnym
w perspektywie eschatologicznej

albo językiem potocznym
byłbym śmieciem
gdybym wyrzekł się Ciebie

piszę z dużej litery
odruchowo ale Wiednie
Ciebie Jeruzalem Gdańskie

o co chodzi
w sporze z proboszczem
z gminą i kurią przemilczającą

o pamięć i tożsamość
o wierność ideałom
lat (epoce) 1978 1980/81

epoce cudu wolności
i nie tylko
cudzie godności odzyskanej

czego wcale nie pojmują
moi przedstawiciele
reprezentanci gminy i kościoła.pl

rozum ich polski
zatrzymał się
na ich dobro-bycie

zaprzysięgli się ustrojowi
zaprzeczania prawdy
przemilczaniu bez dialogu

słabiej mówić po co
to nie jest zabawa klockami
lecz wierność ideałom

byłbym śmieciem
biada mi
gdybym się Was wyrzekł

jaki argument rozumu
jaką wartość woli i serca
można przedłożyć sobie samemu

i bliźnim i rodakom i narodowi
ażeby odrzucić i powiedzieć nie
temu czym żyliśmy w 1980/81

temu tej solidarności która
stworzyła podstawę tożsamości
naszej i odtąd ją stanowi

      (środa, 20 września 2017, g. 14.00) 

JESTEM ŻEBY PAMIĘTAĆ. Jestem człowiekiem pamięci i tożsamości, bo znam siebie (Fides et Ratio, JPII, 1998).

*** 

WIĘCEJ NIŻ TOŻSAMOŚĆ

             /gdzie jest Polska
                co ją i nas stanowi/

dar i tajemnica
powtórzę za papieżem
dojrzałym owocem
polskiej ludzkiej kultury

co to jest
i gdzie jej szukać
banalne pytania
mają niebanalne odpowiedzi

ustawiają punkt oporu
wobec całego wszechświata
jego tu i teraz
i jednej osoby

dla mnie kompas ustawiony
każdy jakiś ma
kątem lewego oka MBA
kątem prawego 3 Maja w RzN

Sanktuarium
Matki Bożej Annopolskiej
a 3 Maja konkretnie
w polskiej gminie Strachówce

te punkty czasu i miejsca
prowadzą dalej głębiej wyżej
mówią własnym głosem
dają świadectwo pokoleniom

inaczej myśli proboszcz wójt biskup
mają miejsce i role społeczne
wyznaczone i opłacone
ja tylko zadanie strzec pamięci

dlaczego w Polsce 2017
te zadanie spotkać się nie mogą
dając pożywkę i impet
jawnym wrogom prawdy

niedojrzałość ich świadomości
kulturowej i patriotycznej
nie wszystko tłumaczy
wygoda posłuszeństwo...

parafia gmina szkoła
nie wyjdą na spotkanie
zatopione w zadaniach
swoich resortowych

nie wszystko można zapisać
słowa treść i forma
mają swoją wagę długość
trzeba spotkaniem dopowiadać

treść pokoleniowo-metafizyczną
między MBA i 3 Maja w Strachówce
wpisaną pamięcią i wydarzeniami
exemplifikacją polskości

Raczyński stawił kaplicę kuzynowi
z wojsk napoleońskich
zobaczcie jak go miłował
a inni pamięci im danej do strzeżenia

Prus wrócił do wspomnienia wigilii 1856
i kożucha wygnańców syberyjskich
po wielu wielu latach
czcił i szanował brata i powstanie

jego siostra cioteczna miała tę samą rodzinę
te same przyjaźnie i miłość
dzieciom swoim przekazała
drzewa w Annopolu posadziła

Matko Boża Annopolska
wymarzył Cię Jackowska
Twą figurę sprowadziła w 1910
ideały swe wcieliła

przed tą figurą Solidarność się zrodziła
ta z 1980/81 z Lechem Wałęsą
jak czyn powstańczy
wolności godności odzyskanej

tu pytania padały
o twoją duszę Polsko (ducha)
czynami objawioną
nie inaczej i Bóg się objawia

nie inaczej miłość rośnie
jedność kultu jej nie zastąpi
tak mieli w Rwandzie
i się pozabijali

proboszcz wyprowadził z kościoła
wota wdzięczności za wolność
za godność osoby i Polaka odzyskaną
cóż bez nich pozostaje

kto Boga się boi
ten pamięć i tożsamość szanuje
nie moze bać się księdza wójta
ani nawet biskupa ani kardynała

    (sobota, 23 września 2017, g. 10.25)

***

BOSKIE I CESARSKIE

               /bez dialogu w partnerstwie się nie da/

jak odróżnić w Polsce 2017
kiedy tylu księży uczy w polskich szkołach
i w każdej są religia i krzyże

od samego początku bardzo chciałem
pogłębiać prawdę i świadomość
ponieważ byłem i wójtem i katechetą

ale nikt nie chce kontynuować tej pracy
idąc na łatwiznę podziałów
dialogu nikt nie chce

być księdzem obywatelem katechetą
pracownikiem we wspólnocie i dla niej
skoro i wspólnotę mało kto rozumie

jest prawda (dostępna każdemu)
można ją kontemplować
na skrzydłach wiary i rozumu

    (piątek, 22 września 2017, g. 13.27)

PS.
Grafika zapożyczona z tej strony.

piątek, 22 września 2017

Media i brak dialogu w diecezji warszawsko-praskiej


Do księdza Henryka Zielińskiego (Redaktora Naczelnego "IDZIEMY"),

- Wiara i rozum (czyli i nadzieja i miłość) przynaglają mnie, bym pisał. Bym nie zaprzepaścił żadnej okazji poważnej rozmowy o Polsce, Kościele... w świecie wspólczesnym. Mój czas powoli się kończy. A i naszym kraju i świecie zaszły bardzo daleko idące zmiany, w stosunku do epoki cudów, w którym dane mi było żyć świadomie, z osobistym zaangażowaniem. Facebook przypomina mi zdarzenia i moje opinie sprzed lat, dam linki na końcu tego posta.

Jestem tylko katechetą, powołanym w stanie wojennym „aby być z polską młodzieżą”. Do katechezy przeszedłem – dzięki ufnej postawie ks. Józefa Schabowskiego – prosto z NSZZ RI „Solidarność”. Ksiądz Józef budował piękny kościół w Legionowie, potrzebował jeszcze tylko kogoś (takiego) do uzupełnienia zespołu. Doszły mnie jego żarty stołeczno-obiadowe z wikarymi, że „rozsadzę młodzież po kątach i każę im medytować”. A jednak zaufał. Powierzył mi potem przygotowanie młodzieży do bierzmowania, a rodziców niemowlaków do chrztu. Zaufał. Jego (nasza pierwotna-macierzysta) parafia była wspólnotą wspólnot. Dzisiaj ma swoją ulicę, drżą mi kolana przed jego grobem.

Ksiądz jest Redaktorem Naczelnym naszego diecezjalnego tygodnika „Idziemy”. Tak, czas nas trzyma w ruchu. Ale idziemy nie rozglądając się po Bożym świecie, bez dialogu w naszym diecezjalnym i parafialnym środowisku (wspólnocie?!). Bóg jeszcze trzyma mnie – i innych świadków drogi niezwykłej, Polskiej Drogi Wolności – przy życiu. Tak, dla mnie to była epoka cudów, która – dzięi Opatrznosci – jest moją drogą-prawdą-życiem. W mojej parafii od lat narasta konflikt wokół pamięci, tożsamości, prawdy.

Mam szczęście żyć w innym – po Legionowie – niezwykłym miejscu. Podwójnie niezwykłym! Po pierwsze, w Sanktuarium Matki Bożej Annopolskiej. Po drugie – w Rzeczpospolitej Norwidowskiej, takie imię/nazwę nosi nasza szkoła w Strachówce.

Nie jest to list o nas. List? Raczej zwykły tekst, post publiczny na bardzo osobistym blogu pt. „Osobny świat”. Jest to list/głos/post po księdza wczorajszym wystąpieniu publicznym w TVN 24, w rozmowie z profesorem Ireneuszem Krzemińskim i redaktorem prowadzącym (A. Morozowskim). W programie "TAK JEST"! (?!)

Mój blog jest formą publicznej rozmowy z całym światem, o wszystkim ważnym, w moim życiu i moich wspólnot: szkolnej, gminnej, parafialnej, narodowej. Chcę wierzyć, że – także diecezjalnej, o ile diecezja jest wspólnotą?! Ksiądz, jako długoletni redaktor diecezjalny musi mieć o tym zdanie. A na pewno – o tym wiedzieć. O tym, czym żyją parafialne wspólnoty. Co jest ich siłą, co słabością. Co – jawnym konfliktem, innym widzeniem i rozumieniem naszych wspólnotowych spraw/życia.

Czy ksiądz wie? Pewnie paru księży oglądało wczorajszy program w TVN, pewnie iluś przeczyta mój tekst. Ale, czy zechcecie o tym rozmawiać? Niestety, ja mam wielkie bolesne doświadczenie PRZEMILCZANIA! :-(

Szczytem marzeń dla mnie jest dyskusja redakcyjna różnych diecezjalno-parafialnych punktów widzenia na nasze wspólne sprawy. Diecezjalno-parafialno-ludzkich – człowieka w świecie współczesnym. I, zatem, Kościoła w świecie współczesnym. Mam inne rozumienie świata, Polski, człowieka, naszych najnowszych dziejów… itd. Inne, niż nasz ksiądz arcybiskup… i wszyscy księża w diecezji?! – skoro wszyscy mnie (i mój punkt widzenia, doświadczenia życiowego) tutaj przemilczają. Bliżej mi do opinii wyrażanych np. przez profesora I. Krzemińskiego.

Nie, nie marzę o osobistym udziale w redakcyjnej dyskusji (diecezjalnej, redakcyjnie zorganizowanej?) – są ludzie mądrzejsi, lepsi do tej roli ode mnie, wiejskiego katechety. Mnie uszczęśliwi możliwość jakiejś wymiany myśli pod tym postem?! Lub innymi, byle publicznymi.

Zapowiedziane linki:

1) Post-pytanie do ks. Arcybiskupa Hosera
2) Post-pytanie do księdza proboszcza Mieczysława Jerzaka
3) Wypowiedź ks. Arcybiskupa z 2012 roku (analogiczne tematy)
   z dodatkiem opinii prof. Królikowskiego o Arcybiskupie HH
4) O zaprzepaszczonej szansie na dialog  w parafii, szkole i gminie Strachówka w ROKU WIARY
5) O TAKIE debaty/dialog proszę, błagam, modlę się (widać za słabo) od wielu lat

PS.
Btw. przy najbliższej okazji prześlę księdzu Redaktorowi książkę-świadectwo "O miłości do Annopola, Strachówki, Polski i Kościoła"!

czwartek, 21 września 2017

Egzystencjalne przeżycie sensu i czasu (swego)

Czego bym dzisiaj nie dotknął...
Co by mnie dzisiaj nie dotknęło/spotkało...
rodzi wielkie skutki eschatologiczno-egzystencjalne
Kto wie, może ktoś spyta...

Mechanizm jest prosty - łączność, spójność, ciągłość/jedność życia mojej osoby, Józefa K. Uff! nie miałem zaników pamięci, ani zmian osobowościowo-tożsamościowych.
A ponieważ wiele notowałem, mogę zestawiać, łączyć (porównywanie nie ma w tym przypadku wielkiego sensu). Droga-prawda-życie zachowały się łagodnie ze mną. Owszem, teraz naprawdę każdy dzień może być ostatnim, ale niczego już nie zmieni. Uff! Przemknąłem żywy! Żywy życiem wiecznym.

*** W pamiętnym roku 1978 uchwyciłem (mimochodem) i zapisałem siebie i - mimochodem - początek epoki cudów (teraz kosa polskich dziejów trafiła na kamień PiS-u):

czarne okna w pokoiku na poddaszu
za nimi wicher świszcze w mym ogrodzie
świeca cicho się pali nad wierszami Jesienina
ciche książki na stole

ktoś skończył swój pontyfikat 
on
i byli poeci
maja już spokój
ja swój napotkam
czekam

*** A dzisiaj po ponad 39 latach TO:

RÓŻNICA/RÓŻNICE

          /szukajcie aż znajdziecie/

wiatr i deszcz chlupie i łopocze
tak samo jak kiedyś wspominam
wtedy byłem młody
przy świeczce czytałem Jesienina

siedziałem na górze starego domu
dzisiaj na dole jako gospodarz
ale nie te są najważniejsze
ale to co w środku (osoby)

wtedy szukałem całym sobą sensu
tego co najważniejsze i żywe
prowadzi tu teraz i zawsze
ponad wszystko inne

dzisiaj to mam (a ono mnie ma)
i niech prowadzi do końca
jak wydarzenie dla Badiou
i doświadczenie boże Balthasara

młodzi nie mogą porównać
tego czego jeszcze nie przeżyli
to wszystko przed nimi (Wami)
nawet jeśli mnie nie (prze)czytacie

każdy z nas szukać powinien
aż znajdzie
prawda pozwala się znaleźć
i kontemplować

     (czwartek, 21 września 2017, g. 10.34)

INNY ZAŚ WĄTEK/ŚCIEŻKA TAK SIĘ ROZWINĘŁY/POPROWADZIŁY: 

*** W 1978 - myśląc, kim jestem, kim jest człowiek, zapisałem:

MOJA TEOLOGIA (1)

potrzebne były mi ręce
i wyrosły mi ręce
potrzebne były mi nogi
i wyrosły mi nogi
potrzebne były mi oczy uszy i mózg
i uformowały się

byłem głodny
narwałem jagód i grzybów
napadły mnie wilki
uciekłem im
i wszystko widzialem słyszałem
i byłem przebiegły

lecz po co dano mi duszę

*** A dzisiaj, 2017, doszedłem do mety poszukiwawczej wędrówki (filozofio-teologio-antropologicznej). Sens ma charakter (status ontologiczny) osobowy. Wyłapałem go własną czułą duszą (bardziej niż materiał światłoczuły):

ESCHATOLOGIA ABSOLUTNA (2)

zostanie po mnie absolut (zawsze jakiś)
Absolut jedyny i mój osobisty
inaczej być nie może
dlatego jest absolutne

nie nie doskonałość
byt bardzo niedoskonały
grzeszny po kościelnemu
ale jedyny taki osobowy

nie to jednak stanowi absolut
ale jego zawartość
to czemu dał się prowadzić
czemu pozostał wierny

czy cała chwałę wyśpiewał
którą mógł i chciał
czy umiał za wszystko
dziękczynić (dziękować)

ja tak miałem
żyłem w epoce cudów
które widziałem rozumiałem
im wierny pozostałem

     (czwartek, 21 września 2017, g. 12.48)

***

FILOZOFIA OSOBOWA (3)

cóż po filozofii
jeśli nie jest naszą
teorią pozostaje wśród innych
moja musi być mną

wszystko mi wyjaśniać
co jest (moim światem)
drogą-prawdą-życiem
najważniejszym sensem

musi ze mną iść
moją drogą
moją prawdą być
i życiem (się stawać)

teorie są dobre do czasu
przeżycia czegoś ważniejszego
czemu warto wiernym być
do końca

co pokój daje
śpiewać pozwala hymn
chwały i dziękczynienia
bezwarunkowego

     (czwartek, 21 września 2017, g. 11.55)

***

OSOBOWOŚĆ SENSU (4)

        /nie z soli nie z roli nie z materii/

naprawdę tak myślę
czyli się zastanawiam
czy sens może być nieosobowy
nie mieć osobowości

matematyczna formuła sensu
mnie nie pociąga (nie interesuje)
cóż mi po niej
powtórzę po stokroć

dobra dla matematycznych teorii
jak punkt osobliwy
mnie potrzebna żywa
siłą która mnie prowadzi

która napełnić może
ogrzać serce i rozum i duszę
tak wybaczająca do końca
zbawiająca na amen

sam tego nie wymyśliłem
życie tu (do)prowadziło
droga-prawda-życie
nie abstrakcja

kiedy czytam teksty myślicieli
bardziej mnie obchodzą świadkowie
nie jako teoretycy
ci którzy żyją tym o czym piszą

coś przeżył Badiou jako wydarzenie
coś innego Balthasar jako piękno
któremu chcą być wierni
bo warto bezalternatywnie

każdy musi sam znaleźć przeżyć
doświadczyć całym sobą
nazwać
i dobrze znać siebie

osobowość sensu
bo nie przedmiotowość
ani matematyczność
do dyskusji zachęca

    (czwartek, 21 września 2017, g. 11.11) - Komnata Siódma 4

PS.
Zdjęcie z tej strony - o TAJEMNICY 16 października 1978 w dziejach Polski, Kościoła i milionów osób.


SKUTKI NEGACJONIZMU


Zdarza mi się publikować (prawie) to samo, w dwóch miejscach, zmieniając właściwie tylko tytuł. No, najpierw dałem tylko inny tytuł, ale w trakcie redagowania/publikowania ten post "trochę" się rozrósł.

Jako notatkę na Facebooku dałem z tytułem "Po owocach poznacie". To było wczoraj, bo zaraz potem była ponad-dobowa awareia Internetu. Ale, nie pada jabłko daleko od jabłoni - zwłaszcza zgniłe. Te same mechanizmy, rodzą te same wątki w naszym wspólnotowym życiu. W parafiach, gminach, w całym kraju i tzw. polskim kościele. To się nakręca, nie tylko zazębia. To współgra dla naszego nieszczęścia. Nie rozumieją tego zwolennicy jedynie słusznych partii (dzisiaj PiS). Musi nas napełniać zgniłością, skutkami, goryczą, trucizną... i ma - według władzy państwowej i niestety kościelnej - aż życiem naszym się stać. Zgniłym, toksycznym chlebem, niestety powszechnym. Tę drugą publikację kładę pod stopy księdza mojego proboszcza Mieczysława. Czy zobaczy? Przeczyta? Przemyśli? Wejdzie w dialog we wspólnocie Kościoła Powszechnego?!

Bo deformowania (zabijanie) pamięci, tożsamości, prawdy, wspólnoty nie zniknie bez śladu! Nie można bez konsekwencji łamać praw pamięci (osoby, wspólnoty, parafii, gminy i narodu). Gwałcenie rozumu tworzy zgniłe prawo, zgniłki padają na lewo i prawo. Jest skarga na pisowskich adwokatów w Sejmie, że łąmią etyczne zasady swojego zawodu, głosując przeciwko obowiązującej Konstytucji! A kto sprawdzi etyczną stronę zachowania księży, łamiących pamięć, tożsamość, nieczułych na godność i szacunek dla bliźniego swego, w Strachówce, Jadowie, Łochowie, Polsce 2017?! I cóż, że schowają się za ślepym (bezosobowym, więc i bezetycznym?) posłuszeństwem swojej - dla nich tylko - nadrzędnej władzy biskupiej?! 

Czy prawda musi pójść aż do ziemskich sądów, bo nie znajduje zainteresowania u PT Rodaków (w państwie i Kościele)?! Prezydent Andrzej Duda ma coś do powiedzenia narodom ONZ, a nie chce zainicjować pojednania w polskim narodzie??!! Dziwa. Zgwałcony rozum rodzi zgniłe owoce i nawet traci zdolność podstawowych rozróżnień w tym, co dookoła i w nas, w samym rdzeniu spraw naszych. Co SERCEM SPRAW NASZYCH (zapisanym tutaj, sobota, 16 września 2017, g. 10.15)! 

"... w tym życiu
Nic  s t r a c o n e g o  nie ma na jawie, ni w skryciu,
I wszystko jest  z m i e n i a n e  tylko – na toż samo,
Wyższe lub niższe, bliższe albo oddalone;
A co zginęło – myślisz – zakryte jest bramą
Lub cieniem jej, i z czasem będzie wyświecone!
I żadna łza, i żadna myśl, i chwila, i rok
Nie przeszły, nie przepadły, ale idą wiecznie,
Ulotną myśl z czasami zamieniając w wyrok,
A wyrok w treść istniącą bardzo niestatecznie..." 
                 (C.K. Norwid, Do Stanisławy Hornowskiej) 

Profesor Jadwiga Staniszkis pisze, że “To, co się [w jedynie słusznej partii] dzieje, niszczy samych członków PiS, widać to po nich, jak się zachowują, co mówią, wydają się głupsi niż są. To wszystko jest żałosne”. 
Dziwię się pani profesor i wszystkim, którzy albo się oburzą, dziwią, lub wyprą. Czy chory ustrój może rodzić dobre owoce? Od początku tej ustrojowej patologii móię, płaczę, piszę..., że to ustrój deprywacyjny, czyli odzierający ludzi z godności. Owszem, prócz tych, którzy biorą więcej niż 500+ i społęcznymi sprawami głowy nie zaprzątają, mają inne problemy, radości, życie.

***

PO CO SOLIDARNOŚĆ

         /po co im papież i dzieje.pl/

biada mi
mówiąc językiem biblijnym
w perspektywie eschatologicznej

albo językiem potocznym
byłbym śmieciem
gdybym wyrzekł się Ciebie

piszę z dużej litery
odruchowo ale Wiednie
Ciebie Jeruzalem Gdańskie

o co chodzi
w sporze z proboszczem
z gminą i kurią przemilczającą

o pamięć i tożsamość
o wierność ideałom
lat (epoce) 1978 1980/81

epoce cudu wolności
i nie tylko
cudzie godności odzyskanej

czego wcale nie pojmują
moi przedstawiciele
reprezentanci gminy i kościoła.pl

rozum ich polski
zatrzymał się
na ich dobro-bycie

zaprzysięgli się ustrojowi
zaprzeczania prawdy
przemilczaniu bez dialogu

słabiej mówić po co
to nie jest zabawa klockami
lecz wierność ideałom

byłbym śmieciem
biada mi
gdybym się Was wyrzekł

jaki argument rozumu
jaką wartość woli i serca 
można przedłożyć sobie samemu

i bliźnim i rodakom i narodowi
ażeby odrzucić i powiedzieć nie
temu czym żyliśmy w 1981

temu tej solidarności która
stworzyła podstawę tożsamości 
naszej i odtąd ją stanowi

      (środa, 20 września 2017, g. 14.00)

***

Przyszłość człowieka zależy od kultury. PiS jest antykulturą i antyinteligencją. Jest kultem. Nikt tam nic nie znaczy prócz najwyższego kapłana i jemu podporządkowanych niższych kapłaników. Łącznie z hierarchią tzw. polskiego kościoła (tak zwanymi dusz-pasterzami, których pozbawianie szacunku bliźnich - z bliska, lub np. z Syrii - nie boli).
Deprywacja godności, wpisana w system, jest równocześnie deprawacją, demoralizacją... ale “jedności polskiego kultu” nie zagraża.

***

SKUTKI NEGACJONIZMU


             /antybogowie nieprawdy/

mało kto się zastanawia
jakie skutki z tego płyną
póki i jego nie dotknie

ile cię cenić trzeba
ten tylko się dowie
kto cię stracił

zamiast z Bogiem współpracować
stają się pomocnikami
tego drugiego

negacjonizm nie tylko zaprzecza
negacjonizm zabija
prawdę pamieć i tożsamość

oddając świat Polskę i gminę
w ręce złego (złych ludzi)
złych bo zakłamanych

u nas zło oni współtworzą
czyli zabijają (osoby wspólnotę)
prawie jawne anonimy i donosy

ogrody plotki toksyczne uprawiają
w Internecie piszą na bliźniego  
za plecami księdza się chowając

   (wtorek, 19 września 2017, g. 15.31)

***

OPOZYCJA TEOLOGICZNA (MYŚLENIA) 


            /gdyby PT On zapragnął dialogu/


inaczej myślę o życiu
o człowieku świecie i wspólnocie
niż mój arcybiskup

temat wywołał w pobliskim Loretto
w lasach łochowskich (PT On)
podczas diecezjalnej peregrynacji

mój brat w wierze
chociaż wysoko hierarchiczny
we wspólnocie powszechnej Kościoła

jedność kultu jest niezwykle ważna
bo pokazuje bliskość i ciągłą obecność
mówił w maryjnym kazaniu

nam też jest Maryja zadana
obecnością Jej figury w Annopolu
naszym rodzinnym sanktuarium

bez odwołania się do kultury
Jej obecności się nie da tłumaczyć
w Loretto Częstochowie Annopolu

prawdę można kontemplować
na dwóch skrzydłach wiary i rozumu
napisał święty Jan Paweł II

annopolsko-murillowską zwana
u nas a gdzie indziej
częstochowską loretańską indiańską

fenomenologia może przyczynić się
do otwarcia na metafizykę i sens
adorując wielkie dzieła Boga

bez realizmu otwarcia na to co jest
bujamy w świątobliwych obłokach
zapominając przemilczając ludzi

wynosząc wota wdzieczności z kościoła
wynosimy zdolność dziękczynienia
głosimy własne teologiczne wizje

głosimy fałsz fałszywych liderów
fałszywą pamięć i tożsamość
w gminach parafiach i Polsce

Bóg jest Bogiem Żywym tego co jest
nie teorii teologicznych
i polityk samorządowo-rządowych

mówi arcybiskup o jedności (kultu)
a dramatu mojej wspólnoty (tzw)
w Strachówce (RzN) nie widzi

gdyby zapragnął dialogu brat w wierze
przyjadę wręczę książkę o miłości
do Annopola Strachówki Polski i Kościoła

      (wtorek, 19 września 2017, g. 10.08) - Komnata Siódma 4

PS. 
Zdjęcie zgniłków z tej strony.


wtorek, 19 września 2017

Peregrynacje umysłowe (arcybiskupowi Hoserowi)


Czasem, rzadko, muszę tutaj dać to, co upubliczniło się już w Komnacie Siódmej. Bo tworzy jakąś zwarta całość. Całostkę okolicznościową. Okoliczności wyznacza czas i przestrzeń, albo - w ujęciu osobowym - droga-prawda-życie moje. Ta, tutaj, objawiona i opisana CAŁOŚĆ krzyczy. Dlaczego nam zadana? Krzyż nasz? Dar! W łańcuchu pokoleń polskich.

***

OPOZYCJA TEOLOGICZNA (MYŚLENIA)

               /gdyby PT Inny zapragnął dialogu/

inaczej myślę o życiu
o człowieku świecie i wspólnocie
niż mój arcybiskup

temat wywołał w pobliskim Loretto
w lasach łochowskich (PT On)
podczas diecezjalnej peregrynacji

mój brat w wierze
chociaż wysoko hierarchiczny
we wspólnocie powszechnej Kościoła

jedność kultu jest niezwykle ważna
bo pokazuje bliskość i ciągłą obecność
mówił w maryjnym kazaniu

nam też jest Maryja zadana
obecnością Jej figury w Annopolu
naszym rodzinnym sanktuarium

bez odwołania się do kultury
Jej obecności się nie da tłumaczyć
w Loretto Częstochowie Annopolu

prawdę można kontemplować
na dwóch skrzydłach wiary i rozumu
napisał święty Jan Paweł II

annopolsko-murillowską zwana
u nas a gdzie indziej
częstochowską loretańską indiańską

fenomenologia może się przyczynić 
do otwarcia na metafizykę i sens
adorując wielkie dzieła Boga

bez realizmu otwarcia na to co jest
bujamy w świątobliwych obłokach
zapominając przemilczając ludzi

wynosząc wota wdzieczności z kościoła
wynosimy zdolność dziękczynienia
głosimy własne teologiczne wizje

głosimy fałsz fałszywych liderów
fałszywą pamięć i tożsamość
w gminach parafiach i Polsce

Bóg jest Bogiem Żywym tego co jest
nie teorii teologicznych
i polityk samorządowo-rządowych

mówi arcybiskup o jedności (kultu)
a dramatu mojej wspólnoty (tzw)
w Strachówce (RzN) nie widzi

gdyby zapragnął dialogu brat w wierze
przyjadę wręczę książkę o miłości
do Annopola Strachówki Polski i Kościoła

      (wtorek, 19 września 2017, g. 10.08)




***

POKŁOSIE ALBO BILANS

          /dialog z prawdą o prawdzie/

szukałem w młodości prawdy
tej najważniejszej
sens dającej
i znalazłem

gdybym miał jechać do Bergen
miasto w Norwegii (to ważne)
mam jako delegację
wydarzenie dar i dziękczynienie

chwałę wiecznotrwałą
wierność
nie portfel turysty
to moja misja przeznaczenie

dobrze że choć ja ją znam
tu niepotrzebna nikomu
jesteśmy zaprzeczeniem wspólnoty
i kościelnym przemilczeniem

tym jest od paru lat
parafia w Strachówce
diecezja warszawsko-praska
czy to się zmieni wraz z biskupem

czy będziemy brnęli w rwandyzację
fałszywą pamięć i tożsamość
zaprzeczając prawdzie
spsychologizowanym folklorem

czy dialog podejmiemy
z islamem
między sobą w parafii i diecezji
jak drzewiej bywało

żywmy się nadzieją że już w listopadzie
bo nasz nowy biskup Romuald Kamiński
był przewodniczącym Komitetu
ds. Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi
Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego KEP

był i jest Człowiekiem Dialogu Roku 2016
Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów
więc inaczej być nie może
wszak papież i prawda też są dialogiczni

(poniedziałek, 18 września 2017, g. 18.09)

***

SKUTKI NEGACJONIZMU

             /antybogowie nieprawdy/

mało kto się zastanawia
jakie skutki z tego płyną
póki i jego nie dotknie

ile cię cenić trzeba
ten tylko się dowie
kto cię stracił

zamiast z Bogiem współpracować
stają się pomocnikami
tego drugiego

negacjonizm nie tylko zaprzecza
negacjonizm zabija
prawdę pamieć i tożsamość

oddając świat Polskę i gminę
w ręce złego (złych ludzi)
złych bo zakłamanych

u nas zło oni współtworzą
czyli zabijają (osoby wspólnotę)
prawie jawne anonimy i donosy

ogrody plotki toksyczne uprawiają
w Internecie piszą na bliźniego  
za plecami księdza się chowając


     (wtorek, 19 września 2017, g. 15.31)

***

PEREGRYNACJE

       /spsychologizowany folklor?/

do trzech razy sztuka
więc i mnie się udało
trafić na uroczystość w parafii
w trakcie tzw peregrynacji kopii MBCz

tym razem rozkład jazdy pociągów
odjeżdżających z Tłuszcza
pokrył się z rozkładem parafialnym
miałem swój czas i samochód

reszta jest przeżyciem
mszy kazania obrazu
nawet sakramentu chorych
mówi się wartość dodana (albo bonus)

żeby była dobra metafizyka
musi być dobra fenomenologia
wiara i rozum tak pracują
źle jeśli w pojedynkę

nikt w pojedynkę prawdy nie zna
świata ani siebie nikt wymyślił
wrósł w coś od urodzenia
miejsce czas kulturę

paulin z Jasnej Góry
barwę głosu miał miłą
barwa włosów zaś ciemna
lekko mnie dziwiła

mój rocznik się okazało
sprawnością swej mowy dobry
erudycyjnie niekoniecznie
doświadczył Warszawy i Włodawy

wszystko ma co trzeba
byśmy mądrzejsi razem byli
prócz oszlifowania dialogiem
braćmi i siostrami słuchaczami

do których mówi dużo dużo
przy każdej nadarzającej się okazji
kaznodzieje mają taką potrzebę
mówienia ale nie dialogu

patrzę na Lud Boży Strachówki
wszyscy znamy się z twarzy
ale rozumnością nie
nie dzielimy się nią kościół nie sprzyja

człowiek szlifuje się człowiekiem
mówi stara Księga biblijnych mądrości
człowiek jest drogą Kościoła (święty JPII)
ale my jesteśmy inni staroświeccy

u nas wiara z rozumem się nie łączy
dwie rozdzielne dziedziny
religia sobie i życie sobie (czym innym)
po co robić zamieszanie

inne rozumności na codzień i od święta
rządzą nami i gminą parafią
nie tylko w Strachówce
Polska tradycyjna tak ma

a że człowiek jest tylko sobą w pełni
kiedy rozumu używa i zna siebie
kogo obchodzi taki idealizm
praktycznym być trzeba (teflonowym)

wiara bez myślenia bliska zabobonom
święty powie że jej wtedy nawet nie ma
z gatunku ludzkiego się wypisujemy
jakby wtedy

taka wiara jest mi obojętna
takiej nie potrzebują moje nasze dzieci
ci którzy są nadzieją
Polski świata Kościoła i kultury

   (poniedziałek, 18 września 2017, g. 11.46)

***

PIÓRA WYCIERACZEK

       /najmniejsze w największym/

nie to
żeby one dopiero
dobro zobaczyć pomogły
za szybą

choć oczywiście to też
ale że dobrze zbierają
deszcz z szyby kierowcy

w bardzo brzydki dzień
dla każdego w trasie

ale nie o to chodzi
o sens życia człowieka aż
budowanego z wielką mocą
na dobru i pięknie (i prawdzie)

zobaczyć dobro malutkie
najmniejsze może (tiny)
sztuką życia jest
i za nie (po)dziękować

każde jest cząstką wielkiego
tego największego
na naszą ludzką miarę
osoby człowieka myślącego

kto religijny dostrzeże
żeśmy świątynią są
w każdym miejscu i porze
chwalebnego istnienia

     (poniedziałek, 18 września 2017, g. 8.45)

***

BEZ WSPÓLNOTY

        /Bóg zbawia we wspólnocie/

bez wspólnoty
religia nie ma czego oferować
jej propozycje nie smakują
człowiek jest całością

nie jest rozerwany na cząstki
obowiązków
posłuszeństwa komuś czemuś
bo jest osobą

z pełną godnością
na obraz i podobieństwo Boga
zdolny podjąć odpowiedzialność
za każdą (wielką) sprawę

nie tylko posłuszeństwo
w ramach instutucji i organizacji
tradycjom podporządkowany
i sądom środowiska

jeśli religia nie stwarza wspólnoty
jest muchą brzęczącą
nad tym lub jeszcze gorszym
wszystkim co jej się podoba

miłość jest czułością
bezduszność jej przeczy
jak i brak czułej wspólnoty
zwłaszcza przemilczenia

Jezus kazał omijać takie miejsca
nawet proch strząsać z butów
wy oni tego nie rozumiają
nie pasterzami ale władcami być chcą

    (niedziela, 17 września 2017, g. 19.27)

***

NIE BYŁEM

              /harmonogramy/

dzisiaj też chciałem
ale nie byłem
na parafialnym wydarzeniu
tak zwanej peregrynacji MBCz

wczoraj
bo za wcześnie
dzisiaj bo inne powody
najpierw brak prądu później samochodu

nic się nie stało
nie mam osobistych wrażeń
i tyle
bo czym jest owa peregrynacja

jeszcze jednym zwyczajem
nawracających odwiedzin
figur i obrazów
przeważnie Matki Bożej

religia jest dla człowieka
nie człowiek dla religii
problemem jest zagubienie więzi
z tym co najważniejsze (Bogiem i ludźmi)

Jezus jest wydarzeniem
permanentnym (zbawieniem)
poza czasem i miejscem
a jednocześnie tu teraz

ale o tym nie chcą z nami rozmawiać
szczególnie zaś ze mną
piszącym katechetą z wiarą i rozumem
kontemplującym prawdę

jutro wysłucham pewnie
albo gdzieś przeczytam
co oni (księża i biskupi)
mieli nam do powiedzenia

     (niedziela, 17 września 2017, g. 18.46)

***

GŁUSI ŚLEPYCH PROWADZĄ

            /wołam do pasterzy i arcy-biskupów/

wiemy jak Tomasz Mann przeżywał
zbrodnie swojego narodu
zamieszkał koło Zurychu
byłem na jego grobie

jesteśmy na straszliwej drodze
i my naród polski
nikt nie posłucha mego głosu
bo kimże ja jestem

głoszę potrzebę namysłu
nad wynikami badań Stantona
nad ludobójstwem
nie bierą się ni stąd ni zowąd

wielce katolicką Polskę
przynajmniej tak się mówi
błagam o przemyślenie
10 przykazań Hutu

    (niedziela, 17 września 2017, g. 10.18)

***

BYŁEM

             /o! (nie)święty paradoksie/

pod kościołem w Jadowie
okazało się że za wcześnie
chciałem uchwycić klimat powitania
początek nawiedzenia obrazem MBCz

na ile to stary tylko zwyczaj
na ile współczesność myślenia
religią o człowieku i Bogu
tradycja i potrzeba kogo i na ile

nie chciałem czekać godzinę
nie starczyło mi cierpliwości
Bóg ten sam mnie wszędzie czeka
najbardziej w tęsknocie za wspólnotą (może)

może bardziej mnie czeka (na pewno)
przed telewizorem w ustalonej godzinie
obrazem świata człowieka i Polski
na podobnych fundamentach

     (sobota, 16 września 2017, g. 18.11)

***

W SERCU SPRAW NASZYCH

         /dziękując w każdej chwili/

mini projekt badawczy poprowadzę
dostępny chyba dla każdego
co jest sercem spraw naszych
tu konkretnie moich (człowieczych)

jestem określony imieniem nazwiskiem
datą urodzenia miejscem zamieszkania
osobistą historią
najbliższymi osobami i całym światem

wszystkim co wiem o sobie
i o reszcie świata jaką wiedzę mam
kulturę jaką przyswoiłem
i jaką współtworzę

nie jestem abstrakcją człowieka
abstrakcyjnym bytem osobowym
w abstrakcji wszechświata
ale drogą-prawdą-życiem jednostkowym

jednostkowo-osobowych wyborów
jednostkowo-osobowej prawdy
jednostkowo-osobowego życia
jednostkowo-osobowego sensu i celu

celem jest wypełniło się dokonało
to co było mi dane do przeżycia
w jedności (wierności jedności)
adorowanie prawdy

sensem każda chwila prześwietlona
jest była będzie
kto prawdy szuka ją znajdzie
kto miłość przyjmie i odda

nie pragnąc dla siebie niczego (więcej)
darem dobrowolnym się stając
nic miłosierdzia nie przewyższy
ono jest ponad nasze winy

świat jest sumą dobra (i piękna)
człowiek jest tak samo
zło jest niszczeniem (nie stwarza)
choć i tam wielka łaska się rozlewa

co jest naszym wydarzeniem
co nas stwarza do końca
i prowadzi do końca
sercem spraw naszych

     (sobota, 16 września 2017, g. 10.15) 

***

DEKAPITACJA PL.2017

            /kim jest człowiek badajcie/

operacja na prawie
to operacja na otwartym mózgu
na rozumie narodów
i zdolności rozumowania

sprawiedliwość
to prawo i sumienie
dialog z samym sobą i kulturą
do głębi

deformują dziś wszystko w PL
by nikt nie mógł ich oceniać
w świetle rozumu i kultury
takich jakimi są

prawo podporządkowane polityce
przestaje być prawem rozumu
wypełnia dyrektywy
jakiegoś prezesa i ministrów

doskonałości nie znajdziesz
w tym tamtym wskazanym
jedynie w osobie i wolności
drogi-prawdy-życia

     (piątek, 15 września 2017, g. 11.40)

***

DIALOG

      /osoba miłość kultura wspólnota/

Bóg jest dialogiem
cieszę się że ja grzeszny
mogę o tym pisać

dialogiem powszechnym
dla wszystkich i każdego
jak słowo miłość wspólnota

skoro od Niego wszystko się zaczyna
i do  Niego wszystko zmierza
jak słowo miłość wspólnota

słowo miłość wspólnota
istnieją w dialogu
z dialogu przez dialog

nie ma osoby
nie ma kultury
bez dialogu

i dialogu nie ma
bez osób
bez kultury

       (piątek, 15 września 2017, g. 9.54)

***

LEKTURY BALTHASARA (a2)

          /najlepsza Dobra Nowina/

cóż mi po teoretycznej teologii
chcę życie przeżyć najgodniej
najlepiej jak mogę (można)

życia doświadczam każdą chwilą
świadomą (czyli podmiotową)
nie wiem gdy śpię albo nie wiem

biologii nie przeskoczę
ale biologia mnie nie wyczerpuje
nawet wtedy gdy żyję (za życia)

świadomość w biologii jest zanurzona
na niej z jej podłoża wykwita
i przekracza (transcenduje)

duch ucieleśniony
ciało uduchowione
na razie najlepiej mnie wyraża

przyjdzie lepsze poznanie
nauka się rozwija jak szalona
ale już nie w moich czasach

i cóż z tego
to nie moje zmartwienie
zamieszkuję i żyję tu teraz

cała rzeczywistość mi służy
jest dla mnie mnie podana
na miarę możliwości

na miarę świadomości
mojego podmiotowego poznania
ile chcę i zdołam wystarczy

moje wybory
najbardziej mnie określają
w tym jest wolna moja wola

droga-prawda-życie
wyznaczają granice
mojego absolutu

ktoś inny ma inne
granice
ale chyba nie absolut

absolut niesie
boską cząstkę/cechę jedności
na sobie

Absolut Jest Doskonałością
kresem możliwości wszystkiego
pytajcie Jezusa

       (czwartek, 14 września 2017, g. 11.12)

***

GDYBYM (KONSEKWENCJE REALNE) (a1)

            /coś wcieliłem i uduchowiłem/

gdybym kiedyś gdzieś się urodził
nie tu i teraz
co innego bym robił i kimś był

ale jestem w strachowskim Annopolu
z ponad stuletnią historią
i Solidarnością z 3 Maja 1981

z odkrytą przeze mnie perspektywą
wielką i znaczącą wiele
Rzeczpospolitej Norwidowskiej

dlaczego drewna nie rąbię
nie mogę ruszyć ręką ani nogą
dlaczego

dlaczego tylko siedzę i strzegę
pamięci i tożsamości
muszle zbieram z brzegu i opisuję

bo człowiek jest jednością
to moja propozycja odpowiedzi
ducha wcielonego

kto by nad tym myślał
psycholog i psychiatra niekoniecznie
duch ucieleśniony ciało uduchowione

konsekwencje są różne
implikacje może
nie tylko wyrażenia teo-filozoficzne

Balthasar głosi że Bóg z motywu miłości
pragnie w Chrystusie powiedzieć ludziom
nie teologicznie a raczej teopragmatycznie

bo chodzi ostatecznie o bezinteresowny czyn
samego Boga skierowany ku człowiekowi
chrześcijaństwo to nie religia a Jezus (Madej)

    (czwartek, 14 września 2017, g. 10.31)

***

ODRZUCENIE

           /nie tak się dzieje w UE/

odrzucenie jest imieniem śmierci
nawet jeśli tylko do niej poczekalnią
wiem po sobie i to doskonale

jestem początkiem nowych czasów
w naszej gminie
nie samowolodzierżawcą

każdy jest jakoś wybrany
do ról w swoim życiu i wspólnoty
mnie przypadła z woli ducha czasu

być u początków i podstaw
współczesnej polskiej gminy
w powiecie na Mazowszu

pracę swoją wykonałem
na miarę możliwości
solidarności samorządu RzN

na miarę wiary i rozumu
prawdę kontemplowałem
i nauczałem katechetycznie

dzisiaj odpowiedzialność wzięli inni
wójt radni proboszcz dyrektor
za pamieć tożsamość kulturę

w gminie parafii i szkole
za następne pokolenie Polaków
we wspólnocie bez wykluczenia

     (środa, 13 września 2017, g. 13.28)

***

PAŃSTWO-PRAWO-ROZUM

               /nie PiS partia/

państwo to prawo
wszystko w nim jest opisane
konstytucją ustawami
rozporządzeniami wykonawczymi

nie ma dowolności dla instytucji
po coś powstają
czegoś strzegą
prawem obwarowane

prawo zapisuje
co rozum pozna i przedyskutuje
na ścieżkach ludzkiej myśli
w kulturze człowieka na ziemi

nie ma dowolności dla rozumu
jak dla połączeń neuronów
nie można płatów przeszczepiać
ani mózgu ośrodków (jeszcze)

gwałt na rozumie
jest gwałtem na człowieku
zawsze
przyszłość człowieka zależy od kultury

     (środa, 13 września 2017, g. 12.46)

***

POGRANICZE

       /czy mam jakiś wybór/

już nie żyję
a jeszcze nie umarłem
internet też mi to mówi
że nie panuję

mówi jak terapeuta
jeśli nie panujesz nad swoim życiem
twoje życie panuje nad tobą
tak jest potwierdzam

że aktywne przekształcanie
otaczającego nas świata przedmiotów
jest potrzebne
i relacji łączących nas z ludźmi

ale ja naprawdę już nie chcę
walczyć o ciągłość prawdy
a poddać (oddać) jej nie potrafię
muszę jej być wierny

nie kupię spokoju
zaprzaństwem (wyparciem)
pamięci i tożsamości
się nie wymienia

to się teraz nazywa pl.2017  
polityką państwa
i duszpasterstwem kościoła
dobrą zmianą na coś   

         (wtorek, 12 września 2017, g. 17.52)

***

PIĘKNO ŚWIATA (1b)

           /droga-prawda-życie/

świat jest piękny ludźmi
bez nas nie
nikt by go nie poznał
nie rozeznał ani wychwalał

nie byłoby pięknych obrazów
pięknych zdjęć i filmów
wschodów i zachodów słońca
kolorów tęczy i zapachów kwiatów

nie byłoby miłosierdzia nad nami
bez zmysłów (nie byłoby prawdy)
które podają świat na tacy
by wiara i rozum kontemplowały

jeśli szwankuje nam realizm
popadamy w nieprawość
wypaczamy Boga i człowieka
świat nieludzki stwarzamy

       (wtorek, 12 września 2017, g. 10.31)

***

KOŚCIÓŁ.PL I NIEPRAWOŚĆ (1a)

               /jak ginie Polska wraz z nami/

wytłumaczą na naszym przykładzie
profesorom i prostym ludziom
jak się (nasze) sprawy mają
w Polsce 2017

musiał Norwid przyjść nam na odsiecz
żeby nas całkiem nie zżarli (zjedli)
w polskim kościele i gminie
na ziemi naszej niesolidarnej po 1989

i cóż że po wolność i dla nich sięgnęliśmy
nie licz na wdzięczność Rodaku
nie u nas takie rzeczy
nie pamięć i nie tożsamość

mówią mi z wyrzutem przyjaźni
czemu to łączysz
przy weselnej okazji
ślubu pierwszej córki

odpowiem raz jeszcze
bo wiem to czego wy nie znacie
wziąłem na siebie odpowiedzialność
jako ojciec katecheta obywatel

wrogowie nic nie mówię
chyba dlatego też piszę
oni zabijają anonimami donosami
jako wzorowi katoliccy parafianie

fałsz zabija Polskę
fałsz zabija każdą wspólnotę
fałszem sam zabija się kościół.pl
i nas zatem lokalną wspólnotę

dlaczego nas to spotkało
gminę parafię w powiecie wołomińskim
na mazowieckiej ziemi
na Ziemi Norwida i Cudu nad Wisłą

może tło czarne potrzebne
by wyświetliły się bielą niebiańską
objawienia Boże dla tej ziemi
by Duch nieustannie zstępował i odmieniał

bogaci dziejami bogaci kulturą
od których los ludzkości zależy
tłumaczymy coraz dalej szerzej
Ducha Polskiej Wolności

chrztem Polski 966
każdym królem po kolei
ze słabościami wadami ale i talentami
najbardziej z nich Jan III Sobieski

duch Polski grał Chopinem
jego fortepianem
wyrzuconym z pałacu Zamojskich
do których Jadów należał

Rokiem 1920
i kapralem Czerwińskim z Księżyk
z naszej gminy
o którym też nikt tu nie pamięta

Rajskim Ptakiem i Burzą
i kombatantami
do których ja także należę
wraz z innymi solidarnościowcami

inni Polacy chca nas zetrzeć z map historii
inną połowiczną pamięcią zastąpić
dla swojej własnej chwały
gubiąc większą tożsamość

bez udziału tzw. polskiego kościoła
w parafii dekanacie diecezji
byłoby to niemożliwe
manipulowanie polską tożsamością

a ona się dzieje
nie pytając maluczkich o zdanie
trzeba wielkim być duchem
Jemu wiernym nie aspiracjom liderów

i to co się stało ostatnio
było tylko sakramentem małżeństwa
córki DyrKa i I wójta
i nauczyciela kul-fiz ze szkoły RzN

nie dogonią nas oni
ksiądz w sutannie zziajany
liderka opozycji wróg szkoły na szpilkach
czemu innemu se służą

czy w innych gminach i parafiach
Waszych naszych polskich
te same rządzą układy i zmowy
na różnych poziomach władzy

ta sama małość intelektualna
która pozostała za naszymi czasami
wpatrzona w siebie (swoją chwałę)
pozostałościami PRL (walki klas m.in.)

     (11 września 2017, g. 17.47)

***

KATASTROFA OJCZYZNA

          /rozum prawo i błogosławieństwo/

Polska ugodzona górą lodową PiS-u
tonie z Titanikiem
na oczach ludów i narodów

nie gwałci się rozumu
bez skutków straszliwych
objawią się złowieszcząc

gwałt rozumu
naoczny zbiorowy
prawo najpierw skiereszuje

nie ma państwa prawnego
bez rozumu
spisanego w konstytucji

Sąd Najwyższy jeszcze się nam ostał
obroniony wielkimi zgromadzenimai
polskich patriotów ulicznych

Trybunał Konstytucyjny
jaki jest
każdy widzi i słyszy w Przyłębskich

błogosławieni łaknący pragnący sprawiedliwości
albowiem oni będą nasyceni
błogosławieństwa odzwierciedlają oblicze osoby
Jezusa Chrystusa i opisują Jego miłość

    (poniedziałek po, 11 września 2017, g. 13.24)

***

LINIE PODZIAŁÓW

          /Polska i Strachówka 2017/

kreski na mapach podziałów
coś komuś znaczą
nie duchowi ciągłości jedności
ani mnie

smród brud i ubóstwo
wróciły w pogodzie
ale nie zmienią dwóch dni
które się zdarzyły

w Annopolu
na Trawach w Łochowie
sanktuarium życia
i prawdy jaka jest

mogę mieć sobie
wiele do wyrzucenia
grzechów i wad
prawdy to nie zmienia

jest większa nad słabości
piękna dziękczynieniem każdym
rozpoznana i adorowana
kontemplowana opisana jak RzN

     (poniedziałek, 11 września 2017, g. 9.32)

***

ZDRADZAJĄC JEZUSA

              /nawet Kościół Katolicki błądzi/

dzieląc polskie wierzące rodziny
toruńskim radiem ojca dyrektora
pozwalając niszczyć legendy
wolności solidarności godność osób
idiotyczne napaści na sąsiadów
oczywiście na Niemców
ale i Rosjan
zapominając Akademię Duchowną w Petersburgu
wyrzekając się przypowieści o bliźnim
nierozłącznej z Samarytaninem miłosiernym
którego zastąpili groźnym słowem uchodźca
niszcząc pamięć i tożsamość
przynajmniej mojej gminy parafii (szkoły)
wyrzucając wota wdzięczności Bogu i Ojczyźnie
z dużych liter pisanych
wybrzydzając na Sobór Watykański II
i papieża Franciszka
rozdzielają miłość do Wojtyły
ale bez jego doświadczenia Kościoła
i nauk spisanych w encyklikach
odrzucjac dialog w parafiach
i w diecezjach przemilczając
będąc tylko kościołem dla swoich
z bardzo małej litery
to nie tylko moje doświadczenie
ale i światowe
konsultowałem z bliska i daleka

    (niedziela, 10 września 2017, g. 15.06)

***

SAKRAMENTY W RODZINIE

                /na werandzie S-MBA/

kolejny się zadział wczoraj
dzisiaj się opowiada
na werandzie starego domu
w gronie osób czternastu

nowożeńcy i domownicy
rodzeństwo młodo-żony
jej rodzice i ich wnuki
z Polski i Szkocji

wszystko trzeba opowiedzieć sobie
doszlifować spotkaniem
i rozmową serdeczną
jak każdy życie odbiera

Bóg jest konkretem niewidzialnym
ale słyszalnym w naszym życiu
nikt poza niego ni wyjdzie
znajdzie w swojej drodze-prawdzie-życiu

nikt z nas świata nie stworzył
dziedziczymy w łańcuchu pokoleń
w genach i kulturze
tam Go mnie i siebie szukajcie

      (niedziela, 10 września 2017, g. 12.09)

***

BEZ TYTUŁU O NADZIEI

          /prawda się obroni i wyzwoli/

dobrze że już za chwilę
przeżyjemy wielkie tajemnice
w Trawach i Łochowie
wygnani ze Strachówki

pozostajemy w Ojczyźnie
wielkiej jak Norwid i Wojtyła
ojczyźnie wiary i rozumu
przez nich odepchniętych

za chwilę się wszystkim objawi
tajemnica miłości
ciągłości jedności
wtajemniczenia we wspólnocie ducha

abyśmy byli jedno
modlił się Arcykapłan Jezus
a Papież Polak w Warszawie
aby Duch nas odmienił i ziemię naszą

co wyście z tego zrobili
w polskich gminach i parafiach 2017
obcość grup podzielonych
aby nie było ciągłości i jedności

liderkę wrogości tutaj znamy
liderów podziałów też w Polsce
w kościle z małej litery
czują oni się dobrze (bez dialogu)

    (sobota, 9 września 2017, g. 14.09)

***

NA UCHODŹSTWIE

         /stół liturgiczny nas połączy/

cieszę się
że was wszystkich zobaczę
chodziaż na uchodźstwie
w przyjaznych Trawach

nijak nie przyszło mi do głowy
że tak się nasze losy potoczą
że powstaną wrogowie w Strachówce
wypędzą solidarnościowca

bo skansenem chcą być innej polskości
innego Kościoła wyznawcami
wiary z rozumem nie łączyć
nie zachwycać się Franciszkiem

tu gdzie Polskę zobaczyłem
w spracowanych dłoniach rolników
gdzie śpiewaliśmy Rotę
i wyznawali wiarę w 1981

gdzie modlitwą chcieliśmy osłonić
papieża Polaka przed kulami
ślubowałem wierność do końca
nie przewidując tego pokolenia

wiernych inaczej
swojej ideologii (układom rodzinnym)
religii bezsoborowej bez dialogu
w kokonie dogmatów niezliczonych

cieszę się że będziecie z nami
z Zosią i Krzyśkiem
którzy tu wzrastają miłością
których przecież dobrze znacie

może i ci obcy przebaczą
może się kiedyś otworzą
może usiądziemy razem
przy stole nieskończonych dyskusji

uchodźcą mnie zrobili
w mojej własnej gminie
w moim osobistym Kościele
Powszechnym bez granic

    (sobota, 9 września 2017, g. 13.45)

***

WDZIĘCZNOŚĆ

          /w każdych okolicznościach dziękujcie/

już przed wyjazdem ze starego domu
w starożytnym Annopolu (3 lipca 1910)
w Matki Bożej Sanktuarium
wdzięczność Wam ogłoszę

na początku za to że jesteście
że to wszystko się dzieje (dzisiaj)
a i potem z wielką nadzieją
i że w pałacu tylko do północy

potem wszyscy się rozjadą rozejdą
ścieżkami własnych talentów
uprawiać ogrody miłości
zwłaszcza sakramentów (jedności)

Rzeczpospolita Norwidowska
się cieszy rozrasta i Wami
mierząc w następne pokolenia
Polaków Europejczyków (w Kościele)

     (sobota, 9 września 2017, g. 13.06)

***

O JEDNOŚCI

            /Ty jesteś jak zdrowie.../

jesteś boską cząstką
w życiu człowieka rozumnego
biada kto ciebie nie pozna
nie przeżyje-doświadczy

jesteś siłą
która tworzy osoby
zwłaszcza małżeństwo i wspólnoty

kto ciebie niszczy
nigdy sam siebie nie pozna
nie odpozna w sobie
tego co boskie

a gdy dwoje staje się jednym
wybuchem miłości
świat staje się inny

kto doświadczył tej mocy
tajemnicy jedności sakramentu
ten szczęśliwy na wieki
żadne zhołują go ziemskie hołdy

     (sobota, 9 września 2017, g. 12.30)

***

KOŚCIÓŁ MASAKRUJE

       /biada tobie Korozain.../

kościół mój
moja nie-wspólnota
masakruje dzisiaj anty-katechezą
dziwactwem nie-rozumnym

każde ważne wydarzenie
właśnie o tym krzyczy (okolicą)
dzisiaj ślub Zosi i Krzyśka
naszej córki i nauczyciela

dlaczego to wydarzenie
osadzone w głębinach Strachówki
dzieje się w przyjaznych Trawach
kto nie pyta ten głupi

masakrowanie pamięci i tożsamości
naszej lokalnej wspólnoty (tzw)
wydaje owoce zgniłe straszliwe dzisiaj
Polska i kościół.pl zakłamaniem stoi

my jesteśmy gminą norwidowską
wszystko w niej jak na dłoni podane
tęczą zachwytu jednych (jedności)
zakłamaną ideologią drugich

nie ma wspólnoty bez dialogu
o jedności i ciągłości dziejów
człowiek jest drogą Kościoła (także)
przyszłość człowieka zależy od kultury

ksiądz innym dał się owinąć wokół palca
nie prawdzie kontemplowanej
na skrzydłach wiary i rozumu
cóż z tego że dobry gospodarz

rwandyzacja Polski następuje
katolicko bezrozumnych plemion
bo zamiast w dialogu
żyją w przemilczeniach

rozum gwałcony krzyczy (boli)
to nasze dobro wspólne (respublica)
Rzeczpospolita Norwidowska
nie złamiecie naszego ducha

Bóg naszych ojców i dziś jest nad nami
Bóg jest ucieczką i obroną naszą
póki On z nami całe piekła pękną
ani shołdują żadne świata hołdy...

pojutrze ksiądz przyjdzie do szkoły
i ona liderka nieprzyjaciół szkoły
jakiej katechezy będziecie nauczać
jakie argumenty serca wiary i rozumu...

    (sobota, 9 września 2017, g. 10.37)
PS.
1) Zdjęcie i cytat z kard. Hansa Urs von Balthasara z tej strony (warto poznać choć cytaty z Mistrza!, którego kard. Henri de Lubac nazwał „największym erudytą XX wieku”.)
2) "Wilk i owca" ze strony z tekstem kard. H. U.v Balthasara o krytyce "anonimowego chrześcijaństwa" (jedność miłości ponad jedność anonimowego kultu?).