sobota, 1 października 2016

Burza nad Polską - czarne łzy



Na Facebooku wpisałem posta, wpisującego się wyraźnie w sprawę, która się przewala nad nami, dzisiaj pod naszym Sejmem - "Miłe. Opcja europejska-powszechna rośnie dzięki polityce PiS" - podczas wystąpienia Europosłanki z (?), której angielskie wystąpienie lud Warszawy oklaskiwał na gorąco. Dołączyłem serduszko i udostępniłem link z Newsweeka.

Czy to znaczy, że dokonałem aborcji lub mam zamiar w najbliższej przyszłości? Tak uważają, taka jest logika, tych, z drugiej strony. Oni alle zussamen dają się zdefiniować, jako partia rządząca dzisiaj Polską i ich wyborcy. Nie jest jednak prawdą to, co "oni" o mnie głoszą/wyznają. To, co robią, jest manipulacją.

To, co się przewala nad nami, to proces legislacyjny (zawsze polityczny). I tyle?! Partia rządząca chce zmienić prawo, znieść tzw. kompromis aborcyjny, obowiązujący w Polsce od 1997. Warto znać, choć pobieżnie stan prawny i historię aborcji w Polsce. Nawet na poziomie wikipedii.

I komu to szkodziło? Komu szkodził względny spokój wokół aborcji? Wszyscy poważani przeze mnie, poważane autorytety, mówili "NIE RUSZAĆ!". PiS jednak chce nieustannych wojen. Szczęk oręża lubi wśród nich nie tylko Minister Macierewicz (zamacho-pasjonat/maniak). Widać, taką mają taktykę na rządzenie Polską.

Manipulacja zawsze jest okrutna/zabójcza względem wiary i rozumu. I życia! Życia społecznego, ale także poszczególnych osób. Wiem, znam z bliska, rządzi też w naszej gminie, parafii, może i diecezji. Wyzwala emocje, unika rzetelnej dyskusji, otwartości, dialogu! Rodzi klimat nagonki, donosów, anonimów, także na mnie, na Grażynę, na naszą rodzinę (wielodzietną skądinąd), szkołę... wszystko co nasze, święte dla nas w historii najnowszej gminy, Ojczyzny, Kościoła, kultury (Rzeczpospolitej Norwidowskiej). Dla manipulacji (i manipulatorów) nie istnieje prawda, ani inaczej myślący. Istnieją tylko oni i ich żądza panowania nad ludźmi, innymi. Często, ta żądza nie ma jak się inaczej objawić, drzemie w nich, w letargu, lub embrionalnie. Dlatego zawsze jest na nią zapotrzebowanie - w przeciwieństwie do wiary i rozumu, które nie pasują, są w niesmak, a to tym, a to tamtym. 
Oni, choć na czas jakiś, chcą się poczuć władcami, zwycięzcami (życiowymi), nadludźmi nieomal? Prawda?! A cóż to jest prawda - nawet nie zapytają, tak jak zapytał Piłat. Zabiją bezmyślnie. A nawet - pobożnie.

"W swej pierwszej encyklice Redemptor hominis (1979) Jan Paweł II ponownie zacytował słowa Chrystusa „poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”. Następnie dodał: „W słowach tych zawiera się podstawowe wymaganie i przestroga zarazem. Jest to wymaganie rzetelnego stosunku do prawdy jako warunek prawdziwej wolności. Jest to równocześnie przestroga przed jakąkolwiek pozorną wolnością, przed wolnością rozumianą powierzchownie, jednostronnie, bez wniknięcia w całą prawdę o człowieku i o świecie”.

W encyklice z roku 1993, Veritatis splendor, Papież odrzuca cały szereg systemów etycznych, proponujących nowe kryteria moralnego osądu ludzkich czynów. Mimo różnorodności tych systemów — stwierdza — są one ze sobą zgodne w tym, że minimalizują zależność wolności od prawdy lub nawet jej zaprzeczają. Ta zależność — mówi — znajduje najbardziej jasny i autorytatywny wyraz w słowach Chrystusa „poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”. Nierozerwalny związek pomiędzy wolnością a prawdą potwierdza Papież w Evangelium vitae (1995)." (Kard. Avery Dulles SJ, "Jan Paweł II i prawda o wolności").

Pod Sejmem dzisiaj, w poniedziałek... i tak dalej, dalej, aż do Brukseli, Strasburga słychać okrzyki, hasła, przemowy. Nie jest to dyskusja o Średniowieczu, Życiu i Zabijaniu, o Człowieku, Wierze i Rozumie, Blasku Prawdy itd. Ani o ginekologii, położnictwie, medycynie... Ani, tym bardziej, o Zbawicielu Człowieka (i świata). Jest to reakcja na akcję polityczną partii rządzącej. Po co im to ???

PS.1
Stosunek do poczęcia, jak i aborcji, wyraża się życiem, nie słowem, czynem (płciowym-seksualnym, małżeńskim, rodzinnym, przynajmniej dwu-osobowym). Jedna/izolowana komórka rozrodcza niczego nie zmieni we Wszechświecie, ani w kulturze. Pytanie o dzietność (zwłaszcza polityków) też jest tutaj, jak najbardziej, na rzeczy. Słowa, słowa, słowa... partyjnych polityków i zwolenników przewalają się - przewalają nasze Ojczyzny, duże i małe. A życie sobie. Osoba i czyn! Miłość i odpowiedzialność! Wiara i rozum! itd.


PS.2
Statystyki mówią, że "Większość Polek popiera protesty w obronie godności i praw kobiet. Dużo zwolenników jest nawet w elektoracie PiS". Niektórzy Polki/Polacy nakładają na siebie/malują czarne łzy (zdj. z tej strony).




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz