czwartek, 10 listopada 2011

Smutna wigilia

Fatalne mam samopoczucie. Fatalne także noce i sny.
Wreszcie do końca ściągnąłem "Zamurowanych", filmik o wewnętrznej granicy, która nie tak dawno (21 lat temu) dzieliła Berlin, Niemcy i Europę. Fatalnie mi się kojarzy. Żyję w podzielonej Strachówce. Nie ma komu zwołać nas na wielkie zgromadzenie, by choć spojrzeć na siebie, na swoje słoneczne (pogodne) lub pochmurne (burzowe) oblicza. W oczy szeroko otwarte na innych, własną historię i cały świat i oczy półprzymknięte(?). Na usta otwarte do błogosławienia i zaciśnięte do złorzeczenia(?). A może takie spotkanie, ze szczerą intencją, wygładziłoby wszystkie oblicza?

Póki co, stowarzyszenie Rzeczpospolita Norwidowska - z pomocą LGD Równina Wołomińska - zaprosiła wszystkich na URODZINY POLSKI, wspólne świętowanie 11 Listopada. Po mszy w intencji Ojczyzny, odbędzie się koncert Pieśni Patriotycznej, będzie urodzinowy tort, biało-czerwone balony napełnione helem poszybują w niebo.
Na wcześniejsze zaproszenia do wspólnego dziękczynienia za wybory 2010 i przy innych okazjach, nie było zainteresowanych.

Zwołanie to - ecclesia. Gmina - to ogół mieszkańców i terytorium. Są stowarzyszenia, w tym OSP, są koła gospodyń, szkoły publiczne i Gminne Forum Współpracy(?). Coś tu nie funkcjonuje. Coś się zatrzasnęło i skostniało w złych schematach wraz z 16-letnią epoką złej władzy. Na 21 lat samorządności!! Czy w ogóle możemy (można) wyjść z tego stanu rzeczy o własnych siłach?

Kisimy się. Wrzód rośnie, ropieje.

Dzisiaj dzieje się jakieś, podobno ważne zgromadzenie w sali OSP, świeżutkiej, dopiero co na nowo otwartej po remoncie. Szukałem na stronach www: gminy, powiatowego urzędu pracy, lgd i nic nie znalazłem. Może źle szukam?! Na szczęście jest tam Grażyna, opowie. Uczestniczyła w spotkaniu roboczym, przed, ma prezentować nasze stowarzyszenie, ale chyba też sama dopiero wczoraj się dowiedziała wszystkiego o tej imprezie(?!). Dziwny jest ten świat - od dawna.

Na stronie innych przyjaciół Strachówki jest informacja, że będzie drugie, równie uroczyste otwarcie tej samej sali, ale w innej konfiguracji (z marszałkiem Adamem Struzikiem(?!)). Wtedy pewnie to inne stowarzyszenie wystąpi w roli głównej. Czy to jest podwojenie walorów gminnych, czy kolejna zmyłka?

Kiedyś nikt oprócz mnie nie stawiał takich pytań, bo bał się wójta Kazika. Czy teraz znów tylko ja mam pytać wprost?

W śmiesznym świecie, śmieszne obrazki - piłkarzy Portugalii witają w Serbii rozświetlone choinki.Infantylizacja jest właściwszym imieniem tego, co się wśród nas dzieje, niż komercjalizacja i walka o wpływy. A propos, czy ustawodawca potrafi zachęcić samorządowców, żeby bardziej chcieli być sługami wspólnoty (tym ma być gmina), w tym także takiego typa, jak ja, niż politykami zabiegającymi od pierwszego dnia po wyborach o następną kadencję? To całkiem różne ścieżki i strategie. Dla pierwszych byłbym "umiłowanym" rozmówcą. Dla drugich - denerwującym ciężarem i przeszkodą na drodze kariery. Zamiast osoby (mnie) proszę podstawić "prawdę", wymowa i znaczenie zdań się nie zmieni.

Przecież za warunki życia w gminie, tzn, w gminnej wspólnocie mieszkańców i na gminnym terytorium ktoś odpowiada bardziej, ktoś mniej. Najbardziej samorządowcy, którzy chcieli być wybrani, a gdy już zostali wybrani złożyli uroczyste ślubowanie - "Wierny Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej, ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców."
Władza ma ku temu wszystkie możliwości. Łącznie (bo nie przede wszystkim) z budżetem.
Czy można służyć dobru gminy i mieszkańców, bez prawdy o historii gminy i życiu jej mieszkańców, o czym sami mieszkańcy publiczne mówią? Karkołomna teza. Na karkołomnych ścieżkach ludzie i instytucje się przewracają. Prawda trzyma się prosto, nawet w trudniejszych czasach, i na bezkresnej drodze do... Wieczności.
Tak, ja, czekam już tylko na koniec. Albo cud przemiany w bliższej i dalszej okolicy.

Oglądam jeszcze raz film o "Zamurowanych" i przeglądam gminną stronę www. Jestem 54430-tym odwiedzającym. W zakładce "historia" są dokumenty-wykazy sięgające dr Leona Bokiewicza (pochowanego na cmentarzu w Jadowie) z XIX wieku. Żadnego dokumentu z najnowszej historii! W tym roku (3 Maja!) obchodziliśmy XXX-lecie założenia gminnej Solidarności RI, w zeszłym - XX-lecie samorządu itd. Dziwne wrażenie - ta część naszej historii jest "zamurowana".
"Skany" dotyczą II Wojny Światowej, będę je cytował na swoich lekcjach, kładę nacisk na tożsamość i myślenie, dziękuję. Są jeszcze groby powstańców z 1863/4 w Boruczy i Kątach Wielgi. Słusznie, oni zginęli za wolność "naszą i waszą". My w 1980/81 nie zginęliśmy. Zgoda, ale pragnę wskazać i dać do przemyślenia słowa hymnu narodowego! Polska nie zginęła, bo my jeszcze żyjemy. Najpierw żywi, potem umarli powinni być w naszej pamięci i działaniach. "Żywy człowiek jest chwałą Boga".

W zakładce "wybory" są wyniki elekcji z dwóch kadencji 2006 i 2010. Czemu tylko dwóch??? DLA NICH WSZYSTKO SIĘ ZACZYNA WCZORAJ, WRAZ Z ICH NARODZENIEM (przynajmniej do życia publicznego(?!).

To, że są w naszej gminie "zamurowani" jest wynikiem przemyślanej działalności władzy i jej propagandy przez 16 (17?) lat. Miał/mieli w tym interes. Ale dlaczego dzisiejsza kadencja buduje na tej niesławnej historii, a nie na chwalebnej??? Niepojęte. Wstyd. W wigilię święta narodowego - straszny wstyd. Idzie w świat.

Nie chce mi się nigdzie wychodzić, wyjeżdżać, z nikim widzieć. JESTEM ZAMUROWANY. Reklamy zachęcają do troski o zdrowie. Po co?

Pocieszenie przychodzi z "telewizora", tzn. od Prezydenta Polski. Na spotkaniu z uczniami warszawskich szkół mówi o uśmiechniętym, nowoczesnym patriotyzmie. Te same słowa powtarzają jego dorośli goście, m.in. współczesny, najświeższy bohater kpt PLL LOT Tadeusz Wrona. Prezydent Bronisław Komorowski zachęcał także nas - współczesnych i żywych Polaków - "bądźmy dumni z tego, co współcześnie w Polsce udało się osiągnąć."
A nadając odznaczenia państwowe abp Tadeuszowi Gocłowskiemu, Zbigniewowi Romaszewskiemu i Andrzejowi Wielowieyskiemu wyjaśniał, że świętując odzyskanie wolności, musimy mieć postawę generalnej wdzięczności, min. tym wszystkim, którzy wpłynęli i wpływają na kształt naszego wspólnego życia w Ojczyźnie. Wspominał i dziękował Solidarności, bez której nie byłoby wolności i jutrzejszego święta! Prezydent zacytował poetę-noblistę "lawina bieg od tego zmienia, po jakich toczy się kamieniach" (Cz.Miłosz, Traktat moralny)).
I znów cisną się na usta słowa - wstyd, wstyd, tym, którzy takiego spojrzenia na historię najnowszą nie potrafią lub nie chcą w sobie odnaleźć.

Uśmiechnięte święto? Pytają aktorów, także zaproszonych do pałacu prezydenckiego - ale ci niewiele mają do powiedzenia, męczą się bardzo (Karolina Gorczyca, Agnieszka Więdłocha, Jan Wieczorkowski). Za to, są bardzo piękni. Dużo lepiej im idzie w śniadaniowych telewizjach i serialach. Nie bardzo nadają się na nauczycieli patriotyzmu.

Nie chcę być zgorzkniałym belfrem i myślę, że nie jestem. Spytajcie maluchów :-)
Ale z dorosłymi idzie mi znacznie gorzej. Najlepsze stosunki mam z... Bogiem. Otwieram czytania liturgiczne na jutro, chcę przemyśleć i ułożyć modlitwę powszechną (będą przecież uczniowie!).
Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że gdyby łączyła mnie/nas z innymi lektura Pisma Świętego, ten post byłby całkiem inny. Byłby cały uśmiechnięty.

GDYBY NAS ŁĄCZYŁA BIBLIJNA I PAPIESKA WIZJA ŚWIATA I POLSKI! Tu jest chyba pies pogrzebany.

Szczęka mi opadła, gdy przeczytałem tekst na jutro z Księgi Mądrości. Można go drukować w gazetach i mało kto zorientuje się, że nie jest pisany świeżutko współcześnie! Ma 2100-2200 lat! Moja/nasza Wigilia trwa. Czuwajmy, i bądźmy gotowi, bo w chwili, której się nie domyślamy, Syn Człowieczy przyjdzie.

PS.
Usunąłem zdanie wtrącone wczoraj. Że szkoła świętuje rocznicę 3 Maja 1981 roku. Przepraszam, chodziło - że szkoła pamięta i świętuje rocznicę 3 Maja 1794, Konstytucję 3 Maja, ale przecież nie Solidarność RI. Przepraszam. Jak za długo siedzę przed klawiaturą, oczy słabną, gubię się. Dzisiaj też umieściłem i wisiało coś na wyrost. Nie dojrzałem. To myślenie życzeniowe, oby tak się stało, by ludzie, którzy stali się autorytetem w naszym życiu przyszli z pomocą, z mediacją. Módlmy się. Amen.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz