czwartek, 2 października 2014

Samoświadomość i kultura dialogu


"Żyj i daj żyć... 
 Możemy inspirować się nawzajem
 poprzez bycie świadkami. 
 Ale rzeczą najgorszą 
jest religijny prozelityzm, 
 który zdaje się mówić: 
 „Rozmawiam z tobą, by cię przekonać”. 
 Nie. Kościół wzrasta 
 dzięki przyciąganiu wiernych, 
 nie dzięki nawracaniu na siłę" 

Nie ma u nas ani jednego, ani drugiego (w trakcie, bardziej pod koniec, zmodyfikuje to stwierdzenie). Te braki najbardziej mi doskwierają w Polsce Ojczyźnie mojej i moim polskim Kościele 2014. Nie rozłączam tego, co jest połączone. Kościół współkonstytuje naszą polską mentalność. Przez ponad 1000-letnie dzieje. Nie znaczy, że uważam, że wszyscy Polacy muszą tak myśleć, bo nie wszyscy są ludźmi wierzącymi tak, jak ja.

Jeszcze dzisiaj boli mnie głowa i jestem rozbity, poobijany po wczorajszej wymianie zdań na Facebooku. Byłem tam przede wszystkim obserwatorem tego, na co były skierowane kamery, mikrofony, zainteresowanie tego dnia, expose nowej pani Premier Rzeczpospolitej Polskiej. Zostałem napadnięty przez prawicowych bojówkarzy słowa, przekonań, anty-wolności, anty-Europy itd. Przez wyznawców Niewiarowskiego, Niewiarowskich? Wysoki Sądzie, najwyższy sądzie faktów i prawdy. Miłości? Oto moja relacja. Nie jest moim zadanie oskarżanie. Jest – obrona. Będę mówił prawdę, samą prawdę i tylko prawdę. Najpierw przytoczę swoje wypowiedzi, potem ich.

MOJE:
- Oo! Polska się dzisiaj dzieje w Sejmie!
- No, koledzy i koleżanki pani Premier, dajcie przykład przemiany serc i języka! Bo inaczej Jej wysiłek (duch przemówienia) pójdzie psu na budę. Popłynie Wisłą?!
- daję zdjęcie uścisku dłoni prezesa Kaczyńskiego z byłym premierem Tuskiem, z komentarzem: - Prorokiem jestem, czy co?! (patrz pierwszy wpis)
- [ktoś policzył] słowa kluczowe w expose to - „Sukces", "Polska" i "będzie". U Tuska były to słowa - "ciężar" i "kryzys".
- Posłanka Zalewska wszystko robi, sam ton głosu(!), by rozdmuchać przygasły ogień walki...
- ... czym bardzo zdenerwowała wicepremiera Janusza Piechocińskiego!
- Miller zaś jest kąśliwy tonem zrównoważonym!
- Gowin w parze z Jakim. Przy czym, Jaki pokrzykuje, zużytym schematem wyliczeń "obiecywaliście... a co macie", z których nie wiem, na czym się skoncentrować, bo na pewno coś musi słusznego wyliczył.
- A teraz kończy (?) [wystąpienia klubowe] Palikot. Symbol porażki (końca politycznej kariery?).

I tyle.
Zostałem zaś napadnięty oskarżeniami/pomówieniami.

ICH/ONI:
- Zapisz się do platformy Józek, dobrze im sprzyjasz 
- Co ty wiesz o WOLNOŚCI jak takie bzdety piszesz 
- Jak można się podniecać wystąpieniem Kopaczowej - naczelnej kłamczuchy III Rzeczpospolitej?! 
- Ale znalazłeś autorytet, który się wyparł śp. ANI WALENTYNOWICZ... a jaki z Ciebie rolnik to jedno?????????????? [chyba drugie, i chodzi pewnie o „moje” NSZZ RI] 
- Ja Józefie wiesz o tym dobrze myślę o normalnej i wolnej POLSCE, szklankę zimnej wody to Ty Mój Drogi Kolego wypij i patrz trzeźwo na to co się z POLSKĄ wyprawia, według Ciebie jestem widocznie inny. - Masz z tego stowarzyszenia korzyści........ 
- Czy mówienie, że ktoś jest kłamczuchem jest złą wolą ? Właśnie dobrą. Ludzi którzy kłamią i zdradzają Polskę trzeba odsuwać od władzy, a nie awansować! 
- jak katolik może w ogóle głosować na PO, które chce zabijać dzieci i wprowadzać związki partnerskie? 
- To takie naturalne, tak myśli jak TY Arkadiuszu POLSKI PATRIOTA, a obłudnicy czerpiący z platformy korzyści... 
- No cóż ja piszę szczerze , a Ty Józiu?????????? sam sobie nie wierzysz............. 
- Mam siłę by zrobić przewrót. Trzeba najpierw uświadomić ludzi, że PO to czysty PIAR. Banda kolesi, która nawet chciała dodrukować pieniędzy, żeby wygrać wybory. To jest mafia! Dlatego tak ważne jest aby ludzi którzy nie przejrzeli na oczy uświadamiać. Bo TVN i G.Wyborcza zrobiły im wodę z mózgu. I to jest przewrót!!! 
- Józefie, abstrahując od Twojej przeszłości i sytuacji, Twoich zachować z powodu których jesteś poddawany ostracyzmowi w swojej parafii czy nie uważasz, że katolik, a tym bardziej ktoś kto był (i przecież jest) katechetą może wspierać/popierać środowiska wrogie Kościołowi? A przecież takim jest środowisko PO. Tyle razy juz Ci pisałem, żebyś otrząsnął się z zawinionych czy nie zawinionych zranień i zmienił optykę. To prowadzi Cię w ślepy zaułek... 
- Co z niespójnością głoszonych poglądów przez Józefa z jego profesją katechety? 
- To Józef jest katechetą? O Matko!!! I nie przeszkadza mu, że Kopaczowa wskazuje szpitale gdzie można zabijać dzieci?

*** 
W tym mniej więcej momencie nie wytrzymałem. Poniosło mnie. Wybuchnąłem. Ukręciłem bat ze sznurków i słów... 
- Wojciechu, TY ZARABIAŁEŚ M.IN. NA MOIM PISANIU DO TWOJEGO ŁĄCZNIKA [MAZOWIECKIEGO]. NIE WYPOMINAM, NIE MAM PRETENSJI, NIE CHODZIŁO MI O PIENIĄDZE. CIEBIE OGŁUPIŁY. JAK MASZ CZELNOŚĆ WYPOMINAĆ MI JAKIEŚ KORZYŚCI Z TEGO STOWARZYSZENIA [RZECZPOSPOLITEJ NORWIDOWSKIEJ]. TAK! [JEST ONO, W NIM POWSTAJE] DOBRO WSPÓLNE. WSTYD. WSTYD. WSTYD. CHYBA, ŻE NIE MASZ POCZYTALNOŚCI [NERWY? ALKOHOL? LEKARSTWA?...], PISZĄC TE WREDNE BZDURY. W STARYCH CZASACH WYZYWAŁO SIĘ NA POJEDYNEK ZA TAKIE BREDNIE/OBRAZĘ. SPADAJ Z TEGO KONTA!
Basta tych idiotyzmów, bezrozumia. Basta. Aż drżę na to Twoje Wojtek łajdackie oskarżenia. Wstyd, wstyd, wstyd.

Wyłączyłem Facebooka. Odszedłem od komputera. Łapałem oddech, musiałem regulować rytm serca walącego jak oszalałe. Dałem jeszcze tylko wpis na Facebooka z pomocą tzw. udostępniania artykułu na wp.pl. Jest taka możliwość, napisania od siebie jakichś słów, zdań, przy udostępnianiu. Byłem jeszcze w stanie wybrać jakiś w miarę neutralny tekst, takim było akurat zestawienie opinii zewnętrznych, prasy światowej na ten sam temat, którym żyła świadoma siebie Polska. - "Dobrzy ludzie, pomóżcie mi ochłonąć. Tak mnie obrazili przed chwilą znajomi z życia i Fb, PT Rodacy, pewnie Polacy-Katolicy, taką pogardą dla rozumu, prawdy, mojego/naszego życia, że nie mogę ochłonąć. Wyłączyłem Facebooka, tylko tą drogą mogę się z Wami skomunikować! Help! SOS!"

I POMOC PRZYSZŁA!

- Józefie nie przejmuj się - jesteśmy z Tobą. (Dorota i Marek) 
- Wytrwałości życzę, siły, spokoju..!!... Panie Józefie - naprawdę polecam utwardzić, pardon, d..., uzbroić się po zęby w olewantyzm, wd...mamtyzm oraz mamtowd..izm no i potraktować "na pieska": olać i odejść w swoją stronę. Ewentualnie skorzystać z funkcji BLOCK. (Mateusz) 
- Po prostu: Zachęcam do poczytania Marka Aureliusza. Sam często daję ponieść się emocjom innych - i niestety ulegam. Wtedy lektura Stoików działa na mnie kojąco. Zacietrzewienie jest niestety powszechną przywarą wielu ludzi - niezależnie od wyznania, narodowości, orientacji politycznej. Na szczęście nie należą oni do większości. Aczkolwiek są wszędzie. Po prostu: Proszę się nie przejmować i zachować stoicki spokój (Bartosz) 
- Po co wyrzucać? Wystarczy tylko przestać obserwować. Ja tak u siebie zrobilem. A w ogóle to moi FB znajomi są podzieleni na kategorie: Polacy, Amerykanie, Polacy specjalni, Polacy najfajniejsi, znajomi, i publik. Nie trzeba wyrzucac, żeby nie patrzeć... No jak ja sobie nagrabię to pewno też tak bezkompromisowo skończę. Ale narazie to ja grzeczniutki Wojtuś jestem. Ok. Już cicho siedzę... Ja nie dziecko, ale mam wdzięk i urok.  (ks.Wojciech) 
- Wywalanie jest fajne, nie lubię kompromisow, jak nie muszę... Dzieci nie wyrzucam, nawet tych niegrzecznych . Spoko (Małgorzata) 
- Z poglądami Józefa i Grażyny na sytuację Polski, rząd, PO itd. się nie zgadzam, ale jakoś sobie dajemy radę. Nasza przyjaźń na tym cierpi. Chciałabym napisać, że zachowania Wojtka Cz. nie rozumiem, ale to nie będzie to. Po prostu - on przekroczył wszelkie granice: kultury, sensu, przyzwoitości - przekroczył granice granic . Ale rodzi się we mnie pytanie: dlaczego to zrobił? Skąd zarzut osoby, która nie uczestniczy w programach i projektach naszej gminy, że Józef czerpie korzyści. Piszę to jako osoba w mniejszym, a częściej w większym stopniu zaangażowana w każdy z tych projektów. Zarzut jest obrzydliwy, niedomówiony, absurdalny. Komu Wojtek dał się zmanipulować? Czyjemu żmijowemu językowi dał się zatruć? Mogę się z Józefem pokłócić o Wałęsę, Tuska, Lecha Kaczyńskiego. Ale zarzucać Józefowi nieuczciwość w publicznej rozmowie - bez dowodów? Bo te się nie znajdą. W gazecie Wojtka artykuły Józefa to były perły i pisał je całkowicie za 0 zł. (Emila) 
- pomocą wielką jest też dla mnie obiektywnie widziany podzielony polski Kościół. Choćby takie dwa przeciwstawne głosy z jego wnętrza: 
1) - "Spływają z góry komentarze o expose premier Kopacz. Krytyki merytorycznej jak na lekarstwo, ale żółci i złośliwości całe Niagary... Niektórzy nie mogą się nawet powstrzymać od dowcipkowania na temat nazwiska. Słabe to i płytkie... Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym..."? - to Kościół dialogu Otwarty (ks. prof. diec.) 
2) - "Lubię mówić wprost; wszyscy wiemy, że nad polskim życiem politycznym od lat ciąży niechęć Jarosława Kaczyńskiego do Donalda Tuska. Apeluję do pana prezesa - zdejmijmy z Polski klątwę nienawiści!" - powiedziała premier Kopacz.
Fajny chwyt retoryczny. Że niby PO kochało i kocha, a PiS nienawidziło i nienawidzi. A Niesiołowski, nadal będzie głównym komentatorem PO..." - to Kościół zamknięty (ojciec prof. SJ)

- Janie [Józefie] Drogi! Śledzę Twoje posty. Jakich niskich lotów intelektualnych, a także (tak, tak )duchowych trzeba być człowiekiem, aby doszukiwać się niespójności w Twoich postach? Jak można, w ogóle kwantyfikować cudzą wiarę (bo niskie loty duchowe to nie "miarka" wiary, raczej sposób postrzegania rzeczywistości), jak można w formie "ty bezbożniku" zwracać Ci uwagę? Tym właśnie jest sformułowanie "jak można na PO... jak można z wrogami Kościoła". Na jakiej podstawie ktoś decyduje się tak nazywać bliźnich inaczej myślących? Szanując godność każdej osoby nie z każdą osobą należy kroczyć, choćby na FB. Sieją zwątpienie w cudzą dobrą wolę, a przede wszystkim w zabłocony opinią, bo przecież nie wiedzą, sposób myślenia. Opinią ukształtowaną przez jednostkowe doświadczenia, spojrzenie na szerszy horyzont zdarzeń z żabiej perspektywy. Tegoż spojrzenia konsekwencje są takie, jakie prezentują Panowie Wojciech i Jurek. Zwątpienie zabija! Zatem od takich osób trzeba się trzymać z daleka, aczkolwiek w chrześcijańskiej gotowości przebaczenia, gdy pojmą, jak krzywdzą swoim niskim myśleniem. Ty Janie-Józefie jesteś elitą i z tymi Panami Ci nie jest po drodze. Dla mnie było to jasne po kilku ich postach. Brak wiedzy! Ukształtowana opinia! Niechęć do otwartości w dialogu! Koniec.

- Panie Marku dosyć lekko pan przechodzi nad popieraniem przez Józefa, w końcu katechety, osób, środowisk opowiadających się np. przeciwko życiu czy dających przyzwolenie na różne dewiacje. 
- Panie Jurku nie przypominam sobie, by ktoś z moich znajomych, w tym biorących udział w dyskusji, był "przeciwko życiu" czy dawał przyzwolenie na różne dewiacje. O ile znam Józka i Grażynę - są ostatnimi z ostatnich, o których można tak napisać. Jeśli kogoś popieram, to wiem co robię i czynię to w pełni świadomie. Pozdrawiam. 
- Panie Marku to wygląda trochę tak jakby były problemy z czytaniem. Ja nie pisałem, że Józef jest przeciwko życiu tylko, że popiera osoby, które takie poglądy mają, a ostatnio kurs ten zaostrzył się. Bo chyba nie zaprzeczy pan, że takim jest środowisko PO. 
- Bo jeśli popiera się osoby będące przeciwko życiu, to tym samym jest się przeciw temu życiu. To przecież proste! 
- Środowisko PO, jak każde jest różne i czas już tę różność dostrzec. Jeśli o umiejętność czytania chodzi - jak różnica czy samemu się jest za, czy popiera się tych, którzy są za - przyzna Pan, że niewielka ;-) 
- Panie Marku, ono rzeczywiście było różne, ale coraz bardziej zmierza w kierunku centro-lewicy. I, co najważniejsze, z zasady poddaje się dyscyplinie partyjnej. A kto się temu nie poddaje tego spotyka to, co ostatnio Królikowskiego. I teraz do pani Emilii. W takiej sytuacji to nie ma co dywagować. Tu trzeba jednoznacznej oceny. A Józef gdzieś błądzi po meandrach ocen 
- Nad sprawami życia i śmierci nie ma być miłych pogawędek, ale albo tak tak, albo nie nie! - Panie Jurku, Józef stawia pytania, podrzuca tematy, chce, żeby rozmawiać o ważnych sprawach, żeby nikt nikogo nie spychał w niebyt, mówi i wie, ze wystawia się na żer. Ja nie lubię rozmów na fb. Mnie potrzeba spojrzeć komuś w oczy, usłyszeć ton głosu. Wtedy dopiero mogę wyczuć zdenerwowanie, fałsz, zawieszenie, cymbał brzmiący i żmijowy język. Józef mi mógł zawsze spojrzeć w oczy i ja jemu. 
- Setki tysięcy złotych [idzie] na promocję homoseksualizmu. Rządzona przez prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz Warszawa wydaje z kieszeni podatnika setki tysięcy złotych na wspieranie instytucji propagującej homoseksualizm. Jeśli zsumować ostatnie lata, okaże się, że prezydent wydała na ten cel niemal milion złotych. (link, jako wypowiedź) 
- Jaka Polska? To okupacja liberalna. Na szczeście to przemija. Polacy nie dadzą się ogłupiać PO 
- Panie Marku to są fakty. I do nich nie potrafi jak zwyczajny katolik, katecheta odnieść się Józef. 
- Geje to moi bracia w Chrystusie 
- Ci praktykujący homoseksualizm i bezczeszczący na przykład katedry we Francji też? 
- Też ! 
- No, to Pana nauka mija się z Ewangelią! Ja rozumiem, że nie można potępiać homoseksualistów, którzy żyją w czystości, ale o ludziach dopuszczających się takich rzeczy Ewangelia mówi w sposób jasny i przejrzysty! 
- Jasne - obdarzam ich miłością i modlę się za nich by, jeśli błądzą, Bóg ich nawrócił... 
- I jednocześnie popiera Pan ludzi, którzy chcą zniszczyć instytucję rodziny pozwalając na związki homoseksualne i adopcję dzieci przez homoseksualistów? 
- No to kiepsko. Nie słuchał pan uważnie tego co mówi Chrystus. 
- Drogi Jerzy, nikt nie ma ostatecznego monopolu na rozumienie tego tego, co On nam mówi... 
- Można i należy się modlić za wszystkich, ale nie można pozwalać na wchodzenie w utrwalone wartości naszej cywilizacji. A takową jest rodzina. Nie można popierać ludzi którzy chcą takie związki zalegalizować. Nie można popierać ludzi, którzy chcą, aby homoseksualiści adoptowali dzieci. Bo co trzecie dziecko w takiej niby rodzinie jest zmuszane do seksu, a i sam homoseksualizm w takich niby rodzinach jest nabywany. Proszę sobie poczytać o badaniach Marka Regnerusa! 
- Panie Piotrze to nie jest kwestia monopolu tylko przyjęcia całościowego nauczania Chrystusa, a nie wybiórczo. Słyszał pan o czymś takim jak grzechy cudze i odpowiedzialność za nie? Słyszał pan o upomnieniu braterskim? 
- Drogi Bracie Jerzy, twierdzenie, że zna się cały Projekt Stwórcy jest pychą, a czyż pycha nie jest grzechem. 
- O czym pan pisze panie Piotrze. Ja mówię o nauczaniu Chrystusa, które nam zostawił. Projekt Stwórcy??? To pobrzmiewa jakąś scietologią. 
- To co mówi nam Chrystus jest żywe i nie jest skończone stąd dotąd. Ograniczanie swojego umysłu też jest grzechem drodzy Bracia 
- Buchachacha!!!! "Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli" (Kpł 20:13)... "Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą" ( 1 Kor 6:9)... "Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie" (Rz 1:25-28.32) 
- No właśnie, nie bardzo rozumiem, co ma na myśli pan Piotr. Ale jestem już pewny, że nie ma to nic wspólnego z nauką Chrystusa. To jakieś wolne, dowolne, wygodne na daną okoliczność interpretacje.
- Codziennie będę się za Was modlił przy wieczornym pacierzu... 
- To trochę faryzejstwo modlić się za nas, a jednocześnie popierać ludzi którzy chcą niszczyć instytucję rodziny i deprawować dzieci. 
- Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni, Bracie Arkadiuszu. Jeśli możesz i Ty pomódl się za mnie i nie nawołuj do nienawiści wobec nawet tych, którzy Ci zawinili. 
- Ja nie sądzę, ale oceniam sytuację. Sądzić będzie Bóg. A katolicy mają się mieszać w politykę z przekazem ewangelicznym. Proszę zajrzeć na moje zdjęcie w tle. Są tam słowa papieża Franciszka. I mamy już tutaj budować królestwo niebieskie a nie Sodomę i Gomorę! 
- Bracie Arkadiuszu, wielu już budowało tutaj królestwa niebieskie - zostały łzy, kamienie, krzywda, cierpienie... Naprawdę będę się za Ciebie modlił. 
- Dziękuję. Proszę się też pomodlić do Ducha Świętego o dar zrozumienia i męstwa bo fałszywe pojęcie tolerancji prowadzi do legalizacji wszystkiego co złe. W niektórych krajach rozważa się już legalizację pedofilii i kazirodztwa. A to wszystko przechodzi przez ręce polityków których ktoś wybiera i popiera. Z Panem Bogiem. 
- Oczywiście, modlę się codziennie o dar zrozumienia tego wielkiego dzieła Bożego jakim jest świat i my wszyscy w nim

***
Dyskusja pod moim postem toczyła sie nadal, po moim odejściu. Doszła – jak na razie - do 99 wypowiedzi. Doszła i ja doszedłem aż tutaj. I odszedłem uzdrowiony. Nie muszę już sam chyba nic dodawać. A przynajmniej - za wiele. Zapisze tylko to, co mialem uprzednio, z czym zasiadłem do tej pracy. Mrówczej – kopiuj, wklej. Nie mogłem przewidzieć, co tu jest, co znajdę, jakie osoby i jakie wpisy pojawiły się po moim odejściu. To, co znalazłem, mnie zachwyca. Jest Polska. Większa, głębsza, szersza, mądrzejsza. Jeszcze Polska nie zginęła, są ludzie z samoświadomością i kulturą dialogu. Nie podejrzewają innych o same (wszelkie) bezeceństwa. Dają do myślnia. Przychodzą z bardzo różnych stron! Dzisiaj jest czwartek, południe, Słońce świeci, jako tako dochodzę do siebie, w miarę odkrywania życzliwych wypowiedzi, i zupełnie innych, nie ad personam. Roszerzają mje widzenie spraw i ich przeżywanie. Wnoszą coś. Postaram sie teraz wypowiedzieć i ja w niektórych – z mnóstwa – wątkach.

Zasiadałem do pisania z kilkoma prostymi myślami (i cytatmi). "Boże wybacz im, bo nie wiedzą, co czynią". Dlaczego łączą moją katechetyczną tożsamość ze swoją upartyjnioną wizją Polski. Łączą? Walczą! Zarzucają mi coś, ale nie potrafili ani razu wykazać zasadności swoich oskarżeń. Ani razu nie wykazali, nie podali jakichś moich wypowiedzi sprzecznych z doktryną wiary! Pustosłowie jest niestety ich rutynowym działaniem. I tych obecnych w dyskusji i tych milczących z terenu mojej gminy, parafii i diecezji. Co zaś się tyczy "sprzyjania, obłudy, czerpania korzyści..." jednej partii to wmawiają mi jak dziecko w brzuch. I znów – niech pokażą, gdzie, jakim słowem, zdaniem... To co robię, nazwałbym UTRWALANIEM KONSTYTUCYJNEJ DEMOKRACJI. Przede wszystkim. Są wolne wybory, są rządy w ich konsekwencji. Sympatię dla PO mam, za konsekwentną drogę europejską. Ja się w Europie narodziłem dla katechezy. W Taize. W duchu ekumenicznym, pojednania, wiary, że religie mają ogromne znaczenie dla pokoju na świecie. Pokażcie mi druga partię tak konsekwentne kroczącą tą drogą?! Czego Donald Tusk na stanowisku Przewodniczącego Rady Europejskiej jest zwieńczeniem. Nie jestem bezkrytyczny wobec partii Platformy Obywatelskiej, nie mam w niej zbyt wielu ulubionych polityków, wielu mnie drażni, ale mam i bardzo ulubionych, mieszkają i działają np. w Legionowie, mieście i powiecie. Jestem dumny, że mogę powiedzieć o nich przyjaciele! Nie ma to nic wspólnego z partyjniactwem, ale – o dziwo – z latami katechizowania w moim mieście rodzinnym.

Powiedz coś o sobie. 
Zauważyliście, że to jest moja permanentna metoda. Jest mną. Styl – to człowiek! Jak świat oddziaływuje na mnie? Najpierw wiem po sobie. Całościowo. Immanentnie. Nie z cudzych słów, nawet nie z autorytetów. Najpierw świat przychodzi do mnie przez pięć zmysłów, potem przez pamięć i tożsamość, na koniec przez wiarę i rozum. Choć te etapy mogą być odległe od siebie tylko o milisekundę. Powiem nawet, że jeśli ktoś ma usta pełne mądrości, ale niczego nie mówi o sobie, to wcześniej lub później można przestać go słuchać. Naśladować w ogóle się nie da. Bez samoświadomości nie ma też kultury dialogu. Bez dialogu nie ma osoby, rodziny, wspólnoty (Kościoła też, of course).
Kościół osiągnął w moich czasach wielką samoświadomość. W Soborze Watykańskim II. Mówił o tym i pisał Karol Wojtyła, jego uczestnik, w jakimś zakresie jego współtwórca. Inaczej – święty Jan Paweł II. Następca m.in św. Jana 23, który sobór zwołał.

Samoświadomość i osoba idą w parze. Nie ma samoświadomości bez osoby. Kto jaką ma wiedzę o-sobie?! OTO JEST PYTANIE! - Jak się Ojciec św. czuje – zapytał dziennikarz Jana Pawła II na pokładzie samolotu. - Sobą! Odpowiedział papież.

Człowiek, to ten, kto zna siebie. Czyje to słowa? Mędrców. Przytacza je papież na początku encykliki Fides et ratio. I przywołuje do tego napis w Delfach – "Człowieku - poznaj samego siebie!" 
"Ukręcił bat ze sznurków i wypędził ze światyni... bo uczyniliście ją miejscem handlu, przekupek, kłamców i zbójców...". 
- Człowiek otwarty mówi, jak się czuje, zna siebie... Zamknięty?! Nic z tych rzeczy, zamknięty w tym przypadku znaczy chyba tyle, co zablokowany w swoich kompleksach, braku poczucia wartości... zawiści... w skorupie. Skorupą dogmatycznych przekonań "kontaktuje się" z bliźnim i ze światem. Zmarnowane 50 posoborowych lat! Zmarnowanych dla samoświadomości Kościoła w Polsce, którego drogą jest człowiek! Bóg w trzech świadomych siebie osobach! Przecież nie z użyciem dogmatów zwracający się do siebie, o-s-o-b-o-w-o, żyjący w dialogu, nie w przepisach, rozporządzeniach, artykułach katechizmowych... i kodeksów prawa. Miłości i wolności i prawdy nie da się nakazać.

Starając się być uczciwym i przejrzystym dopuściłem do tego, że ludzie nieuczciwi, nieprzejrzyści obrzucają mnie błotem. I mniemają się wzorcem katolicyzmu! Wojtek, Jurek, Arkadiusz wypisują, co chcą i każą w to wierzyć innym. Może i sami w to wierzą?! Stają w grupie wołających „na krzyż, na krzyż z nim” nie mogąc niczego udowodnić skazanemu przez nich na śmierć. W jakiś sposób skazanemu na śmierć! Rzucanie oskarżeń na katechetę, jak powyżej, jest zadawaniem mu śmierci. Cywilnej! Kościelnej?! Ale basta! Jeśli nie udowodnicie swoich oskarżeń, powiem o Was, ze jesteście nikczemni, faryzejscy, plemieniem żmijowym itd. A Wam, wierzącym, powiem, że niszczycie Kościół Jezusa Chrystusa, niszcząc jego katechetę, swego bliźniego? Nie macie tej świadomości? To ja Wam to mówię i proszę PODAJCIE DOWODY MEJ WINY. Co powiedziałem, napisałem, zrobiłem nie tak?! Jeśli Wy tego nie zrobicie, a ja bym milczał, to bym przyzwalał, ŻEBYŚCIE NISZCZYLI LUDZI. Waszych bliźnich?!

Nie wiem ilu, ile Was jest w Polsce, w Strachówce... Wojtek, nie wymyśliłbyś sam takiej nikczemności! Nie mieszkasz z nami, nie działasz wśród nas. Odbijasz nieprawość innych. Ich żmijowy język. Tych, którzy wcześniej wymyślili na mnie obelgę „siewca nienawiści, zdrajca dzieci komunijnych i rocznicowych” a Grażynę chcieli wywozić na taczce! To ta sama grupa „anonimowych” niszczycieli dobra wspólnego, pamięci i tożsamości. Dzisiaj są zorganizowani, stowarzyszeni, mają liderkę, która jest największym wrogiem Szkoły Rzeczpospolitej Norwidowskiej, pracując i zarabiając w niej na życie. Stowarzyszyli się z księdzem i parafią, że nie wiadomo, czy więcej jest stowarzyszenia w parafii, czy parafii w stowarzyszeniu. W poprzedniej epoce – budowania zrębów demokracji i normalności - podobną rolę w życiu naszej wspólnoty lokalnej odgrywała współpraca szkoły i parafii. Wtedy oś naszego twórczego życia przebiegała między szkołą i parafią. To była nasza droga-prawda-życie! I pozostanie, nawet pomimo dzisiejszych nierówności (wertepów?). „Nie po to jest światło, by pod korcem stało...”. Piękno na to jest, by zachwycało do pracy, praca, by się zmartwychwstało. Nie odmówimy nikomu publicznej debaty o TYM TEKŚCIE, o naszych sprawach, o wspólnym dobru, o niezaburzonej pamięci i tożsamości! Jeśli znajdą się szukający prawdy! A nie tylko szu-szu-szu za plecami.

***
Wczoraj nocą dopisałem/udostępniłem jeszcze to i owo. 


- "muszę powiedzieć, że wybrnął z niej wspaniale". Inni sądzą co innego. Mnie sie podobało i chcę przyjąć z dobrą wiarą. Wielu się to nie podoba i obrywam nawet od jego zwolenników. Jeśli kto nie potrafi myśleć na własny rachunek (tzn. w ogóle myśleć) staje się zarzewiem wojny (do wypowiedzi Jakubowskiej, rzeczniczki rządu Leszka Millera "Zastanawiam się na ile pomysł z wyciągnięciem ręki przez Jarosława Kaczyńskiego do Donalda Tuska był wyreżyserowany - mówiła w programie "Po przecinku" w TVP Info Aleksandra Jakubowska. 
- Poniżyć? Nikogo nie wolno.  Dać boleśnie do zrozumienia, że nie akceptujemy takiego sposobu postępowania państw (władz)? Oczywiście. A jakie są inne propozycje/wyjścia ? 
- Większość komentarzy zatrzymuje sie na wymowie politycznej tej sceny [odwołanie do kombatanta, rannego w Afganistanie) w trakcie expose premier Kopacz. We mnie budzi co innego. Ożywa we wspomnieniach miasto Canterbury (miasto pielgrzymów) pełne mieszkańców na ulicach. Tłumy, tłumy - jak u nas w PRL na pochodach 1 majowych. Kolorowo, flagi, kwiaty proprce, chorągwie... Pytam, o co chodzi. - "Wyszliśmy witać i oddać hołd kombatantom wracającym z Afganistanu." Był lipiec 2008. Kto kogo, od kogo może się uczyć? Czego? Ja tylko pytam 
- Trzymaj się! Zdrowiej! Walcz!  (to chyba mój ostatni wpis tego dnia, siatkarzowi o nazwisku Bociek, u którego wykryto raka)

PS.
"Prawda w oczy kole!!! pozdrawiam......... Masz we mnie wroga jeszcze jednego, u ciebie to norma, SPADAM bo mi wstyd żeś pisał w Łączniku, wielu mi to wypominało. SPADAM!!!!!!!!!!" (Wojtek, mój red. Naczelny przez parę ładnych i dobrych lat).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz