wtorek, 23 lipca 2013

Od Afryki, po Europę, Rzeczpospolitą Norwidowską i gminę


Tak dziś mój/nasz dzień się układa. Tak śpiewa się pieśń. Grażyna pierwsza otworzyła komputer, przed 7.00.
Najpierw doszły rytmy, śpiewy, tańce na mszy radosnej w Garoua Boulai w Kamerunie, w departamencie Lom-et-Djerem. Zgromadziło sie na niej kilka chórów parafialnych i jedna "owieczka" i pasterka zarazem, ważna, filmowiec tym razem, która wróciła ze starego kontynentu, z Ojczyzny, po pracowitym zasłużonym – albo zasłużonym pracowicie – urlopie. Radość wielka, roztańczona, ubrana wszelako, zwyczajnie, ludowo, chóralnie, nawet w liturgicznym ornacie.

Europa czaiła się (skryła w czasie prześladowań?) pod progiem naszego domu. Domu wielkiego jak dwie gminy, Jadów i Strachówka? A może aż dwanaście, jak apostołów? Także. W niedzielę odbędzie się pierwszy etap, całkiem nowy w naszych gminach, parafiach i powiecie, bardzo starej tradycji wędrowania przez Europę do celu. Do grobu Apostoła. Dosłownie? W przenośni? Na wszelkie sposoby. LGD Równina Wołomińska dopięła projekt ścieżek Jakubowych pośród naszych pól, wsi, miast, naszych żyć. Wyruszy w drogę z Kamieńczyka do Jadowa, do parafii św. Jakuba! Arcybiskup - misjonarz Afryki i lekarz - odprawi i pobłogosławi. Czy będziemy umieli tak iść, śpiewać i radować się, jak Afryka! Tak być sobą! Pokaż, pokażcie, pokażmy swoje myślenie, to będziemy wiedzieli.

To, co robię (co piszę, pisanie jest robieniem) ma usprawiedliwić mój żywot cały. Życie? czyż nie po to jest? By znalazło wszystko! nie coś. Po to każdego dnia, a zwłaszcza samoświadomy 60-latek budzi się, wstaje, przeciera oczy, myśli, medytuje, zapisuje.

Dla ostatecznych uzasadnień. Także dla, jeśli jeszcze żyjąca - rodziny. To jest twórcze myślenie, pisanie, działanie. Współ-kreowanie tego świata. Dla, jeśli żyjąca jeszcze, rodziny? Na pewno. Więcej, niż testament. Dużo więcej. Ostateczne uzasadnienie żywota, świata... ich, mojego, w ogóle. W takim żyję, w takim żyją i żyć będą kolejne pokolenia. Człowiek na ziemi. Pielgrzym. Ja, Ty, on, ona... “a ż  w  n i e b a  ł o n i e  t r w a m, g d y  o n o  d u s z ę  m ą  p o r y w a  i  z i e m i  t y l e  m a m, i l e   j e j  s t o p a  m a  p o k r y w a”.

W naszej tzw. wspólnocie lokalnej doświadczaliśmy przez lata tego stanu i symboliki wyjazdów i powrotów. Nawet początków i zakończeń kolejnego roku w szkole, dla dobra wspólnego, w (i dla) całej społeczności, zwłaszcza w rodzinach. Szkoła, Caritas, parafia szły (idą, iść zawsze powinny) razem. Msza święta przed wyjazdem, początkiem, czasem jako zwieńczenie. Rozśpiewanie drogi i wspólnoty. Zawiązanie wspólnoty, większej, niż miejsca zamieszkania i przekonania na życie, Polskę i świat. Odnajdywanie i odkrywanie pielgrzymiego losu. Takie były i jeszcze są nasze kolonie Caritas. Takie były powroty, w ramiona rodziców, opiekunów, naszej i Norwida ziemi, małej ojczyzny i wielkiej.

Dochodzi nam nowy początek i cel, Ścieżek Jakubowych w jednej, zjednoczonej Europie, Polsce, LGD, kościele. Czasem trzeba postawić znak zapytania w ciągu wyliczanym, ale to nie ja, nie w tym tekście.

Pielgrzymi jednoczyli Europę. Dochodzili, lub nie, do celu. Swojego życia też. Rzeczpospolita Norwidowska idzie szlakiem jednego z największych chrześcijańskich myślicieli naszego kontynentu. Rzeczpospolita Norwidowska jest pełna pytań. O sens, o cele, o uzasadnienia największe. Jest otwarta na wszystkich, nikogo nie wyklucza, nikogo nie blokuje, nie wyrzuca za drzwi... nawet w Internecie. Czasem musi tylko stawić opór anonimom zło czyniącym. Anonimy rozsiewają fałszywą wizję człowieka, Polski, Europy, kościoła... Anonim zdradza boskie powołanie pielgrzyma. Nie chce przyznać (wiedzieć), kim jest, skąd i dokąd idzie. Anonim jest ani polski, ani europejski, ani...
Chrześcijanin na chrzcie dostaje imię i oblicze, obraz i podobieństwo Najwyższego. Tajemnie zło czyniący (terroryści) rodowodem z innych korzeni, myśli, religii, sekt i kultury zakrywają twarz i tworzą fałszywe tożsamości. Sobie, gminom, krajom, połowom kontynentów nawet. Rodzą "wieczne", niekończące się konflikty i wojny.

'You' - are amazing! 'I' - am pretty OK!
'You and I' - that's powerful!
But 'We' - that can change the world..!

Dr Peter Schreiner, President of the InterEuropean Commission on Church and School said: “Dialogue is a value in itself that needs continuation. It is worthwhile exchanging views and arguments but there is no need to agree on everything. Also a change of perspectives is needed from “us first” to “we together” to carry on for the sake of all people in Europe in joint activities including education.” 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz