piątek, 9 marca 2018

Inna Polska oraz media i nauka pseudo narodowo-katolickie


Przypadek sprawił, że ciekło długo w naszym starym domu TVP Info. Dom z 1908. Nie chciało mi się przełączać, nawet pilotem. Ot, taki dzień leniwy, impregnowany od polityki radosnymi rodzinnymi obrazami. Wujek Andrzej pojechał do Glasgow, bawi się z bratankiem, pogadają, potrenują razem, posiłkami się podzielą. Benek ma ok. 1.5 roku. Wujek Andrzej, 23. A pradziadek Bena, też Andrzej-Andrew z Dundee, lat 93 i bardzo kocha Polskę i Polsko-Szkockiego prawnuka, i cała rodzinę. Wiersze o tym pisał przed ponad 70 laty, w tym o Wolnym Polskim Duchu, z ORP Orzeł i Monte Cassino nie tylko w tle. Ot, historia się dzieje. Nie pytając mediów, ani polityki/ów.

No i jeszcze ze mnie nie wyparowały radości dni minnionych:

a) olenderskie odkrycie związków z nami, z naszym siedliskiem, Sanktuarium Matki Bożej Annopolskiej. A to znaczy wiele, bardzo wiele czasu w naszych polskich dziejach, ponad polityczno-wojenne zawieruchy i krętactwa. Kultura od ziemi się zaczyna. Od jej uprawy, osuszania itd. By żyć w zgodzie z naturą, żyzną, owocną, podarowaną człowiekowej homo sapiens'iej rasy/gatunku, aby czynił ją sobie przyjaźnie poddaną.

b) prace naukowe (dyplomowe) na Uniwersytecie w Glasgow o kościelno-ewangelicznych korzeniach naszej europejskiej kultury i jej promieniowaniu ku jednoczeniu ludów i narodów (ONZ, UE), w pielgrzymce odkrywania i uszanowania/ubezpieczania wolności na świecie, i współdziałaniu dla odwiecznych praw i godności osoby-człowieka.

Prawda i kultura nie rodzą się tylko na polskiej ziemi. A w TVP Info takaż ideologiczna propaganda cieknie wartko. Hektolitr za hektolitrami, bzdura za bzdurą. Nowego człowieka bezczelnie hodują, zamiast koni w Janowie, trudno tu mówić o wychowywaniu i kulturze. Wiadomo powszechnie, że "kultura jest wyrazem człowieka. Jest potwierdzeniem człowieczeństwa. Człowiek ją tworzy – i człowiek przez nią tworzy siebie. Tworzy siebie wewnętrznym wysiłkiem ducha: myśli, woli, serca. I równocześnie człowiek tworzy kulturę we wspólnocie z innymi. Kultura jest wyrazem międzyludzkiej komunikacji, współmyślenia i współdziałania ludzi. Powstaje ona na służbie wspólnego dobra – i staje się podstawowym dobrem ludzkich wspólnot... [a] pierwszym i zasadniczym zadaniem kultury w ogóle i każdej zarazem kultury jest wychowanie. W wychowaniu bowiem chodzi właśnie o to, ażeby człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem - o to, ażeby bardziej „był”, a nie tylko więcej „miał” - aby więc poprzez wszystko, co „ma”, co „posiada”, umiał bardziej i pełniej być człowiekiem… Wychowanie posiada podstawowe znaczenie dla kształtowania stosunków międzyludzkich i społecznych... dotykam [tu] zespołu aksjomatów, na gruncie których tradycje chrześcijaństwa zaczerpnięte z Ewangelii spotykają się z doświadczeniem wychowawczym tylu ludzi najlepszej woli i głębokiej mądrości, w jakich obfitują wszystkie stulecia dziejów. (JPII).

Wszelkie mądrości, jakie wykrystalizowały się przez stulecia - niestety przed polską jedynie słuszną partią XXI wieku - straciły w Polsce obowiązywalność. Wszystkim we wszystkim jest dzisiaj w Polsce PARTIA PiS. Oni (za jedynym swym Prezesem) proponują nie tylko nową wykładnię wszech-ludzkiej mądrości, ale także nowy porządek świata całego (niczym Nową Koronkę do Miłosierdzia). Oni Europejskie kraje praworządności nauczą. Ameryce wytłumaczą, czym jest Konstytucja dla obywatelskich wolności i jak na ich straży stoi trójpodział władz państwowych. Izraelowi pokażą życie w gettach polskich, a nawet prawdę o Holokauście na ziemiach polskich, a nawet Muzeum zbudują. Wszystkich oświecą, no i naprostują ortopedycznie wprost. Papieżowi zrobią wykład z ortodoksji (nie tylko na temat małżeństwa i rodziny).

Na podwórku wewnętrzym politycy PiS i satelitów rywalizują między sobą, kto z nich jest bardziej katolicki. Minister Gowin  wkroczył szparko w szranki. Ho-ho-ho ma do zaoferowania Prezesowi najwięcej, z tych co już oferty składali. Ministerstwo swoje po cichu tak za/nakręci, że będzie tylko jednowymiarowo-katolickie. Jedenaście konferencji o tym zrobi, na 11 Listopada, w Setną Rocznicę Odzyskania Niepodległości, z których dzisiejsza była pierwszą. Niech się Kościół schowa, bo on/oni tylko potrafią sumienia szlifować, nowego pokolenia (nowej rasy), człowieka na ziemi.

Kościół dzisiejszy w Polsce jest głupi jak buty jego panów, w sojuszu z tronem, i ani piśnie w wolnościowo-godnościowo-papieskim duchu, aby choć trochę janowo-pawłowym, albo franciszkowym. Ani soborowym, ani encyklikalnym, jak Centesimus annus, ani tym - z  pielgrzymkowych przemówień do nas, żyjących jeszcze świadków naocznych cudu powszechności tamtego nauczania. Na dwóch skrzydłach, Fides et ratio! Dzisiaj u nas - takie Słowo i my-jego-świadkowie - jesteśmy wykluczeni. Obowiązuje polskość i religijność na jednym skrzydle - ortodoksyjnej Tradycji, której ostateczną wykładnię zna tylko PAN Prezes. Howgh, PAN Minister dołącza aspiracjami, chce cały naród pouczyć (razy 10) - tak rzekł w medium pseudo-narodowym. Doprosił sobie do konferencji prasowej jakiegoś ojca profesora. Pewnie - nienajświeższej mądrości?!

Doczytałem teraz, w Internecie, coś, co nadszarpnęło moje zaufanie do polskich jezuitów:

Cykl 10 ogólnopolskich konferencji naukowych nosi tytuł "Polonia Restituta. Ma zadęcie, aby być "Dekalogiem dla Polski w 100-lecie odzyskania niepodległości". Ich pomysłodawcą jest resort nauki wraz z Radą do spraw Społecznych Konferencji Episkopatu Polski. Koordynatorem merytorycznym przedsięwzięcia jest Akademia Ignatianum w Krakowie. Boże, mój Boże, ręce załamałem!

Historia uczy, że żadne media nie zagwarantują ukłądom rządzącym wiecznej władzy. Ani III Rzeszy, ani ZSRR, ani PRL, ani nawet koalicji PO-PSL... Myli się także Minister Gowin w spółce z jezuitami.
I cóż, że mało kto przeczyta, to, co piszę. Muszę - na świadectwo. Duch i Anioł w piersi woła!

***

ANTIDOTUM NA POLSKIE CHOROBY

           /scuto bonae voluntatis tuae coronasti nos/ 

w całości dziejów leży
jednością czytanych
od zenitu wszech-doskonałości
branych tęczą zachwytu

w kulturze
żadną miarą w polityce
od niej zależy przyszłość człowieka
tako na ziemi całej jako i w Polsce

nie od planów wyborczych polityków
zaborczych zawsze nie służebnych
a ziemia jaka była tak leży i żywi
jeśli pracą rąk i czoła zdobyta

zaprosilim my kiedyś Olendrów
by podmokłe tereny suszyli
kanały budowali
od południa ku samej północy

a potem się osiedlali ci tamci
kolonie ich olendrami zwano
wnieśli coś między naród polski
co trwa i nas wiecznie bogaci

szczepionek partie nie wykreują
na to trzeba innej inteligencji
niepolitycznej życiowej
rozwiązywania problemów cywilizacji

aby byli jedno ci owi i wszyscy
ludzie bonae voluntatis
kulturą zjednoczeni wszelką
od uprawy ziemi począwszy

w psalmie piątym
sprawiedliwość w dobrej woli leży
Maryland ją wziął do tarczy
my weźmy i Holendrzy takoż

      (czwartek, 8 marca 2018, g. 14.09)

*** 

DUCHY ODLOTNE

             /jak Ci dziękować.../

odlecę w czasie właściwym
stosownym dla innych lub nie
wszystko zaczyna się i kończy
dobro piękno i prawdę poznałem

wdzięcznością ogarniam
osoby i czasy moje
trudno jeszcze coś upchnąć
nikt nie jest nieograniczony

niczego nie warto już robić
koło siebie znaczy
innym dać by się chciało
wszystko

     (piątek, 9 marca 2018, g. 12.51)

***

I JA MOGĘ BYĆ NORWIDEM

                  /pracą w pocie swego czoła/

i ja każde w nas z nas
może być Norwidem wieszczem
jeśli całość swojej osoby ogarnie
i szczerze się nią (sobą) podzieli

tylko tyle i aż
talent to... odwaga szczerości
tak jak żyjeszcz oddychasz czytasz
tak i piszesz śpiewał nam Okudżawa

człowiek to ten kto zna siebie
jako istota myśląca (społecznie)
która żyje we wspólnocie
prawdę wiarą i rozumem kontempluje

       (czwartek, 8 marca 2018, g. 13.50)

4 komentarze:


  1. Te same nuty/ostrzeżenia znalazłem u księdza Stanisława Walczaka - "Nie znam owego Profesora [ks. prof. Bortkiewicz] osobiście. I nawet nie chcę go znać. Zdaje on jednak się być teologicznym doradzą obecnej ideologów narodowo-katolickich..." :-(

    https://www.facebook.com/silesiade/posts/10210928881849098

    OdpowiedzUsuń

  2. JEST Inna Polska, brana tęczą zachwytu od... Króla Kazimierza Wielkiego i Zenitu Wszechdoskonałości Dziejów!

    https://solidarityintruth.org/

    OdpowiedzUsuń

  3. Obecna KRS, powołana w nowym składzie nie posiada kompetencji nadanej Radzie przez Konstytucję RP, a zatem jej uchwały z samej swej natury są nieważne - piszą w oświadczeniu profesorowie Adam Strzembosz i Andrzej Zoll

    http://www.rp.pl/Sedziowie-i-sady/303079951-Oswiadczenie-prof-Zolla-i-prof-Strzembosza-uchwaly-nowej-KRS-sa-niewazne.html

    OdpowiedzUsuń

  4. Nasi biskupi milczą? Inni mówić będą~!

    << - Jeśli większość parlamentarna uważa, że jest całym narodem, to wcale nie tak rozumiem demokrację. Znam ten mechanizm: im bardziej spójne jest społeczeństwo, tym większa pokusa autorytaryzmu. Niektórzy marzą o tym, by nasze społeczeństwa stały się bardziej spójne, prostsze, bezpieczniejsze. Chcieliby je zamienić na społeczeństwa, w którym kwestia tożsamości narodowej jest decydująca. Nie podzielam takiej wizji ... (kard. Reinhard Marx) "

    https://wiadomosci.wp.pl/wplywowy-kardynal-krytykuje-pis-nie-tak-rozumiem-demokracje-6228808837048449a

    OdpowiedzUsuń