piątek, 3 marca 2017

Grzech mojego kościoła (oskarżenie kultury)



- oskarżenie kultury zależności (uzależnienia) -

Modlimy się dzisiaj, modli się mój kościół w Polsce za swoje grzechy. Za grzechy seksualnego nadużycia księży i biskupów. Za pedofilię zwłaszcza (za gwałty hetero i homoseksualne), ale także za życie w konkubinacie, za nieślubne dzieci, za fałsz. Nieszczerość, to delikatnie powiedziane. Za wszystkie ofiary. Nie ukrywam, że jestem jedną z nich. Czy przeprosi mnie proboszcz, biskupi, kurialiści i bracia kapłani w diecezji? Czy przejdzie kolejna akcja, wybrzmi i wrócą do swoich obowiązków i praktyk.

Czy będzie to "przykład troski o tych najmniejszych" życie pokaże. "Kościół traktuje tę sprawę bardzo poważnie” – powiedział ks. Paweł Rytel-Andrianik. Łatwiej napisać, niż potwierdzić czynem. Czy odwiedzi nas proboszcz, biskup, kurialista, ksiądz z naszego dekanatu, diecezji... ruchu kościelnego itp. Czy przyzna się do nas publicznie? Czy okaże z nami solidarność? Nie musi być wymowny. Wystarczy odwiedzić, dłoń uścisnąć, wypić herbatę lub kawę. A nawet napisać słowo na naszym koncie Facebookowym, otwartym. 

Trzeba odwagi?! TAK. Trzeba wiary i rozumu, które sięgają samej PRAWDY! Broń Boże nas przed pozoranctwem, kościelno-kaznodziejskiej "nibymowy".
Cóż mi/nam po tym, że ten i ów sutannowy brat w wierze poklęczy przed ołtarzem, albo pochodzi z różańcem w ręku za ogrodzeniem swojej plebanii. Nie chcę ich wyśmiewać. Ani oskarżać imiennie. Owszem, oskarżam kulturę, w jakiej byłem wychowany. W jakiej oni byli wychowani. Jaka chce trwać i kryć ich do końca świata. Pseudokultura kościelnej podległości - bezmyślności, bezduszności, nieszczerości - i akcji nagłaśnianych, "świątobliwości" w granicach własnych o niej wyobrażeń.

Opiszę uczucia dziecka molestowanego, niezgwałconego na szczęście.
Miałem 7 lat. Byłem przygotowywany do I Komunii Świętej, w grupie tzw. wcześniaków. Nieliczna grupa z rodzin zaangażowanych w parafii. Mamy szyły nam tzw stroje liturgiczne, haftowały na nich I-H-S i geometryczne obramowania. Ale najpierw trzeba było przejść jakiś egzamin. W czterech ścianach z jakimś księdzem. Pamiętam - pamięć wróciła po kilkudziesięciu latach, pod wpływem nagłośnienia takich zdarzeń w mediach - jako zanurzenia w piekle. Brrr, wstrząsa do teraz. Choć niby nic strasznego - jakieś debilne pytanie o różnice grzechu nieskromności, od grzechu nieczystości?! I sadzanie na kolana. Czy było coś więcej? Pamięć mi nie wyrzuca na brzeg świadomości. Tylko to straszne poczucie potrzasku! To wpatrywanie się w okno, za którym był świat normalny! I ten smród piekielnego obrzydzenia sytuacją zniewolenia, siarką - bo nie kadzidłem - śmierdzącego czarnego luda, księdza bez ludzkiego/człowieczego oblicza.

Kto nie ma takiego przeżycia, nie zrozumie?! I innego podobnego przeżycia piekła w kościele parafialnym, w konfesjonale, 12(?) latek poddany edukacji seksualnej, której nie chcą w szkołach, ale dają w konfesjonałach i na plebaniach, chyba nie tak sporadycznie?! Hipokryci! A tamten ich reprezentant uczył mnie onanizowania się.
Potem jeszcze były spotkania z innymi księżmi, uwięzionymi w swoim seksualiźmie, który chciał przekroczyć granice ich osamotnienia, bezradności z samymi sobą. Ale byłem już starszy, nie robiło już takiego spustoszenia. Samo moje życie jest dowodem, jak powszechny to problem TAKŻE w polskim kościele. Nie tylko w USA, Irlandii itp. itd.

Specjalny komunikat w tej sprawie wydał także przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Abp Stanisław Gądecki wezwał do urządzania nabożeństwa Drogi Krzyżowej w tej intencji. Póki co, to my przechodzimy drogę krzyżową, osamotnieniu z tym ciężarem. Idziemy naszą drogą-prawdą-życiem krzyżowym. Czekamy na Was, braci, nie celebransów. Przyjdzie dzisiaj który z Was do mnie? Proboszcz Mieczysław? Biskup Henryk lub Marek? Dziekan Bogdan? Kurialista Darek...
Oskarżam kulturę, która kazała naszym rodzicom i rodzicom tych księży... wychowywać w podległości księżom i biskupom, jakby byli nie z tego świata, ale z jakiegoś innego. Z nieba. I że - w podtekście, bardzo wszech-oczywistym i władnym - do nich należy prawda i królestwo i sprawiedliwość i... od nich zależy nasze zbawienie i dostanie się do owego nieba.

KOREKTA

potrzeba doczekać
aż ludzie nam dorosną kochani
Polacy Rodacy Katolicy
że trzeba nauczyć się myślenia
na miarę własnej osoby i odpowiedzialności

bo nauczeni byli/śmy
w każde słowo księdza wierzyć
a tu się okazało
że bywają niedouczeni
nieuwspółcześnieni
za to bywają pedofilami

    (środa, 1 marca 2017, g. 20.01) 
                     TUTAJ -> Komnata Siódma 4

Rzucam głos świadectwa w pustkę świata, katolickiej podobno Polski. Przecież pozostaniecie głusi. W Urlach po sąsiedzku będzie nadal rok wstępny przed Seminarium w Domu Formacji Propedeutycznej, ale Was prawda nie interesuje. Ani o sobie, ani o Norwidzie i Jego Rzeczypospolitej, ani o nas. Dla Was liczy się tylko Wasze miejsce w układzie diecezjalnym i własne mniemanie o sobie.

Powiem Wam - ja, zwykły człowiek, ojciec rodziny i katecheta, mogę sobie pozwolić na szczerość - że bez szczerości, nie jesteście i bez nawrócenia na zwykłą ludzką kulturę (z wiarą i rozumem), nie będziecie nigdy, ani duszpasterzami, ani ludźmi nawet normalnymi. Nikim. Fake'mi zamiast naszych konsekrowanych partnerów w zmaganiach z życiem. O sens. I taki Wasz kościół niepotrzebny jest nam. Szkodliwy. Niszczy osoby i kulturę. Jezus bez Was poradzi sobie z nami. I Wieczność, w prawdzie.

3 komentarze:


  1. Wiozę synów na boisko w Strachówce. Jak zawsze, mówimy dziesiątek różańca. Żeby ich bardziej zmotywować, dodaję, że dzisiaj za mnie modli się kościół w Polsce, jako za ofiarę molestowania seksualnego przez księży. Chrząknęli, jakby nie dowierzając. Po różańcu więc klaruję, że miałem 7 lat... itd. Mój organizm (ciało uduchowione, duch ucieleśniony) zapisał, wpisał w podświadomość, dzisiaj już przesłał do świadomości. Pokiwali głową z dowierzaniem ojcu. Dodałem tym drugim... -"Słyszy się. To śmiecie są. Wiadomo" - powiedział jeden z nich.
    To samo u mnie znajdziecie. - Noszenie sutanny i odprawianie nabożeństw jeszcze nie czyni człowiekiem. A co człowiekiem czyni?!

    OdpowiedzUsuń

  2. "Łamanie konstytucyjnych wolności obywatelskich i podstawowych norm państwa prawa, a jednocześnie przeciwskuteczność wobec założonych celów. Takie są największe zarzuty, jakie autorom projektu ustawy o Komisji Weryfikacyjnej stawiają autorytety prawnicze, w tym Sąd Najwyższy i Biuro Analiz Sejmowych. Pomimo ostrych protestów senatorów opozycji, Izba Wyższa polskiego parlamentu przyjęła w piątek kontrowersyjny projekt."
      http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/komisja-weryfikacyjna-senat-konstytucja,229,0,2272997.html

    OdpowiedzUsuń

  3. Reakcje w Polsce (polskiego kościoła) i Watykanie, to dysonans poznawczy :-)
    Niech na całym świecie wojna, byle Polska, lud spokojny i posłuszny kepiskopatowi ;-)

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Watykan-z-uznaniem-o-Oscarze-dla-filmu-Spotlight-Krytykuje-jednak-media-za-sensacyjny-przekaz,wid,18197067,wiadomosc.html?ticaid=118bb0&_ticrsn=3

    OdpowiedzUsuń