środa, 15 lutego 2017

Korekta, czyli życie po życiu (1)



Skarby, perły jedna jedyne wykopują się same z ziemi tym, którzy troszkę dorośli.
Redaktor Piotr Szymon Łoś, skorygował mój karygodny błąd (wielbłąd), który popełniłem w książce o miłości do Annopola, Strachówki, Polski i Kościoła.

Przekręciłem nazwisko. Z Zofii Ślaskiej zrobiłem Śląską, ze wszystkich Ślaskich - Śląskich. Zachowałem jedynie wiarygodnie im miejsce zamieszkania - Milanówek.
Zofię Śląską przekręciłem - w konsekwencji zagubiłem - bo takie nazwisko brzmiało mi w uchu i oku filmowym. Rękopisy Królów trochę już starością doświadczone, myślałem, że się coś w piśmie (a Andrzej Król pisał ślicznie) zatarło. Zatarłem się tylko ja. Umysłowo-ignoranckie stereotypy. Na usprawiedliwienie mam tylko, że Maria Królowa zanotowała, że jej chrzestną córką jest m.in. Zosia Ślaska, ur. w kwietniu 1906, artystka. (O miłości do Annopola..., s. 48). Skąd tu nagle artystka - prócz jej (ich) brata Stanisława? Nigdzie potem w ich zapiskach nie zaistniała. Stąd - jako wytłumaczenie - dopisałem sobie burzliwość życia artystów teatralno-filmowych. I masz babo zakalca.

Redaktor Łoś mnie wyprostował. Ba! Dostarczył dowodów genealogicznych. Wstyd dla mnie okropny, bo Bolesław Ślaski, ojciec Zofii, miał żonę Annę Helenę Kapaon. Wszystko to podaję z drżeniem niedowierzania, bo... 
Ile ja się najeździłem, nadopytywałem, naszczypałem w ucho... nim przyjąłem za FAKT, że Cyprian Norwid począł się w STRACHÓWCE :)
Z Rzeczpospolitą Norwidowską poszło łatwiej, czekaliśmy tylko 5 lat, żeby samorząd terytorialno-lokalny uchwałą Rady Gminy zatwierdził tę nazwę dla szkoły! :)
                                     (cdn)

PS.
Zdjęcie z Encyklopedii Teatru.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz