czwartek, 20 października 2011

Prawie encyklika

Cudownie, są komentarze. Nawiązuję do sytuacji opisanej przez Andrzeja Madeja w książeczce "Dobrze, że jesteś". Jako młody wikary w Kodniu, wracał z jakiejś misyjnej wyprawy w Polskę. Była czarna noc, jesień, pusty autobus z Terespola do Kodnia. Pomyślał, że w domu czekają na niego listy, które w międzyczasie napłynęły. "Cudownie, czekają na mnie".

Niedobrze, żeby Człowiek był sam. Niedobrze, gdy nikt się do niego nie odzywa. Gdy go przemilcza, także jego bloga i wpisy na Fb. Własnym życiem potwierdzam biblijną prawdę. Także późniejszą, soborową - spodobało się Bogu zbawić nas we wspólnocie.

I od razu jesteśmy w oku cyklopa. Skoro potwierdzam w całej rozciągłości powyższe prawdy, to znaczy, że one wiernie opisują moje życie. To znaczy - ich Bóg jest moim Bogiem i nie chcę innego.
Czy to są wystarczające przesłanki w od-wiecznej debacie o Bogu, aby Go uznać za realnego i w Nim się zakochać? Dla mnie - tak. "Nie ma wiary (w Boga) bez myślenia".
Spodobało się Bogu i wymyślił Communio - Eucharystię. Jak każdy sakrament i ten jest potężnym znakiem i narzędziem!

Komentarze mają różne daty, a ja je dopiero dzisiaj zauważyłem i opublikowałem. Bardzo przepraszam Kubę i Jaśka. Może kiedyś zrobimy wspólną (międzypokoleniową i międzynarodową, globalną!) stronę? Wtedy nie byłoby takich przegapień. Trzeba mnie już prowadzić za rękę, zwłaszcza po powierzchni Internetu.

Boję się nadmiernie obszernych postów, ale chyba nie mam dziś innego wyjścia. Dam więc to, co już miałem, datując precyzyjnie, a odniosę się do tego, co otrzymałem od was, chyba dopiero jutro. Puśćmy doświadczenie przodem, w tym przypadku analizy i interpretacje muszą poczekać. Wybaczcie.

Wczoraj w nocy, gdy obudził mnie pies i nie mogłem zasnąć, godz.1.30, trochę popracowałem -
Z kartkówek klasy piątej - "Pan Bóg jest przy mnie, bo kocha każdego." Mój ulubiony temat to "Międzynarodowa współpraca szkół w ramach wspólnoty Kościoła Katolickiego". [Dla kogoś innego] - "Znaki miłości i nadziei", ponieważ:
- miłość - Bóg kocha nas całym sercem
- nadzieja - Bóg ją nam daje, gdy jest nam smutno.
[A dla trzeciego] - "Człowieku poznaj samego siebie". [Dla czwartego zaś] - "Dlaczego ludzie patrzą w niebo".
Bóg jest miłosierny, kocha nawet niegrzecznych. Jestem wesoła, kiedy o Nim mówimy. Problemem z religią jest to, że nie można się skupić przez naszych kolegów. Zaczynamy myśleć dopiero za progiem naszych drzwi [albo w świecie za zamkniętymi oczami]. No i możemy dzielić się myślami z innymi ludźmi. [Bo na religii] człowiek poznaje samego siebie - bardzo lubię to poznawanie siebie. Mój największy problem z religią to rozrabianie. Cały czas coś do kogoś mówię (rozmawiam). I nawet czasami chodzę po klasie. Chyba była tylko jedna lekcja, na której byłem OK (grzeczny)."
****
Dostojny Jakubie, Łukaszu, Teofilu - zbieram i ja wszystko po kolei, abyście i wy przekonali się o całkowitej pewności nauk, które głoszę. Dla mnie Dobra Nowina jest o tym, co jest, a nie o tym, czego nie ma.
Dlaczego jestem wdzięczny za ostatnią mszę szkolną niedzielną? - jako n-l, i ojciec. Bo, jako nauczyciel-katecheta znalazłem na kartkówce (kl.6) wpis o tych mszach. A jako ojciec - bo byliśmy całą rodziną u źródła życia, które nie przemija (wiecznego). I każdy miał jakieś konkretne zadanie w zbiorowym jej odprawianiu. W bardzo zmiennym i nietrwałym świecie ludzkich działań, często pozornych.

Katechezy 19.października.2011

Kl.3
Temat – Gry z Panem Jezusem
1.Znaleźć w tekście i akcie modlitwy 1-4 słowa od P.Boga (z pomocą "Ojcze Nasz")
2.Zapisać je
3.Powtórzyć (ze zrozumieniem) z największą liczbą kolegów i koleżanek

Kl.6
jw.
Na pytanie "kto chce ze mną powtórzyć słowa, które podpowiedział mi Pan Bóg" tylko O. i M. podnieśli rękę. Dobrze, że własne dzieci idą za mną i są otwarte na duchowe wyzwania. I tyle.

Kl.1
Ustawiam głośniki, podłączam, puszczam filmik na Youtube "Piosenki chwały". Słuchamy bez światła jarzeniówek, najpierw łagodnie, cicho, z czasem zrobi się crescendo. Maluję im słowami katedrę, wielki kościół, wysoki, z wielkim krzyżem, oknami wąskimi sięgającymi nieba, z kolorowymi obrazkami ze szkiełek, witrażami. Coraz głośniej. Wykorzystuję zapis i prezentację na tablicy, który pozostał po lekcji dla innej klasy. Jest o muzyce - wizerunek Chopina, są ilustracje i nazwy różnych instrumentów, słowa z muzycznej nomenklatury: pięciolinia, dyrygent, nuty.

Słuchając, mamy usłyszeć różne grupy wielkiego chóru z Cheshire: dzieci, gimnazjalistów, studenów, dorosłych. Każdą zmianę mają sygnalizować podnosząc rękę.
O czym jest pieśń? O Bogu - odpowiadają w mgnieniu oka.
Tak, a katedry są pięknymi pomnikami na cześć Pana Boga. Jakie imię słyszymy najczęściej w tej pieśni? Emmanuel. Bóg jest z nami – ćwiczymy na różne sposoby. Wychodzi jak na religijnej demonstracji - też na cześć Boga. Liczymy ilość użycia imienia Emmanuel w pieśni. Na koniec malujemy „Make joyful noise” - anioła z trąbą jerychońską. Tłumaczę słowa pieśni – a właściwie czytam z ekranu.
"Znak będzie nam dany, panna pocznie i urodzi syna, w którym będzie cała pełnia Bóstwa. Wszystkim narodom zaświeci chwała, światło i nadzieja, wszystkim, którzy przyjmą tę rzeczywistość (prawdę). Emmanuel, nasz Bóg jest z nami. Jeśli On jest z nami, któż przeciwko nam? Wszystkim, którzy żyją w ciemności śmierci, światłość zajaśniała. Jaka będzie nasza odpowiedź? Czy usłyszymy Jego głos? Jego, który nawet własnego Syna nie oszczędził, lecz wydał na śmierć dla naszego zbawienia. Nie ma na ziemi takiej siły w głębokościach i na wysokościach, która mogłaby oddzielić nas od miłości Boga w Jezusie."
Znamy te słowa z Ewangelii - to jest Dobra Nowina o zbawieniu i życiu wiecznym.
Katechetyczna moc tego filmiku płynie z korelacji dźwięku i obrazu. Widok buź, buziek małych dzieci i poważnych obliczy dorosłych wyśpiewujących na cały głos prawdę ewangeliczną porywa słuchaczy. I ich liczba, a każda grupa wiekowa w innych strojach.

W komentarzach, którymi ktoś miłościwie podzielił się pod filmikiem czytamy -
1) "Praise be to God for these children singing so beautifully. I listened to this once and can't stop singing it in my head!"
2) "How wonderful to see children singing about the Lord. This is how all children should be raised. Prov 22:6 "Train up a child in the way he should go: and when he is old, he will not depart from it". If parents don't teach their children the right way, the world will teach them the wrong way - the previous comments prove this. How many generations does it take for a country to become pagan? answer - ONE. All it needs is for one generation of parents not to teach their children about God."

Google tłumacz jest do pomocy, ale chcę podkreślić końcowe pytanie - Ilu generacji trzeba, żeby kraj stał się pogański? Odpowiedź - JEDNEGO. Wystarczy, żeby jedno pokolenie (rodziców) nie przekazało (nauczyło) wiary swoich dzieci.
Tę przeraźliwie realistyczną diagnozę możemy twierdzić i u nas. Problemy szkoły, to głównie problem rodziców, którzy zwolnili się z obowiązku wychowania swoich dzieci!!! Mówmy o tym głośno, przypominajmy im i sobie przy każdej okazji.

Kl.4
Jak wyżej.
Punkt trzeci notatki dla uczniów (ilu kolegów i koleżanek...) jest tylko propozycją. Przychodzi mi do głowy inna – kolejnym zadaniem dla uczniów będzie zadać te pytania nauczycielom, ale jeszcze tego dzieciom nie mówiłem, mają myśleć i wymyślać sami. Może warto sporządzić formularz, albo zbierać wpisy ew. rysunki w zeszytach, tak jak to robili w "Grze o wartościach" na festynie szkolnym. Możemy się stawać wspólnotą ewangelizacyjną (Nową Ewangelizacją) nawet w szkole publicznej. „Tylko gwałtownicy (szaleńcy) zdobywają Królestwo Niebieskie”.

Ale i w tej klasie znów usłyszałem to samo „nie chcę”, na propozycję mini-dialogu o i z Bogiem. Karolina po chwili sama(!) jednak zmieniła zdanie i powiedziała, że chce. Kiedy powtórzyła ze mną „święć się Imię twoje”, wszyscy się odblokowali. Co to znaczy? Co mówi o nas/was? Mam swoją intepretację, ale zachowam na razie dla siebie. Spróbujcie pomyśleć sami, będzie to z największą korzyścią dla każdego. Nie ma wiary bez myślenia. I człowiekiem się nie da być bez niego :)
Koniec lekcji i znów dopada mnie czarna rozpacz. Robią wszystko, ale nie to, o co proszę "stańmy w ciszy przed krzyżem". Dokładam modlitewne wezwanie - "Żeby jak najszybciej człowiek narodził się w nas/was." Niech to będzie stałą modlitwą pod krzyżem.

Kl.2
Chcą cd. serialu o Mojżeszu. To jest serial "opowiadacza" w mojej reżyserii i wykonaniu. Anioł Śmierci przeszedł przez Egipt i wyobraźnię. Ale mam coś na rozweselenie - pieśń o Emmanuelu. Jest z nami. My już nie musimy się bać Anioła Śmierci. Powtarzam w skrócie ćwiczenie z muzycznej edukacji w klasie pierwszej. Na koniec pieśni są spontaniczne oklaski i zachwyt dzieci - „Ale ładnie”. Aż mnie to zaskoczyło!
Więc przyjdźcie w niedzielę na mszę szkolną o godz.10.30, a za którymś razem może i my tak ładnie zaśpiewamy w kościele, z pomocą nauczycieli (jeśli uwierzą, że w ramach swojego zawodu dostali w pakiecie wielkie powołanie do włączenia się w budowę Królestwa Niebieskiego).

Kl.5
Pierwsza osoba od razu chce usłyszeć i powtórzyć ze mną słowa, które usłyszałem od Boga!
I to kto: Tomek, Natalia, Kuba. Wyrywają się wprost - co każe stawiać na nowo pytania o otwartość, wrażliwość i szczególne potrzeby tych, którzy do łatwych nie należą, którzy sprawiają - i doświadczają przez to także sami - kłopoty.
Tylko jedna niestety uczennica zapisała (usłyszała, znalazła) słowa „któryś jest w niebie.” A później namówiła dziewięciu kolegów i koleżanki, aby włączyli się do katechetyczno-ewangelizacyjnej "gry".

Najważniejszą kwestią jest – czy wierzę, że to Bóg chce powiedzieć mi (wskazać) te słowa i ukrytą w nich tajemnicę?! To, co dalej mam z tym skarbem zrobić, zależy ode mnie, mojej wiedzy i samowiedzy i otoczenia, w którym żyję (tzw. wspólnota lokalna – parafia, gmina...). Ale najpierw każdy z nas sam musi odpowiedzieć na powyższe pytanie.

Krótki zapis z dzisiaj - słysząc Grecja, widzimy dziś natychmiast na wewnętrznym monitorze ludzi i demonstracje. Nie demokrację i filozofów, ale KRYZYS, KRYZYS.
KOGO? CZEGO?
Dochodzę do tego samego wniosku co Andrzej Madej (Legionowo, chrzest Marianny) - Kryzys systemu wartości.

Długo musiałem myśleć, a i tak odpowiedź przyszła nagle, przez refleksję nad życiem naszej rodziny. Zauważyłem dziwny paradoks - wszystko się w domu i wokół (samochód) sypie, wali, a z drugiej strony jesteśmy wspólnotą (siedzibą) największych skarbów tego świata i społeczności światowej: otwartych, przyjaznych innym, dialogicznych, uznających obiektywną prawdę, samodzielnie myślących, odpowiedzialnych itd. ludzi.
I druga gorzka refleksja. Jestem katechetą, zaczynałem tę pracę w parafii, w katechizacji "przy kościele". Mam/y jednak wrażenie, że nasz los niewiele obchodzi wspólnotę kościoła, której służę całe życie. Dzisiaj pasterze mają dobrą wymówkę "los rodziny katechetów to sprawa państwa, nie nasza". Łatwe słowa, ale zły obraz wspólnoty uczniów Jezusa. Raz się zdarzyło na spowiedzi, że ojciec dominikanin spytał "jak wasza sytuacja materialna". Zatrzęsło mną, trafiło mnie potężne wzruszenie. Spowiednik zapytał, cóż takiego się ze mną dzieje? "Nikt w konfesjonale nigdy mnie o życie nie spytał, tylko o grzechy". "Boś się u mnie nie spowiadał." Brzmi jak anegdota, ale zdarzyło się naprawdę. Innym wielkim epizodem była kiedyś wizyta pewnego ks. dziekana, który wręczył nam kopertę, mówiąc "od księdza biskupa". Ordynariuszem był wtedy ks. abp Kazimierz Romaniuk.

Oczywiście, że jesteśmy wdzięczni Opatrzności za stypendia FDNT-żywego pomnika JPII dla Łazarza i Heli, ale i tak toniemy. A ja nie mam wrażenia, że nic nie robię dla świata i kościoła. Owszem przychylam się do opinii, że coś jest nie tak z tzw. globalnym podziałem pracy i sprawiedliwością w świecie (konkordat tego nie obejmuje).
Nie wiem jak "być powinno", ale powinno się o takich rzeczach rozmawiać nie tylko w konfesjonale u Dominkanów, ale i przy innych okazjach we wspólnocie wiary, nadziei i miłości. Mam przekonanie, że gdyby kościół (z dużej i małej litery) bardziej był wspólnotą, takich problemow byłoby mniej. Bardziej, więcej i skuteczniej mówilibyśmy wtedy o ewangelizacji i chwale Bożej. Dziś w Polsce "parafialnej" łatwiej jest rozmawiać o Palikocie, mając dobrą wymówkę, że on przecież chce wyprowadzić religię ze szkół.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz