piątek, 24 listopada 2017

Nasz król Kazimierz w Księżykach i Kowalu


JE Ambasadorowi Edgar Ghazaryan
PT Fundatorom Gayane i Ashot Arakelyan

Wczorajszy mój post pytał "Czyja Polska? Jaka Polska?". Dzisiejszy odpowiada - NASZA. Nasz król Kazimierz, nasz król Sobieski, nasi poeci i Wieszczowie... Nasza Europa. Nasz świat. Współczesnego człowieka myślącego na ziemi.
Jestem Polakiem. Co to dla mnie znaczy? Bez myślenia osobistego i dialogu z całą resztą świata, ani rusz. Prawda jest dialogiczna. Pamięć - nie powinna. Tożsamość? - dochodzimy jej i do niej całym życiem. Praca w pocie czoła - przepis na myślenie Norwida, Czwartego Narodowego Wieszcza, jest nam zapisana testamentem, albo wręcz recepturą.

Czyja Polska? Jaka Polska? Nasza? Co to znaczy. Dla kogo? Wszystkich mieszkańców i obywateli w Kraju nad Wisłą? Prawnie, napewno. A co do pamieci i tożsamości? - trzeba rozmawiać, by odpoznać.
Jedno wiem na pewno - polityka może obraz pamięci i tożsamości omotać i zaczerniać. Kultura? Rozjaśnia. Sztuka, nauka...
Z twórczości Norwida emanuje światło (św. JPII)! On dał najpiękniejszy wyraz i najgłębszą - dla mnie - perspektywę myślenia i rozumienia Ojczyzny. W wielu utworach. Pytał wprost - "Co to jest Ojczyzna"? Medytował "Ojczyzna moja"... Najpiękniejszym jej wyrazem, akordem, melodią... są słowa z "Fortepianu Chopina" -

"I była w tym Polska - od zenitu
Wszechdoskonałości dziejów
Wzięta tęczą zachwytu -
- Polska - przemienionych kołodziejów!
Taż sama - zgoła
Złoto-pszczoła...
(Poznał-ci-że-bym ją - na krańcach bytu!...)"

Takie muzyczne i wielce kulturowe myślenie o Polsce zadał nam Wielki Polski Poeta, jeden z największych chrześcijańskich myślicieli Europy. Wciągnął w tę głębię Państwo Gayane i Ashot Arakelyan i Ambasadora Armenii Edgara Ghazaryan - jego nawet bardziej osobiście, przez fortepian i odwieczne pieśni, chyba wszystkich narodów. Przyszłość człowieka zależy od kultury!

A co my wiemy o Armenii, dzięki której - i przedstawicieli narodu ormaińskiego - mamy pomnik Polskiego Króla w Księżykach? Kto nie pyta - błądzi.
Lubimy o sobie mówić (tzn. politycy!), jako o katolickim kraju. Ale gdzież nam do chrześcijańskich korzeni Armenii!
W 2016 roku odwiedził Kraj pod Araratem papież Franciszek.
Ararat (5165 m n.p.m, na Wyżynie Armeńskiej) nazywana jest świętą górą Ormian i symbolem kraju (choć obecnie znajduje się na terenie Turcji). Najbardziej rozsławia Ararat biblijna historia Arki Noego, która po Potopie miała na niej osiąść. Dosłowny fragment z 8 rozdziału Księgi Rodzaju  mówi tak - "Miesiąca siódmego, siedemnastego dnia miesiąca arka osiadła na górach Ararat."

Podróż papieża Franciszka do Armenii miała motto „Wizyta w pierwszym kraju chrześcijańskim”! Ich król ogłosił chrześcijaństwo religią państwową w 301 roku. Polski nie było wtedy na świecie! I nie było katolicyzmu! Wzięły się na naszym globie dużo, dużo później - Polska w 966, a katolicym, na skutek rozdziału Wschodu i Zachodu, w 1054 roku. Jest o czym rozmawiać. Do tego zaprasza nas Armenia w gminie Strachówka, w powiecie wołomińskim. Potrzeba nam profesorów, od Kościoła, kultury, Europy i świata. Dziękujemy Państwu Arakalyan i Armenii (z jej Ambasadorem), za zaproszenie do większego myślenia. Do otwartości na inne kultury, inne formy religii, na ekumenizm i globalne myślenie, w zakresie kultury (polityka i gospodarka mają nam - człowiekowi i kulturze - służyć).

Kowal, miejsce wskazywane jako miejsce urodzin Króla Kazimierza, nie jest tak daleko od Strachówki, jeszcze prawie na Mazowszu (choć na mapie już w województwie kujawsko-pomorskim). To tylko 45 km z Płocka, gdzie są pochowani królowie (władcy) Polski Władysław Hermann i Bolesław Krzywousty - ojciec i syn. Od stolicznej Warszawy to tylko ok 150 km. Strachówka Sobieskich i Norwidów pozdrawia Kowal. Nie mówiąc o zachwycie nad Krajem pod Araratem i kulturą ich mieszkańców.


PS.1
Zdjęcie góry Ararat do tytułowego kolażu, z tej podróżniczej strony.

PS.2
BTW. Dlaczego dzisiaj niedzielne wydarzenie ma jako organizatorów wskazanych: "Dariusz Loranty i Powiat Wołomiński - Ziemia Norwida i "Cudu nad Wisłą"? Wcześniej, przed wydarzeniem oficjalne zaproszenia jako organizatorów wskazywały Starostę Powiatu i Wójta Strachówki, a jako Współorganizatora Marszałka Struzika? Nie jestem małostkowy, raczej kronikarski, a jako miejscowy samorządowiec (wójt I Kadencji 1990-94) - oraz strażnik pamięci i tożsamości - jestem szczególnie uczulony na takie szczegóły! Takie wydarzenia przechodzą do historii! Nie są tylko PR.

czwartek, 23 listopada 2017

Czyja Polska, jaka Polska??


Bez dialogu nie ma prawdy, 
bez prawdy nie ma wolności,
ani wspólnoty, ani kultury!

W gminie Strachówka, we wsi Księżyki, w powiecie wołomińksim ufundowano nam i odsłonięto pomnik Króla Kazimierza Wielkiego.
Nam - mieszkańcom samorządowej polskiej gminy. Oczywiście w nas i oprócz nas wszystkim odwiedzającym to miejsce. Z dwóch narodó, co najmniej, ale skoro jesteśmy częscią Unii Europejskiej, to wszystkim wolnym ludziom nie tylko na naszym kontynencie.

Przykre, że ta wielka perspektywa kulturowa jest najmniej obecna w relacjach z wydarzenia. W samym wydarzeniu, też - oprócz symboli flagi UE pomiędzy flagami Polski, Armenii i naszego powiatu. Staram się ten brak wypełnić, przede wszystkim poddając głębszej reflekski i zapraszając do niej wszystkich zainteresowanych. Taką rolę wyznaczyła mi Opatrzność! Ç'est la Providence! -jak mawiali Francuzi, ale czy dalej tak mówią? Nie wiem, nie byłem tam od 37 lat. BTW. wróciłem wtedy do Polski, bo wybuchła SOLIDARNOŚĆ, nie mogłem stać na boku, nawet w kraju Pierworodnej Córy Kościołą. Wróciłęm, wykonałem swój skok przez granice, wrzuciłem Ziarno Solidarności w naszą glebę.

Przeżywam więc chyba najbardziej ze wszystkich(?), poznanych uczestników, do tej pory . Domyślam się głębi uczuć PT Fundatorów. Ale, póki nie spotkamy się osobiście, nie usłyszę, nie dotknę w nich miłości do Polski i Armenii, cóż mogę powiedzieć, poza serdecznymi domysłami! Cieszę się, że PT Fundatorka Gayane odpowiedziała na moją prośbę (zaakceptowała) o przyjęcie do grona znajomych na Facebooku. Może znaleźliśmy w sobie partnerów do dialogu osób i naszych kultur?! Daj Boże! Jak niewiele jest ludzi i nie jak nie ma prawie pragnących się objawić? (Kółko, C. Norwid).

Co myślę, co czuję, co przeżywam, opisuję, dzieląc się z całym światem, przynajmniej z 2 miliardami obecnych na Fb i otwartych na siabie i na dialog - pragnących się objawiać - ludzi.
Jeśli zobaczę coś ciekawego, związanego z Pomnikiem Króla Kazimierza Wielkiego, udostępniam dalej. Wspólne dobro należy do wszystkich, budując lepszy świat. Po to jest piękno, by zachwycało do pracy, w pocie swego czoła, a ta praca wiary i rozumu - dla Zmartwychwstawania Zmartwychwstałego i naszego, wszystkich ludzi dobrej woli. Nie pisałbym tak, nie patrzyłbym tak na świat, nie rozumiał tak... gdyby nie moja osobista droga-prawda-życie.

Udostępniłem dzisiaj parę postów,relacji, zdjęć na temat dialogu kultur (i osób?) w Księżykach, Strachówce, Wołominie... ale jeden post mnie zdwenerwował. Bardzo jestem poruszony złą wolą administratora strony MAZOVIA. No bo trudno podejrzewać tylko ignorancję. "Warto pamiętać o swojej historii. Dziś jesteśmy świadkami upamiętnienia wydarzenia, które zmieniło życie wielu ludzi, a jego pozytywne skutki obserwujemy i dzisiaj – powiedziała podczas uroczystości Wicemarszałek Województwa Mazowieckiego Janina Ewa Orzełowska." (w linku).

"W zespole szkół w Strachówce organizatorzy przygotowali dla gości występ zespołu Musa Ler, który wykonuje tradycyjną ormiańską muzykę i tańce. Wysłuchano też rodzimego folkloru w wykonaniu ludowego zespołu artystycznego Promni. Nie mogło oczywiście zabraknąć degustacji dań polsko-ormiańskich." (w linku na str. Mazovii)

Autor relacji na stronie samorządu wojewódzkiego MAZOWSZA zadbał, by czytelnicy rozumieli czym są ormiańskie chaczkary, sięgając do źródeł ormiańskiej kultury. Taką formę ma "dar wdzięczności polskich Ormian królowi Kazimierzowi III Wielkiemu".

Włąściwie mógłbym niczego więcej nie pisać, tylko skierować do moich poprzednich postów, w tym - "O co chodzi w Strachówce, czyli pamięć i tożsamość według św. Jana Pawła II". No i ostatni "Objawienia i zaćmienia Królem Kazimierzem".

NIEOBECNOŚĆ CYPRIANA NORWIDA, KPR. JÓZEFA CZERWIŃSKIEGO Z KSIĘZYK, RZECZPOSPOLITEJ NORWIDOWSKIEJ, SOLIDARNOŚCI Z 3 MAJA 1981 I ANIOŁA STRÓŻA ZIEMI WOŁOMIŃSKIEJ, OFIAROWANEGO BOGU I KOŚCIOŁOWI JAKO DAR WDZIĘCZNOŚCI, WOTUM, ZA WOLNOŚĆ, GODNOŚĆ ODZYKANĄ PRZEZ POLAKÓW PRZEZ CZYN SOLIDARNY POKOLEŃ... rezonuje!  

Warto pamiętać o swojej historii??? Naprawdę???! Brzmi jak policzek dla mnie, naocznego świadka najnowszej historii Polski. Jeszcze żyję! Jeszcze czuję! Jeszcze boli!

Przecież, żeby uniknąć takich zgrzytów, pisałem i prosiłem za wczasu Organizatorów (w gminie, powiecie, parafii, diecezji, o Mazowszu nie wiedziałem, że ma jakiś udział, poza patronatem honorowym) - NIE MOŻE BYĆ PATRIOTYCZNEJ UROCZYSTOŚCI W NASZYCH MIEJSCOWOŚCIACH bez przywołania/odwołania się do tych chlubnych kart naszej wspólnej/samorządowej historii. Do kogo dzisiaj możecie mieć pretensje, że zakłócam wam świętowanie? Do siebie, władarze i możni tego świata w gminie, parafii, diecezji itd. Już przy okazji 11 Listopada wskazywałem, że nie można szczerze świętować polskiej wolności, wynosząc Wota Wdzieczności za nią do zakrystii!

To nie jest problem na dziś! Bez dialogu między nami - realnymi mieszkańcami, obywatelami, członkami społeczeństwa obywatelskiego i kultury... - jest ciemność, która prowadzi w przepaść. Jeśli Mazovia da korektę "W zespole szkół im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej w Strachówce..." i spyta np. ile czasu nauczyciele i pracownicy spędzili w sali sportowej tej szkoły, by wszystko wypadło godnie...! - może znów staniemy/poczujemy się samorządem wojewódzki, gminnym, powiatowym i wspólnotą kościelną. To jest temat na wieki. Przyszłość człowieka zależy od kultury! Człowiek jest drogą Kościołą. Itd. itp. ale to chyba wśród Polek i Polaków - jak dotąd - rozumiał tylko Papież Polak.

"Trzeba tu dodać [przed katedrą warszawsko-praską], że na tej ziemi urodził się nasz wielki poeta epoki romantyzmu Cyprian Norwid - poeta i myśliciel, który często w swoich utworach wspomina ze wzruszeniem dzieciństwo i lata młodzieńcze spędzone w tych stronach. Witaj, ziemio mazowiecka, Ziemio umiłowana ze swoją bogatą tradycją religijną i ze swoją chwalebną historią." (JPII, 1999)

Jest dla mnie krępujące (bo czemu akurat ja?), że muszę ciągle przypominać naukę soboru i JPII, choćby te powyższe słowa, które widnieją także na tablicy poświęconej IV Wieszczowi Polski, która stoi przy wejściu do naszego kościoła w Strachówce, tuż obok pomnika jego piewcy św. JPII? Odsłaniali ja ks. proboszcz i Wójt. Może w niedzielę 19.11.2017, gości ktoś wprowadził - do gminy i kościoła - od tyłu?!







Tablica na skrzyżowaniu ulicy Jana Pawłą II i ulicy Cypriana Norwida w Strachówce!!!

PS.
Biję się pierś, za mało, jako Stowarzyszenie Rzeczpospolitej Norwidowskiej, zrobiliśmy, żeby Polska i świat zobaczyły... I cóż, że wie o tym każdy, kto zajrzy do wikipedii. I każdy rowerowy i inny turysta wędrujący po naszej okolicy. Wiedział papież, wiedzą mieszkańcy pewnego powiatu na Mazowszu, który prezentuje się światu jako "Ziemią Norwida i Cudu nad Wisłą". Tylko obecni włodarze gminy, powiatu, parafii, diecezji i Mazowsza o tym wszystkim zapomnieli? Albo nie ma to dla nich wielkiego znaczenia! :-(
Krążył kiedyś dowcip - "gdybym nie wiedział, że to sabotaż, pomyślałbym, że głupota"?! Jeśli i stare rubaszne żarty do nich nie dotrą, to już nie ma dla mnie/nas nadziei! ;-)
Bardziej serio i biblijnie brzmi i może być tutaj zastosowane powiedzenie "oczy ich były niejako na uwięzi...". Oby nie serce (DOBRA WOLA) i rozum! Nikt z nas nie żyje i nie umiera dla siebie. „Idź przez życie tak, aby ślady twoich stóp przetrwały cię” (bp Chrapek).

środa, 22 listopada 2017

Objawienia i zaćmienia królem Kazimierzem (2)


"Niech objawia się samo objawienie?! 
Objawienie wszak jest darem i tajemnicą. 
Znakiem i narzędziem!"

Historia musi się objawić, w pełni. Na ile się da. Musi się nam jakoś opowiedzieć. Faktami, słowami, obrazami, duchem. Nie objawiona, pozostająca choćby w półcieniach może być destrukcją. Destrukcją rzeczywistości, jaka jest. Wiara i rozum mogą kontemplować prawdę. Taką, jaka jest i jak się nam daje. Poznawalna w aspektach istotowych i konstytutywną całej rzeczywistości człowieka, świata, a jeśli ktoś wierzy nawet Boga. Wszystko to jest w moim pisaniu: mój/nasz świat, Bóg, rodzina oraz ja (podmiot przeżyć świadomych). Oczywiście, językiem własnym, współczesnej mi kultury i pełnej wolności twórczej.

Non abbiate paura. Wierzycie w prawdę?! Dumny narodzie polski? Narodzie Cypriana Norwida, Jana Pawła II - Polsko-Ojczyzno nasza, brana tęczą zachwytu od Zenitu Wszechdoskonałości dziejów, ze wszystkimi wiekami, królami, kulturą, świętymi, poetami, naukowcami, twórcami... Narody żyją swoją kulturą. Ba! Przyszłość człowieka zależy od kultury (JPII, UNESCO, 1980).

Nie pomyślałbym nigdy, że będę musiał wypełnić misję obrońcy sensu historii nie tylko w małej polskiej gminie (parafii, diecezji, powiecie). Ani wtedy, 3 Maja 1981, zakładając Solidarność w Strachówce, ani odkrywając Rzeczpospolitą Norwidowską, ani dzisiaj, w potwornym zamęcie polskich spraw. Polskie sprawy dzieją się na każdym poziomie życia społecznego (publicznego): w gminach samorządowych, parafiach diecezjalnych i zakonnych (Kościele w Polsce), na szczytach władz państwowo-parlamentarno-partyjnych. Scena jest jeszcze większa, Europa, Watykan (Kościół Powszechny).

Polskich spraw strzegą nie tylko dobre duchy, Duch Polski, Duch Wolnej Polski... poeci i świeci. Strzegą także tzw. służby, w każdym momencie dziejów. W PRL i dzisiaj. Walka o pamieć i tożsamość jest wielkim zmaganiem o prawdę. Może być nawet niebezbieczna, kiedy ciemności jest zbyt wiele.

Sprawy powiązane z pomnikiem Króla Kazimierza Wielkiego w Księżykach objawiają mi się dzień po dniu, odkąd się o nich dowiedziałem. Jak mi się dają, tak opisuję, dzieląc się z całym światem! Przepraszam, że jest tego aż tyle. Tutaj, w mojej gminie, parafii i szkole (z pewnością i rodzinie), mało komu starczy wytrwałości (ciekawości), by przez to przebrnąć, ale są tacy, którzy nie ominą żadnego słowa, ani jednej litery, ani przecinka. No, a kiedyś, jakiś historyk - samorządności, państwowości, kościelności naszej-polskiej (kultury i duchowości). Jakiś kolejny IPN?!

Czy dotrze ta prawda większa do Organizatorów i Mówców "wielkiego patriotycznego wydarzenia" w Księżykach-Strachówce 19 listopada 2017? Czy poprawią, kiedy już spieszyć się nie trzeba, niedoróbki? Kulturowe "tylko", nie kamieniarsko-terenowe. Pomnik jest piękny. W całokształt wstawiony, w pejzaż polsko-ponadnarodowo-kulturowy. Czy Organizatorzy, Fundatorzy, Mówcy z wysokiego państwowo-kościelnego szczebla - m.in. Polskiej Fundacji Narodowej - przyślą profesorów, byśmy rzecz całą dogłębnie poznali? Bo nie jest światło, by pod korcem stało... Bo piękno na to jest, by zachwycało do pracy, praca - by się zmartwychwstało (C. Norwid, Promethidion)!

Nie można w Rzeczpospolitej Norwidowskiej zejść poniżej tego pułapu. Więc i ja nie mogę być mniej wymagający! Ja - Obywatel i Świadek Naoczny Wolnej od 28 lat Polski w UE, Kościele Powszechnym, w świecie współczesnym i odwiecznej kultury człowieka na ziemi. Ba! Gdybym o wszystkim nie mówił - mówiłem! - gdybym nie dzielił się (dzieliłem) całym swoim myśleniem i świadectwem Ducha Czasu (drogą-prawdą-życiem)! Pamięć i tożsamość są wymagające. Nie tylko wobec mnie. Samoświadomość człowieka tego wymaga (Norwid, JPII, ONZ - Powszechna Karta Praw Człowieka, Sobór, RzN...)!

Piszę o TYM PONAD-LOKALNYM WYDARZENIU w naszej gminie od 9 dni. Traktuję jak jakąś narodowo-religijno-kulturową nowennę. Do tej pory NIKT! NIKT! NIKT! ani mnie, ani - o ile wiem - mieszkańcom samorządowej gminy, parafii itd. nie odpisał (nie odpowiedział, ani słowem...). Traktują mnie przedmiotowo, albo jak głos wołającego na pustyni. Chyba jest gorzej - chyba wszystkich nas tak traktują (co można ekstrapolować, że tak się niestety sami traktujemy, w Ojczyżnie i Kościele w Polsce AD 2017, po PRL nie nabyliśmy jeszcze pełnego obywatelstwa w świecie współczesnym, we współczesnej kulturze, ani w Kościele Powszechnym Posoborowym, pozostając na poziomie instynktu kariery i sukcesy, bez sięgania prawdy, kontemplowanej na dwóch skrzydłach wiary i rozumu). Polityczni cwaniacy/cynicy nie marnują takiej szansy, (z)gotują nam kolejny czas totalitaryzmu!

1) 14 listopada - na koncie fejsbukowym Wójta - "Dopiero dzisiaj włączam się w dyskusję, przegapiłem, inaczej mnie Fb prowadzi po kontach znajomych. Ale bardzo chcę, wszak tu [na tym koncie] jesteśmy u Wójta! Dzisiaj nie będę [pisał] o Marszu [Niepodległosci], bo chyba wszystko zostało już powiedziane. Ja - o Ojczyźnie w naszej gminie. Brakuje mi takiej rozmowy/debaty/dialogu strasznie, tzn. realnie/boleśnie/dokuczliwie. Skoro mnie, to chyba też naszej młodzieży?  Byłem, jestem katechetą, nauczycielem, uczestnikiem historii najnowszej w gminie i nie tylko, w tym także samorządowcem-wójtem. Owszem, są [u nas] uroczystości, akademie ku czci, msze są odprawiane – ale dialogu/debaty nie ma. Dostaję za to [w zamian] cięgi i publiczną krytykę z ambony! Bo jako jedyny śmiem się o nią upominać publicznie, także wobec biskupa. Przecież [nasz] proboszcz świętuje 11 Listopada w Strachówce, przy wyniesionych wotach wdzięczności za Wolność i Godność odzyskane czynem mojego pokolenia! "Anioła Ziemi Wołomińskiej", rozdanie 2008, znasz osobiście. Więc oczekuję od mojego Wójta nie tylko zabrania głosu, ale jeszcze bardzie inicjowania dialogu/dyskusji o Ojczyźnie w naszej gminie Strachówce! „Co to jest Ojczyzna” pytał Norwid. Aż wstyd przypominać Wieszcza na Ziemi Norwida i Cudu nad Wisłą?! Bardzo czekam na Twoją inicjatywę! Pozdrawiam!"

2) 14 listopada - Objawienie w Strachówce (1) Postawiłem w tym poście parę pytań... i zatrzymałem się, aby reszta sama się objawiła. "Niech objawia się samo objawienie?! Objawienie wszak jest darem i tajemnicą. Znakiem i narzędziem!"

3) 15 listopada - Król Kazimierz Wielki w Strachówce 

4) 16 listopada - Radość i nadzieja. Z niepokojem i delikatnością 

5) 17 listopada - Niechciane zakłopotanie

6) 18 listopada - Wigilia odsłonięcia króla 

*** 
Poniższe tzw. notatki wersowane są na stronie "Po bierzmowaniu"

KATOPLEPLEPLE.PL.2017 (trąd kościołów)

                 /konstytucje i rozum mają za nic/

pobożnościowe plepleple
płynie płynie płynie
z kościołów wzgórz i katedr
nie widzą Bożych dzieł wśród nas
obrazu Boga w nas

nie przeczytali soboru
papieskich encyklik
janowo-pawłowych
franciszkowych
nawet słów B16

nie żyją w świecie współczesnym
ale wydumanym swoim
dla swoich (nie dla ONZ)
przychodzą i odchodzą
Kościół pozostaje

      (środa, 22 listopada 2017, 10.00)

***

NO PASSARAN!

              /zamach PiS na rozum i kulturę/

praw człowieka każdego
nie wymyślił żaden jeden rząd
żadna jedna partia
są osiągnieciem ludzkości

gwałt się nam dzieje w Polsce
jeden rząd jednej partii zamach
a właściwie jeden ich prezes naczelnik
chcą nami wszystkimi rządzić

rządzić to ba sprawa wyborów
ale co do sądzenia praw naszych
to nie
nie oni je nam dali

dał rozum i kultura człowieka
wspólną decyzją narodów
zorganizowanych po wojnie
by więcej hekatomy nie było

nie politycy mają prawa nasze
być albo nie być życie albo śmierć
orzekać i strzec
ale niezależne od nich sądy

które mają być jak katedry
prawa i sprawiedliwości
na mocy rozumu i kultury
człowieka na ziemi

rozumu strzegą uniwersytety
katedry etyki religii sumienia NGO'sy
sztuka wolna pod niebiosa
do granic Kosmosu

     (wtorek, 21 listopada 2017, g. 19.16)

***

CORAZ MĄDRZEJSZY

            /i dzieje marnotrawienia/

jestem coraz mądrzejszy
wiem głupio to brzmi
ale tak bywa na starość

nie moja to zasługa (jedynie)
czasu w którym żyłem
zdarzeń które się działy

wszystko przebiegło przeze mnie
inaczej żyć sie nie da
co mogłęm czytałem studiowałem

wiara i rozum tak mają
prawdę kontemplować
są w stanie

i cóż ja biedny powiem
że się prawd wyrzekam
albo ich kontemplowania

to nic że mnie nie znacie
że nie chcecie rozmawiać
że przemilczacie

     (wtorek, 21 listopada 2017, g. 10.23)

***

NORWID SOBÓR I STRACHÓWKA

                    /Gaudium et Spes/

od pewnego czasu w XXI wieku
obmodlonym trzecim tysiącleciu
rokiem łaski u Pana
trąbami w Watykanie

nie można wjechać do Strachówki
gminy i wsi
nie pytając o Sobór Powszechny
Święty i Apostolski

Jan Paweł II nam nakazał
każdemu dla kogo on ważny
święty sam i natchniony
kulturą Polaków i świata całego

kochał bardzo Norwida
jak przyjaciela brata i poetę wieszcza
w którym zobaczył prekursora
soboru dla świata i Kościoła

dla myślących pokoleń
które nadejdą
a ty Strachówko
nie jesteś zgoła najmniejsza

nie można już odtąd
czytać utworów Norwida
zapominając świat i Kościół
posoborowego człowieka

     (wtorek, 21 listopada 2017, g. 9.52)

***

ŚW. PAWEŁ W KSIĘŻYKACH

              /rozmowa z mądrością odwieczną/

kogo wyszliście zobaczyć
na rozstajach dróg
czyżby mnie (aż nie wierzę)
zwanego Apostołem Narodów

dobrze zrobiliście
wreszcie możemy się spotkać
pomedytować w polach
czekałem na was

krzyż pięknie ornamentowany
i postać jakaś w koronie
głowa postaci
tożsamość i zamyślenie

tożsamość jego
a wasza gdzie jest jaka
i tożsamość tych
którzy go tu wystawili

o co właściwie chodzi
ja jestem od pamięci i pytań
bardziej niż od łatwych odpowiedzi
głoszę to co czcicie nie znając

     (wtorek, 21 listopada 2017, g. 9.29)

***

KOŚCIOŁY CZŁEKOKSZTAŁTNYCH

                  /nie znając siebie ani nas/

człekokształni mają (swoje) religie
mówi się o nich homo religiosus
różne różniaste
i oczywiście w nich swoich bogów

lecz jest jedna wyjątkowa moja
o Bogu jedynym i Człowieku
przez nikogo nie wymyślona
objawiona życiem osób i słowami

taka którą żyli pokoleniami
ludzie myślący
doświadczali przeżywali
całą drogą-prawdą-życiem

Jezus z Nazaretu jest z niej w niej
dał wielkie litery wszystkiemu
co z Nim przeżywamy myśląco
z Jego Drogą-Prawdą-Życiem

więc kiedy do nas przychodzą
do  naszych kościołów i parafii
tacy którzy chcą nauczać
w całość dróg nie łącząc

ani prawdy z życiem świata
to mówmy im z odwagą
idźcie sobie stąd
posłuchamy was innym razem

my już wydorośleliśmy
wydoskonalając zmysły i myślenie
mamy swoich papieży (jedności)
od wiary i rozumu homo sapiens

     (wtorek, 21 listopada 2017, g. 9.11)

***

W ROZMOWIE Z DZIEĆMI

             /ojciec naucz nas modlić się/

niektórzy z was
boją się religii i kościoła
pisanego z małej litery
czyli tego wokół nas

nie dziwię się wcale
i w nas zło widzicie
złych świadków
nieprzejrzystych

boicie się że was zniewoli
swoją nakazowością i tradycją
ale Bogu też niepotrzebny
jest taki kościół

skoro Bóg jest miłością
to miłości pragnie jedynie
kościoła nie obrzędów i nakazów
ale kościoła wspólnoty miłości

nie powtarzajcie cudzych modlitw
nawet bardzo świętych
owszem pomyślcie nad nimi
i ułóżcie (wymyślcie) swoje

miałem szczęście w życiu
spotkałem na drodze Kanadyjczyków
od nich nasiąkłem przejąłem
dziesiątek na dobrą podróżną przygodę

    (poniedziałek, 20 listopada 2017, g. 17.30)

***

LEKARSTWO NA ZNIECZULENIA

                 /by stać się jednym z prekursorów /

być człowiekiem
tylko tyle i aż
widzieć słyszeć czuć wszelako
by rozumieć (w pocie swego czoła)

nie ma metafizyki bez fenomenologii
nie mówcie nam kazań
jeśli nas nie widzicie nie słyszycie
nie czują owiec pseudo pasterze

stanał papież na wysokim ołtarzu
na Lisiej Górce pod Tarnowem
i przypatrywał się milionom nas
żeby się spotkać trzeba się napatrzeć

trzeba nas zobaczyć usłyszeć poznać
co mówić w Strachówce (o Kościele)
jeśli się nie poznało Norwida i jego RzN
prekursora soboru Watykańskiego II

obrazem i podobieństwem jesteśmy
Najwyższego
Duch Święty przemawia do narodów
przez osoby (i sobory)

    (poniedziałek, 20 listopada 2017, g. 11.52)

***

WŁADZA ZNIECZULA DUCHA

              /zrozumcież to wreszcie wy.../

wreszcie ich zrozumiałem
chyba najbardziej dotychczas
że schwytani w potrzask instytucjonalny
nie mogą biedni czuć ducha

muszą obsługiwać oczekiwania
nałożonych na nich obowiązków
wobec podwładnych
i tradycji

nie to powiedział Jezus do Piotra
na tobie zbuduję Kościół
na wolnej osobie
nie na krępacjach instytucji

wolna osoba jest cudem
największym w oczach moich
naszych kultury i Boga atrybuty
nie władza i jej tylko paragrafy

władza nie od-poznaje ducha
jest znieczulona sobą
obowiązki wypełnia
mówi to co wypada

tak mam i ja tutaj
w parafii dekanacie diecezji
w całym polskim kościele
nie słuchają nas - mówią

nie słuchają
nie chą się z osobą spotkać
przemilczają nas
naszą godność obraz w nas i głos

    (poniedziałek, 20 listopada 2017, g. 11.11)

***

PISANIEM SŁUŻYĆ

                /słowa biskupa w kazaniu/

pisać nie pisać
prozę wiersze cokolwiek
daremne pytanie
nawet mistrzów pióra

myśl świadomość tożsamość
są by dawać świadectwo
każdy człowiek osoba
na to się rodzi na ziemi

nieświadomi (są tacy)
nie myślą nie mówią nie piszą
przemijają
jeśli bogaci konsumują obficiej

wiemy tu wszyscy że wczoraj
była uroczystość w trójkącie
dla wtajemniczonych (iluminatów)
kościół-Księżyki-szkoła RzN

obsłużę myślą i ja to
kiedy przyjdzie pora
czas objawienia dokończy
w nas co duch już tu zaczął

     (poniedziałek, 20 listopada 2017, g. 10.58)

***

RÓWNOLEGŁOŚĆ

             /ziemskie cesarskie i boskie/

jest w nas wpisana
nie tylko materia
i jej prawa
ale świadomość

cieszy nie tylko
biologiczny kalendarz
ale i zewnętrzne
bo tylko dzięki nam żyją

żyją analogicznie tylko
dzięki nam to wiedzą
jeśli zmierzymy i powiemy
a my podmiotowo

ale nie są nieważne
czasem cieszą nas bardzo
gdy zmierzone nazwane
zrozumiane istnieją bardziej

jakbyśmy bogami byli
nie naszą osobistą mocą
w mocy kultury i natury
całej i prawie bez początku

chociaż słaby grzeszny cały
ja śmiertelny człowiek
nie muszę być wieczny materialnie
wystarczy że (to) zrozumiałem

gwiazdy są i znikają
w energię zmieniane
i pozostałości
w całości gdzieś jakoś pozostają

ludzki los jest inny
równolegli cali
nie jesteśmy gwiazdami
ale osobami (we wspólnocie osób)

     (sobota, 18 listopada 2017, g. 21.00)

***

ZŁA WOLA

             /Kazimierzowi Wielkiemu w RzN/

o bezrozumni rodacy
chromi ślepych prowadzą
nie ułomnością (wiary i rozumu)
ale złą wolą

jeśli w małej grupie społecznej
ktoś ci mówi prawdę
a ty robisz swoje
nieszczęścia sprowadzisz

gorzką szczęśliwością mnie darzą
mną rządzący
w gminie parafii i szkole
przemilczając

wstanie kiedyś duch czasu
duch miejsca i kultury
i zapyta naszych cieni
w imię jakich argumentów

       (sobota, 18 listopada 2017, g. 9.47)

***

DOWÓD Z WNUKÓW

              /mam na tapecie/

byli tacy
co wyprowadzali z ruchu
z początku albo końca
Wszechświatów

a ja tylko z wnuków
z osób
z ciekawości
z (ich) rozwoju

ile zachwytu jest w każdym
z każdej dobrej i ciekawej rzeczy
och i ach ile radości
po to żyje człowiek dopowiem

biedni którzy sobie zakreślają
granice skończoności
w sobie w prawdzie w życiu
własnym i innych

tworzą sobie dogmaty
wbrew prawom
natury i kultury
po co

    (sobota, 18 listopada 2017, g. 9.25)

***

KRÓLEWSKIE WYZWANIE (MISJA I GODNOŚĆ)

                      /prorok kapłan król/

bardzo przeżywam
niedzielne wydarzenie w Księżykach
ale najpierw w kościele w Strachówce
i koniec w szkole Rzeczpospolitej Norwidowskiej

chyba nikt dziwić się nie może
żyłem tutaj pracowałem działam publikuję
cuda wielkie widziałem
zrozumiałem wiele

nie nie boli mnie już bardzo
przywykłem
że mnie przemilczają wszyscy
takie nastały polskie pokolenia

gdyby Duch Święty mnie opuścił
gdybym jego obecność prześlepił
wtedy by mnie dotknęli do żywego
ba spojrzeniem bazyliszków zabili

gdybym dusił w sobie
może miałbym wrzody i zawał
ale wszystko opisuję
spisane są ich czyny i rozmowy

proboszcza wójta biskupa itd.
nie wierzę że nie rozumieją
co innym czynią i całej wspólnocie
przebacz miłosierny Boże

Andrzej Król się cieszy (z nieba)
i ksiądz Józef z Annopola
i wszyscy byli proboszczowie
z Mieczysławem i Antonim na czele

czy król Kazimierz wielkim zwany
dogada się z Sobieskim Janem III
i Cyprianem wieszczem polskim
bo z byłem wójtem Józefem bez problemu

nie po to jestem łącznikiem
byłej epoki polskich dziejów
Solidarności wolności i godności odzyskanych
nie dla nienawiści zostałem powołany katechetą

ale by rozumieć wszystko co poznawalne
i by przekazać następnym pokoleniom
prawdę świadków naocznych
wiarą i rozumem kontemplowaną

trudno jednak zrozumieć drugiego czlowieka
który robi co robi i unika dialogu
i że najwięcej się dowiaduję o pomniku króla
od obcego Internauty z powiatu

a w szkole robią ochotnicy jak skazańcy
dekoracje do uroczystości dwóch narodów
polskiego i ormiańskiego nawet nocą
organizatorzy czyżby i o nich zapomnieli

     (piątek, 17 listopada 2017, g. 18.00)

***

WZNIESIENIA

             /niechciane zakłopotania/

kiedy wiemy kiedy pisać
ano każdemu jest dane oddzielnie
mam i ja taką siatkę
karto-ducho-graficzną

droga-prawda-życie
je nam kreśli wzdłuż wszerz w poprzek
tak mnie teraz pisać nakazuje
w połączeniu ze snem

miałem podły
skakać w przepaść chciałem
teraz jest inaczej
wyniesiony pisaniem o Kazimierzu Wielkim

          (piątek, 17 listopada 2017, g. 12.10)

***

POST PRAWDA JÓZEFA K.

           /Salvator Mundi by Leonardo da Vinci/

patrzę i słucham w BBC
dwóch bohaterów
na tle Trzeciego
sprzedanego za 341 mln funtów

rozmawiają redaktor ze specjalistą
historykiem sztuki
o tym fenomenie oczywistym
ja myślę o innym

że jestem już post prawdą
skoro niczego im nie powiem
a i nic nie znaczę dla swoich
w gminie i parafi Strachówka

jestem post prawdą
późnym wnukiem wszystkich
co żyli przede mną
i do do nich (tylko) zmierzam

    (czwartek, 16 listopada 2017, g. 10.06)

***

JEDEN DZIEŃ

           /aspekty istotowe i konstytutywne/

jeszcze jeden dzień
był mi dany
by wszystko przeżyć
całą prawdę kontemplować

no bo cóż więcej
cóż lepszego
kiedy zmysły mówią do rozumu
mamy już dość

czyż całe życie jest nie o tym
by rozumieć
siebie i świat
i być razem współspełnionym

bez żali tęsknot
Bóg wie jakiś
byle zmysły się nie upominały
o zaspokojenie

zmysł szczęścia
głodów wielkich
wszelkich
na miarę osoby człowieka

ile dni talich
mi pozostało
ile danych tobie
ile całemu światu

     (czwartek, 16 listopada 2017, g. 13.18)

***

THANKS TO BRIN

            /POLES IN THE UK:
          A Story of Friendship and Cooperation/

spotkałem Brina
po ludzku na Facebooku
jak to dzisiaj dla dwóch miliardów
ludzi na ziemi w użyciu

bo napisał książkę o Polakach
tam na Wyspach
nie mogłem nie zareagować
a on mnie zaakceptował

odtąd
jest stałym bodźcem osobowym
do życia umysłowego
do ruchu myśli
starego mieszkańca w Annopolu

on kipi energią i pomysłowością
pisze organizuje występuje w mediach
BBC tv radio polskojęzycznym i innych
jest motywatorem moim i rodzinnym

stawia wobec wyzwania
czy i jak być z innymi i samemu
ambasadorem lepszego świata
nie tylko dwóch narodów

    (środa, 15 listopada 2017, g. 20.30)

***

DANO MI ZROZUMIENIE

              /Matce Bożej Annopolskiej/

a ja się nie oparłem
nie odwróciłem serca
wiary i rozumu
drogi-prawdy-życia

i cóż że grzeszny ja człowiek
nie dla grzeszności żyjemy
nie dla grzeszności stworzeni
dla dobra prawdy w nich piękna

dla nimi zachwytu
w nim szczęścia
i nimi się dzielenia
nim z małej i wielkiej litery

jak słyszę o grzechach dzieciństwa
to mnie szlag trafia
uciekajcie od takich religii
czym prędzej

usłyszcie mój głos także
o dobrej nowinie
o prawdzie która się nam daje
do kontemplowania

nie może być słuszne zarazem
grzechy dzieciństwa
idźcie i czyńcie jak one
nie przeszkadzajcie im

nie tylko w tej sprawie
dostałem zrozumienie
dzisiaj o Królu Kazimierzu
którego obelisk nam stawiają

   (środa, 15 listopada 2017, g. 9.12)

***

MÓJ DZIWNY PERSONALIZM

             /a jednak osoba i do tego wolna/

nie ja Ty
Bóg miłość
Chrystus pokój
Bóg miłość pokój
dobro amen

nie ja ty
to co jest i się dzieje
jest mi dane dawane codzień
dary przyjmuję amen

to co jest
co się dzieje
z pokolenia na pokolenia
nie ja
cóż mógłbym sam znaczyć

ja tylko patrze widzę czuję
słyszę dotykam rozumiem
jak każdy z nas
bogaty zmysłami i rozumem

jedno jest krótkie słabe
drugie mocne i długie
gorzkie słodkie lukrane
jakiebądź raczej odrzucimy

coś przytrzyma smakuje
coś łaskocze tu tam
człowiek rozwija się w ciele
dlatego wie kim jest

dlatego może się poznać
rozróżniać wybierać
szukać dobra i szczęścia
i znajdywać oczywiście

każdemu wiara i rozum
bo jak to rozróżnić
w procesie poznawania
pozwala kontemplować

ja tylko się daję prowadzić
temu co jest i się dzieje
niczego nie wyślam z niczego
co nie jest moją winą

nie lubię chyba pobożności
lecz kocham realizm
to co jest i się dzieje
rozróżniam rozumiem wybieram

     (wtorek, 14 listopada 2017, g. 10.40)

***

PODZIĘOWANIE ZA ŻONĘ

                /Grażyna z Borutów Kapaon/

biada mi gdybym nie dziękował
biada gdybym jej nie dostał
ze skarbca Bożej Opatrzności

jaki to jest dar
mówią mi nawet sny
po których budzę się spocony

miewam w nich lat powyżej 40
poniżej 64
i ciągle jestem bezżenny

oczywiście za każdą dziewczyną
oczy wypatruję i emocje
na cud jakiś licząc

przerażony ze snu wychodzę
jeszcze nie w pełnej świadomości
że życiu fiu fiu przeleciało

nie chcę nawet pomyśleć
to znaczy wczuć się w innych
których dar małżeństwa ominął

księży i zakonnice pomijam
widziały gały co brały
komu innemu ślubowali

dar i tajemnica
prawda Papieżu Polaku
ty to do kapłaństwa  stosujesz

    (poniedziałek, 13 listopada 2017, g. 21.29)




sobota, 18 listopada 2017

Wigilia odsłonięcia króla



I mnie bardzo interesuje niedzielne wydarzenie w trójkącie: Kościół w Strachówce-Księżyki-Szkoła Rzeczpsopolitej Norwidowskiej.
Interesujące są też nasze (moje?) zmagania, choć nie wiem, z kim. Z tajemniczymi i widnymi Organizatorami, patronami?!
Ja patrzę z większej perspektywy. Z największej?! I niczego nie ukrywam z tego, co we mnie się dzieje! Ja - były, pierwszy wójt Strachówki. Odnowiciel polskiej wolności, godności, SOLIDARNOŚCI, kultury i prawdy, jaka jest. Jaka sie nam daje, nie zasłaniając niczego, z tego, co jej jest wiadomym. Prawda JEST. Jest poznawalna w aspektach istotowych i konstytutywnych całej rzeczywistości człowieka, świata i Boga, skoro jestem człowiekiem wierzącym. “Wiara i rozum (Fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania prawdy, którego ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek — poznając Go i miłując — mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie” (JPII).  Trudno nie znać tego fragmentu, chyba, że ktoś bardzo nie chce.

Coraz więcej jest nas-Polaków wierzących rozumnie (Wiara i Rozum), dziwiących się obecnej sytuacji w Polsce, w naszych gminach, parafiach, diecezjach... "Nie ukrywam, że przeżywam wewnętrzne tortury. Ciągle nie znajduję odpowiedzi na dręczące pytanie: 'Jak to jest możliwe?' Jak to jest możliwe, że ludzie inteligentni, wykształceni, z potężną formacją duchową, oczytani, wyświęcenie, konsekrowani, z sakrą, biegli w łacinie i grece, dali się wciągnąć w taką grę? Jak to jest możliwe, że profesorowie, doktorzy habilitowani, doktorzy, arcybiskupi, biskupi, prałaci, kanonicy, proboszczowie, wikariusze dali się wciągnąć w bezmyślne gry ideologiczne?" (ks. S. Walczak).

Sięgam po ekstremalne przykłady/wyjaśnienia, z Dobrej Nowiny o Zbawieniu (też wszyscy wykształceni znać powinni?) - “przemawiałem jawnie przed światem... Potajemnie zaś nie uczyłem niczego... Zapytaj tych, którzy słyszeli, co im mówiłem. Oto oni wiedzą, co powiedziałem... Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?" (cały ten rozdział nie zaszkodzi). Dlaczego odrzuciliście rozmowę, dialog w gminie i parafii/diecezji???

***

ZŁA WOLA

           /Kazimierzowi Wielkiemu w RzN/

o bezrozumni rodacy
chromi ślepych prowadzą
nie ułomnością (wiary i rozumu)
ale złą wolą

jeśli w małej grupie społecznej
ktoś ci mówi prawdę
a ty robisz swoje
nieszczęścia sprowadzisz

gorzką szczęśliwością mnie darzą
mną rządzący
w gminie parafii i szkole
przemilczając

wstanie kiedyś duch czasu
duch miejsca i kultury
i zapyta naszych cieni
w imię jakich argumentów

     (sobota, 18 listopada 2017, g. 9.47)

Dam też tutaj to, co dzisiaj wcześniej zajaśniało dla mnie. I wczoraj wieczorem. Abo wiadomo, jak zareagujecie? Czy będzie mi dane dalej przeżywać dobro-piękno-prawdę w świecie żywych?! Któż wiedzieć z nas może. Ludzie, którzy ze złej woli odrzucają dialog, są groźni nie tylko dla wspólnoty. Z innej strony "cóż może mi uczynić człowiek".

***

DOWÓD Z WNUKÓW

           /mam na tapecie/

byli tacy
co wyprowadzali z ruchu
z początku albo końca
Wszechświatów

a ja tylko z wnuków
z osób
z ciekawości
z (ich) rozwoju

ile zachwytu jest w każdym
z każdej dobrej i ciekawej rzeczy
och i ach ile radości
po to żyje człowiek dopowiem

biedni którzy sobie zakreślają
granice skończoności
w sobie w prawdzie w życiu
własnym i innych

tworzą sobie dogmaty
wbrew prawom
natury i kultury
po co

    (sobota, 18 listopada 2017, g. 9.25)

***

KRÓLEWSKIE WYZWANIA (MISJA I GODNOŚĆ)

                  /prorok kapłan król/

bardzo przeżywam
niedzielne wydarzenie w Księżykach
ale najpierw w kościele w Strachówce
i koniec w szkole Rzeczpospolitej Norwidowskiej

chyba nikt dziwić się nie może
żyłem tutaj pracowałem działam publikuję
cuda wielkie widziałem
zrozumiałem wiele

nie nie boli mnie już bardzo
przywykłem
że mnie przemilczają wszyscy
takie nastały polskie pokolenia

gdyby Duch Święty mnie opuścił
gdybym jego obecność prześlepił
wtedy by mnie dotknęli do żywego
ba spojrzeniem bazyliszków zabili

gdybym dusił w sobie
może miałbym wrzody i zawał
ale wszystko opisuję
spisane są ich czyny i rozmowy

proboszcza wójta biskupa itd.
nie wierzę że nie rozumieją
co innym czynią i całej wspólnocie
przebacz miłosierny Boże

Andrzej Król się cieszy (z nieba)
i ksiądz Józef z Annopola
i wszyscy byli proboszczowie
z Mieczysławem i Antonim na czele

czy król Kazimierz wielkim zwany
dogada się z Sobieskim Janem III
i Cyprianem wieszczem polskim
bo z byłem wójtem Józefem bez problemu

nie po to jestem łącznikiem
byłej epoki polskich dziejów
Solidarności wolności i godności odzyskanych
nie dla nienawiści zostałem powołany katechetą

ale by rozumieć wszystko co poznawalne
i by przekazać następnym pokoleniom
prawdę świadków naocznych
wiarą i rozumem kontemplowaną

trudno jednak zrozumieć drugiego czlowieka
który robi co robi i unika dialogu
i że najwięcej się dowiaduję o pomniku króla
od obcego Internauty z powiatu

a w szkole robią ochotnicy jak skazańcy
dekoracje do uroczystości dwóch narodów
polskiego i ormiańskiego nawet nocą
organizatorzy czyżby i o nich zapomnieli

     (piątek, 17 listopada 2017, g. 18.00) - Wszystkie wierszowania z "Po bierzmoweaniu"

PS.
Kolaż z:
1 - obraz polskiego świętego-malarza-powstańca-zakonnika Alberta Chmielowskiego pt. Ecce Homo
2 - postać w przebraniu króla na mszy przed Marszem Niepodległości 11.11.2017 (k-ł św. Barbary w Warszawie), zrzut z Youtube

piątek, 17 listopada 2017

Niechciane zakłopotanie


Ksiądz proboszcz wyrzuca mi, że swoim niespodziewanym wystąpieniem w kościele wpędziłem biskupa w zakłopotanie. Ja, patrząc z zewnątrz na biskupa, a od wewnątrz Kościoła Powszechnego, zdumiałbym się, gdyby tak było.
Dzisiaj zakłopotanie może wystąpić u innych osób, w związku z pomnikową uroczystością w Księżykach, dla Króla Kazimierza.

Żeby uniknąć wszelkich podejrzeń, oskarżeń, zakłopotań... odwołam się do zdrowej nauki i praktyki, europejskiej i kościelnej. Bo mam najgłębsze przekonanie, że to, co dla niektórych może być kłopotliwym i wielce niechcianym zakłopotaniem, ma prawo być naszą wspólną - i z każdym dniem powiększającą się - chwałą.

Dla przeprowadzenia swojej tezy, wywołam ze społecznego nieistnienia wśród nas, dwie pary pojęć.
    1) pamięć i tożsamość
    2) kapitał ludzki, kapitał społeczny
Potrafię sobie (jeszcze) wyobrazić, jak te dwie pary pojęć mogłyby wyglądać, gdyby ciągłość i jedność polskiej najnowszej (i najstarszej) historii funkcjonowały w naszej przestrzeni publicznej. Byłyby dwoma parami reflektorów, oświetlającymi nasze wspólnotowe życie, tak w gminie, jak i w parafii. A w konsekwencji, oświetlałyby nasze miejsce w historii Polski i Kościoła Powszechnego, w Europie, świecie, w ludzkiej kulturze.

Biskup, każdy, przyjeżdżając do Strachówki, znałby ideę Rzeczpospolitej Norwidowskiej, odwołania Norwida do Króla Jana III Sobieskiego i definiowania z jego pomocą (idącego pod Wiedeń) Ojczyznę. Naszą wspólną Ojczyznę - Polskę. Wiedzieliby, że nie tylko gniazda bocianie, ale głębia polskiej - przemyślanej przez Wieszcza Narodowego na wskroś - Ojczyzny, sięga zenitu Wszechdoskonałości dziejów.... i dlaczego. Wiedzieliby, że święty Jan Paweł II mówi o Norwidzie jako o prekursorze Vaticanum Secundum i wskazuje go całemu światu i całemu Kościołowi Powszechnemu. Na wieki. To nas definuje dzisiaj. Takie nam Opatrzność wyznaczyła zadania.

Każdy biskup, niebiskup, każdy stający przed pomnikiem Króla Kazimierza, wotum narodu armeńskiego, wiedziałby, że z tych samych Księżyk wyszedł bohater Wojny 1920, kapral Józef Czerwiński, kawaler Orderu Virtuti Militari.
Każdy, widząc wotum armeńskie, miałby w oczach wotum narodu polskiego za Wolność i Godność odzyskane czynem Solidarnosci z 3 Maja 1981 w naszej gminie. Wota stały w kościele w Strachówce - wobec Jezusa, biskupów i świata całego - dopóki ich obecny proboszcz nie wyniósł.

Uczestnicy "wielkiej uroczystości patriotycznej" zapowiadanej na stronie gminnej, wiedzieliby to na pewno.  A przedstawiciele innych narodów złożyliby wiązankę kwiatów przed polskimi bohaterami, nie tylko w Księżykach, w kościele, przed kosciołem (figura JPII), ale i przed Dębami Katyńskimi, przy kościele i przy szkole im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej.

Wielkość człowieka (i narodów) i przyszłość człowieka zależy od kultury. No i człowiek jest drogą Kościoła. O! Gdybyśmy tą drogą podążali we wspólnocie ducha, wiary, rozumu... gdzie byśmy dzisiaj byli? Nie milibyśmy, nikt by nie miał, a zwłaszcza żaden gość naszej wspólnoty lokalnej, powodów do zakłopotań!

Bez troski o rozwój pamięci i tożsamości (w europejskich politykach i dokumentadz, ich odpowiednikami są  pojęcia kapitału społecznego i ludzkiego i prawa osoby) wpędzamy się w sytuacje wielkiego nieraz zakłopotania. Prawda objawia i w ten bolesny sposób (bywa) swoją moc, jeśli jest niechciana, fałszowana lub manipulowana. Każdemu zaś, kto ją przyjmuje - wierzący, jako objawianie się każdorazowo (mową faktów) Boga samego -  daje dwa skrzydła i unosi ku kontemplacji. Zachwyca, jak (od)wieczne piękno, do pracy! Aż po Zmartwychwstanie! Te skrzydła nazywają się, po papiesku, Wiara i Rozum. Są dla każdego, kto ma odwagę ich użyć, w pocie swego czoła.

***

WZNIESIENIA

             /niechciane zakłopotania/

kiedy wiemy kiedy pisać
ano każdemu jest dane oddzielnie
mam i ja taką siatkę
karto-ducho-graficzną

droga-prawda-życie
je nam kreśli wzdłuż wszerz w poprzek
tak mnie teraz pisać nakazuje
w połączeniu ze snem

miałem podły
skakać w przepaść chciałem
teraz jest inaczej
wyniesiony pisaniem o Kazimierzu Wielkim

          (piątek, 17 listopada 2017, g. 12.10)

PS.
Czemu akurat biskup Tyrawa na zdjęciu tytułowym, dla Strachówki i Króla Kazimierza Wielkiego?!
To dla mnie niechciane zakłopotanie (wygląda mało ciekawie w tych dekoracjach, i ma pod sobą - w swojej władzy - proboszcza prałata dr Kneblewskiego, czyli innego/starszego Jacka Międlara, już byłego księdza!). Brrr! :-(




czwartek, 16 listopada 2017

Radość i nadzieja. Z niepokojem i delikatnością


Dlaczego? Dlaczego?Dlaczego?
Gmino Strachówko, samorządowa wspólnoto lokalna, dlaczego o tym, co ma dotyczyć nas wszystkich ("wielkie patriotyczne wydarzenie") dowiadujemy się głównie z zewnętrznych portali? Dlaczego w TEJ sprawie strony gminne, powiatowe, diecezjalne... są wtórne! :-(
Dlaczego nie ma konferencji dla mediów? Gminnych, parafialnych, diecezjalnych, powiatowych, krajowych? Skoro ma to być wiekopomne, pomnikowe "wielkie patriotyczne wydarzenie" i pozostać z nami na zawsze? Konferencja dla naszej wiary i rozumu była, jest i będzie niezbędna. Wiele można jeszcze naprawić. W ostatniej chwili i zawsze.

Jeśli pomnik ma wrosnąć w naszą glebę, dzieje i kulturę, musimy jak najwiecej wiedzieć! O idei, inicjatywie, fundatorach, o tym, jaki mają związek z naszym życiem, a zwłaszcza z naszą historią, najnowszą i najstarszą (nawet najbardziej dyskutowany ostatnio Marsz Niepodległości ma u swych źródeł dyskusję o tożsamości). W przypadku pomnika Króla Kazimierza w Strachówce - o polskiej tożsamosci, gminnej i europejskiej, o wspólnocie narodów, z Armenią included.
Jako katecheta, powołany w najtrudniejszym momencie najnowszych dziejów, w stanie wojennym, "aby być z polską młodzieżą", uczyłem i o Armenii (w legionowskich czasach). Pasjonowałem się historią chrześcijaństwa i Kościoła. Jak powstawały zręby wspólczesnego świata - Naszej Ery! Po Narodzeniu Chrystusa! Armenia przyjęła prawdę o Bogu objawionym kilkaset lat przed Polską!

Brak dialogu jest najgorszym entourage kulturowym dla takich wydarzeń. Przyszłość człowieka i narodów zależy od kultury?! A skądinąd "człowiek jest drogą Kościoła". My nowego wzoru na kulturę, wspólnotę miedzynarodową, a nawet na Kościół Powszechny, nie wymyślimy.

Ja, szary człowiek, Polak, mieszkaniec i samorządowiec gminy Strachówka, tego zrozumieć nie mogę? A skoro ja...
Wiem, że trzeba o tym mówić z wielką delikatnością. Dotykamy najwrażliwszych strun w życiu osób, wspólnot i narodów. Kultury, pamięci i tożsamości. W polskiej wsi Księżyki, w gminie Strachówka, stanie okazałe Wotum Wdzięczności Narodu Armeńskiego, w ich przedstawicielach na naszej ziemi, ale i nas, wciągniętych w ten dialog na mocy praw przysługujących świadomym i wolnym osobom i wspólnotom. Szkoda, że wielki zamęt na tym polu spowodował nasz lokalny duszpasterz, wynosząc z kościoła Wota Wdzięczności Narodu Polskiego, reprezentowanego na naszej ziemi przez obecnych, byłych i przyszłych mieszkańców.

Dialog, którego brakuje między nami, woła nawet PRZEMILCZANIEM - niestety, wielu odpowiedzialnych osób i instytucji. Brak dialogu podmywa naszą wspólnotę lokalną, działa niszcząco, tak w obrębie struktur świeckich, jak i kościelnych. Nie da się go zabić, wykluczyć. Zawsze on u siebie, zawsze wraca wołaniem Ducha (dla wierzących - Ducha Świętego). Nawet zza grobów.

Świadomość jest także nieskończonym placem budowy! Bez pełnej prawdy, nigdy nie osiągnie granic u kresu i początku wszystkich ludzkich rzeczy: godności, zdolności do uniesienia odpowiedzialności... Zenitu Wszechdoskonałości dziejów! (C. Norwid, Fortepian Chopina). Czwartego polskiego Wieszcza też nie da się wykluczyć z niedzielnej uroczystości! Na jego ziemi! Bez pełnej prawdy nie ma wolności, kultury wszelakiej itd. Dlatego wołam o KONFERENCJĘ NASZYCH SPRAW, KTÓRE OBJAWIAJĄ SIĘ NAM W STRACHÓWCE!

Upominam się od lat. Od zawsze. Jak potrafię. Daję znaki. Pytam, wpisuję komentarze, prośby... i modlitwy. Bez echa. Póki co.

PS.1
Zdjęcie placu budowy pod pomnik Króla Kazimierza, we wsi Księżyki,  z konta Internauty.

PS.2
To już trzeci tekst bezpośrednio nawiązujący do wydarzenia związanego z Królem Kazimierzem Wielkim w Strachówce:
    1) Objawienie w Strachówce (1) cdn.
    2) Król Kazimierz Wielki w Strachówce

środa, 15 listopada 2017

Król Kazimierz Wielki w Strachówce


Z konta internauty dowiaduję się coraz więcej o niedzielnej uroczystości w mojej gminie. Internauta publikuje coraz wiecej zdjęć źródłowych: z wizyty w Armenii, z prac, tam w kamieniołomach, nad naszym przyszłym pomnikiem, pokazuje wizualizację przyszłego miejsca chwały i zadumy nad obecnością Ormian w naszym kraju, upublicznia rozszerzone info. Jestem mu wdzięczny, że coś wiem.

Jeśli inni mieszkańcy nie mają pytań? Ich sprawa. Od zawsze milczą?! Taki etap polskiej młodziutkiej mentalności, po odzyskaniu wolności i prawa do godności (ONZ i Sobór Wat. II). Choć wszyscy Polacy z maturą znają dzięki Pani Dulskiej dłuższą historię słowa "kołtuństwo" (ogrom lenistwa duchowo-intelektualnego)!
Pamięć i tożsamość nie weszły jeszcze wśród Polaków na pełny obrót. Od kiedy liczyć?! Powolniutki rozwój społeczeństwa obywatelskiego jest największą porażką ostatnich 28 lat. Gorzej, jeśli jest to organiczny pokomunistyczny rozwój osób. Osób wreszcie (już?) wolnych, z pełną godnością, świadomych tej godnosci i zdolnych podjąć pełną odpowiedzialność za swoje czyny (drogę-prawdę-życie).

Czy król Kazimierz pomoże, czy odwrotnie, zaszkodzi, naszemu rozwojowi: osobowemu, społeczno-religijnemu, kulturowo-intelektualnemu? Źle się to zaczyna. Na Ziemi Norwida i Cudu nad Wisłą. Zaczyna się w niezrozumiałym dla mnie klimacie niedomówień. Nb. pamiętam sprzwed lat iluś spotkanie w szkole w Strachówce, na którym Wójt i przedstawiciele jakiejś firmy informowali nas dokładnie o tym, co ma się wydarzyć w związku z wywożeniem śmieci z terenu gminy. Niech nikt się nie obraża, to nie jest moją intencją, ale wielkie sprawy wymagają wielkiego światła. Rozjaśnień wszelakich. Aż po Veritatis Splendor!!!?, skorośmy ochrzczeni od 1050 lat.

Jestem mieszkańcem, świadomym mieszkańcem tzw. wspólnoty lokalnej, świadomym Polakiem, świadomym wierzącym katolikiem (wiara i rozum). Jeśli Maxa Webera nazywa się ojcem (współczesnej) socjologii rozumiejącej, to mnie można nazwać ojcem świadomych mieszkańców gminy Strachówka. Nie mam zamiaru się wychwalać, bo to nie jest moją zasługą, ale rolą/misją powierzoną mi przez siły wyższe. Najwyższą Opatrzność. Po prostu tutaj postawiło mnie życie w pokoleniach polskich rodzin. Dane mi było poznanie i udział w najnowszych dziejach - aż po tożsamość (świadomość) konstytucyjną Polek i Polaków. I cóż, że bardzo wśród nas niepopularną, a więc i mnie skazującą na niesławę i przemilczanie. Nawet na wrogość, która tyka także mojej rodziny! Nawet - a jakże! - po publicznym wystąpieniu przed biskupem Markiem Solarczykiem.

Pełnię jednak moją powinność. Daj Boże, wypełnię do końca.
Upominam się w nieskończoność - sięgająca już prawie wieczności - o pamięć i tożsamość. Nie własną. Te jeszcze utrzymuję na jakim takim poziomie. O Pamięć i Tożsamośćż naszej małej(?) polskiej wspólnoty samorządowej na tych ziemiach. Pamięć i tożsamoś na miarę, z natchneinia Jana Pawła II.
Proboszcz jednak ze mną walczy, jego jacyś przyjaciele-zwolennicy-zwierzchnicy go w tym umacniają? Jak wiecie, dzisiaj nic w Polsce nie dzieje się bez uzgodnienia (jawnego lub niejawnego) z kościołem, pisanym z małej litery. Z ludźmi władzy w tzw. polskim kościele. Bo nie w Kościele Powszechnym, w którym papież Franciszek nie cieszy się wśród nich wielką popularnością, jest zbyt nowoczeny - zbyt posoborowy.

To, co piszę, jest gorzkie. A mogłoby być najwspanialszym przysmakiem, czekoladą belgijską, albo szwajcarską, jak Gwardia Papieska. Mogłoby być wyróżnikiem, znakiem rozpoznawczym naszej dumnej gminy (dumnej historią i kulturą rozpoznaną i uznaną). W dialogu bez lęku, nawet z całym światem.
W niedzielę 19 listopada br. ma przyjechać aż biskup. Wielką krzywdę wyrządzą biskupowi PT Organizatorzy, jeśli nie wprowadzą go w tło kulturowe niedzielnego wydarzenia. Nie tylko stosunków polsko-armeńskich. Mam nadzieję, że księża z diecezji, nie tylko mój proboszcz i kurialiście, zapoznają biskupa z perspektywą, którą tutaj roztaczam. Przyszłość człowieka zależy od kultury (JPII, UNESCO 1980). Czyli także przyszłość Kościoła, pomimo jego nadprzyrodzonego charakteru. Bramy piekielne nie zdobędą go, ale jeśli zabraknie ludzi myślaących, to cóż, będzie tylko nadprzyrodzony, eschatologiczny wielce i tyle. Będziemy Go kontemplować tylko w niebie.

Moja nauka nie jest moja. Moja nauka jest echem nauki świętego Papieża-Polaka, rozkochanego w innym Polaku, Wieszczu Narodowym, którego prapoczątki sięgnęły naszej ziemi. Nasza ziemia, polskie dzieje i kultura go zrodziły. Tutaj nabył świadomości kulturowej, zanim wyjechał na Zachód, do Włoch, Paryża, USA, Londynu itd.
Nie można, wszyscy moi kochani, znani i nieznani, wrobić biskupa, w coś niedopowiedzianego.

Wieść uszna niosła jak dotąd nazwiska trzech hierarchów, do ostatecznego wyboru/zatwierdzenia przez Opatrzność Bożą 2017: jednego kardynała, jednego arcybiskupa, i ostatnio biskupa koadiutora. Jeśli się potwierdzi, ten ostatni, WITAMY z całego serca! Każdego byśmy witali serdecznie. Ale, co do biskupa-koadiutora: jesteśmy z tego samego pokolenia, mam nadzieję, że więcej mamy wspólnego, w tym; OSOBISTE/PERSONALISTYCZNE doświadczenia Jana Pawła II nie tylko na polskich ziemiach (od Ełku, Augustowa, po Warszawę itd.), ale i w duchu jego nauczania. W duchu i w świetle całej "Fides et Ratio".
Ks. biskup koadiutor Romuald był także kanclerzem kurii warszawsko-praskiej od początku jej istnienia. Był wybrańcem. I jako wybraniec (teraz papieski i Boży) wraca z Ełku. Pamiętam wspaniały klimat, jaki za jego kierownictwa/kanclerstwa panował w kurii na Floriańskiej na Warszawskiej Pradze, przy misiach. Mogę wspominać wręcz z rozrzewnieniem. Czułem się tam (w gmachu kurii) jak w domu, jak w sercu mojego Kościoła, przyjaźnie, gościnnie, bratersko. Czy to jeszcze kiedyś powróci???

Kulturowe ramy (?), raczej perspektywa, wydarzenia z Królem Kazimierzem Wielkim w roli głównej, wyrastające z admiracji(?) polskich Ormian, z potrzeby dziękczynienia, wobec niego i nowej swojej ojczyzny w Kraju nad Wisłą, nakazują widzieć więcej. Wszystko, na miarę możliwości. Norwida i Sobieskich nade wszystko. Ale i pomniejszych nas-Polaków. Jeśli w trakcie uroczystości w Księżykach nie padnie nazwisko kaprala Józefa Czerwińskiego, kawalera orderu Virtuti Militarii za Rok 1920, który stamtąd pochodził, to Król Wielki zasłoni twarz rękami, a może i spadnie z tronu. Obym nie był zym prorokiem.

Nie można nie wspomnieć Solidarności z 3 Maja 1981, dzięki której mamy wolną całą Europę, możliwości współpracy z innym wolnymi narodami i ich kulturą... i etapu współbudowania Polski samorządnej, we wspólnocie patriotów mojego pokolenia. Wszak przed Solidarnoscią Armenia była częścią ZSRR, a Polska - Bloku Wschodniego. Ktoś zapomniał??
Współbudowniczym ładu społęcznego na naszym terenie (gminy, dawnego rejonu mińskiego i obecnego powiatu wołomińskiego z Radzyminem włącznie), możemy i musimy uznać  biskupa Kazimierza Romaniuka, Ojca-Założyciela naszej diecezji. Dwukrotnie się z nim spotykaliśmy, my-samorządowcy I Kadencji. Raz na plebanii w Mińsku Mazowieckim, drugi raz już w murach mienia komunalnego, w Strachówce - zachowało się zdjęcie z biskupem przed budynkiem Urzędu Gminy w Strachówce, zrobione podczas wiekopomnego samorządowego spotkania samorządowców (raczej kulturowo-wspólnotowego,  niż kościelno rytualnego!)! Więcej rozumieliśmy?!

Ksiądz biskup Romaniuk żywo był zainteresowany nami. Tworzyliśmy w końcu coś historycznego, kładliśmy podwaliny pod... pozwólcie, że nie dokończę. Ks bp Kazimierz nawiedził także naszą Matkę Bożą Annopolską i nasz stary (historyczny) dom (1995). A może jeszcze więcej i bardziej dalekosiężnie? Ufundował diecezjalne stypendium dla dzieci z niezamożnych rodzin. Nasz syn był pierwszym stypendystą. Dzisiaj rozwija się dalej, za granicą, jest studentem 2-giego fakultetu (był także stażystą COMECE, czyli kościelnej komórki w UE). W konserwatywnym społeczeństwie na Wyspach, ich rodzina Katy i Jana-Marii Kapaonów, należy w statystykach do 6% elity. Tam pamięć i tożsamość mają w wyższej cenie?! Czyż nie cudem zwać trzeba! Prawie amerykańskim snem ziszczającym się w Europie! Na naszych oczach. W naszych rodzinach...

"Co to jest Ojczyzna" - gdyby zapytał kto Jana III idącego pod Wiedeń, za Poetą Wieszczem Narodowym, Cyprianem Norwidem, pierwszym obywatelem Rzeczpospolitej Norwidowskiej! Co to jest Ojczyzna, pytam w Strachówce 2017, w przeddzień ormiańskiej uroczystości! Na stronach gminy zapraszają nas (?) na "wielką patriotyczną uroczystość". Jak to? Pogardzając i przemilczając na codzień?! Unikając dialogu o Ojczyżnie, pamięci i tożsamości (aż konstytucyjnej na naszym terenie)?

Jeszcze gorzej! :-( Kiedy czytam w informacjach opublikowanych w zaproszeniu, że "Pomnik Kazimierza III Wielkiego jest wotum wdzięczności społeczności ormiańskiej dla Króla Polski, który nadał przywileje Ormianom." płącze moje serce, wiara i rozum. TAK, cieszę się, że ktoś Bogu (?) składa wotum wdzięczności za wielkie czyny, jakie dokonały się w historii względem ofiarodawców/darczyńców. Ale, jak mam nie drżeć i nie zapłakać, niczym Jezus nad Jerozolimą(?), kiedy moje/nasze WOTA WDZIĘCZNOŚCI ZA DAR WOLNOŚCI, GODNOŚCI ODZYSKANEJ... dzięki Solidarności, zostały pokryjomu wyniesione z naszego kościoła? Jak można godzić/łączyć takie skrajności? Ktoś gra, bawi się, manipuluje naszą wrażliwością, wiarą... bo rozum się nie da! Bo takie jest domniemanie o marnej polskiej mentalności/religijności-polsko-katolickiej bez zdolności do rozumowego pogłębienia, rozumienia, godności... BIADA NAM, jeśli się coś tak upokarzającego zgodzimy! Właśnie godność - osoby, w tym także myślącego Polaka - nie pozwala i krzyczy NON POSSUMUS! Jak można wrabiać w to biskupa? Nie ma wolności bez prawdy. Nie ma patriotycznych uroczystości bez prawdy. Nie ma kościelności, bez prawdy. Bez jawności, bez dialogu, bez minimalnej choćby wspólnoty między nami, i samorządności! Wiara i rozum pozwalają kontemplować prawdę. Prawa człowieka ogłoszono w 1948, Sobór Watykański II zakończył się w 1965. Polska jest wolnym niepodległym krajem od 1989. Armenia od 1991.

Jest prawda. Jest poznawalna. Poznacie prawdę, a prawda was/nas wyzwoli (Dobra Nowina od Jezusa z Nazaretu)! Także u nas, wśród nas, każdemu z nas, kto jest WOLNY OD ZAKŁAMANIA! Każdemu z gatunku homo sapiens, kto ma odwage pomyśleć! Amen!





PS.
1) Zdjęcie tytułowe, z konta PT Internauty.
2) Zdjęcie książki o naszej większej pamięci, tożsamości...
3) Zdjęcie  wielce kościelne i rodzinne z wizyty bp Kazimierza Romaniuka u Matki Bożej Annopolskiej z 1995 (jest zamieszczone także w w/w książce o Miłości do Annopola, Strachówki, Polski i Kościołą..
4) Zdjęcie ze spotkania/konferencji w Zespole Szkół im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej z okazji XXV-lecia Samorządności w Polsce (obecni: Prof. Sławomir Sowiński, Minister z Kancelarii Prezydenta RP Olgierd Dziekoński, Starosta Kazimierz Rakowski, Wójt Piotr Orzechowski, Poseł Jan Grabiec, obecny także na zdj. z 1995 u MBA, oraz - na pierwszym planie stoi - gospodarz spotkania i miejsca Dyrektor Grażyna Kapaon, odznaczona Brązowym Krzyżem Zasługi, na końcu autor tego posta) 
5) Ku pełnej świadomości, o czym piszę, a także dla naszej wspólnotowej (zbiorowej, polskiej, powiatowej, gminnej, parafialnej, diecezjalnej...) pamięci i tożsamości i życiu w prawdzie: - to jest część Wotów Wdzięczności ofiarowanych Bogu i Polsce w naszej parafii w Strachówce, w tym Anioł Stróż Ziemi Wołomińskiej 2008 (takiego samego otrzymali abp. Hoser i abp Głódź) za krzewienie wartości patriotycznych i religijnych w wychowaniu kolejnych pokoleń Polek i Polaków. Wśród ofiarowanych wotów są także dyplom dla upamiętnienia wszystkich członków Komitetu Honorowego inicjatywy wręczenia przez Prezydenta RP Orderu Orła Białego ks. Ignacemu Skorupce, Srebrny Medal Opiekuna Miejsc Pamieci Narodowej wraz z legitymacją (z podpisem śp. Andrzeja Przewoźnika) i inne. Korzystam z okazji by je przypomnieć, bo nie wiem, co ksiądz z nimi zrobił i czy wszystkie są teraz w zakrystii. Pamięć?! Większa, lub mniejsza u niuektórych. Tożsamość? Ma się lub nie. Stara sie o nią i pracuje nad nią w pocie swego czołą, lub nie. Można skryć się w obrzędowość, zwyczajowość, dla czyjejś wygody lub interesu, ludowość barzdiej cepeliowską niż opiewaną przez Norwida... Kto jednym wotom przyklaśnie, a inne schowa, jest niewiarygodny. Nie zadba, niczego nie ukaże w pełnej prawdzie. Socjologia rozumiejąca chyba tę moją tezę potwierdzi. Osoba wolna od lęków i podporządkowań komuś, czemuś - też.

APPENDIX ze strony "Po bierzmowaniu"

***

DANO MI ZROZUMIENIE

        /Matce Bożej Annopolskiej/

a ja się nie oparłem
nie odwróciłem serca
wiary i ruzumu
drogi-prawdy-życia

i cóż że grzeszny ja człowiek
nie dla grzeszności żyjemy
nie dla grzeszności stworzeni
dla dobra prawdy w nich piękna

dla nimi zachwytu
w nim szczęścia
i nimi się dzielenia
nim z małej i wielkiej litery

jak słyszę o grzechach dzieciństwa
to mnie szlag trafia
uciekajcie od takich religii
czym prędzej

usłyszcie mój głos także
o dobrej nowinie
o prawdzie która się nam daje
do kontemplowania

nie może być słuszne zarazem
grzechy dzieciństwa
idźcie i czyńcie jak one
nie przeszkadzajcie im

nie tylko w tej sprawie
dostałem zrozumienie
dzisiaj o Królu Kazimierzu
którego obelisk nam stawiają

   (środa, 15 listopada 2017, g. 9.12)

***

MÓJ DZIWNY PERSONALIZM

             /a jednak osoba i do tego wolna/

nie ja Ty
Bóg miłość
Chrystus pokój
Bóg miłość pokój
dobro amen

nie ja ty
to co jest i się dzieje
jest mi dawane codziennie
dary przyjmuję na amen

to co jest
co się dzieje
z pokolenia na pokolenia
nie ja
cóż mógłbym sam znaczyć

ja tylko patrzę widzę czuję
słyszę dotykam rozumiem
jak każdy z nas
bogaty zmysłami i rozumem

jedno jest krótkie słabe
drugie mocne i długie
gorzkie słodkie lukrane
jakiebądź raczej odrzucamy

coś przytrzyma smakuje
coś łaskocze tu tam
człowiek rozwija się w ciele
dlatego wie kim jest

dlatego może się poznać
rozróżniać wybierać
szukać dobra i szczęścia
i znajdywać oczywiście

każdemu wiara i rozum
bo jak to rozróżnić
w procesie poznawania
pozwala kontemplować

ja tylko się daję prowadzić
temu co jest i się dzieje
niczego nie wyślam z niczego
co nie jest moją winą

nie lubię chyba pobożności
lecz kocham realizm
to co jest i się dzieje
rozróżniam rozumiem wybieram

     (wtorek, 14 listopada 2017, g. 10.40)