czwartek, 25 stycznia 2018

Oskarżam polskie parafie, ich duszpasterzy i przełożonych


Wypełniam smutny obowiązek. Ba, misję. W imię dobra Kościoła w Polsce, nie przeciwko Niemu. Jestem jego cząstką, wszczepiony w Mistyczne Ciało Chrystusa. Nie może ręka zamachnąć się na nogę, albo na oko, lub wątrobę, o ile ktoś zmysłów nie postradał. Oskarżam o działanie przeciwko polskiej pamięci i tożsamości. Gdzież mi do wiedzy, doświadczenia i łaski stanu ojca Wiśniewskiego. Ja oskarżam analogicznie i proporcjonalnie.
Nie chcę pisać o konkretnych osobach. Dlatego tytuł i tekst nie jest tylko o mojej parafii (dekanacie, diecezji). Ale nie tylko przez delikatność. Przeczuwam, że dotyczy nie tylko mojej parafii. A skoro u nas to się dzieje… Wspólnota, jedno ciało, wielki szczep winny… sami dopowiedzcie.

Długo to już trwa. Wiele lat pisałem o problemie, coś jednak zdecydowało, że dzisiaj, aż tak radykalnie. Może dzisiejsze sprzężenie czasowe - w tym samym momencie udostępniałem posta sprzed roku z cytatem z książki JPII „Pamieć i tożsamość”, z fragmentem o mechanizmie zła rugowania pamięci i tożsamości za komunistycznego PRL... a w TV pokazywali relację z sądu w Lansing - dała taki sądowo-radykalny wyraz. Nadużycia osób posiadających jakąś władzę nad innymi, nie dotyczą tylko sfery seksualności. Na innym polu, bardzo polskim, Opatrzność chyba mnie wyznaczyła rolę „generała w obronie wykorzystanych/pokrzywdzonych osób i wspólnot” (tak nazwała sędzina oskarżającą ofiarę)? Moja „mądrość” nie wynika z teorii, wizji, koncepcji, planów (za)rządów, partii, stronnictw i episkopatów.

Moje pisanie jest tylko świadectwem, tego co się wydarzyło. Na moim obszarze życiowym, nie ojca Wiśniewskiego. Ale tego, co również jest darem. Dla mnie i dla Kościoła. Nikt nie żyje i nie umiera dla siebie.
Dokumentacja jest gruba. Samoświadomość Kościoła w nich ma moc decydującą. W połączeniu z pracą nad świadomością narodową, tożsamością osobistą, lokalną i rodzinną. Czyli to wszystko – co mnie/nas stanowi. Mam to szczęście, że Bóg postawił mnie tu i teraz w dziejach naszych. W czasach Jana Pawła II i Solidarności (Lecha Wałęsy). Na Norwidowej Ziemi (powiat wołomiński). Jest w nich IV Narodowy Wieszcz i jego dziedzictwo i Bolesław Prus, polska kultura i dzieje… Co stało się całością i jednością drogi-prawdy-życia w samoświadomej biografii osoby Józefa K. Z gatunku homo sapiens. Człowiek (taki) jest drogą Kościoła. A przyszłość człowieka zależy od kultury. Moim Mistrzem jest Karol Jan Paweł II Wojtyła. Święty Kościoła Katolickiego z rodu Polaków – z pełną samoświadomością Kościoła i polskiej kultury. Świadomość jest tylko kropelką w ogromie matematyczno-fizykalnego Kosmosu. Ale Jest!

Taki czas nastał u nas, a może i poza Polską, że sprzyja duchowi totalitaryzmów. Jedni chcą wykorzystać ten klimat świadomie politycznie, inni mniej świadomie, m.in. na polach religijnych oddziaływań. Tak jest moja obserwacja uczestnicząca. Dialog by bardziej wyklarował prawdę. Ale w moim (polskim) kościele dialogu nie ma. Jest tylko w słowach (nauczaniu) na szczeblu watykańskim.

W Strachówce, mojej gminie i parafii, jesteśmy jakby laboratorium. Procesy, które wśród nas zachodzą, są bardzo diagnostyczne. Samorządowa gmina jest jakby miniaturką państwa, analogicznie i proporcjonalnie. A parafia, ze wszystkimi odrębnościami i współzależnościami – jest, w miarę typową, polską parafią, i parafią Kościoła w Polsce. Wiele mamy wspólnego, i coś osobnego, swojego. Nie jest przecież tak, że całkowicie rozmywamy się w centralnej powszechności. Albo, że zamykamy się w jakiejś wsobności. Jednak ci, którzy nie poświęcą trochę wysiłku na pracę w pocie swego czoła, mogą gubić się i w jednym, i w drugim. Bez dialogu, ani do proga, a ten jest polskim przekleństwem naszych czasów. Tzn. jego brak.

Nadużyciem ludzi sprawujacych władzę (molestowanie, abuse…) – może najbardziej spektakularnym w zakresie tego posta – jest wyniesienie Wotów Wdzięczności za Wolność i Godność Odzyskane Czynem Solidarności z 3 Maja 1981 z naszej parafialnej świątyni. To znaczy sprzed ołtarza, bo podobno trafiły do… zakrystii. Jeden proboszcz (Kościoła Powszechnego w Polsce) ofiarowane Bogu i Ojczyźnie wota wyniósł przed ołtarz, któryś kolejny wyniósł, bez komentarza. Naciskany, odpowiada: - mam inną koncepcję Kościoła, konkretnie – wystroju naszej świątyni. Jest, jak większość wiejskich proboszczów z jednoosobową obsadą parafii, katechetą w szkole. Ba! Kiedy to zrobił, funkcjonował jeszcze Zespół Szkół (Podstawowa i Gimnazjum). Nazwa tej szkoły też ma wiele nam do (do)powiedzenia – im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej.

Ksiądz jest członkiem Rady Pedagogicznej i ważnym członkiem szkolnej wspólnoty! Ale on tego tak nie rozumie. On tego nie rozumie – jak większość polskich księży?! Z penością uważa się tylko za hierarchicznego przedstawiciela kurii (Kościołą). Jest poza kulturą, ponad kulturą, ponad zwykłą powszechną wiarą i rozumem, aintelektualny z natury (i święceń)? Jak to w ogóle nazwać?! Na razie nie spotkałem opracowań socjologicznych (uniwersytecvkich i kościelnych).
Poza tym nasz ksiądz proboszcz jest wyjątkowo dobrym człowiekiem, wyjątkowo pobożnym kapłanem i dobrym gospodarzem. Niczego ujmować nikomu nie zamierzam, choć nie mam co liczyć na symetrię, ogólnoludzką i kościelno-wspólnotową. Oni wszystko (?) traktują inaczej.

Norwid urodził się na naszej ziemi. Tutaj nabył tożsamości kulturowej (Z. Dambek). Papież przyznał się do niego (wyznał swoją miłość) i wskazał nam w słowach wypowiedzianych przed katedrą warszawsko-praską – „Witaj, ziemio mazowiecka, Ziemio umiłowana ze swoją bogatą tradycją religijną i ze swoją chwalebną historią… Trzeba tu dodać, że na tej ziemi urodził się nasz wielki poeta epoki romantyzmu Cyprian Norwid - poeta i myśliciel, który często w swoich utworach wspomina ze wzruszeniem dzieciństwo i lata młodzieńcze spędzone w tych stronach.”

To, że wzruszenie Polskiego Wieszcza i Papieża nie udzieliło się duszpasterzom na naszym terenie – trudno. Ale, że robili wszystko, abyśmy nie mogli dzielić się tym wzruszeniem, dumą… z powodu związków z jednym „z największych chrześcijańskich myślicieli Europy” (JPII) z młodym Kościołem z Belgii, z flamandzkiego duszpasterstwa młodzieżowego! Podczas ŚDM 2016! To zwykła granda, albo - mądrzejszymi słowy - kościelny woluntaryzm, niegodny ducha chrześcijaństwa, i chrześcijańskiej kultury (wspólnoty?). Bo coś tam, coś tam, sobie wymyślili, założyli, wykoncypowali. Cóż tam dla nich Norwid, kultura, soborowa nauka o obecności Kościołą w świecie współczesnym! I to coś więcej, z nauczania świętego Jana Pawła II o człowieku, polskiej kulturze, dziedzictwie, dwóch płucach w Europie itd.

W ilu parafiach, przy ilu okazjach, słyszycie dobre słowa o polskich i europejskich przemianach 1989? Ja nie słyszałem. A święty Papież-Polak, świadek całej II połowy XX wieku, poświęcił im cały rozdział w encyklice pisanej dla CAŁEGO Kościoła Powszechnego (Rozdział III - Rok 1989)!
W ilu parafiach mogliśmy (mogliście) uczestniczyć w dyskusjach na temat wiary i rozumu w Roku Wiary 2012? W jakich miejscach w Polsce polscy dusz-pasterze, członkowie Rad Pedagogicznych i wspólnot szkolnych zainicjowali dyskusje, debaty, wydarzenia w Roku Wiary? W szkołach, w domach kultury, w świetlicach wiejskich, w salach konferencyjnych SWOICH gmin, w salkach przyparafialnych, plebaniach swoich lub świątyniach naszych.

Antydialogiczny Kościół (chyba trzeba w tym przypadku pisać z małej litery?) wyrósł w Polsce Wolnej! A nam się wydawało, że to już niemożliwe. Że będziemy wciąż podążać w stronę światła, wspólnoty, dialogu w wierze i rozumie, coraz bardziej sobie przyjaznych, służebnych. Taki głód czujemy. Taki głód tym bardziej, po doświadczeniu życiowo-osobowo-narodowo-powszechnym lat 80-tych XX wieku.
Jam nie z soli ani z roli… Dlatego to słowo „oskarżam”, choć bolesne, jest uzasadnione. Nie prowadzę badań naukowych nad opisywanym stanem rzeczy. Nie wyczerpię tematu. Ale i tego, co tutaj zawarłem, wystarczy?!
                                                                                                                                                      Ostatnia wypowiedź ojca Ludwika Wiśniewskiego, redaktora Cezarego Gawrysia, ks. Profesora Wierzbickiego, biskupa Pieronka… dodaje mi skrzydeł. Jest prawda. Prawda jest poznawalna, postawą miłości intelektualnej prowadzi do aspektów istotowych i konstytutywnych całej rzeczywistości człowieka, świata i Boga. Sekretarzu Episkopatu Polski, księże doktorze Pawle Rytelu-Adrianiku, czy nie uważa ksiądz, że Wasza (wszystkich, w imieniu których ksiądz się wypowiada) postawa instytucjonalna zwiększa polskie podziały!

W duchu wspólnoty Ludu Bożego, katecheta, mąż, ojciec, samorządowiec, naoczny świadek swego czasu i autor, Józef Kapaon.

BTW. 
Ten materiał był nagrany dla naszych gości z ijd.be przed ŚDM/WYD 2016. I z taką płytą CD wrócili do swoich domów. Nasz Kościół, czyli diecezja, parafia, dekanat nie widza w TYM wartości dodanej Nowej Ewangelizacji... bo jeśli coś nie od nich wychodzi?!

***

ŚDM W STRACHÓWCE (1)

                      /biskupom, księżom
                      Ludowi Bożemu diecezji
                      mojej diecezji i parafii/

zamiast radości przypiętej do ramion
ciężar wielki (przemilczeń)
nie zwykła droga-prawda-życie
historycznych zdarzeń realnych
ciała uduchowionego
ducha ucieleśnionego
spotkania przyjaźni
z wiarą i rozumem
ale czyjeś plany na swój porządek (świata)
na sukces karierę
ostatnią owieczkę zabiorą biedakowi
Ty nas uratujesz Panie
pod Twoją obronę się uciekamy
Matko Boża z Annopola
bo człowiek jest droga Kościoła

     (niedziela, 24 stycznia 2015, g. 9.12)

***

ŚDM W STRACHÓWCE (2)

                                /religia wolności osoby 
                                (religia myślenia osobowego 
                                 wiary i rozumu osób ) 
                                i religia posłuszeństwa instytucyjnego/

przygoda Strachówki
i nas w niej z nią
jest przygodą całego Kościoła
z wiarą i rozumem
mało kto zdał sobie z tego sprawę już
ale na pewno więcej to pojmie
w historii
za naszego życia
i po śmierci
Amen

       (poniedziałek, 15 stycznia 2016, g. 11.08)

***

KOD-PIS

             /katol zbuntowany to ja/

oni nawet przepiszą kod dna
jeśli znajdą możliwość
by nowego polaka-człowieka
wyhodować na wzór prezesa
wzór i podobieństwo i klon

nowe księgi liturgiczne
Polaczkom katolom napiszą
na kepiskopat zawsze mogą liczyć
kepiskopat ubezpiecza ich zmiany
od strony mentalno-moralnej

mogą szaleć na scenie politycznej
mając za sobą katedry i kościoły
budynki i instytucję
trudno nazwać świątyniami
ich Polak zbiorczo wierzy i ani piśnie

myślenie samodzielne się nie obudziło
jeszcze po PEEREL
są masy i liderzy partyjno-kościelni
osób z wiarą i rozumem prawie nie ma
dialogu się boją jak ognia diabelskiego

        (środa, 25 stycznia 2017, g. 10.46)

***

BREXIT i ASYŻ (ODWROTNIE)

                 /aby stanowili jedno/

wali się mój świat z hukiem
i z przemilczeniem najbliższych
w gminie parafii diecezji
śmierć sobie żwawo poczyna

budzą mnie ze snu
wstaję i piszę świadectwa
to powinność (myśl serdeczna)
młodzi będą musieli odbudować świat

świat swój zbudować już nie mój
znaleźć to co łączy (myśl serdeczna)
co jest wspólnotą
aby znów byli jedno (i oikoumenē)

ja miałem opór wobec PRL
papieskie konklawe dla Polaków
Taize Solidarność Annopol
Katechezę Norwida samorząd

      (środa, 25 stycznia 2017, g. 7.30)

***

UKŁADY POPRZECZNE

            /biskupowi Markowi Solarczykowi/

tożsamość im przeszkadza
tworzy świat osobowy
poprzeczne układy są maszynopodobne

po co tożsamość
nieraz się pytają moi czytelinicy
żeby być osobą (świadomą)

nie bycie osobą nie boli
ale tylko do czasu jakiegoś
po to (co) się jest człowiekiem

i parafia potrafi
także niestety polska
być przekrojem poprzecznym

odczłowiecza
pozór zachowując
wspaniałej pobożności

trzeba być człowiekeim
całym
z kośćmi ciałem emocjami

człowieka nie wolno podrabić
inżynierią społęczną
ani kościelną

     (wtorek, 31 października 2017, g. 8.50)

***

NAD SOBĄ

             /ks. Emilowi/ 

żałuję
że nie żałuję
że grzech mój
nie zawsze mam przed sobą

nie żałuję
że o tym piszę
że w wydarzeniach
widzę słowo Boże
do mnie także skierowane

Misericordiae Vultus
nade mną nad nami
rozjaśnione świeci


    (czwartek, 21 stycznia 2016, g. 10.12)

***

KATOLICYZM W POLSCE

dziwna ale konieczna
rzecz się objawiła nam
długo po starożytnych Trzech Mędrcach

że powstały dwa katolicyzmy 2016
księżowski i ludzki
oni nie chcą nie potrafią
być kościołem w świecie
współczesnym nam
nie chcą nie potrafią
z nim z nami rozmawiać
wiarą i rozumem

rzecz konieczna i posoborowa
człowiek jest droga Kościoła
możemy im wyjaśnić tłumaczyć
i nauczyć
jak fińscy uczniowie
swoich nauczycieli
w dziedzinie informatyki 

    (poniedziałek, 18 stycznia 2016, g. 14.54)

***

PEŁNIA

         /powrotność dozwolono-zalecana/

pełnią jest prawda
bo co
zgodność wszystkiego
ze sobą samym

prawda nas wyzwala
od czego
od wszystkich zależności
w świat niepodległy

prawdo Ojczyzno moja
mieszkam w Tobie
wchodzę w Ciebie co dzień
co noc jak w wieczność

jak w szczęście
które wiecznie trwa
jak w światło
tożsame co do istoty

czy to chciałem powiedzieć
sprawdzam na koniec
chyba tak
choć temat sam prowadzi

dopiszę tylko
że chciałem utrwalić tę chwilę
kiedy do mnie mryga (zaprasza)
w wieczne zachwycenie

tak
w pełnię z nią wejść mogę
jak dawniej król Asioka
albo jakiś mnich inny

ważne tu teraz
że zawsze jest pod ręką
bramą wieczności można zwać
prześwitem bycia i inaczej

współ-świątynią się staję
kontemplując prawdę
miał tego świadomość
Jan Paweł Wielki

uczestniczę w tym samym
fascynujacym przedsięwzięciu
drogi-prawdy-życia
wolnej osoby

    (środa, 24 stycznia 2018, g. 21.24)

***

POWROTY DO...

             /prawdo Ojczyzno moja.../

do prawdy najlepiej
w której mieszka doskonałość
dostępna tu na ziemi

wracam więc do medytacji
w którą wszedłem niedawno
dni parę

pierwszy raz tak mam
że mogę do niej wracać
kiedy chcę

o świadomości narodowej
samoświadomości Kościoła
do Prusa Norwida JPII i Soboru

to jest taka pełnia
że sycić nie przestaje
od rana do nocy i w noc

   (wtorek, 23 stycznia 2018, g. 20.48)

***

SAMOŚWIADOMOŚĆ KOŚCIOŁA

         /wstęp ogólny św. Karola Wojtyły/

i któż z nas to pisze
każdy może
kto poznał samego siebie
i skrzydła wiary i rozumu ma

dziwię się pytającemu
bo jeśli wierzący znać powienien
to samo co ja
będąc światynią Ducha

czy nie wiecie że jesteście świątynia
Ducha Świętego czyli Boga
czemu nie żyjecie Ewangelią
Dobrą Nowiną Biblii

codziennie czas spędzam w światyni
kontemplując prawdę na dwóch skrzydłach
dziwię się że pytacie za plecami
a rozmawiać ze mną nie chcecie

człowiek jest drogą Kościoła
jest nią każdy czlowiek
ma swoich świętych i mędrców
ale każdy z nas nią jest

o tym był Sobór Watykański II
podzielił się z nami myśleniem
osoba i wolność mu jaśniały
dał nam samoświadomość

obchodzone były rocznice
pięćdziesięciolecia (pół wieku)
otwarcia i zakończenia
ale chyba tylko przez papieży

lud jak nie wiedział tak nie wie
nie powiedzą mu dusz-pasterze
obchodzą go wielkim łukiem
unikają pracy w pocie swego czoła

wiarę z rozumem połączą znów
kiedyś pokolenia nowe
inaczej atrapą się stanie kościół nasz
budynkiem bez ciała i ducha

     (poniedziałek, 22 stycznia 2018, g. 9.45)

PS.1
Katolicki Uniwersytet Lubelski atakowany jest przez różne środowiska. I te z lewa i z prawa, atakowany jest także niekiedy przez środowiska kościelne - pisze dziekan Wydziału Filozofii KUL. Pora zrozumieć, że bez tego uniwersytetu nasze społeczeństwo by zwyczajnie kulało… Należy jednak pamiętać, że bezcenna dla nas tożsamość uniwersytetu katolickiego jest podwójna: katolicka i uniwersytecka… W czasach komunizmu jeden z najwybitniejszych polskich uczonych, a przy tym stanowczy ateista, Tadeusz Kotarbiński, głosił na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim wykład pod tytułem dlaczego jestem ateistą? Wtedy nie zarzucano Uniwersytetowi, że odchodzi od Kościoła… Ksiądz Karol Wojtyła, prowadząc w Lublinie zajęcia z etyki, często z uznaniem omawiał Kotarbińskiego na pierwszym wykładzie. Nie spotykał się z zarzutem propagowania ateizmu… Studiowanie wymaga wolności, w którą wpisana jest nadzieja na znalezienie prawdy, ale również ryzyko błędu. Konfrontacja z teoriami nowymi, dyskusyjnymi, wątpliwymi, błędnymi, a nawet szkodliwymi jest nieunikniona."  (dziekan Wydz. Filozofii KUL)

PS.2
Zdjęcie ks. dr Pawła Rytla-Andrianika  z tej strony.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza