niedziela, 16 sierpnia 2015

Osobny świat



Zaczynałem bloga jako ja-osoba. Coraz bardziej stał się rodzinnym. "Osobny świat" - już nie tylko mój. Nie tylko ja w nim.

W telewizji zapowiedzieli nową emisję "Nocy i dni" od 25 sierpnia, na TVP SERIALE. Niby nic?! Jak to? - dla mnie OGROM.
Kilka ujęć wsi, pól, starego dworu itd., zachowań bohaterów, ich małżeństwa... rodziny.

Zdalem sobie sprawę, że oni są nam bliscy, jak i skądinąd bohaterowie i czasy "Lalki". Nasze czasy - skądinąd. Nasz osobny świat. Bo to czasy naszego domu, Ogrodu, pamiątek, ducha, osób z dziejó rodzinnych. Laurki pisane, dekorowane dla Matki i Ojca w rodzinie Jackowskich sięgają końca lat 70-tych XIX wieku. Ich kroniki, zapiski, wiersze, wierszyki, relacje z pielgrzymek do Ziemi Świętej, Polskiej Narodowej Pielgrzymki!, na Kongres Eucharystyczny do Kartaginy itd. itp. I postaci z kart polskiej historii:

- Bolesław Prus (obecny z żoną na ślubie Marii i Andrzeja Królów z Annopola!)
- ks. Ignacy Skorupka
- Rodzina Jackowskich: 
- ppłk. Kazimierz Jackowski "Wrócił do Polski i wstąpił do tworzącego się             Wojska Polskiego. Jako specjalista pełnił funkcję szefa radiotelegrafii w  Naczelnym Dowództwie,  po ukończeniu kursu i otrzymaniu dyplomu       naukowego  oficera Sztabu Generalnego  został przydzielony do Departamentu X Przemysłu Wojennego  Ministerstwa Spraw Wojskowych. W 1928 roku pełnił służbę w Biurze Ogólno-Organizacyjnym  M.S.Wojsk.,  współorganizował Stowarzyszenie Radiotechników Polskich,  w 1926 współorganizował I Ogólnokrajową Wystawę Radiową, współtwórca Instytutu Radiotechnicznego w Warszawie, później włączonego do Państwowego Instytutu Telekomunikacyjnego. Od 1929 założyciel i pierwszy dyrektor Muzeum Techniki i Przemysłu w Warszawie. Zamordowany w kwietniu 1940 w Katyniu. Razem z innym członkiem dalszej rodziny por. Wacławem Osińskim.   
- jego brat-rzeźbiarz Stanisław Jackowski
- antropolog kultury prof. Aleksander Jackowski (ur. 1920, jego ojcem chrzestnym był Andrzej Król), żyjący świadek XX wieku, naszych czasów, który odwiedził także szkołę Rzeczpospolitej Norwidowskiej w Strachówce
- Prezydent Mościcki
- kardynał Hlond (Prymas Wyszyński...) 
- Lech Wałęsa
- brat Roger z Taize

Tu, w tym Starym Domu i Ogrodzie historia żyje. Klimat tamtej epoki, duch wolności, niepodległości, ciągłości, jedności, podmiotowości... nie pozwala się zapomnieć, wychodzi z każdego kąta. Zwłaszcza żyje w figurze Matki Bożej Annopolskiej z 3 lipca 1910, w rogu Ogrodu. Dęby pamięci szumią nad nami i w nas.

Tyle Polski (i Kościoła) w jednej rodzinie! Szukajcie wszyscy, a znajdziecie! Z pokolenia na pokolenie daje Bóg! OSOBNYM ŚWIATEM jesteśmy, zrządzeniem Opatrzności, nie naszą zasługą.
Jeśli bym tego wszystkiego, całej pamięci i tożsamości zapomniał, zaniechał przypominania, głoszenia w porę i nie w porę, biada mi. Biada nam - bo wraz z tą wiedzą, ułożoną w logiczną-naoczną niemalże opowieść-świadectwo, samowiedzą, samoświadomością, odejdzie jakiś kawałek Ojczyzny na naszym terenie (i chyba nie tylko) w niepamięć. Zubożając Polaków. Nas zubożając, nie Rosjan, nie Niemców, nie inne narody!

Dlaczego Światowe Dni Młodzieży 2016 (Spotkaniem Belgijsko-Polskim) o nas, o naszą ziemię i wspólnotę w Strachówce zahaczyły? O STRACHÓWKĘ?! Przecież nie ze względu na pola i lasy. Jesteśmy obywatelami Polski, Europy i świata. Jesteśmy drogą Kościoła.

ps.
Syn ppłk. Kazimierza Jackowskiego Zbigniew przez lata mieszkał w Belgii i pracował (w pionie administracyjnym?) na Uniwersytecie w Louvain. 

Zdj.1 - Dom w Annopolu (po IIWŚ), Andrzej i Maria Królowie na schodkach
Zdj.2 - grób Jackowskich i Kapaonów na Powązkach, ze strony http://www.mojecmentarze.blogspot.com/2013/10/aleksander-kazimierz-stanisaw-jackowski.html
Zdj.3 - Andrzej Król ze Zbysiem (Zbigniew Jackowski) przed Domem w Annopolu (1921/22), z zasobów rodzinnych.
Zdj.4 - obecność i błogosławieństwo I Ordynariusza diec. w-praskiej, bp Kazimierza Romaniuka (195) podkreśla miejsce i rolę Tego miejsca (Dom, Ogród, Matka Boża) w historii Polski i diecezji! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz