środa, 7 stycznia 2015

O dziwo... więc piszę



Chce mi się pisać, o dziwo. Pod wpływem przedwczorajszo-wczorajszych przeżyć i - tu jest to dodatkowe "o dziwo" - postu sprzed roku ("Osobny świat", 9 stycznia 2014). Bardzo silnych przeżyć. Jeszcze mnie niosą na skrzydłach. Nie tylko wiary i rozumu, także emocji. Cały człowiek przeżywa. Jestem (jeszcze) ciałem uduchowionym. Duchem ucieleśnionym.

Przedwczoraj była wigilia Trzech Króli. Od 1992 roku mają dla mnie/nas szczególne znaczenie. Wcześnej był ten dzien "tylko" świętem Objawienia Pańskiego. Czy może być czymś więcej? Z całym przekonaniem mówię - może! Może stać się naszym życiem. Nieodłącznie z prawdą i drogą tegoż życia. Cóż Bogu po chwale w bezmiarze wieczności! "Chwałą Boga jest żywy człowiek (św. Ireneusz, za: św. JPII, "Komentarz do ksiąg Nowego Testamentu")

O tym chcę rozmawiać z moim Kościołem, proboszczem, biskupem, każdą siostrą i bratem w wierze i rozumie. Taka rozmowa może unieść nas ku kontemplowaniu prawdy. Na razie oni nie chcą. Ale ja nie mam już dużo czasu, mam prawie skończone 62 l.ż. Więc mówię/piszę sobie, Bogu i aniołom.


w świątyni odrzuconych

w wigilię trzech króli 2015
zdarzyło się w mieście Tłuszczu
nawiedziliśmy świątynię odrzuconych
powiatowy urząd pracy

bezrobotni są wykluczeni (lepiej brzmi)
wykluczeni są bezrobotni (to ma sens)
sięgnąłem dna
a może zszedłem głębiej życia-prawdy-drogi
wspólnoty ubogich tego świata

w kościele moim naszym
odpowie mi tylko pp. Franciszek
w świecie moim naszym
tylko urząd pracy bezrobotnych

w biurze jest czysto i ciepło
są stanowiska pracy urzędniczej
kolejka oczekujących sprawnie obsługiwana
choinka (to czas świąteczny wielorako)
wśród ozdób dominował fiolet

wiem co ja tu robię - dobrze że byłem
jestem z żoną przewodniczką po urzędach
wszak na codzień DyrKa
pilnuję tylko dowodu osobistego
okularów i długopisu (no i notatnika)
jestem (o)sobą z pamięcią tożsamością
refleksją i lekkim smutkiem rosnącym
bardziej refleksją niż smutkiem

dla (od-czucia) sprawiedliwości dziejowej
dobrze że byłem byliśmy
cząstką wspólnoty bezimiennych (masy)
żona dyrektorka z mężem byłym pracownikiem
DyrKa sławnej Rzeczpospolitej Norwidowskiej
ja - katecheta stanu wojennego i potem
żona musi zwolnić pracownika... wyjątek dziejów naszych
bo ksiądz nie chciał starego ojca wójta katechety

rekapitulacji sprzyja życia zawodowego (nie tylko)
aktywności życiowych świadomych z wyboru
przez poznanie prawdy objawienia i w niej uczestnictwo
bo takie życie świata i Kościoła było (1978-2015)

usłyszałem i dałem się porwać cudowi dziejów
naszych polskich i kościoła w świecie współczesnym
"walczyłem" - jak mogłem - o wolność i demokrację
o godność osoby człowieka w Polsce/PRL-u
współutworzyłem małą gminną (iskrę/ogień)
Solidarność wielce narodową zwycięską

byłem 33 lata katechetą Kościoła Katolickiego
pierwszym wójtem samorządnej polskiej gminy
dzisiaj sięgam dna wspólnoty naszej
kościelnej i ustawowej
bo dzisiaj oddaliliśmy się od siebie
straciliśmy oparcie z czyjejś woli

nie jestem (jednak) sam
obok czeka młoda matka z dzieckiem
dziecko płci córka bawi się konikiem Pony
jest też samotna kobieta
i matka starsza z bezrobotnym synem
długopisy na łańcuszkach przyśrubowanych
znów ktoś z kimś wchodzi (matka ojciec syn)
co ja bym tam sam robił zagubiony
jak kret wyciągnięty na powierzchnię
żona karmicielka matka całej rodziny
jeszcze jedno przejść musi upokorzenie

bezrobotny ma status czytam informacje
status osoby bezrobotnej
filozofia osoby (i wolności) mnie doścignęła
nie w kościele ani w samorządnej gminie
ale w biurze pracy poszukujących
mam prawa i obowiązki
ale i ten status niepewny można stracić

zamykałem oczy na stanowisku pracy
uprzejmej urzędniczki
łączyłem się z Bogiem
może kiedyś tu spotkam
bezrobotnych duszpasterzy
Piotra Andrzeja Jakuba Judę itd.

cieszyła mnie wiara i nadzieja
że ktoś to przeczyta co notuję
że mądry przeczyta pomyśli zrozumie
nikt nie chce żyć i umierać dla siebie

w życiu i pracy jest podobnie
rodzisz się bo ktoś cię zechciał - syna
(Helena i Jan nowennę odprawili do św. Antoniego)
tak tylko też można zostać katechetą KK
ktoś Cię zechciał osobę osobowo
w stanie wojennym do pracy z młodzieżą polską
koniec jest gorszy - ktoś ciebie nie chce
nie chciał mnie ksiądz proboszcz
stanął po stronie wrogich anonimów

wsłuchiwałem się w wieczorne wiadomości tv
czy zauważyli że statystyki bezrobocia wzrosły 
:-)

     (wtorek, 6 stycznia 2015, g. 13.14) -> z tej strony 

I o czym teraz? O Trzech Królach bez Króli z Ogrodu? O Legionowie, które potrafi oddać hołd Prawdzie Objawionej Rodzącej się także dzisiaj? Czy o Kościle w świecie współczesnym, który w Polsce nie moze się odnaleźć w tradycji myśłenia soborowego, ani w dialogu między nami, żyjącymi dla chwały Bożej?
Nie wiem. Zrobię sobie przerwę. (cdn)

PS.
Zdjęcie Orszaku Trzech Króli ze strony Urzędu Miasta Legionowo!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz