sobota, 15 lipca 2017

Morda diabła nad nami


“Nikt nie zapala lampy i nie przykrywa jej garncem ani nie stawia pod łóżkiem; lecz stawia na świeczniku, aby widzieli światło ci, którzy wchodzą. Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło. Uważajcie więc, jak słuchacie. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, temu zabiorą i to, co mu się wydaje, że ma". (Ewangelia św. Łukasza, rozdz. 10, zd. 16-18)

Pojadę po bandzie. Mimochodem każda prawda się odkryje. Wcześniej, później, tu, tam, tak lub inaczej. Dzisiaj w wypowiedzi profesora Bralczyka. W Drugim Śniadaniu Mistrzów, gościnnie na festiwalu Media i Sztuka w Drawsku. Lada dzień dadzą całe nagranie na swojej stronie.

Tenor wypowiedzi był taki (z czasem będzie można sprawdzić w nagraniu i dać korektę):         
 - w czasach naszej mizerii światowej i polskiej polityki nadzieję pokładam w Papieżu Franciszku. Wiem, że wileu księży i wyższych hierarchów Go krytykuje i przestrzega, żebyśmy się nim nie posługiwali. Niektórzy złośliwcy twierdzą nnawet, że jest on przywódcą całej światowej lewizny.

Czemu mnie to tak ucieszyło? Dało impuls do tej notatki! Bo do nas tak mówiono, w diecezji. Redaktor diecezjalnego Tygodnika Idziemy, ksiądz proboszcz, jakiś kurialista... czyli taki diecezjalnie rozpowszechniony pogląd firmować musi nasz biskup (pardon, arcybiskup). Odpowiadałem im kiedyś i dzisiaj “a na kogo ma sie powoływać katolik? Wiem, wolelibyście, żeby na Was”. Ale z całym szacunkiem, każdy z Was i nas nosi tylko swoją skórę, swoje buty, znoszone z przebytej tylko własnej drogi-prawdy-życia, więc bywamy dość zróżnicowani w oglądzie i sądach o świecie. O kulturze i Ojczyźnie takoż. Więc papież jest największą spójnią. I przy tym pozostanę.

Jedna (przypadkowa?) wypowiedź profesorska aż tyle objawiła? Nam, TAK. W świetle trudnych (ładniej brzmi "boleśnie") dośwaidczeń. Walka z nami w parafii (więc i gminie), diecezji... zaczęła się długo przed wyborami z 2015 roku. Trwa w najlepsze do dzisiaj, wrogowie ukorzenili się, korzystają z parasoli ochronnych. Pewnie będą się starali zdobyć cała władzę nad nami i naszymi gminnymi i polskimi sprawami w kolejnych wyborach.

Ale rozumiem, że dla obserwatorów/czytelników z zewnątrz sama wypowiedź profesora-polonisty-językoznawcy jeszcze wszystkiego nie wyjaśnia. Polska - jak powtarzają prawicowi politycy i dziennikarze jest państwem katolickim, państwem katolickiego narodu - i nie można zrozumieć spraw naszych, bez uwzględnienia roli Kościoła w nim. Ja tak głoszę, jestem katechetą. Dla świata jestem zbyt katolicki, dla polskiego kościoła (z małej litery) zbyt światowy - podmiotowy-niezależny-samoświadomy.

Więc wypowiedź znanego profesora... plus post ksiądz Stanisława, który swoje Kościołowi i Człowiekowi odsłużył w Afryce i teraz jest wolny jak gołąbek, na emeryturze żyje w Niemczech i Polsce i dlatego może myśleć i pisać wszystko, co naprawdę myśli. Niezależny. Niezależnością swoją się dzielący, na co pozwolić sobie nie mogą nawet polscy księża profesorowie, zawsze zależni od jakiejś władzy (diecezjalnej, zakonnej, uczelnianej, wydawniczej...), skoro są (i chcą być) jeszcze czynni umysłowo i zawodowo.  Oto Jego wiekopomny wpis, pod wielce sarkastycznym tytułem “TRYUMF KOŚCIOŁA”:


“Plany zniszczenia demokratycznego państwa prawa, skrupulatnie przygotowywane od lat przez biskupów i księży narodowców pod wodzą o. Tadeusza Rydzyka, w dniu dzisiejszym ostatecznie urzeczywistniły się. Oto prawo musi ustąpić bezprawiu.

Nie wolno nikomu zapominać publicznego oświadczenia Prezesa Jarosława Kaczyńskiego: gdyby nie ojciec Rydzyk, wybory parlamentarne potoczyłyby się inaczej.

Ojciec Rydzyk nie działa sam! Za nim stoi wielu biskupów narodowców oraz wielka rzesz księży, którzy, z mało zrozumiałych względów, przy pomocy PiSu przejęli władzę na narodem polskim.
Ta grupa kleru jest odpowiedzialna za wybuch nienawiści w kraju, za podziały i za odrzucenie prawdy na rzecz kłamstwa.

Kiedyś Kościół w Polsce zlecił mi misję umacniania Kościoła Lokalnego w Zambii. Dzisiaj wstydzę się i trudno mi się przyznać, że moje korzenie chrześcijaństwie są właśnie tutaj. Przepraszam zarazem wszystkich tych, którzy zaufali temu posłaniu w Zambii oraz w innych krajach. Przepraszam za zgorszenie płynące dzisiaj ze strony skażonych wirusem narodowej nienawiści duchownych. Módlmy się wspólnie o miłosierdzie Boże dla tych, którzy odważają się używać imienia Jego Syna oraz Matki Najświętszej dla celów tak bardzo niegodnych.”

Tylko ksiądz Stanisław może pisać tak bezpardonowo. To jego moralna powinność, którą podjął i służy świadectwem własnej wiary i rozumu, drogi-prawdy-życia. Dziękuję. Dzięki takim słowom, mogę się bronić, że nie jestem nawiedzonym wariatem, kiedy od lat wołam i piszę o spisku na nas, na nasze niezależne myślenie Rzeczpospolitą Norwiodwską - od lat, zanim PiS doszedł do władzy, a Prezydent mojemu arcybiskupowi jako pierwszemu wręczył Orła Białego, wskazując linię wykładniczą Kościoła w Polsce. Biskup ze starostą (obecnie posłem PiS) podejmował jakieś inicjatywy, może nadal podejmują, ale się nie dowiemy? Szczerość nie jest cechą dominującą w naszym Kościele. Są sprawy "ich", do których Lud Boży dostępu nie ma.

A my tylko bierzemy Polskę, Ojczyznę naszą, jak braliśmy dotąd - tęczą zachwytu od zenitu Wszech-doskonałości dziejów, a nie z zaleceń władzy takiej, siakiej, państwowo-kościelnej (samorząd też bardzo jest jej zależny z wyrachowań, obaw i ignorancji kulturowej).

Gdzież tu morda diabła? Wszędzie. Tuż obok nas, także w nas, w naszych słabościach duchowo-intelektualno-wolitywnych, w grzechach moich, twoich, ich... aż po zwolnionego ostatnio (pardon nieprzedłużonego, czyli po pisowsku wygaszoneg0) Prefekta Kongregacji Doktryny Wiary w randze kardynała. Obraz mordy diabelskiej skłąda się z odprysków. Trzeba nieraz lat, by zobaczyć, zrozumieć, złożyć tę szkaradną mozaikę.

Co do opinii nas katolików i niekatolików o Kościele w Polsce, warto choćby przeczytać komentarze pod postem księdza Stanisława. W innych miejscach myślących ludzi wiary i rozumu (w tym nawet księży) też.

Obrazy/grafiki do kolaży wziąłem ze stron
1) http://en.metalship.org/bands/Eisregen
2) http://www.tapeciarnia.pl/41308_morda
3) https://bowlabs.files.wordpress.com/2013/05/4-art-of-the-deal.png

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz