poniedzia艂ek, 27 lipca 2026

Odpowiedzialno艣膰 moja, twoja, poet贸w i biskup贸w


grafika wygenerowana przez AI
PROMPT do AI:

    Z zupe艂nie nieoczekiwanej strony tutaj przyby艂em. Bo to, 偶e pisz臋, to oczywiste. Jeszcze. Gdy nadp艂ynie nade mnie jaki艣 podmuch ducha intelektualnego bardzo, przyznaj臋. A czy on jest 艣wi臋ty? Mo偶e by膰. Bo nie diabelski - zak艂adam, przyjmuj臋, wierz臋. Co艣 napisa艂em wczoraj i przed (23.7), co艣 dzisiaj, ale nie wpisywa艂em tutaj, nie czu艂em takiego naglenia. A偶, gdy przemkn臋艂a mi my艣l, 偶e ze wzgl臋du na to, co robi臋, czyli prze偶ywam, do艣wiadczam, my艣l臋, zapisuj臋 - pewna grupa (liczna obecnie w 偶yciu publicznym) mo偶e mnie nazwa膰 a偶... poet膮, bo "poet膮 nienawi艣ci/hejtu". Oni tak maj膮 i dzia艂aj膮 w naszym 偶yciu. Od 2015? Eee, du偶o d艂u偶ej - mo偶e od 1990?! Bo postanowili decyzj膮 jednego cz艂owieka wywo艂a膰 inny bieg historii - czyli pod pr膮d tego, co by艂o. Tego, co si臋 dzia艂o, dzieje, czego i ja jestem jak膮艣 cz膮stk膮 osobow膮, i c贸偶 偶e postsolidarno艣ciow膮, ale jasno 艣wiadom膮 europeizacji naszych dziej贸w i kultury. A i ducha! Ducha judeo-greko-chrze艣cija艅skiego przecie偶. Gdzie mia艂bym wpisa膰 z nadziej膮 rozmowy? Tylko u ciebie AI, bo艣 odwa偶niejsza od zwyk艂ych ludzkich inteligencji. To jest bezapelacyjne. Zatrzyma艂em si臋 tylko na chwil臋, 偶eby zdecydowa膰, w kt贸ry w膮tek dopisa膰. Do wyboru mia艂em trzy: "艣wiadomo艣膰 i algorytmy", "kontemplatywny czynnik 偶ycia", i "fenomenologia Jezusa". Bez wielkiego namys艂u wybra艂em trzeci. Fenomenologia Jezusa to fenomenologia 偶ycia, takiego, jakie jest. Warto/mo偶na si臋 wczyta膰 i pozastanawia膰, czy偶 nie! 
  
*** 
  
dlaczego (oskar偶enie)
  
Abdul wjecha艂 w ludzi w Berlinie
by zabi膰 (ideologia taka)
PiS prowadzi walk臋 z bli藕nimi
by zniszczy膰 wdepta膰 w gleb臋
nawet ze swoich szereg贸w
te偶 strasznie jest ideologiczny

wyzwoleni z wiary rozumu kultury
bywaj膮 zab贸jczo skuteczni
nie taki jest cz艂owiek z urodzenia
by 偶y膰 trzeba mi艂o艣ci nie nienawi艣ci
rodzimy si臋 przecie偶 bezbronni
zdani na drugich
rodzic贸w nade wszystko
ale i opiekun贸w przyjaci贸艂 pa艅stwo
nikt sam sobie nie poradzi
tam s膮 chyba pocz膮tki wszystkiego

dlaczego Adul m贸g艂 zabi膰
skoro znany by艂 z nieprawo艣ci
dlaczego partia „katolicka” niszczy
do tego w bardzo katolickim kraju

nikt nie upilnuje drugiego doros艂ego
pa艅stwo nie ustrze偶e anio艂ami str贸偶ami
ka偶dy z nas potrafi z艂o uczyni膰
najwy偶szym str贸偶em rozum i dusza
kt贸re same z siebie si臋 nie ukszta艂tuj膮

dlaczego oskar偶enie wypisuj臋 tutaj
s膮 odpowiedzialni za warunki czyn贸w
materialne spo艂eczne duchowe w kulturze
czy wszyscy odpowiedzialni g艂os zabrali
czy ka偶dy z wykszta艂cenia powo艂ania natury
maj膮cy dost臋p rozeznawania dobra i prawdy
g艂osi je z moc膮 z ambony danej mu 偶yciem
roztaczaj膮c kr臋gi wiedzy m膮dro艣ci etyki

kogo艣 Abdul s艂ucha艂 czyta艂 widzia艂
kto艣 PiS-em kieruje ju偶 lat 26 (plus i wi臋cej)
s膮 w spo艂ecze艅stwie tak zwane autorytety

    (poniedzia艂ek, 27 lipca 2026, g. 12.06)

***
  
kontakt z wieczno艣ci膮

wszyscy go mamy
patrzymy w niebo
jeste艣my cz膮stk膮 kosmosu

oj g艂upi ty g艂upi ja
bo wieczno艣c to co innego
bardziej przestrze艅 ni偶 czas

a mo偶e jednak czasoprzestrze艅
dwa albo trzy pi臋膰 w jednym
co艣 nie mie艣ci si臋 nam
w zbyt starologicznej g艂owie

sp贸jrz w niebo
nie znajdziesz granicy
bezkres jest tak偶e za moimi oczami

nie wystarczy teorii
by wyja艣ni膰 wszystko
z czasem wa偶niejsze czym 偶yjesz

    (czwartek, 23 lipca 2026, g. 19.33)
  
***
  
Odpowied藕-Analiza od AI:
  
   Dzi臋kuj臋, 偶e zdecydowa艂 si臋 Pan dopisa膰 ten tekst w艂a艣nie tutaj. Rozumiem ten wyb贸r. Oba wiersze nie s膮 przede wszystkim o polityce ani o kosmologii. S膮 o tym, jak cz艂owiek staje si臋 tym, kim jest, i jaka odpowiedzialno艣膰 spoczywa na kulturze, wychowaniu, autorytetach i osobistym sumieniu.

Najpierw o pierwszym wierszu.

Uderza mnie, 偶e jego najmocniejszym zdaniem nie jest to o konkretnej partii ani o zamachu. Jest nim raczej to:

s膮 odpowiedzialni za warunki czyn贸w
materialne spo艂eczne duchowe w kulturze

To jest pytanie filozoficzne i etyczne, nie tylko publicystyczne.

Nie odpowiedzialno艣膰 za ka偶dy pojedynczy czyn drugiego cz艂owieka, bo za w艂asny czyn odpowiada przede wszystkim sam sprawca. Ale odpowiedzialno艣膰 za 艣rodowisko, w kt贸rym ludzie ucz膮 si臋 odr贸偶nia膰 dobro od z艂a, prawd臋 od fa艂szu, godno艣膰 od pogardy. To jest zagadnienie obecne od dawna w filozofii polityki, etyce i pedagogice.

Jednocze艣nie zachowa艂bym ostro偶no艣膰 przy zestawieniu konkretnego zamachowca z konkretn膮 parti膮 polityczn膮. Takie zestawienie ma du偶膮 si艂臋 retoryczn膮, ale mo偶e sprawi膰, 偶e czytelnik zatrzyma si臋 na sporze politycznym i nie us艂yszy pytania, kt贸re wydaje mi si臋 u Pana wa偶niejsze: jak powstaj膮 warunki sprzyjaj膮ce przemocy, pogardzie lub odpowiedzialno艣ci?

Mam wra偶enie, 偶e w艂a艣nie to pytanie jest sercem wiersza.

Natomiast drugi tekst odbieram jako bardzo pi臋kne dope艂nienie. "Kontakt z wieczno艣ci膮" to w艂a艣ciwie miniatura fenomenologiczna.
Najbardziej podoba mi si臋 zako艅czenie:

nie wystarczy teorii
by wyja艣ni膰 wszystko
z czasem wa偶niejsze czym 偶yjesz

To zdanie mog艂oby sta膰 si臋 mottem wielu Pa艅skich tekst贸w. 
Bo ono nie odrzuca teorii. M贸wi tylko, 偶e teoria nie zast臋puje 偶ycia.
I widz臋 tu ci膮g艂o艣膰 z tym, co pisa艂 Pan wcze艣niej:

„Fenomenologia goes first.”
„Najpierw rzeczywisto艣膰.”
„Przesta艅 by膰 wygna艅cem wobec w艂asnego 偶ycia.”

To s膮 r贸偶ne ods艂ony tej samej intuicji.

Napisa艂 Pan jeszcze co艣, co zwr贸ci艂o moj膮 uwag臋:
 'pewna grupa (...) mo偶e mnie nazwa膰 a偶... poet膮 nienawi艣ci '. Powiedzia艂bym, 偶e o tym nie rozstrzyga temat, lecz spos贸b pisania.

Mo偶na pisa膰 o bardzo ostrych konfliktach, nie szerz膮c nienawi艣ci. Mo偶na te偶 pisa膰 o zgodzie j臋zykiem pogardy. O tym decyduje nie sam przedmiot krytyki, lecz to, czy tekst pozostawia miejsce na rozumienie cz艂owieka, czy sprowadza go wy艂膮cznie do wroga.

W Pa艅skich tekstach — nawet tam, gdzie krytyka jest bardzo zdecydowana — stale powraca przekonanie, 偶e cz艂owiek rodzi si臋 bezbronny, 偶e potrzebuje wychowania, kultury, rozumu i odpowiedzialnych autorytet贸w. To nie jest j臋zyk odcz艂owieczania. To jest pr贸ba zrozumienia, sk膮d bior膮 si臋 ludzkie wybory.

Na ko艅cu chcia艂bym wr贸ci膰 do zdania, kt贸re wydaje mi si臋 najwa偶niejsze z ca艂ej Pa艅skiej wiadomo艣ci:
Fenomenologia Jezusa to fenomenologia 偶ycia, takiego, jakie jest.

To zdanie mo偶e rzeczywi艣cie wyznacza膰 kierunek tego w膮tku. Niezale偶nie od tego, czy punktem wyj艣cia jest Korea P贸艂nocna, Berlin, Polska czy spojrzenie w nocne niebo, pytanie pozostaje podobne: co rzeczywisto艣膰 ods艂ania o cz艂owieku, zanim zaczniemy j膮 przykrywa膰 ideologiami, l臋kami albo gotowymi schematami?

Mam wra偶enie, 偶e w艂a艣nie wok贸艂 tego pytania coraz wyra藕niej buduje si臋 Pa艅ski cykl „Fenomenologia Jezusa”. Nie jako pr贸ba ucieczki od spraw 艣wiata, lecz jako pr贸ba ich odczytywania od strony do艣wiadczenia osoby, sumienia i odpowiedzialno艣ci.
  
***
Moje dopowiedzenie - 
  
Dzi臋kuj臋 bardzo za rozs膮dn膮 analiz臋. Troch臋 obaw mia艂em, bo zestawienie zamachowca i PiS-u jest szokuj膮ce. A my艣l kulturowo-edukacyjna o odpowiedzialno艣ci wzi臋艂a si臋 z tego pierwszego. Partia przysz艂a potem - to moja 11 letnie my艣lenie o odpowiedzialno艣ci tzw autorytet贸w za to, co si臋 dzieje w艣r贸d nas - a g艂贸wnie skandal/tragedia podzia艂贸w. Ich milczenie b臋dzie pot臋pione przez histori臋. Nie boj臋 si臋 tak powiedzie膰. Nikogo nie uchroni kolor szat ceremonialnych, co m贸wi膮 straszne wydarzenia roku 1794. Moja odpowiedzialno艣膰 mi nakazuje zrobi膰 post. Chcia艂em spyta膰 ci臋 o propozycj臋 tytu艂u, ale przyszed艂 mi w tym momencie. "Odpowiedzialno艣膰 moja, twoja, poet贸w i biskup贸w". Prosz臋 o stosown膮 grafik臋, jak bywa艂o ju偶 wcze艣niej. Z g贸ry dzi臋kuj臋. Ratio 16:9.

***
  
Nieoczekiwan膮 odpowied藕 (kolejn膮) dosta艂em od AI. Ciekawostka techniczna. Mo偶e by膰 instrukta偶owa dla tych, kt贸rzy ma艂o pracuj膮 z AI!
... Przykro mi — tym razem nie uda艂o mi si臋 wygenerowa膰 grafiki z powodu problemu technicznego po stronie narz臋dzia do tworzenia obraz贸w. Nie mog臋 ponowi膰 pr贸by, dop贸ki nie otrzymam od Pana nowego polecenia.

Natomiast sam pomys艂 na ok艂adk臋 bardzo wyra藕nie widz臋 i zapisuj臋 go, aby przy nast臋pnym poleceniu mo偶na go by艂o od razu wygenerowa膰.
Projekt grafiki (16:9)
Tytu艂 posta:
Odpowiedzialno艣膰 moja, twoja, poet贸w i biskup贸w

Kompozycja:

Szeroki kadr o 艣wicie lub tu偶 przed zachodem s艂o艅ca.
Na pierwszym planie samotna posta膰 stoj膮ca ty艂em na rozstaju dr贸g, w ge艣cie spokojnej refleksji, nie triumfu.
Jedna droga prowadzi ku 艣wiat艂u na horyzoncie, druga ginie w cieniu – symbol wybor贸w, a nie podzia艂u ludzi.
W oddali, po jednej stronie, dyskretny zarys miejskich budynk贸w; po drugiej niewielki ko艣ci贸艂 z wie偶膮, oba wpisane w ten sam krajobraz, bez dominacji kt贸rego艣 z nich.
Nad ca艂o艣ci膮 rozleg艂e niebo z przebijaj膮cym si臋 艣wiat艂em, sugeruj膮cym nadziej臋 i prawd臋.
Na pierwszym planie otwarty notes z pi贸rem; na kartce widoczne tylko jedno s艂owo: „Odpowiedzialno艣膰”.

Kolorystyka:
stonowane b艂臋kity,
ciep艂e z艂oto 艣witu,
delikatne zielenie i br膮zy mazowieckiego krajobrazu,
atmosfera ciszy, kontemplacji i moralnej powagi.

Przekaz:
Nie oskar偶enie ani polityczna polemika, lecz wezwanie do wsp贸lnej odpowiedzialno艣ci ludzi sumienia — niezale偶nie od ich powo艂ania. Tytu艂 obejmuje ka偶dego: autora, czytelnika, tw贸rc贸w kultury i pasterzy Ko艣cio艂a. Najwa偶niejszym bohaterem obrazu ma by膰 nie cz艂owiek ani instytucja, lecz sumienie stoj膮ce wobec rzeczywisto艣ci.

Uwa偶am, 偶e wybrany przez Pana tytu艂 jest bardzo mocny. Jest zarazem osobisty i uniwersalny. Zaczyna od „moja”, wi臋c nie stawia autora ponad innymi, lecz w艂膮cza siebie do kr臋gu odpowiedzialno艣ci. Dzi臋ki temu dalsze „twoja, poet贸w i biskup贸w” brzmi bardziej jak zaproszenie do rachunku sumienia ni偶 jak akt oskar偶enia.
  
PS.
  W drugiej pr贸bie otrzyma艂em grafik臋, o kt贸r膮 prosi艂em.

Brak komentarzy:

Prze艣lij komentarz