poniedziałek, 1 lutego 2016

Satysfakcja materialna i niematerialna (500+)




Rodzina 500 plus (Tylko rodziny z małymi dziećmi!). Pięćset złotych na dziecko. OK. To będzie satysfakcja materialna dla tych obdarowanych rodzin (i ich dzieci). Bardzo dużo się o tym mówi, we wszystkich mediach, w wielu programach informacyjnych i publicystycznych. Od każdej strony, politycznej, ekonomicznej, demograficznej… 

Jesteśmy rodziną wielodzietną. Wczoraj słysząc kolejne enuncjacje, któreś z naszych dzieci policzyło głośno: dostawalibyśmy trzy tysiące, a może trzy i pół. Ale przecież w życiu naszej rodziny to już było, minęło, dzieci są zbyt duże (17-26), nie dostaniemy NIC (?). Gadające głowy, w telewizji, na mównicach sejmowych itd. nie biorą tego aspektu pod uwagę. Patrzą wycinkowo na świat. Politycznie-wycinkowo. Nie-ludzko?! 


Dzieci się u nas rodziły, przychodziły na ten świat, z naszych decyzji, wyborów, rozumienia siebie, świata, wizji człowieka, świata, Boga… dobra, prawdy, miłości. Nie tylko małżeństwa i rodziny. Od zawsze także rozumieliśmy społeczny wymiar rodziny. Wkład rodzin w większe i wspólne dobro. Należymy do homo sapiens i homo religiosus. Nasze były decyzje, nasze tylko wybory. Nasze jest szczęście. 

Ale to nie znaczy, że rozgrzeszam obecnie rządzących. Chce im zwrócić uwagę na pewien bezwstyd, który zawiera się w ich pomysłach, planach, działaniach. Chcą sobie przypisać zasługi należne tylko Stwórcy i Zbawicielowi. Gdyby mieli tylko dobre intencje, to także takie rodziny, jak nasza, byłyby usatysfakcjonowane z ich rządzenia. Satysfakcja jest nie tylko materialna. Dobre intencje wobec rodzin, dzieci i narodu są – byłyby - powszechnie dobrymi intencjami i wszyscy by się cieszyli. Tak nie jest. 

Czwórka naszych dzieci zjechała się w ferie, siedzą właśnie przy kuchennym stole w starym domu (1909), u Matki Bożej Annopolskiej (3.lipca.1910) i gra zażarcie i ze śmiechem w Monopoly. Stary ojciec-solidarnościowiec-katecheta-samorządowiec jest zachwycony. Zerka, chodzi wokół nich na palcach, pali w piecu, by w niczym nie przeszkodzić, nie zakłócić wielkiego rodzinnego (polskiego) dobra. Żona pojechała składać aplikacje na realizację kolejnych programów dla dobra wspólnego – społecznego, samorządowego, wspólnotowego, religijnego, duchowo-intelektualnego. Polskiego – na wskroś. Zawsze, nie może być inaczej na Ziemi Norwida i Cudu Nad Wisłą. Żona, Matka Polka, DyrKa szuka także źródeł finansowania Światowych Dni Młodzieży 2016, które zrządzeniem Opatrzności będą miały swój Belgijsko-Polski przystanek także w naszej gminie i parafii. 

Była przed 5-ciu laty w naszym Domu w Ogrodzie telewizja „Superstacja”. Robili program o polityce rodzinnej ówczesnego rządu RP. Spędzili z nami pół dnia. Mówiłem wtedy to samo – nie tylko pieniędzmi pomaga się rodzinie, daje się satysfakcje rodzicom i dzieciom. Moje słowa (nauka) poszły na wiatr. Mamy, co prawda, w portfelach Kartę Dużych Rodzin, w miastach to pomaga, na wsi? Polityka (jest) ponad wszystko. Nie mamy satysfakcji, nie okazują nam szacunku, nie dostajemy ich od naszych współczesnych, w gminie, w parafii, w diecezji – wręcz przeciwnie. Jesteśmy niechciani, wielu daje nam to odczuć bardzo boleśnie. Spytajcie proboszcza, biskupa, kurialistów, anonimowych mieszkańców. Zajrzyjcie na nasze strony internetowe. Z różnym natężeniem roi się na nich od hejtów. Taki mamy klimat :-(

Żyliśmy dla Polski, dla Kościoła, w rodzinie z wielką tradycją. Ale ponieważ nie jesteśmy wyznawcami Radia Maryja i PiS, nie należy nam się satysfakcja z życia, z wkładu w wspólne dobro, w polską wolność, oświatę, kulturę, w budowanie Kościoła-Wspólnoty wiary i rozumu. Taki mamy klimat :-(

Różne osoby i instytucje przeglądają naszą drogę-prawdę-życie wstecz, cenzuruja, re(de)waluują. Nastał czas powszechnej rewalidacji, reasumpcji… Nie – satysfakcji 26 lat wolności, rozwoju, samorządności, budowania społeczeństwa obywatelskiego (NGO, w tym Rzeczpospolitej Norwidowskiej). Taki mamy – niestety – klimat 2016 :-(

Rządzący wprowadzają pakiet Rodzina 500 plus, 500 złotych na dziecko. Ich decyzja, ich odpowiedzialność. Chwała im za to, za próbę poprawienia losów obecnych polskich rodzin z małymi dziećmi (tak się powinien adekwatnie nazywać ten program). Jak wszystko dobrze się skończy, ich będzie także wielka satysfakcja. Jak duża? Zależy, czy więcej zrozumieją. Także te niematerialne rozważania moje.

PS. 
A to zdjęcie tutaj pasuje, jak ulał. Grób Sobieskich (wujostwa Cypriana Norwida) na cmentarzu w Korytnicy, do której przeprowadzili się ze STRACHÓWKI.
 

1 komentarz:

  1. Każde dziecko przestaje być każde?! Jest i nie jest!!! Kto mi wyjaśni. Może Kontakt 24 (TVN)? Czy sztandarowy program PiS "Rodzina 500 +" unicestwia w rodzinach dzieci powyżej 18. roku życia? Nie tylko, że ich jakby nie było (znikają w KAŻDEJ rodzinie), że nawet nie wywołują skutków egzystencjalnych, prawnych, obywatelskich, ekonomiczno-bytowych tych rodzin?

    Ja to sobie interpretuję tak. Świadomie tworzą swoje społeczeństwo PiS+. Swoi, uzależnieni w jakiś sposób...Rodziny starsze, które ukształtowały się bez ich pomocy i wpływu... Po co im? Po co maja się o nas troszczyć??????? Ten program także jest dzieleniem społeczeństwa na swoich (młode rodziny w ich systemie) i nie-swoi. My już nie ich, w nas nie opłaca się im inwestować. Mydlenie oczu, że chodzi o WSZYSTKIE RODZINY!? Ich jest czas, przestrzeń, rodziny, Nowa Polska na każdym poziomie, w każdym wymiarze.

    https://www.facebook.com/jkapaon/posts/10209300988908157?pnref=story

    OdpowiedzUsuń