sobota, 22 września 2018

Dlaczego na Ziemi Norwida i Cudu nad Wisłą muszę być przeciwko PiS (1)

Kto chce, się wczyta i odpowiedź znajdzie. Nic nie ma ważnego, bez pracy w pocie swego czoła.

***

POLSKA WYBORCZA

           /skromniutki wycineczek pomyślików/

pojeździjmy po Polsce
śladem polityków i ich przemówień
objeżdża prezes rządzący
z nim za nim prezydent i premier

wyimaginowana wspólnota w Leżajsku
z której dla nas niewiele wynika
Solidarność poczęta 17 września
w bólach porodowych Kaczyńskich

wspólnota jest potrzebna tutaj
w Polsce dla nas własna
skupiająca się na naszych sprawach
bo one są dla nas najważniejsze

kiedy nasze sprawy zostaną rozwiązane
będziemy się zajmować sprawami Europy
na razie niech nas zostawią w spokoju... i
pozwolą naprawić Polskę co najważniejsze

nie pojmę jak na najwyższym urzędzie
doktor prawa tak może mówić
przecież prawo bada słuszne i prawdziwe
całej rzeczywistosci bez granic

król propagandy mówił w Gdańsku
my rodziliśmy Solidarność 17 września
mój brat przede wszystkim
bo ja to tylko malutko

wczoraj obrażał sędziów i rozum Polski
nienawiść do własnej Ojczyzny jest chorobą
która dotknęła część sędziów.pl kwa kwa
Polską wyborczą zakwaczą wszystko

dzisiaj gadał bzdury o wspólnocie
której nie rozumie (tak jak ja)
bo nie był katechetą i samorządowcem
wspólnota musi być osadzona w przeszłości
bez wspólnej przeszłości nie ma wspólnoty

jest też obowiązek podtrzymywanie tego
co było dorobkiem tych co byli przed nami
to nie zmienia podstawowego faktu
musimy być tutaj silni musimy być razem
mieć świadomość polskiego patriotyzmu

i patriotyzmu lokalnego tej ziemi –
powiedział Kaczyński w Olsztynie
a co by powiedział w Wołominie
Ziemi Norwida i Cudu nad Wisłą
którą chcieli zniszczyć 1.5 roku temu

    (sobota, 22 września 2018, g. 12.42)

***

KLER O FILMIE... 

             /albo na odwrót/

piąta kolumna szatana
działa w kościele
mówi ksiądz dr Zieliński
pedagogika wstydu
polityka wstawania z kolan
propaganda podsuwa
ludowi język (masom)

demokracja parlamentarna
demokracja społęczeństw (wyborów)
nie deliberacyjna
wypowiedział się min. Czaputowicz
wola ludu ponad prawdę i prawo
znamy od początku tych rządów
czym jeśli korzeniem faszyzmów to jest

bitwa cywilizacyjna
bitwa światopoglądowa
broń Boże dialog
w kulturze na przykłąd o klerze
bo nienawiści do własnej Ojczyzny
jest jedną z chorób która...
dotknęła część sędziów kwa kwa

    (sobota, 22 września, g. 9.37)

***

SIŁOWANIE Z PiS-em

     /chcą niszczyć do imentu/

tu gdzie mieszkam
i jestem kim jestem
PiS się ze mną siłuję
a ja z nimi

oni mają siłę władzy
wszystkie państwowe instytucje
i ideologię prezesa wszech-partii
ja tylko drogę-prawdę-życie

godzą i chcą zniszczyć
wszystko co mnie stanowi (prawie)
fundamenty Ojczyzny ojcowizny
ledwo odzyskanej niepodległości

nie mielibyśmy szkoły OSP itd
gdyby nie STULECIE II RP
drugiej RP by nie było
bez Króla Czerwińskiego Jackowskich

III RP by nie było bez Solidarnosci
Solidarności i mnie bez Wałęsy
o którego pytał wtedy i dziś świat cały
przyszłość człowieka zależy od kultury

Polska bez UE byłaby biedna
jak Ukraina dzisiaj i podobnie
bez standardów praw człowieka
bez demokratycznego myśłenia i kultury

bez rozumienia wspólnoty
w kulturze wolnych ludzi
bez barier i granic politycznych
trójpodziału i praworządności

nad tym dzisiaj obradują w Gnieźnie
Europę ludzi wolnych
i inspirującą moc chrześcijaństwa
osobiście poznałem i zaświadczam

siłowanie z PiS-em jest walką (bojem)
na wiarę na rozum na serce
na pamieć i tożsamość
na prawdę na dobro i piękno

od dawna im przeszkadzam
przeszkadza wolność i rozum osoby
przeszkadza dialog i godność
świadomość Polaka i Konstytucji

przeszkadza Solidarność i Sobór
przeszkadzają encykliki i Norwid
przeszkadza kultura gmina i powiat
w całości jedności dziejów i sensu

oni nie chcą być z tym we wspólnocie
dobrowolnie przyjąć daru
od Dawcy dziejów i jedności
nie rozumieją wspólnoty wolności

chcą zniszczyć do imentu
już raz spróbowali
dla karier osobistych i partii
Ziemię Norwida i Cudu nad Wisłą

szkołę gminę powiat parafię diecezję
na lotnych piaskach ideologii osadzić
ich celem anty królestwo Dobrej Nowiny
prezesa i jego jedynie słusznej partii

całym ich rozumem i wiarą jest Kaczyński
jemu podległość (über-posłuszeństwo)
wszystko zaczynać się ma i kończyć na nim
własnego myślenia nie mają (ani znają)

Wota Wdzięcznosci wynieśli z kościoła
w Strachówce za Solidarność RI
za Wolność Godność i Polskość
wielce symbolicznie

zło nazwali politycznie
do koalicji PO-PSL wszystkich wrzucili
co było przed nimi
siebie z Dobrą Nowiną utożsamili

ich jest teraz wszystko
i tak być musi (na wieki)
historia Solidarność patriotyzm

świat Kościół nie tylko Polska i Europa
dla nas piekło otworzyli
spychaczem nas wepchną
bez pomyśłunku i wstydu (honoru)

cały świat widzą do góry nogami
wiarą i rozumem nie kontemplują
prawdy która była jest i będzie
nie da się im wywrócić na nice

Norwida wieszcza wieszczów
Sobór JPII przed ONZ UNESCO
jego encykliki w stulecie (AD 1989)
o wierze rozumie Bogu i człowieku

przecież nikt myślący (ani ja) nie powie
że wszystko u nich jest złe na przykład
różne pomysły na polityki resortowe
ale założenie główne jest tragiczne

walka z narodem jego historią i kulturą
które doprowadziły do wolności
w rodzinie krajów europejskich
w kulturze (naj)większej człowieka na ziemi

    (sobota, 22 września 2018, g. 8.54)

***

ŻENUJĄCY RODACY

         /Solidarność Kaczyńskich z 17 września/

idiotów z nas robią na żywca
z tych którzy ciut dłużej żyją
historię widzieli są naocznymi świadkami
i sługami prawdy zdarzeń słów i logosu
opisuję i ja po kolei z całą pewnością nauki
której nam Opatrzność udzieliła

Kaczyński jest bezczelny
Morawiecki kłamie przy wielu okazjach
choćby o RP w której zarabił miliony
albo frankowych kredytach
w banku któremu prezesował
piszą dla durnowatych historię

każdą bzdurę powiedzą
w każdą uwierzą żenujący rodacy
nową solidarność stworzą
anty historii
anty papieżowi
anty jego encyklikom

pytali mnie o Wałęsę Francuzi
szukałem go dalekopisem w Siedlcach
nikt nie pytał o Kaczyńskich
ich nikt nie szukał ani znał-znalazł
dziś znać ich też nie chcę
mam wręcz obrzydzenie

z małej litery rodacy
tworzą z małej litery solidarność
w kościele też małych liter i ludzi
kłąmią o ROKU 1989
kłamią o mnie o tobie o nas
byle swą utopię stworzyć

(piątek, 21 września 2018, g. 22.03)  TUTAJ - Zjednoczeni w Duchu

PS.
Tytułowa grafika stąd.

piątek, 21 września 2018

Kraj Zakłamania nad Wisłą - bojkot prawdy (katecheza i teologia)

"Solidarność Rolników Indywidualnych,
która działała na polskiej wsi,
była ogromnie ważnym fragmentem walki
o wolną, niepodległą Polskę"
 Na Ogólnopolskim Strajku Rolników w Siedlcach (1981)
byłem reprezentantem STRACHÓWKI (zdj. Lech Ścibor-Rylski,

NSZZ RI "S" U PATRONKI w sanktuarium MBA 1981

Mały mam wycinek rzeczywistosci do obserwacji. Tylko własną drogę-prawdę-życie i miejsca owych.
Kraj Zakłąmania nad Wisłą, może jest zbytnim uogólnieniem, może ktoś z większym widzeniem mnie sprostuje.

Oto tutaj, gdzie żyję, rozszerzająco mogę mówić o naszej Ojcowiźnie, jakby pewnych osób i wydarzeń z najnowszej Historii Polskiej Wolności i Godności nie było. Wygumkowani, przemilczani.

Historia jednak ma to w sobie genetycznie wpisane - ŻE ŻYJE. Skoro żyje, to można ją spotkać, usłyszeć, przeczytać, zobaczyć, dotknąć. Co i rusz daje znaki. Wyłania się. OBJAWIA! Ma w sobie moc nieśmiertelności. Nie z kogoś, z czegoś... ale z samego Osobowego Źródła Nieśmiertelności - Życia Wiecznego.

Skoro w teologii katolickiej/chrześcijańskiej daje się argumentacji (i jest traktowana jako najważniejsza),  ze Słowa Bożego (Biblii), to przytoczę: "A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa..."

Moc nieśmiertelności (Życia Wiecznego) Historii - osób i wydarzeń - wskazuje wprost na Osobowego Boga. Albo-albo - tertio non datur.

Polskie Zakłamanie AD 2018 stworzyło jednak (anty)świat przemilczeń. Wiara i rozum sie u nas nie przyjęły, te posoborowe, nawet w wersji encyklikalnej Jana Pawła II. U nas, w Kraju nad Wisłą, ani człowiek nie jest jeszcze drogą Kościoła, ani przyszłość czlowieka nie zależy od kultury, ani-ani...

Pamięć i tożsamość nie stanowią fundamentu naszych tzw. wspólnot lokalnych, ani nawet narodowej? U nas, w gminie i gminach ościennych, nie mówi się o Żydowkich sąsiadach naszej Ojcowizny przed wojną, ani o Solidarności (Rolników Indywidualnych, z 3 Maja 1981...). Pewnie jest więcej tematów-tabu. Katolicyzm polski bez judaizmu ST? Nasze życie - bez głodu PRAWDY? Oczywiste zatem, że bez dialogu, w jawnym zakłamaniu?!

Więc, co z tą polską wiarą?
Pokażcie mi ludzi-współobywateli, ba! współ-katolików w mojej i sąsiednich parafiach, którzy wierzą w nasz współudział w cierpieniach Chrystusa, we wszystkich sąsiadach zamordownych w czasie okupacji, w działaniach Polskiego Papieża, w jego encyklikach, w tym - w wiekopomnym opisie TRANSFORMACJI POLSKI, EUROPY I ŚWIATA, po Solidarnoisci i obaleniu Muru Berlińskiego! W  rozdziale III encykliki w Stulecie innej, pt. ROK 1989! Modliliśmy się o TO we wsi Rozalin, w gminie Strachówka, w parafii Jadów, w dniu zamach na Ojca Świetego 13 Maja 1981!
Za jego ocalenie i za Dar Polskiej Wolności, Niepodległości, Godności i Pełni Praw Człowieka i Obywatela złożyliśmy Wota Wdzięczności na ołtarzu Boga i Ojczyzny w kościele w Strachówce.

Czy można sobie wyobrazić świętowanie STULECIA Szkoły w Strachówce (od 2008 im. Rzeczpsopolitej Norwidowskiej) i STULECIA ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI bez nich? Przywróconych Bogu i Ojczyźnie w nas, i naszej Pamieci i Tożsamości????
Wielu tak, ja nie. Bo byłem uczestnikiem, jestem świadkiem naocznym tej Dobrej Nowiny, która działa się i dzieje się dla osób z wiarą i rozumem kontemplujacych prawdę. W jawnych zakłamujących eventach udziału nie biorę. Sorry, chociażem człowiek grzeszny i znam swoją małość. Sorry.

JAK ŚWIĘTOWAĆ NASZE STULECIA W DUCHU I W PRAWDZIE?
Adekwatną odpowiedź na to pytanie możemy znaleźć tylko w DUCHU WSPÓLNOTY (obecnej i z historią). W PEŁNI PAMIECI I TOŻSAMOSCI - a więc w gronie wszystkich odpowiedzialnych za kształt świętowania - Wójta Piotra, Proboszcza Mieczysława, Dyrektor Grażyny, także najbardziej zainteresowanych osób z ciał kolegialnych - Rady Gminy, Rady Szkoły (Pedagogicznej+), Rady Parafialnej... OSP, Rad Sołeckich... żyjących świadkó historii. Oczywiście adekwatnie do wydarzenia i tam, gdzie dotyczy wszystkich. Są przecież także kompetencje ściśle przypisane do stanowisk i struktur rzeczywistości społeczno-publicznej.

Jeśli takie wydarzenia nie wymuszą na nas obiektywizmu i najszerszej perspektywy widzenia i rozumienia naszych STULECI, to co???

"13 maja 1981 - I dziś jest pięknie, srebrno, tajemniczo, samotnie, tylko ze świerszczami. A ja szukam Polski. Przed zebraniem w Rozalinie dowiedziałem się o zamachu na Ojca Świętego. Świat zabija to, co ma najlepszego. Przychodzi natychmiastowa myśl, że to ma związek z tym, co się dzieje u nas. Szatańskie pazury i zamiary nie liczą się z niczym. I natychmiast pojawiło się dopowiedzenie: "Nie, nasz ból byłby niezmierny [gdyby umarł], ale nie poddamy się. Z tym większą determinacja będziemy walczyć o pokój Boży na świecie". Niech spróbują nas zdławić! Może trzeba, aż takich ofiar, by zniszczyć to cholerne zło i dać światu nadzieję. Na zakończenie zebrania odśpiewaliśmy Rotę, zmówiliśmy "Zdrowaśkę ..." w intencji Ojca Świętego. Zebranie było udane, 42 osoby!" (dokument historii, tutaj). LIST SZKOŁY DO PAPIEŻA z 2003 roku też jest dokumentem historii i zarazem BŁOGOSŁAWIEŃSTWEM i RELIKWIĄ!

"Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania. 5 A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał." (Biblia).

" Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych "Solidarność" zarejestrowano 12 maja 1981 r.:

- w latach PRL był aktywną opozycją na polskiej wsi, odegrał ważną rolę w odzyskaniu wolności po 1989 roku...

- dzięki osobom, które zorganizowały się w Solidarności Rolników Indywidualnych, pozytywne zmiany w świadomości Polaków mogły objąć również polską wieś...

- że do ruchu rolniczej solidarności przyłączali się najczęściej ci, którzy w swoich rodzinach pielęgnowali tradycje niepodległościowe, np. walkę swoich krewnych z okupantami - niemieckim lub sowieckim.

- wśród zadań związku było m.in. przywrócenie rolnikom równoprawnego miejsca w polskim społeczeństwie, a także umocnienie świadomości podmiotowości tej grupy zawodowej...

- W naszej Solidarności rolnicy zrzeszali się, bo komuny nikt nie lubił. Na początku lat 80. czuliśmy się silniejsi, był powiew wolności, chcieliśmy jej więcej, dlatego też organizowaliśmy zjazdy - od wsi do wsi, by ludzie mogli się do nas zapisać. Władza zaczęła się wreszcie z nami liczyć...

Będziemy się starali, by jak najwięcej ludzi dowiedziało się o Solidarności Rolników Indywidualnych, bo w momencie "wybuchu" Solidarności w Polsce połowa jej mieszkańców, obywateli polskich, mieszkała na wsiach i w małych miasteczkach i ktoś musiał tę przestrzeń zagospodarować. Ktoś musiał tę połowę polskiego narodu do tej Solidarności wciągnąć i to robiła głównie Solidarność Rolników Indywidualnych... Solidarność Rolników Indywidualnych miała nie tylko duże poparcie społeczeństwa polskiego, ale i Kościoła katolickiego." (tutaj)

Czy zakłamanie dalej będzie panować w naszych wsiach, gminach, parafiach? Waszym przemilczaniem, wynoszeniem Wotów Wdziecznosci z kościołów... pisaniem innej fałsz-opowieści? Czy głos świadków naocznych i uczestników TAMTYCH WYDARZEŃ będzie od-poznany i znów słyszalny na Ziemi Norwida i Cudu nad Wisłą??? /podpisano Anioł Stróż Ziemi Wołomińskiej, edycja 2008/

Byłem na ogólnopolskim strajku w Siedlcach REPREZENTANTEM Strachówki
(zdj. z 




Jeszcze półtora roku WOTA WDZIĘCZNOSCI ZA WOLNOŚĆ, GODNOŚĆ, POLSKOŚĆ stały na ołtarzu Boga i Ojczyzny w kościele w Strachówce. Przeszkadzały przed kampanią wyborczą do wyborów samorządowych w listopadzie 2018... kłuły oczy, pamięć, tożsamość innych Polaków...

wtorek, 18 września 2018

Moja Polska przez łzy (II RP, Polscy Żydzi, zakłamana tożsamość AD 2018)

Płaczę.
Mieszkam w Rzeczpospolitej Norwidowskiej. Na mapie - w Annopolu, gmina Strachówka, Powiat Wołomiński. Po prawej stronie wsi (i naszego Domu i Ogrodu w Sanktuarium Matki Bożej Annopolskiej) mamy Jadów. Po lewej - Dobre (ze wsią Radoszyna). Na wyciągnięcie ręki i rzut beretem. O rzut kamieniem jest Kałuszyn.

Moja dzisiejsza Polska-Ojczyzna nie jest katolicka. Jest zakłamanym popeerelowksim tworem. O płytkiej pamięci i tożsamości, nijakiej (prymitywnej) mentalności, niby w UE, ale bez rozumienia praworządnosci opartej na trójpodziale władz... Mało kto zna soborowe nauki (SWII) i na nich oparte encykliki św. Jana Pawła II. Nie mówiąc o Norwidzie.

Płaczę. Słucham długo piosenek przedwojennej Polski, Warszawy... Stare trzeszczące nagrania. W języku polskim i hebrajskim (komu się udało przeżyć, emigrował i nagrywał w Izraelu).

Płaczę nad moją Ojczyzną. Nad moim czasem. Nad moimi ziemiami, o których mówi się - ja, papież, patrioci, bez uprzedzeń i schematów -  "to jest moja Matka, ta ziemia, to jest moja Matka ta Ojczyzna" (JPII, 1991, Kielce).

Owszem, o moim narodzie, o jego kulturze (dawnej, współczesnej, przyszłej), będzie można myśleć jako o katolickiej, z pochodzenia i ducha, ale... Ale dopiero wtedy, gdy pojednamy w swoich sercach, w wierze i rozumie, wszystkich Polaków, którzy żyli na naszej ziemi. Kiedy, między innymi, symboliczny grób Abrama Grynberga będzie mógł stanać w Radoszynie, albo na rynku w Dobrem, albo tam, gdzie zechcą go przywrócić swojej ojczystej pamięci - rodzina Grynbergów i ich sąsiadów.

I kiedy o nim, o nich, i na ich tekstach (w Jadowie, Strachówce itd.)  będziemy uczyć w naszych gminnych szkołach polskiej tożsamości w kulturze judeo-chrześcijańskiej i cywilizacji śródziemnomorskiej. Można różnymi słowami nazywać - kulturą łacińską, kulturą starożytnej Grecji i Rzymu oraz tradycji judeochrześcijańskiej... Tak, jak była głoszona Ewangelia - najpierw Żydom, potem Grekom, Rzymianom itd. Trójmorze może być dobrym pomysłem politycznym, ale aż tak kulturotwórczym NIGDY nie będzie.

Przyjaciel/e z kościelnej grupy, właśnie wybiera się na Górę Synaj i do Jerozolimy, on lepiej to rozumie ode mnie. Także chrzest Polski (Mieszka) i początki chrześcijaństwa na naszych ziemiach (patrz: Philip Earl Steele: Mieszko I i chrzest Polski).

Jadów ma niebywałe bogactwo w korzeniach - hr. Andrzeja Zamoyskiego, dr. dr  Bokiewicza i Wiśniewskiego, Sarę Litwak, Wilema Hosenfelda (i cóż, że kapitana Wehrmachtu... postać historyczna, znana z filmu "Pianista").

A Polska ma ponad tysiącletnie dzieje, które tylko wtedy są pięne, gdy są brane tęczą zachwytu od Zenitu Wszechdoskonałości Dziejów. Jeśli tu, na naszej ziemi, nie zrozumiemy siebie, swojej kultury, łącznie i oddzielnie... i nie padniemy sobie w ramiona. I nie będziemy razem iść Drogą Krzyżową rozstrzeliwanych Rodaków i likwidowanych gett!

TO BĘDZIEMY ZGORSZENIEM DLA ŚWIATA I POWODEM ROZŁAMÓW, W NSZYM NARODZIE, INNYCH I ŚWIECIE?! KOŚCIELE W POLSCE NAWRÓĆ SIĘ (na Dobrą Nowinę dla wszystkich narodów, na Sobór Watykański II, na prawdę kontemplowaną na dwóch skrzydłach wiary i rozumu, na Aparecidę, na Papieża Polaka, Niemca i Argentyńczyka, nie pomijając Włochów)!

Nawrómy się na naszych wieszczow! Człowiek jest drogą Kościoła Powszechnego! Przyszłość człowieka zależy od kultury! - nie uprzedzenia, wykluczania, przemilczanie i podobnie złowrogie anty-rozumne schematy.

" The word „Ghetto", in Polish language Getto, may bring hurtful and poignant implications, that is experience of Our Age - Holocoust, a fruit of crazy nazi racial abomination. Nevertheless, in 1933, when the tango with such a title was composed and recorded in Poland it must have still meant just a certain area where people of the same heritage, tradition and custom decided to live together. The story is settled in the shtetl Kałuszyn and people living there have - in the present song - their everyday worries, loves and joys; just a little and old ghetto....- " (komentarz pod piosenką o tym tytule, 1933)

To z pewnością o naszym Kałuszynie (czyli o nas, Grynbergach, Kapaonach, Jadowie... Jackowskich, Królach... Żydach i Polakach II RP, czyli ...). Dopóki nie zrozumiemy, nie od-poznamy samych siebie i dziejów Ojczyzny, nieocenzurowanych na potrzebę tej albo innej partii, póty nie staniemy się JEDNOŚCIĄ (jednym narodem, kulturą, prawdą kontemplowaną na dwóch skrzydłąch wiary i rozumu). Niech nam się śnią upiory. Niech nas prześladują niemy wzrok (oczy) dziecka, Sary Federman... Bo skoro nie chcemy stać się jako ona, one, to dokąd zmierzamy w zakłamaniu swoim (polsko-katolickim)???

"Żydzi kałuszyńscy Kałuszyn był ważnym obszarem osadnictwa żydowskiego. W XVII w. powstała samodzielna gmina żydowska, a pod koniec XVIII w. wzniesiono nową synagogę. W 1827 w mieście żyło 145 Żydów, stanowiąc 80% ogółu mieszkańców. Trudnili się oni głównie rzemiosłem, wielu pracowało przy produkcji tałesów - żydowskich szali religijnych. Miasto było prężnym ośrodkiem ruchu chasydzkiego. Tuż przed I wojną światową (1913) w Kałuszynie żyło 8257 Żydów oraz oraz 1413 chrześcijan. Żydzi prowadzili w tym czasie 105 sklepów, a ich średnie miesięczne zarobki wynosiły 150 rubli[2]. 50% Żydów było wówczas analfabetami. W okresie międzywojennym (1921) w Kałuszynie mieszkało 5033 Żydów, co stanowiło 82% ludności miasteczka. W czasie niemieckiej okupacji większość kałuszyńskich Żydów została zamordowana. W 1941 rozstrzelano ok. 2000 Żydów, których pochowano następnie na miejscowym cmentarzu. Likwidacja getta nastąpiła we wrześniu 1942." (z https://staremelodie.pl/piosenka/285/Ghetto).

PS.
Zdjęcia do kolażu:
1) Sara Federman, perished in Shoah ( tutaj - https://www.youtube.com/watch?v=0deVorp2288&list=RD5ha92yBAB-c&index=24)
2) Andrew Ferrie z Dundee, rocznik 1926, autor m.in. THE FREE SPIRIT OF POLAND (1945)
3) Grób Arama Grynberga w Warszawie na cm. Żydowskim na Woli
4) kpt. Wilm Hosenfeld (z filmu "Pianista", służył m.in. na terenie Jadowa) stąd  https://demotywatory.pl/4725080/Kapitan-Wilm-Hosenfeld
5) Pomnik Ofiar Smoleńskich na pl. Zwycięstwa w Warszawie


sobota, 8 września 2018

Polska pod rządami prymitywnej mentalności


Aby przezwyciężyć kryzys sensu, 
którym naznaczona jest część myśli nowożytnej, 
konieczne jest otwarcie się na metafizykę. 
Właśnie fenomenologia może w znaczący sposób 
przyczynić się do takiego otwarcia.
Jan Paweł II, marzec 2003

Prymitywizm mentalny rządzi dziś moją Ojczyzną. Przemawia z trybun, ambon, słupów ogłoszeniowych, i mediów codziennych jak chleb.
A oto... w środku polskiej kampanii wyborczej, usłyszałem głos Ameryki. Inny głos. Innej Ameryki. W świecie bardzo współczesnym.

W mediach rano premier Morawiecki podpisywał - właśnie i dopiero - plan budowy drogi z Wrocławia do Kudowy. Obok stali inni mistrowie: Kowalczyk, Dworczyk, Zalewska…
Po coś tam się zjechali – daleko od stolicy. Mógł/mogli wykazać, że wcześniej przez 8 lat Polki i Polacy widzieli zaniedbania koalicji PO/PSL, także w budowie dróg lokalnych (tamci 8 mld, a my dzisiaj… nie dosłyszałem). Polska w ruinach powraca. Wbrew temu, co widzą nasze oczy wokół siebie w Pcimiu, Strachówce, Jadowie, Łochowie, Tłuszczu, Wołominie, Mińsku Mazowieckim… żeby poprzestać na moich okolicach.
Na propagandę sukcesu opozycja odpowiada „złodzieje” i wypuszcza armadę objazdowych billboardów. Wart Pac pałaca.

Prymitywizm mentalny rządzi dziś moją Ojczyzną. W wiadomościach innych - pokazali powracającego do polityki Prezydenta USA Barracka Obamy. Stanał na mównicy wysoko i milczał, jak papież przed 31 laty na Lisiej Górce koło Tarnowa. „Bo żeby się spotkać, trzeba…”. Trzeba pomilczeć, napatrzeć, z zzamyślenej medytacji przemówić. „Jestem tutaj dlatego, bo to jest czas, kiedy każdy musi postawić sobie pytanie, kim jest, kim jesteśmy.”

W głosie z Ameryki jest metafizyka. Można doszukać się innego soborowo-papieskiego wezwania do polityków i całego świata polityki – „Słusznie możemy sądzić, że przyszły los ludzkości leży w ręku tych, którzy potrafią podać następnym pokoleniom motywy życia i nadziei...

... [bo] to z kolei ma podstawowe znaczenie dla całej ekonomii. Ekonomia - jak i praca - jest dla człowieka, a nie człowiek dla pracy, nie człowiek dla ekonomii. Owszem, tylko wówczas, gdy człowiek ma poczucie swojej podmiotowości, gdy praca i ekonomia są dla niego - wówczas i on jest dla pracy, dla ekonomii. Tylko tak może się budować również i ekonomiczny postęp. Człowiek zawsze jest pierwszy" (JPII, 1987)”  (podkr. moje jk).

Byłem na Lisiej Górce koło Tarnowa 31 lat temu. Chciałem zrozumieć lepiej moją Mamę/Babcię Helę. Pochodziła spod Tarnowa, była wcieleniem duchowości stamtąd, w tym błogosławionej Karoliny Kózki. Mama była wtedy w Ameryce, u najstarszej córki, obywatelki USA z Polski. Siostra służyła w FBI chroniąc amerykańskiej KONSTYTUCJI – praw człowieka konstytucyjnie zapisanych. Znałem motywy swojego wyjazdu – chciałem zrozumieć Mamę, swoje korzenie w jej życiu. Nikt nie żyje i nie umiera dla siebie. Nikt z nikąd się nie bierze.

Prymitywizm mentalny dziś rządzi moją Ojczyzną. Poraża. Jesteśmy zdeprawowani – mamy zamęt w głowach. Nie mamy pasterzy. Jezus płacze.
Byłem na Lisiej Górce koło Tarnowie 31 lat temu – dałem się porwać wybuchowi Ducha w dniu wyboru Karola Wojtyły na Papieża Powszechnego globu w Kościele Katolickim. Tamtej nocy nie przespałem. Przedumałem nad nami Polakami, nad naszymi dziejami i kulturą – Opatrzność nałożyła wtedy na nas wszystkich z Rodu Polaków odpowiedzialność wobec losów świata i człowieka na ziemi. Nikt, nigdy z nas tego zobowiązania/misji nie zdejmie. Do końca świata, nawet w wieczności.

U Baracka Obamy usłyszałem te same treści i ton, co u papieża?! Jak to?? Przecież Papież-Polak, to święty Kościołą Powszechnego, a Barack Obama jest "tylko" byłym Prezydentem USA.
Jan Paweł II był też nazywany papieżem praw człowieka. Przemawiał w UNESCO w Paryżu i dwa razy podczas Zgromadzeń Ogólnych ONZ w Nowym Jorku. Był i pozostanie papieżem „globalistą”, był wszędzie, wszędzie przemawiał, modlił się, nauczał, każdego chciał spotkać, objąć/uścisnąć, każdego dostrzec w tłumie. Z każdym rozmawiać w dialogu serdecznym, ponad wszelkimi ogranizceniami…

Papież-Polak zasłynął propozycjami dla całego świata i każdego człowieka - "nie lękajcie się", „bardziej być”, dobrowolny dar z siebie... Był papieżem znaków przebaczenia i pojednania, nie tylko między religiami (ekumenizm).
Był i pozostanie papieżem od głębokiego i szczerego hołdu składanego „wszystkim kulturom ludzkości”, od wyrażenia zachwytu "nad twórczym bogactwem ducha ludzkiego, nad tym nieustającym trudem, który ma na celu zachowanie i ugruntowanie tożsamości człowieka". Był i pozostanie papieżem od wiary i rozumu, które mogą kontemplować prawdę. Był papieżem "postawy miłości intelektualnej, do człowieka i świata, a dla wierzącego, także do Boga — początku i celu wszystkich rzeczy... Papież - i wszyscy, którzy idą jego drogą - sięgają stylem myślenia oraz sposobem intelektualnego podejścia [całej] rzeczywistości, pragnąc uchwycić jej cechy istotowe i konstytutywne, unikając uprzedzeń i schematów...". Duch, który mnie porwał 16 pażdziernika 1978, prowadził mnie i prowadzi myślą-filozofią-teologią-antropologią św. Jana Pawłą II.

Prymitywizm mentalny rządzący dziś moją Ojczyzną Polski, poraża. Może to "tylko" skutek  PRL? A może jednak także aintelektualny polski katoliczym, nie szukający zrozumienia człowieka, świata, kultury, Polski i Europy?
Kto, co zrobił i robi, by z takiego stanu wyjść? Samemu? Pomóc innym? Polsce? CO ROBI KAŻDY Z NAS, MYŚLĄCYCH, ODPWOIEDZIALNYCH ZA PRZYSZŁE POKOLENIA… W PAŃSTWIE, KOŚCIELE, SAMORZĄDZIE, SZKOLNICTWIE, KULTURZE I NAUCE. Pewnie i w innych krajach potwornego bloku powojennego świata, żelaznych kurtyn (głównie w mózgach i kulturze). Po marksistowsku myśląc – mur widzą tylko w zorganizowanych układach wojskowej przemocy, karabinach, czołgach, bombach atomowych, żelastwie, betonie…

Na sam koniec tego pisania usłyszałem płomienne wystąpienie Barbary Nowackiej, na... Konwencji Wyborczej Koalicji Obywateleskiej (PO-Nowoczesna.pl ...). Komentarzem niech będzie brak komentarza, w perspektywie tego, co powyższe.

Z OSTATNIEJ CHWLI -
Do Premiera i pozostałych wymienienionych ministrów, we Wrocławiu dołączył PAN Prezes partii, zrobią regionalną konwencję wyborczą! I wszystko jasne. Wszystko kręci się wokół zadania wyborczego "jak pokonać przeciwwnika/wroga".

PS.
Zrozumiałem teraz,  doszło do mnie, pojąłem coś o tej godzinie i minucie. W kontrapunkcie jakby, głosów z mediów i ze środka drogi-prawdy-życia osoby - że i mnie dano doświadczenie samorządu lokalnego (i innych). Muszę się podzielić tym, co zrozumiałem. Nikt nie czeka, nie muszę się spieszyć.

***

ANTY-METAFIZYCZNY PiS

            /Jedność Drogi-Prawdy-Życia osoby (i świata)/

w naszym ludzkim świecie
we wszystkich kulturowych kręgach
jest dobro i zło
zło jest diabłem a dobro Bogiem

nie da się inaczej ułożyć metafizyki
ani od pierwszej zasady zaczynając
ani od pierwszego wrażenia i faktu
piszę szybko o tak wielkich sprawach

aby nie uciekło ani się rozmyło
poznanie dane mi osobie podmiotowi
całą drogą-prawdą-życiem
z wiarą rozumem emocjami

to że PiS jest anty-metafizyką
objawia się każdym ich czynem (polityką)
długie medialne rozważania pro contra
pozostaną zawsze na lodowisku (dzieci)

u nas to widać dotykalnie naocznie
w Sanktuarium Matki Bozej Annopolskiej
w Rzeczpospolitej Norwidowskiej
w Powiecie Wołomińskim

kto tu jest za PiS-em jest samobójcą
ma mentalność niewolniczą
konieczność podporządkowania silnym
pewnie wyniesioną z wychowania

są prawa fizyki logiki Konstytucji kultura
strzegące praw prawdy rozumu człowieka
zawsze fenomenologia i metafizyka
nie wymyślono innej drogi dla myślących

osoba to godność i odpowiedzialność
moja twoja nie czyjaś (partii i prezesa)
sześć nie jest cztery i pół
niższe nie jest wyższe

PiS chciał mnie nam zlikwidować powiat
Ziemię Norwida i Cudu nad Wisłą
tylko niewolnik się im podda
oddając wiarę rozum sens (metafizykę)

byli w historii tyrani dyktatorzy
przesiedlali narody bieg rzek odwracali
póżniej nazwano to woluntaryzmem
chciejstwa ideologią było jest i będzie

jedność jest nie tylko w matematyce
najbardziej jest w osobie
godność podmiot wyraża w narracji
ta ten kto już się zna (w czasoprzestrzeni)

(piątek, 7 września 2018, g. 9.22) TUTAJ - Zjednoczeni w Duchu 


piątek, 7 września 2018

Rozmowa z PiS-ludźmi o cywilizacji łacińskiej (zachodniej)

"Warunkiem bycia chrześcijaninem jest oskarżanie siebie, a nie innych" (F1, dzisiaj)

Azali samorządność ta prawdziwa:
Kto dziś się w siebie
i swoją ziemię wczyta
pozna prawdy wcielone
które się dają objawiają
i czynia wolnym (współświątynią)
PiS tego nie zrozumie
PiS gwałci prawdę-wolność-rozum

Rozmowa jest (może być) tylko w tytule. Bo z nimi nie ma takich rozmów, z przyczyn zasadniczych. Oni, ci którzy żyją z nami, wśród nas i obok, dzieląc z nami sprawy rodzinne, zawodowe, środowisko-niezbędne nie rozmawiają z nami o podstawach swojego światopoglądu. Mają to wręcz zakazane.
Głoszę tę prawdę długo, ale nikt ze mną nie podjął takiej rozmowy/dyskusji/dialogu. Są zamknieci na dialog o sprawach fundamentalno-polskich AD 2018. Są słabi w tych sprawach?! Po PRL - i przeważnie mocno w polskim aintelektualnym katolicyzmie zanurzeni - nie wiedzą jakich mieliby użyć argmentów wiary, rozumu, serca i woli.

Przecież PiS gwałci rozum, kulturę i cywilizację łącińską (zachodnią). Polska jest dzisiaj śmiertelnym zagrożeniem dla Zjednoczonej Europy (komisarz ds. budżetu Guenther Oettinger, amerykański dziennik "Chicago Tribute" itd.).  Gdzie nas prowadzi jedynowładczy prezes???
PiS-ludzie (azaliż są gotowi obrazić się za takie nazywanie, niech zaproponują inne?!) mają swoje imiona, nazwiska, oblicza. Mają swoją drogę życiową, wykształcenie itd. Na tych polskich drogach się poznaliśmy. Dzisiaj jednak godzą się na mury milczenia między nami znajomymi-przyjaciółmi-Polakami-rodzinami, w ogóle przyjmują polskie podziały jako rzecz oczywistą - ze względu na swoją partię (partyjność).

Za nich myśli partia. Oni są tylko zagorzałymi jej zwolennikami, wyborcami... Partia nie prosi, ani nakazuje - myślenia (samodzelnego i brania udziału w publicznych debatach. Partie tak nie robią. O nie, całkiem robią przeciwnie!
"Nie wdawajcie się w dyskusje z tymi drugimi. Oni są z natury rzeczy inni, gorsi, źli... potępieni. Na pewno potępieni przez naszego/waszego przezesa". Tylko Prezes wie, co w każdej sytuacji powiedzieć. NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK OBIEKTYWNA PRAWDA (POZNAWALNA I OBIEKTYWIZUJĄCA SIĘ W DIALOGU). CAŁĄ PRAWDĘ ZNA TYLKO PREZES!

"Prawdy się zarazem dochodzi i czeka" - tak mógł powiedzieć tylko wróg PiS-ludu (link na prof. S. Sawicki, Wiersz o prawdzie...). Ale dzisiaj w Polsce, dla PiS ludu, nie ma innej prawdy, od tej, która zamieszkałą w całej pełni w Prezesie. Może mu się objawiła? Moze objawił mu jegobóg? On ma pozaziemskie kontakty, także dzięki śp. bratu (plus bratowa). Wyjawi, kiedy będzie trzeba - tylko On zbawia lub potępia.

Zdobyłem doświadczalnie prawdy, które głoszę. Nie tylko spadły mi z nieba. Przeszedłęm całą Drogę Polskiej Wolności licząc od 16 października 1978 do dzisiaj. Zdobyłem samoświadomość. Droga-Prawda-Życie jest w moim doświadczeniu i narracji Całością-W-Jedności-Sensu.
Dzisiaj nadal doświadczam i poddawany jestem szlifowaniu na dwóch ścieżkach:
1) momentalnych przeżyć oddawanych w tzw. notatkach wersowanych (podmiot świadomości)
2) refleksyjnych dłuższych opracowań z pomocą pisania na blogu )w Internecie)
Połączenie tych dwóch ścieżek i metodologii daje wyni9k niesamowity i dość pionierski. Roboczo nazwę "Podmiotowością osoby w czasoprzestrzeni i kulturze".

Osoba z pełną godnością niezależna od prezesa, to dla PiS (pisiaków, ludu partyjnie zorientowaneg) groźna herezja, rewizjonizm. Prawda, która każdy człowiek moze kontemplować na dwóch skrzydłach? A kysz to przestępne myślenie - Minister-Pan Zbyszek się tym zajmie. Mamy na takich wywrotowców struktury państwa (tzw sparwiedliwości, ale przede wszystkich siłowe, które stale rozbudowujemy, także jako nowe wojsko polsko-narodowe, pierwsze takie od niepamietnych czasów).

PRAWDA JEST INTERPERSONALNIE SPRADZALNA. INTER-NACJONALNIE TAKOŻ (W KULTURZE OD KTÓREJ PRZYSZŁOŚĆ CZŁOWIEKA ZALEŻY).
NACJONALIZM JEST GRZECHEM PRZECIW BOGU I ZBRODNIĄ PRZECIW CZŁOWIEKOWI I LUDZKOŚCI (NARODOM).

W tym miejscu zacytuję - prawem kaduka (ius caducum) - główne nurty badań naukowych prof. Jana Jeżewskiego:

"1) rozgraniczenie prawa administracyjnego i prawa cywilnego w koncepcjach nauki
prawa administracyjnego w wybranych krajach Europy Zachodniej, nurt ten obejmuje
także problematykę badań porównawczych;
2) ustrój administracji publicznej, z uwzględnieniem dwóch obszarów badawczych:
charakteru działań wewnętrznych oraz ustroju samorządu regionu i podstaw prawnych
wspierania rozwoju regionalnego;
3) aspekty metodologiczne wyodrębnienia nauki administracji i polityki administracyjnej
wraz z kwestią rozdziału administracji i polityki;
4) administracja terytorialna we Francji, w tym ustrój samorządu terytorialnego oraz
konstrukcja prawna terytorialnej dekoncentracji administracji publicznej."
...
Pierwszą fazę badań Jubilata rozpoczyna rozprawa doktorska, opublikowana pt. "Administracja pod rządem prawa cywilnego. Z badań porównawczych nauki prawa administracyjnego (1974).
Już ta praca – która przecież stała się zasadniczym źródłem pomysłu na tytuł niniejszej księgi – dała dowód na to, że w polskiej nauce prawa administracyjnego pojawia się postać niebanalna.... Praca ta została zgłoszona na konkurs „Państwa i Prawa”... Druga faza badań w twórczości Jubilata, która
nastąpiła po 2000 r., wiązała się z podjęciem przez Niego badań nad problemami ustroju
i funkcjonowania regionu samorządowego".

Cytaty powyższy i poniższe zaczerpnąłem z pracy Jubileuszowej dla prof. Jeżewskiego -Cywilizacja_administracji_publicznej.pdf . Drążąc lekko spis treści, zajrzałem do trzech referatów:

A) 
"Prawda jako cywilizacyjny wyznacznik działalności administracji publicznej" (prof. Iwona Niżnik-Dobosz, UJ)

"Abstrakt:
Zaproponowany/wybrany temat będzie ujęty w trzech odsłonach. Pierwsza dotyczy kwestii związanych z prawem powszechnie obowiązującym ‒ wykonywanym i stosowanym przez organy ‒ jako prawem służącym prawdzie. Wykonywanie prawa w tym zakresie obejmuje także problem prawdy w działalności prawotwórczej administracji publicznej podejmowanej na podstawie upoważnień szczegółowych lub generalnych. Druga odsłona poświęcona jest zagadnieniu prawdy z punktu widzenia jej zabezpieczenia proceduralnego, ustrojowego i materialnego podczas stosowania prawa administracyjnego. Trzecia rozważa sposób zabezpieczenia prawdy w działaniach administracji publicznej w ramach kontroli działalności, bezczynności i przewlekłości administracji publicznej przez sądy administracyjne.".

B) 
"Nowe zagrożenia paradygmatu administracji publicznej demokratycznego państwa prawnego" (prof. Irena Lipowicz, UKSW, była RPO)

"Abstrakt:
Artykuł poświęcony jest ewolucji administracji publicznej, która w coraz większym stopniu mimo
związania konstytucyjnego prawem zaczyna przejmować kompetencje pozostałych władz, i teoretycznej
oceny tego procesu. Nie chodzi przy tym o obecne przypadki łamania konstytucji lub ustaw,
które muszą być omówione odrębnie, chodzi o wskazanie, że nawet przy formalnym poszanowaniu
trójpodziału władz mamy do czynienia z tak głębokimi zmianami, że przygotowały one obecny kryzys państwa prawnego. Kumulacja niekorzystnych procesów wskazuje na zagrożenie dotychczasowego paradygmatu administracji publicznej, a refleksja naukowa nie zawsze wystarczająco ujmowała dynamikę tych procesów. W pracy sformułowano wnioski dotyczące nowych kierunków badań przy stanowczym utrzymaniu ustrojowych podstaw trójpodziału władzy demokratycznego państwa prawnego.
Wskazano także główne dysfunkcje w rozwoju polskiej administracji publicznej, które w połączeniu
z brakiem reakcji ustawodawcy na zmiany technologiczne zasadniczo ograniczyły tak ważną
dla legitymacji demokratycznej akceptację obywateli. W tym kontekście ukazano także zagadnienia
luki informacyjnej i konsekwencji burzliwego rozwoju technologii informacyjnej."

C) 
"Administracja publiczna z perspektywy antropologii kulturowej. Kilka uwag o problemach współczesności" (prof. Janusz Sługocki, UG) 

"Abstrakt ;
Artykuł przedstawia kierunki i możliwości badania problematyki administracji publicznej z perspektywy antropologii kulturowej. Analiza administracji publicznej z perspektywy antropologii kulturowej wyróżnia się przede wszystkim uwzględnieniem szerokiego kontekstu kulturowego. W szczególności tzw. antropologia stosowana odnosi się do zastosowania teorii i metod antropologicznych do identyfikowania i rozwiązywania problemów społecznych, istotnych dla administracji publicznej. Administracja publiczna jest postrzegana w kontekście zmian kulturowych oraz procesów społecznej, gospodarczej i prawnej transformacji, jak integracja europejska i globalizacja.
...
W tekście -"Wizja izolacjonizmu kulturowego jako źródło zagrożeń dla polskiej administracji publicznej...
W ostatnich dwóch latach koncepcja europeizacji jako procesu modernizacji cywilizacyjnej jest w Polsce wypierana przez wizję izolacjonizmu kulturowego, czyli autarkii peryferyjnej, budowanej na fundamentach nacjonalizmu we współczesnym wydaniu, tj. przy szerokim zakresie wykorzystania nowoczesnych technologii.
...
liczne zarzuty Parlamentu Europejskiego dotyczą również niepokojących zmian prawa administracyjnego, np. PE wezwał rząd RP do przestrzegania prawa do wolności zgromadzania się, apelował o uchylenie ustawy o utworzeniu Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego itd.

Stanowisko strony polskiej, przedstawione przez MSZ w piśmie z 25 sierpnia 2017 r., jest dokumentem, którego analizą powinni zajmować się raczej antropolodzy niż prawnicy. Charakterystyczne jest w nim bowiem porzucenie prawniczej argumentacji merytorycznej
na rzecz przywoływania jak magicznych zaklęć frazesów pozostających w luźnym związku z zarzutami sformułowanymi w zaleceniach KE. Dominuje za to posługiwanie się językiem i narracją mitu. Nie jest to jednak nowy wynalazek, gdyż już w odniesieniu do refleksji sprzed pięciu stuleci Nicolo Machiavellego współczesny badacz referuje, że według tej starej koncepcji: „w polityce nie liczą się zatem żadne prawdy rzeczywiste, obiektywne. W polityce tryumfuje zawsze mit”.

O wykorzystywaniu przez polski MSZ narracji mitu świadczy choćby operowanie ogólnikowymi sformułowaniami, niemożliwymi do jednoznacznej konfrontacji z rzeczywistością (np.: „reforma sądownictwa podjęta przez Rząd RP jest odpowiedzią na narastające od lat, palące społeczne oczekiwania w tym zakresie” lub „to, co bulwersuje Polaków, to również unikanie odpowiedzialności przez sędziów”). Inną formą jest magiczne „zaklinanie” rzeczywistości w postaci sloganów typu: „w opinii Rządu RP sprawny, sprawiedliwy i prawdziwie niezależny wymiar sprawiedliwości leży w interesie wszystkich obywateli. […] To gwarancja praworządności, szacunku obywateli dla prawa i sprawnego funkcjonowanie całego państwa. Zgodnie z europejskimi standardami”.
W powyższych wywodach polskiego MSZ jedyne sformułowanie, które mogło być merytorycznie zweryfikowane, brzmi: „zgodnie z europejskimi standardami”. Zostało ono jednak uznane przez Parlament Europejski za jednoznacznie nieprawdziwe...
...
Problem kluczowy polega zatem na tym, kto uwierzy w mit i kto choćby tylko zaufa współczesnym magom? Jedno jest pewne, w takich analizach antropolodzy, którzy od wielu lat badają z sukcesem problematykę magii i mitów w społecznościach różnych typów, mają znacznie bogatsze doświadczenia od prawników"

***

Każdy przedstawieciel homo sapiens w polsce AD 2018... Każdy (też) może zajrzeć do Internetu, znaleźć takie lub inne publikacje. Ale mało kto zaglało kto szuka zrozumeinie rzeczywistosci, w której żyje/my?
Chyba, niestety, tak jest. Widać po stanie debaty publicznej od samego dołu, po same góry życia publicznego (media też)...
Bo nasza polska inteligencja w gminach, parafiach, powiatach, diecezjach jest dotknięta straszliwym popeerelowskim ograniczaniem się do własnego pola zawodowych aktywności i na tym koniec. Wyznają i swoją postawą życiową realizują pierszeństwo resortowości nad osobową podmiotowością i dogłębną samorządnością. Nie znają siebie! Nie potrzebiją Całości, Jedności, Sensu???

Dlatego z ich strony nie doczekam się już pewnie żadnej debaty publicznej. Ani w samorządzie, ani w Kościele, ani-ani...
Skoro rozum drzemie...  PiS szaleje, zaplanowawszy na gruzach PRL wychodować "nowego człowieka" (jak wszyscy szaleńcy polityczni wieków). Człowieka bez głodu prawdy, ani zdolnego uwierzyć w siebie, że nie jest brzydkim kaczątkiem i może szybować ku kontemplowaniu prawdy na skrzydłąch wiary i rozumu. Nawet Karol Wojtyła z Cyprianem Norwidem i Soborem Watykąńskim II nie ruszą ich z posad... wgruntowanych w inną starą popeerelowsko-narodowo-polsko-katolicką rzeczywistość. Antymetafizyczną.

ZAKOŃCZENIE

(wszystko można poddać rozumowi, analizie naukowej... aż PO ZWYCIĘSTWO KULTURY NIE-POLITYCZNEJ, jeśli nie żyjemy w państwie partyjnej mono-władzy i jej Prezesa).

"Demokratyczne państwo partii jako przedmiot badań nauki administracji" (Prof. dr hab. Jan Jeżewski)

"Abstrakt:
Ukazanie wpływu partii politycznych na działanie administracji publicznej jest celem tego artykułu.
Omówione są kolejno: europejskie i amerykańskie koncepcje polityki administracyjnej, pluralizm
polityczny, rządy większości („tyrania większości”), negatywny wpływ partii na działanie służby
cywilnej, a także likwidacja instytucji prawnej kontroli nad rządząca partią.
...
A w tekście "Podstawą demokratycznego systemu władzy są mechanizmy kontroli rządzących".
„Bez podziału władz, który towarzyszy zwykle demokracji, wszelka ochrona jest fikcją, bo państwo jest sędzią we własnej sprawie”. Zagrożenia dla praw jednostek i mniejszości pojawiają się wówczas, gdy rządząca większość manipuluje prawami politycznymi, aby zapewnić sobie powtórny wybór. Ustawy, które zapewniają ochronę przed władzą wykonawczą, stają się iluzoryczne, jeśli większość parlamentarna może i zechce je w sposób koniunkturalny zmieniać. Uchylenie zasady podziału władzy, ograniczenie kompetencji
trybunału konstytucyjnego lub jego likwidacja może oznaczać istnienie władzy autorytarnej, skupionej w kierownictwie rządzącej partii politycznej. Jest to sytuacja, w której demokratyczne państwo prawa przekształciło się w państwo partii.
Rządy prawa wymagają, żeby władza wykonawcza była związana przepisami, które określają warunki, w jakich może ona posłużyć się przymusem i w jakiej skali. „Jedynym sposobem, w jaki można to zagwarantować, jest podporządkowanie kontroli sądowej wszystkich jej działań tego rodzaju” (tutaj)

***

ANTY-METAFIZYCZNY PiS

            /Jedność Drogi-Prawdy-Życia osoby (i świata)/

w naszym ludzkim świecie
we wszystkich kulturowych kręgach
jest dobro i zło
zło jest diabłem a dobro Bogiem

nie da się inaczej ułożyć metafizyki
ani od pierwszej zasady zaczynając
ani od pierwszego wrażenia i faktu
piszę szybko o tak wielkich sprawach

aby nie uciekło ani się rozmyło
poznanie dane mi osobie podmiotowi
całą drogą-prawdą-życiem
z wiarą rozumem emocjami

to że PiS jest anty-metafizyką
objawia się każdym ich czynem (polityką)
długie medialne rozważania pro contra
pozostaną zawsze na lodowisku (dzieci)

u nas to widać dotykalnie naocznie
w Sanktuarium Matki Bozej Annopolskiej
w Rzeczpospolitej Norwidowskiej
w Powiecie Wołomińskim

kto tu jest za PiS-em jest samobójcą
ma mentalność niewolniczą
konieczność podporządkowania silnym
pewnie wyniesioną z wychowania

są prawa fizyki logiki Konstytucji kultura
strzegące praw prawdy rozumu człowieka
zawsze fenomenologia i metafizyka
nie wymyślono innej drogi dla myślących

osoba to godność i odpowiedzialność
moja twoja nie czyjaś (partii i prezesa)
sześć nie jest cztery i pół
niższe nie jest wyższe

PiS chciał mnie nam zlikwidować powiat
Ziemię Norwida i Cudu nad Wisłą
tylko niewolnik się im podda
oddając wiarę rozum sens (metafizykę)

byli w historii tyrani dyktatorzy
przesiedlali narody bieg rzek odwracali
póżniej nazwano to woluntaryzmem
chciejstwa ideologią było jest i będzie

jedność jest nie tylko w matematyce
najbardziej jest w osobie
godność podmiot wyraża w narracji
ta ten kto już się zna (w czasoprzestrzeni)

       (piątek, 7 września 2018, g. 9.22)

***

PYTANIA DO TSUE

            /pytania prejudycjalne/

kto ochroni prawa człowieka
obywatela Polski AD 2018
gdy wszyscy sędziowie podlegli
jednej partii prezesowi ministrom

kto ujmie się za nami
sierotami bez pasterzy na tej ziemi
odnowionej za Papieża-Polaka
znów w przepaść partyjności wepchniętej

dobrze że jeszcze ktoś słyszał
w Europie i świecie o solidarności
o uczestnictwie w kulturze
w prawach rozumu prawdy osób sądów

        (czwartek, 6 września 2018, g. 18.44)

***

CZERPANIE OD INNYCH

               /nikt sam z siebie nie żyje/

mignęło coś ktoś na ekranie
radosny oddech mi dało
lekko-duszne uniesienie
nie tylko brwi

tak życie się poszerza
przechodzimy jedni z i w drugich
jedni drugim natchnieniem bywamy
w bardzo różnych chwilach

spieszyłem się zapisać
choć w tenisa grają na ekranie
wyłapując ci ciekawsze twarze i ujęcia
w dalekim zda się New Yorku

spieszyłem się nerwowo
czy zdążę uruchomić komputer
nim ulotna chwila zniknie utonie
w zawodnej pamieci (nie)tożsamości

witaj daleki bracie i daleka siostro
witaj niebo nad Nowym światem
które ciągle się nam daje
obrazem dźwiękiem refleksem

nikt sam z siebie nie żyje
nikt sam prawdy nie tworzy
w solidarności i uczestnictwie
bytuje człowiek na ziemi w kulturze

nikt sam z siebie nie żyje
jeśli trochę pomyśli odkryje
że sam naprawdę istnieje
kiedy się dobrowolnie oddaje

     (czwartek, 6 września 2018, g. 18.25)

***

DEFINICJE I ANTY-

     /Mann JPII Taize Solidarność Annopol RzN/

definiuje mnie Mann i Annopol
Solidarność i katechizowanie
i życie w Polsce
niestety popeerelowksiej

ci co zabijają przemilczając
ani światowi są ani polscy
ot katolicko-narodowi
nie wiedząc sami co robią
ani skąd pochodzą

antydefiniują dziś polskość
godność tożsamość odpowiedzialność
partyjną znów miarą
w granicach piso-prezesowych

    (czwartek, 6 września 2018, g. 13.52)

***

SŁOWO W ŁAŃCUCHU ŻYCIA

             /a przemilczanie zabija/

słowo rodzi
co kogo i jak to możliwe
w naszej kulturze powinno być znane

Słowo stało się ciałem
i zamieszkało wśród nas
świat stał się przez Nie

lecz świat Go nie poznał
przyszło do swojej własności
a swoi Go nie przyjęli

wszystkim jednak którzy przyjęli
dało moc i są dziećmi Bożymi
Bogiem było Słowo

słowo jest spotkaniem
słowo jest dialogiem
początkiem dalszych zdarzeń

    (czwartek, 6 września 2018, g. 11.22)

***

ANNOPOL I JA

               /osoba miejsce i czas/

to nie tylko ja piszę gdy piszę
bo genius loci jest ze mną
i duch czasu w nas i ponad
to takie oczywiste w Annopolu

tu sanktuarium samo ciszą mówi
prawda kontemplacją się daje
ciągłość polskich dziejów
w korzeniach natury i kultury

więc gdy przemilczacie mnie
przemilczacie to wszystko
co przecież i do was należy
nas wszystkich współstanowi

spodobało się Bogu zbawić we wspólnocie
nikt nie żyje i umiera dla siebie
przemilczajac jednego choćby
przemilczacie Boga samego

powiedział to samo Norwid
z naszej przecież ziemi się wywodzi
Gdzie ton i miara równe są przedmiotowi,
Gdzie przedmiot się harmonją dostraja;
Tam jest i pieśń, i rym — jak, kto je powie
Tam zsiedmia się brzmienie i tam się ztraja
I spadkuje się samo ku końcowi
...
Stądto nie są nasze — pieśni nasze —
Lecz boskiego coś bierą w się:
Stąd, choć ja śpię, nie ja to śnię, co śnię:
Ludzkości pół na globie współśni ze mną;
Dopomaga mnie, i cicho, i głęboko,
I uroczyście, i ciemno:
Jak wszechoko!...

Tam to wszczęła się pieśń gminna, jakby z dna
Uspokojonej naskróś głębi
Czerpiąc tok swój i jęk gołębi,
A Bóg ją sam zna...!

(czwartek, 6 września 2018, g. 9.05) TUTAJ - Zjednoczeni w Duchu
RzN - nadanie imienia szkole 2008
4 czerwca 2014 Świętowaliśmy Pamięć i Tożsamość w RzN
PS.
Zdjęcie tytułowe z tej strony. Jest identyczne ze zdjęciem z okładki książki dla prof. Jana Jeżewskiego.


środa, 5 września 2018

Zrozumieć Polskę - Rzeczpospolita Norwidowska


Dominuje dzisiaj specjalizacja z czegoś
resortowość powróciła
Droga-Prawda-Życie, a co to jest??
/Rzeczpospolita Norwidowska/

Tutuł powinien być krótki. Cztery słowa z myślnikiem to już dużo. Więc tutaj już dopiszę słowa dodatkowe: człowieka-osobę i Europę. Teraz chyba dopiero jest właściwa perspektywa niniejszego posta.

1) Według mnie Polski nie daje się pojąć bez katolicyzmu.pl, kościoła.pl, Kościoła w Polsce (jako dominującego, ale oczywiście nie pomniejszając znaczenia innych).
2) Integralny rozwój osoby człowieka, to co? Człowiek przecież to nie tylko praca zawodowa, miejsce zamieszkania, sprawy osobiste i rodzinne - choć także te osobiste i rodzinne bez duchowości nie dają się nie tylko zrozumieć, ale w ogóle pomyśleć (nie mogą zaistnieć).  Nie jesteśmy zwierzętami, ani tylko zorganizowaną, i aż ożywioną materią. Można jeszcze dodać skatalogowane wartości, ale i to nie wystarczy.
3) Rzeczpospolita Norwidowska, czyli dobro wspólne, rozumiane z pomocą życia i twórczosci Czwartego Wiszcza, C. Norwida
4) Europa jest naszym dobrem wspólnym, wraz 500-700 milionami innych ludzi-obywateli-podmiotowo-myślących-osób(?), niż tylko etniczni Polacy

Dzisiaj piszę na blogu i Facebooku "Nawet kościół.pl nas zdradza - Ratujcie nasze dzieci i umysły Rodaków". Kościół Powszechny, zawsze w świecie współczesnym, to nie tylko głoszenie osobistego Zbawienia przez przyjęcie z wiarą i miłoscią osoby i dzieła Jezusa z Nazaretu. Kościół to także wizja świata i kultura zakorzeniona w Dobrej Nowinie o bliźnim i Zabwieniu od grzechu/zła w wymiarze ostatecznym/eschatologicznym.

Wizja świata (światopoglad) przekazywana przez Kościół w świecie współczesnym i wizja świata przekazywana przez kościół w Polsce się różnią (Watykan, różne kościoły lokalne... w państwach, narodach...).
Piszę, bo tak uważam, że nasz kościół.pl nas zdradził po ostatnich wyborach. Zlewa sie z państwem, a jego nauka z propagandą partyjną. Większość ludzi uczestniczących w praktykach niedzielnych, sakramentalnych... nie ma własnej wizji-rozumienia świata (światopoglądu). Jest tak, in general, jak kościół.pl naucza. Dla tych ludzi rozumienie roli Konstytucji, demokracji i praworządności opartych na trójpodziele władz (myśleniu, rozumie, kulturze) jest magmą i pojęciową mgłą - abstrakcją pozażyciową, poza ich rozumieniem i potrzebami.

Pamiętajmy, że na mentalność (zdolność samodzielnego myślenia o wszystkim prawie ) wpływ formuacyjny wywarł i ciągle wywiera 45 lat ideologiczno-państwowego totalitaryzmu i pozostalości (materialitycznego marksistowksiego ateistycznego, anty-europejskiego, anty-intelektualnego...) PRL, zaplanowanego co do najmniejszego szczegółu (oświata, kultura, przemoc symboliczna, policyjna i wszelkich form przymusu państwowego). Samotny czlowiek tego nie pojmie, nie rozgryzie, nie uwolni się pojęciowo-rozumowo, nie wybije się na wolność! W ziemi, budowlach, materii instytycjonalno-urzędowo, strukturach przeróżnych długo jeszcze trwać będzie (nie wiem, czy ktoś już obliczył ich czas połowicznego rozpadu). Żyjemy w świecie pozorów demokracji, rozumności, wolności... dopóki nie zejdą na poziom osoby myślącej, podmiotowego działania, człowieka, który już się zna.

Kościół.pl po odzyskaniu wolności w 1989 spoczął na laurach, w błogostanie (lenistwie umysłowym? i zaniechaniach).  Nie pomaga człowiekowo zrozumieć samego siebie. Nie służy w integralnym rozwoju. Watykan już pojął. Każdy papież od Soboru Watykąńskiego musi być "soborowy", czyli z pomocą ducha i litery Soboru Watykańśkiego II, starać sie rozumieć świat współczesny i w nim prowadzić i przewodzić Kościołowi Powszechnemu (w globalnym świecie). Kosciół zabija siebie, jeśli przymyka oko na pedofilię i nacjonalizmy i wyobcowania w kulturze. Bo człwoiek jest drogą Kosciołą. A przyszłość człowieka zależy od kultury.

W takiej perspektywie nasi duszpasterze (ogół?) jawią się jak niemowlęta we mgle. Ani-ani.
W Strachówce i całej diecezji na Norwidowej Ziemi (Rzeczpospolitej Norwidowskiej) być moze widać to najlepiej. SOBÓR-WOJTYŁA-NORWID zostali związani duchowo-intelektualnie na wieki. Dani i zadani wszystkich, Polakom pewnie najbarzdiej, a cóż dopiero w mojej "norwidowskiej" diecezji.

"Ciągle żywa jest w naszych sercach pamięć o Bitwie Warszawskiej, jaka miała miejsce w tej okolicy w miesiącu sierpniu 1920 roku. Mogłem spotkać jeszcze dzisiaj niektórych bohaterów tej historycznej bitwy "o naszą i Waszą wolność" - naszą i Europy. Było to wielkie zwycięstwo wojsk polskich, tak wielkie, że nie dało się go wytłumaczyć w sposób czysto naturalny i dlatego zostało nazwane "Cudem nad Wisłą".
...
 Trzeba tu dodać, że na tej ziemi urodził się nasz wielki poeta epoki romantyzmu Cyprian Norwid - poeta i myśliciel, który często w swoich utworach wspomina ze wzruszeniem dzieciństwo i lata młodzieńcze spędzone w tych stronach. Witaj, ziemio mazowiecka, Ziemio umiłowana ze swoją bogatą tradycją religijną i ze swoją chwalebną historią." (przed Katedrą na Pradze).

Które parafie w naszej diecezji wypełniają przesłanie papieża sprzwed naszej katedry? Jeśli idzie o "Cud nad Wisłą" to tak. Ale Norwida "jednego z największych chrześcijańskich myśłicieli Europy" (JPII), a to zostawiają całkowicie... stowarzyszeniom obywatelksim. A Kościół jako wspólnota? A wiara i rozum, które tylko łącznie pozalają kontemplować prawdę??? Zaświadczam na swoim/naszym przykłądzie. Przemilczają nas - i ten wymiar kościoła i kultury.pl - prawie na śmierć. W IMIĘ CZEGO? W IMIĘ JAKICH ARGUMENTÓW ROZUMU, JAKICH WARTOŚCI WOLI I SERCA...?

 "Człowiek bowiem jest istotą rozumną i wolną, jest świadomym i odpowiedzialnym podmiotem. Może i powinien osobistym wysiłkiem myśli docierać do prawdy. Może i powinien wybierać i rozstrzygać.
...
Równocześnie cały ten historyczny proces świadomości i wyborów człowieka — jakże bardzo związany jest z żywą tradycją jego własnego narodu, w której poprzez całe pokolenia odzywają się żywym echem słowa Chrystusa, świadectwo Ewangelii, kultura chrześcijańska, obyczaj zrodzony z wiary, nadziei i miłości. Człowiek wybiera świadomie, z wewnętrzną wolnością — tu tradycja nie stanowi ograniczenia: jest skarbcem, jest duchowym zasobem, jest wielkim wspólnym dobrem, które potwierdza się każdym wyborem, każdym szlachetnym czynem, każdym autentycznie po chrześcijańsku przeżytym życiem.
...
Czy można odepchnąć to wszystko? Czy można powiedzieć „nie”? Czy można odrzucić Chrystusa i wszystko to, co On wniósł w dzieje człowieka? Oczywiście, że można. Człowiek jest wolny. Człowiek może powiedzieć Bogu: nie. Człowiek może powiedzieć Chrystusowi: nie. Ale — pytanie zasadnicze: czy wolno? I w imię czego „wolno”? Jaki argument rozumu, jaką wartość woli i serca można przedłożyć sobie samemu i bliźnim, i rodakom, i narodowi, ażeby odrzucić, ażeby powiedzieć „nie” temu, czym wszyscy żyliśmy przez tysiąc lat?! Temu, co stworzyło podstawę naszej tożsamości i zawsze ją stanowiło." (św. JP II, Błonia w Krakowie, 1979).

WYJĄTKOWOŚĆ RZECZPOSPOLITEJ NORWIDOWSKIEJ I JEJ/NASZEJ MISJI

Wyjątkowość RzN i naszego zadania polega na tym, że nie jesteśmy specjalistami od czegoś (Norwida, socjologii, politologii, teologii pastoralnej...), ale jesteśmy prowadzeni Duchem Całości i Jedności Dziejów i Kultury. Życie nas prowadzi i rozdziela zadania. ŻYCIE FIRST! Nie partykularyzmy, interesy, kariery, rankingi popularnosci...
Nie specjalizacje akademickie, nie polityka, nie świat mediów... nie podporządkowanie władzy i nauczaniu jakiegoś poszczególnego hierarchy kościelnego. I cóż, że przez to jesteśmy nielubiani, osamotnieni, przez niektórych (i ośrodki, grupy) zwalczani wszelkimi sposobami (anonimy, donosy, intrygi...).

Nabrałem przemożnego przekonania, że państwo i kościół.pl zblatowane po październikowej rewolucji wyborów 2015, strzegą jakiejś utopii. Są przekonani i wmawiają "ludowi", że bronią polskiej tożsamości, kultury i tradycji, przed zagrożeniem tzw. uniwersalnej kultury politycznej - europejskiej, tzw. tożsamości postkonwencjonalnej itp. (patrz: ks. dr P. Tarasiewic, Specyfika Polaków jako narodu).
Fatalnie to wybrzmiało ostatnio - 1 września w kościele św. Brygidy i 2 września z Jasnej Góry. Przeciw Dobrej Nowinie, przeciw encyklice św. Jana Pawłą II, przeciwko wierze i rozumowi... a przez to... PRZECIWKO NARODOWI POLSKIEMU, człowiekowi i kulturze!

Życie (samo) utopiom zaprzecza. Duch-Wolności-Godności-Osoby-Odpowiedzialności-Całości-Jedności (Watykan już pojął i ustanowił nowe ministerstwo/dykasterię ds. integralnego rozwoju człowieka-osoby). Przez "przypadek" Pierwszy Stypendysta Naszej Diecezji (2004), absolwent naszej szkoły w STRACHÓWCE (RzN), LO w Łochowie itd. spotkał na swojej drodze życia i prawdy jej przewodniczącego pochodzącego z Ghany kardynała Petera A. Turksona (warto wiedzieć, że jej sekretarzem, a także podsekretarzami tej dykasterii mogą być osoby świeckie. Podkreśla się także ścisłe powiązanie nowej dykasterii z Sekretariatem Stanu, któremu przysługują wyłączne kompetencje w sprawach dotyczących relacji z państwami oraz innymi podmiotami międzynarodowymi prawa publicznego. Ponadto ma ona utrzymywać ścisłe więzi z Papieską Akademią Nauk Społecznych).

Nie mogę odmówić sobie/nam myślącym współ-obywatelom, jako ojciec i promotor Rzeczpsopolitej Norwidowksiej, załączenia zdjęcia syna Jana-Marii z kard. Turksonem - dla edukacyjnej wizualizacji, a jakże, wielce katechetycznej. Taka misja! :-)

Tak oto nas prowadzi duch czasu i genius loci, Droga-Prawda-Życie, bez specjalizacji i tytułów naukowych (choć to, co tu się dzieje, daje materiał do prac naukowych, w różnych specjalnościach). My, pierwsze pokolenie tej nowej Rzeczy-Wspólnej (Nie)Pospolitej Wolnej Europejskiej..., jesteśmy tylko skromnymi robotnikami/żniwiarzami na roli Rzecz...Osoby-Kultury-Tożsamosci-Norwidowskiej, w gminie, parafii, diecezji i Powiecie "Ziemi Norwida i Cudu Nad Wisłą". Amen!

***

LOS OSOBY-AUTORA

      /gdyby wiedzieli co (komu) czynią/

Andrew Ferrie ma 92 lata
po ponad siedemdziesięciu
jego teksty ożyły
czy ktoś-nie-autor rozumie
los człowieka w nim (nich)

ożyła w nim dla nas historia
ORP Orzeł Monte Cassino
sowiecko-polskie katownie
duch Polski się w niego wcielił

trzeba przeżyć życie by rozumieć
więcej i więcej i dalej
żyjąć wśród zjadaczy chleba
których to mało obchodzi

to nie zarzut to fakt obserwacji
gdyby rozumieli jak obchodzi
to by głosem ludzkim powiedzieli
słowem logosem czynami 

      (środa, 5 września 2018, g. 10.01)

***

PISANIE O MANNIE

           /ciągle trwa jakaś rozmowa/

w śnie pisałem o Mannie
noc długą
jeśli coś przerywało wracałem
ciągle do pierwszego zdania

spotkałem cię gdy miałem 15 lat
w Budenbrokach
bo siostra kupiła ale wyjechała
za ocean do USA a była Wigilia

w pełni dorzałem później
jako maturzysta i student PW
kończyłem dzień w dzień
wszystko z Ciebie przeczytałem

a zaczynam teraz zdaniem jednym
szukając we śnie dobrego miejsca
konstatując że dopiero zaczynam
najpierw trzeba było przeżyć życie

ps
wiele ostatnio mądrych zdań napisałem
postami wersowanymi i nie
jak wiesz szystko nadaremno
przemilczaniem jestem unicestwiany

    (środa, 5 września 2018, g. 9.54)

***

MOJE NIESPEŁNIONE WAKACJE

                 /nikt nie żyje i nie umiera dla siebie/

o jakich to dziwnych sprawach ludzie piszą
o swoich wakacjach opowiadają
ja takich nie mam mieć nie będę
bo moje serce gdzie indziej jak biło bije

moje serce bije tutaj
w sercu spraw naszych
polsko rodzinno parafialno gminnych
w Strachówce

skoro zostałem wypchniety
zamurowany przemilczaniem wielkim
wszystkich bez wyjątku mieszkańców
we wszelkie instancje zorganizowanych

nie wyjadę nigdzie ani wyjdę
gdzie mnie nie ma
tu moje serce bije
w Sanktuarium Matki Bożej Annopolskiej

już tylko tutaj jestem
całym sobą (i cóż że pogardzany wyklęty)
drogą-prawdą-życiem wypełnionym
już tylko tutaj pozostaję sobą

i na ten kolejny dziwny tekst
pozostanie głuchy wasz świat
chyba anty-kultury
którą straszną przyszłość szykujecie

     (wtorek, 4 września 2018, g. 13.17)

***

PiS-u ZGUBA METAFIZYCZNA

            /są aspekty istotowe i konstytutywne/

to nie tylko klęska moralna
to dużo więcej

przewracają do góry nogami
rozumu kultury fundamenty

kiedy prezydent antyencyklikę głosi
a arcybiskup bije mu brawo wkościle

anty rozdział trzeci spraw społecznych
anty centesimus annus w polskie stulecie

nie wiedzą co czynią z pozoru
bo nikt w to im nie uwierzy

za szaleńcem zstępują do grobu
anty rozumu anty kultury anty metafizyki

ratujcie ludzi ogłupionych (zaczadzonych)
to nasi synowie córy siostry bracia Rodacy

zagrzmij dzwonie Zygmunta na Wawelu
prezydent hańbi prawo na UJ-ocie i Kościół

anty głoszą w świątyniach sankturiach szkołach
anty metafizykę anty człowieka anty osoby

anty aspekty istotowe anty konstytutywne
człowieka świata Boga całej rzeczywistości

prezydent głosi z Jasnej Góry herezje
że nikogo niczego Polska nie potrzebuje

że sami wszystko mamy z siebie i mieliśmy
tysiące lat rozwoju człowieka na ziemi

wolnych ludzi kulturę setek uniwersytetów
sami sobie zapewniliśmy bez przyjaciół

tysięcy szczerych ludzi nauki kultury i sztuki
to i biblię pewnie też sami napisaliśmy (nasi)

mówi herezję że cały rozwój nic nie znaczy
integralny rozwój człowieka w Kosmosie

jest jednak postawa miłości intelektualnej
niepolityczna czyli niepisowska z natury

przeczytajcie jedną drugą encyklikę
Papieża-Polaka a może przejrzycie

z polskich miast miasteczek i wsi
jest już komunikacja z Europą

tam pracują nasze dzieci bliscy i znajomi
nie odcinaj nas od nich prezydencie

jest prawda i jest poznawalna
można ją kontemplować na dwóch skrzydłach

przyszłość człowieka zależy od kultury
wybaczcie mi mój łopatologiczny wykład

czemu Polacy nie znają Wojtyły Soboru Norwida
wytłumaczcie mi mądrzy polskości miłośnicy

kto z was wierzy w mądrość niepisowskich ludzi
wykładów sympozjów publikacje jest wiele

i tu znalazłem głos taki polski z Ameryki
ks. dr Pawła Tarasiewicza z Manitou Springs

Solidarność i uczestnictwo jako podstawa
życia społecznego człowieka w ujęciu Wojtyły

nie wystarczą zmiany rzeczników PAD i PMM
trzeba odciąć się od przegniłej wizji prezesa

(wtorek, 4 września 2018, g. 8.19)  TUTAJ - Zjednoczeni w Duchu

Dające obraz i wyobrażenie jak Bóg nas (w RzN) prowadzi Swoim Duchem przez dzieje,
czyli - w innej narracji - tzw. życiowe przypadki

1927
 1981
1990 
1994 
1995
2017  
ta sama historia, Polska, Europa, świat, Kościół 
i my powiększajacą się rodziną w nich
(osobowo i geograficznie-kulturowo) 
ba! ze swoją umacnianą wciąż tożsamością

wtorek, 4 września 2018

Nawet kościół.pl nas zdradza. Ratujcie nasze dzieci i umysły Rodaków

co znaczy "Integralny rozwój człowieka"
po co takie ministerstwo w Watykanie
co znaczy dobrowolny dar z siebie...
Karol Wojtyła wie i jest święty

Dramatycznie brzmi tytuł tego posta. Dramatyczne są też inne moje tytuły i teksty, lecz niczego jeszcze nie wskórały. Ani ślady dialogu ze mną i ze stanowiskiem duchowo-intelektualny, które reprezentuję. Jakbym już nie żył, nie pisał, nie publikował, nie wysyłał listów i apeli do biskupów, red.akcji, samorządu, szkół, prezydenta... Polski umysł zbiorowy (jeśli taki funkcjonuje) jest zatrzaśnięty na trzy skoble. Plus - nowe oblicza poprawnosci politycznej, efekty mrożące itp. Mentalność popeerelowsko-polsko-katolicka bezkarnie (bez głosu sprzeciwu w/w) gwałci rozumy i kulturę (Konstytucję, prawo, praworządność) wolnych ludzi. Sprzeciw pozostaje domeną nas-obywateli gorszego sortu, Opozycji Ulicznej, KOD-erów, Obrońców Wolnych Sądów, Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie, wolnych mediów i odosobnionych ludzi nauki, kultury i paru duchownych różnej rangi Kościoła w Polsce.

Moi znajomi, przyjaciele, nawet rodzina milczy, nie podejmując ze mną dialogu. Odstąpili ode mnie wszyscy, jak od zadżumionego. W samorządzie, parafii, diecezji, powiecie... w polskim państwie i tzw. polskim kościele (na ile jeszcze Kościele Powszechnym i Apostolskim Świętym w świecie współczesnym). Kościół świętego Jana Pawłą II odszedł w mroki bezmyślenia, wygodnego władztwa dusz nieoświeconych myśleniem nad prawdą i jej kontemplowaniem.

"Na wysokościach myślenia jest sfera,
Skąd widok stromy —
Mąci się w głowie i na zawrót zbiera,
W chmurach — na gromy.
...
Bo w górze grób jest ideom człowieka,
W dole — grób ciału,
I nieraz szczytne wczorajszego wieka
Dziś tycze kału...
............
Prawda się razem dochodzi i czeka!"

        (C. Norwid, IDEE I PRAWDA)

Jezus płacze nad nami i kręci bat ze sznurków, bo... kiedy... a ja wiejsko-miejski katecheta powołany w stanie-wojennym.pl "aby być z poską młodzieżą" wpatruję się w baner sympozjum metafizycznego na KUL-u, z kluczową rolą św. Karola Wojtyły!
"Iusiurandum patri datum usque ad hanc diem ita servavi" - nie zmogą mnie niżsi od niego (także myśleniem)  hierarchiczni! Non possumus! Nawet na stosie zakrzyknąłbym, "Non abbiate paura".

***

PiS-u zguba metafizyczna

            /są aspekty istotowe i konstytutywne/

to nie tylko klęska moralna
to dużo więcej

przewracają do góry nogami
rozumu kultury fundamenty

kiedy prezydent antyencyklikę głosi
a arcybiskup bije mu brawo wkościle

anty rozdział trzeci spraw społecznych
anty centesimus annus w polskie stulecie

nie wiedzą co czynią z pozoru
bo nikt w to im nie uwierzy

za szaleńcem zstępują do grobu
anty rozumu anty kultury anty metafizyki

ratujcie ludzi ogłupionych (zaczadzonych)
to nasi synowie córy siostry bracia Rodacy

zagrzmij dzwonie Zygmunta na Wawelu
prezydent hańbi prawo na UJ-ocie i Kościół

anty głoszą w świątyniach sankturiach szkołach
anty metafizykę anty człowieka anty osoby

anty aspekty istotowe anty konstytutywne
człowieka świata Boga całej rzeczywistości

prezydent głosi z Jasnej Góry herezje
że nikogo niczego Polska nie potrzebuje

że sami wszystko mamy z siebie i mieliśmy
tysiące lat rozwoju człowieka na ziemi

wolnych ludzi kulturę setek uniwersytetów
sami sobie zapewniliśmy bez przyjaciół

tysięcy szczerych ludzi nauki kultury i sztuki
to i biblię pewnie też sami napisaliśmy (nasi)

mówi herezję że cały rozwój nic nie znaczy
integralny rozwój człowieka w Kosmosie

jest jednak postawa miłości intelektualnej
niepolityczna czyli niepisowska z natury

przeczytajcie jedną drugą encyklikę
Papieża-Polaka a może przejrzycie

z polskich miast miasteczek i wsi
jest już komunikacja z Europą

tam pracują nasze dzieci bliscy i znajomi
nie odcinaj nas od nich prezydencie

jest prawda i jest poznawalna
można ją kontemplować na dwóch skrzydłach

przyszłość człowieka zależy od kultury
wybaczcie mi mój łopatologiczny wykład

    (wtorek, 4 września 2018, g. 8.19)

***

co wie prezydent

             /ja obywatel w dialogu odpowiadam/

my tu wiemy co jest sprawiedliwe
sami stanowimy o sobie
i niech nikt nie waży się
niczego nam dyktować (PAD)

nie rozumiem takiej mowy
bo ja nie wiem ot tak po prostu
co sprawiedliwe i niesprawiedliwe
chcę kłaść przed i pytać Salomona

trzeba mieć dar niesamowity
żeby tak uważać o sobie
o swojej partii
i aktualnych koalicjach władzy

nie dwakroć - ja tak nie powtórzę
nawet za prezydentem kraju
choć wiem gdzie leży prawda
w dialogu i kontemplacji

wiarą i rozumem w dialogu
nie ja sam nie partia nie prezydent
do prawdy sie dochodzi i czeka
napisał Wieszcz Polski Norwid

na jakich podstawach tak twierdzi
na jakich podstawach działa państwo
sprawiedliwość i niesprawiedliowość
określić może nauka i sumienie w dialogu

żadne państwo nie może się odgrodzić
od dziejów ludzkości na ziemi i innych
nie możemy rościć sobie absolutu kultury
absolutem obwołać się homo sapiens

przykro mi panie prezydencie
pan nie wie oczywiście o mnie
choć dzisiaj Panu list wysłałem
nie jestem arogantem

to co myślę piszę głoszę publicznie
raz człowiek żyje na ziemi
nikt wobec wieczności nie jest panem
każdego sąd dobry ostateczny dosięgnie

     (poniedziałek, 3 września 2018, g. 19.13)

***

definicja pisizmu

        /zdobył i utrzymuje władzę ideologią/

co to jest
każdy człowiek w Polsce
to znaczy każdy myślący
musi pytać i szukać odpowiedzi

potrzebna od zaraz
nie jest przezwiskiem
ale nazwą ich ideologii
wzorem marksizmu leninizmu

owszem można już studiować na UW
problematyczną osobowość Kaczyńskiego
bo złożoną to powiedzieć za mało
pokrętność jest złożonością głupią

kto chce może mówić że mądrą
jak marksizm leninizm i tak dalej
miejsce ma w encyklopediach
ale czy to starcza do nobilitacji

(poniedziałek, 3 września 2018,g. 13.03) TUTAJ - Zjednoczeni w Duchu


1 Sierpnia 2018, pod Dębem Katyńskim w Strachówce
PS.
Zdjęcie tytułowe z tej strony