czwartek, 6 czerwca 2019

Istotowo i konstytutywnie (dowód z kontemplacji)


Wiem, kiedy poznaję istotowe i konstytutywnie. Po czym to poznaję? Że to poznanie i ten stan poznania ogarnia mnie całego, ciałem, duszą, rozumem, wiarą. Stajemy się - kto, co? Mną i moim światem jednocześnie. Sensem. Udziałem w Logosie. - Tak to JEST - powiedziałaby święta Edyta Stein.
Mogę wtedy mówić „czuję się sobą” Jestem nie tylko szczęśliwy, jestem, wiem – współświątynią. Aż. Utożsamienie z wartością absolutną na tym świecie. Która ogarnia mnie całego. Zdechły, bez życia (w kategorii 'umierajacy') – do życia powracam. Pełni osobowej Drogi-Prawdy-Życia.

Dzisiaj ten stan wiąże się z przywróceniem do życia… samego siebie sprzed ponad 40 lat. Czegoś, co jest mną. Było i jest. A konkretnie z wywiadem dla pierwszego numeru kwartalnika katolicko-społeczny „Odpowiedzielność i Czyn” (1988).

Żeby coś zajaśniało w blasku istotowo-konstytutywnym musi objawić się (wychynąć z zasobów rzeczywistości, pokazać, pozwolić od-poznać) we wszelkich możliwych kontekstach, aspektach, okolicznościach podmiotowo-obiektywnych. Czyli nie tylko w przekazie materialno-technologicznie-cyfrowo-fenomenologicznym, ale i podmiotowym. J
- Jak się Ojciec Święty czuje?
- sobą!
Żeby być sobą, trzeba się już znać. Mieć samoświadomość.

Złożenie dwóch tytułowych członów jest moim pomysłem, ale oba pochodzą od Papieża-Polaka (w polskiej kulturze zakochanego Norwidysty, w światowej - fenomenologa-metafizyka-teologa).
a) pierwsze stąd - FASCYNUJĄCA PRZYGODA
b) drugie stąd - FIDES ET RATIO
Prawda jest poznawalna. Możemy ją kontemplować i przez to BARDZIEJ BYĆ. Muszę jakoś (komuś) przekazać ten skarb! To nie jest za trudne!

Kontekstem wypłynięcia-objawienia-ożywienia-(Re-animacji) tekstu-wywiadu ze świeckim katechetą są teksty-posty opublikowane przeze mnie wczoraj i przedwczoraj:
1) Przeżytki (i niedobitki) starego Koscioła
2) Zdradzeni przez Kościół (historia zakłamania) głos katechetyczny

Odważę się pomyśleć i powiedzieć, że to przyczynek do historii mojej diecezji. Chyba nawet wiecej, Polski i Koscioła w Poslce ostatnich 40 lat. Na świadectwo!

Bolesne świadectwo, bo od 7 lat diecezja i tzw. mainstreamowy Kościół w Polsce się nas wypiera. Widać, czuć czyjeś decyzje – jakby zakulisową anatemę. Czyjąś wolą w diecezji, a na pewno wolę jednej kobiety-niewiasty ze Strachówki. Z naszej strony wszystko dzieje się jawnie, wszystko jest opisywane, publikowane. Od zawsze. Pierwszą moją opublikowaną wypowiedzią była „Modlitwa katechety” w pierwszym numerze „Królowej Apostołów” (1982). Inicjatorem wydarzenia –dla mnie o dużym znaczeniu – był śp. ks. Feliks Folejewski, SAC, legenda Rodziny Rodzin.

***

MODLITWA KATECHETY

pośrodku ciszy
głodnych szukających dusz
stoi zuchwale
pokorny żebrak modlitwy

która może spłynie
ze ściany
z krzyża
z uśmiechu papieża
ze złożonych rąk
pełnych skupienia

***

Dołożę jeszcze jeden "kawałek" z  tej serii (nazywałem je swoimi 'katechezami', 1982):

KATECHETA

czy
gorączkową nadzieją
nie wybiegł za daleko
pół kroku

czy
zrówna się w biegu
ze swoją klasą
czy dogonią Boga

TUTAJ - blogspot.com/wierszyki 

A po 37 latach wygląda to tak:

***

KALAMUREK (RADOSNY)

gdzie jestem
kiedy mnie tu nie ma
w annopolskim domu starym
w sanktuarium MBA

no gdzie
gdzie jestem
gdzie jestem kiedy mnie tu nie ma
przeważnie w niebie
ale potem muszę wracać

cichutko tam wchodzę
bezszelestnie prawie
przebywam też bez hałasu
bytuję
tak sobie w wieczności
i wszystkim

(środa, 5 czerwca 2019, g. 12.22) TU- Zjednoczeni w Duchu (2)

PS.
Tytułowa grafika stąd "Odpowiedzialność i Czyn".


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza