piątek, 14 listopada 2014

Notatka wyborcza oburzonych



Jestem oburzony. Nie jestem sam. 
Wrócę do kampanii wyborczej sprzed 4 lat. Żona wystartowała, DyrKa, jak to się mówi "na wójta". Dlaczego? Przecież jej pasją i powołaniem jest szkoła, prowadzenie szkoły, nowoczesna oświata!
Musiała zrobić wszystko, co moga, podjąć walkę o jawność, o szkołę, o możliwości rozwoju nas wszystkicg, zwłaszcza nowego pokolenia - przeciwstawiając się byłemu wójtowi czterech kadencji. Przegrała wybory, ale wygraliśmy wszyscy. Nowym wójtem został wybrany Piotr. "Stary" musiał odejść. Historia zmagań o prawa obywatelskie, o uratowanie szkoły, o przetrwanie... z wójtem Kazimierzem Łapką znaczą całą jego władzę. Silniej, mocniej - różne były okresy. Dzisiaj musimy też bronić przed nauczycielką-kandydatką na wójta Krystyną.

Dzisiaj wójt były, Kazimierz, jest numerem 5 na liście do rady powiatu z Prawa i Sprawiedliwości. Włąściwie nic więcej pisać nie muszę, by uzasadnić tytuł.

Nie odbieram mu praw, jak on nam przed laty. Może startować gdzie chce, z każdej listy, to sprawa jego wyborów, wyborców i władz partii.
A jednak jestem oburzony. Mieć prawo, a wytłumaczyć to wyborcom, to dwie rzeczy. Mógł się nawrócić, nikomu nie odmawiam szansy. Niech przyjdzie do nas, na teren swojej byłej gminy, szkoły, parafii i wytłumaczy swoje nawrócenie na wolność, demokrację, prawo i sprawiedliwość. Ale on chyba nawet dzisiaj nie wie, gdzie mieszka. To znaczy, który adres przyniesie mu więcej korzyści wyborczych. Raz podaje, że w Strachówce, u radnego-brata na Młynisku, innym razem jest u siebie w Duczkach. Sprawdźcie na plakatach i kartkach do głosowania.

Partia milczy jak zaklęta, albo nas traktuje jak wyklętych. Żołnierzy wyklętych walki o prawdę, wolność, demokrację, o pamięć i tożsamość. Dlaczego to robią nam i sobie? Wyciągam wniosek, że Prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu partia się wymknęła z rąk i rządzą za jego plecami zwolennicy innej opcji, byłych posłów: Hofmana... Dziwne, że niesławne już nazwiska z górnejpółki pojawiły się nawet w kampanii na poziomie gminy i powiatu?! No nie, no tak, coś wskazują, na jakieś złe zmiany. Znaki czasu?! Poziom parlamentarny jest nie dla mnie, nie znany, terra incognita. Ale to na dole znam, aż za dobrze. To moje życie-prawda-droga. To moja chlubna karta w życiorysie i wychowaniu. To duma dziejów rodzinnych, od 150 lat niezłomnie patriotyczno-katolickich. Dzisiaj te wartości poniewierają. Robią swoje prywatne kariery i biznesy na naszym grobie. Na grobie pamięci i tożsamości.

Poszczególnym osobom się nie dziwię. Mają niskie ideały. Pewnie podyktowane niskim poczuciem wartości?! Ale partia, która przez lata przedstawiała sie jako strażnik pamięci Polski, Matki, Ojczyzny? Polityki historycznej? Z bolesnym odwołaniem do Katynia, i tragicznej narodowej katastrofy smoleńskiej?! Precz oszuści, przynajmnej z naszego gminno-powiatowego podwórka.

Nie jestem partio-żercą. Ani tej, ani tamtej i żadnej. W każdej mogą być święci i nawiedzeni. Wszystkie partie zaliczyły już władzę i wpadki. To jest inna dyskusja. Z pasjonującym mnie zagadnieniem dochodzenia do osobistych poglądów politycznych!
Dzisiaj niestety ta dyskusja dotyczy także Kościoła. Sam się wplótł, wprosił, wybierając jedną partię, jako przodującą, bezbłędną, aż pobłogosławioną?
Dzisiaj mnie/nas za to wyklęli prawie (nieformalnie?) z diecezji, z parafii pierwej. Chcą nas uciszyć, przemilczeć na amen, uśmiercić. Ten i ów szepcze za plecami, że to za mocne słowa, że niewłaściwe wnioski wyciągam. Żaden nie chce wejść w jawny dialog z historią, jaka się dzieje na naszym terenie. Jest im niewygodna, nie pasuje do modelu Polski, jaki sobie założyli. Boją się. Bo im zakazano?! 

Może. Ale podobnie postępuje także wielu tzw. świeckich, nie podporządkowanych przecież władzy biskupa, choć może o tym jeszcze nie wiedzą. Tradycyjne podejście do religii dominuje w kraju Papieża-Polaka, Autora Fides et ratio i Centesimus annus?! Pomieszanie z poplątaniem!  Ogromna niewiedza, lęk przed myśleniem i samodzielnością na polu wiary i rozumu - też. Usłyszałem od nich wczoraj:
- (świecki) - Jak chronić młodzież przed takimi zgorzkniałymi katechetami [jak ja, jk]. Otrząśnij się Józefie z tego syndromu Lemańskiego. Nie idź tą drogą. Nie podoba mi się jak ironizujesz z biskupa na krawędzi ośmieszania... tu [na twoim profilu Fb, czyli moim jk] jest anty kościelne towarzystwo?
- (ksiądz1, z bliska) - od miesięcy przyglądam się Pana aktywności i coraz bardziej smutny to widok... Staje się Pan w swoich wypowiedziach taki, jak Ci, których krytykuje... starym, zmęczonym życiem malkontentem... z nieprawdopodobnie czarną wizją Kościoła...
- (ksiądz2, z daleka) - przepraszam bardzo, ale będę usuwał z mojej tablicy [pańskie] wpisy zbliżone w treści jak ten ostatni. Jest w nich jedynie frustracja i jakaś wielka złość.

Wpisem komentarza przez księdza Łukasza żyłem od wczoraj, przez cały wieczór, noc i poranek. Bo z Wołomina? Z Odnowy w Duchy Świętym? Może też, ale przede wszystkim, że JEST PIERWSZYM KSIĘDZEM Z POWIATU I DIECEZJI, który w ogóle się odezwał na moje/nasze bolesne pisanie. Poświęciłem mu nawet notatkę wersowaną (tak samo wersowane kazania pisze bp Zawitkowski). Ale także odpowiedziałem, pod ich wpisami, mniej więcej tak:

Księże Łukaszu, księże Mariuszu cieszę się z księży wypowiedzi. Boże, gdyby były Wasze głosy, wcześniej i więcej, na które czekam od dawna, może nie byłbym tak gorzki. To nie wzięło się z niczego. Pozdrawiam, wierząc, że to nie jest ostatnia wypowiedź księdza/księży. 

Ma ksiądz prawo usuwać moje komentarze na swoim koncie! To nie jest tylko frustracja i złość, to jest nasze życie w diecezji od około dwóch lat? Może to ksiądz nazywać frustracją. Ale to (prawda, że czasami, ostatnio, gorzka) droga-prawda-życie

Cóż takiego napisałem? Do tekstu posta księdza "Żyjemy w dziwnym kraju: klasa pracująca nie posiada pracy; klasa średnia nie posiada środków; klasa wyższa nie posiada klasy" wpisałem komentarz: ja bym dopisał jeszcze: a w mojej diecezji nie chcą rozmawiać pasterze z owcami!

Nie mam czarnego obrazu Kościoła, tylko taki obraz klimatu i władzy diecezjalnej. O Kościele, zwłaszcza Kościele Domowym pieję peany. Cóż piękniejszego, lepszego mogło mi/nam się trafić! Przyjedźcie, przybywajcie się ogrzać do Domu w Ogrodzie, u Matki Boskiej Annopolskiej. "Wiele ludzi już tu było i do Ciebie się modliło... Kapaoni tu wzrastali i pomocy Twej doznali." Raz przyjechał nawet biskup, ojciec diecezji. Pobłogosławił. Niech to błogosławieństwo trwa na wieki, wbrew zmiennym humorom i poglądom następców?!

             ks. Łukaszowi

wstał dzień przyszedł
sny były odeszły
nie pamiętam
dzisiaj mgliście
mży na samochód drzewa
lampka się pali świeci
nad komputerem
sobie a muzom piszę
nie - Wam i sobie
wiem
że spotkam dziś
ludzi dobrej woli
w nich radość pokój
gaudium et spes
and lumen gentium
najmniej księży
może z jednego Biskupa
aż ze Szczecina
Kościół się jeszcze
nie odnajduje
w świecie współczesnym
w Polsce
może w Argentynie
i Domu Świętej Marty
u nas się sobór nie przyjął
żyją bardziej dla siebie
i w sobie
w swoim bardzo świecie

(piątek, 14 listopada 2014, g. 8.07)

Świat jest panoramiczny. Ksiądz to wie, jest na dwóch kontynentach. Kościół też. Partie też, w zasadzie. Dzisiaj ten filmik, o "oszustach z Polski", który mi ksiądz kiedyś podrzucił, pewnie zły na Europę i PO, rozszerzył ogląd i znaczenie, w kierunku, którego ksiądz też by zapewne nie chciał. W mojej gminie i powiecie robią sobie - ci z PiS, podobni do trzech muszkieterów z Madrytu - jawne "jaja" z demokratycznych uczuć i świadków. Życie nas obu nauczy więcej. Pozdrawiam, katecheta Józef K. 

Obaj księża, niechcący, zilustrowali niedialogiczny styl polskiego kościoła, nauczająco-pouczająco-cenzurujący. Oni o nas i o wszystkim piszą, mówią, ale my o nich, nie wolno! Nie pozwolą (sobie) nawet na rozmowę otwartą, szczerą, publiczną. Boją się być sobą, albo im zakazano. A świat dzisiaj jest taki, budowany na wolności i na osobie, nie na instytucjach i władzy. Kościół też, przecież był Sobór Watykański II, ale oni o tym nie wiedzą?! Tego nie nauczają w polskich seminariach?! I dlatego będzie rósł nasz spór FUNDAMENTALNY!

To, że konserwatyzm, zachowawczość odnajdą się w polityce i w Kościele i ucałują, było i jest oczywiste na gruncie przeterminowanej nauki i postępowania w praktyce. W krótkich dwóch wpisach księża - których cenię i chciałbym mieć za braci we wspólnocie dialogicznej, ale to możliwe tylko w braterskiej/partnerskiej prawdzie - pokazali to jak na dłoni. Na dwóch dłoniach. Większość chyba ma mentalność korporacyjną. Osobę wolną podporządkowali władzy i własnym losom/karierze. Lęk przed wolnością i zawiść(?) wobec wolnych ludzi przeradza się w przerost podejrzliwości, a nawet wrogość wobec świata. Biedni są. Ale biada nam, gdyby dorośli do władzy.

Bóg nie miażdży swoich wyznawców/braci milczeniem. Przeciwnie objawia się, wchodzi z nami w dialog. W życiu świata i Kościóła "dochodzi do głosu personalizm...  pojęcie Objawienia Bożego poszerza się". Dałem to już wczoraj w przypisie pod postem. Lęk jest jedną z przeszkód w życiu duchowym. Non abbiate paura!
Słudzy Boga nie miażdżą innych wyznawców przemilczeniem. Tego jestem pewny na śmierć i życie. Mam swoją apologetykę (post post scriptum). Wiarę i rozum. Postawę miłości intelektualnej, sięgającą aspektów istotowych i konstytutywnych rzeczywistości świata, czowieka i Boga.

PS.1 
Powiązanie kościelno-partyjnych planów na różnych szczeblach wyborów do samorządów jest fatalnym owocem poplątania z pomieszaniem. Zarówno Kazimierz Łapka na liście PiS, jak i Krystyna Ołdak (PSL) są popierani przez osoby kościelne, co Polacy (większość) rozumieją mylnie, że mają poparcie Kościołą. Kazimierz Łapka wystawił do Rady Gminy Strachówka jako listę PiS tych samych (nie tylko) radnych ze swojej rodziny, co kiedyś Solidarność. Potem byli przeciwko Solidarności. Dzisiaj są Prawem i Sprawiedliwością! Dziejową?! Współpracują z Krystyną I Sylwestrem Ołdakami z PSL. Krystyna i Kazimierz walczyli, bądź nadal walczą, ze szkołą Rzeczpospolitej Norwidowskiej. Na szkole jest baner o realizowanym właśnie przez gminę (i szkoły w Strachówce i Rozilinie) programie "WSPÓŁPRACA I WIEDZA KLUCZEM DO SUKCESU". Inny "dziejący się" u nas w "RzN", w gminie wielu podmiotów, projekt nosi nazwę "Lokalne Partnerstwa Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności". Nauczycielka Krystyna, kandydatka na wójta nie chce, bo nie potrafi, czy nie potrafi, bo nie chce współpracować tam, gdzie sama wszystkim nie rządzi! Nawet z własną szkołą! Jak ich wybiorą będą władzą nad nami wszystkimi?! O niedoczekanie! Będzie/byłby płacz i zgrzytanie zębami. I kompromitacja większa, na Polskę. Czy Polski? A Kościół - kochani PT Rodacy ze wszystkich zgromadzeń i partii - to my wszyscy, Lud Boży. Człowiek jest drogą Kościoła (encykliki JPII). Nie ma wiary bez myślenia. 
PS.2 
Gdy rozum śpi budzą się upiory. Gdy rozum śpi - nie ma DIALOGU I BUDZĄ SIĘ NAJGORSZE DEMONY.

1 komentarz:

  1. "Może warto przypomnieć, że jednak za młodzież odpowiada trener. A wyrzuceni to młodzi politycy, którzy dostali się na bardzo wysokie szczeble w otoczeniu bardzo ważnego trenera polskiej polityki, jakim jest Jarosław Kaczyński. Może, panie prezesie, jednak trzeba się walnąć w pierś i zastanowić się, co takiego się dzieje, że młodzi ludzie pod pańskimi skrzydłami tak brutalnie i tak szybko się demoralizują?"
    http://metro.gazeta.pl/Wydarzenia/1,126477,16965962,Zakowski__Prezesie_Kaczynski__co_sie_dzieje__ze_mlodzi.html

    OdpowiedzUsuń