wtorek, 4 listopada 2014

Non abbiate paura 2014



Zamknięci na dialog, wierzą tylko swoim, i to przede wszystkim sprawującym władzę?
U nas, w gminie Strachówka, z doświadczeniem okresu Solidarności, transformacji ustrojowej I Kadencji Polski Samorządnej, współpracy tzw. wspólnoty lokalnej na dole Polski i Kościoła: szkół, parafii, gminy, której dojrzałym owocem jest tzw. Rzeczpospolita Norwidowska - instytucjonalna już prawie, mająca swoją szkołę – ze sztandarem i hymnem - stowarzyszenie, publikacje, koncerty, wystawy... prawda się objawiła i jest opisana, opublikowana, a jednak jest wielu takich, którzy odwracają wzrok od rzeczywistości i wierzą tym, którzy jej przeczą! 

Władza na wyższym szczeblu, partyjnie umocowana, nie widzi, nie rozumie tej naszej rzeczywistości na dole. Od dwóch(?) lat także niestety w kościele parafialno-dekanalno-diecezjalnym. Oni wystawiają rekomendacje tym, którzy negują przedstawioną powyżej - i na wiele sposobów - historię, pamięć i tożsamość, dla swoich prywatnych i grupowych interesów.

Wstawili na swoje listy wyborcze, dali rekomendacje byłemu wójtowi Kazikowi Łapce, bo był wójtem przez 4 kadencje i przedstawił im pewnie swoją wersję historii, Krystynie-radnej-kandydatce-nauczycielce Zespołu Szkół im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej, dzisiaj głównej opozycjonistce przeciwko szkole (i jej dyrektorce), Solidarności RI z 3 Maja 1981, pamięci, tożsamości, i na nich tworzonej kulturze... Poziom personalny przechodzi na krajowy, kościelny... światopoglądowy? Uzyskują rekomendacje przeciwko pamięci i tożsamości, od dwóch partii PSL i PiS, od osób wysoko postawionych, ponad gminną rzeczywistością. Rzeczywistość partyjnych planów i rozgrywek, oraz interesowne poparcie osób (i struktur) kościelnych jest widoczne gołym okiem, jak Polska długa i szeroka?!

Co jest interesem osób wysoko postawionych i ich partii? Co jest interesem struktur kościelnych? Władza! Dominacja światopoglądowa? W osłonie słownej „wartości chrześcijańskich, ich tradycji dominowania...”? Rozmawiajmy głośno, otwrcie, publicznie o Polsce i o Kościele 2014. Non abbiate paura!
Bo chrześcijaństwo XXI wieku jest już inne. Pamięć i tożsamość, ufundowane na prawdzie, wolności, osobie i jej godności, odpowiedzialności... Nowe/stare chrześcijaństwo jest przedyskutowane, przegłosowane, skonfrontowane z tradycją i myślą współczesną na Soborze Watykańskim II, i w działalności soborowo-posoborowych papieży. Teraz ma Franciszka oblicze i coraz większe doświadczenie, Ameryki Południowej, Argentyny, dokumentu z Aparecida. Stare stare chrześcijaństwo boi się myślenia, dialogu, otwartych ludzi, społeczeństw ufundowanych na wolności, prawach osoby i obywateli. Boją się prawdy, że „człowiek jest drogą Kościoła”. Nie chcą o tym (o niczym?) z nami mówić. Najwyżej kazanie, z definicji w jedną stronę. Boją się. Nie boją się tylko swoich, potwierdzonych ślepym posłuszeństwem, bez dyskusji. Bez Słowa, które chce mieszkać między nami?! Ze swoim, o Nim, wyobrażeniem, podobieństwem i obrazem.

Jest prawda. Jest postawa miłości intelektualnej, sięgająca aspektów istotowych i konstytutywnych rzeczywistości świata, człowieka i Boga (jeśli ktoś wierzy). Aby przezwyciężyć kryzys sensu, którym naznaczona jest część myśli nowożytnej, konieczne jest otwarcie się na metafizykę. Właśnie fenomenologia może w znaczący sposób przyczynić się do takiego otwarcia (św. JPII, 2003). Opiszcie dobrze swoją rzeczywistość, wtedy nasze spotkanie będzie nie tylko możliwe, ale wyda owoc stokrotny. Dopóki się boicie, bo sami siebie nie znacie, nie rozumiecie, ani „swojego” świata, będziecie uciekać przed dialogiem z nami i ze światem całym, szykując różne formy autorytaryzmu, przemocy, despotyzmu.

Ze mną nie zamienią słowa w parafialno-dekanalno-diecezjalnym kościele, ale to przecież nie znaczy, że stoją z boku naszych dyskusji! Są mocno zaangażowani po jednej ze stron. Czy zdają sobie sprawę, co robią? Jaki fałsz, jakie zakłamanie, jest , będzie rosło za taką ich dwulicową postawę, z błogosławieństwem (świętościami) na ustach! Czy najgłośniej nie woła, nie trąbi Anioł Stróż Ziemi Wołomińskiej stojący na ołtarzu, jako wotum wdzięczności za czas, którego według Łapki i Krystyny i osób wysoko postawionych nie było?! Taki sam anioł stoi m.in. u arcybiskupów Głodzia i Hosera. Po ludzku to nazywa się świństwem i jeszcze mocniej. Na szczęście są porządni księża i biskupi. I jest Internet, więc oni są z nami, a my z nimi. "Pan z Wami! - I z Duchem Twoim/naszym". Nasza diecezja (osoby konsekrowane i nie, parafie, dekanaty...) - długo będziemy wszyscy chorować, gdy się wreszcie coś zmieni i zechcą słyszeć, widzieć, rozmawiać. To jest pewne, jak wzory w matematyce. Bo jest ni etylko (ich) "teologia",ale także prawa rozwoju społęcznego (Centesimus annus), socjologia (także s. religii), psychologia, nawet jest Instytut Statystyki Kościołą Katolickiego, w którego badaniach prawda wyjdzie, czarno na białym tylko trochę czasu potrzeba.

Fenomenologiczno-metafizyczne chrześcijaństwo (ewangeliczno-współczesna Dobra Zawsze Nowina) najpierw widzi, opisuje, uznaje to, co jest. Potem wyjaśnia, rozwija teorie, pokazuje sens. Ci, co najpierw mają teorię, wiarę, i głoszą w ciemno, jakby nie widzieli świata i człowieka przed i wokół siebie, sa reliktem i kandydatami na despotów i szkodników społecznych (także w ramach Kościołą). Tego, co jest -nic zastąpić nie może, dla wszelkich pstaw życiowych. To się nazywa REALIZM. Tylko w granicach relanego świata i jego pojmowania Bóg jest Żywy i Prawdziwy. 
Dla tych innych, zaślepionych, niedouczonych, ignorantów wiednych i bezwiednych panują konstrukty i utopie. Wynalazki, wizje zsubiektywizowane rządzą ich wyobraźnią i światem, w którym się zamykają. To, co jest, ma się posłuchać, podporządkowywać zawsze im (teoriom, cóż, jeśli nawet pięknie brzmiacym i dźwięczącym mową pobożnościową). Non abbiate paura 2014.

PS.
Na post post scriptum już od rana wisi:

wbrew niezrozumieniu

jestem szczęśliwym człowiekiem

bo moje oczy widziały
wydarzenia losy i historię
(po katolicku Zbawienie)
to co się działo w moim czasie
i wszystko rozumiałem w miarę
drogi-prawdy-życia swojego
- mowę faktów - wiarą i rozumem
z Panem Bogiem za pan brat
w osobie Jezusa Chrystusa z Nazaretu

człowieku poznaj samego siebie

jak się ojciec JP II święty czuje - sobą
odpowiedział na pokładzie samolotu
otwórz oczy uszy serce wiarę i rozum
non abbiate paura
jesteś i będziesz jeśli chcesz
drogą Kościoła
nawet jeśli księża i biskupi nie rozumieją
niech ci się tak stanie

     (wtorek, 4 listopada 2014, g. 9.32)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz