czwartek, 15 września 2011

Tydzień Wychowania i Niedzielna Msza Szkolna



Zacząłem dzień od czytań z liturgii na dziś na stronie mateusz.pl. Jak ICT sprzyja katolikom i "wszystkim ludziom dobrej woli" (ulubiony zwrot w listach papieży i biskupów)!
ICT - to technika służąca informacyjno/informatycznej komunikacji ludzi. Chyba za mało o tym mówimy i w rezultacie komputery i Internet często zamiast łączyć - dzielą i sieją spustoszenie duchowe.

Czy taki stan rzeczy nie jest wołaniem o nieustanną dyskusję - co (i kto) czemu ma służyć? Jest to pytanie o cele i powołanie człowieka. Czy trzeba dodawać - szczególnie katolika? W tym określeniu już jest 'powszechność i uniwersalność'. Żaden katolik nie może być szczęśliwy inaczej, jak tylko wtedy, gdy jego szczęście jest "procentem od szczęścia Ludzkości" (C.K. Norwid, "Co to jest Ojczyzna").

Jak się okazuje, jestem zwierzęciem kościelnym w większym stopniu niż myślałem. Znów, jak koń artyleryjski, reaguję na trąbkę apelową biskupów. Przed laty usłyszałem ją na odprawie katechetycznej - "zorganizujcie parafialną katechezę liturgiczną". Tak się rozpoczęły w Strachówce "Niedzielne Msze Szkolne".
W tym roku mobilizacja przyszła wraz z listem pasterskim (dusz-pasterskim), który usłyszałem w kościele w Strachówce w ostatnią niedzielę. Tym razem biskupi sugerują możliwość szerszej platformy działania. W liście zwracają się do wszystkich "którym droga jest sprawa wychowania dzieci i młodzieży!" - wymieniając z nazwy "rodziców, nauczycieli [szkół i przedszkoli], duszpasterzy i katechetów, dyrektorów szkół oraz władze samorządowe". Inicjatywa może wyjść od każdego z nich.
Od razu przyszło mi do głowy wspomnienie o naszych niedzielnych mszach szkolnych - bo to się bardzo sprawdziło w poprzednich latach.

Oczami, sercem i duszą, całym sobą, pamięcią i tożsamością, wyobrażam sobie mszę przygotowaną przez wszystkich wymienionych przez polskich biskupów. Ach, cóż to byłby za cud (wychowawczy)! Bardzo możliwy (realny) w Strachówce - Rzeczpospolitej Norwidowskiej. Mamy nawet już dwóch sprzyjających organistów, jednego nauczyciela gitarzystę, rozśpiewane koleżanki nauczycielki chórzystki (także dyrektor GZEASz śpiewa w chórze), bardzo doświadczonego katechetę, chętne babcie, nie mówiąc o rodzicach, wójcie, proboszczu i dyrektorce :)
Cóż nam może stanąć na przeszkodzie? Starosta, wojewoda, minister? Ależ skąd. I oni są z nami i dla nas. Wszyscy zacznijmy wychowywać.

Ileż my możemy dać światu! Polsko, Polsko - chciej być Polską Jana Pawła II i innych świętych, bohaterów i poetów.

Z dzisiejszych czytań i komentarza:

Chrystus podczas swojego życia doczesnego z głośnym wołaniem i płaczem zanosił gorące prośby i błagania.
Wydobądź [mnie] z sieci zastawionej na mnie, bo Ty jesteś moją ucieczką. Ty jesteś moim Bogiem. W Twoim ręku są moje losy, wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.
Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie, okazujesz ją tym, którzy uciekają się do Ciebie na oczach ludzi.
Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Matka Boża, w towarzystwie garstki wierzących, wytrwała przy Jezusie do końca, podczas gdy inni opuścili Go, nie mając odwagi stanąć pod krzyżem.

PS.1
Przed dwudziestu paru laty (utarta forma gramatyczna), co starsi z nas jeszcze pamiętają, władza udawała, że rozmawia z narodem, a naród udawał, że jej słucha. Tak chyba nadal traktujemy listy biskupów (także listy i encykliki JPII). Czy nie mamy odwagi, jak przed 2 tysiącami lat, czy wstydzimy się, nasiąknięci wychowaniem w PRL? Dawniej uczono, że na listy się odpowiada. W 1985 roku młodzież z dekanatu legionowskiego odpisała na List Papieża do Młodych. Szczycimy się tym i szczycić się będziemy (i mam nadzieję, że szczycić się tym będą także nasze dzieci).

PS.2
Zdjęcia są antycypacją niedzielnej radości. Jej patronem jest św. Stanisław Kostka.
Cyprian Norwid zamyślił się, rozmodlił, przed grobem świętego patrona polskiej młodzieży.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz