wtorek, 13 sierpnia 2019

List otwarty wyborcy do Grzegorza Schetyny

Grzegorz Schetyna w kościele (patrz link)
"nikt nie jest tylko tym
co zje..."

W co wierzy i co myśli o życiu, Polsce i świecie polski wyborca?
Na tak postawione pytanie mogą odpowiedzieć socjo-i-polito-lodzy. Ja mogę opowiedzieć tylko o jednym z nich, czyli o sobie, Józefie K (jak Kapaon i katecheta).

Nie mam jakiejś predylekcji do pisania listów otwartych, ten jest szczególny. Mianowicie, wynika nie z planów, co z faktów. Wczoraj napisałem tzw. notatkę wersowaną zatytułowaną "do Grzegorza Schetyny". Notatki wersowane to główna forma mojej obecności w kulturze - nie pisanie listów.

Czasem mam poczucie, że w notatkach jest coś więcej, czym powinienem podzielić się z całym światem. Wtedy piszę zwykłe posty na osobistym blogu (dołączam to, co napiszę w trakcie i w związku) i anonsuję je na Facebooku. Człowiek jest opowiedzialny za to, co stworzy, urodzi, oswoi... Nikt nie żyje i nie   umiera dla siebie. Każdy z nas, osób z pełną godnością, świadomością, zdolnością do pełnej odpowiedzialności, nie jest "sprawą prywatną", ale drogą-prawdą-życiem, osobowo-zindywidualizowaną cząstką Drogi-Prawdy-życia. Czyż nie?!

To, co wczoraj zostało mi dane – „weź, siądź i pisz” – jest owocem i efektem dłuższych starań, by dotrzeć do pańskiej partii i koalicji z tym postulatem – rozszerzenia widzenia i rozumienia nas polskich wyborców o rolę i znaczenie polskiej tradycji duchowości. Dzisiaj, bojąc się, że wczorajsza notatka pozostanie w zasobach niewielu znanej kultury piśmienniczej publikowanej w Internecie, stworzyłem tego posta – Facebook ma największy zasięg. I ten wewnętrznie mną kierujący osobowy mechanizm wyjaśnia tytuł.
Taką powinność nakłada na mnie także miejsce zamieszkania Sanktuarium Matki Bożej Annopolskiej w Rzeczpospolitej Norwidowskiej. Jedni nazwą mnie megalomanem, ja sam siebie – świadkiem drogi-prawdy-życia w łańcuchu pokoleń (który wpisał mnie w polską tożsamość około-konstytucyjną od 1773 roku).

Nie znam piękniejszego określenia patriotyzmu niż Norwidowe - „Polska brana tęczą zachwytu od Zenitu Wszechdoskonałości Dziejów” (Fortepian Chopina). Ten Zenit to osoba i misja Jezusa z Nazaretu. A w innym miejscu napisał nasz Poeta-Czwarty-Wieszcz „szlachetny człowiek nie mógłby wyżyć dnia jednego w Ojczyźnie, której szczęście nie byłoby tylko procentem od szczęścia Ludzkości” - to a propos Jana III Sobieskiego.

W sporze z obecnym ustrojem (po październikowej rewolucji wyborczej 2015) odwołuję się do metafizyki, nie polityki. Uważam, że obecny ustrój gwałci rozum i kulturę człowieka na ziemi. Nazywam go też od początku ustrojem deprywacyjnym. Pozbawia ludzi godności w wyniku wpisanej w niego najwyższej systemowej konieczności, nie jakichś przypadłości i polityk resortowych. Za ostatnie przykłady służą osoby dyr. Sekretariatu Sejmu i dyr. jego Centrum Informacyjnego. Można naukowo wykazać ich dużo więcej. Innym przykładem systemowym jest nowa kategoria wydatków budżetowych związana z obsługą neopogańskich miesięcznic (w tym loty Premiera na Wawel, 18 każdego miesiąca). Itd. itp.

Moją drogą poznawczą – na stare lata – jest metafizyka, do której prowadzi rzetelna fenomenologia (opis zdarzeń, zjawisk, faktów, w tym faktów wewnętrznych). Jestem wielkim realistą, biorę wszystko, co mnie i nas stanowi, w całości, poszukując rozumienia przez jedność rzeczywistości, w której żyjemy, poznajemy i działamy. Wierzę, że jest prawda i że jest poznawalna. Którą można kontemplować, unosząc się ponad przyziemności, przypadłości… na dwóch skrzydłach wiary i rozumu. Tym żyję (jeszcze). O tym piszę, prawie codziennie.

Myślę, że już poprzedni mój post pt. "W opozycji do rządzących i… opozycji! A po Płocku przeszedł marsz!" powinien się doczekać jakiejś uwagi i publicznej dialogicznej odpowiedzi od Waszej i mojej Koalicji Obywatelskiej. Jej brak tłumaczę sobie takim ograniczeniem waszej oferty programowej, która nie tylko nie widzi takich jak ja, ale wręcz jasno daje do zrozumienia, że nas nie chcecie. Smutne, przyjmę do wiadomości, ale powiedzcie wprost. A może jest jeszcze możliwy dialog, między nami Polakami! Z poprzedniego posta dołączę do tego tam zamieszczoną notatkę wersowaną pt. "Czekanie na opozycję".

***

DO GRZEGORZA SCHETYNY

      /o miłości do Annopola Strachówki Polski i Kościoła/

Panie Przewodniczący
piszę z należnym szacunkiem

jest pan przewodniczącym
nie tylko partii ale koalicji

skoro obywatelskiej to znaczy także mojej
bo koalicja polska nie wiem co znaczy (jeszcze)

moją polskość określa cała droga-prawda-życie
obywatelskość moją Solidarność samorząd NGO-sy

wychodziłem Panu naprzeciw do Węgrowa
który u Polaka tyle wart co Termopile

stawiałem to samo pytanie jako osobisty apel
o szerszy dialog program i narrację

jestem nieusatysfakcjonowany (czasem zły)
że Pan nie usłyszał że odrzuca takich jak ja

że jest Pan zamknięty programowo
na katolickość polskiej tradycji i z nią dialog

zapraszam jak zapraszałem do Annopola (MBA)
od II RP a nawet Rzeczpospolitej Norwidowskiej

swoją miłość do Polski i Kościoła rozdałem wszystkim
rodzinom i obywatelom w gminie partiach diecezjach

         (poniedziałek, 12 sierpnia 2019, g. 11.35)

***

KOŚCIÓŁ I POLITYKA

         /wiary i rozumu nie zmienię/

kiedy nasz kościół stał się polityczny
od wygranej PiS-u
czy od Chrztu Mieszka
nie wiem

wiem od kiedy zaczęło mi to przeszkadzać
i determinuje nasze życie osobiste
ale i rodzinne gminno-powiatowo-parafialne
państwowo-narodowe ale nie powszechne

jak obronić wiarę
jak obronić religijność
jak obronić Kościół (Powszechny)
w czasach wsiech i ober partyjności

jak Niemcy jak Rosjanie jak Watykan
każdy działa na swoim poziomie
jak w postkomunistycznej Polsce PiS-u
na szczęście mam swój nasz Annopol

Kościół złączony z partią odpycha
jest sojuszem ale nie wspólnotą
tron z ołtarzem tworzy Bastylię dla osób
śmiercionośne diabelskie (arcy)dzieło

nie chodzi się na zebrania partyjne
gdy do danej partii się nie należy
chyba że zaproszą aby dać świadectwo
w dialogu wiary rozumu i prawdy

Boże mój Boże Ty nas nie opuszczaj
przychodź jak przychodziłeś faktami
nikt ponad Ciebie prawdy kontemplacji
żadna partia Cię ani obali ani zagarnie

choć czasem trzeba długo czekać
aż powróci normalność
człowiek jest wtedy drogą Kościoła
bo przyszłość człowieka zależy od kultury

     (poniedziałek, 12 sierpnia 2019, g. 11.00)

***

TRADYCJA I ROZUM

          /szukanie prawdy i wzory osobowe/

jako ojciec i dziadek rozważam
pod wrażeniem tajskiej rodziny buddystów
modlącej się na ruinach zatopionej światyni
nagle odsłoniętych suszą

matka ojciec i dzieci hołd i kwiaty składali
zadając mi putanie o wychowanie
choć dawno już wybrałem pozycję rozumu
tradycja może co najwyżej wspomagać

jak przekazać skarb wiary w sprawy największe
gdzie tylko rozum ludzki sięga
a tradycja działać może jak konserwant
niczego sama przecież nie poznaje

owszem w tradycji dzieci rodziców naśladują
mogą nauczyć się wzorów zachowań
ale żeby prawdę kontemplować to za mało
potrzebna wiara i rozum podmiotowej osoby

sam tego wszystkiego nie wymyśliłem
zbudowałem siebie na mocnym fundamencie
tych którzy mnie na tej drodze poprzedzali
Augustyn Teresa z Avila Taize i Karol Wojtyła

ale nie tylko święci choć są współdecydujący
bo najpierw Tomasz Mann Norwid i Ingarden
a z tych których poznałem żywych osobiście
oczywiście Andrzej Madej jako praktyk drogi

nie ma wiary bez myślenia (współ-kontemplowania)
człowiek to ten kto zna siebie (w końcu)
kto potrafi dary rozpoznać i przyjąć
i oddać się dobrowolnie dobru pięknu prawdzie

       (niedziela, 11 sierpnia 2019, g. 19.09)

***

PIERWSZA I OSTATNIA KATECHEZA

          /contemplata aliis tradere/

jest ta o Bogu i człowieku
ale jest coś wcześniej
doświadczenie siebie

każda katecheza jest z zewnątrz
doświadczam wszystkiego inaczej
sobą całym (czyli ciałem i duszą)

ciałem i duszą kiedyś nazywano
takie obowiązywały metafizyki
tak jest głosiły i kazały wierzyć

można doświadczyć i poznać inaczej
wystarczy dobra fenomenologia
sięgnie w nas człowieka i Boga

najgłębiej sobą w sobie jestem
a Bóg najgłębiej w moim świecie
wystarczy siegnąć i kontemplować

najgłębiej we mnie jest osoba
jej tożsamość jednostkowa
drogą-prawdą-życiem potwierdzona

potwierdzam siebie doświadczalnie
doświadczalnie spotykam i poznaję Boga
jest największym dobrem w moim świecie

to jest moją pierwszą i ostatnią katechezą
ale nie najważniejszą
najważniejszą jest życie prawda kontemplacja

najbardziej jestem sobą gdy (tego) doświadczam
każdego dnia teraz się wydarza (bez oszybki)
co i jak się wydarza tutaj zapisuję

    (niedziela, 11 sierpnia 2019, g. 10.05)

***

ZDUMIENIE

           /matematyka i transcendencja/

że jestem świadomy siebie
wśród podobnych do mnie osób
w bezkresie materii i sił jakichś
jak to w ogóle możliwe

bańka czegoś niewidzialna z Kosmosu
przewyższająca wszystko co dotąd istniało
prawda samo się poznająca
aż po kontemplację (i dobra i piękna)

że byłem częścią tego cudu
bo nie wyjaśnicie mnie matematycznie
ani żadnego człowieka na ziemi
cud jest cudem i tyle

byłem żyłem świadomy siebie i świata
dotykałem tej bańki od wewnątrz
nie to że z niedowierzaniem
co ze zdumieniem i kontemplacją

jak mógłbym nie być zdumionym
skoro mogłem przeżyć samego siebie
i cały dostępny świat swojego czasu
z boską prawdą dobrem pięknem i sensem

    (sobota, 10 sierpnia 2019, g. 18.25)

***

CZEKANIE NA OPOZYCJĘ

          /Zbawieciel jest Godota nie ma/

PiS to katolicko-narodowe zakapiory
trzeba umieć z nimi żyć i rozmawiać
opozycja lewicująco-modno-poprawna
czekam tych którzy lubią i czują coś więcej

rolę i miejsce tradycji
świadomość narodową
braną tęczą zachwytu od Zenitu Wszechdoskonałości
otwartą na całą kulturę człowieka myślącego

pytających o prawdę i tożsamość konstytucyjną
nie tylko o partyjne ideologie swoich wodzów
kontemplacja prawdy nikogo nie obraża
życiem publicznym i nawet w mediach

dziś nikt za mną się nie ujmie w dialogu
nie chcą się przyznać obie strony sporu
chociaż razem przeszliśmy pół drogi
w Ojczyźnie Kościele i samorządzie

dzisiejsza opozycja jest paczworkowa
to coś z czymś i z tamtym zlepia
co płynie powierzchnią medialną (zdarzeń)
nie sięgając głębi całości mądrości (sensu)

(sobota, 10 sierpnia 2019, g. 10.46) TU- Zjednoczeni w Duchu (2) 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza