wtorek, 18 października 2011

Nietuzinkowy katecheta

Nie dlatego, że bardzo utalentowany i nadzwyczaj pracowity. Dlatego, że prawie wszystko zapisuje i daje się wam poznać cały. A tacy są nieliczni. "Jak niewiele jest ludzi pragnących się objawić" (CKN). Nie robi tego, z czystej pychy swego żywota. Tak ma. "Odpowiednie dać rzeczy słowo".

Jedynym przedmiotem, który naprawdę znam, jest moje życie. Niczego lepiej nie zgłębiłem, zmierzyłem, zważyłem, obliczyłem. Więc staram się go oddać odpowiednim słowem.
Nawet wydaje mi się, że po to przyszedłem na świat. Tylko tej prawdzie mogę dać całkowite świadectwo. W sumie - to proste. MOŻE DLATEGO ODKRYŁEM, ŻE BÓG JEST PROSTOTĄ?

Myślę, że nawet dwa ostatnie posty wystarczyłyby, żeby mnie dość dokładnie poznać i nazwać. Tylko dwa a mówią tak wiele. Dlaczego? Może zbliżyłem się do ideału - dałem słowa, których nie wymyśliłem, tylko którymi nazwałem rzeczywistość dwóch dni (katechetycznych). Niedziela - przeżyta w świetle (promieniowaniu) mszy szkolnej i poniedziałek - w klasach i na korytarzu. Bo więcej już prawie nic.

Wczoraj rzucało już mały refleks na dzisiaj. Na kartkach-karteluszkach kartkówek. Przyświeciło mojej nadziei, że coś na nich znajdę. Lekko mi się poszło spać.
Jest. Nie, żeby wielkie rewelacje, ale coś jest. Prawie w każdej wypowiedzi coś podkreśliłem. Zebrane podkreślenia tworzą taką mądrość zbiorową 12-latków:

Klasa 6:
"Bóg jest mądry, pozwala nam w siebie wierzyć. Trzeba patrzeć na krzyż (w modlitwie). Dlatego, że mamy dobre życie, tylko szkoda, że umieramy. Nie każdemu życie płynie słodko, niektórym gorzej. Najwięcej zapamiętałam o szkole katolickiej w USA. Religia jest naszym przewodnikiem. Pieśń, której się uczyliśmy była naszą największą modlitwą, jak dotąd. Można powiedzieć, że człowiek bez wiary, bez Boga, bez kościoła jest jak ryba bez wody. Pan przynosił różne rzeczy (np. sznurkowy różaniec) i zawsze mówi, że nie ma wiary bez myślenia i że nie ma jednej metody, żeby znaleźć odpowiedź. Raz pan dał rysunki, których nie możemy zgubić.
"Co najbardziej zapamiętałem, zrozumiałem na temat wiary i religii?" - niektóre msze szkolne niedzielne na godz.10.30. Myślę, że religia, Bóg, wiara są bardzo potrzebne człowiekowi.
Myślę, że Bóg jest sprawiedliwy. Rozumie i wybacza winy. Wiara to nie tylko chodzenie do kościoła, ale także myślenie i poznawanie Boga z każdym dniem (życia). Religia to właśnie zgłębianie myśli i poznawanie Boga przez ciszę w modlitwie (odkrywanie Go) i myślenie.
Religia (katecheza) jest potrzebna, by każdy z nas mógł przez chwilę pobyć z Panem Bogiem. Bo sami nie zawsze potrafimy. Dzisiaj modlitwa była ciekawa i interesująca. Bardzo mi się podoba ta chwila wejścia do klasy w ciszy i spokoju.
Religia się przydaje. Wiara w Boga jest dobra - można się przyznać do (każdego) czynu, który popełniliśmy. Bóg jest sensem naszego życia, ponieważ wysłuchuje prośby i wybacza grzechy. Wiara jest (też) potrzebna do poznawania siebie. Modlitwa jest jak lekarstwo, gdy jesteśmy smutni, wystarczy się pomodlić".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz