wtorek, 22 listopada 2011

Świadectwo dla Teo-filów

Dawanie świadectwa przynagla mnie do pisania.

1) www.sps-strachowka.pl
2) Wielki projekt od Zachara
3) Wyklęty o Boniecki i niewyklęty (jeszcze) o Ksawery na Fb
4) List do o Madeja
5) Ankieta nt. mszy szkolnej
6) Kontrrewolucja oczami o Józefa
7) 10 lat Wspólnoty Mazowieckiej
8) Książka m Danuty i blog m Grażyny
9) Internet tuż, tuż (w drzwiach)
10) Zagadkowy Jezus dzisiejszych czytań mszalnych

Żyjąc, czemuś dajemy świadectwo. Świadczymy słowami, uczynkami, zaniedbaniami - całym sobą. Kto przemyślał dzieciństwo i wiek dojrzały, wie czemu świadczy.

Ad.1
Ukazał się mój komentarz, został zmoderowany pozytywnie. Cieszę się autentycznie i dziękuję.

Ad.2
To wielki tekst kulturowy. Stephen Hawking jest wielkim tekstem. Dla mnie także - korespondencja z Zacharem. Jeśli są jeszcze inni, oprócz nas, mieszkańcy gminy i okolic zainteresowani takim problemami, to może warto by zorganizować spotkanie przy herbacie i rozmowę bardziej publiczną?
Czytając "Wielki projekt", przepraszam, że etapami i powoli, jestem jakby w dwóch osobach. Współczesny JK i dawniejszy, dużo młodszy. Obecny - ma swoje doświadczenie życiowe i teorie (zależne od modelu) - realizm zależny od modelu, którego się dorobiłem. Ten młodszy, poszukujący, był chyba w gorszym położeniu (jak cała młodość).

Dzisiaj, poznając myślenie innych osób, zdaję sobie sprawę, jak inny jest mój świat. Tym , co mnie różni lub upodabnia jest doświadczenie wiary (religijne, duchowe, świata wewnętrznego). To nie jest sprawa samego chrztu i przynależności do kościoła. Przecież takich jest przytłaczająca większość (w Polsce), a bliskość (duchową) przeżywam z bardzo nielicznymi - reprezentuje ich Andrzej Madej, w jakiś sposób także Karol Wojtyła. To są ci, którzy zaufali i powierzyli siebie całkowicie Innej Rzeczywistości. Znaleźli ją w Jezusie z Nazaretu i całej tradycji biblijnej. W tym modelu zrealizowali całkowicie, lub już w większości, życie (siebie). W modelu, dla którego nie znaleźliśmy żadnej rozsądnej alternatywy. Naukowcy więc mogą tworzyć nieskończoną liczbę nieskończonych historii i teorii. Dla realnie istniejącego homo sapiens (z całym bytowym wyposażeniem i potrzebami) są one wiedzą ciekawą, może (kiedyś) pomocną technologicznie, lecz tylko dopełniającą mądrość prawdziwą o Zbawieniu i Życiu Wiecznym. (cdn. o "Wielkim projekcie", musi, o wolnej woli itp). No i na sobotę ks.S.Gaworek zaprasza na audycję radiową o podobnych sprawach.

Ad.3
Liczę na to, że oponentom i sympatykom księży Adama Bonieckiego i Ksawerego Knotz nie zabraknie chęci do dyskusji na Facebooku, więc tutaj pominę.

Ad.4
Muszę dziś napisać i wysłać, z prośbą o Jego list na XII Dzień modlitwy za Kościół na Wschodzie. Pierwszy list napisał rok temu. Jest Rektorem naszego - ciągle wirtualnego - Uniwersytetu Obywatelskiego LGD.

Ad.5
Trzeba coś zrobić, bo uginamy się pod ciężarem odpowiedzialności. Jak zyskać innych zaangażowanych we wspólne dzieło katolickiego wychowania? Trwamy i działamy we wspólnocie Kościoła Katolickiego żyjącego i modlącego się w parafii Strachówka.

Ad.6
Artykuł napisany przeze mnie (ojca Józefa, podkreślam ojcostwo w odruchu solidarności z ojcem Adamem, Ksawerym, Andrzejem...) we wrześniu jest wreszcie dostępny w druku (bieżący numer Łącznika Mazowieckiego). Czy stracił coś na aktualności? A może, wręcz przeciwnie, zyskał?
TEZA - po 20 latach tzw. transformacji ustrojowej ugrzęźliśmy - jako społeczeństwo - w materializmie i stagnacji. Jakbyśmy działalność JPII z 1979 roku (niech zstąpi Duch Twój i odnowi...) zrozumieli nazbyt dosłownie. Niech Duch Święty nadal odmienia oblicze Ziemi, zawsze, ciągle! Niech słowa jego modlitw i przemówień z 1979, i tu i tam powtarzane, trwają, dźwięczą nam w uszach, duszy, umyśle. "Postęp ludzkości musi się mierzyć nie tylko rozwojem nauki i techniki, w czym uwidacznia się wyjątkowa pozycja człowieka w przyrodzie, ale równocześnie, a nawet bardziej jeszcze prymatem wartości duchowych i rozwojem życia moralnego” (JPII, USA, ONZ, 1979). Niech Jego działalność trwa wśród nas - niech nam ciągle pomaga odzyskiwać prawdziwą HISTORIĘ, KULTURĘ I TOŻSAMOŚĆ. Takie jest powołanie (misja) Rzeczpospolitej Norwidowskiej.

Ad.7
Przepiszę tylko motto Programu MWS:
"Wolność i demokracja, raz wywalczona, nie stanie się wartością trwałą polskiej państwowości bez codziennej pielęgnacji i wzbogacaniu zdobyczy ogólnospołecznych, wypracowanych solidarnie w czasach przełomu ustrojowego krajów Europy Środkowej i Wschodniej."

O to - paradoksalnie - trwa najgłębszy spór wśród nas. O tym były moje dwa apele do władz samorządowych gminy. Pozostały bez odpowiedzi!! Więc gdzie jest ta Polska!

Ad.8
Książkę matki Danuty znam tylko z wczorajszych prezentacji medialnych. Blog matki Grażyny można przeczytać bez ograniczeń (bez blokowania nikogo przez administratora strony).

Ad.9
Wczoraj chyba faktem dnia - ZNAKIEM CZASU!! - było dociągnięcie kabla internetowego pod moje/nasze okno na świat. Teraz czekamy już tylko na podłączenie. Mamy nadzieję, że na koniec roku? Może na Gwiazdkę?

Ad.10
"Wtedy mówił do nich: Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie." Hmm, mam z tym problem, bo nie lubię i stronię od religijnej abrakadabry. Trzęsienia ziemi zostawiam sejsmologom, niebo astronomom itd. Znaków nie odrzucam, przeciwnie, cały (wszech)świat jest dla mnie znakiem Bożej Miłości dla człowieka-osoby. Muszę poszukać biblistów.

Mistycy dają inne podpowiedzi - "wola Boga i wola duszy są złączone w jednym, osobistym i wolnym przyzwoleniu”. Wówczas życie Boże ogarnia duszę i Bóg oddaje się jej jak oblubieniec oblubienicy. Duszy, która Mu się oddała całkowicie, Bóg nie tylko udziela łask, lecz daje siebie samego. „To jest ten wysoki stan zaręczyn duchowych duszy ze Słowem, w którym Oblubieniec świadczy jej wielkie dobrodziejstwa i bardzo często nawiedza ją z miłością” (św. Jan od Krzyża, Żywy płomień miłości).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz