Dzień
za dniem, noc za nocą pisze (układa) moją katechezę. Nie tylko
moją, ale niektórzy boją się odejść od rubryk, programów,
podręcznikowych zapisów i porządku na rzecz życia. I Żywego
Boga. Wczoraj było to tak:
1)
„Późno Cię umiłowałem, Piękności tak dawna a nowa, późno
Cię umiłowałem. W głębi duszy byłaś, a ja się błąkałem po
bezdrożach i tam Ciebie szukałem, biegnąc bezładnie ku rzeczom
pięknym, które stworzyłaś. Ze mną byłaś, a ja nie byłem z
Tobą. One mnie więziły z dala od Ciebie — rzeczy, które by nie
istniały, gdyby w Tobie nie były. Zawołałaś, rzuciłaś
wezwanie, rozdarłaś głuchotę moją. Zabłysnęłaś, zajaśniałaś
jak błyskawica, rozświetliłaś ślepotę moją. Rozlałaś woń,
odetchnąłem nią — i oto dyszę pragnieniem Ciebie. Skosztowałem
— i oto głodny jestem, i łaknę. Dotknęłaś mnie — i
zapłonąłem tęsknotą za pokojem Twoim. (Św. Augustyn, Wyznania,
Księga 10, 27) – na koncie ojca Mariusza ofm, z Boliwii.
Wpisałem
swój
komentarz,
też
z
wykorzystaniem
tego
świętego
„Oto
ludzie
wędrują,
aby
podziwiać
szczyty
gór,
spiętrzone
fale
morza,
szeroko
rozlane
rzeki,
Ocean
otaczający
ziemię,
obroty
gwiazd.
A
siebie
samych
omijają,
siebie
nie
podziwiają”
-
też
mną
to
wstrząsnęło.
Lubiłem
cytować
na
swoich
katechezach
(lekcjach
religii)
św.
Augustyna.
I
to
zdanie "nie
ma
wiary
bez
myślenia".
Eh,
tak
było
:-)
3) Zostałem
„nominowany” przez Renatę Z. „do wyzwania nominuje Jozef
Kapaon,
oraz Jurek
Storczyk/przez
7dni będziecie zapisywać za co dziękujecie Bogu (minimum 3 punkty)
i każdego dnia nominujecie 2 osoby do tego zadania. Odwagi! Do
dzieła '
-
odpowiedziałem „już
napisałem swój dzisiejszy hymn dziękczynienia, nim zajrzałem na
Fb - tutaj "Pan mój i Bóg mój" :
Pan
mój i Bóg mój
muszę Go znaleźć
każdego dnia z rana
bo z Nim wszystko mogę
bez Niego nic
każdy może Go znaleźć
musi nie musi jak chce
każdy może mieć swojego
tego samego jak chce
bez Niego ciężko się obudzić
rozejrzeć po świecie
innym jakieś dobro wysupłać
mam i ja już swojego
przyszedł dawno temu i trwa
w dziękczynieniu za cuda
które widziałem słyszałem
których blask nie przemija
i dziś będzie z nami
ps.
dzień dobry Wam
(piątek, 29 sierpnia 2014, g. 7.11)
4)
Grażyna, DyrKa Zespołu Szkół im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej
uczestniczy w seminarium „Liderzy
- razem o solidarności”.
(Seminarium
Szkoły Liderów "Liderzy - razem o solidarności" dla
laureatów konkursu na najciekawsze wydarzenia zorganizowane w Polsce
i za granicami Polski z okazji 25 rocznicy wyborów 4 czerwca).
Komentuję - „Łączy
nas... świat. Łączy Polska. Łączy miłość. Łączy 26 lat
małżeństwa. Łączą dzieci. Łączy nas Rzeczpospolita
Norwidowska - wszystkich, res publica, wspólne dobro, wartości.
PAMIĘĆ i TOŻSAMOŚĆ, w naszym osobistym przypadku, małżeńska,
rodzinna, wiara i rozum Annopol i jego MBA! ♥
5)
Grażyna - „Długi, bardzo intensywny, ciekawy dzień. Zaczęliśmy
od zastanawiania się nad pytaniem Co to jest polskość? Warsztaty
prowadził Kacper Woźnik. Potem chwila oddechu podczas obiadu i
spotkanie w Pracowni Duży Pokój. Niezmiernie interesująca rozmowa
na temat w jaki sposób świętować polskość. O swoich projektach
opowiadała Hanna Nowak-Radziejowska, Róża Rzeplińska i Sebastian
Adamkiewicz. Było m.in o projekcie 4 czerwca. Wyłącz system. Potem
spacer Ścieżką opozycjonistek z audioprzewodnikiem do placu
Zamkowego. A po kolacji spotkanie z Arkadiuszem Walczakiem i prawie
trzygodzinna opowieść „o filmie jako uczestniku polskich
dyskursów początku XXI wieku”. Dla mnie najciekawszy jset wątek
o historii i pamięci historycznej. Ale było również o miłości,
śmierci, rodzinności i codzienności.”
-
moje komentarze są krótkie: a) Świętujcie z nami. Albo
wybrzydzajcie (bez nas) :-) ♥ , b) Jaki sens (może bardziej, jaką
wymowę) ma świętowanie SOLIDARNOŚCI... osobno? Bez dyskusji
nawet? ;-) ♥
6)
Komentując artykuł o. Jacka Prusaka SJ, napisałem mini katechezę
- „Co myśmy przez wieki zrobili z Dobrej Nowiny! Zamieniliśmy w
system religijny. Proste Jezusowe "Ty jesteś opoką"
rozmieniliśmy na centy, pensy i inne drobniaki, pieczątki, wpisy do
ksiąg... które są sprawą drugorzędną, porządkową, dla
porządku w papierach... Istota rzeczy (aspekty istotowe i
konstytutywne rzeczywistości człowieka, świata i Boga) urastają...
padają na kolana przed prawem z bladym strachem, że będą
żyć/istnieć nieważnie. Mnie to śmieszy, ale młodych? -
"błogosławieństwo związku małżeńskiego przez ks.
Lemańskiego nie mają ważności". A nie ma tu jakiejś
sprzeczności, skoro ten sakrament udzielają sobie małżonkowie, a
ksiądz jest miłym świadkiem, wyróżnionym funkcją w kościele,
ale niczego małżonkom, prócz życzliwej obecności, przyjaźni,
błogosławieństwa... życzeń... dać nie może?!? :-) Przyjaźń
osoby ważniejsza niż czynność urzędowa urzędnika (może być -
co nie daj Boże - całkiem bezduszna), wezmę sobie tego lub tamtego
z ważnymi papierami (jeszcze mi podziękują, opłatę zainkasują,
zyskam w nich może sprzymierzeńców na przyszłość), przyjaciół
zaś tak się nie da, to głębsza sprawa, nieinstytucjonalna, BOŻA" :-)
7)
Miło
mi, że wiele osób chciało dzisiaj zajrzeć (przeczytać) modlitwy
nasze z liturgii mszy św. na rozpoczęcie roku szkolnego 2009/2010 ♥
Na
teraz, ranking postów (liczba wyświetleń postów) na blogu "Osobny
świat" wygląda tak: „Mąciciel, gorszyciel i Kościół
Domowy” (23 sie 2014) - 151
„Msza św. na rozpoczęcie r.sz 09/10 - Modlitwa Powszechna i komentarz” (1 wrz 2009) - 125
„Posługujmy się papieżem” (22 sie 2014) - 94
„Ostracyzm społeczny zabija” (26 sie 2014) - 31
„Robić raban - z papieżem i młodzieżą Azji” (15 sie 2014) - 18
„Msza św. na rozpoczęcie r.sz 09/10 - Modlitwa Powszechna i komentarz” (1 wrz 2009) - 125
„Posługujmy się papieżem” (22 sie 2014) - 94
„Ostracyzm społeczny zabija” (26 sie 2014) - 31
„Robić raban - z papieżem i młodzieżą Azji” (15 sie 2014) - 18
8)
Przepraszam, jak to idiotycznie brzmi "partnerka życiowa",
"partner życiowy". Jak deklaracja "życiowej
porażki"? Minimalizmu? Bo co to mówi, ukrywa się w
podtekście, że nie mogę być z kimś na życie, tylko na jakąś
partię szachów? tenisa? innych rozgrywek? Żona i mąż! to jest
COŚ - nie dajmy się wypchnąć z języka, z kultury, z życia.
Świat by się bardzo skurczył, zubożał... Żono, mężu - nie
stańmy się formą reliktową! Już dzisiaj zależy od polskiej
młodzieży... następne tysiąc lat KULTURY człowieka w wierności,
aż do śmierci, drugiej OSOBIE !!!
Przepraszam,
kogo uraziłem. Dobrze być partnerem... ale słuchałem
jakiejś/czyjejś wypowiedzi pogodzonej z niskim pułapem wymagań
dla siebie, swojej partnerki, partnera i wtedy mnie coś
zmobilizowało do upomnienia się o wieczność w relacjach dwóch
osób (zazwyczaj na początek). Miłość, z fizycznością,
duchowością i z wszystkim, co się da wypatrzeć w relacji dwóch
osób (zazwyczaj na początek :-) mają w sobie nasienie, zarodek
wieczności. Kto by chciał coś mniejszego? Partnerstwo w drodze do
celu, który przekracza każdą sprawę i doczesność... mile
widziane, of
course!
♥
9) "La verità è un incontro" (Prawda jest spotkaniem) – dał post ojciec Kasper z Boliwii, dr teologii, po studiach liturgicznych w Rzymie, autor książek. Dla włoskojęzycznych. Udostępniam dla włoskojęzycznego Jaśka (Jana-Marii, absolwenta liceum w Łochowie i Uniwersytetu w Glasgow).
[Jest] to zapis z wczorajszego spotkania z Antonio Spadaro SJ w czasie Mitingu w Rimini. Pomaga lepiej zrozumieć Papieża Franciszka i to co obecnie dokonuje się w Kościele. Bardzo, bardzo polecam...”.
Ja
też bardzo polecam, jest angielskojęzyczna wersja. POLECAM, dając
cytat z „Filozofii dramatu” ks. prof. Józefa Tischnera -
"Spotkać to do-świadczyć Transendencji" (s.27. Wyd. Znak
2001). Idę daleko wtej perspektywie. Głoszę, że nie da się
zroumieć dzisiejszego Kościołą, siebie, świata, dokumentów
Soboru Watykańskiego II i encyklik papieży JPII itd. Dlaczego? Bo
O-S-O-B-A jest kluczem i fundamentem naszych czasów. Jak
można zaniedbać, zlekceważyć ten wątek naszek klutury w
wychowaniu seminaryjnym? Jak potem prowadzić dialog z nami,
parafianami świata 2014?! W moim kościele
parafialno-dekanalno-diecezjalnym mnie przemilczają. Na zabój.
Prowadzą anty-dialog z człowiekiem współczesnym, parafianinem
współczesnego świata. Bo nie są przygotowani :-(
10)
Wyzwany do competition przez Renatę wpisuję – Dzięki składam za
wspólnie odmawiana 10 różańca na początku każdego wyjazdu
samochodem :-)
Dzisiaj
po angielsku, odwożąc Katy i Jaśka na stację Tłuszcz. Życzę
im, by ich dzieci poznały ten (błogosławiony) zwyczaj, który
zaszczepili mi Kanadyjczycy (Cinq Ouebecois... spotkani na drodze i
bezdrożach autostopu, 1979 i 1980, Tours, Francja).
11)
Dwóch chłopaków, którzy z racji opcji (orientacji) homoseksualnej
chcą być/żyć razem znaleźli sposób, żeby wyrobić papiery,
sporządzić notarialną umowę, mieć te same nazwiska (przez
połączenie dwóch) itd. rozmawiają w studio TVN24 z posłem Derą
, prowadzi red. Morozowski. Poseł wypada blado. Nie da się tematu
obejść, schować głowy w piasek. Trzeba się wziąć nam wszystkim
do intelektualnej roboty. O państwie, prawie, małżeństwie, o
Człowieku, związkach nieformalnych, innych... Musimy najpierw znać
siebie, zdefiniować podstawowe ludzkie sprawy, by spotkać się z
innym, inaczej myślącym itd. Do roboty kulturo, polityko, oświato,
kościele, samorządzie... Kontrowersje - obowiązkowe. Brak dyskusji
- szkodzi nam, jeszcze bardziej naszym dzieciom, uczniom, kolejnemu
pokoleniu! ♥
Niech
nam życie i dialogi wszędzie - w szkołach, gminach,
uniwersytetach, parafiach, mediach, diecezjach, stowarzyszeniach -
zamieniają się w Akademię
Życia w Prawdzie
(poszukiwaniu prawdy) się nam robi. Kiedyś użyłem określenia
"Dom Opieki Nad Miłością",
może to i dzisiaj jest a
propos
każdemu z nas? Wtedy przy okazji reminiscencji z pobytu prywatnego u
Kamedułów :-)
"Oni wstają codziennie służyć Bogu, nie sobie. Biologia i
psychologia muszą być zasilane, by funkcjonować (dobrze, a nawet
jako-byle-jako-tako też). Ktoś musi zasilać i podtrzymywać Dom
Opieki nad Miłością całego świata i każdego człowieka (albo
odwrotnie).
12)
A najbardziej aktualny temat został wywołany przez koleżankę
katechetkę ze strony www.katecheci.pl
, na bazie materiałów opublikowanych po odprawie katechetycznej w
diecezji warszawsko-praskiej:
A)
"Dzisiaj autorytet formalny już nie działa. Nawet osoby
najwyżej postawione w hierarchii władzy tracą autorytet
formalny... niezbędna jest rozmowa w cztery oczy, w czasie której
mamy szansę wejść w prawdziwą relację z młodym człowiekiem,
ponieważ zmniejsza się presja otoczenia, która tak często
warunkuje jego publiczne zachowanie... Dzięki intuicji dzieci i
młodzież są w stanie bardzo szybko rozpoznać, który nauczyciel
bądź katecheta ich kocha, a który ich nie cierpi... Zatraca się
wówczas to, co jest istotą, czyli sacrum, w imię budowania
ludzkiej wspólnoty..." (abp H.Hoser)
B) "profesor Uniwersytetu Opolskiego ks. Radosław Chałupniak, wygłosił wykład poświęcony wyzwaniom współczesnej katechezy. Nawiązał w nim do doświadczeń krajów Europy Zachodniej, które - jak podkreślił - "powinny zachęcić nas do refleksji, w którą stronę zmierzamy i jakie mogą być tego konsekwencje".
C) "Słaby nauczyciel opowiada, dobry wyjaśnia, bardzo dobry demonstruje a genialny nauczyciel inspiruje" (mazowiecki kurator oświaty, Semik)
D) "Na terenie diecezji warszawsko-praskiej pracuje około 800 katechetów, w tym jest 500 osób świeckich, 200 kapłanów i 100 sióstr zakonnych." ;-) ♥
B) "profesor Uniwersytetu Opolskiego ks. Radosław Chałupniak, wygłosił wykład poświęcony wyzwaniom współczesnej katechezy. Nawiązał w nim do doświadczeń krajów Europy Zachodniej, które - jak podkreślił - "powinny zachęcić nas do refleksji, w którą stronę zmierzamy i jakie mogą być tego konsekwencje".
C) "Słaby nauczyciel opowiada, dobry wyjaśnia, bardzo dobry demonstruje a genialny nauczyciel inspiruje" (mazowiecki kurator oświaty, Semik)
D) "Na terenie diecezji warszawsko-praskiej pracuje około 800 katechetów, w tym jest 500 osób świeckich, 200 kapłanów i 100 sióstr zakonnych." ;-) ♥
13)
Strona
www.deon.pl ciągnie temat
„Spotkaliście w swoim życiu dobrych katechetów? Pamiętacie ich?
Jacy byli? Jacy powinni być?” Włączam się w dyskusję, mam
33-letnie doświadczenie. Napisałem - „Nie, nie pamiętam. Ale
pamiętam marsz przez miasto w grupie klasowej licealnej na
katechezy. A potem pieszą pielgrzymkę w grupie 12 osób z jednej
klasy. Nieoczekiwanie sam zostałem katechetą. Z zaciągu w stanie
wojennym. Dlaczego i jak... staram się dociec do dzisiaj. Dlatego
zwracam uwagę na coś takiego, jak czynnik czasu, okoliczności,
które towarzyszyły Waszemu/Naszemu powołaniu. Powołania dla tu
i teraz, w czasie i przestrzeni historycznej, konkretnej,
samorządowej...? - nie w abstrakcyjnej czasoprzestrzeni. Dałem swój
opis drogi, jako "Świadectwo polskiego katechety 1982-2012"
(ostatnie 20 lat w Zespół
Szkół im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej. Dacie swoje
świadectwa? Macie doświadczenia z tego okresu polskiej katechezy?
(wstydzę się dawać link, google niech mnie wyręczy w tej
kłopotliwej sytuacji)" :-) ♥
14)
Dzień zakończył się wpisem na „Post scriptum”, z kapitalnego
przebiegu dnia całego, od kiepskiego przebudzenia, przez dobre
szczere bardzo rozmowy z Katy i Jaśkiem w domu, w samochodzie i na
pożegnanie przed Stają Tłuszcz. Niech
będzie zakończeniem wczorajszej katechezy z dnia.
naturalna
miłość
jestem spokojny o dzieci
że im starczy normalnego rozumu
normalnej wiary w rodzinie
z pokolenia na pokolenie
normalnej miłości
normalnych uczuć
instynktów i zmysłów
by zło odrzucić (odrzucać)
odróżniając od dobra
za które nigdy
nie przestaną dziękować
(piątek, 29 sierpnia 2014, g. 16.26)
jestem spokojny o dzieci
że im starczy normalnego rozumu
normalnej wiary w rodzinie
z pokolenia na pokolenie
normalnej miłości
normalnych uczuć
instynktów i zmysłów
by zło odrzucić (odrzucać)
odróżniając od dobra
za które nigdy
nie przestaną dziękować
(piątek, 29 sierpnia 2014, g. 16.26)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz