piątek, 2 lutego 2018

Dlaczego "nieszczęsny" episkopat.pl



Czy bez modlitwy można rozumieć
siebie i świat i Boga.
Czy można wtedy pisać
tak, jak ja, się nie da.

Życie mnie tu postawiło. W tym miejscu i czasie. Na ziemi, Matce naszej. Bo to jest moja matka, ta ziemia! Bo to jest moja matka, ta Ojczyzna. Bo po jest moja matka, ten Kościół. Więc nijak nie mogę unikać tego zadania, wymawiać się. Musze podjąc dialog, nawet jeśli pozostaję ciągle przemilczany przez drugą stronę. Na świadectwo! - którego, niestety, komponentem jest ich przemilczanie.

"Nieszczęsny" kiedyś tak napisałem. Tak dzisiaj nie pomyślałem, ale nie zaprzeczę myślom i słowom sprzed roku. Nie szukałem tego słowa. Przyszło dzisiaj, bo jest bitem w komputerze świata. Raz zpaisane, nie ginie. Coś mnie rok temu do tego odczuwania, myśłenia, zapisania doprowadziło. Skoro po roku nie wymazuję, to... nieszczęsny. Dowód z czasu, miejsca, ziemi, życia osoby. Droga-prawda-życie!

Nie jestem głosem agnostyka, tym bardziej nie walczę z Kościołem, którego jestem osobową komórką, naczyniem, ścieżką. Owszem, jestem antyklerykałem - bo mój Kościół, w którym i dla którego zostałem ochrzczony ma by zawsze wspólnotą osób równych godnością, z różnymi talentami i innymi darami do posługiwania. Aby byli jedno. I cóż, że są hierarchiczne zależności wśród konsekrowanych, w ramach wielkiej organizacji, dla tegoż posługiwania. Sobór (sobory) to precyzyjnie ujmuje. Po to są - by niczego, z mądrości wszystkich członków jednego (mistycznego i ziemskiego zarazem) ciała, nie uronić. Jestem jednym z miliardów.

Jak ta hierarchiczność działa w Kościele w Polsce 2018? Wybiórczo? Kiepsko. Dlatego jest przynaglany do pisania - dawania świadectwa z konkretnej parafii, konkretnego dekanatu, konkretnej diecezji.
Nie ma wśród nas przebiegu-konkordancji procesów życiowych. Nie służymy sobie, ku wzajemnemu wzrastaniu. Droga-prawda-życie, którą najpierw jest Jezus, nie łączy się w nas w JEDNO. Mój głos? Ja, jako komórka żywego organizmu? No właśnie, że nie. Ani proboszcz, ani dziekan, ani biskup... Może impulsy idą, ale tylko w jedną stronę. Nie jesteśmy jednym ciałem. A co robią kurie biskupie, rady parafialne... prasa i media diecezjalne???? Po co to wszystko, skoro komórki tego ciała obumierają?! Nieszczęsny episkopat.

Wczoraj napisałem post/świadectwo o wojnie wiary z rozumem, na polu moich życiowych obserwacji uczestniczących. W Strachówce, w Rzeczpospolitej Norwidowskiej. Powiat nasz przyjął hasło/motto "Ziemia Norwida i Cudu nad Wisłą". Papież w tym jest. Święty Jan Paweł II, Karol Wojtyła, urodzony w 1920, współtożsamy prawie z IV Wieszczem! Nieszczesna diecezja.

Piszę, trud i krzyż, wzmocniony świadectwem wierności. Bądź wierny. Idż! Nie jestem sam. Są na tej drodze ze mną inni, z pokolenia, z którymi Duch Czasu i genius loci nas łączy. Dziękuję Ważnemu Redaktorowi, że przyznaje się do mnie. Czas i modlitwy nas połączyłu, 38 lat temu. Po trzydziestu latach się odnaleźliśmy, na Facebooku i na debacie w Centrum Myśli Jana Pawła II, na ulicy Foksal w Warszawie. Debata dotyczyła... dialogu! "Czy umiemy ze sobą rozmawiać?" . "... gośćmi byli ks. prof. Andrzej Draguła, Antoni Libera, Prof. Zofia Rosińska oraz Zuzanna Radzik. Spotkanie poprowadził Krzysztof Dorosz. Spotkanie skonstruowane było wokół pojęcia dialogu i przyczyn problemów z komunikacją. Paneliści wyjaśniali jak rozumieją dialog, jakie są warunki prowadzenia dialogu, czym są areopagi współczesności oraz jak wierzący i niewierzący mogą inspirować się w poszukiwaniu prawdy?". O dziwo, o cudzie... zawiósł nam tam nasz nowy, w 2013, ksiądz proboszcz. Byliśmy tam jeszcze razem.

Nieszczęsny episkopat. Nieszczęsne tzw. polskie wspólnoty parafialne, a z nimi dekanaty i diecezje. Nieszczęsna Polska. Przemilczanie, unikanie dialogu, nie jest duszpasterstwem, ani budowaniem wspólnoty. Przeciwnie. Ktoś musi to nazywać po imieniu.
Bo skoro nie ma duszpastertwa (pasterzy dialogu) w "katolickim" narodzie, to hulaj dusza... partia wykorzysta. Partia jest silna sojuszem (nieobecnych? przemilczeń?). Nieszczęsny naród i Ojczyzna.

Skutki obserwuję nie tylko na sobie i mojej rodzinie, gminie, parafii. Coraz straszniejszym skutkiem (objawem zła) jest lęk przed publicznym dialogiem w kręgach rodzinnych, w kręgu znajomych, przyjaciół, zwałszcza w kręgach ludzi związanych kościelnymi zależnościami (nie tylko hierarchicznymi, także środowiskowymi, zawodowymi). A szkoły, w których nauczają księża (będąc członkami rad pedagogicznych) stają się mimowolnie miejscami zakłamania. Skoro mnie/nas to spotkało...! (Jestem wszak ojcem wielodzietnym, katechetą od czasu stanu wojennego, zostałem do niej wybrany prosto z Solidarności - "by być z polską młodzieżą", później wójtem i odkrywcą, po drodze - i na drodze polskiego życia - Rzeczpospolitej Norwidowskiej).

A tak to leciało na Fb. I dało początek temu pisaniu:

Na swoim koncie Jozef Kapaon napisał (2 lutego 2017 o 12:10):

"Po wczorajszym wystąpieniu Premier Szydło i Ministrów Ziobry i Jakiego (o samorządzie, Warszawie i sędziach)! Hekatomba!

PRL-owscy marksiści hodowali ludzi bez sumienia.
Obecny ustrój chowa (hoduje) ludzi bez godności (i wiary i rozumu kontemplujących prawdę)!"

NIESZCZĘSNY EPISKOPAT

                    /Maior est Deus/

nie strzeże naszego losu
nie strzeże wielkiej prawdy
o Bogu osobowym i miłosiernym
nie stoi w naszej obronie (godności)
Polski i Polaków 2017

nie głosi wielkiej Dobrej Nowiny
po soborze wielkim i świętym
po świętych papieżach
po ich encyklikach (elementarzach)
wolnego człowieka osoby
z pełną godnością
zdolnego kontemplować prawdę
na skrzydłach wiary i rozumu

biedna Polska
biedny człowiek w Polsce
pamięć i tożsamość

komu oni służą
dlaczego to nam robią
pytajcie mnie nie odpowiedzą
nie odpowie mi mój biskup
Henryk Hoser
nie odpowie mój ksiądz proboszcz
Mieczysław Jerzak

oni są ponad nami
wyniośli
od głoszenia kazań
nie rozmowy z bliźnim
mają jakąś swoją prawdę
swoje wizje tradycji i ładu
w państwie polskim i kościele

żeby być całkiem sprawiedliwym
(miłującym prawdę)
muszę powiedzieć dopowiedzieć
że nikt mi nie odpowie
w gminie parafii szkole mojej
w Kraju nad Wisłą 2017
po PRL jeszcześmy nie dorośli
zresztą zawsze byliśmy tacy mali
jako społeczeństwo
wielcy jako naród

elementarz wiary i rozumu
poznawania i kontemplowania prawdy
integralnego rozwoju osoby
homo sapiens
i ładu społecznego centesimus annus
czekają na następne pokolenia

        (czwartek, 2 lutego 2017, g. 10.17)

***

A dzisiaj od rana, do teraz, w notatkach wersowanych (publicystyka to wersowana, czy takaż poezja), objawiło się aż TYLE! (w nawiązaniu do poety, który pyta "tylko tyle" i odpowiada sobie i nam - "tak, tylko"). I dało odwagę życia, bez metafizycznego lęku i poddaństwa/posłuszeństwa w myśleniu komuś zewnętrznemu. Bo ja przeżyłem nie tylko upadek PRL, potem całą transformację ustrojową, ale i św. Jana Pawła II i Norwida i Sobór Watykański II. Tak, lub inaczej:

***

UPADEK PRL

          /nie tylko protest robotniczy/

sam by nie upadł
by się sam nie zawalił
gdyby ludzi zabrakło
którzy więcej chcieli

wiem po sobie
analizie rodzinnej
w Legionowie i Annopolu
miejscach zamieszkiwania

najpierw w robotniczym otoczeniu
w biedzie dzielonej
byliśmy wyjątkiem
bo bardzo kościelni

a po wyjeździe na wakacje
dziedziczyliśmy całą II RP
z jego chwalebnymi stronami
warszawskiej inteligencji

z dziećmi sąsiadów
dziedziczyliśmy podwórko
szkołę i zabawy w wojnę
w chowanego i samoedukację

u nich o czymś innym
trudno chyba było
z kościelności mieli niewiele
przyjmowali księdza po kolędzie

nas przyjmował Prymas Tysiaclecia
na świątecznych spotkaniach
Rodziny Rodzin Polskich
tajemnica wtajemniczania w III RP...

     (piątek, 2 lutego 2018, g. 10.24)

***

AŻ GŁUPI ZE SZCZĘŚCIA

          /czy wszystko można połączyć/

kiedy prawda owładnie
kiedy znów ją potwierdzę
a ona we mnie się
i w moim pisaniu

wszystko robię na opak
jem czego mi nie wolno
śpiewam za głośno dla sąsiadów
gotowy iść na drugi brzeg

o troskach zapominam
niestety i o obowiązkach (innych)
czy aż o miłości odpowiedzialności
i nadziei jeszcze na coś

    (piątek, 2 lutego 2018, g. 13.50)

Życie dopisuje jeszcze co-nie-co na bieżąco.

1) To, z USA: "Co się ma jeszcze wydarzyć? Papież ma napisać nową encyklikę? Nową naukę wyłożyć contra gentiles? Czy wstać z grobu i powtórzyć lekturę Rok 1989 z CA?! Itd. itp."

2) I to, z Niemiec: "Dekretowanie prawdy, wiary i miłości przez państwo to absurd…"

3) I to, z Belgii, wiara i polityka, polityka i wiara (link na YT poniżej): Chętnie bym posadził naprzeciwko siebie PANA Prezesa Jarosława Kaczyńskiego i byłego Przewodniczącego (Prezydenta) Rady Europejskiej Hermana van Rompoya. Kiedyś chciałem zobaczyć byłego i obecnego przew. RE (zw. Prezydentami Europy) w ramach ŚDM 2016 w Strachówce (wszqak była u nas grupa młodego Kościoła Belgii)!



4) To, z mojego konta, z 2 lutego 2015, komentarz do tekstu red. red. Anny Goc i Błażęja Strzelczyka  "Kruchy jak kleryk": "W Urlach, pod bokiem, jest Seminarium Propedeutyczne dwóch warszawskich diecezji. Ciekawy jestem, czy jego domownicy wiedzą coś o Rzeczpospolitej Norwidowskiej, na przykłąd?! Że Norwida, biskup Karol Wojtyła włożył do Soboru Watykańskiego II, "że Jezus objawia nam Boga, a tym samym objawia człowiekowi człowieka" (sprawdzane przez kogoś ważnego u Stanisława Grygiela). Czy przyszli księża są wychowywani w kulturze i wspólnocie... narodu, regionu... i całego świata współczesnego? Ja tylko pytam, jestem ciekawy, bo to mój Kościół i pokolenie przyszłych księży dla moich dzieci, wnuków i uczniów." Może kleryk - a potem ksiądz - jest kruchy, jak... ich formacja intelektualno-życiowo-wspólnotowa?

5) To, też na moim koncie Fb, 2 lutego 2014 - "Luksus mszy radiowych i telewizyjnych dla osób chorych, niezdolnych do mobilności kościelnej w końcówce XX w - tzn. z użyciem tych akurat środków technicznych, spośród zdobyczy ludzkiej inteligencji, trzeba było ciężko wywalczyć u komunistycznej władzy. Luksus rozmowy w Internecie dla tych samych i innych osób w drugiej dekadzie XXI w - tzn. z pomocą, z użyciem takiego środka - ze swoimi pastrzami i współbraćmi, siostrami (więzi w kościelnej wspólnocie lokalnej z użyciem prostej, oczywistej, rozumnej i życzliwej obecności) w parafiach, dekanatach, diecezjach trzeba wywalczyć... JAK? Zachęta papieży nie wystarczyła :-( "

6) I TO, co TUTAJ, co wkłada mi w usta słowa "EPISKOPACIE BÓJ SIĘ BOGA"! Bo skoro 40 lat wychodzi z mroków zapomnienia, aby dać świadectwo prawdzie!!! Fejsbukowa maszyna przypomniała post, w którym wymieniam nazwisko w/w Ważnego Redaktora, w kontekście jeszcze większych ponad jedno-osobowych polskich dziejów, i osób, oczywiście... ŚP Anielo Urbanowicz, wstawiaj się za nami! Szepnij słowo naszej wspólnej MBA! Ja tylko nazywam, daję Jej świadectwo. Żyjemy w Jej Sanktuarium!

Gdzie Wy-Polscy-Biskupi jesteście? Dlaczego nie z nami? Dlaczego obok tych dziejów?! Nie głoszę prywaty "To wszystko były małe lub większe ogniska wielkiej rewolucji, która objęła wkrótce(?) pół Europy. Małe ogniska jak polana w wielkim ogniu Solidarności i zmian ustrojowych, kulturowych, cywilizacyjnych na przełomie wieków. Dzisiaj mają swoje pomniki, place i ulice w różnych miejscowościach Polski. W Strachówce stoją choć ich vota wdzięczności w kościele parafialnym."

7) To, na zakończenie, ze strony Edwarda, przyjaciela - przysłanego z bratem Bruno "by odpoczęli nieco", do starego Domu w Ogrodzie, u Matki Bożej Annopolskiej, przez br Marka z Taize - podczas przygotowań do Spotkania Młodych w Warszawie 1999! A dzisiaj, ewangelizatora, Nowej Ewangelizacji! Czy Nowa ma zerwać ciągłość? Jedność? Z tym, co było!:

[GŁOS DOBREJ NOWINY] (tyt. ode mnie)

Comme un écho d'Evangile
Au cœur de la ville,

Pour l'accueil du passant,
Le sourire d'un bonjour,
Pour les heurts, les douleurs,
les frimas dans une vie,

Etre là, juste là…

et offrir à chacun…

Une simple présence
Une infinie patience
Une oreille attentive
Une aide constructive
Un temps partagé
Un appel écouté

                                                Wysłuchaj nas Panie. Amen! (modlitwa jk)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza