środa, 28 sierpnia 2019

O miłości i hejcie w Polsce PiS (i nie tylko) (1)


Znów dzień mnie cofnął o sto (i wiecej) lat
naszej polskiej i rodzinnej historii
dotknąłem świadomosci narodowej
tożsamości konstytucyjnej
biedni ci, którzy ich nie dotykają

W Stowarzyszeniu Rzeczpospolita Norwidowska wydaliśmy książkę pod tytułem  „O miłości do Annopola, Strachówki, Polski i Kościoła” (2015). W zeszłym roku szkolnym uroczyście obchodziliśmy STULECIE Szkoły im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej i zaraz potem STULECIE ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOSCI.
W książce są zebrane materiały z rodzinnego archiwum Królów, Jackowskich, Kapaonów. O miłości do Polski, Kościoła (czyli także do Annopola i Strachówki) od 200 lat. Nasza świadomość narodowa i tożsamość konstytucyjna się lat 1768-1774-1791. I więcej,głębiej, dalej. Z Norwidem i za Norwidem IV Wieszczem powiem:

Ojczyzna moja nie stąd stawa czołem;
Ja  ciałem zza Eufratu,
A duchem sponad Chaosu się wziąłem:
Czynsz płacę światu.

Naród mię żaden nie zbawił ni stworzył;
Wieczność pamiętam przed wiekiem;
Kluch Dawidowy usta mi otworzył,
Rzym nazwał człekiem


Na stulecie szkoły została naszej - to znaczy części mieszkańców-katolików -  pamieci i tożsamosci przywrócony legendarny ksiądz Hilary Jastak!
...
marksizm zabił w Polakach rozumienie siebie
wszyscy byli tylko masą-ludem-ludowością
wypadkową woli rządzących (partii) i ideologii
stosunków produkcji i obojętnością na świat inny
bez świadomości siebie korzeni rodziny Ojczyzny
...   cd-  /listopad 2018, tutaj/

Na Stulecie Odzyskania Niepodległości mogliśmy (my-stowarzyszenie Rzeczpospolitej Norwidowskiej i wszyscy ludzie dobrej woli) przywrócić naszej gminie i parafii, czyli mieszkańcom samorządowej wspólnoty (od 1990 roku) pamieć o Bohaterze Wojny 1920, plutonowym Józefie Czerwińskim z Księżyk, który w wieku 19 lat wsławił się brawurową akcją pod Korosteniem, za co został odznaczony najwyższym bojowym medalem Virtuti Militari (nr. 3616). Pod wnioskiem o VM są podpisani dowódcy: m.in. rotmistrz Szuszkiewiecz, rotmistrz Zbroski, pułkownik Koiszewski. Jest jeszcze w rubrykach wymieniony pułkownik Rómmel i generał Jędrzejewski .

„Morale Korpusu było tak wysokie - wspominał Aleksander Pragłowski - że nie znaliśmy słowa "niemożliwe”. Nie było wątpliwości, że każde zadanie zostanie wykonane. Tej, bezwzględnej karności i uczciwości w spełnianiu obowiązków zawdzięcza Korpus powodzenie. Na nic byłyby najlepsze plany, gdyby patrole nie wysadziły mostków przed nosem żelaznych maszyn mogących je zasypać huraganem ognia.” (wikipedia)

„8 października pułk wyruszył w kierunku Korostenia. Po dwóch dniach marszu podszedł pod Korosteń do wsi Czołówka, oddalonej o dwa kilometry od miasta. Stąd pułk wysłał 4-y i techniczny szwadrony do wsi Krasnopol, celem zniszczenia mostu kolejowego na rzece Mohylance, na torze, prowadzącym ze Zwiahla do Korostenia. Po wysadzeniu mostu, zostały odcięte dwie nieprzyjecielskie pancerki i jeden pociąg sanitarny, które naprędce zdemontowano, a personel wzięto do niewoli. Poczem pułk wspólnie z 14-ym pułkiem ułanów, mając w odwodzie 1-y pułk ułanów, obsadził tor kolejowy pod wsią Czołówką, prowadząc walkę ogniową aż do nocy. Około północy strzelanina ustała i pułk cofnął się do wsi, zostawiając na torze kolejowym i na przedpolu placówki.

O godzinie 2 nieprzyjaciel przeszedł do przeciwnatarcia, rozwijając silny ogień artylerji oraz ręcznych i maszynowych karabinów. W jednej chwili pułk, jak jeden mąż, pomimo trudności walki nocnej wypadł ze wsi, uderzył na nieprzyjaciela, zmuszając go do odwrotu i na karkach przeciwnika o świcie, wraz z 14-ym pułkiem zdobył miasteczko i stację kołejową Korosteń, nawiązując łączność z oddziałami 2-ej dywizji kawalerji. Brygada, którą czasowo dowodził pułkownik Koiszewski, wzięła zgórą tysiąc jeńców, 14 dział, 34 karabinów maszynowych oraz dwa pociągi pancerne. Lwia część tych trofeów przypada na 12-y pułk ułanów, który zdobył zachodnią część miasta i stację kolejową. Zdobycz ta opłacona została stratą: jednego ułana zabitego i jednego rannego.

Któż zdoła opisać wszystkie czyny walecznych ułanów podolskich? Nie wystarczyłoby na to czasu ani miejsca. Niech świadczą o tern cyfry 59 kawalerów krzyża „virtuti militari“ i 256 — krzyża „walecznych“. Ale czy to tylko odznaczeni dokonali czynów wybitnych? Nie! — wielu jest bohaterów wśród tych, których czyny nie zostały oficjalnie uznane, gdyż nawet świadków tych czynów nie pozostało, a tylko ziemia rodzinna, a i obca, wchłonęła je wraz z krwią, którą pułk tak obficie broczył pod Niemirowem, Kanawą. Ozierną, Kosmowem, Ołyką i w wielu innych miejscach.

Nie można przemilczeć zasług społeczeństwa, które wybitnie pomogło do zorganizowania pułku. Tu, w pierwszym rzędzie trzeba wymienić nazwiska pp. Zdzisławostwa Grocholskich, pp. Franciszkoąjtwa Jaroszyńskich, księżnę Izabellę Radziwiłłową, a także pannę Sołtanównę i pannę Wandę Wachniewską, które roztoczyły troskliwą opiekę nad rannymi ułanami pod Niemirowem i Kanawą” (tutaj)

Legendarnego księdza Jastaka od-poznaliśmy dzięki nauczycielce, która spotkała i rozmawiałą z 90-letnią Marią LUDWINIAK, naocznym świadkiem czasu, mieszkającą poza naszą gminą, w sąsiedniej. Nasi mieszkańcy o nim ani mru-mru!!!
BOHATERA z Roku 1920, choć pochodził z naszej wsi i gminy, od 1950 także parafii - poznaliśmy i uhonorowaliśmy dzięki wzmiance w książce „O miłości do Annopola, Strachówki, Polski i Kościoła”. Na str. 185 jest datowany historią akapit:

 "Poniedziałek 25.9.39
Marynia na noc nie wróciła, bo bała się, by jej Niemcy nie porwali. Wróciła o godzinie 6-tej. W lesie ukrywali się też ludzie z końmi i bydłem, dopóki Niemcy nie poszli dalej.
Od wczoraj zaczął się faktyczny odwrót. Z Jadowa i  pobliskich wsi Niemcy wychodzą. W niedzielę byli jeszcze u Wachowiczów, Zygmuntów, Bąkowskich i innych gospodarzy w Annopolu, ale wcale nie grabili, jak przedtem straszono. Opuścili również i Węgrów, a uciekinierzy z tamtejszego obozu uciekli. Na wojnie bywa rozmaicie. Niejaki Czerwiński z Księżyk, zięć Julci, z oddziałkiem, w składzie 14 żołnierzy, wziął do niewoli 900 żołnierzy bolszewickich, którzy potem czapkami rzucali o ziemię, że się tak dali podejść. To było podczas wojny bolszewickiej. Dostał za to „Virtuti Militari” i dzisiaj jest pracownikiem na komorze warszawskiej, ale znowu poszedł na wojnę z Niemcami [epizod, który powinien być badany, opracowany i czczony przez mieszkańców Księżyk i całej gminy Strachówka po wieczne czasy!!]."

Ten sam fragment znalazł się już dawno w przestrzeni publicznej, dzięki zamieszczeniu przez redaktora Jarka Stryjka w III tomie Roczników Wołomińskich z roku 2007 na str. 200.

A teraz UWAGA! UWAGA!
Grób śp Józefa Czerwińskiego znajduje się na naszym parafialnym cmentarzu, w głównej alei. Kiedy chciałem sioę  Nim czegoś dowiedzieć, natrafiłem na ścianę przemilczeń. Dopiero poszukiwania ruszyył z okazji STULECIA! w Ząbkach żyje córka, wnuczka, rodzina śp. Józefa Cz.!
CZYM JEST SPARALIŻOWANA MOJA TZW. WSPÓLNOT LOKALNA? JAKĄ TAJEMNICĘ SKRYWA? Wiemy z licznych świadectw, że tak, w niezliczonych polskich miejscowościach, potrafi oddziaływać TABU O PRZEDWOJENNYCH ŻYDOWSKICH SĄSIADACH a zwłaszcza o ich wojennych losach i powojennych losach ich majątku! Czy dobrze - i tym razem - podpowiada mi intuicja?

Jeśli nie znajdzie się ktoś odważny, pewnie za życia tej tajemnicy nie poznam! W gminie i parafi(ach) STRACHÓWKI NIKT nie wejdzie w publiczny dialog o NASZEJ historii, pamięci, tożsamości, wierze i rozumie! Ciężar starej epoki, ustroju imen talności, dominuje. Od wojny minęło 75 lat, od transformacji ustrojowej 31. Powszechne Prawa Człowieka uchwalono w 1948. Sobór Watykański II zakończył się w 1965 roku. Gdzie my jesteśmy???

Bez prawdy, pamięci i tożsamości, w pełnym świetle, także w publicznym dialogu (samorządowo-oświatowo-kościelnym) RAK BĘDZIE TOCZYŁ NASZE  ŻYCIE PUBLICZNE, będzie objawiał swoją gnilno-trująćą moc przy każdej nadarzającej się okazji. Tylko przy  jawności - w pełnym świetle wiary, rozumu, kultury - można leczyć ropiejące od dziesięcioleci rany. Diecezja warszawsko-praska nam nie pomaga, przeciwnie, jej postawa i rutyna przemilczania służy skrytości, tajności, donosom... ani ludziom, ani Bogu.

Morale korpusu... 12 Pułku unłąów Podolskichi  tych, ktrzóy wywalczyli i obronili Polską Niepodległość przed 100 laty "było tak wysokie, że nie znaliśmy słowa "niemożliwe”. Nasze morale, czyli SOLIDARNOŚCI, którą założyłem w gminie 3 Maja 1981, było takie samo. Pod datą 13 maja, w dniu zamachu na Papieża Wojtyłę zanotowałem w notatniku wiecznego-idealisty-solidarnościowego-powstańca-rewolucjonisty:

"13 maja 1981 - I dziś jest pięknie, srebrno, tajemniczo, samotnie, tylko ze świerszczami. A ja szukam Polski.
Przed zebraniem w Rozalinie dowiedziałem się o zamachu na Ojca Świętego. Świat zabija to, co ma najlepszego. Przychodzi natychmiastowa myśl, że to ma związek z tym, co się dzieje u nas. Szatańskie pazury i zamiary nie liczą się z niczym. I natychmiast pojawiło się dopowiedzenie: "Nie, nasz ból byłby niezmierny [gdyby umarł], ale nie poddamy się. Z tym większą determinacja będziemy walczyć o pokój Boży na świecie". Niech spróbują nas zdławić! Może trzeba aż takich ofiar, by zniszczyć to cholerne zło i dać światu nadzieję.
Na zakończenie zebrania odśpiewaliśmy Rotę, zmówiliśmy "Zdrowaśkę ..." w intencji Ojca Świętego.
Zebranie było udane, 42 osoby!" (Ziarno Solidarności)

Wtedy w  Strachówce proboszczem był ks. Mieczysław Iwanicki. Dzisiejszy proboszcz też ma na imię Mieczysław, ale jest już całkiem inny Kościół. Tamten był siostrzano-bratersko-przyjazny. Księdza Iwanickiego uhonorowano statuą przed szkołą w jego ostatniej parafii, w Rawie Mazowieckiej!   

DZISIAJ doświadczamy hejtu -  taka jest Polska ostatnich lat. Na górze (w ministerstwach) i na gminno-parafialnych dołach. Od kilkunastu lat zwalczają nas i szkołę im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej (głównie jej DyrKa) zażarcie, jawnie i skrycie (anonimami, donosami...) – najpierw w gminie, później także w parafii. Ale to na inną okazję! Może będzie odc. nr 2?!

***

SCHAMIENIE CZASU

            /ja Polak emerytalnie/

skoro jakiś mechanizm budzi
biologicznie wstaję
ze świadomością swoją osobową
stykiem wewnętrznego z zewnętrznym
ten punkt świeci ożywia pociąga
na mapie świadomości wszechświatów
schodzą się zwierzęta
jedne nakarmię to drugie opiszę
przejdę do kontemplacji

ja prawdę całym sobą
świat za zamkniętymi oczami
prawda się we mnie kontempluje
żywy człowiek jest chwałą Boga

dlaczego czasy schamiały
zapytałem w tytule
jak sam zostałem zapytany
chyba jeszcze w łazience gdy byłem

chyba z wyobrażonego spotkania z Anglikiem
młodszym o lat szesnaście
pełnego werwy i planów twórczych
więc tłumaczyłem i się usprawiedliwiałem
że u nas czasy schamiały

bo i ja byłem pełny werwy
na mapie świata i w nim Polski
także Kościoła w Polsce-Ojczyźnie mojej
ale czym innym żyliśmy żyłem
niż współcześni dzisiaj

pierwszym był głód wolności
uczestniczenia w  świecie kultury
od zawsze wszędzie (bez cenzury)
ideał człowieka podmiotu kultury
ponad ograniczeniami ustrojowymi
w świadomości narodowej
z tożsamością konstytucyjną
przekazywaną z pokolenia na pokolenie

Polska przemienionych kołodziejów
brana tęczą zachwytu
od Zenitu Wszechdoskonałości dziejów
której szczęście (kto dzisiaj o szczęściu mówi)
jest tylko procentem od szczęścia ludzkości

dzisiaj nikt tak nie patrzy
o niczym ważnym nie chcą rozmawiać Rodacy
nie potrafią łączyć wiary z rozumem
nie wiedzą co kontemplacja prawdy znaczy

schamiały czasy w Krainie Wisły i Osownicy
znów na poziom kościelno-partyjno-ludowy
jak dawniej i dzisiaj chce jedynie słuszna partia
tylko o tym rozmawiają i się kłócą

kto za a kto przeciw
tej partii przeciw tej drugiej
tych przeciw tamtym
tak strasznie schamiały czasy

      (środa, 28 sierpnia 2019, g. 9.44)

***

MIŁOŚĆ PRAWDY

      /bogaci i wolni umiłowaniem prawdy/

mój miłosny stosunek z prawdą trwa
w każdym momencie
czy to jest ta nowość egzystencjalna
że już nie tylko do prawdy itd.

i tak dalej do piękna i dobra
do żony dzieci rodziny Polski i Kościoła
w Annopolskim sanktuarium MB
w gminie Strachówka na Ziemi Norwida

Ziemia Norwida i Cudu nad Wisłą
w naszej Rzeczpospolitej Norwidowskiej
obdarzona skarbami z nieba i kultury
mogą prawdę kontemplować w obfitości

miłość prawdy ponad wszystko
gdy rozważam wszystkie sprawy nasze
samorządowe oświatowe kościelne
państwo-twórcze nie partyjne

miłosć prawdy nigdy nie zawodzi
zawsze prowadzi do sedna nie pozorów
w aspektach istotowych i konstytutywnych
człowieka świata Boga godności kultury

    (wtorek, 27 sierpnia 2019, g. 19.19)

***

RADOŚĆ WIECZNOŚCI I  PRAWDY

               /non abbiate paura/

wieczność i prawda idą razem
nie rozdzielisz bo zęby połamiesz
i rozum wyplujesz na nice
lepiej je kontemplować w sobie

kiedy je doświadczam przeżywam
nie ma większej radości
hajda śmierć
hajda schorzenia i tak dalej

tym jest życie na starość
że zna całą drogę-prawdę-życia
może bez końca kontemplować
szybując wysoko na dwóch skrzydłach

jeśli ktoś daje temu właśnie świadectwo
cóż my bieżączki polityczne i lęki
przed tym i tamtym i owym
on królem już jest na ziemi w wieczności

badaj myślący człowieku-osobo
co czyni cię wolnym a co wręcz przeciwnie
w stanach kwantowych bio-matematycznej materii
bo co od ciebie zależy możesz nazwać duchem

ale czy się odważysz
w rozumności swojej (pracą w pocie swego czoła)
nie odrzucić nawet dorobku religii
nieidealnych bo nikt nie jest doskonały jak Bóg

     (wtorek, 27 sierpnia 2019, g. 11.14)

***

POEZJA DZIĘCIOLENIA

przylatują do mnie dziecioły
czarne z czerwoną czapeczką
od zawsze nasz ogród umiłowały
i dziuple w sosnach (nie dębach)

ja tylko widzę i opisuję
nie wymyślam niczego
przychodzi do mnie na mnie
myśl zamyślenie to medytuję

a skoro medytuję kontempluję
na skrzydłach wiary i rozumności
to opisuję ich dar i piękno
ludzie myślący tak mają i poeci

poeta to nie ten co ładnie pisze
chce bardzo i bardzo się stara
ale ten przez którego świat płynie
on tylko siada zapisuje musi

    (wtorek, 27 sierpnia 2019, g. 10.54)

***

WYJĘTY Z BIEŻĄCZKI

          /konieczność i wolność mnie prowadzą/

wyjęty z bieżączki politycznej
wiekiem i miejscem zamieszkania
żadnych interesów doczesności nie prowadzę
choć hejtują mnie jak (znienawidzonego) polityka

moją sprawą jest wieczność
metafizyka i eschatologia
ale ciągle żyjąc w ciele
nie mogę zaniedbać fenomenologii

moją sprawą konieczność i wolność
ale nie tak jak większości współczesnych
konieczności dyktują stany kwantowe
o wolności decyduje świat wewnętrzny

nikt nie chce wdać się w dialog ze mną
choć mieszkam w Sanktuarium Historii
poświeconym 3 lipca 1910
u Matki Boskiej Annopolskiej

świat mnie unika jak ognia
jak diabeł wody świeconej
jak zakompleksiały mądrości
jak ciemność światłości i tak dalej

nie poznają mojego eliksiru na wszystko
w rozróżnieniu tego co konieczne i wolne
drogą-prawdą-życiem wyznaczonego
za Mistrzem z Nazaretu

     (wtorek, 27 sierpnia 2019, g. 10.34)

***

ZŁO USTROJU PiS-u

    /nigdy dość o tym źle/

o tym więcej rozmawiajmy
nie o politykach resortowych
i mechanizmach walk wyborczych
rzućmy światło na istotę rzeczy

gdyby prawem i sprawiedliwością byli
nosiłbym ich na rękach
fałszem serca podbili
prawdę za nic mając jak szydercy

ciemny lud to kupił (wiedzą prezesi)
lud popeerelowski i kościelny
nie rozróżniający spraw kultury
nie ćwicząc rozumu od półwieczy

zamiast rozumu rozumności kultury
budują na kulcie autorytetów
w tradycji tradycyjnej pobożności
że zawsze trzeba słuchać się kogoś

prawa człowieka i sobory nie dla nich
to zachodnie wynalazki imperialne
dla bogaczy i kast hierarchicznych
nie dla szaraków Polaków i Polek

tu człowiek pracowity pobożny
uważa się za cud i pępek świata
nie wystawiając nosa za opłotki
i broń Boże rozmawiając z obcym

nie rozum w kulturze wyćwiczony
mówi nam co mamy czynić
ale prezes partyjny i proboszcz
przed światem kulturą rozumem ostrzegający

więc hodują ministerstwa hejtu
pożywkę mediów narodowo-ludowych
lud i to z wdzięcznością przyjmie
byle miał (nie)święty od myślenia spokój

jaka komu konstytucja i po co
wola prezesa jest najważniejsza
jego sług podwładnych pretorianów premierów
i oczywiście Prezydenta takiej (nie)RP

nie rzeczy wspólnej rozumnej
prawdę kontemplujących wolnych osób
nawet Westerplatte już nie nasze po papiesku
bo ich rządowo-partyjne (z woli PiS-Prezesa)

(wtorek, 27 sierpnia 2019, g. 8.48) TU- Zjednoczeni w Duchu(2)

1 komentarz:


  1. Pegasus, oprogramowanie (narzędzie) do totalnej inwigilacji!

    https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/czarno-na-bialym-czy-cba-kupilo-system-pegasus,964707.html

    OdpowiedzUsuń