czwartek, 27 marca 2014

Istota! - potem obyczaje


Życie pędzi. Napędza. Pomimo wszystko :-)

Dzisiaj ponad wody trupie wzbił mnie
filmik na vimeo, dany przez Syna Jana, ojcu Józefowi. Serdeczności i refleksje ojca Johna, biskupa Paisley. "DOBRY WIECZÓR" zaczął, potwierdzając Nowa Erę w kościele.

Niech więc nie uczą nas (w Polsce?) ludzie w sutannach jak mowic (myslec, uczyc, bawic się itd. - jesteśmy siostrami-bracmi-współobywatelami tego świata, lepiej jest rozmawiac niz pouczac i kontrolowac). Niech z uśmiechem odpowiadają na nasze serdeczne "Dzień dobry". Ani "proszę księdza", ani "Niech będzie pochwalony" nie wyznaczają katolickości. Owszem, znajmy, rozumiejmy, recytujmy Norwida, ale... zawsze "Wiarą i rozumem". W pocie swego czoła... nie "lekkich" obyczajów.


video

PS.
Miałem sen. Był w nim papież milczący w modlitwie, Madej medytujący nad puszką z komunikantami, tyłem do tabernakulum, z turkmeńską czapką na czole, jakieś zgromadzenie biskupów w czarnych sutannach i jeden, który się nie zmieścił w sali, przysiadł na ławce w przedpokoju, dosiadłęm się, zagadnąłem jak brata, czy - choc byc może wszyscy księża chcieliby byc biskupami - to trudniej to "byc" przyjąc świadomie, niż zwykłe święcenia? Co on czuł wtedy. Zamyślił się z pełnym zrozumieniem.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz