piątek, 30 listopada 2012

Mowa nieba - zapis dnia


Popołudnie zmieniło wszystko, czyli katecheza. Tak, czy inaczej - katecheza. Bo choć projekt z Lincoln nie jest religijny, to jednak jest głęboko kulturowy. Kultura jest wrażliwszą częścią naszego życia. Prawdziwa kultura nie może przejść obojętnie obok ważnych wydarzeń globalnych. Takim jest Rok Wiary (i Rozumu). Stąd nasze zadanie, pokaż wasz RW(i R). Pojechaliśmy do Domu św. Faustyny w Ostrówku zebrać materiał wszystkimi zmysłami i wnętrzem. Dotknęliśmy miłosierdzia, Miłosierdzie nas dotknęło, staliśmy się naocznymi Jego świadkami.

A dzień zaczął się byle jak i miał swoje byle jakie sprawy. Oto ich zapis (przepisuję z Facebooka):
1) Dziwny jest ten świat, w którym tyle światów, ilu ludzi, a tak ograniczony między nami przepływ.
2) Refleksja z samego dołu Rzeczypospolitej(?):
- pycha władzy, arogancja władzy, która nie chce spotykać się i rozmawiać o wspólnych sprawach, mając do dyspozycji wszelkie środki (sale konferencyjne, posiedzenia Rad Gmin, strony internetowe, budżet, nawet - o zgrozo - zaproszenia i wołanie zewsząd o spotkania i dialog) komentuje za plecami jawny publiczna wpis szarego mieszkańca, "że czuje się jak zbity pies". A to Polska 2012 właśnie!
3)  Ale jest też optymistyczna strona życia w Rzeczypospolitej Wierzących, rosnąca liczba znajomych, przyjaciół, współ-braci i współ-sióstr w Internecie, na Fb. Każdej i każdemu, który wspaniałomyślnie przyjmuje mnie do swojego grona odpowiadam, mniej więcej i podobnie - "Dziękuje serdecznie za przyjęcie do grona znajomych na Fb! Gorąco pozdrawiając, polecam siebie, dużą rodzinę, szkołę Rzeczpospolitej Norwidowskiej, parafię i gminę w STRACHÓWCE modlitwie... siostry, księdza, ojca, brata :)
" DOBRA NOWINA żyje! Możemy rozmawiać Dobrą Nowiną ze sobą, z Polską, z całym światem! ♥
4) Po PRL odziedziczyliśmy wizję społeczeństwa - żadną. Wizję człowieka - żadną. Wizję wspólnoty - żadną. Grantoza szaleje. Bogu dzięki (i papieżowi Benedyktowi XVI), że zaprosił nas do myślenia w Roku Wiary (i Rozumu) 50 lat po Soborze !! I DO DYSKUSJI OTWARTEJ, przełamując kompleksy i nawyki.
5) Andrij Pierwozwanyj ♥ - "Kult św. Andrzeja był w Kościele bardzo zawsze żywy. Liturgia bizantyjska określa św. Andrzeja przydomkiem Protokleros, co znaczy "pierwszy powołaniem", gdyż obok św. Jana pierwszy został przez Chrystusa wezwany na Apostoła. Achaja się chlubi, że jego pierwszym metropolitą był św. Andrzej". Mamy Syna Andzreja, który chrzest przyjął podczas Spotkania Ekumenicznego w Kodniu z rąk ojca Karola Lipińskiego, obecnego proboszcza Syberii. Wierszyna, jego parafia, w 2010 obchodziła 100-lecie. Nazjeżdżało się wtedy gości z Polski, że ho, ho, nawet Marszałek Bogdan Borusewicz tam był, przemówił, komputery podarował. Wierszyna jest ewenementem światowym, bo... przeczytajcie sami. Zobacz Synu Andrzeju gdzie mnie/nas dzisiaj poprowadziłeś! Jak trudno żyć, grzebać w świętościach i się nie wzruszać. Ale trzeźwięjąc uświadomiłem sobie, że trzeba do Kodnia gońca słać po Twój akt chrztu do bierzmowania. Eh! gdyby forsa była (już nie tylko na paliwo, ale i naprawy, opłaty itd. - nierealna sprawa) to by się tam pojechało. Śladami Sapiehów i turkmeńskiego Andrzeja.
6) Dotknąć Miłosierdzia Bożego! i pokazać światu (np. tak, jak stacja EWTN), jako naoczni świadkowie (EWTN) - ale zadanie dostaliśmy! - w Roku Wiary (i Rozumu), 50 lat po otwarciu Soboru Watykańskiego II, w ramach projektu "Korespondencja z Ameryką" w English Teaching, PAFW i NIDA. Zostaliśmy wybrani. Jak wielka jesteś RZECZPOSPOLITA NORWIDOWSKA ♥
7)  Ale na początku była rozmowa z Dobrą Nowiną. Więc, wróć tutaj :)
Zawsze zaczynam i wracam od-do Dobrej Nowiny. A po drodze, z Nią w dialogu zajrzę to tu, to do Turkmenistanu, Boliwii, Lincoln, Ne, USA, Glasgow i Szkocji św. Andrzeja, Włoch i Watykanu...

PS.1
Św. Andrzej (obraz i komentarz) z tej strony.

PS.2
Dużo serc w moich postach, ale chyba jeszcze więcej łez i wzruszeń.

PS.3
Uświadomiłem sobie, że Boh ljubit trojcu, więc skoro wymieniłem w jednym tekście ojców misjonarzy Andrzeja i Karola ze Zgromadzenia Oblatów Maryi Niepokalanej, to powinienem jak najszybciej dołączyć trzeciego, ojca Stanisława, który przeprowadził w pojedynkę Rekolekcje Pięćdziesięciolecia dla naszej parafii, stając się częścią naszej historii najnowszej i historii kościoła lokalnego w tej części diecezji warszawsko-praskiej. U Boga nie ma nic niemożliwego, nie ma nic nieważnego, zapomnianego, ani względu na osoby :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz