poniedziałek, 8 maja 2017

Patriota. Polskość!



"Bo to jest moja Matka, ta ziemia!
Bo to jest moja Matka, ta Ojczyzna!"
(Św. Jana Paweł II, Kielce 1991)

Szukałem i zostało mi dane. To jest. Po prostu i tyle.
Ale ja? Ale jakże mi to. A skądże mi to. Wszystko, co najważniejsze nas spotyka w życiu jest darem (o. Andrzej Madej). Także ja (tak więc i ja...) zbieram wszystko po kolei i daję świadectwo. Oraz składam dziękczynienie! Założyłem nawet Partię Dziękczynienia (mam nadzieję, że się rozwinie pośmiertnie).

"Wnikliwa lektura tekstów Bolesława Prusa pozwala na poznanie życia i obyczajowości Polaków żyjących w II połowie XIX wieku w ówczesnej stolicy Królestwa Polskiego." (Jarosław Besztak)

Wnikliwa lektura tekstów Cypriana Norwida pozwala na poznanie życia i myśli Polaka, którego wrażliwość (tożsamość kulturowa) ukształtowała się wśród nas, na mazowieckiej ziemi, ale życie poprowadziło za granicę, do Europy i poza. Poznajemy w nim Polskę I połowy XIX i polskość (Europę, świat, obywatelskość) widzianą z oddali - II połowy tegoż wieku. Polskę pokonstytucyjną (pradziadów Sobieskich i prapra- od Piastów). Norwid, wglądem swego geniuszu, widzi ją w tęczy zachwytu od zenitu Wszech-doskonałości dziejów. A Kimże jest ów zenit! Któż tam nam zajaśniał. Człowieczeństwu (osobie wolnej z pełną godnością najwyższą)! Kulturze! 

Mając więc Norwida, którym zachwycił się rzeźbiarz w rodzinie, wuj Stanisław Jackowski w 1910, wśród studenckiej braci krakowskiej akademii sztuki... i mając Prusa, którego ów młody Polak w Krakowie był siostrzeńcem... Ja dopiero teraz to zobaczyłem, zrozumiałem. To moje dziedzictwo i zobowiązanie - obym choć tu zdążył przekazać tę lekcję nowym pokoleniom Polek i Polaków. W stanie wojennym zostałem powołany na ich katechetę.

***

PATRIOTA

           /pis-anty-powiatowy/

jestem patriotą powiatu wołomińskiego
nie patriotą jeszcze większej Warszawy
tu bije moje serce
w Ziemi Norwida i Cudu nad Wisłą

Warszawa stolica Polski sobie poradzi
bez gmin odległych podległych
Ziemię Norwida i Cudu nad Wisłą
zgniotą bez powiatu

zdrajcami nazwałem posłów
którzy tu zrobili kariery
z pomocą Norwida i Cudu nad Wisłą
a dzisiaj tę ziemię oddali sprzedali

niech idą do swoich wielkich karier
lecz tu już niech nie wracają
ludzie bez sumień i kultury (większej)
partyjni funkcjonariusze (mali)

    (poniedziałek, 8 maja 2017, g. 9.18)

***

FAKE

prezesie mniemań o sobie
żeś jest ideałem Polski Polaka (katolika)
wzorcem wolności wszelkiej
lecz nieosobowej
ta wymaga większej szczerości

wszystkich już potępiłeś
którzy na ciebie nie głosują
bleknąca szybko kartka władzy
jest dla ciebie wszechmiarą
władza albo śmierć

     (poniedziałek, 8 maja 2017, g. 9.05)

***

W ŚWIECIE IDEAŁÓW

             /jedźmy nikt nie woła/

ideały są
nie walczą ze sobą
królewską republiką
ustroju miłości

miłosierdzie na pewno jest kluczem
wchodzi się tam
z kośćmi i krwią pulsującą
ciałem uduchowionym

w porywach zmysłów
w całej ich rozciągłości
nie wyidealizowanym przecież
bezcielesnym duchem

zwykły człowiek osoba
jest ich bezcennym podmiotem
drogą kościoła królestwa republiki
we wspólnocie osób

nic chce o tym słyszeć Strachówka
każdy sam dla siebie
lub w jakimś projekcie w zespole
skrywając marzenia ideałów

Norwida w ziemi odkryłem
wspólnotą zamieszkania
Prusa wspólnotą rodziny
Polska w tym była i jest - ideały

mogłem ich odkryć (odpoznać)
bo Ciebie kochałem
Polsko ideale od zenitu brana
przez urodzenie i wychowanie

     (poniedziałek, 8 maja 2017, g. 8.41)

***

ŚWIATŁO CZASU

              /światło i duch czasu/

w świetle mojej epoki (i duchu)
w której dano mi żyć było
jest coś niezwykłego
muszę dawać świadectwo

dwa pojęcia logosy
nas mnie prowadziły
wolność i osoba
zorganizowały nam życie

droga ludzkiej myśli
nie jest zbyt zawiła
w tych granicach
co innego nasze czyny

instytucjonalne pomniki postawiła
Kartą Praw Człowieka i Soborem
przez Polaków światu dała
Papieża JPII i Solidarność (Wałęsy)

kiedy wczytałem się trochę głębiej
w dzieje Polski gminy i rodziny
w kultury hieroglify wieczne
zazębił mi się Prus z Norwidem

zenit Wszech-doskonałości dziejów
zajaśniał nam Jezusem 1050 lat temu
i jak dotąd w wigiliach polskich
hostia bladolica świeci i leci

    (niedziela, 7 maja 207, g. 13.30)

***

BOGACI HISTORIĄ

              /Mecenas z Annopola/

kiedy wokoło huczy burza 2017
jak lodołamacz jadą po nas dzieje
partyjne
krusząc i gwałcąc rozum

jest coś więcej
nie tylko poeta pamięta
pamięć i tożsamość
w kimś przetrwa

gminą zapomnienia.pl
miała być Strachówka
ale powstała ofiarami wojny
Solidarnością Norwidem

Józefem Czerwińskim
kawalerem Virtuti Militari
za wojnę 1920 roku
za darmo orderów nie dają

za czyny
a te z charakteru się rodzą
szybkości odważnych decyzji
by 14 żołnierzy 900 wzięli do niewoli 

taki był zięć Julci z Księżyk 
Julcia siostra Andrzeja Króla
miała dwóch mężów
Oksięckiego i Orzechowskiego 

i ty Strachówko
nie jesteś zgoła najmniejsza
i z ciebie wyszli bohaterowie
i ty miałaś w rodzinie Bolesława Prusa

   (sobota, 14 stycznia 2017, g. 18.22)

***

BEZWOLNI

        /co to jest Ojczyzna/

była Polska wolna
jest bezwolna
co to jest bezwolność

bez wolności ludzie
czy bez woli wolności (godności)
bezmówni i tak dalej (niedialogiczni)

chrześcijaństwo mówi o godności
na obraz i podobieństwo Boga
o wierze i rozumie i prawdzie poznawalnej

a wieszcz (wieszczowie) wykładają Ojczyznę
że jest to miejsce od urodzenia do śmierci
kiedy się ma gotowość nieustanną życia

i utrudzania się tam
gdzie w każdym czasie danym
najdzielniej o Ludzkość idzie

   (czwartek, 12 stycznia 2017, g. 10.18)

***

ANNOPOLSKA LEGENDA

        /Jackowscy Królowie Kapaonowie.../

za mało o niej mówię
choć wam się wydaje że zawsze
ale nawet kiedy używam
wielkiego słowa sanktuarium
nie mówię wszystkiego

legenda osób zdarzeń czasów
gdy Polska się rodziła
jeszcze w zaborach i po nich
w wolności odzyskanej
i traconej z powrotem

a my jesteśmy ci sami
już w siódmym pokoleniu
może chyba nawet już ósmym
co nas tworzyło dalej tworzy
co przez nich przebiegło
biegnie w nas i dalej

tylko dociekliwi poznają
tylko dociekliwi wytrwali
biegną do mety maratonów
tylko tacy siebie poznają
człowiek to ten kto zna siebie
Greków Rzymian i Nazarejczyka

jeśli takich nie zdoła wychować nauczyciel
słaby z niego nauczyciel
jeśli tego nie podejmą rodzice
to samo
nie można żyć i biec obok siebie

    (poniedziałek BN 2016, g. 9.37)

***

CIĄG POLSKICH POKOLEŃ (siedmiu/ośmiu)

                /cud cudów rodzinnych/

listy od babki (1790) i ciotki (1814)
zawsze na mnie dobry wpływ wywierały
napisał brat cioteczny mojej prababci
na nią też musiały byli bardzo zżyci

on miał (mieli) wujów księży Seweryna i Feliksa
pierwszy był rodzonym bratem matki
drugi bratem ciotecznym
jeden był patriotą rewolucjonistą demokratą
a ten drugi bliżej narodzony należał niestety
do kleru sprzyjającego caratowi

inny autor (ksiądz) widzi i pisze inaczej że
w czasie powstania styczniowego wspierał powstańców 
walczących w lasach Roztocza
w Józefowie u syna mieszkała babka Prusa
a później także jego brat

z prywatnych notatek Prusa wynika
że odwiedzał w Józefowie wuja 
i przebywającego u niego brata Leona
ksiądz Trembiński udzielił mu sakramentu małżeństwa
z daleką krewną Apolonią Trembińską w 1875 
w kościele Świętego Ducha w Lublinie

w 1886 na skutek nacisku na władze duchowne 
ze strony generała-gubernatora lubelskiego 
został przeniesiony do Piotrawina nad Wisłą
był prałatem scholastykiem Kapituły Zamojskiej
jego osoba godna jest szerszego opracowania

i bądź tu mądry ale prawda jest poznawalna
szperam u jej kołyski i adoruję w Sanktuarium MBA
małżeństwo Pisarza nigdy nie zaowocowało potomkiem
było pozbawione sensacyjnego wydźwięku

więź państwa Głowackich oparta była na czym innym
na głębokim uczuciu zrozumieniu i wsparciu
co przemawia do mnie późnego wnuka
widząc to samo w przykładzie Marii i Andrzeja Królów

co jeszcze przeszło z ich domu i świata (ideałów)
do Jackowskich Kapaonów Królów
tropem są laurki

to pierwszy znany ślad umiejętności małego piarza 
laurka ofiarowana solenizantce Domiceli Olszewskiej 
wierszyk z 7 maja 1857 zaczyna się od słów 
- gdy Ci każdy dziś winszuje
cóż Ci powiem Ciociu droga

nie wiemy czy Prus jest autorem czy przepisał wiersz 
z jakiegoś podręcznego rodzinnego zbiorku
gdy miał lat 12/13 Oleś był już rodzinnym poetą
pisał wiersze na imieniny wychowującej go cioci
nawet listy do brata studenta miały formę wierszowaną
oto początek jednego z nich

ciebie to pewnie bardzo zadziwi
że ja już wierszem a nie prozą piszę
ja ciągle myślę o jak są szczęśliwi
nasi poeci ja to ciągle słyszę

trochę później w domu Jackowskich
siostrze ciotecznej Bolesława Prusa
która tych samych dziadków i ciotki miała
wdzięczne dzieci napisały

Więc Mateczko bądź wesołą
Uściśnij nas po Swojemu
Gdy staniemy wszyscy wkoło
Lecz prosimy po jednemu

podpisano Emilija (z d. Jackowska Kapaon) 
Zofia (niezamężna) uzdolniona bardzo (święta)
Marya (z d. Jackowska Królowa budownicza Annopola)
Jadwiga (z d. Jackowska Sierzputowska)
Aleksander (ojciec profesora od sztuki zwanej naiwną)
Kazimierz (z Katynia Ofiara)
Stanisława rzeźbiarza jeszcze nie było na świecie 
(on z 1887 laurka z dnia 30 czerwca 1886 roku)

coś nam babcia Emilija przekazała
i jej syn a mój ojciec Jan (1912)
w domu Maryi pamiątek i tożsamości mieszkamy
czy to w Polsce 2016 jeszcze coś dla kogoś znaczy
bo w gminie i parafii Strachówka to nic (i diecezji)
teraz musisz należeć do PiS by coś znaczyć 
a my wiadomo komuniści i złodzieje dla Prezesa

Prus napisał 1100 felietonów i kronik
wszystkie mają ton pozytywistyczny i społeczny
sprzeciwiał się hołdowaniu jednostkom najsilniejszym 
zwracał uwagę na najsłabsze ogniwa społeczeństwa
które pojmował jak żywy organizm 
wskazywał na konieczność pomocy im
drogę do niepodległości Polski upatrywał w postępie 
cywilizacyjnym kulturowym i personalnym

autor przypatruje się społeczeństwu
jeśli dostrzeże w nim jakieś nowe charaktery ludzkie
jakieś nowe cele do których ci ludzie dążą
czyny które spełniają i rezultaty jakie osiągają
w sposób bezstronny opisuje to co widział
tworzy on (wówczas) powieść lub dramat realistyczny
stroniąc od literatury tendencyjnej

pomnik nagrobny Prusa zrobił brat babci Stanisław
ten od pomnika Kilińskiego w Warszawie (i od Alka)
dał na nim wiele mówiący napis serce serc pokoleń
a do wdowy Kapaoni i Jackowscy wołali serdecznie
ciocia Głowasia
babcia z wdową odwiedzały często grób męża i wuja

      (Boże Narodzenie 2016)

***

BÓL BEZ PRZYDAWEK

nie mogę powiedzieć ból istnienia
to już było (nie wiem jak istnienie boli)
tak samo że ja tak samego siebie bolę
po prostu nie mogę spać
ani wsłuchiwać się w szkło kontaktowe
myślę o nim
umarłym
czekającym na pochówek

w nim były początki domu naszego
Annopolskie Sanktuarium
był tutaj od urodzenia
ciotce mysz do dekoltu wrzucił

byli w nim genetycznie Jackowscy
kulturowo jestem i ja syn Jana
wnuk Władysława którego polubił
w jego uśmiechu i głosie
ciotka Jadwiga mieszkała
zwana pracowitką
o której mówił że życie zmarnowała
poświęcając się matce babci Emilii
babci mojej matce Jana i Jadwigi
i Aleksandra i Marii
i wszyscy oni w jego uśmiechu byli
jak to jest możliwe nawet w głosie

genotyp rozumiem
ale że fenotyp aż tyle przechował i objawił
że nie miałem wątpliwości w Komorowie
koło Mazowii Mazowieckiej w kościele
że to on
kiedy odwrócił się  na znak pokoju
jakbym ojca widział

mieli to oni Jackowscy Kapaoni
może i inni ale jeszcze nie odpoznałem
łagodność w twarzy miękkość głosu
w rysach okrągłości
w uśmiechu który życzliwość  oznaczał
aż po pokój serca
serce serc pospołu sobą wypisali
na pomniku Bolesława Prusa

on kąśliwie napisał
że w niektórych była infantylność
a ciotka miała czasem zimne spojrzenie

myślę o całym jego i naszym życiu
bez względu na różnice i wady
coś nas połączyło
odkrywam od 2005
i wcześniej i głębiej i dalej
dzisiaj już za krzyż i ból jakiś
nie tylko mój swój
ktoś może w tej samej chwili tak czuje

Boże – no bo kto i co – jakie miałem szczęście
że spotkałem poznałem w Nim człowieka
że zobaczyłem supły rozplątane
naszych rodzinnych i narodowych dziejów
tego już niewielu sięgnie
to genetyka genealogia filozofia teologia
socjologia etnologia muzyko i antropologia
teatrologia nie tylko kulturowa

    (poniedziałek, 2 stycznia 2017, g. 23.50)

***

TAJEMNICE ŻYCIA

     /Wujowi Aleksandrowi "Jackowi"/

zadałeś mi myślenie serdeczne
a więc i pisanie nierozłączne
swoim odejściem z ziemi

nie o przemijaniu nie o śmierci
o miłości o życiu o tajemnicy i darze
że byłeś - do tego w rodzinie

że byłeś sobą osobą wielką myślącą
talentów mnogich humanistą
wystarczyło Cię spotkać i usłyszeć

jak gdy po latach wielu
przyjechałeś po raz kolejny do Annopola
z córką zięciem

a potem po raz trzeci ze Sławkiem profesorem
i Andrzejem Madejem świętym i poetą
apostołem dalekiej krainy Turkmenistanu

Twoja obecność w Annopolu trwa w nas
od Twojej pierwszej wzmianki
niewiarygodne z wakacji z 1924

kto tak długo żyje by łączyć epoki
Ty połączyłeś stając się darem i tajemnicą
bo któż tak ma jak my dzięki Tobie

dałeś światła snop wielki
samoświadomością artysty i nauki w Tobie
wczucia we wszystko czego dotknąłeś

we wszystkich artystów zwanych naiwnymi
a w nich droga-prawda-piękno żyło
nie wszystko można opisać rozumieć...

Ty potrafiłeś niemożliwe także z Nikiforem
dobrocią miłością inteligencją
postawą miłości intelektualnej (JPII)

Norwid nas zetknął w późnym wieku
historycznie nie intencjonalnie
dzięki fundacji stypendystom AMF

a później inne spotkania stypendystów FDNT
dały okoliczność spotkań na herbacie
i te pierwsze niebywałe w kawiarni Astra

gdzie swój stolik miałeś i czas (do czasu)
do likwidacji kawiarni w Domu Polonii
dzisiaj jest restauracja Delicja Polska

wybrałeś bo było blisko Twojej pracy
w redakcji Konteksty przez lat kilkadziesiąt
podobnie ciągnęło mojego dziadka Władysława

którego lubiłeś dałeś zdań parę w autobiografii
dałeś nam Na Skróty z własnej rezerwy do korekty
ile my Tobie zawdzięczamy własnego zrozumienia

i szkoła w Strachówce i Solidarność wieków
i Dąb Pamięci Katyńskiej
i cmentarz w Jadowie (grób Andrzeja Króla)

       (poniedziałek, 2 stycznia 2017, g. 15.38)

***

LUDZKI ŚWIAT


       /ostatnie słowo ciszę boli/

śnię cię długo
jeszcze nie zapomniałem
więc cię piszę

nieludzki świat bez ciebie
wuju Aleksandrze Jacku
nie da się zamienić słowa

ze zrozumieniem
człowieka artysty naiwnego może
to także mój świat

nieludzki świat pozostał
lodownia obcości niezrozumienia
od nierozumienia siebie zaczynając

moja gmina parafia diecezja
są tego ewenementem
nawet szkoła nie mówi że ginie

nie wiedzą czego chcą
nieświętego spokoju i mamony
bez dialogu o sprawach wysokich

bez osoby i czynu wiary i rozumu
miłości i odpowiedzialności
świętej sprawy Ojczyzny i człowieka

dar i tajemnica
pamięć i tożsamość
zejdą z nami do grobu

z Tobą umarło moje 96 lat
zamknęło się w lodowni
na cóż jeszcze czekamy

    (wtorek, 3 stycznia 2016, g. 9.27)

***

POLSKA ZGINĘŁA (1)


           /żeby projekt nowy
 w naszej rozmowie się rodził
 piękno i wolność na to są nam dane/

a jednak zdarzyło się niemożliwe
wbrew narodowej pieśni
... są-ż smutniejsze zgony
przecież on żył od zawsze

żył w nas my w nim z nim
choć osobno
z nim w nim umierałem
bezsenny

nie jeden ja
w nim umierali po raz drugi
ojciec matka siostra brat
przodkowie odlegli

ciągłość naszych dziejów
za horyzont rzeczy szła
z nikim już tak
rozmawiać się nie da

żal podwójnie wielki
bo przyszło mi żyć na pustyni
gdzie nikt niczego nie wie
o człowieku świecie Bogu

wójt zajęty biznesem
samorządowcy podlegli
proboszcz nieobecny myśleniem
nauczycielem milczą gdy szkołę rujnują

z nikim o mojej Polsce nie porozmawiam
o 3 Maju 1981
13 grudniu 2016
o drodze-prawdzie-życiu mi za-danym

słowa człowiek nie wywiódł z siebie sam
ale słowo było z człowieka wywołane 
i dlatego dwie przyczyny tam uczestniczyły
jedna w sumieniu człowieka
druga w harmonii praw stworzenia

a skoro tak wybrzmiewać poczęło
słowo napotkało jeszcze harmonię form
otaczających wyobraźnię mówiącego
czyli literę

miało przeto od razu swój wnętrzny stan bytu 
i swoje zewnętrzne odbudowanie literą
co znaczyłaby ludzkość gdyby ją kto zmierzył
jak ona jest i w taką jak jest ona wierzył

    (środa, 4 stycznia 2017, g. 11.07)

***


RÓWNOLEGŁYM I JA 

                  /Sanktuarium MBA/

jam głos wolny wolność ubezpieczający
wsłuchany w dzieje dęby ptaki
nie słucham głównego nurtu głosów
w mediach i na kościelnych ambonach

mówię to co myślę (z odwagą)
a myślę jak żyłem kontemplowałem 
w kościołach bibliotekach polach łąkach
myślą wolną byłem od urodzenia osoby

istotę człowieka chciałem poznać
dostałem więcej
miłość intelektualną dwa skrzydła
duch ludzki ucieleśniony króluje

ciało uduchowione jednostkuje
wolność i godność niezmierzoną
niebo na ziemi analogicznie
na obraz i podobieństwo Boga

(niedziela, 8 maja 2016, g. 11.12)

***

OD-WIECZNOŚĆ POLAKA

       /3 Maja 1981 i ŚDM 2016/

patrzę i się wsłuchuję za okno
dęby pamięci mi świecą śpiewają 
o jednej tożsamości narodu
i mojej naszej rodziny od 150 lat

opowiedziały już tyle o miłości
do Annopola Strachówki Polski i Kościoła
czy można było więcej czy można
Strachówka nie pamięta 3 Maja 1981

to nie Strachówka ani Polska i Kościół
to ludzie małej wiary i rozumu
mają inne wyrachowania (krój szat)
bez wizji solidarności i ŚDM

trzeba najpierw coś przeżyć i poznać
przemyśleć z odwagą (męstwo bycia)
by później mówić i pisać wszem wobec
Misericordiae Vultus miłosierdzie zwycięży

(niedziela, 8 maja 2016, g. 10.06)

***

ODWROTNI

      /Odprawa posłów polskich
       anty-konstytucja GWOiP/

idą w drugą stronę narodu
są opcją anty-polską GWOiP
przeciwko ciągłości i jedności 
historii wiary i rozumu

wszędzie widzą zaprzeczenie 
tego co Polskę stanowi dzisiaj
śmieszni że aż Bogu śmieszno
piękno jest dla nich tylko polityczne

dęby pamięci rosną i mi świecą
w Ogrodzie Sanktuarium
Matki Bożej Annopolskiej
dla nich komunista i złodziej

ich prezes za Internet chwycił
w tej samej przypadkiem godzinie
kiedy wielki marsz w Warszawie ruszył
nie słucham kłótni polityków

mój rozum biegnie w jedną stronę
tę samą osobowo wolną z godnością
w ciągłości jedności tożsamości
na dwóch skrzydłach kontempluję

     (niedziela, 8 maja 2016, g. 9.29)

PS.
Zdjęcie (ze strony Partia Dziękczynienia) przedstawia świętowanie XXV ROCZNICY WOLNOŚCI w Rzeczpospolitej Norwidowskiej (Zespół Szkół im. RzN) upamiętniając wybory z 4 czerwca 1989! Nie pozwólmy sobie odebrać tego święta!!! Mamy jeszcze pamięć (i tożsamość), w PRL zakazane były święta 3 Maja i 11 Listopada!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz