środa, 24 maja 2017

Religia i polityka. Islam i katolicyzm.pl 2017. Śmiałe pytania! Biskupia mowa!


Zastanawiam się nad wiarą i rozumem zamachowców-samobójców. Nie wiem, ilu z nich - i jak - wierzy, że przeżyją w raju i to ma wpływ na ich życiowe(!) decyzje. O życiu swoim i innych. 

Biskupi i wszyscy. Przecież to woła o analizę naszej polskiej sytuacji WIELKIMI LITERAMI! Szukam zrozumienia, bo sama kryminalistyka i wiedza o terroryzmie nie opowie ze zrozumieniem naszego świata, z falą obecnych krwawych zamachów. Znalazłem rozmowę z biskupem, sławnym na razie głównie nazwiskiem rockowym. Może jakaś (nasza) przyszła opoka?! Daj Boże. Padają tam ważkie sformułowania, z naukowego warsztatu biskupa... Chciałem zaczerpnąć zdania kluczowe, a wziąłem połowę wywiadu!

“zrodziła się „religia polityczna”, która fundamentalnie zmienia znaczenie wiary. Wiara przestaje być drogą prowadzącą człowieka do Boga, staje się natomiast narzędziem polityki i sposobem walki o władzę...

Pytanie dziennikarza - Niepojęte z naszej perspektywy jest to, że „przywódcy wierzący” znajdują wykonawców zbrodni. Ludzie ci muszą być totalnie zaślepieni nienawiścią, a jednocześnie przekonani, że „tego chce ich Bóg”. Jak to możliwe?

– To niebezpieczne emocjonalne splątanie  bardzo dobrze uchwycił, francuski historyk JD zajmujący się kulturą, religią i mentalnością nowożytną... pisze: „Wyzwolone spod kontroli rozumu sacrum wtrąca człowieka między skrajności: budzi skrajną nienawiść do wrogów i skrajną miłość do zwolenników (...). Nic tak nie przejmuje bólem, jak rozdarcie sakralne. Ból ten sprawia, że każda zbrodnia dokonywana w imię sacrum jawi się jako cnota, a każda cnota przeciw temu sacrum uchodzi za bluźnierstwo...

 – Od czasów... Kolonizatorzy dokonali mocnej penetracji ekonomicznej i politycznej, ale też metafizycznej... – Muzułmanie przez całe wieki przywiązywali duże znaczenie do biegu historii. Ich ekspansja, która dokonywała się do XI wieku, była ekspansją nie tylko w sensie politycznym i wojskowym, ale także była traktowana jako okres Błogosławieństwa Bożego i potwierdzenie prawdziwości wiary muzułmańskiej. Analogicznie okres niepowodzenia postrzegany jest przez nich jako upokorzenie w sensie metafizycznym i rodzi dramatyczne pytanie: dlaczego Bóg na to pozwala?

Pytanie dziennikarza – Czy... poczucie krzywdy może być źródłem obecnego terroryzmu?

– Bez wątpienia to, co dokonało się od XVIII do początków XX wieku, spowodowało, że świat islamu nabrał głębokiego uprzedzenia wobec państw Europy Zachodniej. Inny rodzaj uprzedzeń wynika natomiast z procesów sekularyzacyjnych, które dokonały się w państwach Europy Zachodniej. Przez świat islamu oceniane są one jednoznacznie jako sprzeniewierzenie się ludzi i kultury Zachodu wobec Boga i odejście od prawa Bożego. Jeśli więc zastanawiamy się nad źródłami terroryzmu z perspektywy historycznej, to jest to zagadnienie bardzo skomplikowane. Jednak bez względu na przyczyny nie może być żadnego usprawiedliwienia dla jakichkolwiek aktów przemocy i nienawiści.

Dziennikarz – Właśnie. Przecież my, katolicy, również krytycznie patrzymy na sekularyzację, ale niewierzących nawracamy słowem Bożym i świadectwem życia, a oni...

– ... przepraszam, że przerywam, ale przestrzegam przed myśleniem, że „każdy muzułmanin to terrorysta”, bo to nieprawda. Prawdą jest natomiast, że chrześcijaństwo nie utożsamia się z żadną kulturą, cywilizacją czy ideologią, bo jest systemem religijnym, który koncentruje się przede wszystkim na życiu duchowym człowieka i zabiega o jego zbawienie wieczne. Tymczasem islam jest ideologią, która nie tylko obejmuje życie duchowe człowieka i określa wartości religijne, ale również – i to znacząca różnica w porównaniu z chrześcijaństwem – ustanawia polityczne i społeczne zasady instytucjonalne. Innymi słowy – wkracza bardzo mocno w doczesność, do której, jak już wspomniałem, w kontekście historii przywiązuje duże znaczenie... Józef Bielawski, znakomity islamolog i tłumacz Koranu jedną ze swoich książek zatytułował: „Islam, religia państwa i prawa”...

– Rzeczywiście, kiedy obserwuje się, jak oni funkcjonują w Europie, to przypomina to enklawy. Wynika to ze specyfiki ich mentalności i specyfiki samego islamu... Jeżeli sięgniemy do początków – Mahomet tak naprawdę tworzył wspólnotę religijną, na którą jednocześnie nakładają się struktury państwa muzułmańskiego. Muzułmanie nieustannie nawiązują do tego ideału i to jest zupełnie naturalny proces, że wspólnota religijna to wspólnota państwa, a wspólnota państwa to wspólnota religijna. Opiera się to na konstytucji, którą jest Koran i Sunna, czyli tradycja muzułmańska. Razem wyznaczają wszelkie kryteria postępowania i życia codziennego muzułmanów. I to jest dla nich sprawa absolutnie fundamentalna... W kontekście asymilacji oznacza to, że wtopienie się muzułmanów w europejską tożsamość jest procesem niezwykle trudnym... 

– Życie przede wszystkim nie znosi pustki. Jeżeli następują procesy sekularyzacyjne i odchodzenia od Boga, to powstaje pustka, którą człowiek [i partie, dop. mój jk] musi czymś wypełnić. Wtedy pojawiają się różnego rodzaju formy zniekształceń życia religijnego, czego przykładem są sekty lub przejawy fanatyzmu religijnego.
Aby wzajemne oddziaływanie na siebie systemów religijnych było możliwe, trzeba spełnić fundamentalny warunek: musi być to spotkanie w autentycznym środowisku wiary, w którym wychodzi się ku człowiekowi, a nie przeciwko niemu.
 – Świat potrzebuje jasnego i klarownego określenia granic dobra i zła. A więc tego, co odnajdujemy w Ewangelii. I tego, co stanowi istotę chrześcijaństwa – przykazania miłości." KONIEC WIELKIEGO CYTOWANIA! 
     

I TEGO WŁAŚNIE 
BRAKUJE MI (TAKŻE) 
W NASZEJ IDEOLOGII RZĄDZĄCEJ (PAŃSTWOWEJ) 
A W ISTOCIE JEDNO-PARTYJNEJ - 
PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI!

***

JEST PROBLEM

        /ponad-karmelicki soborowo-norwidowski/

dlaczego o czymś piszę
bo jest
w góry wysokie się idzie
bo są

złapano karmelitę na pedofilii
w Irlandii wielki raport zrobiono
słyszałem o transwestycie w seminarium
że i arcybiskupi wiadomo szeroko

Watykan dotąd nie zajął stanowiska
jacy ludzie tam siedzą (pracują)
od samej góry do dołu nieszczerzy
przez kurie plebanie dekanaty

a przecież taki kościół nas nie obowiązuje
i o ile jest w tej akcji zginie za niewiele  czasu
bo apostolstwo nie jest dyplomacją ani...
kuglarstwem i kabalistyką ale proroctwem szczerym

karmelita mnie poruszył
bo Teresa z Avila jest moją Mistrzynią
i Immakulata Adamska z Gdyni i Bornego
to jest mój Kościół mój świat moje dzieci

przecież i oni przeszli zwykłą drogę
dom rodzinny szkoła wychowanie
studia jakieś i powołanie (też jakieś)
z seksualnością sobie nie poradzili

ciało (biochemia) i struktury ich zawiodły
ale chyba najbardziej ich rozum
nie objął wszystkiego nie uradził
wiara i rozum mogą kontemplować prawdę

poznacie prawdę prawda was wyzwoli
są przecież jeszcze lekarze i wspólnota
bez szczerości nie ma jednak Kościoła
luzie giną w nim jak muchy

nikt z nas bez grzechu bez pokusy
żyjemy w ciele uduchowionym
duchu ucieleśnionym bardzo
szkoda dzieci szkoda was szkoda rodzin

bo to jest moja Matka ta ziemia
bo to jest moja Matka ta Ojczyzna
bo to jest moja Matka ten Kościół
bo to są moje dzieci moje sprawy

    (środa, 24 maja 2017, g. 10.13) TUTAJ - Komnata Siódma 4

PS.
Na zdjęciu bracia Markowscy i redaktor Meller, w Dzień Dobry TVN.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz