czwartek, 8 stycznia 2015

O dziwo... więc piszę (2)


Dzisiaj nie chce mi się pisać (tutaj). Ale po to zastawiłem wczoraj na siebie pułapkę, żebym musiał. Cokolwiek, żeby nie utracić ciągłości objawiania się sensu od paru dni. Bo droga-prawda-życie jest ciągłością i jednością, pomimo możliwych punktów osobliwych na każdym z trzech torów (nie muszą być dwa).

Do przed-przed- i przedwczorajszch przeżyć i - tu jest pierwsze "o dziwo" - i postu sprzed roku ("Osobny świat", 9 stycznia 2014), doszła tragedia wczorajsza w moim Paryżu. Moim, od 1979!

Bardzo silne przeżycia towarzyszą nam od paru dni. Niosą na skrzydłach, nie tylko wiary i rozumu, także emocji. Cały człowiek przeżywa to, co przeżywa Jestem/jesteśmy ciałem uduchowionym. Duchem ucieleśnionym.

Przed-przedwczoraj była wigilia Trzech Króli. Czym była dla mnie - opisałem w ŚWIĄTYNI ODRZUCONYCH
6 stycznia 2015, g. 13.14 - jest tam samiuśka prawda, z mojego punktu doświadczania świata, tego, co się dzieje. Ciekawe czy mój ksiądz proboszcz i diecezja są przygotowane na nową wojnę trzydziestoletnią  ;-)
Dlaczego i po co? Bo ja opisuję życie już kilkadziesiąt lat i nie spocznę, chyba że mnie demencja zatrzyma. A po mnie następne pokolenie itd. dalej. Życie nie po to jest by... Moje/nasze życie-prawda-droga? Ależ też są normalne. I normalnie były do... Roku Wiary (i Rozumu)? dłużej jest wśród nas fałsz uosobiony? 21 aż lat?!
ps.
mamy instytucję "kolędy", strony prywatne i parafialne itd.itp. ♥ )

Trzech Króli najbardziej przeżyłem oglądając zdjęcia na stronie miasta, jak obchodziło go/je Legionowo, miasto mojego urodzenia, wychowania, szkół, pracy katechetycznej. Widziałem Legionowo, które potrafi oddać hołd Prawdzie Objawionej Rodzącej się także dzisiaj?
Było także ob-chodzone w mojej/naszej obecnej gminie/parafii, ziemi-matce naszej. Ale tutaj jest to jeszcze zwyczaj młody i ograniczony do pewnej grupy. Nie ma charakteru poiwszechnego i łączącego ludzi. Jest dla liderki, jej grupy/stowarzyszenia i uczestników z innych gmin, biorących udział w przeglądzie kolęd. I cóż, że z udziałem starosty i vice-szefa 

Od 1992 roku święto Trzech Króli/Mędrców ma dla mnie/nas szczególne znaczenie. Narodził się wtedy pomysł Spotkań Ludzi Stojących Z dala Od Siebie, często Skłóconych. Było wyjściem przed siebie, jak ci Magowie/Mędrcy/Królowie. Chcieliśmy nie tylko uszanować, oddać hołd Prawdzie, Wcielonemu Słowu, ale także objawić się sobie nawzajem. SKORO ŻYCIE POŁĄCZYŁO NAS MIEJSCEM ZAMIESZKANIA, PRACY, POSZUKIWAŃ SENSU, WIARY I ROZUMU. Ku życiu w dialogu, nie w skrywanej niechęci, złości, nienawiści...

O tym chcę rozmawiać także dzisiaj z moim Kościołem, proboszczem, biskupem, każdą siostrą i bratem w wierze i rozumie. Taka rozmowa może unieść nas ku kontemplowaniu prawdy. Na razie oni nie chcą. Ale ja nie mam już dużo czasu, mam prawie skończone 62 l.ż. Więc mówię/piszę sobie, Bogu i aniołom.

Pochód Trzech Króli w Strachówce 2015 objawił to, co ciąży nad naszym życiem. Połowiczną pamięć i tożsamość, z wyciętą aortą Solidarności, która pchnęła życie w naszą tzw. wspólnotę lokalną 3 Maja 1981. Wyciętych zostało także nawiązanie do Trzech/Czterech Króli z Ogrodu w Annopolu, synów rolniczej rodziny, z których jeden, Józef, był księdzem, dziekanem w Małogoszczu. Andrzej - prawnikiem (w Prokuratorii Generalnej), Piotr - rolnikiem, Zygmunt - inżynierem. My jesteśmy częścią tej odrzuconej gistorii. Dzisiaj niektórzy piszą i robią "swoje" dzieje gminy, parafii, Polski. 

Więc przeżywałem to, co zobaczyłem w Legionowie. Tam szedł mój ksiądz dziekan, który zechciał mnie w 1983 w swojej parafii jako katechetę, mój Prezydent Miasta (w parafii u ks. Lucjana miałem z nimi katechezę, brat Piotr - szczególnie pamiętam tę o rodzinie, że "Bóg daje swoje łaski z pokolenia na pokolenie"), moi przyjaciele z tamtych czasów (Tomek założył mi pierwszą stronę www.strachowka.republika.pl, która tak się nie spodobała kandydatowi w wyborach samorządowych 2010 w Strachówce, że zatrudnił hakera, żeby zniszczył blog-podstronę). W moim mieście szedłbym z nimi. To do śmierci jest moje miasto rodzinne!

Tego wszystkiego się nie zapomina. TO żyje w nas, z nami. Jako droga-prawda-życie. Ma też konsekwencje w obecnej tzw. wspólnocie lokalnej, której niektórzy liderzy, kandydaci na wójtów i radnych nie mogą mi/nam darować niczego, zwłaszcza sukcesów, które podarowała nam Opatrzność i dzieje gminno-kościelno-narodowe. Dlatego tak przeżywałem 6.stycznia. Jak przeżywałem, tak zapisywałem na Facebooku:

1) Miło, że w dyskusji teologów mogę odnaleźć swój problem z dołu Kościoła, parafii i diecezji. Nie podejrzewałem dotąd Ducha Świętego o uznaniowość/wybiórczość (aż taką). Jeden proboszcz pielęgnuje/współpracuje/współsięprzyjaźni a jakiś następny "wyrzuca" z parafii. Jeden z biskupów nawiedza, drugi...? Gdzie teologia ciągłości, jedności? Dla nas takie rozwarstwianie kościoła z powoływaniem się na najwyższe sankcje jest okropny ŻYCIOWO! rodzinnie, osobowo, szkolno... historycznie. Utwardzając stanowiska - BRAK DIALOGU! Konsekwencje? skuteczność katechezy, duszpasterstwa, wychowania na jakimś terenie!!! Co jest grane, od góry do dołu, się mogę spytać mądrzejszych, SVP!

2) W Gorzowie Wielkopolskim też dobrze wygląda program. Formowanie, rozpoczęcie itd. No i biskup z prezydentem miasta. Jak trza :-)

3) "każdy orszak będzie trochę inny. W Białymstoku wspólnie powędrują katolicy, prawosławni i protestanci. W Świdnicy obok polskich zabrzmią kolędy słowackie śpiewane przez Słowaków..." !

4) "bo kto diabła widzi wszędzie
temu domem piekło będzie..." (ks. prof. W.Węgrzyniak)

5) "Mędrcy... astrolodzy... odkrywcy, którzy posiedli tajemną wiedzę. Musieli być zdumieni faktem, że najbardziej tajemną wiedzą świata pozostaje narodzenie człowieka - Objawienie Boga. „Człowiek jest tajemnicą i trzeba ją rozwiązać, i jeżeli będziesz ją rozwiązywać całe życie, to nie mów, że straciłeś czas; ja zajmuje się tą tajemnicą, chcę być bowiem człowiekiem” - F. Dostojewski." (na koncie o.przeora M.Biskupa, OP)

STRACHÓWKO! STRACHOWIANIE! "Wiedz, że jesteś cenniejszy niż złoto, kadzidło i mirra. I na koniec najlepsza wiadomość: walka między dobrem a złem już się zakończyła. Magowie przewidywali zwycięstwo, my już o nim wiemy." ♥

W radio robią ankietę "co by Jezus dostał dzisiaj od Mędrców".?
Myślę, że iPod'a, iPhon'a itd. - wszystko, co służy ludzkiej komunikacji! Bez komunikacji nie ma Kościoła! Człowiek WSPÓŁCZESNY jest przecież jego drogą 2015! ♥

6) Kardynał Nycz (nb. fatalnie wygląda w purpurze) oznajmia rozpoczęcie orszaku w Warszawie. Podkreśła "świadectwo rodzin". Chwilę wcześniej anonimowy uczestnik pochodu mówił do mikrofonu, że trzeba być chrześcijaninem także w taki sposób, nie bać sie okazać swojej wiary.

Niczego się nie boję ;-) ale moi współbracia i siostry w mojej najbliższej wspólnocie zamieszkania boją się pokazać swoje myślenie. Rozmawiać nie chcą, maszerować przez chwilę...? Żeby przemaszerować z kościoła do świetlicy wiejskiej przy OSP w Strachówce (850 m?) nie trzeba odwagi. Trzeba tylko być "swoim". Swoją drogą ich zaproszenie nie wygląda b. zachęcająco - "
Zapraszamy na Orszak Trzech Króli w trakcie III Mazowieckiego Przeglądu Kolęd i Pastorałek. Mile widziane korony na głowach.(...)
Z racji ograniczonej liczby miejsc w sali OSP organizator nie odpowiada za dostępność miejsc siedzących."

7) TRZECH CZWORO SIEDMIORO

u nas pochód 3 Króli
już chodzi (od rana)
Marysia Olek Andrzej
kręcą się po domu
czwórka innych króli
gdzieś poza domem
matka żona królowa
suszy sobie głowę
wyszła spod prysznica
sługa sług notuje

(wtorek, 6 stycznia 2015, g. 11.08) -> tutaj 

8) No to mamy hymn ŚDM Kraków/Poland 2016, które - o dziwo - chcą zahaczyć o Strachówkę, Rzeczpospolitą Norwidowską. Duch Święty tchnie, kędy chce! Bóg zaprawdę nie ma względu na osoby! - niech będzie błogosławione Jego Imię ♥
Prowadzi mnie Ktoś. Ciągnie - w dniach zwątpienia - za włosy, pamięć i tożsamość. Powiedziałbym, na siłę. Czy człowiek może oprzeć się Bogu?! albo parafia? albo gmina? albo nawet diecezja? 

9) W Legionowie Orszak Trzech Króli kończył się w kościele Ducha Świętego parafii "na górce", czyli św. Jana Kantego. Ile myśmy tam mszy odprawili we wspólnocie (pod przewodnictwem celebransów różnych)! Ile Nocy Czywań mieli, jako "Podziękowanie za wakacje". Ile bierzmowań!... Serce? pamiętasz? Wiara idzie z rozumem. Pamięć i tożsamość. A tu, gdzie od 26 lat mieszkamy/pracujemy, gdzie Grażyna dyrektoruje w Zespół Szkół im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej ksiądz proboszcz wypędził nas (wyprosił? będzie łądniej) z parafii, gdzie na ołtarzu stoją moje/nasze wota wdzięczności za czas Solidarności (i wolność). Taki świat. Takie kościoły. Gdzieniegdzie panuje fałsz pobłogosławiony!
Jaka jest odległość - od normalności do zakłamania (paranoi? społecznej, publicznej, religijnej)? 60/70 km :-(


PS.

Chcę skomentować punkt 9. Wygląda ostro? Chyba taki nie jest, w istocie. W powiązaniu z postem sprzed roku? Ale o tym, potem. Jutro?
Zdjęcie z pamiętnego Święta Młodości Solidarności i Stowarzyszeń (30 sierpnia 2010 r.)!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz