środa, 18 grudnia 2019

Popeerelowskie bałwochwalstwo PiS-KEP-Polski! Czyli - po co sędziowie? Po co sądy!

Leonardo da Vinci, grafika z tej strony

a) Prawo to nie wola państwa - partii, władzy - wobec mnie obywatela!
b) Człowiek jest miarą wszystkich rzeczy?
c) W ujęciu Karola Wojtyły, 
osoba jest podstawowym punktem odniesienia wszelkiej etyki, 
gdyż jako jedyny byt w świecie jest "kimś", 
podczas gdy wszystkie inne byty są "czymś". 
Zasadę tę nazywamy normą personalistyczną
d) dlaczego Kościół w Polsce nie broni godności człowieka
- także w osobach sędziów!

Sprawy są dużo prostsze, niż myślimy. Do dzisiaj były jednak jakby poza nami. Sądy – były dla państwa, władzy, konfliktów, pieniaczy… W PRL sądy i ich wyroki należały całkowicie do sfery władzy państwowej, czyli partyjnej. "Partia rządzi, partia sądzi". Byliśmy pionkami. Prawa człowieka? – a kto wtedy o nich słyszał, znał, i miał odwagę na nie się powoływać???
POWOŁYWANIE SIĘ NA PRAWA CZŁOWIEKA-OSOBY BYŁY TRAKTOWANE JAKO PRZESTĘPSTWO PRZECIW USTROJOWI. Jak dzisiaj - przeciwko PiS-KEP-owi (ich ustrojowi)!

W PRL, czyli w marksistowskim materializmie, "wzbogaconym" myślą Lenina i Stalina, nie było OSÓB, ani sumienia! Nie mogło być z najgłębszych założeń SYSTEMU WŁADZY I JEJ TEORII. Wpajano to w nas od żłobka, przedszkola, szkół… po prace magisterskie, doktorskie i profesorskie tytuły. Mysz osoby i duchowości nie miały PRAWA się przecisnąć przez żadną szparę. Na tym polega władza totalitarna. Wyprać mózgi. By rządzić masami, ludem podległym. Według nich WSZYSTKIE PRAWA SĄ TYLKO WOLĄ PARTII (PRZEZESA, NACZELNIKA, SEKRETARZA) - I JEJ WYZNAWCÓW-WYBORCÓW. Rozum w człowieku nie ma prawa działać niezależnie. Nie wolno powoływać się na inne prawa zapisane w kulturze człowieka na ziemi.

A jak to było na początku cywilizacji? Niech przemówią historycy i kulturoznawcy. Pierwsze „artystyczne” malowidła-twórczość człowieka mają 40 tysiące lat (na indonezyjksiej wyspie Sulawesi). Co „kazało” ludziom już wtedy malować na skałach? Co „rządzi” jednostkowym człowiekiem i zorganizowanymi przez warunki bytowania grupami, społecznościami, ludami, narodami. Od pewnego etapu historii (rozwoju, dziejów) także organizacjami miedzynarodowymi!

Musimy w Polsce i innych krajach post-socjalistycznych przyspieszyć dorastania obywatelskie. Musimy odzyskać zdolność-wolność samodzielnego-podmiotowego myślenia.

Historia jest nauczycielką. Znamy wszyscy postać Sędziego Sprawiedliwego w osobie króla Salomona (ok 1100 pne, syna Króla Dawida-Psalmisty), który potrafił znaleźć rozwiązanie, czyli roz-sądzić najtrudniejsze przypadki, nawet dziecka i dwóch matek. A skądże mu ta mądrość, ten talent… Pomyśl, pomyślmy głośno, odważmy się rozmawiać ze sobą o tym, także.

Historia prawa poda i objaśni etapy myślenia o prawach, sądach, sądownictwie, systemach.
Ja oddam tylko hołd trójpodziałowi władz, wiekopomnemu osiągniecie epoki Oświecenia!
Trójpodział ów – to taki „podział władz (władzy) – model organizacji państwa, w którym funkcje prawodawcze, wykonawcze i sądownicze są od siebie oddzielone i powierzone niezależnym od siebie ciałom. W swej dojrzałej formie został opisany w epoce Oświecenia przez Johna Locke'a i Monteskiusza. Stał się inspiracją dla konstytucji Stanów Zjednoczonych z 1787 roku. Przeciwstawiany jest modelowi jednolitości władzy państwowej”.

To odkrycie, dojrzała refleksja nad nami-ibywatelami w społeczeństwach i państwach, było schowane pod dywanami władz partyjnych PRL i innych dyktatorsko-totalitarnych systemów (dzisiaj Rosja, Białoruś, Turcja itd). Nie dawało się w żaden sposób pogodzić z przewodnia rolą partii, jedyną, jedynie słuszną.

W cytowanym już popularnym opracowaniu hasła w wikipedii czytamy dalej „Monteskiusz, zainspirowany dziełami Locke'a, w swoim dziele O duchu praw stwierdził, że posiadanie władzy skłania do jej nadużywania i łamania praw obywatelskich. Warunkiem zachowania wolności politycznej obywateli jest podział władz między różne, niezależne, wzajemnie dopełniające, hamujące i kontrolujące się podmioty. Pisał:
- Kiedy w jednej i tej samej osobie lub w jednym i tym samym ciele władza prawodawcza zespolona jest z wykonawczą, nie ma wolności, ponieważ można się lękać, aby ten sam monarcha albo ten sam senat nie stanowił tyrańskich praw, które będzie tyrańsko wykonywał. Nie ma również wolności, jeśli władza sądowa nie jest oddzielona od władzy prawodawczej i wykonawczej. Gdyby była połączona z władzą prawodawczą, władza nad życiem i wolnością obywateli byłaby dowolną, sędzia bowiem byłby prawodawcą. Gdyby była połączona z władzą wykonawczą, sędzia mógłby mieć siłę ciemiężyciela”

Dzisiaj nie ma już królów-sędziów Salomonów, i oświeceniowych myślicieli, ale mamy zapisane i uchwalone Powszechne Prawa Człowieka (osoby i obywatela).

Nie lubię (nie chcę) sformułowania, że prawa człowieka mają nas chronić przed władzą. Wolę – prawa człowieka formułują i ochraniają TO CO JEST ISTOTĄ CZŁOWIEKA. Istota człowieka zawsze mi była Gwiazdą Betlejemską, nie tylko przed grudniowym Bożym Narodzeniem.
Obawiam się – niestety - że zawsze będą władze państwowe (osoby, partie, układy, koalicje), którym prawa człowieka będą nie w smak. Niestety także organizmom religijnym, Kościołom, które swój splendor zawsze wiążą z władzą absolutną i posłuszeństwem funkcjonariuszy-wiernych-poddanych, ogólnie „ludu” (i cóż, że nawet Ludu Bożego).

Polska, Ojczyzna moja/nasza, nie dojrzała jeszcze do bezwarunkowego respektowania praw człowieka. Tako w państwie, jako i w Kościele – które dzisiaj ciągle tworzą-żyją w niechlubnym sojuszu tronu i ołtarza. Ręka rękę myje, co uwyraźniam w sformułowaniu PiS-KEP-Polska. Bez tego sojuszu nie popadlibyśmy dzisiaj aż w takie problemy!

APPENDIX

1) Każdy sędzia uczestniczy w definiowaniu „czym coś jest”, będą jedynie wolną osobą ze zdrowym rozumem uczestniczącym w kulturze tego świata (oczywiście także ustawodawstwa krajowego) – bez pytania kogokolwiek o zgodę na swoje myślenie, może oczywiście korzystać z ekspertów. Niezależność myślenia sędziów jest obrazą dla Prezesa i Kościoła w Polsce

2) JPII ONZ, 1995  – „fundamentem dążenia do wolności w naszej epoce są owe powszechne prawa, które człowiek posiada po prostu dlatego, że jest człowiekiem. Właśnie akty barbarzyńskiego deptania ludzkiej godności skłoniły Organizację Narodów Zjednoczonych do sformułowania, w zaledwie trzy lata po jej powstaniu, Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, która pozostaje jedną z najwznioślejszych wypowiedzi ludzkiego sumienia naszych czasów. W Azji i Afryce, w Ameryce, Oceanii i Europie ludzie z odwagą i przekonaniem powołują się na tę właśnie Deklarację, aby uzasadnić swoje żądania większego udziału w życiu społeczeństwa.” ("Od praw człowieka do praw narodów")

3) zrozumiałem samodzielnie i na własny użytek, że państwo to prawo. Trzeba walczyć o prawo (ad. stary studencki podręcznik Mecenasa z Annopola, Andrzeja Króla, „Der Kampf ums Recht”, Iheringa). Państwo jako istnienie i działanie w najwyższej formie zorganizowanych społeczeństw, określa wszystkie możliwe relacje między obywatelami w domenie publicznej (ruchu drogowego, sprawy nauczania, społeczno-rządowo… systemów wszelakich, resortów, stanowienia praw przez parlament… w prawo karne, cywilne… itd.itp.itd.) .

4) Listy, odezwy, apele, stanowiska rad uczelni (także macierzystych dla dr praw Andrzeja Dudy, PAD), organizacji międzynarodowych, w tym UE, ONZ… np „Władza sądownicza nie powinna być poddawana tego rodzaju naciskom… chaos, który został wywołany przez kolejne nowelizacje ustaw sądowych, zarówno ustawy o Sądzie Najwyższym, jak i ustawy o ustroju sądów powszechnych, prowadzi do stopniowego podporządkowania władzy sądowniczej władzy wykonawczej, politycznej, w sytuacji, w której konstytucja gwarantuje przecież równoważenie się tych władz" /Dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, prof. Jerzy Pisuliński/                                           

***

DOWÓD Z TOŻSAMOSCI

dowód kogo czego na co
dopełniacza zbiorów
które większe ode mnie
podmiotu myślącego
świadomości upodmiotowanej

ponieważ dużo piszę
w bardzo wielu miejscach
symultanicznie jak dzieją się dzieje
objawiam coś mimochodem

nie wiem co gdzie zapiszę i kiedy
na co zareaguję i w jaki sposób
a jedno jest pewne (to objawiam)
jedność tożsamości Józefa K
ciągle zachowywaną

można ten dowód inaczej tytułować
na przykład dowód z pisania
bo gdy ktoś dużo pisze
i to w bardzo różnych formach
jest także rozpoznawalny po stylu

tożsamość osoby i stylu
odbija większe sprawy Kosmosu
natury i ludzkiej kultury
tu doświadczanej kontemplowanej
jako prawda na tej ziemi (naszej ery)
ujęte w jedności całości
drogi-prawdy-życia (z małej/dużej litery)

(wt. 17 grud. 2019, g. 17.20) TU- Niezjednoczeni... PL

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza