czwartek, 11 lutego 2010

Na narty! Do Łomży! (7)








3 komentarze:

  1. Mój komentarz jest do ostatniego wpisu na blogu. Nie zamieniłabym naszego życia na żadne inne. Mimo lęków i małej wiary bardzo Cię kocham.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć Kochanie, (walentynkowe)!!!
    Doszlo do tego, że tylko sami siebie komentujemy. Reszta, to jacyś analfabeci kulturowi. Niby cytaty, pisaty, komputerowaci - ale nikt ich nie nauczył dobrego wychowania. Ktore takoż na ulicy, jak i w internecie nakazuje grzecznościową wymianę zdań i ukłonów. Nie sądzisz? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też dziękuję za dziękuję. Najpierw zaproponowałam klasie wyjście na Mszę, a oni się zgodzili spontanicznie,bardzo chętnie, z uśmiechem a nawet zapałem. Oglądali potem popiół na głowach kolegów i rozmawiali o wyrzeczeniach i przyszłej spowiedzi.

    OdpowiedzUsuń