piątek, 2 maja 2014

Jeden zaszczyt - być człowiekiem!

 

W Niedzielę 27 Kwietnia 2014 na szlaku Świętości spotkali się w Strachówce i całej Rzeczpospolitej Norwidowskiej Karol Wojtyła, Polski Papież i Cyprian Norwid, Czwarty Polski Wieszcz. Wystawa pokazuje, jak są sobie i nam bliscy. Jak ich widzenie świata, człowieka i Boga się splata i zazębia.
Dlaczego w tytule najważniejszym słowem jest Człowiek? - 'Brat naszego Boga' (K.Wojtyła), 'Sąsiad Boga' (C.Norwid), którego nie można w pełni zrozumieć bez Chrystusa?

Osoba! Dlaczego taki tytuł wystawy w Dniu Kanonizacji Jana Pawła II i X Norwidowskiego Vademecum?
Bo to jest (wskazuje) najgłębsza podstawa rozumienia Człowieka przez Czwartego Wieszcza, Nowego Świętego i przez Czasy Nam Współczesne. Człowieczeństwo to nie tylko dla Poety zaszczyt, wartość, niezależnie od rasy, narodowości, płci, pochodzenia, statusu społecznego, religii. „Człowiek nie tylko jest interesujący, ale i święty, szanowny... ma w piersiach Bożego anioła” (C.Norwid).
 
Można powiedzieć, że w naszej epoce wielkich osiągnięć nauki, w tym badań Kosmosu i Mózgu, zrozumienie osoby człowieka jest zabezpieczeniem odpowiedniej perspektywy funkcjonowania zarówno świata, jak i Kościoła. Święty Papież-Polak mówił, że „Człowiek jest drogą Kościoła, a „Powszechna Deklaracja Praw Człowieka” jest jedną z najwznioślejszych wypowiedzi ludzkiego sumienia naszych czasów”!
 
Jest prawda - „poznacie ją, a ona was wyzwoli” - jest poznawalna, jest postawa miłości intelektualnej, czyli taki sposób intelektualnego podejścia do rzeczywistości, który pragnie uchwycić jej najważniejsze cechy, unikając uprzedzeń i schematów! (św. Jan Paweł II)

Aby przezwyciężyć kryzys sensu, którym naznaczona jest część myśli nowożytnej, konieczne jest otwarcie się na metafizykę (Fides et ratio). Fenomenologia (badanie tego, co się jakoś objawia) może w znaczący sposób przyczynić się do takiego otwarcia. Opisz, namaluj, sfotografuj, dotknij... przemyśl, przemedytuj, przemódl... to, co poznajesz, by zrozumieć i być w pełni wolnym.
 
Wymiar i perspektywa OSOBY chroni nas przed przygnieceniem bezkresnym ogromem Kosmosu, Czasu, Przestrzeni, i naszej różnorakiej działalności, nowinek kulturowo-polityczno-społecznych, jak choćby kontrowersje wokół relacji ludzkich i płciowości. Osoba i Bóg Osobowy są gwarantem świata z ludzkim obliczem. Personalizm (chrześcijański) jest kluczem do zrozumienia pontyfikatu świętego Jana Pawła II.
 
Świętość jest najwyższym przejawem rozwoju osobowego - człowieczeństwa! Świętość jest możliwa dla każdego. Świętość to nie bezgrzeszność, powiedział misjonarz cytowany na tej wystawie, sam żyjący w opinii świętości. Nie ma ludzi bez grzechu. Są za to święci wśród nas.
 
„Vade mecum” zaczerpnięte jest z Ewangelii, czyli Dobrej Nowiny dla Człowieka i Świata, na wieki wieków. 'Vade mecum' znaczy -€“ pójdź za mną. Z Nimi. Także za Nimi! - drogami Waszego życia.
„Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem” - mówi Jezus w Ewangelii. „Nie jest światło, by pod korcem stało... piękno na to jest, by zachwycało do pracy; praca - by się zmartwychwstało” - napisał Norwid.

Nie po to jest prawda, nie po to jest piękno... Także Ich prawda i piękno! OBU! Świat i Kościół potrzebuje sztuki, papieży, myślicieli, poetów... Potrzebuje odwagi myślenia, odwagi głoszenia i dawania świadectwa. Odwagi życia w prawdzie, niełatwego życia. Krzyż stał się Bramą, dla Obu.

"Non abbiate paura... nie lękajcie się, otwórzcie drzwi Chrystusowi" - sam Ojciec Święty wyznał, że nie spodziewał się w październiku 1978 r. jak daleko zawiodą go te słowa!!!

Sobór Watykański II, Karol Wojtyła i... Norwid

I - „Jakże daleko idzie nasz czwarty wieszcz. Trudno się oprzeć przeświadczeniu, że w słowach tych stał się jednym z prekursorów Vaticanum Secundum, jego bogatego nauczania. Tak głęboko umiał odczytać tajemnicę paschalną Chrystusa. Tak precyzyjnie przetłumaczyć ją na język życia i powołania chrześcijańskiego. Związek między pracą, pięknem, zmartwychwstaniem. Sam rdzeń chrześcijańskiego "być i działać" (Święty Jan Paweł II, 1987, Warszawa)

II - „Przedwieczny wszędzie jest - dlaczegóż nie miałby być w historii? Otóż jest On w historii przez człowieka, tak jak w historii każdego człowieka jest przez siebie, przez Boga-człowieka- przez Chrystusa.

Bo Przedwieczny w człowieku przez się działa, ale w historii przez człowieka.” (C.K. Norwid)
 
III - „Idąc za nauką Soboru Watykańskiego II i odpowiadając na szczególną potrzebę czasów, w których żyjemy, poświęciłem Encyklikę Redemptor hominis prawdzie o człowieku, która w pełni i do końca odsłania się w Chrystusie. ...

Oto bowiem, jak czytamy w Konstytucji Gaudium et spes: „Chrystus, nowy Adam (...) objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie”
 
IV -  OSOBA LUDZKA to podstawowa płaszczyzna myślenia soborowego, która jest jakby wypadkową współczesności i potwierdzeniem "współczesnego”, tj. zakrojonego na miarę naszych czasów myślenia Soboru. Vaticanum II posiada tę ogromną zasługę w stosunku do Kościoła, że podjęło całą problematykę współczesności, nie pozostawiając lękliwie na boku niczego. Stwarza to w świadomości człowieka wierzącego ogromnie cenne poczucie "panowania nad rzeczywistością”... (kard. Karol Wojtyła, 1967).
***

„Kardynał Wojtyła należy do tych, których wkład w Sobór był wyjątkowy, bogaty w sensie ilościowym oraz szczególnie bogaty i różnorodny na poziomie doktrynalnym. Nie ma wielu ojców soborowych, którzy by zabierali głos na Zgromadzeniu Ogólnym z równą częstotliwością, co krakowski biskup” (kardynał Angelo Scola).

"Wojtyła zrobił znakomite wrażenie. Ma dominującą osobowość. W jego osobie jest jakieś ożywienie, magnetyczna siła, profetyczna moc, pełna pokoju i nie do odparcia" (kardynał Yves Congar, dominikanin)

"Przy okazji redagowania [konstytucji Gaudium et spes] spotkałem go po raz pierwszy. I śmiem stwierdzić, że natychmiast porozumieliśmy się do tego stopnia, by wspólnie reagować na pojawiające się problemy... Nie potrzeba było zbyt długo się przyglądać by odkryć w nim osobowość najwyższej próby... Miejmy nadzieję, że Opatrzność na długie lata zachowa nam Pawła VI, lecz jeśli pewnego dnia potrzebować będziemy papieża, mój kandydat jest jeden: Wojtyła!” (kardynał Henri de Lubac, jezuita)

"Jeśli istniał jakiś człowiek, który wierzył w Sobór Watykański II i miał żelazną wolę realizacji jego postanowień, to był nim kardynał Wojtyła" (kardynał Giovanni Benelli)

"obserwowałem ogromne rosnące zainteresowanie jego osobą i jego myślą, jego wystąpieniami … zobaczyłem, że abp Wojtyła wnosi do Kościoła coś bardzo wielkiego. Był pierwszym i być może jedynym z biskupów polskich, w którym na Soborze widziano nie tylko świadectwo cierpienia uciśnionego przez komunizm Kościoła w Polsce, ale dostrzeżono, że wnosi on zupełnie nowe, świeże, ożywcze wartości do Kościoła powszechnego, nowe spojrzenie, nowe doświadczenie... Nigdy nie wchodził w ostre spory, w polemiki, zawsze się wobec nich dystansował, starał się zrozumieć obie strony konfliktu... Szukał zawsze tego, co łączy, a nie tego, co dzieli.
Z polskich biskupów na Soborze on jeden miał naprawdę szerokie, międzynarodowe kontakty. Był bardzo otwarty wobec ludzi, wobec innych ras, języków, innych kultur".... (prof. S.Świeżawski, uczestnik Soboru, przyjaciel Jana Pawła II)

Nie byłoby w 1978 roku papieża Polaka, nie byłoby dzisiaj Polski, Europy i świata takich, w jakich żyjemy, gdyby biskup Karol Wojtyła nie wziął udziału w obradach Soboru Watykańskiego. W swoim TESTAMENCIE papież napisał:

"Stojąc na progu trzeciego tysiąclecia pragnę raz jeszcze wyrazić wdzięczność Duchowi Świętemu za wielki dar Soboru Watykańskiego II, którego wraz z całym Kościołem - a w szczególności z całym Episkopatem - czuję się dłużnikiem. Jestem przekonany, że długo jeszcze dane będzie nowym pokoleniom czerpać z tych bogactw, jakimi ten Sobór XX wieku nas obdarował. Jako Biskup, który uczestniczył w soborowym wydarzeniu od pierwszego do ostatniego dnia, pragnę powierzyć to wielkie dziedzictwo wszystkim, którzy do jego realizacji są i będą w przyszłości powołani. Sam zaś dziękuję Wiecznemu Pasterzowi za to, że pozwolił mi tej wielkiej sprawie służyć w ciągu wszystkich lat mego pontyfikatu" (św. Jan Paweł II, rok 2000).

„Papież Jan Paweł II był człowiekiem Soboru, przejął się do głębi jego duchem i literą. Przez swe teksty uzmysławia nam, co rzeczywiście było zamiarem Soboru, a co nim nie było i pomaga nam prawdziwie stawać się Kościołem na miarę czasów obecnych i przyszłych...
Po każdym soborze, by mógł on zaowocować, powinna nastąpić fala świętości... Ocalenie Kościoła może przyjść i przychodzi tylko z jego wnętrza, nie jest ono uzależnione od dekretów hierarchii. Od wszystkich katolików zależy, czy Vaticanum II i jego zdobycze zostaną uznane za świetlany okres w historii Kościoła, bo to oni wezwani są do wcielania go w życie. Papież Jan Paweł II niejednokrotnie mówił: "Kościół dzisiejszy nie potrzebuje nowych reformatorów. Kościół potrzebuje nowych świętych"... Sobór żyje w Kościele dzięki wybitnym świętym jednostkom” (Papież Benedykt XVI)”
 
V - W piątek, 7 Czerwca 2013 o 13:59, na minutę przed otwarciem Wystawy o Rzeczpospolitej Norwidowskiej dostaliśmy maila od Andrzeja Madeja, misjonarza (prawie) biskupa, przełożonego nowej prowincji Kościoła w Azji, w Turkmenistanie i zarazem poety:
 
KOCHANI
ALLELUJA! POZDRAWIAM SERDECZNIE!
NIECH PACHNIE CZERWIEC W WASZYM OGRODZIE, A DZIŚ W SERCU JEZUSA SIĘ  SPOTKAJMY.
 
PS.
ZNACIE TO ZDANIE Z SOBORU WATYKAŃSKIEGO II :
„JEZUS OBJAWIA NAM BOGA A TYM SAMYM OBJAWIA CZLOWIEKOWI CZŁOWIEKA...” - WIECIE  SKĄD TO JEST ??????
TO JEST CZYSTY... NORWID.
A KTO MÓGŁ  GO DO SOBORU  WŁOŻYĆ?
- TYLKO WOJTYŁA!
UPEWNIŁEM SIĘ  PRZEZ ST. GRYGIELA,  ŻE TAK BYŁO.
- WIDZICIE - WIEM TEŻ  TROSZECZKĘ  O NORWIDZIE :-)
                          ANDRZEJ. ALLELUJA!
 
PS.
Jeszcze raz daję link na wystawę!
 
*****


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz